Dodaj do ulubionych

Kac moralny zwolenników PiSu?

13.11.05, 22:38
Ja bym miał na jego miejscu

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3012246.html

Dorn podkreślił, że "w tej chwili nie ma koalicji rządzącej PiS z Samoobroną, jest koalicja parlamentarna". "Ale mówienie jakiejkolwiek partii politycznej, że - niezależnie od tego, jak będzie się zachowywała, jaki poziom będą prezentowali jej parlamentarzyści, jak będzie głosowała - stuprocentowo będzie pozostawać poza jakąkolwiek koalicją, byłoby deklaracją bezsensowną" - powiedział Dorn dziennikarzom.

________________________________________________________________________

Jak podejrzewam w obowiązujacej nowomodzie (dawniej politpoprawności)
koalicja parlamentarna jest niczym wobec koalicji rzadowej, a zwolennicy
PiSu z pewnoscia już zapomnieli zapewnień,ze nie ma ZADNEJ koalicj PiSu z
Samoobroną.

A.
Obserwuj wątek
    • andrzejg czekam na następny krok 13.11.05, 22:46
      czyli oficjalna rządowa koalicje PiSu z Samoobroną,
      bo przeciez PiS nie ponizy sie do wznowienia rozmów z tymi złodziejami i
      aferałami z PO

      A.
      • lady_hawk nieswiezy oddech, po prostu 13.11.05, 22:53
        jak napisalam w innym poscie, mysle, ze to ostatnia zmiana, po ktorej powinno
        byc juz tylko lepiej smile
        • wikul "Partia kieruje, rząd rządzi" 13.11.05, 22:58
          Myslącym zwolennikom PiS-u polecam tekst z Wprost.

          www.wprost.pl/ar/?O=83044
    • andrzejg Czarnecki mówi o koalicji rządowej PiS-Samoobrona 13.11.05, 23:59
      nie jest pytaniem czy... tylko kiedy....

      Czy PiSowcy są tak cimnie,ze nie przewidzieli tej rozgrywki Samoobrony?

      Co zyskuje Samoobrona?

      W przypadku zawiązania koalicji będzie starała się wprowadzic swoje pomysły
      w zycie, a niepowodzenia zrzuci na PiS.

      W przypadku odrzucenia koalicji będzie miała moralne prawo do zdecydowanego NIE
      na kazdy pomysł PiSu.

      Tak czy siak wygrywa.

      Teraz ruch Kaczyńskiego...J.

      A.


    • andrzejg Gruszki na wierzbie 14.11.05, 07:46
      www.gazetaprawna.pl/dzialy/66.html?numer=1585&dok=1585.66.114.2.2.1.0.1.htm
      Na zakończenie tych ogrodniczych (bo przecież o gruszkach na wierzbie) rozważań, zadajmy retoryczne pytanie: jak długo jeszcze podatnicy, skąd inąd będący również wyborcami, będą wierzyli w gruszki na wierzbie?


      A.
      • marianna.rokita Re: Gruszki na wierzbie 14.11.05, 08:11
        Andrzeju,
        Taka jest natura ludzka,ze trzeba w cos wierzycsmileA dlaczego ludzie wierza w
        horoskopy, czy chodza do wrozki ? Wiec w gruszki tez mozna wierzyc..Why not?
        Ale potem nie mozna miec pretensji, ze sie wybralo taki... rzad.. sad((
        Dobrego dniasmile
        • haszszachmat _____Możecie Wy mnie grzecznie bez pacynowania itd 14.11.05, 12:42
          napisać tollerrannccyjnnie
          i popprrawwnnośścciowwo
          tak jak do godnego obywatela

          co Wam się nie podoba
          5 ministrów wraz premierem z opcji PO (UW)
          wyliczać?
          z Mellerem, Sikorskim
          może nawet więcej...
          Program zgodny w 95% - prawie że 3 * 15 %
          no 16% niech będzie...
          polityka PRO UE i pro NATO
          deficyt nie 32,5 mrd zł Belki jaki zresztą nie budził protestów
          ani liberałów ani The Economist...
          ale nawet nie 31 jak chciał Lubniewska TYLKO 30!

          A 1mrd zaraz GWAŁT I RETY jakby jaka 80 mrd DZIURA BAUCA!
          I skarżenie za granicę...

          I nagany z Zachodu i szykany ze Wschodu
          _________ niech się WALI z nami CAŁY ŚWIAT!

          Nie jest Wam po prostu tak po prostu ... WSTYD
          Targowica juz była!
          Może jednak poczekajcie te 100 dni - przecież to po RAZ PIERWSZY
          w PEŁNI NIEKOMUNISTYCZNY RZĄD!!!!

          A może Wy tak dlatego????

          • abe.abe Re: _____Możecie Wy mnie grzecznie bez pacynowani 14.11.05, 13:00
            haszszachmat napisał:

            > napisać tollerrannccyjnnie
            > i popprrawwnnośścciowwo
            > tak jak do godnego obywatela
            >
            > co Wam się nie podoba
            > 5 ministrów wraz premierem z opcji PO (UW)
            > wyliczać?


            Nieporadność i brak kompetencji.
            Opcje nie mają tu nic do rzeczy.
            Potknięcia jedno po drugim
            (najpierw expose z plagiatem i paplaniem o tarczy antyrakietowej,
            potem dwa chybione wystąpienia minister Lubniewskiej).
            Wycofywanie się rakiem z poczynionych wyborcom obietnic.
            Cały ten smrodek, który towarzyszy od samego początku
            rządowi "moralnej odnowy", gdzie nikt nie jest odpowiedzialny
            za to co mówi, skutkiem czego wydawane są odgórnie politykom zakazy
            wypowiedzi dla mediów, a jedni odwołują to, co powiedzieli przedtem drudzy.
            czasem także odwołują własne wczesniejsze wypowiedzi.
            Ty uważasz ten chaos za normalny?


            > Nie jest Wam po prostu tak po prostu ... WSTYD
            > Targowica juz była!
            > Może jednak poczekajcie te 100 dni -


            Ależ nikt tego rządu przecież nie obala.
            Masz rację - zaczyna nam być tylko za niego wstyd.


            >przecież to po RAZ PIERWSZY
            > w PEŁNI NIEKOMUNISTYCZNY RZĄD!!!!


            To za mało by podejmował mądre decyzje.
            Dobre chęci to zawsze za mało.
            Chciałoby się i jednego i drugiego.
            Czy to jakiś wielki grzech?


            > A może Wy tak dlatego????
            >

            Dobrze wiesz, że nie dlatego.
            Robienie z kogoś na siłę komunisty to ulubiona rozrywka
            i argument tych, którym argumentów rzeczowych brakuje.
            Nie wpsisuj się w ich grono.

            Pozdrawiam

            Abe
            • haszszachmat Re: _____Możecie Wy mnie grzecznie bez pacynowani 14.11.05, 13:26
              abe.abe napisała:

              > Potknięcia jedno po drugim
              > (najpierw expose z plagiatem i paplaniem o tarczy antyrakietowej,
              > potem dwa chybione wystąpienia minister Lubniewskiej).

              Słuchałem tego porównania w TVN bodaj...
              było to zdania NA TAKIM najwyższym exspozetorycznym POZIOMIE OGÓLNOŚCI
              i wcale nie identyczne choć podobne, że doszukałbym się tu "proroczo"
              przewidzianej przez Łysiaka zapowiedzi medialnych kłopotów jakie będą jeszcze
              nieraz szyte z igiełek te widły harpuny...

              Sa zwroty "polityka ekstensywna" "monetarna" "reforma finasów"
              "fiskalizm" - siłą rzeczy najlepszy doradca pisząc musi powielic te zwroty.
              Zdań o identycznej długości i szyku nie było - znasz mnie -
              wytężyłem 8 zmysł z 68 roku "PRASA KŁAMIE"!

              Wpadka z hipermarketami jest tego samego rzędu - ktos z polskich pracowników
              podął to usłuznie zmieniając zdanie i wypaczając sens wypowiedzi!
              Proszę ZNAJDZ TO ZDANIE - porównaj z zarzutami prasy
              - przeanalizuj kto rżnie tu matoła! Czy to nieprawda, ze nie są h.
              priorytetowym przemysłem dla rozwoju gospodarki i wymuszania podnoszenia
              kwalifikacji i poziomu wykształcenia?


              > Wycofywanie się rakiem z poczynionych wyborcom obietnic.

              ???
              Cytujes zprasę nie zapowiedzi rządu! Więc wybacz!

              > Cały ten smrodek, który towarzyszy od samego początku
              > rządowi "moralnej odnowy", gdzie nikt nie jest odpowiedzialny
              > za to co mówi, skutkiem czego wydawane są odgórnie politykom zakazy
              > wypowiedzi dla mediów, a jedni odwołują to, co powiedzieli przedtem drudzy.
              > czasem także odwołują własne wczesniejsze wypowiedzi.
              > Ty uważasz ten chaos za normalny?

              Haszcz####:
              To Twoja opinia, Proszę o fakty. Jesli chodzi o Dorna i pułkownika
              P. miał absolutna rację! Doradca gdy doradza przestaje udzielać prasie
              soich porad jako zdania rządu, która może wybrac jego opinię ale nie musi!


              > > Nie jest Wam po prostu tak po prostu ... WSTYD
              > > Targowica juz była!
              > > Może jednak poczekajcie te 100 dni -
              >
              >
              > Ależ nikt tego rządu przecież nie obala.
              > Masz rację - zaczyna nam być tylko za niego wstyd.

              Nie masz racji. Ulegasz modzie medialnej! Jakie to kobiece....
              Mi wstyd za sabotazystów udzielających zagranicznym podmiotom
              narzędzi propagandowych do obstrukcji.
              Prasa zachodnia pisze te wszystkie bzdury, pod dyktando Michnikofilów i
              Geremkofilów, że Kaczyński jest... nazistą i wrogiem UE!

              >
              > >przecież to po RAZ PIERWSZY
              > > w PEŁNI NIEKOMUNISTYCZNY RZĄD!!!!
              >
              >
              > To za mało by podejmował mądre decyzje.
              > Dobre chęci to zawsze za mało.
              > Chciałoby się i jednego i drugiego.
              > Czy to jakiś wielki grzech?

              Na razie są same madre decyzje!
              >
              > > A może Wy tak dlatego????
              > >
              >
              > Dobrze wiesz, że nie dlatego.
              > Robienie z kogoś na siłę komunisty to ulubiona rozrywka
              > i argument tych, którym argumentów rzeczowych brakuje.
              > Nie wpsisuj się w ich grono.
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > Abe

              Wiesz co? Ze mnie drą łacha na wzelkie możliwe sposoby.
              Osatnio bodakj wczoraj czy przed jedna pięknośc czy ociężałość
              nazwała mnie satrym ubekiem a Ty
              mi nie pozwalasz TU na TYM f. na najcieńszą sugestię w stylu absurdalno-
              czepliwym? " A może Wy tak dlatego????"

              Pozdrawiam i życzę pięknych snów ale nie na jawie! Błagam!
              Spójrz na fakty!
              Twój haszcz########################################33333.......
              • abe.abe Re: _____Możecie Wy mnie grzecznie bez pacynowani 14.11.05, 14:04
                haszszachmat napisał:

                > Słuchałem tego porównania w TVN bodaj...
                > było to zdania NA TAKIM najwyższym exspozetorycznym POZIOMIE OGÓLNOŚCI


                Daj sobie spokój z tymi tłumaczeniami, Haszu.
                Marcinkiewicz jest przynajmniej uczciwszy, bo sam przyznaje,
                że przepisał ten fragment.
                Myślę, że takie uczciwe postawienie sprawy nie potrzebuje
                pokrętnej obrony. Dla mnie popełnił błąd i JEDYNYM plusem
                jest to, że potrafił się do niego przyznać.
                Ale ja nie lubię krętactwa i naciągania. Moze dlatego.


                > Wpadka z hipermarketami jest tego samego rzędu - ktos z polskich pracowników
                > podął to usłuznie zmieniając zdanie i wypaczając sens wypowiedzi!
                > Proszę ZNAJDZ TO ZDANIE - porównaj z zarzutami prasy
                > - przeanalizuj kto rżnie tu matoła! Czy to nieprawda, ze nie są h.
                > priorytetowym przemysłem dla rozwoju gospodarki i wymuszania podnoszenia
                > kwalifikacji i poziomu wykształcenia?


                Nie mam dziś Haszu czasu na dłuższą dyskusję.
                Znam pogląd pani minister na obecność hipermarketów
                na polskim rynku i jej działalność w tym zakresie.
                To klasyczny przypadek wylewania dziecka z kąpielą.
                Hipermarkety stworzyły olbrzymi rynek pracy - fakt ze słabo opłacany,
                ale lepsze to niż bezrobocie. Pozwalają także zaopatrzyć
                się w artykuły pierwszej potrzeby najbiedniejszym, bo utrzymują
                ceny na niskim poziomie.
                Zamiast postulować ich usunięcie, może lepiej pomysleć o naprawieniu
                absurdalnych przepiosów na mocy których te molochy nie płacą podatków?


                > > Wycofywanie się rakiem z poczynionych wyborcom obietnic.
                >
                > ???
                > Cytujes zprasę nie zapowiedzi rządu! Więc wybacz!


                Ja niczego jeszcze nie cytowałam.
                Porównuję wyborcze obietnice PiS z tym, co teraz uszczegóławia rząd.
                Wybaczam. Poszedłeś w argumentacji na skróty - zdarza się.

                >
                > Haszcz####:
                > To Twoja opinia, Proszę o fakty. Jesli chodzi o Dorna i pułkownika
                > P. miał absolutna rację! Doradca gdy doradza przestaje udzielać prasie
                > soich porad jako zdania rządu, która może wybrac jego opinię ale nie musi!


                Tych faktów już się nagromadziło sporo. Nie chodzi jedynie o Polko i Dorna.
                Kaczyński poprawiał już wypowiedzi Marcinkiewicza, Marcinkiewicz wypowiedzi
                Lubińskiej, zapowiedź zlikwidowania WSI została już skorygowana slowami
                Sikorskiego, a ostatnio Andrzej Mikosz w mediach ogłosił, że chce być "ostatnim
                ministrem skarbu", czyli że chce sprzedać wszystko, co można, i skrytykował
                długoletnie gwarancje socjalne dla pracowników prywatyzowanych zakładów.
                Program PiS wyraźnie regulował sprawy prywatyzacji, nie pamiętasz?
                Kaczyński obiecywał przed wyborami Solidarności gwarncje socjalne, nie
                pamietasz?
                Dziś "Solidarność" jest oburzona:
                "Program wyborczy PiS oraz prezydenta elekta Lecha Kaczyńskiego wyraźnie mówił,
                że umowy społeczne będą stanowiły element prawa. Po wyborach wypowiedzi
                Pańskiego ministra temu przeczą" - czytamy w piśmie zarządu regionu "S"
                adresowanym do premiera Kazimierza Marcinkiewicza (przesłanym też do wiadomości
                Lecha Kaczyńskiego).


                Bądź sobie ślepy na własne życzenie.
                Taka ślepota na pewno jednak nie pomoże Twoim idolom.
                Uśpi ich.



                > > Ależ nikt tego rządu przecież nie obala.
                > > Masz rację - zaczyna nam być tylko za niego wstyd.
                >
                > Nie masz racji. Ulegasz modzie medialnej!


                Wygadujesz bzdury. To żaden argument.
                Moje poglądy nie ulegają modom medialnym, a co najwyżej mody
                medialne mogą się do nich czasem zbliżać.


                > Jakie to kobiece....


                Oczywiście to argument ostateczny. Jakie to męskie...
                Bajdurzysz Hasz. Sięgasz po nieuczciwe argumenty.
                Tak na pewno rozmawiać nie będziemy.


                > Mi wstyd za sabotazystów udzielających zagranicznym podmiotom
                > narzędzi propagandowych do obstrukcji.
                > Prasa zachodnia pisze te wszystkie bzdury, pod dyktando Michnikofilów i
                > Geremkofilów, że Kaczyński jest... nazistą i wrogiem UE!


                Aż takie mamy na zachodzie znaczenie?
                Pod dyktando? No, no...

                > > >przecież to po RAZ PIERWSZY
                > > > w PEŁNI NIEKOMUNISTYCZNY RZĄD!!!!
                > >
                > >
                > > To za mało by podejmował mądre decyzje.
                > > Dobre chęci to zawsze za mało.
                > > Chciałoby się i jednego i drugiego.
                > > Czy to jakiś wielki grzech?
                >
                > Na razie są same madre decyzje!


                Prawda to, że wiara czyni cuda smile


                > >
                > > > A może Wy tak dlatego????
                > > >
                > >
                > > Dobrze wiesz, że nie dlatego.
                > > Robienie z kogoś na siłę komunisty to ulubiona rozrywka
                > > i argument tych, którym argumentów rzeczowych brakuje.
                > > Nie wpsisuj się w ich grono.
                > >
                > > Pozdrawiam
                > >
                > > Abe
                >
                > Wiesz co? Ze mnie drą łacha na wzelkie możliwe sposoby.
                > Osatnio bodakj wczoraj czy przed jedna pięknośc czy ociężałość
                > nazwała mnie satrym ubekiem a Ty
                > mi nie pozwalasz TU na TYM f. na najcieńszą sugestię w stylu absurdalno-
                > czepliwym? " A może Wy tak dlatego????"


                Ależ ja nie mam Ci nic do pozwalania.
                Mówię jedynie uczciwie, że przy takich sugestiach mocno się łamię,
                by odpowiedzieć na serio i bez czepiania się.
                To pośrednio także odpowiedź na Twoje pytanie z innego wątku dlaczego
                dyskutanci odnoszą się do Ciebie tak, a nie inaczej.
                Czytam, widzę, nie angażuję się w Wasze spory, więc spróbuj pomyt=śleć
                nad moim spostrzeżeniem. Jeśli oczywiście chcesz.


                >
                > Pozdrawiam i życzę pięknych snów ale nie na jawie! Błagam!
                > Spójrz na fakty!
                > Twój haszcz########################################33333.......


                Haszu, ja patrzę wyłącznie na fakty. Mnie nie mozna wziąć na słodkie obietnice,
                kredyt zaufania, dobre chęci i inne takie.
                Znam polityków jak zły szeląg i widywałam ich w dobrej komitywie
                w zupełnie innych układach personalnych niż te partyjne.
                Nie jestem dziennikarzem politycznym, ale w końcu wykonuję ten zawód
                zarobkowo i mnie dziennikarz "faktami medialnymi" w głowie nie zawróci.
                Jeśli nawet mu się uda, to zupełnie wyjątkowo smile
                Nie opieram swojej wiedzy wyłacznie na relacjach medialnych.

                Dlatego nie martw się o moje sny smile
                Życz sobie raczej, by Twoje się spełniły smile
                • haszszachmat ______________Przyznał się i nic mi nie napisałaś? 14.11.05, 14:32
                  No, no no! Przyganiał kocioł!

                  Ja bym Ci najpierw napisał, ze się juz przyznał - dalej podtrzymuje to co
                  napisałem o doradcy. I pamietam że nie były to dosłowne zdania.


                  Nawet nie pomyslałam, ze możesz być dziennikarką.
                  To zmienia optykę zupełnie.

                  Ja nie jestem humanistą z wykształcenia. U mnie się w życiu zawodowym ma
                  najpierw ogląd ogólny, potem się ja "uszczegóławia", potem się sprawdza
                  na modelu, najpierw na psach i kotach, dopiero potem w życiu na ludziach.

                  Błędy, błędy i błędy to podstawa wnioskowania.
                  To wyjasnia teoria sprzężenia zwrotnego.
                  Humaniści raczej optuja za nową wersją "beta" niz poprawioną radykalnie "alfą"!

                  Ci co są bezbłedni, ci co nie zbierają sygnałow, sa przekonani o
                  genialności hipotezy czy teorii - maja z reguły takie efekty jak
                  nasi "reformatorzy" nagradzani Orderami Odrodzenia przez bezbłędnego
                  guru umiarkowania; omcmgra.
                  Nagrodził wielu - ale o wiele za wielu!

                  Całe zycie konfrontowałem się z genialną większością, która stale poprawiała
                  i polepszała.
                  I bała się dobrych rozwiązań bo były ...radykalne!

                  A mnie smieszy naparawianie dobrego i strach przed radykalną zmianą złego!
                  U nas zaś od 16 lat stosuje się wybór mniejszego zła!
                  A zwalcza dobre radykalne zmiany!


                  Jakoś moje diagnozy sprzed 40 lat się sprawdziły przed 25 laty.
                  Te sprzed 25 lat przed 16 laty.
                  Te sprzed 16 lat po dwu następnych latach.
                  I o zgrozo musiałem czekać aż 14 lat by Ci umiarkowani uwierzyli
                  że się sprawdzi ZAWSZE !!!
                  Tylko wyborcy Tuska wierzą że błedy sa złe a bezbłędni są dobrzy!
                  • abe.abe Re: ______________Przyznał się i nic mi nie napis 14.11.05, 16:14
                    haszszachmat napisał:

                    > No, no no! Przyganiał kocioł!

                    Znaczy kto z nas kocioł, a kto garnek i dlaczego to niewątpliwie moja wina? smile)

                    > Ja bym Ci najpierw napisał, ze się juz przyznał - dalej podtrzymuje to co
                    > napisałem o doradcy. I pamietam że nie były to dosłowne zdania.
                    >

                    Doradca to doradca. Marcinkiewicz - tak jak to powiedział już sobotę
                    - sam pisał sobie expose, na podstawie otrzymanych materiałów.
                    Do doradcy ma pretensję... no właśnie nie bardzo wiem o co -
                    że na czerwono nie zaznaczył expose Belki, że w ogóle dołaczył je do
                    pozostałych dokumentów? A może jeszcze o coś innego?
                    Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia co usłyszał ów wezwany na dywanik.

                    Każdy ma własną metodę dyskusji smile
                    Ja, jako zupełnie pozbawiona podejrzliwości i nie podlegająca atmosferze
                    wszechogarniającego spisku, w tym także Targowicy smile, zakładam niejako
                    a priori, że dyskutant podejmujący się miażdżącej polemiki i wytaczający
                    argumenty z gatunku "jeśliś nie z nami, toś co najmniej adwokat istniejacego
                    układu", zna bezbłędnie wszystkie fakty, a jedynie być może nie zawsze
                    właściwie je interpretuje smile
                    Być może rzeczywiście powinnam zacząć tak, jak to sugerujesz.


                    > Nawet nie pomyslałam, ze możesz być dziennikarką.
                    > To zmienia optykę zupełnie.


                    Dlaczego? Dlaczego nie pomyślałeś i dlaczego to zupełnie zmienia optykę?
                    Od wielu lat zajmowałam się dziennikarstwem tv (między innymi zresztą, bo
                    zawsze zajmuję się czymś między innymi) smile, od niedawna przerzuciłam
                    się na dzienikarstwo prasowe. Nie mam klasycznego wykształcenia
                    dziennikarskiego. Jestem etnologiem z wykształcenia.
                    Studiowałam też trochę filozofię.
                    Zajmuję się poza tym jeszcze innymi sprawami - np. fundacyjnymi.
                    Dlaczego ma to zmieniać zasadniczo optykę, tego doprawdy nie rozumiem.
                    W końcu każdy gdzieś pracuje i czyms się zajmuje.
                    I chyba rzadko kto przynosi swoją pracę na forum.
                    Na forum jestem wyłącznie internautą przekazującym własne poglądy.
                    Do tego nad wyraz rzadko smile
                    Mody mnie absolutnie nie interesują, a prasę czytam z prawa i lewa
                    - nawet taką, ktorej język bardzo mnie irytuje.

                    > Ja nie jestem humanistą z wykształcenia. U mnie się w życiu zawodowym ma
                    > najpierw ogląd ogólny, potem się ja "uszczegóławia", potem się sprawdza
                    > na modelu, najpierw na psach i kotach, dopiero potem w życiu na ludziach.


                    Wiem kim jesteś, Haszu i zaręczam Ci, że tutaj nie powinno to mieć żadnego
                    znaczenia smile
                    Błędem jest przenoszenie zasad z własnego życia zawodowego
                    na ogląd rzeczywistości społeczno-politycznej.
                    A to, co proponujesz, jest jedynie jedną z możliwych zasad
                    opisywania świata - od syntezy do analizy, a nie na odwrót.
                    Nieświadomie zapewne, stosujesz pewną znaną w środowisku filozoficznym,
                    aczkolwiek dosyć hermetyczną, teorię metodologiczną prof. Leszka Nowaka
                    (tego również od teorii "trójpanów", którą zaczytywali się opozycjoniści
                    końcówki lat 70-tych ), który postanowił do dosyć mało konkretnego języka
                    humanistyki wprowadzić precyzyjny język nauk ścisłych.
                    Teoria jest bardzo spójna i niby nic jej nie dolega, jednak mam wrażenie,
                    że ten język mniej więcej tak samo oddaje rzeczywistość, jak usrednione
                    dane statystyczne smile
                    Ostatni przykład wartości takich danych?
                    Przeciwstawienie starych, głupich, biednych i zacofanych wyborców PiS,
                    młodym, mądrym, bogatym i nowoczesnym wyborcom PO.
                    I ludzie w to wierzą smile

                    > Błędy, błędy i błędy to podstawa wnioskowania.
                    > To wyjasnia teoria sprzężenia zwrotnego.
                    > Humaniści raczej optuja za nową wersją "beta" niz poprawioną
                    radykalnie "alfą"!


                    Odpowiedź poniekąd i na to, masz powyżej.
                    Nie bardzo wiem też czy to zarzut, czy raczj komplement.
                    Stosując twoją terminologię, PiS ma zdecydowanie "humanistyczne" nastawienie
                    do rzeczywistości smile
                    Ja wolałabym raczej tę radykalnie poprawioną wersję "alfa" smile

                    Czyzbym nie pojęła Twojego wywodu?


                    > Ci co są bezbłedni, ci co nie zbierają sygnałow, sa przekonani o
                    > genialności hipotezy czy teorii

                    Pełna zgoda! Mało powiedziane - standing ovation! dla Ciebie Haszu smile
                    I to zgubne przekonanie o swojej bezbłędności niestety dotyczy wszystkich.
                    Takze obecnych wygranych.
                    Niech więc zbierają sygnały.
                    Po co zamykać ludziom usta?


                    > Całe zycie konfrontowałem się z genialną większością, która stale poprawiała
                    > i polepszała.
                    > I bała się dobrych rozwiązań bo były ...radykalne!


                    No właśnie. Więc "alfa" czy "beta", Haszu? smile
                    Jesteś humanistą w duchu, czy wręcz odwrotnie?
                    Widać naprawdę wywód był dla mnie zbyt trudny smile


                    > Jakoś moje diagnozy sprzed 40 lat się sprawdziły przed 25 laty.
                    > Te sprzed 25 lat przed 16 laty.
                    > Te sprzed 16 lat po dwu następnych latach.
                    > I o zgrozo musiałem czekać aż 14 lat by Ci umiarkowani uwierzyli
                    > że się sprawdzi ZAWSZE !!!

                    Gratuluję zdolnosci przewidywania.
                    Moze szkoda, że nie masz bezpośredniego wpływu na polityków smile


                    > Tylko wyborcy Tuska wierzą że błedy sa złe a bezbłędni są dobrzy!

                    Och nie! Znam mnóstwo ludzi zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie,
                    którzy tylko dlatego nigdy nie przyznają się do błędu i "zawsze mają rację",
                    że nie tolerują tych błędów i nie potrafią ich wybaczać ani innym, ani samym
                    sobie. Wolą dopasować realia do swoich poglądów niż przyznać się,
                    że nie mieli racji.
                    Masz tego na forum ile dusza zapragnie.
                    Nawet mi się nie chce podawać przykładów.

                    Ja mam komfort. "Moja partia" - taka, z którą mogłabym się identyfikować
                    i na nia głosować, jeszcze nie powstała smile

                    Abe
                    • piq witaj, Abe, pozdrawiam, dziękuję za list z wiosny 14.11.05, 17:36
                      Moja idealna partia też jeszcze nie powstała.

                      pozdrawiam cię
                      • abe.abe Re: witaj, Abe, pozdrawiam, dziękuję za list z wi 14.11.05, 18:00
                        piq napisał:

                        > Moja idealna partia też jeszcze nie powstała.
                        >
                        > pozdrawiam cię


                        Nie znam Cię jeszcze, ale również pozdrawiam smile
                        Jesli to ja przyniosłam Ci swoimi słowami ten powiew wiosny,
                        to bardzo mi miło. Naprawdę smile

                        Abe
                        • piq to nie ty pisałaś do mnie...? /nt 14.11.05, 18:52
                          ...po zgonie Papieża do skrzynki forumowej?
                          • abe.abe Re: to nie ty pisałaś do mnie...? /nt 14.11.05, 19:00
                            Chyba nie.
                            Piszę jedynie do tych, których znam.
                            Chociaż... kiedyś faktycznie napisałam do kogoś nieznanego.
                            I rzeczywiście było to po śmierci Papieża.
                            Do kogoś, czyj post zrobił na mnie wtedy wielkie wrażenie.
                            Czyżby do Ciebie?

                            To co? Odwołujemy tę wiosnę? smile)

                            Abe
          • andrzejg Re: _____Możecie Wy mnie grzecznie bez pacynowani 14.11.05, 13:26
            haszszachmat napisał:

            > napisać tollerrannccyjnnie
            > i popprrawwnnośścciowwo
            > tak jak do godnego obywatela
            >
            > co Wam się nie podoba
            > 5 ministrów wraz premierem z opcji PO (UW)
            > wyliczać?
            > z Mellerem, Sikorskim
            > może nawet więcej...

            A po co PiSowi ministrowie z opcji PO, skoro PO to partia złodziei i aferzystów
            W kampanii przedwyborczej przeciwstawiali jasno Poske Solidarną,Polsce Liberalnej.
            I co?Odmieniło im się i przychylaja sie ku liberalnej?



            > Program zgodny w 95% - prawie że 3 * 15 %
            > no 16% niech będzie...

            Na razie nic nie zmieniaja ,bo nie są w stanie zmienic
            A to co mówia to sobie schowaj pod poduszke, bo i tak co innego będzie
            wprowadzane w życie.Poczytaj sobie link do 'Gruszki na wierzbie'
            Zauważ ,że wysmiane 3x15 pomału zastapią podwyżka stawek VAT do 10 % zostawiając
            stawkę 22%.Juz takie propozycje chodzą.

            > polityka PRO UE i pro NATO

            PRO UE?
            A obietnica dana Lepperowi o renegocjacji umów akcesyjnych?
            Odłozona do lamusa, bo sie nie da?To tylko taka przedwyborcza zagrywka?

            > deficyt nie 32,5 mrd zł Belki jaki zresztą nie budził protestów
            > ani liberałów ani The Economist...
            > ale nawet nie 31 jak chciał Lubniewska TYLKO 30!
            >


            Zwróc uwagę,że Belka nie obiecywał utrzymania deficytu na poziomie 32.5 mld zł
            i to przez najbliższe kilka lat.Marcinkiewicz obiecywał i to przed wyborami.
            Cóz się stało,ze nagle odchodzi od swoich obietnic?W zasadzie nie on, tylko
            jego pani minister od finansów.

            Tak sobie popatrz i poanalizuj.
            Rozumiem,że te wszystkie kłamstewska nazwiesz sprytnym zagraniem przedwyborczym
            dającym PiSowi władzę.Wygranych sie nie sądzi.Prawda?
            I kaca moralnego po kłamstewkach też nie bedzie.

            A.




            > A 1mrd zaraz GWAŁT I RETY jakby jaka 80 mrd DZIURA BAUCA!
            > I skarżenie za granicę...
            >
            > I nagany z Zachodu i szykany ze Wschodu
            > _________ niech się WALI z nami CAŁY ŚWIAT!
            >
            > Nie jest Wam po prostu tak po prostu ... WSTYD
            > Targowica juz była!
            > Może jednak poczekajcie te 100 dni - przecież to po RAZ PIERWSZY
            > w PEŁNI NIEKOMUNISTYCZNY RZĄD!!!!
            >
            > A może Wy tak dlatego????
            >
            • andrzejg P.S. 14.11.05, 13:31
              > Może jednak poczekajcie te 100 dni - przecież to po RAZ PIERWSZY
              > w PEŁNI NIEKOMUNISTYCZNY RZĄD!!!!
              >
              > A może Wy tak dlatego????

              I co jeszcze wymyslisz?
              Juz pisałeś wezwania 'patrzcie kto czym jeździ' czy cos w tym rodzaju
              Jeżdżę Renault Kangoo.

              Teraz delikatnie sugerujesz moj płacz z komuną?
              Naślij na mnie odpowiednie słuzby.Bo taka pewnie będzie metoda
              na rządzenie Polską.

              A.
              • haszszachmat ________KONTEKST na Boga Już Tak Nie RÓB! 14.11.05, 13:51
                Manipulejesz wielokrotnie tym samym Andrzeju!
                Bazując na wyjasnionych już raz Tobie bezposrednio
                wykrojonych do swych potrzeb pojedynczych słow!

                Upominam Cię po raz n-ty -
                KONTEKST!
                KONTEKST!KONTEKST!

                Kto jeździł w 1982 roku gdy Slepowron zabronił w stanie wojennym jezdzić
                samochodami - oprócz ORMO SB TW milicjantów sekretarzy i innych wyborców
                PZPR w 1989 a po wyprowadzeniu (hehehehe) sztandaru jej następczyń!

                WTEDY pytałem się "kto czym jezdzi rowerem czy autem"
                nie w sensie Albanii i USA ale w sensie antykomunisty i komunisty!
                Jeden miał prawo a drugi schowane prawo jazdy i auto w garażu.

                TERAZ PISAŁEM DALEJ jest taki sam czas!
                Jedni chcą ZMIAN systemu korupcji, bezprawia, grup trzymających władzę
                nawet z celi więziennej...

                Inni wolą wodza umiarkowania.
                Ataków słownych na Radio Maryja i starsze panie starżniczki
                norm moralnych, porządku i przyzwoitości!

                Największym przestępcą i aferałem jest Kluska...
                bo od nikogo nawet 200.000 nie zażadano a od uczciwego Polaka
                aż 8 mln zł.
                Zdrojewski, który był oskarżony o wyłudzenie VAT-u i musiał sprzedać część
                dobra publicznego
                siedział choc godzinę był powalany w swoim gabinecie prze brygadę antyterr.?

                Płacił kaucję choćby 100 zł!

                To jest ten kontekst! Nigdy nie odpowieadasz na moje setki zarzutów!
                Starasz się wmówić, ze atakuje personalnie Ciebie
                by mnie tu ustawić jak jakiegoś oszczercę a znów ani słowa o Mariannie
                jej kalimniach! o PiQ jego przewrotnym żadaniu przeprosin za jej szkalowanie
                mnie>
                Lepiej napisz ma byc umiarkowanie! Nie ruszać aferałów.
                Niech się naród oszukuje, morduje, narkotyzuje, głoduje, szuka pracy na
                Zachodzie, poczekamy troche z tolerancja zła az będą palić auta...

                I co jeszcze wymyslisz?
                > Juz pisałeś wezwania 'patrzcie kto czym jeździ' czy cos w tym rodzaju
                > Jeżdżę Renault Kangoo.
                >
                > Teraz delikatnie sugerujesz moj płacz z komuną?
                > Naślij na mnie odpowiednie słuzby.Bo taka pewnie będzie metoda
                > na rządzenie Polską.
                >
                > A.

                Za czym płaczesz? Nie wiem czy nie za obrońcami komunistów z PO - są z nimi
                jednogłośni w Sejmie i w mediach!
                Odpowiednie służby - powiadasz? A któż lepiej je zna niż TW ORMO PZPR
                SB UB i pochodne tworzone z nich partie?
                • andrzejg Re: ________KONTEKST na Boga Już Tak Nie RÓB! 14.11.05, 14:18
                  haszszachmat napisał:

                  > Zdrojewski, który był oskarżony o wyłudzenie VAT-u i musiał sprzedać część
                  > dobra publicznego
                  > siedział choc godzinę był powalany w swoim gabinecie prze brygadę antyterr.?
                  >
                  > Płacił kaucję choćby 100 zł!

                  Wyłudzenie VAT-u?
                  Przecież nie wyłudził dla siebie.Pisz cała prawde , jak juz piszesz.
                  Owo wyłudzenie wynikło ze złej (jak się okazało poźniej) interpretacji
                  przepisów.W Gdańsku mieli podobny problem.Na innej interpretacji przepisów
                  VATowskich oparła się również sprawa Kluski.Nie stosuj niedopowiedzeń.







                  >
                  > Lepiej napisz ma byc umiarkowanie! Nie ruszać aferałów.
                  > Niech się naród oszukuje, morduje, narkotyzuje, głoduje, szuka pracy na
                  > Zachodzie, poczekamy troche z tolerancja zła az będą palić auta...


                  Aferałów i złodzei nalezy osądzić i ukarać.
                  Sęk w tym,że zwycięstwo oparte na kłamstewkach źle wrózy rozliczeniom
                  z przeszłością.Nie gorączkuj sie tak.Ja tam spokojnie poczekam na prawomocne
                  wyroki sądów.Wtedy faktycznie zobaczymy ile było aferałów.



                  >
                  > I co jeszcze wymyslisz?
                  > > Juz pisałeś wezwania 'patrzcie kto czym jeździ' czy cos w tym rodzaju
                  > > Jeżdżę Renault Kangoo.
                  > >
                  > > Teraz delikatnie sugerujesz moj płacz z komuną?
                  > > Naślij na mnie odpowiednie słuzby.Bo taka pewnie będzie metoda
                  > > na rządzenie Polską.
                  > >
                  > > A.
                  >
                  > Za czym płaczesz? Nie wiem czy nie za obrońcami komunistów z PO - są z nimi
                  > jednogłośni w Sejmie i w mediach!


                  orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&4&108&11
                  Co powiesz o koalicji PiSu z SLD?Jak komuch z komuchem?


                  > Odpowiednie służby - powiadasz? A któż lepiej je zna niż TW ORMO PZPR
                  > SB UB i pochodne tworzone z nich partie?

                  A.
                  • szach0 A miasto zyskało - dopowiedziałeś? Jeszcze 14.11.05, 14:46
                    ja dopowiem, że skandal jaki za rządów Zdrojewskiego
                    pozbawia Wrocław obwodnicy od tak wielu lat nie mieści mi się w głowie!

                    TO JEST CHORE ANI JEDEN ZŁOTY (nienawidzę jak ktos pisze złotówka
                    pieniążki) nie powinien byc wydany na rozjeżdżane
                    drogi, mosty, wiadykty i ulice
                    Wrocławia
                    Słysze o nowych absurdach wydawania (marnowania unijnych
                    HEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHHEEHEHEHHEHhEEEEEEEEEEEHHHHEEEEEEEEE
                    FUNDUSZY - BILANS MNIEJ NIŻ zero!)
                    rondach itp mostach
                    OBWODNICA i wagi dla ciężarówek
                    Pisałem Ci o prawniczce która w na Riwierze w Turcji przy tym samym stoliku dwa
                    tygodnie opowiadała mi o szczegółach. PARANOJA!
                    JA piszę półprawdy?
                    JA? TY mi to zarzucasz a na ilez Ty kwestii mi odpowiedziałeś merytorzycznie
                    - 2%?
                    Mowa była o RELACJI Kluska popierający PiS
                    i Zdrojewski z PO!
                    W relacji do VAT-U!!!

                    CO ja PRZEMILCZAŁEM?
                    NIC!
                    To TY przemilczasz Kluskę - traktowanie polskich przedsiębiorców i polityków
                    bezkarnych z układów PO.
                    Bądź precyzyjny MAM GORĄCZKĘ A nie zaćmienie umysłowe!

                    • andrzejg Re: A miasto zyskało - dopowiedziałeś? Jeszcze 14.11.05, 14:52
                      > To TY przemilczasz Kluskę - traktowanie polskich przedsiębiorców i polityków
                      > bezkarnych z układów PO.
                      > Bądź precyzyjny MAM GORĄCZKĘ A nie zaćmienie umysłowe!

                      To wyzdrowiej, a może kiedys pogadamy rozsądniej.
                      PiS ma pełnie władzy i czekam na prawomocne wyroki sądów w sprawie tych afer
                      i bezkarnych układów.Mam nadzieję ,że w ich miejsce nie powstaną bezkarne układy
                      rodem z PiS.



                      A.
                      • szach0 Dziękuję za życzenia zdrowia juz drugie musi pomóc 14.11.05, 14:54
                        Dz
                        #
    • dokowski Jesteś pewien, że oni mają sumienie? 14.11.05, 14:37
      Czy PiS rozumie, że wchodząc w koalicje z Samoobroną, zdradza wszystkich swoich
      uczciwych wyborców, którzy wierzyli, że możliwa jest budowa Polski wolnej i
      praworządnej?
      • szach0 _________________________________ _______Doku Miły! 14.11.05, 14:52
        dokowski napisał:

        > Czy PiS rozumie, że wchodząc w koalicje z Samoobroną, zdradza wszystkich
        swoich uczciwych wyborców, którzy wierzyli, że możliwa jest budowa Polski
        wolnej i > praworządnej?

        Nie rozumie!
        Niech zdradza jeśli te paralele miłosne z tangiem zdradą
        ślubem i konsumpcja seksualna maja ją przygotować do polityki samooczyszczenia
        się z popiskorzonych zdrojowych schetyną układów z SLD.

        Ja tam chcem pożyć przed smiercią bez komuchów ale i tak się jak widzę
        w pełni to nie uda.
        To niech choc premier prezydent i woźnica z tylnego siedzenia...
        i WIOooooooooooooooo!
        A konia z karawanem PO bez popisów... batem! nazad!
        • abe.abe Haszu... 14.11.05, 16:39
          szach0 napisał:


          > Niech zdradza jeśli te paralele miłosne z tangiem zdradą
          > ślubem i konsumpcja seksualna maja ją przygotować do polityki
          samooczyszczenia
          > się z popiskorzonych zdrojowych schetyną układów z SLD.


          Widzisz... i to jest właśnie jedna z tych rzeczy, ktore wręcz uniemożliwiają
          porozumienie miedzy dwoma typami ludzi.
          Tymi, dla których cel uświęci każdy, choćby najbardziej brudny i haniebny środek
          i tymi, którzy ponad cele przedkładają ważność własnego slowa i honor.

          Ja wielokrotnie z ust PiS-owców słyszałam , że nie ma żadnego układania się
          z kanaliami i złodziejami, że nie ma dla nich żadnego wytłumaczenia,
          ze zbliżenie z Samoobroną nie jest możliwe w żaden sposób.

          Dziś ci sami ludzie powtarzają, że Lepper się zmienił, a może zmieni się jeszcze
          bardziej i że nie wolno nikomu, kto chce zmieniać Polskę, zamykać do tego drogi.
          Naiwność czy koniunkturalizm?
          Nawrócony bandzior?
          Bardzo to chwalebne, ale kto wie czy nagle nie zmieni się także Kulczyk,
          Schetyna, Palikot, SLD i cholera wie kto jeszcze. Przyznaję, że ja tego sposobu
          rozumowania nie pojmuję. Nie podam bandycie ręki i nie będę go prosić
          o wsparcie w zadnej sprawie. To dla mnie proste.
          Nie będę też z fałszywym uśmiechem wchodzić w układ z bandytą,
          by go jedynie chwilowo wykorzystać, a potem zdradzić.
          To są bandyckie metody, a nie moje.

          Oczywiście można inaczej i inaczej na pewno jest skuteczniej.
          Ale może wtedy warto zamilknąć na temat własnej komptencji
          do oceniania moralności innych?


          > Ja tam chcem pożyć przed smiercią bez komuchów

          Ja też. I tym bardziej nie podam komuchom z Samoobrony ręki.

          Abe
          • dokowski Sam bym lepiej nie uzasadnił swojego stanowiska 14.11.05, 16:44

        • piq dzięki wzajemnej bijatyce w kampanii, Haszu,... 14.11.05, 17:57
          ...zamiast wspólnego niszczenia komuchów tow. Parobczak ze swoimi wszedł do
          sejmu, a nie miał szans przy rozsądnym wspólnym działaniu PiS i PO i przy
          powstrzymaniu się od wzajemnych ataków.

          To byłby koniec eselde. A teraz dzięki ugrywaniu swojego masz to co masz -
          Hasz. Módl się, żeby już nie było sejmu, w którym Parobczak ze swoimi będzie
          rządził, a przy trwającym rozwalaniu wspólnego frontu elektoratu
          antykomunistycznego przez bolszewicką retorykę "kto nie z nami, ten przeciwko
          nam", jest możliwe, że już za 4 latka zobaczysz, jak się tow. nabieralski
          rozwali w fotelu premiera.
          • hasz0 __________IV RP już działa PIĘKNIEi nic tu Lepper 14.11.05, 18:28
            nei ma do gadania!

            Nie Lepper ani Rydzyk
            dwa Diabły Medialne Dwa Strachy na.... Lachy
            sprzedały NFI obywatelowi haszowi.

            Nie Lepper ani Rydzyk zrujnowały i rzodały SWOIM zamiast zreformować
            500 ajlepszych zakładów... Ja je widziałem Ja tych ludzi znałem
            Ja wierzyłem, ze za zakupione na kredyty linie będą polskie światłowdy polskie
            kompy od zniszczonego przez US milionera wicei kto tworzył NIESPRAWIEDLIWE
            PRAWO prawo Kadyka dla Lacha?
            Lach nie może Lachowi pomóc dac mu pomysłu dać mu kredytu dac mu sprzęt
            dać mu pracę dać mu wreszcie chleb gdy nie ma juz pracy?

            Mój premier już pokaże urzędasowi który niszcy piekarnię Bykowscyy od banków
            bedą śpiewać na stosach gdzie 500 mln kto zniszczył kredytami przemysł
            pzrejmując go zamiast ostaniej raty
            kto pzoowlił zarobic na Polakach kto chce od Polaków katastrat
            kto...kurcze
            najlepszą rekojmią i rekomendacją dla Hasz Lubińskiej jest to...
            że LSD złożyło wniosek o odwołanie
            IV RP działa juz płona stosy!

            Jeśli moj zajomy też piekarz boi się komuny
            to niech się cieszy.
            A on upatruje ratunku w SLD która odwołuje Lubinską co artuje małe
            i srednie przedsiębiorczość...

            Już Premier informuje naród co nam szykowało LSD
            na niebie be zkonsultacji z narodem itd
            • hasz0 Już tyle patologii wyszło z worka NA STOS ich los! 14.11.05, 18:30
              • abe.abe STOSY nie rozświetlają ciemności... 14.11.05, 18:41
                Z dedykacją dla Ciebie, Haszu, Kofta smile
                Jeden z mich ulubionych.
                Dla Ciebie... od frajera smile


                Epitafium dla frajera

                Żył raz Frajer
                Wierzył w bajer
                Potem umarł

                Nad grobem cztery
                Inne Frajery
                Wbite w gajery
                Wytarte, starte
                W cholernym słońcu
                Stali bez końca
                Jakby po piwo
                Albo ćwiarę

                Aż wreszcie jeden
                Niemłody Frajer
                Łzę łyknął gorzką
                Jak zajzajer
                I w taki gorąc
                O suchym gardle
                Na siebie biorąc
                Żałobne parle
                Powiedział:

                Przyjacielu
                Trochę serca nam ubyło
                Ile naprawdę
                Jeszcze nie wiemy
                Pamięć o Tobie
                Poniesiemy
                Zrobimy z nią
                Ile umiemy
                Ci co z urzędu
                Wieńce kładli
                Musieli odejść
                Do swych spraw
                Nas tak jak Ciebie
                Czas nie nagli
                Frajerzy zawsze
                Mają czas
                Bracie spod jednej anatemy
                Żegnamy Cię i dziękujemy

                Że Ci się chciało
                Być zakałą
                Gdy wystarczało
                Głośno klaskać
                Że Ci się chciało
                Widzieć całość
                Gdy wystarczała
                Biała laska

                Że Ci się chciało
                Być tylko sobą
                Zwyczajnie dobro od zła
                Odróżniać
                Kiedy nikogo
                Nie było obok
                Tylko służalcza
                Szepcząca próżnia

                Że Ci się chciało
                Myśleć tak mało
                O swoich własnych
                Nielekkich losach
                ŻE CI GODNOSCI
                WYSTARCZAŁO
                BY NIE DORZUCAĆ
                DREWNA DO STOSÓW
                Że Ci się chciało…

                Że Ci się chciało
                Ciężki Frajerze
                Przeżyć po ludzku
                Swe ludzkie życie
                Choć w zmartwychwstanie
                Nikt z nas nie wierzył
                Ni w wieczną rzeczy pamięć
                W granice
                Bracie spod jednej anatemy
                Żegnamy Cię
                I dziękujemy

                Cztery frajery
                Wbite w gajery
                Jeszcze postały
                Chwilkę na słońcu
                Ptaszki ćwierkali
                A oni stali
                Po dobrej chwili
                Poleźli w końcu

                I zapomnieli dać po czerwońcu

                Ja bym takiego klienta
                W życiu nie wpuścił na cmentarz



                Nie stosów potrzeba, nie bezrozumnej nienawiści, ale sprawiedliwych sądów.

                Abe
                • wikul STOSY nie rozświetlają ciemności, potrzebna jest.. 15.11.05, 00:00
                  ...porządna Belka by było jasno.

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3013322.html
                  • abe.abe Re: STOSY nie rozświetlają ciemności, potrzebna j 15.11.05, 00:48
                    wikul napisał:

                    > ...porządna Belka by było jasno.
                    >
                    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3013322.html


                    Bidula ten Mikosz smile
                    Dwie wpadki w tak krotkim czasie.
                    Jeszcze się pewnie będzie musiał wytłumaczyć z tego "ostatniego ministra
                    skarbu". Solidarnościowców trzeba będzie jakoś przecież ugłaskać.
                    Za wcześnie na demonstracje i palenie kukieł.
                    Może tylko dostanie zakaz mowienia?
                    Jeszcze trochę i będzie to najbardziej milczący rząd swiata.


                    A.
                    • abe.abe następny zakaz mowienia :) 15.11.05, 01:04

                      i problemy z decyzyjnoscią...


                      Po południu Kluzik-Rostkowska dostała zakaz rozmawiania z dziennikarzami.
                      A rzecznik rządu Konrad Ciesiołkiewicz mówił nam, że premier nie podjął
                      jeszcze ostatecznej decyzji, czy wręczyć jej nominację. Chce jeszcze
                      porozmawiać z kandydatką na temat zapłodnienia in vitro.

                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3014845.html


                      Coraz... jakby to delikatnie określić... dziwniej.


                      A.
                      • wikul Radio Maryja ustawia rząd 15.11.05, 01:18
                        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3014845.html
                        Tamże ciekawy sondaż.
                    • jaceq Re: STOSY nie rozświetlają ciemności, potrzebna j 15.11.05, 01:21

                      abe.abe napisała:
                      > Bidula ten Mikosz smile

                      Upiór Anusza krąży korytarzami w URMie.
                      _____________________________
                      Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
    • andrzejg trędowaci 15.11.05, 07:00
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3014497.html
      Później szef MSWiA Ludwik Dorn stwierdził w rozmowie z PAP: - Mówienie jakiejkolwiek partii, że niezależnie jak będzie się zachowywała, jaki poziom będą prezentowali jej parlamentarzyści i jak będzie głosowała, stuprocentowo będzie pozostawać poza koalicją, byłoby deklaracją bezsensowną. Żadnego klubu w Sejmie nie traktujemy jako klubu trędowatych.


      _________________________________________________________________________

      Chciałbym 'przyjaciołom z PiS' zwrócić uwagę na słowo 'ŻADNEGO'.
      Albo Dorn ściemnia, albo dopuszcza do mysli koalicje z SLD.

      Co dla Was jest łatwiejsze do przełknięcia?

      A.
      • hasz0 ______________________________Ja będę teraz pytał! 15.11.05, 08:27
        Czy ja jestem frajer, że nie zapisałem się do PZPR
        chociaż od 1962 do 1989 gorąco mnie namawiano (Sierakowska od 1989 gdy nie
        trzeba było wprowadzajacych). Powtarzało się to wróżnych srodowiskach,
        zakłądach, miastach. W 1982 pozniejszy minister przekonywał, że do PRON-u
        potrzebują takich energicznych, skutecznych, inteligentnych, patriotycznych
        by zmienić Polskę.

        Czy ja jestem frajer, że nie podpisałem oficerowi SB po socjologii
        podsuwanego swistka, pokazując mu że nie mam dwu lewych rąk?
        I że nie uległem szantażowi z paczką przewożoną z Szwecji, straszeniem
        wyrzuceniem z pracy i pozbawieniem możliwości awansów?

        Czy ja jestem frajer, że wierzyłem całe życie w sens dobra, przyzwoitości,
        szacunku do siebie i innych?

        Czy ja jestem frajer, że wierzę w zwycięstwo logiki nad oszustwem
        myślowym, które zbyt łatwo zachłystuje sie chwilowym sukcesem?

        Czy jestem frajer, ze uwierzyłem w swą inteligencję a nie w inteligencję
        większości, gdy zaczęły mi sprawiać przyjemność rozwiązania trudnych zadań
        a jeszcze większą weryfikowanie ich od dzieciecego wieku?

        Nieraz juz jako dziecko zdarzało się kilka lat szukałem zbioru rozwiązań gdy
        jeszcze młody umysł nie opanował weryfikacji własnej pracy.

        Gdy zdałem na 200 z 2-gą lokatą na studia rozwiązując jako jeden z dwu, zadanie
        ze stereometrii - na najtrudnieszym wtedy wstępnym w Polsce... wcale nie na
        matematyce! Gdy potem stało się regułą, ze asystenci id oktaranci dawali mi
        tylko jedno zadanie specjalne - wiedząc, iż nigdy nic nie zapisuję, nie miałem
        ani 1-go zeszytu przez cały okres studiów na trudnym wydziale trudnej wtedy
        uczelni.
        Bywało odwrotnie na 100 na 60 ja jeden roziązywałem WSZYTSKIE zadania testowe
        bezbłędnie i pomimo samych pał, nieobecności na wykładach i ćwiczeniach
        dostawałem upragnioną tróję. Takie wybierałem sobie też zawody do konfrontacji
        z najlepszymi w rozwiązywaniu tego czego nie rozwiązywało bardzo wielu...
        nie będę się znów chwalił... cóż pomyślicie gorączka...pisałam o kilku sprawach
        przed laty... o konfrontacji z Anglikami z 3 -a ekipą ekspertów o wspólnocie
        Słowian...contra anglosasi...jak się wtedy rzucili na mnie Polacy zza granicy
        to ledwo z zyciem uszedłem z Forum...łamanie reguł...zdrowy rozsądek,
        poprawność, tego dzięki memu wyobcowaniu JAKIE ABBE zauwazyła TU TEŻ
        które większośc przyswoiła w szkole i na studiach mnie OMINĘŁA!
        Teraz dopiero wdzięki Wam to widzę i rozumiem - DLACZEGO TAK SIĘ STAŁO!
        Ja zawsze starałem się nie mić pieniędzy! Nie mieć zeszytu!
        Nie mieć tzw for. Zostać z tyłu...pamiętacie mistrza WSZECHCZASÓW
        na 800 m który biegł pół stadionu z tyłu stawki i wypoczety włączał
        dopalacz przed metą?

        Czy ja jestem frajer, że nigdy nie wierzyłem bez sprawdzenia w zdanie większości
        tam gdzie fakty zgrzytały, rzeczywistość skrzeczała ale w siłę sprawczą
        niezależnego, wolnego ducha i nieodgadnioną dla wiekszości, niezwykłą,
        największą, najbogatszą i nacenniejszą, urzekającą swym niezwykłym połączeniem
        urody, tajemnicy i niezwykłej siły, jednoczesnie nagradzającej dotknięciem
        absolutu i wieczności, poczatku wszechświata...cechę charakteru i umysłu
        pozwalająca na łamanie przyjętych i uznanych reguł!

        To ROZKOSZ UMYSŁU jakiej nie zna żadna nirwana ani inna szkoła zmian świadomości
        ...gdzie warunkiem koniecznym jest wygaśnięcie wszelkich pragnień i pożądań, a
        wręcz zanik egzystencji indywidualnej dopiero umożliwia osiągnięcie stanu
        niewysłowionej błogości

        a tu przeciwnie - własnie stan najwyższej koncentracji, szczyt szaleństwa
        umysłu, finał przedzierania się przez meandry gęstwin i haszczy####
        zaplątanych myśli, owocujący na końcu ścieżki pozornego absurdu jasną polaną
        olsnienia, rozwiązania czy konstatacji - jakby z czasów królewskich; pełną
        miodu, motyli, kolorowego listowia, kwiecia, śpiewu ptaków
        i szumu liści

        Powiedzcie mi, czy Kurski to Jarosław czy brat Jacka?
        Dlaczego Marek Jurek obrażany przez Jarosława nie jest wykluczony
        nie przeprasza?
        Czy Lepper kogoś okradł? jakiś bank? kasę prywatyzowanego zakładu?
        pobił jak bandyta z niskich pobudek - pieniactwa, prywaty?
        Czy nazywanie leniem lenia to powód do karania?

        Czy złomiarze i skupy są winne zagrożeniom cywilizacyjnym
        na placach zabaw i trasach kolejowych, przejazdach, pustostanach,
        katastrofach budowlanych...

        Czy dziennikarze stosujący różne kryteria dla Jarosława i Jacka...

        Czy humaniści, prawnicy, dziennikarze, politycy, radni na maturze
        maja DALEJ NIE ZDAWAĆ MATEMATYKI NA MATURZE?
        Odpowiedzcie obrońcy zła i zabraniający wrzucania go na stos!

        Te stosy to reminescencje po Rychu7. W malignie.
        Leje się natchnął mnie pomysłem napisania o sobie...
        • hasz0 _____________Ja będę teraz tylko pisał 15.11.05, 08:36
          "
          Sieje się skażone - powstaje nieskażone
          Sieje się wzgardzone - powstaje niewzgardzone
          sieje sie słąbe - powstaje mocne
          sieje się ziemskie - powstaje duchowe
          "
          Z pierwszego listu do Koryntian...

          Najlepszą lekcją jest przekonanie się, ze
          oszołom który nie wiedział, ze inteligentni i mądrzy orzekli...
          z listu hasza do akwariuszy

          idę zmierzyć gorączkę....




          • hasz0 __________________Zróbcie sobie test jaki ja robię 15.11.05, 08:47
            wcielam sie kolejno w każdego z Was.

            Wcieliłem się np. centre gravite
            i za każdym razem... natychmiast znajdywałem
            uziemiajacą ripostę na samegos siebie!

            Potem wycielałem się z ociężąłości
            i gotowca posyłałem w eter...
            __znikał mi na długooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo..........

            Gdy w końcu wcieliłem się w haszo "o" nie zero
            na co długoooo nie moooggłęemm wpaść ...???
            od razu mi przyszła myśl gdy mnie zaczęła swędzieć głowa o wszach i gnidach...
            no i znów to była kwetsia tygodnia albo dwu...
            wywołałem akcja-reakcja i uruchomiłem u włąsciciela pacyny
            sieć neronów - nikt inny przecież nie przyjąłby tego do siebie
            tej tchórzliwej gnidy oprócz Rycha7...smile

            analizy leksykograficzne, frazeologiczne, stylu, szyku, błedów orto i
            grama, intrepunkcji to pisanie

            [yyyyy,yyyy] albo [uuuu ,uuuu] czy [zzzzz , zzzzzz]

            Zadanie dla pacyn ilu będzie podpalaczy samochodów - arabów (zakładamy, ze się
            nie zmieniają nawet w n-tym pokoleniu)

            po 25 latacj po 50 latach we Francji a ilu Francuzów gdy koszt jednego dziecka
            francuskiego jest wyzszy od dwu samochodów na raty

            a zysk z kradzieży każdego dziecka algie.. jest ...większy od raty.

            Czekam na odpow.
            ilu
            • hasz0 __________Czy PO połączy się z SLD NARESZCIE? 15.11.05, 08:52
              Czy dalej będzie udawać że jest partią etosu, honoru,
              odpowiedzialności i takie te pierdoły a ja bede
              uważany za niehonorowego ciemniaka, chorego z nienawiści nieudacznika,
              oszołoma, Polaczka - katola, dziada, ch...ja zbranzlowanego
              be zdolności honorowej, skamlajacego jak baba, nieznającego sie na stopach,
              rajstpach, kredytach walutach, kursach, drutach, obowiazkowych dostawach
              i rezerwach oraz pokładach bankowych i wegla
              chyba mi znów temprecze ptasia? czy AIDS?
              • andrzejg czy w tym jest cos złego, biorąc pod uwagę głos 15.11.05, 08:55
                Twojego idola - Dorna?
                Powiedział wyraźnie - ' Żadnego klubu w Sejmie nie traktujemy jako klubu trędowatych.'

                A.
                • hasz0 _________nawet na 0,5% nie odpowiedziałeś_ łatwe-> 15.11.05, 09:47
                  dlaczego wybierasz sobie TO NA CO WŁASNIE JA
                  ZNALAZŁEM UZASADNIENIE?

                  1-szym Listem do Koryncjan!

                  Pojęcie honoru, na które namawia mnie tu Abe
                  jest zdefiniawane bardzo Unii-lateralnie a nawet latrenalnie

                  Odpowiedz tylko na Jacja i Jarosława Kurskiego pisnie o Tuzku
                  -prawda i Marku Jurku nieprawda!
                  I wtedy będę rozmawiał o honorze!
                  Nawet Hankę odpuszczę i Komorowskiego.

                  Czyw uważasz, ze gdyby
                  wiecej haszów mieszkało we Wrocłąwiu przez 25 lat to nie byłoby tu
                  OBWODNICY?

                  W Lublinie nawet w ostatnich 3 latach - byłbym posłem - namawiali mnie ci
                  prawnicy którzy zobaczyli
                  efekty moich 3-letnich bojów - wcześniej jak Ty i Wikul
                  KPILI ze mnie! Dopiero jak dostali w d..ę i zobaczyli, ze ja to PISAŁEM
                  DOKŁADNIE TO wczesniej...
                  ah szkoda czasu. Czesc na ZAWSZE JUZ! Zajme się swoimi sprawami!
                  Tak naprawdę powiem Wam szczerze
                  szczerze mam Was dość!
                  Dla Polaków mozna cos w zyciu zrobic! Z nimi...szkoda słow!
                  Pamiętaj masz ode mnie dwie nowe ulice!
                  I Naczelnikowi dalem 3 dni gdy przejąłem sprawę oświetlenia!
                  na ulicy...WSZYSCY SIĘ SMIELI KPILI TAK JAK TY bo latami się nie dało!
                  - teraz mi dziękują!
                  Na ZAWSZE CZEŚĆ! MAM SWA IV RP!
                  Mogę bez waszego żałosnego kibicowania pacynkom i plucia mi w twarz
                  honorem - zając się wreszcie sobą!
                  C__Z__E__Ś__Ć idę coś zjeść...
                  • andrzejg Nie odpowiadałem,bo to były pytania do pacyn 15.11.05, 10:11
                    Sam to napisałeś.


                    hasz0 napisał:
                    > Czyw uważasz, ze gdyby
                    > wiecej haszów mieszkało we Wrocłąwiu przez 25 lat to nie byłoby tu
                    > OBWODNICY?
                    >

                    Nie wiem.


                    A.
        • abe.abe Re: ______________________________Ja będę teraz p 15.11.05, 11:35
          hasz0 napisał:

          > Czy ja jestem frajer, że nie zapisałem się do PZPR

          Nie. Ja też tego nigdy nie zrobiłam.


          > Czy ja jestem frajer, że nie podpisałem oficerowi SB

          Nie. Ja też teo nie zrobiłam. Po prostu ominął mnie jeden wyjazd.


          > Czy ja jestem frajer, że wierzyłem całe życie w sens dobra, przyzwoitości,
          > szacunku do siebie i innych?


          Nie. Ja też wierzyłam. Mało tego - nadal wierzę.


          > Czy ja jestem frajer, że wierzę w zwycięstwo logiki nad oszustwem
          > myślowym, które zbyt łatwo zachłystuje sie chwilowym sukcesem?

          Nie. Podobnie jak ja.


          > Czy jestem frajer, ze uwierzyłem w swą inteligencję a nie w inteligencję
          > większości, gdy zaczęły mi sprawiać przyjemność rozwiązania trudnych zadań
          > a jeszcze większą weryfikowanie ich od dzieciecego wieku?

          Nie. Choć ja wolalam czytać od 4 roku zycia, a nie rozwiązywać zadania.
          Czy to większe czy mniejsze frajerstwo?

          I na tym zakończę. Mam lekkie opory przed dalszą autohagiografią.

          Dostrzegam jednak pewne podobieństwo losów.
          I sądzę, że co najmniej kilka osób na tym forum mogłoby o sobie
          napisać podobnie.
          Skąd więc Twoje WYOBCOWANIE?
          Myślę, że stąd, iż Ty przychodzisz tu głównie po to, by samemu sobie
          udowadniać wciąż na nowo swoją wyższość nad innymi.
          Może to dosyć brutalne stwierdzenie, może powinnam delikatniej.
          Ale mam usprawiedliwienie - to czysta prawda.
          Jesteś ślepy na ludzkie zalety. Widzisz wyłącznie wady.
          U wszystkich... tylko nie u siebie samego.
          Jesteś zapatrzony w siebie i swoje mysli.
          Niektórzy nazywają to nieprzemakalnością.
          Tak ja to widzę, co mimo wszystko nigdy, jak wiesz, nie przeszkadzało mi
          darzyć Ciebie sympatią. Znam wielu takich ludzi, jak Ty.
          Tak, nie jesteś wyjątkiem.
          Wiem, że są z gruntu bardzo przyzwoici, a jedynie nie potrafią
          sobie znaleźć miejsca w tym swiecie. Wieczni samotnicy.
          Myslałam, że wiesz dlaczego wkleiłam ten wiersz o frajerach.
          Takich porządnych frajerów jest na świecie całe mnóstwo.
          Zdarza się, ze omijamy ich, albo odsądzamy od czci i wiary, bo jakiś fragment
          naszego swiatopoglądu nie jest tożsamy z jakimś fragmentem ich poglądów.
          Wolimy budować mur zamiast znaleźć i rozwijać to, co wspolne.
          A wystarczyłoby pamietać, ze nikt, absolutnie nikt, poza Bogiem,
          nie ma na tym swiecie placetu na nieomylność.
          No i jeszcze chcieć rozmawiać bez pouczania z pozycji wszystkowiedzącego guru.
          Rozmowa potrafi czynić cuda, ale tylko wtedy, gdy ma się życzliwość
          i cierpliwość dla rozmowcy.
          I tyle na ten temat, Haszu.



          > Czy Lepper kogoś okradł?


          Tak. Lepper okradł co najmniej kilku ludzi.
          Okradł ich, stosując szantaż.
          Swego czasu były na ten temat publikacje w mediach.
          Na temat w jaki sposób zdobywał pieniadze dla Samoobrony... i dla siebie samego.
          Nikt tego ścigać z urzędu nie będzie, bo to musiałyby być sprawy z powództwa
          cywilnego. Jego najbliżsi współpracownicy, to osoby, które wzięły duże
          kredyty bankowe i uchylają się od ich spłacenia.
          Wykorzystują immunitety by nie stawiać się na rozprawach.

          > pobił jak bandyta z niskich pobudek - pieniactwa, prywaty?


          Właściwie nie. Wystarczył szantaż, a w jednym przypadku porwanie.


          > Czy dziennikarze stosujący różne kryteria dla Jarosława i Jacka...

          Mam wrażenie, ze ja stosuję podobne kryterium dla obu.
          Obaj są siebie warci.


          > Czy humaniści, prawnicy, dziennikarze, politycy, radni na maturze
          > maja DALEJ NIE ZDAWAĆ MATEMATYKI NA MATURZE?
          > Odpowiedzcie obrońcy zła i zabraniający wrzucania go na stos!


          I znowu z zadęciem. Czy to do mnie, ci "obrońcy zła"? smile
          Nie potrzebuję spektakularnych stosów.
          Wystarczy mi prosta, jasna sprawiedliwość.
          Mozna ją nazwać praworządnością.

          Niestety, muszę zająć się pracą smile

          Abe

          PS. Z Twojego innego postu...
          Nie przyjmuj, że robisz cos dla Polakow. Robisz dla siebie.
          By moc spojrzeć w lustro i by móc kiedyś podsumować przed samym sobą
          swoje zycie. Być moze z taką optyką będzie Ci łatwiej smile
          • magicznym drugi Kurski 15.11.05, 12:07
            abe.abe napisała:


            >
            > > Czy dziennikarze stosujący różne kryteria dla Jarosława i Jacka...
            >
            > Mam wrażenie, ze ja stosuję podobne kryterium dla obu.
            > Obaj są siebie warci.

            Za rzadko tu bywam i chyba mnie coś ominęło - co takiego zrobił Jarosław Kurski
            by go przyrównywac do (nie)sławnego brata ? ? ?


            • abe.abe Re: drugi Kurski 15.11.05, 12:14
              magicznym napisał:

              > abe.abe napisała:
              >
              >
              > >
              > > > Czy dziennikarze stosujący różne kryteria dla Jarosława i Jacka...
              > >
              > > Mam wrażenie, ze ja stosuję podobne kryterium dla obu.
              > > Obaj są siebie warci.
              >
              > Za rzadko tu bywam i chyba mnie coś ominęło - co takiego zrobił Jarosław
              Kurski
              >
              > by go przyrównywac do (nie)sławnego brata ? ? ?
              >
              >

              Nie musisz TU bywać, by się dowiedzieć.
              To moja prywatna opinia na temat wielu tekstów Jarosława Kurskiego,
              z ktorą przecież wolno Ci się nie zgodzić.
              Różnica? Nie na tyle duza, by warto o tym długo dyskutować.
              Obaj robiili dziennikarską karierę wedlug podobnego wzorca.
              Od czasu, gdy Jacek postanowił się poświęcić polityce,
              jest jakby skuteczniejszy od brata.
              Może ta dziedzina daje mu większe mozliwości, a może jest bardziej bezwzględny
              i... bardziej dyspozycyjny.

              A.
              • magicznym Re: drugi Kurski 15.11.05, 12:26
                abe.abe napisała:

                > Nie musisz TU bywać, by się dowiedzieć.
                > To moja prywatna opinia na temat wielu tekstów Jarosława Kurskiego,
                > z ktorą przecież wolno Ci się nie zgodzić.
                > Różnica? Nie na tyle duza, by warto o tym długo dyskutować.
                > Obaj robiili dziennikarską karierę wedlug podobnego wzorca.
                > Od czasu, gdy Jacek postanowił się poświęcić polityce,
                > jest jakby skuteczniejszy od brata.
                > Może ta dziedzina daje mu większe mozliwości, a może jest bardziej bezwzględny
                > i... bardziej dyspozycyjny.
                >
                > A.

                Musisz mieć BARDZO złą opinię o tekstach Jarosława skoro stawiasz go (są
                siebie warci) na podobnym poziomie co Wehrmachtowego Jacka. Też lubi porzucać
                g.... w oponentów ?

                A tak wogóle pozdrawiam niegdysiejszą Pyrlandkę smile

                • abe.abe Re: drugi Kurski 15.11.05, 12:54
                  magicznym napisał:


                  > Musisz mieć BARDZO złą opinię o tekstach Jarosława skoro stawiasz go (są
                  > siebie warci) na podobnym poziomie co Wehrmachtowego Jacka.


                  Powiedzmy, że mam nienajlepszą smile
                  Dodam jednak, że jest wielu innych, o których tekstach mam zdanie
                  podobne, albo gorsze.

                  > Też lubi porzucać
                  > g.... w oponentów ?

                  Nie w taki sposób. Przynajmniej nie zauważyłam.
                  Trzyma ogólnie przyjęte przez GW standardy, choć od kilku
                  lat przecież nie są już one najwyższych lotów (to znów moja prywatna opinia).
                  Tego rzeczywiście nie da się porownać.
                  Zastosowałam pewnien skrót myślowy w poście do Hasza,
                  by nie podejmować jałowej dyskusji na temat różnicy kryteriów.


                  Tobie odpowiem dokładniej smile
                  Żaden z tych dwóch Kurskich nie jest dla mnie wzorcem.
                  Trudno mowić o kryteriach, bo jeśli miałoby być jednorodne, to należałoby
                  porownywać ich dziennikarskie osiągnięcia.
                  Jeśli mówimy o moralności, to obaj dosyć wyraźnie zawsze byli i są
                  dyspozycyjni wobec linii przyjętej przez ich mocodawców.
                  Wolę inne dziennikarstwo.

                  Natomiast jeśli mnie pytasz o ocenę postępowania Jacka,
                  to odpowiadam, że takie postępowanie jest dla mnie wysoce nieetyczne.
                  Byłoby nieetyczne również i wtedy, gdyby okazało się, że dziadek
                  Tuska zapisał się do Wehrmachtu na ochotnika.
                  Nie ma więc dla mnie najmniejszego znaczenia czy Kurski kłamał,
                  czy też mowił prawdę w tej sprawie. Był od początku i pozostał dla mnie...
                  no, tym kim pozostał, o czym dobitnie świadczy cała jego kariera.
                  Co więcej, z autoryzowanego przez niego wywiadu wynika dla mnie także,
                  że jest on z gatunku tych ludzi, ktorym nie dane jest dostrzec swoją małość.
                  Nie jest to na pewno ktoś, o kim chciałabym jakoś dłużej dyskutować.


                  Zbiorowa rodzinna odpowiedzialność w cywilizowanym świecie
                  skończyła się na etapie sowieckich łagrów.
                  Interesują mnie wyłącznie osobiste dokonania czy winy człowieka.
                  Ich przodkowie, potomkowie i krewni nie interesują mnie natomiast
                  w najmniejszym stopniu.

                  Nie interesuje mnie to równie dalece, jak nie interesuje mnie
                  prywatne życie polityków - ich śluby, rozwody, romanse,
                  nieślubne dzieci i upodobania seksualne.
                  I dotyczy to absolutnie każdego polityka.
                  Co najwyżej może to we mnie wzbudzić usmiech politowania,
                  gdy okolicznosci te pozostają niezbieżne z głoszonymi wszem i wobec poglądami.
                  Ludzka małość nie jest jednak niczym nowym, nie omija także politykow
                  i dlatego nie wprawia mnie w nagłe osłupienie smile


                  >
                  > A tak wogóle pozdrawiam niegdysiejszą Pyrlandkę smile
                  >


                  Wzajemnie smile

                  Abe
                  • abe.abe Re: PS 15.11.05, 12:58
                    Do oceny Tuska nie doszliśmy.
                    I myslę, że mozemy to sobie spokojnie podarować smile

                    Na pewno rozumiesz, że to, co powyzej,
                    nie jest równoznaczne z tym, ze mam o nim
                    jakieś szczególnie pozytywne zdanie.

                    A.
                    • magicznym Re: PS 15.11.05, 14:19
                      abe.abe napisała:

                      > Do oceny Tuska nie doszliśmy.
                      > I myslę, że mozemy to sobie spokojnie podarować smile
                      >
                      > Na pewno rozumiesz, że to, co powyzej,
                      > nie jest równoznaczne z tym, ze mam o nim
                      > jakieś szczególnie pozytywne zdanie.
                      >
                      > A.

                      Tusk to osobna para kaloszy smile

                      Dzięki za obszerne wyjaśnienia - choć pozwolę sobie zauważyć, że fakt iż Kurski
                      strzelał do Tuska z armaty nie mając w ręku dowodów nawet na wehrmachtowanie
                      dziadka (o "ochotnictwie" nie wspominając) stawia go jeszcze niżej niżby tylko
                      sięgał po (nieetyczne samo w sobie z czym się zgadzam) wypominanie "grzechów"
                      przodków.
                      • abe.abe Re: PS 15.11.05, 14:25
                        Cholera go wie, czy miał, czy też nie miał.
                        Nigdy chyba nie zostało do końca wyjaśnione kto oprócz
                        dziennikarzy Newsweeka zwracał się o wyjaśnienia do strony niemieckiej.
                        Newsweek miał zresztą dostęp do tej informacji ZANIM Kurski udzielił
                        wywiadu Angorze. Środowisko dziennikarskie jest... specyficzne smile
                        Bardzo wiele mozna się tu dowiedzieć dzięki prywatnym kontaktom,
                        zanim jeszcze rewelacje ujrzą swiatło dzienne.
                        Staram się zatem trzymać krytyki jedynie tego, co do czego mogę miec pewność.

                        A.
                        • andrzejg Re: PS 15.11.05, 16:46
                          Gdyby miał , to reakcja Kaczyńskiego ,jak i jego samego powinna byc całkiem inna
                          Mogliby dobić Tuska na miejscu,gdy Protasiewicz krzyczał o kłamstwie.
                          A tak po kilku dniach,gdy Kurski juz wyleciał z PiSu, ta informacja miała już
                          całkiem inny kaliber.

                          A.
                          • abe.abe Re: PS 15.11.05, 17:35
                            andrzejg napisał:

                            > Gdyby miał , to reakcja Kaczyńskiego ,jak i jego samego powinna byc całkiem
                            inn
                            > a
                            > Mogliby dobić Tuska na miejscu,gdy Protasiewicz krzyczał o kłamstwie.
                            > A tak po kilku dniach,gdy Kurski juz wyleciał z PiSu, ta informacja miała już
                            > całkiem inny kaliber.
                            >
                            > A.

                            Jakby się tak głębiej zastanowić, to możesz mieć rację.
                            Tak naprawdę nigdy mnie to za bardzo nie obchodzilo
                            czy wytoczył tę armatę, bo miał informacje, czy rozgłosil
                            jedynie plotkę, która później okazała się być w jakiejś mierze prawdziwa.
                            Ohyda polega dla mnie na wyciąganiu przeszłości osób innych niz sam kandydat,
                            a nie na tym czy informacje na ten temat są prawdziwe.
                            Jeśli są to jedynie niesprawdzone domysły, to ohyda jest odpowiednio większa,
                            ale tak czy owak, ohydą pozostaje.


                            Drugi aspekt tej sprawy - już niezależny od kwestii szarpania za czyny
                            przodków - to klasyczna metoda rzucania przez dziennikarzy podejrzeń
                            i ferowania ocen, zanim jeszcze zakonczy się śledztwo, a sąd wyda wyrok.
                            Ktos, kto podejmuje się ryzyka oczernienia innego czlowieka,
                            nie znając prawdy, jest dla mnie godzien najwyzszego politowania.

                            Zbyt dobrze pamiętam czasy komuny, by nie wiedzieć, że wtedy
                            donosami rządziły podobne mechanizmy - wygrzebać coś, cokolwiek,
                            co mogłoby zaszkodzić.
                            Nikt mnie nie omami czarnym PR i "politycznym instynktem".

                            Donosicielem trzeba się urodzić.
                            Nikt normalny tego nie byłby w stanie wytrzymać.

                            Tacy ludzie być może są potrzebni, gdy walka polityczna
                            przybiera ostrą formą. Mozna korzystać z ich gó..anych usług,
                            jeśli nie czuje się obrzydzenia.
                            Ale to nie znaczy, że ja mam się nimi zachwycać.




              • wikul Jarosław Kurski i Jacek Kurski - inni bracia 15.11.05, 22:21
                abe.abe napisała:

                > Nie musisz TU bywać, by się dowiedzieć.
                > To moja prywatna opinia na temat wielu tekstów Jarosława Kurskiego,
                > z ktorą przecież wolno Ci się nie zgodzić.
                > Różnica? Nie na tyle duza, by warto o tym długo dyskutować.
                > Obaj robiili dziennikarską karierę wedlug podobnego wzorca.
                > Od czasu, gdy Jacek postanowił się poświęcić polityce,
                > jest jakby skuteczniejszy od brata.
                > Może ta dziedzina daje mu większe mozliwości, a może jest bardziej bezwzględny
                > i... bardziej dyspozycyjny.
                >
                > A.


                Różnica jest kolosalna. Jacek Kurski to wyjątkowa goebelsowska kanalia.
                Dziennikarstwo jego brata można róznie oceniać ale Jarosław Kurski nie jest
                kanalią.


                Inni bracia K.

                Jacek i Jarosław Kurscy są jak ogień i woda. Jacek wymyśla braciom Kaczyńskim,
                jak zatopić Platformę i jej kandydata na prezydenta. Jarosław w „Gazecie
                Wyborczej” wzywa Donalda Tuska, by się bronił przed chwytami produkcji Jacka.

                PiS wygrał wybory i teraz Jarosław Kurski martwi się poważnie o swojego brata: –
                Zwycięstwa Jacka deprawują. Popada wtedy w euforię i traci kontakt z
                rzeczywistością. Jacek doznał w życiu wiele porażek politycznych i teraz, mam
                nadzieję, już wie, że triumf jest pułapką losu.
                Sam Jacek, świeżo upieczony poseł Prawa i Sprawiedliwości, wcale się o siebie
                nie martwi: – Im jestem starszy, tym mniej radykalny, bardziej centrowy.
                Najpoważniejszy kandydat na prezydenta RP Donald Tusk chyba tak o nim nie
                myśli. Podczas przyjaznej debaty w telewizji Polsat w ubiegłym tygodniu starł
                się z Lechem Kaczyńskim tylko raz – właśnie o Jacka Kurskiego. Mówił, że jest
                on postacią nietrzymającą standardów w polityce. I że jeśli PO ma robić
                koalicję z PiS, to woli bez niego. Wcześniej Kurski zakwestionował główne
                hasło, wokół którego Tusk buduje kampanię – to o krystalicznej uczciwości.
                W sobotę przed debatą w Polsacie Jacek Kurski opowiadał mi z wielką
                satysfakcją: – Platforma to przecież dawny Kongres Liberalno-Demokratyczny,
                którego szefem był Tusk i który miał w społeczeństwie ksywkę „aferałowie”.
                Czułem, że odkurzenie tego stereotypu jest nazwaniem rzeczy po imieniu.
                We wtorek, po debacie w Polsacie, Jarosław Kurski, dziennikarz „Gazety
                Wyborczej”, pisał tak: „Atmosfera zgęstniała tylko na chwilę, gdy Lis wymienił
                nazwisko Jacka Kurskiego. Kontrowersyjny szef telewizyjnej kampanii PiS działa
                na Donalda Tuska jak czerwona płachta na byka”.
                W najbliższą niedzielę Jacek i Jarosław spotkają się pewnie u swojej matki na
                obiedzie (Jacek mieszka w tej samej kamienicy, tuż nad nią, Jarek dojeżdża z
                Warszawy do Gdańska co dwa tygodnie). Pewnie będzie żona Jacka Monika, dwoje
                dzieci, narzeczona Jarka, może jego synowie. Od polityki nie uciekną. Mama –
                Anna Kurska – została w tych wyborach po raz drugi senatorem RP.
                W wyborach do Sejmu głosowała na syna. Ale nie była pewna, czy jej drugi syn
                zrobił to samo: – Jacuś by przeżywał, gdyby wiedział, że Jarek na niego nie
                zagłosuje.
                Jarosław nie głosował na brata (na mamę owszem): – Mój brat to świetny facet,
                ale nie najlepszy polityk. Oczywiście nie ma wyrazistych polityków, którzy by
                nie mieli zajadłych wrogów. Ale Jacek ma niemal samych wrogów. Ma też dar od
                Boga – wybitną inteligencję wizualną i wilczy instynkt medialny. Wie, co i jak
                zrobić, by partia wygrała wybory. Powinien nazywać się Pan Trzy Procent i mieć
                własną firmę PR robiącą wizerunek politykom i ich partiom. Sam fakt, że robi
                kampanie jakiejś partii, sprawia, że już na wejściu zyskuje ona w sondażach
                trzy procent.
                A sam Jacek Kurski wcale nie przejmował się tym, że może nie dostać głosu
                brata: – Nie będę go pytał przed wyborami, na kogo głosuje, bo nie chcę zburzyć
                normalizacji między nami. Wiem, że on się boi PiS. Nie będę miał pretensji,
                jeśli na mnie nie zagłosuje. W tych wyborach jego głos nie jest mi potrzebny.
                Normalizacja między Jackiem i Jarkiem jest wciąż dość krucha – trwa niecałe
                trzy lata.(...)

                www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=524&Itemid=50
            • wikul Re: drugi Kurski 15.11.05, 22:03
              magicznym napisał:

              > abe.abe napisała:
              >
              >
              > >
              > > > Czy dziennikarze stosujący różne kryteria dla Jarosława i Jacka...
              > >
              > > Mam wrażenie, ze ja stosuję podobne kryterium dla obu.
              > > Obaj są siebie warci.
              >
              > Za rzadko tu bywam i chyba mnie coś ominęło - co takiego zrobił Jarosław
              Kurski
              >
              > by go przyrównywac do (nie)sławnego brata ? ? ?



              W zasadzie nic. Jedyna jego wina to że podpadl abe.abe. To zupełnie inni ludzie.
              • abe.abe Re: drugi Kurski 15.11.05, 23:44
                wikul napisał:

                > W zasadzie nic. Jedyna jego wina to że podpadl abe.abe. To zupełnie inni
                ludzie
                > .


                I niech tak zostanie...

                A.
          • hasz0 Wyobcowanie? Dusza towarzyska i praca w zespołach. 15.11.05, 12:30
            FORUM JEST DZIWNYM TWOREM,
            ZNIEKSZTAŁCA.Myślałem że, to co niewidoczne dla oczu...
            ale trudno! Ustawiłaś mnie z powrotem w narożniku
            szykowanym mi przez stado.Włącznie z osobnym R7. Całkowicie nie trafiają
            do Ciebie pewne teksty mdz wierszami.

            Napisze wprost: nie jestem zarozumiały! Lubię ludzi z wadami
            nienawidzę takich ę ą usłużnych i nadmiernie ugrzecznionych.
            Żadnej wyższości tu nie udowadniam. Testuję! siebie też!
            To nie ja narzuciłem tę konwencję - posługuje się karykaturą
            nieskromności - podniesionej przez czasy do rangi zalety.
            Na tym F. nie jestem dla szukania poklasku. Pełno jest forów
            katolickich, narodowych itp.
            Spotkania w realu z Twoimi znajomymi też Cie nie przekonały?

            Nie wymagaj bym sie "przemaczał" zetorami i innymi takimi...
            bo na przekór innym postanowiłem SKUTECZNIE przepędzic pacyny!
            Tego nie zauważyłaś wcale?
            Pewnie z racji niuansów zaszłości - jest to niemożliwe -
            a myślałem, ze po Twych doswiadczeniach jednak moje działania przypadna Ci do
            gustu. Pomyliłem się o 100%. Konkret to jednak inna materia niż relacje o
            konkrecie!
            Bywaj!
            Odnosnie Cytatu:
            Skąd więc Twoje WYOBCOWANIE?
            Myślę, że stąd, iż Ty przychodzisz tu głównie po to, by samemu sobie
            udowadniać wciąż na nowo swoją wyższość nad innymi.
            Może to dosyć brutalne stwierdzenie, może powinnam delikatniej.
            Ale mam usprawiedliwienie - to czysta prawda.
            Jesteś ślepy na ludzkie zalety. Widzisz wyłącznie wady.
            U wszystkich... tylko nie u siebie samego.
            Jesteś zapatrzony w siebie i swoje mysli.
            Niektórzy nazywają to nieprzemakalnością.
            • abe.abe Re: Wyobcowanie? Dusza towarzyska i praca w zespo 15.11.05, 13:10
              hasz0 napisał:

              > FORUM JEST DZIWNYM TWOREM,
              > ZNIEKSZTAŁCA.Myślałem że, to co niewidoczne dla oczu...
              > ale trudno! Ustawiłaś mnie z powrotem w narożniku
              > szykowanym mi przez stado.


              Nie należę do żadnego stada. I nikogo nie ustawiam.

              >Włącznie z osobnym R7. Całkowicie nie trafiają
              > do Ciebie pewne teksty mdz wierszami.


              Nauczyłam się nawet nie próbować czytać miedzy wierszami.
              To zawsze prędzej czy później powoduje nieporozumienia.
              Piszę otwartym tekstem i tak samo przyjmuję to, co piszą inni.
              Nie mam ani czasu, ani ochoty na analizy tego co też autor chciał
              naprawdę powiedzieć.


              > Napisze wprost: nie jestem zarozumiały! Lubię ludzi z wadami
              > nienawidzę takich ę ą usłużnych i nadmiernie ugrzecznionych.

              Cieszy mnie to smile

              > Żadnej wyższości tu nie udowadniam. Testuję! siebie też!
              > To nie ja narzuciłem tę konwencję - posługuje się karykaturą
              > nieskromności - podniesionej przez czasy do rangi zalety.
              > Na tym F. nie jestem dla szukania poklasku. Pełno jest forów
              > katolickich, narodowych itp.
              > Spotkania w realu z Twoimi znajomymi też Cie nie przekonały?

              Czy z tymi, o których napisałam, że są to wieczni samotnicy?
              Nie przekonały, bo oni szukają. Może nie tyle poklasku,
              ile zrozumienia i akceptacji.
              Zarazem trudno im to osiągnąć, bo odrzucają wszelki kompromis.
              Takze ten normalny, ludzki - gdy wie się o kimś, ze to czlowiek
              przyzwoity i dlatego się go nie skreśla, ale próbuje zrozumieć
              jego, być moze czasem dla nas kaleki, sposób widzenia.
              Intencje... to wielka sztuka umieć je odgadywać.
              Jeśli ktoś posiadł tę najtrudniejszą z umiejętności,
              o ileż mniej skrzywdzi ludzi...


              > Nie wymagaj bym sie "przemaczał" zetorami i innymi takimi...
              > bo na przekór innym postanowiłem SKUTECZNIE przepędzic pacyny!
              > Tego nie zauważyłaś wcale?

              Haszu, czy ja cokolwiek pisałam o pacynach?
              Pacyny obchodzą mnie tyle samo co zeszłoroczny snieg.
              Nie istnieją. Szkoda na nie uwagi.
              Niech sobie cos tam brzęczą.


              > Pewnie z racji niuansów zaszłości - jest to niemożliwe -
              > a myślałem, ze po Twych doswiadczeniach jednak moje działania przypadna Ci do
              > gustu. Pomyliłem się o 100%. Konkret to jednak inna materia niż relacje o
              > konkrecie!

              Rzeczywiście się pomyliłeś. Gdybym kiedyś miała taki stosunek do pacyn
              jak dziś - czyli jedyny, na jaki zasługują, to wszystko byłoby wtedy
              duzo prostsze.

              > Bywaj!


              Czy to oznacza "żegnaj"? smile

              Abe
        • dokowski Błędne podejście 15.11.05, 14:26
          hasz0 napisał:

          > Czy ja jestem frajer?

          Czy to coś złego być frajerem? Tak, wiem, pamiętam, w PRL była to obelga,
          gitowcy frajerów prześladowali i ograbiali, partyjni dymali frajerów w pracy,
          którzy pracowali, podczas gdy partyjni chlali na zebraniach partyjnych, a
          związkowcy chlali na zebraniach związków.

          W PRL frajerzy byli niewolnikami socjalistów, a największymi frajerami byli
          badylarze i prywaciarze.

          Kiedyś skończyły mi się w wakacje pieniądze zarobione z korepetycji,
          postanowiłem dorobić jako pomocnik brukarza w prywatnej firmie, pracowałem u
          nich przez sierpień i wrzesień, w sierpniu zarobiłem 30 tys. zł. we wrześniu 50
          tys. (najpierw musiałem wypracować sobie zaufanie i dopiero potem mogłem
          pracować w zespole majstra) - nauczyciel wtedy zarabiał 10 tys. a zwykły
          brukarz na etacie państwowym około 20 tys. Po jakimś czasie miałem okazję
          przyglądać się pracy brukarzy państwowych, których wypatrzyłem podczas spacerów
          z dziećmi po okolicach. Śledziłem postępy ich prac przez kilka tygodni i nie
          mogłem uwierzyć w to, co widziałem na własne oczy - dwukrotnie liczniejsza
          ekipa niż nasza trójka (majster, brukarz i ja) robiła w tydzień mniej niż my
          robiliśmy w jeden dzień (była to ta "lepsza" robota, jak we wrześniu), a jakość
          ich pracy była gorsza.

          Oni zarabiali za tę pracę 20, a my 60 tys. - czyli za ten sam metr pracy
          państwowy dostawał 4 razy więcej pieniędzy niż prywatny, a w dodatku koszty
          pracy takich państwowych były wyższe, choćby z powodu sfery socjalnej i
          rutynowych kradzieży. Tak więc, nawet ci "frajerzy", którzy na państwowym
          pracowali na cwaniaków partyjnych, byli cwaniakami w porównaniu z prywatnymi
          pracującymi na akord.

          Ale dzisiaj sytuacja się zmieniła, przynajmniej w firmach zarządzanych przez
          zachodnich menedżerów i zachodni kapitał. Mam wielu znajomych, którzy porobili
          błyskawiczne kariery w takich firmach dzięki tym cechom frajerskim, które nie
          pozwalały im robić kariery w PRL. Nagle te frajerskie cechy (pracowitość,
          uczciwość, życzliwość) okazały się zaletami w oczach nowych kapitalistycznych
          pracodawców, którzy awansowali frajerów i powyrzucali z pracy leniwych
          cwaniaków, którzy tacy byli sprytni, że udało im się jak dawniej zwalać całą
          robotę na barki frajerów, ale pracodawca nie docenił ich sprytu, za to docenił
          pracowitość frajerów. Teraz ci frajerzy są bogatymi menedżeremi i z upodobaniem
          pokazują cwaniaczkom, gdzie ich miejsce.

          Oczywiście nie cała Polska jest zarządzana przez kapitalistów i ich menedżerów.
          Wciąż bardzo duża część polskiej gospodarki jest w rękach związkowców,
          partyjnych i innych socjalistycznych cwaniaków. Ich bastionem jest wciąż ta
          sama ideologia cwaniactwa, wciąż opierają się na tej samej propagandzie, wciąż
          grają na tych samych emocjach "nie bądź frajerem!". A wielu ludzi wciąż boi się
          łatki frajera, więc poddaje się presji i dołącza do cwaniaków.

          Ostatnim hitem cwaniackiej propagandy jest wielki krzyk, że kapitaliści
          wypłacili sobie dywidendy. "Widzicie, zarobili tyle pieniędzy i zamiast dać je
          nam, cwaniakom, to oni wyprowadzili je na swoje konta". "Widzicie, pozwoliliśmy
          frajerom wejść do nas z kapitałem, a oni teraz bezczelnie biorą dla siebie
          pieniądze zarobione dzięki naszej łasce!". "Uwaga! Rodacy-cwaniacy! Sprężmy
          się! Frajerzy z zachodu nie dają się już skubać!".

          Ale my, frajerzy, dobrze wiemy, że jeżeli inwestor otzrymuje dywidenty ze
          swoich inwestycji, to znaczy że opłaca mu się tu inwestować, to znaczy że
          zainwestują u nas ponownie, że inni przyjdą i też zechcą zarobić, że powstaną
          nowe miejsca pracy, że kolejni polscy frajerzy będą mogli robić kariery w nowej
          kapitalistycznej gospodarce.

          Śmierć cwaniakom!
          • lizut_maleszka ____________________Uwaga Nagroda!________________ 16.11.05, 09:16
            Nasz polskojęzyczny zespół redakcyjny
            przyznaje Sz. P. Dokowskiemu tytuł
            wybitnego polemisty za
            akapit w jego poście "Błędne podejście":

            Spełnia oba podstawowe kryteria dobrego polskojęzycznego dziennikarstwa:

            1)
            Wychwala pod niebiosa zalety i dobre intencje kapitału zachodniego.
            2)
            Zohydza rolę związków zawodowych w kwestii obrony interesów polskich
            pracowników, prorozwojowych inwestycji, ochrony warunków pracy, bezpieczeństwa
            zdrowotnego i płacowego, zanieczyszczenia srodowiska"
            Oczywiście nie cała Polska jest zarządzana przez kapitalistów i ich menedżerów.
            Wciąż bardzo duża część polskiej gospodarki jest w rękach związkowców,
            partyjnych i innych socjalistycznych cwaniaków. Ich bastionem jest wciąż ta
            sama ideologia cwaniactwa, wciąż opierają się na tej samej propagandzie, wciąż
            grają na tych samych emocjach "nie bądź frajerem!". A wielu ludzi wciąż boi się
            łatki frajera, więc poddaje się presji i dołącza do cwaniaków.

            _______Poniżej zamieszczamy zalecany rodzaj pisania pożadanych postów:

            Ostatnim hitem cwaniackiej propagandy jest wielki krzyk, że kapitaliści
            wypłacili sobie dywidendy. "Widzicie, zarobili tyle pieniędzy i zamiast dać je
            nam, cwaniakom, to oni wyprowadzili je na swoje konta". "Widzicie, pozwoliliśmy
            frajerom wejść do nas z kapitałem, a oni teraz bezczelnie biorą dla siebie
            pieniądze zarobione dzięki naszej łasce!". "Uwaga! Rodacy-cwaniacy! Sprężmy
            się! Frajerzy z zachodu nie dają się już skubać!"."

            • dokowski Ale tego, jak dobre są dywidenty, nie skomentujesz 16.11.05, 12:38
              bo wiesz, że mam rację
    • andrzejg Lepper, a małżeństwa homoseksualne 16.11.05, 05:19
      no,no
      cóż to się dowiaduję.
      Nie wiedziałem o tak postępowym podejściu do tego problemu Leppera

      'Giertych mówi Lepperowi: Nasze programy są jak ogień i woda. Koalicję wyklucza choćby pańska wypowiedź za legalizacją małżeństw homoseksualnych.'

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3016165.html
      Rozumiem z tego,ze te małżeństwa homoseksualne stały nagle sie miłe zwolennikom PiSu, skoro tak bronią tej na razie niby koalicji Samoobrony i PiS?

      A.
    • babariba-babariba jaki tam kac, norma to jest w etyce fukcjonalnej.. 16.11.05, 13:23
      ...powszednia. Nie takich jeszcze zdarzeń będziemy swiadkami.
      kaczory i leppiej
    • andrzejg co troche sie podpieraliscie Ziemkiewiczem 16.11.05, 14:18
      'To oczywiście duży problem dla Polski - bo kiedy ci, którzy mogli by nas popychać do przodu, jadą pracować na dobrobyt obcego kraju, u nas zostają rzesze pastuchów, głosujących na "wrażliwość społeczną" i mężów stanu pokroju Leppera'


      fakty.interia.pl/ziemkiewicz/news?inf=686647
      I specjalisci wyjadą, bo są z tych co dają sobie samodzielnie radę
      Niepotrzebny im jest nowy ustrój z socjalizmem katolickim

      A.
      • andrzejg i wnioski Ziemkiewicza (z tego samego linku) 16.11.05, 14:22
        Ano dlatego, że taka właśnie jest różnica między kapitalizmem i socjalizmem, i dotyczy to nie tylko pracy czy imigracji. Dotyczy to wszystkiego. Absolutnie wszystkiego. W kapitalizmie na wszystkim się zarabia. W socjalizmie do wszystkiego się dopłaca. W kapitalizmie na wszystkim można skorzystać, w socjalizmie - wszystko staje się problemem. Jak na to nie spojrzeć, jak przymierzyć, jakich przykładów nie użyć - zawsze wychodzi na to samo.

        Osobna sprawa, że prywatnie Polacy jeżdżą pracować do Anglii, ale u siebie uparcie głosują na ustrój francuski. Co musi się skończyć wiadomo jak, nawet bez Arabów i Murzynów.

        Rafał A. Ziemkiewicz
        • lizut_maleszka Nagroda specjalna za przedstwienie PiS-u jako socj 16.11.05, 14:37
          alizmu katolskiego a PO jako ...kapiatlizmu!

          Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
          Rada Europy
          Fundacja Batorego
          Fundacja Bankowa im. Leopolda Kronenberga
          Brenntag Polska Sp. z o.o.
          Izba Przemysłowo - Handlowa Polska Izrael
          Polskie Linie Lotnicze LOT
          LOT Cargo
          Polkomtel S.A.
          Polska Telefonia Cyfrowa Sp. z o.o.
          PZU S.A.
          Glaxo SmithKline
          pozwala nam nie pytać dlaczego tak wielu z nas zamiast zbadac fakty i odkryc
          prawde samemu
          - woli sluchac ludzi, którzy wielokrotnie oszukiwali?
          Bo przecietnych ludzi bardzo niepokoi i niszczy im dobre samopoczucie taka
          mysl - nie miesci sie w glowie i nie przystaje do tego, co jest
          spolecznie "poprawne".

          Zagraza poczuciu bezpieczenstwa w istniejacym systemie i wystawia na próbe
          dobre samopoczucie.
          Ludzie nie chca poznac prawdy, poniewaz byloby to zbyt niewygodne i zbyt
          niepokojace.

          Byliby postawieni przed dylematem co moga z tym zrobic? A co bardziej
          przerażajace, byliby zmuszeni zastanowic sie nad pytaniem, co sie z nimi
          stanie, jezeli spróbuja dzialac.

          Nasza sklonnosc do samooszukiwania sie, zamykania oczu na prawde i udawanie,
          ze "wszystko jest w porzadku", choc dowody swiadcza, ze jest przeciwnie, to
          najlepsza bron z ogromnego arsenalu broni, jakim dysponujemy.
          Prawda, która szarpie czyjes nerwy i zaklóca wewnetrzne poczucie bezpieczenstwa
          musi byc odrzucona. Po prostu musi, bowiem wielu ludzi sądzi, ze gdyby ja
          poznali, zalamaliby sie nerwowo, albo mogliby oszalec.

          Taka mysl niszczy i przeraza. Jest ponadto niebezpieczna i dlatego rozpaczliwie
          chcemy ja stłamsic i zlekcewazyc. Paralizujaca i niepokojaca rzeczywistosc da o
          sobie znac, neka nas i stopniowo wtłacza sie w nasze mysli. W końcu musimy albo
          ja calkowicie odrzucic i odmówic sluchania prawdy, albo jestesmy zmuszeni uznac
          ja wraz z okropnymi komplikacjami i konsekwencjami, jakie jej towarzyszą.

          ... “ i poznacie prawdę,
          a prawda was wyzwoli.” - ( Jan 8, 32 )


          "Nie miłujcie świata ani tych rzeczy, które są na świecie.

          Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca" - [1Jn. 2, 15]

          "Czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem, to wrogość wobec Boga?

          Jeśli więc kto chce być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga" -
          [Jak. 4, 4]

          "Wybierzcie sobie dzisiaj, komu będziecie służyć" - ( Joz. 24, 15 )

          Trzeba to powiedzieć głośno, wyraźnie i jasno: bez zbrodni Katynia, bez
          deportacji, wyniszczenia i odebrania nam Kresów Wschodnich, ludobójstw
          dokonanych przez żydobolszewie, przez NKWD, KGB, UB, SB, nie było by 45u lat
          PRLu, nie było by Gieremków, Kwaśniewskich, Michników, Urbanów, Jaruzelskich,
          Wałęsów, Kociołków, Mazowieckich, Kiszczaków, Tusków, Bermanów, Borowskich,
          Rokitów, ...itd., nie było by szamba niszczącego i pożerającego wszystko co
          Polskie, patriotyczne i narodowe, nie było by 'Magdalenki' i
          masońskiego 'okrągłego stołu', nie było by przewrotnego
          liberalizmu, 'poprawności politycznej', tolerancji, ekumenizmu i katolewicy,
          nie było by agenturalności i zdrady, nędzy i bezrobocia, 'unii jeuropejskiej'
          i folksdojczy - 'europejczyków' ...

          a jak tego wszystkiego by nie było ... to co by było? może ktoś zapyta...

          była by silna, Wolna i Niepodległa i dostatnia POLSKA

          Za to nagrody nie przewidujemy!
          Bo wtedy nagrodzeni byliby WSZYSCY!
          • andrzejg nagroda dla Ziemkiewicza nagrodą,ale kac został 16.11.05, 14:39
            no nie?

            A.
            • haszszachmat __________NO! NIE!_____________________________ ___ 16.11.05, 15:24
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=31914342&a=32055173
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka