"wybitni fachowcy" z SLD !!!

IP: *.net.okay.pl / 192.168.3.* 19.08.02, 16:28
W Łodzi odpowiedzialną za inwestycje z funduszy Unii Europejskiej została
niejaka Markuszewska z SLD. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to że
jest solistką i śpiewaczką i ma muzyczne wykształcenie.
Brawo panie Miller !!!!!!!! Pan już całkowicie naśladuje kretyna o nazwisku
Krzaklewski z AWS. Kiedyś i panu napiszą : miałeś chamie złoty róg. . . .
    • Gość: XXL Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: *.echostar.pl 19.08.02, 17:07
      Nie narzekaj, na pewno będzie wykonywać polecenia śpiewająco......
    • Gość: mazurek Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: 194.206.55.* 19.08.02, 17:08
      Ale za to rzecznikiem rzadu do spraw zwiazanych z wejsciem do Unii jest synalek
      docenta Kazimierza Wiatra (tego samego, ktory niegdys pisal tasiemcowe
      przemowienia dla towarzysza Wieslawa), specjalisty od pic-propagandy. PRL
      wiecznie zywy...
    • Gość: dell Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: *.net.okay.pl / 192.168.3.* 20.08.02, 14:27
      Dziękować Bogu, że Miller tak robi. Wszystko będzie krócej !!!!
      Panie Premierze ! Więcej takich awansów. Kompromitacja MUROWANA !
      • Gość: # Oj naiwni, naiwni.. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 20.08.02, 14:52
        Gość portalu: dell napisał(a):

        > Dziękować Bogu, że Miller tak robi. Wszystko będzie krócej !!!!
        > Panie Premierze ! Więcej takich awansów. Kompromitacja MUROWANA !

        Komunisci nie rozumieja pojecia kompromitacja.
        Jak nazwiska, jak bezprawnie przyjeto w TV komunistycznej,
        organie wyborczym - prezydenta obojga nazwisk i Obojga Narodow, nazwe Polska

        tak w krotszym czasie bedziesz okradziony!
        A ministerstwa nie nadajace sie do okradania KOMPROMITUJACO... ale dla
        okradanych Polakow - obsadzaja synalkami albo artystkami.

        Tak wlasnie upadlaja pogardzana, bezrefleksyjna tluszcze tepych
        wyborcow.
        Dotrze to Ciebie kiedys? Wyborco?
        Skamlesz o wyplate sprzed pol roku a oni sie spytaja: "kto ci kazal pracowac"?

        Oni nie pracuja! Zapytaj Doku.On wie.

        • Gość: dorota Re: Oj naiwni, naiwni.. IP: *.man.bialystok.pl 23.08.02, 12:08
          Co wy za bzdury gadacie, nawet jesli rzadza Zydzi to oni chca aby bylo dobrze,
          bo jesli my bedziemy zamozniejsi to i oni. A dzis w Polsce rzadzi bezprawie
          nawet nie chrzescijanie tylko ateisci i anarchisci.
        • Gość: babariba Re: Oj naiwni, naiwni.. IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 04:07
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: dell napisał(a):
          >
          > > Dziękować Bogu, że Miller tak robi. Wszystko będzie krócej !!!!
          > > Panie Premierze ! Więcej takich awansów. Kompromitacja MUROWANA !
          >
          > Komunisci nie rozumieja pojecia kompromitacja.
          > Jak nazwiska, jak bezprawnie przyjeto w TV komunistycznej,
          > organie wyborczym - prezydenta obojga nazwisk i Obojga Narodow, nazwe Polska
          >
          > tak w krotszym czasie bedziesz okradziony!
          > A ministerstwa nie nadajace sie do okradania KOMPROMITUJACO... ale dla
          > okradanych Polakow - obsadzaja synalkami albo artystkami.
          >
          > Tak wlasnie upadlaja pogardzana, bezrefleksyjna tluszcze tepych
          > wyborcow.
          > Dotrze to Ciebie kiedys? Wyborco?
          > Skamlesz o wyplate sprzed pol roku a oni sie spytaja: "kto ci kazal pracowac"?
          >
          > Oni nie pracuja! Zapytaj Doku.On wie.

          O kurde, wiem już teraz do kogo mówił kiedyś p. Wałęsa
          >
    • Gość: Pewien Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: *.man.poznan.pl 20.08.02, 15:53
      "fachowiec" na dodatek rudy ( a mama zawsze mi mowiła : nie wierz synku rudym ,
      bo to fałszywe) nazwiskiem bodajże Kaczmarek , 'spec" od druku tzw. świadectw
      Narodowych Funduszy Inwestycyjnych za jedne 50 mln dolarów !, które potem zaraz
      podano dematerializacji już nie powinien wchodzić ludziom w oczy !! ale gdzie
      tam spec tera jest od Skarbu Państwa !! i daje gwarancje na 350 mln dolarów
      Gazpromowi i niejakiemu Gudzowatemu !!! Gruby Gudowaty nazywa to inzynierią
      finansową !! A jak wychodzi na tym podatnik ?? No jak to jak ??? ma dziurę w
      budżecie na 40 miliardów złotych i zadłużenie w całości na 122 miliardy
      dolarów!!
      I co nie mówiłem ,ze rudy to spec !! jesteście podatnicy umoczeni dzięki rudemu
      na 166 miliardów dolarów i go nie wieszacie ??? . I co nie "spec" ?
      • Gość: Kolejny Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: *.man.poznan.pl 21.08.02, 14:13
        spec Z SLD(UP) niejaki Marek Pol ( ksywa KAT) , fachowiec od budowy drogi z
        Kaliningradu na Białoruś ( przexcież Rosjanie muszą mieć możliwość poruszania
        się po swoim terytorium)!!! poszukał forsy(winietki) na nią u polskich
        podatników !!!!!! Zdolny. Za te twoje bejmy zmotoryzowany Polaku .powstaną
        drogi będące własnością prywatną , i za poruszanie się na nich znów będziesz
        musiał zapłacić ! Taki to wybitny fachowiec !
      • Gość: Rewolucjonista Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 14:27
        Jaka dziura w budżecie, przecież to wszystko AWS i klika!
        Tak swoją drogą AWS wytrwało 4 lata, SLD nie ma SZANS.
        • Gość: # 'wybitni fachowcy' z SLD ! # : "Sa to Fachowcy"! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.08.02, 11:45
          Gość portalu: Rewolucjonista napisał(a):

          > Jaka dziura w budżecie, przecież to wszystko AWS i klika!
          > Tak swoją drogą AWS wytrwało 4 lata, SLD nie ma SZANS.
          ##########################################################
          Czy tak trudno zrozumiec kontynuacje tej samej polityki
          przez wielotwarzowa i wielopartjna sitwe, bedaca w konfliktach mdzy soba
          a jednoczaca sie zawsze przeciw wiekszosci jednotwarzowych?

          Porownaj bezkarnosc Leppera i Zagornego!

          Mazowieckiego i Tyminskiego!

          Balcerowicza i Kropiwnickiego!

          Kolodki, Kaczmarka, Wasacza, Bauca, Lewandowskiego, Balcerow.
          Gronkowca i .......Grobelnego!

          Siemiatkowskiego i Maciarewicza!

          Tego tam rudego z PSL i np. Panko!

          Pani Piwnik i b. porzadnego prawnika wyroznionego
          degradacja za sukcesy z najgrozniejszymi mafiozami!(z Lodzi?)

          Czy az tak jestescie tępi wyborcy prezyd. wszystkich ubekow?
          za
    • Gość: jacek84 Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: *.net.okay.pl / 192.168.3.* 22.08.02, 13:16
      Dyskusja zeszła na inne tory !!! O tych wszystkich nieudacznikach i
      złodziejach już dużo wiemy.
      Bardzo proszę o podawanie ew. "następnych fachowców" z SLD. Może jakiś geolog,
      albo ornitolog otrzymał awans od premiera. Napiszcie! Niechaj Polska zna,
      jakich s.......... ma.
      • Gość: hawkmoon Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 22.08.02, 13:54
        Przykłady? Bardzo chętnie.
        Jaworzno, województwo śląskie. W mieście rządzi SLD, a naczelnikiem wydziału
        inwestycji jest przewodniczący osiedlowego koła SLD, niejaki Tadek Chowaniak,
        etnolog z wykształcenia. Nazywa się
        Jego kolega, szef innego osiedlowego koła Marek Góralczyk, jest właścicielem
        firmy budowlanej,dostaje większość zleceń na remonty i budowy. W ciągu
        ostatniego roku przerobił tak ok 6 mln zł.
        Zięć wiceprezydenta miasta Tadeusza Szczudły, niejaki Krzysztof Stercel, też
        członek SLD i niedoszły radny też ma firmę budowlaną i parę milionów rocznie
        obrotu na publicznych zleceniach. Syn Szczudły dostał stołek w radzie
        nadzorczej Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej.
        Acha, jest jeszcze prezydent miasta, Marian Tarabuła, który ma dwóch szwagrów.
        Jeden został dyrektorem MPO, drugi członkiem rady nadzorczej w wodociągach.
        Dyrektorem biblioteki został były sekretarz komitetu miejskiego PZPR Jacek
        Maro, a dyrektorem Ośrodka Sportu i Rekreacji inny sekretarz rzeczonej partii.

        • davout_ Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! 22.08.02, 14:06
          Gość portalu: hawkmoon napisał(a):

          > Przykłady? Bardzo chętnie.
          > Jaworzno, województwo śląskie. W mieście rządzi SLD, a naczelnikiem wydziału
          > inwestycji jest przewodniczący osiedlowego koła SLD, niejaki Tadek Chowaniak,
          > etnolog z wykształcenia. Nazywa się
          > Jego kolega, szef innego osiedlowego koła Marek Góralczyk, jest właścicielem
          > firmy budowlanej,dostaje większość zleceń na remonty i budowy. W ciągu
          > ostatniego roku przerobił tak ok 6 mln zł.
          > Zięć wiceprezydenta miasta Tadeusza Szczudły, niejaki Krzysztof Stercel, też
          > członek SLD i niedoszły radny też ma firmę budowlaną i parę milionów rocznie
          > obrotu na publicznych zleceniach. Syn Szczudły dostał stołek w radzie
          > nadzorczej Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej.
          > Acha, jest jeszcze prezydent miasta, Marian Tarabuła, który ma dwóch szwagrów.
          > Jeden został dyrektorem MPO, drugi członkiem rady nadzorczej w wodociągach.
          > Dyrektorem biblioteki został były sekretarz komitetu miejskiego PZPR Jacek
          > Maro, a dyrektorem Ośrodka Sportu i Rekreacji inny sekretarz rzeczonej partii.
          >
          >
          No , rzeczywiście fachowcy . I to długoletni zapewne
    • Gość: Skrzypek Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: *.AlfaOmega.pl 22.08.02, 15:17
      Sojusz czyści swe szeregi
      Partyjny sąd wykluczył z szeregów SLD przewodniczącego Rady Miejskiej w
      Olsztynie. Powód? Przekręty

      Przewodniczący Rady Miejskiej SLD w Olsztynie Jerzy Borowski został wykluczony
      z partii - zdecydował Krajowy Sąd Partyjny Sojuszu.
      Borowski podpadł swoim kolegom tym, że w siedzibie fundacji, wynajmującej od
      miasta lokal na cele charytatywne, umieścił swoją prywatną firmę wykonującą
      tatuaże. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że Jerzy Borowski naraził
      dobre imię partii na szwank i nadużył jej zaufania - uzasadniła to
      postanowienie Elżbieta Piela-Mielczarek, przewodnicząca Krajowego Sądu SLD. -
      Orzeczenie sądu krajowego jest ostateczne i nie podlega zaskarżeniu -
      zapewniła.
      Firma Borowskiego mieściła się w siedzibie fundacji Euro, która - według
      statutu - miała zajmować się pomocą dzieciom. Zgodnie z przepisami fundacja,
      która wydzierżawiła od miasta lokal, płaciła niższy czynsz niż firma prowadząca
      działalność gospodarczą.
      Borowski uważa karę za niesprawiedliwą - Zbudowałem miejskie struktury SLD od
      100 członków do 1300, za mojego szefowania powstały 33 koła partii - żali się.
      (Wcześniej partyjny sąd wojewódzki uznał go za niewinnego).
      Sprawa studia tatuażu to już drugi skandal związany z jego nazwiskiem.
      Wcześniej prasa informowała, że należąca do Borowskiego spółka wygrała przetarg
      ogłoszony przez Urząd Miasta na dostarczanie samochodowych tablic
      rejestracyjnych, po czym nie wywiązała się z umowy. Z tego tytułu Borowski miał
      zapłacić miastu 118 tysięcy złotych, czego nie zrobił.
      Miasto oddało sprawę do sądu. W efekcie zawarto ugodę. Na jej mocy
      przewodniczący rady miał zapłacić tytułem odszkodowania 40 tysięcy złotych.
      Kwotę spłacił częściowo, ponieważ na resztę - jak sam mówi - nie ma pieniędzy.
      • Gość: snajper Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: *.acn.waw.pl 23.08.02, 01:48
        Gość portalu: Skrzypek napisał(a):

        > Sojusz czyści swe szeregi
        > Partyjny sąd wykluczył z szeregów SLD przewodniczącego Rady Miejskiej w
        > Olsztynie. Powód? Przekręty

        Jakby tak wszystkie partie poszły w slady Sojuszu...
        • Gość: Skrzypek Zacięta walka na pięści o miejsca na listach SLD IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 11:43
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Jakby tak wszystkie partie poszły w slady Sojuszu...

          Zwłaszcza w dynamicznym rozwoju gospodarki...

          Białystok. Doszło do bójki między szefem regionalnych struktur OPZZ Antonim
          Poźniakiem a szefem związku w PSS Społem i radnym lewicy Grzegorzem Markowskim,
          który był rozżalony, że nie znalazł się na liście kandydatów na radnych.

          Przykład rzeczywiście godny naśladowania.
          Niektóre partie rzeczywiście idą w ślady SLD. Np. Samoobrona...
    • Gość: doku Przynajmniej ma "magistra" IP: *.mofnet.gov.pl 22.08.02, 15:38
      Gość portalu: jacek84 napisał(a):

      > ma muzyczne wykształcenie.
      > Brawo panie Miller !!!!!!!!

      Po aferze z Kwachem, nasz SLDon Chuan jest ostrożny.
    • Gość: Skrzypek Rekieterzy z SLD IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 11:36
      Interesy koalicjanów przed oblicze Temidy
      Były szef suwalskiej Unii Pracy odpowie przed sądem "za zlecenie wymuszenia
      rozbójniczego" na byłej wspólniczce - działaczce SLD

      Prokuratura oskarżyła byłego szefa suwalskiej UP Mieczysława G. o to, że
      zwrócił się do znanego w mieście przestępcy, by ten za pomocą gróźb odzyskał 56
      tys. zł długu od jego dawnej wspólniczki w interesach.
      Według prokuratury do zdarzenia doszło w styczniu tego roku. Mieczysław G.
      wówczas jeszcze szef suwalskiej UP, miał duże problemy finansowe. Znanemu w
      światku przestępczym Andrzejowi R. zaproponował, by odzyskał jego długi.
      Mieczysław G. prowadził wcześniej ze skarbniczką suwalskiego SLD salon
      piękności, ale wycofał się z interesu. Jego zdaniem kobieta była mu winna 56
      tys. zł, ale nie chciała ich oddać. Twierdzi, że swego znajomego wysłał tylko
      po to, by wziął od kobiety pieniądze, a nie kogokolwiek zastraszać.
      W marcu suwalski sąd aresztował na trzy miesiące szefa suwalskiej Unii Pracy,
      ale jeszcze tego samego dnia Mieczysław G. po wpłaceniu kaucji 20 tys. zł
      wyszedł na wolność.
      Kilka dni później wojewódzka rada podlaskiej UP podjęła decyzję o zawieszeniu
      Mieczysława G. w prawach członka UP do czasu wyjaśnienia stawianych mu
      zarzutów. Tym samym stracił on stanowisko szefa UP w Suwałkach.
      W maju areszt opuścił Andrzej R., który nie stawiał się jednak na wezwania
      prokuratury. Został za nim wysłany list gończy. Prokuratura zawiesiła nawet
      śledztwo z powodu braku sprawcy wymuszenia rozbójniczego. Pod koniec lipca
      policja zatrzymała przestępcę w Olsztynie i szybko skierowała w tej sprawie akt
      oskarżenia do suwalskiego sądu.
    • Gość: Skrzypek Dokonania SLD w Olsztynie-Himalaje głupoty polityc IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 11:46
      znej"
      Senator donosi na prezydenta


      Konflikty w SLD związane z wyborami samorządowymi
      Konflikt w olsztyńskim SLD. Senator Marian Kozłowski złożył doniesienie do
      prokuratury o sfałszowaniu dokumentów, na podstawie których kandydatem Sojuszu
      na prezydenta miasta ma być urzędujący obecnie prezydent Jerzy Małkowski.

      Senator, który jest także przewodniczącym Wojewódzkiego Sądu Partyjnego, złożył
      skargę do Sądu Krajowego SLD oraz powiadomił premiera Leszka Millera, że w
      Olsztynie zostały naruszone partyjne ustalenia i prawo.

      O dopuszczenie do tego oskarżył prezydenta Jerzego Małkowskiego i wojewodę
      Stanisława Szatkowskiego, szefa struktur wojewódzkich Sojuszu.

      - Fałszerstwo jest ewidentne. W piśmie z 8 maja, w którym Zarząd Miejski SLD
      rekomendował do kandydowania Jerzego Małkowskiego, słowa "rekomendował do
      kandydowania" zostały zamienione na "wnosi o zatwierdzenie". Dodano także, że
      za kandydaturą opowiedziała się Rada Miejska SLD, choć ani ja, ani senator
      Janusz Lorenz, a obaj jesteśmy członkami tej rady, takiej uchwały nie
      podpisywaliśmy ani nad nią nie głosowaliśmy - powiedział "Rzeczpospolitej"
      Marian Kozłowski.

      - Zgodnie z regulaminem wyborów przyjętym przez krajowe władze SLD kandydata na
      prezydenta wyłania się w prawyborach spośród członków partii zgłoszonych
      wcześniej przez koła. W Olsztynie, choć koła zgłosiły czterech kandydatów, nic
      takiego nie miało miejsca, mimo wcześniejszych deklaracji szefa struktur
      wojewódzkich Stanisława Szatkowskiego - dodał Stefan Panczocha, kandydat, który
      złożył w Wojewódzkim Sądzie Partyjnym SLD oficjalną skargę.

      Senator Janusz Lorenz, były wojewoda i jeden z kandydatów zgłoszonych do
      prawyborów przez koła SLD, uważa, że odpowiedzialność za naruszenie partyjnych
      procedur ponosi Zarząd Wojewódzki z przewodniczącym Szatkowskim na czele.

      Prezydent Jerzy Małkowski w rozmowie z "Rz" uznał, że prawo nie zostało
      naruszone, nie było żadnego fałszerstwa i sprawę określił mianem "Himalajów
      głupoty politycznej".

      - Rada miejska SLD w tajnym głosowaniu opowiedziała się za moją kandydaturą.
      Jak pamiętam, na 27 głosujących 21 było za moją osobą. W głosowaniu brali
      udział obaj senatorowie - Kozłowski i Lorenz. Wcześniej pozytywnie o mojej
      kandydaturze wypowiedział się Zarząd Wojewódzki - mówi Jerzy Małkowski, który
      prezydentem Olsztyna został w październiku 2001 r., po rezygnacji Janusza
      Cichonia z UW.

      - Prawo stanowi, że pięć osób może założyć komitet wyborczy i zgłosić
      kandydata. W tej sytuacji nie wykluczam takiego działania - deklaruje senator
      Kozłowski.

      Oznacza to, że wbrew ustaleniom władz krajowych Sojuszu o fotel prezydenta
      Olsztyna walczyłby nie jeden, ale co najmniej dwóch członków SLD.
    • Gość: Skrzypek Zwartość SLD w Częstochowie IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 11:48
      Częstochowa. Radny Wojciech Grabałowski z SLD kandyduje na prezydenta miasta.
      Podjął decyzję wbrew częstochowskiemu SLD, którego kandydatem jest wyłoniony w
      prawyborach Zdzisław Wolski. Grabałowski krytykował władze SLD i lewicowy
      zarząd miasta za błędy i sposób uprawiania polityki oraz protestował
      przeciwko "tłumieniu krytyki i nieuczciwym praktykom wyborczym".
    • Gość: Skrzypek Przemyśl -walka z konkurencją wewnątrzpartyjną IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 11:49
      Przemyśl. Zarząd miejski poparł kandydaturę na prezydenta miasta jednego ze
      swych członków, tutejszego szefa SLD Franciszka Siwargi. Członkowie SLD
      zaproponowali tymczasem byłego posła SLD, prezesa MZK Kazimierza Nycza. Został
      on odwołany z MZK, podobno pod naciskiem Siwargi.
    • Gość: Skrzypek Koszalin-SLD kandydat kliki IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 11:51
      Koszalin. Rządzi nim Henryk Sobolewski z SLD, mający spore poparcie
      mieszkańców. Ale władze powiatowe SLD na prezydenta miasta zaproponowały swego
      członka Jerzego Zarodę. Sobolewski rozważał zawieszenie członkostwa w SLD i
      wystartowanie jako niezależny kandydat lewicowy.
    • Gość: Skrzypek Ruda Śląska- SLD najbardziej zwarte ugrupowanie IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 11:52
      Ruda Śląska. Na prezydenta zamierza kandydować były wieloletni szef SLD i Rady
      Miejskiej Zbigniew Litke. Skłócony z działaczami Sojuszu, wystąpił z partii i
      założył komitet wyborczy Lewica Razem.
    • Gość: Skrzypek Poznań- SLD-partia silna siłą młodzieży IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 11:53
      Poznań. Stowarzyszenie Młodej Lewicy Demokratycznej zarzuciło "starym"
      działaczom SLD, że wyeliminowali SMLD z list wyborczych do Rady Miasta.
    • Gość: Skrzypek Zielona Góra- SLD promuje predsiębiorczych, IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 11:55
      Zielona Góra. Pod koniec czerwca tutejszy SLD zaprotestował przeciwko decyzjom
      Rady Krajowej partii. "Nie widział potrzeby" przeprowadzania prawyborów
      kandydata na prezydenta, twierdząc, że jest jeden - obecny prezydent Zygmunt
      Listowski. Tak naprawdę był jednak drugi kandydat - Andrzej Wojciuszkiewicz,
      przedsiębiorca uważany za człowieka sukcesu. Niezadowoleni domagali się
      prawyborów, a Listowski podpisał umowę koalicyjną z UP i PSL, by wyłonić
      wspólnego kandydata. Koalicjanci gotowi byli poprzeć jego kandydaturę.
    • Gość: dorota Re: 'wybitni fachowcy' z SLD !!! IP: *.man.bialystok.pl 23.08.02, 12:02
      SLD zle dobiera ludzi wiele, a jeszcze ile wydaje zbedenej kasy na limuzyny. TO
      CHAMSTWO WODZA, DAŁBY LEPIEJ NA CELE SPOŁECZNE, CORAZ BARDZIEJ NIE ZNOSZE
      WODZA. ON CHYBA BIERZE SOBIE PROWIZJE ZA KUPNO TYCH AUT.
    • Gość: Skrzypek Śląsk-SLD dba o apolityczność szefów kas chorych IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 12:12
      Andrzej Sośnierz już nie kieruje śląską kasą

      Niespodzianki nie było. Powołana przez ministra zdrowia nowa rada Śląskiej Kasy
      Chorych na pierwszym posiedzeniu odwołała ze stanowiska dyrektora Andrzeja
      Sośnierza.


      - Minister przejął kontrolę nad kasami chorych, żeby zrobić porządek na Śląsku -
      ocenił po odwołaniu Sośnierz. Za wnioskiem prezesa Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń
      Zdrowotnych o odwołanie dyrektora kasy głosowało pięciu członków rady, dwóch
      było przeciwnych. Michał Żemojda uzasadnił wniosek o odwołanie Sośnierza m.in.
      tym, że ŚKCh podnosiła ceny na usługi zdrowotne podczas renegocjacji i
      kredytowała działalność placówek ochrony zdrowia na początku roku. - To
      wymyślone zarzuty, podobna sytuacja jest w innych kasach - uważa odwołany
      dyrektor kasy, jednej z najbogatszych w kraju.

      Następcą Sośnierza został związany z SLD Józef Kurek, dyrektor Szpitala
      Miejskiego w Jaworznie, który do objęcia stanowiska szykował się już w lutym.

      Nowelizacja ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym znajduje się w
      Trybunale Konstytucyjnym. Związek zawodowy lekarzy oraz samorządowcy chcą, by
      Trybunał zdecydował, czy odebranie samorządom wojewódzkim prawa do
      samodzielnego powoływania rad kas chorych nie narusza ustawy zasadniczej.
      • Gość: hawkmoon Re: Śląsk-SLD dba o apolityczność szefów kas chor IP: *.stacje.agora.pl 23.08.02, 12:17
        Wymieniony przez Skrzypka Kurek, następca Sośnierza był przez rok dyrektorem
        szpitala w Jaworznie, gdzie udało mu się narobić trzy miliony długów. W SLD-
        owskiej lokalnej gazetce wiceprezydent miasta mówi, że teraz szpitalowi
        potrzebny jest menadzer a nie lekarz.
        Skoro tak to Boże, miej w opiece śl. Kasę Chorych.
    • Gość: Skrzypek SLD- zacięta walka na pięci o miejsca na listach IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 12:18
      Oto szersze omówienie "rywalizacji" SLD-owców przed wyborami samorządowymi.
      Układanie list pięścią

      W Białymstoku się pobili, w Koszalinie rozstali, a w Poznaniu obrazili - w
      miarę przygotowywania list kandydatów na radnych i na prezydentów miast w SLD
      pojawia się coraz więcej konfliktów.

      SEKRETARZ GENERALNY SLD MAREK DYDUCH

      - Tam, gdzie jest polityka, tam są emocje. Nic szczególnego się nie dzieje. Na
      trzech tysiącach list wystawimy pięćdziesiąt tysięcy kandydatów. W takiej masie
      muszą się zdarzać konflikty. Przewidywaliśmy to. W każdym wojewódzkim sztabie
      wyborczym jest członek sądu partyjnego, który ma reagować na te sytuacje.


      Nim premier ogłosi termin wyborów, partie starają się przygotować listy
      kandydatów - na stanowiska szefów gmin (wójtów, burmistrzów i prezydentów
      miast) i na radnych. Nie brakuje przy tym konfliktów, szczególnie w takiej
      partii jak SLD, która już dzisiaj dysponuje wieloma stanowiskami w samorządzie.

      Podbił oko, wypadł z listy

      Najbardziej spektakularnie emocje kandydatów objawiły się w Białymstoku, gdzie
      działacze SLD się pobili. Do szarpaniny doszło między szefem struktur
      regionalnych OPZZ Antonim Poźniakiem a przewodniczącym związku w PSS Społem i
      jednocześnie radnym lewicy Grzegorzem Markowskim. Markowski przyszedł do
      Poźniaka z dwoma młodymi mężczyznami. - Oni nie mieli z tym nic wspólnego.
      Jeden to mój syn, a drugi to jego kolega, który chciał założyć młodzieżową
      organizację związkową - tłumaczy. Markowski miał pretensję, że nie znalazł się
      na liście kandydatów na radnych. Poźniak utrzymywał, że Markowski na liście
      jest. To nie pomogło.

      - Mam 1380 takich jak oni - miał krzyczeć Markowski, okładając pięściami
      Poźniaka i wskazując na towarzyszących mu mężczyzn. Poźniak ma podbite oko i
      spuchnięty nos. Markowski - rozcięty łuk brwiowy.

      Szef białostockiego SLD Janusz Kochan zapowiada ukaranie Markowskiego. - Jeśli
      tego nie zrobimy, znajdzie się więcej chętnych do układania list wyborczych
      pięściami - mówi. Markowski zostanie też skreślony z listy kandydatów, a być
      może usunięty z partii.

      Bezkrytyczny kandydat

      Awantura rozpętała się w SLD na tle wyboru kandydata na prezydenta Przemyśla.
      Zarząd miejski partii udzielił poparcia członkowi zarządu miasta i zarazem
      przewodniczącemu SLD w Przemyślu Franciszkowi Siwardze. Wydał jednocześnie
      instrukcję, że członkom partii nie wolno kandydata krytykować.

      Tymczasem w zeszłym tygodniu podczas spotkań kół SLD szeregowi członkowie
      Sojuszu zgłosili na prezydenta - jako kontrkandydata Siwargi - byłego posła
      SLD, prezesa Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Przemyślu Kazimierza Nycza.
      Następnego dnia rada nadzorcza MZK, w której zasiadają ludzie związani z
      Siwargą, poleciła zgromadzeniu wspólników odwołanie Nycza z funkcji prezesa
      MZK. W piątek Nycz dostał odwołanie, bez uzasadnienia.

      Według byłego posła to zemsta Siwargi, bo zgłoszenie jego kandydatury na
      prezydenta oznaczało, że "runęła w gruzach koncepcja o rozdziale funkcji i
      stanowisk, bez pytania kogokolwiek, a zwłaszcza mieszkańców miasta, o zgodę na
      taki układ". Miejsce Nycza w MZK zajął Mieczysław Pawliszak związany z Siwargą.

      Lewica kontra lewica

      Koszalinem rządzi od czterech lat wypróbowany działacz SLD (wcześniej PZPR i
      SdRP) Henryk Sobolewski. Koszalin ma opinię miasta nieźle zarządzanego, a
      Sobolewski sporą akceptację mieszkańców. Ale to nie on będzie kandydatem
      Sojuszu w nadchodzących wyborach. Władze powiatowe SLD postanowiły wystawić
      innego działacza - Jerzego Zarodę, członka powiatowych władz SLD.

      W czym Zaroda jest lepszy od Sobolewskiego? Na to pytanie szef powiatowego SLD,
      poseł Ryszard Ulicki nie odpowiada. Powtarza tylko, że Zaroda uzyskał
      jednogłośne poparcie członków powiatowej rady partii.

      Efekt? Sobolewski zapowiada zawieszenie przynależności partyjnej i
      wystartowanie w wyborach jako niezależny kandydat lewicowy. - Nie zaproponowano
      mi ani kandydowania na prezydenta, ani nawet na radnego - mówi Sobolewski. -
      Nie obrażam się na rzeczywistość, wiem, co to gra polityczna, ale chcę poddać
      się ocenie społeczeństwa - dodaje.

      Młodzież po trzydziestce

      W Rudzie Śląskiej (opisywała to "Gazeta Wyborcza") na prezydenta zamierza
      kandydować były szef tutejszego SLD Zbigniew Litke. Litke pokłócił się jednak z
      towarzyszami z SLD, wystąpił z organizacji i założył komitet wyborczy Lewica
      Razem. Próbuje też zarejestrować Stowarzyszenie Lewicy Demokratycznej. Zbiera
      członków SLD, którzy opuścili partię. Konflikt tak się zaostrzył, że władze
      krajowe rozwiązały zarząd w Rudzie Śląskiej i przysłały kuratora w postaci
      śląskiego posła Jana Czubaka.

      Poznańscy działacze młodzieżówki SLD - Stowarzyszenia Młodej Lewicy
      Demokratycznej - poczuli się urażeni wykreśleniem ich z list kandydatów do Rady
      Miasta. - Harowaliśmy podczas wyborów prezydenckich i parlamentarnych, a teraz
      zamiast nas na listach znaleźli się ludzie, którzy z SLD są związani od
      niedawna - twierdzi Dominik Herberholz, przewodniczący poznańskiego SMLD, jeden
      z wyeliminowanych.

      - Na listach wśród prawie 70 kandydatów jest 15 osób nieprzekraczających
      trzydziestego piątego roku życia. To jest reprezentacja młodego pokolenia
      lewicy - odpowiada Alina Bittner, przewodnicząca poznańskiego SLD.


      Filip Frydrykiewicz,


    • Gość: Skrzypek Jawor-za proces burmistrza SLD buli państwo IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 12:28
      Jawor wydał już na procesy ponad ćwierć miliona złotych

      Burmistrz się sądzi, gmina płaci
      Burmistrz Stanisław Tomczak (z prawej) przed Sądem Okręgowym w Legnicy

      Ponad ćwierć miliona złotych kosztuje gminę Jawor (Dolnośląskie) upór
      burmistrza. Stanisław Tomczak (SLD) nie wykonał wyroków sądu, nakazujących mu
      przywrócić do pracy czterech bezprawnie zwolnionych pracowników Urzędu
      Miejskiego.


      Do konfliktu w jaworskim Urzędzie Miejskim doszło wkrótce po wyborach
      samorządowych jesienią 1998 roku. Nowy burmistrz Stanisław Tomczak (SLD) i
      lewicowa ekipa, którą kierował, nie ukrywali, że chcą "przewietrzyć" urząd,
      usuwając pracowników poprzedniej prawicowej władzy i osadzając na ich miejsce
      swoich ludzi. Urzędnicy, wiedząc co się święci, powołali Związek Zawodowy
      Pracowników Samorządowych.

      Nie mogąc zrealizować swoich planów w czerwcu 1999 r., rada miejska podjęła
      uchwałę o reorganizacji urzędu i burmistrz zaczął wręczać zwolnienia z pracy.
      Otrzymali je m.in. dwaj naczelnicy wydziałów Mieczysław Machura i Krzysztof
      Sasiela oraz dwaj inspektorzy Michał Lenkiewicz i Joanna Puzyńska.

      Sąd Pracy w Jaworze, do którego odwołali się zwolnieni pracownicy, przyznał im
      rację i nakazał wypłacić odszkodowanie. Burmistrz przegrał apelację i kasację w
      Sądzie Najwyższym.

      Pracujcie w baraku

      W styczniu 2001 r. zwolnieni pracownicy wrócili do pracy. Burmistrz wyznaczył
      im jednak jako miejsce pracy nie ratusz, ale barak na obrzeżach miasta. Nie
      pozwolił kontaktować się z innymi pracownikami urzędu i odciął łączność
      telefoniczną.

      Jesienią ubiegłego roku jaworska prokuratura oskarżyła Stanisława Tomczaka o
      uporczywe niewykonywanie wyroków sądowych. Oskarżeni zostali także Jerzy D.,
      były przewodniczący rady miejskiej, który, jak ustaliła prokuratura, sfałszował
      uchwałę rady z czerwca 1999 r., umożliwiając burmistrzowi szybkie
      rozpoczęcie "reorganizacji", oraz skarbnik Teresa G., która miała nakłaniać
      urzędników przewidzianych do zwolnienia, aby zrezygnowali ze statusu urzędnika
      mianowanego.

      Burmistrz nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Utrzymuje, że
      wykonywał tylko uchwały rady miasta. Gdy proces dobiegał końca i wszystko
      wskazywało, że sąd ukarze burmistrza, w ostatnich tygodniach burmistrz
      zaproponował stanowiska w urzędzie Michałowi Lenkiewiczowi i Mieczysławowi
      Machurze. Joanna Puzyńska była już w tym czasie na rencie i zaczęła starać się
      o emeryturę.

      26 lipca jaworski sąd skazał burmistrza na sześć miesięcy więzienia w
      zawieszeniu na dwa lata, Jerzego D. na jeden rok i dwa miesiące więzienia w
      zawieszeniu na trzy lata, a Teresę G. uniewinnił. Prokurator zapowiedziała
      apelację w sprawie burmistrza i skarbnika. Apelację zapowiedział także
      burmistrz, który uważa, że to zwolnieni pracownicy utrudniali znalezienie
      kompromisu.

      Z kasy miejskiej

      Tydzień przed ogłoszeniem wyroku - w wyniku prowadzonego odrębnie śledztwa -
      jaworska prokuratura oskarżyła burmistrza Tomczaka o narażenie gminy na poważne
      straty finansowe z powodu niewykonywania wyroków sądowych i o psychiczne
      znęcanie się nad podwładnymi.

      Formami znęcania się było m.in. wyznaczenie zwolnionym pracownikom miejsca
      pracy "w warunkach urągających godności urzędnika samorządowego". Jak ustaliła
      prokuratura, kasa gminy w wyniku przegranych procesów musiała wypłacić
      niesłusznie zwolnionym pracownikom 240 888 zł. Burmistrz z kasy miejskiej
      opłacał także grzywny, które nakładał na niego sąd za niewykonywanie wyroków,
      oraz prawnika, który bronił go, gdy został oskarżony o lekceważenie sądowych
      decyzji. Grzywny i obrońcy burmistrza kosztowali budżet Jawora kolejne 42 694
      złote. Prawdopodobnie wkrótce w tej sprawie zostanie sformułowany akt
      oskarżenia.

      Władze SLD nie reagowały

      Latem ubiegłego roku dochodzący swoich praw jeden ze zwolnionych pracowników
      urzędu powiadomił o działaniach burmistrza krajowych szefów SLD, m.in. Leszka
      Millera i Jerzego Szmajdzińskiego. Nie było reakcji. Burmistrz Tomczak mimo
      procesu i kolejnych zarzutów prokuratury rozpoczął kampanię wyborczą, chcąc
      ubiegać się o reelekcję. Po wyroku sądu Stanisław Tomczak zrezygnował z
      ubiegania się o ponowny wybór na stanowisko burmistrza.
    • Gość: Skrzypek Leszek Miller menedżer-sam sobie daje nagrodę IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 12:37
      Za "dobrą" robotę należy się godziwa zapłata. A jak siebie i kumpli wycenia
      Leszek M. Pół miliona złotych dla urzędników.- Zadziwia skroność, myślałem, że
      premier jest bezcenny.

      Rząd się nagradza

      Lada dzień Leszek Miller powinien zatwierdzić propozycję wypłaty nagród
      kwartalnych dla siebie, ministrów i niższych rangą funkcjonariuszy państwowych.

      Budżet nagród na rok wynosi dwa miliony złotych, czyli na kwartał - 500 tysięcy
      złotych. - Średnio 3650 zł na osobę, niedużo - mówi minister Marek Wagner, szef
      Kancelarii Premiera.

      Nagrody z budżetu Kancelarii Premiera mogą bowiem otrzymywać nie tylko premier,
      ministrowie i ich zastępcy, ale także niższa rangą tzw. erka, jak szefowie i
      wiceszefowie urzędów centralnych. Urzędnicy gabinetu Millera otrzymali już
      nagrody za pierwszy kwartał. Wypłacono je w kwietniu. Nagrody otrzymali wszyscy
      ministrowie, którzy przepracowali trzy pełne miesiące 2002 roku. Każda wynosiła
      około 4,5 - 5 tys. zł. - Nie pamiętam dokładnie - twierdzi Wagner. Według niego
      Leszek Miller otrzymał "niedużo więcej", a na pewno mniej niż 9 tys. zł. -
      Przyznał sobie mniej, niż mu proponowałem - dodaje minister.

      Jego zdaniem premier powinien zatwierdzić nagrody za drugi kwartał 2002 roku
      jeszcze w tym miesiącu, czyli w ciągu pięciu dni. Wtedy zostaną wypłacone.
      Nagród nie dostanie trzech szefów resortów - sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk,
      kultury Waldemar Dąbrowski, a nawet wicepremier, minister finansów Grzegorz
      Kołodko. - Takie zasady - mówi Wagner, przypominając, że Kołodko i pozostali
      nie przepracowali jeszcze w rządzie kwartału.


      Propozycja nagród za drugi kwartał leży już u premiera, ale Marek Wagner nie
      chce zdradzić, ile każdy z urzędników ma dostać. - To jeszcze nie jest
      ustalone - tłumaczy. Zasada jest taka, że ministrowie przedstawiają swoje
      opinie. Ostatecznie ile i komu przyznać - decyduje premier.

      Od lat kolejne ekipy rządzące przyznają sobie nagrody. Czy jednak rząd Leszka
      Millera jest przekonany, że mu się one należą w obecnej sytuacji i przy tak
      dużym niezadowoleniu społecznym z działalności gabinetu (69 procent w sondażu
      TNS OBOP)? - Powiem, jak mówią w Anglii: rząd Jej Królewskiej Mości nie
      komentuje faktów, które nie zaistniały - kwituje rzecznik rządu Michał Tober.
      Pytany, dlaczego, skoro spadające poparcie dla rządu jest faktem, dodaje: - Ale
      nie istnieje kontekst nagród. Jak będą wypłacone, powiem coś z radością. Proszę
      wtedy zadzwonić.

      O premiach głośno zrobiło się w 1994 roku - po dymisji gabinetu Hanny
      Suchockiej, a pod rządami koalicji SLD - PSL. Krytykowano nie tyle to, że
      ścisłe kierownictwo jej gabinetu pobrało premie, ale że publicznie oznajmiono
      tylko, iż podwyżki rządowych płac zostały wstrzymane. Była to prawda, ale tylko
      w odniesieniu do uposażeń podstawowych.

      To, co pozostało z funduszu nagród, przejął rząd Waldemara Pawlaka i wypłacił
      sobie premię za dwa miesiące urzędowania.

      W całym 1997 roku rząd Włodzimierza Cimoszewicza na swoje premie wydał 1 mln
      821 tys. złotych. Przyznał je sobie także na odchodne. Rząd Jerzego Buzka
      zaprzysiężono 31 października, a już w połowie stycznia 1998 roku premier
      tłumaczył się, że jego gabinetowi wypłacono zwykłą premię, należną pracownikom
      co trzy miesiące (rząd powołano dwa miesiące wcześniej), zgodnie z prawem pracy
      i umową o pracę. "Na mocy ustaleń przyjętych przez poprzednią koalicję".

    • Gość: Skrzypek Leszek M-miłośnik szybkich bryk za cudzą kasę. IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 12:49
      Miller - "...BMW nie oddamy..."
      W związku z pielgrzymką papieża zostało kupione sporo sprzętu dla policji,
      Biura Ochrony Rządu i dla straży pożarnej, a nie tylko samochody BMW -
      powiedział premier Leszek Miller.


      "Superexpress" twierdzi, że najwyższym polskim dostojnikom po wizycie Jana
      Pawła II pozostanie co najmniej 5 najnowszych, luksusowych limuzyn BMW, na
      które trzeba było wydać minimum półtora miliona złotych...
      ...Szef rządu powiedział, że te BMW nie są supereksluzywne, lecz - jak to ujął -
      "są to po prostu samochody, których się używa...
      Całość jest na stronie Onet.pl

      --------------------------------------------------------------------------------
      Tak jest BMW to bardzo dobre samochody nie tylko na takie okazje ale również na
      szybką i nagłą emigrację z tego kraju - jakby co nie poszło tak jak powinno.

      --------------------------------------------------------------------------------
      Info (z www.e-upr.prv.pl)
      nadesłał Jarek Jarzębowski i teraz jego komentarz odnośnie wizyty Papieża Jana
      Pawła II w swojej ojczyźnie:
      "Wizyta Papieża nie dość że przyniosła efekt propagandowy, bo w interpretacji
      socjalistów poparła akces do UE oraz teorie państwa
      socjalnego ( wg mnie interpretacja błędna, Papież mówił o naszej OSOBISTEJ
      odpowiedzialności za innych ludzi, a nie zrzucaniu jej na
      państwo, zresztą na koszt pozostałych obywateli). To jeszcze pozwoliła na
      uzasadnienie poniesienia "niezbędnych" wydatków z
      zadłużonego do granic możliwości budżetu"
    • Gość: Skrzypek SLD dba o bezstronność radia (casus Skowroński) IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 12:52
      Szef Programu 3 PR: Za mało SLD!
      Znany dziennikarz Krzysztof Skowroński twierdzi, że musiał odejść z radia
      publicznego ponieważ zbyt rzadko zapraszał do studia SLD-owców.

      Jak donosi portal Wirtualne Media Skowroński (którego ma zastąpić J.Pieńkowska
      z TVP) postanowił ujawnić kulisy swego nieoczekiwanego zwolnienia z Programu
      Trzeciego Polskiego Radia.

      - Jedna z naszych rozmów (z szefem PR 3 Laskowskim – przyp. MM) dotyczyła tego,
      że w audycjach jest za mało polityków z Sojuszu Lewicy Demokratycznej -
      twierdzi Skowroński. - I głównie takie zarzuty pod swoim adresem słyszałem.

      --------------------------------------------------------------------------------
      Jeśli powyższe informacje prawdziwie oddają sytuację w mediach publicznych (a
      nie ma podstaw by sądzić inaczej) to mamy kolejne potwierdzenie bezsensu
      utrzymywania państwowych: telewizji i radia. Sytuacja jest głęboko niemoralna –
      ogół obywateli płaci niemałe pieniądze, dzięki którym funkcjonują firmy jawnie
      uprawiające kłamliwą propagandę oraz promujące partie znajdujące się aktualnie
      u żłobu w apolitycznej (a jakże!) Radzie Radiofonii.

    • Gość: Skrzypek SLD dba, by kieszeń kierowców nie była zbyt pełna IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 12:56
      Winieta - nowy wydatek kierowcy
      Od przyszłego roku rząd zamierza wprowadzić winiety czyli opłaty za poruszanie
      się samochodami osobowymi po autostradach, drogach ekspresowych, drogach
      dwujezdniowych i międzynarodowych...

      więcej: info.onet.pl

      --------------------------------------------------------------------------------
      Nowy podatek. Koszty transportu znowu wzrosną. Ciekawe co sie dzieje z kasą z
      podatków w paliwie (70% ceny to podatek). Moim skromnym zdaniem to już jest
      przegięcie. Prawo-prawem, ale trzeba skończyć z tym, że władzuchna
      socjalistyczna wysysa każde pieniądze. Może by tak jakąś akcje?

      Może należy ludziom zacząć mówić nie tylko o potrzebie OBNIŻANIA podatku ale
      pokazywać jak bardzo jesteśmy skubani przez władzę
    • Gość: Skrzypek Zielona Gora- SLD za obrotność nagradza posadami IP: *.AlfaOmega.pl 23.08.02, 13:20
      Prywatyzacja SLD
      Krzysztof Krajewski
      13.08.2002
      Odpowiedzialny za prywatyzację zielonogórskiej służby zdrowia Zenon Miech z SLD
      zamiast lekarzom sprzedał lokal w przychodni swojemu synowi prowadzącemu biuro
      nieruchomości - pisze Gazeta Wyborcza.

      Teraz lekarze, którzy mieli być właścicielami majątku publicznej służby
      zdrowia, mogą co najwyżej wynajmować gabinety od syna prezesa Miecha za opłatą
      ok. 1,6 tys. zł miesięcznie.

      Prezydent miasta i przewodniczący SLD w Zielonej Górze Zygmunt Listowski: - To,
      co zrobił pan Miech, uważam za skandal. To koniec jego kariery politycznej.
      Zapewniam, że nie dostanie od SLD już żadnej rekomendacji na żadne stanowisko w
      tym mieście.

      Miech ma już nową posadę. Przed miesiącem minister skarbu państwa Wiesław
      Kaczmarek rekomendował Miecha do rady nadzorczej przedsiębiorstwa państwowego
      Lumel w Zielonej Górze (...) Obecnie Miech jest przewodniczącym rady nadzorczej
      Lumelu - informuje Gazeta Wyborcza.
Pełna wersja