anastazjabaczek 29.12.13, 15:54 O co ten krzyk? Jest jakaś ideologia gender? Czy raczej jest to zbiór tez wynikających z badań nad społeczno-kulturową tożsamością płciową? A może jednak przykrywka? Wzorem PO i PiS? A. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
g-48 Re: Gender 29.12.13, 20:42 A może jednak przykrywka? Wzorem PO i PiS? Zastapieniem slowa kobieta /mezczyzna ordynarnym ci.../ h..j uwazam za niestosowne bo jakos musi szlowiek odroznic plec nawet przy okresleniu budowy ciala w medecynie. Jezeli do niektorych profesorow od spraw daremnych to nie dotarlo to swiadczy tylko ze sie urodzili w Srode kolo Palikoty z lona Grodzkiej. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Gender 29.12.13, 23:40 Istnieje nauka gender i istnieje ideologia gender Naukę gender trudno znależć w guglu, bo jest to gałąź socjologii, do tego z nauką większość ideologów ma trudności. Ideoligię gender znaleźć łatwiej. Np. tu: www.efka.org.pl/index.php?action=dyskusje&ID=16 Różnica polega na tym, że nauka analizuje kulturowo i społecznie przypisane role społeczne kobiety i mężczyzny, a ideologia twierdzi, że przypisanie jest błędne i obwinia za to katolicyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Gender 30.12.13, 00:04 dachs napisał: > Istnieje nauka gender i istnieje ideologia gender > Naukę gender trudno znależć w guglu, bo jest to gałąź socjologii, do tego z nau > ką większość ideologów ma trudności. > Ideoligię gender znaleźć łatwiej. Np. tu: > www.efka.org.pl/index.php?action=dyskusje&ID=16 > Różnica polega na tym, że nauka analizuje kulturowo i społecznie przypisane rol > e społeczne kobiety i mężczyzny, a ideologia twierdzi, że przypisanie jest błęd > ne i obwinia za to katolicyzm. Podobnie można podejść na przykład do medycyny. Z jednej strony medycyna to nauka analizująca choroby dotykające ludzkość. Z drugiej - to ideologia twierdząca, że choroby należy zwalczać i obwiniająca za nie nasz tryb życia oraz różne żyjątka stworzone przez dobrego Pana Boga. S. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Gender 30.12.13, 00:21 Genetycznie różnica mężczyzny i kobiety jest mniej więcej taka sama jak mężczyzny i szympansa. Tyle nauka, reszta to ideologia.. Odpowiedz Link Zgłoś
piq nie musisz już dowodzić, snajper,... 30.12.13, 01:55 ...że zwykle chybiasz z nawet najprostszymi analogiami, bo to zawsze było widać. Odpowiedz Link Zgłoś
krates-8 medycyna nie ma ideologii 30.12.13, 02:10 jako nauka praktyczna jest zbiorem zdań jeżeli chcesz poprawnie złożyć złamaną nogę to.... medycyna inaczej niż gender nie ocenia moralnie złamania a tym bardziej pacjenta faszystowskie metody eugenika, przymusowe sterylizacje obowiązkowe szczepienia zakazy dot. soli niejodowanej, nikotyny, alkoholu to tylko nadużycia argumentów medycznych a nie część medycyny w gender metody rewolucji kulturowej i inżynierii społecznej stanowią sam trzon badań Odpowiedz Link Zgłoś
krates-8 Higiena to jednak ubocze medycyny 30.12.13, 02:38 ponadto higienistki w odróżnieniu od feministek preferują perswazję a nie bezpośredni przymus państwowy Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Szkop jak zwykle debil, Snajperze :O) 30.12.13, 02:46 Bardzo zgrana analogie wymysliles, nawiasem mowiac. Obarczanie odpowiedzialnosci kk za wsciekla obrone starego porzadku, ktory odmawial kobietom rownych praw, to jedynie oskarzenia, co najwyzej, a nie ideologia. Rownie dobrze mozna by podciagnac i mnie pod jakas ideologie, za krytyke tego zlodziejsko-pedofilskiego kosciolka, podczas gdy jest to jedynie krytyka. Krytykowalem zanim w Polsce uslyszeliscie o gender studies. Owszem, zycze kk wszystkiego najgorszego, ale tego samego zycze innym zlodziejom i pedofilom, przez co nie wydaje mi sie bym stal sie wyznawca jakiejs ideologii. Ostatecznie, jesli juz, to nazwalbym taka np. 'uczciwoscia'. Gdyby mialo byc inaczej to kazdy zlodziej, oraz pedofil, moglby smialo okrzynac mnie swoim zideologizowanym gnebicielem - "wiadomo przesladuja nas wyznawcy ideologii pn. uczciwosc". Na temat samego gender przytocze post kogos z innego forum, ktory - wydaje mi sie - bardzo ladnie przedstawia istote demonizowanego, przez tych zboczencow w spodniczkach, gender. >> „Tłumaczę tylko, że role społeczne (czyli kobieta=matka) nie są żadnym narzutem kulturowym a czymś bardziej naturalnym z perspektywy biologicznej”. Panu się wszystko kiełbasi – rolę społeczną myli Pan z funkcją biologiczną, możliwość z koniecznością itd. Zdolność do rozrodu jest jedynie pewną możliwością, a nie koniecznością. Podążając za tokiem Pańskiego myślenia, można by powiedzieć, że gdyby gatunek „żądał” od nas rozrodu, to „zmusiłby” nas do niego. Gatunek tymczasem nas do niczego nie zmusza, a jedynie oferuje pewne możliwości ― np. możliwość prokreacji. Dzieje się tak dlatego, że ― jak już wspominałem ― gatunek nie formułuje żadnych stałych dezyderatów. Wynika to stąd, iż ewolucja (dynamika gatunku) jest wypadkową funkcji oraz pragnień poszczególnych osobników (a nie ekspresją jakiejś gatunkowej woli absolutnej, co usiłują Panu wmówić metafizycy-biologiści przebrani w klesze sukienki). Te funkcje i pragnienia kształtują się w interakcjach zachodzących między genotypem i fenotypem z jednej strony, a otoczeniem ― z drugiej. Istotnym, wręcz decydującym, czynnikiem kształtującym otoczenie człowieka jest cywilizacja, a co za tym idzie ― kultura. Dlatego właśnie role społeczne są w większym stopniu determinowane przez cywilizację (kulturę), a nie przez biologię. Naturalnym otoczeniem człowieka nie jest czysta natura, lecz środowisko w wysokim stopniu przekształcone przez cywilizację, która zmierza do tego, by kształtować nie tylko ludzki fenotyp, lecz także genotyp. Dlatego właśnie rola społeczna kobiety jest w dzisiaj w pierwszym rzędzie określona przez oczekiwania kulturowe, a nie przez nagą biologię. Innymi słowy, o tym, czy (kiedy, w jakim stopniu itd.) kobieta powinna odgrywać rolę matki decyduje kultura, a nie „natura” (to kultura jest naszą „naturą”. Z tego właśnie powodu kobiety coraz częściej mogą rezygnować z macierzyństwa. Możliwość takiej rezygnacji wynika właśnie z ewolucji naszego gatunku, a ściślej: z ewolucji naszego społeczeństwa, które rezygnuje ze zmuszania kobiet do rozrodu, preferując i wspierając raczej świadome niż bezmyślne (czysto biologiczne) macierzyństwo. W Polsce kościół próbuje ten trend odwrócić, ale nawet, gdy wrzeszczy, że robi to w imię bożka biologii (co, swoją drogą, jest świadectwem zadziwiającego spoganienia polakatolictwa), to i tak te działania są wyrazem oczekiwań determinowanych przez kulturę (tzn. przez społeczeństwo, a nie przez jakąś metafizyczną „wolę gatunku”. I badaniem tych wszystkich komplikacji zajmują się gender studies. >> Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 PS: Szkop jak zwykle debil, Snajperze :O) 30.12.13, 02:52 I kolejny fragment prezentacji, tego samego autora: >> Proszę oddzielić gender studies np. od feminizmu. Ten drugi można, owszem, uznać za ideologię. W tym rozumieniu jednak ideologią jest także chrześcijaństwo, pojęte jako wzorzec norm kulturowych. Feminizm przy tym bynajmniej nie postuluje likwidacji rodziny i zakazu prokreacji. Opowiada się natomiast za kontrolą urodzin oraz równouprawnieniem ról genderowych, pojętym nie tylko jako ich równorzędność, lecz także wymienność (skoro żyjemy w kulturze, w której nie każdy mężczyzna musi polować, to niektórzy z nich mogliby czasem ugotować żonie obiad lub zająć się dzieckiem – i nie przyniosłoby to ujmy męskiemu honorowi, przeciwnie, byłoby raczej powodem do dumy z dobrze spełnionego obowiązku. Z drugiej strony kobiety mogłyby wreszcie wyrwać się zaklętego kręgu „kinder-kuche-kirche” i partycypować nie tylko w zarządzaniu domem, lecz także państwem. Tak, mniej więcej, można by uprościć genderowe postulaty feminizmu. Reszta jest wściekłym bełkotem katotalibów oraz różnej maści mniej lub bardziej pożytecznych idiotów, którzy świadomie lub bezwiednie pracują na rzecz talibanu.) Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Szkop jak zwykle debil, Snajperze :O) 30.12.13, 03:13 benek231 napisał Wynika to stąd, iż ewolucja (dynamika gatunku) jest wypadkową funkcji oraz pragnień poszczególnych osobników (a nie ekspresją jakiejś gatunkowej woli absolutnej, co usiłują Panu wmówić metafizycy-biologiści przebrani w klesze sukienki). coś się wam wszystko pokićkało Krzysiu w waszych racjo-lunatycznych kręgach. To Darwinizm zakłada, że jedynym celem gatunku jest się rozmnażać i cała ewolucja jest podporządkowana temu celowi... Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Szkop jak zwykle debil, Snajperze :O) 30.12.13, 03:27 Za Wikipedia, gdyz te stwierdzenia sa poprawne: >> Darwin sformułował cztery główne twierdzenia: świat istot żywych jest zmienny, proces zmian jest ciągły i stopniowy, wszystkie gatunki są ze sobą spokrewnione, zmiany ewolucyjne są wynikiem doboru naturalnego.>> Ja nie widze tam zadnych celow ewolucji. No popatrz... Moze dlatego, ze nauka nie zajmuje sie sensem bycia np. niedzwiedziem, lecz opisywaniem tego gatunku. Sensem zajmuje sie religia, czyli znow wyskoczyles jak goly z za rogu stodoly. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian #4 Survival of the fittest lub selekcja naturalna. 30.12.13, 04:03 The phrase also does not help in conveying the complex nature of natural selection, so modern biologists prefer and almost exclusively use the term natural selection. Indeed, in modern biology, the term fitness mostly refers to reproductive success, Selekcja naturalna jest kwintesencją całej teorii ewolucji, a pierwszy tytuł dzieła Darwina Survival of the fittest odnosił się do zdolności gatunków rozmnażania... A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu. Albowiem na podstawie słów twoich będziesz usprawiedliwiony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony. Mat. 12/36-37 Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: #4 Survival of the fittest lub selekcja natur 30.12.13, 04:29 "selekcja naturalna" ktora H.Spencer okreslil jako "survival od the fittest", a pozniej uzywane byly wymiennie, wcale nie mowi o tym, ze celem ewolucji jest rozmnazanie sie. To twierdzisz Ty, udowadniajac, ze nadal niewiele z tego wszystkiego do Ciebie dociera, Qwardianie. Masz problem ze zrozumieniem rzeczy prostej w sumie, bo nauka zajmujaca sie selekcja naturalna jedynie ja opisuje, bez przypisywania jej jakiegos z gory ustalonego celu (tu: rozmnazanie sie). Stwierdzenie, ze pies z za plotu szczeka na przechodniow, to nie to samo co stwierdzenie, ze powolaniem psa jest szczekanie na przechodniow. Nauka moze zajmowac sie psem i jego zachowaniami; od jego powolania jest religia. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: #4 Survival of the fittest lub selekcja natur 30.12.13, 04:55 O celu ewolucji Ty piszesz, nie ja. Ja piszę, że celem gatunku jest rozmnażanie, bo to stanowi o jego przetrwaniu. I nie jest to moja teoria tylko Darwina... en.wikipedia.org/wiki/Reproductive_success Reproductive success is part of the calculation for fitness and a key element in the theories of natural selection and evolution. Radziłbym skonsultować wasze ideologie z nauką Krzysio... - Deklaracja organizacji Ojczyzna księdza prałata Józefa Prądzyńskiego- 1939 rok: ”okazja poprawienia granicy zachodniej zdarza się raz na tysiąc lat, trzeba ją wykorzystać! Odzyskać ziemie macierzyste, oprzeć granicę na Odrze- to są zadania Polaków w tej wojnie." Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Szkop jak zwykle debil, Snajperze :O) 30.12.13, 05:14 Nie, debilu. W pierwszym poscie napisano, ze gatunek jako taki nie ma celu, czyli nie ma czegos takiego jak "cel gatunku" w postaci rozmnazania sie. Ty zareagowales na to, ze w ten sposob klocimy sie z wlasna teoria darwinizmu, zgodnie z ktorym celem gatunku jest rozmnazanie sie. No wiec mowie Ci po raz siodmy, tepa katolicka palo, ze - aczkolwiek gatunek rozmnaza sie, a darwinizm nic nie mowi o celach gatunku - to nie ma czegos takiego jak cel gatunku w postaci rozmnazania sie. Bo albo glupie bydle (jak Ty) nie moze miec celu, albo tez (w przypadku czlowieka) cel moze miec jednostka ale nigdy(!) gatunek, osiolku panajezusowy. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Szkop jak zwykle debil, Snajperze :O) 30.12.13, 05:22 No to ja Tobie Pawipiórku piszę, że cała Teoria Darwina i ewolucja jest podporządkowana rozmnażaniu się (i na odwrót), bo tak zadecydował jej autor... pl.wikipedia.org/wiki/Dob%C3%B3r_p%C5%82ciowy Dobór płciowy jest szczególnym przypadkiem doboru naturalnego, gdzie o dostosowaniu decyduje postrzegana atrakcyjność dla płci przeciwnej. Dobór płciowy został zaproponowany przez Karola Darwina jako wytłumaczenie pochodzenia ekstrawaganckich i kosztownych cech u organizmów żywych. Najlepszą strategią rozrodczą jest dobieranie dokładnie takich partnerów, jacy mają najlepsze z ekologicznego punktu widzenia cechy, ponieważ gusta wybierającego lub wybierającej jednocześnie same podlegają doborowi ze względu na trafność wyborów, do jakich dokonywania prowokują. To pozornie wykluczało możliwość powstawania w wyniku doboru naturalnego cech nieprzydatnych czy wręcz niekorzystnych. Tymczasem dobór naturalny od początku był teorią mającą wyjaśnić powstanie cech, które wydawały się być do niczego niepotrzebna czy wręcz szkodliwe. Dopiero teoria handicapu (handicapizmu) rozwiązała ten pozorny paradoks. W związku z doborem płciowym istniało wiele teorii, zwykle trudno przekładalnych na język matematyki. Jednocześnie potwierdzenie eksperymentalne doboru płciowego i faktu, że opiera się on na preferencjach partnera seksualnego, było niezwykle trudne. Idea doboru płciowego została ogólnie zaakceptowana jako teoria naukowa dopiero po ukazaniu się w 1982 r. przełomowej, eksperymentalnej pracy [1] Malte Anderssona. Wykazała ona istnienie wyboru dokonywanego przez samicę i ukierunkowanego na drugorzędowe cechy samca, dokumentując tym samym zachodzenie doboru płciowego. Poprzez eksperymentalną manipulację długością piór ogonowych samców wikłacza olbrzymiego (Euplectes progne), ptaków z rodziny wikłaczowatych, Andersson udokumentował, że osobniki z dłuższymi piórami mają większe szanse na zdobycie samicy. Od tego czasu wykazano eksperymentalnie istnienie doboru płciowego u różnych gatunków. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Gender 30.12.13, 09:24 snajper55 napisał: > Podobnie można podejść na przykład do medycyny. Z jednej strony medycyna to nau > ka analizująca choroby dotykające ludzkość. Z drugiej - to ideologia twierdząca > , że choroby należy zwalczać i obwiniająca za nie nasz tryb życia oraz różne ży > jątka stworzone przez dobrego Pana Boga. Nauka, Snajper jest wertfrei. Nie może nikogo i niczego obwiniać. Ten co leczy pacjenta przymusowo przestaje być lekarzem. Ideologia " twierdząca, że choroby należy zwalczać" nie jest częścią medycyny. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Gender 30.12.13, 12:05 qwardian napisał: > On to taki zatroskany doktor Mengele... O to właśnie chodzi. Nauka/ideologia twierdząca, że choroby należy zwalczać i obwiniająca za nie Żydów czy chorych już była. Nie tylko w hitlerowskich Niemczech, także w socjaldemokratycznej Szwecji, a nawet w USA czy Australii. W Polsce też, choć bez praktycznych skutków. Najprościej usunąć chorobę likwidując chorego. To jest eugenika, prawo człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
g-48 Re: Gender 31.12.13, 01:07 Podobnie można podejść na przykład do medycyny. Z jednej strony medycyna to nau > ka analizująca choroby dotykające ludzkość. Z drugiej - to ideologia twierdząca > , że choroby należy zwalczać i obwiniająca za nie nasz tryb życia oraz różne ży > jątka stworzone przez dobrego Pana Boga. A wiec Szrapnel bedziesz musial isc do ginekologa aby cie przerobil na Anusie Grodzka to moze cie uszczesliwi i bedziesz w pelni szczesliwy. Juz w Angli jest znana pierwsza ofiara nie zadowolenia po "przerobce" kobiety na chlopca. Odpowiedz Link Zgłoś
krates-8 taka sama nauka jak i marksizm 30.12.13, 01:46 już sam pomysł wartościowania etycznego badanych relacji czy faktów (np. ról tradycyjnie przypisywanych kobietom i mężczyznom ról będących samoistnym ewolucyjnym wytworem kultury) jest sprzeczny z paradygmatem naukowym gender czyni to permanentnie np uznając język naturalny z jego gramatyką rodzajów za wytwór patriarchalnego społeczeństwa i narzędzie utrwalające seksistowskie stereotypy a więc coś co trzeba zrewidować i poprawić by lepiej służyło słusznej sprawie podobieństwo do marksizmu który wszędzie węszył imperialistyczne knowania rozróżniał starannie naukę burżuazyjną od nauki postępowej nawet w takich abstrakcyjnych i wydawałoby się apolitycznych dziedzinach jak matematyka czy językoznawstwo nie jest przypadkowe bo podobnie jak marksizm ufundowany na dogmacie walki klas i historycznej słuszności rewolucji klasowej tak i nauki gender są przesycone wartościowaniem z perspektywy płci i przyjętej a priori tezy czyli dogmatu o opresji kobiet i mniejszości seksualnych to właśnie, moim zdaniem, wyklucza naukowość gender gender jest nauką co najwyżej w takim sensie jak nauka społeczna kościoła tzn. jest nauką feministek zbiorem ich przekonań i przemyśleń sumą tego w co wierzą i czego nauczają w każdym razie nikomu poza wyznawcami gender nie przyszłoby do głowy nazwać tego nauką Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Gender 30.12.13, 12:22 dachs napisał: > Różnica polega na tym, że nauka analizuje kulturowo i społecznie przypisane rol > e społeczne kobiety i mężczyzny, a ideologia twierdzi, że przypisanie jest błęd > ne i obwinia za to katolicyzm. > Ideologie miały swoich ideologów ,którzy opisywali w formie jakichś tez. Podałeś link do dyskusji , w której są różne głosy , w tym oburzenia na KK. Ale to jest normalna dyskusja, a nie jakas ideologia. Wskaż mi Borsuku ideologa od gender. A. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Gender 30.12.13, 16:48 andrzejg napisał: > Wskaż mi Borsuku ideologa od gender Zabiorę głos, choć to nie do mnie. Nie potrafię wskazać ideologa gender. Z braku wiedzy, bo nie studiuję gender. W Polsce to chyba Maria Janion. Idea przekłada się na praktykę. Gender postuluje m.in. likwidację segregacji płciowej w publicznych toaletach (co podobno prof. Janion zrealizowała na swoim odcinku UW), uczy kobiety sikania na stojąco i ustawowo (podobno) zamierza zmusić mężczyzn do siadania na desce, bo lanie "na stojaka" narusza parytet. To i może jest nauka, ale nie bardzo zgodna z tradycją! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Gender 30.12.13, 17:24 oleg3 napisał: > > Zabiorę głos, choć to nie do mnie. Nie potrafię wskazać ideologa gender. Z brak > u wiedzy, bo nie studiuję gender. W Polsce to chyba Maria Janion. > > Idea przekłada się na praktykę. Gender postuluje m.in. likwidację segregacji pł > ciowej w publicznych toaletach (co podobno prof. Janion zrealizowała na swoim o > dcinku UW), uczy kobiety sikania na stojąco i ustawowo (podobno) zamierza zmusi > ć mężczyzn do siadania na desce, bo lanie "na stojaka" narusza parytet. To i m > oże jest nauka, ale nie bardzo zgodna z tradycją! Pytam Olegu wszystkich, również kobiety Powiem szczerze, że też nie wiem co to za demon, czy w ogóle jest to demon? Czy to tylko rzeczywiście przykrywka po ostatnich atakach na KK związanych z aferami pedofilskimi? Udało im się, bo do tej pory nie interesowałem się jakimiś ideologiami typu gender , widząc w tym wszystkim naturalne zmiany społeczne. Wiadomo ,że na szpicy będą feministki i one będą najgłośniejsze ze swoimi kontroweryjnymi tezami, pod którymi zresztą większość kobiet i tak się nie podpisze. Jednak nigdy nie odbierałem tego jako ruchu społecznego z własną ideologią. To idzie chyba wszystko inaczej. Są badania naukowe nad kulturową i społeczną rolą kobiety i mężczyzny w społeczeństiwe ( z podkreśleniem mężczyzny, bo tu żadnych ruchów ...hm hominestycznych??? nie widzę) , a aktywistki ruchów je wykorzystują do swoich celów. Czyli nadanie gender roli ideologii jest przesadą. A. P.S. Aby było śmieszniej , w tym wątku występuję w podwójnej roli. Aby korzystać ze spotify bez informowaina znajomych czego słuchamy , założyłem żonce lewe konto na FB , bez znajomych , a do tego potrzebowałem adres mailowy...no i założyłem wątek. Tak więc , jak widzisz, muszę też bronić feministek Odpowiedz Link Zgłoś
superspec To nauka ale Kościół też ma prawo mówić 29.12.13, 23:51 co mu ślina na język przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Gender 30.12.13, 00:12 Antynauka datująca się z czasów kiedy istniały studia rasowe. O ile genetyka nie może potwierdzić tej pierwszej to druga ma faktycznie pewne podstawy, ale w zupełnie innym zakresie niż zakładano to w wieku dwudziestym. Ogólnie mamy do czynienia z takim samym szwindlem jakim poddano ludzkość w zeszłym stuleciu, czyli ciąg dalszy eksperymentów z Piekła wziętych.. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Czy takie osiągnięcia ... 30.12.13, 17:46 ... jak te pisuary, ... i nazwy w rodzaju ta ministra to genderowe osiągnięcia? Czy znane są jeszcze inne. Odpowiedz Link Zgłoś