Dodaj do ulubionych

brunatni...

27.09.02, 16:24
Stanie przed sądem za przewóz wypchanego niedźwiedzia...

news.tvp.pl/wiadomosci/1,2002092630229.strona
Niedźwiedź na granicy
Niedźwiedź i to z bardzo groźną miną siedział w kabinie ciężarówki na polsko -
białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie. Celnikom nic się nie stało,
bo niedźwiedź był... wypchany. Kierowca został jednak zatrzymany, bo nie miał
wymaganych dokumentów.


Niedźwiedź i to z bardzo groźną miną siedział w kabinie ciężarówki na
polsko - białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie

Celnicy z polsko - białoruskiego przejścia granicznego w Koroszczynie musieli
wykazać się nerwami ze stali. Jak się później okazało, drapieżnik był
wypchany, ale to, co przeżyli nasi funkcjonariusze pozostanie ich tajemnicą.

39-letni rosyjski kierowca ciężarówki nie miał dokumentów na przewożony okaz
i niedźwiedzia brunatnego zatrzymano. Niedźwiedzie brunatne są objęte ochroną
na podstawie międzynarodowej Konwencji Waszyngtońskiej, a obrót takimi
okazami jak zatrzymany w Koroszczynie wymaga specjalnych zezwoleń CITES.

Ciężarówka jechała z Rosji do Francji jednak jej kurs skończy się na
przejściu granicznym. Rosyjski kierowca stanie przed sądem grodzkim.
Natomiast półtorametrowy niedźwiedź brunatny stoi na polsko- białoruskiej
granicy w depozycie.

Do tej pory celnicy z Izby w Białej Podlaskiej zatrzymali 10 niedźwiedzich
trofeów. Ale udało się im się też udaremnić przemyt lampartów, lwa,
hipopotama i bawoła. Z żywych zwierząt musieli „zabezpieczyć” krokodyle i
pytony.


mdz
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka