sen.dzia.li
29.01.05, 21:55
Rebelianci wygrali z demokrakcją!
Godziny zaledwie dzielą nas od rozpoczęcia wyborów na terenie Iraku, a trzy
miesiące od maja czyli kolejnej rocznicy przewrotu majowego. Bój o demokrację
w Iraku był szczególnie ciężki. Nie był toczony tylko z wojskami obalonego
reżimu, lecz również z różnej maści zwolennikami "prawa międzynarodowego",
obrońcami totalitarnej dyktatury, różnymi lewakami, tolerantami
(tolerancyjnymi wobec ludobójczych zbrodni reżimu), pacyfistami, przeróżnymi
chorymi (na antysemityzm, antyamerykanizm lub jedno i drugie). Nie wiadomo,
co zwycięży, demokracja czy rebelianci. Niewątpliwie jest to jednak
demokracja osobliwie wysokiej jakości*. Dziś zakończono akcję opróżniania
szpitali - dla potencjalnych ofiar. Oby terrorystom powiodło sie jak
najmniej, ale ponieważ tego nie da się z góry przewidzieć, wiec już dziś
wiadomo, że będzie to demokracja bohaterów. Bohaterami będą wyborcy,
bohaterami są kandydaci, a więc jak kandydaci, to i przyszli zwycięzcy. Co
prawda ciekawostką tych wyborów jest, że w wielu okręgach utajnia się przed
wyborcami nazwiska kandydatów, ale nie wszyscy są utajnieni, niektórzy
drukują plakaty ze swoimi wizerunkami, a poza tym tajemnice mają to do
siebie, że są nieszczelne. Wiedzą o tym dobrze utajnieni, więc i im nie
odmawiam odwagi.
Ze względu na polskie zaangażowanie w sprawie demokracji w Iraku jest teraz
moze szczegolnie właściwy moment, by żądać usunięcia Wampira z mauzoleum. Nie
można czcić tego, że rebelianci wygrali z demokracją. Depcząc zresztą
poleglych i pomordowanych - ofiary swojej żądzy władzy. Tylko przez uznanie
(powszechnie przecenianych i dwuznacznych) zasług Józefa Piłsudskiego dla
powstania niepodległej i demokratycznej Polski piszę o nim jako o Wampirze z
dużej litery i nie pozwalam sobie traktowac go jako małego wampirka. Nie chcę
wnikać w kwestię nazewnictwa ulic, placów, itp. Natomiast, jak wiadomo, ciało
JP złożono w krypcie zasłużonych dla Polski krakowskiego kościoła. Godny
podkreślenia jest fakt, że Wampirowi pośmiertnie wyrwano serce i usunięto z
obszaru Polski (zdaje się, serce zostało podłączone do jakichś krewnych za
granicą). W tym kierunku nalezy konsekwentnie pójść do samego końca. Kościół
katolicki od początku miał obiekcje odnośnie lokalizacji szczątków doczesnych
Wampira na czysto swoim terenie. Mniejsza o przesłanki, jakimi się kierował.
Ponieważ teren ten zyskał niezwykłe znaczenie dla narodu polskiego oraz
patriotycznie nastawionych obywateli polskich, należy domagać się usunięcia
stamtąd Wampira, a gdyby właściciel obiektu robił problemy, nie wolno cofnąć
się przed ustawą odbierającą właścicielowi uprawnienia (to nie jest teren
należący do osoby fizycznej).
Oczywiście Piłsudski był wpływową osobą w Polsce pomimo swojej akceptacji
idei agresywnych wojen, niezależnie od tego, że najczęściej nie pelnił
najwyższych funkcji, pomimo swojej niechęci do parlamentu, agresji słownej w
stosunku do próbujacych spokojnie pełnić swój mandat poselski posłów, pomimo
swojej właściwie nieskrywanej niechęci do demokracji, oraz pomimo
przestępczej karty tak zwanego zamachu majowego.
Tu na forum też jest taka wpływowa postać (niejaki Luka), która ryje pod
demokracją. Nie dziwi, że to on przeciwstawiał się rozprawie z tyranem w
Iraku, gdy miało do niej dojść. Po niecałych dwóch latach warto o tym - w
przeddzień wyborów - przypomnieć.
nick kertiz
*Tak jak demokracją na pewno bardzo niskiej jakości jest przeciwieństwo
demokracji bohaterów, czyli taki system, w którym uczestnictwo w wyborach
jest obowiązkowe. Jest to demokracja tchórzy, rządy ludzi, którzy boją się
złamać przepis nakazujący glosowanie - podczas gdy zasada, że wybory powinny
byc wolne, jest ważniejsza, niż tchórzliwy legalizm potulnie maszerujących do
urn.