Dodaj do ulubionych

U dentysty

25.05.14, 18:12

Grudzień 1970, siedzę u czeskiego dentysty z otwartą gębą -
Obserwuj wątek
    • pikrat Re: U dentysty 25.05.14, 19:09
      Z bycia cepem trudno się wyleczyć. Cep, to przypadek beznadziejny, jednak wobec śmierci jesteśmy (ponoć) równi. I tego bym się trzymał. Są różne zdania o Zmarłym, ale co by nie powiedzieć nie dorównujesz mu w niczym.

      I tak to.
      • cepekolodziej Re: U dentysty 25.05.14, 19:22
        pikrat napisał:

        > co by nie powiedzieć nie dorównujesz mu w niczym.
        >

        Właśnie.

        Jestem wręcz nieutulony w żalu, że to nie ja kazałem strzelać w grudniu 70 do robotników. Jak bym kazał, to bym dorównał.

        I tego.

        -
    • cepekolodziej Re: U dentysty 27.05.14, 17:15

      Niech go tam sobie chowają nawet na Wawlu.

      Ja i tak uważam, że dentysta miał rację.
      • pikrat Re: U dentysty 27.05.14, 17:47
        Zmieniłbyś zdanie gdyby dentysta wyrwał ci ząbka przez odbytnicę...
      • cepekolodziej Re: U dentysty 27.05.14, 22:24
        > na Wawlu.

        Nawet w Krypcie Srebrnych Dzwonów -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka