sinevajirapag
20.03.20, 10:14
W Rzeczypospolitej Pomrocznej sam Pan Prezydent wydaje się nie dostrzegać, że obecny czas nie jest najlepszy jeśli chodzi o wybory jego następcy, ale nie chce postawić na los szczęścia, który mógłby dać mu jeszcze pół roku złudzenia, że jest pierwszym obywatelem, gdyby tylko zechciał ogłosić stan klęski żywiołowej. Prawdziwy pierwszy obatel ukrył się gdzieś w pomrokach Pomrocznej i się nie wychyla z wyjątkiem może nocnej wycieczki na Wawel.
Ale plany postawienia na swoim idą z Nowogrodzkiej a nie z Pałacu Namiestnikowskiego co pewnie nie budzi niczyjej wątpliwości. Kandydaci opozycji, nie mając możliwości odbywania "gospodarskich wizyt" w kolumnie błyskających na niebiesko limuzyn pytają łaskawie waadzem o możliwość odsunięcia wyborów na termin po pandemii a waadza furt, że wszystko w Pomrocznej jest normalne i wybory się odbędą. Nawet mój ulubiony kandydat Konfederacji narzeka, że to nie fer. Ciekaw jestem rekcji na to narzekanie, naczelnego pisowca tego forum, niejakiego Mdła czy jakoś inaczej niemniej obrzydliwie.
Komedia.