wikul
31.01.19, 15:20
"Jedyną rzeczą o której mogę powiedzieć, to były moje rozmowy z Jakubem R., gdy ten odszedł z urzędu (zakończył pracę w Biurze Gospodarki Nieruchomościami w warszawskim ratuszu - red.) i zaczął współpracować z CBA. Wtedy zaczął spotykać się ze mną (i prosił - red.), żebym pomógł mu szukać haków na Hannę Gronkiewicz-Waltz, na Stachurę, na Niebrzydowskiego, na Marvipol, na Dom Development, na Sołowowa. Powiedział, że jakbym znalazł jakieś haki, to bardzo mu to pomoże".
"Przy następnym spotkaniu R. powiedział, że jakbym oddał 30 proc. dochodów z reprywatyzacji, to CBA, jest to rok 2016, będzie mnie ochraniać. Na pytanie, czy to jest w ogóle prawdziwe, Kuba R., odpowiadał mi, że w czasie spotkań z przedstawicielami CBA w swoim mieszkaniu na ul. Włodarzewskiej dochodziło do takich pijaństw,że niejaki Mariusz Kamiński był tak pijany, że chodził na czworakach i całował się z jego psem, bokserką. To są nielegalne działania. Mówię to pod przysięgą"
Chcieli usadzić H.G.-W. a sami wpadli po uszy. I znów afera. Jaki ma już tego dosyć. Wszystko poszło nie tak A jeszcze przesłuchiwany wspominał o Srebrnej 16.
Jednak najzabawniejsze są komentarze pod artykułem.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24417499,robert-nwoaczyk-przed-komisja-ds-reprywatyzacji-mariusz-kaminski.html#s=BoxOpImg1