hymenos
28.03.10, 11:48
Natknąłem się na ciekawy artykuł w katolickim Tygodniku Powszechnym,
którym chciałbym szanowne towarzystwo forumowe zainteresować. Myślę,
że wystarczą cytaty z
Ptaków i ludzi
Andrzej Kruszewicz: Różnorodność, czyli wszystko. Jeszcze w
Białymstoku, skąd pochodzę, obserwowałem dzierlatki. Ziemia zryta
kołami ciężarówek, błotniste kałuże, do tego zarośla ostów i piołunu
porastające place budów na obrzeżach rozrastającego się miasta,
które sąsiadowały z polami uprawnymi – to były warunki wyśmienite
dla gniazdowania dzierlatek. Teraz nie ma tam śladu ani po
dzierlatkach, ani po spokrewnionych z nimi skowronkach – miejsce
życiodajnego chaosu zajęły nowoczesne osiedla, parkingi,
supermarkety. Zamiast jednak ubolewać nad cywilizacją, która je
wyparła, wolę podziwiać zaradność tych ptaków: dzierlatki wycofują
się na tereny bardziej dzikie wschodniej i południowej Europy.
W Azylu opiekowaliśmy się kiedyś sosnówką, a właściwie sosnówkiem,
bo to był samczyk (to mały ptak o szaro-czarnym ubarwieniu), którego
nazywałem Vis vitalis, bo był przykładem niespożytej wręcz siły
życiowej. Przyniesiono go poturbowanego przez kota. Szybko okazało
się, że jedna z nóg uległa martwicy i trzeba ją odjąć; zwykle ptaka
poddaje się wówczas eutanazji, bo po amputacji nie ma przecież szans
żyć na wolności. Tu nie miałem serca wykonać takiego zabiegu...
Ludzi zmieniła cywilizacja i kultura, ptaki wciąż przedstawiają sobą
czyste, żywe charaktery, często nawet charakterki – np. zachowania
kosów potrafią być nasycone emocjami, niemal teatralne, a życiowe
perypetie pełne napięcia. Zdarzają się zdrady, sentymentalne
powroty, nawet gwałty zbiorowe, samice porzucają partnerów po
wychowaniu młodych, by związać się z kimś innym i zająć się
następnym lęgiem.
Im bliżej pozna się ptaki, tym łatwiej dostrzec różnice w
charakterach poszczególnych osobników, tym bardziej że są one
przejrzyste, jakby przerysowane, niczym postaci serialowych. Tyle że
film to wynik konwencji, a ptaki takie po prostu są: żyją czystymi
emocjami, podczas kiedy my, ludzie, całe życie uczymy się je
skrywać. One manifestują potrzeby i przeżycia, nas cywilizacja i
kultura uczą maskowania, a bywa: i kłamstwa. Ptaki oszukują tylko w
sytuacjach granicznych, kiedy chodzi o życie, np. udają, że są
ranne, by odwieść drapieżnika złudzeniem łatwego łupu od gniazda z
pisklętami.