Dodaj do ulubionych

Leni Riefenstahl

28.06.01, 20:46
Słuchajcie, ta kobieta ma lat.....dużo. Mając 75 uczyła się nurkować, bo
chciała zrobić film o życiu pod wodą. czy Wy ją potępiacie za Jej filmy, np
Triumf woli - bo ja - cholera - nie mogę się do niej zrazić i jest to OSOBA!
Absolutna pasjonatka kina. Chciałabym ją zaprosić do Polski. Miriam
PS Za ewentualne zdublowanie wątku - nie odpowiadam!
Obserwuj wątek
    • Gość: Toto Re: Leni Riefenstahl IP: 152.163.195.* 28.06.01, 21:28
      Uwazam ze jej film "Triumf woli"wyprzedzil w swoim
      gatunku inne tego rodzaju przedwsieziecia o cale lata
      swietlne.Oczywiscie fakt ze zrobila to w czasach
      nazizmu "triumfalnego" dosc jej zaszkodzil(nieslusznie
      wedlug mnie).Jest wielka osobowoscia w filmie czy to
      sie komus podoba czy nie.
      Czao
    • jurek1 Re: Leni Riefenstahl 28.06.01, 21:41
      Trudna sprawa Miriam. Leni Riefenstahl jako filmowiec-dokumentalista jest
      bezkonkurencyjna. Przywódca każdego państwa ozłocił by ją. Ona miała pecha i
      wybrała Adolfa Hitlera. Myślę, że niezależnie jak my to oceniamy była wielką
      patriotką (zobaczysz jakie gromy na mnie zaraz polecą). Wielu ludzi wówczas
      zostało urzeczonych ideologią hitlerowską. Dla Niemców była to szansa na
      wyjście z głębokiej przepaści, na przywrócenie im należnego miejsca w Europie.
      A w końcu na pracę i poprawę sytuacji życiowej, dlatego poszli za Hitlerem.
      Przecież nie oskarżamy całego narodu niemieckiego za zbrodnie przeciwko
      ludzkości. Pomijam szowinistów, którzy na dźwięk słowa "Niemiec" wyciągali by
      broń i strzelali. Ci ludzie na szczęście się nie liczą, chociaż są tak samo
      hałaśliwi jak niemieccy neonaziści. Interesowałem się trochę historią życia
      Leni Riefenstahl, choć nie mam takiego dostępu do materiałów jak Ty. Uważam, że
      gdyby w Niemczech trwała Republika Weimarska to jej talent nigdy nie miałby
      szansy rozkwitnąć. Szkoda tylko, że my oceniamy to jako złą sprawę. Dlatego
      myślę, że możesz spróbować zaprosić ją do szkoły, nagłośnienie sprawy na pewno
      Ci nie pomoże. Znaczna część ludzi nie zrozumie Twoich intencji. Będą
      zaślepieni złą legendą jaka łączy się z jej nazwiskiem.
      Śmiem twierdzić, że znacznie łatwiej byłoby zaprosić ją do Izraela.
      W każdym razie gratuluję odwagi i ciekawe czy przyjęłaby zaproszenie do Polski
      oraz co miałaby do powiedzenia. Nie da się oddzielić jej pracy od czasów i
      oddania idei narodowego-socjalizmu i Hitlerowi. Trzeba po prostu zrozumieć co
      popchnęło Niemcy w objęcia faszyzmu. Zdaję sobie sprawę, że mówienie tego
      przedstawicielce narodu, który Hitler postanowił wykreślić z dziejów ludzkości
      nie przysporzy mi przyjaciół, a i Ty możesz się ze mną nie zgodzić choć
      wywołałaś temat i wydaje mi się, że potrafisz oceniać te sprawy bardzo trzeźwo
      zostawiając emocje z boku.

      Pozdrawiam.
      • Gość: scan Re: Leni Riefenstahl IP: *.home.net.pl 28.06.01, 22:44
        Witam,
        Trochę przydługo, ale tak trzeba:

        jurek1 napisał(a):

        > Trudna sprawa Miriam. Leni Riefenstahl jako
        filmowiec-dokumentalista jest
        > bezkonkurencyjna.

        Pozwolisz, że się nie zgodzę, jest wielu innych – a
        nasz Fidyk choćby, pamiętasz „Defiladę”wink

        "Jej bezkonkurencyjność" jak piszesz polegała na (tak
        sądzę) na jej warsztacie, nowatorskim w tych czasach (
        prowadzenie kamery, ujęcie planu, szybka klatka)

        >Przywódca każdego państwa ozłocił by ją. <

        Raczej propagandzista. Co zrobił J.G. Albo J.U
        zrobiłby.

        >Ona miała pecha i wybrała Adolfa Hitlera. Myślę, że
        niezależnie jak my to oceniamy była wielką patriotką
        (zobaczysz jakie gromy na mnie zaraz polecą).

        Patriotyzm to tak relatywna rzecz. Może było tak, że
        miała wizję filmu, chciała kręcić, sprzedać coś
        nowego. Wyczuł to niejaki JG (odsyłam do J.Goebb.
        D.Irvinga) i zrobił złotą kurę. Nie ujmując nic jej
        nowatorskiemu warsztatowi na one czasy. Bo jak to jest
        (choć tylko krowa nie zmienia zdania) –
        byłam „patriotką” w latach 33-45, a teraz nie jestem?
        Więc teraz powinna też epatować wszystkich swym
        zauroczeniem Adolfowym, w myśl tego co piszesz.
        Prościej tak, jak na wstępie, że miała pomysł (y),
        kupiono to i wykreowano ją na „pierwszą damę
        nazistowskiego kina”. A skoro teraz nie
        jest „patriotką” to czyż przejrzała na oczy?
        Dla mnie to był merkantylizm i jej potrzeba chwili.
        Chociaż naród, który wydał Gothego, a zrobił Shoah....
        Z innej beczki - a Kukliński niejaki? Patriota,
        zdrajca?

        >Wielu ludzi wówczas zostało urzeczonych ideologią
        hitlerowską. Dla Niemców była to szansa na wyjście z
        głębokiej przepaści, na przywrócenie im należnego
        miejsca w Europie.
        A w końcu na pracę i poprawę sytuacji życiowej,
        dlatego poszli za Hitlerem. Przecież nie oskarżamy
        całego narodu niemieckiego za zbrodnie przeciwko
        ludzkości. Pomijam szowinistów, którzy na dźwięk
        słowa "Niemiec" wyciągali by broń i strzelali. Ci
        ludzie na szczęście się nie liczą, chociaż są tak samo
        hałaśliwi jak niemieccy neonaziści. Interesowałem się
        trochę historią życia Leni Riefenstahl, choć nie mam
        takiego dostępu do materiałów jak Ty. Uważam, że gdyby
        w Niemczech trwała Republika Weimarska to jej talent
        nigdy nie miałby szansy rozkwitnąć. >

        Tu zgadzam się, ale w kontekście urzeczenia „w
        całości” jako naród. Przyczyn wiele, są i te o których
        piszesz, jakkolwiek co do fenomenu AH i 80mln Niemców
        (zbiorowość – Shoah) pozwolę sobie odesłać Ciebie do
        H.Grynberga „Historia społeczna III Rzeszy” – PIW to
        wydał bodaj w 1994. Za dużo wątków, by je rozwijać,
        żeby nie być posądzonym o uproszczenia. Bo gdyby nie
        reparacje wojenne, Nadrenia, kopalnie, okupacja –
        mogli tamci mądrzy tego świata przewidzieć etc...
        Gdybanie.

        Nie zgadzam się natomiast, „że Rep. Weimarska...”.
        Fenomen jest fenomenem i być może (Pani H. nie lubi
        gdybania) że w Rep. Weim. kręciłaby filmy np. „Piękny
        jest Berlin mój”...
        To raczej sytuacja spowodowała, że mogła wykazać swój
        geniusz (toutes proportions gardees) w „Triumfie woli”.


        >Szkoda tylko, że my oceniamy to jako złą sprawę. <

        Czyż dobry warsztat jest złą sprawą nawet jeżeli jej
        służył?
        Chyba Miriam chodzi o warsztat.

        >Dlatego myślę, że możesz spróbować zaprosić ją do
        szkoły, nagłośnienie sprawy na pewno Ci nie pomoże.
        Znaczna część ludzi nie zrozumie Twoich intencji.
        Będą zaślepieni złą legendą jaka łączy się z jej
        nazwiskiem. <

        Zaprosić trzeba, uważam. Bo warsztat. I tak powinna
        być traktowana. Precz obawy „ze złą legendą”, bo 99%
        naszych nie kojarzy, a jeśli, to będą mieli co pisać
        w „Naszych Dziennikach”, „Gazetach Polskich” no i na
        Forum – oczywiście. Ale byłyby jaja – facetka, która
        buzi dawała Jóźkowi G - w Polsce.


        >Śmiem twierdzić, że znacznie łatwiej byłoby zaprosić
        ją do Izraela.<

        To na pewno. Naród bardziej obyty. I tolerancyjny. I
        ciekawy z ciekawości swej.

        >W każdym razie gratuluję odwagi i ciekawe czy
        przyjęłaby zaproszenie do Polski oraz co miałaby do
        powiedzenia. Nie da się oddzielić jej pracy od czasów
        i oddania idei narodowego-socjalizmu i Hitlerowi.
        Trzeba po prostu zrozumieć co popchnęło Niemcy w
        objęcia faszyzmu. Zdaję sobie sprawę, że mówienie
        tego przedstawicielce narodu, który Hitler postanowił
        wykreślić z dziejów ludzkości nie przysporzy mi
        przyjaciół, a i Ty możesz się ze mną nie zgodzić choć
        wywołałaś temat i wydaje mi się, że potrafisz oceniać
        te sprawy bardzo trzeźwo zostawiając emocje z boku.
        Pozdrawiam.>

        Faktem, że jak wyżej byłoby to wydarzenie.
        Pierwsze moje pytanie do LR byłoby – „jakim był JG”,
        bo wg Irvinga całkiem sympatyczny facio, choć kanalia.
        Ciekawa konfrontacja. Zostawiając warsztat LR na boku.
        A że kobitka jurna, to już inna sprawa. To czyni mózg,
        co byłoby do polecenia niektórym mentalnym tetrykom
        występującym na F.
        Pozdrawiam
        Scan
        • jurek1 Re: Leni Riefenstahl do Scana 28.06.01, 23:15
          Sorry Scan.
          Temat jest taki, że musiałem trochę napisać, a jednocześnie trzeba było się
          skracać bo miejsca by nie starczyło i nikt by tego nie czytał. Stąd przyznaję
          się powstałe nie zawsze szczęśliwe uproszczenia za co przepraszam.

          Pisząc bezkonkurencyjna powinienem był dodać "przez wiele lat" i dopisać to co
          ty uzupełniłeś o nowatorstwie i warsztacie.

          Co do zdania o każdym przywódcy to uważam, że nasze poglądy są zbieżne. Każdy
          przywódca chciałby mieć najlepszego propagandzistę, a ten ... itd. Cel jest
          jeden stworzyć określony wizerunek człowieka.

          Czy ja gdzieś napisałem, że teraz nie jest patriotką. Jest Niemką i nie
          podejmuję się oceniać jej patriotyzmu bo uczyniłbym to przez pryzmat naszych
          kryteriów i uprzedzeń, a to byłoby nadużycie.

          Pozdrawiam
          • Gość: scan Re: Leni Riefenstahl do Jurka1 IP: *.home.net.pl 28.06.01, 23:39
            Jasne,że to wszystko uproszczenia - bo miejsca za mało, a jedno pociąga
            drugie... To co się pisze/odpowiada to tylko sygnał. A tak naprawdę, żeby to
            (i inne) przegadać to "krata piwa" i dużo czasu potrzeba.
            Może kiedyś..
            Pozdrawiam
            Scan
            • Gość: scan Re: Leni Riefenstahl do Jurka1- CD IP: *.home.net.pl 28.06.01, 23:43
              A tak naprawdę to Miriam "w tym temacie rządzi" - a brak jej, przyznasz.
              pzdr
              Scan
          • Gość: sin Re: Leni Riefenstahl do Scana IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 23:52
            Leni jest fascynującą kobietą! Ale czy to zdrowe? Jako mali chłopcy
            podniecaliśmy się ciemną siłą jaka promieniowała z wizerunku swastyki. Ona do
            dzisiaj jest chyba ostatnim żywym świadkiem, ostatnią niosącą w swoich
            wspomnieniach wodzów III Rzeszy. Czy chęć pytania jej jaki był J.Goebbels czy
            AH nie świadczy, że chłopięce fascynacje żyją pod różną postacią. Dla mnie
            (widziałem kilkuodcinkowy film o Leni) ta kobieta nie jest ani trochę krytyczna
            wobec swojego służalczego zaangażowania w tamtejszą propagandę. Boję się , że
            pozbawiona kamery i swego w wartościach bezwzględnych cennego dzieła jest tylko
            nazistowską świnią-chociaż najpiękniejszą . Lepiej odłaczyć tutaj dzieło od
            twórcy, ono się obroni. A Leni niech żyje sobie spokojnie i wspomina swoje
            wielkie chwile gdy ocierała się o herosów .
            • Gość: Perła Re: O czy Wy tu piszecie? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 23:54
              Zaprosić, nie zaprosić, jako to ma znaczenie? Ma paszport i jak chce to
              przyjeżdża. Pod warunkiem, że nie zrobi takiego żałosnego występu jakim nas
              obdarzył syn F.
            • Gość: scan Re: do sina -Leni Riefenstahl IP: *.home.net.pl 28.06.01, 23:59
              I tu masz rację - dzieło sie obroni, a chyba o to w tym watku chodzi.Chociaż
              może bardziej, że baba ma 90 lat, prowadzi samolot, skacze ze spadochronem i z
              kamerą etc. Czyli witalność itd. Postać medialna - dlatego o niej mówimy, choc
              mozna równiez dyskutować o 90 latce spod Hrubieszowa, co z niejednego chłopa
              przepije (jeśli taka jest). A że przy okazji o Jóźku G. - jeśli to lubię..przy
              okazji.
              Pozdrawiam
              Scan
              • Gość: Perła Re: do scana IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.01, 00:03
                Gość portalu: scan napisał(a):

                > I tu masz rację - dzieło sie obroni, a chyba o to w tym watku chodzi.Chociaż
                > może bardziej, że baba ma 90 lat, prowadzi samolot, skacze ze spadochronem i z
                > kamerą etc. Czyli witalność itd. Postać medialna - dlatego o niej mówimy, choc
                > mozna równiez dyskutować o 90 latce spod Hrubieszowa, co z niejednego chłopa
                > przepije (jeśli taka jest). A że przy okazji o Jóźku G. - jeśli to lubię..przy
                > okazji.
                > Pozdrawiam
                > Scan

                Słyszałem, że dzisiaj zamknęli we Francji gościa co ma 95 lat za kilka gwałtów w
                zeszłym roku właśnie.
                • Gość: scan Re: do Perły IP: 212.85.112.* 29.06.01, 00:18
                  Grek Zorba, co umarł niedawno, ostatnie dziecko spłodził, mając lat 83 chyba.
                  I jednemu i drugiemu (temu za gwałty) zazdroszczę, bo baba najprzyjemniejszą
                  rzeczą jest. Czego i Tobie życzę.
                  Pozdrawiam
                  Scan
      • miriamfirst Re: Leni Riefenstahl 29.06.01, 12:41
        Dziękuje za odzew. Jurku1 - Leni R. - jest genialna i wielkim filmowcem jest.
        Z tajnych źródeł powiem Ci, że była pościelną sympatią Adolfa. Przez chwilkę.
        Jej Triumf - jest arcydziełem stylu. Może konkurować z Metropolis Langa. Choć
        tematyka inna ale rozmach - monumentalny. Ciekawi chyba są wszyscy jej
        osobowości. Aha - bo są związki kościelne i pościelne. Dlatego piszę. Będę
        walczyć o zaproszenie jej do szkoły. Do cholery, niemożemy uprzedzać się " na
        zawsze" bo ona kiedyś, gdzieś. Mniejsza ranga ale czy to znaczy że mamy
        przestać słuchac Piaf, dlatego, że spiewała dla Niemców. Cudowna kobieta i
        trzeba sie spieszyć z zaproszeniem!
        • Gość: tyu Re: Leni Riefenstahl?? IP: *.BMJ.net.pl 30.06.01, 13:48
          Przepraszam, że się wtrącam, a nie znam.
          Początkowo, wczoraj przeczytawszy "expose" Miriam, miałem zamiar nie wypowiadać
          się - z przyczyn j.w. Stwierdziłem jednak,że sprawa jest chyba bardziej ogólna,
          a moje wątpliwości - też ogólnej natury.

          1. (najmniej ważne!) Czy pani LR ma OBECNIE coś do przekazania poza własnym i z
          bliska oglądem historii? Jej technika,wówczas być może rewolucyjnie nowatorska,
          to jednak technika sprzed 60-70 lat! Pouczająca zapewne, ale jednak prehistoria.

          2. Czy odbiór LR w Polsce (i Łódzkiej Szkole Filmowej, jak się domyślam), to
          będzie odbiór KLASYKA GATUNKU, czy - raczej! - odbiór sensacji: to TA, co dla
          Hitlera i z Hitlerem... A wtedy NAWET fakt posiadania przez LR czegoś do
          przekazania zostanie skutecznie stłumiony - właśnie tym.

          3. Czy fakt, że ktoś jest (był) technicznie znakomity całkowicie niweluje fakt,
          że da technika JEDNAK służyła złejk sprawie? Co prawda, to nie całkiem to samo:
          opiewać POCZĄTKI zła - a PODŻEGAĆ do zła, ale...

          I tyle mych wątpliwości. Miłego szabasu ! (Nie wiem, co prawda, czemu nie wolno
          wówczas świecić swiatła, poszczać TV, komputera itp. Czy to zwyczaj wywodzący
          się np. z szacunku do świętości ognia?)
          Szalom.
    • Gość: maxik ooooooooo!!!!!!! "zajmujemy" sie tematem SOCrealizmu w sztuce?:} IP: *.net.bialystok.pl 29.06.01, 00:03
      poszerze temat troszkie wink
      "pasące sie blazy systemu TOTAL ( "artysci" ) i ich "misja" "
      ... w domysle jak tu cos robic nic nie robiac - ( w tle muzyczka Kazik. "wszyscy
      artysci to ..." )
      Demirudzy Mysli! przybywajcie! ;P (mlask mlask)


      oooo! nie wykluczam tez analizy filmow A.Wajdy i "dobrowolnego sponsoringu" pzpr
      [polska (narodowa!a jakze!) partia robotnicza niem.. o sorry za daleko ]
      wychwalaczy Józia S. pomine wink

      Co by tu jeszcze powiedziec? hmmm a ...niezycze sobie aby jakis artysta
      zagladal do mojej kieszeni tylko tyle... tylko... i robta co chceta byle w
      swojej piaskownicy :}
      • Gość: scan Re: ooooooooo!!!!!!! IP: *.home.net.pl 29.06.01, 00:05
        A tu już będziemy mówic o folklorze podlaskim w sztuce filmowej - nieprawdaż?
        • Gość: maxik nieprawdaż? IP: *.net.bialystok.pl 29.06.01, 00:19
          • Gość: scan Re: nieprawdaż? IP: *.home.net.pl 29.06.01, 00:23
            Prawdaż.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka