Gość: Emily
IP: *.dc.dc.cox.net
28.02.04, 16:38
Gibson jest niewatpliwie sadysta, ktory lubuje sie torturach i morderstwie.
Robiac sadystyczny film o Jezusie zapewnie przezywal orgazm, typowy dla tego
typu psychopatow. To chory czlowiek, ktory przyznal publicznie, ze latami
bral ogromne ilosci narkotykow, ktore "roztopily" jego mozg. Czlowiek
wrazliwy i naprawde wierzacy nie lubowalby sie pokazywaniu tortur. Chrystus
ma byc symboolem milosci, a film Gibsona na pewno jej nie wzbudza.
Przytaczam fragmenty artykulu z Guarian na temat Pasji Gibsona.
==========
In Rome, the veteran Italian film director Franco Zeffirelli, who himself
made a controversial film about the life of Christ, said Gibson
was "sinisterly attracted to the most unrestrained violence".
Gibson himself seemed ambivalent about the film's effect on him. In one
interview, quoted in the Daily Telegraph, he said of the New York Times's
film critic: "I want to kill him. I want his intestines on a stick. I want to
kill his dog."
=====