zbigniew_clapton
28.04.12, 10:13
Jeden taki kurna pryszczaty zapytał mnie wczoraj: Czy światowe zasoby złota są na tyle duże, żeby powrócić do parytetu?
Nie znałem odpowiedzi, ale intuicyjnie odpowiedziałem, że nie. Czy mamy za dużo bezwartościowego szmalu? Z pewnością - nawet jeśli parytet złota byłby jakimś cudem równoważny. Jakieś alternatywy? Parytet ropy, gazu łupkowego? A może parytet litu, który wobec klimatycznej ściemy niebawem będzie najbardziej strategicznym pierwiastkiem, o ile jakiś inżynier nie wpadnie na pomysł produkowania akumulatorów z popcornu?