Dodaj do ulubionych

Przywróno cześć niezłomnym bohaterom

04.02.11, 20:03
Sejm przyjął ustawę o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Oznacza to, że 1 marca będzie nowym świętem państwowym.

Ustanowienie 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych - zaproponował w marcu ubiegłego roku śp. Lech Kaczyński. To jego kancelaria skierowała do Sejmu projekt ustawy w tej sprawie.

1 marca to dzień, które środowisko Żołnierzy Wyklętych uznaje za swoje święto. Tego dnia przypada rocznica stracenia przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. W tym dniu w 1951 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie strzałami w tył głowy zostali straceni: Łukasz Ciepliński, Mieczysław Kawalec, Józef Batory, Adam Lazarowicz, Franciszek Błażej, Karol Chmiel i Józef Rzepka. Następnego dnia rano zwłoki pomordowanych umieszczono w trumnach i wywieziono z terenu więzienia. Do dziś nieznane jest miejsce ich pochówku.

https://www.tajemniceludzkosci.info/e107_images/newspost_images/bit01.jpg



Aby ustawa weszła w życie, musi ją jeszcze zaakceptować Senat i podpisać prezydent.
Obserwuj wątek
    • pan.scan Cześć niezłomnym bohaterom 04.02.11, 21:05
      1. Piskorowice k/Leżajska, kwiecień 1945. Oddział Niezłomnego Bohatera, "Wołyniaka", wymordował 160 mieszkańców wsi, Ukraińców.

      2. Wierzchowiny, pow. Krasnystaw, czerwiec 1945. Oddział Bohatera Niezłomnego "Zenona" wymordował 194 mieszkańców wsi. Ukraińców, a jakże.

      3. Pawłokoma, marzec 1945. Banda Bohatera Niezłomnego "Wacława" wymordowała 366 mieszkańców, wraz z greckokatolickim księdzem, Wołodymyrem Łemcio.

      "To, co się działo później, było jednym z najokrutniejszych aktów zbrodni popełnionych w czasie II wojny światowej polskimi rękami. Relacje mówią o selekcjonowaniu Ukraińców, rozbieraniu ich z lepszych ubrań i butów, torturach, zakatowaniu grekokatolickiego księdza Wołodymyra Łemcia cepami przy ołtarzu cerkwi, która była cała zbryzgana krwią, i o setkach ludzi zabitych sowiecką metodą, strzałami w tył głowy. Protokół ekshumacji zwłok z jednego spośród trzech masowych grobów na cmentarzu w Pawłokomie brzmi okrutnie. Zimny opis ponad osiemdziesięciu znalezionych zwłok: „Otwory 8 milimetrów w potylicach. Także małych czaszek dzieci i kobiet".

      Józef Kuraś, Ogień". Żołnierz Niezłomny, przez wielu miejscowych traktowany jak pospolity bandyta.

      "Przedwczoraj prezydent Lech Kaczyński odsłonił na Podhalu pomnik Józefa Kurasia, góralskiego bojownika, znanego pod pseudonimem "Ogień", ktory to pseudonim przyjął zdesperowany Kuraś po śmierci żony, syna i ojca z rąk Niemców.
      Zastanawiam się nad tym, czy prezydent naprawdę ma tak kiepskich doradców, że każą mu bezkrytycznie gloryfikować osobę, o której nawet historycy mówią, że jest kontrowersyjna i minie jeszcze wiele lat, nim będzie można ocenić postać Kurasia w oparciu o archiwa i dokumenty do dziś nie ujawnione.
      Prezydent przerwał specjalnie urlop, aby uczcić partyzanta Podhala. W przemówieniu narzekał, że po 1989 roku Polska w niewystarczającym stopniu upamiętniała bohaterów zbrojnego antykomunistycznego podziemia po II wojnie światowej. Józefa Kurasia wspominał jako dowódcę jednego z najsilniejszych oddziałów, które opierały się narzuconej komunistycznej władzy.
      Jaka szkoda, że w Zakopanem nie ma pomnika Janosika. Pewnie niełatwo byłoby pomnik takiego komucha (odbierał bogatym i dawał biednym) odsłaniać obecnemu prezydentowi, ale co by nie mówić, byłby to pomnik bardziej neutralny i nie budzący politycznych kontrowersji. Kurasiowi nie chcieli postawić pomnika mieszkańcy jego rodzinnego Nowego Targu, bo niektórzy jego "żywą legendę" wspominają w zdecydowanie mrocznym świetle....

      Cześć ich pamięci!
      • qwardian Re: Cześć niezłomnym bohaterom 04.02.11, 23:01

        Wolność i Niezawisłość powstała 2 września 1945 roku. Zbroili się w ten sam sposób co 200 "Niezłomnych" ŻOB Marka Edelmana..
      • wkkr Cześć i Chwała 05.02.11, 15:24
        tym którzy wyrzynali bolszewików!
        Bez ich poświęcenia i ofiary ktoś taki jak ty nie mial by prawa nawet mysleć niezależnie!
        ===============================
        • rycho7 Re: Cześć i Chwała 05.02.11, 21:39
          wkkr napisał:

          > tym którzy wyrzynali bolszewików!
          > Bez ich poświęcenia i ofiary ktoś taki jak ty nie mial by prawa nawet mysleć ni
          > ezależnie!
          > ===============================

          Sluszny hold oddany Dirlewangerowi. ... ueber alles, ...
    • rycho7 Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 04.02.11, 21:27
      off_nick napisała:

      > Oznacza to, że 1 marca będzie nowym świętem państwowym.

      Swieto kobitek zgwalconych przez "Ognia" oraz szczatkow po mlotku Paramonowa.

      > IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

      Marionetek kolejnej falszywki UB. Ale jaja. Bedzie odznaczenie dla Maleszki.
    • pan.scan Żołnierz Wyklęty nr 0001 04.02.11, 22:11
      https://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/6/62/Krzyzwin.jpg
      • polazrski Re: Wyraznie na legitce stoi 05.02.11, 01:25
        004. On juz walczyl, kiedy innym sie jeszcze nie snilo ruszyc palcem w bucie.
        • gini szczanowo mielone bohatyry 05.02.11, 01:44
          Historia żydowskiej partyzantki ma też czarne karty...

          Sprawa , którą chciałem opisać dotyczy ludobójstwa dokonanego przez radzieckich i żydowskich partyzantów na polskich mieszkańcach wsi Naliboki (maj 1943; zamordowano przynajmniej 128 osób) i Koniuchy (styczeń 1944; zamordowano przynajmniej 40 osób – oprawcy w swoich wspomnieniach chwalą się że zabili 300 osób).

          Temat jest o tyle ciekawy, że mimo bardzo dobrego udokumentowania tych zbrodni sprawa ta zupełnie nie istnieje dla mediów. Podobnie zwraca uwagę pewna przewlekłość działań IPN – Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prowadzonych w celu wyjaśnienia sprawy i ukarania jeszcze żyjących sprawców (Kongres Polonii Kanadyjskiej zgłosił sprawę Koniuch w roku 2001 wraz z obszerną dokumentacją [1]). Zupełnym skandalem jest brak polskich dygnitarzy podczas uroczystości (w połowie 2004 roku) odsłonięcia pomnika w Koniuchach ku czci pomordowanych w 60 rocznicę zbrodni [2].

          I Opis zbrodni - NALIBOKI

          Miasteczko Naliboki, powiat Stołpce, przed wrześniem 1939 roku liczyło ok. 4.000 mieszkańców, wśród nich kilkaset osób narodowości żydowskiej z których część po wkroczeniu na te tereny wojsk niemieckich wywieziono a część uciekła do lasu. Stacjonujące w Puszczy Nalibockiej radzieckie oddziały partyzanckie (składające się w dużej części z okolicznych Żydów), ale również członkowie działających w okolicy zwykłych band rabunkowych, rabowali Polakom żywność, odzież, żywy inwentarz. W celu obrony mieszkańców miejscowa społeczność powołała oddział samoobrony. Dowódcą oddziału samoobrony został Franciszek Adamcewicz, a po jego aresztowaniu Eugeniusz Klimowicz. Dla części członków samoobrony, od dawna działających w konspiracji ZWZ-AK, udział w samoobronie był przykrywką dla podziemnej działalności. Członkostwo w samoobronie dawało bowiem możliwość legalnego posiadania broni. Zdawali sobie z tego sprawę partyzanci radzieccy. W marcu i kwietniu 1943 roku doszło do dwóch spotkań partyzantów radzieckich z Eugeniuszem Klimowiczem i innymi członkami samoobrony. Inicjatorem tych narad był jeden z dowódców partyzantki radzieckiej - Rafał Wasilewicz. W czasie tych spotkań partyzanci radzieccy namawiali Polaków, aby ci wstąpili do ich oddziałów. Sugerowano, że partyzanci radzieccy przeprowadzą pozorowaną akcję na Naliboki, w trakcie której członkowie samoobrony poddadzą się i wraz z bronią przejdą do baz radzieckich w Puszczy Nalibockiej. Eugeniusz Klimowicz nie wyraził na to zgody. Zawarto jednak porozumienie, na mocy którego partyzanci sowieccy i członkowie polskiej samoobrony mieli unikać starć ze sobą. Miasteczko Naliboki i pobliskie osady miały stanowić domenę Polaków [3]. Wbrew zawartemu porozumieniu nad ranem 8 maja 1943 roku partyzanci radzieccy zaatakowali Naliboki. Wyciągali oni z domów mężczyzn, rzeczywistych członków samoobrony lub jedynie podejrzanych o przynależność do tej formacji, rozstrzeliwali ich nieopodal domów pojedynczo lub w kilku- i kilkunastoosobowych grupach. Część zabudowań podpalono, z domów zabierano praktycznie wszystko - odzież, buty, żywność, z zagród - konie i bydło. Spalono również kościół, wraz z dokumentacją parafialną, szkołę, budynek gminy, pocztę i remizę. Atak trwał 2-3 godziny. Łącznie zabito 128 osób, głównie mężczyzn, ale WŚRÓD OFIAR BYŁY RÓWNIEŻ TRZY KOBIETY, KILKUNASTOLETNI CHŁOPCY I DZIESIĘCIOLETNIE DZIECKO. Zabitych pochowano na miejscowym cmentarzu. Niektórzy członkowie samoobrony zaskoczeni atakiem próbowali walczyć, zabili kilku partyzantów radzieckich i nie widząc szans na sukces wycofali się do lasu. Szczególnego pokreślenia wymaga fakt, że ogromna większość ofiar to osoby celowo i z premedytacją zabite w egzekucjach, a nie zabite przypadkowo [4].

          W tym momencie konieczna jest uwaga odnośnie liczby ofiar – w meldunkach do dowództwa partyzanci radzieccy przedstawiali atak jako swój sukces, informując o 250 ZABITYCH, zarekwirowanej dużej ilości broni i amunicji, uprowadzeniu 100 krów i 78 koni oraz określając napad, jako skuteczne rozbicie niemieckiego garnizonu "samochowy". W rzeczywistości podczas ataku, w Nalibokach nie było Niemców, jedynie przez przypadek nocował tam tylko jeden policjant białoruski [5].

          SPRAWCY

          W rejonie Puszczy Nalibockiej działali partyzanci radzieccy II zgrupowania strefy iwienieckiej, którego dowódcą był Grigorij Sidoruk "Dubow". Zgrupowanie to wchodziło w skład Baranowickiego Zgrupowania Partyzanckiego. W NAPADZIE NA NALIBOKI BRALI UDZIAŁ PARTYZANCI RADZIECCY I ŻYDOWSCY Z ODDZIAŁÓW "DZIERŻYŃSKIEGO", "BOLSZEWIKA", "SUWOROWA", DOWODZONYCH PRZEZ PAWŁA GULEWICZA, RAFAŁA WASILEWICZA, TUWIĘ BIELSKIEGO I SZOLEMA ZORINA.

          Jak stwierdza dalej prokurator IPN prowadząca śledztwo w tej sprawie [6]:
          „Świadkowie wymieniają znane sobie nazwiska partyzantów biorących udział w ataku, zaznaczając, iż wśród nich były również kobiety oraz mieszkańcy Naliboków narodowości żydowskiej.” Mówiąc krótko sąsiedzi mordowali i pomagali mordować sąsiadów.

          Warto w tym miejscu przytoczyć relację Wacława Nowickiego, uratowanego świadka tych wydarzeń który tak opisywał w książce „Żywe echa” (Warszawa 1993) rzeź na Polakach:

          „ gdy o świcie przybyli partyzanci-mordercy: Godzina 5 rano, 8 maja 1943 r. Długa seria z kaemu rozpruła poniżej okien frontową ścianę naszego domu, stojącą pod nią kanapą - przeleciała przez pokój i ugrzęzła w przeciwległej ścianie zaledwie [13] kilka centymetrów nad naszymi głowami (...). Mama dopadła okna. -”Wieś plonie!” - krzyczy (...). o godzinie 7.00 ściany i jęki ucichły. Zewsząd wiało grozą śmierci i zniszczenia. Ocaleni od pogromu mogli teraz zobaczyć tragedię swego miasteczka i dokonanego w nim ludobójstwa. W niespełna 2 godziny zginęło 128 niewinnych ludzi.”

          „Warto tu dodać, że żydowski dowódca partyzancki Tuwia Bielski był wymieniony jednoznacznie jako sprawca rzezi w Nalibokach między innymi w publikowanym w „Magazynie Gazety Wyborczej” z 15 listopada 1996 r. tekście Jacka Hugo Badera „A rewolucja to miała być przyjemność”. Bader pisał tam m.in. cytując relacje partyzanckie z tamtych lat: Zaczęły się masowe rabunki wsi. I to nie było raz czy dwa, ale jedni wychodzili, drudzy wchodzili. Miejscowi zaczęli więc walczyć o chleb, organizowali polsko-białoruską samoobronę. My ją wspieraliśmy. Sowieci likwidowali. Wykańczali wioski. Derewno, Rubieszewicze, Starynki, Michałowo. W Nalibokach wyrżnęli 127 ludzi z samoobrony. Wszyscy mówili, że Naliboki zrobił Bielski. Wcześniej J. Hugo Bader pisał, że Tuwia Bielski był partyzantem żydowskim. Inny rozmówca Badera - Boradyn tak mówił o żydowskich partyzantach z oddziałów Tuwii Bielskiego i Szolema Zorina: Grupy rabusiów i tyle, którzy brali, od kogo popadnie. Jedzenie, dziecięce ubrania, pościel, łyżki, widelce, kosztowności...

          Obraz uzupełnia w tekście Badera relacja b. żydowskiego partyzanta, dziś emeryta - Jakowa Rumowicza. Wspominał on: U nas prawie połowa to Żydzi byli, ale co to za partyzanci? Grabili tylko i gwałcili.” [7]

          Na zakończenie wskazać należy, że niespełna 3 miesiące od ataku „partyzantów” na Naliboki miasto to zostało ponownie spacyfikowane tym razem przez oddziały niemieckie, w ramach tzw. akcji Hermann, a jego mieszkańców wywieziono w głąb Rzeszy na roboty przymusowe.


          II Opis zbrodni – KONIUCHY

          Wieś Koniuchy położona w gminie Bieniakonie, pow. Lida, była dużą, polską wsią, liczyła około 60 zabudowań i ponad 300-tu mieszkańców. Koniuchy usytuowane były na skraju Puszczy Rudnickiej, w której znajdowały się bazy „partyzantów” radzieckich. „Partyzanci” w czasie powtarzających się napadów na tę wieś zabierali jej mieszkańcom żywność, odzież i bydło. Z tego powodu w Koniuchach, utworzono oddział samoobrony, składający się z mężczyzn zamieszkujących w wiosce.

          W nocy z 28 na 29 stycznia 1944 r. grupa partyzantów radzieckich otoczyła wieś i około 5-tej rano przystąpiła
          • polazrski Re: szczanowo mielone bohatyry 05.02.11, 01:48
            Zydowska partyzantka po wojnie? Pierwsze slysze, giniucha. Zaluje, ze nie bylo, bo by sie z Ogniem rozprawila w try miga.
            • matelot Re: szczanowo mielone bohatyry 05.02.11, 10:49
              polazrski napisał:

              > Zydowska partyzantka po wojnie? Pierwsze slysze, giniucha. Zaluje, ze nie bylo,
              > bo by sie z Ogniem rozprawila w try miga.
              ==============
              To jest dopiero głupia bitch. Niech juz lepiej srra w Salonie. Fuj!
              • rycho7 panstwo to zalegalizowana mafia 05.02.11, 10:55
                polazrski napisał:

                > Zydowska partyzantka po wojnie?

                Zydokomuna wolala stanac po stronie, ktorej "legalizacja" byla na wierzchu. Poza tym nie bylo roznicy pomiedzy KBW a UPA.
                • polazrski Re: rychu.jek 05.02.11, 10:58
                  rycho7 napisał:

                  > polazrski napisał:
                  >
                  > > Zydowska partyzantka po wojnie?
                  >
                  > Zydokomuna wolala stanac po stronie, ktorej "legalizacja" byla na wierzchu. Poz
                  > a tym nie bylo roznicy pomiedzy KBW a UPA.

                  to debil i antysemita.
                  • rycho7 Re: rychu.jek 05.02.11, 11:24
                    polazrski napisał:

                    > to debil i antysemita.

                    Dziekuje za merytoryczna kapitulacje.
            • gini Re: szczanowo mielone bohatyry 05.02.11, 11:53
              .

              > Zydowska partyzantka po wojnie? Pierwsze slysze, giniucha. Zaluje, ze nie bylo,
              > bo by sie z Ogniem rozprawila w try miga.

              No patrz mielony takie bohatyry te Zydy, ,rozprawiali sie dosc skutecznie po wojnie, za pomoca MBP,.

              Szkoda tylko, ze te zydowskie bohatyry nie rozprawiali sie skutecznie w czasie wojny z Niemcami.
        • snajper55 Re: Wyraznie na legitce stoi 05.02.11, 02:52
          polazrski napisał:

          > 004. On juz walczyl, kiedy innym sie jeszcze nie snilo ruszyc palcem w bucie.

          "Za działalność niepodległościową w latach 1945 - 1954".

          Mnie się wydawało, że on już przed II WŚ działalność niepodległościową prowadził. Że Piłsudski kierował się Jego radami i korzystał z Jego wiedzy i doświadczenia. Tak zwany Cud nad Wisłą, to przecież zasługa Lecha. Razem walczyli o wolną Polskę i razem spoczywają na Wawelu.

          S.
      • wikul Re: Żołnierz Wyklęty nr 0001 05.02.11, 02:57
        pan.scan napisał:

        > https://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/6/62/Krzyzwin.jpg


        O, matko ! Czlonek nr 0001 już skacząc z jajka na jajko, walczył za Ojczyznę. Jednak naprawdę był niedoceniony.
      • snajper55 Re: Żołnierz Wyklęty nr 0001 05.02.11, 03:12
        Moment wręczania:


        https://i.wp.pl/a/f/jpeg/21598/lech_kaczynski_550.jpeg

        S.
        • polazrski Re: Żołnierz Wyklęty nr 0001 05.02.11, 03:32
          Jak potem taki rabin Schudrich mogl sie spotykac z kombatantem nr 004 powojennych akcji mordowania Zydow jest dla mnie kompletna zagadka. Widac menora na Chanuke w PrezPalacu wystarczala temu polskiemu obywatelowi.
    • matelot Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 10:55
      Rzeczywiście niezłomni to bohaterowie. W kraju wojna się skończyła. Wokół ruskie koszary a w nich tysiące frontowego żołnierza. Wojsko polskie, bezpieka, KBW a oni postanowili pobawić się w bohaterów. Gdyby mieli choć odrobinę oleju w głowach to wiedzieliby, że militarnie szans na zwycięstwo nie maja. Chyba niedługo zaczną odznaczać pacjentów szpitali psychiatrycznych, którzy niezłomnie przebierają się za Napoleonów...
      • polazrski Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:00
        Gdyby jednak zabijali mundurowych i platnych pacholkow (mogli przydupic Ognia, kiedy robil za ubekawink), ale oni mordowali cywili, nie tylko Zydow.
        • matelot Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:13
          Gdyby zabijali mundurowych to byliby tak samo mądrzy jak przywódcy Powstania. Celem każdej walki jest zwycięstwo a nie samobójstwo. A to, że mordowali cywilów świadczy, że nazywanie ich bandami było w pełni adekwatne.
          • polazrski Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:18
            matelot napisał:

            > Gdyby zabijali mundurowych to byliby tak samo mądrzy jak przywódcy Powstania. C
            > elem każdej walki jest zwycięstwo a nie samobójstwo. A to, że mordowali cywilów
            > świadczy, że nazywanie ich bandami było w pełni adekwatne.

            To fakt, ale jednak byloby to jakos wytlumaczalne. "Do ostatniej kropli krwi", jak to sie mowi. Jak to sie jednak stalo, ze sejm uchwalil (zamiast uwalic) te propozycje?
            • matelot Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:25
              Antykomunistyczne zaćmienie umysłu?
              To przecież i hitlerowcom należałyby się legitymacje, wszak też walczyli z komunistami...
              Uważam, ze wybrano "mniejsze zło" uznania kilku bezzębnych staruszków za bohaterów niż przypięcia sobie łatki partii prokomunistycznej. Mieszkamy w dziwnym kraju, Pożarsiu.
              Przywódców PW tez hołubimy a przecież wymordowali rękoma hitlerowskimi 200 000 mieszkańców Warszawy.
              • polazrski Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:29
                matelot napisał:

                > Antykomunistyczne zaćmienie umysłu?
                > To przecież i hitlerowcom należałyby się legitymacje, wszak też walczyli z komu
                > nistami...
                > Uważam, ze wybrano "mniejsze zło" uznania kilku bezzębnych staruszków za bohate
                > rów niż przypięcia sobie łatki partii prokomunistycznej. Mieszkamy w dziwnym kr
                > aju, Pożarsiu.
                > Przywódców PW tez hołubimy a przecież wymordowali rękoma hitlerowskimi 200 000
                > mieszkańców Warszawy.

                Matelocie, nie podejrzewalem, ze i ty zaczniesz bredzic. Co ma hitlerowski antykomunizm z tym wspolnego? A w kwestii uchwaly sejmu?
                • rycho7 Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:35
                  polazrski napisał:

                  > Co ma hitlerowski antykomunizm z tym wspolnego?

                  Antykomunizmy sa sluszne, niesluszne oraz Narodu Wybranego (Zydokomunistow z Gestapo).
                  • polazrski Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:37
                    rycho7 napisał:

                    > polazrski napisał:
                    >
                    > > Co ma hitlerowski antykomunizm z tym wspolnego?
                    >
                    > Antykomunizmy sa sluszne, niesluszne oraz Narodu Wybranego (Zydokomunistow z Ge
                    > stapo).


                    Biedny komuch rych.ujek broni sie do upadlego.
                • matelot Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:37
                  Niewiele ma wspólnego ale jaka analogie dostrzegam. Wszak WiN postrzegany jest przez "prawdziwych Polaków" jako partyzantka antykomunistyczna. I tylko tyle analogii.
                  Uchwała Sejmu dotyczy tej "antykomunistyczności" WiN, jak sądze, skoro zdecydowano sie na przeprowadzenie całej sejm,owej procedury. Nie sadze z kolei by wyczyny WiNu były posłom nieznane. Znów bredzę? wink
                  • polazrski Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:42
                    matelot napisał:

                    > Niewiele ma wspólnego ale jaka analogie dostrzegam. Wszak WiN postrzegany jest
                    > przez "prawdziwych Polaków" jako partyzantka antykomunistyczna. I tylko tyle an
                    > alogii.
                    Rzecz jednak w tym, ze nie wszyscy uznali, ze oddanie wladzy radzieckim bagnetom jest sluszne. Dlatego i taka nierowna walka, sama w sobie, nie wydaje mi sie naganna. Gdyby tylko walczyli o ideal wolnej ojczyzny wtedy wszystko byloby w porzadku, wg mnie. Oni jednak mordowali i j/w.
                    > Uchwała Sejmu dotyczy tej "antykomunistyczności" WiN, jak sądze, skoro zdecydow
                    > ano sie na przeprowadzenie całej sejm,owej procedury. Nie sadze z kolei by wycz
                    > yny WiNu były posłom nieznane. Znów bredzę? wink
                    Nie bredzisz. Przeciez dlatego pytam, bo sam tego nie rozumiem. Cala nadzieja wiec w Bronku. Mam nadzieje, ze nie da doopy.
                    • matelot Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:53
                      A no właśnie. Cała nadzieja w Nałęczu, który , jako historyk, powinien prezydentowi sprawę uczciwie zreferować. Pytanie brzmi: Czy Pan prezydent wystraszy się złośliwych starców, którzy poprzez PiS znajdą sobie powód do jazdy po nim? Zobaczymy...
                      • polazrski Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 12:10
                        Osobiscie wolalbym, zeby sie Nalecz nie wypowiadal. Wtedy, kiedy Komor dzialal w strukturach i etosie, pan prof w jak najlepsze zajmowal sie historia ruchu robotniczego. Komor ma glowe wlasna, choc ostatnio chyba daje jej odpoczac.
                        • matelot Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 12:24
                          Byłem prawie pewny takiej odpowiedzi, Pożarsiu. Jednak mnie, ateiście, nie wypada kierować się mściwością czy pamiętliwością. Jest jeszcze gorzej bo dopuszczam u ludzi zmianę poglądów. Dlatego tu czasem pisuję, w nadziei, że może ktoś, kiedyś, również zmieni zdanie.
                          Dlaczego Akurat Nałęcz nie miałby z dobroci mego charakteru skorzystać? smile
                          • polazrski Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 12:28
                            Masz prawo do nadziei, jak i ja do pozbawiania cie jej.wink
                            • hasz0 _____I przesiane przez Q daje na wyjściu = puste 0 05.02.11, 14:59
                              Cześć niezłomnym bohaterom
                              pan.scan 04.02.11, 21:05 Odpowiedz
                              1. Piskorowice k/Leżajska, kwiecień 1945. Oddział Niezłomnego Bohatera, "Wołyniaka", wymordował 160 mieszkańców wsi, Ukraińców.

                              2. Wierzchowiny, pow. Krasnystaw, czerwiec 1945. Oddział Bohatera Niezłomnego "Zenona" wymordował 194 mieszkańców wsi. Ukraińców, a jakże.

                              3. Pawłokoma, marzec 1945. Banda Bohatera Niezłomnego "Wacława" wymordowała 366 mieszkańców, wraz z greckokatolickim księdzem, Wołodymyrem Łemcio.

                              "To, co się działo później, było jednym z najokrutniejszych aktów zbrodni popełnionych w czasie II wojny światowej polskimi rękami. Relacje mówią o selekcjonowaniu Ukraińców, rozbieraniu ich z lepszych ubrań i butów, torturach, zakatowaniu grekokatolickiego księdza Wołodymyra Łemcia cepami przy ołtarzu cerkwi, która była cała zbryzgana krwią, i o setkach ludzi zabitych sowiecką metodą, strzałami w tył głowy. Protokół ekshumacji zwłok z jednego spośród trzech masowych grobów na cmentarzu w Pawłokomie brzmi okrutnie. Zimny opis ponad osiemdziesięciu znalezionych zwłok: „Otwory 8 milimetrów w potylicach. Także małych czaszek dzieci i kobiet".

                              Józef Kuraś, Ogień". Żołnierz Niezłomny, przez wielu miejscowych traktowany jak pospolity bandyta.

                              "Przedwczoraj prezydent Lech Kaczyński odsłonił na Podhalu pomnik Józefa Kurasia, góralskiego bojownika, znanego pod pseudonimem "Ogień", ktory to pseudonim przyjął zdesperowany Kuraś po śmierci żony, syna i ojca z rąk Niemców.
                              Zastanawiam się nad tym, czy prezydent naprawdę ma tak kiepskich doradców, że każą mu bezkrytycznie gloryfikować osobę, o której nawet historycy mówią, że jest kontrowersyjna i minie jeszcze wiele lat, nim będzie można ocenić postać Kurasia w oparciu o archiwa i dokumenty do dziś nie ujawnione.
                              Prezydent przerwał specjalnie urlop, aby uczcić partyzanta Podhala. W przemówieniu narzekał, że po 1989 roku Polska w niewystarczającym stopniu upamiętniała bohaterów zbrojnego antykomunistycznego podziemia po II wojnie światowej. Józefa Kurasia wspominał jako dowódcę jednego z najsilniejszych oddziałów, które opierały się narzuconej komunistycznej władzy.
                              Jaka szkoda, że w Zakopanem nie ma pomnika Janosika. Pewnie niełatwo byłoby pomnik takiego komucha (odbierał bogatym i dawał biednym) odsłaniać obecnemu prezydentowi, ale co by nie mówić, byłby to pomnik bardziej neutralny i nie budzący politycznych kontrowersji. Kurasiowi nie chcieli postawić pomnika mieszkańcy jego rodzinnego Nowego Targu, bo niektórzy jego "żywą legendę" wspominają w zdecydowanie mrocznym świetle....

                              Cześć ich pamięci!
                              • rycho7 Re: _____I przesiane przez Q daje na wyjściu = pu 05.02.11, 21:45
                                Wicie, rozumicie Towarzyszu, brak Wam argumentow.
                          • rycho7 nuworysz 05.02.11, 22:03
                            matelot napisał:

                            > Jednak mnie, ateiście, nie wypada kierować się mściwością czy pamiętliwością.

                            Keep it stupid simple.
                            • matelot Re: nuworysz 05.02.11, 22:21
                              Poleciałeś brzytewką Ockhama, rycho.smile
                    • rycho7 rabusie z Massady 05.02.11, 12:01
                      polazrski napisał:

                      > Gdyby tylko walczyli o ideal wolnej ojczyzny wtedy wszystko byloby w porzadku, wg mnie.
                      > Oni jednak mordowali i j/w.

                      Walka wymaga sil i srodkow. Panstwo ma je z podatkow. Nie-panstwo (mafia, powstancy, bojownicy, ...) maja je z riketu. Opornych trzeba przymuszac zarowno do placenia podatku jak i do placenia riketu. Bojowki chlopow zalegajacych z placeniem nalezy likwidowac (=mordowac).

                      Keep it stupid simple.
              • rycho7 prawdziwi antykomunisci od Dirlewangera 05.02.11, 11:33
                matelot napisał:

                > Antykomunistyczne zaćmienie umysłu?

                Gdyby jeszcze sie dali ekskomunikowac albo bojkotowali komunie.

                Dirlewanger zostal skazany dokladnie za to samo co bohatersko zrobil Polanski. Sluzyli u niego miedzy innymi antykomunisci walczacy ze ZLEM od 1917 roku u boku Pilsudzkiego i Petlury. Domagam sie orderow dla wykonawcow rzezi Woli 1944.
                • polazrski Re: prawdziwi antykomunisci od Dirlewangera 05.02.11, 11:52
                  rycho7 napisał:

                  > matelot napisał:
                  >
                  > > Antykomunistyczne zaćmienie umysłu?
                  >
                  > Gdyby jeszcze sie dali ekskomunikowac albo bojkotowali komunie.
                  >
                  > Dirlewanger zostal skazany dokladnie za to samo co bohatersko zrobil Polanski.
                  > Sluzyli u niego miedzy innymi antykomunisci walczacy ze ZLEM od 1917 roku u bok
                  > u Pilsudzkiego i Petlury. Domagam sie orderow dla wykonawcow rzezi Woli 1944.

                  Ty ruch.uju lec pogadac z haszem. Wy dwaj sie najlepiej rozumiecie.
            • rycho7 bojkot kompetencji spolecznych 05.02.11, 11:28
              polazrski napisał:

              > Jak to sie jednak stalo, ze sejm uchwalil (zamiast uwalic) te propozycje?

              Komandosi wybrali i zrealizowali skuteczna metode rozpizenia panstwa i narodu polskiego. Polaczki sie daly wciagnac na czlonka Pierwszego Pedala IVRzeszy.
    • jott-ka Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 11:26
      off_nick napisała:

      >Aby ustawa weszła w życie, musi ją jeszcze zaakceptować Senat i podpisać prezydent.>

      no to jest jeszcze nadzieja....dla żywych niezłomnych bohatyrów
      • gini Danka masz tu swoich bohatyrow 05.02.11, 21:35
        jott-ka napisała:

        www.google.com/#hl=pl&source=hp&q=salon24&aq=f&aqi=g10&aql=&oq=&gs_rfai=&fp=263b6bee46f288fe.
    • benek231 Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 17:31
      Przykre, ze moj niezyjacy juz kolega nie doczekal (Jerzy Saniewski, z Lublina, skazany w 1952r. na 7 lat za zwiazki z WiN).
      • rycho7 Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 05.02.11, 21:43
        benek231 napisał:

        > Przykre, ze moj niezyjacy juz kolega nie doczekal

        Przykre, ze niewiele wiem o pewnym niezlomnym od Petlury i Dirlewangera. Zmogl go wiek.

        > skazany w 1952

        Ten moj byl skazany w 1944 za winy dezerterow pod Witebskiem do Sowietow. Za cudze winy tlumil mietiez w warszawce. Genetyczny antykomuch.
      • polazrski Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 06.02.11, 07:05
        Twoj kolega? No to sie niczemu nie dziwie:
        www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Jerzy_Saniewski
        1949-1950 student Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, Wydz. Prawa;
        1949-1951 urzędnik Prezydium WRN w Lublinie;
        1949-1951 członek młodzieżowej organizacji antykomunistycznej Helena (albo Zrzeszenie Młodzieży Katolickiej), założonej w Krakowie – członek Rady Głównej i komendant Okręgu Lubelskiego.
        29 III 1952 skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie na 7 lat więzienia. 2 VII 1954 warunkowo zwolniony z reszty odbywania kary.
        XII 1944 – IV 1945 członek podziemnej organizacji poakowskiej na terenie Lublina. IV/V 1945, wobec zagrożenia aresztowaniem, przydzielony do kompanii Juranda w zgrupowaniu partyzanckim mjra Hieronima Dekutowskiego
        Władysław Minkiewicz w książce "Mokotów, Wronki, Rawicz. Wspomnienia 1939-1954" pisze: "W rezultacie w lasach na Lubelszczyźnie odbyła się konferencja, na którą przylecieli helikopterem z Warszawy wiceminister bezpieki Romkowski [Roman Romkowski - Natan Grunsapau-Kikiel - red.], oraz dyrektor Departamentu Politycznego MBP, Luna Bristigerowa".
        Pewnie tym helikopterem
        BŻ-1 GIL 1950/1947 Doświadczalny, dwuosobowy, jednosilnikowy śmigłowiec z dwułopatowym wirnikiem nośnym. 1 Prototyp


        razem ze slynnym na caly swiat kretynem52 aka beniucha.wink
        • benek231 Pamietam jak kiedys ryles pod Dajczgewandem :O) 06.02.11, 17:22
          i usilowales i mnie naklonic przeciwko niemu, z racji jakichs brudnych numerow w realu. Instynktownie (i z zasady) odmowilem zajecia spodziewanego stanowiska, wobec nieznanego mi czlowieka. Przez co momentalnie ustawiles mnie sobie jako swojego wroga.

          W miare uplywu czasu, oraz poznawania Twojego parszywego charakteru, nabralem pewnosci, ze jesli ktos komus mial wtedy wyciac jakis swinski i obrzydliwy numer to z cala pewnoscia nie mogl tego zrobic Dajczgewand. smile

          Ty jestes zydowskie gowno, po prostu.
          • polazrski Re: Pamietam jak kiedys ryles pod Dajczgewandem : 06.02.11, 17:46
            Sam pod soba ryjesz gowniany kretynie.
          • rycho7 Re: Pamietam jak kiedys ryles pod Dajczgewandem : 06.02.11, 19:55
            benek231 napisał:

            > to z cala pewnoscia nie mogl tego zrobic Dajczgewand.

            Akurat tego pewien nie jestem. Co wiecej nie mam zamiaru byc pewien i tego dociekac. Mam do nich pelen dystans.

            Kotlet jest niesamiowitym modelem. Z kontaktow z nim domyslam sie bardzo wielu faktow. Ale wlasciwie dlaczego mialoby mnie to interesowac, po co mialbym to rozglaszac i napawac smrodem. G.wno nalezy obchodzic szerokim lukiem. Poniewaz traktuje go obojetnie wiec czasami sia na niego nadziewam pod jego innymi nickami. Jak jest mi obojetny to trudna abym dlan wysilal pamiec.
            • polazrski Re: Pamietam jak kiedys ryles pod Dajczgewandem : 06.02.11, 20:03
              Splyn naziolu do oregonskiego gowna.
            • benek231 Re: Pamietam jak kiedys ryles pod Dajczgewandem : 06.02.11, 20:23
              Wiesz, ja nie znalem Dajczgewanda i nawet niespecjalnie rozmawialm z nim. W kazdym badz razie nie mialem powodow by cos zlego powiedziec o nim. W przeciwienstwie do Kotleta - o ktorym moge mowic wylacznie zle.
              W okolicznosciowym watku wspominam okolicznosciowo o bardzo porzadnym czlowieku, z Lublina, ktory w 1952r. zarobil 7 letni wyrok, a ta mendoweszka od razu insynuuje zwiazki mojego kolegi z UB.
              Nie zna czlowieka, pierwszy raz o nim slyszy, a natychmiast obrzuca gownem. Najbrudniejszy smiec jakiego kiedykolwiek spotkalem na forach to Kotlet. Antypolski smiec.

              • rycho7 Re: Pamietam jak kiedys ryles pod Dajczgewandem : 06.02.11, 20:36
                benek231 napisał:

                > nie mialem powodow by cos zlego powiedziec o nim.

                Ja zgadzalem sie z nim w pewnych kwestiach, w innych nie zgadzalem. Nie uwielbiam klimatow kombatanctwa leworucjonistow, on uwielbia. Czy to dosc aby zle o czlowieku mowic? Zdecydowanie za malo.

                > zwiazki mojego kolegi z UB.

                Trzeba bylo nozyczki odeslac do gazu zanim uderzyles w stol.

                > Najbrudniejszy smiec jakiego kiedykolwiek spotkalem na forach to Kotlet.

                Jak podejdziesz utylitarnie to przypomnisz sobie, ze psy sie tarzaja w czyms takim aby sie zamaskowac.

                On mnie smieszy tak jak Hasz0.
                • benek231 Re: Pamietam jak kiedys ryles pod Dajczgewandem : 06.02.11, 21:12
                  Wspomnialem o nim dla podkreslenia, ze moja wiedza o tamtych czasach pochodzi nie tylko z lektur. Tamten gosc mial bodaj 18 lat gdy dostal wyrok. Nie wydaje mi sie przy tym by zasluzyl sobie na poniewieranie, z racji antykomunistycznej przynaleznosci organizacyjnej. Niektorzy z naszych forumowych kolegow na zbyt wiele sobie juz pozwalaja w swej antypolskosci. Nie wszystkie oddzialy zalugiwaly by nazywano je bandami, choc z wiadomych powodow komuna nazywala tak wszystkie; nie we wszystkich oddzialach byli bandyci. Zgadza sie, byly takie oddzialy, ktore zabijaly Zydow, ale byly tez istnialy takie ktore tego nie robily. Tymczasem te nasze przyjemniaczki podsumowuja cale patriotyczne podziemie jako bandziorow. Gdy jednak powie ktos, ze po 1939r. Zydzi kolaborowali przeciwko Polakom z sowietami to natychmiast protestuja, ze nie wszyscy i tak dalej. Innymi slowy mozna dyskutowac z nimi ale pod warunkiem, ze zalozy sie ich wlasne konskie okularki. A jak tylko ma sie jakies obiekcje - koniec dyskusji.

                  Wedlug Dajczgewanda, ktory go znal, Kotlet jest psychiczny, wiec pewnie masz racje, ze tym bardziej nalezy Kotleta omijac.
                  • polazrski Re: Pamietam jak kiedys ryles pod Dajczgewandem : 06.02.11, 21:17
                    Nie jestem twoim kolega, skalały kretynie.
                  • rycho7 szacunek do panstwa i prawa 06.02.11, 21:59
                    benek231 napisał:

                    > nasze przyjemniaczki podsumowuja cale patriotyczne podziemie jako bandziorow.

                    Jak FBI nazywa zbrojne grupy "oporu obywatelskiego"? To przeciez zbrojne ramie okupanta terenow Indian. To czyli FBI.

                    > A jak tylko ma sie jakies obiekcje - koniec dyskusji.

                    Zaskakujesz mnie po tylu wyskokach szabesgojskich.
                    • benek231 Nie calkiem :O) 06.02.11, 22:21
                      Niemcy takze nazywali bandytami cale polskie zbrojne podziemie. Ponizanie przeciwnika to nic nowego w strategiach prowadzenia wojen. Komuna kontynuowala sprawdzone tradycje.

                      Nic na to nie poradze, ze Cie zaskakuje. Po prostu nie jestem zwolennikiem argumentowania przeciwko takiemu Grossowi z uzyciem ewidentnego klamstwa. To ma bardzo krotkie nogi. Sa inne mozliwosci dyskutowania i dyskredytowania szeregu jego stwierdzen. po co chwytac za klamstwo?

                      Na przyklad Gross za kilkoma innymi polskimi historykami wytyka hierarchii milczenie (obojetnosc) w kweatiach przesladowan Zydow. Z drugiej strony wiadomo o dosc powszechnym zjawisk ratowania zydowskich dzieci przez katolickie zakony. Ja wprawdzie slyszalem juz i takie insynuacje, ze po prostu chodzilo o pozyskanie przechrztow ale to sa bzdury. Wiadomo tez o przesladowaniach ksiezy, z ktorych wielu nie przezylo wojny. To byl bardzo wazny czynnik odstraszajacy dla pozostalych. Moze to jest przy okazji czescia powodow dla ktorych nieslychac bylo o spektakularnych wystapieniach polskich ksiezy, w walce o los przesladowanych Zydow.
                      Powrocmy teraz do ratowanych przez zakony zydowskich dzieci. Bo ja naprawde szczerze watpie by Niemcy - ktorych wywiad poprzenikal do organizacji podziemnych - nie mieli jednoczesnie wiedzy na temat dzydowskich dzieci przetrzymywanch w klasztorach. Czyms jednak kler musial to oplacic, i - moim zdaniem - w ramach niepisanej umowy oplacal to milczeniem. Majac do wyboru pomiedzy pyskowaniem przeciw Niemcom a ratowaniem zydowskich dzieci, kler postepowal jak najbardziej rozsadnie i racjonalnie: ratowal zydowskie dzieci.

                      Jesli o mnie idzie to chce oznac prawde i nie boje sie dyskusji. Gross napisal co napisal w stylu ktory zmusil wielu ludzi do dyskusji na ten temat. Gdyby nie ujal swych prac tak po chamsku jednostronnie to teraz nie rozmawialibysmy na te tematy. Jak kamien w studnie wlecialoby to cale Jedwabne razem ze Strachem. A tak dowiadujemy sie czegos o naszej historii.
                      • rycho7 Re: Nie calkiem :O) 07.02.11, 00:53
                        benek231 napisał:

                        > Niemcy takze nazywali bandytami cale polskie zbrojne podziemie. Ponizanie przec
                        > iwnika to nic nowego w strategiach prowadzenia wojen. Komuna kontynuowala spraw
                        > dzone tradycje.

                        Czy to, ze nie uznaje obecnych wladz polskich uprawnia mnie do bohaterstwa mordowania?

                        > Nic na to nie poradze, ze Cie zaskakuje.

                        Alez mnie nie zaskakujesz. Plyniesz z nurtem jak woda w kozecie. W ramach zachowan stadnych doskonale znasz swoje miejsce w szeregu. Przeciwnie niz ja.

                        > Po prostu nie jestem zwolennikiem argumentowania przeciwko takiemu Grossowi z
                        > uzyciem ewidentnego klamstwa.

                        Fakt gaz lepszy.

                        > dowiadujemy sie czegos o naszej historii.

                        Poniewaz ja chcialem wiec dowiedzialem sie wczesniej. Ocean wiecej i nie tak jednostronnie. Zydzi nie byli istota i podstawa Rzeczpospolitej. A wrecz przeciwnie.
                      • polazrski Re: Nie calkiem :O) 07.02.11, 04:57
                        isurvived.org/InTheNews/NYT-saving_Jewish-children.html
                        "Children who have been baptized must not be entrusted to institutions that would not be in a position to guarantee their Christian upbringing," the directive says.

                        It also contains an order not to allow Jewish children who had been baptized Catholic to go home to their own parents. "If the children have been turned over by their parents, and if the parents reclaim them now, providing that the children have not received baptism, they can be given back," it says.
                        Even Jewish orphans who had not been baptized Catholic were not to be turned over automatically to Jewish authorities. "For children who no longer have their parents, given the fact that the church has responsibility for them, it is not acceptable for them to be abandoned by the church or entrusted to any persons who have no rights over them, at least until they are in a position to choose themselves," the document says. "This, obviously, is for children who would not have been baptized."
                        "Almost two years after the liberation of France, some Israelite children are still in non-Jewish institutions that refuse to give them back to Jewish charities," said the letter, which was signed by the Grand Rabbi of France and the head of the Jewish Central Consistory. It added, "We are in advance, grateful for your help."
                        The document, written in French and first disclosed last week by the Italian daily newspaper Corriere della Sera, is unsigned but says, "It should be noted that this decision taken by the Holy Congregation of the Holy Office has been approved by the Holy Father."

                        Tak wiec, oregonski kale, domyslam sie, ze twoje informacje dotyczace uratowanych przez KaKa dzieci zydowskiech sa, jak wiekszosc twoich wiadomosci, sciagniete z powietrza.
              • polazrski Re: Pamietam jak kiedys ryles pod Dajczgewandem : 06.02.11, 21:15
                Spadaj kale.
      • pan.scan Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 06.02.11, 22:47
        Rozumiem, że czynem wysoce patriotycznym jest napadania na sklepy czy kasy oszczędności , a to wszystko pod hasłem dofinansowania patriotycznej organizacji. Lud jest tak wysoce uświadomiony politycznie, że odda swój ostatni grosz na szczytny cel, jakim był WiN. O zabijaniu często Bogu ducha winnych milicjantów nie wspominam. Jak również o tym,że duża część zbrojnego WiNu składała się z ludzi z rozbitych "poakowskich band" jak nazywa to IPN.

        Szkoda, że kolejny raz zapał garstki młodych był sterowany przez starych, sztabowych repów i obrócił się w dużej mierze na zatracenie tej młodzieży. Rozumiał to częściowo Jan Rzepecki, założyciel WiN, za co popadł w niełaskę w naczalstwie. Rozumiejącego dogłębnie ten problem Jana Rzepeckiego "Radosława" spotkał koleżeński ostracyzm.

        W kraju, gdzie sowiecki garnizon stał w każdej pipidówie, z 250 tysiącami Polaków z aparatu represji, z sześciuset tysiącami towarzyszy partyjnych z PPR jakakolwiek akcja przeciw reżimowi (uznanemu przez Aliantów, warto pamiętać) była skazana na porażkę. Po doświadczeniach konspiracji i Powstania wydawałoby się,że nadejdzie otrzeźwienie i czas na pracę organiczną, jak za Wielopolskiego. Mrzonki, znowu politycy w mundurach mieli swój czas.
        Dlatego po raz kolejny hańba im, jak tym fircykom, którzy rozpoczęli Powstanie.


        benek231 napisał:

        > Przykre, ze moj niezyjacy juz kolega nie doczekal (Jerzy Saniewski, z Lublina, skazany w 1952r. na 7 lat za zwiazki z WiN).
        • benek231 Re: Przywrócono cześć niezłomnym bohaterom :O) 07.02.11, 04:59
          To co mowisz wciskali nam od szkoly podstawowej. Dokladnie to samo mowilby UBek, milicjant, PPRowiec, i reszta przedstawicieli wladzy. Mowisz to co mowili 'oni', w ukladzie 'my' i 'oni'. Tyle ze antykomunistycznych 'nas' byla wtedy, w Polsce powojennej, zdecydowana wiekszosc. A 'oni' mogli egzystowac, gdyz przywiezieni zostali prze Armie Czerwona i przez nia chronieni.

          Ale moze o moim niezyjacym koledze Jureczku, ktory w roku wyzwolenia Lublina mial 14 lat (wczesniej pomylilem sie), nie mial rodzicow (zabili ich Niemcy) a opiekowala sie nim ciotka, oraz oddzial AK. Tam odebral bardzo patriotyczne wychowanie, i takim wlasnie go znalem: wielkiego patriote w malym ciele.
          W tymze 1944 roku nowa wladza klepnela uklad z dowodztwem AK, o wyjsciu z podziemia, rozbrojeniu sie, i pracy na rzecz wyzwolonej od okupanta ojczyzny. Partyzanci przemaszerowali dumnie przez Lublin po czym w okreslonym miejscu zlozyli bron. Wsrod wiwatow itd. byli partyzanci odprowadzeni zostali kawalek dalej i tam... otoczeni przez uzbrojonych sowietow. Jurka wciagnela w tlum jakas kobieta, ktora zorientowala sie co jest grane. Partyzantow zaladowano na ciezarowki i wyslano na biale niedzwiedzie. Tyle pamietam z jego opowiesci. On sam, chcial nie chcial, musial wrocic do lasu. Tam znalazl podobnych sobie patriotow.

          Jego pozniejsze zachowanie bylo reakcja na zdradziecka akcje sowietow, oraz ludowej wladzy. To oni napadli na niego pierwsi, a nie on na nich. On nie szukal wroga. Ten ujawnil sie sam.

          Ty Scan mowisz jak obcy element a nie Polak, bo nie ma najmniejszego znaczenie jakie byly ich szanse. Mlodzi i patriotycznie nastawieni ludzie chwytali wtedy za bron, bez wzgledu na szanse. Jak w Powstaniu Warszawskim. Co za roznica, ze glupio. Czesc z nich nie po to przesiedziala w lesie i walczyla z wrogiem przez cala okupacje, by po 44 roku zgodzic sie na okupacje sowiecka. Wierzyli, ze Stany lada dzien zderza sie z ruskimi, no wiec czekali, przy czy dla nich to byla w dalszym ciagu wojna. Tyle ze wrog sie zmienil.

          Dla nich milicjant byl wrogiem, UBowiec byl wrogiem, KBWiak byl wrogiem, PPRowiec byl wrogiem, cywilny przedstawiciel nowej wladzy byl wrogiem... bo nowa wladza byla wrogiem. Ta sama wladza, ktora ugrupowanie Jurka, czyli jego rodzine, wyslala na zatracenie.
          Przy tym czesc z tej wladzy nawet nie potrafila poslugiwac sie jezykiem polskim i miedzy soba porozumiewala sie w jidysz. A Ty patriotycznych Polakow bandytami nazywasz...

          Bandyta to taki ktos kto napada i/czy zabija dla pieniedzy. Te sa jego celem. Dla partyzantow z WiN pieniadze byly srodkiem do celu - przy okazji zlikwidowania danego ogniwa przedstawicielskiego wladzy. Tak wiec jesli IPN okreslil tych ludzi mianem "poakowskich band" tym gorsze moje zdanie o IPN. Chyba nie mogli bardziej sie kompromitowac.

          To byli patrioci Scan, choc z punktu widzenia Stalina, Berii, czy funkcjonariusza UB patriotyzm tem mogl wydawac sie zupelnie nie na miejscu - co takze rozumiem. Takze dla powracajacych Zydow zetkniecie sie z owymi patriotami oznaczalo spotkanie bandytow. Podobnie dla milicjantow, wlascicieli legitymacji PPR itd. itp. - ja na to nic nie poradze, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ale tez nie uwazam za stosowne by patriotyzm Polakow weryfikowany byl przez czlonkow mniejszosci posiadajacej swoje wlasne i odrebne interesy.

          Bywaja chwile gdy mlodzi ludzie chwytaja za bron - bo uwazaja, ze tak nalezy. W tym samym czasie inni mlodzi ludzie... wymyslaja uzasadnienia dla nie_chwytania za bron. Co ciekawe czasem ci drudzy takze kieruja sie patriotyzmem (Wielopolski?), choc czasem czyms innym zgola. smile


          • benek231 No to co Scan, juz po dyskusji? :O) 07.02.11, 16:45
            Zrozumienie racji strony przciwnej nie miesci sie w ramach Twoich zasad dyskutowania? smile
            • pan.scan Re: No to co Scan, juz po dyskusji? :O) 07.02.11, 17:38
              Dlaczego po dyskusji? Problem w tym,że ja tu specjalnie nie goszczę i pewne rzeczy umykają.

              Ad rem:
              Mylisz się, Benek. To, co prezentujesz jest myśleniem Chodakiewicza o „wolnościowej, polskiej większości”; notabene podobny grzech popełnia Gross w „strachu” pisząc,że Polacy nic nie robili, tylko in gremio czyhali na Żyda abo go obrobić, pozbawić majątku a potem zarżnąć. Większość społeczeństwa (oczywiście nie w takiem mierze jak inteligencja, ale ta była już tak przetrzebiona przez okupację, że raczej powinna pójść po rozum do głowy) myślała o tym co włożyć do garnka, w co ubrać dzieci i jak przeżyć do jutra.

              Jeśli po takich doświadczeniach , jakie były udziałem polskiej młodzieży (ileż z niej zostało na stałe na Zachodzie) dorośli dalej nie potrafili wziąć jej w karby – to źle świadczy o dorosłych. Z rodzinnej łączki – ojciec po 4,5 latach wrócił z obozów (wsadzony tam zresztą z polskiego donosu kolegi z plutonu). Chciał natychmiast do „chłopaków”, tyle,że dziadek, który miał ciężką rękę – nie pozwolił. I dobrze, bo jest prawdopodobne, że straciłby ostatniego syna. Drugi dziadek, po stracie dwójki dzieci w Oświęcimiu wywiózł moja matkę, wówczas pełnoletnią pannę do rodziny, gdzieś w oczerety, żeby oczadziała. Bo tylko jedna im została. Rodzice to rozumieli, a oni mają większe prawo do swoich dzieci niż politycy.

              Tak, masz rację, Sowieci nie dotrzymywali umów i wielu Akowców pojechało na Kołymę. Przewrotnie powiem,że mogło im to ocalić życie – bo wcześniej czy później wrócili. W lesie, w starciu z aparatem opresji władzy ludowej takie szanse mieli dużo mniejsze. Nie ma potrzeby demonizować aparatu sowiecko/polskiego terroru, był nieporównanie mniejszy od niemieckiego. W stalinowskich łagrach i ubeckich więzieniach dało życie ok. 5000 Polaków.

              Patriotyzm to nie jest wyłącznie chwytanie za karabin z okrzykiem „Polsko,jak słodko za ciebie umierać”. To również umiejętność oceny szans i przeżycia – dla przyszłych pokoleń. Po to,żeby uczyć je patriotyzmu oraz żeby stanęły w potrzebie, kiedy taka zajdzie.
              • benek231 Re: No to co Scan, juz po dyskusji? :O) 07.02.11, 18:02
                pan.scan napisał:

                > Dlaczego po dyskusji? Problem w tym,że ja tu specjalnie nie goszczę i pewne rze
                > czy umykają.
                >
                > Ad rem:
                > Mylisz się, Benek. To, co prezentujesz jest myśleniem Chodakiewicza o „w
                > olnościowej, polskiej większości”; notabene podobny grzech popełnia Gross
                > w „strachu” pisząc,że Polacy nic nie robili, tylko in gremio czyha
                > li na Żyda abo go obrobić, pozbawić majątku a potem zarżnąć. Większość społecze
                > ństwa (oczywiście nie w takiem mierze jak inteligencja, ale ta była już tak prz
                > etrzebiona przez okupację, że raczej powinna pójść po rozum do głowy) myślała o
                > tym co włożyć do garnka, w co ubrać dzieci i jak przeżyć do jutra.
                >
                >
                *Nie wydaje mi sie by Gross wypisywal podobne bzdury, choc moglo tak to wygladac, dla niektorych czytelnikow. Gdyby jednak pisal to i tak nie mozna porownywac go z Chodakiewiczem czy kim innym twierdzacym, ze Polacy (przynajmniej) niechetnie nastawieni w wiekszosci byli do sowietow i nowego systemu, ktory oni zaporowadzali. Owszem w wiekszosci mysleli o garnku itd, co normalne, ale przyjaznie nie odnosili sie do spodziewanych zmian na bolszewicka modle.


                Rodzice to rozumieli, a oni mają większe prawo do swoich dzieci niż politycy.

                *Chyba, ze dzieci byly dorosle i uznawaly, ze najwieksze prawo do siebie samych maja wlasnie one.
                >
                > Tak, masz rację, Sowieci nie dotrzymywali umów i wielu Akowców pojechało na Koł
                > ymę. Przewrotnie powiem,że mogło im to ocalić życie – bo wcześniej czy pó
                > źniej wrócili. W lesie, w starciu z aparatem opresji władzy ludowej takie szans
                > e mieli dużo mniejsze. Nie ma potrzeby demonizować aparatu sowiecko/polskiego t
                > erroru, był nieporównanie mniejszy od niemieckiego. W stalinowskich łagrach i u
                > beckich więzieniach dało życie ok. 5000 Polaków.
                >
                >
                *Ale tyle to mozesz powiedziec teraz. Dla owczesnych UB i sowieci oznaczali aresztowania, sybir, kazamaty, tortury i strzaly w tyl glowy. Przed tymi nalezalo Polske i Polakow bronic.

                Patriotyzm to nie jest wyłącznie chwytanie za karabin z okrzykiem „Polsko
                > ,jak słodko za ciebie umierać”. To również umiejętność oceny szans i prze
                > życia – dla przyszłych pokoleń. Po to,żeby uczyć je patriotyzmu oraz żeb
                > y stanęły w potrzebie, kiedy taka zajdzie.
                >
                >
                *Juz mowilem, ze patriotyzm moze rozne rzeczy znaczyc. Dla jednych to lapanie za bron, a dla innych praca organiczna.
                Ja np. nie bylem entuzjasta Powstania Warszawskiego, ale tez zawsze chylilem glowe przed patriotyzmem i bohaterstwem tych mlodych ludzi. O naiwnosci nie zapominajac.
                A tak na marginesie znam wiele szacownych rodzin, ktorych tradycja, od pokolen, bylo kultuwowanie przywiazania do drugiego podejscia. Zawsze oddawali cesarzowi co cesarskie, choc niektorzy zlosliwi twierdzili, ze zawsze wiedzieli z ktorej strony wiatr wieje. smile
                • pan.scan Re: No to co Scan, juz po dyskusji? :O) 07.02.11, 18:11
                  A tak właściwie to dobrze było mieć dane, co przecież nierealne, ilu z tych ludzi szło do lasu z rzeczywiście patriotycznych pobudek, ilu było wśród nich traktujących to jako sposób na życie, bo inaczej nie umieli a ilu było pospolitych złodziei i rabusiów, którym nadarzyła się okazja. Bo gdyby okazało się, że tych ze szlachetnym sercem jest dużo mniej niż tych drugich?
                  • benek231 Re: No to co Scan, juz po dyskusji? :O) 07.02.11, 20:17
                    Autorzy ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" z cala pewnoscia nie mieli na mysli pospolitych bandytow, rabusiow, czy innych oprychow, zyjacych z rabunku, gwaltu i mordu. Ta ustawa mowi o m.in. Jerzym Saniewskim z Lublina, ktory byl lesnym polskim zolnierzem oraz patriota.

                    Ilu bylo ktorych - trudno powiedziec. Zalezy tez jak do ewentualnych badan podchodzil bedzie historyk. Bo czasem nie jest latwo odroznic jedno od drugiego, jako ze np. chlop ktory doswiadczyl konfiskaty kartofli na rzecz wyprowiantowania oddzialu, twierdzil bedzie, ze zlupili go bandyci. Chlop polski niechetny byl oddawaniu, bo na ogol sam nie mial. Byl tez zazwyczaj patriota gdy musial. Na ochotnika by tych kartofli nie dal.

                    Tymczasem lesni musieli cos jesc i zdobywanie zywnosci droga rekwirowania, czy obkladania powinnosciami lokalnej ludnosci. Nie bylo zadnym bandytyzmem i miescilo w ramach prowadzenia wojny partyzanckiej. Jak swiat swiatem wszedzie tak wlasnie partyzanci postepowali i postepuja. Czy moze mieli wystepowac do wladzy ludowej o zaprowiantowanie? smile Ale byli tez chlopi ktorzy poczuwali sie do blizszych zwiazkow z lesnymi. Ci nie robili tragedii gdy dochodzilo do podzielenia sie zywnoscia. Czyli znow powrocilismy do starej prawdy o zmieniajacym sie punkcie widzenia. smile
                    • polazrski Re: No to co Scan, juz po dyskusji? :O) 07.02.11, 20:35
                      www.historycy.org/index.php?showtopic=53433&st=60
                      Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, zwlaszcza gdy siedzenie sluzy do myslenia, jak u kretyna52.
                      • benek231 Ty, Kotlet, antypolskosc z mlekiem matki wys :O) 07.02.11, 21:54
                        wyssales, a glupi jetes przy tym jak but.

                        Dlatego ostrzega sie wszystkich bywalcow tego forum przed mozliwoscia wdepniecia w to zydowskie kotlet. wink
                        • polazrski Re: Ty, kale oregonski, 07.02.11, 21:55
                          ssales z drugiej strony, wiec cuchniesz na calego.
                    • hasz0 ZŁodziej bandzior w cudzym państwie ma mieć rację? 07.02.11, 20:36
                      • hasz0 Re: ZŁodziej bandzior w cudzym państwie ma mieć r 07.02.11, 20:37
                      • rycho7 Re: ZŁodziej bandzior w cudzym państwie ma mieć r 07.02.11, 21:58
                        hasz0 napisał:

                        >

                        Lazary do Lazarei.

                        W tytule slusznie i szczerze sie okresliles. Chyle czola.
                    • pan.scan Poddaję się Benek, 07.02.11, 21:15
                      Niech to będzie dzień pamięci Jurków Saniewskich, ale nie popłuczyn od Ognia, Wołyniaka czy innych watażków, którzy również na tę ustawę się załapali.
                      • benek231 Przeciez nie jestes mieczak, Scan :O) 07.02.11, 23:55
                        Dla mnie oczywistym jest, ze w tym Dniu Pamieci chodzi o symbolike, a nie o osoby fizyczne. Tym bardziej, ze wiele z nich bylo wysoce kontrowersyjnych. Taki Ogien jest dla Ciebie bandyta, a dla kogos innego bohaterem. Jedna osoba, okazuje sie, moze byc zarazem bohaterem-patriota oraz bandyta-zbrodniarzem - jak dla kogo.

                        Ty masz pelne prawo uwazac, ze z powodu zabitych Zydow Ogien to pospolity bandzior oraz zwyrodnialec. W opinii kogos innego, jednakze, zabijanie wtedy Zydow jak nabardziej miescilo sie w rozumowaniu owczesnego podziemia jako dzialalnosc antykomunistyczna. Zydzi byli wowczas czesto postrzegani jako obcy element, silnie zwiazany z ustanawianym rezymem komunistycznym. Byc moze taki Ogien likwidowal Zydow prewencyjnie - jako potencjalnych urzednikow MBP. Nasze dzisiejsze oceny licza sie tyle o ile, Scan.

                        Wez dla odmiany odwrotny uklad Tewe Bielskiego, ktory dla Zydow jest niewatpliwie bohaterem, podczas gdy dla wielu mieszkancow okolic Koniuchow i Nalibokow jawil sie zwyklym watazka. Jak sadzisz, czy podobaloby sie im postawienie Bielskiemu pomnika(?) Sa rozne prawdy, Scan, i musimy nauczyc sie dawac sobie z tym rade.
                    • rycho7 urojenie graniczace z pewnoscia 07.02.11, 21:56
                      benek231 napisał:

                      > z cala pewnoscia nie mieli na mysli

                      Problem z (polskim) prawem polega na tym, ze z "litery" prawa nie wiadomo co mysleli legislatorzy, ze jest "duchem" ustawy.

                      Twoja pewnosc nie ma nic do rzeczy.
              • rycho7 szkolenie generalow 07.02.11, 18:33
                pan.scan napisał:

                > To również umiejętność oceny szans i przeżycia – dla przyszłych pokoleń.

                Jest to przezabawne przy ocenie buntu zastepcy dowodcy Westerplatte. Dowodca juz trzeciego dnia wyczerpal rozkazy jakie dostal.

                Sadze, ze Bartoszewski dobrze sobie kpi piszac, ze Polacy jako wszyscy nie poswiecili zycia w obronie Zydow. Co ciekawe i wzajemnie uwzgledniajac przykladowo Begina.
                • jott-ka Re: szkolenie generalow 08.02.11, 06:19
                  rycho7 napisał:

                  > pan.scan napisał:
                  >
                  > > To również umiejętność oceny szans i przeżycia – dla przyszłych pokoleń...

                  oraz umikaniu katastrof lotniczych z generalicją i prezydentem RP na POkladzie

                  > Sadze, ze Bartoszewski dobrze sobie kpi piszac, ze Polacy jako wszyscy nie poswiecili zycia w obronie Zydow. Co ciekawe i wzajemnie uwzgledniajac przykladowo
                  > Begina.

                  2 wojny w jednej?
                  nie wiem,czy dobrze pamiętam,ale Begin 'wszedl' na ziemie swoich przodków z armią Andersa od wschodu.o ile mnie pamięć nie myli,to dostał od swojego dowództwa pozwolenie na wyjscie z tej armii w tamtym czasie.
                  42/43 rok?
                  • rycho7 Re: szkolenie generalow 10.02.11, 20:44
                    jott-ka napisała:

                    > nie wiem,czy dobrze pamiętam

                    Dobrze, pamietasz.

                    Nie potrafisz mnie takze zaskoczyc tym, ze mamy przeciwstawne wnioski. Bardzo sie wstydze, ze nie jestem syjonista.
              • hasz0 ____________z kim i o czym?______IQ wybrakowane.. 07.02.11, 18:36
                • hasz0 ____________z kim i o czym?______IQ wybrakowa 07.02.11, 18:44
                  Cytatest to przezabawne przy ocenie buntu zastepcy dowodcy Westerplatte. Dowodca juz trzeciego dnia wyczerpal rozkazy jakie dostal.

                  (#:ZGODA.)

                  Sadze, ze Bartoszewski dobrze sobie kpi piszac, ze Polacy jako wszyscy nie poswiecili zycia w obronie Zydow.

                  KARSKI:
                  "POwinni nosić Zydów na rękach"


                  Co ciekawe i wzajemnie uwzgledniajac przykladowo Begina?.


                  (#:........a Begin to zginął pod Monte Casino z towarzyszami broni?)


                  _KRĘCISZ I MACISZ PRZYKŁADAMI NIEADEKWATNYMI do omawianej w wątku sytuacji...
                  jak to oszczerca i pomawiacz ...oraz hipokryta. Sam ze sobą wygrasz w szachy? IQ=?

                  Cytatmalo.
                  > zwiazki mojego kolegi z UB.

                  Trzeba bylo nozyczki odeslac do gazu zanim uderzyles w stol.

                  > Najbrudniejszy smiec jakiego kiedykolwiek spotkalem na forach to Kotlet.

                  Jak podejdziesz utylitarnie to przypomnisz sobie, ze psy sie tarzaja w czyms takim aby sie zamaskowac.

                  On mnie smieszy tak jak Hasz0.
                  • rycho7 Re: ____________z kim i o czym?______IQ wybrakow 07.02.11, 22:04
                    hasz0 napisał:

                    > _KRĘCISZ I MACISZ PRZYKŁADAMI NIEADEKWATNYMI do omawianej w wątku sytuacji...

                    Sam zaprezentowales, ze ironia byla calkowicie czytelna. Wal mocniej lbem w mur mojej obojetnosci.

                    > psy sie tarzaja w czyms takim aby sie zamaskowac.
                    > On mnie smieszy tak jak Hasz0.

                    Krew Cie zalala. Jezyk sobie ostrze papryka.
          • melord Re: Przywrócono cześć niezłomnym bohaterom :O) 08.02.11, 02:54
            benek231 napisał:
            > To co mowisz wciskali nam od szkoly podstawowej.

            Tobie benek chyba jeszce gorsza propagande wciskali,smetne historyjki 14 latka sa dla ciebie faktami.
            Kto tym 14 latkiem dowodzil,kto mu wbijal do glowy te wolnosciowe dyrdymaly po zakonczeniu wojny,gdy podzial Europy byl faktem dokonanym w wyniku porozumien z Jalty i Teheranu???
            Ano...byli dowodzy oddzialow partyzanckich, glownie AK ktorzy nie podporzadkowali sie rozkazowi
            gen.Okulickiego* o rozwiazaniu tej organizacji i stworzyli WiN.
            Gdzie zdrowy rozsadek,logika ,wyszkolenie wojskowe oficerow ktorzy zapewne te fakty znali...walczyc przeciwko milionowj Armi Cz. i dziesiatkom tys z UB,KBW WP...to byla paranoja,tragicznie zreszta zakonczona.

            Żołnierze Armii Krajowej! Daję Wam ostatni rozkaz – z upoważnienia Pana Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej zwalniam Was z przysięgi i rozwiązuję szeregi AK.(skrot)
            Dowódca Sił Zbrojnych w Kraju (-)Niedźwiadek Gen. Bryg. M.p. 19 stycznia 1945


            WiN - Wolność i Niezawisłość") - polska cywilno-wojskowa organizacja antykomunistyczna założona 2 września 1945 w Warszawie. Jej trzon stanowiły pozostałości rozwiązanej w 1945 Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj. WiN przejęła jej strukturę organizacyjną, kadry, majątek .

            Pomimo zakazu Delegatury Sił Zbrojnych oraz Komendanta Obszaru Centralnego DSZ, Jana Mazurkiewicza (ps. Radosław), WiN prowadziła rozmowy z UPA. Do wiosny 1947 na terenie Lubelszczyzny i Podlasia WiN zawarła z nimi zawieszenie broni, dochodziło nawet do współdziałania (atak UPA i WiN na Hrubieszów 28 maja 1946).

            Ten Twoj 14 latek i tysiace podobnych mlodych ludzi bylo kompletnie otumanione przez swoich dowodzcow watazkow rabujacych zywnosc,gorzale skad sie dalo,opornych rozwalajac jako komunistow(byly oczywiscie nieliczne wyjatki) ktorzy dzieki rozkazom z Londynu
            podtrzymywali fikcje "rzadu londynskiego"(uznano rzad lubelski) ktory walczyl o zlob i przetrwanie wciskajac ciemnote Anglii i Ameryce,ze Polska wciaz walczy.(zaczynala sie zimna wojna)
            Uzywano i manipulowano mlodymi ludzmi,niewatpliwe pelnych zapalu podsycanych nierealistycznymi w tym czasie wizjami wolnosci i niepodleglosci.

            Zapominasz,ze zolniez skladal w WiN(i innych)przysiege,za zdrade kula w leb.
            Kiedy ogloszono amnestie byli miedzy mlotem a kowadlem,..jedni straszyli bialymi niedzwiedziami ,inni kula w leb od swoich(mialem takiego w rodzinie,7 lat przesiedzial zanim zrozumial po wyjsciu sens "partyzantki"w ktorej pito i rabowano z bronia w reku...w imie niepodleglosci??)...co ciekawe,od niedzwiedzi od biedy mozna bylo sie wywinac,od kuli od swoich NIE-znalezli.
            Ironia losu jest,ze UB-ckie wiezienie uratowalo mu zycie,choc nie wszystkim

            > Bywaja chwile gdy mlodzi ludzie chwytaja za bron - bo uwazaja, ze tak nalezy.

            to jest doskonale benek...w dzisiejszych czasach nawet to widac we wszelkich mafiach
            brak kasy-chwytaja za bron.

            Zgadzam sie co do" Ognia" to byl pospolity bandzior i Ub-cki watazka

            Oklulicki* (Niedzwiadek) kolejna kontrowersyjna postac,podobnie jak jego smierc
            Został aresztowany w styczniu 1941 roku przez NKWD i uwięziony. W więzieniu na Łubiance był przesłuchiwany osobiście przez Iwana Sierowa. Załamał się w śledztwie. Rozkrył w zeznaniach organizację ZWZ i złożył deklaracje polityczne. Gen. Kopański pisał o nim "Gdybym wiedział, że Sosnkowski chce Okulickiego wysłać do kraju, wystawiłbym mu taką opinię, że nigdzie by nie pojechał".
            • benek231 Re: Przywrócono cześć niezłomnym bohaterom :O) 08.02.11, 06:02
              melord napisał:


              > Tobie benek chyba jeszce gorsza propagande wciskali,smetne historyjki 14 latka
              > sa dla ciebie faktami.
              > Kto tym 14 latkiem dowodzil,...
              >
              *Hmmm, a moze wroc sie i dowiedz. Lepiej. smile


              Ano...byli dowodzy oddzialow partyzanckich, glownie AK ktorzy nie podporzadkowa
              > li sie rozkazowi
              >
              >
              *Szybki jestes, tylko malo sie dowiedziales. Moze poczytaj najpierw inne moje wpisy w tym watku. smile
              >
              > Zgadzam sie co do" Ognia" to byl pospolity bandzior i Ub-cki watazka
              >
              >
              *To nic nie zmienia. Doczytaj wsomniane posty. smile
    • absztyfikant Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 06.02.11, 16:56
      https://farm1.static.flickr.com/60/230339427_3360f25f13.jpg
    • jola.iza1 Re: Przywróno cześć niezłomnym bohaterom 06.02.11, 20:30
      Bez Mnie, zbyt wiele mam w pamięci opowieści.
      No dobrze, w zasadzie powinnam podziękować, ale tylko jednemu, dzięki niemu istnieję.
      Tyle tylko, że teściowi, to ja bym z mety łeb urwała, na szczęście wspólne, widziałam go raz.
      Nie płaczę po "wyklętym" Może zatem. warto mierzyć?

      ??
      www.poomoc.pl/
    • janusz2_ Depress uczcił Ich w swoich piosenkach 06.02.11, 23:42
      off_nick napisała:

      > Sejm przyjął ustawę o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych
      > ". Oznacza to, że 1 marca będzie nowym świętem państwowym.

      Depress zaśpiewał o Żołnierzach Wyklętych.
      www.youtube.com/watch?v=6B9I3nzi0Fo
    • janusz2_ Bij bolszewika 06.02.11, 23:45
      DePress - Bij bolszewika
      www.youtube.com/watch?v=ar0a_c2t0VU&feature=related
      • off_nick Od pułkownika UB do Jacka Kuronia, 10.02.11, 20:20
        czyli jak na przestrzeni lat hańbiono imię pewnego dzielnego górala. Rozważania o pamięci.


        Tekst linka
        • polazrski Re: Od pułkownika UB do Jacka Kuronia, 10.02.11, 20:25
          Zydzi i Slowacy sa innego zdania niz ty.
        • janusz2_ Re: Od pułkownika UB do Jacka Kuronia, 10.02.11, 20:43
          off_nick napisała:

          > czyli jak na przestrzeni lat hańbiono imię pewnego dzielnego górala. Rozważania
          > o pamięci.

          Dość ciekawą książkę o "Ogniu" napisał Bolesław Dereń.
          Tytuł książki: Józef Kuraś "Ogień". Partyzant Podhala.
          • off_nick Lista hańby... 02.03.11, 18:22
            Nazwiska posłów, którzy głosowali przeciw ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci ,,Żołnierzy Wyklętych", bądź wstrzymali się od głosu. Zapamiętajmy ich dobrze.

            I. Platforma Obywatelska:

            1. Fedorowicz Jerzy Feliks - przeciw

            2. Korzeniowski Leszek - przeciw

            3. Olechowska Alicja - przeciw

            4. Rzymełka Jan - przeciw

            5. Zakrzewska Jadwiga – przeciw

            II. Sojusz Lewicy Demokratycznej:

            1. Ostrowski Artur - przeciw

            2. Balicki Marek – wstrzymał się

            3. Kamiński Tomasz – wstrzymał się

            4. Kopyciński Sławomir – wstrzymał się

            III. Niezrzeszeni:

            1. Celiński Andrzej - przeciw

            2. Kutz Kazimierz - przeciw
            • polazrski Re: Wy moherowa zapamietajcie dobrze, 02.03.11, 18:37
              ze jeszcze sa normalni ludzie w sejmie. Malo ich, niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka