Dodaj do ulubionych

Wolnosc myslenia

12.09.21, 15:02
Jeden z bojownikow tego forum przeciwko unifikacji myslenia w Polsce zyje w Oregonie (o ile dobrze wiem). I z tamtejszego uniwerku stanowego w Portland nadeszla wiadomosc, ze adiunkt (assistant professor) filozofii Peter Boghossian rzucil swoje stanowisko w protescie przeciwko narzucaniu przez uniwersytet podobnego myslenia i odrzucanie wolnosci myslenia. A wolnosc myslenia jest podstawa badan uniwersyteckich.

Peter Boghossian ma 55 lat i 11 publikacji w bazie danych Scopus, ktorej uzywam. Wnosze, ze sie raczej poswieca aktywnosci dydaktycznej. Sadze, ze mial tez tenured position czyli stanowisko do emerytury.

Rzucac prace dla pogladow to dosc rzadki przypadek. Kazdy potrzebuje pieniedzy by zyc pod dachem i jesc. Widac tez, ze prase tez zadziwil ten przypadek bo wiesci o tym dotarly nawet do mojego smartfonu.

Czy Boghossian ma racje? Sadze, ze ma i ludzie zapisuja sie do jakiego obozu jak PiS i przeciw-PiS i atakuje oboz przeciwny. Posrednikow jest malo i zdolnosc do dialogu zanika.

Informacje wikipedii komplikuja nieco narracje wybrana przez Boghossiana ale temat wolnosci myslenia pozostaje.

Ciekawym co powie nasz kolega z Oregonu.

PF

Obserwuj wątek
    • benek231 Re: Wolnosc myslenia 12.09.21, 17:13
      polski_francuz napisał:

      > Ciekawym co powie nasz kolega z Oregonu.
      **
      >> When he tried to speak out against harmful “illiberalism,” Boghossian claimed he faced intense reprisal. >>

      Zdanie cytowane powyzej wydaje mi sie kluczowym, gdyz problemy goscia zaczely sie od krytyki "illiberalizmu". Z artykulu nie wynika jednak co konkretnie, jakie praktyki, profesor nazywal illiberalizmem, o ktorym mozna powiedziec, ze jest zaprzeczeniem liberalizmu.

      Teraz cos o PSU, ktory teraz jest raczej collegem niz uniwersytetem, po tym jak (bodaj) w 1995roku zmieniono jego status na Urban University przez co, wydaje mi sie, obnizono jego range. Kiedys mozna tam bylo dyskutowac ale, sam rozumesz, i dyskusja uniwersytecka ma swoje granice. Bo podatnik nie placi np. na uniwersytet by kwitla tam sobie nieskrepowana dyskusja pomiedzy naziolami a faszystami - po prostu w imie wolnosci mysli i slowa.
      Wczesniej, pamietam, wielu profesorow dyskutowalo zarowno zalety jak i wady liberalizmu, czy tez demokracji. Nalezalo znac takze wady. To nie bylo zadnym problemem. Ten mogl sie zaczac dla kogos po przekroczeniu jakiejs umownej granicy, ktorej wykladowca uniwersytetu stanowego nie powinien przekraczac. Takze profesora obowiazywaly okreslone zasady.

      W artykule za malo jest konkretnych informacji dot. natury wykroczen i zarzutow. Byc moze interpretowal sobie liberalizm bardziej jak mysliciele 18 i 19 wieczni, kiedy to liberalizm nie zostal jeszcze wzbogacony o te wszystkie prawa czlowieka i obywatela, i nie byl tak wrazliwy roznorodnosc jak obecnie. Jesli bardzo upieral sie, ze liberalizm ma byc wlasnie taki jak wowczas, a te wszystkie pozniejsze nalecialosci sa wynaturzeniem liberlizmu to nie zaskakuje mnie reakcja wladz uniwersytetu. Z tym, ze jest to oczywiscie hipotetyczna dywagacja, z braku niezbednej informacji.

      Aby zajac stanowisko musialbym wiedziec wiecej.
      • benek231 PS... Wolnosc myslenia 12.09.21, 17:32
        "...teachers pushing back against woke politics in schools, in particular critical race theory."

        Zapomnialem o powyzszym, ktore zdaje sie sugerowac, iz profesor niespecjalnie przejmowal sie wrazliwoscia spoleczna, i pewnie przez to podpadl.
        • benek231 PS..2.... z WIKI Wolnosc myslenia 12.09.21, 17:41
          Boghossian was involved in the grievance studies affair (also called "Sokal Squared" in media coverage) with collaborators James A. Lindsay and Helen Pluckrose, in which they published several hoax papers in low-impact academic journals which put forth intentionally preposterous ideas as a way of demonstrating the ease of having ideologically leftist papers published in relation to gender studies and other fields. After an investigation, Portland State University restricted Boghossian's future work on the basis of what they considered his research misconduct, including failure to adhere to institutional review board (IRB) processes. In September 2021, Boghossian resigned his position from Portland State University, citing harassment and a lack of intellectual freedom.[3]

          en.wikipedia.org/wiki/Peter_Boghossian
          Czyli wyglada na to, ze (jak mowi Qwardian) probowal zrobic sobie jaja z gender studies.

          I teraz widze, ze to przypuszczalnie gender studies zaliczyl on do illiberalizmu.
          • polski_francuz Mlody uniwersytet 12.09.21, 18:52
            benek231 napisał:


            " Czyli wyglada na to, ze (jak mowi Qwardian) probowal zrobic sobie jaja z gender studies. I teraz widze, ze to przypuszczalnie gender studies zaliczyl on do illiberalizmu."

            Mnie sie wydaje, ze on sobie, po prostu, robil jaja z publikacji. Wysylal pod nieswoim nazwiskiem itp. Takze ilosc publikacji w Scopusie jest slaba i niska liczba cytowan.

            Byl troche, jakby to powiedziec, niezbyt powazny. Ale umial sobie zrobic publicity, ze wiesci o nim dotarly az do mnie.

            Masz pewnie racje, ze uniwersytet mlody i malo ma jeszcze rutyny i tradycji.

            PF
            • benek231 Raczej nowy Community College :O) 12.09.21, 20:53
              polski_francuz napisał:

              > Byl troche, jakby to powiedziec, niezbyt powazny. Ale umial sobie zrobic pub
              > licity
              , ze wiesci o nim dotarly az do mnie.
              **
              Wiesz, Oregon to bardzo liberalny stan, takze w sensie tym, ze wiecej tu mozna niz gdzie indziej. Dotyczy to takze uczelni, a moze przede wszystkim uczelni.

              Facet musial niezle mieszac i dlugo mieszac, zanim zdobyl sie na na swoj glupi ruch. A mimo to nie wyrzucili go lecz dostal jakas reprymende, po ktorej obrazil sie i z hukiem zrezygnowal. Byc moze mial nagrana prace na innej uczelni, a jest tu ich sporo.

              Debata naukowa to jednak nie to samo z czym po partyzancku wystapil ten gosc. Oregon zdecydowanie nie jest miejscem w ktorym ograniczany mogl by byc naukowy dyskurs. Przeciez nikt nie urwalby mu glowy gdyby oficjalnie podszedl krytycznie do "Gender Studies", zamiast uprawiac dywersje. Ba, przekonany jestem, ze ucieszylby tym wielu innych pracownikow naukowych z uwagi na szanse podjecia krytyczej dyskusji, i wykazania sie. Bo na tym uczony dyskurs polega.
    • felusiak1 Re: Wolnosc myslenia 12.09.21, 18:51
      W twojej wikipedii stoi napisane: En septembre 2021, il démissionne de son poste de professeur d'université, se plaignant d'être « harcelé par des étudiants woke » i odnośnik do artykułu, który ma potwierdzić, że jest to fakt z tym, ze artykuł nie potwierdza.
      A list rezygnacyjny Boghossiana mozna przeczytać, jest dostepny

      Zabawne jest, ze lewicowy Boghossian zostal zjedzony przez bardziej lewicowych, którzy zaniedługo zostaną zjedzeni przez jeszcze bardziej lewicowych obudzonych.
    • jenisiej Portland, we have a problem :-( 12.09.21, 20:55
      Z jednej strony Peter B. skutecznie ośmieszając dżender-śmender i pokrewne naukowe prądy - bez wątpienia zasłużył na miano antydemokratycznego gówna, co też dyskretnie sugerowali niektórzy studenci, zostawiając pod drzwiami jego gabinetu torebki ze wspomnianym ekstrementem.

      On the other hand, jako aktywny ateista, a więc przeciwnik złodziejskich kościółków, zasługuje na szacunek prawdziwych demokratów - od POTUSa, przez naszego Krzysia, po tych studentów.

      No sam nie wiem, co o tym myśleć ;-(
      • benek231 Portland, we have a problem :-( 12.09.21, 22:55
        jenisiej napisał:

        > No sam nie wiem, co o tym myśleć ;-(
        **

        No to nie mysl. Mniej sie zmeczysz. Albo znajdz kogos kto bedzie wiedzial.

        Spotkalem ateistow-homofobow, ateistow-mizoginow, czyli ateizm nie zawsze chadza pod reke z madroscia. Pan B. jest najlepszym tego przykladem. Z cala pewnoscia, jednakze, anydemokratyczne gowno zawsze chadza pod reke z glupota. Czego przykladem jestes ty.
    • esteemiriam wolność myślenia a pełna micha 13.09.21, 01:46
      Rzucił, odrzucił, porzucił, jeżeli operujesz językiem francuskim jak polskim to poziom obu jest mizerny.
      Nie odsłaniaj się tak żenująco, wiadomo, żeś filister, mieszczuch, a info o tym, że naweto do twojego zmartfona dotarło, jest to wydarzenie - niesłychane. Dada.

      Rzucac prace dla pogladow to dosc rzadki przypadek. Kazdy potrzebuje pieniedzy
      by zyc pod dachem i jesc. Widac tez, ze prase tez zadziwil ten przypadek bo wiesci o tym dotarly nawet do mojego smartfonu.

      Z belgijskim akcentem, ale nie sądze, zebym się pomyliła dedykując parze zwiedzającej "paryżew" - tę piosenkę.
      To nobilitacja dla was smile

      www.youtube.com/watch?vshockMxvAY54_Vg

      polski_francuz napisał:

      > Jeden z bojownikow tego forum przeciwko unifikacji myslenia w Polsce zyje w Ore
      > gonie (o ile dobrze wiem). I z tamtejszego uniwerku stanowego w Portland nadesz
      > la wiadomosc, ze adiunkt (assistant professor) filozofii Peter Boghossian rzucil swoje stanowisko w protescie przeciwko narzucaniu p
      > rzez uniwersytet podobnego myslenia i odrzucanie wolnosci myslenia. A wolnosc m
      > yslenia jest podstawa badan uniwersyteckich.

      >
      > Peter Boghossian ma 55 lat i 11 publikacji w bazie danych Scopus, ktorej uzywam
      > . Wnosze, ze sie raczej poswieca aktywnosci dydaktycznej. Sadze, ze mial tez [i
      > ]tenured position[/i] czyli stanowisko do emerytury.
      >
      > Rzucac prace dla pogladow to dosc rzadki przypadek. Kazdy potrzebuje pieniedzy
      > by zyc pod dachem i jesc. Widac tez, ze prase tez zadziwil ten przypadek bo wie
      > sci o tym dotarly nawet do mojego smartfonu.
      >
      > Czy Boghossian ma racje? Sadze, ze ma i ludzie zapisuja sie do jakiego obozu ja
      > k PiS i przeciw-PiS i atakuje oboz przeciwny. Posrednikow jest malo i zdolnosc
      > do dialogu zanika.
      >
      > Informacje wikipedii komplikuja nieco narracje wybrana przez Boghossiana ale temat wolnosci myslenia
      > pozostaje.
      >
      > Ciekawym co powie nasz kolega z Oregonu.
      >
      > PF
      >
      • polski_francuz Artystki 13.09.21, 09:32

        esteemiriam napisała:

        " Rzucił, odrzucił, porzucił, jeżeli operujesz językiem francuskim jak polskim to poziom obu jest mizerny. Nie odsłaniaj się tak żenująco, wiadomo, żeś filister, mieszczuch, a info o tym, że naweto do twojego zmartfona dotarło, jest to wydarzenie - niesłychane. "

        Pracuja nawet po polnocy by poprawic swiat. A na tej drodze zaczynaja od analizy i poprawy moich wpisow. Bardzo dziekujem.

        Moze tylko dodam slow na temat mojej motywacji. Lubie rozumiec ludzi i jak widze info dotyczace Portlandu i Oregonu to wiem z cala pewnoscia, ze to Opatrznosc daje szanse by lepiej poznac naszego kolege forumowego.

        W koncu, polska jezyk to trudna jezyk. Masz racje. A jakie jezyki znasz? Piszesz tez po hebrajsku? To trudny jezyk?

        Ciekawym.

        PF
        • esteemiriam Re: Artystki 13.09.21, 11:33
          Na komputerze piszę po hebrajsku, to jest i łatwy i trudny język. Bez spółgłosek.
          Jeśli chodzi o czasy - prosty. Czytam - mówię potocznie - zakres średni.
          Odręcznie piszę w zakresie podstawowym.
          Francuski - rozwijam. Angielski jest biegły.

          Nie chciałam być złosliwa, pozdro.
          • boomerang Re: Artystki 13.09.21, 11:41
            Żona mojego kolegi, który jest dumny z tego że jest Żydem oraz Polakiem-patriotą jednocześnie, nauczyła się hebrajskiego, jako Gojka, i zdała u rabinów egzamin, pełna akceptacja.
              • 3nd Re: Artystki 15.09.21, 09:33
                felusiak1 napisał:

                > Nie gojka a sziksa.
                >

                Znasz ta kobiete osobiscie ?
                Jest duza roznica miedzy gojka a sziksa .

                Pozdrawiam
                  • 3nd Re: Artystki 15.09.21, 10:08
                    boomerang napisał:

                    > Sziksa to raczej by się hebrajskiego nie nauczyła.
                    >

                    E tam ...
                    Sziksa (w jidisz) to raczej mloda kobieta lekkiego zachowania .
                    Goj w slengu to nie-Zyd . Okreslenie nie obrazajace .


                    "Najczęściej używanym słowem na określenie kogoś kto nie jest Żydem jest termin "goj". Słowo "goj" w języku hebrajskim oznacza "naród", i wiąże się z tym, ze goim są obywatelami innych narodów, czyli nie narodu Dzieci Izraela.

                    Słowo "goj" nie jest określeniem obraźliwym. Prawdę mówiąc w samej Torze od czasu do czasu w odniesieniu do Żydów używa się tego określenia. Najbardziej znany fragment to Exodus 19:6, gdy Bóg mówi, że Dzieci Izraela będą "królestwem kapłanów i świętym narodem," czyli inaczej goj kadosz. W związku z tym, że przez wieki Żydzi mieli nienajlepsze doświadczenia z antysemitami, określenie "goj" nabrało w pewnym stopniu negatywnego znaczenia, ale ogólnie rzecz biorąc nie ma w nim niczego obraźliwego.

                    Bardziej obraźliwym terminem określającym kogoś kto nie jest Żydem jest słowo sziksa (rodz. żeński) oraz szkuc (rodz. męski). Słowa te pochodzą od hebrajskiego rdzenia znaczeniowego Szin-kaf-cade, oznaczającego coś wstrętnego lub obrzydliwego. Słowo sziksa jest najczęściej używane w stosunku do kobiety nie będącej Żydówką, która spotyka się z Żydem, lub jest jego żoną. Wynika z tego jak bardzo Żydzi byli przeciwni koncepcji małżeństw mieszanych. Określenie szkuc odnosi się do kogoś, kto jest antysemitą. Obydwa słowa mogą być również użyte w żartobliwym znaczeniu, ale zalecana jest przy tym ostrożność."

                • felusiak1 Re: Artystki 16.09.21, 20:12
                  Nie ma zadnej. Kazdy nowojorski żyd z Williamsburga, Boro Park i Crown Hights powie sziksa co oznacza nieżydowkę czyli "gojkę".
                  Termin sziksa stosują tez do żydowek, ktore prowadzą życie niezgodne z nakazem wiary.
          • polski_francuz Re: Artystki 13.09.21, 12:37
            esteemiriam napisała:

            "Czytam - mówię potocznie - zakres średni. Odręcznie piszę w zakresie podstawowym. Francuski - rozwijam. Angielski jest biegły."

            4 jezyki, niezle. Szczegolnie hebrajski wydaje mi sie trudniejszy ze wzgledu na alfabet. Nawet rosyjski, ktory mialem w szkole i ktory jeszcze nieco rozumiem, odstrecza mnie poprzez alfabet wlasnie. Kiedys bedziemy musieli sie chinskiego uczuc. Bedzie trudno.

            "Nie chciałam być złosliwa, pozdro."

            Po pierwszej lekturze wpisu chcialem szklanke wodki jako rekompensate. Po tych grzecznych slowach obnizam wymagania na dobre capuccinosmile

            PF
            • esteemiriam Re: Artystki 15.09.21, 22:06
              o, zapomniała o j. rosyjskim. Czytam biegle, trochę słówka, zwłaszcza nowe określenia,
              muszę sprawdzać, a zdarzyło mi się bo chciałam poczytać, co na portalach rosyjskich wypisują
              na temat polski. I bez słownika - nie pojechałam daleko smile

              Pochwalę się: przeczytałam w oryginale Izaaka Babla Opowiadania i Zmierzch.
              Nawet, zamierzchłe to czasy. ściełam sie z Pomianowskim, mówiąc mu, że:
              po pierwsze Babel pisał konkretnie, żadnych niuansów, słowo w słowo wystarczy przetłumaczyć
              i tak też zrobił Pomian ale "źle przetłumaczył" (rany, tak mu powiedziałam, myslałam, że szlag go trafi)
              kiedy Benia Krzyk w "Zmierzchu" mówi zirytowany do ojca, żeby sie zamknął, bo już noc, chce spać,
              u Pomianowskiego mów "słyszysz ty ruro od barszczu?"
              I tu "wypierdzielił się" Pomian.
              Pytałam, podróżując po Ukrainie, co to jedno (okazało się) słowo w oryginale
              znaczy, jedno słowo, które w bablowskich czasach (nie pamiętam teraz, jakie)
              było uważane, za obraźliwe i faktycznie było określeniem takiego rurowatego makaronu,
              którego dodawano do barszczu, kupnego i pogardzanego. Nawet ktos mi narysował i wytłumaczył,
              że ta "rura od barszczu" była po ugotowaniu śliska, faktycznie "rurka" i kojarzono to
              z obraźliwym pojęciem i synonimem jednego z otworów... ludzkich (odbyt)

              Ja nie dożyję do potrzeby uczenia się chińskiego smile
              Nie liczy się ilość ale jakość. Znowu - litery chińskie to medytacje, ta kaligrafia.
              Hebrajski (ten styl pisania, który znajdujemy w zwoju Tory) jest niezwykła sztuką,
              "drukowany" ale "pisane" litery mieszają mi sie, cholernie.

              Dzis wieczorem rozpoczęło się najważniejsze świeto żydowskie Jom Kipur. Dzień Sądu.
              Modlitwa Kol Nidre zwalniająca z przysiąg i przyrzeczeń składanych pod przymusem budziła zawsze kontrowersje wśród goim (gojów) które to słowo, naprawdę nie jest obraźliwe.
              Chyba pierwszy raz nie ma mnie w synagodze.

              Nie jestem grzeczna i nigdy nie będę smile

              Mogę być serdeczna albo miła.

              Miłe pozdrowienia, zatem.
              • polski_francuz Re: Artystki 15.09.21, 22:34
                esteemiriam napisała:

                " Pochwalę się: przeczytałam w oryginale Izaaka Babla Opowiadania i Zmierzch."

                Tez cos czytalem. Po polsku chyba? Moze "Konna armie" ? Ale poszukalem w mojej bibliotece i nie znalazlem.

                " Dzis wieczorem rozpoczęło się najważniejsze świeto żydowskie Jom Kipur. "

                Wesolych swiat zatem

                " Mogę być serdeczna albo miła."

                Byle to nie byly mile zlego poczatkismile

                Dobranoc

                PF
              • jenisiej Barszcz z rurą na Mołdawance? 16.09.21, 22:54
                Miriam pisała o Zmierzchu Babla.

                Benia Krzyk w sypialni rodziców: Она мне мать. Ты слышишь, супник!

                супник - waza na zupę.

                U Pomianowskiego: To jest mogą matka. Ty słyszysz, ruro od barszczu?!

                Podejrzewam, że Twoi informatorzy od barszczu ukraińskiego zasugerowali się informacją o tej rurze i nawijali Ci makaron na uszy, puszczając wodze fantazji. Tymczasem barszcz z rurą to potrawa znana od zawsze. Rura to kość szpikowa.


                https://i0.wp.com/grazynagotuje.pl/wp-content/uploads/2018/03/barszcz-z-rur%C4%85.jpg?w=600


                U Glogera:
                Najpowszechniejsze sposoby podawania barszczu w domach polskich były: 1) barszcz czerwony z „uszkami i rurą“
                (...)
                Z przysłów o barszczu podajemy tu niektóre: (...)
                4) Kiep barszcz bez rury. (...)
                6) Rura do barszczu (człowiek głupi, niezdarny).
                (...)
                Barszcz bywa dwojaki, mięsny i postny: pierwszy z uszkami, gotowany zwykle z mięsem wołowem i rurą dla esencjonalności...


                Kontekst sceny sypialnianej Zmierzchu sugeruje, że Benia potraktował tatusia określeniem co najmniej lekceważącym. Nie mam pojęcia, czemu супник było/jest słowem niemiłym, ale Pomianowski chyba sprytnie wybrnął: rura po wygotowaniu w barszczu i wydłubaniu szpiku nadaje się co najwyżej do rzucenia psu ;-(

                Serdeczności.
                • esteemiriam Re: Barszcz z rurą na Mołdawance? 16.09.21, 23:17
                  smile
                  Cały tekst "Zmierzchu" (jak wiesz, chyba) to pogarda Beni dla ojca Mendla, nie tylko jego pogarda. Płacił, więc stawiali lampy w nocy, sprowadzali chór, żeby śpiewał, a rosyjska dziewka miała coraz pełniejsze piersi...
                  I Benia ustawił relacje.
                  Mnóstwo zresztą pogardy w całym dramacie. I ojcowe "nie bij mnie, Beniuś" nie wzięło sie z niczego, prawda?
                  przesadza stary i matka "stara chuliganka".

                  Także - dla mnie bezbłędna reakcja Krzyka.

                  Nie sądzę, żeby mi cokolwiek "nawijano"snując etymologię tego wyrazu, byle kto tego nie robił, osoby polecone zresztą przez Pomianowskiego... dzięki za przypomnienie słowa, nie mam pod ręką oryginału.
                  .... moze i tak, jak napisałeś, a może tak, jak mówiono w Odessie, u Fankoniego, gdzie bywał mesje Bojarski... i tak, jak przyznawał Pomianowski, nie mam powodu brać wyjątkowo pod uwagę twoich ... egzegez wink
                  wolę Pomianowe wink Rozumiesz mnie, jak sądzę.

                  brzmi jednak, ta "rura od barszczu" fatalnie w rytmie sypialnianej sceny, nie pasuje.

                  Wszystko, co przedtem i potem (prawie) przetłumaczono - bezcenne i... nie rozmazujmy jasnej kaszy po białym stole.

                  Nie szukaj, mogłam z lekka przekręcić smile

                  dobrej nocy
                • jenisiej Zdjęcie mi wcięło, ale nie ma tego złego... 17.09.21, 00:10
                  Tu cały przepis, a w nim premia - autorka przypomina scenę z dzieła innego rosyjskiego pisarza z udziałem barszczu na rurze:

                  Nikanor Iwanowicz, prezes spółdzielni mieszkaniowej przy Sadowej 302 A , zadowolony z udanej transakcji z cudzoziemcem zasiadał właśnie do obiadu, w wazie w płomiennych oparach barszczu czekała na niego kość szpikowa a tu…puk, puk do drzwi…

                  Nie zdradzę, co było dalej. Poszukajcie sami .
                  Sorry, to głupi żart na tym elitarnym forum wink
          • boomerang Re: Artystki 13.09.21, 22:27
            Ten brak spółgłosek w hebrajskim, to chyba z wrodzonej oszczędności się wziął. O oszczędność kamienia szło przede wszystkim, oraz roboczogodzin.
      • polski_francuz Re: Wolnosc myslenia 13.09.21, 09:36
        boomerang napisał:


        " Używasz złej bazy danych."

        Baza danych Elseviera. Ale w koncu dodaje dziela wydane przez Wiley'a czy Springera. Jest tez Google Scholar ale ta baza danych jest dosc niestaranna i dodaje ci wiele publikacji powtorzonych. I ma sie z nia o wiele wiecej cytatow niz sie ma.

        PF
        • boomerang Re: Wolnosc myslenia 13.09.21, 09:46
          Elsevier ma bardzo złą opinię. Generuje wielkie zyski z praw autorskich, wysokich opłat subskrypcyjnych, niewiele dając autorom. Ponad 15 tysięcy naukowców bojkotuje Elseviera. Gdybyś był naukowcem to byś o tym wiedział, ale widocznie nie jesteś.
              • polski_francuz Re: Wolnosc myslenia 13.09.21, 23:09
                boomerang napisał:

                " Nie odpowiedziałeś na pytanie: ile ma w Scopusie publikacji i cytowań Albert Einstein. Podejrzewam że dużo mniej niż krytykowany przez ciebie Bogossian."

                Sprawdzic sprawdzilem. I jest Albert Einstein ale pracuje w biomaterialach, czyli nie ten. Jesli o cytowania chodzi, to zdarza mi sie cytowac jakies prace z poczatku XX wieku. Ale rzadko, to prace z tej epoki przeszly do wiedzy, podrecznikow. I nikt Ci nie zacytuje skad sie bierze rownanie E=mc^2. Bo kazdy to wie skad.

                Wniosek? Ano Sklodowska czy Einsten pochodza z innej epoki. I ich prace staly sie wiedza ogolna.

                PF
                • boomerang Re: Wolnosc myslenia 14.09.21, 00:14
                  a kolega Einsteina Max Born jest i to ten co trzeba, dziadek Olivii Newton-John. Ma 171 publikacji, 10747 cytowań i h-index=31, jak się domyślam niższy od twojego. Sam widzisz ile wart jest ten twój Scopus.
                  • polski_francuz My wroclawiacy 14.09.21, 09:47
                    boomerang napisał:

                    " a kolega Einsteina Max Born jest i to ten co trzeba, dziadek Olivii Newton-John. Ma 171 publikacji, 10747 cytowań i h-index=31, jak się domyślam niższy od twojego. Sam widzisz ile wart jest ten twój Scopus."

                    Potwierdzam. Max ma wiecej cytowan ale index Hirsch h troche gorszy od mojego. Ale my wroclawiacy pracujemy ja trza!

                    PF
                    • boomerang Re: My wroclawiacy 15.09.21, 04:19
                      Max ma wiecej cytowan ale index Hirsch h troche gorszy od mojego.

                      Żyjesz w świecie iluzji. Nie możesz mieć wyższego Index-h od Maxa Borna publikując kompilacje i skrypty uczelniane. Nawet nie masz prawa mieć połowy tego co on. Moich dwóch kolegów z liceum jest profesorami, jeden chemii organicznej na uniwersytecie w Brazylii, a drugi w instytucie fizyki jądrowej w Polsce. Mają mnóstwo znaczących publikacji badawczych w języku angielskim i nie przebili się jakoś przez h=20. Poniżej h=20 są prawie wszyscy profesorowie, których pamiętam z AGH. Jeśli choć jeden z rektorów Politechniki Wrocławskiej dobił do h=20, to góra. Z reguły nie przekraczają h=10. Pardon, zapomniałem że ty masz Nobla.
            • ur-nammu Re: Wolnosc myslenia 15.09.21, 19:29
              boomerang: Gdybyś był naukowcem
              polski_francuz: Gdybym nie byl, to bym Ci cos wrzaskliwie odpowiedzial.

              Skoro – jak twierdzisz – nie jest naukowcem, kto wrzaskliwie odpowiada, musi nim być ten, kto odpowiada niewrzaskliwie. Wniosek: naukowość należy mierzyć decybelometrem.
              • polski_francuz Re: Wolnosc myslenia 15.09.21, 19:40
                ur-nammu napisał:


                "Wniosek: naukowość należy mierzyć decybelometrem."

                Nie zawsze z jednego przypadku da sie uogolnic. Na przyklad, przekraczamy granice Niemiec i widzimy wladcza i surowa funkcjonariuszke policji. I piszemy na forum: Niemki sa wladcze i surowe. A ja znam wiele Niemek lagodnych i slodkich.

                PF
                  • polski_francuz Re: Wolnosc myslenia 15.09.21, 22:36
                    ur-nammu napisał:


                    "Czy zatem uważasz, że istnieją naukowcy, którzy odpowiadają wrzaskliwie? "

                    Moze sie zdarzyc. Na ten przyklad, jak osa ukasi naukowca w zad jak jest w trakcie odpowiadania. Wowczas odpowiedz moze byc wrzaskliwa.

                    PF
                      • polski_francuz Dekalog obiektywny 16.09.21, 08:58
                        boomerang napisał:

                        " Nie skomentowałeś moich wątpliwości co do twojego h-index w Scopusie. Dobry naukowiec nie boi się przyznać do kłamstwa."

                        Klamac to znaczy przeinaczac fakty. Nie mozna byc naukowcem przeinaczajac fakty. Mozna sie mylic w ich interpretacji. Co do kolegi Wroclawiaka mam dwie uwagi. Ma duzo cytowan i niezly faktor h mimo tego ze pik dzialalnosci mial przed i tuz po 2 ws. Znaczy sie, ze go ciagle cytowali i cytuja. W odroznieniu od Einsteina. Skad to sie bierze? Moze z dyscypliny naukowej? Moze z doktorantow wypuszczonych? Moze z dyscypliny Niemcow, ktorzy swego cytuja? Duzo interpretacje jest mozliwych.

                        Co do Twoich obrazliwych komentarzy co do mojej dzialalnosci naukowej. Coz, forum mnie nauczylo cierpliwosci i tego, ze sie nie odpowiada na wszystkie zaczepki bo do niczego nie prowadza.

                        Dodam jeszcze trzy uwagi. Po pierwsze skad sie biora zaczepki? Ano czesto z zazdrosci. A zazdrosc z tego, ze jest czego zazdroscic. Po co sie wiec wkurzac za pozytywna ocene? Po drugie, kazdy naukowiec i kazdy porzadny czlowiek ma swoj dekalog i sie go trzyma.Trzymam sie i ja i tak latwo nie puszczam. Po trzecia, faktor h i liczba cytowan sa wymiernym elementem dzialalnosci. Twoje przekonania, ze jeden jest dobry a inny nie, sa subiektywnymi ocenami. Obiektywnosc jest bardziej obiektywna niz subiektywnosc.

                        PF



                        • boomerang Re: Dekalog obiektywny 16.09.21, 17:35
                          Po pierwsze skad sie biora zaczepki? Ano czesto z zazdrosci. A zazdrosc z tego, ze jest czego zazdroscic.

                          Jak można zazdrościć Anonimowi?

                          Swoją drogą nie rozumiem w jaki sposób Scopus wylicza ów h-index, skoro można mieć większą liczbę publikacji i cytowań i jednocześnie niższy h-index. Śmiem twierdzić że Scopus wprowadza w błąd.
                          • kalllka Re: Dekalog obiektywny 16.09.21, 18:11
                            … wątpię by scopus wprowadzal w błąd.
                            To raczej blednie zrozumiane= przeformułowanie przez pf dane Scopusa wprowadzają w blad.
                            Na dodatek majac fiksacje na punkcie pozycji /naukowca/ zupelnie „nie zwraca” uwagi na szczegóły językowe. Wali błędy w kodowaniu bo korzysta zw „swoich” dróg i dojść… do źródel, tak jak ze swojego dekalogu


                          • polski_francuz Definicja i zdziwienie 16.09.21, 20:14
                            boomerang napisał:


                            " Swoją drogą nie rozumiem w jaki sposób Scopus wylicza ów h-index..."

                            h faktor znaczy liczba publikacji cytowanych co najmniej h razy. Czyli h = 31 znaczy ze 31 Twoich publikacji jest cytowana co najmniej 31 razy.

                            Jako, ze dostales sie do strony do Scopusa wezmy przyklad publikacji Maxa Borna ulozonych od tej najbardziej cytowanej do tej najmniej cytowanej i tak:

                            Publikacja 31 jest "Electromagnetic mass" z 1933 roku cytowana 32 razy
                            Publikacja 32 jest "A general kinetic theory of liquids; quantum mechanics of fluids" z 1947 roku i jest cytowana 31 razy

                            I faktor h = 31.

                            Capito?

                            I tak sam sie dziwie ze z Australopitekiem rozmawiam. Pozbawili nas dzisiaj te skubance 56 mld € zrywajac kontrakt na lodzie podwodne. I liza zad Amerykancom.

                            PF
                              • polski_francuz Re: Definicja i zdziwienie 16.09.21, 22:12
                                boomerang napisał:


                                " No i publikacje muszą być po angielsku."


                                Nu Pietia, nie musza. Wrocmy do wroclawiaka Maxa Borna

                                Jego publikacja no 5 pod tytulem "Zur Gittertheorie der Ionenkristalle" z 1933 roku byla cytowana 597 razy.

                                Tytul jest po niemiecku i znaczy po polskiemu "O teorii sieciowej krysztalow jonowych" a po australopitecku " On the lattice theory of ion crystals ".

                                Pisac dobrze a pisac z sensem lepiej...

                                PF



                              • kalllka Re: Definicja i zdziwienie 16.09.21, 22:24
                                Dzizas, znowu mu podlaczyli ruskie doładowania/ od dupy strony/:
                                dlatego ty, a nie żaden Einstein, nabijasz mu statystyki.
                                A myślałam ze tropnales sie w metodzie na sntypoda, gdy przenieśli forum rosja i świat w inne miejsce.





                        • oleg3 Re: Dekalog obiektywny 16.09.21, 18:26
                          polski_francuz napisał:

                          > Po trzecia, f aktor h i liczba cytowan sa wymiernym elementem dzialalnosci.

                          Naukowiec to taki youtuber. Cytowania to lajki. To niestety jest prawda.
                          • kalllka Re: Dekalog obiektywny 16.09.21, 18:54
                            …Pewnie w jego przypadku, tak. Ale kto by tam patrzył na przeszłe metody naukowe, gdy w nomen omen-zasięgu e-ręki, możliwości zrobienia sie doktorem a później profesorem.
                            Korzystając z nakierowania na temat klikalności za wszelka cenę i przekierowan, chciałbym zarekomendowac film -fabularyzowany dokument: „odwal sie od kotów: polowanie”
                            miniserial o tym jak zostać b. popularnym seryjnym morderca.
                            • pikrat Czy Kalllka to baba czy chłop? 16.09.21, 19:21
                              kalllka napisała:

                              > …Pewnie w jego przypadku, tak. Ale kto by tam patrzył na przeszłe metody nauk
                              > owe, gdy w nomen omen-zasięgu e-ręki, możliwości zrobienia sie doktorem a późn
                              > iej profesorem.
                              > Korzystając z nakierowania na temat klikalności za wszelka cenę i przekierowan,
                              > chciałbym zarekomendowac film -fabularyzowany dokument: „odwal sie od kotów: p
                              > olowanie”
                              > miniserial o tym jak zostać b. popularnym seryjnym morderca.
                              =========================
                              Baba to czy chłop? chciałbym

                              Znów pomyłka? Nie. Płci tak łatwo się nie zmienia smile
                              Kalllek, spier**laj na drzewo świntuchu przebrany w babskie łaszki właśnie .
                    • ur-nammu Re: Wolnosc myslenia 16.09.21, 17:06
                      @polski_francuz

                      I tak oto infantylny monsieur Spiegel wyłożył się na swoim ‘nienaukowym wrzasku’. Najpierw wydalił z siebie logicznego gniota, a otrzymawszy komentarz, który tę bzdurę obnażył, swoim zwyczajem zrejterował.
                      Tak to bywa, gdy ktoś nieudolnie udaje wykładowcę, gdy tymczasem to, co pisze, wskazuje co najwyżej na wykładacza.
                      • polski_francuz Do not be personnal Sonny 16.09.21, 19:58
                        ur-nammu napisał:


                        " Tak to bywa, gdy ktoś nieudolnie udaje wykładowcę, gdy tymczasem to, co pisze, wskazuje co najwyżej na wykładacza."

                        Nikogo nie udaje. Odpowiadam na pytania czy na watpliwosci z wrodzonej grzecznosci. Watek jest na inny temat. Sprobuj wylozyc co o temacie myslisz. Ja nie jestem tematem.

                        PF
                        • boomerang Re: Do not be personnal Sonny 16.09.21, 22:14
                          Teraz ja muszę się przyznać do błędu. W świecie zaprojektowanym przez Spiegela i Scopusa nasz profesor Gal Anonim rzeczywiście zalicza się do czołówki światowej. Wyceniony jest wyżej niż noblista Max Born, ba, o niebo wyżej niż noblista Albert Einstein. 141 publikacji naukowych, 4376 cytowań oraz h=32. Czapki z głów. Z takimi osiągami mógłby być rektorem każdej politechniki w Polsce. Do tego 4 książki dostępne na Amazon, 3 po angielsku, 1 po francusku. Jedną z nich zamówię może nawet jeszcze dziś. Chylę czoła. Cheers!
                          • herr7 Re: Do not be personnal Sonny 17.09.21, 08:22
                            boomerang napisał:

                            > Teraz ja muszę się przyznać do błędu. W świecie zaprojektowanym przez Spiegela
                            > i Scopusa nasz profesor Gal Anonim rzeczywiście zalicza się do czołówki światow
                            > ej. Wyceniony jest wyżej niż noblista Max Born, ba, o niebo wyżej niż noblista
                            > Albert Einstein. 141 publikacji naukowych, 4376 cytowań oraz h=32. Czapki z głó
                            > w. Z takimi osiągami mógłby być rektorem każdej politechniki w Polsce. Do tego
                            > 4 książki dostępne na Amazon, 3 po angielsku, 1 po francusku. Jedną z nich zamó
                            > wię może nawet jeszcze dziś. Chylę czoła. Cheers!

                            Parametry "naukometryczne" takie jak indeks Hirscha stosuje się dla celów praktycznych, np. przy ocenie danego naukowca przez uczelnię która go zatrudnia. Mają one na celu oszacować jego "wydajność" liczoną ilością publikacji o zasięgu światowym. Jest to parametr stworzony dla naukowej biurokracji. Teoretycznie pozwala on porównać fizyka zajmującego się cząstkami elementarnymi i biologa zajmującego się dinozaurami. Tyle że takie porównania nie mają większego sensu i jedynie pokazują to, że świat nauki znajduje się jak wszystko pod rządami biurokracji. Znane są w końcu przypadki ludzi, którzy opublikowali jedną, ale za to wybitną pracę i ich rzeczywisty wkład w naukę jest przez to większy aniżeli kolegów mających h=100 lub więcej. Inna sprawa to to, że tacy ludzie nie byliby w stanie przetrwać na uczelniach w dzisiejszych realiach, kiedy wymagana jest "wysoka wydajność".
                            W Polsce po reformie Gowina biurokratyczne podejście zwane "punktozą" święci tryumfy. Czym się "punktoza" skończy dla nauki - tym, co było w założeniu tej reformy - redukcją środowiska akademickiego i upadkiem niektórych uczelni.
                            • boomerang Re: Do not be personnal Sonny 17.09.21, 09:19
                              Patrząc z boku na te sprawy, odnoszę wrażenie że mierzy się ilość, a nie jakość. Żeby pomierzyć jakość publikacji, a tym bardziej jakość cytowań, to komputer musiałby mieć właściwości właściwe dla "artificial intelligence". Jeszcze za wcześnie na to, niestety. Niemniej jednak podziwiam profesora z kraju Galów, za pracowitość przede wszystkim, oraz za to że zawsze pisał o sobie na forum prawdę, podczas gdy inni, w tym ja, mu nie dowierzali. Kajam się teraz.
    • esteemiriam Re: Wolnosc myslenia 17.09.21, 11:25
      czy istnieje w ogóle wolność myślenia?
      Zwłaszcza teraz, w epoce, w której wszystko na nas chce i oddziaływuje,
      bombardowanie informacjami - wszędzie. Sugestywnymi wypowiedziami.
      Wiedza staje się biznesem.

      A tu wolność... filozofia wolności. Dobry temat na rozmyślania w trakcie stania w dzisiejszych
      korkach, piątku. Steiner, Kant, Fichte - to tematy luksusowe dzisiaj.

      Ja poprzestaję na studiowaniu tego, co mówi ostatnio (i pisze)
      prof. Friszke. Temat - wyzwanie. Kto jest wolny w zniewolonym umyśle? smile

      • polski_francuz Re: Wolnosc myslenia 17.09.21, 13:09
        esteemiriam napisała:

        " czy istnieje w ogóle wolność myślenia? Zwłaszcza teraz, w epoce, w której wszystko na nas chce i oddziaływuje, bombardowanie informacjami - wszędzie."

        Oczywiscie, ze istnieje. Ja bym ja moze nazwal raczej "wiernoscia swoim pogladom". Albowiem media sieja informacje na lewo i prawo by sie wydac interesujacym i by byc sluchanym/czytanym/widzianym. Trzeba solidnie popracowac by dopasowac te wiesci do swoich pogladow.

        PF
        • boomerang Re: Wolnosc myslenia 18.09.21, 00:02
          Z wolnością myślenia walczy się dziś administracyjnie na globalną skalę. Jesteśmy zmuszani siłą do zmiany naszych poglądów. Dla przykładu mój pogląd jest taki że nie ma pandemii, gdyż nie ma epidemii, w związku z czym nie czuję się zagrożony i nie widzę potrzeby zaszczepienia się niesprawdzonymi szczepionkami o niskiej efektywności, a ponadto może się jeszcze okazać że szkodliwymi dla naszego zdrowia i niosącymi niebezpieczeństwo zagłady ludzkości (bo wyobraź tylko sobie że owo mRNA, które nam wszczepiają, zostanie włączone do naszego DNA, a jest taka możliwość). Jeśli się nie zaszczepię, zostanę uwięziony we własnym mieszkaniu, czyli zastosują wobec mnie areszt domowy, czyli de facto zostanę uznany za przestępcę. Będę więźniem sumienia w rzekomo demokratycznym kraju. Fajnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka