panidanka
15.02.04, 19:46
Gini
jak już tak sobie na tym forum ponapisywałam różne rzeczy i tak sobie z
perspektywy czasu na nie popatrzyłam, to stwierdziłam, że to musi być bardzo
nieprzyjemne jak ktoś taki jak ja, kto ciebie nie zna nawypisuje tyle różnych
insynuacji oceniających twoją osobę i twoje poglądy, i to co jest tobie
bliskie, i z takim zaangażowaniem bronisz.
nie wiem, na jakiej podstawie i jakim prawem sobie przyznanym, odgrywałam
rolę „oskarżyciela” tego co nigdy nie miało miejsca i oczywiście nadal nie ma.
to chyba tylko przez jakiś osobisty „amok” słowo „ Żyd” słyszane i czytane
przeze mnie na h FA odbierałam jako coś (bo nie ktoś) poniżającego godność
osobistą jednostki i narodu.
ten antysemityzm, o który się oskarża kogokolwiek, to przecież tylko
wymysł „chorych” umysłów jest.
przyznaję się więc tutaj i w tym miejscu, że już sama myśl o istnieniu
kiedykolwiek chociaż jednej osoby o postawie antyżydowskiej (czyli
antysemickiej) jest li tylko wytworem mojej chorej wyobraźni, która uległa
kłamstwom powtarzanym przez wielekroć, że był jakiś Hitler i wymyślił sobie
sposób na: „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”.
bo przecież „kwestii żydowskiej” nigdy nie było, a nawet jak kiedyś była, to
było to bardzo dawno, bo jakieś 2000 lat temu i zostało zakończone raz na
zawsze, o czym wiedzą wszyscy, tylko mi się jeszcze zdawało, że ja Żyd jaki
jestem co ma urojenie, że jemu życie też się należy.
no, ale wiesz Gini.
ludzie mają różne urojenia, a moje było właśnie takie.
pozostawiam więc ciebie z życzeniem, aby z kolei moje urojenia o zbrodniach
na Żydach zostały zrekompensowane urojeniami o zbrodni Żydów na samym Bogu
wraz z urojeniami Żydów o zbrodniach Palestyńczyków.
Gini
niech prawda o urojeniach pozostanie z tobą.
D.
ps
mógł mieć Mell Gibson swoją „Pasję”, mogłam i ja mieć swoje urojenie