un1 13.07.04, 13:02 Tako rzecze Dekalog. A ludzie mówią: zabijaj, byle z wyrokiem. Najczęściej Ci sami co optują za ochroną życia od poczęcia do naturalnej(!) śmierci. Ciekawe, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
indris "Nie zabijaj" - uzupełnienie 13.07.04, 13:13 Znawcy języka hebrajskiego twierdzą, że słowo użyte w oryginalnym tekście biblijnym NIE oznaczało KAŻDEGO pozbawienia życia. Zgodne jest to z tym, ze natychmiast po przekazaniu Dekalogu Mojżesz ustanowił prawa w których kara śmierci była przewidywana wcale często (patrz Stary Testament). Osobiście jestem przeciwnikiem kary śmierci. Ale jestem też przeciwnikiem naciąganej argumentacji. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: "Nie zabijaj" - uzupełnienie 13.07.04, 13:36 Co do Dekalogu możesz mieć rację. Natomiast śmieszne jest, gdy ktoś kto przed chwilą krzyczał o prawie każdego do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, zaczyna żądać wprowadzenia kary śmierci. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip bardzo smieszne,bardzo. IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 13.07.04, 14:18 A jeszcze smieszniejsze jak ktos broni mordercow przed ks,a zaraz potem nawoluje do aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
n0str0m0 bardzo smieszne, bardzo :) 14.07.04, 11:37 > A jeszcze smieszniejsze jak ktos broni mordercow przed ks, a zaraz potem nawoluje > do aborcji. kolek osikowy w klacie snajpera jego wina sie odslonil nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: "Nie zabijaj" - uzupełnienie 13.07.04, 14:26 indris napisał: > Znawcy języka hebrajskiego twierdzą, że słowo użyte w oryginalnym tekście > biblijnym NIE oznaczało KAŻDEGO pozbawienia życia. Zgodne jest to z tym, ze > natychmiast po przekazaniu Dekalogu Mojżesz ustanowił prawa w których kara > śmierci była przewidywana wcale często (patrz Stary Testament). > Osobiście jestem przeciwnikiem kary śmierci. Ale jestem też przeciwnikiem > naciąganej argumentacji. W tej sprawie trwają konsultacje biblistyczne. Byłyżby jednak wszystkie zwierzęta równe ale niektóre zwierzęta równiejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wikul Re: "Nie zabijaj" - uzupełnienie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.04, 00:24 indris napisał: > Znawcy języka hebrajskiego twierdzą, że słowo użyte w oryginalnym tekście > biblijnym NIE oznaczało KAŻDEGO pozbawienia życia. Zgodne jest to z tym, ze > natychmiast po przekazaniu Dekalogu Mojżesz ustanowił prawa w których kara > śmierci była przewidywana wcale często (patrz Stary Testament). > Osobiście jestem przeciwnikiem kary śmierci. Ale jestem też przeciwnikiem > naciąganej argumentacji. Słusznie z tym naciaganiem. Wystarczy przypomnieć sobie o ofiarach składanych na ołtarzach i panującym niewolnictwie. Nie da sie w prosty sposób porównywać tych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Nie zabijaj 13.07.04, 13:14 To bardzo proste - zapis Dekalogu należy rozumieć jako "nie morduj" (co jest logiczne - w przeciwnym razie musiałbyś uznać, że nie wolno Ci stosować obrony własnej, która może przecież spowodować śmierć napastnika); zatem wyrok smierci jest karą za popełnione zbrodnie, aborcja natomiast jest morderstwem (niesprowokowanym zabójstwem z premedytacją) niewinnej osoby. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: Nie zabijaj 13.07.04, 14:29 xiazeluka napisała: > To bardzo proste - zapis Dekalogu należy rozumieć jako "nie morduj" (co jest > logiczne - w przeciwnym razie musiałbyś uznać, że nie wolno Ci stosować obrony > własnej, która może przecież spowodować śmierć napastnika); zatem wyrok smierci > > jest karą za popełnione zbrodnie, aborcja natomiast jest morderstwem > (niesprowokowanym zabójstwem z premedytacją) niewinnej osoby. > Proste? Nieproste. Obrona własna wynika z instynktu samozachowawczego. Wojna obronna to klasyczne mniejsze zło. Jakim instynktem wytłumaczyć lub jak złem mniejszym (od czego?) nazwać zgładzenie bezbronnego człowieka, choćby i najgorszego drania? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Nie zabijaj 13.07.04, 14:38 un1 napisał: > Nieproste. Obrona własna wynika z instynktu samozachowawczego. Ale nie dlatego ją akceptujemy, że wynika z instynktu. UWażasz, że wszystko, co z instynktu pochodzi jest dobre ? Na przykład gwałt, uwarunkowany instynktem płciowym ? > Wojna obronna to > klasyczne mniejsze zło. Jakim instynktem wytłumaczyć lub jak złem mniejszym > (od czego?) nazwać zgładzenie bezbronnego człowieka, choćby i najgorszego dra > nia? A jakim instynktem wytłumaczysz zamykanie bezbronnego człowieka w więzieniu ? Chyba lepiej instynktów z problemem karania nie mieszać. S. Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: Nie zabijaj 13.07.04, 14:56 snajper55 napisał: > un1 napisał: > > > Nieproste. Obrona własna wynika z instynktu samozachowawczego. > > Ale nie dlatego ją akceptujemy, że wynika z instynktu. UWażasz, że wszystko, co > > z instynktu pochodzi jest dobre ? Na przykład gwałt, uwarunkowany instynktem > płciowym ? > > > Wojna obronna to > > klasyczne mniejsze zło. Jakim instynktem wytłumaczyć lub jak złem mniejszy > m > > (od czego?) nazwać zgładzenie bezbronnego człowieka, choćby i najgorszego > dra > > nia? > > A jakim instynktem wytłumaczysz zamykanie bezbronnego człowieka w więzieniu ? > > Chyba lepiej instynktów z problemem karania nie mieszać. > > S. Realizacja instynktu samozachowaczego ma znacznie mniej możliwości niż instynktu płciowego, w opresji można jeszcze co najwyżej uciec. Fakt, lepiej byłoby używać pojęcia potrzeb ludzkich. Potrzeba przeżycia jest potrzebą tzw. pierwszego rzędu, potrzeby seksualne nie. Co do więzienia: dyskutujemy sobie w kontekście przykazań. Nie znam takiego które zabraniałoby - uwaga, piękne słowo! - prizonizacji. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Crocodyl. Re: Nie zabijaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 16:47 No właśnie stanowisz przykład jednostki bezmyślnej. To właśnie wojna obronna,zastosowanie mniejszego zła,czyli pozbawiając życia bandyty,robimy to mając właśnie instynkt samozachowawczy, poświęcamy mniejsze "dobro" dla ratowania większego. To nie jest zgładzanie bezbronnego człowieka, to jest usuwanie pasożyta niebezpiecznego dla życia wielu ludzi i jest to obowiązek wszystkich ludzi rozumnych. Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: Nie zabijaj 13.07.04, 16:55 Wystarczy zapuszkować do końca życia. Że może uciec? A sąd wymierzając ks nie może się pomylić? Dziękuję za rzadką możliwość dyskusji z krokodylem, do tego członkiem męsy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Crocodyl. Re: Nie zabijaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 16:40 Dla tych idiotów to nie jest proste, co widać wyrażnie z tych wypocin jakie tworzą zamiast się modlić i przepraszać za grzechy, które popełniają mową, myslą i uczynkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wild ten człowiek(?) ma jakiś dylemat? 13.07.04, 16:17 czy zbicie muchy to przestępstwo? Ps. następną odpowiedz przygotuj do takiego pytania "czy prawo jest zgodne z dekalogiem?" Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: ten człowiek(?) ma jakiś dylemat? 13.07.04, 16:28 wild napisał: > czy zbicie muchy to przestępstwo? > > Ps. następną odpowiedz przygotuj do takiego pytania "czy prawo jest zgodne z > dekalogiem?" > Może przenieś się na forum Entomologia. Odpowiedz Link Zgłoś
wild haha - więc w dekalogu nic nie ma o muchach? 13.07.04, 16:31 un1 napisał: > wild napisał: > > > czy zbicie muchy to przestępstwo? > > > > Ps. następną odpowiedz przygotuj do takiego pytania "czy prawo jest zgodne > z > > dekalogiem?" > > > Może przenieś się na forum Entomologia. a może o komuchach? Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: haha - więc w dekalogu nic nie ma o muchach? 13.07.04, 16:33 wild napisał: > un1 napisał: > > > wild napisał: > > > > > czy zbicie muchy to przestępstwo? > > > > > > Ps. następną odpowiedz przygotuj do takiego pytania "czy prawo jest z > godne > > z > > > dekalogiem?" > > > > > Może przenieś się na forum Entomologia. > > > a może o komuchach? I tak to sobie porozmawialiśmy o ważnej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kościelny. Re: Nie zabijaj, nadstaw drugi policzek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 16:22 Nie zabijaj, ale i nie dawaj się zabić i usuwaj wszelkimi sposobami tych, którzy żyć nie dają. To nie tylko prawo, ale i obowiązek każdego rozumnego człowieka,żeby usuwać ze społeczeństwa wszelkiego rodzaju męty nieprzystosowane do życia w społeczeństwie i odbierające życie bez powodu innym. To nie paradoks,- zabijaj zło,żeby żyć mogło dobro. Niestety to do kretynów nie dotrze, zatrudne. Zrozumieją sens tego co napisałem dopiero wtedy, jak jakiś bezkarny i głupi buc zabije Mu żonę, matkę, dziecko, czy kogoś bliskiego. Założę się, że wtedy jego sprzeciw wobec ks jakoś nagle zniknie.Tolerancja i miłość bliżniego, oraz zrozumienie drugiego człowieka są piękne, dokąd nie dotyczą własnej dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: Nie zabijaj, nadstaw drugi policzek. 13.07.04, 16:27 Gość portalu: Kościelny. napisał(a): > Nie zabijaj, ale i nie dawaj się zabić i usuwaj wszelkimi sposobami tych, > którzy żyć nie dają. To nie tylko prawo, ale i obowiązek każdego rozumnego > człowieka,żeby usuwać ze społeczeństwa wszelkiego rodzaju męty nieprzystosowane > > do życia w społeczeństwie i odbierające życie bez powodu innym. To nie > paradoks,- zabijaj zło,żeby żyć mogło dobro. Niestety to do kretynów nie > dotrze, zatrudne. Zrozumieją sens tego co napisałem dopiero wtedy, jak jakiś > bezkarny i głupi buc zabije Mu żonę, matkę, dziecko, czy kogoś bliskiego. > Założę się, że wtedy jego sprzeciw wobec ks jakoś nagle zniknie.Tolerancja i > miłość bliżniego, oraz zrozumienie drugiego człowieka są piękne, dokąd nie > dotyczą własnej dupy. I vice versa, opinia publiczna jest za czapą dopóki nie zagraża ona szwagrowi. Szwagier opinii publicznej jest zawsze niewinny. A usuwać męty można skutecznie je izolując, nie żal mi na to moich podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
wild dekalog ośmiesza samych 'prawników-racjonalnych' 13.07.04, 16:30 no właśnie jeżeli uważasz że coś jest nie tak wymierz kare po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarabuk Re: Nie zabijaj IP: *.tpnets.com 13.07.04, 17:15 Jeszcze ciekawsze jest to, że ci, którzy dopuszczają aborcję są z reguły zagorzałymi przeciwnikami kary śmierci Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: Nie zabijaj 13.07.04, 17:19 Gość portalu: Tarabuk napisał(a): > Jeszcze ciekawsze jest to, że ci, którzy dopuszczają aborcję są z reguły > zagorzałymi przeciwnikami kary śmierci Niektórzy tylko wtedy gdy alternatywą dla śmierci płodu jest śmierć matki. Lub obojga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Nie zabijaj IP: *.oc.oc.cox.net 13.07.04, 18:46 Nie zauwazylem by ktos mowil o tym, ze to morderca sam wydal na siebie wyrok smierci w momencie popelniania morderstwa. Wymiar sprawiedliwosci tylko powinien badac czy jego decyzja byla swiadoma. Prawo Hammurabiego 'Oko za oko, zab za zab, a smierc za smierc' bylo na owe czasy rewolucyjne w swej lagodnosci. Mowilo,ze od tej pory przestepca nie moze byc skazany na wieksze cierpienia niz sam popelnil, czyli nie moga byc mu obciete dwie rece gdy obcial ofiarze jedna. Jak i nie moze byc torturowany przed kara smierci za morderstwo. Czyli moze byc tylko raz zabity, jak sie egzekucja nie powiedzie, odchodzi wolny. Co do bibli, to jest tam 'nie morduj', a nie nie zabijaj. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
monopol Należy być konsekwentnym 13.07.04, 17:19 Kto jest przeciwnikiem aborcji, powinien też być przeciwnikiem kary śmierci. Trudne to jest do zaakceptowania ( wszak emocje często przekonują nas do odmiennego poglądu ), ale nie ma innego wyboru. Nie zabijaj znaczy nie zabijaj, ani więcej ani mniej! Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: Należy być konsekwentnym 13.07.04, 17:20 monopol napisał: > Kto jest przeciwnikiem aborcji, powinien też być przeciwnikiem kary śmierci. > Trudne to jest do zaakceptowania ( wszak emocje często przekonują nas do > odmiennego poglądu ), ale nie ma innego wyboru. Nie zabijaj znaczy nie zabijaj, > > ani więcej ani mniej! > No tak. Jeden mądry poeta napisał: prawda jest jedna ni mniej ni więcej a jeśli już to mniej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wild pomóc w dedukcji? 13.07.04, 17:39 więc praca niewolnicza do konca życia na rodzinę zamordowanego jest zgodna z dekalogiem? Odpowiedz Link Zgłoś
wild więc zmieni światopogląd na odwrotny 13.07.04, 17:44 niekarania za aborcje lekarzy wykonujących aborcje. pasuje? Odpowiedz Link Zgłoś
monopol Re: więc zmieni światopogląd na odwrotny 13.07.04, 18:18 wild napisał: > niekarania za aborcje lekarzy wykonujących aborcje. > > pasuje? Nie pasuje. Osobiście nie. Ale: Oczywiście konsekwentnym należy być także przy odmiennym światopoglądzie. Zwolennik kary śmierci nie powinien mieć nic przeciwko aborcji czy eutanazji. Bo zabijanie człowieka jest zawsze zabijaniem człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
wild Re: więc zmieni światopogląd na odwrotny 13.07.04, 18:34 monopol napisał: > wild napisał: > > > niekarania za aborcje lekarzy wykonujących aborcje. > > > > pasuje? > > Nie pasuje. Osobiście nie. > > Ale: > Oczywiście konsekwentnym należy być także przy odmiennym światopoglądzie. > Zwolennik kary śmierci nie powinien mieć nic przeciwko aborcji czy eutanazji. > Bo zabijanie człowieka jest zawsze zabijaniem człowieka. tak jak odebranie własnej rzeczy jest 'okradaniem' złodzieja? Odpowiedz Link Zgłoś
monopol Re: więc zmieni światopogląd na odwrotny 13.07.04, 18:53 wild napisał: > tak jak odebranie własnej rzeczy jest 'okradaniem' złodzieja? No, jeśli mu ją odbierzesz bez jego zgody, to tak Ale moim zdaniem to złe porównanie. Przykazanie "nie kradnij" mówi, że nie wolno odebrać cudzej własności, jeśli właściciel nie wyrazi na to zgody. Jeśli złodziej ukradnie coś Tobie, nadal jest to Twoje a nie jego, choć to on się tym czymś aktualnie cieszy. Odbierając to coś złodziejowi nie kradniesz, ale odzyskujesz swoją własność. Nie widzę w tym przypadku żadnej niekonsekwencji w zachowaniu siódmego przykazania. Zabijając mordercę nie odzyskujesz życia jego ofiary. Tracisz jedynie drugie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
wild Re: więc zmieni światopogląd na odwrotny 13.07.04, 19:34 monopol napisał: > Zabijając mordercę nie odzyskujesz życia jego ofiary. > Tracisz jedynie drugie życie. ja o tym dobrze wiem - więc praca niewolnicza do konca zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wald. Re: więc zmieni światopogląd na odwrotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 21:45 Odbieram życie mordercy poto,żeby ratować inne życia które on znowu może odebrać tak jak zrobił to wcześniej. Przeciez wiesz, że pierwszy raz jest najtrudniej a jak ten pierwszy raz poszedł tak gładko to następne są tylko formalnością. Zachowanie go przy życiu i walka o to to jak współudział w następnym morderstwie głupi bandyto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: Nie zabijaj IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 18:04 Twoje zainteresowanie dualizmem stosunku do zabijania bierze się z braku rozumienia obu sytuacji czym, w moim mniemaniu (tym się nie przejmuj), ośmieszasz się bardziej niż przeciwnicy aborcji optujący za karą śmierci. Proszę zwrócić uwagę na to, że w przypadku aborcji decyduje wyłącznie wola matki+lekarza (nie mówie o skrajnych przypadkach zmuszania kobiet do aborcji itp.), dziecko (płód, embrion itd.) nie ma na to absolutnie żadnego wpływu, łącznie z tym, że zostało poczęte (śmiem twierdzić, że stało się to bez jego woli i wiedzy, a za przyzwoleniem pary, która następnie wyraża zgodę na aborcję). W przypadku kary śmierci za przestępstwo mamy już argument wolicjonalny: to niczym nieskrępowana wolna wola człowieka jest przyczyną (czy też podstawą) takiego a nie innego czynu. To ta osoba, rozwinięta, myśląca, kontrolująca swoje ruchy (a nie ssąca kciuka i śmiejąca się do ścianki macicy) popełnia czyn zagrożony w kodeksie maksymalną karą, dożywociem lub więzieniem. Wydaje mi się, że widać różnicę między podmiotem aborcji a podmiotem kary śmierci. W jednym z przypadków podmiot ów nie jest niczemu winien, nie zamordował innej osoby, a jeśli to zrobił to nieświadomie. W drugim przypadku jest efekt działania człowieka i jego świadomość z popełnianego czynu. Odpowiedz Link Zgłoś
monopol Istnieje jednak trudność oceny 13.07.04, 18:41 Nikt nie jest w stanie stwierdzić czy dana śmierć jest zasłużona. Oczywiście, że w naszym mniemaniu wielokrotny morderca bardziej zasługuje na śmierć niż ludzki embrion. Jednak nasze sądy nie są obiektywne, ale nacechowane emocjami takimi jak złość, żal, nienawiść czy chęć zemsty. Nie jesteśmy też w stanie przewidzieć czy recydywista, którego właśnie zamierzamy zgładzić, nie nawróci się, powiedzmy jutro, na drogę dobra. Nigdy nie powinniśmy tracić wiary w człowieka. Powyższy pogląd powinien cechować prawdziwego chrześcijanina, dla którego obcy jest relatywizm w etyce i który nie zmienia sensu dziesięciu przykazań w zależności od sytuacji. Ja oczywiście nie jestem prawdziwym chrześcijaninem, dlatego też bardziej rozumiem zwolenników kary śmierci niż zwolenników aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: Istnieje jednak trudność oceny IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 19:03 > Nikt nie jest w stanie stwierdzić czy dana śmierć jest zasłużona. Owszem, każdy jest w stanie stwierdzić czy śmierć jest załużona we własnym mniemaniu, niezależnie czy to dotyczy dresa (wyrwać chwasta) czy żony, której mąż został zamordowany. Dotyczy to jednak nie tylko 'zasługiwania' na śmierć, ale w ogóle na cokolwiek. Podobnie przecież jest w przypadku innych kar (w kwestii procesu karnego), trudno ocenić czy ta kradzież zasługuje na 5 lat czy 10 lat, a może na rok z zawieszeniem. Pisząc 'ktoś zasłużył na śmierć' nie opiera się oczywiście na tym, że prawo do pozbawienia życia mordercy (który np: publicznie przyznał się do zabójstwa) powinno należeć do postronnych osób. Nie zamierzam bronić samosądów, nawet uzasadnionych w jakiś sposób (np: ojciec z dwoma synami pobili gwałciciela ich córki/siostry) bo to niczego nie rozwiązuje. Pisząc 'zasługuje na śmierć' raczej mam na myśli coś w rodzaju zerwania 'umowy społecznej' opatrzoną sankcją. Tak jak karą za kradzież jest więzienie, tak karą za morderstwo jest kara śmierci (lub powinna być). W przypadku aborcji nie ma jasno określonych sankcji ani nawet czynu, wszystko zależy od matki (powtórzę, że abstrahuję od przypadków gwałtu czy przymusu). Nie ma tutaj nawet formy umowy społecznej, a stosunki między matką a nienarodzonym dzieckiem nie są ani trochę dwustronne. Dziecko (płód, embrion itd.) nie jest ani świadome czynu, ani sankcji któremu jest poddawane. > Nie jesteśmy też w stanie przewidzieć czy recydywista, którego właśnie > zamierzamy zgładzić, nie nawróci się, powiedzmy jutro, na drogę dobra. Nigdy > nie powinniśmy tracić wiary w człowieka. Pytanie: co będzie gdy się ktoś nie nawróci na drogę dobra? I jak długo trzeba czekaż aż ktoś się nawróci? A co jeśli ktoś nie jest w stanie się nawrócić na drogę dobra gdy przebywa w izolacji? Zgadzam się, że nie powinno się tracić wiary w człowieka, ale to jest argument także za tym, aby nikogo nie karać. Nigdy nie można przewidzieć czy znany na osiedlu kieszonkowiec nagle nie przestanie kraść i nie wyspowiada się z tego. Dlaczego od razu go aresztować i zamykać w więzieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: Nie zabijaj(bandyty) 14.07.04, 09:35 No fakt, Mojżesz dopuszczał, wręcz zalecał ks np. za cudzołóstwo. Z czego wniosek dla nas taki że przykazanie brzmi: nie zabijaj, chyba że uważasz to za słuszne. Dziękuję, nie skorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: Nie zabijaj odnosi sie do ludzi 14.07.04, 10:22 un1 napisał: > Tako rzecze Dekalog. Wrogow zawsze uznawano za niegodnych imienia czlowiek. Ta dosc prosta manipulacja pozwala na popelnianie wszelkich zbrodni. Wazne jednak aby pod konec rzezi byc zwyciezca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajax Re: Nie zabijaj odnosi sie do ludzi IP: *.ite.waw.pl 14.07.04, 12:03 Nurtuje mnie pytanie, która kara jest bardziej (nie-)humanitarna - kara natychmiastowej śmierci, czy dożywotnie więzienie ? Ja bym wolał tę pierwszą. Żyć w więzieniu z jedyną perspektywą wyjścia "nogami naprzód" jest torturą. Poza tym, jaka to oszczędność dla społeczeństwa - więźniowi trzeba zapewnić papu (nie każdy emeryt-rencista ma zapwenione dostateczne wyżywienie), lekarza (wolności dostęp do lekarza nie jest łatwy), dach nad głową (są normy minimalnego metrażu w celi, a na wolności chodzą ludzie bezdomni, zmuszeni do korzystania z noclegowni, kanałów ciepłowniczych, klatek schodowych), rozrywki (sale rozkoszy, biblioteki, siłownie, telewizory, ...), posługa duszpasterska, itd . W dziedzinie kodeksu karnego społeczeństwo zostało ubezwłasnowolnione przez nieliczną, hałaśliwą, a wpływową grupkę profesorów - pięknoduchów, lansujących utopijna teorię o "nieuchronności kary więzienia", która jakoby była dostateczną represją wobec złoczyńców. Ci osobnicy bronią tej chorej idei do upadłego, bowiem są jej autorami. Czekam tylko momentu, kiedy bandyci dopadną i ukatrupią kogoś z ich rodziny. Wtedy być może najdzie ich refleksja - a może jednak się myliłem ? Jest proste rozwiązanie - wysłać morderców do Iraku i w mundurach pozostawić na ulicy któregoś z miast. Koszt - bilet lotniczy w jedną stronę i zużyty mundur. Irakijczycy będą mieli rozrywkę, a my kłopot "(be-)z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ostoja prawicy Re: Nie zabijaj odnosi sie do ludzi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 12:14 Kara śmierci powinna być.Kwestia jej wykonalności to inna sprawa,wszak Sądy też są omylne.Istnieje przecież na świecie Konstytucyjne prawo łaski ze strony głów państw,w Polsce też było. Kreatury Bierut,Żymierski nie korzystali z niej prawie w ogóle. Jest to Akt szczególny,Prawo Łaski dla zwyrodnialca. A Pan Prezydent mógłby z tego prawa korzystać,po za tym kara śmierci mogłaby dotyczyć np. szczegolnego okrucieństwa i też z możliwością łaski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po Re: Nie zabijaj odnosi sie do ludzi IP: *.1631-1-64736c12.cust.bredbandsbolaget.se 10.08.04, 19:42 Ciekawa dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś