Dodaj do ulubionych

Miażdżący raport NIK o budowie autostrad

09.09.08, 00:29
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie radzi sobie nawet ze stawianiem znaków drogowych, więc nie ma co marzyć o tym, że wybuduje autostrady - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli w raporcie, do którego dotarł DZIENNIK. GDDKiA to instytucja niesprawna i niewydolna. Nie potrafi wydać pieniędzy, które dostaje na budowę autostrad. W zeszłym roku na jej kontach została astronomiczna kwota 1 mld 113 mln zł!
Czy GDDKiA jest w stanie budować autostrady? - zastanawia się NIK. I odpowiada krótko: "nie".
"Najważniejsza bariera z przeszłości - brak pieniędzy - przestała istnieć" - mówi Krzysztof Wierzejski, dyrektor Departamentu Komunikacji i Systemów Transportowych NIK. "Pieniądze są, ale leżą niewykorzystane, i budowa autostrad nadal idzie w żółwim tempie. Teraz słyszymy lamenty, że złe są przepisy" - dodaje.

Inspektorzy NIK skontrolowali wykonanie planu przez GDDKiA. Wyniki są alarmujące: w 2006 r. na autostrady wydano 60 proc. zaplanowanych środków, a w ciągu trzech kwartałów 2007 r. - zaledwie 30 proc. Jest za co budować, ale nie ma komu.
"GDDiK wyczerpała możliwości realizacji dużych drogowych projektów inwestycyjnych (autostradowych)" - czytamy w raporcie NIK. "Rozmyta jest w niej odpowiedzialność za realizację zadań".

Fatalne przetargi i bałagan

NIK wymienia przyczyny ślimaczącej się budowy dróg. Najważniejsze to: złe przygotowanie dokumentów przetargowych, opóźnienia przy wykupie gruntów i podpisywaniu umów na badania archeologiczne, braki w dokumentacji technicznej i finansowej. Drogowców zaskakują kable energetyczne lub telekomunikacyjne, które leżą w zupełnie innych miejscach niż te wykazane w planach. Przy przebudowie drogi krajowej nr 4 Kraków - Tarnów taka niespodzianka to gazociąg i wodociąg, których w ogóle nie było w dokumentacji.

Zdaniem inspektorów NIK w GDDKIA panuje koszmarny bałagan - baza danych o nieruchomościach dopiero powstaje, dlatego trudno się zorientować, jakie grunty kupiły oddziały GDDKiA i za ile. Urzędnicy centrali nie wiedzieli, jak przebiegają postępowania wywłaszczeniowe prowadzone przez wojewodów. Barierą nie był brak pieniędzy na zakup działek, ale błędy popełniane przez urzędników. W efekcie nastąpiło "spowolnienie pozyskiwania nieruchomości pod budowę dróg krajowych".
Obserwuj wątek
    • masuma To czasy PIS. 2006-2007 09.09.08, 20:56
      Teraz dużo szybciej będzie. Podzielą też chyba Gdakę na 2 instytucje -
      od budowy nowych dróg i od remontów starych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka