polski_francuz
29.06.11, 19:58
to wazna sprawa. W oczach spoleczenstwa rodzina to komorka elementarna. Trza partnera zaakceptowac, stac sie jego/jej wspolnikiem we wszystkich sprawach.
To musiala sobie powiedziec Charlene Wittstock tuz przed slubem z ksieciem Monako. I ponoc zechciala sie urwac tuz przed slubem do domu.
www.lefigaro.fr/international/2011/06/28/01003-20110628ARTFIG00509-monaco-dement-les-rumeurs-sur-un-depart-de-charlene.php
Czemu? Z tego co wiemy, ksiaze lata za babami i robi im dzieci (juz dwa zrobil) siem jeszcze nie ustatkowal mimo 53 lat. Moze jeszcze cos innego odkryla. Ale zawrocili ja i nie dali jej sie urwac.
Moj komentarz? Trza wybrac miedzy swiatem picu i swiatem rzeczywistym. Charlene miala zdrowa reakcje.
Zawrocili ja jednak i ja siem pewnie ozenia. Szkoda dziewczyny.
PF