Gość: Puchaty
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
14.10.01, 18:46
Wygrał Pilch. W końcu. I bardzo dobrze -zasłużył najbardziej spośród wszystkich
nominowanych. Natomiast dowcipem zabłysnął pan pełniący funkcję prezydenta,
żenujący lot humoru tego pana dopadł i naszych gazetowych intelektualistów i
poprawne elity artystyczne-rechot rozbrzmiał pod powałą.Dlaczego Pilch łapał
się za głowę, dlaczego Wajda spuścił głowę?Może nie załapali,jakby powiedział
mój kuzyn.
Panu redaktorowi najwyraźniej się to podobało, dzielił lożę z pierwszym
szydercą namiestnikowskim żywo komentując kolejne punkty programu. Cieszę się,
że Pilch wygrał, publikacje w Tygodniku Powszechnym później w Polityce naprawdę
były fantastyczne. Proza, która niczym nomen omen anioł w aksamitnych
majteczkach przechadza się i smyra korę mózgową zasłużyła na inwestyturę. Cały
ten spektakl jednak pozostawia niesmak, czy rzeczywiście nagroda ta jest warta
by wysłuchiwać tych koszących żartów aparatczyka, 'uchachanych' artystów,
wątpliwej konduity przedsiębiorców, współtworzyć to pantopticum? "A kto mówi,
że warto?"...
http://puchaty.blog.pl