Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
23.10.02, 09:46
Lokalna mutacja Gazety Wyborczej (G. Dolnośląska) chwali się swym czytelnikom
wielkim osiągnięciem: jej dziennikarzom udało się doprowadzić do zamknięcia
niepoprawnej politycznie wystawy książek zorganizowanej z okazji 10-lecia
istnienia wydawnictwa Nortom. Parę bardziej szokujących cytatów z
zachwyconego swą bolszewicką czujnością dziennikarza Gazety Kosz.... marnej
oczywiście:
------------
W poniedziałek, dzień przed otwarciem wystawy, poszedłem do Biblioteki
Pedagogicznej w Rynku i przejrzałem kilka spośród przygotowanych
książek. "Przytyk. Wielki proces Polaków z Żydami" Stefana Niebudka (z
okładki: "Relacja z procesu, który miał miejsce po zajściach polsko-
żydowskich w podradomskim miasteczku Przytyk w 1936 r.). Artura
Gruszeckiego "Gęste chwasty" (z folderu wydawcy: "Powieść w sposób pogłębiony
obrazująca środowiska: ziemiaństwa kresowego i żydowskie, na Kresach
Wschodnich na pograniczu Wołynia i Podola"). "Być albo nie być", broszura
Stanisława Bełzy z lat 30. (fragment: "Zażydziła zatem nam czarna
najstraszniejsza dla nas armia nasza stolicę i prowincję (...) Czekając
cierpliwie, aż sczeźnie").
Na wystawę przygotowano też m.in. książki Romana Dmowskiego, Jędrzeja i
Macieja Giertychów, opracowania na temat katastrofalnych skutków wprowadzenia
euro i rozszerzenia Unii Europejskiej.
Zofia Góral, kierowniczka działu popularyzacji zbiorów i współpracy ze
środowiskiem: - Jak to dobrze, że przyszedł pan tu wcześniej i zwrócił mi
uwagę na te książki. Kazałem je wydawcy zabrać. Oglądałam niedawno "Pianistę"
Polańskiego. Antysemityzm to okropna rzecz.
Norbert Tomczyk, prezes wydawnictwa Nortom: (...) "Operacji »Jedwabne «" nie
zabrałem, bo to książka, z której jestem szczególnie dumny. To pierwsza w
Polsce polemika z książką "Sąsiedzi".
(...)
- Wystawa ma być czynna do 31 października. Każe ją pani zamknąć?
- Zobaczę. Decyzję podejmie moja szefowa. Dziś jest w delegacji - mówi
Małgorzata Kotulewicz, Wicedyrektor Dolnośląskiej Biblioteki Pedagogicznej
Małgorzata Skórska rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego, któremu podlega
Dolnośląska Biblioteka Pedagogiczna: - Urząd nie pochwala tej wystawy.
Wzmocnimy kontrolę.
[Po godzinie]. Dyrektor Wydziału Edukacji i Nauki nakazał zamknąć ekspozycję
-----------
W oddzielnym tekście organ Michnika przybliża czytelnikowi najbardziej
bulwersujące pozycje prezentowane na wystawie:
1. Jan Ciechanowicz "Droga geniusza (o Adamie Mickiewiczu)". Autor, jak
czytamy w folderze wydawnictwa, "przybliża niektóre nieznane lub mało znane
fakty z życia poety. Udowadnia m.in., że matka poety nie była Żydówką".
2. Lech Z. Niekrasz "Operacja Jedwabne. Mity i fakty": "Nie ulega
wątpliwości - pisze autor - iż mamy do czynienia z kłamstwem jedwabieńskim,
które na tej samej zasadzie, co kłamstwo oświęcimskie, powinno stać się
przedmiotem aktu oskarżenia (...) o oszczerstwo, jakie rzucił Jan Tomasz
Gross na naród polski".
3. Michał Poradowski "Kościół od wewnątrz zagrożony": "Zniszczenie siane
przez odradzający się poganizm Odrodzenia jest szczególnie silne w
cywilizacji".
Ad 1. Ohyda!!! Zdrowy i prawdziwy patriota narodu michnikowego nie może
obojętnie przejść wobec takiej zniewagi! Wszyscy przecież wiedzą, że każdy
wybitny człowiek musi być co najmniej w połowie Żydem! Twierdzenia przeciwne
są dowodem na zwierzęcy (zoologiczny) antysemityzm tak powszechny wśród
Polaków (nieprawdziwych
oczywiście).
Ad 2. Ohyda!!! Kwestionowanie nieomylności Wybitnego Historyka i Literata
Grossa jest tak samo niedorzeczne jak twierdzenie, iż Ziemia jest kulą (każdy
czytelnik GW wie przecież, że jest płaska dzięki odpowiednim dyrektywom UE –
dyr. 18578/AB/15789-89 oraz 126789521/KR/225402-54).
Ad 3. Ohyda!!! Jedynymi krynicami wiedzy o Kościele i jego sprawkach są
Tygodniki: Powszechny i NIE. Jakiekolwiek odchyły od obowiązującej linii
karane będą śmiercią.
Brrrr,
Galba