22.01.06, 03:17
Y: Uhhh zamknalem skypa
M: Heheh to nic mozna otworzyc znowu
Y: Dzisiaj mielismy sesje przelomowa
M: Tak, zaczela sie prawdziwa rozmowa... a nawet wiecej... Krazownik ruszyl w rejs
Y: Tak, ktoby przypuscil
M: Obserwujac z boku musze powiedziec, ze Wycieczka ma interesujaca ceche
Y: Nono
M: Paliwem tego krazownika jest dowcip
Y: Oj tak
M: Pierwsza reakcja polegala na zbieraniu paliwa - podowcipkowaniu sobie i z
autora, i z pomyslu, a jak sie zebrala odpowiednia ilosc paliwa, to krazownik
wlaczyl silnik
Y: Cos w tym jest
M: Bardzo interesujaca cecha kotow piwnicznych hm... oswajanie? Zycie siedzi w
towarzystwie innych zyc i sie patrzy
Y: Jakas kolektywna forma?
M: Tak, dla mnie to ewidentne. Wycieczka ma wlasny umysl
Y: Rodzaj Nadswiadomosci?
M: Mozna to i tak nazwac?
Y: Why not
M: Albo po prostu przetrwanie?
M: Doszlam do wniosku, ze polscy Zydzi to najtwardszy rodzaj Zyda, nie do
zniszczenia
M: Ma wypracowane formy przetrwania i dostosowywania sie do nowych warunkow
Y: Diament?
M: Tak
M: Plemie plemion, heheh
Y: Hehe
M: Powinnam wszystkim uczestnikom tej dyskusji zlozyc podziekowanie bo mnie
oczarowali tym zbiorowym umyslem
Y: Tak, sam sie temu dziwie
M: Heh przynalezenie do takiego krazownika to jest cos
Y: Ide zapalic i pomyslec
M: Byc moze pojedyncze egzemplarze sa rozmaite i niekoniecznie az takie
wspaniale, ale ten proces ktory obserwowalam przez te kilka dni jest nadzwyczajny
M: Yes
M: Polska musi miec ten krazownik w swojej flocie
Y: Hehe
Y: Na falach Aquanetu?
M: Aaaaaaa byloby wspaniale
Y: Opisz twoje refleksje z tego krazownika REUNION68
M: Na Aquanecie?
Y: Tak
M: Oooo kiej to tez mi daj pomyslec. Zraz cos napisze
Y: Oczywiscie
Y: Ja chyba musze zaraz isc spac bo syn mi gasi swiatlo...
M: Hehe
Y: A dzien byl intensywny
M: O tak
Y: To jest poczatek transformacji i to powaznej
M: Tak sadze
Y: Nawet paszerowie uzywaja okreslenia hibernacja
M: Oooooo? To wlasnie sie pobudzili i wylaza z kokonow
Y: Pojawia sie samoswiadomosc
M: Tak
Y: Dziwne zjawisko
M: Sa gotowi, zobaczymy do czego wink
M: Bardzo dziwne
M: Cos sie stalo przez 40 lat w zbiorowej swiadomosci
Y: Psychologia grupowa
M: Nieslychane jest juz to, ze utrzymali ze soba kontakt
M: Tak, beda rajem dla badaczy heheh
Y: Oj tak
Obserwuj wątek
    • jaceq Re: REUNION68 22.01.06, 09:44

      Przepraszam najmocniej, czy jest to może ten słynny stenogram z podsłuchu, za
      publikację którego "M." obiecał publikatorowi sprawę karną?
      _____________________________
      Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
      cenzurą obyczajową".
    • patience Re: REUNION68 22.01.06, 12:57
      No zgadza sie, w pewnym sensiewink
      • patience Literatura patriotyczno przedakcesyjna 24.01.06, 01:02
        Chrząszcz drżący w gąszczu

        W chaszczach grząskich,tuż po brzasku,
        Pewien brzdąc narobił wrzasku.
        Straszył traszki,krzycząc,klaszcząc,
        Trzebił chaszcze,szczudła tasząc.

        Wreszcie stanął,zgrzytnął,wrzasnął,
        Świszcząc w drzewo szczudłem trzasnął.
        Aż z drzew sypnął szyszek deszcz.
        Wszystkich w chaszczach przeszył dreszcz,

        Wszędzie trzepot,szczebiot,szczek,
        Narozrabiał mały człek...
        Już na krzaczku trznadel drżał,
        Żółty szczygieł wręcz wpadł w szał,

        Strzyżyk,piszcząc,pierzchnął w rżysko,
        Cietrzew z krzykiem wpadł w ściernisko,
        Chrząszcz do szczętu wręcz się zląkł,
        Z przerażenia wlazł na drąg.

        A brzdąc wrzeszczał,krzyczał,grzmiał,
        Trzaskał,trzeszczał w głos się śmiał.
        Chrząszcz na drągu chrzęszcząc drżał,
        A brzdąc,brzęcząc,wciąż się śmiał.

        Aż się drąg przez chrząszcza drżen
        Zatrząsł strasznie,wręcz szalenie.
        Wisząc,wciąż się trząsł nasz ! chrząszcz,
        Aż... wpadł z trzaskiem w liści gąszcz!

        Wówczas odszedł brzydki brzdąc,
        Przez gąszcz trzcin do rzeczki brnąc.
        Ucichł szczebiot,trzepot,szczek,
        Wreszcie trzmiel do chrząszcza rzekł:

        "Koniec wrzasku,mości chrząszcu,
        Niechże już pan wyjdzie z gąszczu!"
        Lecz chrząszcz wciąż strasznie się trząsł
        I w gąszcz coraz głębiej grzązł...

        Czasem poprzez liści gąszcz
        Słychać,że tam wciąż drży chrząszcz.
        Zanim zaczniesz krzyczeć,brzdącu,
        Pomyśl chwilkę o tym chrząszczu,

        Który zamiast brzmieć gdzieś w trzcinie,
        W swym ojczystm Szczebrzeszynie,
        Drży wciąż w grząskim gąszczu liści,
        Wśród,żołędzi,szyszek kiści...
        • patience Dylematy goralskie przedakcesyjne 24.01.06, 01:22
          Siedzi baca na drzewie,
          przychodzi drugi baca i sie pyto:
          A co tam robicie baco?
          A wahom sie.
          A cemu?
          A nie moge pedziec.
          No godejcie juz.
          A no to powiem, bylem wcoraj na weselu.
          No i co , popiliscie?
          A no popilem.
          Pojedliscie?
          A no pojodlem.
          Potancowalicie?
          A no potancowolem.
          No a potem co bylo?
          A dali mi po pysku, a babe mi zdupcyli
          No i?
          A dzisioj prosa nos na poprawiny.
          I co?
          A baba chce isc koniecnie.
          A wy?
          A jo sie jesce wahom.
        • owca_czarna Re: Literatura patriotyczno przedakcesyjna 24.01.06, 01:42
          patience napisała:



          Ale szeleleści ta nasza polszczyzna. Zaplułam się cała, ale do
          końca utworu dobrnęłam big_grinbig_grinbig_grinD:

          owca_czarna
          • patience Re: Literatura patriotyczno przedakcesyjna 26.01.06, 23:19
            TRZNADLE

            W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
            - Możesz mi pożyczyć szpadel? Muszę nim przetrzebić chaszcze,
            bo w nich straszą straszne paszcze.
            Odrzekł na to drugi trznadel:
            - Niepotrzebny, trznadlu, szpadel! Gdy wytrzeszczysz oczy w
            chaszczach, z krzykiem pierzchnie każda, paszcza!

            wink)
            • patience Re: Literatura patriotyczno przedakcesyjna 26.01.06, 23:22
              Szerszeń i żeń - szeń
              Pewien szerszeń
              żuł raz żeń-szeń,
              Rzekł mu lekarz,dość zażywny:
              -Żeń-szeń bardzo jest pożywny.
              Od żeń-szenia krzepa lepsza
              niż u wołu albo wieprza.
              Jeśli nie chcesz czuć znużenia,
              żuj,szerszeniu,kęs żeń-szenia.
              Żeń-szeń służy szerszeniowi!
              Szerszeń wierzył lekarzowi.
              Żucie zaczął od korzenia,
              aż tu nagle dostał drżenia!
              Wrócił szerszeń do lekarza:
              -Niechże pan się tak nie zraża!
              To nie drżenie od żeń-szenia,
              lecz od trzmiela rzępolenia.
              -Drzewiej-szepnął drżący szerszeń-
              niepotrzebny był mi żeń-szeń,
              choćby w głos brzęczała pszczoła
              lub rzępolił trzmiel - rzępoła.
              Dość już żucia mam żeń-szenia
              zwłaszcza,że ma smak rzemienia!
              No i szerszeń
              wypluł żeń-szeń.
              • patience Re: Literatura patriotyczno przedakcesyjna 26.01.06, 23:24
                Żuru gar

                Żaba warzy żuru gar,
                a pod garem drżący żar.

                Żur wrze w garze,
                gar na żarze,
                to się skończy na pożarze!

                Aż żółw zrzęda rzecze szczerze:
                -Niech się żaba żaru strzeże!

                Smaży żaba smardzów wór,
                w garze wrze gorący żur.

                Żółwik żabę żerdzią żga:
                -Niechże żaba żuru da!

                Żółw zażera wrzący żur,
                żaba żuje smardzów wór.

                Pusto w garze,
                żółw się maże,
                już nie zrzędzi o pożarze:
                -Postaw, żabo, gar na żar.
                Zróbże jeszcze żuru gar!

                Żaba warzy żuru gar,
                a pod garem drżący żar.

                Żur wrze w garze,
                gar na żarze,
                to się skończy na pożarze...
                • owca_czarna kropelka palifka :) 27.01.06, 15:15

                  upload.wikimedia.org/wikipedia/en/5/5e/Chrzaszcz.ogg
    • owca_czarna Re: REUNION68 24.01.06, 09:18
      patience napisała:


      Nic nie rozumiem z tego, przygotowujecie "desant jaki, czy cu"?.
      Ale hehe, Pati, Bałtyk zamarza, Drf będzie mógł przyjść pieszo wink)))))))

      wiadomosci.onet.pl/1235174,69,item.html

      pozdr

      owca_czarna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka