2:0 z Argentyna/nt

IP: *.finemedia.pl 23.08.04, 15:56
    • karlin to się nazywa 23.08.04, 15:57
      chirurgiczna precyzjasmile

      Co do minuty.

      Pzdr
      • Gość: # 9:5 cudowna najlepsza akcja Olimp w Aten IP: *.finemedia.pl 23.08.04, 16:09
        • Gość: # Re: 10:5 cudowna serw IP: *.finemedia.pl 23.08.04, 16:12
          To powinien zobaczyc cały swiat !
          • Gość: # 21:21 IP: *.finemedia.pl 23.08.04, 16:20
            Dramat
          • Gość: # 22:22 IP: *.finemedia.pl 23.08.04, 16:22
          • Gość: # 23:24 IP: *.finemedia.pl 23.08.04, 16:24
            • Gość: # 23:25 IP: *.finemedia.pl 23.08.04, 16:26
              Coż wina trenera -
              koreanczyk w newralgicznym momencie nie pozwolil na zmiane.
              Ale gramy dalej...
      • e_rider I tak przegrają 2:3 0 o co zakład? 23.08.04, 16:28
        Przegrać prowadząc 20:16! To specjalność naszych siatkarzy. Jak idzie zbyt
        dobrze, to trzeba to spieprzyć!
        • e_rider A nie mówiłem? Już jest 2:2! 23.08.04, 16:57
          Wniosek - nie mamy drużyny, na która mozna by w jakikolwiek liczyć. Raz grają super, za chwile dennie. Nikt na tym niczego nie zbuduje.
    • karlin przestali grać... /nt 23.08.04, 16:38
      • e_rider Normalka... /nt 23.08.04, 16:41
    • karlin Tak, wygląda na to 23.08.04, 16:56
      że tytuł tego wątku "2:0 z Argentyną" to najlepsze, co się w tym meczu
      wydarzyło.

      Na razie.
    • e_rider Gościniak - out! Bosek - come back! /nt 23.08.04, 16:59
    • karlin A jednak!!! 3:2 23.08.04, 17:20
      Eksperci od horrou?
      • perli ale 23.08.04, 17:34
        się darłam. Rozszarpałam dwa wiadrasmile)
        • karlin ano 23.08.04, 17:48
          nie łatwo nam pokonać system argentyński.

          gdybyś pruła z wetera
          to by było do zera

          smile

          • perli Re: ano :)))) 23.08.04, 17:55
            teraz chyba gramy z Izraelem. Murkowitz znowu zaszaleje.
            • karlin ja 23.08.04, 18:07
              o siatkówce, a Ty o reklamówce.

              Niestety, w sambo jesteśmy równie dobrzy, jak w trzy karty.

              Samba Pa Ti i Niegrzeczni Chłopcy.

              Na czas meczu wybierz dziurkowanie niewysłanych kopert w przewiewną listów
              otulinę.

              smile
              • perli okiej 23.08.04, 18:15
                tak zrobię. Jasmile Oczywiście. Brazylię pamiętam mgliście. Raczej tak potylicznie.
                • karlin to dobrze 23.08.04, 18:28
                  że nie pamiętasz. Brazylii.

                  Trzeba powtarzać - wszystko jest możliwe.

                  I dziurkować.

                  Konfetti zawsze się przyda.

                  A i listy będą wyglądały powabniej.

                  smile
                  • perli a 23.08.04, 18:49
                    Miasto Boga. Brazylijskiego kina ręka. Odnoga. Wykolejone wzgórza. Magnolie.
                    Serwujące #szyki. Spokojnie.
                    • ada08 No, nie oglądałam.... 23.08.04, 19:32
                      ... ale niedawno jeden pan w TV, w filmie-reklamówce, obwieścił
                      wylewnie:

                      ''Zauważyłem, że z każdym dniem żółkną mi zęby...''

                      Spodobało mi się to. Takie na czasie. Może i naszym siatkarzom
                      zżółknie. Albo chociaż zbrązowieje.
                      a.
                      • perli mam 24.08.04, 11:31
                        Cię ! O meczu prawie zapomniałam. Ośle uszy przymierzałam. Mam pytanie.
                        Doceniając Twoje rozksiążkowaniesmile W łoparciu o teorię alternatiwnych łordów
                        gdzie nie ma paszportów. Są za to Gruszkowitze i inne owoczitze. A w tym
                        świecie pełno sympatycznych Smętków. No i zakazany jest śmiech. Czy gdzieś z
                        takim pomysłem spotkałaś się?
                    • karlin dworzec nadziei 24.08.04, 12:40
                      czy pocałunek kobiety pająka na zwiotczałych dłoniach naszych wolejbolistów?

                      A moja pierwsza kinowa (choć oglądana w telewizji) Brazylia to Czarny Orfeusz.
                      Wiem, że film francuski, ale brazylijscy aktorzy, brazylijski karnawał, no i
                      muzyka Jobimasmile
                      • perli skazani 24.08.04, 13:06
                        na siąg. Ten Orfeusz mi wsiąk (?smile. Co do pająków. Nie lubią wtorków. Dwie
                        siatki pocałunków. Dobrze serwują krzyżaki. Jeśli tylko uciekną z paki.
                        • karlin krzyżaki 24.08.04, 13:38
                          nie tylko dobrze serwują, ale i serfują. Prawie tak udatnie, jak krzyżowcy.

                          Orfeusz blisko lunety. Tam gdzie sonety. W cieniu elegii. Duinejskich.

                          smile

                          • perli tak 24.08.04, 13:46
                            rilkie nie jest debilkiem.






                            smile
                            • karlin tak właśnie 24.08.04, 23:31
                              Mam tu coś o aniołkach, na dobranocsmile

                              ----------------------------------------------------

                              Rainer Maria Rilke
                              Elegie duinejskie
                              II

                              Każdy anioł przeraża. Lecz, biada mi, dla was
                              zaśpiewam, o was, nieomal zabójcze ptaki duszy,
                              wiedzący o was. Gdzież są dni Tobiasza,
                              gdy jeden z Promieniejących stanął u prostych wrót domu,
                              w na wpół podróżnym stroju i już nie budzący grozy:
                              (młodzieniec wobec młodzieńca, co się przyglądał ciekawie).
                              Gdyby teraz archanioł, straszliwy, wyszedłszy zza gwiazd
                              o krok tylko ku naszej zniżył się stronie, wniebo-
                              wzbite zabiłoby nas własne serce. Kto jesteście?

                              Wcześnie uszczęśliwieni, ulubieńcy stworzenia,
                              grzbiety gór, jutrzenkowe krawędzie
                              wszelkiego początku, pyłki kwitnącej boskości,
                              przeguby światła, galerie, schody, trony,
                              przestrzenie istności, tarcze z rozkoszy, fermenty
                              burzliwej ekstazy, i nagłe, odosobnione,
                              lustra, które swą piękność zniknioną
                              na nowo wchłaniają w swe własne oblicze.

                              Gdyż ogarnięci uczuciem spalamy się ach, zawsze
                              ulatniamy się z naszym oddechem; od drwa płonącego do drwa
                              wydajemy woń coraz słabszą. A wtedy ktoś nam powiada:
                              tak, w krew moją wchodzisz, ten pokój, ta wiosna
                              napełnia się tobą... Daremnie, nas nie zatrzyma,
                              znikamy w nim, wokół niego. A ci, co są piękni,
                              o, któż ich zdoła powstrzymać? Nieustannie powstaje
                              pozór w ich twarzy i pierzcha. Jak z pierwszych traw rosa
                              ulatnia się z nas to wszystko, co nasze, jak żar
                              z gorącego pokarmu. O, Uśmiech, dokąd? O, spojrzenie w górę:
                              nowa, ciepła, odpływająca falo serca: --
                              biada mi, jednak tym wszystkim jesteśmy. Czy przypadamy
                              do smaku wszechświatom, w których nikniemy? Czy aniołowie
                              przechwytują to tylko, co z nich jest, naprawdę, czy może
                              jakby z niedopatrzenia ma w tym niekiedy swój udział
                              cząstka naszego bytu? Czyli jesteśmy tylko
                              tyle wmieszani w ich rysy, ile niepokój w twarze
                              brzemiennych kobiet? Nie widzą tego w chaosie
                              powrotu do siebie. (Jakże mieliby dostrzec.)

                              Kochający mogliby to wypowiedzieć cudownie,
                              w powietrzu nocnym, gdyby umieli, gdyż może wszystko
                              nas zataja. Patrz, drzewa są, domy
                              zamieszkiwane przez nas jeszcze trwają. My tylko
                              mijamy obok wszystkiego jak fala powietrza.
                              I sprzysięga się wszystko, by nas przemilczeć, może
                              na wpół jak hańbę, na wpół jak niewyrażalną nadzieję.

                              Kochankowie, wzajemnie zaspokojeni sobą,
                              zapytam was o nasz sekret. Spleceni w uścisku. Czy macie dowody?
                              Patrzcie, i to mi się zdarza, że moje dłonie
                              spoufalają się z sobą, albo że moja zużyta
                              twarz w nich znajduje schronienie. To mi dostarcza nieco
                              pewności. Lecz któż by odważył się przeto aż istnieć?
                              Ale wy, którzy z zachwycenia drugiej istoty
                              czerpiecie siłę, dopóki ta druga was nie pokona,
                              błagając: już dosyć
                              • perli meczyk 25.08.04, 09:47
                                elegijski. Drugi set. Jedno skrzydło krzywe. Zjadło chyba dzidę. Tajbrejk na
                                śniadanie. Pióra piszczą. Poskładaniem. Kawa stygnie na kolanie. Brazylijska.
                                Dietetyczna tyczka podfruwa kantyczką. Trener zgubił tren. Poprosił o tlen. Już
                                przynieśli dżem. Morelowy ten.








                                dzień bardzo, bardzo drobnysmile
                                • karlin dietetyczka 25.08.04, 11:37
                                  na pasie. Dzisiaj wiozą kirowcy.

                                  Jak to dobrze, że już czwarteksmile
                                  • perli koniecznie 25.08.04, 12:06
                                    muszę przytyc. Dwie tony. To będzie wyczy. Tylko nie wiem doprawdy dlaczego ta
                                    tyczka nie rozumie tego.








                                    czwartek cwiartuje żartem!
                                    • karlin wolę 25.08.04, 12:43
                                      półtony. I gwasze. Jak grubo mielone, to tylko kasze.

                                      Ile wart czwartek bez zatyczki del`arte?
                                      • perli mielone 25.08.04, 12:51
                                        będą w sobotę. Muszę mielnąc je młotem.
                                        • karlin ha 25.08.04, 15:11
                                          był sobie kiedyś taki radziecki kobieton. Nazywał się Fajna Melnik. Rzucała
                                          dyskiem. Twardym. I widownią przed telewizorami.

                                          Gdyby już wtedy kobiety rzucały młotem...

                                          I sierpem.

                                          smile
                                          • perli właśnie 25.08.04, 16:32
                                            wracam z treningu. Strzyżenie trawningów. Fajnej zupełnie nie kojarzę. Może
                                            jakby była malarzem smile) Powiem Ci jedną rzecz. We wdysku czasami maska nie
                                            liczy się. Technika i kawałeczek Poradnika potrącony przez Sputnika.
                                            • karlin maska rada? 25.08.04, 17:12
                                              Ale co ja poradzę, że wstrząsała. Nie kojarzysz, bo to było jeszcze przed
                                              perlitopem. A może poza.

                                              Strzyżesz uszamy z mięty?

                                              smile
                                              • perli tak:))) 25.08.04, 17:16
                                                no taksmile usz, usz, usz, zmęczona jestem już.
                                                • karlin to poczywaj 25.08.04, 17:24
                                                  niech tam kto pobruczy.

                                                  Za trzy godziny cały świat na barkach. W pustym szkle.

                                                  Na stoliku należy rozsypać ziarna kawy. I, starnnie celując, pstrykać w stronę
                                                  ekranu telewizora. Byle nie w naszych! Lepsze od woskowej laleczki. Podobno.

                                                  smile
                                        • Gość: # Kotlety z atlety artysty nie zrobią niestety/nt IP: *.finemedia.pl 25.08.04, 16:58
                                          • Gość: # Prowadz Włosi z Argentyna/ogladać/nt IP: *.finemedia.pl 25.08.04, 16:59
                                            • perli tak jest! n:)tekst 25.08.04, 17:06








      • e_rider Re: A jednak!!! 3:2 (ledwo ledwo) 23.08.04, 17:44
        karlin napisał:

        > Eksperci od horrou?

        Raczej gamonie, nie potrafiący wykorzystać okazji. Teraz z Brazylią mają przerąbane (nawet jeśli Świder wydobrzeje co jest dość wątpliwe). Tak czy siak, mają jeszcze tylko jeden mecz i do domciu. A mogło byc tak pięknie, gdyby nie idiotycznie przegrane mecze z Grecją i Francją i dwa kretyńsko przegrane sety z Argentyną.
        • karlin Spokojnie:) 23.08.04, 17:54
          Ci chłopcy dostarczają nam od czasu do czasu rozrywki. O tym, że nie jest to
          drużyna wiadomo od... paru lat. Niestety.

          Teraz, jak się dowiedzieli, że czeka na nich Brazylia, pewnie już marzą (mażą)
          o powrocie do domu.

          smile

    • Gość: Palnick Gościniak przegrał mecz. IP: *.stenaline.com 23.08.04, 19:16
      Wyraźnie widać, że ten facet nie może sobie poradzić z samym sobą - jak więc
      wymagać od tego cieniasa prowadzenia drużyny? To co zrobił w końcówce 3 seta to
      albo głupota albo dywersja. Należałoby go odesłać jutro do domu.
      • Gość: # Re: Gościniak przegrał mecz. IP: *.finemedia.pl 23.08.04, 19:32
        Z Brazylia mamy szanse wygrac nawet bez Swiderskiego.
        Zakladam sie z Palnickiem o male wiaderko siwuchy.
        Szanse upatruje w tym ze Brazylia nie jest slaba druzyna
        z ktora Polacy na pewno by przegrali.

        W polskiej siatkowce jak w sexie, nie ma podniety nie ma szczytu.
        • panidanka Re: Gościniak przegrał mecz. 23.08.04, 19:57
          Gość portalu: # napisał(a):

          .
          >
          > W polskiej siatkowce jak w sexie, nie ma podniety nie ma szczytu.

          żeby tylko w siatkówce tak bywało smile
        • karlin to prawda, 23.08.04, 20:26
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Z Brazylia mamy szanse wygrac nawet bez Swiderskiego.
          > Zakladam sie z Palnickiem o male wiaderko siwuchy.
          > Szanse upatruje w tym ze Brazylia nie jest slaba druzyna
          > z ktora Polacy na pewno by przegrali.
          >
          > W polskiej siatkowce jak w sexie, nie ma podniety nie ma szczytu.
          -------------------------------------------------------------------------

          że speleologia wnętrz polskich zawodników, którzy od lat zdobywają mistrzostwo
          świata juniorów, żeby potem zapomnieć jak się gra w siatkówkę, jest niezbadana.
          Żaden lekarz nie chce ryzykować, że o trenerach nie wspomnę.

          Prawda też z ekscytacją wizjami heroicznego podboju. Choć nie należy zapominać,
          że czasem podnieta może przegrać z cierpliwością.

          Wiaderko stoi za gumnem.

          Wielu osiwieje.

          Będzie dobrzesmile
          • Gość: # Kwach zostaje dwa dni do meczu?/nt IP: *.finemedia.pl 23.08.04, 22:37
            • Gość: # 1-szy raz sie na cos przydał 1-szy Kibic RP/nt IP: *.finemedia.pl 23.08.04, 22:39
              • karlin myślisz 23.08.04, 23:04
                że zespół golenia mientkiego to od siatkówki?

                Jak się nawali metaxy, to może Brazyle zmiękną.

                A jak pomyli metaxę z metylakiem... mamy złoto.

                Sami oddadzą.

                Na niewidomych prezydentów.
        • Gość: wikul Re: Gościniak przegrał mecz. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.04, 22:53
          Jak mozna eksperymentować ze składem jak się prowadzi zdecydowanie w trzecim
          secie, w tak ważnym meczu. Po jaką cholerę te zmiany. Od tego momentu zaczął
          sie horror ! Wygląda na to że Gościniak koniecznie chciał grać z Brazylią.
          A może to i dobrze bo szkoda naszych nerwów. Brazylia jest poza zasięgiem
          lepszych od Polski.
          • bezrobotny11 Re: Gościniak przegrał mecz. 23.08.04, 23:33
            Gość portalu: wikul napisał(a):

            > Jak mozna eksperymentować ze składem jak się prowadzi zdecydowanie w trzecim
            > secie, w tak ważnym meczu. Po jaką cholerę te zmiany. Od tego momentu zaczął
            > sie horror ! Wygląda na to że Gościniak koniecznie chciał grać z
            Brazylią.
            > A może to i dobrze bo szkoda naszych nerwów. Brazylia jest poza zasięgiem
            > lepszych od Polski.

            Dobrze kombinujesz!
            Celuje w zloto!
            • Gość: # Max podniety=max mobilizacji/nt IP: *.finemedia.pl 24.08.04, 15:38
              • Gość: # Ogladac mi skok o tyczce!/nt IP: *.finemedia.pl 24.08.04, 22:19
            • Gość: wikul Re: Gościniak przegrał mecz. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.08.04, 00:33
              bezrobotny11 napisał:

              > Gość portalu: wikul napisał(a):
              >
              > > Jak mozna eksperymentować ze składem jak się prowadzi zdecydowanie w trze
              > cim
              > > secie, w tak ważnym meczu. Po jaką cholerę te zmiany. Od tego momentu zac
              > zął
              > > sie horror ! Wygląda na to że Gościniak koniecznie chciał grać z
              > Brazylią.
              > > A może to i dobrze bo szkoda naszych nerwów. Brazylia jest poza zasięgiem
              >
              > > lepszych od Polski.
              >
              > Dobrze kombinujesz!
              > Celuje w zloto!


              No i zdobyli złoto ! A Polska na szczęście z Brazylią aż tak źle nie grała.
              W dwóch pierwszych setach widziałem autentyczny strach w oczach trenera
              Brazylijczyków.
              • bezrobotny11 Re: Gościniak przegrał mecz. 30.08.04, 08:09
                Poczatek meczu to było zdeklasowanie mistrzów swiata:
                3 kolejne asy Murka niezepsuta czwarta zagrywka a po jej przejeciu bodaj 4:0
                To był majstersztyk, jakiego nie mozna by zobaczyć w wykonaniu zadnej innej
                druzyny w starciu z Brazylią.

                Dopiero...przegrany na własne zyczenie 1 set tak jak i drugi pozwolił im po 3
                wczesniej przegranych meczach Brazylii z Polską (w tym przed własna
                publicznoscia) uwierzyc w mozliwosc zwyciestwa.

                Szkoda, że psychicznie przegralismy mając na tym polu taką przewagę.
                Brak było nastawienia na wygraną a nie pokazania ze nie jestesmy gorsi.
                Wagner by takiej szansy nie wypuscił. A potem byłoby juz blisko złoto.
    • karlin Brawo dziewczyny!!! 24.08.04, 23:26
      Rogowska pokazała różkismile
      • Gość: # Dramaturgia i happy end z nawiązka złotej/nt IP: *.finemedia.pl 25.08.04, 10:45
    • karlin I po Igrzyskach 29.08.04, 21:29
      Narzekania, labidzenie, szukanie winnych.

      Po co?

      Przecież na codzień te same media, ci sami politycy i celebryci dostają
      kociokwiku, barwowstrętu i tyłozgięcia karku na sam dźwięk słów "niech Polska
      zwycięży".

      Może zapomniano im powiedzieć, że denacjonalizacja ma objąć także sport?
      • karlin Śmiało podnieśmy sztandar nasz w górę... 30.08.04, 18:28
        Całość


        "Na pytanie, czy w przyszłych igrzyskach kraje Unii wystąpią pod jedną flagą,
        Kemppinen odpowiedział, że "ta Komisja ma za mało czasu", by przedstawić jakieś
        propozycje w tej sprawie, ale być może zrobi to nowa Komisja pod przewodnictwem
        Jose Durao Barroso. Jej tymczasowy rzecznik Micheal Mann zareagował jednak na
        to ostrożnie, mówiąc, że "raczej jeszcze nie"."
        -----------------------------------------------------------------

        Tam nasza przyszłość.

        W snach biurokratów?
        • Gość: # Medalista UE 2008 r. ur. na terenach byłej RP/nt IP: *.finemedia.pl 30.08.04, 22:45
Inne wątki na temat:
Pełna wersja