Dodaj do ulubionych

Do UE niezależnie od wyniku referendum

07.10.02, 22:38
Euroentuzjaści w trosce o stołki są w stanie zrobić wiele.
Prezydent przygotował nowy projekt ustawy o referendum, zgodnie z którym
wynik referendum jest wiążący, jeżeli uczestniczy w nim ponad 50%
uprawnionych. W przeciwnym razie NIE MUSI być brany pod uwagę.

Jakoś nie przeszkadza im uznać wyniku wyborów parlamentarnych (czy np.
samorządowych) jeżeli uczestniczy w nich mniej niż 50% uprawnionych.

Jak widać demokracja demokracją, ale bez przesady - wynik musi być odpowiedni.
Obserwuj wątek
    • jaceq Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 07.10.02, 22:49
      janusz2_ napisał:

      > Jak widać demokracja demokracją, ale bez przesady - wynik musi być odpowiedni.

      Wybory - a referendum, to dwie różne sprawy.

      Podobnie jak ekskomunika to niekoniecznie seks z komunistką.
      • Gość: +++Ignorant Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.10.02, 23:01
        jaceq napisał:

        > janusz2_ napisał:
        >
        > > Jak widać demokracja demokracją, ale bez przesady - wynik musi być odpowie
        > dni.
        >
        > Wybory - a referendum, to dwie różne sprawy.
        >
        > Podobnie jak ekskomunika to niekoniecznie seks z komunistką.


        Sława!

        Jaceq jak zwykle powala lekkością swojego dowcipu i lotnością swoich postów...


        A teraz poważnie: o referendum:

        Zatem opłaca się zrobić max frekwencję i glosować na NIE


        Bo bojkot byłby samobójstwem!

        Ale może federaści zapewnieni propagandą sukcesu nie stawią się licznie...


        I wtedy się uratujemy!


        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++

    • Gość: Janusz Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 23:19
      janusz2_ napisał:

      > Euroentuzjaści w trosce o stołki są w stanie zrobić wiele.
      > Prezydent przygotował nowy projekt ustawy o referendum, zgodnie z którym
      > wynik referendum jest wiążący, jeżeli uczestniczy w nim ponad 50%
      > uprawnionych. W przeciwnym razie NIE MUSI być brany pod uwagę.
      >
      > Jakoś nie przeszkadza im uznać wyniku wyborów parlamentarnych (czy np.
      > samorządowych) jeżeli uczestniczy w nich mniej niż 50% uprawnionych.
      >
      > Jak widać demokracja demokracją, ale bez przesady - wynik musi być odpowiedni.
      ===============
      Uprawiasz stalinowską propagandę w najgorszym stylu.
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1053267.html
      Rzeczywiście tak się tej Unii boisz? Wiesz, fobie można leczyć. Leczenie fobii
      jest jeszcze w naszym kraju bezpłatne.

      Janusz
      • Gość: +++Ignorant Nie UE boję się, ale posttępaków-sprzedawczyków! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.10.02, 23:27
        Slawa!

        Nie boję się UE bo my wygrywamy w każdym razie...

        1. Gdy wejdziemy do UE to już to nie bedzie franko-niemiecka unia ale z naszym
        potencjałem możemy sporop narozrabiać przy poparciu anglo-amerykańskim +
        mniejsze kraje, w tym obecnie kandydackie...

        2. Gdy nie wejdziemy to w ue powstanie poważny kryzys, na którym też coś sobie
        upieczemy...

        3.Pozatem mozemy wtedy budować alternatywę wobec ue


        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • Gość: Janusz Re: Nie UE boję się, ale posttępaków-sprzedawczyk IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 23:35
          Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

          > Slawa!
          >
          > Nie boję się UE bo my wygrywamy w każdym razie...
          >
          > 1. Gdy wejdziemy do UE to już to nie bedzie franko-niemiecka unia ale z
          naszym
          > potencjałem możemy sporop narozrabiać przy poparciu anglo-amerykańskim +
          > mniejsze kraje, w tym obecnie kandydackie...
          >
          > 2. Gdy nie wejdziemy to w ue powstanie poważny kryzys, na którym też coś
          sobie
          > upieczemy...
          >
          > 3.Pozatem mozemy wtedy budować alternatywę wobec ue
          >
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          > Ignorant
          > +++
          ===========
          A ja uważam, że Ty niczego się nie boisz. Ponieważ każde niebezpieczeństwo
          możesz...zignorowaćsmile
          Oczywiście pozdrawiam

          janusz
        • Gość: snajper Re: Nie UE boję się - super !!! IP: *.acn.waw.pl 08.10.02, 01:58
          Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

          > Slawa!
          >
          > Nie boję się UE bo my wygrywamy w każdym razie...
          >
          > 1. Gdy wejdziemy do UE to już to nie bedzie franko-niemiecka unia ale z naszym
          > potencjałem możemy sporop narozrabiać przy poparciu anglo-amerykańskim +
          > mniejsze kraje, w tym obecnie kandydackie...

          Niewątpliwie będąc IN, będziemy mieli coś do powiedzenia. W odróżnieniu od
          sytuacji, gdybyśmy byli OUT.

          > 2. Gdy nie wejdziemy to w ue powstanie poważny kryzys, na którym też coś sobie
          > upieczemy...

          Kryzys ???? Do tego poważny ???? Oczywiście, brak w UE Wrzodaka z Macierewiczem
          MUSI kryzys wywołać. wink))

          > 3.Pozatem mozemy wtedy budować alternatywę wobec ue

          To dlaczego przeciwnicy UE tego nie robią ????? Nie potrafią ?????

          > Pozdrawiam!
          >
          > Ignorant
          > +++

          Snajper.
          • Gość: Eko Re: Nie UE boję się - super !!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 21:53
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):
            >
            > >




            > > 3.Pozatem mozemy wtedy budować alternatywę wobec ue
            >
            > To dlaczego przeciwnicy UE tego nie robią ????? Nie potrafią ?????
            >
            > > Pozdrawiam!
            > >
            > > Ignorant
            > > +++
            >
            > Snajper.


            Człowieku!!! Widziałeś aby przeciwnicy UE, czyli najbardziej ortodoksyjna
            prawica polska, cokolwiek kiedyś zbudowała????
            O jakiej alternatywie mówisz???
            Gdyby taka alternatywa powstała w Polsce, stałby się największy cud świata.
            Niestety, cuda nie staja się od gadania.
            Kiedy patrzę na te wszystkie Konwenty Św. Katarzyny i inne im podobne
            struktury mające w przeszłości powstrzymać komunistów w koleinych wyborach, to
            coraz bardziej nabieram pewności że i tym razem skończy się również tylko na
            gwizdaniu (sic) i wymachiwaniu szabelką.
            O nasze wejście do UE, możemy byc zatem spokojni.
            A w związku z powyższą sytuacja, nasuwa mi się jeszcze jedno skojarzenie.
            Kilka lat temu również mieliśmy ostrą batalię polityczną o nową Konstytucję.
            Pamiętam te zajadłe ataki na nowy projekt, który miał być zaakceptowany w
            referendum. I to napinanie muskułów i te pokrzykiwania, jaka to ona jest
            niedobra dla Polski. I RM i M. Krzaklewski i paru jeszcze innych
            przedstawicieli ówczesnej prawicy, zarówno w Sejmie jak i poza nim usiłowali
            wmówic nam jaka to będzie tragedia dla narodu, gdy poprze on ową nową,
            zaprojektowaną przez "czerwonych" i popartą przez UW Ustawę Zasadniczą.
            I co?
            I nic!!!
            Naród Ustawę poparł, Polska się z tego powodu nie zawaliła, a o całym
            zamieszaniu szybko zapomniano.
            Zapomnieli zwłaszcza ci, którzy przed referendum najgłośniej krzyczeli.
            Nawet w nowym Parlamencie, po wygranych w 1997 roku przez Krzaklewskiego et
            consortes wyborach, nikt już na ten temat nie raczył w ogóle zabrac głosu.

            > Sic transit gloria mundi<
            • Gość: snajper Re: Nie UE boję się - super !!! IP: *.acn.waw.pl 09.10.02, 00:54
              Gość portalu: Eko napisał(a):

              > Człowieku!!! Widziałeś aby przeciwnicy UE, czyli najbardziej ortodoksyjna
              > prawica polska, cokolwiek kiedyś zbudowała????
              > O jakiej alternatywie mówisz???

              Skoro mówią, że droga wiodąca do UE jest drogą złą, to widocznie uważają, że
              istnieje lepsza. Dlaczego nam jej nie opiszą ? Dlaczego nie pokażą: Tam idźmy,
              to jest właściwa droga.

              > Gdyby taka alternatywa powstała w Polsce, stałby się największy cud świata.
              > Niestety, cuda nie staja się od gadania.
              > Kiedy patrzę na te wszystkie Konwenty Św. Katarzyny i inne im podobne
              > struktury mające w przeszłości powstrzymać komunistów w koleinych wyborach, to
              > coraz bardziej nabieram pewności że i tym razem skończy się również tylko na
              > gwizdaniu (sic) i wymachiwaniu szabelką.

              O, przepraszam. Raz się im udało coś zbudować - AWS. Co potem z tym czymś
              zrobili, to już inna sprawa. wink) Zresztą wyjątek tylko potwierdza regułę.

              > O nasze wejście do UE, możemy byc zatem spokojni.

              Z tym się zgodzę. smile)

              > A w związku z powyższą sytuacja, nasuwa mi się jeszcze jedno skojarzenie.
              > Kilka lat temu również mieliśmy ostrą batalię polityczną o nową Konstytucję.
              > Pamiętam te zajadłe ataki na nowy projekt, który miał być zaakceptowany w
              > referendum. I to napinanie muskułów i te pokrzykiwania, jaka to ona jest
              > niedobra dla Polski. I RM i M. Krzaklewski i paru jeszcze innych
              > przedstawicieli ówczesnej prawicy, zarówno w Sejmie jak i poza nim usiłowali
              > wmówic nam jaka to będzie tragedia dla narodu, gdy poprze on ową nową,
              > zaprojektowaną przez "czerwonych" i popartą przez UW Ustawę Zasadniczą.
              > I co?
              > I nic!!!
              > Naród Ustawę poparł, Polska się z tego powodu nie zawaliła, a o całym
              > zamieszaniu szybko zapomniano.
              > Zapomnieli zwłaszcza ci, którzy przed referendum najgłośniej krzyczeli.
              > Nawet w nowym Parlamencie, po wygranych w 1997 roku przez Krzaklewskiego et
              > consortes wyborach, nikt już na ten temat nie raczył w ogóle zabrac głosu.
              >
              > > Sic transit gloria mundi<

              Tak pewnie i teraz będzie. Choć po wejściu do UE naszym kochanym oszołomom
              dojdzie kolejny temat - nasze wyjście z UE. Wyobraż sobie te kolejne akcje
              zbierania podpisów, deklaracji partyjnych i innych podobnych akcji. Bo oni
              oczywiście od razu zapomną, że >nie przewidziano możliwości wyjścia z UE<. wink)

              Pozdrawiam.
              • davout_ Re: Nie UE boję się - super !!! 09.10.02, 08:31

                Jest alternatywa - NAFTA
                • Gość: snajper Oblać się i podpalić ? ;)) IP: stin:* / 10.1.1.* 09.10.02, 14:22
                  davout_ napisał:

                  > Jest alternatywa - NAFTA

                  Jaka to alternatywa ? Co na wejściu do NAFTA zyskamy ? Ułatwienia w handlu z
                  USA ? A jakiej wielkości to jest handel ??? Mikroskopijny. Chyba, że chodzi Ci
                  o ułatwienia w zakupach samolotów ? wink) W czym NAFTA jest lepsza od UE ?
                  Dopłaty dla rolników będą większe ? Będziemy w USA mogli pracować ? Bez wiz
                  wyjeżdżać ? Co daje NAFTA po Meksyku można zobaczyć. Polska - drugim
                  Meksykiem ? Dziękuję, nie skorzystam.

                  Snajper.
                  • janusz2_ Snajper chwali NAFTA?!! :) 09.10.02, 14:29
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > Co daje NAFTA po Meksyku można zobaczyć.

                    Masz rację.
                    Przystapienie Meksyku do NAFTA umożliwiło bezprzykładny rozwój tego kraju.
                    Specjaliści podkreślają, że oprócz poprawy "ilościowej", nastąpiła również
                    pozytywna zmiana "jakościowa" gospodarki Meksyku.
                    • janusz2_ Re: Snajper chwali NAFTA?!! :) 09.10.02, 14:34
                      janusz2_ napisał:
                      > Przystapienie Meksyku do NAFTA umożliwiło bezprzykładny rozwój tego kraju.
                      > Specjaliści podkreślają, że oprócz poprawy "ilościowej", nastąpiła również
                      > pozytywna zmiana "jakościowa" gospodarki Meksyku.

                      W dodatku "Gazety Wyborczej" - "The Wall Street Journal Europe" w dn.
                      15.05.2000r. ukazał się artykuł pt. "Dzięki układowi NAFTA Meksyk staje się
                      eksportowym potentatem". Ponieważ trudno Gazetę podejrzewać o nieuzasadnione
                      sympatie do NAFTA, z tym większą przyjemnością cytję co ciekawsze fragmenty
                      artykułu:
                      "W Czeskiej Ostrawie(...) pojawił się kolejny międzynarodowy inwestor,
                      pragnący
                      mieć dostęp do taniej siły roboczej i bogatych rynków Europy. (...)
                      Meksykańska
                      grupa Industrial Bimbo, bo o niej mowa, wybudowała w Czechach fabrykę, która
                      wysyła w świat tysiące słodkich misiów z galaretki.(...) Dyrektor zakładu w
                      Ostrawie Titus Lokananta czeka teraz na wejście Czech do Unii Europejskiej. -
                      Zgodnie z warunkami układu handlowego z Brukselą, niw wolno nam esportować
                      słodyczy z Meksyku do Unii, (...) ale dzięki fabryce w Czechach nawet nie
                      będziemy musieli tego robić.

                      (...)Wprawdzie Północnoamerykańskie Porozumienie o Wolnym Handlu (NAFTA) z
                      1994
                      r. zaowocowało napływem wielu amerykańskich spółek do Meksyku, ale rodzime
                      fabryki nie stały się przez to karłami przy wielkich korporacjach zza
                      północnej
                      granicy.
                      (...) W ubiegłym roku kraj ten zajął ósme miejsce na liście największych
                      eksporterów (w 1993r., przed powstaniem NAFTA, był na pozycji 26).
                      (...)W 1990 roku w zagranicznych oddziałach meksykańskich spółek pracowało w
                      sumie niecałe 2 tys. osób. Ostatnio liczba ta wzrosła do 70 tys. w prawie 30
                      krajach świata, a łączne przychody filii siegają ok. 8 mld dol. w skali roku.
                      Piętnaście lat temu takiej ilosci twardej waluty nie dostarczała nawet cała
                      rodzima produkcja.
                      Ten spektakularny sukces daje rządowi Meksyku siłę przebicia i pewność siebie,
                      która procentuje podczas negocjacji w sprawie nowych układów handlowych z
                      partnerami z różnych zakatków świata. W ubiegłym miesiącu meksykański
                      sekretarz
                      handlu podpisał porozumienie o wolnym handlu z Unią Europejską, po czym
                      natychmiast poleciał do Tokio, by dyskutować tam o podobnym układzie z
                      Japończykami.
                      (...) W zeszłym roku Meksyk wyeksportował towary o wartości 120 mld., głównie
                      szkło stal, cement i samochody. Ponad połowa eksportu pochodzi z lokalnych
                      oddziałów spółek kontrolowanych przez Amerykanów, ale około 50 mld to wytwór
                      rodzimego przemysłu, co oznacza pięciokrotny wzrost w porównaniu z 1994 r.
                      (...) Dzięki rozwojowi przemysłu wytwórczego i związanego znim eksportu wzrost
                      PKB jest od kilku lat zrównoważony i utrzymuje się na poziomie 4 proc., udało
                      się
                      również stworzyć ponad milion nowych miejsc pracy."

                    • Gość: snajper Re: Snajper chwali NAFTA?!! :) IP: *.acn.waw.pl 10.10.02, 02:13
                      janusz2_ napisał:

                      > Gość portalu: snajper napisał(a):
                      >
                      > > Co daje NAFTA po Meksyku można zobaczyć.
                      >
                      > Masz rację.
                      > Przystapienie Meksyku do NAFTA umożliwiło bezprzykładny rozwój tego kraju.
                      > Specjaliści podkreślają, że oprócz poprawy "ilościowej", nastąpiła również
                      > pozytywna zmiana "jakościowa" gospodarki Meksyku.

                      O tym piszesz : >Międzynarodowe środki przekazu zaczęły mówić nawet o "nowej"
                      Ameryce Łacińskiej, a zwłaszcza o "cudzie meksykańskim". We wrześniu 1994 r.
                      raport o konkurencyjności światowej, przygotowany przez osoby, które organizują
                      osławione konferencje w Davos, zawierał specjalne orędzie bohatera dnia, jakim
                      stał się prezydent Meksyku, Carlos Salinas.
                      Trzy miesiące później Meksyk pogrążył się w najgorszym jak dotąd kryzysie
                      finansowym.<

                      Snajper.

                      • janusz2_ Re: Snajper chwali NAFTA?!! :) 10.10.02, 10:36
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        >
                        > O tym piszesz : >Międzynarodowe środki przekazu zaczęły mówić nawet o "nowej
                        > "
                        > Ameryce Łacińskiej, a zwłaszcza o "cudzie meksykańskim". We wrześniu 1994 r.
                        > raport o konkurencyjności światowej, przygotowany przez osoby, które
                        organizują
                        >
                        > osławione konferencje w Davos, zawierał specjalne orędzie bohatera dnia,
                        jakim
                        > stał się prezydent Meksyku, Carlos Salinas.
                        > Trzy miesiące później Meksyk pogrążył się w najgorszym jak dotąd kryzysie
                        > finansowym.<
                        >
                        > Snajper.
                        >


                        Przeczytaj sobie cytowany przeze mnie artykuł z GW z 2000r. Jak widac dzięki
                        wstąpieniu do NAFTA w 1994r Meksyk mało, że wyszedł z opisywanego przez Ciebie
                        kryzysu, to osiągnął dynamikę rozwoju, której moga mu pozazdrościć kraje UE.

                      • janusz2_ Re: Snajper chwali NAFTA?!! :) 12.10.02, 18:03
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        >
                        > O tym piszesz : >Międzynarodowe środki przekazu zaczęły mówić nawet o "nowej
                        > "
                        > Ameryce Łacińskiej, a zwłaszcza o "cudzie meksykańskim". We wrześniu 1994 r.
                        > raport o konkurencyjności światowej, przygotowany przez osoby, które
                        organizują
                        >
                        > osławione konferencje w Davos, zawierał specjalne orędzie bohatera dnia,
                        jakim
                        > stał się prezydent Meksyku, Carlos Salinas.
                        > Trzy miesiące później Meksyk pogrążył się w najgorszym jak dotąd kryzysie
                        > finansowym.<


                        Przypomnij sobie raport Erns&Young o średniokresowych skutkach przyłączenia
                        Polski do UE.
                        Przewidują oni wzrost bezrobocia, upadek znacznej ilości średnich i małych firm
                        produkujących na rynek polski, obniżenie wzrostu gospodarczego, itp. W
                        przypadku Polski taka perspektywa Ciebie nie niepokoi? Przypominasz natomiast
                        krótkotrawały kryzys w Meksyku, po którym w Meksyku, dzięki wstąpieniu do
                        NAFTA dawno nie ma śladu, natomiast Meksyk rozwinął sie gospodarczo jak nigdy
                        przedtem w swojej historii.
                    • janusz2_ GW o UE 12.10.02, 18:52
                      "Inne reakcje Europy i USA na kryzys [paliwowy w latach siedemdziesiątych]
                      wyjaśniają wiele późniejszych różnic w osiąganych wynikach gospodarczych. W
                      Ameryce nastąpiły zwolnienia i restrukturyzacja firm; w Europie rządy próbowały
                      złagodzic kryzys, zwiększając wydatki z budżetu na zasiłki dla bezrobotnych i
                      wprowadzając bardziej restrykcyjne ustawy mające zapobiec zwolnieniom.
                      Posunięcia te (...) uczyniły jej [Europy] gospodarkę mniej elastyczną i gorzej
                      przygotowaną na przyszłe zmiany.
                      (...) w ciągu następnych trzech dekad USA stworzyły 50 mln nowych miejsc pracy,
                      cfzyli pięć razy więcej niż Europa. Po trudnych latach 70. stopa bezrobocia w
                      Ameryce ciągle spadała, podczas gdy w Europie utrzymywała się na poziomie ok.
                      10 proc. lub nawet wyższym."

                      "Dwa lata temu w czasie szczytu Unii w Lizbonie jej przywódcy postawili sobie
                      za cel uczynić europejską gospodarkę najbardziej konkurencyjną na świecie.
                      Jednak wobec rosnącego bezrobocia i braku popytu wewnętrznego losy losy unijnej
                      gospodarki bardziej niż zwykle uzależnione są od tego, czy poprawi się
                      koniunktura w USA.
                      W pierwszej połowie roku europejska gospodarka wzrosła tylko o 1 proc. - w
                      porównaniu do 3proc. USA - i prawie cały ten wzrost zawdzięcz eksportowi. To
                      pogłebia tylko rosnącą przez całe lata 90. różnice poziomu zamożności
                      Amerykanów i Europejczyków. Amerykański współczynnik wzrostu na głowę
                      mieszkańca - często używany do określenia standartu życia - rósł wówczas dwa
                      razy szybciej niż w największych gospodarkach europejskich, a amerykańska
                      gospodarka przejęła od Europy palmę pierwszeństwa największej światowej
                      gospodarki (według wielkości PKB).
                      (...)
                      Wielu Eurpejczczyków zaczyna pracować dopiero około trzydziestki. Tymczasem dla
                      Amerykanów zatrudnienie jest wciąż na pierwszym miejscu - pierwszą stałą pracę,
                      nawet jeśli w niepełnym wymiarze, podejmują nastolatki.
                      Około 52 proc. Włochów w wieku 20-34 lat mieszka z rodzicami, co zapewnia im
                      nie tylko jedzenie i opierunek, ale i bezkarność pozostawania bez pracy. Od
                      końca lat 80. liczba tych osób stale rośnie."

                      Fragment pochodzi z artykułu "Wątpliwa konkurencyjność unijnej gospodarki"
                      Gazeta Wyborcza - The Wall Street Journal Europe 12.08.2002

                  • davout_ Re: Oblać się i podpalić ? ;)) 09.10.02, 14:40
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > davout_ napisał:
                    >
                    > > Jest alternatywa - NAFTA
                    >
                    > Jaka to alternatywa ? Co na wejściu do NAFTA zyskamy ? Ułatwienia w handlu z
                    > USA ? A jakiej wielkości to jest handel ??? Mikroskopijny. Chyba, że chodzi Ci
                    > o ułatwienia w zakupach samolotów ? wink) W czym NAFTA jest lepsza od UE ?
                    > Dopłaty dla rolników będą większe ? Będziemy w USA mogli pracować ? Bez wiz
                    > wyjeżdżać ? Co daje NAFTA po Meksyku można zobaczyć. Polska - drugim
                    > Meksykiem ? Dziękuję, nie skorzystam.
                    >
                    > Snajper.

                    To są u ciebie odruchy bezwarunkowe ? Reagujesz jak pies Pawłowa . Hasło "NAFTA" zaczynasz
                    szczekać , hasło "UE" zaczynasz się ślinić .
        • Gość: baba Re: Nie UE boję się, ale posttępaków-sprzedawczyk IP: *.rdu.bellsouth.net 09.10.02, 05:28

          EU ma popaecie USA, a rozrabiacze w CYWILIZOWANYM swiecie NIE maja poparcia.
          Brdziecie mieli tyle glosu co Portugalia. Tyle sily ile potencjalu
          finansowego, kolego.Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

          > Slawa!
          >
          > Nie boję się UE bo my wygrywamy w każdym razie...
          >
          > 1. Gdy wejdziemy do UE to już to nie bedzie franko-niemiecka unia ale z
          naszym
          > potencjałem możemy sporop narozrabiać przy poparciu anglo-amerykańskim +
          > mniejsze kraje, w tym obecnie kandydackie...
          >
          > 2. Gdy nie wejdziemy to w ue powstanie poważny kryzys, na którym też coś
          sobie
          > upieczemy...
          >
          > 3.Pozatem mozemy wtedy budować alternatywę wobec ue
          >
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          > Ignorant
          > +++
    • Gość: snajper Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. IP: *.acn.waw.pl 08.10.02, 02:03
      janusz2_ napisał:

      > Euroentuzjaści w trosce o stołki są w stanie zrobić wiele.
      > Prezydent przygotował nowy projekt ustawy o referendum, zgodnie z którym
      > wynik referendum jest wiążący, jeżeli uczestniczy w nim ponad 50%
      > uprawnionych. W przeciwnym razie NIE MUSI być brany pod uwagę.

      Prezydent nic nie musi >przygotowywać<. Ta zasada zapisana jest w obowiązującej
      konstytucji:

      Konstytucja RP, Art. 125, ust. 3: >Jeżeli w referendum ogólnokrajowym wzięło
      udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, wynik referendum jest
      wiążący.<

      Snajper.


      • janusz2_ Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. 08.10.02, 11:05
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > janusz2_ napisał:
        >
        > > Euroentuzjaści w trosce o stołki są w stanie zrobić wiele.
        > > Prezydent przygotował nowy projekt ustawy o referendum, zgodnie z którym
        > > wynik referendum jest wiążący, jeżeli uczestniczy w nim ponad 50%
        > > uprawnionych. W przeciwnym razie NIE MUSI być brany pod uwagę.
        >
        > Prezydent nic nie musi >przygotowywać<. Ta zasada zapisana jest w obowiąz
        > ującej
        > konstytucji:
        >
        > Konstytucja RP, Art. 125, ust. 3: >Jeżeli w referendum ogólnokrajowym wzięło
        >
        > udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, wynik referendum jest
        > wiążący.<
        >
        > Snajper.
        >

        Snajper, Twoje informacje są, jak zwykle, "prawie dobre" smile)).
        Wynik referendum akcesyjnego miał być wiążący niezależnie od frekwencji
        Nowy projekt umozliwi przegłosowanie przyłączenia Polski do UE przez
        parlament, w przypadku frekwencji niższej niż 50%.

        Odnośnie tego "nieuku" w tytule - podziwiam Twoją iście "europejską" kulturę
        dyskusji.

        dziennik.pap.com.pl/polska/20021007205720.html
        "Prezydent: wkrótce w Sejmie projekt ustawy o referendach
        Prezydent Aleksander Kwaśniewski zapowiedział, że wkrótce przekaże Sejmowi
        projekt ustawy o referendach ogólnokrajowych. Na podstawie tych przepisów
        będzie mogło odbyć się też referendum dotyczące wejścia Polski do UE.

        Projekt opracował powołany przez prezydenta zespół pod przewodnictwem
        konstytucjonalisty prof. Piotra Winczorka.

        "Jest to projekt dojrzały i z czystym sumieniem przekażę go wkrótce Sejmowi" -
        powiedział prezydent podczas poniedziałkowego spotkania z przedstawicielami
        zespołu. Podkreślił, że proponowane regulacje są istotnym uzupełnieniem
        zapisów konstytucyjnych.

        "Liczę, że Sejm zajmie się tą propozycją odpowiednio szybko i że będziemy
        mieli w krótkim czasie ustawę, która będzie przygotowywała nas do referendum
        europejskiego w przyszłym roku" - dodał.

        Wg profesora aby wynik referendum w sprawie przystąpienia Polski do UE był
        wiążący, musi wziąć w nim udział ponad 50 proc. obywateli uprawnionych do
        głosowania.

        Wg szefowej Kancelarii Prezydenta Jolanty Szymanek-Deresz, projekt ustawy
        reguluje tryb przeprowadzania referendum w trzech przypadkach: w sprawach wagi
        państwowej, akcesyjnego i w sprawie zmiany konstytucji.

        Szymanek-Deresz dodała, że w ciągu dwóch dni prezydent przekaże ten projekt
        marszałkowi Sejmu. Powiedziała, że nie może na razie przedstawić projektu
        dziennikarzom."

        • Gość: snajper Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. IP: *.acn.waw.pl 08.10.02, 20:34
          janusz2_ napisał:

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >
          > > janusz2_ napisał:
          > >
          > > > Euroentuzjaści w trosce o stołki są w stanie zrobić wiele.
          > > > Prezydent przygotował nowy projekt ustawy o referendum, zgodnie z którym
          > > > wynik referendum jest wiążący, jeżeli uczestniczy w nim ponad 50%
          > > > uprawnionych. W przeciwnym razie NIE MUSI być brany pod uwagę.
          > >
          > > Prezydent nic nie musi >przygotowywać<. Ta zasada zapisana jest w obowiąz
          > > ującej konstytucji:
          > >
          > > Konstytucja RP, Art. 125, ust. 3: >Jeżeli w referendum ogólnokrajowym wzięło
          > > udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, wynik referendum jest
          > > wiążący.<
          >
          > Snajper, Twoje informacje są, jak zwykle, "prawie dobre" smile)).

          A w którym miejscu są złe ? Bo skoro są >prawie< dobre, to znaczy, że nie są
          całkowicie dobre.

          > Wynik referendum akcesyjnego miał być wiążący niezależnie od frekwencji

          Co to znaczy >miał być< ???? Kto takie prawo i kiedy uchwalił ????

          > Nowy projekt

          Jaki >nowy< projekt ? To był jakiś >stary< ??? Przedtem była konstytucja, któa
          właśnie w ten sposób ważność referendum określa.

          > umozliwi przegłosowanie przyłączenia Polski do UE przez
          > parlament, w przypadku frekwencji niższej niż 50%.

          Zgadza się.

          > Odnośnie tego "nieuku" w tytule - podziwiam Twoją iście "europejską" kulturę
          > dyskusji.

          Hmm, wybrałem określenie w miarę łagodne. W pierwszej chwili chciałem napisać
          kłamco lub manipulatorze. wink) Powody ? W pytaniach powyżej.

          > <a
          href="http://dziennik.pap.com.pl/polska/20021007205720.html"target="_blank">
          > dziennik.pap.com.pl/polska/20021007205720.html</a>
          > "Prezydent: wkrótce w Sejmie projekt ustawy o referendach
          > Prezydent Aleksander Kwaśniewski zapowiedział, że wkrótce przekaże Sejmowi
          > projekt ustawy o referendach ogólnokrajowych. Na podstawie tych przepisów
          > będzie mogło odbyć się też referendum dotyczące wejścia Polski do UE.
          >
          > Projekt opracował powołany przez prezydenta zespół pod przewodnictwem
          > konstytucjonalisty prof. Piotra Winczorka.
          >
          > "Jest to projekt dojrzały i z czystym sumieniem przekażę go wkrótce Sejmowi" -

          > powiedział prezydent podczas poniedziałkowego spotkania z przedstawicielami
          > zespołu. Podkreślił, że proponowane regulacje są istotnym uzupełnieniem
          > zapisów konstytucyjnych.
          >
          > "Liczę, że Sejm zajmie się tą propozycją odpowiednio szybko i że będziemy
          > mieli w krótkim czasie ustawę, która będzie przygotowywała nas do referendum
          > europejskiego w przyszłym roku" - dodał.
          >
          > Wg profesora aby wynik referendum w sprawie przystąpienia Polski do UE był
          > wiążący, musi wziąć w nim udział ponad 50 proc. obywateli uprawnionych do
          > głosowania.

          Pinieważ tak jest zapisane w kontytucji. Oczekiwałeś, że będziemy uchwalać
          przepisy sprzeczne z konstytucją ???

          > Wg szefowej Kancelarii Prezydenta Jolanty Szymanek-Deresz, projekt ustawy
          > reguluje tryb przeprowadzania referendum w trzech przypadkach: w sprawach wagi
          > państwowej, akcesyjnego i w sprawie zmiany konstytucji.
          >
          > Szymanek-Deresz dodała, że w ciągu dwóch dni prezydent przekaże ten projekt
          > marszałkowi Sejmu. Powiedziała, że nie może na razie przedstawić projektu
          > dziennikarzom."

          Snajper.
          • janusz2_ Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. 09.10.02, 11:11
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            >
            > > Wynik referendum akcesyjnego miał być wiążący niezależnie od frekwencji
            >
            > Co to znaczy >miał być< ???? Kto takie prawo i kiedy uchwalił ????


            Miał być dlatego, bo inaczej powstałaby sytuacja patowa, w przypadku
            frekwencji nizszej niz 50% (co jest bardzo prawdopodobne)
            Ewentualnie referendum musiałoby być powtarzane do skutku (czyli do doliczenia
            się 50% frekwencji).

            Nowo uchwalony projekt dopuszcza możliwość zignorowania wyników referendum,
            gdy frekwencja nie przekroczy 50% i podjęcia decyzji przez parlament
            większością 2/3.
            To jest zasadnicza zmiana w stosunku do stanu poprzedniego.

            Mozliwy jest więc nstępujący scenariusz:
            Wynik referendum będzie "NIE" dla przyłączenia Polski do UE, ale ponieważ
            frekwencja wyniosła np. 46% uprawnionych, więc parlament przegłosowuje
            przyłączenie Polski do UE, ignorując wynik referendum.

            Dla tych, którym istotna wydaje się 50% frekwencja, proste pytanko - jaka jest
            frekwencja w wyborach parlamentarnych oraz czy poziom frekwencji w tych
            wyborach w jakikolwiek sposób powinien wg. Was wpływać na ważność wyborów?
            • Gość: snajper Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. IP: stin:* / 10.1.1.* 09.10.02, 14:25
              janusz2_ napisał:

              > Gość portalu: snajper napisał(a):
              >
              > >
              > > > Wynik referendum akcesyjnego miał być wiążący niezależnie od frekwencji
              > >
              > > Co to znaczy >miał być< ???? Kto takie prawo i kiedy uchwalił ????
              >
              >
              > Miał być dlatego, bo inaczej powstałaby sytuacja patowa, w przypadku
              > frekwencji nizszej niz 50% (co jest bardzo prawdopodobne)
              > Ewentualnie referendum musiałoby być powtarzane do skutku (czyli do
              doliczenia
              > się 50% frekwencji).
              >
              > Nowo uchwalony projekt dopuszcza możliwość zignorowania wyników referendum,
              > gdy frekwencja nie przekroczy 50% i podjęcia decyzji przez parlament
              > większością 2/3.
              > To jest zasadnicza zmiana w stosunku do stanu poprzedniego.
              >
              > Mozliwy jest więc nstępujący scenariusz:
              > Wynik referendum będzie "NIE" dla przyłączenia Polski do UE, ale ponieważ
              > frekwencja wyniosła np. 46% uprawnionych, więc parlament przegłosowuje
              > przyłączenie Polski do UE, ignorując wynik referendum.
              >
              > Dla tych, którym istotna wydaje się 50% frekwencja, proste pytanko - jaka
              jest
              > frekwencja w wyborach parlamentarnych oraz czy poziom frekwencji w tych
              > wyborach w jakikolwiek sposób powinien wg. Was wpływać na ważność wyborów?

              Wszystko to jest zapisane w Konstytucji. Co najmniej manipulacją jest
              twierdzenie teraz, że jest są to jakieś nowe ustalenia. Takie ustalenia o
              referendach zostały zapisane w Konstytucji lata temu. Takie jest prawo, bo
              Konstytucja jest prawem najwyższym.

              Snajper.
              • Gość: siedem Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. IP: 213.216.66.* 09.10.02, 14:32
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > Konstytucja jest prawem najwyższym.

                zapomniałeś dodać: bolszewickim, stalinowskim, pódupkowookragłostołowym

                5040
                • Gość: snajper Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. IP: *.acn.waw.pl 10.10.02, 01:55
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  >
                  > > Konstytucja jest prawem najwyższym.
                  >
                  > zapomniałeś dodać: bolszewickim, stalinowskim, pódupkowookragłostołowym
                  >
                  > 5040

                  Nie. Zapomniałem dodać >dla ludzi cywilizowanych<. Bo dzicz oczywiście każde
                  prawo lekceważy. Konstytucję także. Dla dziczy liczy się jedynie argument siły.

                  Snajper.
              • janusz2_ Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. 09.10.02, 14:41
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                >
                > Wszystko to jest zapisane w Konstytucji. Co najmniej manipulacją jest
                > twierdzenie teraz, że jest są to jakieś nowe ustalenia. Takie ustalenia o
                > referendach zostały zapisane w Konstytucji lata temu. Takie jest prawo, bo
                > Konstytucja jest prawem najwyższym.
                >
                > Snajper.

                Wyjaśnij więc taką rzecz:
                Kwestia akcesu Polski do UE musi być rozstrzygnieta w referendum - z tym się
                chyba zgadzasz - wszystkie kraje o członkostwie w UE decydują w referendachsmile.
                Jakie byłoby dalsze postępowanie (przed wprowadzeniem nowej ustawy o
                referendach), gdyby frekwencja w referendum akcesyjnym nie przekroczyła 50%?

                Życzę przyjemnej lektury (konstytucji) smile
                • Gość: snajper Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. IP: *.acn.waw.pl 10.10.02, 02:23
                  janusz2_ napisał:

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Wszystko to jest zapisane w Konstytucji. Co najmniej manipulacją jest
                  > > twierdzenie teraz, że jest są to jakieś nowe ustalenia. Takie ustalenia o
                  > > referendach zostały zapisane w Konstytucji lata temu. Takie jest prawo, bo
                  > > Konstytucja jest prawem najwyższym.
                  > >
                  > > Snajper.
                  >
                  > Wyjaśnij więc taką rzecz:
                  > Kwestia akcesu Polski do UE musi być rozstrzygnieta w referendum - z tym się
                  > chyba zgadzasz

                  Nie musi. Mamy mieć referendum akcesyjne, ale nie jest powiedziane, że jego
                  wynik będzie rozstrzygający. Przy frekwencji mniejszej niż 50% - nie będzie.
                  Wtedy powinien decydować parlament.

                  > - wszystkie kraje o członkostwie w UE decydują w referendachsmile.

                  Nieprawda, nie wszystkie.

                  > Jakie byłoby dalsze postępowanie (przed wprowadzeniem nowej ustawy o
                  > referendach), gdyby frekwencja w referendum akcesyjnym nie przekroczyła 50%?

                  Głosowanie w parlamencie.

                  > Życzę przyjemnej lektury (konstytucji) smile

                  Sprawę ratyfikacji umowy międzynarodowej, a taką jest nasza akcesja do UE
                  reguluje Art. 90:

                  1. Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać
                  organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów
                  władzy państwowej w niektórych sprawach.

                  2. Ustawa, wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której mowa
                  w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co
                  najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów
                  w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

                  3. Wyrażenie zgody na ratyfikację takiej umowy może być uchwalone w referendum
                  ogólnokrajowym zgodnie z przepisem art. 125.

                  4. Uchwałę w sprawie wyboru trybu wyrażenia zgody na ratyfikację podejmujeSejm
                  bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby
                  posłów.



                  Pozdrawiam.
                  • janusz2_ Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. 10.10.02, 10:31
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > 4. Uchwałę w sprawie wyboru trybu wyrażenia zgody na ratyfikację
                    podejmujeSejm
                    > bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej
                    liczby
                    > posłów.
                    >

                    Przyznaję Ci rację w punktach, które wykasowałem.

                    W naszym przypadku przyjęto wyrażenie decyzji akcesyjnej poprzez referendum.
                    Jak wg. Ciebie przebiegałoby to (gdyby nie nowa ustawa o referendach) gdyby
                    frekwencja była poniżej 50%?
                    Czy w jakimkolwiek przypadku miałby prawo podjąć decyzję parlament (zgodnie z
                    obecnym prawem)?
                    • Gość: snajper Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. IP: stin:* / 10.1.1.* 11.10.02, 15:52
                      janusz2_ napisał:

                      > Gość portalu: snajper napisał(a):
                      >
                      > > 4. Uchwałę w sprawie wyboru trybu wyrażenia zgody na ratyfikację
                      > podejmujeSejm
                      > > bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej
                      > liczby
                      > > posłów.
                      > >
                      >
                      > Przyznaję Ci rację w punktach, które wykasowałem.
                      >
                      > W naszym przypadku przyjęto wyrażenie decyzji akcesyjnej poprzez referendum.
                      > Jak wg. Ciebie przebiegałoby to (gdyby nie nowa ustawa o referendach) gdyby
                      > frekwencja była poniżej 50%?
                      > Czy w jakimkolwiek przypadku miałby prawo podjąć decyzję parlament (zgodnie z
                      > obecnym prawem)?

                      Przy frekwencji poniżej 50% wynik referendum nie jest obligatoryjny i decyzję o
                      akcesji musi podjąć parlament w trybie przewidzianym przez Art. 90. Tak
                      przynajmniej mi się wydaje.

                      Snajper.
                      • janusz2_ Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. 11.10.02, 16:35
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        > janusz2_ napisał:
                        >
                        > > W naszym przypadku przyjęto wyrażenie decyzji akcesyjnej poprzez referendu
                        > m.
                        > > Jak wg. Ciebie przebiegałoby to (gdyby nie nowa ustawa o referendach) gdyb
                        > y
                        > > frekwencja była poniżej 50%?
                        > > Czy w jakimkolwiek przypadku miałby prawo podjąć decyzję parlament (zgodni
                        > e z
                        > > obecnym prawem)?
                        >

                        > Przy frekwencji poniżej 50% wynik referendum nie jest obligatoryjny i
                        decyzję o akcesji musi podjąć parlament w trybie przewidzianym przez Art. 90.
                        > Tak przynajmniej mi się wydaje.
                        >
                        > Snajper.

                        A mnie się wydaje, że obecne prawo nie dopuszcza podjęcia przez parlament
                        decyzji o akcesji w przypadku niższej niż 50% frekwencji w referendum.
                        Ciekawe, który z nas ma rację smile

                        Bez wątpienia natomiast zezwala na to nowy "prezydencki" projekt ustawy o
                        referendach.
                        • Gość: snajper Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. IP: *.acn.waw.pl 12.10.02, 23:35
                          janusz2_ napisał:

                          > Gość portalu: snajper napisał(a):
                          >
                          > > janusz2_ napisał:
                          > >
                          > > > W naszym przypadku przyjęto wyrażenie decyzji akcesyjnej poprzez refe
                          > rendu
                          > > m.
                          > > > Jak wg. Ciebie przebiegałoby to (gdyby nie nowa ustawa o referendach)
                          > gdyb
                          > > y
                          > > > frekwencja była poniżej 50%?
                          > > > Czy w jakimkolwiek przypadku miałby prawo podjąć decyzję parlament (z
                          > godni
                          > > e z
                          > > > obecnym prawem)?
                          > >
                          >
                          > > Przy frekwencji poniżej 50% wynik referendum nie jest obligatoryjny i
                          > decyzję o akcesji musi podjąć parlament w trybie przewidzianym przez Art. 90.
                          > > Tak przynajmniej mi się wydaje.
                          > >
                          > > Snajper.
                          >
                          > A mnie się wydaje, że obecne prawo nie dopuszcza podjęcia przez parlament
                          > decyzji o akcesji w przypadku niższej niż 50% frekwencji w referendum.
                          > Ciekawe, który z nas ma rację smile

                          Gdyby nie zezwalał, byłby zakaz. Zakazu nie ma. Za to mamy art. 90:

                          1. Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać
                          organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów
                          władzy państwowej w niektórych sprawach.

                          2. Ustawa, wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której mowa
                          w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co
                          najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów
                          w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

                          3. Wyrażenie zgody na ratyfikację takiej umowy może być uchwalone w referendum
                          ogólnokrajowym zgodnie z przepisem art. 125.


                          który pozwala Sejmowi taką ustawę przyjąć.

                          Pozdrawiam.
                          • janusz2_ Re: Nieuku, przeczytaj przynamniej konstytucję. 13.10.02, 10:39
                            Gość portalu: snajper napisał(a):

                            > janusz2_ napisał:
                            >
                            > >
                            > > A mnie się wydaje, że obecne prawo nie dopuszcza podjęcia przez parlament
                            > > decyzji o akcesji w przypadku niższej niż 50% frekwencji w referendum.
                            > > Ciekawe, który z nas ma rację smile
                            >
                            > Gdyby nie zezwalał, byłby zakaz. Zakazu nie ma. Za to mamy art. 90:
                            >
                            > 1. Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać
                            > organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów
                            > władzy państwowej w niektórych sprawach.
                            >
                            > 2. Ustawa, wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której
                            mowa
                            >
                            > w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co
                            > najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3
                            głosów
                            >
                            > w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
                            >
                            > 3. Wyrażenie zgody na ratyfikację takiej umowy może być uchwalone w
                            referendum
                            > ogólnokrajowym zgodnie z przepisem art. 125.
                            >
                            >
                            > który pozwala Sejmowi taką ustawę przyjąć.
                            >
                            > Pozdrawiam.


                            Wydaje mi się, że problem jest inny.
                            Jeżeli wcześniej uchwalono podjęcie decyzji o akcesji poprzez referendum i to
                            referendum nie spełniłoby krytreium 50% frekwencji, to obecne prawo nie zezwala
                            na podjęcie decyzji przez parlament w takiej sytuacji.

                            Zapewne po nieudanym referendu parlament mógłby próbować zmienić sposób
                            podjęcia decyzji o akcesji (nie poprzez referendum ale przez parlament)
                            przypuszczam jednak, że byłoby to trudne (zmiany w ustawach włączeniem Polski
                            do UE).
                            Obecna ustawa Prezydencka te "niedogodności" usuwa.
      • indris A to jest zarzut wobec konstytucji 08.10.02, 12:00
        Wymóg określonej frekwencji w referendach jest najbardziej antydemokratycznym i
        perfidnym zapisem w konstytucji. To już uczciwsze są te kraje, gdzie wymóg
        frekwencji obowiązuje również w wyborach (Ukraina czy Serbia). Ale w Polsce do
        wyboru władzy wystarczą i 3 osoby, ale do jej odwołania trzeba już 30% (w
        lokalnym referendum). Referendum powinno być ważne BEZ względu na frekwencję,
        tak samo jak wybory.
        • Gość: snajper Re: A to jest zarzut wobec konstytucji IP: *.acn.waw.pl 08.10.02, 20:42
          indris napisał:

          > Wymóg określonej frekwencji w referendach jest najbardziej antydemokratycznym
          > i perfidnym zapisem w konstytucji.

          Mogą Ci się pewne regulacje prawne nie podobać, ale nazywanie ich
          antydemokratycznymi musi mieć jakieś powody. Wymóg frekwencji antydemokratyczny
          nie jest, gdyż w żaden sposób demokracji nie ogranicza. Wprost przeciwnie.
          Wzmacnia znaczenie głosu tych, którym do urny chciało się pofatygować.

          > To już uczciwsze są te kraje, gdzie wymóg
          > frekwencji obowiązuje również w wyborach (Ukraina czy Serbia). Ale w Polsce do
          > wyboru władzy wystarczą i 3 osoby, ale do jej odwołania trzeba już 30% (w
          > lokalnym referendum). Referendum powinno być ważne BEZ względu na frekwencję,
          > tak samo jak wybory.

          Uczciwsze ? Tak bym tego nie nazwał. Oba rozwiązania są uczciwe. Wymóg
          frekwencji powoduje, że te Twoje trzy osoby nie mogą decydować o sprawach
          istotnych dla całego kraju. Jednak w przypadku referendum decyzja nie MUSI być
          podjęta, bo są jeszcze władze które tę decyzję podjąć są w stanie. Natomiast w
          wyborach decyzja podjęta być musi, bo nikt wyborców zastąpić nie może.
          Natomiast odwołanie władzy rzeczywiście powinno przebiegać w tym samym trybie
          co tej władzy powołanie, czyli bez wymogu frekwencyjnego.

          Pozdrawiam.
          • indris Jednak przepis antydemokratyczny 09.10.02, 14:51
            Nie jest prawdą, że wymóg frekwencji "Wzmacnia znaczenie głosu tych, którym do
            urny chciało się pofatygować". Tak jest przy wyborach (gdzie wymogu frekwencji
            NIE MA), ale NIE przy referendum, a o nim pisałem. Wymóg określonej frekwencji
            dla ważności referendum POZBAWIA znaczenia głosy tych, którzy się pofatygowali,
            jeżeli pofatyguje się ich mniej niż określony limit. Dodatkowo zniechęca to ddo
            uczestnictwa, bo nikt nie lubi marnować głosu. W ten sposób taki przepis
            premiuje bierność obywatelską, co w sytuacji kraju po 50 latach określonego
            ustroju ma dodatkową wagę. Sam zresztą słyszałem, jak prezydent argumentował
            przeciw pomysłowi jakiegoś referendum mówiąc, że nie wiadomo, jaka byłaby
            frekwencja, a więc nie warto ryzykować wydatków...
            Przypomnieć też warto, że o referendum decyduje zawsze władza, Sejm lub
            prezydent. NIE ma możliwości zarządzenia referendum na żądanie odpowiednio
            licznej grupy obywateli, Sejm ZAWSZE może takie żądanie odrzucić.
            Widać więc, że całość przepisów o referendach jest pomyślana tak, żeby było
            WRAŻENIE demokracji, ale żeby z tego przypadkiem demokracja na serio nie
            wynikała. Jest to zgodne z pojęciem demokracji naszego establishmentu, od SLD
            do UW, poprzez różne mutanty. Demokracja polega wg niego na tym, że lud wybiera
            sobie władców, najlepiej ze stałej puli, a potem ma siedzieć cicho przez człą
            kadencję. Już Rousseau mówił, że jest to demokracja na 1 dzień co 4 lata.
    • balzer Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 08.10.02, 02:12
      "Jeżeli frekwencja nie przekroczy 50% referendum zostanie powtorzone"
      • Gość: snajper Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.acn.waw.pl 08.10.02, 02:31
        balzer napisał:

        > "Jeżeli frekwencja nie przekroczy 50% referendum zostanie powtorzone"

        Mam nadzieję, że nie. Bo tak, to można >referendować< do us...ej śmierci.
        Społeczeństwo nie zadecyduje - to mamy reprezentantów władnych taką decyzję
        podjąć.

        Pozdrawiam.
        • Gość: siedem Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: 213.216.66.* 08.10.02, 07:54
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Społeczeństwo nie zadecyduje - to mamy reprezentantów władnych taką decyzję

          taaa! jest! Towarzyszu Snajper. macie reprezentację, tą samą od 57 lat

          5040
          • Gość: snajper Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.acn.waw.pl 08.10.02, 20:55
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > Społeczeństwo nie zadecyduje - to mamy reprezentantów władnych taką decyzję
            >
            > taaa! jest! Towarzyszu Snajper. macie reprezentację, tą samą od 57 lat
            >
            > 5040

            Macie ? Mamy. I zmienia się ona co cztery lata, zgodnie z naszymi decyzjami.
            Gdyby była niezmienna od 57 lat, najmłodsi posłowie i senatorowie mieliby co
            najmniej po 75 lat. Aż tacy starzy to oni nie są. wink)

            Snajper.
            • Gość: siedem Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: 213.216.66.* 09.10.02, 08:02
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Macie ? Mamy. I zmienia się ona co cztery lata, zgodnie z naszymi decyzjami.
              > Gdyby była niezmienna od 57 lat, najmłodsi posłowie i senatorowie mieliby co
              > najmniej po 75 lat. Aż tacy starzy to oni nie są. wink)


              tru tu tu tu - zeby z drutu
              pewnie że tata kwaśniaka z ubolami nie porządzi bo glebę od spodu gryzie. nie
              słyszałeś o wymianie pokoleniowej?

              5040
              • Gość: snajper Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.acn.waw.pl 10.10.02, 02:29
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > Gość portalu: snajper napisał(a):
                >
                > > Macie ? Mamy. I zmienia się ona co cztery lata, zgodnie z naszymi decyzjami.
                > > Gdyby była niezmienna od 57 lat, najmłodsi posłowie i senatorowie mieliby co
                > > najmniej po 75 lat. Aż tacy starzy to oni nie są. wink)
                >
                >
                > tru tu tu tu - zeby z drutu
                > pewnie że tata kwaśniaka z ubolami nie porządzi bo glebę od spodu gryzie. nie
                > słyszałeś o wymianie pokoleniowej?
                >
                > 5040

                Ale oni rządzą, bo ludzie mają do nich zaufanie i ich właśnie wybierają, a nie
                jakichś Twoich ulubieńców. Do ulubieńców miej pretensje, że nie potrafią ludzi
                do siebie przekonać, a raczej że wspaniale do siebie potrafią wyborców zrażać.

                Snajper.
                • Gość: siedem Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: 213.216.66.* 10.10.02, 07:58
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > Gość portalu: siedem napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  > >
                  > > > Macie ? Mamy. I zmienia się ona co cztery lata, zgodnie z naszymi dec
                  > yzjami.
                  > > > Gdyby była niezmienna od 57 lat, najmłodsi posłowie i senatorowie mie
                  > liby co
                  > > > najmniej po 75 lat. Aż tacy starzy to oni nie są. wink)
                  > >
                  > >
                  > > tru tu tu tu - zeby z drutu
                  > > pewnie że tata kwaśniaka z ubolami nie porządzi bo glebę od spodu gryzie.
                  > nie
                  > > słyszałeś o wymianie pokoleniowej?
                  > >
                  > > 5040
                  >
                  > Ale oni rządzą, bo ludzie mają do nich zaufanie i ich właśnie wybierają, a
                  nie
                  > jakichś Twoich ulubieńców. Do ulubieńców miej pretensje, że nie potrafią
                  ludzi
                  > do siebie przekonać, a raczej że wspaniale do siebie potrafią wyborców zrażać.
                  >
                  > Snajper.

                  nuu! mam pretensje
                  5040
                  • Gość: snajper Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: stin:* / 10.1.1.* 10.10.02, 11:29
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    >
                    > > Ale oni rządzą, bo ludzie mają do nich zaufanie i ich właśnie wybierają, a
                    > > nie jakichś Twoich ulubieńców. Do ulubieńców miej pretensje, że nie potra
                    > > fią ludzi do siebie przekonać, a raczej że wspaniale do siebie potrafią wy
                    > > borców zrażać.
                    > >
                    > > Snajper.
                    >
                    > nuu! mam pretensje
                    > 5040

                    To fajnie. Bo ja też. wink))

                    Pozdrawiam.
      • janusz2_ Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 08.10.02, 10:58
        balzer napisał:

        > "Jeżeli frekwencja nie przekroczy 50% referendum zostanie powtorzone"

        Może zostać powtórzone. Decyzję, będącą przedmiotem referendum może także
        podjąć parlament większościa 2/3 głosów. Wynik referendum traktowane będzie
        wówczas jako "konsultacyjne".
        Wzoraj, w którymś z wieczornych programów informacyjnych w tzw. publicznej TVP
        mówił o tym projekcie prawnik z Kncelarii Prezydenta.
        Podkreslano również, że zgodnie z nową ustawą przeprowadzanoby referendu w
        sprawie przyłączenia Polski do UE.
        • Gość: # Kto liczy glosy? IP: *.wroclaw.tpsa.pl 08.10.02, 12:19
          janusz2_ napisał:

          > Decyzję, będącą przedmiotem referendum może także
          > podjąć parlament większościa 2/3 głosów. Wynik referendum traktowane będzie
          > wówczas jako "konsultacyjne".

          Najwazniejszy jest sklad komisji liczacych glosy.
          Nawet w USA sprzeczano sie o falszywe dziurki.
          • Gość: Janusz Re: Kto liczy glosy? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 22:32
            Gość portalu: # napisał(a):

            > janusz2_ napisał:
            >
            > > Decyzję, będącą przedmiotem referendum może także
            > > podjąć parlament większościa 2/3 głosów. Wynik referendum traktowane będzi
            > e
            > > wówczas jako "konsultacyjne".
            >
            > Najwazniejszy jest sklad komisji liczacych glosy.
            > Nawet w USA sprzeczano sie o falszywe dziurki.
            =============
            Słyszałem o projekcie, aby do liczenia głosów zatrudnić rodziny katolickie,
            najlepiej jeszcze te ukierunkowane na Radio Maryja. Wyjatkowa uczciwość tych
            ludzi i ich głęboka religijność będą gwarancją prawidłowego obliczenia głosów.
            Z pewnością nikt nie zakwestionuje wyników ich pracy.

            Janusz
            • Gość: snajper Niech liczy Rydzyk !!! Na głos !!! (n/t) IP: *.acn.waw.pl 09.10.02, 00:56
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > Gość portalu: # napisał(a):
              >
              > > janusz2_ napisał:
              > >
              > > > Decyzję, będącą przedmiotem referendum może także
              > > > podjąć parlament większościa 2/3 głosów. Wynik referendum traktowane
              > będzi
              > > e
              > > > wówczas jako "konsultacyjne".
              > >
              > > Najwazniejszy jest sklad komisji liczacych glosy.
              > > Nawet w USA sprzeczano sie o falszywe dziurki.
              > =============
              > Słyszałem o projekcie, aby do liczenia głosów zatrudnić rodziny katolickie,
              > najlepiej jeszcze te ukierunkowane na Radio Maryja. Wyjatkowa uczciwość tych
              > ludzi i ich głęboka religijność będą gwarancją prawidłowego obliczenia głosów.
              > Z pewnością nikt nie zakwestionuje wyników ich pracy.
              >
              > Janusz
    • Gość: Poslaniec Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.152.164.232.Dial1.NewYork1.Level3.net 09.10.02, 04:02
      Byl taki artykul w Tygodniku Powszechnym gdzies kwiecien maj korespondent z
      Brukseli przekonywal ze jezli ludzie wypowiedza sie na NIE to decyzje powinien
      podjac sejm -jaka to wiadomo.Opisywal ten art Prowokant i ja jeszcze jako "Z"
      na forum kraj.Nie moge go teraz znalesc i nie pamientam tytulu ale na 100% byl
      o tym watek moze nawet dwa na kraj.Pisalismy wtedy ze robi sie ciekawie bo
      wldza widzac ze wynik jest zagrozony (na tak)chce obejsc szukajac roznych
      wymowek,to sie teraz niestety zaczyna sprawdzac.Moim zdaniem w tak waznej
      sprawie wynik powinien byc uznany dopiero wtedy jak frekfencja wynosi
      conajmniej 75-80%.a sam wynik na tak lub nie tez w tych granicach.Tu musi byc
      jasno wiadomo ze wiekszosc jest za lub przeciw.Co to jakies 50% z uamkiem w te
      lub w tamte?to nie jest dobre nawet jak sie wybiera soltysa a gdzie unie.Jest
      to tylko powod i okazja do przekrentow itp.Moim skromnym zdaniem jesli powiemy
      NIE lub nie warzne to referendum powinno sie odbywac co piec lat.Ale jesli juz
      ta zdecydowana wiekszosc powie TAK i wejdziemy do uni to tez referendum
      powinnosie odbywac co 5 lat czy chcemy wyjsc czy zostac.No bo jesli te
      referenda moga sie w niekonczonosc do skutku odbywac za wejsciem,to dlaczego
      nie mogly by sie odbywac za wyjsciem po zebraniu np odpowiedniej liczby
      podpisow?.Bylo by to sprawiedliwe i demokratyczne jesli oczywiscie takie
      pojecia sa jeszcze w uni znane.Zakladam sie ze za wyjsciem nie bedzie
      referendow bo dobrze wiedza jak szybko sie ludzie rozczaruja .Tak czy owak moze
      podsuwam dobry pomysl przeciwnikom uni zeby w sejmie zrobic uchwalic furtke
      legislacyjna do referendum o wyjscie z uni.Wynik za lub nie powinien byc tez
      uznany zdecydowana wiekszoscia i frekrencja a nie jakimis tam ulomkami
      pozdrawiam.
      • Gość: snajper Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.acn.waw.pl 09.10.02, 04:17
        Gość portalu: Poslaniec napisał(a):

        > Byl taki artykul w Tygodniku Powszechnym gdzies kwiecien maj korespondent z
        > Brukseli przekonywal ze jezli ludzie wypowiedza sie na NIE to decyzje powinien
        > podjac sejm -jaka to wiadomo.Opisywal ten art Prowokant i ja jeszcze jako "Z"
        > na forum kraj.Nie moge go teraz znalesc i nie pamientam tytulu ale na 100% byl
        > o tym watek moze nawet dwa na kraj.Pisalismy wtedy ze robi sie ciekawie bo
        > wldza widzac ze wynik jest zagrozony (na tak)chce obejsc szukajac roznych
        > wymowek,to sie teraz niestety zaczyna sprawdzac.

        Pomysł korespondenta - pomysłem władzy ??? To rzeczywiście ciekawe
        wnioskowanie. Jak widzę, jak się władzy chce dołożyć, to każdy pretekst dobry.
        Chocby wypowiedź korespondenta. Jak wiadomo korespondentom władza dyktuje, co
        mają pisać.

        > Moim zdaniem w tak waznej
        > sprawie wynik powinien byc uznany dopiero wtedy jak frekfencja wynosi
        > conajmniej 75-80%.a sam wynik na tak lub nie tez w tych granicach.

        Masz całkowitą rację. Frekwencja musi być 100% i 100% głosów na TAK. Inaczej
        nie wchodzimy. Bo przecież nie mozna nikogo na siłę do UE ciągnąć.

        > Tu musi byc
        > jasno wiadomo ze wiekszosc jest za lub przeciw.Co to jakies 50% z uamkiem w te
        > lub w tamte?to nie jest dobre nawet jak sie wybiera soltysa a gdzie unie.Jest
        > to tylko powod i okazja do przekrentow itp.

        Całe to referendum to tylko powód i okazja do przekrętów. Najlepiej nie robić
        żadnego referendum i odrzucić tą całą zboczoną UE.

        > Moim skromnym zdaniem jesli powiemy
        > NIE lub nie warzne to referendum powinno sie odbywac co piec lat.

        Jeśli wygra NIE, to następne referendum za 100 lat.

        > Ale jesli juz
        > ta zdecydowana wiekszosc powie TAK i wejdziemy do uni to tez referendum
        > powinnosie odbywac co 5 lat czy chcemy wyjsc czy zostac.

        To Ty nie słyszałeś, że z UE wyjść nie można ????? Wszystkie Rydzyki i Wrzodaki
        o tym trąbią od lat, a ten jeszcze nieuświadomiony !!!

        > No bo jesli te
        > referenda moga sie w niekonczonosc do skutku odbywac za wejsciem,to dlaczego
        > nie mogly by sie odbywac za wyjsciem po zebraniu np odpowiedniej liczby
        > podpisow?.Bylo by to sprawiedliwe i demokratyczne jesli oczywiscie takie
        > pojecia sa jeszcze w uni znane.Zakladam sie ze za wyjsciem nie bedzie
        > referendow bo dobrze wiedza jak szybko sie ludzie rozczaruja.Tak czy owak moze
        > podsuwam dobry pomysl przeciwnikom uni zeby w sejmie zrobic uchwalic furtke
        > legislacyjna do referendum o wyjscie z uni.Wynik za lub nie powinien byc tez
        > uznany zdecydowana wiekszoscia i frekrencja a nie jakimis tam ulomkami
        > pozdrawiam.

        Ale te ewentyalne referenda o wyjscie powinny się odbywać częściej, niż co 5
        lat. Toż ludzie się od razu znieczęcą i będąchcieli wyjść. Niecg te referenda
        się co miesiąc odbywają.

        Pozdrawiam.
      • mako75 Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 09.10.02, 07:46

        Zasadniczo frekwencja powinna być 100% i 100% powinno sie opowiedzieć za Unią
        wtedy mozemy przystąpić. Uważam takze, że po ewentualnym przystąpieniu
        referendum za wystąpieniem powinno odbywać się conajmniej raz w miesiącu. Po
        każdej wypłacie obywatele mogliby określić czy dzięki Unii stopa życia im
        wzrosła.smile)) Tylko, że w referendum za wystąpieniem też powinno głosować 100% i
        100% powinno być za wystąpieniem.

        Acha co do projektu nowej ustawy.
        Zasadniczo to on niebardzo się różni od Ustawy o referendach i przepisach
        wykonawczych z roku 1995. Nowa ustawa tylko dostosowywuje przepisy do nowej
        Konstytucji.Przykład.
        O ile sobie przypominam to przy okazji tzw. NFI także było referendum i według
        tamtych przepisów także o ile frekwencja nie wyniosła 50%, a wśród głosujacych
        więkdssość głosowała na tak wtedy wyniki referendum nie były wiążące a
        ostateczną decyzję podejmował parlament.

        Pozdrawiam
        • jacek#jw Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 09.10.02, 14:44
          A gdzie można znaleźć projekt tej nowej ustawy?
          • mako75 Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 10.10.02, 07:55
            Jak narazie Prezydent zapowiedział skierowanie projektu ustawy do sejmu i
            pokazał możliwe rozwiązania... więc projekt chyba narazie nie jest nigdzie
            opublikowany...
            Pozdrawiam
            • jacek#jw Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 10.10.02, 09:07
              Więc po jaką cholerę wysmażyłeś swoją opinię o projekcie?
              • mako75 Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 10.10.02, 10:17
                Mówiąc twoim językiem ...Po taka cholerę, że wszyscy trują iż zmiany
                zaproponowane przez Prezydenta zmieniają zasadniczo prawo o referendach aby
                można było tak czy owak przegłosować przystąpienie do Unii. A ja mówię, ze ten
                projekt jest podobny do przepisów o referendum obowiazujących od 1995 roku. I
                tyle...

                Pozdrawiam
                • jacek#jw Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 10.10.02, 10:38
                  mako75 napisał:

                  > Mówiąc twoim językiem ...Po taka cholerę, że wszyscy trują iż zmiany
                  > zaproponowane przez Prezydenta zmieniają zasadniczo prawo o referendach aby
                  > można było tak czy owak przegłosować przystąpienie do Unii. A ja mówię, ze
                  ten
                  > projekt jest podobny do przepisów o referendum obowiazujących od 1995 roku. I
                  > tyle...
                  >
                  > Pozdrawiam

                  Po pierwsze dajesz ocenę na podstawie oceny autora projektu. Po drugie, jeżeli
                  jak twierdzisz jest on podobny do obowiązujących przepisów to jest to sztuka
                  dla sztuki, albo oceny te są nieprawdziwe. Lepiej poczekać do opublikowania
                  tego projektu.
                  • mako75 Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 10.10.02, 11:22
                    To tylko tak co do oceny projektu i dlaczego powstaje....

                    Gazeta Prawna Nr 136/02

                    prof. Piotr Winczorek, specjalista prawa konstytucyjnego z Uniwersytetu
                    Warszawskiego
                    "Konstytucja przewiduje, poza lokalnym, trzy rodzaje referendum –
                    ogólnokrajowe, w sprawie wyrażenia zgody na ratyfikację umowy międzynarodowej,
                    o której mowa w art. 90., oraz referendum zatwierdzające zmiany w konstytucji
                    (art. 235). Nowa ustawa ma obejmować wszystkie referenda i zastąpi obecnie
                    obowiązującą ustawę z 1995 r., która była wydana przed uchwaleniem
                    konstytucji, w związku z tym nie jest z nią do końca zgodna. Obowiązująca
                    ustawa jest ponadto w wielu miejscach nieaktualna, gdyż nie mówi nic np. o
                    referendum z art. 90., gdyż dopiero dwa lata później przesądzono, że w drodze
                    referendum można wyrażać zgodę na ratyfikację umów międzynarodowych i zgadzać
                    się na zmiany w konstytucji.
                    Zgodnie z ustawą zasadniczą referendum jest wiążące, jeżeli wzięło w nim
                    udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, w przypadku gdy tak się
                    nie stało referendum nie daje wiążącego rezultatu i prezydent nie może
                    ratyfikować takiej umowy. W takiej sytuacji istnieje propozycja, aby Sejm
                    decydował, co dalej robić. Czy jeszcze raz przeprowadzać referendum, czy też
                    może skierować umowę na drogę ustawową, tzn. w drodze ustaw wyrazić zgodę na
                    ratyfikację tej umowy międzynarodowej, przy czym w tym przypadku potrzebna
                    byłaby nie zwykła większość, jak przy innych umowach międzynarodowych, tylko
                    większość dwóch trzecich głosów w Sejmie i w Senacie – czyli kryteria byłyby
                    bardzo wyśrubowane.
                    Istnieje jeszcze inny wariant, gdyby się okazało, że w referendum uczestniczyło
                    mniej niż połowa uprawnionych do głosowania, a większość z głosujących
                    opowiedziałaby się przeciwko wyrażeniu zgody na ratyfikacje, to wówczas trzeba
                    się zastanawiać, co dalej? Sejm może w tym przypadku wykazać dużą elastyczność
                    i może rozpisać nowe referendum, może skorzystać z drogi ustawowej, jak również
                    dać rządowi szansę na renegocjowanie umowy. Projekt ustawy o referendum będzie
                    gotowy jesienią i jeżeli zaakceptuje go prezydent trafi, jako inicjatywa
                    ustawodawcza prezydenta, do Sejmu."


                    • Gość: jacek#jw Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: 213.25.190.* 10.10.02, 15:18
                      mako75 napisał:

                      > To tylko tak co do oceny projektu i dlaczego powstaje....

                      OK. Są to jedynie dywagacje, na temat możliwości i w dalszym ciągu nie wiadomo
                      co wniesie proponowana ustawa. W sumie podnoszenie tej sprawy przez prezydenta
                      akurat w tej chwili uzasadnia zarzut Janusza z inwokacji wątku.

                      Pozdr / Jacek

                      >
                      > Gazeta Prawna Nr 136/02
                      >
                      > prof. Piotr Winczorek, specjalista prawa konstytucyjnego z Uniwersytetu
                      > Warszawskiego
                      > "Konstytucja przewiduje, poza lokalnym, trzy rodzaje referendum –
                      > ogólnokrajowe, w sprawie wyrażenia zgody na ratyfikację umowy
                      międzynarodowej,
                      > o której mowa w art. 90., oraz referendum zatwierdzające zmiany w konstytucji
                      > (art. 235). Nowa ustawa ma obejmować wszystkie referenda i zastąpi obecnie
                      > obowiązującą ustawę z 1995 r., która była wydana przed uchwaleniem
                      > konstytucji, w związku z tym nie jest z nią do końca zgodna. Obowiązująca
                      > ustawa jest ponadto w wielu miejscach nieaktualna, gdyż nie mówi nic np. o
                      > referendum z art. 90., gdyż dopiero dwa lata później przesądzono, że w drodze
                      > referendum można wyrażać zgodę na ratyfikację umów międzynarodowych i zgadzać
                      > się na zmiany w konstytucji.
                      > Zgodnie z ustawą zasadniczą referendum jest wiążące, jeżeli wzięło w nim
                      > udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, w przypadku gdy tak się
                      > nie stało referendum nie daje wiążącego rezultatu i prezydent nie może
                      > ratyfikować takiej umowy. W takiej sytuacji istnieje propozycja, aby Sejm
                      > decydował, co dalej robić. Czy jeszcze raz przeprowadzać referendum, czy też
                      > może skierować umowę na drogę ustawową, tzn. w drodze ustaw wyrazić zgodę na
                      > ratyfikację tej umowy międzynarodowej, przy czym w tym przypadku potrzebna
                      > byłaby nie zwykła większość, jak przy innych umowach międzynarodowych, tylko
                      > większość dwóch trzecich głosów w Sejmie i w Senacie – czyli kryteria był
                      > yby
                      > bardzo wyśrubowane.
                      > Istnieje jeszcze inny wariant, gdyby się okazało, że w referendum
                      uczestniczyło
                      >
                      > mniej niż połowa uprawnionych do głosowania, a większość z głosujących
                      > opowiedziałaby się przeciwko wyrażeniu zgody na ratyfikacje, to wówczas
                      trzeba
                      > się zastanawiać, co dalej? Sejm może w tym przypadku wykazać dużą
                      elastyczność
                      > i może rozpisać nowe referendum, może skorzystać z drogi ustawowej, jak
                      również
                      >
                      > dać rządowi szansę na renegocjowanie umowy. Projekt ustawy o referendum
                      będzie
                      > gotowy jesienią i jeżeli zaakceptuje go prezydent trafi, jako inicjatywa
                      > ustawodawcza prezydenta, do Sejmu."
                      >
                      >
    • jacek#jw Kontytucja nic nie mówi o nieudanym referendum. 09.10.02, 14:48
      Ale jeżeli prezydent lub sejm odwoła się do narodu w jakiejś bardzo ważnej
      sprawie a naród go oleje, to prezydent natychmiast powinien podać się do
      dymisji a sejm zostać rozwiązany.
    • Gość: Poslaniec Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.246.72.85.Dial1.NewYork1.Level3.net 09.10.02, 22:08
      Jesli chodzi o tych korespondentow i wladze tosmirklyszeliscie napewno ze media sa
      4 wladza jesli nie pierwsza.Byl gdzies taki watek ze media potrafia doskonale
      urabiac opinie publiczna.Poparcie gazety ,TV moze zadecydowac o zwyciestwie w
      wyborach i tak jest wszedzie nie tylko w Polsce.Pozatym wladze potrafia sobie
      podporzadkowac media wiele sie mowilo ze np SLD ma duze wplyw na komitet do
      spraw radia i tv-jak myslicie dlaczego?Dalej czy Michnik z GW nie trzas cala
      Polska i czy nie mnial wplywu na kolejne rzady posolidarnosciowe?.Dopiero teraz
      moze cos tam sie popsulo z SLD ale nie na tyle zeby zagrozic pozycje szarej
      eminencji.Tak by nie bylo jednostronnie to jaki wplyw ma RM na politykow LPR i
      ich wyborcow?.Tydodnik powszechny to ponoc "katolicka "gazeta(nie czytam)ale
      wiele sie mowi o tym ze mu blizej z pogladami do GW, i nalezy do tzw
      politycznie poprawnej prasy.Nic tylko do uni na kolacach bo to piekarnia.O
      dziwo ten "jakis tam nie pozorny korespondent z Brukseli przepowiedzial ze o
      akcesji do uni moze zadecydowac sejm.W mediach znajduje sie napewno odbicie
      wladzy i jej poczynan.Pisze o tym tak dokladnie troche na zlosc bo nie wierze
      ze Wy(zwlaszcza Snajper)tego nie rozumiecie czy nie wiecie.
      Jesli chodzi o frekfencje to ja mowie 80% no dobra do negocjacji zgodze sie na
      2/3i ani centa w dol.Powiem Wam teraz dlaczego i jak skad wziolem ten
      pomysl.Pisaliscie tu o konstytucji a przeciez do odrzucenia weta Prezydenta w
      sejmnie potrzeba dwoch trzecich glosow przy frekfencji chyba 50%.Dalej przy
      podjeciu waznych ustaw jak np zmiana konstytucji tez jest podobnie (wszystko z
      pamieci).Probujecie sie nasmiewac i przez to zbagatelizowac piszac o tych
      100%,ale ja pisalem o zdecydowanej wiekszosci i wcale pierwszy na to nie
      wpadlem.Jest to juz stosowane przy podejmowaniu waznych decyzji,wiec chyba
      wejscie do uni to nie jest jakas bagatelka?Nie rozumiem jednak dlaczego to sejm
      ma glosowac w sprawach nadzwyczajnych a nie ludzie?Sprobowalibyscie tak w
      Stanach uchwalic np unie z Kanada tylko przez kongres senat a nie w narodowym
      referendum.Nie wspomne tu juz o zmianie konstytucji czy nawet poprawek do
      niej.Te proby przeglosowania w sejmie naszego wjscia do uni odbenda sie z
      razacym naruszeniem prawa ,zasad demokracji,i woli obywateli itd.Wspomne tez o
      tym ze sama polska konstytucja ktora mowi(z pamiaci) ze "czesc wladzy moze byc
      oddana organizacjam miedzynarodowym jak unia" jest w mojej prywatnej opini po
      prostu skandalem.Widocznie za dlugo siedze w Stanach bo cos takiego jest
      tutaj niewyobrazalne. Obstaje przy swoim ze tylko 50%+ jakis tam ulomek to
      bedzie potem tylko okazja do kwestionowania oskarzania wluczenia sie po sadach
      i nigdy na 100% nie bedzie pewne jak naprawde bylo.Jako przyklad nie kwetionuje
      amerykanskiego prawodastwa ale przypomnijcie sobie co sie dzialo tutaj z
      wyborem Prezydenta.Obstaje przy tym rowniez ze referenda powinny sie odbywac
      (ZA lub PRZECIW) nie czesciej jak co 5 lat po zebraniu odpowiedniej ilosci
      podpisow.Jest to termin calkiem rozsadny rozne referenda sa juz proponowane jak
      podatki z drog itp.Ktory to raz odbywa sie referendum w Irlandi do skutku za
      naszym przystapieniem do uni?.Jak to bylo (bedzie w Dani czy Norwegi),juz sam
      nawet nie wiem.Ja jestem demokratycznym tradycjonalista ale przeciez w koncu to
      Wy sami jstescie najwiekszymi piewcami demokracji wolnosci praw obywatelskich
      itp.Nawet krytykujecie(liberalowie) nierozerwalnosc malzenska wiec dlaczego
      nie unijna?.A co to ktos kogos powrozem?, w demokracji kazdemu przeciez
      przysluguje prawo do odwidzenia sie (przepraszam zmiany pogladow). Przyznam ze
      dokladnie nawet nie wiem jak jest z tym wyjsciem z uni bo jedni mowia ze mozna
      drudzy ze nie ,a jeszcze inni ze przepisy nie dokladne i roznie je
      interpretuja.Dosyc bo za duzo tego i przepraszam wszystkich za dlugi tekst.
      • Gość: # Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.wroclaw.tpsa.pl 10.10.02, 09:34
        Gość portalu: Poslaniec napisał(a):

        > Jesli chodzi o tych korespondentow i wladze to:

        Slyszeliscie napewno ze media sa 4 wladza jesli nie pierwsza.

        ...Dosyc bo za duzo tego i przepraszam wszystkich za dlugi tekst.
        >
        #############################

        Snajper robi sobie podsmiechujki z Ojczyzny nie pierwszy raz!

        Rzad walczy nie o
        - Unie wyciagajaca za uszy Polske z nedzy do dobrobytu,
        ale by
        - nie byla platnikiem netto do wspolnej kasy.

        Kasy, z ktorej rolnikom zachodnim 100% a naszym 25%.
        20 lat temu Hiszpania, Portugalia, Grecja dostala oferte wyciagniecia
        za uszy. Teraz jest oferta dla Slowian identyczna z ta, jaka Wikingowie
        przedstawili nszym przodkom - Slowianin = Slave = Niewolnik.

        Zakonserwujemy swoj obecny uklad w tysiacletniej rzeszy unijnej.
        Nielicznym on bardzo pasuje!

        To tak jakbym wyjezdzal z zona i dziecmi przed wyplata,
        bez obiadu i splcenia dlugow sasiadom, praniem, prasowaniem, spakowaniem, bez
        przyzwoitego odziewku, parasola, butow i reszta gotowki na bilet w jedna strone!

        Liczac na kierownika pospiesznego pociagu, ze zalatwi niezalatwione!
        Wygra kolej i konduktorzy na 100%.

        A Rzydzyk godny wysmiania a nie polemiki bo taka wlasnie prawde mowi.

        Klamcom moze sie prawda podobac? Co by napisali na pomniku znacznie wiekszej
        ilosci niz zaklamanej liczby 1600 - wywiezionych z okolic Jedwabnego bez
        niemieckiego sprawstwa? PRAWDE?
        • Gość: Janusz Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 09:59
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: Poslaniec napisał(a):
          >
          > > Jesli chodzi o tych korespondentow i wladze to:
          >
          > Slyszeliscie napewno ze media sa 4 wladza jesli nie pierwsza.
          >
          > ...Dosyc bo za duzo tego i przepraszam wszystkich za dlugi tekst.
          > >
          > #############################
          >
          > Snajper robi sobie podsmiechujki z Ojczyzny nie pierwszy raz!
          ==============
          Nie zauważyłem.
          ==============
          > Rzad walczy nie o
          > - Unie wyciagajaca za uszy Polske z nedzy do dobrobytu,
          > ale by
          > - nie byla platnikiem netto do wspolnej kasy.
          ==============
          To miłe, że jest ktoś, kto widzi i pochwala te wysiłki
          ==============
          > Kasy, z ktorej rolnikom zachodnim 100% a naszym 25%.
          > 20 lat temu Hiszpania, Portugalia, Grecja dostala oferte wyciagniecia
          > za uszy.
          ==============
          Narzekają, czy mają lepiej? (pytanie retoryczne)
          ==============
          Teraz jest oferta dla Slowian identyczna z ta, jaka Wikingowie
          > przedstawili nszym przodkom - Slowianin = Slave = Niewolnik
          ==============
          Propaganda!
          ==============
          > Zakonserwujemy swoj obecny uklad w tysiacletniej rzeszy unijnej.
          > Nielicznym on bardzo pasuje!
          ==============
          Czy nielicznym - pokaże referendum. Badania wskazują, że wiekszości.
          ==============
          > To tak jakbym wyjezdzal z zona i dziecmi przed wyplata,
          > bez obiadu i splcenia dlugow sasiadom, praniem, prasowaniem, spakowaniem, bez
          > przyzwoitego odziewku, parasola, butow i reszta gotowki na bilet w jedna
          strone
          > !
          ==============
          Cóż za retoryka! - nikt nie musi wyjeżdżać - prawda? Oczywiście może gdy zechce.
          ==============
          > Liczac na kierownika pospiesznego pociagu, ze zalatwi niezalatwione!
          > Wygra kolej i konduktorzy na 100%.
          ==============
          Popatrz! nawet na "kolei" może sie poprawić. Biedna ta kolej do tej pory.
          ==============
          > A Rzydzyk godny wysmiania a nie polemiki bo taka wlasnie prawde mowi.
          ==============
          Komedianci dokazują właśnie aby rozśmieszyć.
          ==============
          > Klamcom moze sie prawda podobac? Co by napisali na pomniku znacznie wiekszej
          > ilosci niz zaklamanej liczby 1600 - wywiezionych z okolic Jedwabnego bez
          > niemieckiego sprawstwa? PRAWDE?
          ==============
          Podobno można udowodnić, ze piernik ma jednak coś do wiatraka.
          Piernik będzie w Unii naszą narodową wizytówką smile

          Pozdrawiam

          janusz
      • Gość: snajper Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: stin:* / 10.1.1.* 10.10.02, 11:42
        Gość portalu: Poslaniec napisał(a):

        >Jesli chodzi o tych korespondentow i wladze tosmirklyszeliscie napewno ze media sa
        > 4 wladza jesli nie pierwsza.Byl gdzies taki watek ze media potrafia doskonale
        > urabiac opinie publiczna.Poparcie gazety ,TV moze zadecydowac o zwyciestwie w
        > wyborach i tak jest wszedzie nie tylko w Polsce.Pozatym wladze potrafia sobie
        > podporzadkowac media wiele sie mowilo ze np SLD ma duze wplyw na komitet do
        > spraw radia i tv-jak myslicie dlaczego?Dalej czy Michnik z GW nie trzas cala
        >Polska i czy nie mnial wplywu na kolejne rzady posolidarnosciowe?.Dopiero teraz
        > moze cos tam sie popsulo z SLD ale nie na tyle zeby zagrozic pozycje szarej
        > eminencji.Tak by nie bylo jednostronnie to jaki wplyw ma RM na politykow LPR i
        > ich wyborcow?.Tydodnik powszechny to ponoc "katolicka "gazeta(nie czytam)ale
        > wiele sie mowi o tym ze mu blizej z pogladami do GW, i nalezy do tzw
        > politycznie poprawnej prasy.Nic tylko do uni na kolacach bo to piekarnia.O
        > dziwo ten "jakis tam nie pozorny korespondent z Brukseli przepowiedzial ze o
        > akcesji do uni moze zadecydowac sejm.W mediach znajduje sie napewno odbicie
        > wladzy i jej poczynan.Pisze o tym tak dokladnie troche na zlosc bo nie wierze
        > ze Wy(zwlaszcza Snajper)tego nie rozumiecie czy nie wiecie.
        > Jesli chodzi o frekfencje to ja mowie 80% no dobra do negocjacji zgodze sie na
        > 2/3i ani centa w dol.Powiem Wam teraz dlaczego i jak skad wziolem ten
        > pomysl.Pisaliscie tu o konstytucji a przeciez do odrzucenia weta Prezydenta w
        > sejmnie potrzeba dwoch trzecich glosow przy frekfencji chyba 50%.Dalej przy
        > podjeciu waznych ustaw jak np zmiana konstytucji tez jest podobnie (wszystko z
        > pamieci).Probujecie sie nasmiewac i przez to zbagatelizowac piszac o tych
        > 100%,ale ja pisalem o zdecydowanej wiekszosci i wcale pierwszy na to nie
        > wpadlem.Jest to juz stosowane przy podejmowaniu waznych decyzji,wiec chyba
        > wejscie do uni to nie jest jakas bagatelka?

        Ale NIEwejście do UE też jest poważną decyzją i, stosując Twoje rozumowanie,
        powinno wymagać zdecydowanej większości. Tak więc, jeśli przeciwko naszemu
        wejściu nie będzie więcej niż 2/3 głosów - wchodzimy.

        > Nie rozumiem jednak dlaczego to sejm
        > ma glosowac w sprawach nadzwyczajnych a nie ludzie?

        Toż będzie referendum - czyli będą decydować ludzie.

        > Sprobowalibyscie tak w
        > Stanach uchwalic np unie z Kanada tylko przez kongres senat a nie w narodowym
        > referendum.Nie wspomne tu juz o zmianie konstytucji czy nawet poprawek do
        > niej.Te proby przeglosowania w sejmie naszego wjscia do uni odbenda sie z
        > razacym naruszeniem prawa ,zasad demokracji,i woli obywateli itd.

        Nieprawda. Przegłosowanie akcesji przez Sejm w przypadku nierozstrzygniętego
        referendum nie jest sprzeczne z żadnymi przepisami prawa, nie jest sprzeczne z
        demokracją ani z wolą obywateli, bo to obywatele taką a nie inną konstytucję
        przyjęli.

        > Wspomne tez o
        > tym ze sama polska konstytucja ktora mowi(z pamiaci) ze "czesc wladzy moze byc
        > oddana organizacjam miedzynarodowym jak unia" jest w mojej prywatnej opini po
        > prostu skandalem.

        W Twojej opinii może być skandalem. Ważna jest opinia całego społeczeństwa, a
        nie Twoja. A społeczeństwo konstytucję przyjęło.

        > Widocznie za dlugo siedze w Stanach bo cos takiego jest
        > tutaj niewyobrazalne.

        Głupolu, to USA nie podpisują umów międzynarodowych, które w oczywisty sposób
        ograniczają suwerenność stron ?

        > Obstaje przy swoim ze tylko 50%+ jakis tam ulomek to
        > bedzie potem tylko okazja do kwestionowania oskarzania wluczenia sie po sadach
        >i nigdy na 100% nie bedzie pewne jak naprawde bylo.Jako przyklad nie kwetionuje
        > amerykanskiego prawodastwa ale przypomnijcie sobie co sie dzialo tutaj z
        > wyborem Prezydenta.Obstaje przy tym rowniez ze referenda powinny sie odbywac
        > (ZA lub PRZECIW) nie czesciej jak co 5 lat po zebraniu odpowiedniej ilosci
        >podpisow.Jest to termin calkiem rozsadny rozne referenda sa juz proponowane jak
        > podatki z drog itp.Ktory to raz odbywa sie referendum w Irlandi do skutku za
        > naszym przystapieniem do uni?.Jak to bylo (bedzie w Dani czy Norwegi),juz sam
        >nawet nie wiem.Ja jestem demokratycznym tradycjonalista ale przeciez w koncu to
        > Wy sami jstescie najwiekszymi piewcami demokracji wolnosci praw obywatelskich
        > itp.Nawet krytykujecie(liberalowie) nierozerwalnosc malzenska wiec dlaczego
        > nie unijna?.A co to ktos kogos powrozem?, w demokracji kazdemu przeciez
        > przysluguje prawo do odwidzenia sie (przepraszam zmiany pogladow). Przyznam ze
        > dokladnie nawet nie wiem jak jest z tym wyjsciem z uni bo jedni mowia ze mozna
        > drudzy ze nie ,a jeszcze inni ze przepisy nie dokladne i roznie je
        > interpretuja.Dosyc bo za duzo tego i przepraszam wszystkich za dlugi tekst.

        Układ akcesyjny, tak jak każdą umowę międzynarodową, można jednostronnie
        wypowiedzieć, czyli wyjść z UE.

        Pozdrawiam.
        • Gość: # Nawyki kolchozowe + naiwnosc przeciw faktom! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 10.10.02, 14:34
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Ale NIEwejście do UE też jest poważną decyzją i, stosując Twoje rozumowanie,
          > powinno wymagać zdecydowanej większości. Tak więc, jeśli przeciwko naszemu
          > wejściu nie będzie więcej niż 2/3 głosów - wchodzimy.

          Kolego Snajperze,
          obroc tego kota z powrotem ogonem do tylu, by mozna zobaczyc jego prawdziwe
          slepia!

          Czy przychodziles do Urzedu Cywilnego ze wszystkimi narzeczonymi
          procz przyszlej zony, by Ci odmowily swej reki?

          Powiedz mi czy pamietasz jeszcze po co podpisywalismy uklad stowarzyszeniowy?

          Zeby nam kazano zlimitowac, ograniczyc lub zlikwidowac przemysly:

          o nr 1.2.3.4.....7.8.9...99.100.101...

          produkcje rolnicza o nr 1.2.3...77.78...
          Zniesc cla na 1.2.3... a wprowadzic smiesznie niskie kontygenty na
          1.2.3...

          Zniesc polskie prawa: 1.2.3...$90.p1.p2.$91...
          A wprowadzic unijne 1.2.3....250.000 czesto niekorzystne!
          Zeby z 3 mrd $ nadwyzki bilansu handu zagranicznego ( za Olszewsk.)
          zejsc blyskawicznie na coroczny deficyt rzedu 15 mlrd $!!!!!!

          Zeby miec silnego zlotego a slaba gospodarke
          z RPP i obcymi bankami niszcacymi schladzaniem polskie firmy?

          By pozbyc sie, doprowadzonych do upadlosci, calych galezi przemyslu?
          By zaimportowac bezrobocie a wyeksportowac miejsca pracy? 1,5 mln!
          By glupim gojom wmowic, ze na tym polega transformacja
          i restrukturyzacja a Bucholtz to geniusz inaczej?
          O parrrrdon... sie zagolopowalem. Jeszcze raz psz...eniczna wodka ze zyje!
          Znaczy:"Niech zyje"!

          • Gość: snajper Re: Nawyki kolchozowe + naiwnosc przeciw faktom! IP: stin:* / 10.1.1.* 10.10.02, 15:25
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > Ale NIEwejście do UE też jest poważną decyzją i, stosując Twoje rozumowanie,
            > > powinno wymagać zdecydowanej większości. Tak więc, jeśli przeciwko naszemu
            > > wejściu nie będzie więcej niż 2/3 głosów - wchodzimy.
            >
            > Kolego Snajperze,
            > obroc tego kota z powrotem ogonem do tylu, by mozna zobaczyc jego prawdziwe
            > slepia!

            Ten kot ma oczy dookoła. wink) Skoro nasza decyzja o wchodzeniu jest tak ważna,
            że musi być podjęta większością 2/3 głosów, to ta większość musi być wymagalna
            niezależnie od RODZAJU decyzji: na TAK i na NIE. Bo obie decyzje są tak samo
            ważne.

            > Czy przychodziles do Urzedu Cywilnego ze wszystkimi narzeczonymi
            > procz przyszlej zony, by Ci odmowily swej reki?
            >
            > Powiedz mi czy pamietasz jeszcze po co podpisywalismy uklad stowarzyszeniowy?
            >
            > Zeby nam kazano zlimitowac, ograniczyc lub zlikwidowac przemysly:
            >
            > o nr 1.2.3.4.....7.8.9...99.100.101...
            >
            > produkcje rolnicza o nr 1.2.3...77.78...
            > Zniesc cla na 1.2.3... a wprowadzic smiesznie niskie kontygenty na
            > 1.2.3...
            >
            > Zniesc polskie prawa: 1.2.3...$90.p1.p2.$91...
            > A wprowadzic unijne 1.2.3....250.000 czesto niekorzystne!

            Dostosowanie na tym właśnie polega. Na dostosowaniu SIĘ do warunków, przepisów
            panujących w organizacji, do której się wchodzi. Jak się człowiek żeni,
            zostając przy Twoim przykładzie, to też zmienia swój tryb życia. Nie zostawia
            np brudnego ubrania na łóżku, tylko je grzecznie zanosi do pojemnika w
            łazience. wink) Zmieniają się też jego prawa. Na przykład prawo do przenocowania
            przygodnej znajomej. wink)) Jednak każdy kalkuluje koszty i zyski i zwykle jednak
            wybiera ograniczenie wolności na rzecz innych wartości. Choć są i tacy, co
            wolność przeedkładają nad wszystko inne. wink)

            > Zeby z 3 mrd $ nadwyzki bilansu handu zagranicznego ( za Olszewsk.)
            > zejsc blyskawicznie na coroczny deficyt rzedu 15 mlrd $!!!!!!

            To rząd Olszewskiego wypracował tę nadwyżkę w trybie ekspresowym, biorąc pod
            uwagę czas jego rządów, czy po poprzednikach odziedziczył ? Oprócz tego dziwna
            mi się ta nadwyżka wydaje. Trochę pokopię w statystykach i coś Ci jeszcze na
            jej temat napiszę.

            > Zeby miec silnego zlotego a slaba gospodarke

            Czy naprawdę uważasz, że słabość polskiej gospodarki jest pochodną układu
            stowarzyszeniowego ???? A lata księżycowej gospodarki komunistycznej na obecny
            jej stan wpływu żadnego nie mają ???? A zapóźnienie technologiczne,
            demoralizacja pracowników odzwyczajonych od uczciwej pracy, garb kredytów to na
            gospodarkę nie wpływają ?

            > z RPP i obcymi bankami niszcacymi schladzaniem polskie firmy?

            Banki schładzają ? Banki jedynie reagują na uwarunkowania gospodarcze. Gdy rząd
            musi finansować wysoki deficyt budżetowy, to jakich stóp procentowych możesz
            się spodziewać ?

            > By pozbyc sie, doprowadzonych do upadlosci, calych galezi przemyslu?

            Znów pytanie: kto ma dopłacać do nieopłacalnych gałęzi przemysłu ? Chcesz, to
            kup sobie jakąś upadającą kopalnię i finansuj jej wydobycie. Dlaczego chcesz
            wszystkich do tego zmuszać ? Jak ma się gospodarka rozwijać, gdy obciążamy
            budżet państwa dopłatami do kopalń, hut, kolei, rolników, stoczni i już nie
            wiem czego jeszcze. Skąd na to wszystko brać pieniądze ? Bo ja widzę, że
            jedynie z podatków. Podwyższamy ?

            > By zaimportowac bezrobocie a wyeksportowac miejsca pracy? 1,5 mln!

            Nie ilość miejsc pracy jest najważniejsza. Miejsca pracy bardzo łatwo stworzyć.
            Możesz na przykład wynająć 1000 ludzi do przewożenia piasku z miejsca na
            miejsce. I już zatrudniasz i miejsca pracy tworzysz. Tylko ktoś to musi
            finansować. Utrzymywanie miejsc pracy na cudzy koszt to właśnie takie
            przewożenie piachu.

            > By glupim gojom wmowic, ze na tym polega transformacja
            > i restrukturyzacja a Bucholtz to geniusz inaczej?
            > O parrrrdon... sie zagolopowalem. Jeszcze raz psz...eniczna wodka ze zyje!
            > Znaczy:"Niech zyje"!

            Polmosy podobno także zaczynają być nieopłacalne. wink))

            Pozdrawiam.
        • Gość: Poslaniec Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.246.85.18.Dial1.NewYork1.Level3.net 11.10.02, 04:57

          >
          > Ale NIEwejście do UE też jest poważną decyzją i, stosując Twoje rozumowanie,
          > powinno wymagać zdecydowanej większości. Tak więc, jeśli przeciwko naszemu
          > wejściu nie będzie więcej niż 2/3 głosów - wchodzimy.
          P:Nie to nie warzne,nie wiem dlaczego taki wniosek to sie chyba nazywa
          abstrakcja czy cos takiego?W grze slow tez nie jestem dobry.

          > Toż będzie referendum - czyli będą decydować ludzie.
          P:Ale sejm moze polozyc kropke nad I.Glosowac bede ludzie a zadecyduje pewno
          sejm,jak to juz sie domysle maslo maslane.Z kazdej sytuacji jest wyjscie
          (awaryjne).Pewno ze na wszystko mozna znalesc wymowke i potem ludziom tlumaczyc
          (ja bym nie mial twarzy) ze to jest nowoczesne , zgodne ze standartami
          europejskimiITP brawo.

          > Nieprawda. Przegłosowanie akcesji przez Sejm w przypadku nierozstrzygniętego
          > referendum nie jest sprzeczne z żadnymi przepisami prawa, nie jest sprzeczne
          z
          > demokracją ani z wolą obywateli, bo to obywatele taką a nie inną konstytucję
          > przyjęli.
          P:Wina Polakow(nie tylko) jest to ze sie polityka nie interesuja a juz napewno
          nie konstytucja.Ludzie to przyjeli bo ich maszynka propagandowa oklamala,ze tak
          jest dobre.Ta cala konstytucja to byla pisana na kolanie a Kowalskiego bardziej
          interesowalo czy ma jutro co do garka wlozyc i w koncu sie nie dziwie.Upieram
          sie ze w tak waznej sprawie jak wejscie do uni powinni zadecydowac ludzie 2/3
          glosow i frekfencji i zadne inne nie bedzie zgodne z prawem i prawda.A jesli
          nawet konstytucja takie cos (glosowanie w sejmie)doduszcza,to jest to tylko
          tryk legislacyjny,wykorzystanie luki w prawie i ominiecie woli narodu roznymi
          trykami prawnymi przygotowywanymi juz od dawna w celu wprowadzenia Polski do
          uni za uszy.Ludzie prosci tak jak ja uznaja tylko proste drogi , a kretacze
          wola wymyslac zawile paragrafy (zamiast Prostych)zeby potem wszystko sie dalo
          pod nie podciagnac w zaleznosci od potrzeb(TAK, NIE i MOZE)Jest to tylko
          mozliwe przy spolecznym braku zainteresowania i niewiedzy tego co tak naprawde
          w polityce sie dzieje.Zreszta trudno tu sie ludziom dziwic bo bieda(celowo
          utrzymywana) do tego prowadzi

          >
          > W Twojej opinii może być skandalem. Ważna jest opinia całego społeczeństwa, a
          > nie Twoja. A społeczeństwo konstytucję przyjęło.
          P:jak wyzej
          > > Widocznie za dlugo siedze w Stanach bo cos takiego jest
          > > tutaj niewyobrazalne.
          >
          > Głupolu, to USA nie podpisują umów międzynarodowych, które w oczywisty sposób
          > ograniczają suwerenność stron ?
          Ptongue_outod ten paragraf w polskiej konstytucji pamientam ze mozna by praktycznie
          podciagnac wszystko.Bylo tam mowa(z pamieci) o przekazaniu czesci wladzy czy
          sywerennosci tylko jak duzej czesci i w ktorym momencie sie trzeba zatrzymac.Na
          tej zasadzie mozna by sie wyrzec powiedzmy 80% a pozostawic sobie mozliwosc
          decyzji o budowie autostrad czy najlepiej hipermarkietow (bo to lapuwy).Potem
          bys znowu napisal ze to zgogne z prawem konstytucja itp bo narod sobie to
          wybral.Coz nie wiem jak dla ciebie ale dla mnie to kolejny dowod przekrentu
          prawnego pod ktory jak pisalem mozna podciagac wszystko i na wszystko miec
          wytlumaczenie paragraf i co najwazniesze pewno jeszcze spokojne sumienie i
          samozadowolenie z siebie?gratulacje(nie dotyczy ciebie snajper) .A o Ameryke to
          raczej jestem spokojny nawet jak cos tam podpisza o kontroli zbrojen czy cos
          takiego to suwerennosci na pewno nie straca.Dzisiaj juz takie czasy ze to
          Ameryka trzyma pule i rozdaje karty.Ktos moze stracic suwerennosc ale napewno
          nie Stany,tutaj sie dyktuje a ktos moze sluchac,ktos moze byc kontrolowany ale
          Ameryke na pewno nikt nie skontroluje a juz z pewnoscia nie unia europejska i
          ten komisarz ludowy Wargenhuj czy jak mu tam.Pewno to by go wysmiano ze jakis
          obcy krowom pod ogony zaglada czy przypadkiem nie przekroczyly limitow unijnych
          w sraniu na odleglosc.Dziwie sie ze tez mamy sobie na takie dziadostwo pozwalamy
          (gdzie ta wolnosc) dlatego bym bardzo chcial zeby Polska byla blizej Stanow a
          nie tego niebieskiego sowietu.
          >
          > Układ akcesyjny, tak jak każdą umowę międzynarodową, można jednostronnie
          > wypowiedzieć, czyli wyjść z UE.
          P;podobno Grenlandi sie to udalo ale w przypadku Polski bedzie to bardzo trudne
          praktycznie nie mozliwe.Zrobia wszystko WW sposobem po drabinie zebysmy im juz
          im z zebow nie wylecieli.
          > Pozdrawiam. Ja rowniez.
          • Gość: # Rozumujac jak Snajper... IP: *.wroclaw.tpsa.pl 11.10.02, 09:31
            Wezmy tylko 1-no:
            "Latwo jest stworzyc miejsca pracy
            np. przewozac piach z jednej kupy na druga".

            Strzelajac z daleka widzisz w celowniku Snajperze
            tylko malutka czastke krajobrazu.

            Popatrz co sie dzieje w Walbrzychu!
            Wladza zgodzila sie na sprzeczna z prawem gorniczym
            amatorska eksploatacje "biedaszybow".
            Czyli zycie wygralo z polityka! To samo z prywatna kopalnia na G. Slasku!

            i ludzie nie chcac, w swej katolickiej etyce, zostac bandyckimi zlodziejami -
            na wzor Twych bezboznych idoli-politykow a naprawde oszustow, szerzacych
            bezprawie, przemoc i chaos - ryzykuja zycie (bhp).

            France Telecom panstwowy w 54% "sprywatyzowal" polska TPSA itd.

            Uwierzyles L_H95, ze nasz przemysl stoczniowy to "zlom"?
            Ze to paru leni spawaczy i kupa zardzewialych blach z niepotrzebnych polskich
            hut i kopaln? A nie jak budown. akcelerator gospodarki i nowoczesnych
            technologii? Padl Cegielski! I tysiace innych.

            Wqurviony profesor AGH opracowal strategie energetyczna dla Polski.
            Mamy najwieksze zasoby wod geotermicznych na 80% obszaru Poski.
            Naturalnym paliwem jest wegiel spalany oczywiscie w nowoczesnych piecach!
            Zloz gazu mamy udokumentowanych na 100 lat i juz dzis mozemy zrezygnowac
            z polowy dostaw z Rosji! Te dysertyfikacje ograniczjaca udzial rosyjskiego gazu
            do 30% mamy juz dzis.
            Oczywiscie pod rzadami Polakow a nie panow z polskimi nazwiskami
            i tradycja i wychowaniem katow polskich typu Minc, Berman, Rozanski,
            Bierut, Stolzman...
            Czy widzisz jak sie zakonczyla "nasza" proukrainska polityka
            rurociagowo-gazowa? Tak jak swiatlowodem i rura w leb polskiej racji stanu.

            Tak jak nikt nie beknal za polkie ofiary tak nikt nie beknie za polskie
            straty gospodarcze! Glupi i naiwny narod - tu masz racje!
            Godny opisow Grossa i Twoich...
            Brak jawnosci nazwisk i zyciorysow cwiczymy laboratoryjnie na Forum...
            Sam wiesz.
            • Gość: snajper Re: Rozumujac jak Snajper... IP: stin:* / 10.1.1.* 11.10.02, 15:03
              Gość portalu: # napisał(a):

              > Wezmy tylko 1-no:
              > "Latwo jest stworzyc miejsca pracy
              > np. przewozac piach z jednej kupy na druga".
              >
              > Strzelajac z daleka widzisz w celowniku Snajperze
              > tylko malutka czastke krajobrazu.
              >
              > Popatrz co sie dzieje w Walbrzychu!
              > Wladza zgodzila sie na sprzeczna z prawem gorniczym
              > amatorska eksploatacje "biedaszybow".
              > Czyli zycie wygralo z polityka!

              Z tego co słyszałem, to jakiś urzędnik obiecał nielegalnie wydobywającym
              węgiel, że będą mogli to robić. Po pierwsze - obiecanki, cacanki. Po drugie -
              jest top skandaliczna wypowiedź. Dla mnie jest to to samo, jakby ten urzędnik
              obiecał złodziejom, że kraść będą mogli. No bo pracy nie mają a jeść trzeba.
              Skandal. To nie życie wygrało z polityką, tylko anarchia próbuje wygrać z
              porządkiem, bezprawie z prawem.

              > To samo z prywatna kopalnia na G. Slasku!

              Nie znam sprawy.

              > i ludzie nie chcac, w swej katolickiej etyce, zostac bandyckimi zlodziejami -
              > na wzor Twych bezboznych idoli-politykow a naprawde oszustow, szerzacych
              > bezprawie, przemoc i chaos - ryzykuja zycie (bhp).

              A swoje, to niech sobie ryzykują. Tylko oni ryzykują także życie ewentualnych
              ratowników, przypadkowych przechodniów (dziury niczym nie są zabezpieczone),
              pomijając to, że kradną ten węgiel, że niszczą środowisko. Przy takim
              przyzwoleniu inni zaczną lasy wyrąbywać i drewno sprzedawać, inni za połów ryb
              prądem bez oporów się wezmą, kolejni kłusownoictwo wybiorą. A jeszcze inni
              stwierdzą, że ze sklepu też mają prawo wziąść sobie coś do jedzenia, gdy głodni
              będą. A jak się najedzą, to moża się im Twoja córka spodoba... Hulaj dusza,
              prawa nie ma.

              > France Telecom panstwowy w 54% "sprywatyzowal" polska TPSA itd.
              >
              > Uwierzyles L_H95, ze nasz przemysl stoczniowy to "zlom"?
              > Ze to paru leni spawaczy i kupa zardzewialych blach z niepotrzebnych polskich
              > hut i kopaln? A nie jak budown. akcelerator gospodarki i nowoczesnych
              > technologii? Padl Cegielski! I tysiace innych.

              Akceleratorem jest ten przemysł, co ZYSKI przynosi. Bo to ZYSKI są źródłem
              inwestycji i zamówień w innych gałęziach przemysłu. Nazywanie akceleratorem
              zakłądu, który do budżetu, banków, innych firm rękę po wsparcie wyciąga
              świadczy o pomieszaniu pojęć. To nie akcelerator, to hamulec gospodarczy,
              pijawka, pasożyt.

              > Wqurviony profesor AGH opracowal strategie energetyczna dla Polski.
              > Mamy najwieksze zasoby wod geotermicznych na 80% obszaru Poski.
              > Naturalnym paliwem jest wegiel spalany oczywiscie w nowoczesnych piecach!
              > Zloz gazu mamy udokumentowanych na 100 lat i juz dzis mozemy zrezygnowac
              > z polowy dostaw z Rosji!Te dysertyfikacje ograniczjaca udzial rosyjskiego gazu
              > do 30% mamy juz dzis.

              A wiesz jakich nakładów wymaga ogrzewanie geotermalne ??? Forsy na to nie
              mamy. sad( Też bym chciał. Czyste, ekologiczne ogrzewanie...

              > Oczywiscie pod rzadami Polakow a nie panow z polskimi nazwiskami
              > i tradycja i wychowaniem katow polskich typu Minc, Berman, Rozanski,
              > Bierut, Stolzman...
              > Czy widzisz jak sie zakonczyla "nasza" proukrainska polityka
              > rurociagowo-gazowa? Tak jak swiatlowodem i rura w leb polskiej racji stanu.
              >
              > Tak jak nikt nie beknal za polkie ofiary tak nikt nie beknie za polskie
              > straty gospodarcze! Glupi i naiwny narod - tu masz racje!
              > Godny opisow Grossa i Twoich...
              > Brak jawnosci nazwisk i zyciorysow cwiczymy laboratoryjnie na Forum...
              > Sam wiesz.

              A sądzisz, że znajomość życiorysów cokolwiek by zmieniła ???? Czy gdybym znał
              życiorys Borsuka, to bym go znmienawidził ? Czy gdybym znał życiorys Helgi, to
              bym ją pokochał ? To nie życiorysy są istotne, Haszu. To to, co mamy w środku
              jest istotne. A nie życiorysy, nazwiska, czy nazwiska pradziadków. smile)

              Pozdrawiam.

          • Gość: Poslaniec Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: *.210.218.39.Dial1.NewYork1.Level3.net 12.10.02, 20:14
            Mozna by do tego polecic jeden Art z GW:"Unia zastanawia sie jak ocalic
            rozszerzenie jesli Irlandczycy powiedza NIE" Z dnia 10-10-2002 dzial
            wiadomosci Swiat.
    • Gość: magiczny Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum IP: hno.* / *.echostar.pl 11.10.02, 09:51
      Mam nadzieje ze te rozwazania maja czysto teoretyczny charakter - mobilizacja
      zwolennikow i przeciwnikow wejscia do UE beda tak wielkie ze nie sadze by
      frekwencja nie przekroczyla 50%. A jezeli nie przekroczy... no coz znaczy ze
      wiekszosci to "zwisa i powiewa" w uni czy poza unia. Ja w kazdym razie sie
      wybieram na glosowanie.
      • janusz2_ Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 11.10.02, 16:37
        Gość portalu: magiczny napisał(a):

        > Mam nadzieje ze te rozwazania maja czysto teoretyczny charakter -
        mobilizacja
        > zwolennikow i przeciwnikow wejscia do UE beda tak wielkie ze nie sadze by
        > frekwencja nie przekroczyla 50%. A jezeli nie przekroczy... no coz znaczy ze
        > wiekszosci to "zwisa i powiewa" w uni czy poza unia. Ja w kazdym razie sie
        > wybieram na glosowanie.

        W normalnym głosowaniu masz do wyboru trzy opcje - "tak", "nie"
        oraz "wstrzymuje się od głosu".
        W referendum opcja "wstrzymuję się od głosu" realizowana jest poprzez
        niewzięcie udziału w referendum.
        • andrzejg Re: Do UE niezależnie od wyniku referendum 11.10.02, 17:00
          janusz2_ napisał:

          >
          > > wybieram na glosowanie.
          >
          > W normalnym głosowaniu masz do wyboru trzy opcje - "tak", "nie"
          > oraz "wstrzymuje się od głosu".
          > W referendum opcja "wstrzymuję się od głosu" realizowana jest poprzez
          > niewzięcie udziału w referendum.

          Albo inaczej - milczenie oznacza zgodę

          • janusz2_ Na co? :))) /ntxt 11.10.02, 17:17

            • andrzejg Re: Na co? :))) /ntxt 11.10.02, 17:21
              To zależy kto jest przy władzy.
              Teraz są euroentuzjaści - sprawa jasna - na wstąpienie do UE

              Andrzej
    • bykk Re: a ja nie gdybam,mówię NIE! 13.10.02, 11:21
      Witam Panów.
      Wszystkiego się dowiemy Snajperku,zobaczysz,wspomnisz,Twoi "bliscy politycznie"
      już tak są napaleni na wejście do UE,że mają 100 różnych wariantów na każdą
      okazję,zrobią wszystko,aby było po ich myśli. Popatrz,nawet ustawę potrafią
      zmieniać dwa razy(TK im odmówił,to drugi raz próbują),aby tylko trzech
      padalców obronić ze świecznika(chyba wiesz o co biega?)!!!
      Całe życie motali i motają. Janusz2 ma racje,przecie Kwas przed kamerami
      pieprzył o nowej ustawie,nie słyszałeś,czy udajesz?
      Ja pójdę(jeśli dożyję) głosować i wszystkich namawiam wokół,aby powiedzieli
      NIE! Jeśli mam płacić za wszystko drożej(euro),jeśli mamy płacić składkę większą
      niż dpstaniemy,to gdzie te "miody"? Posłuchaj co rolnicy mówią,tak ich ugłupiają
      że już sami nie wiedzą co mają robić!
      pozdrawiam
      hej!
      • Gość: snajper A ja nie gdybam, mówię TAK ! IP: *.acn.waw.pl 13.10.02, 15:14
        bykk napisał:

        > Witam Panów.
        >Wszystkiego się dowiemy Snajperku,zobaczysz,wspomnisz,Twoi "bliscy politycznie"
        > już tak są napaleni na wejście do UE,że mają 100 różnych wariantów na każdą
        > okazję,zrobią wszystko,aby było po ich myśli.

        I bardzo dobrze. Trzeba się starać, abyśmy weszli do UE.

        > Popatrz,nawet ustawę potrafią
        > zmieniać dwa razy(TK im odmówił,to drugi raz próbują)

        Czego TK odmówił ????

        > ,aby tylko trzech padalców obronić ze świecznika(chyba wiesz o co biega?)!!!

        Pojęcia nie mam.

        > Całe życie motali i motają. Janusz2 ma racje,przecie Kwas przed kamerami
        > pieprzył o nowej ustawie,nie słyszałeś,czy udajesz?
        > Ja pójdę(jeśli dożyję) głosować i wszystkich namawiam wokół,aby powiedzieli
        > NIE!

        To pewnie będziesz w mniejszości.

        > Jeśli mam płacić za wszystko drożej(euro),jeśli mamy płacić składkę większą
        > niż dpstaniemy,to gdzie te "miody"?

        1. Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy.
        2. Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy.
        3. Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
        tworzenia swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy.
        4. Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy rozwój
        gospodarczy Polski.
        5. Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
        dystans w stosunku do innych krajów UE.
        6. Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
        gospodarczego.

        > Posłuchaj co rolnicy mówią,tak ich ugłupiają że już sami nie wiedzą co mają
        > robić!

        Mam nadzieję, że zmądrzeją i na TAK zagłosują. Wbrew tym, co ich ogłupić
        próbują.

        > pozdrawiam
        > hej!

        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka