Dodaj do ulubionych

A po co w ogóle pójść na wybory?

16.06.10, 15:45
Główni kandydaci sprawnie wykazują braki swoich przeciwników, co ma
niezłe odzwierciedlenie na faqu. Bełkot pozostałych kandydatów jest
praktycznie niewidoczny. Na podstawowe pytania w sprawie prerogatyw
prezydenckich jakoś nikt nie chce odpowiedzieć i co ciekawe głośniej
i mocniej zapytać. Z tego wszystkiego wyłania się obraz, w którym
kadydaci to mdłe, obrzydliwe, niezdarne, nieporadne, fałszywe,
kłamliwe, złośliwe, głupie, nieznające się na niczym postacie. Po co
w takim razie iść na wybory???
Obserwuj wątek
    • rycho7 gest Reytana wobec Cimoszewicza-Kuklinskiego 16.06.10, 16:18
      hymenos napisał:

      > Główni

      Jest cieplo. Moge lec na ziemni i rozedrzec na sobie koszule. Czy czesto siem
      trafia taka okazja?

      Gdyby nie wyglup Cimoszki to pewnie bym olal te wybory. Cza siem znac na dzganiu
      elektoratu.
      • pro100 a co cimoszka zmalowała? 16.06.10, 18:27
        rycho7 napisał:

        >
        > Gdyby nie wyglup Cimoszki to pewnie bym olal te wybory.

        tez kandyduje?
        • rycho7 Re: a co cimoszka zmalowała? 16.06.10, 19:51
          Zdradzil lewusow, jak to u lewusow w zwyczaju.

          PO to partia liberalna ekonomicznie i konserwatywna swiatopogladowo.
          SLD to partia liberalna ekonomicznie i liberalna swiatopogladowo.
          PiS to partia lewicowa ekonomicznie i konserwatywna swiatopogladowo.

          Dotychczas Cimoszka perrorowal tak jakby byl z PiSu. Wczoraj poparl Komorowskiego.
          • hasz0 _________namówiła go Anna Jarucka z Miodowiczem 16.06.10, 19:57

            • hasz0 _____________Rządy Szatana w pełni 16.06.10, 19:58

              https://i.wp.pl/a/f/jpeg/24755/Ligfghdsff.jpeg

              Spłonął od uderzenia pioruna - zdjęcia
              W amerykańskim stanie Ohio podczas gwałtownej burzy spłonęła
              statua "Jezusa Króla Królów" stojąca przed budynkiem kościoła Solid
              Rock, w mieście Monroe. Według relacji policji, piorun uderzył w
              statuę Jezusa Króla Królów 14 czerwca, około godziny 23:15 czasu
              lokalnego.
            • rycho7 Re: _________namówiła go Anna Jarucka z Miodowicz 16.06.10, 20:00
              hasz0 napisał:

              >

              Ma osobiste pretensje, ze to nie jego kanonizowano i ze lewusy nie modlily sie
              na kolanach aby byl ich Bogiem. No bo wiara ateistow jest do zagospodarowania.
              • hasz0 ma teorię, ze agen. mają IQ 0MNIplexowe 16.06.10, 20:06

    • snajper55 Re: A po co w ogóle pójść na wybory? 16.06.10, 20:14
      A może sam kandydatów oceń na podstawie tego, co do tej pory robili ?

      S.
      • hymenos Re: A po co w ogóle pójść na wybory? 17.06.10, 10:04
        A oceniłem przecież, nie warci są oddania głosu.


        snajper55 napisał:

        > A może sam kandydatów oceń na podstawie tego, co do tej pory
        robili ?
        >
        > S.
    • ada08 A choćby po to, żeby wykreślić wszystkich 17.06.10, 18:19
      kandydatów. I tym sposobem powiedzieć co sie myśli o tych
      kandydatach, o tych wyborach, o całej tej "klasie politycznej".

      Ktoś (a może wielu?) pójdzie oddać głos na "mniejsze zło". A ja
      uważam, że tego nie należy robić. Nie należy głosować na zło (no,
      chyba, że ktos jest zafascynowany ZŁEM, to w takim razie powinien
      głosować na ZŁO większe, a nie na mniejsze smile)

      Ja odmawiam udziału w kolejnym głosowaniu na zło, mniejsze czy
      większe. Ale chcę wziąć udział w wyborach. Choćby po to, by
      zmniejszyć, o jeden głos, obciach niskiej frekwencji smile Więc pójdę
      i starannie wykreślę wszystkie nazwiska na liście smile
      a.
      • andrzejg a w ogóle to metoda skreslania jednego jest zła 17.06.10, 18:23
        Nasunęłaś mi Ado myśl...

        bo oto skreslamy swojego ulubieńca.
        Powinno się skreslać wszystkich poza jednym wybranym smile

        A.
      • hymenos Re: A choćby po to, żeby wykreślić wszystkich 18.06.10, 13:41
        ada08 napisała:

        > Ja odmawiam udziału w kolejnym głosowaniu na zło, mniejsze czy
        > większe. Ale chcę wziąć udział w wyborach. Choćby po to, by
        > zmniejszyć, o jeden głos, obciach niskiej frekwencji smile Więc
        pójdę
        > i starannie wykreślę wszystkie nazwiska na liście smile
        > a.

        Z tego może być obciach typu wyborcy nie potrafią głosować
        Niska frekwencja to sygnał żółta lub czerwona kartka dla
        polityków.
        W końcu wybory odbywają się w tle mundialu. wink
        • ada08 Re: A choćby po to, żeby wykreślić wszystkich 18.06.10, 17:09
          hymenos napisał:

          >
          > Z tego może być obciach typu wyborcy nie potrafią głosować

          To zależy od badania opinii publicznej przez sondażownie (ohydne
          słowo, nawiasem mówiąc). Którzy, jacy wyborcy oddali nieważny głos.
          A przede wszystkim (!) jaki był wśród nich odsetek zwolenników PiS,
          a jaki zwolenników PO. Bez tego kryterium (PO vs PiS) wszelkie
          działania sondażowni są bez sensu smile
          Bo jeśli duzo było nieważnych głosów z elektoratu PO, to..., a jesli
          z elektoratu PiS, no to... co innego smile

          > Niska frekwencja to sygnał żółta lub czerwona kartka dla
          > polityków.


          No tak, ale niepójście (kurde, co za słowo smile)) nie jest tak
          osobiste, jak pójście i wzgardliwe potraktowanie smile

          > W końcu wybory odbywają się w tle mundialu. wink

          Zdecydowanie! Przynajmniej w moim domu! Ale to nie znaczy, że ducha
          obywatelskiego zgasiliśmy smile
          a.
      • wikul Re: A choćby po to, żeby wykreślić wszystkich ... 20.06.10, 18:24
        ... i poczekać na królewicza z bajki, mądrego, przystojnego,
        wrażliwego, taki chodzący ideał, pozbawiony wad.
        Życzę powodzenia w oczekiwaniu. Możę Panbucek podeśle Polakom,
        coś takiego z nieba.
    • piq jak się chce mieć społeczeństwo obywatelskie,... 18.06.10, 14:32
      ...którego w Polsce nie ma, to je trzeba kształtować, czyli iść na wybory i
      dawać przykład. Politycy są tacy, jakich wyłoniło społeczeństwo i są do düpy, bo
      polskie społeczeństwo obywatelskie dopiero się tworzy. W gruncie rzeczy w
      interesie obecnych polityków jest, żeby społeczeństwo obywatelskie nie powstało,
      żeby było społeczeństwo gotowej papki w tiwi, które się karmi głupotą i tuczy na
      rzeź wyborczą zwaną demokratycznym wyborem. Ale chodzenie na wybory i branie na
      siebie obowiązku i odpowiedzialności choć chwilowo prezerwuje tzw. klasę
      polityczną, to na dalszą metę kształtuje mechanizmy i odruchy obywatelskie.

      Ja idę i głosuję wg zasady: w 1. turze za, w 2. - przeciw. Chyba że JKM
      przejdzie do 2. tury.
      • rycho7 gmeranie w zakamarkach pamieci 18.06.10, 16:22
        piq napisał:

        > rzeź wyborczą zwaną demokratycznym wyborem.

        Szela
        Wiosna Ludow
        Wandea
        Machno
        katarzy
        ...

        PS. Wielki Brat czuwa.
        • piq bardziej chodzi mi o drugie znaczenie rzezi:... 19.06.10, 02:27
          ...podtuczone bydło się szlachtuje i korzysta się z długiego i umiejętnego
          tuczenia pożywając z ciała jego.
          • rycho7 historia nie jest nauczycielka 19.06.10, 06:49
            piq napisał:

            > ...podtuczone bydło się szlachtuje

            To jest zajecie codzienne. "Religiancki" "porzadek rzeczy". Ja przypomnialem
            momenty kumulacji samoswiadomosci bydla. W przywislu bydlo zbyt jawnie jest
            bydlem. Jelitom brak finezji we wtresowywaniu miejsca w szeregu.

            Lepsi od nas bazuja na eksporcie biedy do krajow 3 swiata. My jestesmy krajem 3
            swiata, jezeli chodzi o jakosc "demokracji". W Mragowie laskawcow calujemy po
            butach za dostarczenie pustych puszek po karmie dla kotow.
            • hasz0 dureń R7 nie zrozumie, ze szpitale dlatego się 19.06.10, 19:41

              restrukturyzuje bo szpital publiczny nawet gdy ma zyski
              ma niewystarczajace fundusze na duże inwestycje.

              Niezależnie od tego ile z budzetu NAKRADNIE KOŚCIÓŁ.

              "Tanie państwo" i "słabe wobec "SILNYCH"

              zaś BARDZO mocne wobec naprawdę słąbych...choćby i najzdolniejszyc i
              nauczciwszych.

              Tego Rysiu jak widac nie zrozumiesz ...oczywiscie na PO_kaz!
              • rycho7 Re: dureń R7 nie zrozumie, ze szpitale dlatego si 20.06.10, 19:20
                hasz0 napisał:

                > ma niewystarczajace fundusze na duże inwestycje.

                Dlatego ja nie wyje o prywatezacji lecz z rzadka przypominam o poziomie
                finansowania. Z pustego i Salamon nie nalei.

                > Tego Rysiu jak widac nie zrozumiesz ...

                To jest oczywiste. Abys Ty Haszenku zrozumial to co ja rozumiem, to musialbys
                mnie czytac. Z doswiadczenia wiem, ze nie czytasz. A nawet jezeli czytasz to nie
                rozumiesz, bo nie chcesz rozumiec. Totez masz urojenia, ze nie rozumiem.
                • hasz0 _ależ rozumiem, Ty chcesz kontroli na wzór Chlebow 20.06.10, 19:31
                  wskeigo i Drzewieckiego ...realizowanej pzrez Sobiesiaka
                  poprzez wsoją córkę i Rosoła asystenta zatrudnionego z wpływu moich
                  podatków. By Sobiesiak mógł nie bać sie "terroru" państwowego.

                  Problem jest w kształecie NFZ i ubezpieczeń a nie kształtu
                  własnosciowego szpitala.

                  Dyrektor szpitala publicznego nie ma mozliwości wyegzewowania
                  należnych mu płatnosci za np. "nadwykonania" z NFZ.

                  Te które pod groźbą oskarzenia przez prokuratora musi wykonać!!!!!!

                  • hasz0 Re: _ależ rozumiem, Ty chcesz kontroli na wzór Ch 20.06.10, 19:35
                    takie to "metody" cyryla, ktorych jest wiecej i podobne...
                    jak np.

                    _______________"hHANDEL DŁUGAMI SZPITALI"_______

                    czyli z moich 100 zł ...cwaniak
                    w porozumieniu ze "SŁABYM PAŃŚTWEM" w stosunku do SILNYCH
                    ukladami...

                    spokojnie sobie zaierze wiecej niz 50%...bo to
                    "SŁABE" państwo przyjazne Palikotom
                    jest SILNE do słabych -bo uczciwych i przyzwoitych jak np. ja.

                    • rycho7 glosowanie nogami 20.06.10, 19:58
                      hasz0 napisał:

                      > "SŁABE" państwo przyjazne Palikotom

                      Ja stajac na glowie place podatki poza Rzeczykatobolszewicka. To jedyny sposob
                      abym oslabial tego potworka. Kazdy inny sposob tez wykorzystam jak bedzie
                      okazja. Obiecuje to sobie.

                      > słabych -bo uczciwych i przyzwoitych jak np. ja.

                      Bez wstydu siegasz do mojej kieszeni. To cala Twoja "moralnosc".
                  • rycho7 Re: _ależ rozumiem, Ty chcesz kontroli na wzór Ch 20.06.10, 19:52
                    hasz0 napisał:

                    > By Sobiesiak mógł nie bać sie "terroru" państwowego.

                    Namolnie niezmiennie pomawiasz. Nie zalinkujesz, nie zacytujesz gdzie jestem za
                    Sobiesiakiem. Ja wyraznie pisze o sobie, ze ja sie boje terroru panstwowego, jak
                    JTT, Kluska i tysiace innych "Al Capone" w polaczkolandii. I zgodnie z
                    Pasztunwali nie spoczne i bede straszyl potomkow az nie unicestwia tej hewry
                    katolo-fiskusow.

                    > Dyrektor szpitala publicznego nie ma mozliwości wyegzewowania
                    > należnych mu płatnosci za np. "nadwykonania" z NFZ.
                    >
                    > Te które pod groźbą oskarzenia przez prokuratora musi wykonać!!!!!!

                    Wiec po co zostal dyrektorem? Ma dusze bandyty?

                    Powyzej udowodniles, ze jedynie prywatyzacja ma sens. Ale inteligencja jest Ci
                    obca, wystarcza IQ miedzy nogami.
      • t_ete Re: jak się chce mieć społeczeństwo obywatelskie, 19.06.10, 11:52
        piq napisał:

        > Ale chodzenie na wybory i branie na
        > siebie obowiązku i odpowiedzialności choć chwilowo prezerwuje tzw. klasę
        polityczną, to na dalszą metę kształtuje mechanizmy i odruchy obywatelskie.

        I ja rowniez tak to rozumiem smile
        Zlosci mnie gdy na rzeczywistosc marudza ci ktorzy - prezentujac obraze na
        politykow - nie biora udzialu wyborach. To jest droga do nikad.

        tete

      • hymenos Obywatelskie społeczeństwo to na poziomie gminy! 19.06.10, 12:52
        piq napisał:

        > ...którego w Polsce nie ma, to je trzeba kształtować, czyli iść na
        wybory i
        > dawać przykład.

        Wybory prezydenckie to zwyczajny plebiscyt, w którym wybiera się w
        myśl zasady, kto lepiej wypadł w mediach. Nie potrafię dostrzeć
        kształtowania się obywatelskich postaw w udziale w medialnym
        spektaklu, w którym nikt i nic nie wie oraz jaki wpływ na obywateli
        będzie miał taki a nie inny wybór. Wrażliwość obywatelska kształtuje
        się przede wszystkim w najbliższym otoczeniu. To na tym poziomie
        zachodzą bezpośrednie relacje między wyborem na radnego czy wójta a
        środowiskiem, które nas otacza. Tu tu widać dbałość o
        infrastrukturę, porządek, wygląd osiedla czy wsi. Wybory wyższego
        szczebla to próba udziału w wielkiej polityce i dawanie mandatu
        ludziom, którzy będą reealizować jakieś cele. Jeśli te cele są
        bliżej nieokreślone, dawanie mandatu władzy nie ma sensu.
        • snajper55 Re: Obywatelskie społeczeństwo to na poziomie gmi 19.06.10, 13:29
          hymenos napisał:

          > Wybory prezydenckie to zwyczajny plebiscyt, w którym wybiera się w
          > myśl zasady, kto lepiej wypadł w mediach.

          To, że niektórzy tak głosują nie znaczy jeszcze, że tym właśnie są wybory
          prezydenckie.

          > Nie potrafię dostrzeć
          > kształtowania się obywatelskich postaw w udziale w medialnym
          > spektaklu, w którym nikt i nic nie wie oraz jaki wpływ na obywateli
          > będzie miał taki a nie inny wybór.

          To nie jest medialny spektakl. To są wybory prezydenckie.

          S.
          • hymenos Re: Obywatelskie społeczeństwo to na poziomie gmi 19.06.10, 13:31
            snajper55 napisał:

            > To nie jest medialny spektakl. To są wybory prezydenckie.

            Czy Twój kandydat zawetuje ustawy prywatyzacyjne dotyczące szpitali
            czy nie?
            • hasz0 ______ale mądrale ale mądrale! aż żal du'pę ściska 19.06.10, 13:55

              --
              _____________Co z Was karpha za ludziska?____________


              ___________Koza rabina:
              1*
              Bat = oszczerstwo neinawistne oszczerstwa załgane do
              ABSURDU_________zamiast arg. wobec ludzi rosądnch i pzryzwoitych.
              2*
              Narzucenie zakazu mowy nienawisci...aby strzec sie ripsty!

              _____________Lis i Żakowski to PiS-owwska TVP...!!!!!! sad

              _____________IPN...RPP...Bank Centr.

              ____________Gazprom...łupki...stoszcnie Smoleńsk..POWÓDŹ...

              rekordowy deficyt i pętla załuż....drogi...PKP...szpitale..


              czytaj baranie i ośle........
              TU->
              blogmedia24.pl/node/31183
              • hasz0 Re: ______ale mądrale ale mądrale! aż żal du'pę ś 19.06.10, 13:57

                corrige:

                aby strzec sie ripsty!
                aby Ustrzec się ripsty!


                ...
                ###################

                do sadu prywatyzacja........???????????..............cbdo!
                • hasz0 IQ gorsze od morale i etyki 19.06.10, 13:57

                  • hasz0 rozmawiacie z piq-iem?......to kim Wy jesteście? w 19.06.10, 13:58

                    wojej OCENIE?....KIM?
                    • hymenos Re: rozmawiacie z piq-iem?......to kim Wy jesteśc 19.06.10, 14:07
                      Uważaj, bo Ci IQ spadło z 19,5 na 9,5.
                    • piq widać wychodzą z założenia,... 19.06.10, 16:49
                      ...że lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć, a ty jesteś modelowym
                      przypadkiem głupoty. Nie chodzą do ciebie wycieczki szkolne, żeby dzieci
                      zobaczyły, jak wygląda prawdziwa głupota?
                    • andrzejg Re: rozmawiacie z piq-iem?......to kim Wy jesteśc 19.06.10, 17:51
                      haha

                      no zobacz, a z toba nie chcą rozmawiać...

                      żałosny jesteś z tymi swoim moralizatorskimi wstawkami

                      A.
                      • hasz0 AG sądzisz, że PO-kroju pczego IQ=F16tarcza offset 19.06.10, 18:38
                        albo AG-PO-papraniec, który
                        "daje sobie radę"...w warsztacie ojca - są
                        tymi, z którymi inspirujaco można porozmawiać?


                        Popatrz tylko co nowego napisał....nauczyłem chama,
                        trzymać gnojówkę picza za własnymi zębami? Nauczyłem czy nie?
                        ###############################################################
                        PO-paprańcu? ..smile)))))
            • t_ete a jaka tresc maja 19.06.10, 14:08
              'ustawy prywatyzacyjne' ???

              ja znam tylko wersje ustaw zdrowotnych zawetowana przez Lecha Kaczynskiego i nie
              byly to 'ustawy prywatyzacyjne' ...


              tete
              • hymenos Re: a jaka tresc maja 19.06.10, 14:19
                t_ete napisała:

                > 'ustawy prywatyzacyjne' ???
                >
                > ja znam tylko wersje ustaw zdrowotnych zawetowana przez Lecha
                Kaczynskiego i ni
                > e
                > byly to 'ustawy prywatyzacyjne' ...
                >

                Nie ma znaczenia. Nie posługuję się tu konkretną ustawą a
                pewną "symboliką" wykorzystaną w "kampanii". Skoro o prywatyzację
                spierali się kandydaci, to mniemam, że ci kto namawiają do udziału w
                głosowaniu odpowiedzą na pytanie co mieli na myśli kandydaci mówiąc
                o prywatyzacji.
                • t_ete to jednak wazne 19.06.10, 14:36
                  skoro dla PiS przeksztalcenie w spolke ze 100 % udzialem samorzadu - to
                  'prywatyzacja' ... przeciez Lecz Kaczynski zewetowal ustawe - uznajac ja za
                  'wstep do prywatyzacji'

                  tete
                  • hasz0 nie tylko "wstęp" ale potencjalna możliw.= PO zabl 19.06.10, 18:56
                    poprawkę majacą na celu niedopuszczenie do prywatyzacji

                    .......czego jeszcze więcej potrzeba spółce handlowej?

                    _____________PATRZ_________
                    pliki.powiat.pila.pl/zoz_wyrzysk/prez_zoz.pdf
                    ##############SKANDAL W WYKONANIU Borusewicza################
                    Cytat"Zapamiętajcie państwo, że efekty tej
                    prywatyzacji będą związane z głębokim podziałem społecznym - na tych
                    leczonych w dusznych 6- osobowych salach i tych leczonych w
                    klimatyzowanych salach, a obie te sale będą obok siebie" - mówił
                    prezydent.

                    Zaznaczył, że gdyby jego weto nie zostało odrzucone przez Sejm, a te
                    same rozwiązania wprowadzone byłyby przez rozporządzenia, to
                    zaskarży je do Trybunału Konstytucyjnego.

                    W ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił pakiet sześciu ustaw zdrowotnych
                    autorstwa PO. Zakładają one m.in. obligatoryjne przekształcenie
                    zakładów opieki zdrowotnej w spółki kapitałowe i przekazanie całości
                    ich kapitału samorządom.

                    W środę nad ustawami debatował Senat. Senatorowie zgłosili ponad 100
                    poprawek. Głosowanie ma odbyć się jeszcze na obecnym posiedzeniu
                    Senatu, które planowane jest do piątku.

                    Lech Kaczyński chciał, aby Polacy odpowiedzieli w referendum na
                    pytanie czy wyrażają "zgodę na komercjalizację placówek służby
                    zdrowia, która umożliwi prywatyzację szpitali".

                    Prezydent powiedział dziennikarzom, że na to co działo się w Senacie
                    patrzył z wielkim zdumieniem. "Nie chodzi o to, jak zachowała się
                    Platforma Obywatelska, bo ma tam większość i głosowała in gremio" -
                    mówił.

                    "Bardziej mnie dziwi sprawa profesora Zbigniewa Religi i to
                    podwójnie - po pierwsze, że chodziło o niego, autorytet w dziedzinie
                    kardiologii, ale też - nie ukrywajmy - chorego człowieka. Pokazano
                    tu coś, co bym określił jako bezwzględność, i to niezwykłą i bez
                    potrzeby" - zaznaczył Lech Kaczyński.

                    "Poza tym nie jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że nie mogę
                    uczynić swoim pełnomocnikiem kogo chcę, pod warunkiem, że jest
                    obywatelem Polski" - powiedział prezydent.

                    Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz nie zgodził się, aby podczas
                    debaty nad wnioskiem prezydenta o referendum w sprawie kierunku
                    reformy służby zdrowia Lecha Kaczyńskiego reprezentował poseł PiS,
                    b. minister zdrowia Zbigniew Religa.


                    Zdaniem Borusewicza, Religa jako poseł, którego nie mogą krępować
                    żadne instrukcje, nie może występować w imieniu prezydenta, bo jest
                    to sprzeczne z konstytucją. Ostatecznie w Senacie Lecha
                    Kaczyńskiego reprezentował prezydencki minister Andrzej Duda, a
                    Religa wysłuchał jego wystąpienia w sali obrad.



                  • snajper55 Re: to jednak wazne 19.06.10, 23:15
                    t_ete napisała:

                    > skoro dla PiS przeksztalcenie w spolke ze 100 % udzialem samorzadu - to
                    > 'prywatyzacja' ... przeciez Lecz Kaczynski zewetowal ustawe - uznajac ja za
                    > 'wstep do prywatyzacji'

                    No bo jest to furtka do prywatyzacji. Samorząd może swoje udziały sprzedawać.

                    S.
                    • t_ete Re: to jednak wazne 20.06.10, 01:19
                      snajper55 napisał:

                      > No bo jest to furtka do prywatyzacji. Samorząd może swoje udziały sprzedawać.

                      'furtka' owszem ; ale nie mozna stwierdzic ze sama ustawa 'prywatyzuje' ; ona
                      czyni samorzad bardziej odpowiedzialnym za gospodarowanie swoim mieniem - i
                      bezpieczenstwem zdrowotnym mieszkancow (miasta/powiatu/wojewodztwa); ja nie
                      mialabym nic przeciwko temu zeby pojawil sie jakis inwestor ktory chcialby swoja
                      kase wlozyc w szpital ;

                      wiesz Snajper ... nie chce mi sie wierzyc by ktos zechcial 'zrezygnowac' z
                      kontraktu z NFZ tylko po to zeby 'miec prywatny szpital' ; przeciez kontrakt z
                      NFZ to bazowe pieniazki ... a placacych pacjentow jest troche ale nie az tylu ...
                      doinwestowany, lepiej wyposazony szpital 'zje' konkurencje ... pod warunkiem ze
                      NFZ bedzie sie zachowywal jak 'prawdziwy' ubezpieczyciel a nie polityczna agenda...

                      tete

                      • piq póki co, NFZ jest największym płatnikiem... 20.06.10, 01:34
                        ...w służbie zdrowia i żaden poważny prywatny właściciel szpitala nie może sobie
                        NFZu olać, bo zbankrutuje w ciągu miesiąca.
                        • t_ete Re: póki co, NFZ jest największym płatnikiem... 20.06.10, 16:10
                          piq napisał:

                          > ...w służbie zdrowia i żaden poważny prywatny właściciel szpitala nie może sobi
                          > e
                          > NFZu olać, bo zbankrutuje w ciągu miesiąca.

                          Wiem. Jednak przeciwnicy przeksztalcen szpitali w spolki - straszac ludzi
                          prywatyzacja - wykorzystuja ich przeswiadczenie ze wykonywanie uslug medycznych
                          za pieniadze z NFZ - jest nieoplacalne ;

                          tete
                          • snajper55 Re: póki co, NFZ jest największym płatnikiem... 21.06.10, 01:25
                            t_ete napisała:

                            > Wiem. Jednak przeciwnicy przeksztalcen szpitali w spolki - straszac ludzi
                            > prywatyzacja - wykorzystuja ich przeswiadczenie ze wykonywanie uslug medycznych
                            > za pieniadze z NFZ - jest nieoplacalne ;

                            Oni stosują bardziej prostackie oszustwo. Oni wmawiają ludzi, że zabiegi w
                            szpitalach sprywatyzowanych są płatne, a w państwowych (publicznych) - darmowe.

                            S.
                      • snajper55 Re: to jednak wazne 20.06.10, 07:09
                        t_ete napisała:

                        > 'furtka' owszem ; ale nie mozna stwierdzic ze sama ustawa 'prywatyzuje' ; ona
                        > czyni samorzad bardziej odpowiedzialnym za gospodarowanie swoim mieniem - i
                        > bezpieczenstwem zdrowotnym mieszkancow (miasta/powiatu/wojewodztwa); ja nie
                        > mialabym nic przeciwko temu zeby pojawil sie jakis inwestor ktory chcialby swoja
                        > kase wlozyc w szpital ;

                        Ale, jeśli dobrze pamiętam, to prezydent właśnie o tę furtkę miał pretensje.

                        > wiesz Snajper ... nie chce mi sie wierzyc by ktos zechcial 'zrezygnowac' z
                        > kontraktu z NFZ tylko po to zeby 'miec prywatny szpital' ; przeciez kontrakt z
                        > NFZ to bazowe pieniazki ... a placacych pacjentow jest troche ale nie az tylu ...

                        No popatrz, sama wpadasz w koleiny wiązania kontraktu z formą własności
                        szpitala. Dlaczego prywatyzacja miałby się wiązać z utratą kontraktu ?

                        > doinwestowany, lepiej wyposazony szpital 'zje' konkurencje ... pod warunkiem ze
                        > NFZ bedzie sie zachowywal jak 'prawdziwy' ubezpieczyciel a nie polityczna
                        agenda...

                        Z tego co wiem, to NFZ w miarę przyzwoicie podpisuje kontrakty. Na gorszych
                        pozycjach są jedynie nowe (nowe, a nie przekształcone) szpitale. NFZ ma
                        tendencje do "przedłużania" kontraktów, więc nowa jednostka ma pewne trudności z
                        podpisaniem kontraktu. Jednostka przekształcona najczęściej dostaje kontrakt
                        podobny do tego, jaki miała przed przekształceniem.

                        S.
                        • t_ete Snajper :) 20.06.10, 16:07
                          snajper55 napisał:

                          > Ale, jeśli dobrze pamiętam, to prezydent właśnie o tę furtkę miał pretensje.

                          Wiem. Przypuszczam ze wynika to z myslenia ze tylko 'scisly' nadzor panstwa daje
                          obywatelom jakiekolwiek gwarancje ;

                          > No popatrz, sama wpadasz w koleiny wiązania kontraktu z formą własności
                          > szpitala. Dlaczego prywatyzacja miałby się wiązać z utratą kontraktu ?

                          Zle mnie zrozumiales smilenapisalam ze nie wierze by prywatny wlasciciel SAM
                          zrezygnowal z kontraktu z NFZ ;
                          sadze ze ludzie sa przekonani ze pieniadze na 'sluzbe zdrowia' sa zbyt male -
                          dlatego kompletnie 'nieoplacalne' dla szpitali jest wykonywanie uslug
                          kontraktowanych przez NFZ (dowodem jest zadluzenie szpitali)... obawiaja sie
                          wiec ze prywatny wlasciciel nie zechce podpisac 'nieoplacalnego' kontraktu z NFZ
                          - a oni straca mozliwosc leczenia ...

                          Ja wiem ze jest inaczej, mysle ze Ty takze smile

                          > Z tego co wiem, to NFZ w miarę przyzwoicie podpisuje kontrakty. Na gorszych
                          > pozycjach są jedynie nowe (nowe, a nie przekształcone) szpitale. NFZ ma
                          > tendencje do "przedłużania" kontraktów, więc nowa jednostka ma pewne trudności
                          > z
                          > podpisaniem kontraktu. Jednostka przekształcona najczęściej dostaje kontrakt
                          > podobny do tego, jaki miała przed przekształceniem.

                          Owszem. Jednak obserwuje dosc 'laskawe' traktowanie przez NFZ pewnych szpitali
                          ktore nie bardzo staraja sie poprawic warunki leczenia ; wolalabym by
                          ubezpieczyciel bardziej chronil interes pacjentow niz ulegal politycznym wplywom
                          medycznego lobby wink
                          Im wiecej przeksztalconych placowek - tym wieksza szansa na to ze niektore
                          'szpitalne swiete krowy' beda musialy podjac walke o pacjenta ;

                          Sa szpitale-spolki, ktore zatrudniajac dobry zespol lekarzy moga wykonywac
                          zabiegi dostepne do niedawna tylko w klinikach ... dzieki temu pacjenci maja
                          'krotsza droge' do specjalistycznego leczenia ;

                          tete

                          • snajper55 Re: Snajper :) 21.06.10, 01:22
                            t_ete napisała:

                            > Wiem. Przypuszczam ze wynika to z myslenia ze tylko 'scisly' nadzor panstwa daje
                            > obywatelom jakiekolwiek gwarancje ;

                            Kaczyński i cały PiS to zwolennicy silnego państwa, które decyduje za obywateli.
                            Więc nie ma się czemu dziwić. A że komercjalizacja jest furtką dla prywatyzacji
                            to fakt.

                            > Zle mnie zrozumiales smilenapisalam ze nie wierze by prywatny wlasciciel SAM
                            > zrezygnowal z kontraktu z NFZ ;
                            > sadze ze ludzie sa przekonani ze pieniadze na 'sluzbe zdrowia' sa zbyt male -
                            > dlatego kompletnie 'nieoplacalne' dla szpitali jest wykonywanie uslug
                            > kontraktowanych przez NFZ (dowodem jest zadluzenie szpitali)... obawiaja sie
                            > wiec ze prywatny wlasciciel nie zechce podpisac 'nieoplacalnego' kontraktu z NFZ
                            > - a oni straca mozliwosc leczenia ...

                            Faktycznie, źle Cię zrozumiałem. Nawet się zdziwiłem, że tak napisałaś. smile Żaden
                            szpital nie powinien się decydować na nieopłacalny kontrakt. Publicznemu łatwiej
                            się godzić, bo wie, że go kiedyś oddłużą. Prywatny raczej się nie zgodzi. Co
                            najwyżej zamknie zdecydowanie nieopłacalne oddziały i NFZ będzie musiał kontrakt
                            okroić (choć to jest ostateczność, gdyż łatwo zamknąć a trudno potem otworzyć,
                            gdy stawki się zmienią). I tak powinno być. Niech NFZ płaci realne stawki.

                            > Owszem. Jednak obserwuje dosc 'laskawe' traktowanie przez NFZ pewnych szpitali
                            > ktore nie bardzo staraja sie poprawic warunki leczenia ; wolalabym by
                            > ubezpieczyciel bardziej chronil interes pacjentow niz ulegal politycznym wplywom
                            > medycznego lobby wink

                            Oni ani nie chronią interesu pacjentów, ani nie ulegają medycznemu lobby. To
                            jest typowe, biurokratyczne podejście. Mają podzieloną pulę pieniędzy na
                            szpitale i co roku starają się ten podział utrzymać. Po co komuś zabierać a
                            komuś dawać ? Komu ? Ile ? Tego im się po prostu nie chce robić. Dlatego nie
                            reagują na złe czy dobre opinie pacjentów, dlatego nowe szpitale mają problemy.

                            > Im wiecej przeksztalconych placowek - tym wieksza szansa na to ze niektore
                            > 'szpitalne swiete krowy' beda musialy podjac walke o pacjenta ;

                            Przy obecnym NFZ ? No może, ale ja tego sobie nie wyobrażam. No, chyba, że
                            mówimy o pacjentach za kasę.

                            > Sa szpitale-spolki, ktore zatrudniajac dobry zespol lekarzy moga wykonywac
                            > zabiegi dostepne do niedawna tylko w klinikach ... dzieki temu pacjenci maja
                            > 'krotsza droge' do specjalistycznego leczenia ;

                            Pacjenci płacący za zabiegi skracają kolejki tych z ubezpieczenia. Ale o tym
                            nikt nie chce pamiętać.

                            S.
            • dachs Nie rozumiem Cię Hymenosie. 19.06.10, 16:51
              hymenos napisał:

              > Czy Twój kandydat zawetuje ustawy prywatyzacyjne dotyczące szpitali
              > czy nie?

              Naturalnie, że nie zawetuje, tak samo jak Kaczyński nie zacznie nagle mówić
              językiem pokoju, bo i po co, gdy prezydentura w saku.
              smile
              Wszyscy się tu zgadzają - rzadki to na tym forum konsensus - że politycy na ogół
              łżą i nawet ci, co na codzień łżą umiarkowanie, w okresie przedwyborczym
              nabieraja szczególnego upodobania do kolorowania prawdy i zatrudniaja nawet w
              tym celu całe sztaby wyłgarcze.
              Powszechne tu utyskiwania ma sztab wyłgarczy Komorowskiego, które podzielam, (bo
              sztab ma niemożliwie zły) są niechybną wskazówką na to, że Komorowski gorzej kłamie.
              Tej powszechnej opinii przeczy postawione przez Ciebie pytanie, gdyż sugeruje,
              iż w tym punkcie uwierzyłeś Komorowskiemu i obawiasz sie losu reformy szpitali.
              Z drugiej strony może być zupełnie odwrotnie i po prostu kpisz sobie z nas,
              posługując się kłamstwem Komorowskiego, jako argumentem że nie można wybierać
              kłamcy, który kłamie wsposób tak nieudolny.
              W tym wypadku stawiasz nas przed dylematem: czy wybierać faceta, który lepiej
              kłamie - a w polityce to ważna cecha - czy faceta, który kłamie gorzej, w
              nadziei, ze trochę ucziwszy.

              A może by tak, wiedząc, że wszyscy mniej lub bardziej podkręcaja prawdę,
              zachować zimna krew i wybierać swojego kandydata na podstawie nie tego co mówi
              by zdobyć głosy paru półgłówków, lecz jak człowiek mądry na podstawie przebiegu
              jego dotychczasowej działalności politycznej.
              smile
              • hymenos Namawiasz do akceptacji łgarstwa, Borsuku. 19.06.10, 17:32
                dachs napisał:

                > A może by tak, wiedząc, że wszyscy mniej lub bardziej podkręcaja
                prawdę,
                > zachować zimna krew i wybierać swojego kandydata na podstawie nie
                tego co mówi
                > by zdobyć głosy paru półgłówków, lecz jak człowiek mądry na
                podstawie przebiegu
                > jego dotychczasowej działalności politycznej.

                smile Działalność Komorowskiego w MON mnie nie przekonuje, jako
                marszałek może i tak, ale to nie ta kategoria, Kaczyński w
                przedbiegach jako wódz PiS i współtwórca Polski solidarnej, która
                socjalizmem zajeżdża odpada. Bezbarwny Pawlak i Napieralski to
                kompletnie nie mój świat. Dotychczasowa działalność polityczna
                dyskwalifikuje Korwina o reszcie szkoda klawiatury. W imię czego mam
                zatem akceptować łgarstwa wyborcze?????
                • dachs Re: Namawiasz do akceptacji łgarstwa, Borsuku. 19.06.10, 18:06
                  hymenos napisał:

                  > W imię czego mam zatem akceptować łgarstwa wyborcze?????

                  W imię zdrowego rozsądku i znajomości życia.
                  Pokaż mi polityka co nie łże, to "pozwolę" Ci nie iść na wybory. smile
                • benek231 Gdy wszyscy/inni kradna to jest OK :O) 19.06.10, 19:17
                  Co innego gdyby kradl jeden... Takie jest rozumowanie i moralnosc swiezo
                  nawroconego na katolicyzm Szkopka.

                  Innymi slowy gdy pokazesz mu polityka ktory nie lze to dopiero wtedy uzasadniona
                  bedzie pretensja o lgarstwa wymienionych. Inaczej to czyste zawracanie glowy.
                  Ponadto pamietaj: Szkopek to w Niemczech szkolony manipulant.
                  • dachs Gdy nie wszyscy są kretynami, też jest OK 19.06.10, 22:26
                    benek231 napisał:


                    > Innymi slowy gdy pokazesz mu polityka ktory nie lze to dopiero wtedy >
                    uzasadniona bedzie pretensja o lgarstwa wymienionych. Inaczej to
                    > czyste zawracanie glowy.

                    Krzysiulu, Uszatku miły.
                    Mam wrażenie, że Twoja sprawność umysłowa by się bardzo poprawiła gdybyś wykonał
                    kilka prostych ćwiczeń forsujących dyscyplinę myślową.
                    Spróbuj napisać parę postów, przyjmując następujące założenie: Twoj rozmówca
                    wie, że pokój jest lepszy od wojny, zdrowie jest lepsze od choroby, prawda jest
                    lepsza od kłamstwa, dobrobyt lepszy od biedy, miłośc jest lepsza od nienawiści,
                    zgoda lepsza od niezgody, skromność jest lepsza od pychy. Z tym ostatnim
                    zwłaszcza możesz mieć niejakie trudności, ale uwierz mi, tak jest naprawdę.

                    Wiem, że takie założenie poważnie ogranicza Twoją aparaturę polemiczną, ale
                    wierz mi - w przyszłości wyjdzie Ci to tylko na dobre.
                    smile
                    • rycho7 Totentanz zawlaszczen semantycznych 20.06.10, 08:37
                      dachs napisał:

                      > Twoj rozmówca wie, że pokój jest lepszy od wojny, zdrowie jest
                      > lepsze od choroby, prawda jest lepsza od kłamstwa, dobrobyt lepszy
                      > od biedy, miłośc jest lepsza od nienawiści, zgoda lepsza od
                      > niezgody, skromność jest lepsza od pychy.

                      Masz Borsuczku problem, my szatany nie akceptujemy tego jak Jahwe wypedzajac Was
                      z Raju pomieszal Wam rozumienie nauk z Drzewa Zlego i Dobrego. Dla nas szatanow
                      Dobro sukienkowych oszustow jest ewidentnym zlem.

                      Ja najbardziej lakne Milosci Blizniego. Zgodnie z tysiacami lat tradycji
                      wykladni u Twoich idoli. moze byc Milosc bezkrwawa na stosach, moze byc
                      mistrzowska (Vlada Tepesza) na palach. Byle byla szatansko skuteczna.
            • snajper55 Re: Obywatelskie społeczeństwo to na poziomie gmi 19.06.10, 23:12
              hymenos napisał:

              > Czy Twój kandydat zawetuje ustawy prywatyzacyjne dotyczące szpitali
              > czy nie?

              Nie wiem. Wiem za to co mój kandydat robił do tej pory, tak samo jak wiem co
              robili inni kandydaci. Dlatego akurat ten jest mój, a nie jakiś inny.

              S.
        • piq to załóż ręce i płacz nad losem Ojczyzny,... 19.06.10, 15:12
          ...bo jest jak jest. Dam ci przykład: współczesna Polska istnieje tylko dlatego,
          że po rżniętce w powstaniu styczniowym ktoś przez następne 50 lat (słownie:
          pięćdziesiąt) ciężko i nieefektownie pracował nad "uobywatelszczeniem" i
          unarodowieniem tzw. mas - i to w starciu z potężną rusyfikacyjną machiną Rosji
          czy germanizacyjną Niemiec. Wnukowie i prawnukowie tych, którzy wyłapywali po
          krzakach paniczów od Langiewicza i oddawali moskalom na powieszenie lub zsyłkę
          obronili młody kraj w wojnie 1920 roku.

          To zajęło 50 lat - tylko kiedyś ktoś to zaczął robić, zamiast łkać i wycofać się
          w swoją inteligenckość. Ja zamierzam swoim dzieciom wpoić zasadę, że idzie się
          głosować ZAWSZE, bo to jest obowiązek wobec kraju. Chyba że to wybory do sejmu w
          prlu.

          Jak się nie chodzi na wybory, to się zamyka gębę tym, którzy dostając 2% są
          spychani na medialny i społeczny margines. Jak mają 5%, to już jest inna rozmowa.
          • hymenos Los ojczyzny zależy bardziej od uczciwej pracy. 19.06.10, 17:21
            piq napisał:

            > ...bo jest jak jest. Dam ci przykład: współczesna Polska istnieje
            tylko dlatego
            > ,
            > że po rżniętce w powstaniu styczniowym ktoś przez następne 50 lat
            (słownie:
            > pięćdziesiąt) ciężko i nieefektownie pracował
            nad "uobywatelszczeniem" i
            > unarodowieniem tzw. mas - i to w starciu z potężną rusyfikacyjną
            machiną Rosji
            > czy germanizacyjną Niemiec. Wnukowie i prawnukowie tych, którzy
            wyłapywali po
            > krzakach paniczów od Langiewicza i oddawali moskalom na
            powieszenie lub zsyłkę
            > obronili młody kraj w wojnie 1920 roku.
            >
            > To zajęło 50 lat - tylko kiedyś ktoś to zaczął robić, zamiast łkać
            i wycofać si
            > ę
            > w swoją inteligenckość. Ja zamierzam swoim dzieciom wpoić zasadę,
            że idzie się
            > głosować ZAWSZE, bo to jest obowiązek wobec kraju.

            Przykład chybiony, gdyż mamy tu wybierać spośród swoich. To niemal
            dokładnie tak, jakby przekonywać o tym, że polskie jest z natury
            rzeczy lepsze, bo nasze. Z drugiej strony, ten sam przykład mówi, że
            działanie na rzecz władzy niekoniecznie oznacza postawę obywatelską.
            Każdy może realizować praktycznie swój patriotyzm na wielu
            płaszczyznach, niekoniecznie przez bezpośredni udział w politycznych
            wyborach zwłaszcza, gdy wybór jest nijaki. Na polityce świat się nie
            kończy a nie widzę większego zagrożenia dla demokracji czy
            przyszłości Polski, gdy wybrany zostanie taki a nie inny kandydat.
            Każdy z nich ma jakąś wizję Polski, z którą nie muszę się na siłę
            utożsamiać.

            > Chyba że to wybory do sejmu
            > w
            > prlu.
            >
            > Jak się nie chodzi na wybory, to się zamyka gębę tym, którzy
            dostając 2% są
            > spychani na medialny i społeczny margines. Jak mają 5%, to już
            jest inna rozmow
            > a.

            To wybory prezydenckie i ci co dostaną mniej niż 50% głosów zostaną
            zepchnięci na margines medialny i społeczny. Mamy system partyjny a
            nie obywatelski, i wyłącznie ci, co mają rozbudowany aparat partyjny
            za sobą mają szanse.
            • piq przykład nie jest chybiony,... 20.06.10, 00:13
              ...bo pokazuje, że - że użyję chińszczyzny - "nawet tysiącmilowa podróż zaczyna
              się od jednego kroku", czyli że postawy społeczne kształtuje się przez
              pokolenia. Trzeba uczyć własne dzieci, żeby u pokolenia prawnuków ukształtować
              coś na kształt społeczeństwa obywatelskiego. Najlepiej własnym przykładem - i
              pokazać im, dlaczego. Efekty mogą być, kiedy już nas nie będzie. I nie sposób
              przeiwdzieć, w czym się zamanifestują.

              Nie jest też chybiony, bo pokazuje, że start może nastąpić w warunkach właściwie
              beznadziejnych, bez żadnych widoków na przyszłość. Bo czy panienka ze dworu
              ucząca w 1870 roku chłopskie dzieci czytać, pisać i opowiadająca o historii
              Polski mogła przewidzieć, że 50 i 70 lat później jej praca stworzy podstawy dla
              nowoczesnego narodu?

              Wybory prezydenckie nie dają tylko bezpośredniego efektu w postaci wyboru
              prezydenckiego, ale tworzą (lub raczej mogą tworzyć) bazy społeczne dla nowych
              zjawisk politycznych. Np. zagrywka pisiactwa z dziadkiem z wehrmachtu stworzyła
              dzisiejszą postać platfuserii. A między poparciem 2% a 5% jest taka różnica w
              skuteczności politycznej jak między partią Marka Jurka a PSLem. A gdyby twoja teza:

              > To wybory prezydenckie i ci co dostaną mniej niż 50% głosów zostaną
              > zepchnięci na margines medialny i społeczny.

              ...była prawdziwa, to nie byłoby Tuska jako premiera i ciągle wysokiego poparcia
              dla platfusów.

              Nie chodzi o to, jacy oni są w większości düpiani, tylko jaki ty dasz przykład
              jako inteligent, czyli elita. Dla kraju pracuje się na różne sposoby, owszem,
              ale dobrowolne wyrzeknięcie się któregoś kawałka tej pracy jest sprzeczne z
              etosem inteligenckim w jego najlepszym wydaniu. A jesteś całkiem niezłym wydaniem.
              • rycho7 bankructwo JTT, Kluski, ... 20.06.10, 08:29
                piq napisał:

                > Dla kraju pracuje się na różne sposoby

                Obecnnym sposobem jest cierpienie w kazamatach. Al Capone zapuszkowano za
                podatki. W Rzeczykatobolszewickiej hewra biurw moze zapuszkowac kazdego za
                podatki, cokolwiek by to znaczylo.

                Rozczuliles mnie Piq swym dobrym serduszkiem do panstwowego terroru. Dopisuje
                Cie do listy proskrypcyjnej do dzialu pozytecznych idiotow. Taki genotyp lepiej
                wyeliminowac.
              • hymenos O wiele ważniejsza jest akceptacja wyboru. 21.06.10, 08:58
                Co z tego, że ktoś spełnił ten obywatelski obowiązek, gdy później
                okazuje się, że nie potrafi zaakceptować wyboru większości. Ani
                Kwaśniewski, ani Lech Kaczyński nie nigdy nie byli traktowani jako
                prezydenci Polski, tylko jako przedstawiciele określonych sił
                politycznych. Teraz nie będzie inaczej. Niezależnie czy wygra
                Komorowski czy Kaczyński ich prezydentura będzie widziana przez
                pryzmat wpadek i politycznych koneksji. Brak szacunku dla wyboru
                jest tak symptomatyczny, że nie da się mówić o tych wyborach w
                kontekście obywatelskich postaw. Dlatego dużo istotniejsza jest
                codzienna praca na rzecz Polski, niezależnie od tego, gdzie się
                pracuje. Szacunek dla cudzych wyborów, nawet jeśli one nam się nie
                podobają. Co innego krytyka interwencjonizmu państwowego, widzianego
                jako socjalistyczne odchylenie a co innego odmawianie prawa
                kreowania państwa według takiej wizji przy braku szacunku dla jej
                przedstawicieli. Co innego wybór pozytywny, na podstawie
                przedstawionych wizji państwa a co innego wybór negatywny, na
                podstawie wpadek i pomówień wobec głównych aktorów sceny
                politycznej. Ponieważ mamy do czynienia z tym negatywnym wyborem
                wśród kandydatów, prezydenckie wybory absolutnie nie kojarzą mi się
                z obywatelską postawą. Wręcz przeciwnie, kojarzy mi się to z
                kreowaniem negatywnych, antyobywatelskich postaw.

                > > To wybory prezydenckie i ci co dostaną mniej niż 50% głosów
                zostaną
                > > zepchnięci na margines medialny i społeczny.
                >
                > ...była prawdziwa, to nie byłoby Tuska jako premiera i ciągle
                wysokiego poparci
                > a
                > dla platfusów.


                Głównym aktorom sceny politycznej zależy na utrzymaniu swoich
                pozycji i dlatego zrobią wszystko, by tych niskoprocentowców nie
                dopuścić do mediów, sejmu, senatu itd. Praktyka przystawek jest dla
                nich bardzo atrakcyjna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka