Dodaj do ulubionych

LISTY Z FIOŁKIEM

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 11:46
"Xiążę Józef Poniatowski ze stemplem 1946"

wystepują:
Xiążę
Poeta Norwid
cesarz Napoleon
Chór Nowych Polaków
I wielu innych

Czas: 1813 bitwa narodów pod Lipskiem
Miejsce: nad rzeką Elsterą

Xiążę:

Bóg mi powierzył honor Polaków...
(zamierza się rzucić w nurty rzeki, ale w końcu zmienia zdanie)

Dla honoru będę pracował!
(zrzuca mundur, przebiera się w cywilne łachy i przenosi na Ziemie Odzyskane)

Cesarz:
(jest przerażony)

Poeta:
Brawo! Przyszłośc narodu zdobywa się potem a nie krwią!

Chór Nowych Polaków:
Pracować trzeba jak cholera
Czyśmy to jacy tacy?
Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera
i wszystko będzie cacy!
To bardzo łatwo jest umierać,
Żyć trudniej - rzekł Horacy

Chór Nowych Polaków w wszyscy czytelnicy "Listów z Fiołkiem"
Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera
i wszystko będzie cacy!

Xiążę:
(machając koronkową chusteczką z pociągu jadącego do Wrocławia)
Znudziła mi się ta Elstera, wolę się wziąć do pracy.

TUTTI: (wszyscy)
Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera,
i wszystko będzie cacy!

Publiczność:
Autor!

Autor:
(podpisuje się)

Kurtuna

Dzień dobry, jak się spało, co będzie na obiad, podwieczorek, kolacyę?
Jutro poniedziałek - taki bezimienny, kto zna heraldykę dni?
Wasza - Miriam

Zapraszam do watku wszystkich Przyjaciół lub tych, którzy czują w sobie
przemianę i jednak moje wątki nie budzą w nich nie kontrolowanej agresji.
Spokojnie. Ale Twórczo! Muzo, dodaj nam skrzydła!
Obserwuj wątek
    • Gość: Lisek Re: LISTY Z FIOŁKIEM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 13:02
      A więc, zgodnie z tradycją, nasza Miriam zdublowała wątek. Kochani, umówmy się,
      że te "Fiołki" będą właściwe i tu się spotykajmy. Bo inaczej się pogubimy.

      Pozdrowienia,
      Lisek
    • tyu Re: LISTY Z FIOŁKIEM 15.07.01, 14:08
      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      > Xiążę:
      > (machając koronkową chusteczką z pociągu jadącego do Wrocławia)
      > Znudziła mi się ta Elstera, wolę się wziąć do pracy.

      > Zapraszam do watku wszystkich Przyjaciół lub tych, którzy czują w sobie
      > przemianę i jednak moje wątki nie budzą w nich nie kontrolowanej agresji.
      > Spokojnie. Ale Twórczo! Muzo, dodaj nam skrzydła!

      Nie czuję w sobie przemiany: ZAWSZE byłem Ci przyjacielem a agresję, jaka we mnie
      w szczątkowych ilościach istnieje, zostawiam dla osób zgoła od Ciebie odmiennych.
      Chyba jednak mogę czuć się zaproszony przez Ciebie, MUZO?
      Co prawda - to machanie koronkową chusteczką kojarzy mi się nienajlepiej...
      Czyżby Perła wyjechał do Wrocławia...?!

    • Gość: v2 https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KULTURA IP: *.biaman.pl 15.07.01, 14:21
      https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KULTURA
      • miriamfirst Re: https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KULTURA 15.07.01, 16:42
        Gość portalu: v2 napisał(a):

        > https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KULTURA

        A cóż to szkodzi i tutaj - też kultura. v2 - odezwij się przyjaźniej!
        Pozdrowienia Miriam
      • miriamfirst Chciałam coś śmiesznego - a nie "prowokacja" - co Wy! 15.07.01, 16:42
    • iwonad Re: LISTY Z FIOŁKIEM 15.07.01, 21:22





      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      > Zapraszam do watku wszystkich Przyjaciół lub tych, którzy czują w sobie
      > przemianę i jednak moje wątki nie budzą w nich nie kontrolowanej agresji.
      > Spokojnie. Ale Twórczo! Muzo, dodaj nam skrzydła!

      Muza nadeszła na Ziemie Odzyskane wraz z burzą. O skrzydłach nie zapomniała! Cóż
      z tego, gdy one w litrach deszczu wymoczone. Twórcze uniesienia w tym momencie -
      rzecz cokolwiek niemożliwa.

      • Gość: Vist _Elektro-Muza__ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.07.01, 21:28
        iwonad napisał(a):

        > Muza nadeszła na Ziemie Odzyskane wraz z burzą.

        Cześć Iwono smile !

        We Wrocławiu pioruny "oczień gromko prijebieli" (jak mówi poeta A. Puszkin).


        smile

        Vist
        • iwonad Re: _Elektro-Muza__ 15.07.01, 21:42
          Witaj!!
          Żem zapomniała dodać, iż wspomniana Muza przybyła nie tylko z litrami deszczu
          burzowego, ale i z mililitrami napoju cokolwiek wyskokowego. Uniesień twórczych
          tym bardziej nie będzie!! smile))

          Pozdrawiam szumiąco!! iwona
          • miriamfirst Re: _Elektro-Muza__ 15.07.01, 23:40
            iwonad napisał(a):

            > Witaj!!
            > Żem zapomniała dodać, iż wspomniana Muza przybyła nie tylko z litrami deszczu
            > burzowego, ale i z mililitrami napoju cokolwiek wyskokowego. Uniesień twórczych
            >
            > tym bardziej nie będzie!! smile))
            >
            > Pozdrawiam szumiąco!! iwona



            No jak to! Deszcz + Burza + Napój% = Nic? Nie twórcze? No, no. Pozdrówka - Miriam
    • Gość: JOGA Re: LISTY Z FIOŁKIEM IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 21:37
      Miriam za dużo piszesz. Jedż do lasu lub do Tuszyna, rób swetry na drutach lub
      się upij ale nie ruszaj klawiatury bo strasznie nudzisz i zjmujesz dużo
      miejsca.Nie jesteś tak interesująca jak ci się wydaje a wszędzie ciebie pełno.
      • miriamfirst Re: LISTY Z FIOŁKIEM 15.07.01, 23:38
        Gość portalu: JOGA napisał(a):

        > Miriam za dużo piszesz. Jedż do lasu lub do Tuszyna, rób swetry na drutach lub
        > się upij ale nie ruszaj klawiatury bo strasznie nudzisz i zjmujesz dużo
        > miejsca.Nie jesteś tak interesująca jak ci się wydaje a wszędzie ciebie pełno.

        Wiesz co - włóż sobie gdzieś te porady. Nie chcesz - to nie czytaj. Jogę ćwicz i
        zajmij się sobą a do mnie ci zasię! Miriam
        • Gość: v2 my tu proste ludzie IP: *.biaman.pl 16.07.01, 01:11
          https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KULTURA
        • Gość: arol Re: LISTY Z FIOŁKIEM IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 16.07.01, 02:13
          Styl riposty do JOGI damie nie uchodzi oj nie uchodzi.
          • iwonad Re: LISTY Z FIOŁKIEM 18.07.01, 12:22
            Gość portalu: arol napisał(a):

            > Styl riposty do JOGI damie nie uchodzi oj nie uchodzi.

            Miriam!! Już trochę czasu minęło, a ja nadal nie rozumiem dlaczego nie uchodzisz
            jako dama?? wink)
            pozdrawiam. iwona

      • Gość: mmx Re: LISTY Z FIOŁKIEM IP: *.105.252.64.snet.net 16.07.01, 07:07
        Gość portalu: JOGA napisał(a):

        > Miriam za dużo piszesz. Jedż do lasu lub do Tuszyna, rób swetry na drutach lub
        > się upij ale nie ruszaj klawiatury bo strasznie nudzisz i zjmujesz dużo
        > miejsca.Nie jesteś tak interesująca jak ci się wydaje a wszędzie ciebie pełno.


        Jak ktos ma talent , dlaczego ma go ukrywac ..
        Miriam pisze z wdziekiem i polotem ... w kobiecym stylu...
        I to jest TO co wielu lubi.
        (btw. podejrzewam ze jest zawodowcem..)

        Zas jesli Ty szukasz bardziej "meskich" , pelnych akcji postow ;
        nietrudno chyba je znalezc ...
        Nie musisz czytac Jej watkow (zreszta nie jest ich tak wiele)
    • Gość: orange Re: LISTY Z FIOŁKIEM IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 17:00

      Mała ćma łopocząc skrzydełkami tak miękkimi jak muśnięcie opuszkiem palca przez
      ukochaną, podlatuje do lampy, mleczny blask wyłania z mroku sfatygowane
      grzbiety ksiąg, rzuconą niedbale w kąt kliszę z zapisem. W powietrzu
      niepokojące dźwięki Albinoniego "adagio..", ale stary patefon przełyka nutki
      lękliwie, zniekształca w krtani, jakby obawiał się zepsuć nastrój, klimat
      teraz. A może to klaustrofobia?
      Stół porysowany przez tysiące dotknięć, wciąż i wciąż, podaje bielutkie
      drobinki cukru, słodkiego jak smak dojrzałych czereśni z dziecinnych lat, albo
      po prostu heroina przekonań.
      Ćma tego nie widzi, jest zbyt mała, trochę jej żal, nie leci do lampy spłonąć
      łatwo pędem śmierci którą opiewać będą domorośli grafomani, lecz siada na
      brzegu stołu, wszystko dla niej jest tak oszałamiające, nawet delikatna
      haftowana serwetka wydaje się być niepojętym ogromem.
      Próbuje ostrożnie cukru, ostrożnie, potem trochę więcej...
      Ale ta historia ma się skończyć szczęśliwie, czyż nie?
      Więc spójrzmy jeszcze raz na mały ciemny pokoik, tiulową firankę nagle przez
      wiatr chwyconą, zapragnął czegoś jeszcze, był tak zachłanny, a przy tym trochę
      zwariowany, więc wziął w przezroczyste dłonie naftową lampkę, potrząsnął
      kloszem, rozniecił ogień w iskierkach, dmuchnął im w rude włosy, a teraz rudego
      kanonika L'estro armonico largo, objął mocno najmniejszą z najmniejszych
      iskierek, zawirował i pokazał jej nowe światy firankowe, a ona się w nim
      zakochała i razem spalili ten mały ciemny pokoik.

    • Gość: krytyk Re: LISTY Z FIOŁKIEM IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 18:48
      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      > "Xiążę Józef Poniatowski ze stemplem 1946"
      >
      > wystepują:
      > Xiążę
      > Poeta Norwid
      > cesarz Napoleon
      > Chór Nowych Polaków
      > I wielu innych
      >
      > Czas: 1813 bitwa narodów pod Lipskiem
      > Miejsce: nad rzeką Elsterą
      >
      > Xiążę:
      >
      > Bóg mi powierzył honor Polaków...
      > (zamierza się rzucić w nurty rzeki, ale w końcu zmienia zdanie)
      >
      > Dla honoru będę pracował!
      > (zrzuca mundur, przebiera się w cywilne łachy i przenosi na Ziemie Odzyskane)
      >
      > Cesarz:
      > (jest przerażony)
      >
      > Poeta:
      > Brawo! Przyszłośc narodu zdobywa się potem a nie krwią!
      >
      > Chór Nowych Polaków:
      > Pracować trzeba jak cholera
      > Czyśmy to jacy tacy?
      > Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera
      > i wszystko będzie cacy!
      > To bardzo łatwo jest umierać,
      > Żyć trudniej - rzekł Horacy
      >
      > Chór Nowych Polaków w wszyscy czytelnicy "Listów z Fiołkiem"
      > Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera
      > i wszystko będzie cacy!
      >
      > Xiążę:
      > (machając koronkową chusteczką z pociągu jadącego do Wrocławia)
      > Znudziła mi się ta Elstera, wolę się wziąć do pracy.
      >
      > TUTTI: (wszyscy)
      > Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera,
      > i wszystko będzie cacy!
      >
      > Publiczność:
      > Autor!
      >
      > Autor:
      > (podpisuje się)
      >
      > Kurtuna
      >

      Chyba zostałem wzięty za kogo innego, ale i tak nie odmówię sobie krytyki tego
      dzieła (dziełka?) literatury. Uwielbiam krytykować. Jest to ładnie napisane,
      chociaż z pewnym pozytywistycznym zacięciem. Forma jest niezła, ale miałbym
      zasadnicze zastrzeżenia co do treści. Otóż, dramat nie może być wytworem
      intelektu. W ogóle sztuka nie może być wytworem intelektu. Jest to wyłącznie
      sfera uczuć. Dzisiaj artyści zapominają o tym i tworzą takie horrory, jak na
      przykład, w czasie 100-lecia premiery Wyspiańskiego. Pokazywano Wesele w różnych
      współczesnych inscenizacjach - w Metrze, na dworcu kolejowym, w spółdzielczym M-
      2, a nawet w publicznej toalecie. Czy to była sztuka? Nie, bo to wszystko to były
      sztuczne twory, przeintelektualizowane.
      Powinnaś dać się porwać spontaniczności, temu, co żyje w Twoim sercu. Nie można
      tłumić w sobie prawdy i tworzyć sztucznych konstrukcji. Zauważ, że tytuł Twojego
      postu "Listy z fiołkiem", zapowiada właśnie takie otworzenie swoich uczuć, jednak
      zaraz potem, jakbyś się tego przestraszyła i próbowała to zakryć przez prasowe
      slogany ("przyszłość narodu zdobywa się potem, a nie krwią", "Nowi Polacy, co
      muszą wziąć się do pracy" itd.) i moralizowanie. Nie bój się swoich uczuć! Nie
      warto tracić młodości (jak przypuszczam), na zamykanie się przed światem.
      Rzeczywistość wirtualna (prasowa, telewizyjna) nie zastąpi zwykłej, codziennej
      rzeczywistości. Myślę, że Polacy, chociaż takie lenie i w ogóle okropni ludzie,
      są mistrzami w żywiołowości.
      Więcej spontaniczności, mniej intelektu (zwłaszcza, że są wakacje) wink
      • miriamfirst Re: LISTY Z FIOŁKIEM do krytyka ______________________ 16.07.01, 18:56
        Gość portalu: krytyk napisał(a):

        > Gość portalu: Miriam napisał(a):
        >
        > > "Xiążę Józef Poniatowski ze stemplem 1946"
        > >
        > > wystepują:
        > > Xiążę
        > > Poeta Norwid
        > > cesarz Napoleon
        > > Chór Nowych Polaków
        > > I wielu innych
        > >
        > > Czas: 1813 bitwa narodów pod Lipskiem
        > > Miejsce: nad rzeką Elsterą
        > >
        > > Xiążę:
        > >
        > > Bóg mi powierzył honor Polaków...
        > > (zamierza się rzucić w nurty rzeki, ale w końcu zmienia zdanie)
        > >
        > > Dla honoru będę pracował!
        > > (zrzuca mundur, przebiera się w cywilne łachy i przenosi na Ziemie Odzyska
        > ne)
        > >
        > > Cesarz:
        > > (jest przerażony)
        > >
        > > Poeta:
        > > Brawo! Przyszłośc narodu zdobywa się potem a nie krwią!
        > >
        > > Chór Nowych Polaków:
        > > Pracować trzeba jak cholera
        > > Czyśmy to jacy tacy?
        > > Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera
        > > i wszystko będzie cacy!
        > > To bardzo łatwo jest umierać,
        > > Żyć trudniej - rzekł Horacy
        > >
        > > Chór Nowych Polaków w wszyscy czytelnicy "Listów z Fiołkiem"
        > > Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera
        > > i wszystko będzie cacy!
        > >
        > > Xiążę:
        > > (machając koronkową chusteczką z pociągu jadącego do Wrocławia)
        > > Znudziła mi się ta Elstera, wolę się wziąć do pracy.
        > >
        > > TUTTI: (wszyscy)
        > > Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera,
        > > i wszystko będzie cacy!
        > >
        > > Publiczność:
        > > Autor!
        > >
        > > Autor:
        > > (podpisuje się)
        > >
        > > Kurtuna
        > >
        >
        > Chyba zostałem wzięty za kogo innego, ale i tak nie odmówię sobie krytyki tego
        > dzieła (dziełka?) literatury. Uwielbiam krytykować. Jest to ładnie napisane,
        > chociaż z pewnym pozytywistycznym zacięciem. Forma jest niezła, ale miałbym
        > zasadnicze zastrzeżenia co do treści. Otóż, dramat nie może być wytworem
        > intelektu. W ogóle sztuka nie może być wytworem intelektu. Jest to wyłącznie
        > sfera uczuć. Dzisiaj artyści zapominają o tym i tworzą takie horrory, jak na
        > przykład, w czasie 100-lecia premiery Wyspiańskiego. Pokazywano Wesele w różnyc
        > h
        > współczesnych inscenizacjach - w Metrze, na dworcu kolejowym, w spółdzielczym M
        > -
        > 2, a nawet w publicznej toalecie. Czy to była sztuka? Nie, bo to wszystko to by
        > ły
        > sztuczne twory, przeintelektualizowane.
        > Powinnaś dać się porwać spontaniczności, temu, co żyje w Twoim sercu. Nie można
        >
        > tłumić w sobie prawdy i tworzyć sztucznych konstrukcji. Zauważ, że tytuł Twojeg
        > o
        > postu "Listy z fiołkiem", zapowiada właśnie takie otworzenie swoich uczuć, jedn
        > ak
        > zaraz potem, jakbyś się tego przestraszyła i próbowała to zakryć przez prasowe
        > slogany ("przyszłość narodu zdobywa się potem, a nie krwią", "Nowi Polacy, co
        > muszą wziąć się do pracy" itd.) i moralizowanie. Nie bój się swoich uczuć! Nie
        > warto tracić młodości (jak przypuszczam), na zamykanie się przed światem.
        > Rzeczywistość wirtualna (prasowa, telewizyjna) nie zastąpi zwykłej, codziennej
        > rzeczywistości. Myślę, że Polacy, chociaż takie lenie i w ogóle okropni ludzie,
        >
        > są mistrzami w żywiołowości.
        > Więcej spontaniczności, mniej intelektu (zwłaszcza, że są wakacje) wink

        Krytyku Drogi, tych uwag nie przekażę autorowi utworów z których zaczerpnęłam
        cytat "listy z fiołkiem" ani "teatrzyku Zielona Gęś", bo ich autor Konstanty
        Ildefons Gałczyński - już nie żyje. Ale sądzę, że ucieszyłby się tym, że jednak
        zauważyłeś w Nim odrobine talentu. Może Twoje uwagi pomogłyby mu - gdyby żył.
        Ja na kilka dni wyjeżdżam z moimi przyjaciółmi z Israela, "młodzieżą" -
        rzemiennym dyszlem po kraju. Pozdrawiam serdecznie. krytykowi dziekuję za chwilę
        radości, jaką mi swoją krytyką sprawił smile)))
        • Gość: krytyk Re: LISTY Z FIOŁKIEM do Miriam ______________________ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 15:23
          Nieważny autor, ważna jest intencja cytującego, z tego względu krytyka
          pozostaje w mocy (w pewnym stopniu). Życzę udanych wakacji smile
          • tyu Re: LISTY Z FIOŁKIEM do Miriam ___________ 17.07.01, 17:34
            Gość portalu: krytyk napisał(a):

            > Nieważny autor, ważna jest intencja cytującego, z tego względu krytyka
            > pozostaje w mocy (w pewnym stopniu). Życzę udanych wakacji smile

            "Więcej światła!" - powiedział do swego pomocnika hydraulik wchodząc do kanału.
            Nieważne, że nie wiedział, kto to Goethe, ważna jest intencja cytującego.

            Swoją drogą "najciemniej pod latarnią" (nieważny autor). Czytając tę recenzję
            byłem ŚWIĘCIE PRZEKONANY, że dotyczy ona "całokształtu twórczości" Miriam, a nie
            tekstu, którego proweniencja była dla mnie AŻ TAK oczywista! Na dodatek - tyle
            sygnałów, skąd on pochodzi: 1946 i Ziemie Odzyskane, Osmańczyk (kto go pamięta,
            choć na pamięć zasłużył?), tak specyficzne dla Mistrza Konstantego poczucie
            humoru... (identyczne, jak w skeczu o pozytywnym góralu: chór śpiewa "Góralu, czy
            ci nie żal odchodzić od stron ojczystych", na co góral odpowiada: "Och, żal, żal"
            i zostaje; kurtyna).
            Nawiasem: czy te listy, przy dokładnym cytowaniu, nie powinny być "z fijołkiem"
            (taka delikatna sugestia, że nie tylko o kwiecie tu chodzi)?

            Pozdrawiam - bezkrytycznie!

            • Gość: orange Re: LISTY Z FIOŁKIEM do Miriam ___________ IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 18:39

              Miriam niemało pisze
              Jogę ćwiczy zajadle
              by nie konwersować
              a w smutnym Tuszynie
              szyderczo swetry frymarczyć
              wierz w to święcie
              pełno jej wszędzie
              przebiera klawiszami
              teraz na wywczasie
              Izraelczyków migdali
              przenigdy nie nudzi
              boć ściąga do siebie
              oryginalnych krytyków
              mistrzów śmiesznych fikołków


              • tyu Re: LISTY Z FIOŁKIEM do Miriam ___________ 17.07.01, 19:34
                Gość portalu: orange napisał(a):

                >
                > Miriam niemało pisze
                > Jogę ćwiczy zajadle
                > by nie konwersować
                > a w smutnym Tuszynie
                > szyderczo swetry frymarczyć
                > wierz w to święcie
                > pełno jej wszędzie
                > przebiera klawiszami
                > teraz na wywczasie
                > Izraelczyków migdali
                > przenigdy nie nudzi
                > boć ściąga do siebie
                > oryginalnych krytyków
                > mistrzów śmiesznych fikołków
                >
                >
                Rety - co to jest? Nic nie rozumiem, może poza tym, że Orange nie lubi Miriam.
                Ale nic poza tym. Kto mi objaśni "co poeta miał na myśli"??

                KRYTYKU! WRACAJ!!!
                • Gość: orange Re: LISTY Z FIOŁKIEM do Miriam ___________ IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 20:45
                  Lubię M., tym razem Gladiatorze niepotrzebna Twa tarcza. Nieładnie.
                  • tyu Re: LISTY Z FIOŁKIEM do Miriam ___________ 18.07.01, 07:59
                    Gość portalu: orange napisał(a):

                    > Lubię M., tym razem Gladiatorze niepotrzebna Twa tarcza. Nieładnie.

                    Jeśli tak - wszystko w porządku. Sumitując się - proszę Cię o wzięcie pod uwagę,
                    że użyłem WYŁĄCZNIE TARCZY, co zresztą stwierdziłeś. Nie każdy mój adwersarz może
                    to powiedzieć...
                    Pozdrawiam.

            • Gość: krytyk Re: LISTY Z FIOŁKIEM do tyu ___________ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 09:36
              Mój drogi,
              Jako młodemu, obiecującemu intelektualiście, muszę Ci pewne sprawy wytłumaczyć.
              Widzisz, sztuka kieruje się swoją własną logiką. Nie znosi ona autorytetów, ani
              raz na zawsze ustalonych interpretacji. Tak naprawdę dla sztuki mało istotna
              jest sława autora, który już dawno nie żyje i nic nowego nie tworzy. Dla żywych
              intuicji nie liczą się prawa autorskie, patenty itp. Jeżeli np. Miriam twórczo
              zacytowała Gałczyńskiego, to cytat ów staje się jej własną twórczością, z którą
              martwa osoba powyższego nie ma nic wspólnego. Co z tego, że słowa są takie
              same? Inny jest kontekst i wewnętrzne przeżycia rzeczonej Miriam, do których
              przede wszystkim starałem się dotrzeć.
              Potwierdza to też historia z Goethem i hydraulikiem. Co z tego, że ów hydraulik
              wypowiada takie same słowa, co kiedyś Goethe na łożu śmierci? Są one TAKIE
              same, ale nie TE same. Wypowiedziane były w innej sytuacji i dotyczyły czego
              innego. Były własną, oryginalną twórczością hydraulika. Goethe nie miał tutaj
              nic do rzeczy. Centralną postacią był hydraulik, w całej swojej hydrauliczej
              okazałości, Goethe był nieistotny. Nie był w tym przypadku twórcą i wara mu od
              hydraulika!
              • tyu Re: LISTY Z FIOŁKIEM do tyu ___________ 18.07.01, 18:25
                Gość portalu: krytyk napisał(a):

                > Mój drogi,
                > Jako młodemu, obiecującemu intelektualiście, muszę Ci pewne sprawy wytłumaczyć.
                > Widzisz, sztuka kieruje się swoją własną logiką. Nie znosi ona autorytetów, ani
                > raz na zawsze ustalonych interpretacji. Tak naprawdę dla sztuki mało istotna
                > jest sława autora, który już dawno nie żyje i nic nowego nie tworzy. Dla żywych
                > intuicji nie liczą się prawa autorskie, patenty itp. Jeżeli np. Miriam twórczo
                > zacytowała Gałczyńskiego, to cytat ów staje się jej własną twórczością, z którą
                > martwa osoba powyższego nie ma nic wspólnego. Co z tego, że słowa są takie
                > same? Inny jest kontekst i wewnętrzne przeżycia rzeczonej Miriam, do których
                > przede wszystkim starałem się dotrzeć.
                > Potwierdza to też historia z Goethem i hydraulikiem. Co z tego, że ów hydraulik
                > wypowiada takie same słowa, co kiedyś Goethe na łożu śmierci? Są one TAKIE
                > same, ale nie TE same. Wypowiedziane były w innej sytuacji i dotyczyły czego
                > innego. Były własną, oryginalną twórczością hydraulika. Goethe nie miał tutaj
                > nic do rzeczy. Centralną postacią był hydraulik, w całej swojej hydrauliczej
                > okazałości, Goethe był nieistotny. Nie był w tym przypadku twórcą i wara mu od
                > hydraulika!


                Aha...

                • Gość: ewa Re: LISTY Z FIOŁKIEM do tyu __od ewy_________ IP: *.tnt1.ladue.mo.da.uu.net 18.07.01, 23:01
                  tyu napisał(a):

                  > Gość portalu: krytyk napisał(a):
                  >
                  > > Mój drogi,
                  > > Jako młodemu, obiecującemu intelektualiście, muszę Ci pewne sprawy wytłuma
                  > czyć.
                  > > Widzisz, sztuka kieruje się swoją własną logiką. Nie znosi ona autorytetów
                  > , ani
                  > > raz na zawsze ustalonych interpretacji. Tak naprawdę dla sztuki mało istot
                  > na
                  > > jest sława autora, który już dawno nie żyje i nic nowego nie tworzy. Dla ż
                  > ywych
                  > > intuicji nie liczą się prawa autorskie, patenty itp. Jeżeli np. Miriam twó
                  > rczo
                  > > zacytowała Gałczyńskiego, to cytat ów staje się jej własną twórczością, z
                  > którą
                  > > martwa osoba powyższego nie ma nic wspólnego. Co z tego, że słowa są takie
                  >
                  > > same? Inny jest kontekst i wewnętrzne przeżycia rzeczonej Miriam, do który
                  > ch
                  > > przede wszystkim starałem się dotrzeć.
                  > > Potwierdza to też historia z Goethem i hydraulikiem. Co z tego, że ów hydr
                  > aulik
                  > > wypowiada takie same słowa, co kiedyś Goethe na łożu śmierci? Są one TAKIE
                  >
                  > > same, ale nie TE same. Wypowiedziane były w innej sytuacji i dotyczyły cze
                  > go
                  > > innego. Były własną, oryginalną twórczością hydraulika. Goethe nie miał tu
                  > taj
                  > > nic do rzeczy. Centralną postacią był hydraulik, w całej swojej hydraulicz
                  > ej
                  > > okazałości, Goethe był nieistotny. Nie był w tym przypadku twórcą i wara m
                  > u od
                  > > hydraulika!
                  >
                  >
                  > Aha...
                  >


                  nawet myslec zaduzo nie trzeba.....!!!(ha)


                  ewa



                  • tyu Re: LISTY Z FIOŁKIEM do_Ewy_od tyu 20.07.01, 23:12
                    Gość portalu: ewa napisał(a):

                    > tyu napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: krytyk napisał(a):
                    > >
                    > > > Mój drogi,
                    > > > Jako młodemu, obiecującemu intelektualiście, muszę Ci pewne sprawy wy
                    > tłuma
                    > > czyć.
                    > > > Widzisz, sztuka kieruje się swoją własną logiką. Nie znosi ona autory
                    > tetów
                    > > , ani
                    > > > raz na zawsze ustalonych interpretacji. Tak naprawdę dla sztuki mało
                    > istot
                    > > na
                    > > > jest sława autora, który już dawno nie żyje i nic nowego nie tworzy.
                    > Dla ż
                    > > ywych
                    > > > intuicji nie liczą się prawa autorskie, patenty itp. Jeżeli np. Miria
                    > m twó
                    > > rczo
                    > > > zacytowała Gałczyńskiego, to cytat ów staje się jej własną twórczości
                    > ą, z
                    > > którą
                    > > > martwa osoba powyższego nie ma nic wspólnego. Co z tego, że słowa są
                    > takie
                    > >
                    > > > same? Inny jest kontekst i wewnętrzne przeżycia rzeczonej Miriam, do
                    > który
                    > > ch
                    > > > przede wszystkim starałem się dotrzeć.
                    > > > Potwierdza to też historia z Goethem i hydraulikiem. Co z tego, że ów
                    > hydr
                    > > aulik
                    > > > wypowiada takie same słowa, co kiedyś Goethe na łożu śmierci? Są one
                    > TAKIE
                    > >
                    > > > same, ale nie TE same. Wypowiedziane były w innej sytuacji i dotyczył
                    > y cze
                    > > go
                    > > > innego. Były własną, oryginalną twórczością hydraulika. Goethe nie mi
                    > ał tu
                    > > taj
                    > > > nic do rzeczy. Centralną postacią był hydraulik, w całej swojej hydra
                    > > > ulicznej
                    > > > okazałości, Goethe był nieistotny. Nie był w tym przypadku twórcą i w
                    > ara m
                    > > u od
                    > > > hydraulika!
                    > >
                    > >
                    > > Aha...
                    > >
                    >
                    >
                    > nawet myslec zaduzo nie trzeba.....!!!(ha)
                    >
                    >
                    > ewa
                    >
                    >
                    >

                    no !
                    hi !
                    p.

                    P.S. Czyj to styl? (Ale tu akurat pasuje!)

    • Gość: ethanol Re: LISTY Z FIOŁKIEM IP: *.coh.org 17.07.01, 21:02
      "Zapraszam do watku wszystkich Przyjaciół lub tych, którzy czują w sobie
      przemianę i jednak moje wątki nie budzą w nich nie kontrolowanej agresji."

      Jak moze budzic agresje cos co jest nudne jak flaki z olejem ???
      • Gość: stoik Re: LISTY Z FIOŁKIEM IP: *.toya.net.pl 17.07.01, 21:07
        Gość portalu: ethanol napisał(a):

        > "Zapraszam do watku wszystkich Przyjaciół lub tych, którzy czują w sobie
        > przemianę i jednak moje wątki nie budzą w nich nie kontrolowanej agresji."
        >
        > Jak moze budzic agresje cos co jest nudne jak flaki z olejem ???
        >

        A jednak
        Co widać po powyższym liście
        Zamierzony brak elegancji jest też formą agresji
        • Gość: ethanol Re: LISTY Z FIOŁKIEM IP: *.coh.org 17.07.01, 22:18
          Nie nazwal bym tego Stoiku forma agresji. Raczej jest to dosc dosadny sposob
          wyrazenia mojej dezaprobaty dla grafomanstwa Miriam z fiolem.
          • Gość: Kwasek Re: LISTY Z FIOŁKIEM IP: *.se.com.pl 18.07.01, 11:50
            Polak (do PRL):
            Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim, moja droga komuno tym zniknieniem
            swoim;
            Nie ma flaszki, nie ma czem sie zabawić.

            A mie się robić nie chce,
            wolę słuchać Milera i Radio maryja;
            oni mi dadzą żarło do ryja.
    • Gość: ethanol Miriam - zaken meszaamem sofer IP: *.coh.org 17.07.01, 23:28
      • Gość: Stoik Re: Miriam - zaken meszaamem sofer IP: *.toya.net.pl 20.07.01, 23:40
        A ładnie to tak wiek kobiecie wypominać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka