Gość: kiki Re: Marek Kotański nie żyje .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.02, 21:56 Smutna jest śmierć każdego czlowieka, nie każdego stać na życie na pewnym poziomie. Dyskusja o samochodzie Marka Kotańskiego powinna zacząć się za jego życia, teraz nie ma to już znaczenia. Dla mnie symbolem jest odejście człowieka poświęconego innym w chwili wizyty Papieża, kiedy mowa jest o miłosierdziu _ Jezu ufam Tobie ! ... Boże wiesz co czynisz .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gomez Re: Marek Kotański nie żyje .... IP: *.dipool.highway.telekom.at 19.08.02, 22:27 odszedl nastepny z wielkich.panie marku nie zapomne o panu Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Panie Luka-Pana naprawdę skrzywdzili. 20.08.02, 07:08 >Gość portalu: luka napisał(a): >Zrobiłem to i owo jako wolontariusz w domu dziecka - ale w podzięce dostałem >co >najwyżej paczkę przeterminowanych cukierków. Nie przeczytałam Pana wątku do końca i nie zrozumiałam krzywdy jaką Panu uczyniono w tym domu dzicka,gdzie jako wolontariusz zrobił Pan "to i owo". Jak tak było można-tylko paczkę przeterminowanych cukierków Pan otrzymał? ŁOTRY! A liczył Pan przynajmniej na mercedesa?Biedny i oszukany Pan jest. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Panie/Pani kurnos-Pana/Panią naprawdę porąbało 20.08.02, 09:19 kurnos napisał: > Nie przeczytałam Pana wątku do końca i nie zrozumiałam I to wystarczy za komentarz do reszty Pana/Pani wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: Panie/Pani Luka-Pana/Panią naprawdę porąbał 20.08.02, 09:41 xiazeluka napisał: > kurnos napisał: > > > Nie przeczytałam Pana wątku do końca i nie zrozumiałam > > I to wystarczy za komentarz do reszty Pana/Pani wypowiedzi. To Pan(i) nic nie zrozumiał(a),więc powtarzam jeszcze raz: >Gość portalu: luka napisał(a): >Zrobiłem to i owo jako wolontariusz w domu dziecka - ale w podzięce dostałem >co >najwyżej paczkę przeterminowanych cukierków. Nie przeczytałam Pana wątku do końca i nie zrozumiałam krzywdy jaką Panu uczyniono w tym domu dzicka,gdzie jako wolontariusz zrobił Pan "to i owo". Jak tak było można-tylko paczkę przeterminowanych cukierków Pan otrzymał? ŁOTRY! A liczył Pan przynajmniej na mercedesa?Biedny i oszukany Pan jest. Kurnos Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Jeszcze raz, jak dwulatkowi: 20.08.02, 09:54 kurnos napisał: > Nie przeczytałam Pana wątku do końca i nie zrozumiałam I to wystarczy za komentarz do reszty Pana/Pani wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Skoro ma być o DERBACH, to ja jak do konia 20.08.02, 10:03 >Gość portalu: luka napisał(a): >Zrobiłem to i owo jako wolontariusz w domu dziecka - ale w podzięce dostałem >co >najwyżej paczkę przeterminowanych cukierków. Nie przeczytałam Pana wątku do końca i nie zrozumiałam krzywdy jaką Panu uczyniono w tym domu dzicka,gdzie jako wolontariusz zrobił Pan "to i owo". Jak tak było można-tylko paczkę przeterminowanych cukierków Pan otrzymał? ŁOTRY! A liczył Pan przynajmniej na mercedesa?Biedny i oszukany Pan jest. Kurnos Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do klaczy kurzonosej 20.08.02, 11:12 kurnos napisał: > Nie przeczytałam Pana wątku do końca i nie zrozumiałam I to wystarcza za komentarz. Proszę łaskawie przestać już rżeć. Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: o klaczy kurzonosej-do luki w Luce 20.08.02, 12:16 Gość portalu: luka napisał(a): >Zrobiłem to i owo jako wolontariusz w domu dziecka - ale w podzięce dostałem >co >najwyżej paczkę przeterminowanych cukierków. Nie przeczytałam Pana wątku do końca i nie zrozumiałam krzywdy jaką Panu uczyniono w tym domu dzicka,gdzie jako wolontariusz zrobił Pan "to i owo". Jak tak było można-tylko paczkę przeterminowanych cukierków Pan otrzymał? ŁOTRY! A liczył Pan przynajmniej na mercedesa?Biedny i oszukany Pan jest. Kurnos xiazeluka napisał: > > I to wystarcza za komentarz. Proszę łaskawie przestać już rżeć. Czy coś pisałam o Pańskiej godności?Właśnie tą luką a Luce jest Pańska godność. Pozdrawiam Pana serdecznie,bo po tej Pana wypowiedzi w tym wątku,pozostali forumowicze stracili do Pana szacunek.Ja to robię tylko z miłosierdzia. Kurnos Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: o klaczy kurzonosej cd. 20.08.02, 12:23 kurnos napisał: > Czy coś pisałam o Pańskiej godności?Właśnie tą luką a Luce jest Pańska godność. Pana/Pani mózg ma zapewne konstrukcję bardzo lekką, powiązaną na chybił trafił - stąd te niekonsekwencje w rozumowaniu. > Pozdrawiam Pana serdecznie,bo po tej Pana wypowiedzi w tym wątku,pozostali > forumowicze stracili do Pana szacunek.Ja to robię tylko z miłosierdzia. Proszę łaskawie nie wypowiadać się za innych, gdyż nie sądzę, aby Pan/Pani posiadała odpowiedni mandat. Rozumiem, że to powołanie się na innych to wyraz rozpaczliwej bezradności i wezwanie do kolektywnego wsparcia - zatem nie przeszkadzam, proszę sobie jodłować do woli. Może uda się Panu/Pani zebrać zawodzący w tonacji ciota-mol fraucymer. Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: o klaczy kurzonosej cd. 20.08.02, 12:49 xiazeluka napisał: > kurnos napisał: > > > Czy coś pisałam o Pańskiej godności?Właśnie tą luką a Luce jest Pańska > godność. > > Pana/Pani mózg ma zapewne konstrukcję bardzo lekką, powiązaną na chybił trafił > - > stąd te niekonsekwencje w rozumowaniu. > > > Pozdrawiam Pana serdecznie,bo po tej Pana wypowiedzi w tym wątku,pozostali > > > forumowicze stracili do Pana szacunek.Ja to robię tylko z miłosierdzia. > > Proszę łaskawie nie wypowiadać się za innych, gdyż nie sądzę, aby Pan/Pani > posiadała odpowiedni mandat. Rozumiem, że to powołanie się na innych to wyraz > rozpaczliwej bezradności i wezwanie do kolektywnego wsparcia - zatem nie > przeszkadzam, proszę sobie jodłować do woli. Może uda się Panu/Pani zebrać > zawodzący w tonacji ciota-mol fraucymer. Drogi Panie.Inni na temat Pana już tutaj wyraźnie się wypowiedzieli.Czyżby i z czytaniem miał Pan kłopoty?Proszę poprosić mamusi.Gdyby i ze zrozumieniem miał Pan kłopoty,to już wszystko w ręku Boga.Podaję Panu pierwsze z brzegu opinię na Panski temat: ............................. "Coz mozna o to Tobie powiedziec przyjacielu. Jestes niedopieszczonym pseudointelektualista ktory nie cierpi ludzi stojacych wyzej od siebie. Jakie to niestety popularne w kraju. Uwazaj wiec bo kariery na tym nie zrobisz , konkurencja ogromna. Na szczescie wciaz jeszcze znajduja sie tacy ludzie jak Marek Kotanski ktorzy potrafia tym co robia przywracac wiare w czlowieka. Marka pamietac bedziemy wszyscy a o Tobie zapomna wszyscy juz jutro, najwyzej zapamietaja ze do grona ludzi chcacych pozegnac Marka przyczepil sie jeden cham - i to wszystko. ....................................................... i na dodatek: ........................................................ • Re: Marek Kotański nie żyje .... adres: *.cza.warszawa.supermedia.pl Gość: dementi 19-08-2002 18:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując Wiesz luka...uchodze za goscia, ktory ma bogata wyobraznie i prawie w to uwierzylem. Dzis okazalo sie, ze otoczenie sie pomylilo i ja co do siebie tez. Moja wyobraznia nie potrafila wymyslic gada chocby w zarysie podobnego tobie. Gdybym podejrzewal kanalio, ze jestes w stanie miec dzieci i gdybym byl podly, zyczylbym ci, zeby one kiedys potrzebowaly jego (Marka) pomocy. Nie jestem taki. I dlatego zycze ci, zebys ich nigdy nie mial, bo posiadanie za ojca takiego smierdziela jak ty, byloby juz niewyobrazalnym, niezasluzonym nieszczesciem ty dziecko przypadku i parapetu. "Luka" to ty jestes - ale w ewolucji miedzy latryna a wychodkiem za stodola. ................................................................. i to jeszcze: .................................................... mi nic na glowe nie padlo, w przeciwienstwie do ciebie. ziejesz jadem i nienawiscia do kotanskiego jak przystalo na prawdziwego palanta ze srodowiska ligi polskich rodzin. ................................................................. Kubuś Puchatek,by Panu powiedział: "miodu mało i rozumku też". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: o klaczy kurzonosej cd. IP: *.k.mcnet.pl 20.08.02, 13:25 kurnos napisał: > Drogi Panie.Inni na temat Pana już tutaj wyraźnie się wypowiedzieli.Czyżby i z czytaniem miał Pan kłopoty? Droga Pani/Panie. Za własne słowa ponosi się osobistą odpowiedzialność, nawet jeśli chór za plecami jojczy w tej samej absurdalnej tonacji. Ja nigdzie nie piszę (i nie napiszę), że Pan Marszałek Davout ma zdanie zbliżone do mojego - ponieważ wyrażam swoje zdanie, a nie Jego (nawet jeśli jest tożsame). Czy dociera to do Pańskiej/Pani kolektywnej kapuścianej główki? > Proszę poprosić mamusi. "Mamusi". Nieźle, jak na żywy wzór cnót. > Gdyby i ze zrozumieniem miał > Pan kłopoty,to już wszystko w ręku Boga. Ja rozumiem, że Pan/Pani nic nie rozumie, jako że zgodnie z własnym oświadczeniem nie czyta Pan/Pani cudzych tekstów. > Kubuś Puchatek,by Panu powiedział: "miodu mało i rozumku też". Zajeżdża mi nieco Pana/Pani praca archiwalna pustym hiacyntyzmem, co zresztą rzuca ciekawe światło na Pana/Pani cytowaną deklarację o nie czytaniu moich postów. Muszę przyznać, że ma Pan/Pani wszelkie cechy dobrze wyszkolonego donisiciela wydziału obyczajowego policji, rekrutującego się ze środowiska tanich stręczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Podsumowanie niesmacznej rozmowy. 20.08.02, 13:55 Gość portalu: luka napisał(a): > kurnos napisał: > > > Drogi Panie.Inni na temat Pana już tutaj wyraźnie się wypowiedzieli.Czyżby > i > z czytaniem miał Pan kłopoty? > > Droga Pani/Panie. Za własne słowa ponosi się osobistą odpowiedzialność, nawet > jeśli chór za plecami jojczy w tej samej absurdalnej tonacji. Ja nigdzie nie > piszę (i nie napiszę), że Pan Marszałek Davout ma zdanie zbliżone do mojego - > ponieważ wyrażam swoje zdanie, a nie Jego (nawet jeśli jest tożsame). Czy > dociera to do Pańskiej/Pani kolektywnej kapuścianej główki? > > > Proszę poprosić mamusi. > > "Mamusi". Nieźle, jak na żywy wzór cnót. > > > Gdyby i ze zrozumieniem miał > > Pan kłopoty,to już wszystko w ręku Boga. > > Ja rozumiem, że Pan/Pani nic nie rozumie, jako że zgodnie z własnym > oświadczeniem nie czyta Pan/Pani cudzych tekstów. > > > Kubuś Puchatek,by Panu powiedział: "miodu mało i rozumku też". > > Zajeżdża mi nieco Pana/Pani praca archiwalna pustym hiacyntyzmem, co zresztą > rzuca ciekawe światło na Pana/Pani cytowaną deklarację o nie czytaniu moich > postów. Muszę przyznać, że ma Pan/Pani wszelkie cechy dobrze wyszkolonego > donisiciela wydziału obyczajowego policji, rekrutującego się ze środowiska > tanich stręczycieli. Drogi Panie.Forum Pana oceniło,nie ja.Dobrze mi sie z Panem "krotochwiluje", ale będziemy musieli skończyć rozmowe w tym wątku,bo w przyszłości Forumowicze,których bardzo cenię,będą utożsamiali mnie z Pańskimi poglądami,a ja się ich brzydzę.Może w innym wątku,gdzie racje Pana będą zbieżne z moimi spotkamy się w milszej atmosferze.Ale czy Forum to Panu zapomni? Na Pańskie insynuacje,nie odpowiadam, bo czuję,że są to popiskiwania maluczkiego,obrażonego młodzieńca. Hiacynta cenię i niech Pan nie próbuję snuć tu jakiejś intrygi. Pozdrawiam z ubolewaniem i miłosierdziem do bliźniego. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Podsumowanie kurzego nosa 20.08.02, 14:07 kurnos napisał: > Drogi Panie.Forum Pana oceniło,nie ja. Forum to kilkuset dyskutantów. Mam poważne wątpliwości, czy ma Pan/Pani prawo uzurpować sobie wypowiadanie się w imieniu takiej rzeszy osób, wktórych poglądów nie zna Pan/Pani nawet w promilu. To nie posiedzenie egzekutywy PZPR. > Dobrze mi sie z Panem "krotochwiluje", > ale będziemy musieli skończyć rozmowe w tym wątku,bo w przyszłości > Forumowicze,których bardzo cenię,będą utożsamiali mnie z Pańskimi poglądami,a > ja się ich brzydzę. Brzydzi się Pan/Pani Forumowiczami, których Pan/Pani bardzo ceni? A fe, cóż za wredność. > Może w innym wątku,gdzie racje Pana będą zbieżne z moimi > spotkamy się w milszej atmosferze.Ale czy Forum to Panu zapomni? Znowu ta totalitarna mania wypowiadania się za wszystkich. Forum to także ja, a ja się ze sobą zgadzam. Zatem znowu Pan/Pani wydaje wojnę faktom. > Na Pańskie insynuacje,nie odpowiadam, bo czuję,że są to popiskiwania > maluczkiego,obrażonego młodzieńca. Źle Pan/Pani czuje. To nie to. Proszę raczej w trybie pilnym udać się do toalety. > Hiacynta cenię i niech Pan nie próbuję snuć tu jakiejś intrygi. Jakiej intrygi? I jakim cudem, mimo że jest tu Pani nowa, wie o co mi chodziło? > Pozdrawiam z ubolewaniem i miłosierdziem do bliźniego. Hej, tu jestem, patrzy Pan/Pani w złym kierunku! tak to jest, jak ma się belki wielkości podkładów kolejowych w oczach... Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: Podsumowanie kurzego nosa-krótko 20.08.02, 14:41 xiazeluka napisał: > kurnos napisał: > > > Drogi Panie.Forum Pana oceniło,nie ja. > > Forum to kilkuset dyskutantów. Mam poważne wątpliwości, czy ma Pan/Pani prawo > uzurpować sobie wypowiadanie się w imieniu takiej rzeszy osób, wktórych > poglądów nie zna Pan/Pani nawet w promilu. To nie posiedzenie egzekutywy PZPR. > > > Dobrze mi sie z Panem "krotochwiluje", > > ale będziemy musieli skończyć rozmowe w tym wątku,bo w przyszłości > > Forumowicze,których bardzo cenię,będą utożsamiali mnie z Pańskimi poglądam > i,a > > ja się ich brzydzę. > > Brzydzi się Pan/Pani Forumowiczami, których Pan/Pani bardzo ceni? A fe, cóż za > wredność. > > > Może w innym wątku,gdzie racje Pana będą zbieżne z moimi > > spotkamy się w milszej atmosferze.Ale czy Forum to Panu zapomni? > > Znowu ta totalitarna mania wypowiadania się za wszystkich. Forum to także ja, a > > ja się ze sobą zgadzam. Zatem znowu Pan/Pani wydaje wojnę faktom. > > > Na Pańskie insynuacje,nie odpowiadam, bo czuję,że są to popiskiwania > > maluczkiego,obrażonego młodzieńca. > > Źle Pan/Pani czuje. To nie to. Proszę raczej w trybie pilnym udać się do > toalety. > > > Hiacynta cenię i niech Pan nie próbuję snuć tu jakiejś intrygi. > > Jakiej intrygi? I jakim cudem, mimo że jest tu Pani nowa, wie o co mi chodziło? > > > Pozdrawiam z ubolewaniem i miłosierdziem do bliźniego. > > Hej, tu jestem, patrzy Pan/Pani w złym kierunku! tak to jest, jak ma się belki > wielkości podkładów kolejowych w oczach... Może mateczka PZPR to Pana specjalność,ale na mnie niech Pan nie liczy.Wredny to jest Pan i Panem się brzydzę,co wyrażnie zaznaczyłam w swojej wypowiedzi. Przerwa................................................. Właśnie wróciłam z toalety,bo po przeczytaniu Pana wypowiedzi zebrało mi sie na wymioty. Co do Hiacynta.Czytam jego wypowiedzi jak każdy uczestnik tego Forum i widzę jego beznadziejną walkę z takimi ......jak Pan. Pozdrawiam juz tylko z ubolewaniem,bo na miłosierdzie Pan nie zasługuje.Tak nasza dyskusja została teraz jednostronnie zamknięta i to przez Panią/Pana jak Pan się zwraca do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Podsumowanie kurzego nosa-krótko 20.08.02, 14:50 kurnos napisał: > Może mateczka PZPR to Pana specjalność,ale na mnie niech Pan nie liczy.Wredny > to jest Pan i Panem się brzydzę,co wyrażnie zaznaczyłam w swojej wypowiedzi. Ha, czyli nici z romansu? > Właśnie wróciłam z toalety,bo po przeczytaniu Pana wypowiedzi zebrało mi sie na wymioty. Proszę sobie nie przeszkadzać. Tak się kończy obgryzanie brudnych paznokciów. > Co do Hiacynta.Czytam jego wypowiedzi jak każdy uczestnik tego Forum i widzę > jego beznadziejną walkę z takimi ......jak Pan. Ze mną akurat nie walczył. Jak widzę problemy z czytaniem i rozumieniem to przypadłość u Pana/Pani genetyczna. > Pozdrawiam juz tylko z ubolewaniem,bo na miłosierdzie Pan nie zasługuje. Pan Kotański byłby dumny z aż tak pojętnego ucznia/uczennicy. > Tak > nasza dyskusja została teraz jednostronnie zamknięta i to przez Panią/Pana jak Pan się zwraca do mnie. A zwalanie własnych win na cudze barki to z kolei cecha charakterystyczna pozerów, hałaśliwie demonstrujących swe poparcie dla słusznej idei w nadziei, że rzeczywiście oddani idei ludzie zrobią wszystko za nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze Re: Marek Kotański nie żyje .... IP: 5.2.1R1D* / *.red.bezeqint.net 20.08.02, 07:24 Czy mozna dostac kilka slow kim byl BP Marek Kotanski? Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: Marek Kotański nie żyje .... 20.08.02, 07:58 Gość portalu: Mosze napisał(a): > Czy mozna dostac kilka slow kim byl BP Marek Kotanski? Odpowiadając żartem na żart;- to nie był BP,ale RB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze Re: Marek Kotański nie żyje .... IP: 5.2.1R* / 62.90.241.* 20.08.02, 09:48 kurnos napisał: > Gość portalu: Mosze napisał(a): > > > Czy mozna dostac kilka slow kim byl BP Marek Kotanski? > > Odpowiadając żartem na żart;- to nie był BP,ale RB. Ja doprawdy nie zartuje... nie mam pojecia o co chodzi... P.S. co to RB Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: Marek Kotański nie żyje .... 20.08.02, 12:53 Gość portalu: Mosze napisał(a): > kurnos napisał: > > > Gość portalu: Mosze napisał(a): > > > > > Czy mozna dostac kilka slow kim byl BP Marek Kotanski? > > > > Odpowiadając żartem na żart;- to nie był BP,ale RB. > > Ja doprawdy nie zartuje... nie mam pojecia o co chodzi... > P.S. > co to RB Prawie to samo co BP.A co to jest BP? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze BP... IP: 5.2.1R* / 62.90.241.* 20.08.02, 14:40 kurnos napisał: > Gość portalu: Mosze napisał(a): > > > kurnos napisał: > > > > > Gość portalu: Mosze napisał(a): > > > > > > > Czy mozna dostac kilka slow kim byl BP Marek Kotanski? > > > > > > Odpowiadając żartem na żart;- to nie był BP,ale RB. > > > > Ja doprawdy nie zartuje... nie mam pojecia o co chodzi... > > P.S. > > co to RB > > Prawie to samo co BP.A co to jest BP? Jak Zyd umarl dodaje sie BP...Blogoslawionej Pamieci... Jak Chrzescijanin umarl to juz chyba wiesz SP...Swietej Pamieci... Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: BP_____________________________do Mosze 21.08.02, 10:40 Gość portalu: Mosze napisał(a): > kurnos napisał: > > > Gość portalu: Mosze napisał(a): > > > > > kurnos napisał: > > > > > > > Gość portalu: Mosze napisał(a): > > > > > > > > > Czy mozna dostac kilka slow kim byl BP Marek Kotanski? > > > > > > > > Odpowiadając żartem na żart;- to nie był BP,ale RB. > > > > > > Ja doprawdy nie zartuje... nie mam pojecia o co chodzi... > > > P.S. > > > co to RB > > > > Prawie to samo co BP.A co to jest BP? > > Jak Zyd umarl dodaje sie BP...Blogoslawionej Pamieci... > Jak Chrzescijanin umarl to juz chyba wiesz SP...Swietej Pamieci... Przepraszam,ale Cię opacznie zrozumiałem-zbyt mało znam historię Żydów.Wiem,że złamana gałazka symbolizuje śmierć młodego człowieka,że lew symbolizuje zmarłego pochodzącego z plemienia Judy,jego ojciec miał na imię Juda,lub on sam nosił takie imię,że ptak wskazuję młoda dziewczynę lub kobietę,że...ale jakoś nie nie zwróciłam uwagi na BP, więc wyjaśniam i przepraszam za nieporozumienie. Otóż Marek Kotanski,zajął się problemami ludzi bezsilnych w momencie kiedy bliźni o nich zapomnieli,walczył o poprawieni ich bytu,resocjalizację,powrót do normalności i w tej czasami bezsilnie trudnej walce zastała Go smierć. Był twórcą MONARÓW - domów dla bezdomnych,bezradnych i wyrzuconych w momencie transformacji poza nawias życia,narkomanów-bez względu na rasę,wiarę i poglądy. Większość Polaków oceniła jego prace pozytywnie,ale znaleźli się i tacy- przeczytaj sam zrozumiesz.Jeżeli będziesz miał dodatkowe pytania chętnie odpowiem. Wyjasniając pozdrawiam. Kurnos(ka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze Dziekuje.... }{ IP: 5.2.1R* / 62.90.241.* 21.08.02, 11:25 kurnos napisał: > złamana gałazka symbolizuje śmierć młodego człowieka,że lew symbolizuje > zmarłego pochodzącego z plemienia Judy,jego ojciec miał na imię Juda,lub on > sam nosił takie imię,że ptak wskazuję młoda dziewczynę lub kobietę,że...ale > jakoś nie nie zwróciłam uwagi na BP, więc wyjaśniam i przepraszam za > nieporozumienie. Lew to jest jedyny (prawdopodobnie) co mozna na nagrobkach... Wszyscy Zydzi pochodza od plemienia Juda i nazywaja sie po heb. "Jechudi" t.z. od plemienia Jechuda (Juda) Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: Dziekuje.... }{ do Mosze 21.08.02, 11:43 Gość portalu: Mosze napisał(a): > kurnos napisał: > > > złamana gałazka symbolizuje śmierć młodego człowieka,że lew symbolizuje > > zmarłego pochodzącego z plemienia Judy,jego ojciec miał na imię Juda,lub > on > > sam nosił takie imię,że ptak wskazuję młoda dziewczynę lub kobietę,że...al > e > > jakoś nie nie zwróciłam uwagi na BP, więc wyjaśniam i przepraszam za > > nieporozumienie. > > Lew to jest jedyny (prawdopodobnie) co mozna na nagrobkach... > Wszyscy Zydzi pochodza od plemienia Juda i nazywaja sie po heb. "Jechudi" > t.z. od plemienia Jechuda (Juda) Pisałam Ci,że historia Żydów jest mi mało znana-własciwie teraz staram sie ją poznawać.Kiedyś słowo macewy było dla mnie nie znane-teraz juz pomału zaczynam raczkować w tych tematach.Trochę spotykam się z ludźmi z Polskiego Stow. im. J.Korczaka,widzę ich dbałość o cmentarze żydowskie-chocaż ciągle zastanawiam się dlaczego takiej bogatej (było,nie było) społeczności nie stać na doprowadzenie swoich Nekropoli do szybkiego ich odnowienia,Tak zrobili Polacy z cmentarzem Orląt we Lwowie-za własne pieniadze,nie czekając na jałmużne. Beniamin Yar,jest jednym z nielicznych którym przyświeca ten cel i tak jak M.Kotański nie bacząc na bezczynnośc swych rodaków, zajął się upamętnianiem histori braci.Zaczął od cmentarza w Tomaszowie Mazowieckim i robi to dalej.Czy zdąży?On mówi ;-"bez nie może byc przyszłości".Czy nie mam racji? Jeżeli możesz 'sprzedać" coś z histori Żydów , tu na Forum chętnie poczytam.Proszę,tylko nie nawiązuj tego do spraw politycznych,bo tego tutaj aż zanadto. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze http://www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.ht IP: 5.2.1R1D* / *.red.bezeqint.net 23.08.02, 02:29 www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=16224&a=25758 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbyszek Re: Marek Kotański nie żyje .... IP: *.cezex.pl 20.08.02, 08:47 Gość portalu: V.C. napisał(a): > Zmarł w szpitalu w wyniku obrażeń , jakie odniósł w wypadku samochodowym pod > Nowym Dworem Mazowieckim . > > Cześć jego pamięci ! Jest mi po prostu smutno. Odszedł człowiek, który znalazł sposób na życie pomagając innym. Brakuje mi takich autorytetów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: junior Re: Marek Kotański nie żyje .... IP: *.mpgm / 172.17.17.* 20.08.02, 08:51 Cóż rzec w takiej chwili? Słowa nic nie znaczą. Chylę czoło ze świadomością, że dobroć tego człowieka zostanie wynagrodzona gdzie indziej... Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Umarl krol, niech zyje krol 20.08.02, 09:00 Czyjas smierc nie jest wlasciwa okazja do krytyki zmarlego. Totez pierwotnie nie malem zamiaru brac udzialu w dyskusji na temat Marka Kotanskiego. Poruszone jednak zostaly w tym watku tematy, ktore wydaje mi sie, ze nie powinny pozostac bez odpowiedzi. Problemy te zupelnie nieslusznie wiazane sa ze zmarlym Markiem Kotaniskim. Marek nie jest personifikacja tych problemow, nie jest ani reprezentantem absolutnego dobra ani absolutnego zla. Byl wspanialym czlowiekiem, ktory zrobil wiele dobrego dla narkomanow i bezdomnych. Mial chryzme i byl gwiazda medialna. Byl czlowiekiem, na ktorym skupiala sie uwaga opinii publicznej w sprawach narkotykow. Pamietajmy jednak, ze bylo wielu zmarlych i jest wielu zyjacych, ktorzy mieli i maja nie mniejsze osiagniecia w tej dziedzinie niz Marek. W dziedzinie narkotykow istnieja jednak problemy, ktore sa niezalezne od pojedynczej osoby. Problemy te nie ograniczaja sie jedynie do sfery narkotykow, sa o wiele szersze i starsze. Sa to zagadnienia przejrzystosci, zawlaszczania srodkow, oklamywania spoleczenstwa i niedopuszczania do publicznej kontroli. Przejrzystosc w powyzszym watku forum zostala zegzemplifikowana w postaci marki samochodu. Zagadnienie jest o wiele szersze. W Polsce funkcjonuja zdegenerowane formy zarzadzania publicznymi pieniedzmi. Chodzi o pieniadze nie tylko na szczeblu panstwa, takze na wszystkich nizszych szczeblach, poczynajac od malej wspolnoty religijnej. Mialem okazje w wielu krajach poza Polska obserwowac dzialalnosc rad parafialnych. Wszystkie pieniadze wplacane na rzecz kosciola, nawet te z tacy, sa tam zarzadzane przez reprezentantow spolecznosci lokalnej a nie przez ksiedza. Wspolnota decyduje czy pieniadze wydac na samochod dla ksiedza, na jego wakacje, na remont kosciola czy tez na wspomozenie potrzebujacych. W najbardzeiej drastycznych przypadkach wierni zapraszaja kolejno ksiedza do siebie do domu i zywia go. Znika wtedy potrzeba utrzymywania na plebanii dodatkowej osoby - gospodyni ksiedza. Mam nadzieje, ze tekst powyzszy nie urazi czyichkolwiek uczuc religijnych poniewaz dotyczy czysto ziemskiej sfery dzialalnosci kosciola. Pieniedzy nie zbiera sie dla i nie przekazuje Bogu. W swieckich instytucjach uzytecznosci publicznej poza Polska funkcjonuja rady sponsorow. Sponsorzy raz pozyskani sa traktowani z najwyzszym szacunkiem aby stali sie stalymi sponsorami. Przedstawiane sa im plany i rozliczenia wydatkow. O tym czy dla osob funkcyjnych kupic samochody i jakich marek decyduje rada sponsorow. Poniewaz decyduja osoby majace wglad w dzialalnosc instytucji i decydujace o badz co badz wlasnych pieniadzach wiec ich decyzje trudno pozniej dyskutowac publicznie. W Polskich warunkach degeneracja publicznych procedur prowadzi do tego, ze wszelkie "luksusy" wzbudzaja watpliwosci. Zawlaszczanie srodkow ma generalnie dwie nierozlaczne postaci. Przed prawie dziesieciu laty odbyla sie publiczna dyskusja na temat narkomanii. Na dyskusje ta zostal zaproszony w chrakterze znawcy zagadnienia, swierzo wypuszczony z wiezienia pan Nasierowski. Zaprezentowal on teze, ze istnieje srodowisko beneficjentow narkomanii czerpiace korzysci ze zwalczania tego zjawiska. Do srodowiska tego zaliczyl policje, lekarzy, organizacje spoleczne i inne byty. Co wyniklo z zaprezentowania tej niewatpliwie slusznej tezy? Ano pan Nasierowski przestal byc zapraszany przez media do prezentowania swych pogladow. Panuje zgodne milczenie na ten temat. Druga postacia zawlaszczania srodkow jest "gwiazdorstwo telewizyjne". W procesie leczenia narkomanow wystepuje conajmniej 12 faz: od "street workers" i detoksu, po pomoc w uzyskaniu mieszkania i pracy oraz zapobieganie postawom spolecznego odrzucania wyleczonych narkomanow. Dla prawidlowego przebiegu leczenia konieczne jest rozsadne rozdzielanie srodkow pomiedzy wszystkie fazy. Skoncentrowanie na jednej fazie realizowanej przez Monar i inne instytucje z branzy prowadzi do marnotrawienia pieniedzy i czasu. Oklamywanie spoleczenstwa jest pochodna istnienia "dobrych wujkow" beneficjentow zwalczania narkomanii. Dzialaja tu typowe mechanizmy biurokracji - tworzenie mitu "jacy jestesmy potrzebni", zamiast globalnego rozwiazywania problemow. Aktualnym przykladem tego problemu jest stosunek do miekkich narkotykow. "Beneficjenci" twierdza, ze od miekkich zaczyna kazdy heroinista i dlatego trzeba je bezwzglednie zwalczac. Wypowiedzi te sa doprawdy zenujace gdyz sa prezentowane przez osoby, ktore powinny znac calosc problematyki uzaleznien. Chyba najskuteczniejsza dotychczas metoda prewencji uzaleznien jest belgijska metoda Servais. W metodzie tej zupelnie jasno mowi sie, ze wychowanie do powsciagliwosci zaczyna sie w wieku 3-4 lat, gdy dziecko chce koniecznie dostac cukierka, tupie nogami i rzuca sie na ziemie. Wiec heroinisci zaczynaja od cukierkow a nie od marihuany. Legalizacja narkotykow w calosci jest glownym zagrozeniem dla beneficjentow zwalczania narkomanii totez bez pomocy wyedukowaniego spoleczenstwa nie da sie tego problemu rozwiazac. Przykladem moga byc usilowania takze zmarlego, niewatpliwie autorytetu, marszalka sejmu profesora Mikolaja Kozakiewicza. Beneficjeci posuwali sie do podlosci aby odeprzec jego racjonalne argumenty. Niedopuszczanie do publicznej kontroli ma rozne przejawy. Ja skoncentruje sie na jednym. Chyba wiekszosc pieniedzy przeznaczanych na zwalczanie narkomanii pochodzi z budzetu panstwa czyli z naszych podatkow. Obywalele maja wiec prawo wiedziec jak te pieniadze sa wydawane. Oczywiscie jak zwykle w Polsce dowiedziec sie tego nie sposob. Najwazniejszym kryterium rozdzialu srodkow powinna byc efektywnosc ich wydatkowania. Pomiaru efektywnosci powinny dokonywac niezalezne instytucje o charakterze paranaukowym. Pomiar dokonywany przez samych zainteresowanych powszechnie uwazany jest za nierzetelny gdy brak jest weryfikacji rynkowej. Instytucje zajmujace sie wychodzeniem z uzaleznien w Polsce daja etykietke "wyleczony" 80 procentom konczacych kuracje. Proby zmierzenia powrotow do nalogu sa bezwzglednie zwalczane. Jak juz wspominalem leczenie sklada sie z conajmniej 12 faz. Kuracja przykladowo Monaru to 1-2 fazy. A co z fazami kolejnymi? Czy niezbedne fazy uzupelniajace i podtrzymujace zastapi gwiazdorstwo telewizyjne? Ciszej nad ta trumna !!! Czesc pamieci wspanialego Marka !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Trochę o (nie)ludziach w ludzkiej skórze.Podsumowa 20.08.02, 09:15 Gość portalu: luka napisał(a): Jechał Dżipem Czerokezem - jak widać, opieka społeczna to zajęcie bardzo zyskowne. -------------------------------------------------------------------------------- Gość portalu: Imagine napisał(a): hej kurnos, objasnij mnie ciemniaka, co rozumiesz poprzez "milosierdzie boskie jest przeogromne". Mam autentyczne problemy ze zrozumieniem tego zagadnienia. Z gory dziekuje, Imagine ________________________________________________________________________________ Gość portalu: luka napisał(a): Jechał Dżipem Czerokezem - jak widać, opieka społeczna to zajęcie bardzo zyskowne. ________________________________________________________________________________ Gość portalu: luka napisał(a): Zrobiłem to i owo jako wolontariusz w domu dziecka - ale w podzięce dostałem co najwyżej paczkę przeterminowanych cukierków. ________________________________________________________________________________ Gość portalu: WM napisał(a): Prezentowano swego czasu w tv nowowybudowany ośrodek dla bezdomnych; na pierwszy rzut odczucie: wygląd ekskluzywnego motelu, standart wykończenia i całe obejście na poziomie który dla ludzie pracujących przez całe życie nigdy nie do osiągnięcia. Był to przykład szastania pieniędzmi, które łatwo przyszły. Za taką sumę można wznieść obiekt o conajmniej trzykrotnie większej liczbie miejsc, o standarcie w sam raz - tym bardziej często dla użytkowników, którzy i tak tego nie potrafią docenić. Pozdr. dla Luki WM ________________________________________________________________________________ Gość portalu: luka napisał(a): Czytalem wywiad z p. Kotańskim, w którym ubolewał, że brakuje Mu 30 tys. na zapłacenie rachunków za ogrzewanie w Markocie na Marywilskiej. Ile wart był ten Dżip, kolego? ________________________________________________________________________________ Gość portalu: davout napisał(a): Czytalem wywiad z p. Kotańskim, w którym ubolewał, że brakuje Mu 30 tys. na zapłacenie rachunków za ogrzewanie w Markocie na Marywilskiej. Ile wart był ten Dżip, kolego? ________________________________________________________________________________ Gość portalu: davout napisał(a): Nie podniecajcie się tak Panie i Panowie. Jeszcze byście się zdziwili gdybyście poznali kulisy akcjii tzw. dobroczynnych , nie tylko w Polsce ale na całym świecie. Śmiem twierdzić , że wszystkie akcje tzw. charytatywne służą jednemu celowi mianowicie nabiciu kabzy organizatorów . Taka jest gorzka prawda , a kto tego nie widzi jest ślepcem . ________________________________________________________________________________ Gość portalu: davout napisał(a): Wszystkie bez wyjątku tego typu akcje służą jednemu. Nabijaniu kabzy organizatorom . Przypomnij sobie jak pomagano głodującym dzieciom w Etiopii . Też pochylano się nad chudymi , brudnymi , leżącymi pod ścianami . Cóż się okazało ? Mniej więcej 95 % środków pochłaniały koszty organizacji całego tego cyrku. Was którzy piszą peany na cześć nie przekona nic . Wasza sprawa . Wy wierzycie w to w co chcecie wierzyć . Zyczę wam abyście sie nigdy nie dowiedzieli prawdy o waszych " świętych " . Mogłoby to być bolesne. ________________________________________________________________________________ Re: Cześć jego pamięci Autor: Gość: KRÓLIK IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl Data: 20-08-2002 02:49 + dodaj do ulubionych wątków Przeszło 20 minut czytam te wypowiedzi i nareszcie jedna logiczna /chodzi o prędkość/ a tych wszystkich ubolewających zapytam: a gdyby P.Kotański przy okazji potrącił wasze dziecko jak wtedy by wyglądały wasze wypowiedzi? To była śmierć na własne życzenie. A co do zasług to dzięki ćpunom stworzył sobie miejsce pracy / przecież nie żył z przyzwyczajenia/. ________________________________________________________________________________ Podsumowanie,ale już nie moje: • Re: Marek Kotański nie żyje .... adres: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: agnes 19-08-2002 16:17 odpowiedz na list odpowiedz cytując sczera i jakze smutna prawda. w takim kraju mieszkamy, niestety... -------------------------------------------------------------------------------- Tak miałam zamiar napisać.Dlatego zmilczę.Trochę godności Luka,WM,Davut,Imagine... Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Trochę o kuronosie 20.08.02, 09:23 kurnos napisał: > Tak miałam zamiar napisać.Dlatego zmilczę.Trochę godności > Luka,WM,Davut,Imagine... Mój drogi/droga kuro z nosem, poniżej godności przedstawiciela homo sapiens jest biadolenie, iż pewne łotry za nic nie mają szacunku dla mitów oraz powszechnie funcjonujących wyobrażeń i brutalnie powołują się na fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: Trochę o kuronosie i Luce. 20.08.02, 09:29 xiazeluka napisał: > kurnos napisał: > > > Tak miałam zamiar napisać.Dlatego zmilczę.Trochę godności > > Luka,WM,Davut,Imagine... > > Mój drogi/droga kuro z nosem, poniżej godności przedstawiciela homo sapiens > jest biadolenie, iż pewne łotry za nic nie mają szacunku dla mitów oraz > powszechnie funcjonujących wyobrażeń i brutalnie powołują się na fakty. A gdzie miejsce na Pana(ni) godność? Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Trochę o kuronosie i Luce. 20.08.02, 09:36 kurnos napisał: > A gdzie miejsce na Pana(ni) godność? We właściwym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: Trochę o kuronosie i Luce. 20.08.02, 09:50 xiazeluka napisał: > kurnos napisał: > > > A gdzie miejsce na Pana(ni) godność? > > We właściwym miejscu. Zrozumiałam.To jest właściwe miejsce dla Pana godności. Cóż-zostały tylko pozdrowienia dla Pana.Czy inni to zrobią?Nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikron Re: Marek Kotański nie żyje .... IP: *.desy.de 20.08.02, 09:38 Gość portalu: V.C. napisał(a): > Zmarł w szpitalu w wyniku obrażeń , jakie odniósł w wypadku samochodowym pod > Nowym Dworem Mazowieckim . Marek Kotanski pokazywal, w jaki sposob warto zyc. Potrzeba wielkiej zyciowej odwagi, zeby pojsc w Jego slady. Mi jej brakuje. Czesc Jego pamieci. -Mikron Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: Marek Kotański nie żyje .... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.08.02, 11:05 Znałam Marka osobiście i dziekuję Bogu ,że nigdy nie przeczyta, niektórych opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Proszę wybaczyć Luce IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 12:47 Nie zmienia się poglądów politycznych, czy na życie nawet w obliczu śmierci takiej Osoby jak Marek Kotański. Luka jest prawicowym radykałem. Uważa, że WSZYSTKIE narkotyki powinny być zalegalizowane. Marek był - co oczywiste - innego zdania. Trudno zatem oczekiwać od Luki aby nawet w takiej bulwersującej sytuacji (nagła i niepotrzebna śmierć znanego i powszechnie szanowanego człowieka) zmienił swój stosunek do szeroko pojętego problemu narkomanii. Osobna sprawa - to szacunek dla zmarłych. Tutaj zgadzam się z większością przedmówców: milczenie było by bardziej wskazane. Luka - jeśli pamięć mnie nie zawodzi - jest agnostykiem, ale klerykałem. Dlatego stosowanie różnej miary dla ludzi takich jak Kotański (jeep czirokez) i ksiądz Jankowski (mercedes S) dla mnie nie jest dziwne. Obaj wszak pełnili w jakimś sensie służbę publiczną a nie słyszałem aby Luka zamiłowanie ks. Jankowskiego do mercedesów skrytykował. Być może ksiądz Jankowski nie dał Luce takiego powodu... Działalność Marka Kotańskiego zawsze wspominał będę z dużym szacunkiem. Cześć Jego pamięci Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
davout_ Re: Proszę wybaczyć Luce 20.08.02, 12:59 Gość portalu: Janusz napisał(a): > Nie zmienia się poglądów politycznych, czy na życie nawet w obliczu śmierci > takiej Osoby jak Marek Kotański. > Luka jest prawicowym radykałem. Uważa, że WSZYSTKIE narkotyki powinny być > zalegalizowane. Marek był - co oczywiste - innego zdania. > Trudno zatem oczekiwać od Luki aby nawet w takiej bulwersującej sytuacji > (nagła i niepotrzebna śmierć znanego i powszechnie szanowanego człowieka) > zmienił swój stosunek do szeroko pojętego problemu narkomanii. > Osobna sprawa - to szacunek dla zmarłych. Tutaj zgadzam się z większością > przedmówców: milczenie było by bardziej wskazane. Luka - jeśli pamięć mnie nie > zawodzi - jest agnostykiem, ale klerykałem. Dlatego stosowanie różnej miary > dla ludzi takich jak Kotański (jeep czirokez) i ksiądz Jankowski (mercedes S) > dla mnie nie jest dziwne. Obaj wszak pełnili w jakimś sensie służbę publiczną > a nie słyszałem aby Luka zamiłowanie ks. Jankowskiego do mercedesów > skrytykował. Być może ksiądz Jankowski nie dał Luce takiego powodu... > > Działalność Marka Kotańskiego zawsze wspominał będę z dużym szacunkiem. > Cześć Jego pamięci > > Janusz Chyba za mało wiesz a za dużo ci się zdaje. ( Na egzaminie z anatomii padło pytanie : czy w penisie jest kość . Student odparł , że nie . Studentka , że tak . Profesor ogłasza wyniki : Pan zdał , a Pani się tylko zdawało ) Nie rozmawialiśmy również o Wałęsie , Urbanie i wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Proszę wybaczyć ściemniaczowi Januszowi IP: *.k.mcnet.pl 20.08.02, 13:02 Gość portalu: Janusz napisał(a): > Nie zmienia się poglądów politycznych, czy na życie nawet w obliczu śmierci > takiej Osoby jak Marek Kotański. "Nawet"? A powinno się zmieniać na wieść o każdym wypadku samochodowym? Gdyby to JKM się rozbił, to, sugerujesz, zostałbym socjalistą? > Luka jest prawicowym radykałem. Uważa, że WSZYSTKIE narkotyki powinny być > zalegalizowane. Marek był - co oczywiste - innego zdania. Nie wiedziałem, że z p. Kotańskim byłeś na "ty". Reszta się zgadza (przynajmniej jeśli o mnie chodzi). > Trudno zatem oczekiwać od Luki aby nawet w takiej bulwersującej sytuacji > (nagła i niepotrzebna śmierć znanego i powszechnie szanowanego człowieka) > zmienił swój stosunek do szeroko pojętego problemu narkomanii. A co śmierć p. Kotańskiego względnie p. Ochojskiej, siostry Chmielewskiej czy Owsika może zmienić w osobistych poglądach politycznych??? I gdzie znalazłeś w tym wątku jakąkolwiek moją wypowiedź o stosunku moim czy kogokolwiek nt. narkotyków, Wielki Nadinterpretatorze? > Osobna sprawa - to szacunek dla zmarłych. Tutaj zgadzam się z większością > przedmówców: milczenie było by bardziej wskazane. Zgadza się. Pełno tu bijących pianę nienawiści nad otwartym jeszcze grobem. > Luka - jeśli pamięć mnie nie > zawodzi - jest agnostykiem, ale klerykałem. Zawodzi Cię albo pamięć, albo logika. > Dlatego stosowanie różnej miary > dla ludzi takich jak Kotański (jeep czirokez) i ksiądz Jankowski (mercedes S) > dla mnie nie jest dziwne. To xiądz Jankowski też nie żyje? Albo jest podmiotem dyskusji? Wskaż posty, w którym porównywałem obie te osoby, krętaczu. > Obaj wszak pełnili w jakimś sensie służbę publiczną > a nie słyszałem aby Luka zamiłowanie ks. Jankowskiego do mercedesów > skrytykował. Być może ksiądz Jankowski nie dał Luce takiego powodu... O xiędzu Jankowskim wypowiadałem się bodajże raz - co zresztą przerodziło się w megaawanturę z kol. Stoikiem. A czym poruszają się obaj dowiedziałem się wczoraj i dzisiaj. Mnie natomiast ciekawi, jak żeś wpadł na ten wredny pomysł postawienia w jednym szeregu znienawidzonego w niektórych kręgach xiędza Jankowskiego z p. Kotańskim, dla odmiany przez owe kręgi pochopnie podziwianym (pochopnie, spieszę tłumaczyć mniej rozgarniętym, dlatego, iż p. Kotański nie ukrywał swej żarliwej wiary). Toż to najlepsza droga do rozpętania nad trumną wściekłych i niestosownych polemik, Januszku o chwytającej za gardło dobroci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Proszę wybaczyć ściemniaczowi Januszowi IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 14:02 Gość portalu: luka napisał(a): > Gość portalu: Janusz napisał(a): > > > Nie zmienia się poglądów politycznych, czy na życie nawet w obliczu śmierc > i > > takiej Osoby jak Marek Kotański. > > "Nawet"? A powinno się zmieniać na wieść o każdym wypadku samochodowym? Gdyby > to JKM się rozbił, to, sugerujesz, zostałbym socjalistą? ================= Do takiej sugestii bym się nie posunął. Poprostu stwierdziłem fakt ================= > > Luka jest prawicowym radykałem. Uważa, że WSZYSTKIE narkotyki powinny być > > zalegalizowane. Marek był - co oczywiste - innego zdania. > > Nie wiedziałem, że z p. Kotańskim byłeś na "ty". > Reszta się zgadza (przynajmniej jeśli o mnie chodzi). ================== Kotański z wszystkimi był na "ty" - to takie amerykańskie i skraca dystans. ================== > > Trudno zatem oczekiwać od Luki aby nawet w takiej bulwersującej sytuacji > > (nagła i niepotrzebna śmierć znanego i powszechnie szanowanego człowieka) > > zmienił swój stosunek do szeroko pojętego problemu narkomanii. > > A co śmierć p. Kotańskiego względnie p. Ochojskiej, siostry Chmielewskiej czy > Owsika może zmienić w osobistych poglądach politycznych??? > I gdzie znalazłeś w tym wątku jakąkolwiek moją wypowiedź o stosunku moim czy > kogokolwiek nt. narkotyków, Wielki Nadinterpretatorze? ===================== Tutaj również stwierdzam fakt.Na temat narkotyków wypowiadałeś się na forum wielokrotnie i niczego tutaj nie interpretuję. ===================== > > Osobna sprawa - to szacunek dla zmarłych. Tutaj zgadzam się z większością > > przedmówców: milczenie było by bardziej wskazane. > > Zgadza się. Pełno tu bijących pianę nienawiści nad otwartym jeszcze grobem. ===================== Fakt. Jeśli jednak piszesz o Kotańskim eksponując Jego nieskromność (drogie auto)to zapewne zdajesz sobie sprawę, że nie bedzie to dobrze odebrane i że nie można liczyć na pozytywne emocje osób to czytających. Dowody na to zebrałeś w poprzednich postach. ===================== > > Luka - jeśli pamięć mnie nie > > zawodzi - jest agnostykiem, ale klerykałem. > > Zawodzi Cię albo pamięć, albo logika. ===================== Gotów byłbym przysiąc, że deklarowałeś się jako agnostyk i klerykał. Ewentualnie ograniczę białka pochodzenia zwierzęcego w menu. ===================== > > Dlatego stosowanie różnej miary > > dla ludzi takich jak Kotański (jeep czirokez) i ksiądz Jankowski (mercedes > S) > > dla mnie nie jest dziwne. > > To xiądz Jankowski też nie żyje? Albo jest podmiotem dyskusji? Wskaż posty, w > którym porównywałem obie te osoby, krętaczu. ====================== O! stan wrzenia. Na księdza Jankowskiego zwrócił uwagę ktoś powyżej. ====================== > > Obaj wszak pełnili w jakimś sensie służbę publiczną ====================== Właśnie! ====================== > > a nie słyszałem aby Luka zamiłowanie ks. Jankowskiego do mercedesów > > skrytykował. Być może ksiądz Jankowski nie dał Luce takiego powodu... > > O xiędzu Jankowskim wypowiadałem się bodajże raz - co zresztą przerodziło się w > > megaawanturę z kol. Stoikiem. A czym poruszają się obaj dowiedziałem się > wczoraj i dzisiaj. > Mnie natomiast ciekawi, jak żeś wpadł na ten wredny pomysł postawienia w jednym > > szeregu znienawidzonego w niektórych kręgach xiędza Jankowskiego z p. > Kotańskim, dla odmiany przez owe kręgi pochopnie podziwianym (pochopnie, > spieszę tłumaczyć mniej rozgarniętym, dlatego, iż p. Kotański nie ukrywał swej > żarliwej wiary). Toż to najlepsza droga do rozpętania nad trumną wściekłych i > niestosownych polemik, Januszku o chwytającej za gardło dobroci. ======================= To nie było takie trudne. Masz moim zdaniem sporo z ks.Jankowskim wspólnego. Choćby stosunek do starszych braci w wierze, ale nie o to mi chodziło. Chciałem wykazać, że jeep Zmarłego był dla Ciebie solą w oku a mercedes ks. Jankowskiego nie. Napisałeś, że nie wiedziałeś o znanym na całą Polskę zamiłowaniu księdza do tej marki. O.K. - nie można wiedzieć wszystkiego. Jeszcze jedno. Jesteś dla mnie bardzo ważnym nickiem z punktu widzenia forumowej egzotyki. Dlatego byłbym nieutulony z żalu gdyby okazało się, że moja "dobroć" może tak chwycić Ciebie za gardło, że aż mogła by Ci zaszkodzić. Z głęboką nadzieją, że tak się nie stanie Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Proszę wybaczyć ściemniaczowi Januszowi 20.08.02, 14:28 Gość portalu: Janusz napisał(a): > Do takiej sugestii bym się nie posunął. Poprostu stwierdziłem fakt Jaki fakt? Zdarzenia się śmiertelnego wypadku samochodowego? Dochodzi do nich kilkanaście razy dziennie, więc emocjonowanie się takim "faktem" to sztuka dla sztuki. > Kotański z wszystkimi był na "ty" - to takie amerykańskie i skraca dystans. Ze mną nie był. A więc nie ze wszystkimi. I od kiedy podoba Ci się coś amerykańskiego? > Tutaj również stwierdzam fakt.Na temat narkotyków wypowiadałeś się na forum > wielokrotnie i niczego tutaj nie interpretuję. Nie tyle interpretujesz, co kłamiesz. O narkotykach nie wypowiadałem się "wielokrotnie", nawet nie brałem udziału w potężnym wątku na ten temat. Znasz moje poglądy i po prostu sobie je dopisujesz tam, gdzie Ci wygodnie. > Fakt. Jeśli jednak piszesz o Kotańskim eksponując Jego nieskromność (drogie > auto)to zapewne zdajesz sobie sprawę, że nie bedzie to dobrze odebrane i że > nie można liczyć na pozytywne emocje osób to czytających. Dowody na to > zebrałeś w poprzednich postach. Dowody jednostronnego, prymitywnego oglądu świata - owszem. Wszystkim tym lamentującym żałobnikom nawet do głowy nie wpadło, by na przykładzie tego Dżipa Grand Cziroki przyjrzeć się zasadom funkcjonowania pomocy społecznej w tym kraju. > Gotów byłbym przysiąc, że deklarowałeś się jako agnostyk i klerykał. > Ewentualnie ograniczę białka pochodzenia zwierzęcego w menu. Klerykał w sensie wrogości do antyklerykałów, a nie wyznawcy/wroga tego czy innego xiędza. > O! stan wrzenia. Na księdza Jankowskiego zwrócił uwagę ktoś powyżej. Ten "ktoś" to ja? Raczej nie. Mamy tu więc do czynienia z prostacką insynuacją. > To nie było takie trudne. Masz moim zdaniem sporo z ks.Jankowskim wspólnego. > Choćby stosunek do starszych braci w wierze, ale nie o to mi chodziło. To znaczy jaki jest mój stosunek do starozakonnych? Uwielbiam ludzi, którzy znaja moje poglądy lepiej ode mnie samego. Ileż sensacyjnych ciekawostek można się za każdym razem dowiedzieć. A jeśli Ci nie o to chodziło, to dlaczego brniesz w te pomówienia? > Chciałem wykazać, że jeep Zmarłego był dla Ciebie solą w oku a mercedes ks. > Jankowskiego nie. Napisałeś, że nie wiedziałeś o znanym na całą Polskę > zamiłowaniu księdza do tej marki. O.K. - nie można wiedzieć wszystkiego. No i widzisz - nie mam z tym xiędzem aż tak wiele wspólnego: nie interesują mnie jego auta, a sam mercedesa S nie posiadam. Kłamczuchu. A dżip Sp. Marka Kotańskiego musiał robić odpowiednie wrażenie na parkingu STOEN-u, kiedy mąż ów przyjeżdżał negocjować włączenie zasilania w prąd do MARKOTU mimo niezapłaconych rachunków. I żeby było jasne - nikt tu Mu nie wypomina posiadania takiego czy innego auta, tylko wykazuje się w ten sposób: a) p. Kotański był normalniejszy od tłumu jego egzaltowanych wielbicieli, gotowych go obwołać świętym; b) pomoc społeczna może być działalnością zyskowną. > Jeszcze jedno. Jesteś dla mnie bardzo ważnym nickiem z punktu widzenia > forumowej egzotyki. Dlatego byłbym nieutulony z żalu gdyby okazało się, że > moja "dobroć" może tak chwycić Ciebie za gardło, że aż mogła by Ci zaszkodzić. > Z głęboką nadzieją, że tak się nie stanie Bez obaw. Ja wiem, że czerwoni najchętniej by mnie udusili gołymi górnymi nogami, ale w współczujące deklaracje lewaków nie wierzę programowo. Dlatego ta twoja "dobroć" to dla mnie tylko łagodne słowa, które mają spowodować, iż stanę nieruchomo w poczuciu zaufania do bliźniego - a enkawudzista Januszow będzie miał okazję prezycyjnie wycelować w moją głowę karabin, standardowy argument w dyskusjach z inaczej myślącymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Proszę wybaczyć ściemniaczowi Januszowi IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 14:54 Z tym karabinem to przesada. Nie doceniasz mojej wrażliwości warszawski bazyliszku. Napisałem tak jak czułem. Mam do tego prawo. Twoje prawo z tym polemizować. Jeśli co nieco pamietasz z wcześniejszych dyskusji na forum to wiesz, że brzydzę sie bolszewickich metod. Ty za to uwielbiasz nazywać mnie czerwonym ( to jeden z "łagodniejszych" przymiotników). Wybaczam Ci Może Twoim zdaniem nie jestem dobrym człowiekiem, ale sie staram. Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Gdzie byli "obrońcy" 21.08.02, 00:46 Gość portalu: Janusz napisał(a): > Nie zmienia się poglądów politycznych, czy na życie nawet w obliczu śmierci > takiej Osoby jak Marek Kotański. > (...) > Osobna sprawa - to szacunek dla zmarłych. Tutaj zgadzam się z większością > przedmówców: milczenie było by bardziej wskazane. > (...) > Działalność Marka Kotańskiego zawsze wspominał będę z dużym szacunkiem. > Cześć Jego pamięci Gdzie byli ci wszyscy "obońcy" gdy na forum trwały dyskusje po śmierci innego nietuzinkowego człowieka, który równiez wiele zrobił dla najbiedniejszych, biskupa Chrapka? Przypomnę, co na forum wówczas wypisywano: • Re: Czy Chrapek byl nachlany?-do Krzys 52 adres: *.ipt.aol.com Gość: Kraken 21-11-2001 17:35 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > ...jest jak najbardziej na miejscu pytaniem? > ..K.P. > .. > PS....Bo na przyklad w stylu prawdziwkow musialbym spytac "czy to prawda, ze > Chrapek byl nachlany?" lub "jak bardzo nachlany byl Chrapek?". A mnie nie > podoba sie zarowno ten styl, jak i pytania w nim postawione. A fe!Wstydz sie Krzysiu! jak mozesz TAKIE bezecenstwa wypisywac o jakims biskupie???Przeciez ONI z samego zalozenia sa niemal swieci(Judasze). Czy nie zauwazyles,ze gdy chodzi o wypadek,ktorego ofiara jest ZWYCZAJNY smiertelnik,to orzeczenie zazwyczaj brzmi "kierownie pojazdem pod wplywem.... (tu mozna wpisac cokolwiek) NATOMIAST GDY WYSWIECONY(?) OSOBNIK WYPIERDOLI BRYKA(zazwyczaj luksusowa) WTEDY MOWI SIE,ZE POJAZD Z NIEZNANYCH PRZYCZYN PRZEKROCZYL LINIE JEZDNI I WJEZDZAJAC NA PRZECIWLEGLY PAS RUCHU ZDERZYL SIE CZOLOWO....(przedmiot dowolny) (...) A Ty "wyjezdzasz" publicznie z czyms takim I TO WOBEC BISKUPA???!!!!Przeciez KAZDY praktykujacy katolik wie,ze picie napojow wyskokowych pasterze tej bozej owczarni maja niejako wpisane w 'obowiazki sluzbowe" dudlac winsko(nie najlepsze zreszta) podczas szopki zwanej "msza swieta"-chociaz ustawa mowi wyraznie,ze nie moze byc ZADNEGO alkoholu w odleglosci mniejszej niz 100m od obiektow sakralnych-SAM WIEC WIDZISZ JAK SIE BIEDACY POSWIECAJA LAMIAC USTAWE,JAKIE ICH SUMIENIE MUSI PRZEZYWAC ROZTERKI. ****************************************************************************** • Re: Czy Chrapek byl nachlany?-do Krzys 52 adres: 195.205.254.* Gość: ols 22-11-2001 09:59 odpowiedz na list odpowiedz cytując kolego - jak prokuratura podala , golf byl prawie nowy, poczytaj sobie komunikat prokuratury, wiec nie pisz o tych skromnych facetach w starych autach sam niezle zarabiam a na golfa mnie nie stac - bardziej mnie interesuje los tego "biedaka" na ktorego najechala eminencja bo "ona" juz ma wszystko z "glowy" bo ma innego sedziego. Zwracam tylko uwage gwoli sprawiedliwosci, ze zapasc cukrzycowa jest bardzo podobna w ojawach do upojenia alkoholowego - i tu badanie krwi mogloby spawe wyjasnic - ma w tym interes i ten drugi kierowca bo moglby wtedy dochodzic jakichs swoich praw - tylko od kogo ? jak znam zycie nikt ze strony episkopatu nie bedzie sie poczuwal do zadoscuczynienia. ******************************************************************************* • Biskup....CHRAPEK....- odszedl czlowiek Sprawiedliwy radca 18-10-2001 23:07 odpowiedz na list odpowiedz cytując Z ogromnym zalem i smutkiem ukazuje ta informacje. Zawsze zadaje sobie w takich chwilach pytanie: DLACZEGO ??? Dlaczego odchodza dobrzy ludzie ? Dlaczego tak szybko ??? Wieczny odpoczynek racz Mu dac Panie. radca • Re: Biskup....CHRAPEK....- odszedl czlowiek Sprawiedliwy adres: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl Gość: LilSnake 18-10-2001 23:22 odpowiedz na list odpowiedz cytując Jak wielu innych.. ja nie zaluje odejścia kolejnego oszołoma... ************************************************************************** • Biskup Jan Chrapek nie żyje... garma 18-10-2001 19:51 odpowiedz na list odpowiedz cytując zginął dzisiaj w wypadku samochodowym • CIEKAWE CO KURWA JA STRACIŁEM ???? adres: 212.244.109.* Gość: ABDUL 18-10-2001 21:12 odpowiedz na list odpowiedz cytując Chyba tyle, ile z tego, że wyginęły mamuty!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Gdzie byli 'obrońcy' IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 11:06 Nie rozumiem dlaczego to mnie wezwałeś do odpowiedzi w związku z Wrednymi wpisami po śmierci biskupa Chrapka. Nie czytałem tego wcześniej. Wypowiedziami tymi jestem zniesmaczony. Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Gdzie byli 'obrońcy' 21.08.02, 14:06 Gość portalu: Janusz napisał(a): > Nie rozumiem dlaczego to mnie wezwałeś do odpowiedzi w związku z Wrednymi > wpisami po śmierci biskupa Chrapka. Nie czytałem tego wcześniej. Nie "wezwałem" Ciebie, tylko gwoli refleksji przypomniałem fragmenty forumowych "dyskusji" po smierci bpa. Chrapka. Nie znalazło się wówczas tylu obrońców co obecnie. > Wypowiedziami tymi jestem zniesmaczony. > > Janusz Ja również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Marek Kotański nie żyje .... IP: *.ppi / 192.168.1.* 20.08.02, 13:15 Śmierć Marka Kotańskiego jest niewątpliwą stratą. Zginął człowiek, który opiekował się ludźmi upadłymi. Skończył studia o tym kierunku, lubił tę pracę i wykonywał ją dobrze. Takich jak On jest jeszcze wielu, chociażby Siostra Chmielewska i inni społecznicy, którzy pomagają potrzebującym (może nie w takim blasku reflektorów). W tym wątku padło stwierdzenie, że najpierw był Głosków, a potem sieć Markotów i Monarów rozwinęła się na całą Polskę i rozwija się nadal. Otóż uważam, że z lokalnego punktu widzenia, dla rodziny znarkozytowanego młodzieńca, działalność Monaru jest pozytywna, ale dla społeczeństwa jest zgubna! Świadomość, że niezależnie od tego, jak autodestrukcyjne działanie się podejmie, zawsze znajdzie się osoba, która podsunie poduszkę, aby zminimalizować skutki tego działania, pozwala na bezpieczne przekraczanie granic ryzyka. Mówiąc prościej - młoda osoba wie, że może zażywać narkotyki- i gdyby się okazało, że wpadła w nałóg, to dobrzy ludzie nie dadzą jej zginąć marnie. Ludzie w Monarze (naprawiałem tam różne urządzenia) uważają, że za to, iż przestali pić lub ćpać należy im się od reszty społeczeństwa godne zycie. Sami ani nie są w stanie, ani nie umieją, ani nie chcą pracować. Część ludzi idzie na taką egzystencję, i niestety coraz jest ich coraz więcej. Przegrywają swoje życie właśnie dla tego, że stworzono im trzecie wyjście pomiędzy "utrzymaj się na powierzchni" a "toń". W tym sensie działalność Marka Kotańskiego i jemu podobnych jest destrukcyjna dla narodu i państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WM Re: Marek Kotański nie żyje .... IP: *.radomsko.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 11:55 Gość portalu: Piort napisał(a): > Śmierć Marka Kotańskiego jest niewątpliwą stratą. Zginął człowiek, który > opiekował się ludźmi upadłymi. Skończył studia o tym kierunku, lubił tę pracę i > > wykonywał ją dobrze. Takich jak On jest jeszcze wielu, chociażby Siostra > Chmielewska i inni społecznicy, którzy pomagają potrzebującym (może nie w takim > > blasku reflektorów). W tym wątku padło stwierdzenie, że najpierw był Głosków, a > > potem sieć Markotów i Monarów rozwinęła się na całą Polskę i rozwija się nadal. > > Otóż uważam, że z lokalnego punktu widzenia, dla rodziny znarkozytowanego > młodzieńca, działalność Monaru jest pozytywna, ale dla społeczeństwa jest > zgubna! Świadomość, że niezależnie od tego, jak autodestrukcyjne działanie się > podejmie, zawsze znajdzie się osoba, która podsunie poduszkę, aby > zminimalizować skutki tego działania, pozwala na bezpieczne przekraczanie > granic ryzyka. Mówiąc prościej - młoda osoba wie, że może zażywać narkotyki- i > gdyby się okazało, że wpadła w nałóg, to dobrzy ludzie nie dadzą jej zginąć > marnie. Ludzie w Monarze (naprawiałem tam różne urządzenia) uważają, że za to, > iż przestali pić lub ćpać należy im się od reszty społeczeństwa godne zycie. > Sami ani nie są w stanie, ani nie umieją, ani nie chcą pracować. Część ludzi > idzie na taką egzystencję, i niestety coraz jest ich coraz więcej. Przegrywają > swoje życie właśnie dla tego, że stworzono im trzecie wyjście > pomiędzy "utrzymaj się na powierzchni" a "toń". W tym sensie działalność Marka > Kotańskiego i jemu podobnych jest destrukcyjna dla narodu i państwa. Niestety, to właśnie jest prawda! (Piotr uprzedził mój post) WM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG Czy Kotański jest męczennikiem? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.02, 13:54 Rozumiem oburzenie co niektórych na krytyczne słowa przecież o zmarłym nie mówi się źle Tylko sęk w tym , kto mówi źle? Czy usadowienie zmarłego w odpowiednim miejscu jest czymś złym? Czy Kotański jest męczennikiem? Chwała mu za to co zrobił.Jednak czy można powiedzieć ,że się poświęcał? To dlaczego(zbulwersowani forumowicze)jest tak mało wpisów (4) w wątku 'Marek Kotański to nasza Matka Teresa'? Wejdźcie tam i nobilitujcie go. Dla mnie był on niezwykłym organizatorem wyczulonym na biedę innych, którym kierwała chęć pomocy im, w czasie gdy inni od nich się odwracali. Czy to było poświęcenie? Po prostu znalazł swoje miejsce w życiu i ze swojej pracy czerpał profity. On z tego żył.On tym żył.Jak niejeden. Dlaczego nie odajecie hołdu prawdziwym , anonimowym ofiarodawcom? Kotański tylko pośredniczył pomiędzy nimi i potrzebującymi , i do tego z tego żył.Czy to jest poswięcenie? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: Czy Kotański jest męczennikiem?-do Andrzeja G. 20.08.02, 14:23 Gość portalu: AndrzejG napisał(a): Panie Anrzeju.Jakoś spodobał mi się ten wątek i ciągle w nim grzebię i dlatego znów jest rozmowa z Panem.Postaram się go troche podzielić " analitycznie"(czego bardzo nie lubię).,bo część Pańskiej wypowiedzi jest mi bliska,ale czy wszystko? > Rozumiem oburzenie co niektórych na krytyczne słowa > przecież o zmarłym nie mówi się źle. Tak to prawda. > Tylko sęk w tym , kto mówi źle? Dlaczego do Pańskiej wypowiedzi nikt nie miał pretensji,tylko do Luki.Davouta i WM?Powinno to coś Panu powiedzieć. > Czy usadowienie zmarłego w odpowiednim miejscu jest czymś złym? > Czy Kotański jest męczennikiem? W tym wątku raczej ten pogląd nie był prezentowany. > Chwała mu za to co zrobił.Jednak czy można powiedzieć ,że się poświęcał? > To dlaczego(zbulwersowani forumowicze)jest tak mało wpisów (4) > w wątku 'Marek Kotański to nasza Matka Teresa'? > Wejdźcie tam i nobilitujcie go. Odpowiedź jak wyżej.My Go ocenialiśmy,a nie nobilitowali.Myślę,że zauważył Pan różnice?a że ocena była dodatnia,to świadczy że czynił dobro.Może to mało,ale i dużo w naszym społeczeństwie. > Dla mnie był on niezwykłym organizatorem wyczulonym na biedę innych, > którym kierwała chęć pomocy im, w czasie gdy inni od nich się odwracali. Nic dodac,nic ująć. > Czy to było poświęcenie? Nie, ale mało kto z takim oddaniem poiświęca się swojej pracy. > Po prostu znalazł swoje miejsce w życiu i ze swojej pracy czerpał profity. > On z tego żył.On tym żył.Jak niejeden. A co miał po pracy na rzecz Markotów stanąć i żebrać na ulicy? > Dlaczego nie odajecie hołdu prawdziwym , anonimowym ofiarodawcom? A kto powiedział,że nie? > Kotański tylko pośredniczył pomiędzy nimi i potrzebującymi , > i do tego z tego żył.Czy to jest poswięcenie? Ale jak pośredniczył! Na przekór wszystkim odwracającym się,na przekór Luce,Davoytowi... A co robi Papież,że Go wszyscy tak szanują.Posredniczy między Bogiem i Nami.Czy oceniam Go jako świętego?Nie.Czy to że jeździ papamobile(mógłby syrenką) i specjalnymi samolotami to coś zdrożnego?NIE. A może lepiej, aby jeździł Tramp Travelem,odpychał sie na hulajnodze,potem odprawiał mszę i żebrał na rogatkach?On tez żyje z wykonywanej posługi! P.Andrzeju przepraszam za ostatnią ironię,ale nie mogłam zdzierżyć.Cenię Pana za ukruty rozsądek,za udzielana pomoc o której Pan pisał,ale niech Pan nie stara się przypodobać i upodabniać do Panów o których na początku swojej wypiowiedzi napisałam.Wiem,że taki Pan nie jest.Wiem ,że może i Oni mogą nie być tacy,ale ich poza i wypowiedzi przerażają mnie jako człowieka. Pozdrawiam. > > > > Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikron Re: Czy Kotański jest męczennikiem? IP: *.desy.de 20.08.02, 14:24 Gość portalu: AndrzejG napisał(a): > Czy Kotański jest męczennikiem? Mysle Andrzeju, ze nie byl meczennikiem, ale dla wielu -dla mnie na pewno- byl czlowiekiem, ktory dobrze, ze zyl w Polsce. Byl czlowiekiem nietuzinkowym, ktory jednak swoja nietuzinkowosc nie realizowal w swiecie polityki czy biznesu, lecz w swiecie ludzkiej nedzy. Byl czlowiekiem, ktory mial odwage zwiazac swoje zycie z ludzmi odtraconymi. To dla mnie wielka rzecz podjecie takiej odpowiedzialnosci. I dla mnie bardzo wazne: nie zmarnowal zycia; moim pytaniem jest czy bede mogl powiedziec kiedys to samo? Co moje zycie naznaczy: blyskotliwa kariera naukowa, wielka kasa, niezwykle podroze czy jakis wyczyn w sporcie ekstremalnym? Ilu z nas ma odwage wejsc na droge Brata Alberta, czy nawet Marka Kotanskiego (nawet, jesli jezdzil drogim jeepem)? Odnioslem wrazemie, ze traktujesz jego dzialanosc jak zwykly sposob na zycie: ot, jeszcze jedna normalna praca. Jesli tak sie stanie, ze styl zycia Kotanskiego stanie sie norma, nie bedzie chyba zle. Pozdrawiam, Mikron Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG do kurnos i mikron IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.02, 14:44 macie rację Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: do kurnos i mikron-do Andrzeja G. 21.08.02, 07:57 Gość portalu: AndrzejG napisał(a): > macie rację Cieszę się.Może lepiej by było-mamy rację.Ty i MY!Ostrożności w obdarowywaniu nigdy nie za wiele.Ale M.Kotanski dał nam dowody swojego oddania w tej pracy.Dotychczas nikt(przez tyle lat jego działalności)nic Mu nie zarzucił, no może poza Luką,WM i Davoutem,ale ludzi bez serca i malkontentów nawet wśród "cywilizowanych" można spotkać.Nie każdemu jeszcze odpadł ogon. Ty wyraziłeś swoją opinię,z którą ja też nie mogłam sie pogodzić,ale zrobiłeś to z taktem i troską-chociaż do pewnego czasu podobnie patrzałam na jego działalność-ale życie zweryfikowało moją opinię o Nim. Powiem szczerze,w Twoim poście dopatrywałam się pewnego lizusostwa względem tych Panów.Czytałam Twoją "spowiedź" i wyczułem w niej Twoje wiernopoddaństwo w stosunku do nich,po to tylko,by być przez nich akceptowanym.Bądź sobą.Może mniej przez nich lubiany-ale sobą. Licząc na to-nieustannie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: do kurnos i mikron-do Andrzeja G. 21.08.02, 08:27 kurnos napisał: > Cieszę się. Idiota dostał pluszowego misia. > Może lepiej by było-mamy rację.Ty i MY! Taaaaak, jest nas więcej, a więc z pewnością się nie mylimy! > Dotychczas nikt(przez tyle lat jego działalności)nic Mu nie zarzucił, no > może poza Luką,WM i Davoutem,ale ludzi bez serca i malkontentów nawet > wśród "cywilizowanych" można spotkać. Co dowodzi faktu, że szefem Monaru był Jezus Chrystus, to sugerujesz? > Powiem szczerze,w Twoim poście dopatrywałam się pewnego lizusostwa względem > tych Panów. No, Andrzeju, uważaj, Twoje nazwisko znalazło się na liście proskrybcyjnej. > Czytałam Twoją "spowiedź" i wyczułem w niej Twoje wiernopoddaństwo w > stosunku do nich,po to tylko,by być przez nich akceptowanym. Cóż za niezwykle czuły zmysł powonienia! > Bądź sobą. A propos bycia sobą, zboczeńcu kurwos - od kiedy to kobieta pisze "wyczułem"? Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Wyjaśnienie do AG w sprawie niepoprawnego prostaka 21.08.02, 09:16 xiazeluka napisał: > kurnos napisał: > > > Cieszę się. > > Idiota dostał pluszowego misia. > > > Może lepiej by było-mamy rację.Ty i MY! > > Taaaaak, jest nas więcej, a więc z pewnością się nie mylimy! > > > Dotychczas nikt(przez tyle lat jego działalności)nic Mu nie zarzucił, no > > może poza Luką,WM i Davoutem,ale ludzi bez serca i malkontentów nawet > > wśród "cywilizowanych" można spotkać. > > Co dowodzi faktu, że szefem Monaru był Jezus Chrystus, to sugerujesz? > > > Powiem szczerze,w Twoim poście dopatrywałam się pewnego lizusostwa względe > m > > tych Panów. > > No, Andrzeju, uważaj, Twoje nazwisko znalazło się na liście proskrybcyjnej. > > > Czytałam Twoją "spowiedź" i wyczułem w niej Twoje wiernopoddaństwo w > > stosunku do nich,po to tylko,by być przez nich akceptowanym. > > Cóż za niezwykle czuły zmysł powonienia! > > > Bądź sobą. > > A propos bycia sobą, zboczeńcu kurwos - od kiedy to kobieta pisze "wyczułem"? > Panie A.G.Ten post był do Pana i tego prostego chama ja tu nie zapraszałem (Lukę).Minimum kultury wymaga,by ktoś nie zapraszany i wprost "niechciany" w rozmowie nie powinien w niej brac udziału.Wypowiedź moja była ściśle skierowana do Ciebie.Ale czy ten prostak i cham forumowy jest wstanie to zrozumieć? Niestety podtrzymuję tezę,że nie wszystkim zalicznym do cywilizowanmych ogon już odpadł,czego wyraźnym przykładem jest Luka.Ale skończmy z tą bezwartościową istotą podobną wyglądem do istoty ludzkiej. Wyjaśnienia: 1.Jak Pan wie nigdy MK nie uważałem za JCH,czemu dałam wyraz niejednokrotnie w naszej rozmowie.Uważałem Go za człowieka który z pasją godną największego uznania oddawał się pracy na rzecz ludzi zbłąkanych i odrzuconych przez nasze społeczeństwo.Nastąpiło to w tym czasie kiedy wszyscy się od nich odwracali (nawet KK też niechętnie na to patrzał-no może poza Ks.Nowakiem) i trwało do końca jego życia.Matka Teresa cóż innego robiła?To samo.Została za to wyniesiona przez KK ponad wszystkich-i słusznie!To tak mało i tak dużo.Czy Marek Kotański nie zasłużył "tylko" na docenienie Tego przez nas "maluczkich"? 2.Sprawę poruszania się na Forum jako osoba o nieznanej płci,wieku i mianie, poruszałam niejednokrotnie(nazwałam to "rodzaj nijaki") i napewno Pan i wiele innych osób to czytało.By się nie powtarzać odsyłam do postu "Re: Do Editch i Demokraty-do Edith autor: kurnos data: 20-08-2002,oraz w rozmowach z Bykkiem w wątku "Może i warto przeczytać?"-autor kurnos.Sam Pan przeżył taką nagonkę i właśnie to Pan powinien zrozumieć. 3.Nie sugeruję Panu ,by Pan nie rozmawiał z "lukopodobnymi"-to Pański wybór.Ja,poza tylko krótkimi wyjaśnieniami ich kłamstw i zezwierzęceń,rozmowe uważam za uwłaczająca mi.Inni Forumowicze poznali ich prawdziwe twarze,szczególnie w wątku o Marku Kotańskim, czemu dali wyraz.Piszę to jako zwyły człowiek i ten któremu nauki Papieża sa bliskie. Wyjaśniając pozdrawiam. Kurnos/Kurnoska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG to jest nieuczciwość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.02, 09:49 kurnos napisał: > 1.Jak Pan wie nigdy MK nie uważałem za JCH,czemu dałam wyraz niejednokrotnie w naszej rozmowie..... > Kurnos/Kurnoska? > > > Nie chodzi o nick, możesz i byc Kurnoska i pisać w osobie męskiej czy też Kurnosiątko i pisać jako kobieta jednak czuję się bardzo nieswojo gdy ktoś myli osoby podczas pisania tekstu badź konskwentnym/ą/ Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Wyjaśnienie do AG w sprawie niepoprawnego pro IP: *.k.mcnet.pl 21.08.02, 10:38 kurnos napisał: > Panie A.G.Ten post był do Pana i tego prostego chama ja tu nie zapraszałem > (Lukę).Minimum kultury wymaga,by ktoś nie zapraszany i wprost "niechciany" w > rozmowie nie powinien w niej brac udziału.Wypowiedź moja była ściśle skierowana > do Ciebie.Ale czy ten prostak i cham forumowy jest wstanie to zrozumieć? Tępaku w damskiej kiecce, prywatne listy wysyła się w zaklejonych kopertach do adresata - tutaj natomiast jest otwarte forum, gdzie każdy może skomentować każdy post. Trybisz, transwestyto? > Niestety podtrzymuję tezę,że nie wszystkim zalicznym do cywilizowanmych ogon > już odpadł,czego wyraźnym przykładem jest Luka.Ale skończmy z tą bezwartościową istotą podobną wyglądem do istoty ludzkiej. Wcale nie jestem podobny do istoty ludzkiej - mam niebiesko-czarną skórę najeżoną wypustkami jadowymi, dwie głowy (dlatego jestem tak błyskotliwy) i stos atomowy w rejonie brzucha. > Nastąpiło to w tym czasie kiedy wszyscy się od nich odwracali > (nawet KK też niechętnie na to patrzał-no może poza Ks.Nowakiem) i trwało do > końca jego życia. No popatrz, cioto, a p. MK pod koniec życia zmienił zdanie i nawrócił się na łono KK, co oznacza, że może i nawet ty kiedyś nabierzesz rozsądku. > 2.Sprawę poruszania się na Forum jako osoba o nieznanej płci,wieku i mianie, > poruszałam niejednokrotnie(nazwałam to "rodzaj nijaki") i napewno Pan i wiele > innych osób to czytało. Czas zrzucić albo sukienkę, albo ten skompromitowany nick, zboczku. > Ja,poza tylko krótkimi wyjaśnieniami ich kłamstw i zezwierzęceń,rozmowe > uważam za uwłaczająca mi. A na jaki temat kłamałem, kłamczuchu? Zaczynam się zastanawiać, czy ty oprócz degrengolady płciowej nie jesteś także pedofilem umysłowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG Re: do kurnos IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.02, 09:23 Jestem sobą, ale mam poważne wątpliwości co do ciebie Wiem ,że jesteś stałym/stałą/ bywalcem/bywalczynią/ forum ale chociaż nie myl osób pisząc o sobie Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: do AG 21.08.02, 09:45 Gość portalu: AndrzejG napisał(a): > Jestem sobą, > ale mam poważne wątpliwości co do ciebie > Wiem ,że jesteś stałym/stałą/ bywalcem/bywalczynią/ forum > ale chociaż nie myl osób pisząc o sobie > > Andrzej Cieszę się,że jesteś sobą.Proszę,przeczytaj moje wyjaśnienie w pkt.2,potem wróc do tych wątków o których pisałem,a dopiero oceniaj.Ja się nie mylę,robię to z pełną premedytacją.Ciebie też potrafię ocenić przez pryzmat wyszukiwarki,po prostu czytam wybiórczo kilkanaście wypowiedzi z róznych okresów osoby z którą dyskutuję i dopiero piszę.Czy nasza rozmowa miałaby taką formę,gdybym nie wiedział jaki jest Twój stosunek do rzeczywistości?Przecież po tym Twoim poście uszeregowałabym Cię w szeregu "lukopodobnych",a tego nie zrobłam.Ja sie nikogo nie pytam o płeć,wiek i miano-mnie interesuje co kto ma sobą do zaprezentowanie- szczególnie tu i teraz( w danej chwili).Ludzie też potrafią zmieniać swoje"JA"- choćby na skutek tych naszyuch forumowych rozmów.Jeżeli będziemy chcieli porozmawiac na tematy osobiste,to zapraszam na priv-elikatnie,ale na wszystkie zadane pytania postaram sie odpowiedzieć-no może nie wszystkim.Wirtual jest bezosobowy,sprawy osobiste zostawmy w nieskończonej przestrzeni,lub instytucją do tego powołanym. Kurnos(ka) Ps.Jeszcze jedno.Na róznych Forach bywałam,ale czy to przestępstwo?Przeczytaj moje wypowiedzi wyjasniające-wtedy mnie zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG poczytam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.02, 09:55 kurnos napisał: > Ps.Jeszcze jedno.Na róznych Forach bywałam,ale czy to przestępstwo?Przeczytaj > moje wypowiedzi wyjasniające-wtedy mnie zrozumiesz. Ale to wymaga czasu. Pewnie po przeczytaniu wrócę do dyskusji Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: poczytam 21.08.02, 10:10 Gość portalu: AndrzejG napisał(a): > kurnos napisał: > > > Ps.Jeszcze jedno.Na róznych Forach bywałam,ale czy to przestępstwo?Przeczy > taj > > moje wypowiedzi wyjasniające-wtedy mnie zrozumiesz. > > Ale to wymaga czasu. > Pewnie po przeczytaniu wrócę do dyskusji > > Andrzej O.K > Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Drodzy powiedzcie mi Luka to cham,czy zwykły idiot 21.08.02, 11:06 Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Drodzy powiedzcie mi kurvos to obojnak czy pedał? IP: *.k.mcnet.pl 21.08.02, 11:30 kurnos napisał: >Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikron Re: Drodzy powiedzcie mi Luka to cham,czy zwykły IP: *.desy.de 21.08.02, 11:32 kurnos napisał: > Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? w celu takiego badania otworz sobie osobny watek, ten jest (mial byc) miejscem, gdzie zapala sie swieczke Markowi Kotanskiemu. -mikron Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Re: Drodzy powiedzcie mi Luka to cham,czy zwykły 21.08.02, 11:51 Gość portalu: mikron napisał(a): > kurnos napisał: > > > Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? > > > w celu takiego badania otworz sobie osobny watek, > ten jest (mial byc) miejscem, gdzie zapala sie > swieczke Markowi Kotanskiemu. > > -mikron > Mikron,masz rację-ale nerwy mi popuściły-ten facet w opętańczym obłędzie zbyt mocno mnie sprowokował,zresztą prawdopodobnie czytałeś.Broniąc M.Kotanskiego bezmyślnie dałem się wciągnąć w tą chamską pyskówkę. Przepraszam. Kurnos(ka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Drodzy powiedzcie mi Luka to cham,czy zwykły IP: *.k.mcnet.pl 21.08.02, 11:57 kurnos napisał: > Broniąc M.Kotanskiego > bezmyślnie dałem się wciągnąć w tą chamską pyskówkę. Bezmyślnie to żeś się wsypał z udawaniem kobiety, zboczku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Zwykły cham, oczywiście. (n/t) IP: *.acn.waw.pl 23.08.02, 01:04 kurnos napisał: > Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
kurnos Może nie tylko do Andrzeja G.-list z tamtego swiat 22.08.02, 18:42 Marek... Szept... Przyjaźń... I cisza w domu. Autor: Gość: Z.Hołdys IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl Data: 20-08-2002 05:00 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz na list + odpowiedz cytując -------------------------------------------------------------------------------- Miałem w tę sobotę pojechać z nim do Formianki, w nowe miejsce, gdzie kilku ludzi dostało narzędzia, dwie kozy, koce, żeliwny piec... Budują tam nowe życie w warunkach czystej natury. Bez prądu. Przez telefon mówił mi o tych bezdomnych dzieciach, którym ufundowaliśmy wyjazd do Disneylandu... "Weź gitarę, brzdąkniesz, będzie im w tym lesie raźniej" - powiedział. Setki spotkań, bez reflektorów. "Popatrz, jak Maciek się stara" - to o Maćku Michalskim... Szedł w tango i wracał zbity jak pies, za każdym razem Marek go przytulał. "Taki człowiek nie ma wad..." - mówię Tytusowi. "To dlaczego Jurek się z nim nie zgadzał? " - pyta Tytus. Jurek to nasz przyjaciel, Owsiak. "Bo Jurek jeszcze nie wie, że liczą się tylko dobre uczynki" - odpowiadam. Gdy wchodziłem na teren Markotu - zostawiałem swoje zasady i swoje prawa na krawężniku przed wjazdem. Nigdy, po prostu nigdy się nie zastanawiałem, czy Marek popełnia błędy. Nie popełnia się błędów, kiedy się ratuje życie. Pacanom, którzy na tym forum pytają jakiej marki była to bryczka... Odpowiem: jechała i zabił się wniej. A niech by to było i Masseratti... Ja bym mu dał wszystkie swoje wspaniałe gitary, i dom swój bym mu dał, i cały talent... Byleby tylko żył. ... Piszę tu, bo u mnie w domu tylko cisza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG Re: Może nie tylko do Andrzeja G.-list z tamtego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.08.02, 19:00 kurnos napisał: > ... > Piszę tu, bo u mnie w domu tylko cisza. > > W wielu domach jest cisza. Na jakiej płaszczyźnie chcesz rozmawiać życia doczesnego czy pozagrobowego? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś