Dodaj do ulubionych

Ale tu jest dziadostwo!

18.05.05, 17:46
Zmieniłem nick bo pod moim stałym wstydzę się tu pokazywać! Muszę dbać o
dobre imię!
Obserwuj wątek
    • t-800 Re: Ale tu jest dziadostwo! 18.05.05, 17:48
      He, he, he! smile
    • owca_czarna Re: Ale tu jest dziadostwo! 18.05.05, 17:57
      hiperrealizm napisała:

      > Muszę dbać o dobre imię!

      oczywiscie masz na mysli dobre imie Aquanetu !?

      czarna_owca
      • hiperrealizm Re: Ale tu jest dziadostwo! 18.05.05, 18:57
        Aqanet to firma z Izraela! Nie muszę dbać o jej dobre imię!
        • hiperrealizm Re: Ale tu jest dziadostwo! 18.05.05, 19:09
          www.aquanet.co.il/
          • owca_czarna Ależ mylisz się, bo "dziadostwo" jest bardziej 18.05.05, 19:32
            hiperrealizm napisała:

            > www.aquanet.co.il/

            słowiańskie. hehehehe skąd wiesz, może i nawet pochodzi od "Dziadoszan"

            pl.wikipedia.org/wiki/Dziadoszanie
            a z tych liter krzesełkowych podlinkowanej strony ja nie nie rozumiem.
            smile))))))))))))))))))))))))))))))))

            czarna_owca
          • al_an.ski Tamten Aquanet powinien TEMU proces wytoczyc 19.05.05, 08:16
            o szambowanie marki
    • nie.licz.na Re: Ale tu jest dziadostwo! 18.05.05, 18:23
      hiperrealizm napisała:

      > Zmieniłem nick bo pod moim stałym wstydzę się tu pokazywać! Muszę dbać o
      > dobre imię!

      na mnie nie licz,że ci pomogę zmienić wizerunek tego tutaj dziadostwa
      • hiperrealizm Re: Ale tu jest dziadostwo! 18.05.05, 18:58
        Nie mam zamiaru zmieniać wizerunku Aqanetu.
        NIECH ZDYCHA!
        • pierla O tak! 18.05.05, 20:04
          Tapicerzy z Aqanetu - Klatwa Czarnej Perly.
          • karmin-cynober Re: A o co w ogole chodzi? 18.05.05, 20:54
            • europitek Re: A o co w ogole chodzi? 19.05.05, 06:31
              Zdaje sie, ze o nic - i to jest piekne.
            • hiperrealizm Re: A o co w ogole chodzi? 19.05.05, 17:36
              O dziadostwo jakie się tu pleni!
    • xiazeluka Ojej 19.05.05, 10:29
      A co się stało? Przypadkiem zgodziłeś się kretyńskimi tezami Kretyna52 i stąd
      ta sromota?
      • hiperrealizm Re: Ojej 19.05.05, 17:35
        Krzysiem gardzę!
        Arystokracją zresztą też!
        • centre.gravity Re: Ojej 19.05.05, 17:38
          a gdzie ty tu arystokracje widzisz ?
          • hiperrealizm Re: Ojej 19.05.05, 17:48
            A nasz xiazeluka to kto?
            • centre.gravity Re: Ojej 19.05.05, 17:53
              parweniusz. jest ich tu kilku.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24107350&a=24116312
              • xiazeluka Centralny.gamoniu, zauważyłem Twoją... 22.05.05, 09:24
                ...aplikację. Niestety nie mogę służyć pomocą, drobny chamie. Spróbuj połasić
                się do jakiegoś pastucha swojego pokroju.
                • grona_gniewu Re: Centralny.gamoniu, zauważyłem Twoją... 22.05.05, 10:05
                  A ty kto? pastuch czy władca?
                  • xiazeluka O, następy żebrak - grona_gnoju /nt 22.05.05, 10:21
                    • centre.gravity Re: O, następy żebrak - grona_gnoju /nt 22.05.05, 10:24
                      jakbys stracil inwencje podpowiem ci cos w twoim stylu :
                      grona-wrona
                      grona-brona
                      grona-ramona
                      grona-winogrona
                      • xiazeluka Pomoc zbyteczna 22.05.05, 10:26
                        Tym bardziej, że lichej jakości, grafomanie.
                        • centre.gravity Re: Pomoc zbyteczna 22.05.05, 10:29
                          dostosowuje sie do twojego poziomu. bardzej wyrafinowanych skojarzen moglbys
                          nie zrozumiec.
                          • xiazeluka Odwrotnie, mój biedny suplikancie 22.05.05, 10:31
                            Bardziej wyrafinowanych określen nie jesteś w stanie wykoncypować...
                            • rycho7 x to jezuita po swieceniach 22.05.05, 11:08
                              X przed nazwiskiem to nie jedynie ksiaze. Ksiazat formalnie w Polsce nie bylo.
                              Szlachta byla rowna. Nie miala podzialu na rangi jak poza Polska. Rangi
                              potwierdzili se u zaborcow. Targowiczanie.

                              X przed nazwiskiem to w Polsce glownie katabas.

                              A luka (w rozumie) to jezuita oddelegowany do ubogacania, formowania i
                              ewangelizowania forum. Funkcyjny. Placa mu to odszczekuje. Ksiaze co psy wiaze.
                              • xiazeluka Po czym? 22.05.05, 11:15
                                Owszem, książęta w Polsce byli: Radziwiłłowie, Czetwertyńscy, Wiśniowieccy i
                                tak dalej. Ponadto nadania tytułów książęcych można było uzyskać za granicą,
                                chociaż faktycznie formalnie ich nie używano w Koronie - ale tylko po to, by
                                nie drażnić szlacheckiej tłuszczy.

                                No, ale skoro mi płacą za ewangelizację... Bracie Ryszardzie, złóżmy dłonie i
                                pomódlmy się w intencji tutejszych Kretynów - z Tobą na miejscu medalowym.
                                Rysio, co ma parchate pysio.***


                                ***Jak widzisz, jezuici starają się nie powtarzać.
                                • rycho7 efekty jakies takie bez polotu 22.05.05, 11:39
                                  xiazeluka napisała:

                                  > Owszem, książęta w Polsce byli

                                  Praktycznie tak. Teraz tez w Polsce sa ksiazeta Kulczykowie, Guzowaci i "tak
                                  dalej".

                                  > Ponadto nadania tytułów książęcych można było uzyskać za granicą

                                  Tuz napisalem, ze glownie w Watykanie za posrednictwem lokalnych lennikow. W
                                  99,99 procenta przypadkow.

                                  > pomódlmy się w intencji tutejszych Kretynów - z Tobą na miejscu medalowym.
                                  > Rysio, co ma parchate pysio.***

                                  Znam ta metode socjotechniczna. Jak nie mozna zwalczyc pogladow przeciwnika to
                                  trzeba zrobic z przeciwnika wariata. Dobrze spelniles swoja powinnosc. Mozesz
                                  isc do refektorium nazrec sie = tez grzech, lecz nie tak wielki jak lamanie
                                  celibatu z nieletnimi owieczkami. Swoja droga tej bezkarnosci Ci zazdroszcze.
                                  Widuje czasami takie niewiniatka, ze az napatrzyc sie nie mozna. A ja laik
                                  tylko oblizywac sie moge. Takiej przeciez nie zewangelizuje.

                                  > ***Jak widzisz, jezuici starają się nie powtarzać.

                                  Wiem, to po jezuitach nalezy powtarzac wersety zamulajace. Wersetow musi byc
                                  duzo aby powtarzajacym wydawalo sie, ze to argumenty. W przypadku zwojow z
                                  Qmran tez dlugo pracowaliscie nad mulem. Ciezki Wasz los. No i efekty jakies
                                  takie bez polotu.
                                  • xiazeluka Zdumiewające... Masz rację 22.05.05, 11:51
                                    rycho7 napisał:

                                    > Praktycznie tak. Teraz tez w Polsce sa ksiazeta Kulczykowie, Guzowaci i "tak
                                    > dalej".

                                    Oczywiście. Jak widać, jesteś w formie - tradycyjnie brednie nie na temat.

                                    > Tuz napisalem, ze glownie w Watykanie za posrednictwem lokalnych lennikow. W
                                    > 99,99 procenta przypadkow.

                                    To znaczy? Zdaje się, że łatwiej było uzyskać tytuł w Niemczech...

                                    > Znam ta metode socjotechniczna. Jak nie mozna zwalczyc pogladow przeciwnika to
                                    > trzeba zrobic z przeciwnika wariata.

                                    Dwie omyłki:
                                    1. Nie zaprezentowałeś żadnych poglądów - ponieważ trudno za takowe uznać
                                    wycieczki personalne.
                                    2. Ty jesteś wariat - ale z gatunku tych niegroźnych: ględzisz, ględzisz,
                                    ględzisz obok tematu i to Ci wystarcza.

                                    > Dobrze spelniles swoja powinnosc. Mozesz
                                    > isc do refektorium nazrec sie = tez grzech, lecz nie tak wielki jak lamanie
                                    > celibatu z nieletnimi owieczkami.

                                    O, właśnie - obok tematu epatujesz swoimi fobiami. Czyli - moja diagnoza
                                    Twojego patoligicznego przypadku jest prawidłowa.

                                    > Swoja droga tej bezkarnosci Ci zazdroszcze.
                                    > Widuje czasami takie niewiniatka, ze az napatrzyc sie nie mozna. A ja laik
                                    > tylko oblizywac sie moge. Takiej przeciez nie zewangelizuje.

                                    Ja tam lubię starsze... Ty odwrotnie? Obrzydliwość.

                                    > Wiem, to po jezuitach nalezy powtarzac wersety zamulajace. Wersetow musi byc
                                    > duzo aby powtarzajacym wydawalo sie, ze to argumenty. W przypadku zwojow z
                                    > Qmran tez dlugo pracowaliscie nad mulem. Ciezki Wasz los. No i efekty jakies
                                    > takie bez polotu.

                                    My, znaczy jezuici? Och, mój nieutulony bracie w wierze... Ale dobrze, zamiast
                                    zamulać, weźmy się za konkrety - możesz mi zdradzić, jak można posiąść tę
                                    unikalną umiejetność pisania nie na temat na podstawie swoich uprzedzeń? Jako
                                    miłośnik konkretów nigdy tego nie potrafiłem, ale posiadając otwarty umysł
                                    chetnie nauczyłbym sie czegoś nowego, mój Ty czubie.
                                    • rycho7 bredzenie praktyki ala jezuici 22.05.05, 13:09
                                      xiazeluka napisała:

                                      > rycho7 napisał:
                                      >
                                      > > Praktycznie tak. Teraz tez w Polsce sa ksiazeta Kulczykowie, Guzowaci i "
                                      > tak
                                      > > dalej".
                                      >
                                      > Oczywiście. Jak widać, jesteś w formie - tradycyjnie brednie nie na temat.

                                      Zachowujesz rytual. Jak fakty sie jezuitom nie podobaja tym gorzej dla faktow.

                                      > To znaczy? Zdaje się, że łatwiej było uzyskać tytuł w Niemczech...

                                      No po to zalozono w Pradze nad Vltavou uniwersytet niemiecki aby ksztalcic w
                                      nim klechow. Nie widze sprzecznosci. Ty jak zwykle nie jestes w stanie
                                      dopasowac do siebie faktow. Pozniej zalozono w niemieckojezycznym Krakowie.
                                      Choc i tak uczono glownie w jezyku watykanskim.

                                      > rycho7 napisał:
                                      >
                                      > > Znam ta metode socjotechniczna. Jak nie mozna zwalczyc pogladow przeciwni
                                      > ka to
                                      > > trzeba zrobic z przeciwnika wariata.
                                      >
                                      > Dwie omyłki:
                                      > 1. Nie zaprezentowałeś żadnych poglądów - ponieważ trudno za takowe uznać
                                      > wycieczki personalne.

                                      Poglad, ze X uzywano glownie w stosunku do bardzo rozpowszechnionych ksiezy,
                                      moze jest dla Ciebie zbyt postepacki, aby zauwazyc w nim poglad. Mnie taki tryb
                                      Twiego rozumowania nie dziwi. Jest charakterystyczny.

                                      X jest wycieczka personalna? Lelyja jakas delikutasna z Ciebie. Nimfomanami nie
                                      zamierzam sie przejmowac.

                                      > 2. Ty jesteś wariat - ale z gatunku tych niegroźnych: ględzisz, ględzisz,
                                      > ględzisz obok tematu i to Ci wystarcza.

                                      Mnie wystarcza, ze wkurzam katoli. W innym stylu niz K52, ale wkurzam. Jak
                                      kurde mozna wkurzyc kogos pewnego swego. Macie 98 procent polskiego narodu i
                                      nie jestescie pewni swego. Duch Swiety Was napawa trynadami, a Wy trzesiecie
                                      tylkiem na kazde slowko nie po linii. Dla Was to moge byc wariat. Ja sie
                                      Waszymi opiniami nie musze przejmowac. Na leczenie psychiatryczne nie masz mocy
                                      mnie skierowac. Cos sie przez wieki zmienilo. No i bedzie sie zmieniac. Na moje.
                                      • xiazeluka Nie dam się prześcignąć w grzecznościach... 22.05.05, 13:42
                                        ...błogosławiony biskupie Ryszardzie.

                                        rycho7 napisał:

                                        > Zachowujesz rytual. Jak fakty sie jezuitom nie podobaja tym gorzej dla faktow.

                                        Przez "fakty" rozumiesz jedynie te informacje, które są zbieżne z Tweoimi
                                        urojeniami, prawda? To może przypomnę, że fałszywie dowodziłeś, iż w
                                        Rzeczpospolitej szlacheckiej nie było książąt... Powoływanie się na Kulczyka ma
                                        jakieś odniesienie historyczne?

                                        > No po to zalozono w Pradze nad Vltavou uniwersytet niemiecki aby ksztalcic w
                                        > nim klechow. Nie widze sprzecznosci. Ty jak zwykle nie jestes w stanie
                                        > dopasowac do siebie faktow. Pozniej zalozono w niemieckojezycznym Krakowie.
                                        > Choc i tak uczono glownie w jezyku watykanskim.

                                        Te brednie to na temat "Metody zdobywania tytułów książęcych w XVI-XVII w.",
                                        tak? No to faktycznie nie jestem w stanie dopasować tego tematu z uniwersytetem
                                        w Pradze oraz osobliwości, którą raczyłeś zdefiniować jako "język watykański".
                                        Jeżeli przypadkiem chodzi Ci o łacinę, to niestety jest to popis ignorancji,
                                        no, ale mam nadzieję, że moje przypuszczenie jest błędne - dla Twojego dobra,
                                        opacie Ryszardzie.

                                        > Poglad, ze X uzywano glownie w stosunku do bardzo rozpowszechnionych ksiezy,
                                        > moze jest dla Ciebie zbyt postepacki, aby zauwazyc w nim poglad. Mnie taki
                                        tryb Twiego rozumowania nie dziwi. Jest charakterystyczny.

                                        Jesteś analfabetą, kochanie? X to istotnie skrót od "ksiądz", jednak ja piszę
                                        się XE. Kontynuując nudną peregrynację śladami Twojego nieuctwa: Jeremi Xe
                                        Wiśniowiecki to Twoim zdaniem ksiądz?

                                        > X jest wycieczka personalna? Lelyja jakas delikutasna z Ciebie. Nimfomanami
                                        nie zamierzam sie przejmowac.

                                        Ależ ja się nie obrażałem, jeno wskazałem uprzejmie, że poświęciłeś swoją
                                        głupawą wypowiedź przytykom, a nie argumentom. Często zapominasz o czym pisałeś
                                        godzinę wcześniej?

                                        > Mnie wystarcza, ze wkurzam katoli.

                                        Ależ na zdrowie, proszę bardzo. Tylko - co to mnie obchodzi???

                                        > Macie 98 procent polskiego narodu i nie jestescie pewni swego.

                                        Co za my? Ilu mnie widzisz? Najwyższy czas, mój drogi dominikanie, nie pić
                                        przed południem. Nie to zdrowie.
                                        Co do Twojego, za przeproszeniem normalnych ludzi, "argumentu": 98% Polaków nie
                                        jest katolikami. 94% Polaków jest ochrzczonych, a to nie oznacza, że wszyscy
                                        oni są katolikami. Uogólnienie raczej głupie jak na kogoś, kto ma ambicje
                                        wkurzać trzydzieści parę milionów ludzi.

                                        > Duch Swiety Was napawa trynadami, a Wy trzesiecie
                                        > tylkiem na kazde slowko nie po linii.

                                        Na przykład? "Książę co psu buty wiąże" ma wkurzyć Twoje mityczne 98% Polaków?
                                        Podpowiem Ci - to ich nie wkurza, to im się podoba. Można to nazwać chamską
                                        unią kompleksów.

                                        > Dla Was to moge byc wariat. Ja sie
                                        > Waszymi opiniami nie musze przejmowac.

                                        I słusznie, gdyby to była prawda - pisze do Ciebie jedna osoba, a nie
                                        spersonifikowane głosy duchów, które szepczą Ci coś za uszami.

                                        > Na leczenie psychiatryczne nie masz mocy mnie skierowac.

                                        Zgadza się - dlatego proszę Cię jedynie, byś rozważył ten pomysł. Silne leki
                                        wyleczą Cię przynajmniej z astygmatyzmu, posty będziesz wtedy kierowął tylko do
                                        mnie, a nie Róży Luksemburg, Karola Liebknechta i Stasia Kowalskiego naraz.

                                        > Cos sie przez wieki zmienilo. No i bedzie sie zmieniac. Na moje.

                                        Bardzo ładne konkrety - coś, przez wieki, skierowania, głosy, różowe słonie...
                  • allegro.con.brio Re: Centralny.gamoniu, zauważyłem Twoją... 22.05.05, 10:28
                    grona_gniewu napisała:

                    > A ty kto? pastuch czy władca?

                    I tutaj pasuje jak ulał 'historyczny' post Perły do Efdejota, napisany na
                    jednym z forum:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=8996508&a=9225922

                    (punkt drugi zdaje się mieć duże znaczenie w tym przypadku)
                    • centre.gravity Re: Centralny.gamoniu, zauważyłem Twoją... 22.05.05, 10:31
                      ta perla jeszcze zyje?
                      • perlisty Re: Centralny.gamoniu, zauważyłem Twoją... 22.05.05, 10:34
                        moj przyjaciel perla zyje. jak juz wielokrotnie wspominalem ma ostatnio duzo
                        pracy. ci roztoczanie bardzo niszcza wersalki i wprost nie moze opedzic sie od
                        zlecen.

                        -----------------------------

                        5,5 w porywach 6
                        • allegro.con.brio Re: Centralny.gamoniu, zauważyłem Twoją... 22.05.05, 10:38
                          Swoją drogą musiał cię mocno kopnąć w tyłek, skoro na jego punkcie masz aż
                          takiego pi3rdolca. No ale z drugiej strony, ileż można się wić? Wstań już
                          chłopcze i załóż spodnie. Mimo wszystko nie przystoi.
                          • perlisty Re: Centralny.gamoniu, zauważyłem Twoją... 22.05.05, 10:42
                            mylisz sie. to on jest ostatnio mocno kopany, a ja jako przyjaciel staje w
                            jego obronie. najbardziej mnie bola te insynuacje o rozmiarze przyjaciela
                            mojego przyjaciela. dlatego musialem to publicznie sprostowac.

                            -----------------------------

                            5,5 w porywach 6
                            • centre.gravity to bardzo szlachetnie z twojej strony 22.05.05, 10:44
                              sam czesto staje w obronie slabszych.
                              • xiazeluka Tak, wiem 22.05.05, 10:46
                                centre.gravity napisał:

                                > sam czesto staje w obronie slabszych.

                                W tym Twoim monarowskim domu opieki.
                                • centre.gravity Re: Tak, wiem 22.05.05, 10:49
                                  ostatnio uruchomilem telefon zaufania dla tych wszystkich, ktorzy jeszcze nie
                                  otrzasneli sie po smierci papy. nawet na tym forum jest kilka sierotek.
                                  • perlisty Re: Tak, wiem 22.05.05, 10:51
                                    moj przyjaciel zalatwil to we wlasnym zakresie w watykanie. on juz taki
                                    samodzielny.

                                    -----------------------------

                                    5,5 w porywach 6
                                    • centre.gravity Re: Tak, wiem 22.05.05, 10:52
                                      tak slyszalem. podobno sznurowal tam jakies buciki.
                                      • perlisty Re: Tak, wiem 22.05.05, 10:54
                                        to byl rodzaj pokuty.wrocil z naladowanym akumulatorem i zaraz zabral sie do
                                        pracy. w czasie jego nieobecnosci uzbieralo sie do naprawy 15 tapczanow.

                                        -----------------------------

                                        5,5 w porywach 6
                • centre.gravity slomoluko, 22.05.05, 10:20
                  w czym ty parweniuszu chcialbys sluzyc pomoca? sluzyc to ty mozesz w mojej
                  rezydencji jak zgrabnie napiszesz cv, zakladajac, ze twoj wyglad nie jest zbyt
                  odstraszajacy. co do laszenia, nie, nie musisz. nie wymagam, podobnie jak
                  calowania po rekach. sluzbe traktuje po ludzku, nawet te, ktorej sie cos czka
                  o arystokratycznym pochodzeniu. czasami tylko smagne pejczem.
                  • xiazeluka Ależ Ty masz ambicje, centralny.gamoniu... 22.05.05, 10:26
                    Niemniej - godne uznania. Chamstwo winno być zapatrzone w elity i starać się -
                    nieudolnie, co rozumie się samo przez się - je naśladować. Dlatego dobrotliwym
                    dla Ciebie, przedstawicielu parszywego stanu. Na dowód wielkiej łaski gotów
                    nawet jestem zaproponować Ci, chamie, posadę w moim pałacu; otóż poszukuję
                    właśnie kogoś na stanowisko dołka golfowego - masz wystarczające kwalifikacje,
                    przybłędo?
                    • centre.gravity Re: Ależ Ty masz ambicje, centralny.gamoniu... 22.05.05, 10:28
                      wymysl cos oryginalnego. plagiatujesz mnie. jak to sie tym chamom teraz
                      przewraca we lbach, panie kochany.
                      • xiazeluka Och, mój drogi... 22.05.05, 10:34
                        Na razie jesteś na poziomie podstawówki. Pogadaj sobie może z moją terakotą, to
                        odpowiednie wyzwanie intelektualne dla Ciebie.
                        • centre.gravity Re: Och, mój drogi... 22.05.05, 10:38
                          i to wszystko na co cie stac? ten moj drogi zrobil na mnie wrazenie.
                          • xiazeluka Znowu błędne przypuszczenie 22.05.05, 10:44
                            Komary zabija się ot tak, bez filozoficznych rozważań.
    • hiperrealizm CUDOWNIE!!!!! 22.05.05, 17:35
      Wątek wygląda cudownie! Tylko potwierdziliscie moją diagnozę! Stać was tylko na
      odrobinę dziadostwa i to nie najlepszej jakości! GRATULUJĘ!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka