cepekolodziej
20.10.14, 19:30
Tego Grzegorza. Facet stwierdził, że nie można mówić o polskich władzach czy polskim państwie. Bo tu jest rząd tubylczy, itd. A tam niby śniegowe płachty i w tle szczerzy zęby inscenizacja, czyli maskirowka.
Najpierw zachciało mi się kopnąć w telewizor, ale zrobiło mi się żal, bo lubię oglądać Kiepskich.
A podsumowując: jak już mam wybierać, to wolę tego od kodów, tego Dana Brałna.