owca_czarna 05.05.05, 23:02 Widziałaś wpis? Co oni Ci zrobią?? ((((((((((((((((((((( Patience czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
d.nutka1 Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:08 owca_czarna napisała: > Widziałaś wpis? Co oni Ci zrobią?? ((((((((((((((((((((( Patience > > czarna_owca > jaki wpis? Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:11 d.nutka1 napisała: > owca_czarna napisała: > > > Widziałaś wpis? Co oni Ci zrobią?? ((((((((((((((((((((( Patience > > > > czarna_owca > > > > jaki wpis? na blogu ((((((( ale się boję o Patience ( Pati odezwij się, bo zaraz poryczę się przez monitorem czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:15 v_2 napisał: > owce to chyba beczą, nie? płaczą też: Nutko tu szukaj terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?286184 Co on teraz może zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:21 Owco, o ktory wpis chodzi? O ten Kaliskiego ? Jesli tak, niech sie w pocaluje w nos. Spoko. "Powodzenia"mu zycze Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:22 owca_czarna napisała: > Co on teraz może zrobić? Nie zastrzeli jej, spokojnie. A Patience nawet 'zarzutów nie sprecyzowała'... Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:24 allegro.con.brio napisał: > owca_czarna napisała: > > > Co on teraz może zrobić? > > Nie zastrzeli jej, spokojnie. A Patience nawet 'zarzutów nie sprecyzowała'... aż się rozbeczałam (((((((( taka ze mnie bohaterka. czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:32 Owieczko jestes kochana i przysiegam nigdy ci nie zapomne. Na spokojnie, to wcale niekoniecznie jest akcja w obronie Friszkego, bo jak allegro slusznie zauwazyl, sam ten gosc przyznal, ze 'nie sprecyzowalam". W samym tekscie oryginalnym nie ma ani jednego pomowienia o nic. Poslugiwalam sie wylacznie materialami publicznymi i na ich podstawie wyciagalam wnioski, a jeden z tych wnioskow skorygowalam z powodu majli, aczkolwiek nie musialam, bo majle to jednak nie informacja publiczna. Bylam wiec uprzejma, ze tak powiem. Natomiast sam atak chyba raczej jest za ruszenie tematu sutuacji w IPN oraz Wladzy Ludowej w komentarzach do artykulu. Tez mi moga skoczyc na bambus. Totalitaryzm sie skonczyl jakis czas temu. Niech ida do sadu, zobaczymy co ugraja. Z gory moge powiedziec ze nic, poza osmieszeniem. Jeszcze raz calusek owieczko i dzieki za ostrzezenie Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:21 To tylko pogrozka gilotynka czyli wariant Wydmuszek Czestochowski. Im sie wydaje ze wolnosc slowa w Polsce obowiazuje, pod warunkiem, ze sie o Wybitnych pisze wylacznie dobrze. A tymczasem swiat sie kreci... Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:29 patience napisała: > To tylko pogrozka gilotynka czyli wariant Wydmuszek Czestochowski. Im sie wydaj > e > ze wolnosc slowa w Polsce obowiazuje, pod warunkiem, ze sie o Wybitnych pisze > wylacznie dobrze. A tymczasem swiat sie kreci... Patience, może sfurluj sobie tę stronę ale ja jestem trzęsidlo czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
d.nutka1 Re: owieczko czarna 05.05.05, 23:33 owca_czarna napisała: > patience napisała: > > > To tylko pogrozka gilotynka czyli wariant Wydmuszek Czestochowski. Im sie > wydaj > > e > > ze wolnosc slowa w Polsce obowiazuje, pod warunkiem, ze sie o Wybitnych p > isze > > wylacznie dobrze. A tymczasem swiat sie kreci... > > Patience, może sfurluj sobie tę stronę ale ja jestem trzęsidlo > > czarna_owca > > Patience jest dorosła i wie co robi jak mała zabka staje na drodze pędzących aut to przecież wiadomo co może żabkę taką spotkać nie bój się u Hasza w ogrodzie znajdzie się miejsce i dla rozjechanej żabki i będzie tam sobie kumkać a Hasz się będzie radował Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: owieczko czarna 05.05.05, 23:41 alez ja nie mam zamiaru sie dac rozjechac))))))))) To teraz mi chyba wreszcie uwierzycie, ze ta wojna o Kubusia Puchatka byla jak najbardziej prawdziwa, co? Ale ogrodek Hasza tez jest prawdziwy, nie mowiac o przejsciu przez Morze Czerwone. Bym filozoficznie powiedziala tak, ze Miriam oglosila zamiar dolozenia wszelkich staran zeby zamknac FAQ, a tu sie jakis gosc pojawil z gilotynka ze marzy o ucieciu mojej glowy. Pomarzyc zawsze mozna... Ale doradzalabym mu raczej kubusia puchatka. Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio no i sprawa jasna 05.05.05, 23:52 > Bym filozoficznie powiedziala tak, ze Miriam > oglosila zamiar dolozenia wszelkich staran zeby zamknac FAQ, stoją za tym roztoczańskie pacyny. Kurna, cwanie to rozgryzłaś. Ja bym 100 lat myślał i bym nie wpadł. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: no i sprawa jasna 05.05.05, 23:56 Widzisz Allegro co GLOWA to nie glowa : D Buzka ( tfu, tfu ) Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: no i sprawa jasna 06.05.05, 00:10 www.artchive.com/artchive/l/leonardo/leonardo_head_body.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: no i sprawa jasna 05.05.05, 23:59 Drogi allegro, w jednej wojnie jest wiele bitew, no nie? Bitwa o Monte Casino nie miala bezposredniego zwiazku z bitwa o Normandie, ale zostaly stoczone w tej samej wojnie. Filozofujac dalej, powiem, ze FAQ zawsze byl gleboko zanurzony w realnosci i stanowil rodzaj przestrzewni symbolicznej dla tego, co sie dzieje w realu. Mysle ze wszyscy to jakos instynktownie czuli, i dlatego byl taki opor przeciwko banom i moderatorom, bo to ten obraz psuje. Luka to nazywa Zasadami przez duze Z, kto inny umowa, ale patrzac wstecz mysle ze to byl jakis instynkt, a zreszta, diabli wiedza co, w kazdym razie ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: no i sprawa jasna 06.05.05, 00:05 Ok, niezależnie od tego co teraz napisałaś, jakoś inaczej zinterpretowałem tamten post i od razu odpowiedziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: no i sprawa jasna 06.05.05, 00:15 To w takim razie przepraszam za niejasnosci, nieintencjonalnie mi wyszlo. Caly dzien pracuje i pukam w klawiature, chyba juz mam dosyc... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:36 a to dobry pomysl, juz sfurlowalam. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 00:03 patience napisała: > a to dobry pomysl, juz sfurlowalam. ja też ) czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:39 Owco,spokojnie, facet powinien sie pocalowac w pupencje. I zajac hmm....wlasnym zyciem zalozmy... rodzinnym. Jako,ze posiadam domowa wytornie skandalow mniejszych lub wiekszych, dostaje cuda poczta. Zeskanuje i Wam pokaze Albo sie poplakac ze smiechu, albo wywalic,albo zaczac sie trzasc. Poza tym wczoraj ktos przytargal wielkie grube dechy i oparl o moje drzwi. Jak wychodzilam na spacer z paniami i je otworzylam (otwieraja sie do srodka ) dostalam nimi w lepetyne Nic nowego Po 9 maja,czyli skandalu numer 79787971398 spodziewam sie calkiem lepszych numerow Wiec maszeruje jutro zamawiac i kraty i alarm A tak w ogole kocham polskie gazety i przyjazn miedzy narodami Niewazne.Powiadomie wczesniej. MaR PS. A ty jestes dobra kolezanka. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 00:02 marianna.rokita napisała: > Owco,spokojnie, facet powinien sie pocalowac w pupencje. I zajac hmm....wlasnym > > zyciem zalozmy... rodzinnym. > Jako,ze posiadam domowa wytornie skandalow mniejszych lub wiekszych, dostaje > cuda poczta. Zeskanuje i Wam pokaze Albo sie poplakac ze smiechu, albo > wywalic,albo zaczac sie trzasc. > Poza tym wczoraj ktos przytargal wielkie grube dechy i oparl o moje drzwi. Jak > wychodzilam na spacer z paniami i je otworzylam (otwieraja sie do srodka ) > dostalam nimi w lepetyne > Nic nowego > > Po 9 maja,czyli skandalu numer 79787971398 spodziewam sie calkiem lepszych > numerow Wiec maszeruje jutro zamawiac i kraty i alarm > A tak w ogole kocham polskie gazety i przyjazn miedzy narodami > Niewazne.Powiadomie wczesniej. > > MaR > > PS. A ty jestes dobra kolezanka. I tyle. Widzisz Mania, bo ja wszystko widzę w kolorze mojego runa ))))))))))))))))))))))))) czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 00:13 Nie jest tak zle, owieczko. Ten czlowiek nie odroznia nawet anonimu od pseudonimu. Tekst anonimowy to taki, ze na przyklad wysysasz sobie z palca historie o swoim sasiedzie i nastepnie go poczta wysylasz do jego zwierzchnika z pracy, najlepiej z urzedu pocztowego w innym miescie, czyli szukaj wiatru w polu. Pisanie pod pseudonimem oznacza ze autor odpowiada za to co napisal i jest jak najbardziej uchwytny. Akurat Agora by nie miala zadnych trudnosci w skontaktowaniu sie ze mna, a tym samym i policja i wszelkie mozliwe urzedy, wiec ten warunek jest spelniony. I poki nie popelnie zadnego przestepstwa, moja prywatnosc podlega ochronie, rowniez przed wydmuszkami czestochowskimi. Uszy do gory Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Allegro: 06.05.05, 00:21 Jest zasadnicze pytanie: non.tropo? czy non.kusiokan.tropo? Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: Allegro: 06.05.05, 07:24 Nie odpowiadam na pytania kogoś tak molto nadęte. Bo poco a poco? PS To andante maestoso Ci nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 07:43 patience napisała: > Tekst anonimowy to taki, ze na przyklad wysysasz sobie z palca > historie o swoim sasiedzie .... No, niekoniecznie, tekst anonimowy może bowiem zawierać jak najbardziej prawdziwe informacje. > Pisanie pod pseudonimem oznacza ze autor odpowiada za to co napisal i jes > t > jak najbardziej uchwytny. Akurat Agora by nie miala zadnych trudnosci w > skontaktowaniu sie ze mna, a tym samym i policja i wszelkie mozliwe urzedy, wie > c > ten warunek jest spelniony. I poki nie popelnie zadnego przestepstwa, moja > prywatnosc podlega ochronie, rowniez przed wydmuszkami czestochowskimi. I tu właśnie jest pułapka pisania pod pseudonimem, inaczej mówiąc anonomowości jaką daje Internet. Bo ludzie (forumowicze) często, zbyt często tego niewątpliwego komfortu nadużywają. Nie chodzi mi przy tym o teksty, które atakują jakieś zjawiska, wydarzenia czy choćby grupy osób, a o teksty w których forumowicz (lub autor bloga) podpisując sie pseudonimem atakuje kogos , kogo wymienia z nazwiska. Oczywiście jest to jego prawo, netykieta mu na to pozwala. Czasem jednak myślę, że taki forumowicz lub autor bloga atakując kogoś 'po nazwisku' powinien pisać tak, jakby miał zamiar tekst ten podpisać swoim prawdziwym nazwiskiem. Może wtedy bardziej ważyłby słowa i to nie z tchórzostwa bynajmniej. a. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 09:29 Doprawdy? > Czasem jednak myślę, że taki forumowicz lub autor bloga atakując kogoś 'po > nazwisku' powinien pisać tak, jakby miał zamiar tekst ten podpisać swoim > prawdziwym nazwiskiem. Miszczyni gruboszytych aluzji, Ado: 1. Ach, "powinien" w formie postulatywnej? Masz na mysli moj tekst moze? 2. Alez Ado. Bardzo chetnie zaczne pisac o funkcjonariuszach publicznych uzywajac ich pseudonimow, oczywiscie, jak tylko rozwiaza problem jak np. maja odebrac pobory jako "Czlonek Kolegium Grzmiaca Piesc" lub Prezes Wezowy Jezyk. I jak tylko zaczna ich uzywac. No problem 3. A poza tym dobrze sie czujesz? ) Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 11:32 patience napisała: > > Miszczyni gruboszytych aluzji, Ado: > 1. Ach, "powinien" w formie postulatywnej? Masz na mysli moj tekst moze? W moim poście nie było aluzji. Pisałam ogólnie o nadużywaniu anonimowości w sytuacjach, gdy osoba anonimowa atakuje publicznie kogoś, kogo wymienia z nazwiska. Można moją wypowiedź, skoro pisałam ogólnie, odnieść naturalnie i do Twego tekstu, który zresztą słabo znam, bo przeczytałam tylko jego część i zrezygnowałam; uznałam , że to słaby tekst i dalej nie chciało mi się czytać. > 2. Alez Ado. Bardzo chetnie zaczne pisac o funkcjonariuszach publicznych > uzywajac ich pseudonimow, oczywiscie, jak tylko rozwiaza problem jak np. maja > odebrac pobory jako "Czlonek Kolegium Grzmiaca Piesc" lub Prezes Wezowy Jezyk. > I > jak tylko zaczna ich uzywac. No problem Zdaje się, że oto usiłowałaś być dowcipna. Jeśli uważasz , że bycie dowcipnym polega na traktowaniu rozmówcy jak idioty , to tak - byłaś dowcipna. > 3. A poza tym dobrze sie czujesz? > > ) Dziękuję, czuje się doskonale, czego i Tobie zyczę, ma się rozumieć. a. > Odpowiedz Link Zgłoś
patience Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 17:40 Oczywiscie koincydencja z pomieszaniem wyrazu 'anonimowy' oraz 'pseudonim' o ciebie i tego pana z bloga jest najzupelniej przypadkowa) Niemniej to moze byc znakomity pomysl, zeby nie zaprzatac sobie nim glowy, a pytanie tobie zadac. Owoz, odpowiedzialnosc karno cywilna jest identyczna, niezaleznie od tego czy sie ktos podpisuje nazwiskiem, czy pseudonimem. O czym zdaje swietnie wiesz, ty, jak rowniez ten pan. Czyzby wiec chodzilo o odpowiedzialnoc ... pozaprawna? Na przyklad... faxik do zwierzchnika w pracy? telefonik o 4 rano z zapytaniem ktora godzina? SMSy? Szczere z was ludzie PS. Nie skasuje tego wpisu. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 18:12 patience napisała: > Oczywiscie koincydencja z pomieszaniem wyrazu 'anonimowy' oraz 'pseudonim' o > ciebie i tego pana z bloga jest najzupelniej przypadkowa) Niemniej to moze by > c > znakomity pomysl, zeby nie zaprzatac sobie nim glowy, a pytanie tobie zadac. > > Owoz, odpowiedzialnosc karno cywilna jest identyczna, niezaleznie od tego czy > sie ktos podpisuje nazwiskiem, czy pseudonimem. O czym zdaje swietnie wiesz, ty > , > jak rowniez ten pan. Czyzby wiec chodzilo o odpowiedzialnoc ... pozaprawna? Na > przyklad... faxik do zwierzchnika w pracy? telefonik o 4 rano z zapytaniem ktor > a > godzina? SMSy? > > Szczere z was ludzie > > PS. Nie skasuje tego wpisu. Patience, dziś kiedy już ochłonęłam, zastanawiam się, czy tamtem pan sobie życzył, abyś w blogu napisała swoje dane czy wysłała mu mejlem. ) czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 19:08 Ja sie usmialam. To sie nazywa "rzniecie glupka". Nagle ktos skondinad inteligenty i wyksztalcony zaczyna wypisywac teksty, z ktorych wynika, ze nie rozumie prostych norm prawnych. A do KBNu wnioski pisza, tacy to naukowcy. Ewidentnie chodzilo o to zebym sie wzburzyla i ulatwila zadanie co do presji pozaprawnej. Figa z makiem. Jest demokracja Po mojej stronie sa prawnicy Agory ktorzy kazdego wysla na drzewo, jesli sie bedzie interesowal cudzymi danymi personalnymi bez podstaw prawnych. Nie skasuje artykulu i nikt mnie nie bedzie budzil o czwartej rano z pytaniem ktora godzina) Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita :))))))))))) 06.05.05, 19:13 W sumie powinnas byc zadowolona Pat, bo ja mam telefony o 4 nad ranem w stylu : "ile laska" ? "juz do ciebie jade na laseczke" " kotek mozliwy analek?" - po tym jak pewien jegomosc o medialnym ryju poumieszczal w necie ogloszenia : )))))) A tu tylko "ktora godzina". Ehh rozczarowalam sie Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 19:47 Przykro mi jestem rozczarowana Nawet bardzo.Spodziewalam sie czegos lepszego. Tja... o czwartej spisz. Rozumiem,ze o 5,30 mozna spytac : katorij czjas ? ))))))))))))))))) Ale powaznie, jestem ciekawa skad ta osoba ma twoj numer.Masz zastrzezony ? Zreszta to, czy jest zastrzezony, czy nie, nie jest istotne. Jest to absolutnie "zalatwialne" w 10 min. PS. Wejdz na skrzynke na moment. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 19:57 Dzieki, ale niepotrzebne. Problem juz zalatwiony. Jestem spokojny czlowiek i mam zimna krew. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 20:26 patience napisała: > O czwartej rano to ja spie i kto to mówi )) już nie śpisz, czy jeszcze nie śpisz? czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 20:34 hehe. No fakt... Ale kontakty ze swiatem zewnetrznym o tej porze to jednak wstrzas Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 20:42 patience napisała: > hehe. No fakt... Ale kontakty ze swiatem zewnetrznym o tej porze to jednak wstr > zas Taki wstrząs rzadko przechodzę, bo spię o tej porze. Patience, napisałaś: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23541787&a=23582042 ten problem jest załatwiony bo załatwiony, czy załatwiony bo masz zimną krew. Wolałabym to pierwsze czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 20:52 Jedno i drugie Na pytanie o godzine odpowiedzialam ze stoickim spokojem, ze czwarta minut 7 i ze jutro o tej porze bede miala wylaczony telefon. A drugie tez zalatwione, mysle ze wszyscy ochloneli, sprowadzili sytuacje do wlasciwych rozmiarow, czyli odleglych od katastrofy narodowej, i mozna sie zajac czyms innym. Zreszta w tym celu puscilam nawet watek o Sucharskim. Ten fragment o "zamilczaniu na smierc" to z drf ktory w wywiadzie dla Polonii o 68 powiedzial, ze 68 to nie tylko warszawa ale tez inne osrodki akademickie i ze to niedobrze, ze taka jest mala wiedza w spoleczenstwie na ten temat. To sie faktycznie ma jakos bardzo bezposrednio do pytania o wspolczesna swiadomosc polityczna i z czego sie ona sklada. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 21:18 patience napisała: > Ten fragment o > "zamilczaniu na smierc" to z drf ktory w wywiadzie dla Polonii o 68 powiedzial, > ze 68 to nie tylko warszawa ale tez inne osrodki akademickie i ze to niedobrze, > ze taka jest mala wiedza w spoleczenstwie na ten temat. Patience, po prostu o tym się nie mówi. A dlaczego? Nie wiem. Gdyby nie to, że mogę posiedzieć troche w necie też bym o wielu rzeczach nie wiedziała. Nawet gdybym chciala o cos zapytać, to obawiam się, że zaraz ktoś wyskoczy ze stwierdzeniem: "Owca ma w głowie nie mózg tylko pompony" ))) czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 21:22 Moze to jakis bezwlad? Ja tez nie wiem, ta strona z Sucharskim wpadla mi w rece przypadkowo, bo szukalam akurat czegos innego w necie. Historycy od dawna wiedza jak to na westerplatte bylo, ale jak sie pomysli o tych ulicach, fragmentach podrecznikow, ilosci poprawek, jakie by trzeba bylo zrobic... Moze po prostu nikomu sie nie chce? I tak juz zostanie, mimo ze prawda historyczna jest inna? Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 18:25 Nie, Patience, nie jestem fantastyczna. Bo gdybym była, to zapewne zrozumiałabym, dlaczego mnie ''koincydujesz'' z jakimś panem, telefonami, faksami... Nie rozumiem. Nie jestem panem, nie ''wykonuję'' faksów, telefonów itp ... Odkąd jestem na tym portalu pisuję zawsze pod jednym nikiem: ada08. Zawsze. Na każdym forum. I pocztą też. Nawet nie jest mi przykro, że mnie podejrzewasz o jakieś świństwa. Trochę tylko się domyślam, że miałaś ostatnio różne przejścia w związku z Twym tekstem. Ale to nie ze mną. Zdrowia życzę. a. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 18:41 ada08 napisała: > tekstem. Ale to nie ze mną. > A gdzie "takie numery" i "Bruner", ja się natychmiast zapytuję? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 19:09 Dziekuje ado, za zyczenia zdrowia. Ja tobie za to rozumu zycze Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 19:25 patience napisała: > Dziekuje ado, za zyczenia zdrowia. Ja tobie za to rozumu zycze Dziękuję, Patience, za życzenie mi rozumu. Rozumu nigdy za dużo. Zatem i ja Tobie życzę rozumu. A takoż i zdrowia. Przede wszystkim. I spokoju. I mniej (skoro nie można wcale) paranoicznej podejrzliwości. Bo już , dalibóg, strach się do Ciebie bez oklasków i duserów odezwać, by nie być podejrzaną o jakieś wraże intencje, knowania, a nawet inną płeć. Pozdrawiam. a. Odpowiedz Link Zgłoś
perla Znakiem tego Ady też nie ma? 06.05.05, 21:20 Ostatecznie Kretyn52 może uważać sobie, że ja nie istnieję, tylko Miriam pisuje pod nickiem "perła". Wiadomo, to Kretyn jest. Ale żeby Ada tłumaczyć musiała się, że ona to Ada jest, i jako taka istnieje, to już dziwy jakieś są. Lub oznaka, iż Kretyństwo52 zaraźliwe jest. Cóż, przestrzegałem Paciente właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Wyjaśniam autorytatywnie 06.05.05, 18:45 Blogi to poniekąd nowa forma listów od czytelników podpisanych "nazwisko i adres znane redakcji". Z zastrzezeniami Ady ja bym się zgodził, gdyby dotyczyły osoby w 100% prywatnej. Ten pan o którym Patience pisze to osoba nader publiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Wyjaśniam autorytatywnie 06.05.05, 19:33 Otoz to, otoz to... A poza tym jesli chodzi o odpowiedzialnosc cywilno karna (i nie tylko) przy pisaniu publicystyki politycznej, to ktos pisujacy poza oficjalnym systemem mediow ma nawet wiekszy, a nie mniejszy, miecz wiszacy nad glowa. Z tego prostego powodu, ze nie istnieje zadna redakcja i redakcyjni prawnicy, ktorzy w razie czego za ciebie pojda do sadu. Tu wszystko sie odbywa osobiscie. Tak samo jak ewentualne obelgi czy donosy nie docieraja na biurko redakcyjnej sekretarki, ktora je wyrzuca do kosza na smieci, w ogole nie denerwujac dziennikarza, tylko bezposrednio do mnie. I to o kazdej porze dnia i nocy. To samo jesli chodzi o zakulisowe presje, faxy do pracodawcow, przysylanie 'najlepszych kolegow' z wizyta do domu, zeby ci udzielili 'porady', z czystej zyczliwosci rzecz jasna. Polska demokracja jaka jest, kazdy widzi. System, w ktorym czlowiek chcacy mi dokuczyc, musi najpierw udowodnic ze naruszylam jakiekolwiek normy prawne, nie chroni mnie przed prawem. Z punktu widzenia Agory jestem osiagalna w ciagu pol godziny od zgloszenia zapotrzebowania na moja osobe. Ale ten system chroni mnie przed dokuczaniem i rozmaitymi formami presji pozaprawnej. I bardzo dobrze. A poza tym jeszcze jedna rzecz powiem, ze na przyklad w tym tekscie o gilotynach przejechalam sie po rednaczu jak po burej kobyle. Terra wisi na serwerze bedacym wlasnoscia Agory. Gdyby chcieli, to by mogli zamknac mi strone w 5 sekund. Co nie tyle swiadczy dobrze o Agorze - uwazam, ze na tym wlasnie polega normalnosc - co jakby ukazuje w odpowiednim swietle te rozne wydmuszki usilujace zatykac gebe komus kto sie osmieli skrytykowac. A poza tym przejrzalam jeszcze raz ten tekst i samo slawetne sprawozdanie zarzadu. Stwierdzilam, ze insynuacje sa, owszem, ale w tekscie tego sprawozdania. Qrwa, co roku sam piszesz o granty, nie? Kwota 100.000 zlotych to w watrunkach polskich duzo, cala nauka piszczy z przeglodzenia. A tu jakis pisarz sprawozdan pisze, ze najpierw tego granta dostali, a potem sie 'okazalo' ze stowarzyszenie to nie placowka naukowo badawcza. To co, wczesniej nikt tego nie zauwazyl, ani po stronie grantodawcy, ani po stronie grantobiorcy? A gdybys ty napisal wniosek nie spelniajacy wymogow formalnych, to gdzie by taki wniosek wyladowal? W koszu na smieci, nie? To sa jak najbardziej uprawnione pytania i nie sa zadna insynuacja tylko zupelnie naturalne zdziwienie. Jak rozumiem z pozniejszej wymiany majlowej wynika, ze to nie byl zaden przekret tylko jakas sytuacja nieszczesliwie opisana. No ale skoro sie wystepuje po granty, to by sie moglo nauczyc pisac sprawozdania, szczegolnie, jesli ida do publikacji. Pretensje do mnie? A z jakiej racji. Do tego te pytanka o nazwisko, ktore osobiscie odebralam jako pogrozke, ze mam artykul zdjac. Nie zdejme. Ich sprawozdanie tez sfurlowalam. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g NAWET Adzie 08 zdarza sie nie miec racji 06.05.05, 19:38 Nawet osobie tak bliskiej ideału, jak ona. No one is pertfect. Even Ada. Co nie zmienia faktu, że Adzie racji nie miec zdarza się niezmiernie rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Wyjaśniam autorytatywnie 06.05.05, 19:45 patience napisała: > sprawozdania. Qrwa, co roku sam piszesz o granty, nie? O ten mój zasadniczy grant piszę co trzy lata, żeby byc w 100% zgodzie z prawdą. Teraz go dostałem po raz czwartyy jako PI, a po raz siódmy, wliczając, jak byłem co-PI. Ale proposal zawsze ja pisałem. Pisze równiez o jakies pomniejsze granty, wiec w sumie nieco czesciej, niz raz na trzy lata. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Wyjaśniam autorytatywnie 06.05.05, 20:00 A w ogole to gratulacje za ten ostatni. Jako PI? Niezle, niezle, psorze)) Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Też nie do końca 06.05.05, 20:51 t0g napisał: > Z zastrzezeniami Ady ja bym się zgodził, > gdyby dotyczyły osoby w 100% prywatnej. Też nie do końca. Przypuśćmy, że sobie na forumowej platformie dyskutuję jako pseudonim, czyli nick z innym pseudonimem. Wymieniamy sobie różne uprzejmości, aż tu raptem mój vis-a-vis, zbulwersowany jakimś moim sądem, podpisuje się imieniem i nazwiskiem, tytulaturą i np. telefonem. I niedwuznacznie oczekuje ode mnie tego samego. To co ja wtedy robię, nie mając ochoty na upublicznienie? Mówię mu to samo, co powiedział poseł Zdrojewski i nadal podpisuję to nickiem, co najwyżej sobię pomyślę "ot, frajer" i oddalam się od kompa zachwycając się czystością mego sumienia. > Ten pan o którym Patience pisze to osoba nader publiczna. Jak najbardziej. A osobom publicznym przysługują pewne przywileje, w tym i ten, że mogę sobie osoby działalność publiczną poddać druzgocącej krytyce, pisząc sobie spod nicka (rzecz jasna trzymając się pewnych granic). _____________________________ "Bóg. Ojczyzna. Honorarium." Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Też nie do końca 06.05.05, 20:58 > że mogę sobie osoby działalność publiczną poddać druzgocącej krytyce, pisząc > sobie spod nicka (rzecz jasna trzymając się pewnych granic). Tylko ze osoby publiczne maja na ten temat inna opinie. A jak pokazuje historia Wydmuszka Czestochowskiego, w Polsce jest mozliwa sytuacja przesluchania kilkunastu forumowiczow bo maja zla opinie na temat prezydenckich planow dotyczacych rozbudowy ulic czy cos w tym rodzaju. Polska to Bandustan prawny. Nawet jesli szef czestochowskiej policji jest najlepszym kolega czestochowskiego prezydenta, to i tak powinien byl odmowic. Republika kolesi. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Też nie do końca 06.05.05, 21:02 jaceq napisał: > > t0g napisał: > > Z zastrzezeniami Ady ja bym się zgodził, > > gdyby dotyczyły osoby w 100% prywatnej. > > Też nie do końca. Przypuśćmy, że sobie na forumowej platformie dyskutuję jako > pseudonim, czyli nick z innym pseudonimem. Wymieniamy sobie różne uprzejmości, > aż tu raptem mój vis-a-vis, zbulwersowany jakimś moim sądem, podpisuje się > imieniem i nazwiskiem, tytulaturą i np. telefonem. I niedwuznacznie oczekuje > ode mnie tego samego. To co ja wtedy robię, nie mając ochoty na upublicznienie? > > Mówię mu to samo, co powiedział poseł Zdrojewski i nadal podpisuję to nickiem, > co najwyżej sobię pomyślę "ot, frajer" i oddalam się od kompa zachwycając się > czystością mego sumienia. > > > Ten pan o którym Patience pisze to osoba nader publiczna. > > Jak najbardziej. A osobom publicznym przysługują pewne przywileje, w tym i ten, > > że mogę sobie osoby działalność publiczną poddać druzgocącej krytyce, pisząc > sobie spod nicka (rzecz jasna trzymając się pewnych granic). > > _____________________________ > "Bóg. Ojczyzna. Honorarium." tu byla podobna sytuacją. Tylko to nie osoba opisywana przez Patience się odezwała ale sekretarz. Pan B.K przedstawił się i domagał tego samego od Patience. Dziś, gdy juz opadły moje emocje zastanowiłam się, czy ten pan nie powinien (jeżeli juz chciał się pochwalić kim jest) napisać do Patience mejla. Bo rzeczywiście, mój krzyk PATIENCEEEEEEE wynikał, ze strachu, odbrałam jego wpis jako: bój się mnie, bo ja jestem ktoś_tam. czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Też nie do końca 06.05.05, 21:09 Wydaje mi sie ze wlasciwa reakcja powinno byc "faktycznie, do naszego sprawozdania zakradl sie blad, przepraszamy i dziekujemy za zwrocenie uwagi", szczegolnie, ze widac po moich wpisach w komentarzach, ze sie wykazywalam dobra wola. A tutaj mamy do czynienia z zawodnikiem, ktory sam nie poczuwa sie do zadnej odpowiedzialnosci za opublikowane przez siebie slowo, natomiast probuje straszyc kogos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Też nie do końca 06.05.05, 21:40 owca_czarna napisała: > czy ten pan nie > powinien (jeżeli juz chciał się pochwalić kim jest) napisać do Patience mejla. Może nie wie, jak to zrobić (tj. napisać mejla)? A jeżeli "już chciał się pochwalić", to co Mu za pożytek z chwalenia się w jednym mejlu? Niech świat zobaczy... A tak poważniej: uważam, że ten Pan zabrał po prostu głos w dyskusji na blogu, a że powiedział tyle, co powiedział, to widocznie nie miał więcej nic do powiedzenia. > odbrałam jego wpis jako: bój się mnie, bo ja jestem ktoś_tam. Bez przesady. Jeżeli już nawet, to co z tego? Dokładnie nic i albo osoba publiczna zdaje sobie sprawę ze swej delikatnej pozycji, albo osoba kończy jak ten Częstochowski Buc. "Lwprezydentowi" nawrzucali tu (na GW) ile wlazło, słusznie i niesłusznie i się (chyba?) nie obraził. Niech się np. Adam Halber obrazi na mnie, że go publicznie nazwę "ch...pisarzem". _____________________________ "Bóg. Ojczyzna. Honorarium." Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Też nie do końca 06.05.05, 22:18 > (tj. napisać mejla) mejla może tylko wysłać??? )) No, ale wiemy o co chodzi)))) > A tak poważniej: uważam, że ten Pan zabrał po prostu głos w dyskusji na blogu, > a że powiedział tyle, co powiedział, to widocznie nie miał więcej nic do > powiedzenia. mocny był ten pan, miał do powiedzenia tyllo co ja, treści w trzech linijkach. )) Jaceq, widzę, że większość forumowiczów jest zahartowana, nie to co ja i podniosłam dlatego larum ( A z drugiej strony przekonaliśmy się, że ludzie czytają blogi. Tym samym mamy odpowiedż na pytanie Perły forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23586652 czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Owca, wez pomponem sie huknij 06.05.05, 23:01 a drugim Jaceqa. Pacjentka publicznie zarzucila facetowi - o krysztalowej okazalo sie uczciwosci - jakies przekrety. Na to zareagowal jego wspolpracownik. Oburzony. I bardzo dobrze, ze zareagowal i sprzeciwil sie nieuzasadnionemu, anonimowemu opluwaniu. Zrobil cos zlego? Nad czym Wy tak wydziwiacie? Przyzwoite zachowania wzbudzaja wydziwania i szyderstwa. A skryte opluwanie - podziw. Co za czasy, qrde... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Gwoli scislosci... 07.05.05, 00:01 Gwoli scislosci, poki co, to sie okazalo tylko tyle, ze to ja mam krysztalowo dobra wole. Albowiem w dowodach rzeczowych znajduje sie wylacznie niejasne sprawozdanie roczne, oraz goloslowne protesty, w ktorych tresc uwierzylam dlatego, ze jestem krysztalowy czlowiek z krysztalowa wiara w dobra wole w innych ludzi, jak powszechnie wiadomo. A ty sceptyku coraz bardziej podazasz w kierunku michnikoidowego mohera, to jest takiego, ktory - jak ci od sprawozdania - nie poczuwaja sie do odpowiedzialnosci za slowo wlasne, a probuja sie domagac nadodpowiedzialnosci od innych. Zwracam ci tez uprzejmie uwage, ze o tej krysztalowej uczciwosci niejakiego K. to z moich ust wiesz, a nie z jego sprawozdania, bo ze sprawozdania to rozne wnioski mozna wyciagac. A ja owo wyciaganie naciagam, bo wierze w to, ze ludzie sa z natury dobrzy, no nie? Goloslownie i bezpodstawnie wyciagam i naciagam te krysztaly. Totez z tego wszystkiego wnioski sa dwa: jak zaczynasz nadawac o dowodach, to zwaz, kto je przedstawia, bo sie mozesz osmieszyc. A drugi wniosek to odpowiedz na pytanie, czym sie rozni michnikoid od michnika? Odpowiedz brzmi: ano tym, ze kopia jest zawsze gorsza od oryginalu... Cztery nochalki: ) ) ) :0) Odpowiedz Link Zgłoś
perla Re: Gwoli scislosci... 07.05.05, 00:17 patience napisała: > Cztery nochalki: > ) ) ) :0) ten ostatni jakiś zdeformowany jest. Czyzby Kretyn52 po nochalu dostał w końcu? Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Re: Gwoli scislosci... 07.05.05, 00:21 Pacjentka, ja ten Twoj blog jeno przeskanowalem wzrokiem, szukajac jakichs konkluzji. I wydalo mi sie, ze cos na Friszkego nagadalas, a potem sie z tego wycofalas. No i OK. Do tej pory jest normalnie. Ale jak potem zaczelas atmosfere smiertelnego zagrozenia wokol siebie siac, owca wykazujac dojrzalosc emocjonalna przedszkolaka zaczela z przerazenia beczec, "godne nicki" zaczely na tego faceta, co wzial w obrone Friszkego, jechac - to zrobila sie w sumie, jak to sie teraz mowi, żenada. I na temat tej żenady jeno pisze. Choc jest mi troche niewygodnie, bo moherowy beret zsuwa sie na oczy i klawiature mi zaslania. PS. Ostatni, czwarty nochalek jakby inny troche. A moze beret mi zaslania. Nie wiem, dobrze nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Gwoli scislosci... 07.05.05, 00:33 sceptyk napisała: > owca wykazujac dojrzalosc emocjonalna przedszkolaka zaczela z przerazenia > beczec, a kto Ci kazał wlazić do tego wątku, co? Do Ciebie było napisane? Patience wołałam, a nie Ciebie! Ciekawskie jajo. Ulżyłeś sobie juz na owcy, to papapapapapa. I wyrzuć z klawiaturu l litry "o" "w" "c" "a" - najlepiej plinikiem do paznokci same wyskoczą. czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Tak juz mam 07.05.05, 00:37 ze jak slysze wrzask "Ratunkuuuuuuu" (badz podobnie), to pedze z pomoca. PS. Co to znaczy "ulzyc sobie na owcy"? Czy ja goral jaki, albo co? 2. Literki o.w.c.a juz wyrzucilem. Same wyskoczyly. Pisze z pamieci. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Tak juz mam 07.05.05, 00:53 sceptyk napisała: > ze jak slysze wrzask "Ratunkuuuuuuu" (badz podobnie), to pedze z pomoca. to trzeba było udzielić wsparcia duchowego Patience, a nie uprawiać dywersje i kazać mi lać pomponami jaceq`a ) > PS. Co to znaczy "ulzyc sobie na owcy"? Czy ja goral jaki, albo co? to zalezy jakie ma się skojarzenia, hehehe. Ja takich nie miałam. Jak ktos z kogoś się naigrywa takiego zwrotu sie używa, ale przecież Ty wiesz, głupi nie jesteś 2. Literki o.w.c.a juz wyrzucilem. Same wyskoczyly. Pisze z pamieci to dobrze, cieszę się. A kiedy mam Ci pompony oddać, tyś przecież bywaszy Antyk52? czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Opinie sa podzielone 07.05.05, 18:52 owca_czarna napisała: > A kiedy mam Ci pompony oddać, tyś przecież bywaszy Antyk 52? > Owszem, Krzys52 jest przekonany, ze to ja. Ale, np. Gretshen wcale tak nie uwaza. Podobnie lisek_spryciula. Ten ostatni podejrzewa o to misia_bambule. Nie wiem co sadzi o tym wszystkim Kretyn. A pompony dokladnie wypierz przed oddaniem. I zdezynfekuj. Nie jestem pewien czy Pani Marianna nie miala ich w swych rekach. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Opinie sa podzielone 07.05.05, 20:30 sceptyk napisała: > owca_czarna napisała: > A pompony dokladnie wypierz przed oddaniem. I zdezynfekuj. Nie jestem pewien > czy Pani Marianna nie miala ich w swych rekach. Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie Marianna, a gdzie ja? hehehe Sceptyku, rozmysliłam się, nie oddam Ci tych frędzli. Poza tym nie mam czasu na przepierki, bo pochłonęła mnie lektura forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23615357 czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Alez droga Owco_w_paski 07.05.05, 20:53 Nie sledze zbyt dokladnie FAq, ale odnosze wrazenie, ze wymienilas juz z Pania Marianna z 1000 postow. Stad me zaniepokojenie stanem pomponow. Porownanie zatem Waszych relacji do tej miedzy Rzymem a Krymem uwazam za nieuzasadnione. PS. Jak czytasz Pacjentke, to uwazaj. Ona lubi niewinnym panienkom kit czasem wciskac. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Alez droga Owco_w_paski 07.05.05, 21:09 sceptyk napisała: > Nie sledze zbyt dokladnie FAq, ale odnosze wrazenie, ze wymienilas juz z Pania > Marianna z 1000 postow. Stad me zaniepokojenie stanem pomponow. to mi zabiłeś ćwieka, bo teraz zastanawiam się czy ja w ogóle napisalam na tym forum 1000 postów? > Ona lubi niewinnym panienkom kit czasem wciskac. ))))))))))))))))))))))))))) czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Owca, wez pomponem sie huknij 07.05.05, 22:08 sceptyk napisała: > a drugim Jaceqa. Obawiam się nieszczerze, że Twój sceptycycm, Sceptyk, nieco za płytko usadowiony jest. To ja Ci (tym razem szczerze) poradzę, Sceptyk: zaczekaj Ty jakieś 3 - 4 tygodnie, może nawet i miesiące (ale nie lata) i na początek maja wspomnij, gdy będziesz, Sceptyk, pisał(a) o Friszkem i na nim ch.. wieszał(a). Tak mi się coś głupio wydaje, że nastąpi to właśnie. Przepraszam za perlistą składnię. Ukłony. _____________________________ "Bóg. Ojczyzna. Honorarium." Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Tytul "Nieustraszonego bojownika Forum Nr 2" 06.05.05, 20:53 proponuje nadac Pacjentce. Cel spiskow, przesladowana wraz z Kretynem, nie poddaje sie (paranoi), ale bezkompromisowo walczy o lepsze jutro dla nas wszystkich. A tych przesladowan to maja bogata historie, ho, ho. Igraja ze swym zyciem na kazdym kroku, demaskujac niegodziwosci tego swiata (poza SLD). Poczytajcie sobie ich wpisy. Tylko nadzwyczajnej odwadze, polaczonej z roztropnoscia oraz przebiegloscia mozemy zawdzieczac, ze wciaz sa wsrod nas. PS. Uwazam za ostatniego chama i prowokatora tego faceta, ktory nie dosc, ze podpisal sie swoim nazwiskiem, to jeszcze od Pacjentki zazadal, aby zarzuty udokumentowala. Wygladal mi swym bezczelnym pisaniem na katola. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tytul "Nieustraszonego bojownika Forum Nr 2" 06.05.05, 21:01 hehe sceptyk sie ozywil) Zarzuty? Mozesz sprecyzowac ktorych zarzutow nie udokumentowalam, oraz pod czyim adresem? Zdaje sie, ze w tresci artykulu podalam linka do sprawozdania tejze organizacji, nieprawdaz? To za malo? Mam ci wyslac kopie faxem? Masz nochalka ) Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Re: Tytul "Nieustraszonego bojownika Forum Nr 2" 06.05.05, 21:12 Przeciez to jest jakas szajba, aby dorabiac sobie legende martyrologiczna na Forum. Pisanie Twoje zauwazalne jest jako komarek na Mazurach. Lub jego bzdzinka. Przeciez nie pierwszy raz podnosisz larum. Kiedys cos sie rozpisywalas, ze Vist Cie mial glanowac, potem znow jakies ataki widzialas, w przerwach wspierasz Kretyna w nonsensownych, paranoicznych oskarzeniach o spiski. Przeciez to jest nienormalne. Dowartosciujcie sie w inny sposob. Masz dwa wytrzeszcze, jeden dla Bojownika nr 1, a drugi - dla nr 2. )) )) PS. Oskarzenia przychodza Ci zreszta bardzo latwo. Zwlaszcza ludzi z prawej strony sceny politycznej. Przypomnij sobie jakie ero-brednie o ks. Jankowskim wypisywalas. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tytul "Nieustraszonego bojownika Forum Nr 2" 06.05.05, 21:17 No tu sie z toba absolutnie zgadzam. Dorabianie martyrologii to szajba. Dlatego zapytam cie, bo zdaje sie ze wlasnie mi zaczales dorabiac martyrologie, sadzac po tytule twojego postu: jak bardzo jestes szajbniety? A teraz masz dwa nochalki: ) ) Odpowiedz Link Zgłoś
perla Bojownikom to i order należy się 06.05.05, 21:23 Order Kretyna52 klasy VI na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Kwietne nieboszczyki, opuszczam ten watek 06.05.05, 21:27 Widze ze sie tu zapach mogilny zaczal unosic. Nie rozmawiam z zombie. ) ) ) Odpowiedz Link Zgłoś