Dodaj do ulubionych

PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!!

05.05.05, 23:02
Widziałaś wpis? Co oni Ci zrobią?? sad((((((((((((((((((((( Patience sad

czarna_owca
Obserwuj wątek
    • d.nutka1 Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:08
      owca_czarna napisała:

      > Widziałaś wpis? Co oni Ci zrobią?? sad((((((((((((((((((((( Patience sad
      >
      > czarna_owca
      >

      jaki wpis?
      • owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:11
        d.nutka1 napisała:

        > owca_czarna napisała:
        >
        > > Widziałaś wpis? Co oni Ci zrobią?? sad((((((((((((((((((((( Patience sad
        > >
        > > czarna_owca
        > >
        >
        > jaki wpis?

        na blogu sad((((((( ale się boję o Patience sad( Pati odezwij się, bo zaraz
        poryczę się przez monitorem

        czarna_owca
        • v_2 Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:13
          owce to chyba beczą, nie?
          • owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:15
            v_2 napisał:

            > owce to chyba beczą, nie?

            płaczą też:

            Nutko tu szukaj terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?286184

            Co on teraz może zrobić?
            • marianna.rokita Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:21
              Owco, o ktory wpis chodzi?
              O ten Kaliskiego ?
              Jesli tak, niech sie w pocaluje w nos. Spoko.
              "Powodzenia"mu zycze big_grin
            • allegro.con.brio Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:22
              owca_czarna napisała:

              > Co on teraz może zrobić?

              Nie zastrzeli jej, spokojnie. A Patience nawet 'zarzutów nie sprecyzowała'...
              • owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:24
                allegro.con.brio napisał:

                > owca_czarna napisała:
                >
                > > Co on teraz może zrobić?
                >
                > Nie zastrzeli jej, spokojnie. A Patience nawet 'zarzutów nie sprecyzowała'...

                aż się rozbeczałam sad(((((((( taka ze mnie bohaterka.

                czarna_owca
                • patience Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:32
                  Owieczko jestes kochana i przysiegam nigdy ci nie zapomne.

                  Na spokojnie, to wcale niekoniecznie jest akcja w obronie Friszkego, bo jak
                  allegro slusznie zauwazyl, sam ten gosc przyznal, ze 'nie sprecyzowalam". W
                  samym tekscie oryginalnym nie ma ani jednego pomowienia o nic. Poslugiwalam sie
                  wylacznie materialami publicznymi i na ich podstawie wyciagalam wnioski, a jeden
                  z tych wnioskow skorygowalam z powodu majli, aczkolwiek nie musialam, bo majle
                  to jednak nie informacja publiczna. Bylam wiec uprzejma, ze tak powiem.
                  Natomiast sam atak chyba raczej jest za ruszenie tematu sutuacji w IPN oraz
                  Wladzy Ludowej w komentarzach do artykulu. Tez mi moga skoczyc na bambus.
                  Totalitaryzm sie skonczyl jakis czas temu. Niech ida do sadu, zobaczymy co
                  ugraja. Z gory moge powiedziec ze nic, poza osmieszeniem.

                  Jeszcze raz calusek owieczko i dzieki za ostrzezeniesmile
    • patience Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:21
      To tylko pogrozka gilotynka czyli wariant Wydmuszek Czestochowski. Im sie wydaje
      ze wolnosc slowa w Polsce obowiazuje, pod warunkiem, ze sie o Wybitnych pisze
      wylacznie dobrze. A tymczasem swiat sie kreci...wink
      • owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:29
        patience napisała:

        > To tylko pogrozka gilotynka czyli wariant Wydmuszek Czestochowski. Im sie wydaj
        > e
        > ze wolnosc slowa w Polsce obowiazuje, pod warunkiem, ze sie o Wybitnych pisze
        > wylacznie dobrze. A tymczasem swiat sie kreci...wink

        Patience, może sfurluj sobie tę stronę sad ale ja jestem trzęsidlo

        czarna_owca
        • d.nutka1 Re: owieczko czarna 05.05.05, 23:33
          owca_czarna napisała:

          > patience napisała:
          >
          > > To tylko pogrozka gilotynka czyli wariant Wydmuszek Czestochowski. Im sie
          > wydaj
          > > e
          > > ze wolnosc slowa w Polsce obowiazuje, pod warunkiem, ze sie o Wybitnych p
          > isze
          > > wylacznie dobrze. A tymczasem swiat sie kreci...wink
          >
          > Patience, może sfurluj sobie tę stronę sad ale ja jestem trzęsidlo
          >
          > czarna_owca
          >
          >

          Patience jest dorosła i wie co robi
          jak mała zabka staje na drodze pędzących aut to przecież wiadomo co może żabkę
          taką spotkać
          nie bój się
          u Hasza w ogrodzie znajdzie się miejsce i dla rozjechanej żabki
          i będzie tam sobie kumkać a Hasz się będzie radował smile
          • patience Re: owieczko czarna 05.05.05, 23:41
            alez ja nie mam zamiaru sie dac rozjechacsmile)))))))))
            To teraz mi chyba wreszcie uwierzycie, ze ta wojna o Kubusia Puchatka byla jak
            najbardziej prawdziwa, co? Ale ogrodek Hasza tez jest prawdziwy, nie mowiac o
            przejsciu przez Morze Czerwone. Bym filozoficznie powiedziala tak, ze Miriam
            oglosila zamiar dolozenia wszelkich staran zeby zamknac FAQ, a tu sie jakis gosc
            pojawil z gilotynka ze marzy o ucieciu mojej glowy. Pomarzyc zawsze mozna... Ale
            doradzalabym mu raczej kubusia puchatka.
            • allegro.con.brio no i sprawa jasna 05.05.05, 23:52
              > Bym filozoficznie powiedziala tak, ze Miriam
              > oglosila zamiar dolozenia wszelkich staran zeby zamknac FAQ,

              stoją za tym roztoczańskie pacyny. Kurna, cwanie to rozgryzłaś. Ja bym 100 lat
              myślał i bym nie wpadł.
              • marianna.rokita Re: no i sprawa jasna 05.05.05, 23:56
                Widzisz Allegro co GLOWA to nie glowa : D

                Buzkasmile ( tfu, tfu big_grin )
                • allegro.con.brio Re: no i sprawa jasna 06.05.05, 00:10
                  www.artchive.com/artchive/l/leonardo/leonardo_head_body.jpg
              • patience Re: no i sprawa jasna 05.05.05, 23:59
                Drogi allegro, w jednej wojnie jest wiele bitew, no nie? Bitwa o Monte Casino
                nie miala bezposredniego zwiazku z bitwa o Normandie, ale zostaly stoczone w tej
                samej wojnie. Filozofujac dalej, powiem, ze FAQ zawsze byl gleboko zanurzony w
                realnosci i stanowil rodzaj przestrzewni symbolicznej dla tego, co sie dzieje w
                realu. Mysle ze wszyscy to jakos instynktownie czuli, i dlatego byl taki opor
                przeciwko banom i moderatorom, bo to ten obraz psuje. Luka to nazywa Zasadami
                przez duze Z, kto inny umowa, ale patrzac wstecz mysle ze to byl jakis instynkt,
                a zreszta, diabli wiedza co, w kazdym razie ciekawe.
                • allegro.con.brio Re: no i sprawa jasna 06.05.05, 00:05
                  Ok, niezależnie od tego co teraz napisałaś, jakoś inaczej zinterpretowałem
                  tamten post i od razu odpowiedziałem.
                  • patience Re: no i sprawa jasna 06.05.05, 00:15
                    To w takim razie przepraszam za niejasnosci, nieintencjonalnie mi wyszlo. Caly
                    dzien pracuje i pukam w klawiature, chyba juz mam dosyc...
        • patience Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:36
          a to dobry pomysl, juz sfurlowalam.
          • owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 00:03
            patience napisała:

            > a to dobry pomysl, juz sfurlowalam.


            ja też wink)

            czarna_owca
        • marianna.rokita Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 05.05.05, 23:39
          Owco,spokojnie, facet powinien sie pocalowac w pupencje. I zajac hmm....wlasnym
          zyciem zalozmy... rodzinnym.
          Jako,ze posiadam domowa wytornie skandalow mniejszych lub wiekszych, dostaje
          cuda poczta. Zeskanuje i Wam pokaze smile Albo sie poplakac ze smiechu, albo
          wywalic,albo zaczac sie trzasc.
          Poza tym wczoraj ktos przytargal wielkie grube dechy i oparl o moje drzwi. Jak
          wychodzilam na spacer z paniami i je otworzylam (otwieraja sie do srodka )
          dostalam nimi w lepetyne smile
          Nic nowego smile

          Po 9 maja,czyli skandalu numer 79787971398 spodziewam sie calkiem lepszych
          numerow smileWiec maszeruje jutro zamawiac i kraty i alarm smile
          A tak w ogole kocham polskie gazety i przyjazn miedzy narodamismile
          Niewazne.Powiadomie wczesniej.

          MaR

          PS. A ty jestes dobra kolezanka. I tyle.
          • owca_czarna Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 00:02
            marianna.rokita napisała:

            > Owco,spokojnie, facet powinien sie pocalowac w pupencje. I zajac hmm....wlasnym
            >
            > zyciem zalozmy... rodzinnym.
            > Jako,ze posiadam domowa wytornie skandalow mniejszych lub wiekszych, dostaje
            > cuda poczta. Zeskanuje i Wam pokaze smile Albo sie poplakac ze smiechu, albo
            > wywalic,albo zaczac sie trzasc.
            > Poza tym wczoraj ktos przytargal wielkie grube dechy i oparl o moje drzwi. Jak
            > wychodzilam na spacer z paniami i je otworzylam (otwieraja sie do srodka )
            > dostalam nimi w lepetyne smile
            > Nic nowego smile
            >
            > Po 9 maja,czyli skandalu numer 79787971398 spodziewam sie calkiem lepszych
            > numerow smileWiec maszeruje jutro zamawiac i kraty i alarm smile
            > A tak w ogole kocham polskie gazety i przyjazn miedzy narodamismile
            > Niewazne.Powiadomie wczesniej.
            >
            > MaR
            >
            > PS. A ty jestes dobra kolezanka. I tyle.

            Widzisz Mania, bo ja wszystko widzę w kolorze mojego runa
            smile)))))))))))))))))))))))))

            czarna_owca
            • patience Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 00:13
              Nie jest tak zle, owieczko. Ten czlowiek nie odroznia nawet anonimu od
              pseudonimu. Tekst anonimowy to taki, ze na przyklad wysysasz sobie z palca
              historie o swoim sasiedzie i nastepnie go poczta wysylasz do jego zwierzchnika z
              pracy, najlepiej z urzedu pocztowego w innym miescie, czyli szukaj wiatru w
              polu. Pisanie pod pseudonimem oznacza ze autor odpowiada za to co napisal i jest
              jak najbardziej uchwytny. Akurat Agora by nie miala zadnych trudnosci w
              skontaktowaniu sie ze mna, a tym samym i policja i wszelkie mozliwe urzedy, wiec
              ten warunek jest spelniony. I poki nie popelnie zadnego przestepstwa, moja
              prywatnosc podlega ochronie, rowniez przed wydmuszkami czestochowskimi. Uszy do
              gorysmile
              • t0g Allegro: 06.05.05, 00:21
                Jest zasadnicze pytanie:

                non.tropo?

                czy

                non.kusiokan.tropo?
                • allegro.con.brio Re: Allegro: 06.05.05, 07:24
                  Nie odpowiadam na pytania kogoś tak molto nadęte. Bo poco a poco?


                  PS To andante maestoso Ci nie wychodzi.
              • ada08 Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 07:43
                patience napisała:

                > Tekst anonimowy to taki, ze na przyklad wysysasz sobie z palca
                > historie o swoim sasiedzie ....

                No, niekoniecznie, tekst anonimowy może bowiem zawierać jak najbardziej
                prawdziwe informacje.

                > Pisanie pod pseudonimem oznacza ze autor odpowiada za to co napisal i jes
                > t
                > jak najbardziej uchwytny. Akurat Agora by nie miala zadnych trudnosci w
                > skontaktowaniu sie ze mna, a tym samym i policja i wszelkie mozliwe urzedy,
                wie
                > c
                > ten warunek jest spelniony. I poki nie popelnie zadnego przestepstwa, moja
                > prywatnosc podlega ochronie, rowniez przed wydmuszkami czestochowskimi.

                I tu właśnie jest pułapka pisania pod pseudonimem, inaczej mówiąc anonomowości
                jaką daje Internet. Bo ludzie (forumowicze) często, zbyt często tego
                niewątpliwego komfortu nadużywają. Nie chodzi mi przy tym o teksty, które
                atakują jakieś zjawiska, wydarzenia czy choćby grupy osób, a o teksty w których
                forumowicz (lub autor bloga) podpisując sie pseudonimem atakuje kogos , kogo
                wymienia z nazwiska. Oczywiście jest to jego prawo, netykieta mu na to pozwala.
                Czasem jednak myślę, że taki forumowicz lub autor bloga atakując kogoś 'po
                nazwisku' powinien pisać tak, jakby miał zamiar tekst ten podpisać swoim
                prawdziwym nazwiskiem. Może wtedy bardziej ważyłby słowa i to nie z tchórzostwa
                bynajmniej.
                a.
                • patience Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 09:29
                  Doprawdy?
                  > Czasem jednak myślę, że taki forumowicz lub autor bloga atakując kogoś 'po
                  > nazwisku' powinien pisać tak, jakby miał zamiar tekst ten podpisać swoim
                  > prawdziwym nazwiskiem.

                  Miszczyni gruboszytych aluzji, Ado:
                  1. Ach, "powinien" w formie postulatywnej? Masz na mysli moj tekst moze?
                  2. Alez Ado. Bardzo chetnie zaczne pisac o funkcjonariuszach publicznych
                  uzywajac ich pseudonimow, oczywiscie, jak tylko rozwiaza problem jak np. maja
                  odebrac pobory jako "Czlonek Kolegium Grzmiaca Piesc" lub Prezes Wezowy Jezyk. I
                  jak tylko zaczna ich uzywac. No problemwink
                  3. A poza tym dobrze sie czujesz?

                  wink)
                  • ada08 Re: PATIENCEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!! 06.05.05, 11:32
                    patience napisała:

                    >
                    > Miszczyni gruboszytych aluzji, Ado:
                    > 1. Ach, "powinien" w formie postulatywnej? Masz na mysli moj tekst moze?

                    W moim poście nie było aluzji. Pisałam ogólnie o nadużywaniu anonimowości
                    w sytuacjach, gdy osoba anonimowa atakuje publicznie kogoś, kogo wymienia
                    z nazwiska. Można moją wypowiedź, skoro pisałam ogólnie, odnieść naturalnie
                    i do Twego tekstu, który zresztą słabo znam, bo przeczytałam tylko jego część
                    i zrezygnowałam; uznałam , że to słaby tekst i dalej nie chciało mi się czytać.

                    > 2. Alez Ado. Bardzo chetnie zaczne pisac o funkcjonariuszach publicznych
                    > uzywajac ich pseudonimow, oczywiscie, jak tylko rozwiaza problem jak np. maja
                    > odebrac pobory jako "Czlonek Kolegium Grzmiaca Piesc" lub Prezes Wezowy
                    Jezyk.
                    > I
                    > jak tylko zaczna ich uzywac. No problemwink

                    Zdaje się, że oto usiłowałaś być dowcipna. Jeśli uważasz , że bycie dowcipnym
                    polega na traktowaniu rozmówcy jak idioty , to tak - byłaś dowcipna.

                    > 3. A poza tym dobrze sie czujesz?
                    >
                    > wink)

                    Dziękuję, czuje się doskonale, czego i Tobie zyczę, ma się rozumieć.
                    a.
                    >
                    • patience Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 17:40
                      Oczywiscie koincydencja z pomieszaniem wyrazu 'anonimowy' oraz 'pseudonim' o
                      ciebie i tego pana z bloga jest najzupelniej przypadkowawink) Niemniej to moze byc
                      znakomity pomysl, zeby nie zaprzatac sobie nim glowy, a pytanie tobie zadac.

                      Owoz, odpowiedzialnosc karno cywilna jest identyczna, niezaleznie od tego czy
                      sie ktos podpisuje nazwiskiem, czy pseudonimem. O czym zdaje swietnie wiesz, ty,
                      jak rowniez ten pan. Czyzby wiec chodzilo o odpowiedzialnoc ... pozaprawna? Na
                      przyklad... faxik do zwierzchnika w pracy? telefonik o 4 rano z zapytaniem ktora
                      godzina? SMSy?

                      Szczere z was ludziebig_grin

                      PS. Nie skasuje tego wpisu.
                      • owca_czarna Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 18:12
                        patience napisała:

                        > Oczywiscie koincydencja z pomieszaniem wyrazu 'anonimowy' oraz 'pseudonim' o
                        > ciebie i tego pana z bloga jest najzupelniej przypadkowawink) Niemniej to moze by
                        > c
                        > znakomity pomysl, zeby nie zaprzatac sobie nim glowy, a pytanie tobie zadac.
                        >
                        > Owoz, odpowiedzialnosc karno cywilna jest identyczna, niezaleznie od tego czy
                        > sie ktos podpisuje nazwiskiem, czy pseudonimem. O czym zdaje swietnie wiesz, ty
                        > ,
                        > jak rowniez ten pan. Czyzby wiec chodzilo o odpowiedzialnoc ... pozaprawna? Na
                        > przyklad... faxik do zwierzchnika w pracy? telefonik o 4 rano z zapytaniem ktor
                        > a
                        > godzina? SMSy?
                        >
                        > Szczere z was ludziebig_grin
                        >
                        > PS. Nie skasuje tego wpisu.

                        Patience, dziś kiedy już ochłonęłam, zastanawiam się, czy tamtem pan sobie
                        życzył, abyś w blogu napisała swoje dane czy wysłała mu mejlem. smile)

                        czarna_owca
                        • patience Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 19:08
                          Ja sie usmialam. To sie nazywa "rzniecie glupka". Nagle ktos skondinad
                          inteligenty i wyksztalcony zaczyna wypisywac teksty, z ktorych wynika, ze nie
                          rozumie prostych norm prawnych. A do KBNu wnioski pisza, tacy to naukowcy.
                          Ewidentnie chodzilo o to zebym sie wzburzyla i ulatwila zadanie co do presji
                          pozaprawnej. Figa z makiem. Jest demokracjawink Po mojej stronie sa prawnicy Agory
                          ktorzy kazdego wysla na drzewo, jesli sie bedzie interesowal cudzymi danymi
                          personalnymi bez podstaw prawnych. Nie skasuje artykulu i nikt mnie nie bedzie
                          budzil o czwartej rano z pytaniem ktora godzinawink)
                          • marianna.rokita :))))))))))) 06.05.05, 19:13
                            W sumie powinnas byc zadowolona Pat, bo ja mam telefony o 4 nad ranem w stylu :
                            "ile laska" ? "juz do ciebie jade na laseczke" " kotek mozliwy analek?" - po
                            tym jak pewien jegomosc o medialnym ryju poumieszczal w necie
                            ogloszenia : ))))))
                            A tu tylko "ktora godzina".
                            Ehh rozczarowalam sie big_grin
                            wink
                            • patience Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 19:41
                              O czwartej rano to ja spiewink
                              • marianna.rokita Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 19:47
                                Przykro mi jestem rozczarowana smile
                                Nawet bardzo.Spodziewalam sie czegos lepszego.
                                Tja... o czwartej spisz. Rozumiem,ze o 5,30 mozna spytac : katorij czjas ?
                                smile)))))))))))))))))

                                Ale powaznie, jestem ciekawa skad ta osoba ma twoj numer.Masz zastrzezony ?
                                Zreszta to, czy jest zastrzezony, czy nie, nie jest istotne. Jest to
                                absolutnie "zalatwialne" w 10 min.

                                PS. Wejdz na skrzynke na moment.

                                • patience Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 19:57
                                  Dzieki, ale niepotrzebne. Problem juz zalatwiony. Jestem spokojny czlowiek i mam
                                  zimna krew.
                                  • marianna.rokita Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 19:59
                                    Ok smileCiesze sie smile

                              • owca_czarna Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 20:26
                                patience napisała:

                                > O czwartej rano to ja spiewink

                                i kto to mówi smile)) już nie śpisz, czy jeszcze nie śpisz?

                                czarna_owca
                                • patience Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 20:34
                                  hehe. No fakt... Ale kontakty ze swiatem zewnetrznym o tej porze to jednak wstrzaswink
                                  • owca_czarna Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 20:42
                                    patience napisała:

                                    > hehe. No fakt... Ale kontakty ze swiatem zewnetrznym o tej porze to jednak wstr
                                    > zaswink

                                    Taki wstrząs rzadko przechodzę, bo spię o tej porze.

                                    Patience, napisałaś:

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23541787&a=23582042

                                    ten problem jest załatwiony bo załatwiony, czy załatwiony bo masz zimną krew.
                                    Wolałabym to pierwsze smile

                                    czarna_owca
                                    • patience Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 20:52
                                      Jedno i drugiewink Na pytanie o godzine odpowiedzialam ze stoickim spokojem, ze
                                      czwarta minut 7 i ze jutro o tej porze bede miala wylaczony telefon. A drugie
                                      tez zalatwione, mysle ze wszyscy ochloneli, sprowadzili sytuacje do wlasciwych
                                      rozmiarow, czyli odleglych od katastrofy narodowej, i mozna sie zajac czyms
                                      innym. Zreszta w tym celu puscilam nawet watek o Sucharskim. Ten fragment o
                                      "zamilczaniu na smierc" to z drf ktory w wywiadzie dla Polonii o 68 powiedzial,
                                      ze 68 to nie tylko warszawa ale tez inne osrodki akademickie i ze to niedobrze,
                                      ze taka jest mala wiedza w spoleczenstwie na ten temat. To sie faktycznie ma
                                      jakos bardzo bezposrednio do pytania o wspolczesna swiadomosc polityczna i z
                                      czego sie ona sklada.
                                      • owca_czarna Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 21:18
                                        patience napisała:

                                        > Ten fragment o
                                        > "zamilczaniu na smierc" to z drf ktory w wywiadzie dla Polonii o 68 powiedzial,
                                        > ze 68 to nie tylko warszawa ale tez inne osrodki akademickie i ze to niedobrze,
                                        > ze taka jest mala wiedza w spoleczenstwie na ten temat.

                                        Patience, po prostu o tym się nie mówi. A dlaczego? Nie wiem. Gdyby nie to, że
                                        mogę posiedzieć troche w necie też bym o wielu rzeczach nie wiedziała. Nawet
                                        gdybym chciala o cos zapytać, to obawiam się, że zaraz ktoś wyskoczy ze
                                        stwierdzeniem: "Owca ma w głowie nie mózg tylko pompony" smile)))

                                        czarna_owca
                                        • patience Re: Nie ma glupich. 06.05.05, 21:22
                                          Moze to jakis bezwlad? Ja tez nie wiem, ta strona z Sucharskim wpadla mi w rece
                                          przypadkowo, bo szukalam akurat czegos innego w necie. Historycy od dawna wiedza
                                          jak to na westerplatte bylo, ale jak sie pomysli o tych ulicach, fragmentach
                                          podrecznikow, ilosci poprawek, jakie by trzeba bylo zrobic... Moze po prostu
                                          nikomu sie nie chce? I tak juz zostanie, mimo ze prawda historyczna jest inna?
                      • ada08 Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 18:25
                        Nie, Patience, nie jestem fantastyczna. Bo gdybym była, to zapewne
                        zrozumiałabym, dlaczego mnie ''koincydujesz'' z jakimś panem, telefonami,
                        faksami... Nie rozumiem. Nie jestem panem, nie ''wykonuję'' faksów,
                        telefonów itp ... Odkąd jestem na tym portalu pisuję zawsze pod jednym
                        nikiem: ada08. Zawsze. Na każdym forum. I pocztą też.
                        Nawet nie jest mi przykro, że mnie podejrzewasz o jakieś świństwa. Trochę
                        tylko się domyślam, że miałaś ostatnio różne przejścia w związku z Twym
                        tekstem. Ale to nie ze mną.
                        Zdrowia życzę.
                        a.

                        • t0g Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 18:41
                          ada08 napisała:


                          > tekstem. Ale to nie ze mną.
                          >

                          A gdzie "takie numery" i "Bruner", ja się natychmiast zapytuję?
                        • patience Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 19:09
                          Dziekuje ado, za zyczenia zdrowia. Ja tobie za to rozumu zyczebig_grin
                          • ada08 Re: Droga Ado jetes fantastyczna;) 06.05.05, 19:25
                            patience napisała:

                            > Dziekuje ado, za zyczenia zdrowia. Ja tobie za to rozumu zyczebig_grin

                            Dziękuję, Patience, za życzenie mi rozumu. Rozumu nigdy za dużo.
                            Zatem i ja Tobie życzę rozumu. A takoż i zdrowia. Przede wszystkim.
                            I spokoju. I mniej (skoro nie można wcale) paranoicznej podejrzliwości.
                            Bo już , dalibóg, strach się do Ciebie bez oklasków i duserów odezwać,
                            by nie być podejrzaną o jakieś wraże intencje, knowania, a nawet inną płeć.
                            Pozdrawiam.
                            a.
                            • perla Znakiem tego Ady też nie ma? 06.05.05, 21:20
                              Ostatecznie Kretyn52 może uważać sobie, że ja nie istnieję, tylko Miriam pisuje
                              pod nickiem "perła". Wiadomo, to Kretyn jest. Ale żeby Ada tłumaczyć musiała
                              się, że ona to Ada jest, i jako taka istnieje, to już dziwy jakieś są. Lub
                              oznaka, iż Kretyństwo52 zaraźliwe jest. Cóż, przestrzegałem Paciente właśnie...
    • t0g Wyjaśniam autorytatywnie 06.05.05, 18:45
      Blogi to poniekąd nowa forma listów od czytelników podpisanych "nazwisko i adres
      znane redakcji".

      Z zastrzezeniami Ady ja bym się zgodził, gdyby dotyczyły osoby w 100% prywatnej.
      Ten pan o którym Patience pisze to osoba nader publiczna.
      • patience Re: Wyjaśniam autorytatywnie 06.05.05, 19:33
        Otoz to, otoz to... A poza tym jesli chodzi o odpowiedzialnosc cywilno karna (i
        nie tylko) przy pisaniu publicystyki politycznej, to ktos pisujacy poza
        oficjalnym systemem mediow ma nawet wiekszy, a nie mniejszy, miecz wiszacy nad
        glowa. Z tego prostego powodu, ze nie istnieje zadna redakcja i redakcyjni
        prawnicy, ktorzy w razie czego za ciebie pojda do sadu. Tu wszystko sie odbywa
        osobiscie. Tak samo jak ewentualne obelgi czy donosy nie docieraja na biurko
        redakcyjnej sekretarki, ktora je wyrzuca do kosza na smieci, w ogole nie
        denerwujac dziennikarza, tylko bezposrednio do mnie. I to o kazdej porze dnia i
        nocy. To samo jesli chodzi o zakulisowe presje, faxy do pracodawcow, przysylanie
        'najlepszych kolegow' z wizyta do domu, zeby ci udzielili 'porady', z czystej
        zyczliwosci rzecz jasna. Polska demokracja jaka jest, kazdy widzi. System, w
        ktorym czlowiek chcacy mi dokuczyc, musi najpierw udowodnic ze naruszylam
        jakiekolwiek normy prawne, nie chroni mnie przed prawem. Z punktu widzenia Agory
        jestem osiagalna w ciagu pol godziny od zgloszenia zapotrzebowania na moja
        osobe. Ale ten system chroni mnie przed dokuczaniem i rozmaitymi formami presji
        pozaprawnej. I bardzo dobrze. A poza tym jeszcze jedna rzecz powiem, ze na
        przyklad w tym tekscie o gilotynach przejechalam sie po rednaczu jak po burej
        kobyle. Terra wisi na serwerze bedacym wlasnoscia Agory. Gdyby chcieli, to by
        mogli zamknac mi strone w 5 sekund. Co nie tyle swiadczy dobrze o Agorze -
        uwazam, ze na tym wlasnie polega normalnosc - co jakby ukazuje w odpowiednim
        swietle te rozne wydmuszki usilujace zatykac gebe komus kto sie osmieli
        skrytykowac. A poza tym przejrzalam jeszcze raz ten tekst i samo slawetne
        sprawozdanie zarzadu. Stwierdzilam, ze insynuacje sa, owszem, ale w tekscie tego
        sprawozdania. Qrwa, co roku sam piszesz o granty, nie? Kwota 100.000 zlotych to
        w watrunkach polskich duzo, cala nauka piszczy z przeglodzenia. A tu jakis
        pisarz sprawozdan pisze, ze najpierw tego granta dostali, a potem sie 'okazalo'
        ze stowarzyszenie to nie placowka naukowo badawcza. To co, wczesniej nikt tego
        nie zauwazyl, ani po stronie grantodawcy, ani po stronie grantobiorcy? A gdybys
        ty napisal wniosek nie spelniajacy wymogow formalnych, to gdzie by taki wniosek
        wyladowal? W koszu na smieci, nie? To sa jak najbardziej uprawnione pytania i
        nie sa zadna insynuacja tylko zupelnie naturalne zdziwienie. Jak rozumiem z
        pozniejszej wymiany majlowej wynika, ze to nie byl zaden przekret tylko jakas
        sytuacja nieszczesliwie opisana. No ale skoro sie wystepuje po granty, to by sie
        moglo nauczyc pisac sprawozdania, szczegolnie, jesli ida do publikacji.
        Pretensje do mnie? A z jakiej racji. Do tego te pytanka o nazwisko, ktore
        osobiscie odebralam jako pogrozke, ze mam artykul zdjac. Nie zdejme. Ich
        sprawozdanie tez sfurlowalam.
        • t0g NAWET Adzie 08 zdarza sie nie miec racji 06.05.05, 19:38
          Nawet osobie tak bliskiej ideału, jak ona. No one is pertfect. Even Ada.

          Co nie zmienia faktu, że Adzie racji nie miec zdarza się niezmiernie rzadko.
        • t0g Re: Wyjaśniam autorytatywnie 06.05.05, 19:45
          patience napisała:


          > sprawozdania. Qrwa, co roku sam piszesz o granty, nie?


          O ten mój zasadniczy grant piszę co trzy lata, żeby byc w 100% zgodzie z prawdą.
          Teraz go dostałem po raz czwartyy jako PI, a po raz siódmy, wliczając, jak byłem
          co-PI. Ale proposal zawsze ja pisałem.

          Pisze równiez o jakies pomniejsze granty, wiec w sumie nieco czesciej, niz raz
          na trzy lata.
          • patience Re: Wyjaśniam autorytatywnie 06.05.05, 20:00
            A w ogole to gratulacje za ten ostatni. Jako PI? Niezle, niezle, psorzesmile))
      • jaceq Też nie do końca 06.05.05, 20:51

        t0g napisał:
        > Z zastrzezeniami Ady ja bym się zgodził,
        > gdyby dotyczyły osoby w 100% prywatnej.

        Też nie do końca. Przypuśćmy, że sobie na forumowej platformie dyskutuję jako
        pseudonim, czyli nick z innym pseudonimem. Wymieniamy sobie różne uprzejmości,
        aż tu raptem mój vis-a-vis, zbulwersowany jakimś moim sądem, podpisuje się
        imieniem i nazwiskiem, tytulaturą i np. telefonem. I niedwuznacznie oczekuje
        ode mnie tego samego. To co ja wtedy robię, nie mając ochoty na upublicznienie?
        Mówię mu to samo, co powiedział poseł Zdrojewski i nadal podpisuję to nickiem,
        co najwyżej sobię pomyślę "ot, frajer" i oddalam się od kompa zachwycając się
        czystością mego sumienia.

        > Ten pan o którym Patience pisze to osoba nader publiczna.

        Jak najbardziej. A osobom publicznym przysługują pewne przywileje, w tym i ten,
        że mogę sobie osoby działalność publiczną poddać druzgocącej krytyce, pisząc
        sobie spod nicka (rzecz jasna trzymając się pewnych granic).

        _____________________________
        "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
        • patience Re: Też nie do końca 06.05.05, 20:58
          > że mogę sobie osoby działalność publiczną poddać druzgocącej krytyce, pisząc
          > sobie spod nicka (rzecz jasna trzymając się pewnych granic).


          Tylko ze osoby publiczne maja na ten temat inna opinie. A jak pokazuje historia
          Wydmuszka Czestochowskiego, w Polsce jest mozliwa sytuacja przesluchania
          kilkunastu forumowiczow bo maja zla opinie na temat prezydenckich planow
          dotyczacych rozbudowy ulic czy cos w tym rodzaju. Polska to Bandustan prawny.
          Nawet jesli szef czestochowskiej policji jest najlepszym kolega czestochowskiego
          prezydenta, to i tak powinien byl odmowic. Republika kolesi.
        • owca_czarna Re: Też nie do końca 06.05.05, 21:02
          jaceq napisał:

          >
          > t0g napisał:
          > > Z zastrzezeniami Ady ja bym się zgodził,
          > > gdyby dotyczyły osoby w 100% prywatnej.
          >
          > Też nie do końca. Przypuśćmy, że sobie na forumowej platformie dyskutuję jako
          > pseudonim, czyli nick z innym pseudonimem. Wymieniamy sobie różne uprzejmości,
          > aż tu raptem mój vis-a-vis, zbulwersowany jakimś moim sądem, podpisuje się
          > imieniem i nazwiskiem, tytulaturą i np. telefonem. I niedwuznacznie oczekuje
          > ode mnie tego samego. To co ja wtedy robię, nie mając ochoty na upublicznienie?
          >
          > Mówię mu to samo, co powiedział poseł Zdrojewski i nadal podpisuję to nickiem,
          > co najwyżej sobię pomyślę "ot, frajer" i oddalam się od kompa zachwycając się
          > czystością mego sumienia.
          >
          > > Ten pan o którym Patience pisze to osoba nader publiczna.
          >
          > Jak najbardziej. A osobom publicznym przysługują pewne przywileje, w tym i ten,
          >
          > że mogę sobie osoby działalność publiczną poddać druzgocącej krytyce, pisząc
          > sobie spod nicka (rzecz jasna trzymając się pewnych granic).
          >
          > _____________________________
          > "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."

          tu byla podobna sytuacją. Tylko to nie osoba opisywana przez Patience się
          odezwała ale sekretarz. Pan B.K przedstawił się i domagał tego samego od
          Patience. Dziś, gdy juz opadły moje emocje zastanowiłam się, czy ten pan nie
          powinien (jeżeli juz chciał się pochwalić kim jest) napisać do Patience mejla.
          Bo rzeczywiście, mój krzyk PATIENCEEEEEEE wynikał, ze strachu, odbrałam jego
          wpis jako: bój się mnie, bo ja jestem ktoś_tam.

          czarna_owca
          • patience Re: Też nie do końca 06.05.05, 21:09
            Wydaje mi sie ze wlasciwa reakcja powinno byc "faktycznie, do naszego
            sprawozdania zakradl sie blad, przepraszamy i dziekujemy za zwrocenie uwagi",
            szczegolnie, ze widac po moich wpisach w komentarzach, ze sie wykazywalam dobra
            wola. A tutaj mamy do czynienia z zawodnikiem, ktory sam nie poczuwa sie do
            zadnej odpowiedzialnosci za opublikowane przez siebie slowo, natomiast probuje
            straszyc kogos innego.
          • jaceq Re: Też nie do końca 06.05.05, 21:40
            owca_czarna napisała:

            > czy ten pan nie
            > powinien (jeżeli juz chciał się pochwalić kim jest) napisać do Patience mejla.

            Może nie wie, jak to zrobić (tj. napisać mejla)? A jeżeli "już chciał się
            pochwalić", to co Mu za pożytek z chwalenia się w jednym mejlu? Niech świat
            zobaczy...
            A tak poważniej: uważam, że ten Pan zabrał po prostu głos w dyskusji na blogu,
            a że powiedział tyle, co powiedział, to widocznie nie miał więcej nic do
            powiedzenia.

            > odbrałam jego wpis jako: bój się mnie, bo ja jestem ktoś_tam.

            Bez przesady. Jeżeli już nawet, to co z tego? Dokładnie nic i albo osoba
            publiczna zdaje sobie sprawę ze swej delikatnej pozycji, albo osoba kończy jak
            ten Częstochowski Buc. "Lwprezydentowi" nawrzucali tu (na GW) ile wlazło,
            słusznie i niesłusznie i się (chyba?) nie obraził.

            Niech się np. Adam Halber obrazi na mnie, że go publicznie
            nazwę "ch...pisarzem".

            _____________________________
            "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
            • owca_czarna Re: Też nie do końca 06.05.05, 22:18
              > (tj. napisać mejla)

              mejla może tylko wysłać??? smile)) No, ale wiemy o co chodzismile))))

              > A tak poważniej: uważam, że ten Pan zabrał po prostu głos w dyskusji na blogu,
              > a że powiedział tyle, co powiedział, to widocznie nie miał więcej nic do
              > powiedzenia.

              mocny był ten pan, miał do powiedzenia tyllo co ja, treści w trzech linijkach. smile))
              Jaceq, widzę, że większość forumowiczów jest zahartowana, nie to co ja i
              podniosłam dlatego larum sad(

              A z drugiej strony przekonaliśmy się, że ludzie czytają blogi.

              Tym samym mamy odpowiedż na pytanie Perły

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23586652

              czarna_owca
              • sceptyk Owca, wez pomponem sie huknij 06.05.05, 23:01
                a drugim Jaceqa. Pacjentka publicznie zarzucila facetowi - o krysztalowej
                okazalo sie uczciwosci - jakies przekrety. Na to zareagowal jego
                wspolpracownik. Oburzony. I bardzo dobrze, ze zareagowal i sprzeciwil sie
                nieuzasadnionemu, anonimowemu opluwaniu.

                Zrobil cos zlego?


                Nad czym Wy tak wydziwiacie? Przyzwoite zachowania wzbudzaja wydziwania i
                szyderstwa. A skryte opluwanie - podziw. Co za czasy, qrde...
                • patience Re: Gwoli scislosci... 07.05.05, 00:01
                  Gwoli scislosci, poki co, to sie okazalo tylko tyle, ze to ja mam krysztalowo
                  dobra wole. Albowiem w dowodach rzeczowych znajduje sie wylacznie niejasne
                  sprawozdanie roczne, oraz goloslowne protesty, w ktorych tresc uwierzylam
                  dlatego, ze jestem krysztalowy czlowiek z krysztalowa wiara w dobra wole w
                  innych ludzi, jak powszechnie wiadomobig_grin.

                  A ty sceptyku coraz bardziej podazasz w kierunku michnikoidowego mohera, to jest
                  takiego, ktory - jak ci od sprawozdania - nie poczuwaja sie do odpowiedzialnosci
                  za slowo wlasne, a probuja sie domagac nadodpowiedzialnosci od innych. Zwracam
                  ci tez uprzejmie uwage, ze o tej krysztalowej uczciwosci niejakiego K. to z
                  moich ust wiesz, a nie z jego sprawozdania, bo ze sprawozdania to rozne wnioski
                  mozna wyciagac. A ja owo wyciaganie naciagam, bo wierze w to, ze ludzie sa z
                  natury dobrzy, no nie? Goloslownie i bezpodstawnie wyciagam i naciagam te
                  krysztaly.

                  Totez z tego wszystkiego wnioski sa dwa: jak zaczynasz nadawac o dowodach, to
                  zwaz, kto je przedstawia, bo sie mozesz osmieszyc. A drugi wniosek to odpowiedz
                  na pytanie, czym sie rozni michnikoid od michnika? Odpowiedz brzmi: ano tym, ze
                  kopia jest zawsze gorsza od oryginalu...

                  Cztery nochalki:
                  surprised) surprised) surprised) :0)
                  • perla Re: Gwoli scislosci... 07.05.05, 00:17
                    patience napisała:

                    > Cztery nochalki:
                    > surprised) surprised) surprised) :0)

                    ten ostatni jakiś zdeformowany jest. Czyzby Kretyn52 po nochalu dostał w końcu?
                  • sceptyk Re: Gwoli scislosci... 07.05.05, 00:21
                    Pacjentka, ja ten Twoj blog jeno przeskanowalem wzrokiem, szukajac jakichs
                    konkluzji. I wydalo mi sie, ze cos na Friszkego nagadalas, a potem sie z tego
                    wycofalas. No i OK. Do tej pory jest normalnie.

                    Ale jak potem zaczelas atmosfere smiertelnego zagrozenia wokol siebie siac,
                    owca wykazujac dojrzalosc emocjonalna przedszkolaka zaczela z przerazenia
                    beczec, "godne nicki" zaczely na tego faceta, co wzial w obrone Friszkego,
                    jechac - to zrobila sie w sumie, jak to sie teraz mowi, żenada. I na temat tej
                    żenady jeno pisze. Choc jest mi troche niewygodnie, bo moherowy beret zsuwa sie
                    na oczy i klawiature mi zaslania.

                    PS. Ostatni, czwarty nochalek jakby inny troche. A moze beret mi zaslania. Nie
                    wiem, dobrze nie widze.
                    • owca_czarna Re: Gwoli scislosci... 07.05.05, 00:33
                      sceptyk napisała:

                      > owca wykazujac dojrzalosc emocjonalna przedszkolaka zaczela z przerazenia
                      > beczec,

                      a kto Ci kazał wlazić do tego wątku, co? Do Ciebie było napisane? Patience
                      wołałam, a nie Ciebie! Ciekawskie jajo. Ulżyłeś sobie juz na owcy, to
                      papapapapapa. I wyrzuć z klawiaturu l litry "o" "w" "c" "a" - najlepiej
                      plinikiem do paznokci same wyskoczą.

                      czarna_owca
                      • sceptyk Tak juz mam 07.05.05, 00:37
                        ze jak slysze wrzask "Ratunkuuuuuuu" (badz podobnie), to pedze z pomoca.

                        PS. Co to znaczy "ulzyc sobie na owcy"? Czy ja goral jaki, albo co?
                        2. Literki o.w.c.a juz wyrzucilem. Same wyskoczyly. Pisze z pamieci.
                        • owca_czarna Re: Tak juz mam 07.05.05, 00:53
                          sceptyk napisała:

                          > ze jak slysze wrzask "Ratunkuuuuuuu" (badz podobnie), to pedze z pomoca.

                          to trzeba było udzielić wsparcia duchowego Patience, a nie uprawiać dywersje i
                          kazać mi lać pomponami jaceq`a smile)

                          > PS. Co to znaczy "ulzyc sobie na owcy"? Czy ja goral jaki, albo co?

                          to zalezy jakie ma się skojarzenia, hehehe. Ja takich nie miałam. Jak ktos z
                          kogoś się naigrywa takiego zwrotu sie używa, ale przecież Ty wiesz, głupi nie
                          jesteś wink

                          2. Literki o.w.c.a juz wyrzucilem. Same wyskoczyly. Pisze z pamieci

                          to dobrze, cieszę się. A kiedy mam Ci pompony oddać, tyś przecież bywaszy Antyk52?

                          czarna_owca
                          • sceptyk Opinie sa podzielone 07.05.05, 18:52
                            owca_czarna napisała:

                            > A kiedy mam Ci pompony oddać, tyś przecież bywaszy Antyk 52?
                            >
                            Owszem, Krzys52 jest przekonany, ze to ja. Ale, np. Gretshen wcale tak nie
                            uwaza. Podobnie lisek_spryciula. Ten ostatni podejrzewa o to misia_bambule. Nie
                            wiem co sadzi o tym wszystkim Kretyn.

                            A pompony dokladnie wypierz przed oddaniem. I zdezynfekuj. Nie jestem pewien
                            czy Pani Marianna nie miala ich w swych rekach.
                            • owca_czarna Re: Opinie sa podzielone 07.05.05, 20:30
                              sceptyk napisała:

                              > owca_czarna napisała:

                              > A pompony dokladnie wypierz przed oddaniem. I zdezynfekuj. Nie jestem pewien
                              > czy Pani Marianna nie miala ich w swych rekach.

                              Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie Marianna, a gdzie ja? hehehe

                              Sceptyku, rozmysliłam się, nie oddam Ci tych frędzli. Poza tym nie mam czasu na
                              przepierki, bo pochłonęła mnie lektura

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23615357
                              czarna_owca
                              • sceptyk Alez droga Owco_w_paski 07.05.05, 20:53
                                Nie sledze zbyt dokladnie FAq, ale odnosze wrazenie, ze wymienilas juz z Pania
                                Marianna z 1000 postow. Stad me zaniepokojenie stanem pomponow.

                                Porownanie zatem Waszych relacji do tej miedzy Rzymem a Krymem uwazam za
                                nieuzasadnione.

                                PS. Jak czytasz Pacjentke, to uwazaj. Ona lubi niewinnym panienkom kit czasem
                                wciskac.
                                • owca_czarna Re: Alez droga Owco_w_paski 07.05.05, 21:09
                                  sceptyk napisała:

                                  > Nie sledze zbyt dokladnie FAq, ale odnosze wrazenie, ze wymienilas juz z Pania
                                  > Marianna z 1000 postow. Stad me zaniepokojenie stanem pomponow.

                                  to mi zabiłeś ćwieka, bo teraz zastanawiam się czy ja w ogóle napisalam na tym
                                  forum 1000 postów?

                                  > Ona lubi niewinnym panienkom kit czasem wciskac.

                                  wink)))))))))))))))))))))))))))

                                  czarna_owca
                • jaceq Re: Owca, wez pomponem sie huknij 07.05.05, 22:08

                  sceptyk napisała:
                  > a drugim Jaceqa.

                  Obawiam się nieszczerze, że Twój sceptycycm, Sceptyk, nieco za płytko
                  usadowiony jest. To ja Ci (tym razem szczerze) poradzę, Sceptyk: zaczekaj Ty
                  jakieś 3 - 4 tygodnie, może nawet i miesiące (ale nie lata) i na początek maja
                  wspomnij, gdy będziesz, Sceptyk, pisał(a) o Friszkem i na nim ch.. wieszał(a).
                  Tak mi się coś głupio wydaje, że nastąpi to właśnie.
                  Przepraszam za perlistą składnię. Ukłony.
                  _____________________________
                  "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
                  • sceptyk Myslisz, ze ukradnie cos do tego czasu? /nt 07.05.05, 22:24
                    • jaceq Uzbroj się w odrobinę cierpliwości /nt 07.05.05, 22:33

    • sceptyk Tytul "Nieustraszonego bojownika Forum Nr 2" 06.05.05, 20:53
      proponuje nadac Pacjentce. Cel spiskow, przesladowana wraz z Kretynem, nie
      poddaje sie (paranoi), ale bezkompromisowo walczy o lepsze jutro dla nas
      wszystkich.

      A tych przesladowan to maja bogata historie, ho, ho. Igraja ze swym zyciem na
      kazdym kroku, demaskujac niegodziwosci tego swiata (poza SLD). Poczytajcie
      sobie ich wpisy. Tylko nadzwyczajnej odwadze, polaczonej z roztropnoscia oraz
      przebiegloscia mozemy zawdzieczac, ze wciaz sa wsrod nas.

      PS. Uwazam za ostatniego chama i prowokatora tego faceta, ktory nie dosc, ze
      podpisal sie swoim nazwiskiem, to jeszcze od Pacjentki zazadal, aby zarzuty
      udokumentowala. Wygladal mi swym bezczelnym pisaniem na katola.
      • patience Re: Tytul "Nieustraszonego bojownika Forum Nr 2" 06.05.05, 21:01
        hehe sceptyk sie ozywilsmile) Zarzuty? Mozesz sprecyzowac ktorych zarzutow nie
        udokumentowalam, oraz pod czyim adresem? Zdaje sie, ze w tresci artykulu podalam
        linka do sprawozdania tejze organizacji, nieprawdaz? To za malo? Mam ci wyslac
        kopie faxem?

        Masz nochalka surprised)
        • sceptyk Re: Tytul "Nieustraszonego bojownika Forum Nr 2" 06.05.05, 21:12
          Przeciez to jest jakas szajba, aby dorabiac sobie legende martyrologiczna na
          Forum. Pisanie Twoje zauwazalne jest jako komarek na Mazurach. Lub jego
          bzdzinka.

          Przeciez nie pierwszy raz podnosisz larum. Kiedys cos sie rozpisywalas, ze Vist
          Cie mial glanowac, potem znow jakies ataki widzialas, w przerwach wspierasz
          Kretyna w nonsensownych, paranoicznych oskarzeniach o spiski. Przeciez to jest
          nienormalne. Dowartosciujcie sie w inny sposob.

          Masz dwa wytrzeszcze, jeden dla Bojownika nr 1, a drugi - dla nr 2.
          surprised)) surprised))

          PS. Oskarzenia przychodza Ci zreszta bardzo latwo. Zwlaszcza ludzi z prawej
          strony sceny politycznej. Przypomnij sobie jakie ero-brednie o ks. Jankowskim
          wypisywalas.
          • patience Re: Tytul "Nieustraszonego bojownika Forum Nr 2" 06.05.05, 21:17
            No tu sie z toba absolutnie zgadzam. Dorabianie martyrologii to szajba. Dlatego
            zapytam cie, bo zdaje sie ze wlasnie mi zaczales dorabiac martyrologie, sadzac
            po tytule twojego postu: jak bardzo jestes szajbniety?

            A teraz masz dwa nochalki:
            surprised) surprised)
      • perla Bojownikom to i order należy się 06.05.05, 21:23
        Order Kretyna52 klasy VI na przykład.
    • patience Kwietne nieboszczyki, opuszczam ten watek 06.05.05, 21:27
      Widze ze sie tu zapach mogilny zaczal unosic. Nie rozmawiam z zombie.

      surprised) surprised) surprised)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka