Dodaj do ulubionych

Polak prawicowiec ślepy na narodowość

IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 10:15

Perła napisał do hawka:

"czy uważasz, że te wszystkie hiacyntowe teksty o żydokomunie i Żydach w
ogóle, to Hiacynt pisał sam? A może pod dyktando delikatnej łapki pisał to?
Bo Hiacynt jednak kiedyś prawicowy był, a my z prawicy ślepi na narodowość
w polityce jesteśmy."

Planuję założyć wątek o pojęciu "żydokomuny" i racji bytu tego określenia.
nie mam teraz czasu, by nim się odpowiednio zajmować - dlatego temat musi
jeszcze poczekać. Ale ponieważ sygnalizowałem ten zamiar, kilka osób już
zaczęło przebierać nóżkami.

Nie tak dawno Perła zakładając wątek napisał: "Ja zawsze uważałem się
za człowieka prawicy", a teraz okazuje się, że Polak prawicowiec ma
być "ślepy na narodowość"

Polak nie może być ślepy. Uniwersalizm polskości polega na dopuszczeniu
do udziału w Prawdzie, a nie na tolerowaniu jej niszczenia. Ci którzy
ZAPRZECZAJĄ ISTNIENIU prawdy, dobrowolnie wyrzekają się polskości.
Tak uważa prawicowiec!!!
Zdrajca jest zdrajcą, nie może być co do tego wątpliwości. Zdrajcą jest
targowiczanin Potocki, a bohaterem jest ks. Poniatowski.
Prawda dla Polaków jest jedna. Tak mówi prawica, w odróżnieniu od lewicy -
nie może być zgody na relatywizm moralny.

Czy prawicowiec może twierdzić, że jest ślepy na narodowowść??

Hiacynt






Obserwuj wątek
    • xiazeluka Re: Polak prawicowiec ślepy na narodowość 05.12.02, 10:28
      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

      > Czy prawicowiec może twierdzić, że jest ślepy na narodowowść??

      Może, jeśli względy prawne ma na myśli. Tow. Stefana Michnika nie za
      żydokomunizm należy ścigać, ale za pospolite zbrodnie.
      • Gość: Hiacynt Re: Polak prawicowiec ślepy na narodowość IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 10:38
        xiazeluka napisał:

        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
        >
        > > Czy prawicowiec może twierdzić, że jest ślepy na narodowowść??
        >
        > Może, jeśli względy prawne ma na myśli. Tow. Stefana Michnika nie za
        > żydokomunizm należy ścigać, ale za pospolite zbrodnie.

        Nie nazwałbym zbrodni Stefana Michnika pospolitą. Jego brat Adam tłumaczył,
        że Stefan miał zaledwie 21 lat i nie wiedział co czyni.
        podobnie ujawniona współpraca obywateli polskich, komunistów z sowietami
        powinna być ścigana.
        Problem nie leży w narodowości ściganych zbrodniarzy. Oni wykorzystują swoje
        pochodzenie i się za narodowością ukrywają - przykład pierwszy z brzegu -
        Wolińska. Mówiąca o antysemickich przesłąnkach zajmowania się jej
        przestępstwami.

        Ale, zadałem pytanie konkretnie i w takim sensie pisał Perła.
        jak powinna wyglądać PRAWICA, jaki jest swoisty katechizm Prawicy.
        Czy taki jakby chcieli niektórzy? Ślepy na narodowość.

        Hiacynt
        • Gość: n0str0m0 hiacyncie, namotam ci troche narodowosciowo... IP: 202.108.191.* 05.12.02, 10:45
          ale naprawde nie rozumiem
          co ma swiatopoglad do kwestii narodowosci?

          polak to polak i polskosc powinien cenic, szanowac i pielegnowac

          zdrajca to zdrajca - w opakowaniu zastapczym czy nie

          nostromo
          • Gość: Hiacynt wieczorem odplączę :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:06
            Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

            > ale naprawde nie rozumiem
            > co ma swiatopoglad do kwestii narodowosci?
            >
            > polak to polak i polskosc powinien cenic, szanowac i pielegnowac
            >
            > zdrajca to zdrajca - w opakowaniu zastapczym czy nie
            >
            > nostromo

            Nostromo

            wątek założyłem reakcyjnie, po przeczytaniu słów Perły, wiadomo że jestem
            czarnym reakcjonistą smile) , wieczorem spróbuję odnieść się do kwestii
            narodowościowej w ujęcie poglądów prawicowca

            pozdrawiam

            Hiacynt
        • Gość: siedem hiacyntorze! IP: 213.216.66.* 05.12.02, 10:46
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Czy taki jakby chcieli niektórzy? Ślepy na narodowość.

          zadałes pytanie arcynieprecyzyjnie. ja np jestem ślepy na narodowość [w ujęciu
          genetycznym] co wcale nie przeszkadza mi nazywać rzeczy ich prawdziwym imieniem
          np dawniej zydokomuna obecnie zmutowana w żydolew a nawet żydo-postęp-soc-
          globalizm najnowsza mutacja syfilisu. jak się tylko moge domyslec certolisz sie
          z tematem z powodu niewybrednego ataku Sępowej i Miriam. mam jeszcze jeden
          bonus dla ciebie: gdybys nie gmatwal prostych spraw odpowiedziałbys w/w paniom
          sprowadzajac rownianie do japrostszej mozliwej formy
          żydo=komuna//friendszip//miriam=hawk

          5040
          • Gość: Hiacynt Re: hiacyntorze! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:02
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > > Czy taki jakby chcieli niektórzy? Ślepy na narodowość.
            >
            > zadałes pytanie arcynieprecyzyjnie. ja np jestem ślepy na narodowość [w
            ujęciu
            > genetycznym] co wcale nie przeszkadza mi nazywać rzeczy ich prawdziwym
            imieniem
            >
            > np dawniej zydokomuna obecnie zmutowana w żydolew a nawet żydo-postęp-soc-
            > globalizm najnowsza mutacja syfilisu. jak się tylko moge domyslec certolisz
            sie
            >
            > z tematem z powodu niewybrednego ataku Sępowej i Miriam. mam jeszcze jeden
            > bonus dla ciebie: gdybys nie gmatwal prostych spraw odpowiedziałbys w/w
            paniom
            > sprowadzajac rownianie do japrostszej mozliwej formy
            > żydo=komuna//friendszip//miriam=hawk
            >
            > 5040


            masz rację, jeżeli chodzi o ujawnione czerwone wnętrza forumowiczek,
            może niezbyt precyzyjnie napisałem - wieczorem doprecyzuję

            Hiacynt
        • Gość: snajper Grupowe parasole. IP: stin:* / 10.1.1.* 05.12.02, 14:00
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Problem nie leży w narodowości ściganych zbrodniarzy. Oni wykorzystują swoje
          > pochodzenie i się za narodowością ukrywają - przykład pierwszy z brzegu -
          > Wolińska. Mówiąca o antysemickich przesłąnkach zajmowania się jej
          > przestępstwami.

          Zauważ Hiacyncie, że takie postępowanie jest powszechniejsze niż mogłoby się
          wydawać z Twojego postu. Piszesz o Wolińskiej i antysemityźmie. Ale takie próby
          ukrywania się za narodowością nie są związane jedynie z narodowością żydowską.
          Podobne reakcje można było spotkać przy okazji różnych zarzutów skierowanych do
          członków innych narodowosci. Choćby na tym Forum ileż to razy padały zarzuty o
          antypolonizm, tylko dlatego, że ktoś śmiał powiedzieć coś złego o grupce
          Polaków. Dotyczy to zresztą nie tylko narodowości. Ukrywanie się za GRUPĄ, jako
          za organizmem większym i silniejszym, lepszym do obrony, jest dość powszechne.
          Atak na księdza, to atak na Kościół. Alak na członka partii, to atak na partię.
          Takich zachowań można mnożyć bez liku. Tak więc nie tylko antysemityzm i nie
          tylko narodowość.

          Pozdrawiam.

          > Ale, zadałem pytanie konkretnie i w takim sensie pisał Perła.
          > jak powinna wyglądać PRAWICA, jaki jest swoisty katechizm Prawicy.
          > Czy taki jakby chcieli niektórzy? Ślepy na narodowość.

          Czy pytasz się jak POWINNA wyglądać prawica, czy tez jak WYGLĄDA prawica ? wink)

          > Hiacynt

          Pozdrawiam.
          • xiazeluka Specjalista od gruppensexu SS-Snajperfuehrer 05.12.02, 14:07
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Ale takie próby
            > ukrywania się za narodowością nie są związane jedynie z narodowością
            żydowską.

            Polskojęzyczny gestapowiec wie co pisze - wszak to on bez wahania pisał w tym
            grupowym stylu: "Polacy wymordowali Żydów w Jedwabnem", "na Koniuchy napadła
            grupa partyzantów narodowości sowieckiej".
    • Gość: oleg Patriotom mówię nie IP: debian:* / 192.168.1.* 05.12.02, 10:40
      Na gorąco chciałbym odnieść się tylko do jednego zdania.

      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
      > Zdrajca jest zdrajcą, nie może być co do tego wątpliwości. Zdrajcą jest
      > targowiczanin Potocki, a bohaterem jest ks. Poniatowski.

      Odpowiedzialność za likwidację I Rzeczpospolitej ponoszą tzw. patrioci, którzy
      w drodze zamachu doprowadzili do uchwalenia Konstytucji 3Maja, przegrali wojnę,
      którą sami sprowokowali, a następnie -jak nałogowy hazardzista- chcąc się
      odegrać wywołali Powstanie Kościuszkowskie. I nic tu nie pomoże, że patrioci
      zwyciężyli w propagandzie, skoro przegrali politycznie i militarnie. Odwal się
      od Targowiczan.
      • Gość: Ania Re: Patriotom mówię nie IP: *.chello.be / 213.46.162.* 05.12.02, 10:52
        Gość portalu: oleg napisał(a):

        > Na gorąco chciałbym odnieść się tylko do jednego zdania.
        >
        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
        > > Zdrajca jest zdrajcą, nie może być co do tego wątpliwości. Zdrajcą jest
        > > targowiczanin Potocki, a bohaterem jest ks. Poniatowski.
        >
        > Odpowiedzialność za likwidację I Rzeczpospolitej ponoszą tzw. patrioci,
        którzy
        > w drodze zamachu doprowadzili do uchwalenia Konstytucji 3Maja, przegrali
        wojnę,
        >
        > którą sami sprowokowali, a następnie -jak nałogowy hazardzista- chcąc się
        > odegrać wywołali Powstanie Kościuszkowskie. I nic tu nie pomoże, że patrioci
        > zwyciężyli w propagandzie, skoro przegrali politycznie i militarnie. Odwal
        się
        > od Targowiczan.



        Z tego co napisales ,wynika,ze potepiasz patriotow a pochwalasz zdrajcow.
        Chcialam ci tylko powiedziec,ze na calym swiecie istnieje taki obyczaj,ze
        zdrajcow sie wiesza albo rozstrzeliwuje ,zas patriotom stawia sie pomniki.

        Nie wiem z jakiej rodziny sie wywodzisz,ale zdumiewa mnie gdy czytam cos
        takiego.Co ty wyniosles z domu rodzinnego?Jakie wzorce?
        Nigdy nie przyszlo by mi do glowy wpajac swoim dzieciom,ze zdrada jest cacy a
        patriotyzm be.

        Jak ma byc dobrze w tym kraju skoro ostnieja tacy ludzie?
        • Gość: oleg Re: Patriotom mówię nie IP: debian:* / 192.168.1.* 05.12.02, 10:56
          W moim poście patrioci to nazwa stronnictwa politycznego, które jest
          odpowiedzialne za likwidację I Rzeczpospolitej. A nie Targowiczanie, jak się to
          przedstawia. I to wszystko.
          • Gość: Ania Re: Patriotom mówię nie IP: *.chello.be / 213.46.162.* 05.12.02, 11:13
            Gość portalu: oleg napisał(a):

            > W moim poście patrioci to nazwa stronnictwa politycznego, które jest
            > odpowiedzialne za likwidację I Rzeczpospolitej. A nie Targowiczanie, jak się
            to
            >
            > przedstawia. I to wszystko.


            Targowicka konfederacja, Targowica, spisek magnacki zawiązany w celu obalenia
            reform Sejmu Czteroletniego i Konstytucji 3 Maja 1791. Formalnie ogłoszona 14
            maja 1792 w pogranicznym miasteczku Targowica na Ukrainie, faktycznie zawiązana
            w Petersburgu 27 kwietnia 1792. Przywódcy konfederacji, magnaci kresowi S.S.
            Potocki, F.K. Branicki, S. Rzewuski, S. Kossakowski dążyli do utrzymania
            starych struktur państwowych bądź podziału Rzeczypospolitej na autonomiczne
            prowincje zarządzane przez przedstawicieli magnaterii.

            Konfederaci zwrócili się o pomoc do Rosji, co wykorzystała Katarzyna II,
            wysyłając przeciwko Polsce 100-tysięczną armię. W trwającej od maja do lipca
            1792 wojnie polsko-rosyjskiej wojsko polskie poniosło klęskę. Po wojnie
            targowiczanie przywracali stare porządki, prześladowali zwolenników Konstytucji
            3 Maja, wprowadzili cenzurę prasy, wydawnictw i korespondencji. Wkroczenie
            wojsk pruskich do Wielkopolski i II rozbiór Rzeczypospolitej skompromitowały
            przywódców konfederackich i spowodowały odsunięcie ich od wpływów na sprawy
            państwowe. Konfederacja targowicka została rozwiązana w 1793 przez sejm w
            Grodnie (sejmy rozbiorowe).

            No to ja dziekuje za taki patriotyzm.
            • Gość: oleg Jesteś ofiarą IP: debian:* / 192.168.1.* 05.12.02, 11:28
              ponad 200 lat trwającej propagandy stronnictwa patriotów. Zimno myślący Anglicy
              uznaliby, że jedynym sposobem zachowania państwa polskiego jest rosyjski
              protektorat. A przymierze z Prusami - państwem które było żywotnie
              zainteresowane aneksją części Rzeczpospolitej to doprawdy dziecinada. Efektem
              działania stronnictwa patriotów była likwidacja państwa i katastrofa narodowa.
              A wystarczyło trochę poczekać.
              • Gość: Ania Re: Jesteś ofiarą IP: *.chello.be / 213.46.162.* 05.12.02, 11:33
                Gość portalu: oleg napisał(a):

                > ponad 200 lat trwającej propagandy stronnictwa patriotów. Zimno myślący
                Anglicy
                >
                > uznaliby, że jedynym sposobem zachowania państwa polskiego jest rosyjski
                > protektorat.

                Ci twoi zimnomyslacy Anglicy zawsze kogos podbijali.Napewno nie wybrali by tego
                dla siebie.




                A przymierze z Prusami - państwem które było żywotnie
                > zainteresowane aneksją części Rzeczpospolitej to doprawdy dziecinada. Efektem
                > działania stronnictwa patriotów była likwidacja państwa i katastrofa
                narodowa.
                >

                +A to byla wina patriotow.




                A wystarczyło trochę poczekać.


                Na co ?
                • Gość: oleg Trzeba się było uczyć historii IP: debian:* / 192.168.1.* 05.12.02, 12:08
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Gość portalu: oleg napisał(a):
                  >
                  > > ponad 200 lat trwającej propagandy stronnictwa patriotów. Zimno myślący
                  > Anglicy
                  > >
                  > > uznaliby, że jedynym sposobem zachowania państwa polskiego jest rosyjski
                  > > protektorat.
                  >
                  > Ci twoi zimnomyslacy Anglicy zawsze kogos podbijali.Napewno nie wybrali by
                  tego
                  >
                  > dla siebie.

                  oleg- A co wybrali Anglicy jak nie amerykańską opiekę jak im się imperium
                  rozsypało?


                  >
                  > A przymierze z Prusami - państwem które było żywotnie
                  > > zainteresowane aneksją części Rzeczpospolitej to doprawdy dziecinada. Efek
                  > tem
                  > > działania stronnictwa patriotów była likwidacja państwa i katastrofa
                  > narodowa.
                  > >
                  >
                  > +A to byla wina patriotow.

                  oleg- A kto zawarł przymierze z Prusami i oparł na tym całą koncepcję polityki
                  zagranicznej? Targowiczanie?


                  >
                  > A wystarczyło trochę poczekać.
                  >
                  >
                  > Na co ?
                  oleg- A słyszałaś o katastrofie Prus w 1807 roku?
                  • Gość: Ania Re: Trzeba się było uczyć historii IP: *.chello.be / 213.46.162.* 05.12.02, 12:26
                    Gość portalu: oleg napisał(a):


                    oleg- A słyszałaś o katastrofie Prus w 1807 roku?


                    No i co z tego?

                    Dla mnie ktos ,kto sprzysieza sie przeciw wlasnemu krajowi ,zawsze bedzie
                    zdrajca .Dla ciebie nie.
                    Wole jednak swoich nauczycieli od twoich.

                    A gdybanie co by bylo gdyby po kilkuset latach uwazam za niepowazne.

                    Fakt pozostaje faktem,ze zdrada zawsze pozostanie zdrada.
                    • Gość: oleg blebleble IP: debian:* / 192.168.1.* 05.12.02, 12:38
                      Mniej patosu więcej rozumu
    • Gość: Perła oferta prawicy właśnie IP: 212.160.135.* 05.12.02, 10:47
      Prawica oferuje mniejszościom narodowym coś czego nigdy nie zaoferuje lewica.
      Otóż my w ogóle niedostrzegamy mniejszości w polityce i prawie. Konstytucja
      powinna mówić, że jezeli jakaś ustawa czy rozporządzenie wymienia z nazwy grupę
      etniczną ta taka ustawa jest z mocy prawa nieważna. To działa w obie strony.
      Dzieki temu nie można dać żadnych przywilejów mniejszościom ani wydać
      rozporządzenia nakazującego wysiedlenie Żydów na przykład, bo nie można by
      takiego rozporządzenie sformułować po prostu. Prawicowiec nigdy nie powie: ten
      Cygan zbrodniarzem jest, powie za to: ten (tu imię i nazwisko) zbrodniarzem
      jest. Tym się różnimy Hiacynt.

      Perła
      • d_nutka Re: oferta prawicy właśnie 05.12.02, 11:00
        to już się przyznam bez dodatkowych tortur(tortów?)
        przypadkiem trafiłam niedawno na spotkanie towarzyskie ,na którym to w pewnym
        momencie odkryłam i wyraziłam to odkrycie na głos, a tym odkryciem było!
        "wreszcie zrozumiałam co znaczy określenie żydokomuna"
        perla też tam był,'miód i wino' pił i dobrze się bawił.
        czy to jest dowód na prawicowość Perły?
        nie 'zważał' towarzysko na narodowości-to pewne.
        z każdym gotów był się zabawić w rozmowie.
        • Gość: Hiacynt Danutko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:10
          d_nutka napisała:


          > "wreszcie zrozumiałam co znaczy określenie żydokomuna"


          możesz rozwinać smile))

          czym dla Ciebie jest to sformułowanie?

          pozdrawiam

          Hiacynt

          • d_nutka Re: Danutko 05.12.02, 11:41
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > d_nutka napisała:
            >
            >
            > > "wreszcie zrozumiałam co znaczy określenie żydokomuna"
            >
            >
            > możesz rozwinać smile))
            >
            > czym dla Ciebie jest to sformułowanie?
            >
            > pozdrawiam
            >
            > Hiacynt
            >

            najbardziej skrótowo to,zydokomuną może być każdy układ w którym obie strony
            dogadują się ,że obie wygrają coś dla siebie kosztem nieważnej reszty czegoś
            tam.ta reszta to jest to czym żydokomuna się brzydzi.
            i w takim rozumieniu tego określenia następuje teraz program wcielenia polski
            do unii.
            • Gość: Hiacynt Re: Danutko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 19:18
              d_nutka napisała:


              > najbardziej skrótowo to,zydokomuną może być każdy układ w którym obie strony
              > dogadują się ,że obie wygrają coś dla siebie kosztem nieważnej reszty czegoś
              > tam.ta reszta to jest to czym żydokomuna się brzydzi.

              Danutko

              tsłowo "żydokomuna" ma konkretne znaczenie, nie można rozszerzać jego zakresu,
              bo straci swoje znaczenie. Tak się stało ze słowem antysemityzm. Można się
              spierać, czy ta "żydokomuna" istniała, czym była.
              Pamiętam co napisałaś o "wyrzeczeniu" się przez partię, następnym razem więcej
              napiszesz. Prawda?

              pozdrawiam

              Hiacynt
              • d_nutka Re: Danutko 05.12.02, 20:42
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Danutko
                >
                > tsłowo "żydokomuna" ma konkretne znaczenie, nie można rozszerzać jego
                zakresu,
                > bo straci swoje znaczenie. Tak się stało ze słowem antysemityzm. Można się
                > spierać, czy ta "żydokomuna" istniała, czym była.
                > Pamiętam co napisałaś o "wyrzeczeniu" się przez partię, następnym razem
                więcej
                > napiszesz. Prawda?
                >
                > pozdrawiam
                >

                Hiacyncie,masz rację.zapędziłam się troszeczkę.
                żydokomuna to zbratanie żyda i komunisty na wspólnej drodze do...
                do czego?
                nie byłam w żydokomunie to nie wiem.
                ale to skojarzenie co mi się nasunęło w trakcie tamtej mnie samą zaskoczyło.

                co ja pisałam o "wyrzeczeniu" sie przez partie?
                gdzie to pisałam?
                w jakim kontekscie?
                "wyrzeczenie " się czego?
                nie robię uniku ale naprawdę nie kojarzę teraz.
                co mam więcej napisać?
                > Hiacynt
      • Gość: oleg Dokładnie tak IP: debian:* / 192.168.1.* 05.12.02, 11:08
        Oto najkrótsze credo prawicowości "w tym temacie"


        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Prawica oferuje mniejszościom narodowym coś czego nigdy nie zaoferuje lewica.
        > Otóż my w ogóle niedostrzegamy mniejszości w polityce i prawie. Konstytucja
        > powinna mówić, że jezeli jakaś ustawa czy rozporządzenie wymienia z nazwy
        grupę
        >
        > etniczną ta taka ustawa jest z mocy prawa nieważna. To działa w obie strony.
        > Dzieki temu nie można dać żadnych przywilejów mniejszościom ani wydać
        > rozporządzenia nakazującego wysiedlenie Żydów na przykład, bo nie można by
        > takiego rozporządzenie sformułować po prostu. Prawicowiec nigdy nie powie:
        ten
        > Cygan zbrodniarzem jest, powie za to: ten (tu imię i nazwisko) zbrodniarzem
        > jest. Tym się różnimy Hiacynt.
        >
        > Perła
    • Gość: doku Bardzo dobry pomysł. To pojęcie stało się absurdem IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 05.12.02, 11:15
      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

      > Planuję założyć wątek o pojęciu "żydokomuny"

      Dopóki jeszcze ZSRR pomagał Izraelowi, to za tym pojęciem stało jeszcze coś
      realnego. Ale po 68 roku sowieci rozpętali taką nagonkę na Żydów, którzy
      wybrali sojusz z USA, że nawet jeśli jakiś Żyd miał wtedy jeszcze poglądy
      lewicowe, to z pewnością je zmienił. Żydzi zostali wtedy wygnani z demoludów
      albo przeszli do opozycji antysocjalistycznej, jak to się stało np. w Polsce,
      co zaowocowało powstaniem KORu i Solidarności.

      Teraz "żydokomuny" ciemnogród używa jako obelgi rzucanej na Izrael, USA,
      Balcerowicza, Mazowieckiego i Michnika - teraz lewica rzuca tę obelgę na
      prawicę z zemsty za tę "zdradę" w 68 i za protesty studentów w obronie Żydów, a
      przede wszystkim za to, że "żydoameryka" rzuciła ich w 89 na kolana.
      • Gość: Ania Re: Bardzo dobry pomysł. To pojęcie stało się abs IP: *.chello.be / 213.46.162.* 05.12.02, 11:18
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
        >
        > > Planuję założyć wątek o pojęciu "żydokomuny"
        >
        > Dopóki jeszcze ZSRR pomagał Izraelowi, to za tym pojęciem stało jeszcze coś
        > realnego. Ale po 68 roku sowieci rozpętali taką nagonkę na Żydów, którzy
        > wybrali sojusz z USA, że nawet jeśli jakiś Żyd miał wtedy jeszcze poglądy
        > lewicowe, to z pewnością je zmienił. Żydzi zostali wtedy wygnani z demoludów
        > albo przeszli do opozycji antysocjalistycznej, jak to się stało np. w Polsce,
        > co zaowocowało powstaniem KORu i Solidarności.
        >
        > Teraz "żydokomuny" ciemnogród używa jako obelgi rzucanej na Izrael, USA,
        > Balcerowicza, Mazowieckiego i Michnika - teraz lewica rzuca tę obelgę na
        > prawicę z zemsty za tę "zdradę" w 68 i za protesty studentów w obronie Żydów,
        a
        >
        > przede wszystkim za to, że "żydoameryka" rzuciła ich w 89 na kolana.


        Doku ale nie zaprzeczasz,ze "Zydokumuna" istniala w Polsce?
        • Gość: doku Nie w sensie jakiegoś określonego bytu IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 05.12.02, 11:40
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Doku ale nie zaprzeczasz,ze "Zydokumuna" istniala w Polsce?

          Wielu Żydów wysługiwało się władzom sowieckim, ale rok 68 pokazał, że światowe
          żydostwo sympatyzowało z USA. Pokazuje to, że sowieci zmusili Żydów, tak jak
          np. Polaków czy Rumunów, do służenia wbrew swojej woli. Tacy wielcy zbrodniarze
          jak Dzierżyński czy Świerczewski pokazują, że pojęcie "żydokomuny" było tak
          samo realne jak "polakokomuny" czy "czechokomuny".

          Żydzi w 68 pokazali światu, że nie chcą być sowietami. Polacy pokazali to
          dopiero w 80.
          • Gość: Ania Re: Nie w sensie jakiegoś określonego bytu IP: *.chello.be / 213.46.162.* 05.12.02, 11:46
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > Doku ale nie zaprzeczasz,ze "Zydokumuna" istniala w Polsce?
            >
            > Wielu Żydów wysługiwało się władzom sowieckim, ale rok 68 pokazał, że
            światowe
            > żydostwo sympatyzowało z USA. Pokazuje to, że sowieci zmusili Żydów, tak jak
            > np. Polaków czy Rumunów, do służenia wbrew swojej woli. Tacy wielcy
            zbrodniarze
            >
            > jak Dzierżyński czy Świerczewski pokazują, że pojęcie "żydokomuny" było tak
            > samo realne jak "polakokomuny" czy "czechokomuny".
            >
            > Żydzi w 68 pokazali światu, że nie chcą być sowietami. Polacy pokazali to
            > dopiero w 80.


            No i znowu jestesmy gorsi.

            Chlip,chlip,chlip....
          • Gość: Hiacynt _______karkołomne rozumowanie______ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:49
            Gość portalu: doku napisał(a):


            > Żydzi w 68 pokazali światu, że nie chcą być sowietami. Polacy pokazali to
            > dopiero w 80.

            Doku

            ty tak najzupełniej poważnie???

            Hiacynt
            • Gość: Ania Re: _______karkołomne rozumowanie______ IP: *.chello.be / 213.46.162.* 05.12.02, 11:52
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: doku napisał(a):
              >
              >
              > > Żydzi w 68 pokazali światu, że nie chcą być sowietami. Polacy pokazali to
              > > dopiero w 80.
              >
              > Doku
              >
              > ty tak najzupełniej poważnie???
              >
              > Hiacynt


              Widziales moje chlipanie w odpowiedzi?Poplakalam sie ze smiechu.
              • Gość: Hiacynt prawica kocha swój naród !!! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:57
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: doku napisał(a):
                > >
                > >
                > > > Żydzi w 68 pokazali światu, że nie chcą być sowietami. Polacy pokazal
                > i to
                > > > dopiero w 80.
                > >
                > > Doku
                > >
                > > ty tak najzupełniej poważnie???
                > >
                > > Hiacynt
                >
                >
                > Widziales moje chlipanie w odpowiedzi?Poplakalam sie ze smiechu.

                chlip, chlip, chlip

                żałuję, że tylko mogę czytać, nie mogę pisać rozwlekle

                ale, prawica KOCHA SWÓJ NARÓD i wspiera państwo

                uzupełnił to Nostromo

                pozdrawiam

                Hiacynt


                • Gość: doku To plagiat, to na tym forum moja teza od początku IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 05.12.02, 12:36
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > prawica KOCHA SWÓJ NARÓD i wspiera państwo

                  A sercem państwa jest Ministerstwo Finansów. Żadne państwo nie może istnieć bez
                  najważniejszego ministerstwa.
                  • Gość: Ania Re: To plagiat, to na tym forum moja teza od pocz IP: *.upc.chello.be 05.12.02, 12:39
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > prawica KOCHA SWÓJ NARÓD i wspiera państwo
                    >
                    > A sercem państwa jest Ministerstwo Finansów. Żadne państwo nie może istnieć
                    bez
                    >
                    > najważniejszego ministerstwa.



                    A sercem polskiegi Monisterstwa Finansow jest Doku o basta.
                    Monisterstwo Finansow nie moze istniec bez Doku i basta!!
                    • Gość: doku Wrodzona skromność nie pozwala mi milczeniem pomin IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 05.12.02, 12:59
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > A sercem polskiegi Monisterstwa Finansow jest Doku o basta.
                      > Monisterstwo Finansow nie moze istniec bez Doku i basta!!

                      Muszę stanowczo zaprzeczyć
                      • d_nutka Re: Wrodzona skromność nie pozwala mi milczeniem 06.12.02, 08:08
                        Gość portalu: doku napisał(a):

                        > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        >
                        > > A sercem polskiegi Monisterstwa Finansow jest Doku o basta.
                        > > Monisterstwo Finansow nie moze istniec bez Doku i basta!!
                        >
                        > Muszę stanowczo zaprzeczyć


                        a czy nie ze stanowcząścią nie zaprzeczasz,że bez Ministerstwa Finansów
                        organizm państwowy utracił by swoje serce czyli Doku też?
                        a może serce Doku przede wszystkim?
                        • Gość: doku To w ogóle jest niemożliwe. IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 06.12.02, 11:51
                          d_nutka napisała:

                          > bez Ministerstwa Finansów ...

                          ... a dokładniej bez jego funkcji (bo samo to ministerstwo bywało nazywane w
                          historii inaczej) nie ma państwa - jest tylko co najwyżej dzikie plemię. Każdą
                          inną rolę państwa daje się (choćby hipotetycznie) usunąć bez konieczności
                          likwidacji samego państwa. Funkcji finansowej państwa się nie da usunąć, choćby
                          hipotetycznie, ponieważ jakiekolwiek funkcjonowanie państwa zgodnie z prawem
                          wzrastającej entropii musi powodować koszty, a te muszą być pokrywane przez
                          społeczeństwo. Gdyby wyobrazić sobie, że koszty te pokrywane są z zewnątrz, to
                          nie byłoby już państwa, ale obca władza bezpośrednia, jakiś taki dobry
                          gubernator, który nie obarcza kosztami podbitego ludu (który nie ma państwa).
                          Jednak taki gubernator reprezentuje wówczas państwo, tyle że inne.
                          • d_nutka Re: To w ogóle jest niemożliwe. 06.12.02, 12:20
                            Gość portalu: doku napisał(a):

                            > d_nutka napisała:
                            >
                            > > bez Ministerstwa Finansów ...
                            >
                            > ... a dokładniej bez jego funkcji (bo samo to ministerstwo bywało nazywane w
                            > historii inaczej) nie ma państwa - jest tylko co najwyżej dzikie plemię.
                            Każdą
                            > inną rolę państwa daje się (choćby hipotetycznie) usunąć bez konieczności
                            > likwidacji samego państwa. Funkcji finansowej państwa się nie da usunąć,
                            choćby
                            >
                            > hipotetycznie, ponieważ jakiekolwiek funkcjonowanie państwa zgodnie z prawem
                            > wzrastającej entropii musi powodować koszty, a te muszą być pokrywane przez
                            > społeczeństwo. Gdyby wyobrazić sobie, że koszty te pokrywane są z zewnątrz,
                            to
                            > nie byłoby już państwa, ale obca władza bezpośrednia, jakiś taki dobry
                            > gubernator, który nie obarcza kosztami podbitego ludu (który nie ma państwa).
                            > Jednak taki gubernator reprezentuje wówczas państwo, tyle że inne.


                            zawsze miałam problem ze zrozumieniem entropii.
                            to zdaje się niby jakieś uporządkowanie chaosu?
                            • Gość: doku Entropii się nie da zrozumieć bez znajomości ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 06.12.02, 13:53
                              d_nutka napisała:

                              > zawsze miałam problem ze zrozumieniem entropii.
                              > to zdaje się niby jakieś uporządkowanie chaosu?

                              ... podstaw fizyki statystycznej. Intuicja zawodzi, choćby dlatego, że entropia
                              jest pojęciem fundamentalnym, podczas gdy np. pojęcie temperatury definiuje się
                              korzystając z pojęcia entropii (i pojęcia pochodnej). My uczymy się czuć i
                              rozumieć pojęcie temperatury od razu, a od tego nie da się naturalnie przejść
                              do pojęcia entropii, a z drugiej strony bez związku z temperaturą intuicja
                              entropii jest niepełna, ogranicza się do samej abstrakcji, jaką jest właśnie
                              pomiar haosu, którego sens został zresztą poważnie podważony przez fizykę
                              kwantową.

                              Dlatego zamiast próbować zrozumieć pojęcie entropii, lepiej ograniczyć się do
                              jego związków z temperaturą w praktyce. Dlatego entropię wyjaśnia się
                              najczęściej poprzez II zasadę termodynamiki, czyli stwierdzenia typu:

                              Jeżeli obok siebie znajdują się dwa ciała, odizolowane od otoczenia, o różnej
                              temperaturze, to w miarę upływu czasu różnica temperatur między nimi maleje.
                              Mówimy wtedy, że ich entropia wzrasta.

                              Jeżeli atomy (pewnego izolowanego zbioru materii) są wzbudzone (mają elektrony
                              na nienajniższych orbitach), to w miarę upływu czasu emitują one fotony, a ich
                              elektrony spadają na niższe orbity. Mówimy, że entropia tego zbioru materii
                              (teraz wzbogaconego o wyemitowane fotony) rośnie.

                              A jednak nie może istnieć układ (zbiór materii) odizolowany od otoczenia, gdyż
                              zawsze w sąsiedztwie (bliższym lub dalszym) znajdzie się układ o temperaturze
                              wyższej lub niższej, a skoro tak, to różnica temperatur między nimi musi maleć,
                              a to oznacza przepływ ciepła, czyli brak izolacji.

                              Jak widać nawet na tym elementarnym poziomie zasada wzrastającej entropii nie
                              jest taka prosta. Dobrym przykładem na pojęcie entropii jest zdarzenie
                              zamarzania cieczy przechło
                              • Gość: doku Dokończenie (a to głupi portal) IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 06.12.02, 13:57
                                Jak widać nawet na tym elementarnym poziomie zasada wzrastającej entropii nie
                                jest taka prosta. Dobrym przykładem na pojęcie entropii jest zdarzenie
                                zamarzania cieczy przechłodzonej. Zamarzanie takie może trwać tak krótko, a
                                efekt tak spektakularny, że wydaje się to najlepszym stosunkowo przypadkiem
                                zachowania układu odizolowanego od otoczenia.

                                Moment zamarznięcia takiej cieczy (np. wody ochłodzonej sprytnie do temperatury
                                minus 20 stopni C) jest pięknym pokazem tego, co robi natura, aby entropia nie
                                zmalała, kiedy wydawałoby się, że musi. Otóż wiemy skądinąd, że woda ma wyższą
                                entropię niż lód w tej samej temperaturze, więc aby zamienić wodę w lód trzeba
                                pracowicie obniżać temperaturę wody a potem jeszcze chłodzić i chłodzić, a lód
                                ciągle nie chce się zrobić. Jeżeli więc będziemy tak chłodzić wodę, aby zamiast
                                zamieniać się w lód, stawała się tylko coraz zimniejsza: minus 5 a ona ciągle
                                nie zamarza, minus 10, minus 15 ... a tu ciągle nic. Możnaby pomyśleć, że kiedy
                                w końcu nagle zamarznie, to prawo wzrostu entropii w tym krótkim, nagłym
                                momencie zamarzania, zostaje naruszone, bo obserwujemy rzeczywiście prawie
                                natychmiastowe zamarznięcie układu prawie odizolowanego. Cóż więc się dzieje.
                                Otóż okazuje się, że w chwili zamarznięcia nagle temperatura tej wody skacze i
                                od razu z minus 20 robi się minus 5 bez żadnego ogrzewania, bez żadnego dopływu
                                ciepła, bez zmiany tzw. energii wewnętrznej układu, nagle wzrasta jego
                                temperatura, bo tak każe prawo wzrostu entropii, a bardziej intuicyjnie można
                                tu myśleć o prawie niedopuszczającym do zmalenia entropii.

                                Każdy układ, nawet urząd czy państwo, podlega prawu wzrastającej entropii.
                                Gdyby odizolować jakieś społeczeństwo, to w miarę upływu czasu różnice
                                temperatur między różnymi bytami będą się zmniejszać, a stany wzbudzone będą
                                opadać na dno, co musi doprowadzić do zaniku odrębności pomiędzy pa%
                                • Gość: doku Takie krótkie posty mi cham ucina IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 06.12.02, 14:02
                                  Każdy układ, nawet urząd czy państwo, podlega prawu wzrastającej entropii.
                                  Gdyby odizolować jakieś społeczeństwo, to w miarę upływu czasu różnice
                                  temperatur między różnymi bytami będą się zmniejszać, a stany wzbudzone będą
                                  opadać na dno, co musi doprowadzić do zaniku odrębności pomiędzy państwem czy
                                  urzędami, a tłem, którym jest społeczeństwo. Najpierw zginą instytucje, a potem
                                  różnice w zamożności pomiędzy ludźmi, a w końcu różnice między ludźmi a ich
                                  martwym otoczeniem.

                                  Ideologia socjalizmu jest w rzeczywistości patologią, objawem umierania,
                                  izolacji, wzrastającej entropii. Kapitalizm zaś jest twórczy, zwiększa różnice,
                                  buduje coraz bardziej złożone struktury, coraz więcej czerpie energii i innych
                                  zasobów z otoczenia. - nie może się rozwijać w izolacji.
                              • d_nutka Re: Entropii się nie da zrozumieć bez znajomości 06.12.02, 20:23
                                a mówili,ze jesteś lekarzem.
                                a twoja znajomość entropi dowodzi,ze jesteś wiele czymś więcej.
                                dzięki za wykład.
                                nadal jednak przy tej entropi muszę opierać się trochę na swojej intuicji
                                technicznej.
                                ale ta entropia jest do "ogarnięcia" nawet dla mnie.
                                przy takim wykładowcy!
                                to nie sztuka zrozumieć.
                                a jak ta entropia działaa w min.fin.?
                                też na podstawach fizyki czy intuicji raczej?
                • Gość: snajper Re: prawica kocha swój naród !!! IP: stin:* / 10.1.1.* 05.12.02, 14:13
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > chlip, chlip, chlip
                  >
                  > żałuję, że tylko mogę czytać, nie mogę pisać rozwlekle
                  >
                  > ale, prawica KOCHA SWÓJ NARÓD i wspiera państwo
                  >
                  > uzupełnił to Nostromo

                  Skoro kocha swój naród, to odróżnia go od innych narodów. Skoro odróżnia swój
                  od innych, to nie jest ślepa na narodowość. Tak więc właśnie stwierdziłeś, że
                  prawica nie jest ślepa na narodowości. wink))

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Hiacynt Re: prawica kocha swój naród !!! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 14:20
                    Gość portalu: snajper napisał(a):


                    > Skoro kocha swój naród, to odróżnia go od innych narodów. Skoro odróżnia swój
                    > od innych, to nie jest ślepa na narodowość. Tak więc właśnie stwierdziłeś, że
                    > prawica nie jest ślepa na narodowości. wink))
                    >
                    > Pozdrawiam.


                    ja od początku tak twierdzę - to Perła napisał,
                    że prawica jest ślepa na narodowość smile))

                    bardzo ładne wnioskowanie - ale nie zamykam wątku smile

                    pozdrawiam

                    na Twój list powyżej odpoiuwem później

                    Hiacynt

                    ps. wszystkim obiecuję to później smile

                    a o "żydokomunie" , marcu 68 i odpowiedzialności Polaków i takich tam smile
                    jeszcze popiszemy

                    ps. 2. bylem periwn, że naopiszesz mi, że lewica również smile
                    • Gość: snajper Re: prawica kocha swój naród !!! IP: stin:* / 10.1.1.* 05.12.02, 14:52
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: snajper napisał(a):
                      >
                      > > Skoro kocha swój naród, to odróżnia go od innych narodów. Skoro odróżnia sw
                      > > ój od innych, to nie jest ślepa na narodowość. Tak więc właśnie stwierdziłeś
                      > > że prawica nie jest ślepa na narodowości. wink))
                      >
                      > ja od początku tak twierdzę - to Perła napisał,
                      > że prawica jest ślepa na narodowość smile))
                      >
                      > bardzo ładne wnioskowanie - ale nie zamykam wątku smile
                      >
                      > pozdrawiam
                      >
                      > na Twój list powyżej odpoiuwem później
                      >
                      > Hiacynt
                      >
                      > ps. wszystkim obiecuję to później smile
                      >
                      > a o "żydokomunie" , marcu 68 i odpowiedzialności Polaków i takich tam smile
                      > jeszcze popiszemy
                      >
                      > ps. 2. bylem periwn, że naopiszesz mi, że lewica również smile

                      Ani prawica, ani lewica na narodowość ślepa nie jest. Czy powinna, to ciekawsze
                      pytanie. Ale w tym pytaniu chyba można pominąć słowo prawica i zapytać się, czy
                      powinniśmy być ślepi na narodowość ? Na kolor skóry, na płeć, na preferencje
                      seksualne ? Chyba widzisz, w jakim kierunku zmierzają takie pytania. wink))))

                      Pozdrawiam.
      • Gość: siedem "moja droga" telawiw 2002 IP: 213.216.66.* 05.12.02, 11:20
        "żydzi są narodem homogenicznym poglądowo! since najtinsikstyejt są
        prawicowcami"
        wer 564 baba mazia
        5040
        • Gość: doku zawsze są wyjątki IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 05.12.02, 11:29
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > "żydzi są narodem homogenicznym poglądowo! since najtinsikstyejt są
          > prawicowcami"

          Gdzieś w zaułkach izraelskich miast gnieżdżą się jakieś lewicowe grupki, jak to
          na całym świecie.
          • Gość: siedem w poprzednim poscie IP: 213.216.66.* 05.12.02, 11:31
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gdzieś w zaułkach izraelskich miast gnieżdżą się jakieś lewicowe grupki, jak

            nie byłeś tego taki pewien

            5040
            • Gość: doku w następnym też IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 05.12.02, 11:42
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > nie byłeś tego taki pewien

              nadal nie jestem
      • Gość: Hiacynt Doku _______jakże się mylisz IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:23
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Ale po 68 roku sowieci rozpętali taką nagonkę na Żydów, którzy
        > wybrali sojusz z USA, że nawet jeśli jakiś Żyd miał wtedy jeszcze poglądy
        > lewicowe, to z pewnością je zmienił.

        wielokrotnie wcześniej ze znacznie poważniejszych powodów Żydzi mieli
        powody, aby zmienić poglądy, a jakoś nie zmieniali.

        Hiacynt
        • Gość: doku jakże się mylisz IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 06.12.02, 11:35
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > wielokrotnie wcześniej ze znacznie poważniejszych powodów Żydzi mieli
          > powody, aby zmienić poglądy, a jakoś nie zmieniali.

          Jest taki bardzo charakterystyczny dla Żydów moment w ich historii. Jakoś tak w
          środku XIX w. Holandia, jako pierwszy kraj świata, zlikwidowała wszystkie
          przywileje dla gmin żydowskich, przyznając jednocześnie Żydom pełnię praw
          obywatelskich. Ta chwila dla historii Żydów jest ważniejsza niż dla Europy
          zdobycie Konstantynopola. Wtedy to nagle dla Żydów zakończyło się średniowiecze
          - przestali podlegać władzy rabina, a dzieci mogły zacząć uczęszczać do szkół
          publicznych. Żydzi po raz pierwszy w historii mogli liczyć na ochronę policji
          przed terrorem władzy rabinackiej.

          W ślad za Holandią, Niemcy, a potem inne kraje zachodnie zrobiły to samo. I
          jaki by tego efekt? Tak zdawałoby się konserwatywni Żydzi nagle rzucili się w
          otwarty przed nimi świat, a ich dzieci do publicznych szkół. W krótkim czasie
          ten najciemniejszy dotychczas naród Europy, który nawet nie wierzył w istnienie
          Ameryki, bo Talmud zabraniał wiary w to, czego nie wymieniał, ci sami ludzie,
          którym niczego poza ich świętymi księgami nie było wolno czytać, ci sami ludzie
          dwa pokolenia później mieli największy na świecie odsetek ludzi wykształconych
          i dobrze prosperujących w kwitnącym biznesie rewolucji naukowo-technicznej.

          Tylko na terenach imperium rosyjskiego żydowskie średniowiecze przetrwało do XX
          w. Można powiedzieć, że ciemni żydzi bezpośrednio ze swojego teokratycznego
          totalitaryzmu trafili do komunistycznego.

          W ogóle historia Żydow obfituje w przełomy zmuszające ich do zmian poglądów i
          stylu życia. Ta ich elastyczność bardzo im pomogła w przystosowaniu się do
          zmieniających się warunków i krajów. Mimo pogromów, przymusowego chrzczenia,
          wypędzania itp. wszedzie potrafili się przystosować i zaadaptować, zajmując
          zupełnie niezłą pozycję w hierarchii społecznej, nawet rezygnując z tradycji,
          przynajmniej na pokaz. Bardzo wielu Żydów asymilowało się, zmieniało nazwiska,
          nawet z czasem zapominali o swoim pochodzeniu, ale zawsze gdzieś jakaś gmina
          żydowska przetrwała.

          Współcześni Żydzi są świetnie przystosowani do działania w warunkach
          kapitalizmu i najnowszych technologii. Izrael stał się np. światowym centrum
          technik komputerowych, odbierając Dolinie Krzemowej prowadzenie w tym wyścigu.
          Łączenie Żydów dzisiaj z jakąkolwiek lewicą jest tylko jakimś absurdalnym
          reliktem umierającego antysemityzmu.
          • Gość: siedem Re: jakże się mylisz IP: 213.216.66.* 06.12.02, 11:43
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Współcześni Żydzi są świetnie przystosowani do działania w warunkach
            > kapitalizmu i najnowszych technologii. Izrael stał się np. światowym centrum
            > technik komputerowych, odbierając Dolinie Krzemowej prowadzenie w tym
            wyścigu.

            bredzisz z nudów
            pobaw się dziurkaczem


            5040
          • Gość: Hiacynt Doku ___czerwień przebija spod tradycji żydowskiej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 15:04
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > W ogóle historia Żydow obfituje w przełomy zmuszające ich do zmian poglądów i
            > stylu życia. Ta ich elastyczność bardzo im pomogła w przystosowaniu się do
            > zmieniających się warunków i krajów. Mimo pogromów, przymusowego chrzczenia,
            > wypędzania itp. wszedzie potrafili się przystosować i zaadaptować, zajmując
            > zupełnie niezłą pozycję w hierarchii społecznej, nawet rezygnując z tradycji,
            > przynajmniej na pokaz. Bardzo wielu Żydów asymilowało się, zmieniało
            > nazwiska, nawet z czasem zapominali o swoim pochodzeniu, ale zawsze gdzieś
            > jakaś gmina żydowska przetrwała.

            Sądzisz, ze Żydzi chcieli się asymilować? Na pewno nie.
            Jest to normalny naród, dumny jak inne nacje ze swojego pochodzenia.
            Piszesz, ze gmina żydowska przetrwała? W Polsce przetrwała.
            W Związku sowieckim niszczono religię, żydowską kulturę, żydowski język,
            żydowski separatyzm, żydowskie organizacje. Zobacz, jaką wiedzę
            i jaki stosunek do Rosji sowieckiej ma Mosze? Zobacz jak czerwony jest hawk.
            Miriam nie ujawnia poglądów, ale co jakiś czas czewień przebija spod
            tradycji żydowskiej.
            A w Polsce?
            W Polsce rozwijały się w najlepsze żydowska religia i język, kultura i
            separatyzm, można powiedzieć, ze kwitly - pomimo przyrodzonego
            nam "antysemityzmu".


            > Łączenie Żydów dzisiaj z jakąkolwiek lewicą jest tylko jakimś absurdalnym
            > reliktem umierającego antysemityzmu.

            Raczysz żartować. Lewica amerkańska jest w nie mniejszym stopniu opanowana
            przez Żydów, niż przedwojenna KPP.

            Hiacynt

            ps. czy już zacząłeś studiować Michnika?
            • miriamfirst_ Re: Doku ___czerwień przebija spod tradycji żydow 06.12.02, 15:22
              W Israelu partie religijne sa prawicowe, to chyba oczywiste? np Agudat Israel
              Bund był lewicową partią, która rzucałą słoniną w okna synagog. To była lewica.
              Idę zapalić świeczki chanukowe, ale wrócę wyprostowac pogięte mysli hiacynty,
              po szabasie, dzisiaj jestem ultraprawicowasmile) Nie słuchajcie hiacynty bo bredzi.

              Danutka - opamietaj się!
              W kulturze jesteś strasznasad Oni i tak ci wytkną, ktoś Ty, nie bądź farbowanym
              liskiem. Nie łaś się idiotycznie. Nie przypochlebisz się tam nikomu.



              Szabat szalom!
              Do soboty wieczór.
              Miriam
              • miriamfirst_ czerwień - suplement 06.12.02, 15:25
                Odpowiedziałam powyżej na hasło - idiotyczne, że czerwień z tradycji przebija,
                to jest curiosum. Nie odnosiłam się do tematu głównego watku i odpowiedzi.

                pozdrawiam

                Miriam
              • Gość: Hiacynt Herr Hiacynt ____Miriam przedsiębiorstwo holokaust IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 15:39
                miriamfirst_ napisała:

                > To była lewica. Idę zapalić świeczki chanukowe, ale wrócę wyprostowac
                > pogięte mysli hiacynty, po szabasie, dzisiaj jestem ultraprawicowasmile) Nie
                > słuchajcie hiacynty bo bredzi

                > Szabat szalom!
                > Do soboty wieczór.
                > Miriam


                Swoich ostatnich haniebnych listów do Carminy niczym nie przebijesz.
                Nikt na forum w ten sposób nie polemizował.
                MOżna powiedzieć, że jesteś przedsiębiorcą przedsiębiorstwa holokaust.
                czytałaś? Polecam.

                Zapominasz tylko, że Polacy również ginęli w obozach koncentracyjnych.
                na terenie Polski dla Polaków je Niemcy wznosili, nie dla Żydów.
                Dobrze, że przynajmniej wiesz, że nie były polskie tylko niemieckie.
                wklejam twoje listy. Niech wszyscy przeczytają, jakich "argumentów używasz"
                czego można się po tobie spodziewać.
                Ambasador na forum - autorka wątku tradycja żydowska, w ten sposób pisze
                do autorki wątku Kuchnia polska. Brakuje słow by to nazwać.


                Hiacynt
                ----------------------------------------
                Re: Ja sie tez pytam, panie Perla
                Autor: miriamfirst_@NOSPAM.gazeta.pl
                Data: 05-12-2002 10:05 + odpowiedz na list

                Właśnie! A herr dopiero co się uspokoiła, wybrała się bowiem w podróż po
                obozach koncentracyjnych, żeby uspokoić skołatane forum nerwy, a tu od razu
                prawie, jak wróciła, pytania, tak OD RAZU? Ona jest od zadawania pytań. Buty
                wypolerował jej ten biedny, któremu nadstawia to łono, szarawary zacerował
                poczciwy hiacek, mundur - to już społeczny czyn mniejszosci herrowej, tylko
                jeszcze potrzebny "ostry" owczarek niemiecki, a tu pudel z różową kokardką na
                staniesmile) Żylasta ci ona (od żył wyprutych tu na forum) sama podpowiada
                medykamenty, jakie rzekomo dobrze robią człowiekowi po spotaniu z nią na forum.
                Nie zadawaj jej pytań, ona chce czegoś innego!

                ----------------------------------------------

                Re: Oj laluniu! jaka tam ona lalunia!
                Autor: miriamfirst_@NOSPAM.gazeta.pl
                Data: 06-12-2002 09:31 + odpowiedz na list

                + odpowiedz cytując


                --------------------------------------------------------------------------------
                Uuuuu... To obozy - nie pomogły? Znowu żwawy potoczek herr Karminy pt "Zawsze
                to samo"? Szalenie współczuję z nią. Trzeba jej czegoś silniejszego. No, ale
                kiedy dostaje silne wrażenie, to krzyczy o relanium...
                Ulubiony sposób spędzania czasu, to siedzenie herr Karminy na krześle
                elektrycznym, a jej biedny zajmuje się, przy nawiązanym ścisłym kontakcie
                wzrokowym, dozowaniem napięcia. Kiedy herr się już cała telepie i krzyczy, ale
                śmieje się, pan określony przymiotnikiem biedny wie, że dostanie gicz kurzą do
                polizaniasmile) i że jest tak, jak Karmina lubi.
                Wyobraźmy sobie herr w Tower smile jak szalała emocjonalnie zwiedzając to miejsce.
                Ze zrozumieniem czytaliśmy wszyscy, jak zwiedziała gabinet Madam T. i jakie to
                dlań były "niezapomniane wrażenia".

                ps. Semiccy młodzieńcy, to ulubiona perwersja herr. Ciekawe, co robili kiedy
                ona w tych obozach... panie tego... może nowych młodzieńców.

            • Gość: doku Z każdego coś przebija ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 06.12.02, 16:12
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > co jakiś czas czewień przebija spod tradycji

              ... a to powie, że bezrobocie jest czymś złym, a to weźmie stronę
              Palestyńczyków przeciw Izraelowi, a to skrytykuje USA w kontekście ataku na
              Irak, a to okaże sympatię Serbom w kontekście NATO czy Trybunału w Hadze, a to
              wspomni, że w PRL było lepiej, a to nazwie USA imperium, a to wystąpi przeciwko
              wolnemu handlowi w kontekście handlu ziemią, a to wspomni coś o przechodzeniu
              kapitału w obce ręce, ... czerwień przebija na różne sposoby, bo w każdym z nas
              jest coś czerwonego, jakaś wiara w równość wszystkich ludzi, choćby w oczach
              Boga, że niby każdy ma duszę.

              Ja np. twierdzę, że nikt nie ma duszy, ale mimo to wierzę przynajmniej w
              jedność gatunkową tego naszego dwuręcznego wszechstada, a więc zakładam, że
              jakaś część natury ludzkiej jest nam wszystkim wspólna. Także moje umiłowanie
              wolności ma taki trochę hippisowski (czyli z gruntu lewicowy) charakter, gdyż
              uważam, że dzieci powinny mieć szansę na uwolnienie sie od złych rodziców, że
              głos młodego człowieka powinien ważyć tyle samo ile starego, pod warunkiem
              oczywiście, że człowiek chce zabrać głos, a jeśli ktoś chce ćpać, to jego
              sprawa.

              > Lewica amerkańska jest w nie mniejszym stopniu opanowana
              > przez Żydów, niż przedwojenna KPP.

              Raczysz żartować. Starzy Warszawiacy pamiętają jeszcze (mój dziadek pamiętał,
              ale już nie żyje) pochody 1-majowe organizowane przez KPP, jak pijana łobuzeria
              szła przez ulice i terroryzowała Żydów, albo przyłączali się do pochodu, albo
              bili i demolowanie mieszkanie, a ta czy inaczej rabowali bezbronnych Żydów przy
              takiej okazji.

              Także większość Żydów w USA bliższa jest prawicy niż lewicy. Poza tym Żydzi
              niczego nie opanowali - widzisz, i z Ciebie wychodzi czerwony.

              > ps. czy już zacząłeś studiować Michnika?

              Jeszcze nie. Trudno się zabrać za takie nudy.
              • Gość: Hiacynt dramatyczne pytanie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 16:18
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > co jakiś czas czewień przebija spod tradycji


                dlaczego zawsze tylko biali sobie w łeb strzelają, nigdy czerwoni

                Hiacynt

                ps. na list odpowiem później, obowiązki, na szczęście jestem podłączony do kompa
                • Gość: doku uspokajająca odpowiedź IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 06.12.02, 16:28
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > > > co jakiś czas czewień przebija spod tradycji
                  >
                  > dlaczego zawsze tylko biali sobie w łeb strzelają, nigdy czerwoni

                  Chyba zbyt dosłownie potraktowałeś "przebijanie". Z podobnych powodów, dla
                  których czerwoni się wieszają.
              • Gość: siedem jedna sprawa IP: 213.216.66.* 07.12.02, 15:09
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Także większość Żydów w USA bliższa jest prawicy niż lewicy. Poza tym Żydzi
                > niczego nie opanowali - widzisz, i z Ciebie wychodzi czerwony.

                sam nie wiem czy to jest zbieg okolicznoci czy prawidłowość związana ze
                sprężynkowcami. sam oceń doku, dopisz coś o pierzastym wężu może razem coś
                wyunaczymy. Gdzieś tak w latach 60ych wspaniały okręt amerykanski popłynął
                azymutem izraelskim. spiskowcy twierdzą nawet, że obecnie SSzaron jest
                faktyczną 1 osobą w Białym Domu [mniejsza o większa]. Własnie w latach 60
                obślizgła komunistyczna ośmiornica zaczęła brać ten Kraj Marzeń w swoje
                władanie. Cichaczem, niepostrzeżenie Amerykanie obudzili się dziś w państwie
                gdzie włamywacz otrzymuje odszkodowanie ponieważ spadł z dachu niezgodnego z
                normami. Z płacami ograniczonymi z góry [coś w stylu naszego prawa kominowego].
                Z władzą odbierającą rodzicom dzieci. Wciąż mają 10X tyle wolności co
                ełropejczyk i 100X więcej niż kacap. Mądry człowiek chce widzieć daleko. Chce
                wiedziec jak świat będzie wyglądał za 20 lat. A świat to wciąż USA.

                Z moich prywatnych obserwacji: jeszcze 15 lat temu w Stanach jeden członek
                rodziny był w stanie zarobic na utrzymanie rodziny na poziomie znanym z am.
                filmów, w dostatku nieznanym ełropejczykowi. Dzis jest to już niemożliwe.

                5040
                • Gość: doku To tylko kwestia ogólnego nastawienia ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 09.12.02, 12:46
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > Gdzieś tak w latach 60ych wspaniały okręt amerykanski popłynął
                  > azymutem izraelskim.

                  ... (nie tu jeszcze o nastawieniu będzie niej) wg mnie to był typowy epizod
                  zimnej wojny, która z tego punktu widzenia była rodzajem misji sowieckiej
                  (misjonarzy tych zwalczali Amerykanie) niosącej światu socjalizm i wiarę w
                  komunizm. Sowieccy misjonarze odnieśli sukces u różnych dzikusów, ale nie mogli
                  nawrócić Żydów na religię tak głupią jak komunizm.

                  > spiskowcy twierdzą nawet, że obecnie SSzaron jest
                  > faktyczną 1 osobą w Białym Domu

                  To jest oczywiście relikt zimnowojennej propagandy sowieckiej sposób reakcji po
                  klęsce sowieckich misjonarzy w Izraelu. Rosjanie byli najbardziej wściekli
                  dlatego, że wcześniej, np. w latach 50-tych właśnie Żydzi wyróżniali się jako
                  aktywni misjonarze komunizmu, więc ta ich "zdrada" szczególnie ich zabolała. W
                  opisywanym przez Tyrmanda "cyrku Stalina", czyli na różnych zebrania
                  komunistycznej międzynarodówki, organizowanych w różnych egzotycznych krajach,
                  było czasem słychać jidisz. Tyrmand jeździł tam jako lekarz (a może dentysta?).

                  > jak świat będzie wyglądał za 20 lat. A świat to wciąż USA.
                  > Z moich prywatnych obserwacji: jeszcze 15 lat temu w Stanach jeden członek
                  > rodziny był w stanie zarobic na utrzymanie rodziny na poziomie znanym z am.
                  > filmów, w dostatku nieznanym ełropejczykowi. Dzis jest to już niemożliwe.

                  ... (tu kontynuuję wątek tytułowy), czy chcemy wierzyć w to, że kiedyś był
                  Złoty Wiek, a w miarę upływu czasu było coraz gorzej, ludzie coraz głupsi a
                  morale coraz niższe, czy przeciwnie - kiedyś były mroczne czasy dzikości,
                  okrucieństwa, chorób, strachu i przedwczesnej śmierci, a w miarę upływu czasu
                  było coraz lepiej, ludzie coraz lepsi i mądrzejści, a kultura i cywilizacja
                  coraz wspanialsza.

                  Jedno nie budzi kontrowersji%
                  • Gość: doku Ten fuszerski portal działa coraz gorzej IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 09.12.02, 12:53
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > Jedno nie budzi kontrowersji ...

                    ... tak pięknie napisałem i zapomniałem zapamiętać przed wysłaniem. Nie mam już
                    serca tego powtórzyć, więc tylko w skrócie dodam, że ludzie zawsze chcieli
                    zmian bo zawsze chcieli mieć lepiej.

                    Ty jesteś widzę zwolennikiem zasady "lepsze jest wrogiem dobrego", ja zaś
                    wierze w to, że "apetyt rośnie w miarę jedzenia". Uważam paradoksalnie że
                    ludzie narzekają, bo jest im coraz lepiej.
                    • Gość: siedem Re: Ten fuszerski portal działa coraz gorzej IP: 213.216.66.* 09.12.02, 14:02
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > Ty jesteś widzę zwolennikiem zasady "lepsze jest wrogiem dobrego", ja zaś
                      > wierze w to, że "apetyt rośnie w miarę jedzenia". Uważam paradoksalnie że
                      > ludzie narzekają, bo jest im coraz lepiej.

                      nie wiem czy ełrokołchoz czy amerykańska żydokracja to 'lepsze' ale gdyby
                      jakimś kosmicznym zbiegiem okolicznosci okazało się ze w/w sa lepsze to masz
                      racje.

                      5040

                  • Gość: Hiacynt Doku____brutalnie mnie wyrywasz z realu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 13:44
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > Gość portalu: siedem napisał(a):
                    >
                    > > Gdzieś tak w latach 60ych wspaniały okręt amerykanski popłynął
                    > > azymutem izraelskim.
                    >
                    > ... (nie tu jeszcze o nastawieniu będzie niej) wg mnie to był typowy epizod
                    > zimnej wojny, która z tego punktu widzenia była rodzajem misji sowieckiej
                    > (misjonarzy tych zwalczali Amerykanie) niosącej światu socjalizm i wiarę w
                    > komunizm. Sowieccy misjonarze odnieśli sukces u różnych dzikusów, ale nie
                    mogli
                    >
                    > nawrócić Żydów na religię tak głupią jak komunizm.
                    >
                    > > spiskowcy twierdzą nawet, że obecnie SSzaron jest
                    > > faktyczną 1 osobą w Białym Domu
                    >
                    > To jest oczywiście relikt zimnowojennej propagandy sowieckiej sposób reakcji
                    po
                    >
                    > klęsce sowieckich misjonarzy w Izraelu. Rosjanie byli najbardziej wściekli
                    > dlatego, że wcześniej, np. w latach 50-tych właśnie Żydzi wyróżniali się jako
                    > aktywni misjonarze komunizmu, więc ta ich "zdrada" szczególnie ich zabolała.
                    W
                    > opisywanym przez Tyrmanda "cyrku Stalina", czyli na różnych zebrania
                    > komunistycznej międzynarodówki, organizowanych w różnych egzotycznych
                    krajach,
                    > było czasem słychać jidisz. Tyrmand jeździł tam jako lekarz (a może
                    dentysta?).
                    >


                    który Tyrmand???

                    Hiacynt
                    • Gość: doku Poldi. nt IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 10.12.02, 10:05
                      • Gość: Hiacynt Doku ________Lepold??? w żadnym wypadku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 11:56


                        Doku

                        Poldi - Lepold?

                        musiałeś się pomylić, przed wojną zaczął studia na architekturze,
                        nei miał nic wspólnego ani z konowałami ani z lekarzami

                        ponadto na niego mówiono Lolek

                        Hiacynt
                        • Gość: doku Widać cóś źle zapamiętałem z tych dzienników... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 10.12.02, 13:38
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                          > musiałeś się pomylić, przed wojną zaczął studia na architekturze,
                          > nei miał nic wspólnego ani z konowałami ani z lekarzami

                          ... tak dawno je czytałem. W jakim więc charakterze jedził on z cyrkiem Stalina?
            • izraelczyk1 "czerwień przebija spod tradycji żydow" - BZDURA 10.12.02, 10:09
              to zapoznaj sie z tradycja Zydow liczaca 6 tysiecy lat. Konwersja na komunizm
              oznaczala ZAWSZE rezygnacje z zydowstwa i przywiazania do tradycji, tak jak
              oznaczala rezygnacje z chrzescijanstwa i tradycji chrzescijanskiej. Tak samo
              mozna powiedziec ze czerwien przebija spod tradycji chrzescijanskiej -
              Chruystus pierwsy komunista etc. taka sama bzdura
              • Gość: Hiacynt Re: 'czerwień przebija spod tradycji żydow' - BZD IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 10:31
                izraelczyk1 napisał:

                > to zapoznaj sie z tradycja Zydow liczaca 6 tysiecy lat. Konwersja na komunizm
                > oznaczala ZAWSZE rezygnacje z zydowstwa i przywiazania do tradycji, tak jak
                > oznaczala rezygnacje z chrzescijanstwa i tradycji chrzescijanskiej. Tak samo
                > mozna powiedziec ze czerwien przebija spod tradycji chrzescijanskiej -
                > Chruystus pierwsy komunista etc. taka sama bzdura


                oczywiście, że masz rację.

                ja użyłem zwrotu o czerwini przebijającej spod "tradycji żydowskiej" gdyż na
                forum był taki wątek "tradycja żydowska". Z biegiem czasu, coraz bardziej
                czerwone wnętrze autorki tego wątku się ujawniało - i w takim też sensie,
                użyłem tego zwrotu. ale skadze mogłbys to wiedziec

                Hiacynt
              • Gość: doku A skąd taka liczba? IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 10.12.02, 16:18
                izraelczyk1 napisał:

                > to zapoznaj sie z tradycja Zydow liczaca 6 tysiecy lat.

                Masz na myśli mitologię Starego Testamentu?
    • Gość: Hiacynt wyjaśnienie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:25
      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


      > Czy prawicowiec może twierdzić, że jest ślepy na narodowowść??
      >

      nie chodzi o narodowość mniejszości, napisałem wyraźnie:

      Polak prawicowiec

      czy prawicowiec, może być ślepy na swoją narodowość?

      Hiacynt
      • Gość: Perła Re: wyjaśnienie IP: 212.160.135.* 05.12.02, 11:29
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
        >
        >
        > > Czy prawicowiec może twierdzić, że jest ślepy na narodowowść??
        > >
        >
        > nie chodzi o narodowość mniejszości, napisałem wyraźnie:
        >
        > Polak prawicowiec
        >
        > czy prawicowiec, może być ślepy na swoją narodowość?
        >
        > Hiacynt

        to wyrażaj się precyzyjnie, i nie pisz, że nie masz czasu pisać, i napiszesz
        później, a mimo to piszesz nadal, pisząc, że napiszesz później właśnie. Aha,
        miałeś coś mi na "kulturze" udowodnić. Czekam bohaterze.

        Perła
        • Gość: Hiacynt ty napisałeś precyzyjnie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:34
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          > >
          > >
          > > > Czy prawicowiec może twierdzić, że jest ślepy na narodowowść??
          > > >
          > >
          > > nie chodzi o narodowość mniejszości, napisałem wyraźnie:
          > >
          > > Polak prawicowiec
          > >
          > > czy prawicowiec, może być ślepy na swoją narodowość?
          > >
          > > Hiacynt
          >
          > to wyrażaj się precyzyjnie, i nie pisz, że nie masz czasu pisać, i napiszesz
          > później, a mimo to piszesz nadal, pisząc, że napiszesz później właśnie. Aha,
          > miałeś coś mi na "kulturze" udowodnić. Czekam bohaterze.
          >
          > Perła

          napisałeś: bzdurę:

          "Bo Hiacynt jednak kiedyś prawicowy był, a my z prawicy ślepi na narodowość
          w polityce jesteśmy."

          i tego się trzymajmy

          Hiacynt
          • Gość: n0str0m0 nadal niedopieszczony... IP: 202.108.191.* 06.12.02, 03:40
            czytam i czekam na precyzyjne okreslenia...

            czytam i czekam na rozwiazanie zagadki - i jakos nic...

            jedyna osoba o krystalicznie sprecyzowanych pogladach
            to oczywiscie prostak doku
            dla niego wszystko jak w elementarzu
            z pepkiem swiata w odbiciu w lustrze

            natomiast pozostaje dla mnie zagadka jak definiuje sie
            patrotyzm
            pojecie przynaleznosci narodowej
            ochrone interesow
            i cele na przyszlosc

            i w jakim stopniu zalezy to od programu politycznego
            danego ugrupowania

            moje obserwacje:

            prawicowosc zostala orwellowsko zaklamana
            lewicowosc sie redefiniuje

            prawicowe transnacjonalne grupy nacisku ekonomicznego
            nie interesuja sie dobrem narodow
            a tylko iloscia konsumentow

            lewicowe rzady niezaleznie od sukcesow ekonomicznych
            (spektrum od kuby po singapur)
            sa fanatycznie nastawione na wzmocnienie
            interesu narodowego

            prawicowe tendencje oslabiaja funkcje rzadu w panstwie
            i role panstwa na swiecie

            lewica - jaka jest kazdy widzi
            (zaznaczam, ze nie oznacza ona skrajnej biedy)
            prowadzi czasem do "urawnilowek"
            lecz w sytuacji po upadku sowieckiej bolszewii
            nie prowadzi do wynarodowienia

            ponad tymi abstraktami pojawia sie
            kwestia polski

            komu i po co zalezy na oslabieniu wiezi narodowej?

            za komuny - przeszkadzalo sowietom
            (zostawiam "zydokomune" na boku, bo to za dluga dygresja)

            dzis - przeszkadza komu...?

            nadal bez odpowiedzi

            nostromo
            • Gość: Hiacynt czytam i czytam ____________________michnikoza też IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 07:49
              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

              > czytam i czekam na precyzyjne okreslenia...

              czytam i czytam, sięgam do źródeł, i coraz bardziej wiem, że mam rację
              dla mnie było oczywistym, że dla prawicy Państwo jest złem koniecznym,
              a biurokrację państwową za jego wcielenie, ale ....

              pomimo tego, że przypadek zrządził, jako członkowie jakiego narodu się
              urodziliśmy, to jak Nostromo powyżej napisał - Naszemu włąsnemu narodowi
              należy sie lojalnośc, szacunek i wdzięczność.
              Czyli naród własny należy kochać, a państwo WSPIERAĆ.
              Natomiast lewica popada w mistykę i szowinizm. Popiera "przodujące
              klasy", "rasy panów" i "mniejszości postępowe".
              Stosunek prawicy do innych narodów prawicy zobaczyć w praktyce.
              Wystarczy popatrzeć na to co się dzieje w Europie.
              Jeżeli chodzi o Polskę, to przed wojną wszystkie polskie partie prawicowe
              były antysemickie (oprócz konserwatywnego środowiska krakowskiego Czasu)
              - antysemickie w normalnym twego słowa znaczeniu.
              Zeby przypadkiem nasi "filo forumowi" nie mieli satysfakcji należy dodać,
              że na tle Europy polskie partie były w sposób umiarkowany antysemickie.
              Encyklopedia Brytannica z 1938 roku, podaje, że Stronnictwo Narodowe
              było umiarkowaną partię !!!

              > czytam i czekam na rozwiazanie zagadki - i jakos nic...

              ja czytam dalej, ale nie forum tylko książki, dlatego wieczorem nie pisałem,
              a czytałem smile)

              > jedyna osoba o krystalicznie sprecyzowanych pogladach
              > to oczywiscie prostak doku

              Doku napisał w sposób zaskakujący, ale warto zapamiętać jego spostrzeżenia,
              niestety nei wiem na ile są prowokacją, a na ile jego poglądami

              > natomiast pozostaje dla mnie zagadka jak definiuje sie
              > patrotyzm
              > pojecie przynaleznosci narodowej

              Może Ania belgijska by napisała jak to jest u "nich", waśnie doczytałem,
              że wszystkie partie belgijskie się rozsypały i dosazło do utworzenia
              autonomicznych partii JĘZYKOWYCH. O czym to świadczy?

              > prawicowosc zostala orwellowsko zaklamana
              > lewicowosc sie redefiniuje

              całkowita zgoda, ale nie ma zgody, że prawica "nie interesuja sie dobrem
              narodow" a interesuje się "tylko iloscia konsumentow"

              > ponad tymi abstraktami pojawia sie
              > kwestia polski
              > komu i po co zalezy na oslabieniu wiezi narodowej?

              Rosjanom, Niemcom bez wątpienia, czyli naszym bezpośrednim sąsiadom - to jest
              oczywistym. Komu jeszcze? i dlaczego zależy Polakom dotkniętym michnikozą?

              > za komuny - przeszkadzalo sowietom
              > (zostawiam "zydokomune" na boku, bo to za dluga dygresja)
              > dzis - przeszkadza komu...?

              ja czytam dalej, ale tylko późnymi wieczorami. O "żydokomunie" wiem
              coraz więcej. Celowo umieszczam to słowo w cydzysłowie, bo pojęcie
              funkcjonuje ale nie wiadomo do końca, czy "żydokomuna" istniała.

              > nadal bez odpowiedzi

              będziemy poszukiwać
              pozdrawiam

              Hiacynt
              • Gość: n0str0m0 michnikozagadka... IP: 202.108.191.* 06.12.02, 11:08
                > Doku [...] jego spostrzez˙enia,
                > niestety nei wiem na ile sa˛ prowokacja˛, a na ile jego pogla˛dami

                doku prezentuje klasyczny punkt widzenia
                prounijnych tylkowlazow marzacych o fotelach
                nie ma w tym prowokacji
                jest namolna propaganda sukcesu

                > Moz˙e Ania belgijska by napisa?a jak to jest u "nich", was´nie
                doczyta?em,
                > z˙e wszystkie partie belgijskie sie˛ rozsypa?y i dosaz?o do utworzenia
                > autonomicznych partii JE˛ZYKOWYCH. O czym to s´wiadczy?

                o tym, ze wiekszosc belgow miala jak jugoslowianie
                brak zrozumienia i poczucia narodowosci
                wiem z pierwszej reki
                sa zadowoleni z unii
                bo skonczyly sie rozterki

                > ca?kowita zgoda, ale nie ma zgody,
                > z˙e prawica "nie interesuja sie dobrem
                > narodow" a interesuje sie˛ "tylko iloscia konsumentow"

                oczywiscie nalezy zdefiniowac prawicowosc
                w twoim i moim zrozumieniu
                i oddzielic ziarno od dokopodobnych plew

                prawicowosc w rozumieniu twoim?

                moja - bog jeden wie...
                bo jako przeciwwaga na to co bylo
                za peerelu - marzyla sie
                bogohonorowoojczyzniana...

                tylko z obserwacji widze
                ze taka nie istnieje

                co zostalo na placu boju?
                ransnacjonalnie ukierunkowny
                trend swiatowej ekonomii
                tej obecno - prawicowej

                > > komu i po co zalezy na oslabieniu wiezi narodowej?
                > Rosjanom, Niemcom [...] Polakom dotknie˛tym michnikoza˛?

                wlasnie ten ostatni element jest najniebezpieczniejszy

                po pierwsze - sasiadow mamy skolko ugodno
                oprocz niemcow i rosjan
                po drugie - nie mogli by nam nic zrobic
                bez targowiczan

                fakt istnienia grupy piatokolumnowej
                jest najbardziej zastanawiajacym elementem zagadki

                skad sie bierze w polakach
                tyle nienawisci do polski?

                znam wielu ludzi z kresow
                majacych do wyboru przynaleznosc kulturowa
                wybrali polske
                z duma i pokora

                i zadnego z nich michnikoza nie dotknela...

                czytaj dalej i szukaj - pozdrawiam

                nostromo
          • Gość: Perła Hiacynt - myśleć nie umiesz już IP: proxy / 212.160.135.* 06.12.02, 13:12
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Perła napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            > > >
            > > >
            > > > > Czy prawicowiec może twierdzić, że jest ślepy na narodowowść??
            > > > >
            > > >
            > > > nie chodzi o narodowość mniejszości, napisałem wyraźnie:
            > > >
            > > > Polak prawicowiec
            > > >
            > > > czy prawicowiec, może być ślepy na swoją narodowość?
            > > >
            > > > Hiacynt
            > >
            > > to wyrażaj się precyzyjnie, i nie pisz, że nie masz czasu pisać, i napisze
            > sz
            > > później, a mimo to piszesz nadal, pisząc, że napiszesz później właśnie. Ah
            > a,
            > > miałeś coś mi na "kulturze" udowodnić. Czekam bohaterze.
            > >
            > > Perła
            >
            > napisałeś: bzdurę:
            >
            > "Bo Hiacynt jednak kiedyś prawicowy był, a my z prawicy ślepi na narodowość
            > w polityce jesteśmy."
            >
            > i tego się trzymajmy
            >
            > Hiacynt

            Napisałem: "w polityce". Czy dla Ciebie znaczenie merytoryczne ma, że ministrem
            Żyd na przykład jest?

            Perła
            • Gość: Hiacynt Żyd we władzach______________________żydokomuna? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 14:34
              Gość portalu: Perła napisał(a):


              > Napisałem: "w polityce". Czy dla Ciebie znaczenie merytoryczne ma, że
              > ministrem Żyd na przykład jest?
              >
              > Perła


              Gdy Armia Czerwona przystępowała do sowietyzowania Europy Wschodniej,
              na czele czechosłowackiej ekipy partyjnej stał Żyd, Węgry kneblował Żyd,
              w Rumunii rządziła Żydówka, a Polska miała u władzy figuranta Polaka,
              za którym na węzłowych pozycjach stali żydowscy komuniści wypełniający
              z fanatycznym oddaniem najbezwzgledniejsze rozkazy Kremla.

              Za przywódcami zas staly lojalne szeregi komunistów żydowskiego pochodzenia.
              Stalin wiedział, że tylko fanatycznie oddani komunizmowi Żydzi mogą zrobić
              dlań tę wstępną i niezbyt czystą robotę. Żydzi myśleli, że zrealizują
              wielowiekowe marzenia o bezwarunkowej, absolutnej emancypacji i
              równouprawnieniu. Węgier był wicepremierem w Rumunii, Słowak na Węgrzech,
              Żydzi - wszędzie. Z nadgorliwym zapałem rzucili się do sowietyzowania
              wschodnioeuropejskich społeczeństw, do budowania socjalizmu, do zacieśniania
              komunistycznej pętli na szyjach innych narodów.
              Ideowy Żyd-komunista nie wiedział, że stanowił tylko ślepe narzędzie Stalina.
              Okazało się to, gdy Stalin kazał uwięzić i stracić I sekretarz Rudolfa
              Slansky'ego. Slansky, który spędzil swe życie na walce ze syjonizmem, oskarżony
              został o to, że był tajnym agentem międzynarodowego żydostwa w łonie ruchu
              komunistycznego. Antysemityzm otrzymał urzędowy glejt dla swego podskórnego
              istnienia.

              Takie są wschodnioeuropejskie doświadcznie. takie są fakty.
              Czy dzisiaj Żyd może być ministrem w Polsce? Oczywiście, że tak.
              Warunek jeden, oczywisty. Jeżeli jest Żydem, nie może tego ukrywać.
              Jeżeli jakaś partia wysunie na stanowiska Żyda, oczywistym jest,
              że powinien to stanowisko piastować. Przed wojną w Stronnictwie Narodowym
              eksponowane stanowiska zajmowali również Żydzi. Paradoks?
              Oczywiście, że nie.
              Warunek drugi. Nie może być reprezentacji mniejszości narodowych w takim
              państwie jak Polska. Jednolitym narodowościowo.

              Zajrzyj do słownika co znaczy słowo POLITYKA.

              Napisałeś:
              "Bo Hiacynt jednak kiedyś prawicowy był, a my z prawicy ślepi na narodowość
              w polityce jesteśmy."

              Hiacynt

              • Gość: Hiacynt Re: Żyd we władzach _________nadreprezentacji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 14:42
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Warunek drugi. Nie może być reprezentacji mniejszości narodowych w takim
                > państwie jak Polska. Jednolitym narodowościowo.
                >

                powinno być oczywiście:

                Warunek drugi. Nie może być nadreprezentacji mniejszości narodowych w takim
                państwie jak Polska.

                Hiacynt
                • Gość: oleg Re: Żyd we władzach _________nadreprezentacji IP: debian:* / 192.168.1.* 06.12.02, 14:58
                  > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  >
                  > >
                  > Warunek drugi. Nie może być nadreprezentacji mniejszości narodowych w takim
                  > państwie jak Polska.
                  >

                  Oczywiście kobiety muszą być proporcjonalnie reprezentowane. I ty się uważasz
                  za prawicowca!
                  • wojcd Re: Żyd we władzach _________nadreprezentacji 06.12.02, 15:03
                    Hiacyncie
                    spojrz na watek

                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3809121
                    Moze byc bardzo przydatny w tej dyskusji.

                    Pozdrawiam Wojciech
                    • Gość: Hiacynt Wojciechu ___________zaufanie Żydów amerykańskich IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 15:20
                      wojcd napisał:

                      > Hiacyncie
                      > spojrz na watek

                      > Moze byc bardzo przydatny w tej dyskusji.
                      >
                      > Pozdrawiam Wojciech

                      Wojciechu

                      dziękuję, wykorzystam. Jest to pierwsza dyskusja z kilku planowanych.
                      Dość przypadkowo wywołana wypowiedzią Perły.
                      Nie mogę znaleźć w archiwum swoich wątków o Kieresie i Instytucie Pamięci
                      Narodowej. Szkoda, bo miałem fragmenty jego wywiadów po powrocie z Ameryki.
                      Chlubił się, że Żydzi amerykańscy byli nim zachwyceni.
                      Mówili, że mają do niego zaufanie. Głupiec.

                      pozdrawiam i dziękuję

                      Hiacynt
                      • wojcd Re: Wojciechu ___________zaufanie Żydów amerykańs 06.12.02, 15:32
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        > dziękuję, wykorzystam. Jest to pierwsza dyskusja z kilku planowanych.
                        > Dość przypadkowo wywołana wypowiedzią Perły.
                        > Nie mogę znaleźć w archiwum swoich wątków o Kieresie i Instytucie Pamięci
                        > Narodowej. Szkoda, bo miałem fragmenty jego wywiadów po powrocie z Ameryki.
                        > Chlubił się, że Żydzi amerykańscy byli nim zachwyceni.
                        > Mówili, że mają do niego zaufanie. Głupiec.

                        Mam wyrobione zdanie na temat Kieresa. Fakty sa zabawne. Powstala
                        instytucja do zalatwienie JEDNEJ sprawy. Prawnik robi za historyka i
                        wydaje mu sie ze jest podmiotem w tej rozgrywce.

                        Pozdrawiam Wojciech

                        PS. Watek ktory wskazalem jest BARDZO wazny.
                        • Gość: Hiacynt Re: Wojciechu ___________zaufanie Żydów amerykańs IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 16:02
                          wojcd napisał:

                          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                          > > dziękuję, wykorzystam. Jest to pierwsza dyskusja z kilku planowanych.
                          > > Dość przypadkowo wywołana wypowiedzią Perły.
                          > > Nie mogę znaleźć w archiwum swoich wątków o Kieresie i Instytucie Pamięci
                          > > Narodowej. Szkoda, bo miałem fragmenty jego wywiadów po powrocie z Ameryki
                          > .
                          > > Chlubił się, że Żydzi amerykańscy byli nim zachwyceni.
                          > > Mówili, że mają do niego zaufanie. Głupiec.
                          >
                          > Mam wyrobione zdanie na temat Kieresa. Fakty sa zabawne. Powstala
                          > instytucja do zalatwienie JEDNEJ sprawy. Prawnik robi za historyka i
                          > wydaje mu sie ze jest podmiotem w tej rozgrywce.
                          >
                          > Pozdrawiam Wojciech
                          >
                          > PS. Watek ktory wskazalem jest BARDZO wazny.

                          skopiowałem na twardy dysk smile
                          mam dramatycznie mało czasu, dlatego nie mogę brać udziału w takich dyskusjach.
                          Kiedyś założyłem wątek "Gdzie jest Kieres? ", i nie ma.
                          Z ponad cztrech tysięcy moich listów, pozostało w archiwum 2 tysiące.
                          Tych starcych nie ma. Chociażby o otoczeniu marcowym Kwaśniewskiego.
                          pozdrawiam ponownie

                          Hiacynt
                  • Gość: Ania RePytanie do Perly IP: *.chello.be / 213.46.162.* 06.12.02, 15:07
                    Jak myslisz czy w Izraelu Zydzi wybraliby na prezydenta polskiego katolika czy
                    tez muzulmana?
                    Zydzi zyli wiekami w diasporze mieli swoje gminy,swoje kahaly,.Teraz maja swoje
                    panstwo.Zastanowcie sie panstwo czy Izrael traktuje wszystkich swoich obywateli
                    jednakowo?
                    Pisalam juz o tym kilka razy.Uznano to oczywiscie jak zwykle za przejaw
                    antysemityzmu chociaz nie wiem dlaczego, bo jezeli mozna dyskutowac o Polsce i
                    o Belgii czy USA to dlaczego nie moze byc dyskusji o Izraelu?
                    • Gość: obserwator Re: RePytanie do Perly IP: proxy / 155.139.50.* 06.12.02, 15:16
                      Kiedys Mrozek napisal, ze obsesja to sesja nad rzeka Ob.
                      Nowa definicja obsesji, to dyskusje na tematy zydowskie na tym forum.
                      Przyslowiwowa glupota "narodowych i prawdziwych POlakow" nie ma granic. Maja
                      panstwo "demokratyczne" rzadzone przez bylych czlonkow biura politycznego, z
                      pierunskim bezrobociem, brakiem peryspektyw dla mlodych ludzi z balwanami typu
                      Lepper is spolka, walaca sie i wykupywana gospodarka itd. itd, a tu nis tylko
                      Zydzi i Zydzi. Obudzie sie , starajcie sie chociaz udawac, ze nie jestescie
                      kretynami.
                    • Gość: Ania Re: Krotko o Belgii -malo czasu IP: *.chello.be / 213.46.162.* 06.12.02, 15:21
                      Belgii z Polska porownywac nie mozna.Tu zyja dwa narody plus kupa imigrantow.
                      Flamandowie i Walonowie sa skloceni.Jak to w UE obowiazuje polityczna
                      poprawnosc , co innego wiec mowia politycy (choc nie wszyscy )a co innego mowia
                      zwykli ludzie.
                      Normalny Belg ma dosc imigrantow,tyle,ze partia,ktora to otwarcie mowi czyli
                      Vlaams Blok jest sekowana mowi sie wprost o ich faszyzmie rasizmie itd...
                      W telewizji frankofonskiej nie pokazuje sie ich nigdy.










                      Moze byc tak,ze Wa lon zaglosuje na partie flamandzka czy odwrotnie ale
                      recze,ze zaden z nich nie zaglosowalby na polityka muzulmanskiego.

                      Ostatnie wypadki w Belgii potwierdzaja,ze integracja nie wypalila ,politycy
                      jakby zaczynaja sie budzic z letargu ale czy nie za pozno?
                  • Gość: Hiacynt zmieniasz sens mojej wypowiedzi__nadreprezentacja IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 15:11
                    Gość portalu: oleg napisał(a):

                    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > > Warunek drugi. Nie może być nadreprezentacji mniejszości narodowych w taki
                    > m państwie jak Polska.

                    >
                    > Oczywiście kobiety muszą być proporcjonalnie reprezentowane. I ty się uważasz
                    > za prawicowca!


                    stwierdzenie faktu, że nie może być nadreprezentacji w rządzi, nie implikuje
                    stwierdzenia, że jestem za jakąkolwiek proporcjonalnością.
                    Jesteś prawicowcem?
                    Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                    reprezezentowana w rządzie w 50 procentach.
                    W jakim kraju jest to możliwe?

                    ps.
                    na marginesie przyszłej dyskusji o "żydokomunie".
                    W pewnym mieście na Ukrainie, w którym Żydzi stanowili 1% mieszkańców,
                    w Czeka było ich 90%. Czym to wytłumaczysz?
                    • jacek#jw Tylko na marginesie 06.12.02, 15:20
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                      > reprezezentowana w rządzie w 50 procentach.
                      > W jakim kraju jest to możliwe?

                      W kraju demokratycznym.
                      • Gość: Hiacynt Re: Tylko na marginesie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 15:25
                        jacek#jw napisał:

                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        >
                        > > Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                        > > reprezezentowana w rządzie w 50 procentach.
                        > > W jakim kraju jest to możliwe?
                        >
                        > W kraju demokratycznym.


                        zgoda, jeżeli nie bedą ukrywać swojego pochodzenia.
                        Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.

                        Hiacynt
                        • Gość: obserwator Re: Tylko na marginesie IP: proxy / 155.139.68.* 06.12.02, 15:41
                          Tak jak to juz poprzednio napisalem. Ta cala dyskusja jest objawem tzw. mysli
                          natretnych i swiadczy o znanym objawie padaczki i innych schorzen mozgowych
                          czyli lepkosci mysli.Polski "narodowy" narod chory.
                          • wojcd Re: Tylko na marginesie 06.12.02, 15:49
                            Gość portalu: obserwator napisał(a):

                            > Tak jak to juz poprzednio napisalem. Ta cala dyskusja jest objawem tzw. mysli
                            > natretnych i swiadczy o znanym objawie padaczki i innych schorzen mozgowych
                            > czyli lepkosci mysli.Polski "narodowy" narod chory.

                            Obserwatorze
                            a moze zejdz z poziomu metajezyka na poziom jezyka. Przeciez to ewidentna
                            ucieczka z braku agumentow. Badz pewien TU niektorzy WIEDZA co pisza.
                            Wojciech
                            • Gość: obserwator Re: Tylko na marginesie IP: proxy / 155.139.68.* 06.12.02, 15:54
                              Roznica miedzy czlowiekiem normalnym i chorym umyslowo polega glownie na tym,
                              ze czlowiek normalny nawet jak mowi glupoty to przynajmniej zdaje sobie z tego
                              sprawe. Chorzy psychicznie traca calkowiecie samokrytycyzm i WYDAJE im sie , ze
                              WIEDZA o czym mowia.
                              Jak mowia w Stanach- bye! NIE do zobaczenia !
                              • wojcd Re: Tylko na marginesie 06.12.02, 15:59
                                Gość portalu: obserwator napisał(a):
                                > Roznica miedzy czlowiekiem normalnym i chorym umyslowo polega glownie na tym,
                                > ze czlowiek normalny nawet jak mowi glupoty to przynajmniej zdaje sobie z tego
                                > sprawe. Chorzy psychicznie traca calkowiecie samokrytycyzm i WYDAJE im sie , ze
                                >
                                > WIEDZA o czym mowia.
                                > Jak mowia w Stanach- bye! NIE do zobaczenia !

                                Objawem glupoty jest stanac w sytuacji mowienia BYE. Po co zabierales glos?
                                Wojciech
                          • Gość: Hiacynt wina historyków żydowskich IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 15:53
                            Gość portalu: obserwator napisał(a):

                            > Tak jak to juz poprzednio napisalem. Ta cala dyskusja jest objawem tzw. mysli
                            > natretnych i swiadczy o znanym objawie padaczki i innych schorzen mozgowych
                            > czyli lepkosci mysli.Polski "narodowy" narod chory.


                            przez pięćdziesiąt lat nie było dyskusji o trydnych relacjach żydowsko-
                            polskich. Wszystko było oparte na kłamstwie.
                            W dalszym ciągu nie ma uczciwej dyskusji historyków. Poczytaj chociażby
                            Daviesa, Lukasa. Z winy historyków żydowskich. Tylko nieliczni potrafią
                            dyskutować.
                            Nie może być tematów tabu.

                            Hiacynt
                        • xiazeluka Re: Tylko na marginesie 06.12.02, 15:58
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                          > zgoda, jeżeli nie bedą ukrywać swojego pochodzenia.

                          A niech sobie ukrywają! Co to mnie obchodzi? Dla mnie decydujące jest to, że
                          minister finansów to złodziej, a nie to, czy jest obrzezany czy nie.
                        • jacek#jw Re: Tylko na marginesie 06.12.02, 16:36
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


                          > Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.

                          Nie! Swoje pochodzenie ukrywa się zarówno w totalitaryźmie jak w demokracji.
                          Motywacje są podobne, metody nieco inne. Właściwie w otoczeniu każdego władcy,
                          każdej władzy w dowolnym okresie historycznym można znaleźć ludzi ukrywających
                          swoje pochodzenie.
                          • Gość: Hiacynt Re: Tylko na marginesie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 17:08
                            jacek#jw napisał:

                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                            >
                            >
                            > > Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.
                            >
                            > Nie! Swoje pochodzenie ukrywa się zarówno w totalitaryźmie jak w demokracji.
                            > Motywacje są podobne, metody nieco inne. Właściwie w otoczeniu każdego
                            władcy,
                            > każdej władzy w dowolnym okresie historycznym można znaleźć ludzi
                            ukrywających
                            > swoje pochodzenie.


                            pytanie brzmiało:
                            "Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                            reprezezentowana w rządzie w 50 procentach."

                            i moja odpowiedź: "Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe."

                            nie sądzisz chyba, bym twioerdził, iż w demokracji nie jest możliwe ukrywanie
                            pochodzenia smile)


                            Hiacynt

                            oto całość

                            Ja:
                            Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                            reprezezentowana w rządzie w 50 procentach.
                            W jakim kraju jest to możliwe?

                            Ty:
                            W kraju demokratycznym.

                            Ja:
                            zgoda, jeżeli nie bedą ukrywać swojego pochodzenia.
                            Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.

                            Ty:
                            Nie! Swoje pochodzenie ukrywa się zarówno w totalitaryźmie jak w demokracji.

                            to słowo "zgoda" jednoznacznie wakazuje o cym pisałem

                            • andrzejg Pytanie o 5% i 50% 06.12.02, 17:45
                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                              > jacek#jw napisał:
                              >
                              >
                              >
                              > pytanie brzmiało:
                              > "Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                              > reprezezentowana w rządzie w 50 procentach."
                              >
                              > i moja odpowiedź: "Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe."
                              >
                              > nie sądzisz chyba, bym twioerdził, iż w demokracji nie jest możliwe ukrywanie
                              > pochodzenia smile)
                              >
                              >
                              > Hiacynt
                              >
                              > oto całość
                              >
                              > Ja:
                              > Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                              > reprezezentowana w rządzie w 50 procentach.
                              > W jakim kraju jest to możliwe?
                              >
                              > Ty:
                              > W kraju demokratycznym.
                              >
                              > Ja:
                              > zgoda, jeżeli nie bedą ukrywać swojego pochodzenia.
                              > Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.
                              >
                              > Ty:
                              > Nie! Swoje pochodzenie ukrywa się zarówno w totalitaryźmie jak w demokracji.
                              >
                              > to słowo "zgoda" jednoznacznie wakazuje o cym pisałem
                              >

                              Czy macie na myśli dzisiejszą Polskę?

                              Andrzej
                              • Gość: Hiacynt Re: Pytanie o 5% i 50%________Andrzeju IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 07:47
                                andrzejg napisał:

                                > Czy macie na myśli dzisiejszą Polskę?
                                >
                                > Andrzej


                                liczby były abstrakcyjne, nie mam żadnego rozeznania, ale bywały
                                czasy nieproporcjonalności. Jeżeli osoba obcego pochodzenia ma poczucie
                                polskości i uważa się za Polaka, oczywiście jest Polakiem.
                                Przykałdów nie będe podawał.

                                Hiacynt
                                • andrzejg Re: Pytanie o 5% i 50%________Andrzeju 07.12.02, 08:26

                                  > liczby były abstrakcyjne, nie mam żadnego rozeznania, ale bywały
                                  > czasy nieproporcjonalności. Jeżeli osoba obcego pochodzenia ma poczucie
                                  > polskości i uważa się za Polaka, oczywiście jest Polakiem.
                                  > Przykałdów nie będe podawał.
                                  >
                                  > Hiacynt


                                  Nie o liczby mi chodziło.
                                  Gdyby te liczby dotyczyły obecnej rzeczywistości jaką mamy w Polsce,
                                  to z Twojej wypowiedzi wypływa wniosek ,że teraz mamy totalitaryzm,
                                  a z tym sie z Tobą nie zgodzę.
                                  Mamy demokrację , może niedoskonałą , ale jednak.


                                  Andrzej
                                  • Gość: Hiacynt Re: Pytanie o 5% i 50%________Andrzeju IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 08:55
                                    andrzejg napisał:

                                    >
                                    > > liczby były abstrakcyjne, nie mam żadnego rozeznania, ale bywały
                                    > > czasy nieproporcjonalności. Jeżeli osoba obcego pochodzenia ma poczucie
                                    > > polskości i uważa się za Polaka, oczywiście jest Polakiem.
                                    > > Przykałdów nie będe podawał.
                                    > >
                                    > > Hiacynt
                                    >
                                    >
                                    > Nie o liczby mi chodziło.
                                    > Gdyby te liczby dotyczyły obecnej rzeczywistości jaką mamy w Polsce,
                                    > to z Twojej wypowiedzi wypływa wniosek ,że teraz mamy totalitaryzm,
                                    > a z tym sie z Tobą nie zgodzę.

                                    >
                                    >
                                    > Andrzej

                                    możesz zacytować ten fragment mojej wypowiedzi, z którego taki wniosek wypływa?

                                    Hiacynt
                                    • andrzejg Re: Pytanie o 5% i 50%________Andrzeju 07.12.02, 09:04
                                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                      > możesz zacytować ten fragment mojej wypowiedzi, z którego taki wniosek
                                      wypływa?
                                      >
                                      > Hiacynt

                                      Hiacynt

                                      oto całość

                                      Ja:
                                      Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                                      reprezezentowana w rządzie w 50 procentach.
                                      W jakim kraju jest to możliwe?

                                      Ty:
                                      W kraju demokratycznym.

                                      Ja:
                                      zgoda, jeżeli nie bedą ukrywać swojego pochodzenia.
                                      Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.

                                      Ty:
                                      Nie! Swoje pochodzenie ukrywa się zarówno w totalitaryźmie jak w demokracji.

                                      to słowo "zgoda" jednoznacznie wakazuje o cym pisałem



                                      --------------------------------------------------------------------

                                      Ja:
                                      zgoda, jeżeli nie bedą ukrywać swojego pochodzenia.
                                      Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.

                                      Przecież wiemy o ukrywaniu pochodzenia.Zostawmy przyczyny dla których to robią,
                                      istotne ,że dzieje to się we współczesnej Polsce.Moim zdaniem demokratycznej.
                                      Postawienie tezy ' Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe'
                                      wskazuje na to ,że widzisz to inaczej.

                                      Andrzej



                                      • Gość: Hiacynt Re: Pytanie o 5% i 50%________Andrzeju IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 10:21
                                        andrzejg napisał:

                                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                        >
                                        > > możesz zacytować ten fragment mojej wypowiedzi, z którego taki wniosek
                                        > wypływa?
                                        > >
                                        > > Hiacynt
                                        >
                                        > Hiacynt
                                        >
                                        > oto całość
                                        >
                                        > Ja:
                                        > Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                                        > reprezezentowana w rządzie w 50 procentach.
                                        > W jakim kraju jest to możliwe?
                                        >
                                        > Ty:
                                        > W kraju demokratycznym.
                                        >
                                        > Ja:
                                        > zgoda, jeżeli nie bedą ukrywać swojego pochodzenia.
                                        > Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.
                                        >
                                        > Ty:
                                        > Nie! Swoje pochodzenie ukrywa się zarówno w totalitaryźmie jak w demokracji.
                                        >
                                        > to słowo "zgoda" jednoznacznie wakazuje o cym pisałem
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > --------------------------------------------------------------------
                                        >
                                        > Ja:
                                        > zgoda, jeżeli nie bedą ukrywać swojego pochodzenia.
                                        > Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.
                                        >
                                        > Przecież wiemy o ukrywaniu pochodzenia.Zostawmy przyczyny dla których to
                                        robią,
                                        > istotne ,że dzieje to się we współczesnej Polsce.Moim zdaniem demokratycznej.
                                        > Postawienie tezy ' Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe'
                                        > wskazuje na to ,że widzisz to inaczej.
                                        >
                                        > Andrzej


                                        z których moich słów wynika, że uważam że mamy totalitaryzm?

                                        Napisałem, że tylko w państwie totalitarnym jest możliwe,
                                        by 5 % mniejszość, była reprezentowana w rządzie w 50 procentach.
                                        Po prostu, w wyborach demokratycznych, nie jest możliwe, by taka partia
                                        uzyskała taką większość, byu sformować taki rząd.
                                        Napisz jasno i wyraźnie. Czy myslisz o współczesnej Polsce i ujkrywaniu
                                        pochoidzenia i to ma być kontrprzykład?

                                        Hiacynt
                                        • andrzejg Re: Pytanie o 5% i 50%________Andrzeju 07.12.02, 11:18
                                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                          >
                                          > Napisałem, że tylko w państwie totalitarnym jest możliwe,
                                          > by 5 % mniejszość, była reprezentowana w rządzie w 50 procentach.
                                          > Po prostu, w wyborach demokratycznych, nie jest możliwe, by taka partia
                                          > uzyskała taką większość, byu sformować taki rząd.
                                          > Napisz jasno i wyraźnie. Czy myslisz o współczesnej Polsce i ujkrywaniu
                                          > pochoidzenia i to ma być kontrprzykład?
                                          >
                                          > Hiacynt


                                          Dopytywałem się , ponieważ ciągle natykam się na głosy o nadreprezentatywności
                                          nacji zydowskiej w naszych władzach.Głównym zarzutem przeciw nim jest ukrywanie
                                          swojego pochodzenia i jest to zarzut istotny jeżeli to ukrywanie ma na celu
                                          uniknięcie wymiaru sprawiedliwości za uczynione wcześniej krzywdy.Obecnie
                                          przy władzy jest pokolenie dzieci uczestników tragicznej historii Polski.
                                          Zastanawiam się , czy niektórzy pozostali przy zmienionych nazwiskach ze względu
                                          na karierę w polityce , chęć zatajenia ciemnej strony swojej rodziny czy
                                          odcięcie się od tego.Biorąc pod uwagę naturę ludzką , odciąć się mozna od
                                          postępków rodziców , ale niesłychanie rzadkim będzie przypadek wyrzeczenia się
                                          ich dla podkreslenia swojej prawości.Taki człowiek jest na wstepie skreślony.
                                          Najnaturalniejszym zachowaniem byłoby wycofanie się z tego fragmentu zycia,
                                          w którym tyle zła uczynił ojciec, czy matka.Czyli ci którzy pozostają w polityce
                                          pozostają przy zmienionych nazwiskach ze względu na karierę polityczną ponieważ
                                          przeszłość im mogłaby zaciążyć w pięciu sie po jej szczeblach.
                                          Oczywiście należy inaczej podchodzić do dzieci z małżeństw mieszanych,
                                          w których z mocy prawa i tradycji polskiej nazwisko dziedziczy się po ojcu.
                                          Powstaje pytanie czy możemy patrzeć na dzieci przez pryzmat win rodziców.
                                          Jakby do tego nie podchodzić , to jest to w naturze ludzkiej i przysłowie
                                          'niedaleko pada jabłko od jabłoni' obrazuje podejście do tego problemu.
                                          Nie wiem z jakich powodów nasi czołowi politycy ,o których chodzą wieści
                                          o ich zmienionych nazwiskach,trwają przy tym stanie. Ich prawo.
                                          W Polsce każdy może sobie zmienić nazwisko z tej czy innej przyczyny,
                                          jednak świadomość tego faktu powoduje zmianę podejścia do tych ludzi.
                                          Rodzi nieufność i w przypadku dokonywania wyboru mogłaby ona przeważyc
                                          na korzyść kogoś innego.Dla mnie istotna jest uczciwość i Ministrem Finansów
                                          może być Polak niemieckiego , zydowskiego bądź innego pochodzenia , byleby
                                          postepował uczciwie.Nie chodzi juz o sprawy tylko fachowe , w których
                                          mozna się pomylić , bazować na innej teorii ekonomicznej , ale o całokształt,
                                          a w tym nieukrywanie pochodzenia.Ktoś kto chce ukryć pochodzenie nie powinien
                                          pchać się na świecznik , bo tam powinno być wszystko prześwietlone.

                                          Podsumowując Hiacyncie - we współczesnej Polsce prawdopodobnie też mamy do
                                          czynienia z ukrywaniem pochodzenia.Prawdopodobnie , bo aby mieć tego pewność
                                          musielibysmy to udowodnić.Jednak uważam ,że mamy demokrację i niewątpliwie
                                          ukrywanie przeszłości ma wpływ na wyniki wyborów.Jednak czy mamy utworzyć
                                          prawo zmuszające do udowadniania swojego pochodzenia?Jestem pewien ,że nie.
                                          Następnym krokiem mogłaby być już tylko 'powtórka z historii Niemiec'.
                                          Zostawiłbym to uczciwości samych zainteresowanych i opozycji i prasie , która
                                          powinna mieć prawo na wyciąganie przeszłości na wierzch , tyle że wiarygodnej.
                                          Resztę pozostawiłbym w rękach społeczeństwa i liczył na prawidłowy wybór.
                                          • Gość: Hiacynt Andrzeju IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.12.02, 17:56
                                            andrzejg napisał:

                                            Andrzeju, sorki czyt6alem twój list wczoraj, ale kompletny brak czasu.
                                            jednak priorytertem foryumowym jest dla mnie walka z hucpą małego,
                                            ale agresywnego i wrzaskliwego "towarzystwa" forumowego. Wiesz o kogo chodzi smile
                                            Dlatego, w takiej kolejności odpisuje i w takiej kolejności jestem na forum.
                                            Przepraszam.

                                            > Dopytywałem się , ponieważ ciągle natykam się na głosy o nadreprezentatywności
                                            > nacji zydowskiej w naszych władzach.Głównym zarzutem przeciw nim jest
                                            > ukrywanieswojego pochodzenia i jest to zarzut istotny jeżeli to ukrywanie ma
                                            > na celu uniknięcie wymiaru sprawiedliwości za uczynione wcześniej
                                            > krzywdy.Obecnie przy władzy jest pokolenie dzieci uczestników tragicznej
                                            > historii Polski.

                                            Jeżeli Polak pochodzenia żydowskiego mówi, że jest Polakiem to bez wątpienia
                                            nim jest. Nie mam nic przeciwko temu, żeby była ich nadreprezentacja we
                                            władzach. Natomiast byłem i jestem za dekomunizacją (chociaż już byłaby
                                            spóźniona, nie mówię o możliwości) i w naszej rzeczywistości wyjątkowo
                                            głęboką lustracją. Jestem za całkowitą jawnością życia publicznego.
                                            Jeżeli ktoś jest synem pospolitego mordercy i ten fakt chce ukryć zmieniając
                                            nazwisko, ma do tego pełne prawo. Jeżeli jest osobą publiczną, ma pełne prawo
                                            ten fakt ukryć. Jeżeli ktoś jest synem stalinowskiego oprawcy, którego nigdy
                                            nie osądzono i nie skazanao, a wręcz odwrotnie pobiera "zasłużoną emeryturę",
                                            to nei widzę powodu, by ten fakt ukrywać.

                                            Przykładowo, jakże inaczej się słucha argumentacji Michnika w sprawie
                                            dekomunizacji, lustracji, rozliczniea przeszłości, gdy się wie, że jego brat
                                            jest mordercą sądowym.

                                            > Zastanawiam się , czy niektórzy pozostali przy zmienionych nazwiskach ze
                                            > względu na karierę w polityce , chęć zatajenia ciemnej strony swojej rodziny
                                            czy
                                            > odcięcie się od tego.Biorąc pod uwagę naturę ludzką , odciąć się mozna od
                                            > postępków rodziców , ale niesłychanie rzadkim będzie przypadek wyrzeczenia się
                                            > ich dla podkreslenia swojej prawości.Taki człowiek jest na wstepie skreślony.
                                            > Najnaturalniejszym zachowaniem byłoby wycofanie się z tego fragmentu zycia,
                                            > w którym tyle zła uczynił ojciec, czy matka.Czyli ci którzy pozostają w
                                            polityc
                                            > e
                                            > pozostają przy zmienionych nazwiskach ze względu na karierę polityczną
                                            ponieważ
                                            > przeszłość im mogłaby zaciążyć w pięciu sie po jej szczeblach.
                                            > Oczywiście należy inaczej podchodzić do dzieci z małżeństw mieszanych,
                                            > w których z mocy prawa i tradycji polskiej nazwisko dziedziczy się po ojcu.
                                            > Powstaje pytanie czy możemy patrzeć na dzieci przez pryzmat win rodziców.

                                            Oczywiście, że nie. Ale naturalną jest rzeczą, że dzieci zawsze będą broniły
                                            rodziców. Przynajmniej powinny. Nie mówimy i pawkach morozowach.
                                            Dlatego też, w tych wyjątkowych przypadkach, musi być jawność, byśmy zdawali
                                            sobie sprawę, z intencji które kierują poczyniami tych osób.
                                            Powużej pisałem o Michniku.

                                            Andrzeju, musze kończyć. Obowiązki smile)

                                            Potem odpowiem szerzej i odniosę się do pozostałej części listu.

                                            pozdrawiam

                                            hiacynt

                                            > Jakby do tego nie podchodzić , to jest to w naturze ludzkiej i przysłowie
                                            > 'niedaleko pada jabłko od jabłoni' obrazuje podejście do tego problemu.
                                            > Nie wiem z jakich powodów nasi czołowi politycy ,o których chodzą wieści
                                            > o ich zmienionych nazwiskach,trwają przy tym stanie. Ich prawo.
                                            > W Polsce każdy może sobie zmienić nazwisko z tej czy innej przyczyny,
                                            > jednak świadomość tego faktu powoduje zmianę podejścia do tych ludzi.
                                            > Rodzi nieufność i w przypadku dokonywania wyboru mogłaby ona przeważyc
                                            > na korzyść kogoś innego.Dla mnie istotna jest uczciwość i Ministrem Finansów
                                            > może być Polak niemieckiego , zydowskiego bądź innego pochodzenia , byleby
                                            > postepował uczciwie.Nie chodzi juz o sprawy tylko fachowe , w których
                                            > mozna się pomylić , bazować na innej teorii ekonomicznej , ale o całokształt,
                                            > a w tym nieukrywanie pochodzenia.Ktoś kto chce ukryć pochodzenie nie powinien
                                            > pchać się na świecznik , bo tam powinno być wszystko prześwietlone.
                                            >
                                            > Podsumowując Hiacyncie - we współczesnej Polsce prawdopodobnie też mamy do
                                            > czynienia z ukrywaniem pochodzenia.Prawdopodobnie , bo aby mieć tego pewność
                                            > musielibysmy to udowodnić.Jednak uważam ,że mamy demokrację i niewątpliwie
                                            > ukrywanie przeszłości ma wpływ na wyniki wyborów.Jednak czy mamy utworzyć
                                            > prawo zmuszające do udowadniania swojego pochodzenia?Jestem pewien ,że nie.
                                            > Następnym krokiem mogłaby być już tylko 'powtórka z historii Niemiec'.
                                            > Zostawiłbym to uczciwości samych zainteresowanych i opozycji i prasie , która
                                            > powinna mieć prawo na wyciąganie przeszłości na wierzch , tyle że wiarygodnej.
                                            > Resztę pozostawiłbym w rękach społeczeństwa i liczył na prawidłowy wybór.
                            • jacek#jw Re: Tylko na marginesie 09.12.02, 08:04
                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                              > jacek#jw napisał:
                              >
                              > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                              > >
                              > >
                              > > > Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.
                              > >
                              > > Nie! Swoje pochodzenie ukrywa się zarówno w totalitaryźmie jak w demokracj
                              > i.
                              > > Motywacje są podobne, metody nieco inne. Właściwie w otoczeniu każdego
                              > władcy,
                              > > każdej władzy w dowolnym okresie historycznym można znaleźć ludzi
                              > ukrywających
                              > > swoje pochodzenie.
                              >
                              >
                              > pytanie brzmiało:
                              > "Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                              > reprezezentowana w rządzie w 50 procentach."
                              >
                              > i moja odpowiedź: "Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe."
                              >
                              > nie sądzisz chyba, bym twioerdził, iż w demokracji nie jest możliwe ukrywanie
                              > pochodzenia smile)
                              >
                              >
                              > Hiacynt
                              >
                              > oto całość
                              >
                              > Ja:
                              > Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                              > reprezezentowana w rządzie w 50 procentach.
                              > W jakim kraju jest to możliwe?
                              >
                              > Ty:
                              > W kraju demokratycznym.
                              >
                              > Ja:
                              > zgoda, jeżeli nie bedą ukrywać swojego pochodzenia.
                              > Co mówi praktyka? Tylko w państwach totalitarnych jest to możliwe.
                              >
                              > Ty:
                              > Nie! Swoje pochodzenie ukrywa się zarówno w totalitaryźmie jak w demokracji.
                              >
                              > to słowo "zgoda" jednoznacznie wakazuje o cym pisałem
                              >

                              Podtrzymuje swoje nie. U mnie oznacza to, że ukrywanie pochodzenia osób
                              będących u władzy jest możliwe w różnych systemach władzy, u Ciebie tylko w
                              państwach totalitarnych.
                    • Gość: oleg W pewnym mieście IP: debian:* / 192.168.1.* 06.12.02, 16:15
                      A w pewnym miasteczku 100% garbatych należało do NKWD. Czym to wytłumaczyć?
                      Jedyny garbaty w tym miasteczku postanowił zrobić karierę!!!

                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: oleg napisał(a):
                      >
                      > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      >
                      > > > Warunek drugi. Nie może być nadreprezentacji mniejszości narodowych w
                      > taki
                      > > m państwie jak Polska.
                      >
                      > >
                      > > Oczywiście kobiety muszą być proporcjonalnie reprezentowane. I ty się uważ
                      > asz
                      > > za prawicowca!
                      >
                      >
                      > stwierdzenie faktu, że nie może być nadreprezentacji w rządzi, nie implikuje
                      > stwierdzenia, że jestem za jakąkolwiek proporcjonalnością.
                      > Jesteś prawicowcem?
                      > Jeżeli mniejszość stanowi 5% obywateli danego kraju, czy może być
                      > reprezezentowana w rządzie w 50 procentach.
                      > W jakim kraju jest to możliwe?
                      >
                      > ps.
                      > na marginesie przyszłej dyskusji o "żydokomunie".
                      > W pewnym mieście na Ukrainie, w którym Żydzi stanowili 1% mieszkańców,
                      > w Czeka było ich 90%. Czym to wytłumaczysz?
                      • Gość: Ania Re:Panie Oleg IP: *.chello.be / 213.46.162.* 06.12.02, 16:22
                        Watek jest o narodowosci a nie o feminizmie czy o uposledzonych.
                        Moze raz cos na temat.
                        • Gość: oleg Re:Panie Oleg IP: debian:* / 192.168.1.* 06.12.02, 16:37
                          Polak prawicowiec ślepy na narodowość. Taki jest tytuł wątku. I ja piszę na
                          temat. A ty zrób maturę i bardzo krótki kurs logiki.



                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Watek jest o narodowosci a nie o feminizmie czy o uposledzonych.
                          > Moze raz cos na temat.
                          • Gość: Ania Re:Panie Oleg IP: *.chello.be / 213.46.162.* 06.12.02, 16:44
                            Gość portalu: oleg napisał(a):

                            > Polak prawicowiec ślepy na narodowość. Taki jest tytuł wątku. I ja piszę na
                            > temat. A ty zrób maturę i bardzo krótki kurs logiki.
                            >
                            >
                            >
                            > Nie piszesz na temat kolego.Najpierw baknales cos o kobietach a teraz o
                            garbatych.Co to ma wspolnego z narodowoscia?
                            Jak pôczytac twoje watki to widac,ze takie cos jak narodowosc ciebie nie
                            interesuje ale naposz to wyraznie.
                            Watki"Panu Bogu niepotrzebna polska narodowosc" i twoje swiete oburzenie na
                            Francuzow,ktorzy wspomogli swoja spolke wyraznie okreslaja twoje poglady.
                            • Gość: oleg Mam czytelniczkę IP: debian:* / 192.168.1.* 06.12.02, 16:52
                              jest to dusza poczciwa i łatwowierna, którą na manowce zwiodła dziecinna wręcz
                              dobroć oraz jednostajność lektur.

                              P.S. Przepraszam Pana Lecha Stępniewskiego za plagiat.
                              • Gość: Ania Re: Mam czytelniczkę IP: *.chello.be / 213.46.162.* 06.12.02, 16:59
                                Gość portalu: oleg napisał(a):

                                > jest to dusza poczciwa i łatwowierna, którą na manowce zwiodła dziecinna
                                wręcz
                                > dobroć oraz jednostajność lektur.
                                >
                                > P.S. Przepraszam Pana Lecha Stępniewskiego za plagiat.


                                Czytac -znaczy wiedziec wiecej -o swoich adwersarzach tez.Na forum to bardzo
                                przydatne.


                                Co do jednostajnosci lektur.Nie pochlebiaj sobie nie czytam tylko twoich postow.

                                Chyba jednak dobrze cie ocenilam, cos cienka ta twoja riposta.
                                • Gość: oleg Re: Mam czytelniczkę IP: debian:* / 192.168.1.* 06.12.02, 17:11
                                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                                  > Czytac -znaczy wiedziec wiecej -o swoich adwersarzach tez.Na forum to bardzo
                                  > przydatne.

                                  Nieważne czy kot jest czarny czy biały. Ważne by dobrze łowił myszy.
    • Gość: Perła o "żydokomunie" tu jest, i Hiacyncie też jest IP: *.abu.pl 06.12.02, 19:07
      Sprawą psychologii Żydów w Polsce powojennej, znakomicie zajmował się Jacek
      Kuroń, szczególnie podczas wykładów na UW właśnie. Każdy kogo to interesuje to
      może poszperać w odpowiednich źródłach sobie. Ja napiszę krótko o tzw.
      żydokomunie. Otóż Żydzi jak każdy naród mają wśród siebie zwolenników prawicy
      jak i lewicy. Żydzi polscy też. Ale w Polsce ostra selekcja była. Po prostu
      prawicowi Żydzi wyjechali stąd do tych okropnych krajów kapitalistycznych. A
      jak nie wyjechali to im wyperswadowano poglądy takie, jak i Polakom. A lewicowi
      zostali budować socjalizm właśnie. I stąd tak dużo lewicowych Żydów u nas jest.
      Ot, i cała sprawa jest, czego Hiacynt nie może pojąć w ogóle.
      Strasznie skapcaniałeś Hiacynt przy tej Carminie, ale przy mnie podciągniesz
      się. Poszerzę Ci horyzonty Hiacynt.

      Perła
      • Gość: piotrq Re: o 'żydokomunie' tu jest IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 06.12.02, 19:36
        Ja bym jeszcze dorzucił, że sporo młodzieży żydowskiej kształciło się na
        europejskich uniwersytetach, gdzie zarażali się miazmatami lewicowości (druga
        połowa XIX w. to złoty okres lewicowych rozważań). Niektórzy z nich na takiej
        samej zasadzie, jak hipisi, czyli buntu przeciw zastanemu porządkowi i ładowi
        świata swych rodziców, poszli w kierunku skrajnych ruchów lewicowych, a
        komunizmu i anarchizmu w szczególności (przy okazji wyrzekając się swoich
        religijnych korzeni zresztą, choć Bund np. miał oblicze narodowościowe). To i
        następne pokolenie stworzyło formację umysłową i polityczną, na której
        rzeczywiście chętnie opierały się bolszewickie partie, ponieważ była
        bardzo "ideowa", i która została w końcu odrzucona i wytracona w sporej części
        przez bolszewicki aparat przemocy, przy przejściu od rewolucji "ideowej" do
        pragmatycznego systemu "utrzymania i zachowania władzy".
        Ciekawie ten mechanizm jest opisany na przykładach dwojga członków rodziny
        Mortkowiczów w książce "Ogród wspomnień" Joanny Olczak-Ronikierowej.
        Tam, gdzie silny był Bund (np. na wschodzie), zdarzało się, że młodzi aktywiści
        w całości wchodzili w struktury władzy komunistycznej i do policji politycznej.

        pozdrawiam
        • Gość: Perła Re: o 'żydokomunie' tu jest IP: *.abu.pl 06.12.02, 19:43
          Witaj Piotrze

          Najpierw gratulację za wyśmienity post poniżej. A co do tej sprawy. Oczywiście,
          że młodzi Żydzi mieli dość już rygorów religijnych i tradycjonalnych i
          postanowili odlecieć w jakąś inną drogę. A że komunizm w modzie był...
          No, ja pisałem co po wojnie było, to co działo się przed nia też ważne jest.

          Perła
      • Gość: Hiacynt problerm żydokomuny według Perły IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 07:00
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Sprawą psychologii Żydów w Polsce powojennej, znakomicie zajmował się Jacek
        > Kuroń, szczególnie podczas wykładów na UW właśnie.
        > Każdy kogo to interesuje to
        > może poszperać w odpowiednich źródłach sobie. Ja napiszę krótko o tzw.
        > żydokomunie. Otóż Żydzi jak każdy naród mają wśród siebie zwolenników prawicy
        > jak i lewicy. Żydzi polscy też. Ale w Polsce ostra selekcja była. Po prostu
        > prawicowi Żydzi wyjechali stąd do tych okropnych krajów kapitalistycznych. A
        > jak nie wyjechali to im wyperswadowano poglądy takie, jak i Polakom. A
        lewicowi
        > zostali budować socjalizm właśnie. I stąd tak dużo lewicowych Żydów u nas
        jest.
        > Ot, i cała sprawa jest, czego Hiacynt nie może pojąć w ogóle.
        > Strasznie skapcaniałeś Hiacynt przy tej Carminie, ale przy mnie podciągniesz
        > się. Poszerzę Ci horyzonty Hiacynt.
        >
        > Perła


        Po pierwsze powołując się na wiedzę dyletanta Kuroniu obnażasz korzenmie swojej
        prawicowiści. Dalszy ciąg wywodu, ograniczanie problemu tzw. "żydokomuny" do
        okresu powojennego i do Polski zdradza twoja całkowitą ignorancję.

        Hiacynt

        • Gość: Perła Re: problerm żydokomuny według Hiacynta IP: proxy / 212.160.135.* 07.12.02, 12:50
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          >
          > Po pierwsze powołując się na wiedzę dyletanta Kuroniu obnażasz korzenmie
          swojej
          >
          > prawicowiści. Dalszy ciąg wywodu, ograniczanie problemu tzw. "żydokomuny" do
          > okresu powojennego i do Polski zdradza twoja całkowitą ignorancję.
          >
          > Hiacynt
          >

          Po pierwsze Hiacynt, nazywanie Kuronia dyletantem świadczy o Twoim
          dylentatyźmie. Ja wiem, że Kuroń poglądy lewicowe ma. Ale tez sporą wiedzę ma.
          Na ten temat również. Dziwne mi, że ściskasz sie tu z komunista tyu, a Kuronia
          pogrdliwie traktujesz. Z Jackiem Kuroniem miałem okazję ostatnio dość długo
          porozmawiać w jego warszawskim mieszkaniu. Ty "prawicowy" Hiacynt jesteś
          pętakiem przy nim.

          Perła
    • Gość: piotrq Re: Prawicowiec ślepy na narodowość IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 06.12.02, 19:13
      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

      >
      > Perła napisał do hawka:
      >
      > "czy uważasz, że te wszystkie hiacyntowe teksty o żydokomunie i Żydach w
      > ogóle, to Hiacynt pisał sam? A może pod dyktando delikatnej łapki pisał to?
      > Bo Hiacynt jednak kiedyś prawicowy był, a my z prawicy ślepi na narodowość
      > w polityce jesteśmy."

      Tak, my z prawicy ślepi na narodowość w polityce jesteśmy. Ponieważ nas
      interesuje jednostka ludzka i ją na podstawie jej czynów oceniamy, a nie na
      podstawie płci czy narodowości.


      > Planuję założyć wątek o pojęciu "żydokomuny" i racji bytu tego określenia.
      > nie mam teraz czasu, by nim się odpowiednio zajmować - dlatego temat musi
      > jeszcze poczekać. Ale ponieważ sygnalizowałem ten zamiar, kilka osób już
      > zaczęło przebierać nóżkami.

      To jest twój wątek, więc możesz sobie różne rzeczy nie związane pisać, ale
      powiedz mi proszę: jaki to, co napisałeś, ma związek z tematem wątku?

      > Nie tak dawno Perła zakładając wątek napisał: "Ja zawsze uważałem się
      > za człowieka prawicy", a teraz okazuje się, że Polak prawicowiec ma
      > być "ślepy na narodowość"

      KAŻDY prawdziwy prawicowiec (tu też nie zwracamy uwagi na narodowość smile ).

      > Polak nie może być ślepy. Uniwersalizm polskości polega na dopuszczeniu
      > do udziału w Prawdzie, a nie na tolerowaniu jej niszczenia. Ci którzy
      > ZAPRZECZAJĄ ISTNIENIU prawdy, dobrowolnie wyrzekają się polskości.
      > Tak uważa prawicowiec!!!

      Tu już pieprzysz jak potłuczony i nic nie rozumiem: czy "uniwersalizm
      polskości" oznacza, że najlepiej, żeby każdy człowiek był Polakiem, czy też
      jest to kategoryzacja religijna (polskość jako religia, jedyny nosiciel,
      dziedzic i piastun Prawdy, do której tylko wtajemniczeni w polskość mogą być
      dopuszczeni. Ach, i nie mogę się powstrzymać od pytania: cóż to jest Prawda?
      Spółka akcyjna?). Czy tę Prawdę objawiono tylko Polakom, czy nie? Czy jeżeli
      ktoś jest Francuzem i nie chce być Polakiem, to ZAPRZECZA ISTNIENIU prawdy? Czy
      aby dobrowolnie wyrzec się polskości (ktoś chce zostać Australijczykiem, dzieci
      posyła do australijskiej szkoły, daje im do czytania Dickensa zamiast
      Sienkiewicza, w domu mówi po angielsku i przejmuje się tragicznym losem
      ciężkiego krążownika "Sydney"), musi się ZAPRZECZYĆ ISTNIENIU prawdy? Czy
      Polak, który kłamie, przestaje być Polakiem (99% Polaków nie jest Polakami!!!)?
      Na czym polega niszczenie Prawdy i jego tolerowanie? I dlaczego jeśli się
      toleruje to nie można być Polakiem?
      I co to wszystko ma wspólnego z byciem prawicowcem???!!!
      ========================================================


      > Zdrajca jest zdrajcą, nie może być co do tego wątpliwości. Zdrajcą jest
      > targowiczanin Potocki, a bohaterem jest ks. Poniatowski.

      OK.


      > Prawda dla Polaków jest jedna. Tak mówi prawica, w odróżnieniu od lewicy -
      > nie może być zgody na relatywizm moralny.

      Prawda jest W OGÓLE jedna (tutaj znów - jak sądzę wraz z Perłą - nie zwracamy
      uwagi na narodowość jako prawdziwi prawicowcy). Istotnie, nie ma wśród nas
      zgody na relatywizm moralny, albowiem jednoznaczne zasady moralne są podstawą
      prawicowości. Są to jednak - pozwolę sobie zauważyć - zasady uniwersalne, a nie
      specyficznie polskie.


      >
      > Czy prawicowiec może twierdzić, że jest ślepy na narodowowść??

      Może. Jestem prawicowcem i jestem ślepy na narodowość. Mam wszakże poczucie
      narodowe, choć nie uogólniam, nie mówię "Polacy są w pytę tylko dlatego, że są
      Polakami", nie mówię również "Polacy są złodziejami samochodów". Uważam jednak,
      że w trosce o losy mojego narodu wolno mi używać uogólnień statystycznych,
      np.: "Przeciętny Polak jest niedouczony, zdemoralizowany przez socjalizm
      bolszewicki i wszystkich dotychczasowych rządów RP, a jednocześnie przekonany o
      swojej niebywałej wyjątkowości historycznej i kulturalnej", "Przeciętny Polak
      ma skłonność do zrzucania swoich własnych niepowodzeń na innych" itd., ponieważ
      jest mi to potrzebne do analizy sytuacji. A analizę stanu mojego narodu i
      państwa uważam za stały obywatelski obowiązek.
      • Gość: Hiacynt krótko do Piotra IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 07:17
        Gość portalu: piotrq napisał(a):


        > Tak, my z prawicy ślepi na narodowość w polityce jesteśmy. Ponieważ nas
        > interesuje jednostka ludzka i ją na podstawie jej czynów oceniamy, a nie na
        > podstawie płci czy narodowości.

        To brzmi jakbyś w jakiejś propagandowej broszurce komunistycznej dokonał
        podmiany słów.


        > > Planuję założyć wątek o pojęciu "żydokomuny" i racji bytu tego określenia.
        > > nie mam teraz czasu, by nim się odpowiednio zajmować - dlatego temat musi
        > > jeszcze poczekać. Ale ponieważ sygnalizowałem ten zamiar, kilka osób już
        > > zaczęło przebierać nóżkami.
        >
        > To jest twój wątek, więc możesz sobie różne rzeczy nie związane pisać, ale
        > powiedz mi proszę: jaki to, co napisałeś, ma związek z tematem wątku?

        Oczywisty związek. Przeczytaj list otwierający wątek może dostrzeżesz.



        > > Polak nie może być ślepy. Uniwersalizm polskości polega na dopuszczeniu
        > > do udziału w Prawdzie, a nie na tolerowaniu jej niszczenia. Ci którzy
        > > ZAPRZECZAJĄ ISTNIENIU prawdy, dobrowolnie wyrzekają się polskości.
        > > Tak uważa prawicowiec!!!

        > Tu już pieprzysz jak potłuczony i nic nie rozumiem: czy "uniwersalizm
        > polskości" oznacza, że najlepiej, żeby każdy człowiek był Polakiem, czy też
        > jest to kategoryzacja religijna (polskość jako religia, jedyny nosiciel,
        > dziedzic i piastun Prawdy, do której tylko wtajemniczeni w polskość mogą być
        > dopuszczeni. Ach, i nie mogę się powstrzymać od pytania: cóż to jest Prawda?
        > Spółka akcyjna?). Czy tę Prawdę objawiono tylko Polakom, czy nie? Czy jeżeli
        > ktoś jest Francuzem i nie chce być Polakiem, to ZAPRZECZA ISTNIENIU prawdy?


        Widząc jak emocjonalnie podchodszisz do tematu (co wzbudza moje zdziwienie) i
        pozostając przy twojej stylistyce musze napisać. Pieprzysz jak potłuczony i
        wykazujesz zdumiewający brak umiejętności prostego tekstu. Jasno jest napisane
        UNIWERSALIZM POLSKOŚCI - temat wątku POLAK NARODOWIEC, więc wykazujesz
        wyjątkowo złą wolę, w ten sposób przeinaczając moje słowa. Dlaczego?


        > Czy
        > aby dobrowolnie wyrzec się polskości (ktoś chce zostać Australijczykiem,
        dzieci
        > posyła do australijskiej szkoły, daje im do czytania Dickensa zamiast
        > Sienkiewicza, w domu mówi po angielsku i przejmuje się tragicznym losem
        > ciężkiego krążownika "Sydney"), musi się ZAPRZECZYĆ ISTNIENIU prawdy? Czy
        > Polak, który kłamie, przestaje być Polakiem (99% Polaków nie jest
        Polakami!!!)?

        Monologujesz. Ale jaki to ma związek z tym co napisałem?


        > Na czym polega niszczenie Prawdy i jego tolerowanie? I dlaczego jeśli się
        > toleruje to nie można być Polakiem?
        > I co to wszystko ma wspólnego z byciem prawicowcem???!!!

        Czy dostrzegasz różnicę w moim sformułowaniu "WYRZEKAĆ SIĘ POLSKOŚCI" i w
        twoim "bycie Polakiem" ?



        > > Czy prawicowiec może twierdzić, że jest ślepy na narodowowść??
        >
        > Może. Jestem prawicowcem i jestem ślepy na narodowość. Mam wszakże poczucie
        > narodowe, choć nie uogólniam, nie mówię "Polacy są w pytę tylko dlatego, że

        > Polakami", nie mówię również "Polacy są złodziejami samochodów". Uważam
        jednak,
        > że w trosce o losy mojego narodu wolno mi używać uogólnień statystycznych,
        > np.: "Przeciętny Polak jest niedouczony, zdemoralizowany przez socjalizm
        > bolszewicki i wszystkich dotychczasowych rządów RP, a jednocześnie przekonany
        o
        > swojej niebywałej wyjątkowości historycznej i kulturalnej", ....

        dyskutujesz z własnym błędnym odczytaniem moich słów.
        Oczywistym jest, że prawicowiec nie może być ślepy na swoją narodowość.
        Czy jesteś jakimś szczególnym prawicowcem? Czy słyszałeś o partiach mających
        w nazwie przymiotnik "narodowa" ? Jak sądzisz dlaczego?

        Hiacynt

        ps. wrócę do twoich stwierdzeń, brak czasu by teraz rowijać
        • Gość: piotrq jasno do Hiacynta IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 07.12.02, 19:05
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          ) Gość portalu: piotrq napisał(a):
          )
          )
          ) ) Tak, my z prawicy ślepi na narodowość w polityce jesteśmy. Ponieważ nas
          ) ) interesuje jednostka ludzka i ją na podstawie jej czynów oceniamy, a nie n
          ) a
          ) ) podstawie płci czy narodowości.
          )
          ) To brzmi jakbyś w jakiejś propagandowej broszurce komunistycznej dokonał
          ) podmiany słów.

          Kolesiu, to, że nie rozumiesz oczywistości mojego stwierdzenia, świadczy
          dobitnie o tym, że jesteś czymkolwiek, ale na pewno nie prawicowcem, ponieważ
          istotą prawicowości są zasady, a wśród nich te, które skupiają się na prawach,
          obowiązkach i swobodach jednostki - odwrotnie niż z gruntu lewicowe grupowanie
          ludzi według jakiegoś kryterium. Co do twojej uwagi - nie czytam broszurek
          komunistycznych, a swoją drogą twoja domniemana prawicowość wygląda tak, jakby
          się na takich broszurkach kształciła. To fatalna lektura - jak sądzę.

          ) ) ) Planuję założyć wątek o pojęciu "żydokomuny" i racji bytu tego określ
          ) enia.
          ) ) ) nie mam teraz czasu, by nim się odpowiednio zajmować - dlatego temat
          ) musi
          ) ) ) jeszcze poczekać. Ale ponieważ sygnalizowałem ten zamiar, kilka osób
          ) już
          ) ) ) zaczęło przebierać nóżkami.
          ) )
          ) ) To jest twój wątek, więc możesz sobie różne rzeczy nie związane pisać, ale
          )
          ) ) powiedz mi proszę: jaki to, co napisałeś, ma związek z tematem wątku?
          )
          ) Oczywisty związek. Przeczytaj list otwierający wątek może dostrzeżesz.

          Nadal nie dostrzegam. Ale się nie dziwię, bo masz kłopoty z precyzyjnym
          wyrażaniem się.



          ) ) ) Polak nie może być ślepy. Uniwersalizm polskości polega na dopuszczen
          ) iu
          ) ) ) do udziału w Prawdzie, a nie na tolerowaniu jej niszczenia. Ci którzy
          )
          ) ) ) ZAPRZECZAJĄ ISTNIENIU prawdy, dobrowolnie wyrzekają się polskości.
          ) ) ) Tak uważa prawicowiec!!!
          )
          ) ) Tu już pieprzysz jak potłuczony i nic nie rozumiem: czy "uniwersalizm
          ) ) polskości" oznacza, że najlepiej, żeby każdy człowiek był Polakiem, czy te
          ) ż
          ) ) jest to kategoryzacja religijna (polskość jako religia, jedyny nosiciel,
          ) ) dziedzic i piastun Prawdy, do której tylko wtajemniczeni w polskość mogą b
          ) yć
          ) ) dopuszczeni. Ach, i nie mogę się powstrzymać od pytania: cóż to jest Prawd
          ) a?
          ) ) Spółka akcyjna?). Czy tę Prawdę objawiono tylko Polakom, czy nie? Czy jeże
          ) li
          ) ) ktoś jest Francuzem i nie chce być Polakiem, to ZAPRZECZA ISTNIENIU prawdy
          ) ?

          ) Widząc jak emocjonalnie podchodszisz do tematu (co wzbudza moje zdziwienie) i
          ) pozostając przy twojej stylistyce musze napisać. Pieprzysz jak potłuczony i
          ) wykazujesz zdumiewający brak umiejętności prostego tekstu. Jasno jest
          napisane
          ) UNIWERSALIZM POLSKOŚCI - temat wątku POLAK NARODOWIEC, więc wykazujesz
          ) wyjątkowo złą wolę, w ten sposób przeinaczając moje słowa. Dlaczego?

          Nie podchodzę do tematu emocjonalnie, choć trochę mnie denerwuje, jak ktoś
          zarzyna ciekawy skądinąd temat (swój własny) chrzanieniem nadętych ogólników.
          Jeżeli "jasno jest napisane UNIWERSALIZM POLSKOŚCI", to ja to rozumiem tak, jak
          jest napisane, czyli nie mogę tego zrozumieć. To ja może zacytuję słownik:
          uniwersalizm - powszechność. Doktryna teol. wg której wszyscy ludzie będą w
          końcu zbawieni; doktryna etyczna stawiająca dobro ogólne wyżej od
          indywidualnego (sic! - podkreślenie moje). Czytam dalej szukając gorączkowo o
          co ci chodzi: uniwersalny - powszechny, wszechogarniający, wielostronny, dający
          się stosować do różnych celów. Czytam dalej twoją odpowiedź - i okazuje się, że
          nie wiesz o czym piszesz i jaki wątek założyłeś, (patrz "POLAK NARODOWIEC" wg
          ciebie teraz, a "Polak prawicowiec" wg ciebie wcześniej). Więc może sam czytaj
          swoje własne tytuły wątków, bo jak widać ty sam - nie ja - masz z tym kłopot. I
          radzę się douczyć co do znaczenia używanych słów. Nie da się znać znaczenia
          wszystkich słów oczywiście, ale jest zasada rozumnych ludzi: nie używaj słów,
          których nie rozumiesz. Najwyraźniej tak się zapamiętałeś we wdzięczeniu się do
          samego siebie, że o tym zapomniałeś. No i ja nie przeinaczam jak się okazuje
          twoich słów, tylko sam je przeinaczasz. Dlaczego???!!!




          )
          )
          ) ) Czy
          ) ) aby dobrowolnie wyrzec się polskości (ktoś chce zostać Australijczykiem,
          ) dzieci
          ) ) posyła do australijskiej szkoły, daje im do czytania Dickensa zamiast
          ) ) Sienkiewicza, w domu mówi po angielsku i przejmuje się tragicznym losem
          ) ) ciężkiego krążownika "Sydney"), musi się ZAPRZECZYĆ ISTNIENIU prawdy? Czy
          ) ) Polak, który kłamie, przestaje być Polakiem (99% Polaków nie jest
          ) Polakami!!!)?

          ) Monologujesz. Ale jaki to ma związek z tym co napisałem?

          Bardzo prosty. Stosuję zabieg logiczny, piszesz mianowicie:
          ) Ci którzy ZAPRZECZAJĄ ISTNIENIU prawdy, dobrowolnie wyrzekają się polskości.
          wnioskuję więc, a relacja równoważności jest odwracalna zachowując wartość
          logiczną, że równoważne temu jest zdanie:
          "Ci, którzy dobrowolnie wyrzekają się polskości, ZAPRZECZAJĄ ISTNIENIU prawdy."

          Swoją drogą to co byłeś łaskaw z siebie wydusić, jest jakimś nieznośnie nadętym
          bełkotem, nie zawierającym ŻADNYCH argumentów. Na przykład: pokaż mi, kolesiu,
          kogoś zdrowego na umyśle, kto ZAPRZECZA ISTNIENIU prawdy. Zatem nikt należący
          do rodzaju ludzkiego zdrowy na umyśle dobrowolnie nie wyrzekł się polskości.
          Pigmeje się nie wyrzekli, Amerykanie, Hindusi i Tybetańczycy, Eskimosi,
          Indianie, wszyscy żywi i umarli ludzie przyjmujący oczywistą zasadę nie tylko
          metafizyczną, ale i logiczną, są w istocie Polakami, mimo że nigdy o czymś
          takim jak Polska i polskość nie słyszeli.
          Nieprawdaż?
          Z logiką u ciebie nietęgo, z formułowaniem myśli również, to z czym tęgo? Z
          brzuchem?


          ) ) Na czym polega niszczenie Prawdy i jego tolerowanie? I dlaczego jeśli się
          ) ) toleruje to nie można być Polakiem?
          ) ) I co to wszystko ma wspólnego z byciem prawicowcem???!!!
          )
          ) Czy dostrzegasz różnicę w moim sformułowaniu "WYRZEKAĆ SIĘ POLSKOŚCI" i w
          ) twoim "bycie Polakiem" ?

          No dobrze, poprawiam się, żebyś jeszcze dobitniej ujrzał absurdalność twojego
          sformułowania:
          "I dlaczego, jeśli się toleruje [niszczenie Prawdy], to wyrzeka się polskości?".
          Nawiasem: między twoim "WYRZEKAĆ SIĘ POLSKOŚCI" a moim "byciem Polakiem" jest
          różnica zasadnicza i podstawowa, ale oczywiście wynika to w 99% z tego, że nie
          zadałeś sobie trudu porządnego zacytowania (porównaj swój i mój tekst).
          Przy okazji: czy Prawdę da się niszczyć, i jak? Napisz proszę, bo nijak nie
          widzę takiej możliwości.


          ) ) ) Czy prawicowiec może twierdzić, że jest ślepy na narodowowść??
          ) )
          ) ) Może. Jestem prawicowcem i jestem ślepy na narodowość. Mam wszakże poczuci
          ) e
          ) ) narodowe, choć nie uogólniam, nie mówię "Polacy są w pytę tylko dlatego, ż
          ) e
          ) są
          ) ) Polakami", nie mówię również "Polacy są złodziejami samochodów". Uważam
          ) jednak,
          ) ) że w trosce o losy mojego narodu wolno mi używać uogólnień statystycznych,
          )
          ) ) np.: "Przeciętny Polak jest niedouczony, zdemoralizowany przez socjalizm
          ) ) bolszewicki i wszystkich dotychczasowych rządów RP, a jednocześnie przekon
          ) any
          ) o
          ) ) swojej niebywałej wyjątkowości historycznej i kulturalnej", ....

          ) dyskutujesz z własnym błędnym odczytaniem moich słów.
          ) Oczywistym jest, że prawicowiec nie może być ślepy na swoją narodowość.

          W tytule wątku jest "na narodowość" nie "na swoją narodowość" i to - jak sądzę -
          miał na myśli Perła w cytowanym przez ciebie poście (bo przypuszczam, że wiem,
          co Perła miał na myśli, ponieważ jest to rzetelny i prawdziwy prawicowiec).
          Jeżeli w swoim własnym wątku nieprecyzyjnie podajesz temat dyskusji, to nie
          chrzań później, że ktoś go przeinacza.

          ) Czy jesteś jakimś szczególnym prawicowcem? Czy słyszałeś o partiach mających
          ) w nazwie przymiotnik "narodowa" ? Jak sądzisz dlaczego?

          Jestem absolutnie zwykłym prawicowcem. Słyszałem o partii o nazwie Narodowo-
          Socjalistyczna Partia Robotnicza Niemiec. Nazywała się tak dlatego, bo była
          le
          • Gość: piotrq CD: jasno do Hiacynta IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 07.12.02, 19:14
            > Czy jesteś jakimś szczególnym prawicowcem? Czy słyszałeś o partiach mających
            > w nazwie przymiotnik "narodowa" ? Jak sądzisz dlaczego?

            Jestem absolutnie zwykłym prawicowcem. Słyszałem o partii o nazwie Narodowo-
            Socjalistyczna Partia Robotnicza Niemiec. Nazywała się tak dlatego, bo była
            lewicowa.
            A ja mam do ciebie pytanie: dlaczego grupa Moczara, tygodnik "Rzeczywistość" i
            generał Jaruzelski chętnie używali przymiotnika "narodowy, -a, -e"? Dlaczego
            mnóstwo obecnie istniejących partii europejskich mających w nazwie
            słowo "narodowy" jest lewicowa?

            > Hiacynt
            >
            > ps. wrócę do twoich stwierdzeń, brak czasu by teraz rowijać

            piotrq
            ps. nie wrócę do twoich stwierdzeń, bo wobec ich miałkości nie ma do czego
            wracać. Szkoda czasu.
    • chlopiec_z_placu_broni Re: Polak prawicowiec ślepy na narodowość 06.12.02, 19:40
    • nurni Piotr Hiacynt 07.12.02, 23:35
      Piotrze
      zadajesz pytanie wybacz bezsensowne

      ------------------------
      A ja mam do ciebie pytanie: dlaczego grupa Moczara, tygodnik "Rzeczywistość" i
      generał Jaruzelski chętnie używali przymiotnika "narodowy, -a, -e"? Dlaczego
      mnóstwo obecnie istniejących partii europejskich mających w nazwie
      słowo "narodowy" jest lewicowa?
      ------------------------

      ja nie potrafie na nie odpowiedziec
      malo tego
      nic mnie to nie obchodzi

      POLSKA zjednoczona partia ROBOTNICZA
      front jednosci NARODU
      wojskowa rada ocalenia NARODOWEGO
      PATRIOTYCZNY ruch odrodzenia NARODOWEGO

      calkiem swieze przyklady
      /wolne od podtekstow historycznej klotni 68-roku zakonczonej
      wzajemnym obdarowywanie sie medalami i pucharami/

      i tylko jedno pytanie
      kto to kupil?

      sproboj wylaczyc niecheci w tej debacie
      czekam co jeszcze powiesz Ty
      i Luka /drobne prowokejszyn/

      ----------------------


      Hiacyncie
      smakowity wtret o jacku kuroniu
      przypomnial mi dawne slowa #
      /tak dawne ze nie znajde/

      slowa o koncesjonowanej prawicy na forum

      nie rozwijam smile

      ------------------------

      obu Panow
      pozdrawiam

      nurni
      • Gość: Hiacynt do Nurniego o Piotrze i narodzie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.12.02, 14:06
        nurni napisał:

        > Piotrze
        > zadajesz pytanie wybacz bezsensowne
        (...)
        > sproboj wylaczyc niecheci w tej debacie
        > czekam co jeszcze powiesz Ty
        > i Luka /drobne prowokejszyn/

        Nurni

        Czytam i czytam. Czy Piotr sam wymyślił, czym jest prawica? Jest samoukiem?
        Kto jest dla niego autorytetem? Na kogo mam się powołać?
        Na Wojciecha Wasiutyńskiego? Trzy lata temu ukazał się obszerny wybór jego pism
        politycznych. Część druga pierwszego tromu poświęcona jest w całości ruchowi
        narodowemu, oczywiście na prawicy. Piotr ruch narodowy rozpoznaje wyłącznie
        na lewicy. Ignorancja, czy po prostu zacietrzewienie?
        Częsty problem forumowy – urazone własne ego smile)
        Zacytować jego - Pól wieku polityki polskiej? Bardzo wielu prawicowców
        odwołuje się do Wasiutyńskiego. A może mam zacytować Dmowskiego z „Polityki
        Polskiej i odbudowy państwa” – wydawnictwo Paxu- 1988 rok.
        Zacytuję Dmowskiego, ale z jego „Myśli nowoczesnego Polaka”.
        Dmowski odrzucia pozywywistyczną interpretację dziejów, a w jej miejsce
        wprowadza pojęcie narodu jako „kontraktu międzypokoleniowego" Burke'a.
        Od Brytyjczyka wywiódł także Polak teorię elity odpowiedzialnej za kraj -

        „Jestem Polakiem — to słowo w głębszem rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie
        dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem sami
        duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy
        łączą mię bliżej z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, ze obok sfery życia
        osobistego, indywidualnego znam zbiorowe życie narodu, którego jestem cząstką,
        że obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy
        Polski, Jako całości, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to,
        czego dla osobistych spraw poświęcać nie wolno.
        Jestem Polakiem — to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym jego
        obszarze i przez cały czas jego istnienia, zarówno dziś, jak w wiekach
        ubiegłych i w przyszłości; to znaczy, że czuję swą. ścisłą łączność z całą
        Polską: z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie .... itd...

        Odsyłam do źródła.

        Piotr pisze, że jest ślepy na narodowość i że interesuje go jednostka ludzka.
        Za kim to tak śmiało powtarza?
        W jego mieście, w Krakowie ukazuje się dwumiesięcznik Arcana.
        Wystarczy sięgnąć. Cytuję z ankiety Arcanów, dlaczego jestem konserwatystą:

        „Po trzecie, jestem konserwatystą, ponieważ obok posiadania niezbywalnych
        praw poczuwam się również do powinności wypełniania pewnych zobowiązań.
        Człowiek żyje we wspólnotach i w związku z tym musi wykonywać pewne zadania
        na ich rzecz, inaczej wspólnoty ulegają rozpadowi. Wspólnota, w której żyję,
        i wobec której mam zobowiązania, jest większa i głębsza niż obecnie żyjące
        społeczeństwo. Naród — za Edmundem Burke'em —jest bowiem szczególną wspólnotą
        pokoleń przeszłych, obecnie żyjących i tych. które przyjdą po nas. Jest wiele
        szczebli zobowiązań — są zobowiązania w stosunku do najbliższych, obecnie
        żyjących, wobec rodziny, wobec społeczności lokalnej, narodowej, wreszcie wobec
        wspólnoty europejskiej, chrześcijańsko-śródziemnomorskiej, kończąc na ludzkości
        w sensie globalnym. Taka postawa oznacza również uzasadnione przeświadczenie,
        że mój własny wysiłek i dorobek nie zostanie zmarnotrawiony i świadomie
        zniszczony przez przyszłe pokolenia. Jaki sens miałoby budowanie domu. który
        zostałby bezmyślnie i z zaciekłą nienawiścią zburzony przez moich następców?
        Jaki sens miałaby jakakolwiek prąca, jakiekolwiek tworzenie? Non omnis monar —
        to jedna z najbardziej konserwatywnych maksym.”

        Moźe mam zacytwać prof. Ryszarda Legutkę - jego głos z dyskusji redakcyjnej
        przeprowadzonej kilka lat temu. Odniósł się do eseju Izajasza Berlina.
        Wszyscy przewidywali upadek idei narodowej. Bardzo ciekawie pisze o
        amerykańskim konserwatyzmie. Ciekawe, co by Piotr napisał, gdybym przedstawił
        mu prawicowe podejście do spraw religii, skoro naród nie chce przejść przez
        jego prawicowe „myśli”


        > Hiacyncie
        > smakowity wtret o jacku kuroniu
        > przypomnial mi dawne slowa #
        > /tak dawne ze nie znajde/
        >
        > slowa o koncesjonowanej prawicy na forum
        >
        > nie rozwijam smile
        >

        może będzie okazja przybliżyć Kuronia zauroczonym nim forumowiczom.
        Jeżeli mógłbym kilka dobrych słów powiedzieć o Michniku, chociażby za jego
        Dzieje honoru w Polsce, to o kuroniu nie potrafię napisać ani jednwgo dobrego
        słowa.
        Ktoś pisze, że był we jego mieszkaniou.
        ja przez kilka lat z Blumsztajnem jeździłę tą samą windą smile mieszkałem pod
        sowieckim agentem Putramentem . I cóż z tego?
        A ten ktoś był w mieszkaniu Kuronia. Co usłyszał?

        pozdrawiam

        Hiacynt

        znikam w obowiązkach smile)
        • Gość: piotrq do Hiacynta o narodzie IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.12.02, 17:39
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Czytam i czytam. Czy Piotr sam wymyślił, czym jest prawica? Jest samoukiem?
          > Kto jest dla niego autorytetem? Na kogo mam się powołać?
          > Na Wojciecha Wasiutyńskiego? Trzy lata temu ukazał się obszerny wybór jego
          pism
          >
          > politycznych. Część druga pierwszego tromu poświęcona jest w całości ruchowi
          > narodowemu, oczywiście na prawicy. Piotr ruch narodowy rozpoznaje wyłącznie
          > na lewicy. Ignorancja, czy po prostu zacietrzewienie?
          > Częsty problem forumowy – urazone własne ego smile)

          Nie rozpoznaję ruchu narodowego wyłącznie na lewicy. Natomiast fakty wskazują,
          że polskie ugrupowania narodowe przyswoiły sobie lewicowe programy gospodarcze
          i szermują lewicową retoryką w sprawach społecznych.


          > Zacytować jego - Pól wieku polityki polskiej? Bardzo wielu prawicowców
          > odwołuje się do Wasiutyńskiego. A może mam zacytować Dmowskiego z „Polity
          > ki Polskiej i odbudowy państwa” – wydawnictwo Paxu- 1988 rok.

          To strasznie fajnie, że pax - po wielokrotnej zdradzie polskich interesów (i
          wystąpieniu przeciw kościołowi katolickiemu po stronie komuny) - wydał
          Dmowskiego z pozwoleniem cenzury i komitetu centralnego pzpr.

          > Zacytuję Dmowskiego, ale z jego „Myśli nowoczesnego Polaka”.
          > Dmowski odrzucia pozywywistyczną interpretację dziejów, a w jej miejsce
          > wprowadza pojęcie narodu jako „kontraktu międzypokoleniowego" Burke'a.
          > Od Brytyjczyka wywiódł także Polak teorię elity odpowiedzialnej za kraj -
          >
          > „Jestem Polakiem — to słowo w głębszem rozumieniu wiele znaczy. Jes
          > tem nim nie
          > dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem sami
          > duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy
          > łączą mię bliżej z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, ze obok sfery życia
          > osobistego, indywidualnego znam zbiorowe życie narodu, którego jestem
          cząstką,
          > że obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy
          > Polski, Jako całości, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to,
          > czego dla osobistych spraw poświęcać nie wolno.
          > Jestem Polakiem — to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym jego
          > obszarze i przez cały czas jego istnienia, zarówno dziś, jak w wiekach
          > ubiegłych i w przyszłości; to znaczy, że czuję swą. ścisłą łączność z całą
          > Polską: z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie .... itd...
          >
          > Odsyłam do źródła.

          Co do cytowanego fragmentu - podpisuję się pod nim prawą ręką. Choć Dmowski
          jakoś nie budzi mojej szczególnej sympatii. Natomiast zdajesz się przeoczać
          fakt, że "naród" to jedno, a "narodowość" to co innego. Ja nie dyskutuję z
          potrzebą zwracania uwagi na "naród" - ja się sprzeciwiam koncentracji
          na "narodowości" jako jakimś problemie. Dla mnie to nie jest problem -
          zwłaszcza w polityce. Nie interesuje mnie "narodowość", interesuje mnie
          uczciwość, kompetencje, rzetelność i zwracanie uwagi na dobro narodu (tak!).


          > Piotr pisze, że jest ślepy na narodowość i że interesuje go jednostka ludzka.
          > Za kim to tak śmiało powtarza?
          > W jego mieście, w Krakowie ukazuje się dwumiesięcznik Arcana.
          > Wystarczy sięgnąć. Cytuję z ankiety Arcanów, dlaczego jestem konserwatystą:
          >
          > „Po trzecie, jestem konserwatystą, ponieważ obok posiadania niezbywalnych
          > praw poczuwam się również do powinności wypełniania pewnych zobowiązań.
          > Człowiek żyje we wspólnotach i w związku z tym musi wykonywać pewne zadania
          > na ich rzecz, inaczej wspólnoty ulegają rozpadowi. Wspólnota, w której żyję,
          > i wobec której mam zobowiązania, jest większa i głębsza niż obecnie żyjące
          > społeczeństwo. Naród — za Edmundem Burke'em —jest bowiem szczególną
          > wspólnotą pokoleń przeszłych, obecnie żyjących i tych. które przyjdą po nas.
          > Jest wiele szczebli zobowiązań — są zobowiązania w stosunku do najbliższych,
          > obecnie żyjących, wobec rodziny, wobec społeczności lokalnej, narodowej,
          > wreszcie wobec wspólnoty europejskiej, chrześcijańsko-śródziemnomorskiej,
          > kończąc na ludzkości w sensie globalnym. Taka postawa oznacza również
          > uzasadnione przeświadczenie, że mój własny wysiłek i dorobek nie zostanie ]
          > zmarnotrawiony i świadomie zniszczony przez przyszłe pokolenia. Jaki sens
          > miałoby budowanie domu. który zostałby bezmyślnie i z zaciekłą nienawiścią
          > zburzony przez moich następców? Jaki sens miałaby jakakolwiek prąca,
          > jakiekolwiek tworzenie? Non omnis monar &#
          > 8212;
          > to jedna z najbardziej konserwatywnych maksym.”

          Ty nie rozumiesz, co się do ciebie mówi. To, co cytujesz powyżej, nie ma nic
          wspólnego z tematem wątku, który założyłeś (przypomnę: "Polak prawicowiec ślepy
          na narodowość"). Podpisuję się pod zasadami liberalno-konserwatywnymi, i
          podpisuję się (też prawą ręką) pod tym cytatem. Mieszasz elementarne pojęcia,
          nie chcesz powiązać logicznie podstawowych rzeczy, a za to podpierasz się
          nieznośnymi ogólnikami, a swoimi cytatami podpierasz raczej moje wnioski niż
          swoje. Nie żal się więc, że się czepiam, bo się rzeczywiście czepiam, i będę
          się czepiał, bo nierzetelność intelektualna połączona z narcyzmem (hiacyncizm)
          mnie wkurzają - bez względu na narodowość i poglądy.

          > Moźe mam zacytwać prof. Ryszarda Legutkę - jego głos z dyskusji redakcyjnej
          > przeprowadzonej kilka lat temu. Odniósł się do eseju Izajasza Berlina.
          > Wszyscy przewidywali upadek idei narodowej. Bardzo ciekawie pisze o
          > amerykańskim konserwatyzmie. Ciekawe, co by Piotr napisał, gdybym przedstawił
          > mu prawicowe podejście do spraw religii, skoro naród nie chce przejść przez
          > jego prawicowe „myśli”

          Moje podejście do spraw religii jest ściśle konserwatywne. Zdziwiłbyś się, jak
          bardzo. Bo prawicowiec - bez względu na "narodowość" - powinien wyznawać i
          starać się rygorystycznie wypełniać ścisłe zasady moralne.
          Przejmuję się moim narodem i przejmuję się moim krajem. Naród bardzo łatwo i
          naturalnie przechodzi przez moje prawicowe myśli. "Narodowość" nikak niet. Znów
          nie wiesz, o czym mówisz, a różnica między jednym a drugim jest kluczowa.


          > może będzie okazja przybliżyć Kuronia zauroczonym nim forumowiczom.
          > Jeżeli mógłbym kilka dobrych słów powiedzieć o Michniku, chociażby za jego
          > Dzieje honoru w Polsce, to o kuroniu nie potrafię napisać ani jednwgo dobrego
          > słowa.
          > Ktoś pisze, że był we jego mieszkaniou.
          > ja przez kilka lat z Blumsztajnem jeździłę tą samą windą smile mieszkałem pod
          > sowieckim agentem Putramentem . I cóż z tego?
          > A ten ktoś był w mieszkaniu Kuronia. Co usłyszał?

          Nie udawaj głupka. Perła był.
          Po twoich tekstach widać, że mieszkałeś pod putramentem. Może też pisałeś
          do "rzeczywistości"?
          A metoda zadawania głupich zawieszonych pytań z podtekstem jest egzaltowana i
          nic nie wnosząca.
          No i oczywiście zapowiadasz znów, że się czymś zajmiesz (żydokomuną, Kuroniem
          czy czymkolwiek), i masz nadzieję, że ktoś "przebiera nóżkami". Jakoś nic z
          tego nie wychodzi. Ot, hiacyncizm.

          Czemuś się zepsułeś, Hiacyncie. Szkoda.
      • Gość: piotrq Re: Piotr Hiacynt IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.12.02, 16:49
        Dziękuję serdecznie za pozdrowienia.

        Zabrałem głos w tej dyskusji, ponieważ - jak słusznie zauważyłeś -
        pojęcia "narodowy" używa się jak wytrychu, wielokrotnie czysto instrumentalnie.
        To, co napisał Hiacynt, razi mnie po pierwsze nadętością sformułowań, po drugie
        (i to wynika z pierwszego) brakiem logicznej analizy, a po trzecie właśnie
        używaniem słowa "narodowy" jako wytrychu i nieuprawnionym łączeniem tego
        pojęcia ze słowem "narodowość" ("narodowość" to przecież nie to samo,
        co "naród"?), a po czwarte łączenie prawicowości koniecznie ze stosunkiem
        do "narodowości".

        Jakoś - przynajmniej u nas - wszyscy ci, którzy tak chętnie szermują
        słowem "naród" są w istocie lewicowi.

        pozdrawiam

        PS. Jestem bardzo mocno "narodowy" w sensie przejmowania się moim krajem i jego
        mieszkańcami. Ale to co innego, niż grzebanie się w "narodowości" i traktowanie
        tego jako etykietki wartościującej. Myślę podobnie jak Perła: mnie interesują w
        polityce i życiu społecznym kwalifikacje i uczciwość, a "narodowość" wyłącznie
        w życiu prywatnym, i to w sensie ciekawości dla tego, czego nie znam, dla
        tradycji, kultury, zwyczajów itd.
        • Gość: Hiacynt Piotrze, już piszesz inaczej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.12.02, 17:35
          Gość portalu: piotrq napisał(a):

          > Dziękuję serdecznie za pozdrowienia.
          >
          > Zabrałem głos w tej dyskusji, ponieważ - jak słusznie zauważyłeś -
          > pojęcia "narodowy" używa się jak wytrychu, wielokrotnie czysto
          instrumentalnie.
          >
          > To, co napisał Hiacynt, razi mnie po pierwsze nadętością sformułowań, po
          drugie
          > (i to wynika z pierwszego) brakiem logicznej analizy,

          Przyznaję, że bardzo hasłowo napisałem, ale na pewno nie w sposób
          nie w sposób nadęty. Dla prawicy istnieje pojęcie Prawdy i Wiary.
          Wiara to przyjęcie Prawdy, bez potrzeby odwoływania się do przesłąnek
          racjonalnych. Wiarę dopełnia Wiedza.
          Dla lewicy jedynie Wiedza, jest uniwersalnym kluczem do szcześcia ludzkości.
          Wiedza się zmienia, dlatego dla lewicy Prawda nie istnieje.
          To jest tak nadęte?

          > a po czwarte łączenie prawicowości koniecznie ze stosunkiem do "narodowości".

          Widzisz Piotrze. Już piszesz inaczej.
          Przecież napisałeś: "Tak, my z prawicy ślepi na narodowość w polityce
          jesteśmy." Przecież, to mnien wywołano do tablicy pisząc:
          Bo Hiacynt jednak kiedyś prawicowy był, a my z prawicy ślepi na narodowość
          w polityce jesteśmy."

          teraz następuje odwrócenie "kota ogonem" i okazuje się, ze to ja jakoby
          twierdziłem, że koniecznie należy łączyć prawicowość ze stosunkiem do
          narodowości.

          > Jakoś - przynajmniej u nas - wszyscy ci, którzy tak chętnie szermują
          > słowem "naród" są w istocie lewicowi.

          Chyba raczysz żartować sobie. Jaka partia w Polsce szermuje słowem naród?
          Ponadto nie zapominaj o kontekście geopolitycznym i historycznym.
          Prawicowiec nie może być ślepy na narodowość. Może inaczej rozkładać akcenty.
          A narodowi chrześcijanie? To nie jest prawica?

          > Ale to co innego, niż grzebanie się w "narodowości" i traktowanie
          > tego jako etykietki wartościującej.

          Czy u mnie się tego doszukałeś? Grzebania i wartościowania?
          Jest to forum i dyskutuje się różne problemy, z różnego punktu widzenia.
          Cyz dyskusje forumowe chcesz określić słowem - grzebanie?
          Przez 50 lat w Polsce ni emożan było grzebać w Wiedzy. Obowiązywała jedna
          prawda, jeden punkt widzenia hiostorii - zgodny z moskiewskim. Zaprzeczysz?

          Jeżeli chodzi o stosunki polsko-żydowskie, to na świecie obowiązujue żydowski
          punkt widzenia. Zgadzasz się z tym, czy uważasz inaczej?
          Całkowicie zaniedbana jest polska racja stanu. Okazuje się, że jesteśmy
          najbardziej antysemixckim narodem w Europie.
          Czy jeżeli ktoś mówi - Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki,
          to prawicowiec odwraca głowę?

          rozpisałem się, ale na tamten Twój list odpowiem później

          pozdrawiam

          Hiacynt

          ps. możesz napisać, do którego środowiska prawicowego jest Tobie najbliżej?
          • andrzejg Wiara , Prawda , Wiedza i lewica. 08.12.02, 17:48
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Przyznaję, że bardzo hasłowo napisałem, ale na pewno nie w sposób
            > nie w sposób nadęty. Dla prawicy istnieje pojęcie Prawdy i Wiary.
            > Wiara to przyjęcie Prawdy, bez potrzeby odwoływania się do przesłąnek
            > racjonalnych. Wiarę dopełnia Wiedza.


            Mozesz mi przybliżeć pojecia Wiara, Prawda i Wiedza
            pisane z wielkiej litery?


            > Dla lewicy jedynie Wiedza, jest uniwersalnym kluczem do szcześcia ludzkości.
            > Wiedza się zmienia, dlatego dla lewicy Prawda nie istnieje.

            Jad zdefinujesz lewicę w Polsce?Wskaż ugrupowania lewicowe.

            Andrzej

            • Gość: Hiacynt Andrzeju IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.12.02, 17:59
              andrzejg napisał:

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > Przyznaję, że bardzo hasłowo napisałem, ale na pewno nie w sposób
              > > nie w sposób nadęty. Dla prawicy istnieje pojęcie Prawdy i Wiary.
              > > Wiara to przyjęcie Prawdy, bez potrzeby odwoływania się do przesłąnek
              > > racjonalnych. Wiarę dopełnia Wiedza.
              >
              >
              > Mozesz mi przybliżeć pojecia Wiara, Prawda i Wiedza
              > pisane z wielkiej litery?
              >
              >
              > > Dla lewicy jedynie Wiedza, jest uniwersalnym kluczem do szcześcia ludzkośc
              > i.
              > > Wiedza się zmienia, dlatego dla lewicy Prawda nie istnieje.
              >
              > Jad zdefinujesz lewicę w Polsce?Wskaż ugrupowania lewicowe.
              >
              > Andrzej

              właśnie częściowo odpowiedziałme na Twój wczęśniejszy list, przepraszam że
              dopiero teraz, a Ty zadajesz mi kolejne pytania smile)

              pozdrawiqam

              Hiacynt

              ps. odpowiem, bardziej teoretycznie, a wtedy można dopasować ugrupowania smile
              musże znikać, obowiązki przez duże O, prawie obywatelskie smile
              >
              • andrzejg Re: Andrzeju 08.12.02, 18:59
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > właśnie częściowo odpowiedziałme na Twój wczęśniejszy list, przepraszam że
                > dopiero teraz, a Ty zadajesz mi kolejne pytania smile)

                Poczekam na dokończenie odpowiedzi w sprawie tych procentów
                i sądzę ,że tamten punkt szybko zamkniemy.

                Poruszyłem tu problem Wiary i Prawdy poniewaz dotyczy również mnie.
                Dla mnie błednym jest stosowanie kryteriów wiary do okreslenia
                prawicowości.Prawicowość mozemy rozpatrywać w relacjach gospodarczych,
                a tu podział przebieg całkiem inaczej.Wiara niewątpliwie pomaga
                w patriotyzmie , ale brak wiary go nie wyklucza.Funkcjonuje powiedzenie,
                że 'każdy ateista to lewak i do tego Żyd'.Odziedziczyliśmy to z czasów
                komuny , gdzie w jakiś sposób odzwierciedlało rzeczywistość ,
                chociaż w sposób przerysowany , mający na celu zdyskredytowanie
                komunistów.Jednak komuna sie skończyła i nie jest to takie proste.
                Do okreslenia lewicowości i prawicowości stosujmy kryteria gospodarcze,
                to da nam jasniejszy obraz.Kryterium Wiary fałszuje obraz , wprowadza
                zamieszanie i powoduje rozdrobnienie polskiej prawej strony.
                W końcu wiara to prywatna sprawa kazdego z nas.

                Andrzej

                • Gość: Hiacynt Re: Andrzeju_______wiara i religia IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 07:51
                  andrzejg napisał:


                  > Poruszyłem tu problem Wiary i Prawdy poniewaz dotyczy również mnie.
                  > Dla mnie błednym jest stosowanie kryteriów wiary do okreslenia
                  > prawicowości.Prawicowość mozemy rozpatrywać w relacjach gospodarczych,
                  > a tu podział przebieg całkiem inaczej.Wiara niewątpliwie pomaga
                  > w patriotyzmie , ale brak wiary go nie wyklucza.

                  Andrzeju, ja używałem pojęcia Wiary jako przyjmowanie Prawdy
                  bez odwoływania się do przesłanek racjonalnych.
                  Ty myślisz o stosunku prawicowca do religii i do wiary w Boga.

                  > Funkcjonuje powiedzenie,
                  > że 'każdy ateista to lewak i do tego Żyd'.Odziedziczyliśmy to z czasów
                  > komuny , gdzie w jakiś sposób odzwierciedlało rzeczywistość ,
                  > chociaż w sposób przerysowany , mający na celu zdyskredytowanie
                  > komunistów.Jednak komuna sie skończyła i nie jest to takie proste.

                  Oczywiście, że tak nei jest. Ale, nie może być prawicowcem ten kto nienawidzi
                  Boga i gardzi ludźmi wierzącymi. Wiara jest sprawą osobistą każdego człowieka.
                  NIemneij, prawica powinna starać się zagwarantować obecność wiary nie tylko w
                  życiu prywatnym, ale równuież społecznym i państwowym. Dlaczego? Ponieważ
                  LEwica chce dokładnie czegoś odwrotnego. Lewica usuwa religię z życiua
                  publicznego, by zastąpić ją relatywizmem moralnym, a ten z kolei "świętościami".
                  Przerabialiśmy już to i przerabiamy.


                  > Do okreslenia lewicowości i prawicowości stosujmy kryteria gospodarcze,
                  > to da nam jasniejszy obraz.Kryterium Wiary fałszuje obraz , wprowadza
                  > zamieszanie i powoduje rozdrobnienie polskiej prawej strony.


                  Oczywiście, że na prawicy są różne orientacje. Prawica historyczna,
                  czyli reakcja, to monarchiści. Prawica ewolucyjna, czyli umiarkowana -
                  konserwatyści. Prawica radykalna - kontrewolucyjna, to narodowiu chrześcijanie.
                  Prawica konserwatywna preferuje wolność jednostki, a Prawica radykalna ciąży
                  ku kolektywizmowi. Może ktoś coś doda, a ja się zgodzę.
                  Osobnym problemem jest, prawica w praktyce. W Polsce i na świecie.

                  pozdrawiam, muszę znikać i tak kradnę czas smile)

                  Hiacynt
                  • Gość: siedem jasniej proszę IP: 213.216.66.* 09.12.02, 08:14
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Prawica konserwatywna preferuje wolność jednostki, a Prawica radykalna ciąży
                    > ku kolektywizmowi. Może ktoś coś doda, a ja się zgodzę.

                    w związku z prawicą radykalną.

                    5040
                    • Gość: Hiacynt oświecam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 08:35
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      >
                      > > Prawica konserwatywna preferuje wolność jednostki, a Prawica radykalna cią
                      > ży
                      > > ku kolektywizmowi. Może ktoś coś doda, a ja się zgodzę.
                      >
                      > w związku z prawicą radykalną.
                      >
                      > 5040

                      Prawica radykalna, czyli kontrrewolucyjna to narodowi chrześcijanie.

                      Czy już jesteś oświecony? lecz nie zakopcony smile)

                      Hiacynt

                      Czy ultrapraicowiec w jednym kraju, może być czerwony w innym?
                      • Gość: siedem fotosyntezuje IP: 213.216.66.* 09.12.02, 08:43
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > Prawica radykalna, czyli kontrrewolucyjna to narodowi chrześcijanie.

                        aż takiej dokładnej definicji to ja nie znałem. zresztą nie przywiązuje
                        fanatycznej wagi do takich rzeczy. z własnych doswiadczen: skrajna prawica i
                        lewica są do siebie zastanawiajaco podobne stad postronnemu widzowi mogą się
                        mylić pojecia. najlepszy przyklad antyglobalisci. wszelkiej masci skrajniacy i
                        prawicowi i maoistyczni. jednak zawsze zostaje ten jeden detal ktory caly sens
                        ideologii szufladkuje albo na lewo albo na prawo. wartałoby taki profil
                        prawicowca i lewicowca stworzyc [dla przyszłych pokoleń:]

                        > Czy już jesteś oświecony? lecz nie zakopcony smile)
                        >
                        > Hiacynt
                        >
                        > Czy ultrapraicowiec w jednym kraju, może być czerwony w innym?

                        zdecydowanie nie.

                        5040
                        • Gość: Hiacynt Re: fotosyntezuje IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 08:56
                          Gość portalu: siedem napisał(a):

                          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                          >
                          > > Prawica radykalna, czyli kontrrewolucyjna to narodowi chrześcijanie.
                          >
                          > aż takiej dokładnej definicji to ja nie znałem. zresztą nie przywiązuje
                          > fanatycznej wagi do takich rzeczy. z własnych doswiadczen: skrajna prawica i
                          > lewica są do siebie zastanawiajaco podobne stad postronnemu widzowi mogą się
                          > mylić pojecia. najlepszy przyklad antyglobalisci. wszelkiej masci skrajniacy
                          i
                          > prawicowi i maoistyczni. jednak zawsze zostaje ten jeden detal ktory caly
                          sens
                          > ideologii szufladkuje albo na lewo albo na prawo. wartałoby taki profil
                          > prawicowca i lewicowca stworzyc [dla przyszłych pokoleń:]

                          forumowych rozumiem pokoleń smile)


                          > > Czy już jesteś oświecony? lecz nie zakopcony smile)

                          > > Czy ultrapraicowiec w jednym kraju, może być czerwony w innym?
                          >
                          > zdecydowanie nie.
                          >
                          > 5040

                          zdaje się, ze taki przypadek wczoraj wystąpił smile
                          a może to tylko chwilowe kilkuletnie zauroczenie
                          ostatecznie dziewiąte miejsce wśród seksiaków, to nie byle co

                          Hiacynt
                  • andrzejg Re: Andrzeju_______wiara i religia 09.12.02, 10:38
                    Hiacyncie

                    Dla mnie prawda jest tak oczywistym kryterium ,że nie widzę sensu
                    pisania jej z wielkiej litery.Po prostu człowiek powinien być pradomówny,
                    prawdziwy , prawy itp.Piszesz o Wierze w Prawdę , a to oznacza ,że ktos
                    ta Prwdę musi głosić.Komu mam wierzyć?

                    Andrzej
          • Gość: piotrq Re: Piotrze, już piszesz inaczej IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.12.02, 18:18
            Przepraszam, ale skończyłem pisać mój tekst do ciebie zanim przeczytałem ten
            (zajęło mi to pisanie trochę czasu).

            Odpowiadam:


            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Przyznaję, że bardzo hasłowo napisałem, ale na pewno nie w sposób
            > nie w sposób nadęty.

            A ten "Uniwersalizm Polskości"?

            > Dla prawicy istnieje pojęcie Prawdy i Wiary.

            Istnieje pojęcie prawdy, a nie Prawdy. Weryfikowalne.
            Istnieje pojęcie wiary dla wielu, ale stosunek do wiary nie określa, czy ktoś
            jest prawicowy czy nie.

            > Wiara to przyjęcie Prawdy, bez potrzeby odwoływania się do przesłąnek
            > racjonalnych.

            O, Boże. Ty to widzisz i nie grzmisz? Człowiek ma rozum i wolną wolę, żeby
            używał i jednego, i drugiego.

            > Wiarę dopełnia Wiedza.

            Dziecko drogie, wiara i wiedza to rozdzielne pojęcia. Teologicznie rzecz
            biorąc, wiarę otrzymuje się w akcie Bożej łaski. Wiedzę zdobywa się
            kształceniem i rozumem. Wiedza może umacniać wiarę, owszem. Ale wygadujesz
            herezje.

            > Dla lewicy jedynie Wiedza, jest uniwersalnym kluczem do szcześcia ludzkości.
            > Wiedza się zmienia, dlatego dla lewicy Prawda nie istnieje.
            > To jest tak nadęte?

            Kolejne błędy: lewica za nic ma wiedzę (oprócz tego, czemu zaprzeczyć się nie
            da), wiedza dla niej to w sporej części (w każdym razie w kontekście społecznym)
            zestaw przyjętych apriorycznie absolutnie nieracjonalnych haseł na poły
            magicznych. Olewanie praktycznych weryfikacji teorii jest tu nagminne. Patrz
            np. wyniki ekonomiczne Kuby albo peerelu, ewidentne fałszerstwa naukowe na
            służbie propagandy itd.
            Tak, to co napisałeś jest nadęte. I nieprawdziwe, c.b.d.u.

            > > a po czwarte łączenie prawicowości koniecznie ze stosunkiem do "narodowośc
            > i".
            >
            > Widzisz Piotrze. Już piszesz inaczej.
            > Przecież napisałeś: "Tak, my z prawicy ślepi na narodowość w polityce
            > jesteśmy." Przecież, to mnien wywołano do tablicy pisząc:
            > Bo Hiacynt jednak kiedyś prawicowy był, a my z prawicy ślepi na narodowość
            > w polityce jesteśmy."

            To ty założyłeś ten wątek. Nieprawdaż?

            > teraz następuje odwrócenie "kota ogonem" i okazuje się, ze to ja jakoby
            > twierdziłem, że koniecznie należy łączyć prawicowość ze stosunkiem do
            > narodowości.

            Pochrzaniłeś pojęcia, wyrażałeś się nieprecyzyjnie i stwierdziłeś "Polak
            prawicowiec nie może być ślepy na narodowość".
            My z Perłą twierdzimy, że jesteśmy ślepi na narodowość, co oznacza, że nie
            łączymy prawicowości ze stosunkiem do narodowości.


            > > Jakoś - przynajmniej u nas - wszyscy ci, którzy tak chętnie szermują
            > > słowem "naród" są w istocie lewicowi.
            >
            > Chyba raczysz żartować sobie. Jaka partia w Polsce szermuje słowem naród?

            Większość.

            > Ponadto nie zapominaj o kontekście geopolitycznym i historycznym.

            Nie zapominam, ale o co ci chodzi?

            > Prawicowiec nie może być ślepy na narodowość. Może inaczej rozkładać akcenty.

            Inaczej niż kto?

            > A narodowi chrześcijanie? To nie jest prawica?

            Zależy jacy. Nazwa to nie wszystko. Jest jeszcze program.


            > > Ale to co innego, niż grzebanie się w "narodowości" i traktowanie
            > > tego jako etykietki wartościującej.
            > Czy u mnie się tego doszukałeś? Grzebania i wartościowania?

            Implicite. Na pytanie, czy żyd może być ministrem, odpowiedziałeś, że pod
            warunkiem, że nie będzie tego ukrywał. A co to może obchodzić prawicowca, czy
            ktoś jest z pochodzenia Żydem, Niemcem czy Holendrem? A jeżeli chodzi o
            wyznanie: co to kogo obchodzi, czy np. Małysz jest protestantem? Czy z tego
            powodu byłby gorszy od Małysza-katolika? A polski Tatar-muzułmanin - czy
            zostając ministrem ma twoim zdaniem ujawniać narodowość i wyznanie? Toż to
            bzdury wierutne.

            > Jest to forum i dyskutuje się różne problemy, z różnego punktu widzenia.
            > Cyz dyskusje forumowe chcesz określić słowem - grzebanie?
            > Przez 50 lat w Polsce ni emożan było grzebać w Wiedzy. Obowiązywała jedna
            > prawda, jeden punkt widzenia hiostorii - zgodny z moskiewskim. Zaprzeczysz?

            Zaprzeczę. Moja edukacja domowa zobowiązywała mnie do innego widzenia historii,
            niż moskiewski. No i: a co to ma do rzeczy?

            > Jeżeli chodzi o stosunki polsko-żydowskie, to na świecie obowiązujue żydowski
            > punkt widzenia. Zgadzasz się z tym, czy uważasz inaczej?

            Uważam, że jest poważnie zniekształcony na korzyść tez forsowanych przez żydów
            amerykańskich, którzy sami mają nieczyste sumienia jeżeli chodzi o Holokaust.
            Tak, jak i nieczyste sumienia mają Brytyjczycy, Francuzi i Amerykanie (pisałem
            o tym w moim wątku o Jedwabnem kilkanaście miesięcy temu).

            > Całkowicie zaniedbana jest polska racja stanu.

            Niekoniecznie. Uważam, że polska racja stanu jest być może zaniedbana, ale nie
            całkowicie. Uważam np. że pozostawanie w ścisłym sojuszu z USA na dłuższą metę
            umacnia pozycję Polski na arenie międzynarodowej - i tu oddaję słuszność nawet
            Kwaśniewskiemu.

            > Okazuje się, że jesteśmy najbardziej antysemixckim narodem w Europie.
            > Czy jeżeli ktoś mówi - Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki,
            > to prawicowiec odwraca głowę?

            To żaden przyzwoity człowiek nie odwraca głowy - bez względu na to, czy jest
            prawicowcem, czy nie.

            > rozpisałem się, ale na tamten Twój list odpowiem później

            Pisz krócej, ale konkretniej.

            > pozdrawiam

            pozdrawiam również

            >
            > Hiacynt

            piotrq

            >
            > ps. możesz napisać, do którego środowiska prawicowego jest Tobie najbliżej?

            Liberalno-konserwatywnego.
            • Gość: piotrq dałem się nabrać IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.12.02, 20:11
              PRZEOCZYŁEM!!!

              Cały fragment twojego poprzedniego postu:

              ============================================
              > Jeżeli chodzi o stosunki polsko-żydowskie, to na świecie obowiązujue żydowski
              > punkt widzenia. Zgadzasz się z tym, czy uważasz inaczej?
              > Całkowicie zaniedbana jest polska racja stanu.
              > Okazuje się, że jesteśmy najbardziej antysemixckim narodem w Europie.
              > Czy jeżeli ktoś mówi - Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki,
              > to prawicowiec odwraca głowę?
              ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

              powinienem był skwitować (z fałszywą naiwnością i dziecięcym zdumieniem)
              pytaniem:

              A CO TO MA WSPÓLNEGO Z TEMATEM WĄTKU?

              A ja głupi odpowiadałem na to poważnie...
      • xiazeluka Re: nurni 09.12.02, 08:59
        nurni napisał:

        > czekam co jeszcze powiesz Ty
        > i Luka /drobne prowokejszyn/

        Faktycznie drobna prowokacja - bo cóż tu jeszcze dodać?
        Jude jako dobry minister finansów byłby przez prawicowców chwalony, zły -
        ganiony. Ślepota na wygląd jego członka nie oznacza, że ma się gdzieś dobro
        kraju i najbliższej nam wspólnoty, zwanej nieco na wyrost Narodem (na wyrost
        dlatego, że złoty medal olimpijski w szachach w 1930 r. wywalczyła drużyna
        polska złożona z jednym wyjątkiem z Żydów).
        • Gość: Hiacynt Nie ma niczego gorszego, jak Żyd przechrzta ..Luka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 09:30
          xiazeluka napisał:

          > nurni napisał:
          >
          > > czekam co jeszcze powiesz Ty
          > > i Luka /drobne prowokejszyn/
          >
          > Faktycznie drobna prowokacja - bo cóż tu jeszcze dodać?
          > Jude jako dobry minister finansów byłby przez prawicowców chwalony, zły -
          > ganiony. Ślepota na wygląd jego członka nie oznacza, że ma się gdzieś dobro
          > kraju i najbliższej nam wspólnoty, zwanej nieco na wyrost Narodem (na wyrost
          > dlatego, że złoty medal olimpijski w szachach w 1930 r. wywalczyła drużyna
          > polska złożona z jednym wyjątkiem z Żydów).


          kogo uważasz za Żyda? Jeżeli niektórzy z tych szachistów uważali się za
          Polaków, więc byli Polakami. Czy nie utożsamiali się z polskością?
          Wystarczy, ze się identyfikowali z dążeniami społeczeństwa polskiego.
          Czytałeś "Dzieje Kultury Polskiej" Aleksandra Brucknera?
          Sam autor, Żyd, czy Polak?

          Natomiast problem mają sami Zydzi ze sobą. Wczoraj Miriam ujawniła swoje
          prawdziwe poglądy, pisząc do Danutki: "Nie ma niczego gorszego, jak Żyd
          przechrzta, czego jesteś smutnym dowodem"

          Asymilacji nie chceli Żydzi i Miriam to potweirdziła.

          Hiacynt
          • xiazeluka Re: Nie ma niczego gorszego, jak Żyd przechrzta . 09.12.02, 09:53
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > kogo uważasz za Żyda? Jeżeli niektórzy z tych szachistów uważali się za
            > Polaków, więc byli Polakami. Czy nie utożsamiali się z polskością?

            Co z tego, z kim/czym się utożsamiali? Pochodzenie jest nieodwracalne, wybór
            obywatelstwa czy identyfikacja asymililacyjna to wolny wybór.
            Nie wiem, za kogo się uważali, wiem, że występowali jako reprezentacja polski.
            Inny POLSKI szachista, Mieczysław Najdorf, Żyd, w 1939 r. pozostał w
            Argentynie, której przyjął obywatelstwo, ale nigdy nie zapomniał języka
            POLSKIEGO i sentymentu do Polski. Kim więc był? Żydopolakoargentyńczykiem? Nie
            widzi Pan, Panie Hiacyncie, że zaglądanie do cudzych majtek kończy sie tego
            typu nierozwiązywalnymi problemami?

            > Wystarczy, ze się identyfikowali z dążeniami społeczeństwa polskiego.

            Bardzo wątpię, by "dążeniem społeczeństwa polskiego" en masse była dobra gra w
            szachy reprezentantów Polski.

            > Natomiast problem mają sami Zydzi ze sobą. Wczoraj Miriam ujawniła swoje
            > prawdziwe poglądy, pisząc do Danutki: "Nie ma niczego gorszego, jak Żyd
            > przechrzta, czego jesteś smutnym dowodem"

            Przechrzty, neofici, nuworysze zawsze są nadgorliwi, to nie jest przypadłość li
            tylko żydowska.

            > Asymilacji nie chceli Żydzi i Miriam to potweirdziła.

            No i dobrze. Dlaczego mieliby chcieć? Nic mnie to nie obchodzi.
            • andrzejg o ochrzczonych niewierzących i przechrztach 09.12.02, 17:41
              Hiacyncie

              Jaki masz stosunekdo ww wymienionych.
              Czy są oni Polakami?Czy mogą być prawicowcami?

              Andrzej

              P.S.
              W tym wątku jak do tej pory zgadzam się z luką.
              • Gość: Hiacynt Re: o ochrzczonych niewierzących i przechrztach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 18:04
                andrzejg napisał:

                > Hiacyncie
                >
                > Jaki masz stosunekdo ww wymienionych.
                > Czy są oni Polakami?Czy mogą być prawicowcami?
                >
                > Andrzej
                >
                > P.S.
                > W tym wątku jak do tej pory zgadzam się z luką.

                Andrzeju, trzy razy tak, zadajesz mi dziwne pytania.
                Z Luką trudno mi się zgodzić, skoro nic nie napisał.
                temat szachistów sam wyciągnął, a potem uciekł przypadku realnego na forum smile)

                Hiacynt

                ps. mam czas tylko na takie krótkie listy, sorki

                • xiazeluka Re: o ochrzczonych niewierzących i przechrztach 10.12.02, 09:28
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Z Luką trudno mi się zgodzić, skoro nic nie napisał.

                  Zdanie to powinno brzmieć tak:
                  "Z luką trudno mi się zgodzić, ponieważ niczego do tej pory nie napisałem,
                  zatem moja odpowiedź jest chwilowo tajemnicą".

                  > temat szachistów sam wyciągnął,

                  Najmocniej przepraszam, postaram się w przyszłości konsultować z Panem listę
                  dozwolonych tematów.

                  >a potem uciekł przypadku realnego na forum smile)

                  Czego tu zabrakło: "z", "do", "w", "się do", czegoś innego?

                  > ps. mam czas tylko na takie krótkie listy, sorki

                  Proszę łaskawie już zaprzestać informowania wszystkich o swoich ograniczeniach
                  czasowych, zapamiętaliśmy. No i chyba nie jest właściwą metodą prowokowanie
                  dyskusji tylko po to, by w każdym poście pisać jedynie "nie mam czasu"?
                  • Gość: Hiacynt brak czasu i defensywa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 09:48
                    xiazeluka napisał:

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > Z Luką trudno mi się zgodzić, skoro nic nie napisał.
                    >
                    > Zdanie to powinno brzmieć tak:
                    > "Z luką trudno mi się zgodzić, ponieważ niczego do tej pory nie napisałem,
                    > zatem moja odpowiedź jest chwilowo tajemnicą".

                    użyłem skrótu - brak czasu smile)


                    > > temat szachistów sam wyciągnął,
                    >
                    > Najmocniej przepraszam, postaram się w przyszłości konsultować z Panem listę
                    > dozwolonych tematów.


                    to bylo a propos "Nic mnie to nie obchodzi.", skoro Ty użyłeś przykłądu
                    szachistów, ja napisałem bliższym, gdyż forumowym

                    > >a potem uciekł przypadku realnego na forum smile)
                    >
                    > Czego tu zabrakło: "z", "do", "w", "się do", czegoś innego?

                    właśnie od asymilacji

                    >
                    > > ps. mam czas tylko na takie krótkie listy, sorki
                    >
                    > Proszę łaskawie już zaprzestać informowania wszystkich o swoich
                    ograniczeniach
                    > czasowych, zapamiętaliśmy. No i chyba nie jest właściwą metodą prowokowanie
                    > dyskusji tylko po to, by w każdym poście pisać jedynie "nie mam czasu"?


                    spróbuję się dosotosować, pisanie o braku czasu, jest formą zastępczą
                    przeprosin, niestety nei jestem w stanie odpowiedzieć szybko na każdy list,
                    mam wymagającego pryncypała realnego

                    jeżeli chodzi o pochodzenie, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia.
                    Przez długi czas uważałem, że najlepszym kandydatem na stanowisko
                    prezydenta byłby Czesław Bielecki, czyli Maciej Poleski.

                    Przez przeszło rok, nie pisałem na temat stosunków polsko żydowskich prawie w
                    ogóle, nie interesowało mnie to, ale uznałem, ze czas najwyższy kilka
                    spraw "wyprostować".
                    Powinieneś zauważyć, że to my jesteśmy w defensywie i to nei my wyciagamy
                    problemy narodowoścuiowe.
                    Jeżeli ktokolwiek mówi o polskim antysemityzmie, to właśnie on, i to
                    w dwójnasób ten problem porusza. Chyba siedem napisał, że czas by na forum
                    napisać, czym się różni Lewica od Prawicy.

                    Hiacynt

                    ps. już nei bedę pisał o braku czasu, no chyba że czasmi smile)
                    muszę końćzyć, z braku czasu

                    • andrzejg Re: brak czasu i defensywa 10.12.02, 10:05
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      >Chyba siedem napisał, że czas by na forum napisać, czym się różni Lewica od
                      >Prawicy.
                      >
                      > Hiacynt
                      >

                      Hiacyncie

                      Dopytywałem się o szczegóły , może bardzo ważne , ale dla mnie
                      niezrozumiale napisane.
                      Zasadnicza róznica pomiędzy lewicą i prawicą lezy w podejściu
                      do gospodarki i sferze moralności.Prawica bazuje na określonych
                      i ścisłych wartościach , w naszym kraju bezpośrednio wywodzących się
                      od wartości chrześcijanskich oraz na prywatnej własności jako podstawowej.
                      Nie powinno być zadaniem prawicy zapewnienie obecności Kościoła w państwie,
                      powinna tu obowiązywać zasada rozdzielności obu od siebie , dla dobra
                      wszystkich.Troche wcześniej zdefiniowałes w ten sposób prawicowca,
                      a to jest cechą człowieka religijnego , który ze względu na poglądy
                      gospodarcze równie dobrze może zaliczać się do lewicy (LPR?)
                      Pisząc z wielkiej litery takie hasła jak Prawda , stawiasz je na równi
                      z Bogiem.Prawda jest prawdą , nalezy ją stosować , a nie oddawać jej cześć.

                      Andrzej
                      • Gość: Hiacynt Prawda, moda i __________Ulubiony ustrój Pana Boga IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 10:17
                        andrzejg napisał:

                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        >
                        > >Chyba siedem napisał, że czas by na forum napisać, czym się różni Lewica od
                        >
                        > >Prawicy.
                        > >
                        > > Hiacynt
                        > >
                        >
                        > Hiacyncie
                        >
                        > Dopytywałem się o szczegóły , może bardzo ważne , ale dla mnie
                        > niezrozumiale napisane.
                        > Zasadnicza róznica pomiędzy lewicą i prawicą lezy w podejściu
                        > do gospodarki i sferze moralności.Prawica bazuje na określonych
                        > i ścisłych wartościach , w naszym kraju bezpośrednio wywodzących się
                        > od wartości chrześcijanskich oraz na prywatnej własności jako podstawowej.
                        > Nie powinno być zadaniem prawicy zapewnienie obecności Kościoła w państwie,
                        > powinna tu obowiązywać zasada rozdzielności obu od siebie , dla dobra
                        > wszystkich.Troche wcześniej zdefiniowałes w ten sposób prawicowca,
                        > a to jest cechą człowieka religijnego , który ze względu na poglądy
                        > gospodarcze równie dobrze może zaliczać się do lewicy (LPR?)
                        > Pisząc z wielkiej litery takie hasła jak Prawda , stawiasz je na równi
                        > z Bogiem.Prawda jest prawdą , nalezy ją stosować , a nie oddawać jej cześć.
                        >
                        > Andrzej


                        Andrzeju, ciekaw jestem zdania innych - szczególnie zwolenników UPR-u.
                        ja cenię Korwina Mikke, szczególnie za inteligencję , ponadto bardzo dobry
                        brydźysta wink chociaż mnie jego niegdysiejsze umizgi" do Kweaśńiewskiego trochę
                        zraziły. (nie prosić o cytaty, polegam na pamięci, bez cytatów)
                        Najwyżej cenię Stanisłąwa Michalkiewicza (polecam Tobie jego książkę
                        "Ulubiony ustrój Pana Boga".

                        Prawica to wiara w uniwersalne i transcendentne normy określane jako Prawda.
                        Dlatego też, pisząc prawda z dużej litery o takiej prawdzie myślę -
                        Prawda jako zestaw norm. Dla Lewicy Prawda nie istnieje (oczywiście, nie należy
                        wchodzić w szczegóły smile - występują błyskawicznie zmieniające się fiilozoficzne
                        czy metafizycznwe mody. Historia to potweirdza. A historia naszej części
                        Europy, potwierdza to nieustannie.

                        pozdrawiam

                        Hiacynt
                        • Gość: piotrq wkurza mnie to IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 10.12.02, 20:35
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                          > Prawica to wiara w uniwersalne i transcendentne normy określane jako Prawda.
                          > Dlatego też, pisząc prawda z dużej litery o takiej prawdzie myślę -
                          > Prawda jako zestaw norm. Dla Lewicy Prawda nie istnieje
                          > (oczywiście, nie należy wchodzić w szczegóły smile - występują błyskawicznie
                          > mieniające się fiilozoficzne czy metafizycznwe mody. Historia to potweirdza.
                          > A historia naszej części Europy, potwierdza to nieustannie.

                          Hiacynt, ty się nie wdzięcz, ty myśl. Bo znowu, mimo wielokrotnego wbijania ci
                          do głowy podstawowych rzeczy, walnąłeś takiego knota umysłowego, że głowa boli.
                          Albo się ma własne zdanie, kolego, albo zabiega się - jak polityk, czyli nijak -
                          o popularność wśród jak największej liczby jakichś ludzi - w tym wypadku
                          prawicowców. Najlepiej jest w tym celu coś uogólnić (głupio, bo nieprawdziwie),
                          potem powtórzyć coś po kimś własnymi słowami (niezbyt rzetelnie), a potem
                          napaść na lewicę. Tylko że to jest umysłowa papka, która może niektórym
                          smakuje. Mnie nie.

                          Strasznie mi przykro, na tym poziomie ja nie dyskutuję, bo to ani mnie, ani
                          nikomu nic nie daje, a internet w Polszcze drogi jest.

                          PS Strasznie mi twoje pisanie momentami przypomina stylem, argumentacją i
                          wdzięczeniem się (a rebours, bo tamten był lewicowy) pewnego naukowca z jednego
                          z mazowieckich instytutów. Luka na pewno, a Perła prawie na pewno wiedzą, kogo.
                          • Gość: Hiacynt Re: wkurza mnie to IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 20:54
                            Gość portalu: piotrq napisał(a):

                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                            >
                            > > Prawica to wiara w uniwersalne i transcendentne normy określane jako Prawd
                            > a.
                            > > Dlatego też, pisząc prawda z dużej litery o takiej prawdzie myślę -
                            > > Prawda jako zestaw norm. Dla Lewicy Prawda nie istnieje
                            > > (oczywiście, nie należy wchodzić w szczegóły smile - występują błyskawicznie
                            > > mieniające się fiilozoficzne czy metafizycznwe mody. Historia to potweirdz
                            > a.
                            > > A historia naszej części Europy, potwierdza to nieustannie.
                            >
                            > Hiacynt, ty się nie wdzięcz, ty myśl. Bo znowu, mimo wielokrotnego wbijania
                            ci
                            > do głowy podstawowych rzeczy, walnąłeś takiego knota umysłowego, że głowa
                            boli.
                            >
                            > Albo się ma własne zdanie, kolego, albo zabiega się - jak polityk, czyli
                            nijak
                            > -
                            > o popularność wśród jak największej liczby jakichś ludzi - w tym wypadku
                            > prawicowców. Najlepiej jest w tym celu coś uogólnić (głupio, bo
                            nieprawdziwie),
                            >
                            > potem powtórzyć coś po kimś własnymi słowami (niezbyt rzetelnie), a potem
                            > napaść na lewicę. Tylko że to jest umysłowa papka, która może niektórym
                            > smakuje. Mnie nie.
                            >
                            > Strasznie mi przykro, na tym poziomie ja nie dyskutuję, bo to ani mnie, ani
                            > nikomu nic nie daje, a internet w Polszcze drogi jest.
                            >


                            Odpowiadałem Andrzejowi zwięźle, konkretnie na pytanie.
                            Z którym punktem się nie zgadzasz? Z czym się nie zgadzasz?
                            na czym opierasz swoją wiedzę? Zsapytam wprost. Na artykułach w prasie?
                            Należysz jak niektórzy na forum do linkowców?

                            Hiacynt
            • _sorciere Re: Nie ma niczego gorszego, jak Żyd przechrzta . 11.12.02, 09:13
              xiazeluka napisał:

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > kogo uważasz za Żyda? Jeżeli niektórzy z tych szachistów uważali się za
              > > Polaków, więc byli Polakami. Czy nie utożsamiali się z polskością?
              >
              > Co z tego, z kim/czym się utożsamiali? Pochodzenie jest nieodwracalne, wybór
              > obywatelstwa czy identyfikacja asymililacyjna to wolny wybór.
              >
              No i o to chodzi panie Luka .Jezeli ktos nie chce sie zasymilowac to jak mozemy
              go uznac za Polaka jezeli on sam tego nie chce?






              Nie wiem, za kogo się uważali, wiem, że występowali jako reprezentacja polski.
              >
              W tej jednej dziedinie.Mamy dzis pilkarza murzyna w reprezentacji.Pytanie?
              Czy pan uwaza go za Polaka?Czy on sam siebie uwaza za Polaka?


              Inny POLSKI szachista, Mieczysław Najdorf, Żyd, w 1939 r. pozostał w
              > Argentynie, której przyjął obywatelstwo, ale nigdy nie zapomniał języka
              > POLSKIEGO i sentymentu do Polski.

              Obywatelstwo mozna zmieniac.Samo poslugiwanie sie jezykiem polskim prosze pana
              o niczym nie swiadczy.To,ze ja sie posluguje na co dzien francuskim i mieszkam
              w Belgii nie czyni ze mnie Belgijki.Ja sama igdentyfikuje sie jako Polka i tak
              odbieraja mnie Belgowie.
              Jak pan moze zaobserwowac na tym forum jezyk polski mozna dobrze wykorzystywac
              do opluwaniia Polski.



              Kim więc był? Żydopolakoargentyńczykiem?


              a za kogo sie uwazal?


              Nie
              > widzi Pan, Panie Hiacyncie, że zaglądanie do cudzych majtek kończy sie tego
              > typu nierozwiązywalnymi problemami?
              >
              Prosze pana posalam juz w innym watku,ze Zydzi chetnie samo zdejmuja majtki
              wtedy kiedy jest im to na reke.Np.Wtedy gdy Zyd osiagnie jakis sukces.Pisza to
              nasz to Zyd vide Polanski i noblisci.

              W Drohobyczu odslonieto tablice pamiatkowa ,ktora brzmiala mniej wiecej
              tak"Bruno Schultz pisarz i malarz zydowski mistrz slowa polskiego"

              Wiec kim byl?




              >.>
              > Przechrzty, neofici, nuworysze zawsze są nadgorliwi, to nie jest przypadłość
              li
              >
              > tylko żydowska.
              >

              To nie jest kwestia nadgorliwosci.Nie jest to kwestoa neofitow.Bo moze byc
              neofita katolik,ktory przeszedl np na judaizm czy buddyzm.

              Miriam napisala wyraznie do D-anutki:


              Nie ma niczego gorszego jak ZYD przechta.

              Miriam traktuje D-anutke jak kogos kto zdradzil.









              > > Asymilacji nie chceli Żydzi i Miriam to potweirdziła.
              >
              > No i dobrze. Dlaczego mieliby chcieć?

              Wiec jezeli nie chcieli to dlaczego mamy ich uznawac za Polakow panie
              Luka ,jezeli oni sobie sami tego nie zycza?



              Nic mnie to nie obchodzi.

          • d_nutka Re: Nie ma niczego gorszego, jak Żyd przechrzta . 09.12.02, 10:34
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Natomiast problem mają sami Zydzi ze sobą. Wczoraj Miriam ujawniła swoje
            > prawdziwe poglądy, pisząc do Danutki: "Nie ma niczego gorszego, jak Żyd
            > przechrzta, czego jesteś smutnym dowodem"
            >
            > Asymilacji nie chceli Żydzi i Miriam to potweirdziła.
            >
            > Hiacynt

            nie jestem "przechrztą" w każdym rozumieniu tego słowa.
            Miriam jak zawsze wyczytuje to co do jej teorii pasuje nawet jeśli to
            co "wyczyta" jest nieprawdą.
            Danka
            • Gość: Hiacynt Re: Nie ma niczego gorszego,............Danutko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 11:50
              d_nutka napisała:

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >

              Miriam powiedziała:
              Nie ma niczego gorszego, jak Żyd przechrzta, czego jesteś smutnym dowodem"


              > nie jestem "przechrztą" w każdym rozumieniu tego słowa.
              > Miriam jak zawsze wyczytuje to co do jej teorii pasuje nawet jeśli to
              > co "wyczyta" jest nieprawdą.
              > Danka

              oczywiście Danutko, w żadnym rozumienie tego słowa nie możesz byc przechrztą.
              Zresztą jeżeli którykolwiek z twoich przodków, by się ochrzcił, to czy ciebie
              należy przekreślać? Czy ty jesteś neofitką? nie.

              miriam tego forum, kazdego moze obrazic, kazda bzdure poowiedziec,
              ale potem pisze tak "pięknie" o świetach smile))

              nie przeujmuj sie jej słowami, nie moze ciebie w ten sposób obrazic

              Hiacynt
              • d_nutka Re: Nie ma niczego gorszego,............Danutko 09.12.02, 11:59
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > d_nutka napisała:
                >
                > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                > >
                >
                > Miriam powiedziała:
                > Nie ma niczego gorszego, jak Żyd przechrzta, czego jesteś smutnym dowodem"
                >
                >
                > > nie jestem "przechrztą" w każdym rozumieniu tego słowa.
                > > Miriam jak zawsze wyczytuje to co do jej teorii pasuje nawet jeśli to
                > > co "wyczyta" jest nieprawdą.
                > > Danka
                >
                > oczywiście Danutko, w żadnym rozumienie tego słowa nie możesz byc przechrztą.
                > Zresztą jeżeli którykolwiek z twoich przodków, by się ochrzcił, to czy ciebie
                > należy przekreślać? Czy ty jesteś neofitką? nie.
                >
                > miriam tego forum, kazdego moze obrazic, kazda bzdure poowiedziec,
                > ale potem pisze tak "pięknie" o świetach smile))
                >
                > nie przeujmuj sie jej słowami, nie moze ciebie w ten sposób obrazic
                >
                > Hiacynt


                ale inni,już nie Miriam,chciałoby mnie w ten sposób obrazić.
        • nurni nurni>>>Ksiaze>>>Piotr>>> i inni 09.12.02, 17:48
          xiazeluka napisał:


          > Faktycznie drobna prowokacja - bo cóż tu jeszcze dodać?
          > Jude jako dobry minister finansów byłby przez prawicowców chwalony, zły -
          > ganiony. Ślepota na wygląd jego członka nie oznacza, że ma się gdzieś dobro
          > kraju i najbliższej nam wspólnoty,


          zagladanie w gacie to akurat ulubiony bon mot
          tych ktorzy niespecjalnie ciekawi sa rozwoju takiej dyskusji

          to sugeruje cokolwiek niezdrowe podejscie do rzeczywistosci
          zamyka usta

          posluze sie w stosunku do Ciebie
          chytrym przykladem:

          ---------------------------
          Prof. Andrzej Leszek Szcześniak, autor podręczników historii do szkół, ujawnił
          jak wyglądały uzgodnienia podręcznikowe między Polską, a Izraelem (Nasz
          Dziennik 4.VI.01). W skład komisji ze strony izraelskiej wchodzili Żydzi, a ze
          strony polskiej tak samo. W rezultacie “strzelano do jednej bramki”. W
          uzgodnieniach nie ma cienia wzajemności. Polska ma nauczać według dyktatu
          izraelskiego, a od podręczników izraelskich nie wymaga się nic z polskiej
          wersji wzajemnych stosunków. Jest mowa o stosunkach polsko-żydowskich pod
          okupacją niemiecką, ale ani słowo o tych stosunkach pod okupacją sowiecką. Jest
          mowa o stosunku Polaków do Żydów, ale ani słowo o stosunku Żydów do Polaków.
          Jest dużo o “pogromach” w Polsce. Jest spis 40 książek o tematyce żydowskiej
          zalecanych do czytania przez młodzież polską oraz 10 utworów “polskich” (o
          tematyce żydowskiej) zalecanych do czytania przez młodzież izraelską, i tylko
          jedna jedyna neutralna, J. Kotta “Szkice o Szekspirze”.

          ------------------------------

          www.ciemnogrod.net/owk/owk38.htm
          niezdrowej ciekawosci kto co w spodni9ach ma
          nie bylo
          prokuratora tez prozno wolac
          szkod z powodow oczywistych tez trudno by szacowac
          gra muzyka?

          mozemy przyjac tak podyktowany nam sposob widzenia
          spraw polskich
          w imie ZASAD w ktore wierzymy

          ale tym sie rozni polityka akademicka
          od polityki REALNEJ
          tej drugiej w Polsce nie ma!

          ktory z obecnych notabli zna przywolane slowa Dmowskiego?
          juz nie pytam gdzie sobie je wsadza

          o pierdolach takich jak 'prawda'
          chwilowo nie wspominam

          to co mnie ostatecznie przekonuje
          o koniecznosci dyskusji w tym kierunku
          to nie tylko potrzeba odklamania mitow
          ale i paniczne reakcje osob zaineteresowanych 'smiercia' tematu

          tutejszy kretyn przez wiele miesiecy podrzucal
          'najbardziej istotne dla Polski zdejmowanie'
          to samo tyle ze duzo sprytniej robi od 10 lat urban
          moze pora na chwile prawdy

          Polsce to nie zaszkodzi

          pozdrowiam czekajac na dalsze glosy
          tak Twoje jak i Piotra

          nurni
          • nurni ps 09.12.02, 17:50
            nurni napisał:

            > pozdrowiam czekajac na dalsze glosy
            > tak Twoje jak i Piotra

            o Euromirze nie wspomne smile
          • xiazeluka Re: nurni>>><<<judetrix 10.12.02, 09:14
            nurni napisał:

            > zagladanie w gacie to akurat ulubiony bon mot
            > tych ktorzy niespecjalnie ciekawi sa rozwoju takiej dyskusji

            [bardzo łagodnie]:
            nurni, ja rzeczywiście mam głęboko w majtkach chęć grzebania w cudzych.

            > to sugeruje cokolwiek niezdrowe podejscie do rzeczywistosci
            > zamyka usta

            [ostrzej]:
            Nie. To wskazanie błędnych tropów.

            > posluze sie w stosunku do Ciebie
            > chytrym przykladem:

            Niestety...! Pudło.

            > W uzgodnieniach nie ma cienia wzajemności.

            1. To kolejny dowód na to, że edukację należy sprywatyzować i uwolnić od
            trujących miazmatów aplikowanych w podręcznikach przez politpoprawnych
            moderatorów umysłów.
            2. "Konsultacje" prowadzone były z otwartą przyłbicą - Mośki zadysponowały
            dyktat, potulnie przyjęty przez nasz reżim, chętnie oddający się otumanieniu
            wywołanym wdychaniem oparów mitu holocaustu. To tylko konsekwencja
            orwellowskiego zawłaszczania ludzkich umysłów, którą zapoczątkowała penalizacja
            badań historycznych i ograniczania wolności słowa pod pretekstem zwalczania
            tzw. kłamstwa oświęcimskiego. Czy Trybunał Stanu to dobre miejsce do ocenienia
            tych praktyk czy też lepiej zrealizować po prostu punkt 1? Wtedy problem
            samoistnie znika!

            > gra muzyka?

            Gra, koszerne operetki. Pytanie tylko czy dyrygent to sprzedawczyk czy
            pożyteczny idiota? Sytuacja jest podobna jak ze stręczeniem Mumii -
            Wołoszański, Hibner, Truszczyński, Wiatr jr, Miller vs Prodi, Werchujen et
            consortes... Co za różnica, kim są (chyba nie Jude, prawda?), skoro działają na
            niekorzyść obywateli?

            > mozemy przyjac tak podyktowany nam sposob widzenia
            > spraw polskich
            > w imie ZASAD w ktore wierzymy

            ZASADĄ jest wolność osobista - a dyktowanie przez państwo treści podręczników i
            zmuszanie naszych własnych dzieci do ich absorbowania wolność tę ogranicza.

            > ale tym sie rozni polityka akademicka
            > od polityki REALNEJ
            > tej drugiej w Polsce nie ma!

            SS-Snajperfuehrer ze swoim jedwabnym pawiem do wewnątrz to produkt której
            polityki?

            > ktory z obecnych notabli zna przywolane slowa Dmowskiego?
            > juz nie pytam gdzie sobie je wsadza

            Dmowskiego? Czy to jakiś eurokomisarz, by cytaty z jego aktów strzelistych
            oprawiać w złote ramki i wieszać w byle urzędzie? Nasi okupanci mają jasno
            określone priorytety.

            > o pierdolach takich jak 'prawda'
            > chwilowo nie wspominam

            I słusznie. Bowiem prawdą jest, że Magister to kłamca i prawdą jest, że
            zwyciężył dwukrotnie w głosowaniu powszechnym.
            Ale grzebanie patykem dociekliwości w podejrzanej narodowo kupie metodą
            najlepszą o upominanie się o prawdę nie jest. Łatwiej udowodnić głopotę
            niż "skrywaną" narodowość.

            > ale i paniczne reakcje osob zaineteresowanych 'smiercia' tematu

            No to podbijam wątek.

            > to samo tyle ze duzo sprytniej robi od 10 lat urban
            > moze pora na chwile prawdy

            KK w tym kraju się rozsypuje od środka, bardzo ułatwiając urbanom52 robotę.
            Ale nie przeszkadzaj sobie, mów.

            pozdrowienia,
            luka
            • nurni ulubiony wykret 10.12.02, 17:43
              xiazeluka napisał:

              Luka juz wiem ze lubisz takie wykrety
              wiec napisze po prostu:

              zbyt malo mam czasu by powaznie odniesc sie do Twoich slow
              przepraszam

              a odniose sie na pewno bo czekalem na Twoj glos
              nie chcialbym by nam cos ucieklo

              z szacunkiem
              nurni
              • xiazeluka Re: ulubiony wykret - brak czasu. To zaraźliwe? 10.12.02, 17:58
                nurni napisał:

                > Luka juz wiem ze lubisz takie wykrety

                Mowa była o Zasadach. Dla Ciebie to wykręty, co odnotowuję z przerażeniem.
                Dzieci swoje porzucasz na pastwę państwowych menowych figlarzy???
                • Gość: nurni Re: ulubiony wykret - brak czasu. To zaraźliwe? IP: *.dialup.warszawa.pl 10.12.02, 18:07
                  to ja jestem przerazony!
                  Ty o tej porze przeciez nie bywasz!!!!

                  czekaj bratku....
            • Gość: nurni haniebnie krotko IP: *.dialup.warszawa.pl 11.12.02, 08:14
              xiazeluka napisał:


              > nurni, ja rzeczywiście mam głęboko w majtkach chęć grzebania w cudzych.

              > Nie. To wskazanie błędnych tropów.
              >

              protokol rozbieznosci
              Ty nie zgadzasz sie na postawienie na tapecie
              kwestii narodowosciowych bo:
              a/ to niesmaczne
              b/ prowadzi donikad

              ja nie zgadzam sie na proby wylaczenia tychze
              poza margines normalnej debaty bo
              a/ rozszerza to zakres 'tematow niebezpiecznych' /hm ciekawe dla kogo ?/
              b/ sluzylo sluzy i bedzie sluzyc czytelnemu opisowi zjawisk
              c/ akcja filmu rozgrywa sie w Polsce

              krotko bo czas...smile
              jesli w miedzyczasie...to prosze bardzo

              pozdrowienia
              nurni

              obiecuje odniesc sie jeszcze do reszty
              teraz przygladam sie Hiacyntowi w mundurze gestapowca

              • Gość: AndrzejG rzeczywiście jakaś epidemia z tym brakiem czasu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.02, 09:40
                Gość portalu: nurni napisał(a):

                > xiazeluka napisał:
                >
                >
                > > nurni, ja rzeczywiście mam głęboko w majtkach chęć grzebania w cudzych.
                >
                > > Nie. To wskazanie błędnych tropów.
                > >
                >
                > protokol rozbieznosci
                > Ty nie zgadzasz sie na postawienie na tapecie
                > kwestii narodowosciowych bo:
                > a/ to niesmaczne
                > b/ prowadzi donikad
                >
                > ja nie zgadzam sie na proby wylaczenia tychze
                > poza margines normalnej debaty bo
                > a/ rozszerza to zakres 'tematow niebezpiecznych' /hm ciekawe dla kogo ?/
                > b/ sluzylo sluzy i bedzie sluzyc czytelnemu opisowi zjawisk
                > c/ akcja filmu rozgrywa sie w Polsce
                >
                > krotko bo czas...smile
                > jesli w miedzyczasie...to prosze bardzo
                >
                > pozdrowienia
                > nurni
                >
                > obiecuje odniesc sie jeszcze do reszty
                > teraz przygladam sie Hiacyntowi w mundurze gestapowca
                >

                albo to najłatwiejsza wymówka.
                Nurni , nie pisz tak krótko , bo jest wielu (choćby ja)
                przyglądających się Tobie ( wkońcu oddałem na Ciebie głos)

                Andrzej
              • xiazeluka Re: haniebnie krotko 11.12.02, 09:43
                Gość portalu: nurni napisał(a):

                > protokol rozbieznosci
                > Ty nie zgadzasz sie na postawienie na tapecie
                > kwestii narodowosciowych bo:
                > a/ to niesmaczne
                > b/ prowadzi donikad

                c/ gówno mnie to obchodzi

                > ja nie zgadzam sie na proby wylaczenia tychze
                > poza margines normalnej debaty bo
                > a/ rozszerza to zakres 'tematow niebezpiecznych' /hm ciekawe dla kogo ?/
                > b/ sluzylo sluzy i bedzie sluzyc czytelnemu opisowi zjawisk
                > c/ akcja filmu rozgrywa sie w Polsce

                b/ i c/ - świetnie, opisywać i oglądać można. Reagować również. Natomiast
                pozostaje w mocy zasada, że oceniamy człowieka po czynach, a nie narodowości.
                GroSS to bezczelny łgarz.

                > teraz przygladam sie Hiacyntowi w mundurze gestapowca

                I co, wygląda lepiej niż Emil Karewicz?

                Pozdrawiam,
                luka
                • Gość: magiczny krótko często znaczy sensownie IP: hno.* / *.echostar.pl 11.12.02, 09:51
                  Pozwole sobie zauważyć że w zasadzie obydwaj Panowie macie racje gdyz:
                  1) Nie ma nic złego w podawaniu informacje iż czyiś przodkowie przywędrowali z
                  innego kraju (jak i zresztą innych informacji o kolorze włosów, orientacji
                  seksualnej itp)
                  2) cały problem w tym by szerokie rzesze odbiorców miały do sprawy takie
                  podejście do sprawy jak p. Luka znaczy zeby g... ich to obchodziło a żeby
                  interesowali się merytorycznym i etycznym potencjałem kandydata

                  z szacunkiem

                  P.S. Można jedynie ubolewać nad popularnością doszukiwania się korzeni
                  nielubianych osób do sto czterdziestego siódmego pokolenia wstecz. Jakoś
                  zresztą tak wychodzi że zazwyczaj najpier ktoś kogoś nie lubi a
                  potem "odnajduje" mu wrażych przodków
                  • Gość: AndrzejG Re: krótko często znaczy sensownie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.02, 10:23
                    Gość portalu: magiczny napisał(a):

                    > Pozwole sobie zauważyć że w zasadzie obydwaj Panowie macie racje gdyz:
                    > 1) Nie ma nic złego w podawaniu informacje iż czyiś przodkowie przywędrowali
                    z
                    > innego kraju (jak i zresztą innych informacji o kolorze włosów, orientacji
                    > seksualnej itp)
                    > 2) cały problem w tym by szerokie rzesze odbiorców miały do sprawy takie
                    > podejście do sprawy jak p. Luka znaczy zeby g... ich to obchodziło a żeby
                    > interesowali się merytorycznym i etycznym potencjałem kandydata
                    >
                    > z szacunkiem
                    >
                    > P.S. Można jedynie ubolewać nad popularnością doszukiwania się korzeni
                    > nielubianych osób do sto czterdziestego siódmego pokolenia wstecz. Jakoś
                    > zresztą tak wychodzi że zazwyczaj najpier ktoś kogoś nie lubi a
                    > potem "odnajduje" mu wrażych przodków


                    Poczytaj sobie spokojnie dyskusję luki i nurniego , bo jest ciekawa.
                    Jak do tej pory wiem ,że luka patrzy głownie na uczciwość człowieka ,
                    a nie na kolor jego oczu , a nurni jeszcze nie do końca powiedział
                    o co mu chodzi.Cierpliwości.

                    Andrzej
                    • Gość: magiczny Re: krótko często znaczy sensownie IP: hno.* / *.echostar.pl 11.12.02, 10:44
                      1) Dokładnie tak zrozumiałem p. Luke - liczy się to co sobą reprezentujesz a
                      nie kim był twój praszczur i jest to OCZYWISTA (przynajmniej dla mnie) sprawa

                      2) Natomiast chciałem zwrócić uwagę że słuszny jest pogląd że nie ma nic złego
                      w INFORMACJI o praszczurze. Problem jest w tym że 99 % ludzi domagających sie
                      takiej informacji nie podziela pogladu wyrażonego w pkt 1). W sposób mniej lub
                      bardziej obłudny są oni (te 99%) wyznawcami teorii "prawdziwych Polaków".
                • nurni Re: haniebnie krotko 12.12.02, 19:02
                  xiazeluka napisał:

                  > Gość portalu: nurni napisał(a):

                  >
                  > > teraz przygladam sie Hiacyntowi w mundurze gestapowca
                  >
                  > I co, wygląda lepiej niż Emil Karewicz?

                  wyglada jak Luka rozdajacy na prawo
                  a glownie na lewo....socjal

                  a Tobie jak sie widzi?

    • Gość: krzys52 Prawda dla Polaków jest jedna - rzekl Maly Kazio IP: *.proxy.aol.com 08.12.02, 00:17
      po czym natychmiast (w postawie zasadniczej) wyrecytowal wierszyk zaczynajacy
      sie od "Kto ty jestes..."
      ..
      Nie twierdze Hiacku, ze prawicowiec tak nie uwaza - wrecz przeciwnie. Uwazam
      jedynie, ze jest to rozumowanie dosc naiwne, by nie powiedziec kretynskie. Przy
      czym, zastrzegam, nie mam nic przeciwko temu by kazdy prawicowiec wierzyl w
      Swietego Mikolaja.
      Czy Ty jestes Hiacku z tej liberalnej prawicy narodowej, czy tez z tej prawicy
      narodowo socjalistycznej? Czy moze po prostu z prawicy jestes?
      ..
      :::

      Polak nie może być ślepy. Uniwersalizm polskości polega na dopuszczeniu
      do udziału w Prawdzie, a nie na tolerowaniu jej niszczenia. Ci którzy
      ZAPRZECZAJĄ ISTNIENIU prawdy, dobrowolnie wyrzekają się polskości.
      Tak uważa prawicowiec!!!
      ..
      ::::
      Nie mam watpliwosci, ze tak uwaza np. Xiakretyn. Ale on jest wielki glup. Czy
      Ty takze zaliczasz sie do tych ktorzy poznali tajemnice Uniwersalizmu
      Polskosci? Czy Uniwersalizm Polskosci oznacza tance z kadzidlem wokol jakiegos
      kamienia? Powiedz mi prosze - powiedz. Bo te "wielkie slowa" wygladaja mi na
      mocno nadety belkot.
      ..
      ..
      K.P.
    • Gość: krzys52 Xiakretynizm - tajemnica "Uniwersalizmu" IP: *.proxy.aol.com 08.12.02, 00:26
      "Polskiego Uniwersalizmu" oczywiscie, ale o tym akurat wiadomo jest od dawna.
      Polski narodowiec katolicki to najwieksza z mozliwych swolocz i glup. Za to
      znajacy PRAWDE.
      Xiakretyn bedzie niezmiennie soba w kazdych warunkach. I wlasnie na tym polega
      jego uniwersalizm.
      ..
      ..
      K.P.
      ..
      PS....
      • xiazeluka uniwersalny jamochłon gówienny kretyn52 09.12.02, 08:48
        Gość portalu: krzys52 napisał(a):

        > Xiakretyn bedzie niezmiennie soba w kazdych warunkach. I wlasnie na tym
        polega jego uniwersalizm.

        Na przywiązaniu do zasad, półgłówku naścienny, a nie na powszechności. Dla
        ułatwienia dodam, że nie jestem przywiązany do NaOH, ale norm postępowania.
        • d_nutka Re: uniwersalny jamochłon gówienny kretyn52 09.12.02, 10:39
          xiazeluka napisał:

          > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
          >
          > > Xiakretyn bedzie niezmiennie soba w kazdych warunkach. I wlasnie na tym
          > polega jego uniwersalizm.
          >
          > Na przywiązaniu do zasad, półgłówku naścienny, a nie na powszechności. Dla
          > ułatwienia dodam, że nie jestem przywiązany do NaOH, ale norm postępowania.


          Luka,Luka!
          to już coś wiecej niż nawet Xiążę.
          to już opierasz się o berło!
          • Gość: # Wypisuje sie z takiego narodu polskiego, ktorego IP: *.wroclaw.tpsa.pl 09.12.02, 14:09

            .....forumowa elita intelektualna ma az takie problemy
            z okresleniem tozsamosci narodowowej.

            Wole juz kibicow pilkarskich.

            Nie czytuja roznych ksiazek z roznymi definicjami
            kibicowania swoim.
            Wiedza, ze od obcych mozna oberwac nie gorzej niz od swoich.
            Ale jednak trzymaja ze swoimi!

            A tu na F. prosze: - nie mozna od dwu lat ustalic; "kto swoj a kto obcy"
            a nawet gorzej; - nie mozna ustalac obcosci i swojskowsci,
            - bo raz nie wypada a dwa za poltora roku bedzie karalne!

            Wypisuje sie z grona takich uczonych becwalow,
            ktorzy nie mogac ustalic definicji prawicy, lewicy
            narodu, socjalizmu i kapitalizmu, potrafia za to mnie
            zaliczyc do narodowych socjalistow! smile

            Na wolowej skorze bym nie spisal; - kim to juz nie bylem -
            choc pogladow i zachowan nie zmienilem cale zycie!

            Ale ja ich rozumiem. To oni, przechodzac na druga strone -
            widza mnie, stojacego na srodku, zupelnie inaczej!

            Bylem ci ja, Panie Piotrze,
            przezwany juz przeciwnikiem socjalizmu i narodu polskiego
            a Pan mnieś nazwal narodowym socjalista, dobrze, ze tym razem
            obeszlo sie bez tamtych konsekwencji...
            • Gość: piotrq drogi #,... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 09.12.02, 16:57
              ... o ile pamiętam, napisałem coś o narodowo-socjalistycznych rysach w LPR, a
              nie u ciebie (jeżeli z kontekstu wyszło inaczej, to najserdeczniej cię
              przepraszam, nie pamiętam, gdzie to napisałem więc nie mogę sprawdzić). Jeżeli
              poczułeś się urażony - wybacz. Nigdy w życiu nie postawiłbym cię jednym szeregu
              z gestapowcem.

              Przepraszam jeszcze raz, przykro mi niezmiernie

              piotrq
            • Gość: Hiacynt Haszu_______jesteś niezrównany :))_____dwóch filo IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 08:37
              Gość portalu: # napisał(a):

              >
              > .....forumowa elita intelektualna ma az takie problemy
              > z okresleniem tozsamosci narodowowej.
              >
              > Wole juz kibicow pilkarskich.

              dwóch filozofów smile

              Haszu

              Jakiś czas temu czytałem Wolniewicza i Musiała (Zbigniewa, nie
              Bogdana) "Ksenofobia i wspólnota", w przygotowaniu wydanie książkowe.
              Pisali, pisali, pisali i na koniec napisali to co Ty świetnie wychwyciłeś.
              Właśnie na meczu piłkarskim, można odkryć (określić) poczucie wspónoty.

              Ostatnio "wybuchła" sprawa Jedwabnego - wówczas Polacy żydowskiego pochodzenie
              mogli zobaczyć - czy przeżywają ją, jako "ofiary" czy jako "sprawcy" - piszę
              umownie. Każda z tych postaw jest dopuszczalna i zrozumiała, ale każdy mógł się
              przekonać, czy jest czuje się Żydem polskiego pochodzenia, czy Polakiem
              żydowskiego pochodzenia.
              Autorzy pisali, że nie można występować w dwóch rolach jednocześnie, jest to
              nei możliwe z samej natury wspólnotowych więzi - kto twierdzi inaczej, można go
              podejrzewać o mistyfikację.

              Co Michnik na to? Lubi mówić, że dla Zydów jest Polakiem, a dla Polaków Żydem.

              pozdrawiam

              Hiacynt

              ps. Piotrze i Andrzeju, odpiszę na listy, może dzisiaj, ale jestem w przelocie.


              • Gość: doku Jak dwóch frustratów zacznie się migdalić, to ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 10.12.02, 16:34
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Co Michnik na to?

                ... zaraz któryś wyżywa się na naszym miłym gospodarzu. Wy wszyscy niepewnego
                pochodzenia wiedzcie, że Michnik jest przez Polaków uważany za największego
                żyjącego Polaka, a przez Żydów - za największego żyjącego Żyda.
    • Gość: Hiacynt "żydokomuna" i bolszewizm i podwójna zdrada IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 12:31

      > Perła napisał do hawka:
      >
      > "czy uważasz, że te wszystkie hiacyntowe teksty o żydokomunie i Żydach w
      > ogóle, to Hiacynt pisał sam? A może pod dyktando delikatnej łapki pisał to?
      > Bo Hiacynt jednak kiedyś prawicowy był, a my z prawicy ślepi na narodowość
      > w polityce jesteśmy."


      Hiacynt napisał:

      > Planuję założyć wątek o pojęciu "żydokomuny" i racji bytu tego określenia.
      > nie mam teraz czasu, by nim się odpowiednio zajmować - dlatego temat musi
      > jeszcze poczekać. Ale ponieważ sygnalizowałem ten zamiar, kilka osób już
      > zaczęło przebierać nóżkami.


      Wklejam swój list z innego wątku, gdyż łączy się bezpośrednio z tym:



      Siedem napisał:

      > żydokomuna to nie tylko nasz problem. stalin zażydził kolaboracyjne rządy
      > państewek satelitarnych. nie chce mi się myśleć po co i dlaczemu. fakt jest
      > faktem i tyle. można się zastanowić nad tym po co/czemu Zydzi ulegają
      > totalitarnym utopiom [np kibuce]. mozesz tez opowiadac rozne brednie o tym
      > jak
      > to nagle zydokomuna stala sie prawicowa albo jak zdradzili Słoneczko Narodów
      > ale zgodzisz się, ze wypadkowy wektor pogladów forumowych Zydów lub
      > patologicznych filosemitów jest KOMUNISTYCZNY [nie wylaczajac ciebie]. na
      > koniec tradycyjnie opowiastka z zycia: moj dobry znajomy, straozakonny od
      > zawsze socjalizowal. ostatnio zapisał sie do LSD i wtedy sie zalamalem. bo
      byl ostatnim elementem puzzla który sie wlasnie ulozyl. wszyscy go teraz
      przezywają
      > ŻYDOKOMUNA a mi wbrew logice jest go żal i siebie żal, że miałem racje. acha,
      > to wygląda tak jak w reklamie czipsów "O! czipsy przyszły" tylko u nas
      jest "O!
      > Żydokomuna przyszła".
      >
      >
      > 5040
      >

      Hiacynt:

      Zawsze biorę "żydokomunę" w cudzysłów, albo piszę tzw. żydokomuna, ewentualnie
      piszę stereotyp żydokomuny - gdyż, aby o niej pisać należy ją przynajmniej
      spróbować dookreślić, i uznać jej występowanie za fakt albo też nie.

      Ja jestem na etapie stwierdzenia, żydokomuny nie było - lecz ludzie mają prawo
      mówić prawo mówić, że jest. Dlaczego? Chociażby dlatego, że występuja wielkie
      problemy z empirią.
      Jeżeli ktokolwiek stwierdza, że Polacy są narodem antysemickim, to wówczas po
      stokroć prawdziwe byłyby sądy o żydokomunie. smile)

      XIX wieczny antysemityzm oskarżał Żydów o promowanie liberalnego kapitalizmu.
      Złym Zydem był Totschild, a nie prorok rewolucji Marx. Ale wśród przeciwników
      rewolucji bolszewickiej pojawia się pojęcie żydokomuny bardzo wcześnie.

      Nie jest tak, jak pisał pewien forumowicz zdradzając swoją ignorancję
      (szyk zdania go zdradza) pisząc:

      Re: o 'żydokomunie' tu jest
      "Oczywiście, że młodzi Żydzi mieli dość już rygorów religijnych i
      tradycjonalnych i postanowili odlecieć w jakąś inną drogę. A że komunizm w
      modzie był..."

      faktem jest, że już od czasów rewolucji francuskiej, Zydzi łączyli z
      rewolucyjnymi zmianami z poprawą swojego losu. Z uwolnienia się z
      wielowiekowego ucisku. OBronstejn-Trockiego, Bucharin i kamieniew jako
      przywódcy rewolucji, potwierdzali stereotyp żydokomuny.
      A może po długiej dyskusji dojdziemy do wniosku, że nie jest to stereotyp?
      Ktoś może głośno powie, że Żydzi wypili komunizm z mlekiem matek.smile)

      Hiacynt
      • Gość: botanik Re: 'żydokomuna' i bolszewizm i podwójna zdrada IP: proxy / 155.139.50.* 10.12.02, 18:35
        Hiacynt to taki kwiatek co to wg . niektorych ladnie pachnie, ale wiekszosc
        uwaza, ze smierdzi.
        • Gość: Wiekszosc Prawie zawsze nie mamy racji.../nt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 11.12.02, 09:21
    • Gość: Hiacynt Katolewica_Wśród łopotu sztandarów rewolucji_Piotr IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 09:50
      Gość portalu: piotrq napisał(a):

      > Nie rozpoznaję ruchu narodowego wyłącznie na lewicy. Natomiast fakty
      > wskazują, że polskie ugrupowania narodowe przyswoiły sobie lewicowe programy
      > gospodarcze i szermują lewicową retoryką w sprawach społecznych.

      Ponownie się wycofujesz, uprzednio napisałeś, "wszyscy ci, którzy tak chętnie
      szermują słowem "naród" są w istocie lewicowi", co jest oczywistą nieprawda.

      > To strasznie fajnie, że pax - po wielokrotnej zdradzie polskich interesów (i
      > wystąpieniu przeciw kościołowi katolickiemu po stronie komuny) - wydał
      > Dmowskiego z pozwoleniem cenzury i komitetu centralnego pzpr.

      "Gdyby wymagano od nas powiedzenia czegoś co byłoby po prostu kłamstwem
      musielibyśmy powiedzieć nie. Natomiast powiedzenie czegoś, co jest częściową
      prawdą albo co jest prawdą, ale nie całą, mogliśmy rozważać"
      Bulwersujące słowa? Wiesz kto to powiedział? Jerzy Turowicz.
      Nie ma miejsca na pisanie o PAX-ie i Znaku, ale polecam tobie "Wśród łopotu
      sztandarów rewolucji", Rzecz o KATOLEWICY 1945 - 1989.
      Czytałeś Mackiewicza "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy"?
      Czytałeś "Wspólrządzić, czy nie kłamać" Micewskiego?
      Jesteś przygotowany do dyskusji o środowisku Tygodnika Powszechnego?
      Na koniec tej części listu, cytat dla ciebie o środowisku Znaku:
      " To, że łajdak zwykł zachowywać się jak łajdak nie stanowi psychologicznej
      zagadki, ale kiedy człowiek z gruntu prawy zaczyna paktować z szują,
      jesteśmy zaskoczeni i chcielibyśmy wiedzieć, co go do tego skłoniło"
      Czy chesz znać moje zdanie o paxie?

      > Co do cytowanego fragmentu - podpisuję się pod nim prawą ręką. Choć Dmowski
      > jakoś nie budzi mojej szczególnej sympatii. Natomiast zdajesz się przeoczać
      > fakt, że "naród" to jedno, a "narodowość" to co innego.

      Może napiszesz jakąż to widzisz różnicę. Jak rozkładasz akcenty.
      Jeżeli myślisz o innych narodowościach - jak mogę przypuszczac - to jakże
      można mówić o własnym narodzie, bez odniesienia do innych narodów?
      Jakie jest poczucie wspólnoty?
      Negujesz i krytykujesz, zaproponuj coś.

      > Nie żal się więc, że się czepiam, bo się rzeczywiście czepiam, i będę
      > się czepiał, bo nierzetelność intelektualna połączona z narcyzmem
      (hiacyncizm) mnie wkurzają - bez względu na narodowość i poglądy.

      mogę powtórzyć to co powyżej napisałem.

      > Moje podejście do spraw religii jest ściśle konserwatywne. Zdziwiłbyś się,
      > jak bardzo. Bo prawicowiec - bez względu na "narodowość" - powinien wyznawać
      > i starać się rygorystycznie wypełniać ścisłe zasady moralne.
      > Przejmuję się moim narodem i przejmuję się moim krajem. Naród bardzo łatwo i
      > naturalnie przechodzi przez moje prawicowe myśli. "Narodowość" nikak niet.

      Właśnie napisz, nie krytykuj mojego pisania, tylko napisz o podejściu
      prawicowca do spraw religii. Tego nie dostrzegam z twojuej strony, konkretów.
      Skupiasz się na krytykowaniu, nie proponując nic w zamian.

      > > A ten ktoś był w mieszkaniu Kuronia. Co usłyszał?
      > Nie udawaj głupka. Perła był.
      > Po twoich tekstach widać, że mieszkałeś pod putramentem.

      Mieszkałem pod Putramentem na Narbutta. Ostatnio czytałem ciekawe dokumenty z
      jego wspólpracy ze Stasi. Znasz? Chcesz podyskutować o Miłoszu, podopiecznym
      Putramenta? Ściągnął go z placówki w nowym Jorku do Paryża.
      Pisze i Putramencie kpiąc z perły. Napisał, a wlasciwie probowal sie pochwalic,
      ze był w mieszkaniu Kuronia, i co dalej? po co to napisał?
      Nie wiesz, co on pisał ostatnimi czasy. Przecież moje słowa, są odpowiedzią
      na jego. Ostatnio tłumacząc się z telefonowania do Miriam chwalil sie na forum,
      że wydaje na telefony 100 OOO złotych rocznie. Po co to pisze?
      Zapraszali forumowiczów na strony filmu polskiego, jedyna ciekawa informacja
      to ta, że Miriam nakręciła film o Millerze.
      Filmu jestem ciekaw, nawet bardzo.

      > Może też pisałeś do "rzeczywistości"?

      Pytasz się mnie czy pisałem do "rzeczywistości" . To jest twoja metoda polemiki?
      Wisdać, że mieszkałem pod putramentem i pewnie pisałem do "rzeczywistości".

      Właśnie perła założył wątek z którego pochodzą cztery zdania:
      1. Czyli zgodnie z tym czego Hiacynt żąda, w sejmie powinno około 0,25 Żyda
      być, jako posła oczywiście.
      2. stawia tu FASZYSTOWSKI warunek. Otóż według Hiacynta osobnik taki musi
      PRZYZNAĆ się do żydowstwa swego.
      3. Hiacynt marzy o nowych ustawach norymberskich po prostu. Heil Hitler Hiacynt!
      4. A Hiacynt chce wprowadzić OBOWIĄZEK ujawniania narodowości swej przy
      obejmowaniu posady

      Cóż ty na to Piotrze? Znalazłeś to w moich listach? Pojawiłeś się w jego wątku,
      ze mną jako faszystą w roli głownej. Pojawiłeś się tam, by złożyć deklarację:
      "właśnie porzuciłem dyskusję z Hiacyntem na jego wątku "
      nie uważasz, że jeżeli już, to powinieneś napisać, ze Perła kłamie?
      Znasz cały wątek, czy pisałem o obowiązkowym ujawnianiu narodowosci przy
      obejmowaniu posad? Stawiałem jakieś żądania? Dlaczego Piotrze uznałeś,
      że twój głos w tamtym wątku jest potrzebny? Dlaczego nie napisałeś tutaj,
      że nie chcesz dalej dyskutować?

      Hasza nazwałeś narodowym socjalistą, perła mnie nazwal faszystą.
      Kiedyś hawk nazwała Euromira nazistą. Widzisz mnie jako współpracownika
      rzeczywistości. Na podstawie jakich moich słów ?

      Hiacynt
      • Gość: siedem to ja tez IP: 213.216.66.* 11.12.02, 09:59
        bym chcial obejrzec film o Adolfie Millerze. czy to jest cos w tym stylu co
        nakreciła Pani co ma 100 lat o niemieckich sportowcach?

        5040
        • Gość: # Czy Miriam to Arnold? A moze odcinki w TVnieP?/nt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 11.12.02, 10:13
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > bym chcial obejrzec film o Adolfie Millerze. czy to jest cos w tym stylu co
          > nakreciła Pani co ma 100 lat o niemieckich sportowcach?
          >
          > 5040
        • karlin siedem 11.12.02, 13:50
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > bym chcial obejrzec film o Adolfie Millerze. czy to jest cos w tym stylu co
          > nakreciła Pani co ma 100 lat o niemieckich sportowcach?
          ---------------------------------------
          Uważaj. Ironizujesz z prawdopodobnie najlepszej reżyserki w dziejach kina.
          Poważnie. Przecież stąd ta wlokąca się przez dziesięciolecia furia, każąca
          nawet teraz ciągać ją po sądach. Gdyby nie to, o kim te filmy kręciła, miałbyś
          zaraz na głowie stado rozszalałych feministek. A tak, tylko ja, z drobnym
          przypomnieniem.

          A porównywanie jej do wytwórców telenoweli o łódzkim (ludzkim) leszku...

          pozdr
          k
      • Gość: piotrq ja zakonczyłem dyskusję... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 11.12.02, 19:50
        ...w poscie "wkurza mnie" na tym wątku.
        Napisałem:
        ===============================
        Strasznie mi przykro, na tym poziomie ja nie dyskutuję, bo to ani mnie, ani
        nikomu nic nie daje, a internet w Polszcze drogi jest.
        ===============================

        Powtarzam: staram się trzymać ściśle tematu i staram się trzymać określeń,
        używać ich nie dowolnie i zamiennie, tylko w ich konkretnym znaczeniu. Dyskusja
        z tobą nic mi nie daje, bo kręcisz, przeinaczasz własne słowa, nie zadajesz
        sobie podstawowego trudu zrozumienia sensu używanych przez siebie i rozmówcę
        słów, skręcasz w dygresje (jeżeli w ogóle można to tak nazwać, bo zwykle nie
        mają nic wspólnego z tematem - patrz twój post powyżej jako kliniczny przykład)
        i udajesz, że to argumenty, i nie wiadomo, czy udajesz głupiego czy nie. Nie
        dajesz mi żadnego materiału do zastanowienia się. A ja nie lubię tracić czasu.

        Więc po raz drugi oznajmiam: nie będę z tobą dyskutował, bo nie masz kompletnie
        nic do powiedzenia.

        Zepsułeś się.
        Bez odbioru
    • Gość: doku Coś tak nagle nabrał wody w usta? IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 11.12.02, 12:25
      W jakim charakterze Tyrmand jeździł z cyrkiem Stalina?
      • Gość: Hiacynt Doku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 15:52
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > W jakim charakterze Tyrmand jeździł z cyrkiem Stalina?


        to ty powinienes to wiedziec, mylisz Tyrmanda z kims innym

        Hiacynt

        Nie widziales Maryski?? zawieruszyla sie gdzies

    • Gość: Perła SSnajper idiotę udaje IP: 212.160.135.* 11.12.02, 13:28
      SSnajper też "nie zauważył", że pisałem "ślepy w polityce". SSnajper sam ślepy
      jest gdy pisze, że w Koniuchach Polaków mordowali obywatele ZSRR a nie Żydzi
      właśnie. Natomiast odzyskuje wzrok gdy o Jedwabnym pisze. Tam nie pisze o
      obywatelstwie już. Że obywatele polscy mordowali obywateli polskich. Rozróżnia
      wtedy narodowość. Katarakta u SSnajpera jest? To nabyć sobie binokle a'la
      Heniuś Himmler właśnie. Do twarzy SSnajperowi z tym będzie. I jakoś tak
      naturalniej wyglądać będzie.

      Perła
      • Gość: siedem perła arcyobiektywny jest' IP: 213.216.66.* 11.12.02, 13:39
        i to bardzo podejrzane jest' wybielić chce się właśnie. co do snajper'a, gdyby
        tak sie zdazylo, ze dyskusja by na Jedwabne wrocila to proponowalbym na tych
        40u mowic "hitlerowcy" jak snajper zwykl nazywac koniuchowych Żydów "sovietami".

        5040
        • miriamfirst_ Żydożercze skłonności Hiacynta:( ntxt 11.12.02, 13:41
          • miriamfirst_ Żydożercze skłonności Hiacynta:( ntxt 11.12.02, 13:45
            Hiacynt, czy ty wiesz że JP II potępia skłonności, jakie ty reprezentujesz
            ostatnio? Sztucznie je reprezentujesz, pod rozkazami Herrowej. Już nie masz
            czym bić wokoło, to sięgasz do nizin nizinnych. Depresja.
            Czy JP II - jest dla ciebie autorytetem? Z pewnością nie.
            Kto jest dla cie autorytetem? Czy tylko potrafisz byc Jontkiem z tą arią,
            aryjką w ustach do halki?
            • nurni Re: Żydożercze skłonności Hiacynta:( ntxt 11.12.02, 18:14
              miriamfirst_ napisała:

              > Hiacynt, czy ty wiesz że JP II potępia skłonności, jakie ty reprezentujesz
              > ostatnio? Sztucznie je reprezentujesz, pod rozkazami Herrowej. Już nie masz
              > czym bić wokoło, to sięgasz do nizin nizinnych. Depresja.
              > Czy JP II - jest dla ciebie autorytetem? Z pewnością nie.
              > Kto jest dla cie autorytetem? Czy tylko potrafisz byc Jontkiem z tą arią,
              > aryjką w ustach do halki?

              stworzyl nam sie arcyciekawy watek
              procz b waznego pytania
              o slepocie prawicy

              kilka rarytasow

              korepetycje u kuronia
              film o innym prawicowcu
              objawy histerii w poscie wyzej

              a mialo byc tak pieknie
            • Gość: Hiacynt Miriam o Janie Pawle II IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 22:54
              miriamfirst_ napisała:

              Hiacynt, czy ty wiesz że JP II potępia skłonności, jakie ty reprezentujesz
              ostatnio? Sztucznie je reprezentujesz, pod rozkazami Herrowej. Już nie masz
              czym bić wokoło, to sięgasz do nizin nizinnych. Depresja.
              Czy JP II - jest dla ciebie autorytetem? Z pewnością nie.
              Kto jest dla cie autorytetem? Czy tylko potrafisz byc Jontkiem z tą arią,
              aryjką w ustach do halki?

              ====================================================

              Carmina napisała:

              Hiacynt "podpadł" broniąc mnie. I nie
              tylko mnie. Dlatego teraz jest celem.

              Pzdr ze smutkiem
              C
              =========================================================


              Carmino, jak to kiedyś pisałaś - za przyjacielem pójdziesz między wrogi.
              Nie pierwszy raz to robisz.

              Czy oni nie widzą co piszą? Realna Maria i realny Tomek? Zresztą mniejsza o
              Tomka, jeden tomek więcej jeden mniej. Ostatnia wersja brzmi jeden mniej.
              Ale pani Maria reżyser? Pisząca na forum jako Żydówka. Nieustannie pisząca o
              gminie łódzkiej. Żona - lub eks żona prezesa gminy - wiadomości oczywiście
              forumowe - lubią się rozpisywać o swoich realach. Polecająca forumowiczom
              strony w necie ze swoimi filmami?

              Od dłuższego czasu na forum stosuje szantaż. Szantaż antysemityzmu.
              Izraelski pisarz, Boasa Evron - o tzw. świadomości holokaustu - nie jest
              niczym innym jak ""oficjalną propagandową indoktrynacją" a jej prawdziwym celem
              jest "wcale nie zrozumienie przeszłości, lecz manipulowanie terazniejszością."

              Czy właśnie tego nie robi Miriam? nie jest żywym forumowym dowodem?

              Przed chwilą czytam temat wątku jej autorstwa. "Żydożercze skłonności
              Hiacynta". Jak to nazawać?
              Maria przedsiębiorca holokaustu?

              Z bezsilności Miriam, nie mogąc Carminy w żaden sposób sprowokować, by ta
              odpłaciła jej tą samą monetę, posuwa się do ostateczności.
              Wiedząc, że Carmina jest z Katowic, używając zwrotu herr Carmina pisze:

              "Właśnie! A herr dopiero co się uspokoiła, wybrała się bowiem w podróż po
              obozach koncentracyjnych, żeby uspokoić skołatane forum nerwy, a tu od razu
              prawie, jak wróciła, pytania, tak OD RAZU? Ona jest od zadawania pytań. Buty
              wypolerował jej ten biedny, któremu nadstawia to łono, szarawary zacerował
              poczciwy hiacek, mundur - to już społeczny czyn mniejszosci herrowej, tylko
              jeszcze potrzebny "ostry" owczarek niemiecki, a tu pudel z różową kokardką na
              staniesmile) Żylasta ci ona (od żył wyprutych tu na forum) ....

              mniejszość herrowa. To delikatny Piotr powienien przeczytać.

              a perła dopowiada:
              "Czy ten pudelek to taki jak miała ta Frau w "Zakazanych piosenkach"? Jej tez
              wypruli, ale nie żyły bynajmniej."

              a cóż robi reszta prawicy forumowej? Milczy.

              Pani Maria kontynuuje pisząc do Carminy:

              "Uuuuu... To obozy - nie pomogły? Znowu żwawy potoczek herr Karminy pt "Zawsze
              to samo"? Szalenie współczuję z nią. Trzeba jej czegoś silniejszego. ....
              Semiccy młodzieńcy, to ulubiona perwersja herr. Ciekawe, co robili kiedy
              ona w tych obozach... panie tego... może nowych młodzieńców."

              Snajper stanął w obronie Carminy, wkleił list do wątku perły.
              A perła pisząc uprzednio o Majdanku per "pamiatka" i stwierdzajac,
              że miasto "o tyle ma" z Majdanka, że "hotele interes na tym robią"
              pisze:

              "Z tym wpisem o Miriam i Majdanku to dość przykry numer zrobiłeś. Wiem, że
              nieświadomie, ale na przyszłość ostrożniejszy bądź. Gdybyś wiedział o sprawch
              pewnych, sporego kaca teraz byś miał."

              Gdybyś wiedział o pewnych sprawach - miałbyś kaca, pisze nasza perła forumowa.

              A Miriam pamięta te SWOJE pewne sprawy? Bierze pod uwagę, że zginęły 3 miliony
              Polaków? Bierze sprawy Polaków pod uwagę?
              Nie wiedząc nic o forumowiczach, sama dworuje sobie z tragedii obozowych.
              Żona prezesa gminy żydowskiej z Łodzi pisze do nieustannie obrażanej
              forumowiczki, Polki - że, podróżuje po obozach koncentracyjnych i "ona w tych
              obozach... panie tego... może nowych młodzieńców"

              To są ledwie fragmenty pisania na forum Żydówki Miriam do Polki Carminy.
              Pisze "Semiccy młodzieńcy, to ulubiona perwersja herr."
              a wcześniej pisała o synach Carminy o semickich rysach twarzy.

              Czy znajdą się słowa?

              Hiacynt



    • Gość: Jureek Re: Pytania do Hiacynta IP: 212.20.131.* 12.12.02, 17:15
      Tak jak sobie życzyłeś:

      *****

      Piszesz jakieś rzeczy, później się z nich wycofujesz, ale znowu piszesz to samo.
      Wygląda to tak jakbyś chciał celowo swoimi długimi i nielogicznymi wywodami tak zamotać, żeby nikt nie wiedział o co Ci chodzi.
      Może dla uproszczenia zadam Ci kilka pytań, na które odpowiesz prosto tak lub nie:

      1. Czy uważasz, że mniejszości narodowe nie powinny być nadreprezentowane w polskim Sejmie?

      2. Czy uważasz, że mniejszości narodowe nie powinny być nadreprezentowane w polskim Senacie?

      3. Czy uważasz, że mniejszości narodowe nie powinny być nadreprezentowane w polskim rządzie?

      4. Czy uważasz, że istnieje inny sposób zapobieżenia nadreprezentowalności niż zapewnienie proporcjonalności?

      5. Czy uważasz, że osoby kandydujące do stanowisk państwowych powinny mieć obowiązek ujawniania swojej narodowości?

      Mam nadzieję, że odpowiesz na te pytania wprost, bez mącenia i lania wody.
      Pozdrawiam
      Jurek

      ******
      • Gość: Hiacynt do Jurka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 23:04
        Gość portalu: Jureek napisał(a):

        > Tak jak sobie życzyłeś:
        >
        > *****
        >
        > Piszesz jakieś rzeczy, później się z nich wycofujesz, ale znowu piszesz to
        > samo Wygląda to tak jakbyś chciał celowo swoimi długimi i nielogicznymi
        wywodami tak zamotać, żeby nikt nie wiedział o co Ci chodzi.

        Ja podaję w takich przypadkach cytaty. Zdaje się, że dwukrotnie to ty nie
        miałes racji. Prawda? Jeszcze raz dam wyraz zdziwieniu, że nie w tym wątku
        zadawałeś mi poniższe pytania.

        > Może dla uproszczenia zadam Ci kilka pytań, na które odpowiesz prosto tak lub
        > nie:

        > 1. Czy uważasz, że mniejszości narodowe nie powinny być nadreprezentowane w
        > polskim Sejmie?
        > 2. Czy uważasz, że mniejszości narodowe nie powinny być nadreprezentowane w
        > polskim Senacie?
        > 3. Czy uważasz, że mniejszości narodowe nie powinny być nadreprezentowane w
        > polskim rządzie?
        > 4. Czy uważasz, że istnieje inny sposób zapobieżenia nadreprezentowalności >
        niż zapewnienie proporcjonalności?
        > 5. Czy uważasz, że osoby kandydujące do stanowisk państwowych powinny mieć
        > obowiązek ujawniania swojej narodowości?
        >
        > Mam nadzieję, że odpowiesz na te pytania wprost, bez mącenia i lania wody.
        > Pozdrawiam
        > Jurek
        >
        > ******

        najpierw przypomnę fragment mojego listu, który spowodował, że
        stawiasz mi te pytania:

        Na pytanie Perły:
        "Czy dla Ciebie znaczenie merytoryczne ma, że ministrem Żyd na przykład jest?"

        odpowiedziałem:

        "Czy dzisiaj Żyd może być ministrem w Polsce? Oczywiście, że tak.
        Warunek jeden, oczywisty. Jeżeli jest Żydem, nie może tego ukrywać.
        Jeżeli jakaś partia wysunie na stanowiska Żyda, oczywistym jest,
        że powinien to stanowisko piastować. Przed wojną w Stronnictwie Narodowym
        eksponowane stanowiska zajmowali również Żydzi. Paradoks?
        Oczywiście, że nie.
        Warunek drugi. Nie może być nadreprezentacji mniejszości narodowych
        w takim państwie jak Polska. Jednolitym narodowościowo."

        Po pierwsze, należy odróżnić narodowość od pochodzenia. Pisałem już o tym.
        Jeżeli ktoś czuje się Polakiem, nie ma żadnego znaczenia jego pochodzenie.

        I teraz kolejno. Nie pisałem o parlamencie, pisałem o ministrach. Czyli władzy
        wykonawczej. Nie wiem swoją drogą, dlaczego odróżniasz sejm od senatu, czy
        według ciebie ma być inaczej traktowany?

        Wybory są demokratyczne i nie obawiam się nadreprezentacji jakiejś narodowości
        w parlamencie. Jeżeli chodzi o rząd jest znacznie trudniejsza sprawa.
        Czy może być ministrem wojny dajmy na to Niemiec? Osoba, kóra czuje się
        wspólnotą związana z sąsiednim krajem? Zapytasz mnie czy w takim razie może być
        Argentyńczyk? Chciałbym, by kluczowe ministerstwa obejmowali Polacy.
        Podkreślam, CHCIAŁBYM. jeżeli jakaś partia wysunie takiego kandydata, uczyni to
        na własny koszt i własne ryzyko. Ilu ministrów, moze być związnych z obcymi
        krajami? Co nazwiemy nadreprezentacją? Oczywiście, że nie powinno być
        nadrerprezentacji, ale sprawa procentowa do dyskusji.
        Pytasz: Czy uważasz, że istnieje inny sposób zapobieżenia nadreprezentowalności
        niż zapewnienie proporcjonalności? Wystarczy pomyśleć. Pisałem, że w państwie
        tak jednolitym narodowościowo, demokratycznym, nie jest praktycznie możliwa
        nadreprezentowalność. CVzyli nie obawiam się.
        Pytasz: "Czy uważasz, że osoby kandydujące do stanowisk państwowych powinny
        mieć obowiązek ujawniania swojej narodowości?"
        Oczywiście powinieneś napisać o jakich stanowiskach państwowych myślisz.
        Jeżeli chodzi o stanowiska ministrów, bez wątpienia. Nie wyobrażam sobie, by
        polityk obejmujący stanowisko rządowe mógł ukryć narodowość.
        Perła przeinaczył moje słowa i pisał o posadach.
        Oto jego punkty, zdaje się że zgodziłeś się z jego pisaniem, wyszukiwałeś linki
        i cytaty. W dalszym ciągu zgadzasz się z jego zdaniem. Pisał:

        1. Czyli zgodnie z tym czego Hiacynt żąda, w sejmie powinno około 0,25 Żyda
        być, jako posła oczywiście.

        2. stawia tu FASZYSTOWSKI warunek. Otóż według Hiacynta osobnik taki musi
        PRZYZNAĆ się do żydowstwa swego.

        3. Hiacynt marzy o nowych ustawach norymberskich po prostu. Heil Hitler Hiacynt!

        4. A Hiacynt chce wprowadzić OBOWIĄZEK ujawniania narodowości swej przy
        obejmowaniu posady


        czy miał przesłanki by tak pisać?

        również pozdrawiam

        Hiacynt

        w archiwum nie ma prawie w ogóle Twoich listów ? Chciałem poznać Twoje poglądy,
        ale nie wiem którym Jurkiem jesteś.
        • Gość: Jureek Re: do Hiacynta IP: 212.20.131.* 16.12.02, 13:44
          Przegapiłem Twoją odpowiedź, dlatego odpowiadam dopiero dzisiaj.

          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > > 1. Czy uważasz, że mniejszości narodowe nie powinny być nadreprezentowane
          > w
          > > polskim Sejmie?
          > > 2. Czy uważasz, że mniejszości narodowe nie powinny być nadreprezentowane
          > w
          > > polskim Senacie?
          > > 3. Czy uważasz, że mniejszości narodowe nie powinny być nadreprezentowane
          > w
          > > polskim rządzie?
          > > 4. Czy uważasz, że istnieje inny sposób zapobieżenia nadreprezentowalności
          > >
          > niż zapewnienie proporcjonalności?
          > > 5. Czy uważasz, że osoby kandydujące do stanowisk państwowych powinny mieć
          >
          > > obowiązek ujawniania swojej narodowości?

          > najpierw przypomnę fragment mojego listu, który spowodował, że
          > stawiasz mi te pytania:
          >
          > Na pytanie Perły:
          > "Czy dla Ciebie znaczenie merytoryczne ma, że ministrem Żyd na przykład jest?"
          >
          > odpowiedziałem:
          >
          > "Czy dzisiaj Żyd może być ministrem w Polsce? Oczywiście, że tak.
          > Warunek jeden, oczywisty. Jeżeli jest Żydem, nie może tego ukrywać.
          > Jeżeli jakaś partia wysunie na stanowiska Żyda, oczywistym jest,
          > że powinien to stanowisko piastować. Przed wojną w Stronnictwie Narodowym
          > eksponowane stanowiska zajmowali również Żydzi. Paradoks?
          > Oczywiście, że nie.
          > Warunek drugi. Nie może być nadreprezentacji mniejszości narodowych
          > w takim państwie jak Polska. Jednolitym narodowościowo."
          >
          > Po pierwsze, należy odróżnić narodowość od pochodzenia. Pisałem już o tym.
          > Jeżeli ktoś czuje się Polakiem, nie ma żadnego znaczenia jego pochodzenie.
          >
          > I teraz kolejno. Nie pisałem o parlamencie, pisałem o ministrach. Czyli władzy
          > wykonawczej. Nie wiem swoją drogą, dlaczego odróżniasz sejm od senatu, czy
          > według ciebie ma być inaczej traktowany?

          Odróżniłem Sejm od Senatu po to, by uprecyzyjnić moje pytania. Poza tym Sejm i Senat to jednak nie to samo, np. inaczej wybiera się posłów, a inaczej senatorów.

          > Wybory są demokratyczne i nie obawiam się nadreprezentacji jakiejś narodowości
          > w parlamencie. Jeżeli chodzi o rząd jest znacznie trudniejsza sprawa.
          > Czy może być ministrem wojny dajmy na to Niemiec? Osoba, kóra czuje się
          > wspólnotą związana z sąsiednim krajem? Zapytasz mnie czy w takim razie może być
          >
          > Argentyńczyk? Chciałbym, by kluczowe ministerstwa obejmowali Polacy.
          > Podkreślam, CHCIAŁBYM. jeżeli jakaś partia wysunie takiego kandydata, uczyni to
          >
          > na własny koszt i własne ryzyko. Ilu ministrów, moze być związnych z obcymi
          > krajami? Co nazwiemy nadreprezentacją? Oczywiście, że nie powinno być
          > nadrerprezentacji, ale sprawa procentowa do dyskusji.

          Jak zwykle piszesz bardzo dużo, a ja specjalnie w celu uporządkowania dyskusji postawiłem proste pytania na "tak" lub "nie". Czy zgodzisz się z takim streszczeniem Twoich odpowiedzi, że na pytania nr 1 i 2 odpowiadasz "nie", a na pytanie nr 3 - "tak"?
          Pytasz "co nazwiemy nadreprezentacją". Przecież to Ty pierwszy użyłeś pojęcia "nadreprezentacja", więc chyba powinieneś znać jego definicję. Ale dobrze, odpowiem Ci, co ja rozumiem pod pojęciem nadreprezentacji. Z nadreprezentacją mamy do czynienia wtedy, kiedy procentowy udział jakiejś grupy w jakimś gremium jest większy niż procentowy udział tej grupy w całości społeczeństwa. Przy takiej definicji nie ma dyskusji o procentach, bo procenty te są dane. Jeśli nie chcesz nareprezentowalności, to zakładając że społeczeństwo składa się w 99% z Polaków i w jednym procencie z Zydów, to dokładnie taki sam musi być skład rządu. Jeśli będziemy mieli 2% Zydów to będą oni nadreprezentowani, a jeśli sto procent ministrów będzie Polakami, to z kolei Polacy będą nadreprezentowani. Liczby procentowe wziąłem z sufitu, wywód ten miał tylko na celu uzmysłowienie Ci logicznych konsekwencji używania pojęcia "nadreprezentowalność".

          > Pytasz: Czy uważasz, że istnieje inny sposób zapobieżenia nadreprezentowalności
          >
          > niż zapewnienie proporcjonalności? Wystarczy pomyśleć. Pisałem, że w państwie
          > tak jednolitym narodowościowo, demokratycznym, nie jest praktycznie możliwa
          > nadreprezentowalność. CVzyli nie obawiam się.

          Czy znowu skracając mogę uznać, że na pytanie nr 4 odpowiedziałeś "tak"?
          W takim razie chciałbym wiedzieć, jakie to znasz inne sposoby oprócz zapobieżenia nadreprezentowalności?
          Z tego co piszesz, domyślam się, że takimi gwarancjami są dla Ciebie demokracja oraz informacja o kandydatach. Piszesz, że sprawdza się to w praktyce. Otóż nie. dam Ci przykład z ostatnich wyborów samorządowych w pewnej gminie na granicy województwa opolskiego. 90 % mieszkańców tej gminy należy do organizacji tzw. mniejszości niemieckiej, a wójtem został wybrany Polak. Dlaczego? Otóż dlatego, że wyborcy w tej gminie zachowali się jak (trawestując Perłę) "prawicowcy ślepi na narodowość" i przy wyborze nie kierowali się narodowością kandydatów, ale innymi bardziej przyziemnymi kryteriami. Tak więc sama demokracja i informacja nie gwarantują uniknięcia nadreprezentowalności.

          > Pytasz: "Czy uważasz, że osoby kandydujące do stanowisk państwowych powinny
          > mieć obowiązek ujawniania swojej narodowości?"
          > Oczywiście powinieneś napisać o jakich stanowiskach państwowych myślisz.

          Powinienem. Tak starałem się o precyzję, a nie uniknąłem tego niedopowiedzenia. Ograniczmy się więc do stanowisk ministerialnych, OK?

          > Jeżeli chodzi o stanowiska ministrów, bez wątpienia. Nie wyobrażam sobie, by
          > polityk obejmujący stanowisko rządowe mógł ukryć narodowość.

          Czyli - pytanie nr 5 - odpowiedź "tak"?

          > Perła przeinaczył moje słowa i pisał o posadach.
          > Oto jego punkty, zdaje się że zgodziłeś się z jego pisaniem, wyszukiwałeś linki
          >
          > i cytaty. W dalszym ciągu zgadzasz się z jego zdaniem. Pisał:
          >
          > 1. Czyli zgodnie z tym czego Hiacynt żąda, w sejmie powinno około 0,25 Żyda
          > być, jako posła oczywiście.

          Po Twoich wyjaśnieniach (jak to dobrze, że pytałem osobno o Sejm i rząd) mogę teraz stwierdzić, że Perła nie miał racji. Ty chcesz tylko, żeby w rządzie było 0,00025 zydowskiego ministra.

          > 2. stawia tu FASZYSTOWSKI warunek. Otóż według Hiacynta osobnik taki musi
          > PRZYZNAĆ się do żydowstwa swego.

          Perła ma rację. Cytuję: "Jeżeli chodzi o stanowiska ministrów, bez wątpienia. Nie wyobrażam sobie, by
          polityk obejmujący stanowisko rządowe mógł ukryć narodowość." Nie wyobrażasz sobie, czyli uważasz, że powinni ujawniać narodowość, czyli jeśli ktoś jest Zydem, to powinien przyznać się do zydostwa swego.

          > 3. Hiacynt marzy o nowych ustawach norymberskich po prostu. Heil Hitler Hiacynt
          > !

          Zbyt daleko wyciągnięty wniosek. Gdybyśmy jednak nie chcieli ograniczyć się do deklaracji narodowościowych składanych przez samych zainteresowanych i chcieli je w inny sposób weryfikować, to miałoby to wiele wspólnego z ustawami norymberskimi.

          > 4. A Hiacynt chce wprowadzić OBOWIĄZEK ujawniania narodowości swej przy
          > obejmowaniu posady

          Teraz już wiem, że chodziło Ci tylko o posady ministrów.

          > w archiwum nie ma prawie w ogóle Twoich listów ? Chciałem poznać Twoje poglądy,
          >
          > ale nie wiem którym Jurkiem jesteś.

          Archiwum nie sięga początków forum. A jeśli chcesz poznać moje poglądy to po prostu pytaj, tak jak ja Cię zapytałem. To chyba łatwiejsze niż grzebanie w archiwum.
          Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka