Dodaj do ulubionych

Wyzzyyz-zrzucić Wampira z mauzzi oleum !!!

29.01.05, 21:55
Rebelianci wygrali z demokrakcją!


Godziny zaledwie dzielą nas od rozpoczęcia wyborów na terenie Iraku, a trzy
miesiące od maja czyli kolejnej rocznicy przewrotu majowego. Bój o demokrację
w Iraku był szczególnie ciężki. Nie był toczony tylko z wojskami obalonego
reżimu, lecz również z różnej maści zwolennikami "prawa międzynarodowego",
obrońcami totalitarnej dyktatury, różnymi lewakami, tolerantami
(tolerancyjnymi wobec ludobójczych zbrodni reżimu), pacyfistami, przeróżnymi
chorymi (na antysemityzm, antyamerykanizm lub jedno i drugie). Nie wiadomo,
co zwycięży, demokracja czy rebelianci. Niewątpliwie jest to jednak
demokracja osobliwie wysokiej jakości*. Dziś zakończono akcję opróżniania
szpitali - dla potencjalnych ofiar. Oby terrorystom powiodło sie jak
najmniej, ale ponieważ tego nie da się z góry przewidzieć, wiec już dziś
wiadomo, że będzie to demokracja bohaterów. Bohaterami będą wyborcy,
bohaterami są kandydaci, a więc jak kandydaci, to i przyszli zwycięzcy. Co
prawda ciekawostką tych wyborów jest, że w wielu okręgach utajnia się przed
wyborcami nazwiska kandydatów, ale nie wszyscy są utajnieni, niektórzy
drukują plakaty ze swoimi wizerunkami, a poza tym tajemnice mają to do
siebie, że są nieszczelne. Wiedzą o tym dobrze utajnieni, więc i im nie
odmawiam odwagi.
Ze względu na polskie zaangażowanie w sprawie demokracji w Iraku jest teraz
moze szczegolnie właściwy moment, by żądać usunięcia Wampira z mauzoleum. Nie
można czcić tego, że rebelianci wygrali z demokracją. Depcząc zresztą
poleglych i pomordowanych - ofiary swojej żądzy władzy. Tylko przez uznanie
(powszechnie przecenianych i dwuznacznych) zasług Józefa Piłsudskiego dla
powstania niepodległej i demokratycznej Polski piszę o nim jako o Wampirze z
dużej litery i nie pozwalam sobie traktowac go jako małego wampirka. Nie chcę
wnikać w kwestię nazewnictwa ulic, placów, itp. Natomiast, jak wiadomo, ciało
JP złożono w krypcie zasłużonych dla Polski krakowskiego kościoła. Godny
podkreślenia jest fakt, że Wampirowi pośmiertnie wyrwano serce i usunięto z
obszaru Polski (zdaje się, serce zostało podłączone do jakichś krewnych za
granicą). W tym kierunku nalezy konsekwentnie pójść do samego końca. Kościół
katolicki od początku miał obiekcje odnośnie lokalizacji szczątków doczesnych
Wampira na czysto swoim terenie. Mniejsza o przesłanki, jakimi się kierował.
Ponieważ teren ten zyskał niezwykłe znaczenie dla narodu polskiego oraz
patriotycznie nastawionych obywateli polskich, należy domagać się usunięcia
stamtąd Wampira, a gdyby właściciel obiektu robił problemy, nie wolno cofnąć
się przed ustawą odbierającą właścicielowi uprawnienia (to nie jest teren
należący do osoby fizycznej).
Oczywiście Piłsudski był wpływową osobą w Polsce pomimo swojej akceptacji
idei agresywnych wojen, niezależnie od tego, że najczęściej nie pelnił
najwyższych funkcji, pomimo swojej niechęci do parlamentu, agresji słownej w
stosunku do próbujacych spokojnie pełnić swój mandat poselski posłów, pomimo
swojej właściwie nieskrywanej niechęci do demokracji, oraz pomimo
przestępczej karty tak zwanego zamachu majowego.
Tu na forum też jest taka wpływowa postać (niejaki Luka), która ryje pod
demokracją. Nie dziwi, że to on przeciwstawiał się rozprawie z tyranem w
Iraku, gdy miało do niej dojść. Po niecałych dwóch latach warto o tym - w
przeddzień wyborów - przypomnieć.

nick kertiz



*Tak jak demokracją na pewno bardzo niskiej jakości jest przeciwieństwo
demokracji bohaterów, czyli taki system, w którym uczestnictwo w wyborach
jest obowiązkowe. Jest to demokracja tchórzy, rządy ludzi, którzy boją się
złamać przepis nakazujący glosowanie - podczas gdy zasada, że wybory powinny
byc wolne, jest ważniejsza, niż tchórzliwy legalizm potulnie maszerujących do
urn.
Obserwuj wątek
    • nick.kertiz Dziś jest szczególnie dobry dzień 30.01.05, 13:19

      by żądać usunięcia Wampira z mauzoleum.



      > pomimo swojej akceptacji
      > idei agresywnych wojen

      Oto link przybliżający (w języku angielskim, uprzedzam) poglądy i intencje
      antydemokratycznego Wampira w tej sprawie:


      members.lycos.co.uk/jozefpilsudski/iraq.html
      • drf Lubie tego Zuika ;) 07.02.05, 08:00
        Zuik was outgoing and cheerful and generally popular – particularly with the
        girls. He invented parlor games and was often to be seen promenading through the
        streets of Wilno with a pretty girl on his arm.
        • sen.dzia.li Mieczysław i jego napady 13.02.05, 21:25
          drf napisał:

          > Zuik was outgoing and cheerful and generally popular – particularly with
          > the
          > girls. He invented parlor games and was often to be seen promenading through
          th
          > e
          > streets of Wilno with a pretty girl on his arm.


          A mnie jest naprawdę trudno Wampira polubić.


          >>Po powrocie do kraju (1904) Piłsudski organizował partyjne bojówki, które
          aktywnie walczyły z caratem i kapitalistami w czasie rewolucji 1905 roku. W
          1908 roku z inicjatywy Piłsudskiego powstał konspiracyjny Związek Walki Czynnej
          pod kierownictwem Kazimierza Sosnkowskiego. ZWC powiązany był z Frakcją
          Rewolucyjną PPS. Z czasem ZWC wiązał swą działalność z organizacjami jawnymi
          takimi jak Związek Strzelecki i Polskie Drużyny Strzeleckie. Działalność
          finansowana była przez napady na banki i pociągi przewożące pieniądze (słynny
          napad na stacji w Bezdanach pod Wilnem) oraz, na niewielką skalę, przez
          tzw. "eksy" (tj. "ekspropriacje", łac. wywłaszczenia - eufemistyczne określenie
          indywidualnych napadów rabunkowych i wymuszeń). W 1912 roku Piłsudski został
          wybrany na Komendanta Głównego Związku Strzeleckiego i przyjął pseudonim
          Mieczysław.<< [źródło: pl.wikipedia.org]
      • kropekuk Ale fajne (nie tyle tresc - znana, ale stronka!) 07.02.05, 11:13

        • krystian71 Re: Ale fajne (nie tyle tresc - znana, ale stronk 07.02.05, 11:30
          fajne,kropko,ale mijajace sie z prawda juz w pierwszym zdaniu,a ze mam dzis
          malo czasu reszta sobie odpuscilem.
          Chodzi o ten rzekomy atak wyprzedzajacy w 19 roku,podczas gdy sowieci grasowali
          na terenach polskich juz w 18 , zgodnie z dyrektywa Lenina posuwajac sie do
          lini Grodno-Wolkowysk...Z tego ze ofensywa w 19 r na Kijow mu sie udala nie
          nalezy wyciagac wnioskow,ze byla to wojna prewencyjna.Reszty linku przyznam sie
          nie doczytalem.Rozwazania Pilsudskiego o koniecznosci ataku prew.na Niemcy-
          znamy.
          • kropekuk Fakt, masz racje co do Juzia i Petlury - fajny 07.02.05, 11:43
            temat, jakos przegapilem bo piosenka mnie zaskoczyla. Moj post odnosi sie,
            rzecz jasna, do drugiej czesci o "prewencji"
      • alf.net Zapraszam, ja takich jak ty ....... 14.05.05, 02:19
        .....od dawna - leczę!
    • xiazeluka No, no... "Wpływowa postać"... 14.02.05, 11:25
      bliżej mi nieznany nick kertiz napisał:

      > Tu na forum też jest taka wpływowa postać (niejaki Luka), która ryje pod
      > demokracją. Nie dziwi, że to on przeciwstawiał się rozprawie z tyranem w
      > Iraku, gdy miało do niej dojść. Po niecałych dwóch latach warto o tym - w
      > przeddzień wyborów - przypomnieć.

      1. "Wpływowa" brzmi nieźle, ciekaw jestem jedynie, na co ja mam niby taki wpływ.
      2. Ja nie "ryję" pod demokracją, lecz ją otwarcie zwalczam.
      3. Przeciwstawiłem się niesprowokowanej, nieuzasadnionej agresji USA na Irak,
      to prawda, tak samo, jak bym przeciwstawił się napaści Iraku na USA. Demokracja
      nie ma z taką postawą nic wspólnego.
      4. Arabusom demokracja jest potrzebna tak samo, jak rybie rower.
      • sen.dzia.li Ryba piła 14.02.05, 14:39
        xiazeluka napisała:

        > bliżej mi nieznany nick kertiz napisał:

        > > Tu na forum też jest taka wpływowa postać (niejaki Luka), która ryje pod
        > > demokracją. Nie dziwi, że to on przeciwstawiał się rozprawie z tyranem w
        > > Iraku, gdy miało do niej dojść. Po niecałych dwóch latach warto o tym - w
        >
        > > przeddzień wyborów - przypomnieć.

        > 1. "Wpływowa" brzmi nieźle, ciekaw jestem jedynie, na co ja mam niby taki
        wpływ
        > .
        > 2. Ja nie "ryję" pod demokracją, lecz ją otwarcie zwalczam.
        > 3. Przeciwstawiłem się niesprowokowanej, nieuzasadnionej agresji USA na Irak,
        > to prawda, tak samo, jak bym przeciwstawił się napaści Iraku na USA.
        Demokracja
        >
        > nie ma z taką postawą nic wspólnego.
        > 4. Arabusom demokracja jest potrzebna tak samo, jak rybie rower.


        1. Na kształt Aquanetu znanego wcześniej jako Aktualności.
        2. Nie odmawiam Ci jednoznaczności w tej sprawie. Może nawet jako jednemu z
        bardzo nielicznych; bardziej się spotykało takich niejednoznacznych oponentów
        demokracji - trochę popyskują, ale w sumie są niezdecydowani.
        Da się wyjaśnic użycie takiego terminu zbiegiem dwu rzeczy. Raz, że to otwarte
        zwalczanie było rzadkie - po prostu INNE tematy się przewijały. Dwa - ponieważ
        uważam, że atak na demokrację jest zły, to o tych, którzy go (w sferze poglądów
        choćby) przygotowują, zamierzam dalej mówic i pisać wykorzystując terminologię
        zabarwioną pejoratywnie.
        3. Uzasadnionej i sprowokowanej. Oczywiście o to, czy naprawdę uzasadnionej i
        czy naprawdę sprowokowanej, można się produkować do upadłego, na forum gazety
        było tego całe tony. Zatem ja bym się skupił na czym innym. Tutaj piszesz, że
        dem. nie nie ma z tym nic wspólnego, ale gdzie indziej piszesz tak:
        -----------------------
        [Twój rozmówca najpierw]

        [liberał polityczny]
        > to zwolennik tego, co obecnie okresla sie mianem "demokracji konstytucyjnej"
        > czyli-znów upraszczajac, systemu prawnopolitycznego typowego dla USA i
        > importowanego stamtad w rozne rejony swiata

        [Teraz Ty]
        No i znowuż muszę zaprotestować przeciwko lewackiemu gwałtowi na języku
        polskim - amerykański demokrata konstytucyjny to po prostu socjaldemokrata, z
        charakterystyczną dla lewaków natarczywością w postaci eksportu demotfukracji.
        ----------------------
        W tej sprawie miałeś rację w TAMTYM wątku, nie tu. Amerykańska egzekutywa,
        POSIADAJĄCA DEMOKRATYCZNĄ LEGITYMACJĘ, wzięła na siebie ciężar
        odpowiedzialności za wtargnięcie własnych wojsk głębiej w terytorium innego
        państwa, ktorego niedemokratyczny rząd miał zostać obalony i zastąpiony innym.
        Jakim? O takim charakterze, ktory Luka otwarcie zwalcza. To jest wyjaśnienie,
        co znaczy neologizm "demotfukracja"
        Przy okazji wyszło coś bardzo ciekawego. Dowiadujemy sie, że rządzący Ameryką
        to socjaldemokracja z cechami charakterystycznej dla lewaków natarczywości. A
        nie pogrążasz się czasem w fikcyjnym świecie własnego oderwania od politycznej
        rzeczywistości? Bo jesli nie odpływasz tak dla fantazji, to jest to po prostu
        groteska.
        4. Być może w niektórych krajach arabskich tak jest. Ale w innych JEST inaczej.
        Wróć ze swiata historycznego bądź urojonego do roku 2005. Może Ci w tym pomóc
        ponowna lektura mojego poprzedniego postu, tym razem pomiń miejsce, w ktorym
        jestes wspominany i skup sie na całej reszcie. A tak przy okazji. Ponieważ da
        się uzgodnić z Twoimi poglądami, jak pewnie przyznasz, twierdzenie, że ludziom
        demokracja w ogóle tak naprawdę nie jest potrzebna, to mam pytanie innego typu.
        Znasz może jakis termin ogólny, ktory by opisywał nazywanie Arabów Arabusami a
        Murzynów czarnuchami (ktorym to czarnuchom demokracja pewnie też jest potrzebna
        jak rybie rower)?
        • xiazeluka Re: Ryba piła 14.02.05, 16:21
          sen.dzia.li napisał:

          > uważam, że atak na demokrację jest zły, to o tych, którzy go (w sferze
          poglądów
          > choćby) przygotowują, zamierzam dalej mówic i pisać wykorzystując
          terminologię zabarwioną pejoratywnie.

          Na to ostatnie nic nie poradzę, choć pokornie tolerować nie zamierzam.
          Ochlokratyczne idee zaś będę nadal tępił, ponieważ nie ma nic gorszego od
          perfidnego niewolenia ludzi dzięki wykorzystywaniu słabości ich charakterów.

          > 3. Uzasadnionej i sprowokowanej.

          Nieuzasadnionej i niesprowokowanej. Brak uzasadnienia - nie było broni C. Brak
          prowokacji - brak czynów nieprzyjaznych.
          Ale podoba mi się Twój zręczny odwrót z tego podmokłego terenu, na którym siłą
          rzeczy czujesz się niepewnie.

          > Amerykańska egzekutywa,
          > POSIADAJĄCA DEMOKRATYCZNĄ LEGITYMACJĘ, wzięła na siebie ciężar
          > odpowiedzialności za wtargnięcie własnych wojsk głębiej w terytorium innego
          > państwa, ktorego niedemokratyczny rząd miał zostać obalony i zastąpiony
          innym.

          I to jest właśnie agresja, której nie przesłania listek figowy "legimityzacji".
          Rzecz w tym, że owej "legimityzacji" udzieliła egzekutywie ludność USA, a nie
          Iraku. Na tej samej zasadzie można napisać, że III Rzesza miała uzasadniony
          powód do napaści na Polskę, tak jakby "legitymizacja" dowolnego reżimu
          uzasadniała jednocześnie łamanie prawa międzynarodowego i zwyczajowego.

          Ponadto alibi w postaci "obalenie niedemokratycznego rządu" nie jest
          przekonujące - Fidela amerykańska egzekutywa jakoś nie obaliła, choć jest
          bliżej, zaś sam stręczony towar - demokracja - niekoniecznie musi być
          oczekiwany przez przechodniów, zaczepianych nachalnie przez akwizytora w
          mundurze US-Army.

          > nie pogrążasz się czasem w fikcyjnym świecie własnego oderwania od
          politycznej
          > rzeczywistości? Bo jesli nie odpływasz tak dla fantazji, to jest to po prostu
          > groteska.

          Niestety nie, kolego. Amerykańska demotfukracja szarogęsi się nieproszona po
          całym świecie, agresję na Irak poprzedziła napaść na Jugosławię. Oczywiście w
          celu niesienia demokracji i ratowania niezagrożonych Albańców. To jest właśnie
          natręctwo jankeskiej "egzekutywy".

          > 4. Być może w niektórych krajach arabskich tak jest. Ale w innych JEST
          inaczej.

          Może tak, może nie. Wybacz, ale teraz nie uzasadniasz, ale podrzucasz fałszywą
          monetę.

          > Wróć ze swiata historycznego bądź urojonego do roku 2005.

          To znaczy gdzie konkretnie? To świata islamu, który do demotfukracji po prostu
          nie pasuje mentalnie, ideologicznie i zwyczajowo?

          > Znasz może jakis termin ogólny, ktory by opisywał nazywanie Arabów Arabusami
          a Murzynów czarnuchami

          Owszem. Rubaszność. Antypolitycznapoprawność. Szczerość. Rasizm.
          Do wyboru, do koloru.
          • nick.kertiz Re: Ryba piła 18.05.05, 04:05
            > Na to ostatnie nic nie poradzę, choć pokornie tolerować nie zamierzam.
            > Ochlokratyczne idee zaś będę nadal tępił, ponieważ nie ma nic gorszego od
            > perfidnego niewolenia ludzi dzięki wykorzystywaniu słabości ich charakterów.

            Każdy - mający swoje źródła wewnętrzne - upadek demokracji to nic innego, jak
            perfidne wykorzystanie słabości charakterów ludzi w celu ich niewolenia.

            To, że ja używam określenia "perfidne" odnosnie wykorzystania, a Ty odnośnie
            niewolenia, nie jest, wbrew pozorom, nieznaczącą różnicą. Jest różnicą
            kluczową. Nie jesteś liberałem, choć się za liberała uważasz. Jesteś
            konserwatystą - owszem. Dla mnie, liberała, komunista to taki konserwatysta,
            tylko - jakby bardziej postępowy. W istocie obaj "k" są pokrewnymi typami.

            Wyjaśnię swoje stanowisko następującą damsko-meską przypowieścią. Najpierw
            para, ktora do siebie zbytnio nie pasuje. Potem para zgrana.
            Liberał mówi do swojej kobiety, komunistki-konserwatystki: Teraz rób, co
            chcesz. Ona odpowiada z grymasem niezadowolenia: Och, ale PERFIDNIE mnie
            zniewoliłeś.
            Komunista-konserwatysta mówi do swojej kobiety, komunistki-konserwatystki:
            Teraz będziesz drukować egzemplarze czerwonej książeczki kościelnej, z regułami
            prawnymi, których możesz swobodnie przestrzegać, i to wszystkich bez wyjątku
            możesz swobodnie przestrzegać. Ona z oznakami entuzjazmu: Och tak, czuję się
            taka swobodna i wolna prawdziwą wolnością, a nie tylko zadekretowaną.


            > Nieuzasadnionej i niesprowokowanej. Brak uzasadnienia - nie było broni C.
            Brak
            > prowokacji - brak czynów nieprzyjaznych.
            > Ale podoba mi się Twój zręczny odwrót z tego podmokłego terenu, na którym
            siłą
            > rzeczy czujesz się niepewnie.

            Uzasadnionej i sprowokowanej tym, że reżim byl bardziej zbrodniczy niż inne
            reżimy (przeciez nie piszę, że bardziej niż WSZYSTKIE inne reżimy, bo takiej
            oceny mogłby dokonać chyba tylko Bóg, w którego ponoć nie wierzysz. Brak
            prawdziwych nieprzyjaznych czynów, owszem, ale przy niewątpliwym występowaniu
            nieprzyjaznych gestów. Ekipa w Waszyngtonie uznała, że inwazja bedzie na
            dłuższą metę opłacalna, ale to naturalne, natomiast nad miarę skandaliczny
            charakter ekipy w Bagdadzie był uzasadnieniem w swiecie, ktory po 11 września
            zmienił się nieodwracalnie. Brak broni chemicznej u chemicznych rzeźnikow? No
            jasne, że to trzeba było dokładniej sprawdzić na miejscu...


            > I to jest właśnie agresja, której nie przesłania listek
            figowy "legimityzacji".
            > Rzecz w tym, że owej "legimityzacji" udzieliła egzekutywie ludność USA, a nie
            > Iraku. Na tej samej zasadzie można napisać, że III Rzesza miała uzasadniony
            > powód do napaści na Polskę, tak jakby "legitymizacja" dowolnego reżimu
            > uzasadniała jednocześnie łamanie prawa międzynarodowego i zwyczajowego.
            >
            > Ponadto alibi w postaci "obalenie niedemokratycznego rządu" nie jest
            > przekonujące - Fidela amerykańska egzekutywa jakoś nie obaliła, choć jest
            > bliżej, zaś sam stręczony towar - demokracja - niekoniecznie musi być
            > oczekiwany przez przechodniów, zaczepianych nachalnie przez akwizytora w
            > mundurze US-Army.

            Częściowo odpowiedziałem wyżej. A następnie:
            Oczywiście, że tak, agresja. Polska zresztą, bo Amerykanie cały czas siedzieli
            zbrojnie w Iraku od czasu, gdy zaangażowali się w obronę napadniętego Kuwejtu.
            A kto mówi, że agresja militarna jest złem przeogromnym, że praktycznie zawsze
            jest zła? Lewacy - pacyfiści. Ludzie przyzwoici mówią, że agresja militarna z
            zasady jest zła, lecz od tej zasady moga być niestety wyjątki.


            > > nie pogrążasz się czasem w fikcyjnym świecie własnego oderwania od
            > politycznej
            > > rzeczywistości? Bo jesli nie odpływasz tak dla fantazji, to jest to po pr
            > ostu
            > > groteska.

            > Niestety nie, kolego. Amerykańska demotfukracja szarogęsi się nieproszona po
            > całym świecie, agresję na Irak poprzedziła napaść na Jugosławię. Oczywiście w
            > celu niesienia demokracji i ratowania niezagrożonych Albańców. To jest
            właśnie
            > natręctwo jankeskiej "egzekutywy".

            Rozumiem, ale mi chodziło z tym pogrążaniem i oderwaniem tylko o
            łatkę "socjaldemokratów" dla współcześnie rządzących czyli republikańskiej
            ekipy Busha juniora.


            > Może tak, może nie. Wybacz, ale teraz nie uzasadniasz, ale podrzucasz
            fałszywą
            > monetę.

            > To znaczy gdzie konkretnie? To świata islamu, który do demotfukracji po
            prostu
            > nie pasuje mentalnie, ideologicznie i zwyczajowo?

            Na to odpowiedziałem w "Popatrz Luka, świat się powoli..."


            > Owszem. Rubaszność. Antypolitycznapoprawność. Szczerość. Rasizm.
            > Do wyboru, do koloru.

            Dziękuję. Wybieram: szczerość.
            • xiazeluka Odgrzewany kotlet? 19.05.05, 11:13
              nick.kertiz napisał:

              > Każdy - mający swoje źródła wewnętrzne - upadek demokracji to nic innego, jak
              > perfidne wykorzystanie słabości charakterów ludzi w celu ich niewolenia.

              E tam. Jest odwrotnie: demokracja zawsze i wszędzie zmierza do despotyzmu,
              terroru gorszego od tego, na który można liczyć u dyktatora, ponieważ w tym
              pierwszym przypadku legitymizacją niewoli są wybory, referenda i tym podobne
              szopki; w drugim przypadku jest odwrotnie - im dłużej trwają rządy
              jedynowładcy, tym coraz bardziej są łagodniejsze.

              > Nie jesteś liberałem, choć się za liberała uważasz. Jesteś
              > konserwatystą - owszem. Dla mnie, liberała, komunista to taki konserwatysta,
              > tylko - jakby bardziej postępowy. W istocie obaj "k" są pokrewnymi typami.

              Znowuż e tam. Liberał patrzy szerzej na funkcję człowieka w organizacji
              zwierzchniej, a mając rozleglejsze horyzonty zdaje sobie sprawę, że demokracja
              wcale nie zabezpiecza praw jednostki, przeciwnie, jest chwytliwym uzasadnieniem
              ograniczania wolności; jednocześnie system polityczny waży się jego
              dolegliwością, a nie nazwą. Powiedzmy sobie szczerze - prawa polityczne nie są
              prawami człowieka, są jedynie mało wartościowym pakietem uzupełniającym w
              systemie formalnie demokratycznym. Ja, liberał, nie potrzebuję od państwa
              igrzysk (udziału w wyborach), życzę sobie jedynie, by owo państwo (stróż nocny)
              odbierając mi część wolności nie przeszkadzało mi w życiu. I dlatego
              dyktatura/monarchia/tyrania jest lepsza, ponieważ mniej kosztowna i mniej
              podatna na strajki samolubnych górników czy niedorajdów życiowych. Człowiek ma
              być wolny i suwerenny w swoich decyzjach - a w demokracji jest to niemozliwe.

              Dlatego przypowieść jest raczej niedorzeczna.

              > Uzasadnionej i sprowokowanej tym, że reżim byl bardziej zbrodniczy niż inne
              > reżimy.

              Mowa-trawa. Co to znaczy "bardziej"? Konkretnie? Wedle jakich kryteriów?
              Bardziej od KRL-D? No, tego chyba nie zechcesz potwierdzić. A skoro tak, to
              tego typu puste uzasadnienie natychmiast upada.

              > Brak
              > prawdziwych nieprzyjaznych czynów, owszem, ale przy niewątpliwym występowaniu
              > nieprzyjaznych gestów.

              A coż to znowu? Na dywaniku USA wolno jedynie klęczeć i dziękować za brak
              bombowców nad swoją stolicą? Ejże, panie prawdziwy liberale, kto tu jest
              komunistą?

              > Ekipa w Waszyngtonie uznała, że inwazja bedzie na dłuższą metę opłacalna,

              Znakomicie. Jutro Putin uzna, że inwazja na Polskę jest opłacalna na dłuższą
              metę i jej dokona - a Ty przyznasz bez mrugnięcia okiem, że miał prawo dokonać
              owej agresji. Pacta sunt servanda - ale jak widać nowoczesny liberalizm w Twoim
              wydaniu potrafi pomysłowo obejść takie konserwatywno-komunistyczne uprzedzenia.

              > Brak broni chemicznej u chemicznych rzeźnikow? No
              > jasne, że to trzeba było dokładniej sprawdzić na miejscu...

              No i? Ile lat szukają? A przed agresją różni tacy potrafili podać co do tony
              ilość saddamowych chemikaliów... Dlaczego podtrzymujesz ordynarne kłamstwo? Po
              to, by uzasadnić "skandaliczność" reżimu wąsacza z Bagdadu? Przy okazji - ile
              lat trwają poszukiwania masowych grobów kososwskich Albańców, rzekomo
              eksterminowanych na skalę masową przez zbirów tow. Miloszewicza? Liberalizm na
              opoce kłamstwa - wybacz, ale nie kupuję takiego badziewia, nawet po promocyjnej
              cenie i kredycie 0%.

              > Polska zresztą, bo Amerykanie cały czas siedzieli
              > zbrojnie w Iraku od czasu, gdy zaangażowali się w obronę napadniętego Kuwejtu.

              Nie rozumiem tego zdania - Amerykanie siedząc w Kuwejcie siedzieli jednocześnie
              w Iraku?

              > A kto mówi, że agresja militarna jest złem przeogromnym, że praktycznie
              zawsze jest zła? Lewacy - pacyfiści. Ludzie przyzwoici mówią, że agresja
              militarna z zasady jest zła, lecz od tej zasady moga być niestety wyjątki.

              Ależ oczywiście. Przecież nie potępiam wszystkich napaści, a jedynie te dwie -
              niesprowokowane, z załganym alibi jako uzasadnieniem.

              > Rozumiem, ale mi chodziło z tym pogrążaniem i oderwaniem tylko o
              > łatkę "socjaldemokratów" dla współcześnie rządzących czyli republikańskiej
              > ekipy Busha juniora.

              Busza lubię tylko z jednego powodu - Kery na jego miejscu byłby jeszcze
              bardziej na lewo.

              > Dziękuję. Wybieram: szczerość.

              Proszę uprzejmie.
      • nick.kertiz Popatrz Luka, świat się powoli cywilizuje, a archa 18.05.05, 02:54
        > 2. Ja nie "ryję" pod demokracją, lecz ją otwarcie zwalczam.


        > 4. Arabusom demokracja jest potrzebna tak samo, jak rybie rower.


        a archaiczni barbarzyńcy, tacy jak Ty, jak Daifallah Buramia i Faisal al Muslim
        i 21 pozostałych, którzy byli przeciw, powoli odchodzą w przeszłość.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11853168&a=24048908
        Trend jest bardzo wyraźny, świat arabski coraz częściej i w coraz bardziej
        jednoznaczny sposób przekonuje sie do tego wynalazku, jakim jest demokracja.
        Nawet jeżeli wybuchy entuzjazmu opisywyne w cytowanym przeze mnie (pod linkiem)
        fragmencie są opisane z przesadą, to sam przedmiot tego rzekomego lub
        autentycznego entuzjazmu (czyli decyzja władz Kuwejtu, decyzja reprezentantów
        społeczeństwa) jest tu wystarczającym dowodem. Prawidłowy kontrdowód polegałby
        na wskazaniu poważnych źródeł informujących, że wybory do półdemokratycznego
        kuwejckiego parlamentu sfałszowano. Nic takiego się nie głosi, o ile mi
        wiadomo, reprezentanci są autentycznymi reprezentantami włącznie z groteskowymi
        postaciami Fajsala al Muslima i reszty jego kompanów.

        A może i ryby zaczynają domagac się rowerów? Przynajmniej niektóre?

        Nawiasem: czwórka to wyraz lekceważenia - Arabusy, rybie mózgi, po co tym rybim
        mózgom coś tak dobrego jak demokracja, demokracja nie jest dla byle kogo,
        trzeba do tego dorosnąć. A dwójka: demokracja to nic dobrego, to byle co, dobre
        dla byle kogo.
        Jest to ewidentnie niespójne, Twoje myślenie jest tą niespójnościa obarczone.
        Ale to tylko nawiasem, bo w cytowanych powyżej fragmentach (zwłaszcza mam na
        myśli czwórkę) nie stwierdziłeś nic na tyle konkretnego, żeby nie można się
        było jakoś z tej niespojności wyślizgać.
        • xiazeluka Re: Popatrz Luka, świat się powoli cywilizuje, a 19.05.05, 11:31
          nick.kertiz napisał:

          nick.kertiz napisał:

          > a archaiczni barbarzyńcy, tacy jak Ty, jak Daifallah Buramia i Faisal al
          Muslim i 21 pozostałych, którzy byli przeciw, powoli odchodzą w przeszłość.

          Wczoraj istniało w lewie 698473 zakazów i nakazów, dziasiaj już 937849474.
          Hurra! Archaicznym wolnościowcom demokratyczni posłowie po raz kolejny utarli
          nosa.
          No dobrze - tylko co Cię w tym tak bawi, "liberale"???

          > Trend jest bardzo wyraźny, świat arabski coraz częściej i w coraz bardziej
          > jednoznaczny sposób przekonuje sie do tego wynalazku, jakim jest demokracja.

          No cóż, groźna pandemia ogarnia cały świat. Kto wie, może już w ciągu
          najbliższych lat Arabusy przekonają się do innych demokratycznych wynalazków:
          aborcji, eutanazji, opieki społecznej, walki z nietolerancją? Nawiasem piszą w
          tym widzę szansę dla Białych Ludzi - jeśli turbaniarze zachorują na
          demokratyczny nowotwór, to będą mniej groźni dla nas. Czyli - akceptowalne dla
          mnie uzasadnienie agresji na Irak jednak udało Ci się mi podsunąć.

          > (czyli decyzja władz Kuwejtu, decyzja reprezentantów społeczeństwa)

          Lepper&Sierakowska jako moi reprezentanci. Bleee...

          > jest tu wystarczającym dowodem. Prawidłowy kontrdowód polegałby
          > na wskazaniu poważnych źródeł informujących, że wybory do półdemokratycznego
          > kuwejckiego parlamentu sfałszowano.

          Entuzjazm jest dowodem? Co za bzdura, szczególnie w demokracji - na początku
          sprawowania władzy każdy rząd cieszy się większym uznaniem, niż pod koniec
          kadencji (lub kolejnej kadencji). Łaska ludu na pstrym koniu jeździ, a taki
          entuzjam "reprezentanci ludu" zapewniają zwykle najbardziej prymitywnymi
          metodami - rozdawnictwem dedykowanym paru grupom, przy jednoczesnym potajemnym
          okradaniu wszystkich innych (a finalnie - take beneficjentów łapówki).

          > Nawiasem: czwórka to wyraz lekceważenia - Arabusy, rybie mózgi, po co tym
          rybim
          > mózgom coś tak dobrego jak demokracja, demokracja nie jest dla byle kogo,
          > trzeba do tego dorosnąć.

          "Arabus nie odróżni Morza Śródziemnego od kubła wody", jak to powiedział
          kapitan Trapp, profesorze Geremek.

          > Jest to ewidentnie niespójne, Twoje myślenie jest tą niespójnościa obarczone.

          Mylny wniosek, ponieważ fałszywe zinterpretowane przesłanki. Oraz Twoje mylne
          przekonanie, że demokracja to uniwersalny system, który można przyjąć w
          dowolnym kraju, przez ludzi z dowolną mentalnością, tradycją, przekonaniami
          itd. Zgrzyt w przypadku Arabusów powodować będzie nieuchronna konfrontacja
          demotfukracji z islamem.

          > Ale to tylko nawiasem, bo w cytowanych powyżej fragmentach (zwłaszcza mam na
          > myśli czwórkę) nie stwierdziłeś nic na tyle konkretnego, żeby nie można się
          > było jakoś z tej niespojności wyślizgać.

          Nie musiałem - ponieważ niespójności tu nie ma. Czwórka odnosiła się do
          Arabusów jako grupy ludzi mentalnie nie przyjmujących demokracji - i wybory w
          Kuwejcie tej oceny nie zmieniają.
    • alf.net Re: Wyzzyyz-zrzucić Wampira z mauzzi oleum !!! 14.05.05, 02:21
      Proponuję, żebyś miernoto wyszedł na ulicę i rzucił to hasło - nawet ci
      pogotowie nie pomoże (chyba że z Łodzi smile
      • nick.kertiz Re: Wyzzyyz-zrzucić Wampira z mauzzi oleum !!! 14.05.05, 17:06
        Alf, jesteś pieskiem łańcuchowym tyranów?

        Chciałbym, żeby ludzie wyszli na ulicę, gdyby zdarzyło się jakieś nieszczęście
        i ktoś obaliłby w Polsce demokrację. Na pewno by mnie wśród nich nie zabrakło.

        Pamiętaj o jednym, jeśli jesteś w stanie to zrozumieć. Twój post na forum
        świadczy o tobie.
        • hasz0 Czy fani Piłsudskiego i Kuklińskiego sa ci sami?/n 18.05.05, 09:13
      • sen.dzia.li Re: Wyjeżdżam, 11.11.05, 08:51
        ale ja powrócę, najprawdopodobniej już za kilka tygodni.

        Bardzo możliwe, że wtedy nawet wyślę odpowiedzi na niektóre
        dawne "nieodpowiedziane" posty. Ale alfika to rzecz jasna nie dotyczy, jemu
        odpowiedziałem dostatecznie, nawet może za wiele jak na skromną alfikową postać.

        A dzisiaj świetujmy nie zapominając jednakże o winach Wampira.
    • nick.kertiz Zmartwychwstanie 26.07.05, 14:39
      Osoby szturmujące sejm bezwzględnie powinny być dożywotnio pozbawiane emerytury.

      Inaczej Wampir zmartwychwstanie.
      • nick.kertiz opis sytuacji: 26.07.05, 14:42
        sejmowa komisja polityki społecznej zdecydowała, że zarekomenduje Sejmowi
        utrzymanie obecnego systemu emerytur dla górników. Wacław Czerkawski z ZZW
        Górników w Polsce: - Skończyła się komisja, która przyjęła projekt emerytur
        górniczych. Mówiliśmy ludziom, że ustawa przyjęta i żeby ewakuować ludzi.

        [...]

        Relacja Slezaka z godz. 13.05: - "Na ul. Górnosląskiej trwa bitwa, górnicy
        rzucają czym popadnie, w tym płytami chodnikowymi. Chcą dalej walczyć. Policja
        rozbiła tłum na mniejsze grupki. Najbardziej krewkich zakuto w kajdanki, reszta
        jest rozwścieczona. Wielu górników przyjechało tylko po to by stoczyć walkę.
        Nie chcą rozmawiać z władzami. Większość górników co prawda chciała rozmów z
        parlamentarzystami, ale przewagę zdobyli ci, którym zależało na rozróbie.
        Widziałem kilkanaście osób z rozbitymi głowami, które odwoziły karetki. Kordon
        policji był jednak gęsty i karetki nie mogły dojechać na miejsce. Na miejscu są
        tylko trzy karetki , których załogi mają mnóstwo pracy. Wielu górników ma
        rozbite głowy, wielu dostało kamieniami od kolegów którzy nie dorzucili do
        policjantów. Nie widziałem jednak pijanych osób."

        Gaz łzawiący w Sejmie

        Gaz łzawiący, użyty podczas wtorkowego starcia manifestujących górników z
        policją, przedostał się do budynków sejmowych. Osoby jedzące obiad w sejmowej
        restauracji, której okna wychodzą bezpośrednio na ulicę, gdzie odbywał się
        protest, pospiesznie opuszczały salę z załzawionymi oczami. [gazeta.pl]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka