18.05.05, 11:49
www.korespondent.pl/index.php?x=artykuly&id=654
Jakich wygibasów formalnych w ofercie pracy musiałaby dokonać burdelmama,
pragnąca zatrudnić wyłącznie kociaki w wieku 18-24, blondi, z biustem nie
mniejszym niż 3, aby nie "dyskryminować" podtatusiałych, łysych facetów po
pięćdziesiątce?
Obserwuj wątek
    • lala.laleczna O sprawie już słyszałam. Przy okazji o dyskrymina- 18.05.05, 12:06
      cji mężczyzn w oczach Wielce Czcigodnej pani Pełnomocnik Środy.
      Istnieje taki darmowy tygodnik "Dzień dobry". Co prawda nie czytam, ale
      znajmowy pokazał mi niedawno ciekawy rzecz - ankietę wśród czytelników na temat
      dyskryminacji mężczyzn. W reakcji na tę ankietę pani Środa raczyła się
      wypowiedzieć, że przesadą jest, że sądy rodzinne dyskryminują mężczyzn przy
      przyznawaniu prawa do opieki nad dzieckiem ojcu, bo tak naprawdę to i tak
      niewielu ojców występuje o tę opiekę, a zresztą MOGĄ SIĘ ODWOŁYWAĆ.
      To by było na tyle.

      No i teraz patience ma już koronny dowód, że jestem babochłopem. Z przewagą
      chłopa, rzecz jasna.
    • 7em Re: Zgroza 18.05.05, 12:54
      pani pracodawca glosowala pewnie za wstapieniem do ełrosajuza [statystyka tak
      mowi] mozliwe ze draznia ja moherowe berety [statystycznie 75% drazni]. powinna
      zapłacic. skoro profilaktyka nie dziala ludzie musza poczuc na wlasnej skorze
      jak swedzi czerwona kiła.

      5040
      • xiazelulka Re: Zgroza 18.05.05, 15:17
        To jak w ameryce z ta róznicą, że tam pracodawca zapłacił by 30 tys $.
        • xiazeluka Za co, głupku? /nt 18.05.05, 15:28
    • dachs Re: Zgroza 18.05.05, 15:58
      Jak zwykle u postepakow, sluszna skadinad idea by nie dyskryminowac ludzi ze
      wzgledu na plec lub kolor skory, zwyrodniala w praktyke zmuszania
      przedsiebiorcow do zatrudniania osob nie majacych kwalifikacji do zawodu.
      W omawianym wypadku tez wolalbym przyjac kobiete, wlasnie ze wzgledu na
      wlasciwa kobietom cierpliwosc, zdolnosc manualna, a troche, ze mezczyzna w
      srodowisku czysto kobiecym moglby byc czynnikiem zaklocajacym funkcjonowanie
      calosci. Analogicznie, kobieta na okrecie podwodnym.

      Taki np. wlasciciel sklepu z artykulami dla rasistow (hakenkreuze, popiersia
      Hitlera, kaptury KKK itp.) nie moze sobie pozwolic na zatrudnienie Murzyna,
      gdyz stracilby wiarygodnosc u klientow.
      Zatem jezeli prawo danego kraju taki interes dopuszcza, prawo zabraniajace mu
      odrzucenia kandydata do pracy ze wzgledu na kolor skory, koliduje z zapisana w
      innych przepisach wolnoscia przedsiebiorcy.

      W tym wypadku kolor skory jest decydujacy o przydatnosci na to stanowisko.
      Podobnie moze byc w przypadku plci, a nawet orientacji seksualnej kiedy to, czy
      za lada stoi gej czy hetero, moze miec decydujacy wplyw na wysokosc obrotow.

      Jak zwykle, lewactwo nie bylo w stanie pomyslec krok dalej.

      • gretshen Gdy pracodawca wolal mezczyzn to Mohery nie 18.05.05, 21:00
        nie mialy problemow z deklamowanie liberalnej mysli ze to wlasciciel najlepiej
        wie jakich chce pracownikow w swoim wlasnym byznesie.


        "Jak zwykle, lewactwo nie bylo w stanie pomyslec krok dalej."

        No wlasnie, Siedem, Xiakretyn, Lala to jednak ociezalki smile

        • dachs Troche mi Cie nawet zal Uszatku 18.05.05, 21:42
          To musi byc chyba deprymujace, byc otoczonym takimi idiotkami.

          Ach, sorry. Przeciez Ty Uszatku tez rzadko rozumiesz co czytasz.
    • dokowski Żadnych. To dużo łatwiejsze niż wykazanie, że ... 18.05.05, 16:51
      xiazeluka napisała:

      > Jakich wygibasów formalnych w ofercie pracy musiałaby dokonać burdelmama,
      > pragnąca zatrudnić wyłącznie kociaki

      ... w laboratorium mogą pracować tylko kobiety.

      Cały ten artykuł omija problem, gdyż nie mówi, czy to laboratorium jest
      prywatne i czy ma dotacje państwowe. Zwyczajna prywatna firma powinna mieć
      prawo dyskryminiowania kogo chce, gdyż oznacza to, że będzie miała gorszych
      pracowników niż konkurencja i sama zbankrutuje - wolny rynek sam eliminuje
      dyskryminację.

      Jeżeli jednak to państwo płaci, to sytuacja jest zupełnie inna. Wystarczy
      pomyśleć, aby zrozumieć, że w firmach państwowych powinien działać bardzo
      sprawny zakaz wszelkiej dyskryminacji. Artykuł, w którym nie jest jasno
      napisane, jaki jest status firmy, zdradza głupotę autora.
      • dachs Re: Żadnych. To dużo łatwiejsze niż wykazanie, że 18.05.05, 17:02
        dokowski napisał:

        > Jeżeli jednak to państwo płaci, to sytuacja jest zupełnie inna. Wystarczy
        > pomyśleć, aby zrozumieć, że w firmach państwowych powinien działać bardzo
        > sprawny zakaz wszelkiej dyskryminacji.

        Pozwole sobie nie zgodzic sie z Toba.
        Jedynym kreterium jakie powinno byc stosowane zarowno w firmach panstwowych
        jak i prywatnych to kryterium przydatnosci pracownika.

        Wobec firm prywatnych zlagodzilbym te kryteria. W koncu trudno zabronic
        wlascicielowi zatrudnic wlasnego debilnego szwagra. W odroznieniu od firmy
        panstwowej laduje w niego wlasne pieniadze, a nie pieniadze podatnika.
    • miss_mag Re: Zgroza 18.05.05, 17:11
      Nie wiem, czy i jakie przepisy zlamala owa pracownica, ale na pewno wykazala
      sie brakiem profesjonalizmu. Odrzuconemu aplikantowi o prace mowi sie, ze nie
      spelnia kryteriow zawodowych, a nie, ze z powodu posiadania fiuta moze byc
      mniej cierpliwy. Gdyby pracownica trzymala buzie na klodke, to gosc nie
      poszedl by do sadu.
      • bykk Re:; do Miski:) 18.05.05, 19:50
        Miska, nie dawajsmile ze siebiesmile, bez sensu!
        hej!
        • miss_mag Do Bykka 18.05.05, 21:50
          bykk napisał:

          > Miska, nie dawajsmile ze siebiesmile, bez sensu!
          > hej!
          >
          Bez sensu? Ja wiem, ze szanowni dyskutanci tutaj o duchu prawa rozprawiaja, co
          to tego ducha spoza litery nie widac, ale ja chcialam tylko sprawe formy i
          tresci poruszyc. Pod elegancka forma mozna najgorsze tresci przemycic nie
          naruszajac prawa ni litery, ni ducha. Gdyba owa paniusia usmiechnela sie do
          aplikanta i powiedziala, ze nie ma on wymaganych kwalifikacji, to by sprawy nie
          bylo. Brak prefesjonalizmu, ot co!
      • andrzejg Re: Zgroza 18.05.05, 21:53
        Dokładnie

        Całe te dyskryminacyjne przepychanki polegaja na prawidłowym umotywowaniu
        odmowy.

        Sęk w tym ,że taka potrzeba jest oznaka choroby systemu.

        Zatrudniam mężczyzn do konkretnej pracy według swojego uznania i nic nikomu do
        tego , bo w końcu to ja za wszystko odpowiadam. Teraz mamy taka sytuację ,że
        urzędasy coraz mocniej wtrącają się w procesy produkcji, choćby narzucając
        strukturę zatrudnienia.

        A.
    • sceptyk Zgroza to sekowanie mezczyzn 18.05.05, 22:04
      A mnie tam sie podoba ta sentencja. Jak rownosc szans, to rownosc szans. Na tym
      polega demokracja. Rowniez i na rynku pracy nie wolno dyskryminowac.
      • andrzejg równe żołądki 18.05.05, 22:11
        sceptyk napisała:

        > A mnie tam sie podoba ta sentencja. Jak rownosc szans, to rownosc szans. Na
        tym
        >
        > polega demokracja. Rowniez i na rynku pracy nie wolno dyskryminowac.


        to hasło z czasów komuny

        A.
        • sceptyk Re: równe żołądki 18.05.05, 22:19
          Mam nadzieje, ze ten zanik pamieci to u Ciebie przejsciowe. Za komuny na rynku
          pracy rzadzil KC (nomenklatura) - na wyzszych stanowiskach, oraz lokalne
          komorki/komitety pezetpeeru - na nizszych.
          • andrzejg Re: równe żołądki 18.05.05, 22:23
            sceptyk napisała:

            > Mam nadzieje, ze ten zanik pamieci to u Ciebie przejsciowe. Za komuny na
            rynku
            > pracy rzadzil KC (nomenklatura) - na wyzszych stanowiskach, oraz lokalne
            > komorki/komitety pezetpeeru - na nizszych.

            z tym ,że były głoszone hasła powszechnej równości. W tym równych żołądków.
            Teoria swoje, a praktyka swoje.

            Nie pamiętasz?

            Teraz też mamy z tym do czynienia.

            Wilekie hasła o zwalczaniu dyskryminacji posunięte do paranoi.

            A.
            • krzy52 Rząd sie wyzywi 19.05.05, 00:10
              Pamietam hasło Urbana który twierdził że rzad sie wyżywi.
              • xiazelulka Hej amerykańce 19.05.05, 00:29
                jak to jest z dyskryminacją ze wzgledu na płeć w USA? Miałem racje czy ta gnida
                dworska?. Druga poprawka czy cuś
                • miss_mag Drogi Podszywaczu 19.05.05, 17:19
                  xiazelulka napisał:

                  > jak to jest z dyskryminacją ze wzgledu na płeć w USA? Miałem racje czy ta
                  > gnida dworska?. Druga poprawka czy cuś

                  Druga porawka do Konstutucji tyczy innego prawa obywateli - prawa do posiadania
                  broni, bez wzgledy na plec smile Cytuje:
                  "A well regulated Militia, being necessary to the security of a free State, the
                  right of the people to keep and bear Arms, shall not be infringed."
                  Z dotychczasowej korespondecji Xiecia (prawdziwego) na FA wnioskuje, ze brak
                  TEGO prawa w Polsce jest dla Xiecia sola w oku smile
                  Dyskryminacja pracownikow ze wzgledu na plec (oraz rase, kolor skory, wiek,
                  pochodzenie, religie, itp...) zostala zakazana przez Civil Rights Act w 1964
                  roku. Nie tyczy to wszystkich pracodawacow; male firmy typu "moms and pops" sa
                  wylaczone. Podaje link:
                  usinfo.state.gov/usa/infousa/laws/majorlaw/civilr19.htm
                  Przypadek opisany w artukule nie trafilby na wokande w US, poniewaz sedziowie
                  generalnie nie rozpatruja przypadku dyskryminacji JEDNEGO czlowieka przez
                  pracodawce jako dowodu na polityke dykryminacyjna owego pracodawcy; trzeba
                  udowodnic tzw. "pattern" czyli, ze takich przypadkow bylo wiecej i byly one
                  systematyczne. Taki przypadek w US skonczylby sie na tzw. "settlement" czyli
                  poza sadem, o ile firma ma wiecej niz ilus tam pracownikow, a pracownica
                  wylecialaby z pracy za chlastanie jezorem.
                • miss_mag Drogi Xiaze 19.05.05, 17:19
                  xiazelulka napisał:

                  > jak to jest z dyskryminacją ze wzgledu na płeć w USA? Miałem racje czy ta
                  > gnida dworska?. Druga poprawka czy cuś

                  Druga porawka do Konstutucji tyczy innego prawa obywateli - prawa do posiadania
                  broni, bez wzgledy na plec smile Cytuje:
                  "A well regulated Militia, being necessary to the security of a free State, the
                  right of the people to keep and bear Arms, shall not be infringed."
                  Z dotychczasowej korespondecji Xiecia na FA wnioskuje, ze brak TEGO prawa w
                  Polsce jest dla Xiecia sola w oku smile
                  Dyskryminacja pracownikow ze wzgledu na plec (oraz rase, kolor skory, wiek,
                  pochodzenie, religie, itp...) zostala zakazana przez Civil Rights Act w 1964
                  roku. Nie tyczy to wszystkich pracodawacow; male firmy typu "moms and pops" sa
                  wylaczone. Podaje link:
                  usinfo.state.gov/usa/infousa/laws/majorlaw/civilr19.htm
                  Przypadek opisany w artukule nie trafilby na wokande w US, poniewaz sedziowie
                  generalnie nie rozpatruja przypadku dyskryminacji JEDNEGO czlowieka przez
                  pracodawce jako dowodu na polityke dykryminacyjna owego pracodawcy; trzeba
                  udowodnic tzw. "pattern" czyli, ze takich przypadkow bylo wiecej i byly one
                  systematyczne. Taki przypadek w US skonczylby sie na tzw. "settlement" czyli
                  poza sadem, a pracownica wylecialaby z pracy za chlastanie jezorem, o ile firma
                  ma wiecej niz ilus tam pracownikow.
                  • miss_mag I beg your pardon, Xiaze 19.05.05, 17:22
                    Dopiero po wyslaniu tegoz postu zauwazylam, ze do pacyny pisze sad Drugi post
                    wyslalam do Lulki.
      • krzys52 Demokracja dotyczy polityki, Gnido - nie rynku, De 19.05.05, 02:52
        Debilu.

        Ty widze ciagle siedzisz mentalnie wsrod tych swoich czerwonych kumpli,
        Septyku - takich samych nieukow jak ty.
    • krzys52 A tobie Xiakretynie chodzilo o to, ze.... (????) 19.05.05, 03:05
      Bo przypadek ktory tu wrzuciles, o zgrozo, dotyczy dyskryminowania mezczyzn
      przez pracodawce preferujacego kobiety do wykonywania konkretnych prac.

      Z jednej strony nie wypada ci, idioto, zaprezentowac sie w rozdzwieku z
      liberalna doktryna ekonomii i zatrudnienia, w mysl ktorych polityka
      zatrudnienia to wylaczna prerogatywa zatrudniajacego - jesli tylko zatrudniac
      ma w swej prywatnej firmie.

      Z drugiej, nie za bardzo chce ci to przelezc przez te prochnista gebe, bo
      przeciez masz sie za macho mana, i po prostu poczules sei glupio, ze i mezczyzn
      moze pracodawca sekowac. A ty bys wolal by - zgodnie z twymi korwiszonskimi
      przekonaniami - kobietom pozostaly gary, dzieci i kosciol.

      Boj sie Xiakretynie. Kobiety szybciej tez pisza na komputerach. Sa tez
      schludniejsze niz ty, oraz dbaja o higiene uzebienia, podczas gdy ty masz po
      prostu... jame... brrr.
      • xiazeluka Ofermo52, Borsuk już cię prosił, byś... 19.05.05, 10:37
        ...z większą pilnością czytał... hm... czy jak to nazwać... no, niech będzie -
        czytał posty, które zamierzał skomentować.

        To bardzo proste - nie jest ważne, czy pracodawca odrzucił kobietę, mężczyznę
        czy osobnika twojej płci, istotne jest to, że państwo wtrąca się do suwerennych
        wyborów właściciela firmy. Dodajmy wprost - jak taka fantazja lub potrzeba, to
        pracodawca może odrzucać aplikacje profesorów, a zatrudniać wyłacznie fryzjerki
        bez matury i nikomu nic do tego. Płeć nie ma tu najmniejszego znaczenia.

        Rozumiesz, idioto? Jeśli nie - to przeczytaj powtórnie powyższe, aż do skutku.
        Jeśli nie - to zrób to, co powinieneś zrobić również w przypadku sukcesu w
        czytaniu: spjerdalaj z Forum, Kretynie52.
        • xiazeluka Errata - zamierzasz /nt 19.05.05, 10:39
          • karmin-cynober Re: Jednej rzeczy nie rozumiem 19.05.05, 11:40
            dlaczego przypadek odmowy pracy byl sprawa sadowa. Rozumiem dyskryminacje w
            pracy przed sadem. Ale jak mnie nie przyjma do pracy to poprostu pech. Mysle, ze
            w tym przypadku w odmowie bylo jakies prowokujace zdanko, ktore doprowadzilo do
            oskarzenia. Wiele firm nie przysyla zadnej odpowiedzi. Co z nimi ? Jak im
            udowodnic cokolwiek ? Brak poszanowania godnosci czlowieka poniewaz przyszly
            pracodawca nie raczyl nawet powiadomic obywatela o swojej decyzji. Powiadomienie
            moze grozic pracodawcy sprawa sadem. Cyrk na kolkach
            • lala.laleczna Re: Jednej rzeczy nie rozumiem 19.05.05, 11:46
              karmin-cynober napisała:

              > dlaczego przypadek odmowy pracy byl sprawa sadowa. Rozumiem dyskryminacje w
              > pracy przed sadem. Ale jak mnie nie przyjma do pracy to poprostu pech.

              Nie, to okazja do wyciągnięcia od firmy paru złotych.

              Mysle, z
              > e
              > w tym przypadku w odmowie bylo jakies prowokujace zdanko, ktore doprowadzilo
              do
              > oskarzenia. Wiele firm nie przysyla zadnej odpowiedzi. Co z nimi ? Jak im
              > udowodnic cokolwiek ? Brak poszanowania godnosci czlowieka poniewaz przyszly
              > pracodawca nie raczyl nawet powiadomic obywatela o swojej decyzji.
              Powiadomieni
              > e
              > moze grozic pracodawcy sprawa sadem. Cyrk na kolkach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka