andrzejg
26.11.05, 06:14
Wczoraj na konferencji prasowej minister Sikorski przedstawił część już odtajnionych dokumentów. Były to sztabowe zapisy ćwiczeń wojskowych z 1976, 1982. Największe wrażenie na dziennikarzach zrobiła jednak mapa sztabowa ćwiczeń z 1979 roku - "gra wojenna kierowniczej kadry MON". Scenariuszem tego ćwiczenia jest wizja wielkiego konfliktu nuklearnego między NATO i Układem Warszawskim, tak jak sobie go wyobrażali sztabowcy radzieccy. Minister Sikorski wspominał, że właśnie o tej mapie mówił mu kiedyś płk Ryszard Kukliński. Według Kuklińskiego radziecka strategia zakładająca, że właśnie Polska będzie największą ofiarą starcia komunizmu z Zachodem skłoniła go w latach 70. do podjęcia współpracy z Amerykanami.
Ćwiczenia z 1979 r. zakładały, że Związek Radziecki dokona w odpowiedzi na atak NATO potężnego uderzenia nuklearnego na Niemcy zachodnie, Belgię i Holandię. Przez ten napromieniowany rejon miały atakować na Zachód pancerne dywizje Układu Warszawskiego. Sowieckie rakiety miały spaść na niemal wszystkie większe miasta Niemiec zachodnich - Hamburg, Bremę, Monachium. Właśnie ta część mapy przykuła uwagę licznie zgromadzonych w Urzędzie Rady Ministrów zachodnich dziennikarzy.
Polacy skoncentrowali swoją uwagę na naszym kraju. Generałowie radzieccy przewidywali, że to właśnie Polska stanie się głównym celem kontrataku jądrowego NATO. Nasz kraj miał zostać zniszczony po to, by żeby uniemożliwić przemieszczanie drugiego rzutu wojsk radzieckich atakujących na Zachód.
Sztabowcy Układu przewidywali, że w pierwszym etapie wojny rakiety z głowicami jądrowymi spadną na 43 polskie miasta. Z powierzchni ziemi miały zniknąć Warszawa, Poznań, Wrocław, Szczecin, a także miasta Górnego Śląska. Przewidywana liczba ofiar cywilnych to 2 mln zabitych i rannych. Duża część kraju miała pozostać napromieniowana i skażona chemicznie.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3034956.html
____________________________________________________________________________
Pamiętam taki scenariusz z zajęć w studium wojskowym (czy jak tam się nazywały
zajęcia wojskowe odbywające się przez 1 semestr, raz dziennie).Był on omawiany
ze studentami, a w zasadzie było to przedstawianie mozliwego rozwoju wypadków
na wypadek wojny.Dla mnie to żadna sensacja.Tak w zasadzie , to co się
zmieniło od tamtych czasów, jesli chodzi o dmniemywany rozwój wypadków
w przypadku wojny Rosji z NATO? Na Polskę zamiast bomb NATOwskich spadną Rosyjskie.Te wszystkie scenariusze wynikają z naszego położenia geograficznego
Te scenariusze opierają się na wyobraźni wojskowych popartej realna historią
z chocby ostatniej II WŚ.
A.