Dodaj do ulubionych

Wielki pościg

IP: *.altkom.com.pl 03.04.02, 18:32
Dobrze że polscy policjanci nie próbowali ich zatrzymywać.
Przynajmniej nie ma ofiar.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ryszard Re: Wielki pościg IP: *.abo.wanadoo.fr 03.04.02, 19:12
      Glupiej juz nie mozna! Teraz dopiero ruskie bandziory wezma sie do prawdziwej
      roboty. W imie zero ofiar beda wiedzieli , ze z Niemiec do Rosji lub na Ukraine
      jest wolna droga, eskorta z powietrza i ziemi. To jest jawna kpina i
      nieudolnosc Polski. Takie sprawy bywaja na swiecie co dziennie i policje sa na
      to przygotowane : zasadzki, kolczatki, podmianki na stacjach benzynowych no i
      ekipy psychologow, ktorzy negocjuja z bandziorami. Nic nie stalo na
      przeszkodzie by im na granicy kolczatke polozyc. Musieli by stanac. I co ?
      zastrzelili by kobietki? Chyba nie bo byl to ich jedyny argument. To sa
      sytuacje znane, to natomiast, ze faceci przejechali przez dumna RP i z niej
      wyjechali ( a co zkolejkami na granicach?) to jest skandal. Byli malo
      inteligentni jak na moj gust. powinni przejechac prze Wwe i ostrzelac (w
      powietrze) gmach URM-u, potem skrecic do janika a nastepnie do Pana
      prezydenta.I na pewno by im sie to udalo. Jednak smiechu byloby wiecej i moze
      dotarlo by do niektorych, ze procedury sa dobre ale trzeba miec w zapasie
      rowniez inne argumenty. Wstyd. R.
      • Gość: horrie Re: Wielki pościg IP: 192.168.0.* 04.04.02, 10:01
        Uważam, że nasi policjanci tym razem cudownie się spisali. Po prostu robili to
        samo, co niemieccy - czyli nic.
    • Gość: Qba Re: Wielki pościg IP: *.toya.net.pl 03.04.02, 19:21
      Bzdura, bzdura, bzdura ...

      Polscy policjanci powinni zatrzymać ten samochód przynajmniej z kilku powodów,
      które wymienił sam Janik :
      a) najważniejsze było ludzkie zycie
      dlatego właśnie trzeba było nie dopuścić do zagrożenia dla setek kierowców na
      zderzeenie z pędzącym 170km/h bolidem
      b) była obawa że w środku mogą być materiały wybuchowe
      i dlatego prowadzono auto przez środek 100 tys miasta ? ( Piotrków ) bzdury
      panie ministrze Janik - włsnie dlatego ten samochód nie powinien dojechać nawet
      do Wrocławia
      c) tylko na amerykańskich ładnie wyglądają akcje policjantów
      z kolei nigdzie na świecie nie pozwala się wystartować porwanemu samolotowi
      który przyleciał zatankować paliwo

      chylę czoła przed wszystkimi Policjantami którzy dzisiaj z narażeniem życia
      gonili przez całą Polskę tego srebnego seata starając się zapewnić
      bezpieczeństwo innym kierowcom - a wszystko tylko dlatego że komuś zabrakło
      odwagi by podjąć zdecydowane kroki.
      a tłumaczenia Janika są po prostu śmieszne
      pozdrawiam
      Qba
      • Gość: vox Re: Wielki pościg IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 00:00
        Nie tak dawno Pan Janik mówił o odwecie i zabijaniu bandytów bez ostrzezenia.
        teraz miał okazję podjąc taką decyzję...Jak widać gadać jest dużo łatwiej
    • Gość: sześć Re: Wielki pościg IP: *.altkom.com.pl 03.04.02, 19:27
      Masz zupełną rację.

      Najważniejsze jest ludzkie życie, także policyjne.
      • Gość: 2002 Re: Wielki pościg IP: *.coh.org 03.04.02, 21:34
        Normalnie za taka nieudolnosc i brak decyzji minister przestaje byc ministrem.
        Ktos niestety mial racje ze ten precedens moze miec fatalne nastepstwa w
        przyszlosci. Teraz bandziory wiedza co robic, zeby jezdzic po kraju bezpiecznie
        w eskorcie policji. A moze przynajmniej minister by sie sam podal do dymisji?
        A swoja droga to jak ich Niemcy wypuscili to tego tez nie rozumiem.
        • don2 Re: Wielki pościg 03.04.02, 23:04
          Gość portalu: 2002 napisał(a):

          > Normalnie za taka nieudolnosc i brak decyzji minister przestaje byc ministrem.
          > Ktos niestety mial racje ze ten precedens moze miec fatalne nastepstwa w
          > przyszlosci. Teraz bandziory wiedza co robic, zeby jezdzic po kraju bezpiecznie
          >
          > w eskorcie policji. A moze przynajmniej minister by sie sam podal do dymisji?
          > A swoja droga to jak ich Niemcy wypuscili to tego tez nie rozumiem.


          jak ich niemcy wypuscili ? i jak ich Polacy wpuscili? bez kontroli paszportowej i
          celnej ? Dyrektor Sluzby Celnej i Szef Sluzby granicznej powinni sie powiesic na
          szlabanie granicznym!!!! A ten 2002 powinien isc do mamy bo pieluszka juz pelna
          • Gość: Ania Re: Wielki pościg IP: *.altkom.com.pl 04.04.02, 12:44
            Policja niemiecka i policja polska wykazały się rozsądkiem.

            Ścigani również, bo poddali się milicji ukraińskiej
            wobec realnej szansy dalszych "pertraktacji" z milicją rosyjską.
        • Gość: sześć Re: Wielki pościg IP: *.altkom.com.pl 04.04.02, 13:08
          Może za kilkanaście lat
          gdy wreszcie skończysz gimnazjum,
          zrozumiesz.

          A może i nie zrozumiesz.
          • Gość: 2002 Re: Wielki pościg IP: *.coh.org 04.04.02, 22:04
            Gość portalu: sześć napisał(a):

            > Może za kilkanaście lat
            > gdy wreszcie skończysz gimnazjum,
            > zrozumiesz.
            >
            > A może i nie zrozumiesz.

            Dziekuje za glebokie przemyslenia. Nie frustruj sie tak bardzo. Jak juz skoncze
            to gimnazjum to powiem ci jak to jest - moze bedziesz mial czego zalowac.

    • Gość: dante_wa Wiadomosci na BBC IP: 195.205.48.* 03.04.02, 21:41
      polecam ten link zwlaszcza mape.... nawet moj znajomy anglik stwierdzil ze to
      chyba Wroclaw a nie Lublin

      news.bbc.co.uk/hi/english/world/europe/newsid_1908000/1908767.stm#map
    • Gość: Gość Re: Wielki pościg IP: 192.168.1.* 04.04.02, 08:13
      TO JAKAŚ PARANOJA.
      Polska straż graniczna i służby celne wpuszczają groźnych bandytów do Polski bo najważniejsze jest życie
      ludzkie. Czy brano pod uwagę życie tysięcy ludzi, których życie narażono w czasie pościgu - podobno były po
      drodze jakieś wypadki.
      Przyszły agresor wie co zrobić wystarczy wziąść dwie zakładniczki przywiązać do czołgu i można spokojnie
      wjechać do Polski - bo przecież bezpieczeństwo najważniejsze. Szkoda, że nikt tego nie powiedział w 1939
      żołnierzom - nie byłoby wojny.
      Czy dla polskiej policji - utrzymywanej przez polskich podatników- nie ma znaczenia, że naraża życie polskich
      obywateli "chroniąc" życie obywateli obcego państwa.
      Czy ataki terrorystów na USA niczego naszych służb nie nauczyły?
      • Gość: A Re: Wielki pościg IP: *.chello.pl 04.04.02, 08:44
        To nie był wielki pościg. To był wielki konwój. Dlaczego tak się stało?
        Odpowiedż jest prosta. Polscy władcy to są ludzie o mentalności niewolnika.
        Muszą mieć nad sobą jakiegoś pana, kogoś kto mówiłby im co mają robić. Nie
        liczy się opinia kraju którym się rządzi, nie liczy się bezpieczeństwo tysięcy
        uczestników ruchu drogowego we własnym kraju. Ważne jest to czego życzy sobie
        Wielki Brat ( zachodni sąsiad Polski ).
    • Gość: gaduła Re: święte krowy na wyposażenie policji ! IP: *.IOd.krakow.pl 04.04.02, 09:09
      wystarczy wyposażyć naszą policję w dyżurne stada świetych krów, wypedzi się je
      na droge i mamy pewny sposób na zatrzymanie każdego samochodu !
      z drugiej strony nasze drogi nie sa takie złe skoro można jechac na nich nawet
      150 km na godzinę !
      a prokuatorów nalezy zagodnić do roboty - te dwie panie należy oskarżyć o
      nielegalne posiadanie broni, przekroczenie granicy bez kontroli poszportowej
      celnej, wwiezienie i wywiezienie pieniędzy euro bez zezwolenie, współpracę i
      uprowadzenie trzech facetów z bronią, i najważniejsze - to kto zaplaci rachunek
      za benzyne ajentowi na tej stacji benzynowej pod lublinem, gość musi zaplacic
      vat i akcyze dla Belki i z czego ?
      • Gość: luka Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 217.67.196.* 04.04.02, 09:38
        Gość portalu: gaduła napisał(a):

        > z drugiej strony nasze drogi nie sa takie złe skoro można jechac na nich nawet
        > 150 km na godzinę !

        Tow. Janik bredził, że jego Gestapo nie mogło atakować, ponieważ bandyci cały
        czas pędzili 150 km/h i mieli na głowach kominiarki.

        Samochód na terenie Polski jechał 10 godzin, co przy szybkości "cały czas" 150
        km/h daje 1500 km, a więc mógł przejechać z Lublina do Świecka w te i we wte.
        Po drugie: benzyniarz ze stacji, na której uciekła zakładniczka, powiedział, że
        widział porywaczy - mężczyzn o śniadych twarzach zamaskowanych kolorowymi
        chustkami. To gdzie te kominiarki? Jak to możliwe, że przypadkowa osoba potrafi
        zidentyfikować porywaczy, a pół polskiej policji nie (przy założeniu, że facet
        nie zmyśla)?

        No i najważniejsze: tym razem się udało. Udało się europolicji "ocalić ludzkie
        życie". Zapomnieli tylko o tym, że mają ocalać ludzkie życia, a nie życie. Do
        porywaczy należy strzelać zawsze, nawet jeśli mieliby zginąć zakładnicy, gdyż
        jest to czytelny sygnał dla przestępców, że porwania niewinnych osób będą się
        kończyć jednakowo - ich zgonem. A tak - przestępcy juz wiedzą, że mogą sobie
        porywać kogo chcą i peregrynować po Europie z dużą szybkością, a policja im w tym
        pomoże. Oraz podatnicy, którzy zapłacą za zużyty sprzęt i paliwo.
        • Gość: Jureek Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 62.8.156.* 04.04.02, 12:30
          Napisałbyś to samo, gdyby porwaną była Twoja żona?
          J.
          • jacek#jw Re: Wielkie mydlenie oczu 04.04.02, 12:34
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            > Napisałbyś to samo, gdyby porwaną była Twoja żona?
            > J.

            Napisałbym to samo właśnie po to, by nie zginęła moja żona. Ale zostało napisane.

            Pozdr / Jacek
            • Gość: Jureek Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 62.8.156.* 04.04.02, 12:45
              jacek#jw napisał(a):

              > Gość portalu: Jureek napisał(a):
              >
              > > Napisałbyś to samo, gdyby porwaną była Twoja żona?
              > > J.
              >
              > Napisałbym to samo właśnie po to, by nie zginęła moja żona. Ale zostało napisan
              > e.

              Nie wiem, czy bardziej zdecydowana akcja policji nie zakończyłaby się śmiercią
              zakładniczek. Można sobie tylko pogdybać.
              A moje pytanie zadałem tym, którzy uważają, że należy poświęcić życie niewinnych
              ludzi, po to by odstraszyć przestępców w przyszłości. Łatwo wygłaszać takie
              prawdy, gdy nie jest się bezpośrednio dotkniętym.
              Poza tym - cóż takiego miałoby zachęcać innych bandytów do podobnych akcji?
              Przecież ostatecznie przegrali. A jaka różnica, która policja ich ujęła?
              Czyżby narodowa duma miała być ważniejsza od życia zakładniczek?
              Również pozdrawiam.
              Jurek
              • Gość: luka Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 217.67.196.* 04.04.02, 13:12
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > A moje pytanie zadałem tym, którzy uważają, że należy poświęcić życie niewinnyc
                > h
                > ludzi, po to by odstraszyć przestępców w przyszłości. Łatwo wygłaszać takie
                > prawdy, gdy nie jest się bezpośrednio dotkniętym.

                Odpowiedź jest taka: gdyby to byla moja Żona, to nie byłbym zachwycony, to
                oczywiste. Dlatego sprawiedliwości strzeże anonimowa policja i ślepe sądy.
                Obowiązkiem państwa jest działać wbrew emocjom zainteresowanych oraz ich rodzin.

                > Poza tym - cóż takiego miałoby zachęcać innych bandytów do podobnych akcji?

                Jak to co? Ich własna śmierć. To najlepsza metoda zniechęcania i 100%-towo
                skuteczna.
                Bandycie nie opłaca się porywać, jeśli ma świadomość, że przy pierwszej okazji
                zostanie zastrzelony.

                > Przecież ostatecznie przegrali.

                Posiedzą 5 lat i po wyjściu znów kogoś porwą, bo niby dlaczego nie?

                > A jaka różnica, która policja ich ujęła?
                > Czyżby narodowa duma miała być ważniejsza od życia zakładniczek?

                Różnica żadna. Chodzi o zasady, a nie techniczne rozwiązania.

                • Gość: Jureek Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 62.8.156.* 04.04.02, 14:04
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Odpowiedź jest taka: gdyby to byla moja Żona, to nie byłbym zachwycony, to
                  > oczywiste. Dlatego sprawiedliwości strzeże anonimowa policja i ślepe sądy.
                  > Obowiązkiem państwa jest działać wbrew emocjom zainteresowanych oraz ich rodzin

                  Niebezpieczne to rozumowanie. Nie chciałbym żyć w państwie które w imię
                  racjonalności nie ceni życia ludzkiego.

                  > > Poza tym - cóż takiego miałoby zachęcać innych bandytów do podobnych akcji
                  > ?
                  >
                  > Jak to co? Ich własna śmierć. To najlepsza metoda zniechęcania i 100%-towo
                  > skuteczna.
                  > Bandycie nie opłaca się porywać, jeśli ma świadomość, że przy pierwszej okazji
                  > zostanie zastrzelony.

                  A jak nie zostanie zastrzelony tylko zostanie złapany i pójdzie siedzieć to mu
                  się opłaca?
                  Czyżbyś z braku kary śmierci w kodeksie chciał dać policji prawo wydawania i
                  wykonywania wyroków zamiast sądu?

                  > > Przecież ostatecznie przegrali.
                  >
                  > Posiedzą 5 lat i po wyjściu znów kogoś porwą, bo niby dlaczego nie?

                  A niby dlaczego tak? Chyba nie powiesz mi, że porywali po to, żeby posiedzieć
                  sobie 5 lat? Tym porwaniem chcieli coś osiągnąć - najprawdopodobniej obłowić się
                  zrabowaną forsą. Tego celu nie osiągnęli, zamiast tego pójdą siedzieć - więc nie
                  mów mi, że wygrali.

                  > > A jaka różnica, która policja ich ujęła?
                  > > Czyżby narodowa duma miała być ważniejsza od życia zakładniczek?
                  >
                  > Różnica żadna. Chodzi o zasady, a nie techniczne rozwiązania.

                  No to wytłumacz mi czym różnią się zasady policji polskiej i ukraińskiej.
                  Pozdrawiam
                  Jurek
                  • Gość: luka Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 217.67.196.* 04.04.02, 15:17
                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                    > Niebezpieczne to rozumowanie. Nie chciałbym żyć w państwie które w imię
                    > racjonalności nie ceni życia ludzkiego.

                    Choroba, na którą cierpisz, nazywa się "krótkowzroczność". Potrafisz wyobrazić
                    sobie tylko doraźne następstwa podjętych decyzji, natomiast nie umiesz objąć
                    poznaniem dalszych konsekwencji.
                    Uratowano życie jednej zakładniczki, prawda, ale jednocześnie miliony innych osób
                    stały się potencjalnymi ofiarami następnych porwań. To tak jak z porywaniem
                    samolotów - szturmując je zawsze, unikamy porwań w przyszłości. Napastnik nie
                    zaatakuje, jeśli będzie wiedział, że na pewno zginie.

                    > A jak nie zostanie zastrzelony tylko zostanie złapany i pójdzie siedzieć to mu
                    > się opłaca?

                    Co jest bardziej opłacalne: życie czy śmierć? Nie zadawaj dziecinnych pytań.

                    > Czyżbyś z braku kary śmierci w kodeksie chciał dać policji prawo wydawania i
                    > wykonywania wyroków zamiast sądu?

                    Karę śmierci należy przywrócić, to po pierwsze.
                    Po drugie: uważasz, że jeśli KS wykreślono z kodeksu, to policja nie ma prawa
                    strzelać do bandytów?

                    > A niby dlaczego tak?

                    Dlatego, że parę lat pudła to nic w porównaniu z dziesięcioma gramami ołowiu
                    między oczami. A skoro nikt nie strzela, to czemu nie porwać kogoś po raz drugi,
                    tym razem już według planu, a nie byle jak, jak ci od seata?

                    > Tym porwaniem chcieli coś osiągnąć - najprawdopodobniej obłowić si
                    > ę
                    > zrabowaną forsą. Tego celu nie osiągnęli, zamiast tego pójdą siedzieć - więc ni
                    > e mów mi, że wygrali.

                    Posiedzą parę lat i spróbują znowu. Jeśli ktoś wtedy zginie, Ty będziesz
                    współodpowiedzialny za śmierć zakładników.
                    A porwaniem niczego nie chcieli osiągnąć - wpadli w panikę i gnali na złamanie
                    karku przed siebie bez jasno sprecyzowanego planu, co przy okazji dowodzi, że
                    tow. Janik znowu palnął głupstwo nazywając ich "profesjonalistami".
                    Profesjonaliści pojechaliby do najbliższego centrum handlowego i zniknęli w
                    tłumie (byli zamaskowani, więc przecież nikt by ich nie poznał).

                    > No to wytłumacz mi czym różnią się zasady policji polskiej i ukraińskiej.

                    Ukraińcy zagrozili użyciem broni. Porywacze mieli świadomość, że nie jest to
                    wydelikacona europolicja, że gotowa jest spełnić swe groźby - no i proszę,
                    poddali się bez grymaszenia.
                    • Gość: Jureek Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 62.8.156.* 05.04.02, 08:25
                      Gość portalu: luka napisał(a):

                      > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                      >
                      > > Niebezpieczne to rozumowanie. Nie chciałbym żyć w państwie które w imię
                      > > racjonalności nie ceni życia ludzkiego.
                      >
                      > Choroba, na którą cierpisz, nazywa się "krótkowzroczność". Potrafisz wyobrazić
                      > sobie tylko doraźne następstwa podjętych decyzji, natomiast nie umiesz objąć
                      > poznaniem dalszych konsekwencji.

                      Wolę już taką "krótkowzroczność" niż "fatamorgany", które Ty widzisz.

                      > Uratowano życie jednej zakładniczki, prawda, ale jednocześnie miliony innych os
                      > ób
                      > stały się potencjalnymi ofiarami następnych porwań. To tak jak z porywaniem
                      > samolotów - szturmując je zawsze, unikamy porwań w przyszłości. Napastnik nie
                      > zaatakuje, jeśli będzie wiedział, że na pewno zginie.

                      No i to jest właśnie ta "fatamorgana", o której pisałem wyżej. Retorycznie brzmi
                      to bardzo mocno "miliony potencjalnych ofiar", tylko z rzeczywistością niewiele
                      ma wspólnego. A już szczególnie ostatnie zdanie w kontekście 11 września brzmi po
                      prostu śmiesznie. Gdyby naprawdę było tak jak piszesz, to po akcji w Mogadiszu w
                      latach 70-tych nie powinno być już żadnych porwań samolotów więcej.

                      > > A jak nie zostanie zastrzelony tylko zostanie złapany i pójdzie siedzieć t
                      > o mu
                      > > się opłaca?
                      >
                      > Co jest bardziej opłacalne: życie czy śmierć? Nie zadawaj dziecinnych pytań.

                      Porażająca logika. Może w takim razie idąc śladem Twojego rozumowania od razu
                      strzelać do KAZDEGO złodziejaszka, żeby mu się nie "opłacało".
                      Poza tym nie pytałem, co się BARDZIEJ opłaca, tylko, czy ten napad na bank i
                      porwanie opłacił się przestępcom, bo z tego, co pisałeś poprzednio wynikało, że
                      im się to opłaciło, co według mnmie jest bzdurą.

                      > > Czyżbyś z braku kary śmierci w kodeksie chciał dać policji prawo wydawania
                      > i
                      > > wykonywania wyroków zamiast sądu?
                      >
                      > Karę śmierci należy przywrócić, to po pierwsze.

                      Z tym się nie zgadzam, właśnie z powodu mojej "krótkowzroczności" polegającej na
                      tym, że widzę realia. I wcale nie jest bezpieczniej w USA lub Chinach, które tę
                      karę stosują, niż np. w Szwajcarii, gdzie nie ma kary śmierci.

                      > Po drugie: uważasz, że jeśli KS wykreślono z kodeksu, to policja nie ma prawa
                      > strzelać do bandytów?

                      Oczywiście, że ma takie prawo. Problem w tym, że krytycy zachowania policji,
                      chcieliby z tego prawa zrobić obowiązek. Obowiązek strzelania bez względu na
                      okoliczności, bez względu na zagrożenie przypadkowych osób, a z tym się nie
                      zgadzam.

                      > > A niby dlaczego tak?
                      >
                      > Dlatego, że parę lat pudła to nic w porównaniu z dziesięcioma gramami ołowiu
                      > między oczami. A skoro nikt nie strzela, to czemu nie porwać kogoś po raz drugi
                      > ,
                      > tym razem już według planu, a nie byle jak, jak ci od seata?

                      Gdybanie dumnie nazywane dalekowzrocznością.

                      > > Tym porwaniem chcieli coś osiągnąć - najprawdopodobniej obłowić si
                      > > ę
                      > > zrabowaną forsą. Tego celu nie osiągnęli, zamiast tego pójdą siedzieć - wi
                      > ęc ni
                      > > e mów mi, że wygrali.
                      >
                      > Posiedzą parę lat i spróbują znowu.

                      Prorok?

                      > Jeśli ktoś wtedy zginie, Ty będziesz
                      > współodpowiedzialny za śmierć zakładników.

                      Mocne słowa. Wynika z nich, że jeśli ktoś jest przeciwny prewencyjnemu
                      odstrzeliwaniu bandytów, to ponosi odpowiedzialność za ich późniejsze ofiary. Nie
                      wymagasz przypadkiem zbyt wiele? Przecież w przeciwieństwie do Ciebie prorokiem
                      nie jestem i nie wiem, czy taki czy inny kogoś w przyszłości zabije.

                      > A porwaniem niczego nie chcieli osiągnąć - wpadli w panikę i gnali na złamanie
                      > karku przed siebie bez jasno sprecyzowanego planu,

                      No i teraz przeczysz sam sobie. Najpierw usiłujesz przekonywać, że przestępcy
                      działają racjonalnie i dlatego, jeśli się będzie do nich bezwarunkowo strzelać,
                      to nie będą już więcej próbować, a teraz takie teksty?

                      > co przy okazji dowodzi, że
                      > tow. Janik znowu palnął głupstwo nazywając ich "profesjonalistami".
                      > Profesjonaliści pojechaliby do najbliższego centrum handlowego i zniknęli w
                      > tłumie (byli zamaskowani, więc przecież nikt by ich nie poznał).

                      Aleś Ty mądry!
                      Jeśli kiedyś jacyś inni bandyci zrealizują ten scenariusz, to Ty będziesz za to
                      współodpowiedzialny wink

                      > > No to wytłumacz mi czym różnią się zasady policji polskiej i ukraińskiej.
                      >
                      > Ukraińcy zagrozili użyciem broni. Porywacze mieli świadomość, że nie jest to
                      > wydelikacona europolicja, że gotowa jest spełnić swe groźby - no i proszę,
                      > poddali się bez grymaszenia.

                      Zdaje się, że nie widziałeś jeszcze w akcji tej jak piszesz "wydelikaconej
                      europolicji". Zapraszam w okolice dworca we Frankfurcie to zobaczysz i
                      przestaniesz operować stereotypami. Nie bój się - jeśli będziesz zachowywał się w
                      porządku, nic Ci nie grozi. Na tym właśnie to wydelikacenie polega. Jeśli nie
                      jesteś przestępcą, to nie potrzebujesz się obawiać policji, jeśli jednak jesteś
                      bandytą, to kończy się delikatność. Tymczasem te chwalone przez
                      Ciebie "niedelikatne" policje we wschodnich krajach są niedelikatne nie tylko
                      wobec przestępców, ale i wobec Bogu ducha winnych obywateli. To ja już
                      wolę "europolicje".
                      Pozdrawiam
                      Jurek
                      • Gość: luka Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 217.67.196.* 05.04.02, 10:41
                        Gość portalu: Jureek napisał(a):

                        > Wolę już taką "krótkowzroczność" niż "fatamorgany", które Ty widzisz.

                        Odważny i szczery z Ciebie człowiek - publicznie przyznajesz się, że nie umiesz
                        ogarnąć następstw swoich czynów w perspektywie dłuższej niż dwa dni...

                        > No i to jest właśnie ta "fatamorgana", o której pisałem wyżej. Retorycznie brzm
                        > i
                        > to bardzo mocno "miliony potencjalnych ofiar", tylko z rzeczywistością niewiele
                        > ma wspólnego.

                        W tej chwili, w której piszę te słowa, na pokładach lecących samolotów znajduje
                        się kilkaset tysięcy ludzi. Kolejne parę milionów czeka na swój lot. To są te
                        potencjalne ofiary, specjalisto od miraży.

                        >A już szczególnie ostatnie zdanie w kontekście 11 września brzmi po
                        > prostu śmiesznie. Gdyby naprawdę było tak jak piszesz, to po akcji w Mogadiszu
                        > w latach 70-tych nie powinno być już żadnych porwań samolotów więcej.

                        Po pierwsze - Mogadiszu nie było fragmentem światowej akcji antyterrorystycznej,
                        ale wyczynem jednego państwa. Zatem był to sygnał dla terrorystów "nie porywać
                        samolotów niemieckich", a nie "nie porywać samolotów w ogóle".
                        Co do 11 września - na fanatyków nie ma siły, nawet kara śmierci ich nie
                        odstrasza. Tym bardziej więc należy do nich strzelać, zanim walną w ESB czy znowu
                        w Pentagon.

                        > Porażająca logika. Może w takim razie idąc śladem Twojego rozumowania od razu
                        > strzelać do KAZDEGO złodziejaszka, żeby mu się nie "opłacało".

                        Nie rozumiesz. Przestępcy kalkulują, czy im się opłaca. Istnienie KS w kodeksie
                        za morderstwa czy porwania niewątpliwie wpływa na ocenę opłacalności akcji, brak
                        takiego zagrożenia stanowi zachętę - jak się nie uda, to grozi najwyżej
                        więzienie. Nawet jeśli paru zakładników się sprzątnie przy okazji.

                        > Poza tym nie pytałem, co się BARDZIEJ opłaca, tylko, czy ten napad na bank i
                        > porwanie opłacił się przestępcom, bo z tego, co pisałeś poprzednio wynikało, że
                        > im się to opłaciło, co według mnmie jest bzdurą.

                        Opłaciło im się - nikt ich nie zastrzelił.

                        > Z tym się nie zgadzam, właśnie z powodu mojej "krótkowzroczności" polegającej n
                        > a
                        > tym, że widzę realia. I wcale nie jest bezpieczniej w USA lub Chinach, które tę
                        > karę stosują, niż np. w Szwajcarii, gdzie nie ma kary śmierci.

                        W Szwajcarii każdy ma w domu broń, mój drogi. W USA podobnie - w stanach, w
                        których dostęp do broni jest najłatwiejszy, morderstw jest mniej niż w w
                        Dysktrykcie Kolumbia, gdzie broni w ogóle nie wolno posiadać. Bandyci mają
                        świadomość, że nawet nie policja, ale normalny obywatel może odpowiedzieć ogniem.
                        Ergo - nie opłaca się...

                        > Oczywiście, że ma takie prawo. Problem w tym, że krytycy zachowania policji,
                        > chcieliby z tego prawa zrobić obowiązek. Obowiązek strzelania bez względu na
                        > okoliczności, bez względu na zagrożenie przypadkowych osób, a z tym się nie
                        > zgadzam.

                        Bzdura, gdzieś to wyczytał? Jeśli uda się doprowadzić do bezkrwawego zakończenia
                        np. porwania, to strzelać nie ma po co. Natomiast nie należy bandziorom ułatwiać
                        podróży przez pół Europy jak ostatnio - bo w końcu następni wjadą w przedszkolną
                        wycieczkę...

                        > Gdybanie dumnie nazywane dalekowzrocznością.

                        Krótkowzroczność nie jest cnotą.

                        > Prorok?

                        Słyszałeś o czymś takim jak "recydywa"?

                        > Mocne słowa. Wynika z nich, że jeśli ktoś jest przeciwny prewencyjnemu
                        > odstrzeliwaniu bandytów, to ponosi odpowiedzialność za ich późniejsze ofiary. N
                        > ie
                        > wymagasz przypadkiem zbyt wiele? Przecież w przeciwieństwie do Ciebie prorokiem
                        > nie jestem i nie wiem, czy taki czy inny kogoś w przyszłości zabije.

                        Mocne i prawdziwe słowa. Brak reakcji na łamanie prawa rozzuchwala przestępców
                        oraz powoduje ogólne lekceważenie przepisów. Postawa, którą prezentujesz, to
                        przyzwolenie na popełnianie przestępstw. Postawa odwrotna - to ta, którą
                        uskuteczniał Giuliani w Nowym Jorku. I liczba przestępstw spadła. Tu nie trzeba
                        być prorokiem, że by te oczywistości głosić.

                        > No i teraz przeczysz sam sobie. Najpierw usiłujesz przekonywać, że przestępcy
                        > działają racjonalnie i dlatego, jeśli się będzie do nich bezwarunkowo strzelać,
                        > to nie będą już więcej próbować, a teraz takie teksty?

                        Nie przeczę - to Ty nie jesteś w stanie objąć całości problemu. Mylisz przyczyny
                        ze skutkami. Jeżeli do bandziorów nie strzelamy, to oni nie mają powodu
                        zachowywać się racjonalnie (kalkulować, czy opłaca się narażać swoje życie).

                        > Aleś Ty mądry!
                        > Jeśli kiedyś jacyś inni bandyci zrealizują ten scenariusz, to Ty będziesz za to
                        > współodpowiedzialny wink

                        Współodpowiedzialny za co? Za to, że uciekli nie robiąc krzywdy zakładnikom?

                        > Zdaje się, że nie widziałeś jeszcze w akcji tej jak piszesz "wydelikaconej
                        > europolicji". Zapraszam w okolice dworca we Frankfurcie to zobaczysz i
                        > przestaniesz operować stereotypami. Nie bój się - jeśli będziesz zachowywał się
                        > w
                        > porządku, nic Ci nie grozi. Na tym właśnie to wydelikacenie polega. Jeśli nie
                        > jesteś przestępcą, to nie potrzebujesz się obawiać policji, jeśli jednak jesteś
                        > bandytą, to kończy się delikatność.

                        Na czym ta "delikatność" polega? Na puszczeniu wolno z kraju przestępców, którzy
                        porwali obywatelki tego państwa?
                        I co się dzieje w okolicach dworca we Frankfurcie?

                        > Tymczasem te chwalone przez
                        > Ciebie "niedelikatne" policje we wschodnich krajach są niedelikatne nie tylko
                        > wobec przestępców, ale i wobec Bogu ducha winnych obywateli. To ja już
                        > wolę "europolicje".

                        Znowu mylisz problemy. Polska policja ma być surowa dla przestępców, nie
                        interesuje mnie natomiast, jak traktują swoich obywateli ościenne państwa.
                        Przykład milicji ukraińskiej przywołałem jako pokaz właściwego działania, a nie
                        jako pochwałę jej w ogóle.
                • Gość: loyola Re: Wielkie mydlenie oczu IP: *.ofi.pl 04.04.02, 16:11
                  przeciez ukraińska policja podjęła kację, "zaryzykowała" zycie zakłądników i w
                  efekcie ujeła bandytów - i co ? Ukraincy potrafili a nasza policja nie?
                  Przeic gdyby ukraincy mysleli tak jak nasza policja to bandyci spokojnie
                  dojechaliby do Pacyfiku...
            • Gość: Jacek Re: Wielkie mydlenie oczu IP: *.altkom.com.pl 04.04.02, 12:47
              A czy ty masz w ogóle żonę?
              • bykk Re: Wielkie mydlenie oczu 04.04.02, 13:09
                Jureek,powiedz nam wszystkim w takim razie,dlaczego milicji ukraińskiej
                udało się zatrzymać ich?
                Moim zdaniem,to proste.
                Dali im telefon,krótko "pogadali" i albo wypuszczą zakładniczkę,albo w łeb!
                Tyle.
                Janik zbłaźnił się,z wypowiedzi naszych policjantów można wywnioskować,że są
                wkurzeni za brak odważnej decyzji!
                Można gdybać,ale wyobraź sobie co by się stało,gdyby np. mieli trotyl
                w bagażniku i w centrum Lublina np. doszłoby do wypadku?
                Mam nadzieję,że masz wyobraźnię?Jeszcze gdybyś akurat tą ulicą wracał z dziećmi
                z przedszkola?
                pozdrawiam
                Ps. Luka bdb. napisał,Janik kręcił,pieprzył takie głupoty,że hej!
                • Gość: Michał Re: Wielkie mydlenie oczu IP: *.altkom.com.pl 04.04.02, 13:26
                  Przepraszam, że nie jestem Jureek.

                  Moim zdaniem, to uciekający zdążyli już wyjść z szoku
                  i zrozumieli, że ich ucieczka jest do nikąd.
                  • jacek#jw Re: Wielkie mydlenie oczu 04.04.02, 13:31
                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                    > Przepraszam, że nie jestem Jureek.

                    Zatem Michale, uważasz moją deklarację, że stanę w obronie żony bez względu na
                    okoliczności i skutki dla bandytów za bzdurną? W takim razie teraz ja Cię spytam,
                    czy masz żonę?

                    Pozdr / Jacek
                    • Gość: Jureek Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 62.8.156.* 04.04.02, 13:45
                      jacek#jw napisał(a):

                      > Gość portalu: Michał napisał(a):
                      >
                      > > Przepraszam, że nie jestem Jureek.
                      >
                      > Zatem Michale, uważasz moją deklarację, że stanę w obronie żony bez względu na
                      > okoliczności i skutki dla bandytów za bzdurną?

                      Chyba nie zrozumiałeś mojego pytania. To, że staniesz w obronie żony bez względu
                      na skutki dla bandytów jest rzeczą oczywistą. Ale czy staniesz w jej obronie
                      narażając ją właśnie na śmierć? To już tak oczywiste nie jest.
                      Jurek
                      • jacek#jw Re: Wielkie mydlenie oczu 04.04.02, 13:49
                        Gość portalu: Jureek napisał(a):

                        > jacek#jw napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Michał napisał(a):
                        > >
                        > > > Przepraszam, że nie jestem Jureek.
                        > >
                        > > Zatem Michale, uważasz moją deklarację, że stanę w obronie żony bez względ
                        > u na
                        > > okoliczności i skutki dla bandytów za bzdurną?
                        >
                        > Chyba nie zrozumiałeś mojego pytania. To, że staniesz w obronie żony bez względ
                        > u
                        > na skutki dla bandytów jest rzeczą oczywistą. Ale czy staniesz w jej obronie
                        > narażając ją właśnie na śmierć? To już tak oczywiste nie jest.
                        > Jurek

                        W opisywanej sytuacji byłaby ona bez przerwy narażona na śmierć. W każdej chwili
                        bandyta mógł zastrzelić zakładnika, chociażby dla wykazania swojego zdecydowania.
                        • Gość: Jureek Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 62.8.156.* 05.04.02, 08:30
                          jacek#jw napisał(a):

                          > W opisywanej sytuacji byłaby ona bez przerwy narażona na śmierć. W każdej chwil
                          > i
                          > bandyta mógł zastrzelić zakładnika, chociażby dla wykazania swojego zdecydowani
                          > a.

                          Nadal nie rozumiesz. Zagrożony jest każdy i zawsze. Ale zagrożenie jest stanem
                          stopniowalnym. Może być większe lub mniejsze. A Twoja akcja w stylu Rambo
                          zwiększyła by to zagrożenie.
                          Jurek
                          • jacek#jw Re: Wielkie mydlenie oczu 05.04.02, 08:51
                            Gość portalu: Jureek napisał(a):

                            > Nadal nie rozumiesz. Zagrożony jest każdy i zawsze. Ale zagrożenie jest stanem
                            > stopniowalnym. Może być większe lub mniejsze. A Twoja akcja w stylu Rambo
                            > zwiększyła by to zagrożenie.
                            > Jurek

                            Nadal nie rozumiesz, więc tłumaczę Ci. Nie ja wprowadziłem do dyskusji element
                            zagrożenia bliskich, konkretnie żony. Stwierdziłem, że w takiej sytuacji kierują
                            człowiekiem emocje pozbawione rozsądku i rozpatrywanie sprawy z puktu widzenia
                            męża poszkodowanej niewiele wnosi. Nie moją winą jest, że Michał/Jacek wolałby
                            pojść do warzywniaka, kupić chipsy i emocjonować się pościgiem przd TV. Czy to
                            również Twoja propozycja? Element Rambo byłby uzasadniony, gdybym proponował
                            siebie w miejsce policji w tej rzeczywistej konkretnej sytuacji. A działania
                            policji polegające na ułatwianiu bandytom przejazdu przez Polskę uważam za błąd.

                            Pozdr / Jacek
                            • Gość: Jureek Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 62.8.156.* 05.04.02, 09:00
                              jacek#jw napisał(a):

                              > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                              >
                              > > Nadal nie rozumiesz. Zagrożony jest każdy i zawsze. Ale zagrożenie jest st
                              > anem
                              > > stopniowalnym. Może być większe lub mniejsze. A Twoja akcja w stylu Rambo
                              > > zwiększyła by to zagrożenie.
                              > > Jurek
                              >
                              > Nadal nie rozumiesz, więc tłumaczę Ci. Nie ja wprowadziłem do dyskusji element
                              > zagrożenia bliskich, konkretnie żony. Stwierdziłem, że w takiej sytuacji kieruj
                              > ą
                              > człowiekiem emocje pozbawione rozsądku i rozpatrywanie sprawy z puktu widzenia
                              > męża poszkodowanej niewiele wnosi.

                              A ja uważam, że dużo wnosi. Sprowadzamy wtedy sprawę na ziemię. Łatwo mówić o
                              ogólnych abstrakcyjnych zasadach, trudniej odnieść je do siebie.

                              > Nie moją winą jest, że Michał/Jacek wolałby
                              > pojść do warzywniaka, kupić chipsy i emocjonować się pościgiem przd TV. Czy to
                              > również Twoja propozycja?

                              Nie jadam chipsów. Na pewno nie robiłbym czegoś, co mogłoby sytuację pogorszyć.
                              Ale rozumiem, że są ludzie, którzy uważają, że zawsze należy coś robić, nawet gdy
                              nic nierobienie jest nieraz korzystniejsze.

                              > Element Rambo byłby uzasadniony, gdybym proponował
                              > siebie w miejsce policji w tej rzeczywistej konkretnej sytuacji. A działania
                              > policji polegające na ułatwianiu bandytom przejazdu przez Polskę uważam za błąd
                              > .

                              Dlaczego błąd? W żadnym momencie nie stracono ich z oczu i w końcu zostali ujęci.
                              A czy to takie ważne, gdzie? Czyżby duma narodowa ważniejsza była od skuteczności
                              działania?
                              Jurek
                              • jacek#jw Re: Wielkie mydlenie oczu 05.04.02, 10:08
                                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                > A ja uważam, że dużo wnosi. Sprowadzamy wtedy sprawę na ziemię. Łatwo mówić o
                                > ogólnych abstrakcyjnych zasadach, trudniej odnieść je do siebie.

                                W tym przypadku wniosło niewiele.

                                >
                                > > Element Rambo byłby uzasadniony, gdybym proponował
                                > > siebie w miejsce policji w tej rzeczywistej konkretnej sytuacji. A działan
                                > ia
                                > > policji polegające na ułatwianiu bandytom przejazdu przez Polskę uważam za
                                > błąd
                                > > .
                                >
                                > Dlaczego błąd? W żadnym momencie nie stracono ich z oczu i w końcu zostali ujęc
                                > i.
                                > A czy to takie ważne, gdzie? Czyżby duma narodowa ważniejsza była od skutecznoś
                                > ci
                                > działania?

                                Błąd tkwi w metodologii. Ocena tego konkretnego przypadku nie da wiele, jeżeli
                                zastosuje się mechanizm udało się więc wszystko jest w porządku. Jest tak, że w
                                Polsce w większości tego typu przypadków gansterzy znikają i są wyłapywani o ile
                                wogóle do tego dochodzi na podstawie działań śledczych. Całe szczęście, że branie
                                zakładników nie jest powszechne, co na nieszczęście zmienia się na niekorzyść.
                                Sytuacja mogła się rozwinąć w różny sposób. Wyobrażam sobie, że gdyby na Ukrainie
                                doszłoby do strzelaniny ocena wielu osób diametralnie zmieniłyby się i że gdyby
                                polska policja zdecydowała by się na zatrzymanie, bandyci najprawdopodobniej
                                zaczęliby strzelać. Praktyka wykazuje, że na Ukrainie bandyci nie strzelają do
                                policji, w Polsce tak.

                                Pozdr / Jacek
                • Gość: Jureek Re: Wielkie mydlenie oczu IP: 62.8.156.* 04.04.02, 13:41
                  bykk napisał(a):

                  > Jureek,powiedz nam wszystkim w takim razie,dlaczego milicji ukraińskiej
                  > udało się zatrzymać ich?

                  Przykro mi bardzo, ale nie mogę tego powiedzieć, bo po prostu nie wiem.
                  A w przeciwieństwie do Ciebie nie lubię przedstawiać własnych przypuszczeń jako
                  prawd objawionych.

                  > Moim zdaniem,to proste.
                  > Dali im telefon,krótko "pogadali" i albo wypuszczą zakładniczkę,albo w łeb!
                  > Tyle.

                  A skąd to wiesz? Masz wtyki w ukraińskiej policji, czy to tylko przypuszczenia?

                  > Janik zbłaźnił się,z wypowiedzi naszych policjantów można wywnioskować,że są
                  > wkurzeni za brak odważnej decyzji!

                  No popatrz, chcieli sobie postrzelać chłopcy, a ten głupi Janik im nie pozwolił.
                  Narażanie cudzego życia miałoby być oznaką odwagi?

                  > Można gdybać,ale wyobraź sobie co by się stało,gdyby np. mieli trotyl
                  > w bagażniku i w centrum Lublina np. doszłoby do wypadku?

                  Gdyby było prawdopodobne, że naprawdę mają trotyl, to pewnie inaczej wyglądałoby
                  działanie policji.

                  > Mam nadzieję,że masz wyobraźnię?Jeszcze gdybyś akurat tą ulicą wracał z dziećmi
                  > z przedszkola?

                  Mam wyobraźnię. Niedobrze jest jednak mieć tej wyobraźni w nadmiarze. Można sobie
                  wtedy wyobrazić, że co dziesiąty samochód przejeżdżający ulicą ma trotyl w
                  bagażniku i w ogóle przestać chodzić ulicami.

                  > pozdrawiam

                  wzajemnie

                  > Ps. Luka bdb. napisał,Janik kręcił,pieprzył takie głupoty,że hej!

                  Jak dla mnie, to Janik skompromitował się wcześniej, gdy po Nadarzynie w imieniu
                  policji "wypowiedział wojnę" bandytom. Tak jakby trzeba było dopiero śmierci
                  policjanta, żeby pojął, co jest zadaniem policji.
              • jacek#jw Re: Wielkie mydlenie oczu 04.04.02, 13:18
                Gość portalu: Jacek napisał(a):

                > A czy ty masz w ogóle żonę?

                Gdyby chodziło o moją żonę, bandyci nie przejechali by najprawdopodobniej Polski,
                a na pewno by nie przeżyli - kierowałyby mną emocje a nie rozsądek.
                • Gość: Jacek Re: Wielkie mydlenie oczu IP: *.altkom.com.pl 04.04.02, 13:22
                  Jak się ożenisz, jeśli się ożenisz,
                  to przestaniesz pisać takie bzdury.

                  • jacek#jw Re: Wielkie mydlenie oczu 04.04.02, 13:24
                    Gość portalu: Jacek napisał(a):

                    > Jak się ożenisz, jeśli się ożenisz,
                    > to przestaniesz pisać takie bzdury.
                    >

                    Niestety za późno.
                    • Gość: sześć Jak wielka to była ucieczka IP: *.altkom.com.pl 04.04.02, 13:29
                      I po co?
                      • jacek#jw Re: Jak wielka to była ucieczka 04.04.02, 13:32
                        Co po co?
                  • Gość: # Kawaler madrzejszy od zonatego a syn od ojca ! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.04.02, 13:35

                    Powinno sie szybko wydzielic trase wschod-zachod
                    z policja usuwajaca kierowcow zawalidrogow po meldunku
                    z tez otwartego stale przejscia granicznego !
                    Po co narazac czekajacych w kolejce !
                    Zeby uniknac incydentow na stacjach benzynowych - mogla glupia zakladniczka
                    zginac i spowodowac grozny pozar! - nalezy w otwarym terenie
                    poustawiac zatankowane samochody roznych marek.

                    Koszta reklamy by wyrownaly wszystkie straty o jakich piszecie.

                    A i Ania by byla zadowlona razem z Panem Kawalerem !
    • ob.serwator Re: Wielki pościg 04.04.02, 13:46
      Gość portalu: siedem napisał(a):

      > Dobrze że polscy policjanci nie próbowali ich zatrzymywać.

      A widziałeś jak po ulicach Lublina eskortowani byli przez dzielna policję, żeby
      im sie krzywda nie stała? Jechali drzwi w drzwi.
      Przejechali przez Polskę ponad 1000 km, ponad 10 godzin jazdy, a policja nie
      potrafiła nawiązać z nimi żadnego kontaktu np. przekazać telefonu komórkowego,
      nie mówiąc już o jakichś innych działaniach. Dzielni chłopcy.
      Ukraińcy wykazali się za to zdecydowaniem. Pozwolili przestępcom tylko ponad 100
      km. Przekali im telefon, nawiązali kontakt, postawili ultimatum (do akcji miała
      wkroczyć jednostka specjalna ALFA, która się nie patyczkuje) - i KONIEC!
      BRAWO UKRAINA !!!


      • Gość: Ryszard Re: Wielki pościg IP: *.abo.wanadoo.fr 04.04.02, 14:21
        panowie, po co ta dyskusja? Jest ewidentnym faktem, ze policja nie ma wariantu
        na tego typu sytuacje. Wszedzie na swiecie szkoli sie psychologow policyjnych
        do tego typu akcji. W swoim czasie pisano nawet duzo w polskiej prasie nt
        temat. No i nic nie zrobiono. Przeciez blokade lub kolczatke mozna bylo polozyc
        juz w Swiecku. I co, zaczeli by oni wyrzynac te kobietki. Najpewniej nie.
        Najwazniejszy jest kontakt slowny z przestepca. tak dlugo jak on trwa to mozna
        negocjowac. Po co byl ten cyrk przez pol europy? Ja ciagle jednak zaluje, ze
        nie przejechali sie przez centrum stolicy... Bylo by ciekawie no i upokorzenie
        ciutek wieksze. trzeba bylo dopiero ukrainskiego generala by rozwiazac ten
        problem. To po co sie puszyc i nadymac? Mowic o panstwie, o prawie itp. skoro
        bandziory jada jak chca. Czekamy na nastepnych... R.
        • Gość: Jureek Re: Wielki pościg IP: 62.8.156.* 04.04.02, 15:04
          Gość portalu: Ryszard napisał(a):

          > panowie, po co ta dyskusja?

          Jak to po co? Nie zauważyłeś? Choćby po to, żeby parę "Rambo" mogło się
          dowartościować i poopowiadać jak to oni lepsi od policji są.
          Jurek

          Nie jestem na tyle kompetentny, by oceniać czy taktyka policji była słuszna, czy
          nie. Ale jak to się mówi - "po owocach ich poznacie". Przestępcy zostali złapani,
          zakładnicy żyją, pieniądze odzyskane - więc taktyka, słuszna czy niesłuszna,
          okazała się skuteczna. A że niektórzy czują niedosyt z powodu braku kewawej
          jatki - no cóż, to już ich problem.
          • bykk Re:do Jureeka 04.04.02, 15:37
            Jureek,to nie są "moje prawdy objawione",ale słyszałem o tym w radiu,
            ora w TV ukraińskiej.
            Co do trotylu np.,to wiadomo,że bandyta może w samochodzie mieć broń,granaty,
            trotyl itp..
            Po co Janik gadał bzdury,że za szybko jechali i byli na dodatek w kominiarkach?
            Na Ukrainie jechali 40-stką i byli bez kominiarek dlatego ich zatrzymali?
            Po prostu zabrakło Janikowi jaj i tyle.
            pozdrawiam
            • Gość: Jureek Re:do bykka IP: 62.8.156.* 05.04.02, 08:44
              bykk napisał(a):

              > Jureek,to nie są "moje prawdy objawione",ale słyszałem o tym w radiu,
              > ora w TV ukraińskiej.

              Nie dziwię się, że chcieli sią pochwalić. To ludzkie.

              > Co do trotylu np.,to wiadomo,że bandyta może w samochodzie mieć broń,granaty,
              > trotyl itp..

              Może, ale nie musi.

              > Po co Janik gadał bzdury,że za szybko jechali i byli na dodatek w kominiarkach?

              Nie wiem. Spytaj Janika.

              > Na Ukrainie jechali 40-stką i byli bez kominiarek dlatego ich zatrzymali?

              Na Ukrainie byli już zmęczeni.

              > Po prostu zabrakło Janikowi jaj i tyle.

              Janik nie jest facetem z mojej bajki. Ale jeśli posiadanie jaj ma polegać na
              niepotrzebnym narażaniu życia niewinnych, to już niech lepiej pozostanie
              bezjajeczny.

              > pozdrawiam

              wzajemnie
              Jurek
    • Gość: liman Nie zdziwię się... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 18:10
      ..jak za kilka dni wyjdzie na jaw, ze to był wielki przkręt, czyli ćwiczenia.

      Za bardzo to wszystko medialne było.
      Trzy kraje ustawiły sobie wspólną akcję i chłopcy musieli dojechac na Ukrainę.
      Szeregowi policjanci moze nic nie wiedzieli ale mieli rozkaz nie tykać - to nie
      tykali.

      Może sie i mylę, ale za bardzo to sie kojarzy z jakimiś umowami, które ostatnio
      z Niemcami i Ukrainą podpisano. Ministrowie trzymają geby na kłodki, bo
      spoleczeństwa mogły sie wkurzyć, że zagrożenie na drogach publicznych...

      l.
      • Gość: Konrad Do Imana IP: *.ipt.aol.com 04.04.02, 18:23
        Trzeba sie przyzwyczaic do tego, ze zycie potencjalnej ofiary (zakladnika)
        decyduje o calej akcji. Ustrzelic potrafi kazdy glupi, to nie sztuka. Cel jest
        duzy.Na Zachodzie istnieje specjalny zawod "negocjatorow z przestepcami". To
        cala sztuka polegajaca na uleciu bandytow bez rozlewu krwi. Ukraincom udalo sie
        to co nie udalo sia ani Niemcom, ani nam. Bandyci dojrzeli do poddania sie
        dopiero na Ukrainie. Trzeba przyznac, ze Ukraincy wywiazali sie na medal z
        powierzonego zadania. My tez nie mamy sobie nic do zarzucenia.
        • synziemi Re: Do Imana 04.04.02, 22:20
          W pelni zgadzam sie z przedmowca i ciesze sie, ze nareszcie slysze trzezwa,
          wywazona opinie. Policja polska zachowala sie wzorowo i efektem tego jest to,
          ze wszystkie osoby, zarowno zakladniczki jak i porywacze, zyja. Ci ktorzy
          krytykuja pozornie pasywne podejscie naszych i niemieckich policjantow powinni
          zaznajomic sie z podstawami ludzkiej psychologii. No ale niestety, narzekanie
          i szukanie dziur w calym to juz nasz sport narodowy. Pozdrawiam.
          • Gość: toms Re: Do Imana IP: 217.153.60.* 05.04.02, 09:58
            synziemi napisał(a):

            > W pelni zgadzam sie z przedmowca i ciesze sie, ze nareszcie slysze trzezwa,
            > wywazona opinie. Policja polska zachowala sie wzorowo i efektem tego jest to,
            > ze wszystkie osoby, zarowno zakladniczki jak i porywacze, zyja

            ha ha ha .... dobre to moze jeszcze medale im rozdamy ???

            Powiem krótko że jeżeli nasza policja zachowała sie niby WZOROWO to musimy sie
            cieszyc ze policja ukraińska nie bierze przykładu z takich WZOROWYCH zachowań bo
            bandyci do dziś jeździli by sobei po Europie.
            Innymi słowy gdyby wszystkie policje zachowywały sie tak jak polska policja to
            bandyci nigdy nie zostaliby ujeci i tyle!!! Taka jest prawda

            wiec jezeli ktos chce mnie przekonac ze zachowanie policji ktore prowadzi do
            NIEujecia przestepców jest WZOROWE to uwazam ze sie grubo myli!!!

            a gadanie ze to jest sukces ze zakladniczki zyją i tak dalej to nie ma sensu bo
            ja sie pytam na czym polega udzial polskiej policji w tym zakonczeniu ???
            Czyżby sukcesem polskiej policji ma byc to ze nie spartolili całej akcji bo sie
            do niczego nei dotykali??? No to rzeczywiscie wielki sukces!

        • Gość: luka Re: Do Imana IP: 217.67.196.* 05.04.02, 08:16
          Gość portalu: Konrad napisał(a):

          > Ukraincom udalo sie
          > to co nie udalo sia ani Niemcom, ani nam. Bandyci dojrzeli do poddania sie
          > dopiero na Ukrainie. Trzeba przyznac, ze Ukraincy wywiazali sie na medal z
          > powierzonego zadania.

          Przestępcy zmiękli, ponieważ Ukraińcy zagrozili użyciem broni. Bandyci wiedzieli,
          że tutaj nikt nie będzie się z nimi patyczkował, zatem groźba jest realna - i to
          wystarczyło.
          Wczoraj pokazywali jednego bandziora w TV jak mówił: "Wiedzieliśmy, że w
          Niemczech nikt nas nie zatrzyma". Innymi słowy: jak ktoś ma ochotę kogoś porwać,
          to niech wali do Rajchu jak w dym. Tak miejscowe gestapo zezwala na kidnaping.

          > My tez nie mamy sobie nic do zarzucenia.

          Jak to nic? Bandyci przejechali w poprzek całą Polskę bez jakiegokolwiek oporu, a
          Ty piszesz "nic"?

          "Jak to, ja nic nie robię?
          A kto leży na tapczanie?
          A kto zjadł drugie śniadanie?"

          A gdyby pojazd bandytów rozjechał po drodze wycieczkę z przedszkola to dalej
          byłbyś taki dumny z naszych tchórzliwych polityków?
          • Gość: Jureek Re: Do Imana IP: 62.8.156.* 05.04.02, 08:40
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > Gość portalu: Konrad napisał(a):
            >
            > > Ukraincom udalo sie
            > > to co nie udalo sia ani Niemcom, ani nam. Bandyci dojrzeli do poddania sie
            >
            > > dopiero na Ukrainie. Trzeba przyznac, ze Ukraincy wywiazali sie na medal z
            >
            > > powierzonego zadania.
            >
            > Przestępcy zmiękli, ponieważ Ukraińcy zagrozili użyciem broni. Bandyci wiedziel
            > i,
            > że tutaj nikt nie będzie się z nimi patyczkował, zatem groźba jest realna - i t
            > o
            > wystarczyło.

            A nie bierzesz pod uwagę faktu, że po prostu mogli być zmęczeni? Czy też jak
            jakiś inny "mądry" w tym wątku uważasz, że dojechaliby aż do pacyfiku, gdyby nie
            postawa ukraińskiej policji?

            > Wczoraj pokazywali jednego bandziora w TV jak mówił: "Wiedzieliśmy, że w
            > Niemczech nikt nas nie zatrzyma".

            No to czemu tam nie zostali, jak tacy mądrzy?

            > Innymi słowy: jak ktoś ma ochotę kogoś porwać
            > ,
            > to niech wali do Rajchu jak w dym. Tak miejscowe gestapo zezwala na kidnaping.

            "gestapo"? Nie pomyliły Ci się czasy? Poza tym pieprzysz głupoty. W jakich
            krajach jest więcej porwań dla okupu - w krajach Unii czy WNP?

            > > My tez nie mamy sobie nic do zarzucenia.
            >
            > Jak to nic? Bandyci przejechali w poprzek całą Polskę bez jakiegokolwiek oporu,
            > a
            > Ty piszesz "nic"?
            >
            > "Jak to, ja nic nie robię?
            > A kto leży na tapczanie?
            > A kto zjadł drugie śniadanie?"
            >
            > A gdyby pojazd bandytów rozjechał po drodze wycieczkę z przedszkola to dalej
            > byłbyś taki dumny z naszych tchórzliwych polityków?

            Gdybanie, nazywane dumnie dalekowzrocznością. Nie rozjechał. Pewnie dlatego nie
            rozjechał, że polska policja postępowała tak, a nie inaczej.
            A gdyby w strzelaninie z bandytami zginęli przypadkowi ludzie, ale bandyci
            zostaliby ustrzeleni, to byłbyś dumny?
            Jurek
            • Gość: luka Re: Do wielbiciela zbrodni Jureeka IP: 217.67.196.* 05.04.02, 10:02
              Gość portalu: Jureek napisał(a):

              > A nie bierzesz pod uwagę faktu, że po prostu mogli być zmęczeni? Czy też jak
              > jakiś inny "mądry" w tym wątku uważasz, że dojechaliby aż do pacyfiku, gdyby ni
              > e postawa ukraińskiej policji?

              Czyli: w Lublinie nie byli zmęczeni, 100 km dalej już tak. Ciekawe, że przerażona
              i równie zmęczona jak oni zakładniczka znalazła siły, by uciec.
              Gdyby wszystkie policje postępowały w sposób, który pochwalasz, to owszem,
              dojechaliby do Władywostoku, bo niby dlaczego nie? Przecież "życie zakładnika
              jest najważniejsze"!

              > No to czemu tam nie zostali, jak tacy mądrzy?

              Mnie się pytasz? Zadzwoń na Ukrainę i się dowiedz. Ja za mądrych ich nie uważam,
              wręcz przeciwnie.

              > "gestapo"? Nie pomyliły Ci się czasy? Poza tym pieprzysz głupoty. W jakich
              > krajach jest więcej porwań dla okupu - w krajach Unii czy WNP?

              Bodajże 4 lata temu dojczlandy zmieniły zasady postępowania w przypadku porwań -
              czego modelowy sposób mieliśmy okazję podziwiać. Zero przemocy, "najważniejsze
              jest życie zakładników". No to masz efekty. Po takim pokazie bezsiły można się
              spodziewać kolejnych kidnapingów.

              > Gdybanie, nazywane dumnie dalekowzrocznością. Nie rozjechał. Pewnie dlatego nie
              > rozjechał, że polska policja postępowała tak, a nie inaczej.

              Jak? Jechali ZA autem bandytów, a nie przed - nawet w TV pokazywali, jak w jakimś
              mieście zawracają przez pas zieleni, aby nie utknąć w korku. Można było również
              oglądać ich rajdowe wyczyny na drogach krajowych, które wszak nie były zamknięte,
              a więc odbywał się normalny ruch. Czołowe zderzenie przy szybkości, jaką
              rozwijali, skończyłoby się zgonem wszystkich uczestniczących w wypadku.

              Piszesz, że to gdybanie. To dlaczego właściwie policja pojawia się na meczach
              piłki nożnej, patroluje nocami ulice lub często zagląda do stacji metra? Przecież
              nic się nie dzieje, podejrzenie, że po meczu dojdzie do burd, w nocy może dojść
              do rozboju, a na stacji metra do kradzieży, to przecież tylko gdybanie...

              > A gdyby w strzelaninie z bandytami zginęli przypadkowi ludzie, ale bandyci
              > zostaliby ustrzeleni, to byłbyś dumny?

              To nie jest kwestia mojej czy czyjejkolwiek dumy. Tu chodzi o zasadę - bandyci
              muszą wiedzieć, że branie zakładników jest nieopłacalne, ponieważ kończy się
              kulką w łeb. Dzięki takiej polityce porwania dla bandziorów staną się
              nieopłacalne. Podstaw sobie pod "samochód" samolot, to może wreszcie zrozumiesz w
              czym rzecz.
              Jeśliby zginęli ludzie - to trudno. Obowiązkiem władz byłoby ogłoszenie, że mimo
              nieudanej akcji w przyszłości również wybierze się rozwiązanie siłowe. Taka
              deklaracja, wygłoszona nad zwłokami niewinnych ludzi, zrobi piorunujące wrażenie
              na amatorach porwań.
              • Gość: Jureek Re: Przegiąłeś Luka IP: 62.8.156.* 05.04.02, 16:37
                Jeżeli przedstawisz swoje argumenty jeszcze raz, ale pod zmienionym tytułem,
                zastanowię się, czy na nie odpowiedzieć.
                Jurek
                • Gość: luka Re: Prawda w oczy kole, Jureeku? IP: 217.67.196.* 08.04.02, 08:04
                  Gość portalu: Jureek napisał(a):

                  > Jeżeli przedstawisz swoje argumenty jeszcze raz, ale pod zmienionym tytułem,
                  > zastanowię się, czy na nie odpowiedzieć.

                  Zmieniłem tytuł, wielbicielu bandytów, może być?
                  Argumenty juz były, ale ponieważ przyznałeś się, że nie potrafisz myśleć
                  perspektywicznie, to i tak ich nie pojmiesz.

    • dixi13 Wielka reklama 04.04.02, 18:55
      SEAT o takiej reklamie swojego samochodu nawet nie marzył.
      Wytrzymał polskie drogi, oraz kilkadziesiąt kilometrów dróg ukraińskich.
      Moim następnym samochodem będzie SEAT!
    • Gość: A.B. Re: Wielki pościg, ciekawostka IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 23:29
      > Dobrze że polscy policjanci nie próbowali ich zatrzymywać.
      > Przynajmniej nie ma ofiar.

      Poczytaj co na temat szybkosci polskiej policji mowi szef operacji z Luenebergu:

      Die ganze Nacht über und bis weit nach Polen hinein waren drei Autos mit SEK-
      Beamten den Gangstern gefolgt. Erst als sie sich Lodz näherten, waren die
      polnischen Elite-Polizisten („Grupy Specjalne“wink einsatzbereit. Jetzt übernahmen
      sie die volle Verantwortung. Der politische Hintergrund: Die polnische Regierung
      hätte es nicht geduldet, dass auf ihrem Hoheitsgebiet ausländische Polizisten
      eventuell schießen.

      Cytat sciagniety z BILD-a.
      • Gość: # Re: Wielki pościg, ciekawostka IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.04.02, 09:54
        Gość portalu: A.B. napisał(a):

        Nicziewo nie panial.
        Mozie tolka:
        "ganze Nacht", "Polen", "drei Autos", "Gangstern",
        "Erst als sie sich Lodz näherten", "waren die polnischen Elite-Polizisten
        („Grupy Specjalne“wink, "übernahmen sie die", "Der politische Hintergrund", "Die
        polnische Regierung", "es nicht", "dass auf", "ausländische
        Polizisten", "eventuell" ????????????????

        A gdzie tu o szybkosci - "loss" ???

      • bykk Re: Wielki pościg, ciekawostka dla Hasza 05.04.02, 14:46
        Gość portalu: A.B. napisał(a):

        > > Dobrze że polscy policjanci nie próbowali ich zatrzymywać.
        > > Przynajmniej nie ma ofiar.
        >
        > Poczytaj co na temat szybkosci polskiej policji mowi szef operacji z Luenebergu
        > :
        >
        > Die ganze Nacht über und bis weit nach Polen hinein waren drei Autos mit SEK-
        > Beamten den Gangstern gefolgt. Erst als sie sich Lodz näherten, waren die
        > polnischen Elite-Polizisten („Grupy Specjalne“wink einsatzbereit. Jetz
        > t übernahmen
        > sie die volle Verantwortung. Der politische Hintergrund: Die polnische Regierun
        > g
        > hätte es nicht geduldet, dass auf ihrem Hoheitsgebiet ausländische Polizisten
        > eventuell schießen.
        >
        > Cytat sciagniety z BILD-a.

        Hasz,witaj.
        To jest mniej więcej tak:
        Przez całą noc i daleko w głąb terytorium Polski trzy auta z urzędnikami SEK
        ścigały gangsterów. Dopiero gdy zbliżali się do Łodzi polskie "Grupy Specjalne"
        były gotowe do działania. Przejęły teraz całą odpowiedzialność. Tło polityczne:
        rząd polski nie zniósłby, gdyby na terytorium Polski ewentualnie zaczęli strzelać
        obcy policjanci.
        pozdrawiam Cię(to ocywiście ode mniesmile))!
        hej!

        • Gość: # Re: Wielki pościg, ciekawostka dla Hasza IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.04.02, 14:55
          bykk napisał(a):

          >Dopiero gdy zbliżali się do Łodzi polskie "Grupy Specjalne"
          > były gotowe do działania. Przejęły teraz całą odpowiedzialność. Tło
          > polityczne:
          > rząd polski nie zniósłby, gdyby na terytorium Polski ewentualnie zaczęli strzel
          > ać obcy policjanci. pozdrawiam Cię(to ocywiście ode mniesmile))!
          > hej!

          Niemcy !!!! Jacy obcy !
          Polak Niemiec dwa ...
          Wczoraj dziennikarz dopytywal kto personalnie (osobowo) odpowiadal za wpuszczenie
          bandytow bez polskiego obywatelstwa i polskiej wizy do Polski !

          Okazalos sie, ze szef policji Niemiec !

          I my mamy wchodzic do Europy ? Chyba, ze Niemcy hegemoni UE jeszcze
          nie sa europejscy...

          Pozdrawiam byczo ! #

    • bykk Re: Wielki pościg 06.04.02, 14:41
      Ja tylko nie rozumiem,dlaczego dopiero pod Łodzią nasi przejęli "konwój"
      bandytów?
      Przecie Janik mówił,że od granicy już dowodzili akcją,że gdyby nie zakładniczki
      to nawet parę kilometrów nie ujechaliby po terytorium Polski.
      Dzięki TVP znamy "prawdę"!
      • Gość: V.C. Re: Wielki pościg ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 11:31
        To raczej był Wyścig Pokoju Berlin-Warszawa-Równe ...wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka