Dodaj do ulubionych

Pytanie małolata

28.04.12, 10:13
Jeden taki kurna pryszczaty zapytał mnie wczoraj: Czy światowe zasoby złota są na tyle duże, żeby powrócić do parytetu?
Nie znałem odpowiedzi, ale intuicyjnie odpowiedziałem, że nie. Czy mamy za dużo bezwartościowego szmalu? Z pewnością - nawet jeśli parytet złota byłby jakimś cudem równoważny. Jakieś alternatywy? Parytet ropy, gazu łupkowego? A może parytet litu, który wobec klimatycznej ściemy niebawem będzie najbardziej strategicznym pierwiastkiem, o ile jakiś inżynier nie wpadnie na pomysł produkowania akumulatorów z popcornu?
Obserwuj wątek
    • oleg3 Re: Pytanie małolata 28.04.12, 10:23
      > Czy światowe zasoby złota są
      > na tyle duże, żeby powrócić do parytetu?
      A co by to miało oznaczać?

      > Nie znałem odpowiedzi, ale intuicyjnie odpowiedziałem, że nie.
      A jakie znaczenie w tej sprawie ma wielkość światowych zasobów złota?
      • zbigniew_clapton Re: Pytanie małolata 28.04.12, 10:27
        Oluś, jeśli fraza "wymienialność waluty " zmieniła swoje konserwatywne znaczenie, to mnie oświeć. Wszak małolat oprócz pytania musiał mieć jakąś pryszczatą intencję, nieprawdaż?
        • oleg3 Re: Pytanie małolata 28.04.12, 10:32
          Powrót do parytetu może oznaczać, że każdy dolar reprezentuje tyle złota co w 1945. Wtedy oczywiście zabraknie złota. Może też - intuicyjnie - oznaczać wprowadzenie waluty złotej, a wtedy złota nie zabraknie, bo wyemitujemy tylko tyle monet ile mamy złota.

          Myślenie nie boli. wink
          • zbigniew_clapton Re: Pytanie małolata 28.04.12, 10:40
            Najwidoczniej boli. Twoja interpretacja oznaczałaby dewaluację na miarę Kononowicza.
            • oleg3 Re: Pytanie małolata 28.04.12, 10:48
              zbigniew_clapton napisał:

              > Najwidoczniej boli.
              A ty myślisz? Nie widzę oznak.

              > Twoja interpretacja oznaczałaby dewaluację na miarę Kononowicza.
              Prosiłem już byś napisał o co chodzi tobie czy temu małolatowi. Na razie nie widzę możliwości nawiązania kontaktu intelektualnego.

              Wprowadzenie waluty złotej oznacza kres obecnego systemu pieniężnego. Nie dewaluację tylko likwidację!
              • zbigniew_clapton Re: Pytanie małolata 28.04.12, 11:00
                Oj, Oluś, ty masz już oznaki za długiego weekendu. Napisałem chyba wyraźnie - małolat pyta, czy obecne w obiegu banknoty da się zrównoważyć dostępnym kruszcem. Załóżmy, że w obiegu funkcjonują banknoty i monety o łącznej wartości 100 bilionów euro. Załóżmy, że kurs złota wynosi 100 euro za kilogram. Pytanie - czy na tej planecie jest bilion kilogramów złota?
                • oleg3 Re: Pytanie małolata 28.04.12, 11:15
                  Pewnie się nie da*. Ale co to ma wspólnego z wprowadzeniem parytetu?

                  Pieniądz fiducjarny, po to został wprowadzony by zasoby złota nie limitowały jego emisji.





                  _____________________________________
                  * Przy dzisiejszej ilości banknotów i cenie złota.
                • qwardian Re: Pytanie małolata 28.04.12, 16:54

                  zbigniew_clapton napisał:

                  > małolat pyta, czy obecne w obiegu banknoty da się zrównoważyć dostępnym kruszcem.


                  Robi się to dopisując do banknotu kolejne zero. Złoto ma tą zaletę, że nie da się go drukować. Specyficzna właściwość (brak korozji) sprawia, że prawie całe złoto wydobyte w historii tej planety jest dostępne w takiej czy innej formie. Kto je posiada może teoretycznie wydrukować certyfikaty na ich wykup. Stanowiłyby wówczas banknoty z pełnym pokryciem w złocie w cenie o niezmiennym nominale...
    • oleg3 Kropka nag "i" 28.04.12, 11:23
      Po wprowadzeniu systemu waluty złotej ceny dostosują się do ilości pieniądza w obiegu. i tyle. Po zwiększeniu produkcji złota też to zrobią.
    • polski_francuz Parytet zlota 28.04.12, 11:37
      w stosunku do dolara zostal zniesiony jak zabraklo pieniedzy (rozwnowaznych zlotu) na prowadzenie wojny w Wietnamie.

      Wprowadzenie parytetu dolara czy Euro do zlota jest dobrym pomyslem. Oczywiscie zasoby zlota nic do rzeczy nie maja, bo parytet sie ustali od nowa.

      Dlaczego jest dobrym pomyslem? No bo nie mozna mnozyc wiecej pieniedzy bez zadnego pokrycia.

      Juz i tak jest chyba kilkanascie razy wiecej pieniedzy w obiegu niz PIB wszystkich krajow i wiele transakcji finansowych ma juz (za) wysoce abstrakcyjne znaczenie.

      PF
      • pulbek Re: Parytet zlota 28.04.12, 12:32
        Akurat parytet złota wcale by nie urealnił transakcji finansowych. Proces kreacji pieniądza w systemie bankowym nie zależy od tego, czy bank centralny ma pokrycie swoich emisji w złocie. Większość fałszywego pieniądza w godpodarce tworzą banki komercyjne, a nie banki centralne.

        Tutaj pomogłoby tylko wymuszenie na bankach posiadania rezerw na pełne pokrycie zobowiązań, czyli - mówiąc krótko - zlikwidowanie banków.

        Pulbek.
        • oleg3 Re: Parytet zlota 28.04.12, 12:48
          pulbek napisał:

          > Tutaj pomogłoby tylko wymuszenie na bankach posiadania rezerw na pełne pokrycie
          > zobowiązań, czyli - mówiąc krótko - zlikwidowanie banków.

          Zgoda. Prawie zgoda. Prawdopodobnie system mógłby funkcjonować przy zobowiązaniu banku do posiadania rezerw trochę niższych niż te pełne. I nie oznacza to likwidacji banków tylko likwidację zdolności emisyjnej banków. Ciekawe, że wprowadzenie powiedzmy 80% rezerw wcale nie wymaga waluty złotej, ale likwiduje obecny system, w którym bank centralny automatycznie likwiduje brak płynności banku (nie mylić z bankructwem).
          • krates-8 Re: Parytet zlota 28.04.12, 18:56
            problem nie polega na tym
            do czego zobowiążemy banki
            tylko na tym co zrobimy
            kiedy zobowiązań nie dotrzymają
            imho nie trzeba tworzyc żadnych zabezpieczeń
            a tylko pozwolić im bankrutować
            w kryzysie
            ale tego własnie rządy
            boją się najbardziej
            przykrej kuracji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka