first.kanalia
16.06.10, 22:38
Kiedy polscy archeolodzy zbadają miejsce katastrofy?
mip,PAP2010-06-16, ostatnia aktualizacja 43 minuty temu
- Sprawa wyjazdu polskich archeologów do Smoleńska, na miejsce
katastrofy Tu-154M jest trudna od strony prawnej. Być może konieczne
będzie podpisanie odpowiedniej umowy z Rosją - mówi rzecznik MSZ
Piotr Paszkowski.
Fot. Mikhail Metzel ASSOCIATED PRESS
Kwiaty składane na wraku samolotu Tu-154 w miejscu katastrofy.
Smoleńsk, Rosja...
ZOBACZ TAKŻE
Nie wiadomo, kiedy archeolodzy polecą do Smoleńska (21-05-10,
16:59) - Cały czas prowadzimy rozmowy nt. pracy naszych archeologów
na lotnisku w Smoleńsku. Nawet dzisiaj miałem wiadomość, że
przedstawiciele naszej ambasady rozmawiali w MSZ Federacji
Rosyjskiej o tej sprawie - powiedział Paszkowski w TVN24.
Jak ocenił, sprawa obecności polskich archeologów w Smoleńsku jest
trudna, ponieważ trzeba znaleźć formułę prawną ich pracy i
obecności. - Być może będzie wymagane podpisanie jakiejś umowy,
która będzie regulować ich pobyt i pracę jako siły wspomagającej
pracę prokuratury Federacji Rosyjskiej - powiedział rzecznik MSZ.
.
We wtorek Radio ZET podało, że archeolodzy wyjadą do Smoleńska
dopiero jesienią. Według informacji TVN24 wyjazd ma nastąpić we
wrześniu. Komentując te doniesienia, Paszkowski powiedział, że nie
wie, skąd wzięła się ta wiadomość. Nie chciał jednak podawać
jakiejkolwiek daty wyjazdu Polaków do Smoleńska.
Wyjazd polskich archeologów do Smoleńska zapowiadał na początku maja
minister Michał Boni po tym, jak media ujawniły, że na miejscu
katastrofy prezydenckiego samolotu, do której doszło 10 kwietnia,
wciąż znajdowane są szczątki i rzeczy osobiste ofiar.
Udający się do Smoleńska polscy archeolodzy mają być ekspertami
prokuratury. Pod koniec maja prokuratura informowała, że chce, by
dodatkowe oględziny miejsca katastrofy prezydenckiego samolotu
przeprowadziło 21 archeologów i geofizyków.
Wśród zawnioskowanych przez prokuraturę do udziału w oględzinach
obszaru tragedii znajduje się 10 pracowników Instytutu Archeologii i
Etnologii PAN w Warszawie; oprócz nich na liście jest jeszcze
czterech geofizyków z jednej z krakowskich firm. Są także geodeci z
firmy ze Skawiny, a także badacze z Uniwersytetu im. Kardynała
Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Instytutu Archeologii Uniwersytetu
Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i Uniwersytetu Wrocławskiego.
ja juz tak czytam o tych archeologach,co to jada, jada i dojechac
nie moga.
z drugiej strony, po co archeolodzy, to sie stalo dwa miesiace temu,
miejsce katastrofy powinno byc zbadane dokladnie chyba.
o czym wiec tete rozmawiamy o jakich wynikach sledztwa na podstawie
czego.