Dodaj do ulubionych

Minął rok ...

22.02.23, 10:07
wojny rosyjsko-ukraińskiej. No prawie minął. Przyjmijmy, ze rok zamyka (trochę niezgodnie z kalendarzem) wizyta Bidena w Kijowie i W-wie. Poniżej naszkicuję mój punkt widzenia. Do dyskusji czy hejtu.

Motywy i przyczyny
Pierwsze pytanie brzmi. Dlaczego Putin porzucił taktykę salami? Czy ta decyzja była wymuszona?
Dochodzę do wniosku, że musiał. Przegrywał walkę o kontrolę Ukrainy. Rosja bez Ukrainy przestaje być graczem europejskim.

Przebieg konfliktu
W pierwszej fazie wojna miała charakter manewrowy (znany z wojny polsko-bolszewickiej), w drugiej fazie ma charakter pozycyjny (przypomina I WŚ). Zmienia się też rodzaj stosowanej broni (głównie po stronie ukraińskiej). W pierwszej fazie stosowano postsowiecki szrot, czasem udanie apgrejtowany. W fazie drugiej wchodzi do gry natowski sprzęt z końca Zimnej Wojny.

Możliwe rozstrzygnięcie militarne
Moim zdaniem żadna ze stron nie może wygrać w polu. To wojna na wyniszczenie. Oczywiście NATO (czytaj USA) może wygrać z Rosją, ale to jest proxy war.

Dotychczasowe skutki wojny
Rosja praktycznie straciła zawodowy trzon armii, przestała pełnić rolę stacji paliwowej dla Europy i została w dużej mierze odcięta od zachodniej technologii. Ukraina straciła połowę (?) infrastruktury, większość przemysłu i 1/4 może 1/5 ludności (głównie emigracja). Gospodarczo Ukraina jest bankrutem.





Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Minął rok ... 22.02.23, 10:57
      Jaki sens mają kalkulacje, kiedy na końcu dnia USA dogadają się z Rosjanami i wykołują resztę. Dokładnie jak 80 lat temu.
      • oleg3 Re: Minął rok ... 22.02.23, 11:28
        qwardian napisał:

        > Jaki sens mają kalkulacje, kiedy na końcu dnia USA dogadają się z Rosjanami i wykołują resztę.
        USAńcy nie są wszechmocni. Są do bólu pragmatyczni i oczywiście mają w doopie interesy małych czy średnich państw. Muszą jednak dbać o własną wiarygodność. Siła USA opiera się na siatce sojuszników, co jest szczególnie istotne w Azji. Utrata wiarygodności to erozja i koniec amerykańskiego imperium.

        Jakie Polska ma opcje strategiczne? Lista ma charakter poglądowy, bez oceny.

        - Opcja amerykańska
        - Opcja kontynentalna (wersja niemiecka, wersja rosyjska bądź mix obu wersji)
        - Opcja chińska (to też jakaś hybryda opcji kontynentalnej)

        Innych opcji brak!
        Aktualnie opcja amerykańska daje szanse na budowę kruchego sojuszu od Szwecji/Finlandii po Rumunię. I to nie zakupy uzbrojenia (choć ważne) są tu kluczowe. Najważniejsza jest siła gospodarki, rozwój technologii czyli złamanie dotychczasowych reguł plasujących Polskę w ogonie łańcucha dostaw.
        • qwardian Re: Minął rok ... 22.02.23, 12:09
          Musimy obstawić wszystkie trzy, zanim na Kreml znowu uda się środowisko z Czerskiej jak 90 lat temu. Bo 80 lat temu zrzucali ich na spadochronach na nasze terytorium.
          • oleg3 Re: Minął rok ... 22.02.23, 13:22
            qwardian napisał:

            > Musimy obstawić wszystkie trzy, zanim

            Musimy rozważać wszystkie opcje. Być przynajmniej ich świadomi. I grać nimi. Pokazywać, że i owszem - chcemy Ameryki -, ale TVN czy Fejsbuk to nie jest USA i podlegają polskiemu prawu.

            Z innej beczki.
            Polska nie jest zapyziałą prowincją i produkuje całkiem udaną broń w wybranych kategoriach. Powiew optymizmu.
    • oleg3 Kiedy Polska wygra wojnę rosyjsko-ukraińską? 22.02.23, 10:58
      Polskę można atakować ze wschodu z 2-ch kierunków. Przez Ukrainę od południowego wschodu bądź (co jest groźniejsze) przez Bramę Smoleńską. Kierunek południowy jest teraz trwale (dość długo) zabezpieczony. Atak z Białorusi wymusza na stronie polskiej oparcie obrony na linii Wisły. Tak było i w Powstaniu Listopadowym i w wojnie polsko-bolszewickiej (Napoleon nawet wymyślił Modlin). Geografia decyduje! Stąd doktryna obronna Polski do lutego 2022 zakładała obronę na linii Wisły i czekanie na NATO. Wygląda na to, że doktryna się zmieniła. Kupujemy broń, która ma niszczyć rosyjskie siły uderzeniowe już w Bramie Smoleńskiej. Oczywiście nie pasuje do tego słynny par. 5 NATO, bo wtedy Polska będzie agresorem, nie ofiarą. Wyjście jest takie.

      Białoruś zostaje:
      - zdemilitaryzowana na wzór Wysp Alandzkich
      - ogłosi wieczystą neutralność
      - zostanie członkiem NATO

      Każdy wariant przyjmuję z radością. Wtedy Polska wygra wojnę!
    • perla_z_roztocza Re: Minął rok ... 22.02.23, 11:06
      nie jestem inteligentem, strategiem czy geopolitykiem, więc mam tylko proste osobiste uwagi.
      1. starzy ludzie mogą być niebezpieczni jeżeli sądzą, że będą żyć 200 lat, lub myślą, iż po niechybnym zgonie będą im stawiane pomniki na wieczność.
      O wiele mniej są niebezpieczni stare dziady, który robią za młodzieżowców. Oni tylko dmuchają o wiele młodsze (lub młodszych) co w zasadzie nie jest groźne a najwyżej żałosne.
      2. każdy kto jeździł na Ukrainę wiedział, że to książkowy przykład państwa w ruinie.
      Paradoksalnie, obecne zniszczenia mogą pomóc zbudować nowoczesną infrastrukturę i domy, szczególnie przy obecnych technologiach.
      3. na Ukrainie nic się nie da zrobić jeżeli wziatki będą nadal normą. Po wojnie ich rząd musi to wypalić ostrymi karami łącznie z rozstrzelaniem.
      4. NATO powinno wyryć na kamieniu, że nigdy nie przyjmie Ukrainy w swoje szeregi, ale też nie pozwoli bezkarnie jej atakować.
      5. UE również powinna gwarantować nieprzyjęcie Ukrainy do siebie co tylko wyjdzie Ukrainie na zdrowie.
      6. Polska po wojnie powinna rozrachować się z Ukrainą za czasy przeszłe właśnie.
      • oleg3 Re: Minął rok ... 22.02.23, 12:15
        Widzę perła, że lubisz Ukraińców. smile

        Z Ukraińcami da się zrobić pojednanie. Niemcy i Francuzi walczyli ze sobą ze zmiennym szczęściem (Niemcy zwykle byli górą) od Sedanu poprzez Verdun do Dunkierki (zostawmy na boku wcześniejsze czasy). Teraz to bliscy sojusznicy. Między Polakami i Niemcami też nastąpiło pojednanie. Niemcy traktują nas z buta, ale generalnie nie chcemy się mordować.

        Interesy czy racja stanu (czyli interes polskiego państwa narodowego) polega na zawiązaniu strategicznego sojuszu z Ukrainą. Oczywiście kochajmy się jak bracia i liczmy się jak Żydzi.
    • sz0k rok czy dziewięć lat? 22.02.23, 11:22
      oleg3 napisał:

      > wojny rosyjsko-ukraińskiej. No prawie minął. Przyjmijmy, ze rok zamyka (trochę
      > niezgodnie z kalendarzem) wizyta Bidena w Kijowie i W-wie. Poniżej naszkicuję
      > mój punkt widzenia.

      Wojna to pono trwa już od lutego 2014, czyli aneksji Krymu.

      > Rosja bez Ukrainy przestaje być graczem europejskim.

      Ale dlaczego? Ktoś w końcu wykoncypował dlaczego Rosja postanowiła zaatakować Ukrainę? Jaki jest cel (oryginalny, aktualny)?
      • oleg3 Re: rok czy dziewięć lat? 22.02.23, 11:54
        sz0k napisał:

        > > Rosja bez Ukrainy przestaje być graczem europejskim.
        > Ale dlaczego?

        Podobno podwody są dwa. Pierwszy to geografia i istotny spadek zasięgu ruskowo mira. W tym demograficzny. Drugi powód to efekt demonstracji. Ukraińcy chcą żyć jak Polacy, Rosjanie będą chcieli żyć jak Ukraińcy.

        > Ktoś w końcu wykoncypował dlaczego Rosja postanowiła zaatakować Ukrainę? Jaki jest cel (oryginalny, aktualny)?

        Nie potrafię odpowiedzieć. Przypuszczam, że Rosja miała wybrać czy chce być młodszą siostrą Chin czy junior partnerem USA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka