Dodaj do ulubionych

__***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__

27.01.03, 05:35
.......Witam Wszystkich
....Bodaj w najblizszy wtorek, czyli pojutrze, prezydent USA, G.W. Bush,
wyglosi do narodu doroczna prezydencka mowe trawe, znana takze jako “State
of The Union”.
W aktualnym oredziu nalezy spodziewac sie uzasadnienia dla amerykanskiej
interwencji w Iraku, ktora bedzie miala miejsce wkrotce po przemowieniu.
Niniejsze skromne wystapienie, natomiast, ma na celu umozliwienie
zrozumienia – a z tym nie jest najlepiej nie tylko na tutejszych listach
dyskusyjnych - podstaw odnosnej polityki amerykanskiej.
..
....Zatem w swej decyzji o interwencji w Iraku kieruje sie rzad amerykanski
bezwzglednym wymogiem zapewnienia bezpieczenstwa narodowego, przy czym tak
sie sklada, ze BN jest w tym przypadku zwiazane z zaprowadzeniem nowego
porzadku na Bliskim Wschodzie. Czyli dodatkowo, wychodzi takze naprzeciw
potrzebom bezpieczenstwa swiatowego. Okazuje sie, zatem, ze w amerykanskim
interesie narodowym jest zapoczatkowanie wlasnej obecnosci w dotad bardzo
niedostepnym i wrogo nastawionym regionie.
....Przebierajac miarke tolerancji organizacje terrorystyczne (oraz niektore
bliskowschodnie rezymy) niechcacy otworzyly (dotad szczelnie zamknieta)
furtke dla amerykanskiej interwencji na rzecz zniszczenia terroryzmu
islamskiego, spacyfikowania regionu oraz zapewnienia nieskrepowanego handlu
ropa naftowa. Co oznacza, ze dzialajac w interesie wlasnym realizuja Stany
Zjednoczone interesy przynajmniej czesci spolecznosci miedzynarodowej
(wlacznie z francuskimi i niemieckimi interesami, choc z powodow roznych,
aktualnie, bardziej odpowiada wymienionym oficjalne zajmowanie znanego
stanowiska). Przy tak zdefiniowanych celach, zatem, raczej nie nalezy
spodziewac sie powrotu do domu zgromadzonej juz tam, dla potrzeb inwazji, 250
tysiecznej armii amerykanskiej. Rezygnacja z interwencji bylalby znacznie
wiekszym bledem Busha juniora anizeli niedokonczenie Sadama 12 lat remu,
przez tate G.W. Busha. A i chocby poniesione dotad koszty sa niemale.
....Bliskowschodni terroryzm islamski jest w duzej mierze
pozostaloscia “zimnej wojny”. Po wypieciu sie Izraela na Sowietow panstwa
arabskie bezustanie szprycowane byly, przez ZSRR, przeciwko Izraelowi, a
lokalny terroryzm gloryfikowany. To glownie zimnowojenne zwirowania
spowodowaly niemal czterdziestoletnia popularna odmowe uznania istnienia
panstwa Izrael – w nadziei na wymazanie go z mapy swiata. Teraz przyszedl
czas na wyeliminowanie zarowno istniejacych organizacji terrorystycznych (np.
Hazbullah czy Hamas) jak i wymuszenie na zainteresowanych rzadach
spodziewanego traktowania wspomnianych organizacji (finansowanie, zezwalanie
na funkcjonowanie obozow treningowych, itp. – tolerowanie ich istnienia).
Przy czym, bez ustanowienia obecnosci w regionie Stany Zjednoczone nie
moglyby liczyc na bycie postrzeganymi jako wiarygodny egzekutor wlasnych
grozb – jak to ma miejsce jeszcze teraz. W zamian slyszelibysmy ciagle
pogrozki o “swietej wojnie” a organizacje terrorystyczne w dalszym ciagu
cieszylyby sie (namacalnym) poparciem rzadow Syrii, Iranu, Iraku czy Arabii
Saudyjskiej, mnozyly sie jak grzyby po deszczu i rosly w sile. Okazalo sie
ponadto, ze tamtejszy wojowniczy ludek jest w stanie akceptowac jedynie to co
akceptowac musi, czyli rozwiazania narzucone mu sila i bolesnie.
....Ropa naftowa jest zyciodajnym plynem dzisiejszych rozwinietych
spoleczenstw, a wiec i Stany Zjednoczne nie moga pozwolic na zawierzenie
swobodnego jej przeplywu Bogu, lasce losu, czy organizacjom terrorystycznym.
Takze nie moga zezwolic na widzimi sie “producentow” ropy, czy tez realizacje
globalnych ambicji lokalnych dyktatorow typu Sadam Hussein. Nie powinno zatem
dziwic zainteresowanie USA ustanowieniem w Iraku wybieralnych rzadow
cywilnych (jak w Turcji) ktore dochody ze swobodnego handlu ropa przeznacza
na budowe powszechnego dobrobytu - w miejsce utrzymywania milionowej armii.
Tak sie przy okazji sklada, ze z racji relatywnie wysokiego stopnia
zsekularyzowania spoleczenstwo irackie postrzegane jest jako jedno z
najlepiej przygotowanych do demokracji spoleczenstw regionu.
....Dotkliwa w skutkach Agresja Iraku na Izrael, z uzyciem broni masowego
razenia (wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa) spotkalaby sie z odpowiednia
akcja odwetowa Izraela. Ten, w okreslonych okolicznosciach, musialby(!!!)
odpowiedziec uzyciem broni nuklearnej i zrownac z ziemia Bagdad. Zachowanie
sie swiata arabskiego w takim przypadku trudne jest do przewidzenia. Jak i
inne negatywne konsekwencje. Nie sadze zatem, by swiat pozwolic sobie mogl na
ryzyko eksperymentowania z dobra wola oraz pokojowego usposobienia Husseina.
Nie sadze by stac bylo swiat na dalsze tolerowanie zrodla zagrozenia dla
pokoju swiatowego. Rezym Husseina musi zakonczyc swe istnienie.
....Podsumowujac, nieuchronnie zblizajaca sie interwencja w Iraku uzasadniona
jest nakazem realizacji szeroko rozumianego bezpieczenstwa narodowego.
Obiektywnego wzrostu bezpieczenstwa nalezy sie spodziewac po fizycznym
wyeliminowaniu islamskich organizacji terrorystycznych, zrodel ich poparcia
oraz finansowania, zmiany nastawienia regionalnych rzadow w ewentualnych
kwestiach dot. tolerowania egzystencji okreslonych organizacji na terenie
zainteresowanych panstw. Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia”.
....Z bezpieczenstwem narodowym USA zwiazane jest takze swobodne
funkcjonowanie swiatowego rynku ropy, a wiec zwlaszcza jej potencjalnie
niezagrozony przeplyw na Bliskim Wschodzie (ubiegloroczne akcje
terrorystyczne, wstrzasnely przy tym cala ekonomia amerykanska, a wiec odbily
sie tez na gospodarkach wielu panstw).
Spodziewana interwencja amerykanska w Iraku wynika takze z koniecznosci
ustanowienia obecnosci USA w regionie – obok bezpieczenstwa wlasnego, takze w
celu uzyskania gwarancji bezpieczenstwa swiatowego. Ma na celu wyeliminowanie
zimnowojennych patologii oraz zaprowadzenie nowego porzadku w hermetycznym
dotad dla Stanow a nieprzyjaznym regionie. W koncu, to terrorysci uczynili
mozliwymi zarowno te interwencje jak i wkroczenie USA do regionu.
To sa przyczyny metodycznej, i od miesiecy postepujacej, koncentracji
amerykanskich wojsk u granic Iraku. Najwyzszy czas po temu .
..
K.P.

Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy kolejny forumowy przeciwnik UE? IP: 209.234.157.* 27.01.03, 07:20
      krzys52 napisał:

      > amerykanskich wojsk u granic Iraku. Najwyzszy czas po
      temu .
      > ..
      > K.P.

      co to sie dzieje?

      Najwyzszy czas po temu .
      • Gość: o.T.Urban nastepny antysemicki atak polskiego CIEMNOGRODU! IP: 209.234.157.* 27.01.03, 07:36
        www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=1103&zaznacz=Saddam


        z poważaniem

        ojciec Tadeusz Urban
        • Gość: J.K. Nikt nie mowil, ze bedzie to latwe.... IP: *.de / 192.120.171.* 27.01.03, 08:23
          Rezygnacja z ataku przynioslaby, w zblizajacach sie latach,
          jeszcze wiecej niewiadomych i niebezpieczenstw...
          • rycho7 Re: Nikt nie mowil, ze bedzie to latwe.... 27.01.03, 15:49
            Przeprowadzenie ataku przyniesie, w zblizajacach sie latach, jeszcze wiecej
            niewiadomych i niebezpieczenstw...
          • Gość: emigrant Re: Nikt nie mowil, ze bedzie to latwe.... IP: *.mad.east.verizon.net 29.01.03, 02:01
            ....tacy jak ty to jedno z nich
            • Gość: J.K. Sierotka pro-islamska postanowila dac glos...? IP: *.de / 192.120.171.* 29.01.03, 12:54
              Mylisz sie...
              Moglem byc u "wadzy", ale nie jestem...
              Nie chce mi sie, jest tyle przyjemniejszych rzeczy na Swiecie...
              Zreszta kumple, myslacy podobnie do mnie (a bardziej pracowici i sumienni)
              i tak robia wszystko po mojej mysli...

              A co z Toba, zagubiles sie w lesie...?
              Wielki wilk Bush wyje,
              A zajaczek Saddam chowa sie za Ciebie...?

              Przykro mi, ze znalazles sie w niewlasciwym czasie, z niewlasciwymi pogladami
              dobrze chociaz, ze miejsce na ziemi masz wlasciwe (zdaje sie...)
              • Gość: Krzys52 Re: Sierotka pro-islamska postanowila dac glos... IP: *.proxy.aol.com 31.01.03, 17:27
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > Mylisz sie...
                > Moglem byc u "wadzy", ale nie jestem...
                > Nie chce mi sie, jest tyle przyjemniejszych rzeczy na Swiecie...
                > Zreszta kumple, myslacy podobnie do mnie (a bardziej pracowici i sumienni)
                > i tak robia wszystko po mojej mysli...
                >
                > A co z Toba, zagubiles sie w lesie...?
                > Wielki wilk Bush wyje,
                > A zajaczek Saddam chowa sie za Ciebie...?
                >
                > Przykro mi, ze znalazles sie w niewlasciwym czasie, z niewlasciwymi pogladami
                > dobrze chociaz, ze miejsce na ziemi masz wlasciwe (zdaje sie...)
                ..
                ::::
                Czesc J.K.
                popatrz jam namnozylo sie teraz obroncow Iraku oraz (generalnie) biednych i
                pokrzywdzonych Arabow. Wsciekla ich nienawisc do swiata zachodniego od razu
                idzie w zapomnienie, sklonnosci i dzialania terrorystyczne okazuja sie
                bagatela, swiete wojny juz tym ludziom nie sa straszne - nad Irakiem oraz
                Arabami nalezy sie uzalic, okazuje sie.
                Gdyby jednak Zachod serio zdecydowal sie w latach 60ch na oszczedzanie energii
                to do tej pory jezdzilibysmy samochodami elektrycznymi badz przynajmniej
                hybrydami. Arabowie natomiast przeskoczyc musieliby z Mercedesow (znow) na
                camele, oraz na powrot przeprowadzic sie do namiotow.
                Postawienie na rope nie mialo na celu wylacznych korzysci swiata zachodniego -
                te mialy byc, i byly, obopolne. Tymczasem "obroncy pokoju" usiluja nam wmawiac,
                ze (generalnie) niezadowolenie Arabow (ze skutkow ich libido?) to przede
                wszystkim wina Stanow.
                ..
                Pzdr.
                K.P.
        • Gość: Krzys52 ??????????????????? :O) IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 00:33
          Gość portalu: o.T.Urban napisał(a):

          > <a href="www.nie.com.pl/main.php?
          dzial=akt&id=1103&zaznacz=Saddam"target
          > ="_blank">www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=1103&zaznacz=Saddam</a>
          >
          >
          > z poważaniem
          >
          > ojciec Tadeusz Urban
          ..
          ::::
          Czesc T.Urban,
          co bedzie to sie zobaczy jak i kto mial racje. Z Piotrem Zawodnym roznimy sie
          tym, ze on pisze, dla, z profilu antyamerykanskiego, NIE (co oczywiscie nie
          przeszkadza mi czytac ten interesujacy tygodnik), czyli pisze artykuly zlecone
          niejako, podczas gdy ja pisze z wewnetrznej potrzeby. Innymi slowy, takze z
          racji wyksztalcenia, ja wiem co pisze podczas gdy on wie co mu pisac kaza.
          ..
          Pzdr. surprised)
          K.P.
          • _helga Re: ??????????????????? Wie? Co wie? 28.01.03, 02:02
            Nie wie co pisze i nie wiedza ci co mu dyktuja. Najbardziej 'podobal mi sie ten
            fragmencik zdania: "zarzut, że Husajn gazował swych własnych ludzi (czytaj:
            użył broni chemicznej przeciw burzącym się Kurdom 14 lat temu."

            Doprawdy, nawet czytelnicy "Nie" sa w stanie zrozumiec sens zdania, ze Hussajn
            gazowal swoich wlasnych ludzi." Czyli o co chodzilo autorowi? O dodanie
            tego "uzasadnienia", ze gazowal Kurdow, bo sie burzyli? Raz juz cytowalam
            Arendt o propagandzie "grzeszku" w systemach i organizacjach totalitarnych.
            Gazy bojowe zaliczane sa do broni masowej zaglady. Uzycie gazow przeciwko
            Kurdom jest politycznym grzechem, a nie grzeszkiem. Wszystko jedno, czy ci
            ludzie sie buntowali, czy nie. Ponadto uwaga, ze mowienie o tym jest "beating a
            dead horse - biciem zdechłego konia" w jezyku angielskim jest wieloznaczne, a w
            jezyku polskim bynajmniej nie od razu kojarzy sie z martwym zwierzeciem.
            Sprawiedliwosc dziejowa wymagalaby, zeby temu panu ktos zamordowal zone. I zeby
            ow pan marnowal wiele czasu na dochodzenie sprawiedliwosci na mordercy. I zeby
            w trakcie procesu uslyszal od sedziego pogardliwa uwage o waleniu konia, na
            dokladke zdechlego. Zeby nie zawraccal wysokiemu sadowi gitary i poszedl
            powalic tego konia w samotnosci. Moze wtedy by do niego dotarlo, co napisalsad(

            Morderca jest morderca. Nie ma przedawniena za ludobojstwo. Krzysiu,
            rozczarowales mnie. To nie jest "ciekawy" tygodniksad

            Tak lubisz fotki z golymi dupami? To ogladaj sobie. Ale doprawdy, rzadko kiedy
            strony czy tygodniko porno "ozdabiaja" swe lamy tego rodzaju "literatura".
            • Gość: Krzys52 Re: ??????????????????? Wie? Co wie? IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 04:56
              _helga napisała:

              Nie wie co pisze i nie wiedza ci co mu dyktuja. Najbardziej 'podobal mi sie
              tenfragmencik zdania: "zarzut, że Husajn gazował swych własnych ludzi (czytaj:
              użył broni chemicznej przeciw burzącym się Kurdom 14 lat temu."
              >
              Doprawdy, nawet czytelnicy "Nie" sa w stanie zrozumiec sens zdania, ze Hussajn
              gazowal swoich wlasnych ludzi." Czyli o co chodzilo autorowi? O dodanie
              tego "uzasadnienia", ze gazowal Kurdow, bo sie burzyli? Raz juz cytowalam
              Arendt o propagandzie "grzeszku" w systemach i organizacjach totalitarnych.
              Gazy bojowe zaliczane sa do broni masowej zaglady. Uzycie gazow przeciwko
              Kurdom jest politycznym grzechem, a nie grzeszkiem. Wszystko jedno, czy ci
              ludzie sie buntowali, czy nie. Ponadto uwaga, ze mowienie o tym jest "beating a
              dead horse - biciem zdechłego konia" w jezyku angielskim jest wieloznaczne, a w
              jezyku polskim bynajmniej nie od razu kojarzy sie z martwym zwierzeciem.
              Sprawiedliwosc dziejowa wymagalaby, zeby temu panu ktos zamordowal zone. I zeby
              ow pan marnowal wiele czasu na dochodzenie sprawiedliwosci na mordercy. I zeby
              w trakcie procesu uslyszal od sedziego pogardliwa uwage o waleniu konia, na
              dokladke zdechlego. Zeby nie zawraccal wysokiemu sadowi gitary i poszedl
              powalic tego konia w samotnosci. Moze wtedy by do niego dotarlo, co napisalsad(
              >
              Morderca jest morderca. Nie ma przedawniena za ludobojstwo. Krzysiu,
              rozczarowales mnie. To nie jest "ciekawy" tygodniksad
              >
              Tak lubisz fotki z golymi dupami? To ogladaj sobie. Ale doprawdy, rzadko kiedy
              > strony czy tygodniko porno "ozdabiaja" swe lamy tego rodzaju "literatura".
              ..
              :::::
              Widze, ze przynajmniej podwojnie Ciebie rozczarowalem. Najpierw samym
              zasadniczym tekstem, ktorego nawet nie zauwazylas. A dopiero pozniej tym
              niewiele znaczacym zdaniem, w luznej wymianie podbitkowej. Najmocniej Cie za to
              przepraszam i obiecuje, ze nastepnym razem bede pisal, tak, by zwlaszcza Tobie
              moglo sie to podobac. No i przestaje czytywac NIE - bys znow nie poczula sie
              dotknieta niemilym uczuciem rozczarowania.
              ..
              Wiesz co Helga, jak juz nie mozesz napisac czegos pozytywnego... to sie
              zamknij. I powoz sie na kims innym.
              K.P.
              ..

            • Gość: Krzys52 Re: ??????????????????? Wie? Co wie? IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 04:57
              _helga napisała:

              Nie wie co pisze i nie wiedza ci co mu dyktuja. Najbardziej 'podobal mi sie
              tenfragmencik zdania: "zarzut, że Husajn gazował swych własnych ludzi (czytaj:
              użył broni chemicznej przeciw burzącym się Kurdom 14 lat temu."
              >
              Doprawdy, nawet czytelnicy "Nie" sa w stanie zrozumiec sens zdania, ze Hussajn
              gazowal swoich wlasnych ludzi." Czyli o co chodzilo autorowi? O dodanie
              tego "uzasadnienia", ze gazowal Kurdow, bo sie burzyli? Raz juz cytowalam
              Arendt o propagandzie "grzeszku" w systemach i organizacjach totalitarnych.
              Gazy bojowe zaliczane sa do broni masowej zaglady. Uzycie gazow przeciwko
              Kurdom jest politycznym grzechem, a nie grzeszkiem. Wszystko jedno, czy ci
              ludzie sie buntowali, czy nie. Ponadto uwaga, ze mowienie o tym jest "beating a
              dead horse - biciem zdechłego konia" w jezyku angielskim jest wieloznaczne, a w
              jezyku polskim bynajmniej nie od razu kojarzy sie z martwym zwierzeciem.
              Sprawiedliwosc dziejowa wymagalaby, zeby temu panu ktos zamordowal zone. I zeby
              ow pan marnowal wiele czasu na dochodzenie sprawiedliwosci na mordercy. I zeby
              w trakcie procesu uslyszal od sedziego pogardliwa uwage o waleniu konia, na
              dokladke zdechlego. Zeby nie zawraccal wysokiemu sadowi gitary i poszedl
              powalic tego konia w samotnosci. Moze wtedy by do niego dotarlo, co napisalsad(
              >
              Morderca jest morderca. Nie ma przedawniena za ludobojstwo. Krzysiu,
              rozczarowales mnie. To nie jest "ciekawy" tygodniksad
              >
              Tak lubisz fotki z golymi dupami? To ogladaj sobie. Ale doprawdy, rzadko kiedy
              > strony czy tygodniko porno "ozdabiaja" swe lamy tego rodzaju "literatura".
              ..
              :::::
              Widze, ze przynajmniej podwojnie Ciebie rozczarowalem. Najpierw samym
              zasadniczym tekstem, ktorego nawet nie zauwazylas. A dopiero pozniej tym
              niewiele znaczacym zdaniem, w luznej wymianie podbitkowej. Najmocniej Cie za to
              przepraszam i obiecuje, ze nastepnym razem bede pisal, tak, by zwlaszcza Tobie
              moglo sie to podobac. No i przestaje czytywac NIE - bys znow nie poczula sie
              dotknieta niemilym uczuciem rozczarowania.
              ..
              Wiesz co Helga, jak juz nie mozesz napisac czegos pozytywnego... to sie
              zamknij. I powoz sie na kims innym.
              K.P.
              ..

            • Gość: Krzys52 Re: ??????????????????? Wie? Co wie? IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 04:57
              _helga napisała:

              Nie wie co pisze i nie wiedza ci co mu dyktuja. Najbardziej 'podobal mi sie
              tenfragmencik zdania: "zarzut, że Husajn gazował swych własnych ludzi (czytaj:
              użył broni chemicznej przeciw burzącym się Kurdom 14 lat temu."
              >
              Doprawdy, nawet czytelnicy "Nie" sa w stanie zrozumiec sens zdania, ze Hussajn
              gazowal swoich wlasnych ludzi." Czyli o co chodzilo autorowi? O dodanie
              tego "uzasadnienia", ze gazowal Kurdow, bo sie burzyli? Raz juz cytowalam
              Arendt o propagandzie "grzeszku" w systemach i organizacjach totalitarnych.
              Gazy bojowe zaliczane sa do broni masowej zaglady. Uzycie gazow przeciwko
              Kurdom jest politycznym grzechem, a nie grzeszkiem. Wszystko jedno, czy ci
              ludzie sie buntowali, czy nie. Ponadto uwaga, ze mowienie o tym jest "beating a
              dead horse - biciem zdechłego konia" w jezyku angielskim jest wieloznaczne, a w
              jezyku polskim bynajmniej nie od razu kojarzy sie z martwym zwierzeciem.
              Sprawiedliwosc dziejowa wymagalaby, zeby temu panu ktos zamordowal zone. I zeby
              ow pan marnowal wiele czasu na dochodzenie sprawiedliwosci na mordercy. I zeby
              w trakcie procesu uslyszal od sedziego pogardliwa uwage o waleniu konia, na
              dokladke zdechlego. Zeby nie zawraccal wysokiemu sadowi gitary i poszedl
              powalic tego konia w samotnosci. Moze wtedy by do niego dotarlo, co napisalsad(
              >
              Morderca jest morderca. Nie ma przedawniena za ludobojstwo. Krzysiu,
              rozczarowales mnie. To nie jest "ciekawy" tygodniksad
              >
              Tak lubisz fotki z golymi dupami? To ogladaj sobie. Ale doprawdy, rzadko kiedy
              > strony czy tygodniko porno "ozdabiaja" swe lamy tego rodzaju "literatura".
              ..
              :::::
              Widze, ze przynajmniej podwojnie Ciebie rozczarowalem. Najpierw samym
              zasadniczym tekstem, ktorego nawet nie zauwazylas. A dopiero pozniej tym
              niewiele znaczacym zdaniem, w luznej wymianie podbitkowej. Najmocniej Cie za to
              przepraszam i obiecuje, ze nastepnym razem bede pisal, tak, by zwlaszcza Tobie
              moglo sie to podobac. No i przestaje czytywac NIE - bys znow nie poczula sie
              dotknieta niemilym uczuciem rozczarowania.
              ..
              Wiesz co Helga, jak juz nie mozesz napisac czegos pozytywnego... to sie
              zamknij. I powoz sie na kims innym.
              K.P.
              ..

            • Gość: Krzys52 Re: ??????????????????? Wie? Co wie? IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 04:58
              _helga napisała:

              Nie wie co pisze i nie wiedza ci co mu dyktuja. Najbardziej 'podobal mi sie
              tenfragmencik zdania: "zarzut, że Husajn gazował swych własnych ludzi (czytaj:
              użył broni chemicznej przeciw burzącym się Kurdom 14 lat temu."
              >
              Doprawdy, nawet czytelnicy "Nie" sa w stanie zrozumiec sens zdania, ze Hussajn
              gazowal swoich wlasnych ludzi." Czyli o co chodzilo autorowi? O dodanie
              tego "uzasadnienia", ze gazowal Kurdow, bo sie burzyli? Raz juz cytowalam
              Arendt o propagandzie "grzeszku" w systemach i organizacjach totalitarnych.
              Gazy bojowe zaliczane sa do broni masowej zaglady. Uzycie gazow przeciwko
              Kurdom jest politycznym grzechem, a nie grzeszkiem. Wszystko jedno, czy ci
              ludzie sie buntowali, czy nie. Ponadto uwaga, ze mowienie o tym jest "beating a
              dead horse - biciem zdechłego konia" w jezyku angielskim jest wieloznaczne, a w
              jezyku polskim bynajmniej nie od razu kojarzy sie z martwym zwierzeciem.
              Sprawiedliwosc dziejowa wymagalaby, zeby temu panu ktos zamordowal zone. I zeby
              ow pan marnowal wiele czasu na dochodzenie sprawiedliwosci na mordercy. I zeby
              w trakcie procesu uslyszal od sedziego pogardliwa uwage o waleniu konia, na
              dokladke zdechlego. Zeby nie zawraccal wysokiemu sadowi gitary i poszedl
              powalic tego konia w samotnosci. Moze wtedy by do niego dotarlo, co napisalsad(
              >
              Morderca jest morderca. Nie ma przedawniena za ludobojstwo. Krzysiu,
              rozczarowales mnie. To nie jest "ciekawy" tygodniksad
              >
              Tak lubisz fotki z golymi dupami? To ogladaj sobie. Ale doprawdy, rzadko kiedy
              > strony czy tygodniko porno "ozdabiaja" swe lamy tego rodzaju "literatura".
              ..
              :::::
              Widze, ze przynajmniej podwojnie Ciebie rozczarowalem. Najpierw samym
              zasadniczym tekstem, ktorego nawet nie zauwazylas. A dopiero pozniej tym
              niewiele znaczacym zdaniem, w luznej wymianie podbitkowej. Najmocniej Cie za to
              przepraszam i obiecuje, ze nastepnym razem bede pisal, tak, by zwlaszcza Tobie
              moglo sie to podobac. No i przestaje czytywac NIE - bys znow nie poczula sie
              dotknieta niemilym uczuciem rozczarowania.
              ..
              Wiesz co Helga, jak juz nie mozesz napisac czegos pozytywnego... to sie
              zamknij. I powoz sie na kims innym.
              K.P.
              ..

            • Gość: Krzys52 Re: ??????????????????? Wie? Co wie? IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 04:59
              _helga napisała:

              Nie wie co pisze i nie wiedza ci co mu dyktuja. Najbardziej 'podobal mi sie
              tenfragmencik zdania: "zarzut, że Husajn gazował swych własnych ludzi (czytaj:
              użył broni chemicznej przeciw burzącym się Kurdom 14 lat temu."
              >
              Doprawdy, nawet czytelnicy "Nie" sa w stanie zrozumiec sens zdania, ze Hussajn
              gazowal swoich wlasnych ludzi." Czyli o co chodzilo autorowi? O dodanie
              tego "uzasadnienia", ze gazowal Kurdow, bo sie burzyli? Raz juz cytowalam
              Arendt o propagandzie "grzeszku" w systemach i organizacjach totalitarnych.
              Gazy bojowe zaliczane sa do broni masowej zaglady. Uzycie gazow przeciwko
              Kurdom jest politycznym grzechem, a nie grzeszkiem. Wszystko jedno, czy ci
              ludzie sie buntowali, czy nie. Ponadto uwaga, ze mowienie o tym jest "beating a
              dead horse - biciem zdechłego konia" w jezyku angielskim jest wieloznaczne, a w
              jezyku polskim bynajmniej nie od razu kojarzy sie z martwym zwierzeciem.
              Sprawiedliwosc dziejowa wymagalaby, zeby temu panu ktos zamordowal zone. I zeby
              ow pan marnowal wiele czasu na dochodzenie sprawiedliwosci na mordercy. I zeby
              w trakcie procesu uslyszal od sedziego pogardliwa uwage o waleniu konia, na
              dokladke zdechlego. Zeby nie zawraccal wysokiemu sadowi gitary i poszedl
              powalic tego konia w samotnosci. Moze wtedy by do niego dotarlo, co napisalsad(
              >
              Morderca jest morderca. Nie ma przedawniena za ludobojstwo. Krzysiu,
              rozczarowales mnie. To nie jest "ciekawy" tygodniksad
              >
              Tak lubisz fotki z golymi dupami? To ogladaj sobie. Ale doprawdy, rzadko kiedy
              > strony czy tygodniko porno "ozdabiaja" swe lamy tego rodzaju "literatura".
              ..
              :::::
              Widze, ze przynajmniej podwojnie Ciebie rozczarowalem. Najpierw samym
              zasadniczym tekstem, ktorego nawet nie zauwazylas. A dopiero pozniej tym
              niewiele znaczacym zdaniem, w luznej wymianie podbitkowej. Najmocniej Cie za to
              przepraszam i obiecuje, ze nastepnym razem bede pisal, tak, by zwlaszcza Tobie
              moglo sie to podobac. No i przestaje czytywac NIE - bys znow nie poczula sie
              dotknieta niemilym uczuciem rozczarowania.
              ..
              Wiesz co Helga, jak juz nie mozesz napisac czegos pozytywnego... to sie
              zamknij. I powoz sie na kims innym.
              K.P.
              ..

            • Gość: Krzys52 Re: ??????????????????? Wie? Co wie? IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 04:59
              _helga napisała:

              Nie wie co pisze i nie wiedza ci co mu dyktuja. Najbardziej 'podobal mi sie
              tenfragmencik zdania: "zarzut, że Husajn gazował swych własnych ludzi (czytaj:
              użył broni chemicznej przeciw burzącym się Kurdom 14 lat temu."
              >
              Doprawdy, nawet czytelnicy "Nie" sa w stanie zrozumiec sens zdania, ze Hussajn
              gazowal swoich wlasnych ludzi." Czyli o co chodzilo autorowi? O dodanie
              tego "uzasadnienia", ze gazowal Kurdow, bo sie burzyli? Raz juz cytowalam
              Arendt o propagandzie "grzeszku" w systemach i organizacjach totalitarnych.
              Gazy bojowe zaliczane sa do broni masowej zaglady. Uzycie gazow przeciwko
              Kurdom jest politycznym grzechem, a nie grzeszkiem. Wszystko jedno, czy ci
              ludzie sie buntowali, czy nie. Ponadto uwaga, ze mowienie o tym jest "beating a
              dead horse - biciem zdechłego konia" w jezyku angielskim jest wieloznaczne, a w
              jezyku polskim bynajmniej nie od razu kojarzy sie z martwym zwierzeciem.
              Sprawiedliwosc dziejowa wymagalaby, zeby temu panu ktos zamordowal zone. I zeby
              ow pan marnowal wiele czasu na dochodzenie sprawiedliwosci na mordercy. I zeby
              w trakcie procesu uslyszal od sedziego pogardliwa uwage o waleniu konia, na
              dokladke zdechlego. Zeby nie zawraccal wysokiemu sadowi gitary i poszedl
              powalic tego konia w samotnosci. Moze wtedy by do niego dotarlo, co napisalsad(
              >
              Morderca jest morderca. Nie ma przedawniena za ludobojstwo. Krzysiu,
              rozczarowales mnie. To nie jest "ciekawy" tygodniksad
              >
              Tak lubisz fotki z golymi dupami? To ogladaj sobie. Ale doprawdy, rzadko kiedy
              > strony czy tygodniko porno "ozdabiaja" swe lamy tego rodzaju "literatura".
              ..
              :::::
              Widze, ze przynajmniej podwojnie Ciebie rozczarowalem. Najpierw samym
              zasadniczym tekstem, ktorego nawet nie zauwazylas. A dopiero pozniej tym
              niewiele znaczacym zdaniem, w luznej wymianie podbitkowej. Najmocniej Cie za to
              przepraszam i obiecuje, ze nastepnym razem bede pisal, tak, by zwlaszcza Tobie
              moglo sie to podobac. No i przestaje czytywac NIE - bys znow nie poczula sie
              dotknieta niemilym uczuciem rozczarowania.
              ..
              Wiesz co Helga, jak juz nie mozesz napisac czegos pozytywnego... to sie
              zamknij. I powoz sie na kims innym.
              K.P.
              ..

            • Gość: Krzys52 Re: ??????????????????? Wie? Co wie? IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 05:00
              _helga napisała:

              Nie wie co pisze i nie wiedza ci co mu dyktuja. Najbardziej 'podobal mi sie
              tenfragmencik zdania: "zarzut, że Husajn gazował swych własnych ludzi (czytaj:
              użył broni chemicznej przeciw burzącym się Kurdom 14 lat temu."
              >
              Doprawdy, nawet czytelnicy "Nie" sa w stanie zrozumiec sens zdania, ze Hussajn
              gazowal swoich wlasnych ludzi." Czyli o co chodzilo autorowi? O dodanie
              tego "uzasadnienia", ze gazowal Kurdow, bo sie burzyli? Raz juz cytowalam
              Arendt o propagandzie "grzeszku" w systemach i organizacjach totalitarnych.
              Gazy bojowe zaliczane sa do broni masowej zaglady. Uzycie gazow przeciwko
              Kurdom jest politycznym grzechem, a nie grzeszkiem. Wszystko jedno, czy ci
              ludzie sie buntowali, czy nie. Ponadto uwaga, ze mowienie o tym jest "beating a
              dead horse - biciem zdechłego konia" w jezyku angielskim jest wieloznaczne, a w
              jezyku polskim bynajmniej nie od razu kojarzy sie z martwym zwierzeciem.
              Sprawiedliwosc dziejowa wymagalaby, zeby temu panu ktos zamordowal zone. I zeby
              ow pan marnowal wiele czasu na dochodzenie sprawiedliwosci na mordercy. I zeby
              w trakcie procesu uslyszal od sedziego pogardliwa uwage o waleniu konia, na
              dokladke zdechlego. Zeby nie zawraccal wysokiemu sadowi gitary i poszedl
              powalic tego konia w samotnosci. Moze wtedy by do niego dotarlo, co napisalsad(
              >
              Morderca jest morderca. Nie ma przedawniena za ludobojstwo. Krzysiu,
              rozczarowales mnie. To nie jest "ciekawy" tygodniksad
              >
              Tak lubisz fotki z golymi dupami? To ogladaj sobie. Ale doprawdy, rzadko kiedy
              > strony czy tygodniko porno "ozdabiaja" swe lamy tego rodzaju "literatura".
              ..
              :::::
              Widze, ze przynajmniej podwojnie Ciebie rozczarowalem. Najpierw samym
              zasadniczym tekstem, ktorego nawet nie zauwazylas. A dopiero pozniej tym
              niewiele znaczacym zdaniem, w luznej wymianie podbitkowej. Najmocniej Cie za to
              przepraszam i obiecuje, ze nastepnym razem bede pisal, tak, by zwlaszcza Tobie
              moglo sie to podobac. No i przestaje czytywac NIE - bys znow nie poczula sie
              dotknieta niemilym uczuciem rozczarowania.
              ..
              Wiesz co Helga, jak juz nie mozesz napisac czegos pozytywnego... to sie
              zamknij. I powoz sie na kims innym.
              K.P.
              ..

              • _helga Re: ??????????????????? Wie? Co wie? 28.01.03, 05:17
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > _helga napisała:
                >
                > Nie wie co pisze i nie wiedza ci co mu dyktuja. Najbardziej 'podobal mi sie
                > tenfragmencik zdania: "zarzut, że Husajn gazował swych własnych ludzi
                (czytaj:
                > użył broni chemicznej przeciw burzącym się Kurdom 14 lat temu."
                > >
                > Doprawdy, nawet czytelnicy "Nie" sa w stanie zrozumiec sens zdania, ze
                Hussajn
                > gazowal swoich wlasnych ludzi." Czyli o co chodzilo autorowi? O dodanie
                > tego "uzasadnienia", ze gazowal Kurdow, bo sie burzyli? Raz juz cytowalam
                > Arendt o propagandzie "grzeszku" w systemach i organizacjach totalitarnych.
                > Gazy bojowe zaliczane sa do broni masowej zaglady. Uzycie gazow przeciwko
                > Kurdom jest politycznym grzechem, a nie grzeszkiem. Wszystko jedno, czy ci
                > ludzie sie buntowali, czy nie. Ponadto uwaga, ze mowienie o tym jest "beating
                a
                > dead horse - biciem zdechłego konia" w jezyku angielskim jest wieloznaczne, a
                w
                > jezyku polskim bynajmniej nie od razu kojarzy sie z martwym zwierzeciem.
                > Sprawiedliwosc dziejowa wymagalaby, zeby temu panu ktos zamordowal zone. I
                zeby
                > ow pan marnowal wiele czasu na dochodzenie sprawiedliwosci na mordercy. I
                zeby
                > w trakcie procesu uslyszal od sedziego pogardliwa uwage o waleniu konia, na
                > dokladke zdechlego. Zeby nie zawraccal wysokiemu sadowi gitary i poszedl
                > powalic tego konia w samotnosci. Moze wtedy by do niego dotarlo, co napisalsad(
                > >
                > Morderca jest morderca. Nie ma przedawniena za ludobojstwo. Krzysiu,
                > rozczarowales mnie. To nie jest "ciekawy" tygodniksad
                > >
                > Tak lubisz fotki z golymi dupami? To ogladaj sobie. Ale doprawdy, rzadko
                kiedy
                > > strony czy tygodniko porno "ozdabiaja" swe lamy tego rodzaju "literatura".
                > ..
                > :::::
                > Widze, ze przynajmniej podwojnie Ciebie rozczarowalem. Najpierw samym
                > zasadniczym tekstem, ktorego nawet nie zauwazylas. A dopiero pozniej tym
                > niewiele znaczacym zdaniem, w luznej wymianie podbitkowej. Najmocniej Cie za
                to
                >
                > przepraszam i obiecuje, ze nastepnym razem bede pisal, tak, by zwlaszcza
                Tobie
                > moglo sie to podobac. No i przestaje czytywac NIE - bys znow nie poczula sie
                > dotknieta niemilym uczuciem rozczarowania.
                > ..
                > Wiesz co Helga, jak juz nie mozesz napisac czegos pozytywnego... to sie
                > zamknij. I powoz sie na kims innym.
                > K.P.
                > ..
                >

                Panie szanowny Krzysiu. Urazac sie nie ma za co, bo sie znamy na tyle, ze skoro
                nie skomentowalam, to znaczy ze sie zgadzam. OK. Niech ci bedzie, napisales
                calkiem nieglupi tekst analitycznysmile Moznaby to oczywioscie poszerzyc o
                kontekst, np. w postaci nowego programu energetycznego administracji Busha,
                skad sie wzial i jak sie ma do krysysu na Polwyspie Arabskim. No ale w krotkim
                tekscie forumowym trudno sie spodziewac rozprawy naukowej. Zgadzam sie tez ze
                spoleczenstwo irackie jest najbardziej przygotowane do systemu demokratycznego,
                co wiecej, zgadzam sie z twoja sugestia ze moze w przyszlosci odgrywac role
                stabilizatora. Z tym tekstem z NIE tez mam rzecz jasna racje, i akurat
                tlumaczyc ci tego nie musze, bo sam wiesz. Bynajmniej nie o gole dupy mi tam
                chodzilo, tylko o rodzaj argumentacji dot. polityki miedzynarodowej. Moim
                zdaniem zreszta Urban by lepiej zrobil sam dla siebie, gdyby sie trzymal spraw
                krajowych. Tu ich analizy bywaja nieglupie, np. ta slawetna analiza Urbana dot.
                SLD. Moim zdaniem wlasnie tego rodzaju teksty jak ten tu dyskutowany powoduja
                ze to nie jest 'ciekawe' pismo ani troche. A gole dupy mam w nosie.
                • Gość: Krzys52 Re: ??????????????????? Wie? Co wie? IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 05:42
                  _helga napisała:

                  > >
                  >
                  > Panie szanowny Krzysiu. Urazac sie nie ma za co, bo sie znamy na tyle, ze
                  skoro nie skomentowalam, to znaczy ze sie zgadzam. OK.
                  ..
                  ::::
                  K.P.)Moze i nie ma o co, ale tez nie jest przyjemne skonstatowanie, ze nawet Ty
                  dostrzeglas sobie we mnie to przyslowiowe pochyle drzewo. A brak komentarza
                  przy jednoczesnym przypieprzaniu sie, o nic, mozna takze traktowac
                  jednoznacznie. Nie sadzisz?
                  ..
                  ::::
                  Niech ci bedzie, napisales calkiem nieglupi tekst analitycznysmile
                  ..
                  ::::
                  K.P.)Jeeej... Dzieki za pochwale i niezmiernie jestem Ci wdzieczny. O nic
                  innego nie chodzilo mi przeciez. Puknij sie w czolko, kretynko. Mam w nosie
                  Twoje pochwaly. W zamian pisz moze na temat i rzeczowo.
                  ..
                  ::::
                  Moznaby to oczywioscie poszerzyc o kontekst, np. w postaci nowego programu
                  energetycznego administracji Busha, skad sie wzial i jak sie ma do krysysu na
                  Polwyspie Arabskim. No ale w krotkim tekscie forumowym trudno sie spodziewac
                  rozprawy naukowej. Zgadzam sie tez ze spoleczenstwo irackie jest najbardziej
                  przygotowane do systemu demokratycznego, co wiecej, zgadzam sie z twoja
                  sugestia ze moze w przyszlosci odgrywac role stabilizatora.
                  ..
                  ::::
                  K.P.) No to nalezalo napisac to rozszerzenie, przy czym te drzwi nadal stoja
                  otworem przed Toba. Nie zmiescisz tekstu w jednym poscie to napisz ich kilka.
                  ..
                  ::::
                  Z tym tekstem z NIE tez mam rzecz jasna racje, i akurat tlumaczyc ci tego nie
                  musze, bo sam wiesz. Bynajmniej nie o gole dupy mi tam chodzilo, tylko o rodzaj
                  argumentacji dot. polityki miedzynarodowej. Moim zdaniem zreszta Urban by
                  lepiej zrobil sam dla siebie, gdyby sie trzymal spraw
                  > krajowych. Tu ich analizy bywaja nieglupie, np. ta slawetna analiza Urbana
                  dot. SLD.
                  ..
                  ::::
                  K.P.)A widzisz. Okazalo sie, ze sa tam i wartosciowe teksty... A wyobraz sobie,
                  ze i ja potrafie jeszcze odroznic brylant od smiecia.
                  ::::

                  Moim zdaniem wlasnie tego rodzaju teksty jak ten tu dyskutowany powoduja
                  > ze to nie jest 'ciekawe' pismo ani troche. A gole dupy mam w nosie.
                  ..
                  ::::
                  K.P.) No...nie przypuszczalem, ze jestes zazdrosna....(wlasnie przypieklem
                  rumienca). Tylko, ze na netowych stronach NIE jakos nie widze tych golych dup.
                  ..
                  K.P.
                  ..
                  PS....Te 'kretynke' wypowiedzialem cieplo. smile
                  • _helga Re: ??????????????????? Wie? Co wie? 28.01.03, 15:11
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                    > _helga napisała:
                    >
                    > K.P.)Moze i nie ma o co, ale tez nie jest przyjemne skonstatowanie, ze nawet
                    Ty
                    > dostrzeglas sobie we mnie to przyslowiowe pochyle drzewo. A brak komentarza
                    > przy jednoczesnym przypieprzaniu sie, o nic, mozna takze traktowac
                    > jednoznacznie. Nie sadzisz?

                    Nie sadze. Pochyle drzewo dostrzegam, owszem, ale w cytowanym tekscie z NIE.
                    Problem z tymi ekipami wydobywajacymi sie z systemu totalitarnego, w tym z
                    Urbanem, jest taki, ze musza dokonac wielkiego wysilku intelektualnego by
                    pozbyc sie tych posttotalitarnych podstaw etycznych i politologicznych we
                    wlasnym mysleniu. Teksty Urbana o polityce krajowej sa lepsze dlatego, ze pisze
                    o polityce odbywajacej sie w systemie demokratycznym, ktora rozumie, i z ktora
                    jest osobiscie zwiazany, chocby przez Okragly Stol. Natomiast w tekstach
                    dotyczacych polityki miedzynarodowej wychodzi wszystko co najgorsze (zreszta w
                    tekstach dotyczacych kraju tez czasem widac ogolna wrogosc do ludzi spoza elit.
                    Urban sie sprawdza tylko w tekstach dotyczacych elit, a jak pisze o czymkolweik
                    zwiazanym ze spoleczenstwem obywatelskim, to widac, ze go nienawidzi. Czyli
                    widac u niego brak pracy nad soba, mimo ze minelo juz tyle lat. Musze
                    powidziec, ze z przerazeniem na to patrze, jak Urban hoduje kolejne pokolenie
                    na swoj wzor i podobienstwo, immunizowane na takie rzeczy jak prawa czlowieka,
                    spoleczenstwo obywatelskie i tym podobne nudziarstwa, ktore mimo ze nudne, to
                    sa jednak podstawa demokracji i przede wszystkim - demokratycznego myslenia. W
                    tym sensie nie przeszkadza mi ich profil ogolny - w kazdym spoleczenstwie jest
                    miejsce na skandalizujace gazety, w tym gazety antyklerykalne. Wiesz, co bym
                    nazwala "ciekawym" zjawiskiem? Na uniwersytetach mozesz znalesc wielu
                    poststalinistow, w tym rzeczywiscie bylych hard-liners, i bardzo ciekawe jest
                    obserwowanie, jak zaczynaja sie dzielic miedzy soba. Jedni zostaja
                    intelektualnie w miejscu, w ktorym byli przed 1989 rokiem, inni ciezko pracuja
                    nad soba, pisza, i po 10 latach mozna powiedziec, ze sa zupelnie innymi ludzmi.
                    To jest i ciekawe, i napelniajace otucha. Czlowiek moze wszystko, jesli
                    naprawde chce. A ten Urban to po prostu "pochyle drzewo". Co z tego ze
                    inteligentny, jak intelektualnie po prostu przezytek?

                    A pretensje do ciebie mam, bo zyciorys zobowiazuje. Tak naprawde, to jest
                    niewiele rzeczy w zyciu, ktore warto traktowac powaznie. Szczegolnie ci, ktorzy
                    zdecydowali sie w stanie wojennym na ryzyko odsiadki, i ci, ktorzy siedzieli, z
                    natury rzeczy musza miec wieksza wrazliwosc na wartosc i cene demokracji. Z
                    niektorych rzeczy nie mozna odpuszczac, nigdy i nikomu. Czyli mozna powiedziec,
                    ze wbrew temu co ci sie wydaje, moje uwagi o rozczarowaniu wynikaly z szacunku
                    za zyciorys i w zwiazku z tym podwyzszonych wymagan. Szlachectwo zobowiazuje,
                    panie szanownysmile

                    > K.P.)Jeeej... Dzieki za pochwale i niezmiernie jestem Ci wdzieczny. O nic
                    > innego nie chodzilo mi przeciez. Puknij sie w czolko, kretynko. Mam w nosie
                    > Twoje pochwaly. W zamian pisz moze na temat i rzeczowo.

                    Bujasz. Kazdy czlowiek kwitnie jak go chwala. Zaliczasz sie do gatunku
                    ludzkiego, nie?

                    > K.P.) No to nalezalo napisac to rozszerzenie, przy czym te drzwi nadal stoja
                    > otworem przed Toba. Nie zmiescisz tekstu w jednym poscie to napisz ich kilka.

                    Niw wiem? tego sie nie pisze tak od reki, a ja siedze akurat po uszy w
                    strasznej robocie i bede tak miala do marca.
                • krzys52 Hej, hej Heeeeelgo!! Nadelas Sie? 28.01.03, 14:23
                  Ja wlasnie zerwalem sie i widze, ze, nawet przed porannym biegiem przelajowym,
                  jestem rano w lepszym niz Ty humorze surprised)
                  Ja nie lapie za maczuge i nie lypie komu by tu przypieprzyc surprised)
                  ..
                  Pzdr.
                  K.P.
                  • _helga Re: Hej, hej Heeeeelgo!! Nadelas Sie? 28.01.03, 15:17
                    krzys52 napisał:

                    > Ja wlasnie zerwalem sie i widze, ze, nawet przed porannym biegiem
                    przelajowym,
                    > jestem rano w lepszym niz Ty humorze surprised)
                    > Ja nie lapie za maczuge i nie lypie komu by tu przypieprzyc surprised)
                    > ..
                    > Pzdr.
                    > K.P.


                    Nie mam maczugi, okiem krzywo nie lypie. PROSTESTUJEM.
                    • Gość: Krzys52 Re: Hej, hej Heeeeelgo!! Takze do Blonga IP: *.proxy.aol.com 29.01.03, 06:20
                      _helga napisała:

                      > krzys52 napisał:
                      >
                      > > Ja wlasnie zerwalem sie i widze, ze, nawet przed porannym biegiem
                      > przelajowym,
                      > > jestem rano w lepszym niz Ty humorze surprised)
                      > > Ja nie lapie za maczuge i nie lypie komu by tu przypieprzyc surprised)
                      > > ..
                      > > Pzdr.
                      > > K.P.
                      >
                      >
                      > Nie mam maczugi, okiem krzywo nie lypie. PROSTESTUJEM.
                      ..
                      :::: surprised)
                      No i bardzo dobrze, bo, jak to mowia, co zlego to nie ja smile No i... smile wiesz
                      przeciez, ze Cie lubie (to bylo do Helgi, nie do Blongasmile
                      ..
                      Blongu,
                      Tobie odpisze jutro, jesli pozwolisz. Nie mialem czasu. Zauwazylem jednakze
                      (oczywiscie przeczytalem natychmiast), ze interesujaco przedstawiles swoje
                      punkty widzenia a takze pytania. Zapowiada sie ciekawie, zatem. Do jutra surprised)
                      ..
                      Pzdr.
                      K.P.

    • Gość: Blong K52 ????????? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 05:57
      rozumiem ze przytaczasz pewne idee, ale jak ktos tak bliski mi pogladami /lecz
      jak juz wczesniej wyraznie zaznaczylem nie forma/ moze akceptowac ideologie
      Wielkiego Brata ???????
      • Gość: Krzys52 Re: K52 ????????? IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 06:22
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > rozumiem ze przytaczasz pewne idee, ale jak ktos tak bliski mi
        pogladami /lecz jak juz wczesniej wyraznie zaznaczylem nie forma/ moze
        akceptowac ideologie Wielkiego Brata ???????
        ..
        ::::
        Alez Blong, mysle ze mozesz nie krepowac sie z ta forma i powiedziec o co Ci
        chodzi. Ponadto jesli znajdujesz poglady bliskimi to doprawdy nie rozumiem
        powodow boczenia sie na forme wciskania ich na nieprzyjazny im rynek. Ty robisz
        to po swojemu i ja po swojemu. A czy sadzisz, ze mnie moze podobac sie
        ugrzeczniona forma w stosunku do bydlakow ktorym nalezy przez leb?
        ..
        Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi z ta akceptacja ideologii Wielkiego Brata.
        Dla mnie na te ideologie sklada sie, demokracja, republikanizm, i liberalizm. W
        sumie daja te skaldniki liberalna demokracje typu republikanskiego, a ja
        doprawdy nie rozumiem co niby mialoby nie podobac mi sie w niej.
        ..
        A moze chodzi Tobie o dajace sie wyczytac w moim tekscie, oraz odczuc, poparcie
        dlatak wlasnie nakreslonej polityki (nie ideologii) USA (?)
        Na ten temat takze mozemy podyskutowac, jako ze wydaje mi sie on ciekawym oraz,
        jak sadze, mam i tu cos ciekawego do powiedzenia. Oczywiscie jesli potwierdzisz
        zainteresowanie.
        Teraz musze wyjsc z listy. Zatem do jutra?
        ..
        Pzdr.
        K.P.

        • Gość: Blong Re: K52 ????????? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 01:35
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):


          ) A moze chodzi Tobie o dajace sie wyczytac w moim tekscie, oraz odczuc,
          poparcie
          )
          ) dlatak wlasnie nakreslonej polityki (nie ideologii) USA (?)
          ) Na ten temat takze mozemy podyskutowac, jako ze wydaje mi sie on ciekawym
          oraz,
          )
          ) jak sadze, mam i tu cos ciekawego do powiedzenia. Oczywiscie jesli
          potwierdzisz
          )
          ) zainteresowanie.
          ) Teraz musze wyjsc z listy. Zatem do jutra?

          witam
          wlasnie poparcie tej polityki mnie dosyc szokuje. Przypomnial mi sie jeden
          evangelicki ksiadz /bardzo rozsadny czlowiek i taki pol hipis wink/, ktory w
          momencie jak papiez zaczal protestowac przeciwko wojnie to z pacyfisty sie
          przerodzil w niechetnego ale jednak zwolennika interwencji wink

          ale teraz konkretniej

          "....Zatem w swej decyzji o interwencji w Iraku kieruje sie rzad amerykanski
          bezwzglednym wymogiem zapewnienia bezpieczenstwa narodowego, przy czym tak
          sie sklada, ze BN jest w tym przypadku zwiazane z zaprowadzeniem nowego
          porzadku na Bliskim Wschodzie. Czyli dodatkowo, wychodzi takze naprzeciw
          potrzebom bezpieczenstwa swiatowego. Okazuje sie, zatem, ze w amerykanskim
          interesie narodowym jest zapoczatkowanie wlasnej obecnosci w dotad bardzo
          niedostepnym i wrogo nastawionym regionie."

          hmm bezpieczenstwo narodowe ? a czym konkretnie irak zagraza usa, rakiet z
          takim zasiegiem nie ma i dlugo miec nie bedzie a atak z agentami irackiego
          wywiadu na terytorium usa by byl samobojstwem. Po wykryciu czegos takiego by
          stany zrownaly z ziemia irak natychmiast -) wystarczy zerknac na zwiazek
          talibow z ladinem i jak im sie to oplacalo.

          "....Przebierajac miarke tolerancji organizacje terrorystyczne (oraz niektore
          bliskowschodnie rezymy) niechcacy otworzyly (dotad szczelnie zamknieta)
          furtke dla amerykanskiej interwencji na rzecz zniszczenia terroryzmu
          islamskiego, spacyfikowania regionu oraz zapewnienia nieskrepowanego handlu
          ropa naftowa."

          czyzby ? jest co najmniej kilka rezimow na calym swiecie ktore w ten czy inny
          sposob wspieraja terroryzm a ich jakos nikt nie chce atakowac. Zapewnic ten
          nieskrepowany handel ropa naftowa mozna zniesieniem sankcji i programu ropa za
          zywnosc. Nie chodzi o zapewnienie nieskrepowanego handlu ale o przejecie
          kontroli z wykorzystaniem antyterrorystycznych paranoi spoleczenstwa /co by
          bylo trudno w innych krajach/.

          " Co oznacza, ze dzialajac w interesie wlasnym realizuja Stany
          Zjednoczone interesy przynajmniej czesci spolecznosci miedzynarodowej
          (wlacznie z francuskimi i niemieckimi interesami, choc z powodow roznych,
          aktualnie, bardziej odpowiada wymienionym oficjalne zajmowanie znanego
          stanowiska)."

          skadze znowu, interesy innych krajow by najbardziej zabezpieczyl niezalezny
          irak a nie amerykanska marionetka

          "Przy tak zdefiniowanych celach, zatem, raczej nie nalezy
          spodziewac sie powrotu do domu zgromadzonej juz tam, dla potrzeb inwazji, 250
          tysiecznej armii amerykanskiej. Rezygnacja z interwencji bylalby znacznie
          wiekszym bledem Busha juniora anizeli niedokonczenie Sadama 12 lat remu,
          przez tate G.W. Busha. A i chocby poniesione dotad koszty sa niemale."

          krotkowzrocznie /z perspektywy nastepnych wyborow/ byc moze, dlugofalowo taki
          atak jednoznacznie niepoparty miedzynarodowym spoleczenstwem i krajami
          arabskimi zpowoduje tylko wiecej wtc czy pentagonow. Nikt nie lubi swiatowych
          zandarmow ktorzy zawsze maja racje.

          "....Bliskowschodni terroryzm islamski jest w duzej mierze
          pozostaloscia “zimnej wojny” ..................... czyli rozwiazania narzucone
          mu sila i bolesnie."

          przyszlo Ci kiedys do glowy ze terroryzm islamski i antyamerykanskoizraelski
          fanatyzm moze byc spowodowany nieobiektywna polityka usa /ktore wspieraly
          izrael niezaleznie od tego czy ma racje czy nie/, arogancja wielkiego zandarma,
          bezkarnym ignorowaniem rezolucji onz przez izrael itd. itp. ?

          "....Ropa naftowa jest zyciodajnym plynem dzisiejszych rozwinietych
          spoleczenstw, a wiec i Stany Zjednoczne nie moga pozwolic na zawierzenie
          swobodnego jej przeplywu Bogu, lasce losu, czy organizacjom terrorystycznym.
          Takze nie moga zezwolic na widzimi sie “producentow” ropy, czy tez realizacje
          globalnych ambicji lokalnych dyktatorow typu Sadam Hussein. Nie powinno zatem
          dziwic zainteresowanie USA ustanowieniem w Iraku wybieralnych rzadow
          cywilnych (jak w Turcji) ktore dochody ze swobodnego handlu ropa przeznacza
          na budowe powszechnego dobrobytu - w miejsce utrzymywania milionowej armii.
          Tak sie przy okazji sklada, ze z racji relatywnie wysokiego stopnia
          zsekularyzowania spoleczenstwo irackie postrzegane jest jako jedno z
          najlepiej przygotowanych do demokracji spoleczenstw regionu."

          do husajnowego szalenstwa z atakiem na kuwejt i jego konsekwencjami irak byl
          uwazany za jedno z nowoczesniejszych panstw w regionie. Przy opowiadaniu o
          rzadach demokratycznych itd. itp. zawsze mi sie nasuwa pytanie, czy wszyscy ci
          demokratyzujacy z bronia biora pod uwage co naprawde ludnosc danego kraju
          chce ? Przypomne wietnam, gdzie brak poparcia dla proamerykanskiego rzadu byl
          czesciowo powodem zwyciestwa komunistow -) ludzie woleli Ho Chi Mina od roznego
          typu amerykanskich marionetek.

          "....Dotkliwa w skutkach Agresja Iraku na Izrael, z uzyciem broni masowego
          razenia (wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa) spotkalaby sie z odpowiednia
          akcja odwetowa Izraela. Ten, w okreslonych okolicznosciach, musialby(!!!)
          odpowiedziec uzyciem broni nuklearnej i zrownac z ziemia Bagdad. Zachowanie
          sie swiata arabskiego w takim przypadku trudne jest do przewidzenia. Jak i
          inne negatywne konsekwencje. Nie sadze zatem, by swiat pozwolic sobie mogl na
          ryzyko eksperymentowania z dobra wola oraz pokojowego usposobienia Husseina.
          Nie sadze by stac bylo swiat na dalsze tolerowanie zrodla zagrozenia dla
          pokoju swiatowego. Rezym Husseina musi zakonczyc swe istnienie."

          to jest troche wrozenie z fusow, jak narazie nie ma dowodow /a juz chyba rok
          slysze jak usa i gb te dowody maja/ na posiadanie jakiejs broni masowego
          razenia.

          "....Podsumowujac, nieuchronnie zblizajaca sie interwencja w Iraku uzasadniona
          jest nakazem realizacji szeroko rozumianego bezpieczenstwa narodowego.
          Obiektywnego wzrostu bezpieczenstwa nalezy sie spodziewac po fizycznym
          wyeliminowaniu islamskich organizacji terrorystycznych, zrodel ich poparcia
          oraz finansowania, zmiany nastawienia regionalnych rzadow w ewentualnych
          kwestiach dot. tolerowania egzystencji okreslonych organizacji na terenie
          zainteresowanych panstw. Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia”."

          a znow jakies konkretne dowody ze irak najbardziej wspiera ten terroryzm ? Bo
          jesli sie nie myle to bardzo czesto sie mowi o sojusznikach usa /kuwejt i
          arabia/ jako o jednych z podstawowych baz terroryzmu - jak zywa sila tak
          finansowo. Czemu nie zbombarduja i nie okupuja najpierw te dwa kraje jesli to
          bezpieczenstwo narodowe odgrywa taka role ?

          "....Z bezpieczenstwem narodowym USA zwiazane jest takze swobodne
          funkcjonowanie swiatowego rynku ropy, a wiec zwlaszcza jej potencjalnie
          niezagrozony przeplyw na Bliskim Wschodzie (ubiegloroczne akcje
          terrorystyczne, wstrzasnely przy tym cala ekonomia amerykanska, a wiec odbily
          sie tez na gospodarkach wielu panstw)."

          jak pisalem wyzej, wystarczy zniesc sankcje. Zreszta nawet okupacja i
          marionetkowym proamerykanskim rzadem nie zapewni sie swobodne funkcjonowanie
          swiatowego rynku ropy -) pamietaj o opec.

          "Spodziewana interwencja amerykanska w Iraku wynika takze z koniecznosci
          ustanowienia obecnosci USA w regionie – obok bezpieczenstwa wlasnego, takze w
          celu uzyskania gwarancji bezpieczenstwa swiatowego. Ma na celu wyeliminowanie
          zimnowojennych patologii oraz zaprowadzenie nowego porzadku w hermetycznym
          dotad dla Stanow a nieprzyjaznym regionie. W koncu, to terrorysci uczynili
          mozliwymi zarowno te interwencje jak i wkroczenie USA do regionu.
          T
          • krzys52 Re: K52 ????????? 30.01.03, 05:55
            Gość portalu: Blong napisał(a):

            ) witam
            ) wlasnie poparcie tej polityki mnie dosyc szokuje. Przypomnial mi sie jeden
            ) evangelicki ksiadz /bardzo rozsadny czlowiek i taki pol hipis wink/, ktory w
            ) momencie jak papiez zaczal protestowac przeciwko wojnie to z pacyfisty sie
            ) przerodzil w niechetnego ale jednak zwolennika interwencji wink
            ..
            ::::Witaj Blong
            ..
            K.P.) Nie poczuwam sie do stalej przynaleznosci do ktoregokolwiek z obozow.
            Moja postawa wynika z sytuacji i przemyslenia.
            ..
            Sam rozumiesz, ze co najwyzej moge przedstawic swoj poglad - bedacy czescia
            kontrowersji. Jest on w jakiejs czesci odzwierciedleniem mojej (szeroko pojetej)
            osobowosci - jak Twoj poglad odzwierciedla Ciebie. Czyli ze czasem nie bedziemy
            w stanie wykazac poprawnosci wlasnego pogladu, ktory po prostu jest jaki jest.
            Ze swojej strony bede sie oczywiscie staral.
            ::::
            ale teraz konkretniej
            )
            ) "....Zatem w swej decyzji o interwencji w Iraku kieruje sie rzad amerykanski
            ) bezwzglednym wymogiem zapewnienia bezpieczenstwa narodowego, przy czym tak
            ) sie sklada, ze BN jest w tym przypadku zwiazane z zaprowadzeniem nowego
            ) porzadku na Bliskim Wschodzie. Czyli dodatkowo, wychodzi takze naprzeciw
            ) potrzebom bezpieczenstwa swiatowego. Okazuje sie, zatem, ze w amerykanskim
            ) interesie narodowym jest zapoczatkowanie wlasnej obecnosci w dotad bardzo
            ) niedostepnym i wrogo nastawionym regionie."
            )
            ) hmm bezpieczenstwo narodowe ? a czym konkretnie irak zagraza usa, rakiet z
            ) takim zasiegiem nie ma i dlugo miec nie bedzie a atak z agentami irackiego
            ) wywiadu na terytorium usa by byl samobojstwem. Po wykryciu czegos takiego by
            ) stany zrownaly z ziemia irak natychmiast -) wystarczy zerknac na zwiazek
            ) talibow z ladinem i jak im sie to oplacalo.
            ..
            ::::
            K.P.) Po dojsciu Busha do wladzy wpadlismy w gleboka recesje (zmiana modelu
            ekonomii bywa paskudna w skutkach) z ktorej zaczelismy wychodzic w sierpniu
            2001. Wyraznie zauwazalna poprawa wystapila z poczatkiem wrzesnia. Pozniej byl
            11 wrzesnia i kolejny spadek (na leb) spowodowany niepewnoscia i poczuciem
            zagrozenia (bankructwa linii lotniczych itp.). Stanow nie jest stac na
            eksperymentowanie i czekanie az cos sie wydarzy - nalezy zapobiegac. Tu chodzi
            o warunki bytowania milionow obywateli. Co oznacza, ze terroryzm wraz z
            systemem wspomagania musi zostac wytluczony jak robactwo. Tego spodziewaja sie
            po swym rzadzie amerykanie. Wyjatkow jest jednak bardzo malo.
            ::::
            )
            ) "....Przebierajac miarke tolerancji organizacje terrorystyczne (oraz niektore
            ) bliskowschodnie rezymy) niechcacy otworzyly (dotad szczelnie zamknieta)
            ) furtke dla amerykanskiej interwencji na rzecz zniszczenia terroryzmu
            ) islamskiego, spacyfikowania regionu oraz zapewnienia nieskrepowanego handlu
            ) ropa naftowa."
            )
            ) czyzby ? jest co najmniej kilka rezimow na calym swiecie ktore w ten czy inny
            ) sposob wspieraja terroryzm a ich jakos nikt nie chce atakowac. Zapewnic ten
            ) nieskrepowany handel ropa naftowa mozna zniesieniem sankcji i programu ropa
            za zywnosc. Nie chodzi o zapewnienie nieskrepowanego handlu ale o przejecie
            ) kontroli z wykorzystaniem antyterrorystycznych paranoi spoleczenstwa /co by
            ) bylo trudno w innych krajach/.
            ::::
            K.P.) Mysle, ze przesadziles z ta paranoja. Amerykanie lubia byc zabezpieczeni.
            czy to dziwne? Nieskrepowany handel ropa nie moze oznaczac Iraku
            przeznaczajacego zarobione srodki na zbrojenia. Do tej pory nie rozliczyl sie
            Irak z tysiecy jednostek z zakwestionowanej (do zniszczenia)amunicji ze
            srodkami chemicznymi. Czyli sankcje nie mogly byc zniesione.
            ::::
            )
            ) " Co oznacza, ze dzialajac w interesie wlasnym realizuja Stany
            ) Zjednoczone interesy przynajmniej czesci spolecznosci miedzynarodowej
            ) (wlacznie z francuskimi i niemieckimi interesami, choc z powodow roznych,
            ) aktualnie, bardziej odpowiada wymienionym oficjalne zajmowanie znanego
            ) stanowiska)."
            )
            ) skadze znowu, interesy innych krajow by najbardziej zabezpieczyl niezalezny
            ) irak a nie amerykanska marionetka
            ::::
            K.P.) Byc moze. Gdyby nie sankcje ktorych uzasadnienie nadal jest w mocy. sad(
            ::::
            )
            ) "Przy tak zdefiniowanych celach, zatem, raczej nie nalezy
            ) spodziewac sie powrotu do domu zgromadzonej juz tam, dla potrzeb inwazji, 250
            ) tysiecznej armii amerykanskiej. Rezygnacja z interwencji bylalby znacznie
            ) wiekszym bledem Busha juniora anizeli niedokonczenie Sadama 12 lat remu,
            ) przez tate G.W. Busha. A i chocby poniesione dotad koszty sa niemale."
            )
            ) krotkowzrocznie /z perspektywy nastepnych wyborow/ byc moze, dlugofalowo taki
            ) atak jednoznacznie niepoparty miedzynarodowym spoleczenstwem i krajami
            ) arabskimi zpowoduje tylko wiecej wtc czy pentagonow. Nikt nie lubi swiatowych
            ) zandarmow ktorzy zawsze maja racje.
            ::::
            K.P.) Tak czy owak nienawidza tam Ameryki wiec moga sobie nienawidziec jeszcze
            bardziej. A gdy zniszczone zostana ich organizacje terrorystyczne a
            wspomagajace je rzady pociagniete do odpowiedzialnoci, wowczas moga sobie
            nienawidziec znacznie wiecej. Tu, Blongu, tak wlasnie widzi sie te arabska
            nienawisc oraz obiecanki "swietej wojny". Nie dalo nic lagodne postepowanie
            przez lat czterdziesci - beda wzieci za morde. Wtedy pomoze.
            ::::
            )
            ) "....Bliskowschodni terroryzm islamski jest w duzej mierze
            ) pozostaloscia “zimnej wojny” ..................... czyli rozwiazani
            ) a narzucone mu sila i bolesnie."
            )
            ) przyszlo Ci kiedys do glowy ze terroryzm islamski i antyamerykanskoizraelski
            ) fanatyzm moze byc spowodowany nieobiektywna polityka usa /ktore wspieraly
            ) izrael niezaleznie od tego czy ma racje czy nie/, arogancja wielkiego
            zandarma, bezkarnym ignorowaniem rezolucji onz przez izrael itd. itp. ?
            ::::
            K.P.) Szkoda, ze wykropkowales caly ten fragment - wiele wyjasnia. Organizacje
            terrorystyczne oraz powszechna i wieloletnia arabska odmowa uznania Izraela to
            w duzej mierze dzieci zimnej wojny. Jak niby w tamtych warunkach mogly pozwolic
            sobie Stany na "obiektywna polityke" skoro kraje arabskie (pamietasz ZRA)
            manipulowane i szczute byly przeciwko Stanom. Czy te mialy silic sie na
            obiektywizm w stosunku do faktycznego wroga? A czy pamietasz tradycyjnie pro-
            sowieckie glosowania biednej wiekszosci czlonkow ONZ? Co to znaczy bezkarne
            ignorowanie? Rezolucje z posiedzen plenarnych nie mialy zadnej mocy wiazacej.
            ..
            Tyle na razie. Dokoncze jutro.
            ..
            Pozdrawiam
            K.P.

            )
            ) "....Ropa naftowa jest zyciodajnym plynem dzisiejszych rozwinietych
            ) spoleczenstw, a wiec i Stany Zjednoczne nie moga pozwolic na zawierzenie
            ) swobodnego jej przeplywu Bogu, lasce losu, czy organizacjom terrorystycznym.
            ) Takze nie moga zezwolic na widzimi sie “producentow” ropy, czy tez
            ) realizacje
            ) globalnych ambicji lokalnych dyktatorow typu Sadam Hussein. Nie powinno zatem
            ) dziwic zainteresowanie USA ustanowieniem w Iraku wybieralnych rzadow
            ) cywilnych (jak w Turcji) ktore dochody ze swobodnego handlu ropa przeznacza
            ) na budowe powszechnego dobrobytu - w miejsce utrzymywania milionowej armii.
            ) Tak sie przy okazji sklada, ze z racji relatywnie wysokiego stopnia
            ) zsekularyzowania spoleczenstwo irackie postrzegane jest jako jedno z
            ) najlepiej przygotowanych do demokracji spoleczenstw regionu."
            )
            ) do husajnowego szalenstwa z atakiem na kuwejt i jego konsekwencjami irak byl
            ) uwazany za jedno z nowoczesniejszych panstw w regionie. Przy opowiadaniu o
            ) rzadach demokratycznych itd. itp. zawsze mi sie nasuwa pytanie, czy wszyscy
            ci
            ) demokratyzujacy z bronia biora pod uwage co naprawde ludnosc danego kraju
            ) chce ? Przypomne wietnam, gdzie brak poparcia dla proamerykanskiego rzadu byl
            ) czesciowo powodem zwyciestwa komunistow -) ludzie woleli Ho Chi Mina od
            roznego
            )
            ) typu amerykanskich marionetek.
            )
            ) "....Dotkliwa w skutkach Agresja Iraku na Izrael, z uzyciem broni masowego
            ) razenia (wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa) sp
          • Gość: krzys52 Re: K52 ????????? cont. IP: *.proxy.aol.com 30.01.03, 07:34
            Gość portalu: Blong napisał(a):


            >
            > "....Ropa naftowa jest zyciodajnym plynem dzisiejszych rozwinietych
            > spoleczenstw, a wiec i Stany Zjednoczne nie moga pozwolic na zawierzenie
            > swobodnego jej przeplywu Bogu, lasce losu, czy organizacjom terrorystycznym.
            > Takze nie moga zezwolic na widzimi sie “producentow” ropy, czy tez
            > realizacje
            > globalnych ambicji lokalnych dyktatorow typu Sadam Hussein. Nie powinno zatem
            > dziwic zainteresowanie USA ustanowieniem w Iraku wybieralnych rzadow
            > cywilnych (jak w Turcji) ktore dochody ze swobodnego handlu ropa przeznacza
            > na budowe powszechnego dobrobytu - w miejsce utrzymywania milionowej armii.
            > Tak sie przy okazji sklada, ze z racji relatywnie wysokiego stopnia
            > zsekularyzowania spoleczenstwo irackie postrzegane jest jako jedno z
            > najlepiej przygotowanych do demokracji spoleczenstw regionu."
            >
            > do husajnowego szalenstwa z atakiem na kuwejt i jego konsekwencjami irak byl
            > uwazany za jedno z nowoczesniejszych panstw w regionie. Przy opowiadaniu o
            > rzadach demokratycznych itd. itp. zawsze mi sie nasuwa pytanie, czy wszyscy
            ci demokratyzujacy z bronia biora pod uwage co naprawde ludnosc danego kraju
            > chce ? Przypomne wietnam, gdzie brak poparcia dla proamerykanskiego rzadu byl
            > czesciowo powodem zwyciestwa komunistow -) ludzie woleli Ho Chi Mina od
            roznego typu amerykanskich marionetek.
            ..
            ::::
            K.P.)
            A czy Hussajn "bierze pod uwage co naprawde (chce) ludnosc jego kraju? Po
            cholere lazl do tego Kuwejtu? Po cholere wygrazal ciagle Izraelowi i budowal
            jednoczesnie elektrownie atomowa? Po cholere traktoral gazami bojowymi Kurdow?
            (Helga mowi o tym jako o grzechu politycznym, ale to jest zbrodnia przeciw
            ludzkosci, i juz samym tym numerem zakwalifikowal sie Hussajn do zdjecia i
            osadzenia.
            Wietnamu nie wtracalbym do tego. To byly inne czasy, wojny zastepcze, a w ta
            akurat - w ramach realizacji polityki okrazenia Sovietow - Stany musialy
            wdepnac, gdyz zdawaly sobie sprawe, iz jak nie tam to byc moze w Ameryce
            Lacinskiej.
            ::::

            >
            > "....Dotkliwa w skutkach Agresja Iraku na Izrael, z uzyciem broni masowego
            > razenia (wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa) spotkalaby sie z odpowiednia
            > akcja odwetowa Izraela. Ten, w okreslonych okolicznosciach, musialby(!!!)
            > odpowiedziec uzyciem broni nuklearnej i zrownac z ziemia Bagdad. Zachowanie
            > sie swiata arabskiego w takim przypadku trudne jest do przewidzenia. Jak i
            > inne negatywne konsekwencje. Nie sadze zatem, by swiat pozwolic sobie mogl na
            > ryzyko eksperymentowania z dobra wola oraz pokojowego usposobienia Husseina.
            > Nie sadze by stac bylo swiat na dalsze tolerowanie zrodla zagrozenia dla
            > pokoju swiatowego. Rezym Husseina musi zakonczyc swe istnienie."
            >
            > to jest troche wrozenie z fusow, jak narazie nie ma dowodow /a juz chyba rok
            > slysze jak usa i gb te dowody maja/ na posiadanie jakiejs broni masowego
            > razenia.
            ::::
            K.P.) Odpowiedz Izraelanie jest zadnym wrozeniem z fusow. To jest standard w
            odwetowym ABC - Izrael nie mialby innego ruchu. Natomiast nt. pozostalych
            reakcji niczego nie probowalem wrozyc (nigdy nie lubilem politologow wrozbitow,
            jak np. S.Huntington) lecz stwierdzilem, ze reakcje trudne sa do przewidzenia.
            S.H. Nadal nie rozliczyl sie z zakwestionowanej do zniszczenia broni chemicznej
            chocby oraz materialow sluzacych do produkcji m.in. gazow bojowych.
            Najprawdopodobniej wiec - ma.
            ..
            ::::
            >
            > "....Podsumowujac, nieuchronnie zblizajaca sie interwencja w Iraku
            uzasadniona
            > jest nakazem realizacji szeroko rozumianego bezpieczenstwa narodowego.
            > Obiektywnego wzrostu bezpieczenstwa nalezy sie spodziewac po fizycznym
            > wyeliminowaniu islamskich organizacji terrorystycznych, zrodel ich poparcia
            > oraz finansowania, zmiany nastawienia regionalnych rzadow w ewentualnych
            > kwestiach dot. tolerowania egzystencji okreslonych organizacji na terenie
            > zainteresowanych panstw. Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia
            > 221;."
            >
            > a znow jakies konkretne dowody ze irak najbardziej wspiera ten terroryzm ? Bo
            > jesli sie nie myle to bardzo czesto sie mowi o sojusznikach usa /kuwejt i
            > arabia/ jako o jednych z podstawowych baz terroryzmu - jak zywa sila tak
            > finansowo. Czemu nie zbombarduja i nie okupuja najpierw te dwa kraje jesli to
            > bezpieczenstwo narodowe odgrywa taka role ?
            ::::
            K.P.) A skad ja Tobie wytrzasne dowody, ktorych domagasz sie na okolicznosc
            usprawiedliwienia amerykanskich dzialan zbrojnych. Na te okolicznosc Sadam dal
            juz Stanom wystarczajacy PRETEKST poprzez olewanie decyzji RB ONZ. Stany nie
            potrzebuja zadnych innych dowodow.
            PonadtoStany nie beda wchodzic tam w celu zaprowadzania dziejowej
            sprawiedliwosci lecz porzadku. W takich okolicznosciach ktos moze dostac w leb
            takze niezbyt zasluzenie. Z tym, ze ten akurat zdecydowanie zasluzyl sobie by w
            leb dostac.
            ::::
            >
            > "....Z bezpieczenstwem narodowym USA zwiazane jest takze swobodne
            > funkcjonowanie swiatowego rynku ropy, a wiec zwlaszcza jej potencjalnie
            > niezagrozony przeplyw na Bliskim Wschodzie (ubiegloroczne akcje
            > terrorystyczne, wstrzasnely przy tym cala ekonomia amerykanska, a wiec odbily
            > sie tez na gospodarkach wielu panstw)."
            >
            > jak pisalem wyzej, wystarczy zniesc sankcje. Zreszta nawet okupacja i
            > marionetkowym proamerykanskim rzadem nie zapewni sie swobodne funkcjonowanie
            > swiatowego rynku ropy -) pamietaj o opec.
            ::::
            K.P.) Na znoszenie sankcji byl ewentualnie czas po uprzednim rozliczeniu sie
            Iraku z odnosnej broni. Czyli juz jest chyba "po ptokach". Z punktu widzenia
            Stanow lepszy jest marionetkowy rzad proamerykanski niz niemarionetkowy ale za
            to wrogi Stanom oraz Izraelowi. Co w tym dziwnego?
            ..
            Pzdr.
            K.P.
            >
            > "Spodziewana interwencja amerykanska w Iraku wynika takze z koniecznosci
            > ustanowienia obecnosci USA w regionie – obok bezpieczenstwa wlasnego, tak
            > ze w
            > celu uzyskania gwarancji bezpieczenstwa swiatowego. Ma na celu wyeliminowanie
            > zimnowojennych patologii oraz zaprowadzenie nowego porzadku w hermetycznym
            > dotad dla Stanow a nieprzyjaznym regionie. W koncu, to terrorysci uczynili
            > mozliwymi zarowno te interwencje jak i wkroczenie USA do regionu.
            > T
            • Gość: Blong Re: K52 ????????? cont. IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 00:33
              w sumie po przeczytaniu tego calego kilka razy, nasuwa sie mi do glowy jedna
              mysl - owszem masz w wiekszosci racje, ale .......... tylko z punktu widzenia
              USA. Jakos ale nie zauwazylem, zeby interes jednego kraju /i nie wazne jak
              militarnie czy gospodarczo silnego/ rownal sie interesowi calego swiata.

              na koncu mojej pierwszej wypowiedzi mi - jak teraz zauwazylem - wcielo jedna
              rzecz - ktora jeszcze bardziej trzeba powtorzyc - to co USA w ostatnich latach
              robi / i co Ty popierasz/ to de facto jakas nowa mutacja 19. wiecznego
              kolonializmu

              zwroce uwage na kilka rzeczy ktore pisales i powtarzasz tez na forum w innych
              watkach
              1/ nierozliczyc sie z czegos nie oznacza rownoczesnie ze ktos jakas bron
              posiada, przypomne jeszcze raz, juz rok slysze jak USA i GB ma dowody na to ze
              Irak cos posiada -> gdzie sa wiec te dowody, czemu nie dano ich inspektorom by
              juz pierwszy dzien mogli przyjsc i powiedziec "Husajn to dupek, robi bron
              masowego razenia, rozwalcie go". Odwracanie uwagi od ciaglego matactwa stanow i
              anglikow jakims brakiem dokumentacji nie jest najlepszym argumentem.
              2/ panstw ktore sa realnym zagrozeniem dla USA /posiadaniem broni masowego
              razenia/ oraz panstw ktore rownoczesnie morduja wlasnych obywateli oraz panstw
              wspierajacych terroryzm jest dosyc sporo na swiecie i jakos ich USA nie ma
              ochoty bombardowac /co wiecej pare tych panstw jest w mniejszym lub wiekszym
              stopniu sojusznikami USA/. A u Iraku narazie jedyny udowodniony zarzut na dzis
              to "tylko" lamanie praw czlowieka i morderstwa - na wspieranie terroryzmu i
              posiadanie broni masowego razenia, powtarzam, nie pokazano juz rok zadnych
              dowodow.
              3/ lamanie sankcji ONZ tez nie jest powodem do ataku, bowiem bliskowschodni
              sojusznik USA je lamie spokojnie juz od ponad 50 lat i jeszcze mu za to
              amerykanski podatnik placi wink




              • Gość: Krzys52 Re: K52 ????????? cont. IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 06:08
                w sumie po przeczytaniu tego calego kilka razy, nasuwa sie mi do glowy jedna
                mysl - owszem masz w wiekszosci racje, ale .......... tylko z punktu widzenia
                USA. Jakos ale nie zauwazylem, zeby interes jednego kraju /i nie wazne jak
                militarnie czy gospodarczo silnego/ rownal sie interesowi calego swiata.
                ::::
                K.P.) Witaj, no coz przeciez nie ukrywalem, ze Stany dzialaja z punktu widzenia
                wlasnych interesow. W polityce miedzynarodowej bardzo rzadko spotkac sie mozna
                z altruizmem. Takze w demokracjach, w ktorych rzad wystepuje w charakterze
                adwokata tych ktorzy go wybrali – dziala w ich interesie. I nie moze byc
                inaczej.
                Drugie zdanie bylbym w stanie zrozumiec lepiej gdybys podal jakies przyklady na
                okolicznosc egoistycznego dzialania Stanow z lekcewazeniem interesow innych.
                ::::
                na koncu mojej pierwszej wypowiedzi mi - jak teraz zauwazylem - wcielo jedna
                rzecz - ktora jeszcze bardziej trzeba powtorzyc - to co USA w ostatnich latach
                robi / i co Ty popierasz/ to de facto jakas nowa mutacja 19. wiecznego
                kolonializmu
                ::::
                K.P.) A wiesz, podobnego argumentu uzyl w niedziele jeden z mych przyjaciol –
                czlowiek doglebnie uczciwy tyle, ze – w przeciwienstwie do Ciebie gleboko
                wierzacy oraz mocno religijny (jak mu sie ten jego umysl uchowal w takich
                warunkach – doprawdy nie wiem; moge to tylko tlomaczyc sila wewnetrznej
                uczciwosci). No wiec jesli celem Stanow Zjednoczonych jest dorwanie sie do ropy
                oraz jej kontrola (w taki czy inny sposob)to masz racje – bylaby to forma
                kolonializmu, badz imperializmu. Tyle tylko, ze kosci nadal sie tocza. Ja mam
                nadzieje, co wylozylem zreszta dosc obszernie, ze nie tylko ropa jest celem –
                ze jest jeszcze cos wiecej: jakis lad w tamtym regionie, ukrocenie terroryzmu
                oraz wyeliminowanie pozywki dla niego, stworzenie panstwa palestynskiego,
                dobrobyt oparty na tych ogromnych dochodach z dobra wyprodukowanego przez Matke
                Ziemie...
                Kazdy inaczej odczytuje tzw. znaki czy przeslanki. Na to by sie przekonac kto
                mial racje musimy jednak poczekac. A przy okazji, gdyby rzeczywiscie chodzilo
                wylacznie o rope to juz Stany postaralyby sie o to by kryzys nie zostal
                przypadkiem rozwiazany pokojowo oraz pod kuratela ONZ. Tymczasem szansa na to
                nadal istnieje. Wystarczy, ze tamtejszy rzad wojskowy odsunie go (tymczasowo)
                od wladzy po czym (jesli Irak rzeczywiscie nie ma nic do ukrycia) zaprosi sily
                ONZ. A jesli cos ukrywal jednak, bron, to zlozy ja na rece owych pokojowych
                sil. Ba to ostatnie moze uczynic bez odsuwania Hussajna od wladzy. Stany
                stracilyby wtedy argument na rzecz interwencji. A przeciez rozpoczynajac juz
                teraz dzialania zbrojne, zorientowane cynicznie na zawladniecie ropa, Stany nie
                zostawilyby Sadamowi tej furtki otwartej. Czy rabus kolonialny pozwolilby sobie
                na pozostawienie otwartej mozliwosci pokojowego rozstrzygniecia konfliktu? By
                Francja z Niemcami sprzatnely mu te rope bez wystrzalu?
                ..
                Tego co ponizej nie rozpoznaje, choc piszesz, ze to moje teksty. Czy moze
                chodzi Ci o powrot do poruszonych juz problemow(?)
                Pzdr.
                K.P.
                • Gość: Blong Re: K52 ????????? cont. IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 07:12
                  widze, ze niezauwazylem Twoja odpowiedz, tyle watkow i kiedy sie we wszystkich
                  polapie smile

                  Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                  > K.P.) Witaj, no coz przeciez nie ukrywalem, ze Stany dzialaja z punktu
                  widzenia
                  > wlasnych interesow. W polityce miedzynarodowej bardzo rzadko spotkac sie
                  mozna
                  > z altruizmem. Takze w demokracjach, w ktorych rzad wystepuje w charakterze
                  > adwokata tych ktorzy go wybrali – dziala w ich interesie. I nie moze byc
                  > inaczej.

                  owszem, w pelni sie zgadzam, ale o wiele bardziej fair by bylo, gdyby USA jasno
                  powiedzialo: "robimy to w imie interesow USA, ropa musi byc tania, Saddam
                  upokorzyl mojego papa, chcemy miec baze do szturmu na Iran, chcemy zlikwidowac
                  na stale zagrozenie dla Izraela itd. itp." A co mamy zamiast tego ? Bajeczki o
                  dowodach - powell pochwalil wiarygodny brytyjski dokument ktory byl
                  pierwszym "dowodem" przeciwko irakowi smile - o powiazaniach z terrorystami itd.
                  itp.

                  > Drugie zdanie bylbym w stanie zrozumiec lepiej gdybys podal jakies przyklady
                  na
                  > okolicznosc egoistycznego dzialania Stanow z lekcewazeniem interesow innych.

                  myslisz ze jesli stany wygraja wojne to firmy z innych krajow beda mialy taki
                  sam dostep do irackiego rynku ? pisalem juz, ze w interesie sporej ilosci
                  krajow by bylo zniesienie embarga.
                  A historycznych przykladow egoistycznego dzialania jest troche - chocby kuba,
                  ja rozumiem, ze USA nie lubi jak ma obok siebie wrogie panstwo, ale od poczatku
                  tam chodzilo o uszkodzenie amerykanskich interesow /zreszta gdyby stany olaly
                  dolary, to castro wcale tak bardzo sie niegarnal do sowietow, byla to pewna
                  krotkowzrocznosc/ a dzis prawie caly swiat by chcial otwarcia na kube, ale usa
                  woli o wiele bardziej zamordystyczne chiny od uspokojenia stosunkow z
                  castro /przeciez on i tak niedlugo umrze a sprytna amerykanska polityka by
                  mogla jego nastepce rzucic w ramiona bialego domu, ale usa woli konflikt/

                  > K.P.) A wiesz, podobnego argumentu uzyl w niedziele jeden z mych przyjaciol
                  > czlowiek doglebnie uczciwy tyle, ze – w przeciwienstwie do Ciebie gleboko
                  > wierzacy oraz mocno religijny (jak mu sie ten jego umysl uchowal w takich
                  > warunkach – doprawdy nie wiem; moge to tylko tlomaczyc sila wewnetrznej
                  > uczciwosci).

                  Bo tak to naprawde wyglada smile

                  > No wiec jesli celem Stanow Zjednoczonych jest dorwanie sie do ropy
                  > oraz jej kontrola (w taki czy inny sposob)to masz racje – bylaby to forma
                  > kolonializmu, badz imperializmu. Tyle tylko, ze kosci nadal sie tocza. Ja mam
                  > nadzieje, co wylozylem zreszta dosc obszernie, ze nie tylko ropa jest celem
                  > ze jest jeszcze cos wiecej: jakis lad w tamtym regionie,

                  tu byc moze protektorat zapewni lad w iraku, tyle ze w jakim iraku - z
                  oderwanymi kurdami i szyitami - co zpowoduje nowe zamieszki w regionie co
                  najmniej z powodu turkow, iranu i syrii, bowiem jesli usa chce tam wytworzyc
                  cos na wzor niemiec to nie moze liczyc ze 3 rozne grupy beda sie zachowywaly
                  tak samo jak 1

                  > ukrocenie terroryzmu, oraz wyeliminowanie pozywki dla niego,

                  to najpierw zbombardowac saudow i potem wyeliminowac biede w regionie, bo irak
                  nie jest eksporterem terroryzmu

                  > stworzenie panstwa palestynskiego,

                  tu nie widze zwiazku z irakiem

                  > dobrobyt oparty na tych ogromnych dochodach z dobra wyprodukowanego przez
                  > Matke Ziemie...

                  z tego dobrobytu ale beda glownie czerpac amerykanskie firmy, polecam sobie
                  przestudiowac durna polityke stanow w stosunku do iranu przed chomeinim - tak
                  na marginesie brzezinski swego czasu bardzo madrze doradzal wyeliminowac szacha
                  i postawic na chomcia, no coz nieusluchano go i on mial pretekst do zamiast
                  najblizszego sojusznika sie zwracac o pomoc, pokazac iranczykom wroga winnego
                  calej biedy

                  > Kazdy inaczej odczytuje tzw. znaki czy przeslanki. Na to by sie przekonac kto
                  > mial racje musimy jednak poczekac.

                  tu sie zgadzam ze czas pokaze kto mial racje

                  > A przy okazji, gdyby rzeczywiscie chodzilo
                  > wylacznie o rope to juz Stany postaralyby sie o to by kryzys nie zostal
                  > przypadkiem rozwiazany pokojowo oraz pod kuratela ONZ.

                  niezupelnie, bowiem bez onz by sie usa juz zupelnie zkompromitowalo i postawilo
                  w roli 100% agresora, teraz jesli nawet zaatakuje jutro to dla sporej czesci
                  ludzi to bedzie wygladalo, ze sie starali wystarczajaco dlugo i jakies dowody
                  maja /sila propagandy smile/

                  > Tymczasem szansa na to
                  > nadal istnieje. Wystarczy, ze tamtejszy rzad wojskowy odsunie go (tymczasowo)
                  > od wladzy po czym (jesli Irak rzeczywiscie nie ma nic do ukrycia) zaprosi
                  sily
                  > ONZ. A jesli cos ukrywal jednak, bron, to zlozy ja na rece owych pokojowych
                  > sil.

                  toz to plan niemiec i francji smile))
                  z jedna mala uwaga, husajn raczej sie bedzie obawial obcych wojsk u siebie z
                  powodu trybunalu /ktory us nie chce dla siebie, ale z pewnoscia by sprobowali
                  wykorzystac dla niego/
                  ja osobiscie bym najchetniej tam zobaczyl blekitnych

                  > Ba to ostatnie moze uczynic bez odsuwania Hussajna od wladzy. Stany
                  > stracilyby wtedy argument na rzecz interwencji. A przeciez rozpoczynajac juz
                  > teraz dzialania zbrojne, zorientowane cynicznie na zawladniecie ropa, Stany
                  nie
                  > zostawilyby Sadamowi tej furtki otwartej. Czy rabus kolonialny pozwolilby
                  sobie
                  > na pozostawienie otwartej mozliwosci pokojowego rozstrzygniecia konfliktu? By
                  > Francja z Niemcami sprzatnely mu te rope bez wystrzalu?

                  mysle, ze caly czas stany graja tylko na znalezienie jak najwiekszej ilosci
                  zwolennikow, choc wydaje mi sie ze powoli sie zaczyna opinia przyklaniac na
                  druga strone, ale to mysle ze stanom nie przeszkodzi w ataku


                  > ..
                  > Tego co ponizej nie rozpoznaje, choc piszesz, ze to moje teksty. Czy moze
                  > chodzi Ci o powrot do poruszonych juz problemow(?)

                  czesciowo o to chodzilo - byly to skroty myslowe ktore Twoje rozne wypowiedzi
                  we mnie wywolaly
                  • Gość: Krzys52 To moze po kawalku ....(?) IP: *.proxy.aol.com 13.02.03, 03:01
                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                    ) widze, ze niezauwazylem Twoja odpowiedz, tyle watkow i kiedy sie we
                    wszystkich
                    ) polapie smile
                    )
                    ) Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                    )
                    K.P.) Witaj, no coz przeciez nie ukrywalem, ze Stany dzialaja z punktu widzenia
                    wlasnych interesow. W polityce miedzynarodowej bardzo rzadko spotkac sie mozna
                    z altruizmem. Takze w demokracjach, w ktorych rzad wystepuje w charakterze
                    adwokata tych ktorzy go wybrali – dziala w ich interesie. I nie moze byc
                    inaczej.
                    )
                    )
                    ) owszem, w pelni sie zgadzam, ale o wiele bardziej fair by bylo, gdyby USA
                    jasno powiedzialo: "robimy to w imie interesow USA, ropa musi byc tania, Saddam
                    upokorzyl mojego papa, chcemy miec baze do szturmu na Iran, chcemy zlikwidowac
                    na stale zagrozenie dla Izraela itd. itp." A co mamy zamiast tego ? Bajeczki o
                    dowodach - powell pochwalil wiarygodny brytyjski dokument ktory byl
                    pierwszym "dowodem" przeciwko irakowi smile - o powiazaniach z terrorystami itd.
                    itp.
                    ..
                    ::::
                    K.P.
                    Czesc, jest tego sporo a i ja czasem opadam z sil, zatem, jesli pozwolisz,
                    jedenkawalek na raz. surprised)
                    ..
                    Wiesz, jakos nie mam ochoty tlomaczyc sie przed Toba z rozgrywania politycznej
                    symultany przez USA. A Ty czego chcialbys - by Stany oglosily, ze wylacznie
                    ropa jest dla nich istotna(?) Moze i bylbys zadowolony ale nie przesadzajmy -
                    Twoje oczekiwania sa lekko przesadzone. Pewnie i sa jakies glupy w rzadzie
                    (nawet wiemo paru) ale interes Stanow Zjednoczonych to nie jest jakies
                    widzimisie aktualnego prezydenta. Aktualnie w gre wchodzi wiecej czynnikow niz
                    tania ropa, przy czym gdyby rzeczywiscie tylko o to chodzilo to i tak nigdy
                    podobne stwierdzenie nie padnie.
                    Gdyby chodzil tylko o tania rope to wypadaloby zostawic Husejna w spokoju a on
                    juz zalalby rynek swiatowy tanim towarem. Pytanie tylko co dalej, albowiem
                    tradycyjnie srodki przeznaczone zostalyby na zbrojenia w celu zdominowania
                    regionu itp. A Stany nie moga na to pozwolic czyli, okazuje sie, to nie tylko
                    ropa.

                    ..
                    K.P.
                    ..
                    PS....Piszesz "Saddam upokorzyl mojego papa" tak jakbys zapomnial ten strasznie
                    przykry widok zolnierzy irackich calujacych po rekach tych ktorzy wzieli ich do
                    niewoli. Czy zaomniales juz, ze w tamtej wojnie na jednego zabitego Amerykanina
                    przypadlo TYSIAC zabitych irakijczykow. Husejn nie upokorzyl Busha Seniora. To
                    tylko Bush zdecydowal sie na respektowanie rezolucji ONZ zezwalajacej jedynie
                    na wypchniecie wojsk irackich z Kuwejtu. A M.Tatcher ostro skrytykowala te
                    uleglosc. Jej zdaniem Bush powiniem byl olac rezolucje ONZ i zatrzymac sie
                    dopiero po zdmuchnieciu Husajna. Takze moim zdaniem powinien byl wykorzystac
                    okazje.
                    ..
                    ..

                    )
                    ) ) Drugie zdanie bylbym w stanie zrozumiec lepiej gdybys podal jakies przykla
                    ) dy
                    ) na
                    ) ) okolicznosc egoistycznego dzialania Stanow z lekcewazeniem interesow innyc
                    ) h.
                    )
                    ) myslisz ze jesli stany wygraja wojne to firmy z innych krajow beda mialy taki
                    ) sam dostep do irackiego rynku ? pisalem juz, ze w interesie sporej ilosci
                    ) krajow by bylo zniesienie embarga.
                    ) A historycznych przykladow egoistycznego dzialania jest troche - chocby kuba,
                    ) ja rozumiem, ze USA nie lubi jak ma obok siebie wrogie panstwo, ale od
                    poczatku
                    )
                    ) tam chodzilo o uszkodzenie amerykanskich interesow /zreszta gdyby stany olaly
                    ) dolary, to castro wcale tak bardzo sie niegarnal do sowietow, byla to pewna
                    ) krotkowzrocznosc/ a dzis prawie caly swiat by chcial otwarcia na kube, ale
                    usa
                    ) woli o wiele bardziej zamordystyczne chiny od uspokojenia stosunkow z
                    ) castro /przeciez on i tak niedlugo umrze a sprytna amerykanska polityka by
                    ) mogla jego nastepce rzucic w ramiona bialego domu, ale usa woli konflikt/
                    )
                    ) ) K.P.) A wiesz, podobnego argumentu uzyl w niedziele jeden z mych przyjacio
                    ) l
                    ) ) czlowiek doglebnie uczciwy tyle, ze – w przeciwienstwie do Ciebie gl
                    ) eboko
                    ) ) wierzacy oraz mocno religijny (jak mu sie ten jego umysl uchowal w takich
                    ) ) warunkach – doprawdy nie wiem; moge to tylko tlomaczyc sila wewnetrz
                    ) nej
                    ) ) uczciwosci).
                    )
                    ) Bo tak to naprawde wyglada smile
                    )
                    ) ) No wiec jesli celem Stanow Zjednoczonych jest dorwanie sie do ropy
                    ) ) oraz jej kontrola (w taki czy inny sposob)to masz racje – bylaby to
                    ) forma
                    ) ) kolonializmu, badz imperializmu. Tyle tylko, ze kosci nadal sie tocza. Ja
                    ) mam
                    ) ) nadzieje, co wylozylem zreszta dosc obszernie, ze nie tylko ropa jest cele
                    ) m
                    ) ) ze jest jeszcze cos wiecej: jakis lad w tamtym regionie,
                    )
                    ) tu byc moze protektorat zapewni lad w iraku, tyle ze w jakim iraku - z
                    ) oderwanymi kurdami i szyitami - co zpowoduje nowe zamieszki w regionie co
                    ) najmniej z powodu turkow, iranu i syrii, bowiem jesli usa chce tam wytworzyc
                    ) cos na wzor niemiec to nie moze liczyc ze 3 rozne grupy beda sie zachowywaly
                    ) tak samo jak 1
                    )
                    ) ) ukrocenie terroryzmu, oraz wyeliminowanie pozywki dla niego,
                    )
                    ) to najpierw zbombardowac saudow i potem wyeliminowac biede w regionie, bo
                    irak
                    ) nie jest eksporterem terroryzmu
                    )
                    ) ) stworzenie panstwa palestynskiego,
                    )
                    ) tu nie widze zwiazku z irakiem
                    )
                    ) ) dobrobyt oparty na tych ogromnych dochodach z dobra wyprodukowanego przez
                    ) ) Matke Ziemie...
                    )
                    ) z tego dobrobytu ale beda glownie czerpac amerykanskie firmy, polecam sobie
                    ) przestudiowac durna polityke stanow w stosunku do iranu przed chomeinim - tak
                    ) na marginesie brzezinski swego czasu bardzo madrze doradzal wyeliminowac
                    szacha
                    )
                    ) i postawic na chomcia, no coz nieusluchano go i on mial pretekst do zamiast
                    ) najblizszego sojusznika sie zwracac o pomoc, pokazac iranczykom wroga winnego
                    ) calej biedy
                    )
                    ) ) Kazdy inaczej odczytuje tzw. znaki czy przeslanki. Na to by sie przekonac
                    ) kto
                    ) ) mial racje musimy jednak poczekac.
                    )
                    ) tu sie zgadzam ze czas pokaze kto mial racje
                    )
                    ) ) A przy okazji, gdyby rzeczywiscie chodzilo
                    ) ) wylacznie o rope to juz Stany postaralyby sie o to by kryzys nie zostal
                    ) ) przypadkiem rozwiazany pokojowo oraz pod kuratela ONZ.
                    )
                    ) niezupelnie, bowiem bez onz by sie usa juz zupelnie zkompromitowalo i
                    postawilo
                    )
                    ) w roli 100% agresora, teraz jesli nawet zaatakuje jutro to dla sporej czesci
                    ) ludzi to bedzie wygladalo, ze sie starali wystarczajaco dlugo i jakies dowody
                    ) maja /sila propagandy smile/
                    )
                    ) ) Tymczasem szansa na to
                    ) ) nadal istnieje. Wystarczy, ze tamtejszy rzad wojskowy odsunie go (tymczaso
                    ) wo)
                    ) ) od wladzy po czym (jesli Irak rzeczywiscie nie ma nic do ukrycia) zaprosi
                    ) sily
                    ) ) ONZ. A jesli cos ukrywal jednak, bron, to zlozy ja na rece owych pokojowyc
                    ) h
                    ) ) sil.
                    )
                    ) toz to plan niemiec i francji smile))
                    ) z jedna mala uwaga, husajn raczej sie bedzie obawial obcych wojsk u siebie z
                    ) powodu trybunalu /ktory us nie chce dla siebie, ale z pewnoscia by sprobowali
                    ) wykorzystac dla niego/
                    ) ja osobiscie bym najchetniej tam zobaczyl blekitnych
                    )
                    ) ) Ba to ostatnie moze uczynic bez odsuwania Hussajna od wladzy. Stany
                    ) ) stracilyby wtedy argument na rzecz interwencji. A przeciez rozpoczynajac j
                    ) uz
                    ) ) teraz dzialania zbrojne, zorientowane cynicznie na zawladniecie ropa, Stan
                    ) y
                    ) nie
                    ) ) zostawilyby Sadamowi tej furtki otwartej. Czy rabus kolonialny pozwolilby
                    ) sobie
                    ) ) na pozostawienie otwartej mozliwosci pokojowego rozstrzygniecia konfliktu?
                    ) By
                    ) ) Francja z Niemcami sprzatnely mu te rope bez wystrzalu?
                    )
                    ) mysle, ze caly czas stany graja tylko na znalezienie jak najwiekszej ilosci
                    ) zwolennikow, choc wydaje mi sie ze powoli sie zaczyna opinia przyklaniac na
                    ) druga strone, ale to mysle ze stanom nie przeszkodzi w ataku
                    )
                    )
                    ) ) ..
                    ) ) Tego co ponizej nie rozpoznaje, choc piszesz, ze to moje teksty. Czy moze
                    ) ) chodzi Ci o powrot do poruszonych juz problemow(?)
                    )
                    ) czesciowo o to chodzilo - byly to skroty myslowe ktore Twoje rozne wypowiedzi
                    ) we mnie wywolaly
                    • Gość: Blong czekam na reszte :) /nt IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 17:44
                      • Gość: Krzys52 Nie ma sprawy :O) IP: *.proxy.aol.com 08.03.03, 19:05
                        Ale najwczesniej "w moich" godzinach pozno-wieczornych. Nie kontynuowalem gdyz
                        sadzilem, ze straciles zainteresowanie...
                        ..
                        K.P.
                    • Gość: Blong Re: To moze po kawalku ....(?) IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.03.03, 21:39
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > Wiesz, jakos nie mam ochoty tlomaczyc sie przed Toba z rozgrywania
                      politycznej
                      > symultany przez USA. A Ty czego chcialbys - by Stany oglosily, ze wylacznie
                      > ropa jest dla nich istotna(?) Moze i bylbys zadowolony ale nie przesadzajmy -
                      > Twoje oczekiwania sa lekko przesadzone. Pewnie i sa jakies glupy w rzadzie
                      > (nawet wiemo paru) ale interes Stanow Zjednoczonych to nie jest jakies
                      > widzimisie aktualnego prezydenta. Aktualnie w gre wchodzi wiecej czynnikow
                      niz
                      > tania ropa, przy czym gdyby rzeczywiscie tylko o to chodzilo to i tak nigdy
                      > podobne stwierdzenie nie padnie.
                      > Gdyby chodzil tylko o tania rope to wypadaloby zostawic Husejna w spokoju a
                      on
                      > juz zalalby rynek swiatowy tanim towarem. Pytanie tylko co dalej, albowiem
                      > tradycyjnie srodki przeznaczone zostalyby na zbrojenia w celu zdominowania
                      > regionu itp. A Stany nie moga na to pozwolic czyli, okazuje sie, to nie tylko
                      > ropa.

                      rozumiesz ale chyba ze kiedy wojna ma byc prowadzona w imie interesow stanow
                      zjednoczonych nie musze jej popierac. Przeciez nie jestem ani obywatelem tego
                      kraju ani z nim nie granicze ani nie uwazam zeby jego interesy byly zgodne z
                      moimi. Zwlaszcza kiedy szuka sojusznikow uzywajac klamliwych dowodow - o tym
                      dalej.

                      > PS....Piszesz "Saddam upokorzyl mojego papa" tak jakbys zapomnial ten
                      strasznie
                      > przykry widok zolnierzy irackich calujacych po rekach tych ktorzy wzieli ich
                      do
                      > niewoli. Czy zaomniales juz, ze w tamtej wojnie na jednego zabitego
                      Amerykanina
                      > przypadlo TYSIAC zabitych irakijczykow. Husejn nie upokorzyl Busha Seniora.
                      To
                      > tylko Bush zdecydowal sie na respektowanie rezolucji ONZ zezwalajacej jedynie
                      > na wypchniecie wojsk irackich z Kuwejtu. A M.Tatcher ostro skrytykowala te
                      > uleglosc. Jej zdaniem Bush powiniem byl olac rezolucje ONZ i zatrzymac sie
                      > dopiero po zdmuchnieciu Husajna. Takze moim zdaniem powinien byl wykorzystac
                      > okazje.

                      to wszystko jest piekne, ale fakty sa nastepujace. Umieralo sporo irakijczykow
                      amerykanie odnosili sukcesy, wojne wygrali i efekt ? Przegrana busha seniora w
                      wyborach. A Husajn siedzi do dzis.
                      Nastepnym faktem jest ze w imie znow swoich interesow nieusunieto husajna - nie
                      mow mi o respektowaniu onz bo jest jasne czemu zostal wtedy u wladzy, rozbity
                      irak oznaczal dominacje iranu, problem kurdyjski i najprawdopodobniej 2 az 3
                      nowe niestabilne panstwa w regionie -> i amerykanie wtedy nie mieli ochoty
                      pilnowac /okupacja/ by do tego nie doszlo, woleli straszyc iran relatywnie
                      mocnym husajnem i nie draznic turcji. Gdyby wtedy zajeto irak, usunieto husajna
                      itd. itp. to opor swiatowej opinii publicznej by byl o wiele mniejszy -> bo
                      wtedy bylo przed rozbrojeniem i ciagle byl realnym zagrozeniem dla regionu i
                      pokoju.

                      "Jesli agresja jest w interesie USA, badz, jak kto woli, zaniechanie
                      interwencji
                      godzi w interesy Stanow wowczas najmniejszego znaczenia nie ma tzw. opinia
                      swiatowa. Sa granice kompromisow takze gdy o te Opinie idzie. Nikt nie zadba
                      lepiej o interesy Stanow jak same Stany."

                      nie ma dzis tak prostego swiata by stany mogly bez szukania poparcia atakowac
                      kogokolwiek


                      "Dlatego tez wspomniany przez Ciebie plan Niemiec i Francji pozostaje w oczach
                      Stanow jedynie planem zgodnym z interesami Niemiec oraz Francji. Niczym wiecej.
                      A nawiasem mowiac plan Niemiec i Francji “realizowany” byl przez Irak przez
                      ostatnich 12 lat – ze skutkiem znanym: Irak nadal posiada rakiety zastrzezone
                      do zniszczenia przez ONZ."

                      o 30 kilometrow wiekszy zasieg, zbrodnia smile zreszta te rakiety niszczy
                      ok przyjmijmy ze plany pokojowe sa w imie interesow innych krajow, ale czy idea
                      onz nie jest szukanie kompromisowych rozwiazan problemow ? czy onz ma sie stac
                      marionetka popierajaca w stu procentach kazda inicjatywe usa ?

                      " Ponadto okazalo sie ze potrafil wygrzebac czesc
                      (takze) “nieistniejacej” wczesniej amunicji artyleryjskiej z gazami bojowymi
                      oraz agentem biologicznym. Ze srodkami o ktorych – pozwol ze przypomne –
                      wlasnie Francja i Niemcy calkiem niedawno bo kilka tygodni temu twierdzily, ze
                      nie istnieja z cala pewnoscia - skoro inspektorzy nie moga ich znalezc."

                      z tego co wiem to nie znaleziono zadnych funkcjonuacych magazynow z bronia
                      masowego razenia ale zakopane likwidowane zapasy - czyli nijak to nie przeczy
                      teorii ze irak teraz nie posiada takiej broni /zreszta ja nie twierdze ze jej
                      nie posiada, ale ze trzeba mu udowodnic ze ja posiada i produkuje/

                      "Na tzw. “plan Niemiec i Francji” byl czas jeszcze pol roku temu. Teraz - gdy
                      okazalo sie ze nawet pod naciskiem 300 tysiecznej armii amerykanskiej, Irak
                      gotow jest saczyc po kropelce z arsenalu ktorego wypieral sie przez ponad
                      dekade, z arsenalu ktorego nie ma prawa posiadac - teraz nie ma juz miejsca
                      na “plany Niemiec czy Francji. Tym bardziej, ze nawet pod ogromna presja nie
                      doszlo jednak do przewrotu i obalenia rezymu Hussajna.
                      Ponadto po 11 wrzesnie beda dla odmiany realizowane plany Stanow Zjednoczonych.
                      I po prostu przyszedl w koncu czas na iracki rezym."

                      pol roku temu stany parly do wojny opierajac sie na "dowodach" brytyjskich,
                      ktore jeszcze miesiac temu Powell pochwalil - chyba pamietasz jaka byla wartosc
                      tych "dowodow" ?
                      a potem nam jeszcze dostarczono nowej papki o ktorej juz kilkakrotnie pisalem
                      czyli
                      rozmowy paru panow gdzie mamy obowiazek wierzyc ze to amerykanie
                      narysowane ciezarowki i wagony ktore doskonale amerykanskie satelity i samoloty
                      szpiegowskie nie potrafia pokazac i im zrobic zdjecia
                      fotki jako dowod ze irak cos niszczy i przenosi przed inspektorami na ktorych
                      byly listopadowe daty kiedy tam jeszcze inspektorow nie bylo

                      wartosc i ilosc dowodow znasz a co sie wiec zmienilo ze ciagle nie ma czasu na
                      pokoj ?
                      z tego co widze to irak ustepuje, likwiduje rakiety, znajduje to co likwidowal
                      nie zapisujac gdzie, zgadza sie na przesluchania uczonych itd. itp. Pod
                      naciskiem oczywiscie i nie mam nic przeciwko nasiskaniu na niego, ale ciagle
                      nie widze powodu by dac zielone swiatlo wojnie - zwlaszcza w obliczu tych
                      postepow ktorych jeszcze pol roku temu nie bylo

                      p.s.
                      sorry za spoznienie mam od cholery pracy i jakos nie moglem znalezc tej pol
                      godziny na podsumowanie -> odpowiedz na odpowiedz smile napisze najprawdopodobniej
                      za jakis tydzien dwa jak wroce z wyjazdu /jesli znajde watek smile/

                      pozdrawiam
                      • Gość: Blong poprawka IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.03.03, 21:42
                        rozmowy paru panow gdzie mamy obowiazek wierzyc ze to amerykanie

                        ma byc

                        rozmowy paru panow gdzie mamy obowiazek wierzyc ze to irakijczycy
                  • Gość: Krzys52 K52 ????????? cont. OK. Kawalek nr. Dwa.. :O) IP: *.proxy.aol.com 09.03.03, 04:50
                    Gość portalu: Blong napisał(a):


                    K.P.) Kazdy inaczej odczytuje tzw. znaki czy przeslanki. Na to by sie przekonac
                    kto mial racje musimy jednak poczekac.
                    >
                    B.) tu sie zgadzam ze czas pokaze kto mial racje
                    >
                    K.P.) A przy okazji, gdyby rzeczywiscie chodzilo wylacznie o rope to juz Stany
                    postaralyby sie o to by kryzys nie zostal przypadkiem rozwiazany pokojowo oraz
                    pod kuratela ONZ.
                    >
                    B.) niezupelnie, bowiem bez onz by sie usa juz zupelnie zkompromitowalo i
                    postawilo w roli 100% agresora, teraz jesli nawet zaatakuje jutro to dla sporej
                    czesci ludzi to bedzie wygladalo, ze sie starali wystarczajaco dlugo i jakies
                    dowody maja /sila propagandy smile/
                    >
                    K.P. Tymczasem szansa na to nadal istnieje. Wystarczy, ze tamtejszy rzad
                    wojskowy odsunie go (tymczasowo) od wladzy po czym (jesli Irak rzeczywiscie nie
                    ma nic do ukrycia) zaprosi sily ONZ. A jesli cos ukrywal jednak, bron, to zlozy
                    ja na rece owych pokojowych sil.
                    >
                    B.)toz to plan niemiec i francji smile))
                    ......
                    :::::::::::
                    Czesc Blong,
                    pozwolilem sobie przepuscic ten kawalek pomiedzy, jako ze nie lubie gdybac w
                    oparciu o Gordyjskie Wezly stosunkow lokalnych. Pozyjemy zobaczymy, albowiem
                    tego typu problemy rozwiazuje sie na miejscu i pragmatycznie a nie przez
                    gdybanie. Ponadto obawiam sie, ze nawet do gdybania moja wiedza nt. tamtego
                    regionu okazac muzialaby sie zbyt krotka...
                    ..
                    Jesli agresja jest w interesie USA, badz, jak kto woli, zaniechanie interwencji
                    godzi w interesy Stanow wowczas najmniejszego znaczenia nie ma tzw. opinia
                    swiatowa. Sa granice kompromisow takze gdy o te Opinie idzie. Nikt nie zadba
                    lepiej o interesy Stanow jak same Stany.
                    Dlatego tez wspomniany przez Ciebie plan Niemiec i Francji pozostaje w oczach
                    Stanow jedynie planem zgodnym z interesami Niemiec oraz Francji. Niczym wiecej.
                    A nawiasem mowiac plan Niemiec i Francji “realizowany” byl przez Irak przez
                    ostatnich 12 lat – ze skutkiem znanym: Irak nadal posiada rakiety zastrzezone
                    do zniszczenia przez ONZ. Ponadto okazalo sie ze potrafil wygrzebac czesc
                    (takze) “nieistniejacej” wczesniej amunicji artyleryjskiej z gazami bojowymi
                    oraz agentem biologicznym. Ze srodkami o ktorych – pozwol ze przypomne –
                    wlasnie Francja i Niemcy calkiem niedawno bo kilka tygodni temu twierdzily, ze
                    nie istnieja z cala pewnoscia - skoro inspektorzy nie moga ich znalezc.
                    Na tzw. “plan Niemiec i Francji” byl czas jeszcze pol roku temu. Teraz - gdy
                    okazalo sie ze nawet pod naciskiem 300 tysiecznej armii amerykanskiej, Irak
                    gotow jest saczyc po kropelce z arsenalu ktorego wypieral sie przez ponad
                    dekade, z arsenalu ktorego nie ma prawa posiadac - teraz nie ma juz miejsca
                    na “plany Niemiec czy Francji. Tym bardziej, ze nawet pod ogromna presja nie
                    doszlo jednak do przewrotu i obalenia rezymu Hussajna.
                    Ponadto po 11 wrzesnie beda dla odmiany realizowane plany Stanow Zjednoczonych.
                    I po prostu przyszedl w koncu czas na iracki rezym.
                    ..
                    K.P.
                    ..
                    PS....Interesy USA zdefiniowalem pokrotce w poczatkowych tekstach.


                    • Gość: Blong ok, jutro sie zajme caloscia :) /nt IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 23:59
                      • Gość: Krzys52 juz jest po-pojutrze :) /nt IP: *.proxy.aol.com 12.03.03, 14:11
                        ..........
    • Gość: Dyrdymały ! Re: __***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__ IP: *.am.poznan.pl 28.01.03, 15:03
      Krzys52, chce swoim elaboratem udowodnić, że jak ktoś mimo ogromnych pieniędzy
      nie potrafi zapewnić swoim Obywatelom bezpieczeństwa we własnym kraju , to je
      zapewni usuwając Hussajna ! Co Krzys52 miał z logiki ?
      • Gość: OAZA Re: __***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__ IP: *.mms.cosmote.gr 29.01.03, 13:15
        Gość portalu: Dyrdymały ! napisał(a):

        > Krzys52, chce swoim elaboratem udowodnić, że jak ktoś mimo ogromnych
        pieniędzy
        > nie potrafi zapewnić swoim Obywatelom bezpieczeństwa we własnym kraju , to je
        > zapewni usuwając Hussajna ! Co Krzys52 miał z logiki ?

        Od Krzysia sie odpierdol bo wydrapie ci oczy poznańska oczajduszo katolicko
        narodowa. Spierdalaj do kruchty i tam sie wymądrzaj
      • Gość: Śmiewca Gdy K52 i Helga się zgadzają-ja muszę być przeciw IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.01.03, 14:16
        Krzysztofie, mój druhu w poglądach na zakłamanie i hipokryzję świata!
        Zaskoczyłeś mnie totalnie.Boy napisał kiedyś, że paraliż postępowy i najtęższe
        chwyta głowy... dodałbym do tego, że intensywne pranie mózgów wybiela w końcu
        nawet te, które są systematycznie płukane. A właśnie w sprawie wojny z Irakiem
        odbywa się w polskich mediach największe od lat pranie prowadzące do wmówienia
        nadwiślanom, że każdy kto jest przeciw jest.... tu wpisz dowolne zwroty
        określające postawy obrzydliwe dla cywilizowanego człowieka. Pranie to jest
        wyłącznością naszą, bowiem w całej Europie wygląda to troszeczkę inaczej.
        Irak oczywiście jest dyktaturą ale to jedyny zarzut ( a ile dyktatur jest
        popieranych, a nawet promowanych przez Wielkiego Brata).
        Po przepłukaniu mózgu oligocenką bez trudu można zauważyć PRETEKST: atak na
        WTC w NY wykorzystamy jako alibi wmawiając wszystkim, że terrości arabscy maja
        poparcie Iraku i S.H. jest winien tragedii Ameryki. Nic to, że to wierutny
        absurd, bo akurat Irak jest ostatnim krajem arabskim w którym religijne wszak
        idee Al Kaidy mogłyby się rozwijać (nie zaprzeczysz chyba, że jak na islam jest
        to kraj prawie laicki). Ponadto jest to najbardziej ucywilizowany kraj
        Bliskiego Wschodu wg oczywiście standartów europejskich, np kobiety tylko tam
        mają takie same prawa jak mężczyżni (ewnt. wszyscy nie mają żadnych, ale
        równo!).
        Dlaczego więc idziemy na wojnę z Irakiem (zgodnie z rozkazem Zwierzcnika Sił
        Zbrojnych)? a nie np z Koreą Północną, która wzak z łatwością unicestwić może
        pół Świata ( jak nie teraz, to za lat kilka)....
        Gdy nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o szmal (ropę).
        Uzasadnie to cytatem z artykułu Thaddeusa Herricka z "The Wall Street Journal
        Europe" (tłumaczenie GW z 20.01.2003r.):
        "Gdyby nie było wojny, to w wyniku zniesienia sankcji ONZ nastąpiłoby otwarcie
        irackiego sektora naftowego, ale być może nie dla firm amerykańskich.
        Hussajnowi udało się podpisać umowy o wartości 38 mld $ z China National
        Petroleum, rosyjskim Lukoilem, francuskim Total Fina Elf i włoską ENI.
        Właśnie te firmy skorzystałyby na pozostaniu Hussajna u władzy. Natomiast na
        zwycięskiej wojnie najlepiej wyjdą amerykańskie koncerny, takie jak Exxon Mobil
        i Chevron Texaco".
        Teraz rozumiesz postawę rządów państw europejskich i dążenie Busha do wojny,
        tylko dlaczego żaba o nazwie Polska podstawia goleń, gdy konie kują, tego nie
        rozumiem i Ty zapewne też.....
        cbdo
        Śmiewca
        ps antycypuje pewną sytucję mogącą zaistnieć w wyniku wojny: oprócz słusznych
        przewidywań bl.jest jeszcz pewien problem - po ataku na Irak nie ma mowy o
        odwecie na USA z powodu braku odpowiednich armat, ale armaty do odwetu na
        sąsiedzie-największym sojuszniku USA w regionie Hussajn niewątpliwie posiada,
        wyciągnał wnioski z wojny sprzed 12 lat, o tym aspekcie krucjaty antyirackiej
        wszyscy milczą, nie chcą wywoływać wilka z lasu?
        • Gość: Krzys52 __K52 i Helga to Bardzo Niebezpieczna Para :O) __ IP: *.proxy.aol.com 31.01.03, 06:46
          Drogi Smiewco,
          zapodziales mi sie gdzies jakby Ci mniej juz bylo do smiechu. Czyzby po mojej
          odpowiedzi glownie dla Blonga oraz Ciebie (ale nie tylkosmile.
          W zasadzie powiedzialem juz co mialem do powiedzenia wiec o paru detalach, i w
          miare jak sie przypomni surprised). Zatem odnosnie tego “milczenia wszystkich” to
          melduje, ze tutaj nie wszyscy milcza a czesc to nawet mowi na ten temat.
          Rzeczywiscie mozliwosc ataku artyleryjskiego pociskami z jakims gazem bojowym
          spedza sen z powiek nie tylko kilku tutejszych generalow. Nie sadze, ze udaloby
          sie Irakowi dosiegnac Izrael ale z Kuwejtem oraz Arabia saudyjska nie mialby
          problemow. Przypuszczalnie wlasnie z tego powodu rozgrywa sie aktualna wojna
          nerwow – wojna psychologiczna. To jednak jest ryzyko i zagrozenie, wiec probuja
          Amerykanie zalatwic Saddama grozbami oraz obietnicami. Inaczej juz by tam byli.
          A ten gra do konca i do konca blefuje – albo i nie. Oto jest pytanie. Bo i co
          ma w koncu do stracenia?
          ....A skoro juz tu jestesmy to pragne Cie poinformowac, ze niechcacy, dzieki
          temu PS-owi wszedles w sprzecznosc. Wczesniej bowiem gromko obwieszczales,
          ze “Irak oczywiście jest dyktaturą ale to jedyny zarzut ( a ile dyktatur jest
          popieranych, a nawet promowanych przez Wielkiego Brata).” Nadmieniajac jednakze
          o tych armatach miales niewatpliwie na mysli glowice z gazami bojowymi. Innych
          niezbyt obawiaja sie - nawet w Kuwejcie. A tak sie sklada, ze wlasnie owe
          glowice to jest TEN prawdziwy zarzut. Bo, ma sie rozumiec, o dyktature mniejsza.
          ....Mam tez zaszczyt doniesc, ze powyzszy drobiazg dostrzeglem po skorzystaniu
          z Twojej znakomitej porady przeplukania sobie mozgu oligocenka. Rzeczywiscie
          dziala surprised)
          ..
          Serdecznie Pozdrawiam
          K.P.
    • Gość: AdamM To bardzo fachowa prezentacja - IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 29.01.03, 14:23
      przyznaję i wiele wyjasnia. Myślę, ze nie bezpodstawne będzie tu przekazanie Ci
      z mojej strony uznania za jej zamieszczenie. A tak na marginesie - rozumiem, ze
      jest to Twoja wlasna analiza, wiec jesli mozna chcialem spytac czy opierales
      się na jakichć konkretnych materialach źródłowych?

      A.
    • Gość: Krzys52 *** Glownie do Blonga i Smiewcy, ale nie tylko *** IP: *.proxy.aol.com 30.01.03, 04:54
      Panowie,
      dobrze, ze nie zjawiliscie sie tu w liczniejszym gronie bo doprawdy nie
      wiedzialbym w ktora strona robic dany szpagat surprised). Ale co tam, milo mi znalezc
      sie w Waszym towarzystwie.
      ....Moj otwierajacy tekst jest nie tylko wylacznie moja (zyje, patrze, mysle)
      ocena biezacej sytuacji politycznej (z pomoca wyksztalcenia w tej dziedzinie).
      Jest on takze odbiciem mojego idealizmu, czyli po trosze “poboznych zyczen”
      dotyczacych zaprowadzenia porzadku w tamtym regionie. W czesci odnoszacej sie
      do realizacji owej wizji jawie sie tu jako pragmatyk oraz zwolennik “polityki
      realnej”. Czyli ze nie mam problemow z akceptacja siegania po rozwiazania
      silowe – gdy wymagaja tego interesy. Co mozna takze tlomaczyc w ten sposob, iz
      z zasady jestem za rozwiazaniami pokojowymi, oraz taka koegzystencja na arenie
      miedzynarodowej, ale tez nie naleze do tych co przestepowaliby z nogi na noge,
      gdy dochodzi do podejmowania tzw. trudnych decyzji. Tekst tytulowy jest wiec
      wylacznie moja opinia pt. “co powinny Stany zrobic, oraz dlaczego”. Gdybym mial
      doradzac Bushowi to doreczylbym mu wlasnie ten tekst.
      ....Rowniez od Kagana uslyszalem, konkurencyjne do mojego, proste wyjasnienie
      amerykanskich przygotowan do wojny: jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o...
      rope. I przyznam, ze zapewne zgodzilbym sie z Wami trzema, na raz, gdyby
      rzeczywiscie nie bylo wiadomo o co chodzi. Tyle, ze akurat o tym, “o co
      chodzi”, wylozylem w tekscie otwierajacym. A chodzi o wiecej niz o rope – choc
      i o rope chodzi, o czym takze mowilem.
      ....Z roznymi punktami widzenia mozna sie spotkac takze tutaj, w Stanach. Ja,
      jak sadze, zaprezentowalem jedynie jeden z nich – albowiem niewatpliwie sa tu
      takze rzecznicy wymierzenia Hussajnowi solidnego kopa, oraz zaprowadzenia
      porzadku regionie. Jak zapewne pamietacie, 12 lat temu taka Francja takze
      najwiecej gardlowala na rzecz pokojowego ugodzenia sie itp. Pozniej czym
      predzej dolaczyla do Stanow, gdy S.H. dostal juz lupnia. Ogolnie Europa
      prezentowala znacznie bardziej pacyfistyczne nastawienie niz Stany i Anglia.
      Wcharakterze linoskoczka wystepowala wtedy Rosja, ktora za Francja czy Chinami
      takze chciala miec jeszcze cos do powiedzenia. Racje mial zwyciezca. Nie do
      konca, wszakze, gdyz stosujac sie do rezolucji ONZ, zatrzymaly sie Stany na
      granicy Kuwejtu. Zmierzam do tego, ze punkty widzenia zmieniaja sie wraz z
      punktem siedzenia.
      ...."Gdyby nie było wojny – cytuje za WSJ Smiewca - to w wyniku zniesienia
      sankcji ONZ nastąpiłoby otwarcie irackiego sektora naftowego, ale być może nie
      dla firm amerykańskich.” Szkoda, ze autor cytowanych stwierdzen nie powiedzial
      jeszcze jakim cudem ONZ znioslby sankcje ponad vetem Stanow. Albo o tym jak
      wiazace sa umowy Iraku na sprzedaz ropy w warunkach narzuconych sankcji. Albo
      tez nie wyjasnil dlaczego Francja, Wlochy, Chiny, Rosja, i kto tam jeszcze nie
      podniosly larum przeciwko Stanom - jako agresorowi ktory przy uzyciu sily godzi
      w ich legalne handlowe transakcje.
      ....Oczywiscie na miejscu Hussajna takze pozawieralbym wiele korzystnych dla
      kontrahentow umow – mialby wtedy kto gardlowac na rzecz zniesienia sankcji
      (czyli oprocz czysto politycznych przeslanek z zakresu relatywnej sily i
      wplywow, oraz tradycyjnego egoizmu Francji, mamy jednak do czynienia z bardziej
      namacalna zacheta pochwaly pacyfizmu). Czy jednakze chec zabezpieczenia
      Exxonowi badz Texaco wylacznosci, badz pierwszenstwa, w handlu iracka ropa jest
      wystarczajacym powodem dla wszczynania wojny z Irakiem – smiem watpic. Bardzo
      smiem, przy czym wszystkie wymienione na poczatku powody spodziewanej wojny i
      tak pozostaja nie podwazone.
      ....Dociekajac zasadnosci (przesadnej jak sie domyslam) troski USA o
      bezpieczenstwo narodowe, pyta Blong: “a czym konkretnie irak zagraza usa,
      rakiet z takim zasiegiem nie ma i dlugo miec nie bedzie a atak z agentami
      irackiego wywiadu na terytorium usa by byl samobojstwem”. " Pozwol, zatem
      Blongu, ze przypomne moje odnosne stwierdzena:____
      ____Przebierajac miarke tolerancji organizacje terrorystyczne (oraz niektore
      bliskowschodnie rezymy) niechcacy otworzyly (dotad szczelnie zamknieta) furtke
      dla amerykanskiej interwencji na rzecz zniszczenia terroryzmu islamskiego,
      spacyfikowania regionu oraz zapewnienia nieskrepowanego handlu ropa naftowa.____
      A to samo mozna wyrazic nieco cyniczniej (okazjonalnie, gdy sytuacja tego
      wymaga – wylazi ze mnie cynik). Mianowicie, gdy jest OKAZJA by spacyfikowac
      islamski terroryzm i militaryzm, by zniszczyc glowne zrodla zagrozenia dla
      Izraela, by zaprowadzic porzadek i pokoj w regionie, to – nawet jesli
      realizacja powyzszych celow dopingowana jest dodatkowymi a czysto materialnymi
      przeslankami (ropa) – to te okazje, i tak(!), nalezy bezwzglednie wykorzystac.
      W koncu kazdy (przyklad Francji wydaje mi sie najlepszy) w miare moznosci
      najbardziej martwi sie o wlasne interesy. Mozliwosci Stanow sa aktualnie
      wieksze niz Francji. Duzo wieksze. Na szczescie.
      ....Albo jeszcze inaczej, i takze cynicznie. Otoz swiatowy terroryzm kreowal
      swymi akcjami PRETEKST do usuniecia z regionu rezymow typu irackiego (wczoraj
      naszkicowal Bush takze Iran jako “imperium zla” oraz zauwazyl, iz rowniez
      spoleczenstwo iranskie zasluguje na demokracje w miejsce zamordyzmu). Mam
      nadzieje, ze PRETEKST zostanie wykorzystany.
      ....Od lat slysze dyrdymaly o moralnych obowiazkach Stanow na arenie swiatowej.
      Bo ponoc do przywodztwa tej miary nalezec ma pomoc w ustanowieniu pokoju i
      spokoju w tzw. zapalnych punktach globu. Nie bardzo tylko rozumiem jak ci
      szczodrzy obdzielacze moralnymi obowiazkami wyobrazali sobie role USA w tego
      rodzaju przedsiewzieciach. Czy moze jako (swietego) meza opatrznosciowego, do
      ktorego obiekty zabiegow misyjnych strzelaja sobie wesolo ze wszystkich stron?
      Tylko, ze jak juz wziely sie Stany za demonstrowanie przywodctwa to podniosl
      sie krzyk, iz robia to wylacznie dla ropy. A powinny gratis bo taki ich moralny
      obowiazek. Oczywiscie 11 wrzesnia i tysiace zabitych odeszly lekko w
      zapomnienie - wraz z wojna w Afganistanie i calym islamskim terroryzmem
      atakujacym placowki dyplomatyczne, samoloty, okrety wojenne.... Zaginela takze
      pamiec o wybuchowych Palestynczykach, i o tych ktorzy fetuja na ulicach co
      krwawszy wybuch “w obozie wroga”.
      ....Albo slysze jedynie slowa poparcia (zadania) na rzecz utworzenia panstwa
      palestynskiego. Wsrod krzykaczy nie zauwazylem jednak nawet jednego madrali
      ktory przedstawilby satysfakcjonujacy plan realizacji tego ambitnego
      przedsiewziecia. Zazwyczaj krzykacze zapominaja, o tym, ze Izrael NIGDY nie
      zgodzi sie na panstwo palestynskie zarzadzane przez Hazbuullah’y czy/ i
      Hamas’y. Nie zgodzi sie wrogiego sasiada (doslownie) o rzut kamieniem. Coz w
      tym dziwnego?! Najwyrazniej krzykaczom, po prostu, nie wydawala sie realna
      rzeczywistosc bez tych organizacji. Tyle, ze ich likwidacja jest jednym z
      najwazniejszych warunkow powstania panstwa palestynskiego. I tak, oto,
      powrocilismy do Iraku. Od ktorego zacznie sie porzadkowanie tamtego regionu.
      Mam nadzieje. A gdzies trzeba zaczac.
      ....Notorycznie unikajac wiarygodnego rozliczenia sie z broni oraz materialow
      zastrzezonych przez ONZ do zniszczenia - takze Irak stworzyl PRETEKST. I nie
      ma teraz wiekszego znaczenia, czy zagraza Irak Stanom lub wspomaga terrorystow.
      Sam jest terrorysta.
      Pzdr.
      K.P.
      ..
      PS....Mysle, ze teraz mozna przejsc do szczogolow. surprised)
    • rycho7 Re: __***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__ 30.01.03, 08:52
      Przyznam, ze z duza niechecia wlaczam sie w niniejszy watek. Od pewnego czasu
      czytam rozpoczynane namietnie watki milosnikow wyrzynania niewiernych. Nazywam
      te teksty szkoleniem nienawisci u terrorystow. Teksty te sa pisane przez
      fanatycznach filoamerykanow. Wiele z tych tekstow wydaje sie pozornie
      inteligentnych. Maja niestety wszystkie podstawowo wade. W fundamentalnych
      tekstach dotyczacych demokracji zawsze wystepuje slowo godnosc. Wydaje sie, ze
      bez poszanowania godnosci ludzkiej nie moze byc mowy o demokracji. Natomiast
      fanatyczni filoamerykanie sa w stanie dostrzegac tylko i wylacznie wlasna
      godnosc. Wprowadzanie demokracji na bagnetach nie rozni sie niestety od
      wprowadzania na bagnetach socjalizmu, komunizmu lub faszyzmu. Nie da sie tego
      zagluszyc obelgami ani wrzaskiem.

      Przed kilku laty mocno spieralem sie w sprawie metod walki z terroryzmen
      zastosowanych przez Fudzimoriego. Wtedy moi rozmowcy nie dali sie przekonac co
      do moich prognoz. Niestety terrorysci wyciagneli z tego doswiadczenia dokladnie
      takie same wnioski jak ja. Ponadto okazalo sie, ze Fudzimori byl zwyklym
      bandyta. Obecnie uwazam, ze dzieci z piaskownicy pod nazwa USA bardzo zle sie
      bawia. Ze wzgledu na dostrzegana przeze mnie roznice w zakresie mozliwosci
      intelektualnych nie podejmuje sie przekonywania obywateli USA ani ich elit
      politycznych. Czesc z tych elit jest na takim poziomie, ze moge sie podpisac
      pod ich tekstami. Ale nie sa to uczestnicy lobby naftowo-krzakowego.

      Nie jestem obywatelem USA i USA nie dba o moje interesy. Nic w tym
      zaskakujacego. Chcialbym jednak zwrocic uwage obywateli USA, ze stanowia oni
      mniej niz 1/20 ludnosci tej planety. Ich aktualna przewaga militarna nie moze
      byc zrodlem "moralnosci Kalego" pozwalajacym ignorowac interesy 19/20
      ludzkosci. Okresy bilansowe sa byc moze dlugie ale nieuchronnie nastepuja.
      Ludzkosc ma doswiadczenia polityczne znacznie dluzsze niz 200 lat. Czy watro
      doprowadzac do tego aby ojcowie zalozyciele USA przewracali sie w grobach?

      Nie podam tu recept na rozwiazanie problemow. Nie ja stworzylem swiat
      demokracji-Echelon. Ale potrafie uruchomic swoja wyobraznie na tyle aby
      rozumiec grozace mi konsekwencje z "wolnosci slowa". Podobnio poprawki do
      konstytucji USA nie stosuja sie do nie-obywateli.

      Pozdrawiam jeszcze nie z Guantanamo
      • Gość: V.C. Podpisz petycję przeciwko wojnie z Irakiem IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 09:27
        www.fmup.org.pl/irak/?
        • rycho7 Nie chce byc w kartotece pacyfistow 30.01.03, 11:27
          Nie chce byc w zadnych kartotekach, bo moze mi to kiedys zaszkodzic. Totez nic
          nie bede podpisywal. USA dba o swoje interesy, a ja dbam o swoje. Jak bede tak
          mocny jak amerykanscy faszysci wtedy z otwarta przylbica bede glosil moja
          wersje moralnosci Kalego.
      • Gość: krzys52 ***Przyszedl Czas na Iracki Rezym***- do Rycha 7 IP: *.proxy.aol.com 30.01.03, 17:06
        rycho7 napisał:

        > Przyznam, ze z duza niechecia wlaczam sie w niniejszy watek. Od pewnego czasu
        > czytam rozpoczynane namietnie watki milosnikow wyrzynania niewiernych.
        Nazywam te teksty szkoleniem nienawisci u terrorystow. Teksty te sa pisane
        przez fanatycznach filoamerykanow. Wiele z tych tekstow wydaje sie pozornie
        > inteligentnych. Maja niestety wszystkie podstawowo wade. W fundamentalnych
        > tekstach dotyczacych demokracji zawsze wystepuje slowo godnosc. Wydaje sie,
        ze bez poszanowania godnosci ludzkiej nie moze byc mowy o demokracji. Natomiast
        > fanatyczni filoamerykanie sa w stanie dostrzegac tylko i wylacznie wlasna
        > godnosc. Wprowadzanie demokracji na bagnetach nie rozni sie niestety od
        > wprowadzania na bagnetach socjalizmu, komunizmu lub faszyzmu. Nie da sie tego
        > zagluszyc obelgami ani wrzaskiem.
        >
        > Przed kilku laty mocno spieralem sie w sprawie metod walki z terroryzmen
        > zastosowanych przez Fudzimoriego. Wtedy moi rozmowcy nie dali sie przekonac
        co do moich prognoz. Niestety terrorysci wyciagneli z tego doswiadczenia
        dokladnie takie same wnioski jak ja. Ponadto okazalo sie, ze Fudzimori byl
        zwyklym bandyta. Obecnie uwazam, ze dzieci z piaskownicy pod nazwa USA bardzo
        zle sie bawia. Ze wzgledu na dostrzegana przeze mnie roznice w zakresie
        mozliwosci intelektualnych nie podejmuje sie przekonywania obywateli USA ani
        ich elit politycznych. Czesc z tych elit jest na takim poziomie, ze moge sie
        podpisac pod ich tekstami. Ale nie sa to uczestnicy lobby naftowo-krzakowego.
        >
        > Nie jestem obywatelem USA i USA nie dba o moje interesy. Nic w tym
        > zaskakujacego. Chcialbym jednak zwrocic uwage obywateli USA, ze stanowia oni
        > mniej niz 1/20 ludnosci tej planety. Ich aktualna przewaga militarna nie moze
        > byc zrodlem "moralnosci Kalego" pozwalajacym ignorowac interesy 19/20
        > ludzkosci. Okresy bilansowe sa byc moze dlugie ale nieuchronnie nastepuja.
        > Ludzkosc ma doswiadczenia polityczne znacznie dluzsze niz 200 lat. Czy watro
        > doprowadzac do tego aby ojcowie zalozyciele USA przewracali sie w grobach?
        >
        > Nie podam tu recept na rozwiazanie problemow. Nie ja stworzylem swiat
        > demokracji-Echelon. Ale potrafie uruchomic swoja wyobraznie na tyle aby
        > rozumiec grozace mi konsekwencje z "wolnosci slowa". Podobnio poprawki do
        > konstytucji USA nie stosuja sie do nie-obywateli.
        >
        > Pozdrawiam jeszcze nie z Guantanamo
        ..
        ::::
        Rychu,
        wprawdzie nie jestem az tak wymagajacy by zadac od Ciebie abys sam byl czysty,
        skoro spodziewaz sie tego po innych, ale dobrze by bylo gdybys nie podciagal
        moich wypowiedzi pod listy propagujace niechec czy tez nienawisc w stosunku do
        Arabow. Skoro zabierasz glos na temat mojego tekstu to pisz prosze o moim
        tekscie.
        ....Ja, widzisz, takze nie dolaczam do tamtych glosow gdyz nie jestem jednak
        antyarabski, czy tez szczegolnie preferujacy Izrael. Wypowiadam sie przeciwko
        konkretnym postawom, badz na rzecz innych. Nie mam natomiast generalnych
        preferencji czy niecheci etnicznych czy rasowych.
        ....Twoje stanowisko, natomiast, szanuje choc dostrzegam w nim jakze czeste
        przegiecie na rzecz tzw. "ofiary", badz "slabszego". Co do donoszenia
        demokracji na bagnetach to doniesli Amerykanie ja w ten wlasnie sposob do
        Niemiec, Francji, Japonii, Korei, kilku krajow Ameryki Lacinskiej, oraz (niemal
        na bagnetach) takze do tej czesci Europy w ktorej Ty zyjesz. Bywa otoz, ze
        czasem nie ma innego sposobu na poskromienie bandziora jak wylacznie przy
        pomocy sily. W miejsce roztkliwiania sie nad nim z powodu jego trudnego
        dziecinstwa. Dla wlasnego bezpieczenstwa tak sie postepuje.
        Postaraj sie to zrozumiec a moj szacunek dla Twoich pogladow bedzie jeszcze
        wiekszy.
        Pzdr.
        K.P.
        • rycho7 Prawo czy widzimisie Kalego ? 03.02.03, 08:28
          Gość portalu: krzys52 napisał(a):

          > Co do donoszenia
          > demokracji na bagnetach to doniesli Amerykanie ja w ten wlasnie sposob do
          > Niemiec, Francji, Japonii, Korei, kilku krajow Ameryki Lacinskiej, oraz
          (niemal
          > na bagnetach) takze do tej czesci Europy w ktorej Ty zyjesz.

          Dziekuje za lekcje, ze do Francji i Niemiec demokracje musieli wprowadzic
          Amerykanie. Jest to w pelni zgodne z moja definicja demokracji wedlug
          Amerykanow ale niezgodne z ogolnie przyjetymi pogladami.

          > Bywa otoz, ze
          > czasem nie ma innego sposobu na poskromienie bandziora jak wylacznie przy
          > pomocy sily. W miejsce roztkliwiania sie nad nim z powodu jego trudnego
          > dziecinstwa. Dla wlasnego bezpieczenstwa tak sie postepuje.

          W procesie postepowania karnego ludzkosc dorobila sie konkretnych rozwiazan.
          Jest niezawisly sad, prokurator, adwokat, kontradyktoryjnosc i caly szereg
          zasad bardzo przeszkadzajacych "moralistom na skroty". Moim pupilkiem nie sa
          arabscy "slabsi" lecz dorobek naszej cywilizacji. Amerykanski inkwizycyjny sad
          kapturowy nie jest instytucja ktora kiedykolwiek popre. Nie zauwazylem abys
          powyzej zrozumial moje intencje. Bandyta to ten kto narusza pisane zasady
          niezaleznie od rasy, wiary lub bogactwa. Swiatowy Zandarm lamiacy prawo jest
          bandyta z etykietka mafijna. Wszyscy musza sie zjednoczyc aby zlikwidowac
          mafie. Zasady sa proste i znane od tysiacleci. Przywracanie stanu normalnego
          zawsze wymagalo wiele krwi. Tak bedzie i tym razem. I Ciebie to nie ominie.
          Niezaleznie od slow ktorych uzywasz.

          Pozdrawiam
          • Gość: Krzys52 Re: Prawo czy widzimisie Kalego ? IP: *.proxy.aol.com 02.03.03, 05:28
            rycho7 napisał:

            > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
            >
            Co do donoszenia demokracji na bagnetach to doniesli Amerykanie ja w ten
            wlasnie sposob do Niemiec, Francji, Japonii, Korei, kilku krajow Ameryki
            Lacinskiej, oraz (niemalna bagnetach) takze do tej czesci Europy w ktorej Ty
            zyjesz.
            >
            > Dziekuje za lekcje, ze do Francji i Niemiec demokracje musieli wprowadzic
            > Amerykanie. Jest to w pelni zgodne z moja definicja demokracji wedlug
            > Amerykanow ale niezgodne z ogolnie przyjetymi pogladami.
            ..
            ::::
            Domyslam sie ze wedlug "ogolnie przyjetych pogladow", oraz Twoich oczywiscie, i
            w Polsce byla demokracja - za Sanacji...
            ..
            Pzdr.
            K.P.
            ..
            ..
            >
            > > Bywa otoz, ze
            > > czasem nie ma innego sposobu na poskromienie bandziora jak wylacznie przy
            > > pomocy sily. W miejsce roztkliwiania sie nad nim z powodu jego trudnego
            > > dziecinstwa. Dla wlasnego bezpieczenstwa tak sie postepuje.
            >
            > W procesie postepowania karnego ludzkosc dorobila sie konkretnych rozwiazan.
            > Jest niezawisly sad, prokurator, adwokat, kontradyktoryjnosc i caly szereg
            > zasad bardzo przeszkadzajacych "moralistom na skroty". Moim pupilkiem nie sa
            > arabscy "slabsi" lecz dorobek naszej cywilizacji. Amerykanski inkwizycyjny
            sad
            > kapturowy nie jest instytucja ktora kiedykolwiek popre. Nie zauwazylem abys
            > powyzej zrozumial moje intencje. Bandyta to ten kto narusza pisane zasady
            > niezaleznie od rasy, wiary lub bogactwa. Swiatowy Zandarm lamiacy prawo jest
            > bandyta z etykietka mafijna. Wszyscy musza sie zjednoczyc aby zlikwidowac
            > mafie. Zasady sa proste i znane od tysiacleci. Przywracanie stanu normalnego
            > zawsze wymagalo wiele krwi. Tak bedzie i tym razem. I Ciebie to nie ominie.
            > Niezaleznie od slow ktorych uzywasz.
            >
            > Pozdrawiam
            • rycho7 Prawo czy widzimisie USA ? 09.03.03, 13:57
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
              > >
              > Co do donoszenia demokracji na bagnetach to doniesli Amerykanie ja w ten
              > wlasnie sposob do Niemiec, Francji, Japonii, Korei, kilku krajow Ameryki
              > Lacinskiej, oraz (niemalna bagnetach) takze do tej czesci Europy w ktorej Ty
              > zyjesz.
              > >
              > > Dziekuje za lekcje, ze do Francji i Niemiec demokracje musieli wprowadzic
              > > Amerykanie. Jest to w pelni zgodne z moja definicja demokracji wedlug
              > > Amerykanow ale niezgodne z ogolnie przyjetymi pogladami.
              > ..
              > ::::
              > Domyslam sie ze wedlug "ogolnie przyjetych pogladow", oraz Twoich oczywiscie,
              i
              > w Polsce byla demokracja - za Sanacji...

              Alez oczywiscie Zamach majowy byl typowym amerykanskim sposobem wprowadzania
              demokracji dla "legionistow". Demokracja to wtedy gdy sa zabezpieczone interesy
              naszych.

              Przepraszam, ze nie zagladalem do watka wczesniej, ale sprawy irackie mi sie
              znudzila. USA i tak wprowadzi tam "demokracje" nawet kosztem uruchomienia komor
              gazowych i krematoriow. Odwiedz mnie w Guantanamo jak mnie dorwiecie za bycie
              przeciwko Wam.
          • Gość: Krzys52 Jednak Prawo, Rychu7. Jednak Prawo... IP: *.proxy.aol.com 09.03.03, 18:21
            rycho7 napisał:

            > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
            >
            Co do donoszenia demokracji na bagnetach to doniesli Amerykanie ja w ten
            wlasnie sposob do Niemiec, Francji, Japonii, Korei, kilku krajow Ameryki
            Lacinskiej, oraz (niemalna bagnetach) takze do tej czesci Europy w ktorej Ty
            zyjesz.
            >
            R.7)Dziekuje za lekcje, ze do Francji i Niemiec demokracje musieli wprowadzic
            Amerykanie. Jest to w pelni zgodne z moja definicja demokracji wedlug
            Amerykanow ale niezgodne z ogolnie przyjetymi pogladami.
            ..
            :::
            K.P.) Wiesz, ze mna nie uprawiaj zabaw w ciuciu babke, bo daleko nie
            zajedziesz. Zatem twierdzisz, ze przed wyzwoleniem Francji oraz upadkiem
            Niemiec w 1945r., w kraje te byly demokracjami (?)
            ..
            :::
            >
            K.P.)Bywa otoz, ze czasem nie ma innego sposobu na poskromienie bandziora jak
            wylacznie przy pomocy sily. W miejsce roztkliwiania sie nad nim z powodu jego
            trudnego dziecinstwa. Dla wlasnego bezpieczenstwa tak sie postepuje.
            >
            R.7) W procesie postepowania karnego ludzkosc dorobila sie konkretnych
            rozwiazan. Jest niezawisly sad, prokurator, adwokat, kontradyktoryjnosc i caly
            szereg zasad bardzo przeszkadzajacych "moralistom na skroty". Moim pupilkiem
            nie sa arabscy "slabsi" lecz dorobek naszej cywilizacji. Amerykanski
            inkwizycyjny sad kapturowy nie jest instytucja ktora kiedykolwiek popre. Nie
            zauwazylem abys powyzej zrozumial moje intencje. Bandyta to ten kto narusza
            pisane zasady niezaleznie od rasy, wiary lub bogactwa. Swiatowy Zandarm lamiacy
            prawo jest bandyta z etykietka mafijna. Wszyscy musza sie zjednoczyc aby
            zlikwidowac mafie. Zasady sa proste i znane od tysiacleci. Przywracanie stanu
            normalnego zawsze wymagalo wiele krwi. Tak bedzie i tym razem. I Ciebie to nie
            ominie.
            ..
            ::::
            No wiec, wyobraz sobie, aktualnie masz do czynienia z realizacja tych
            wszystkich postulatow, ktore wylozyles w szczegolach powyzej. Na mocy decyzji
            ONZ, z poczatkow ubieglej dekady (po wykopsaniu Iraku z Kuwejtu), Irak winien
            byl zniszczyc wyszczegolnione rodzaje uzbrojenia (bron biologiczna, bron
            chemiczna, rakiety o konkretnym zasiegu), oraz zaprzestac kontynuacji programow
            odnosnych programow badawczych (wlacznie z programami nuklearnymi). To jest
            wlasnie to prawo do ktorego stosowania sie domagasz sie powyzej.
            Gdy idzie o Irak to przez 12 lat zwodzil, mataczyl, utrudnial, gral na zwloke,
            klamal... i nie podporzadkowal sie nakazom wynikajacym z decyzji ONZ - olal
            prawo.
            ..
            Gdy natomiast idzie o USA to one wlasnie robia to co do nich nalezy - sa
            egzekutorem prawa ktorego nie udalo sie wyegzekwowac przez 12 lat srodkami
            pokojowymi. Malo tego, albowiem sa takze USA egzekutorem aktualnej decyzji RB
            ONZ (bodaj 1141) upowazniajacej Stany do zastosowania sily. W mysl tej decyzji
            USA nie sa zobligowane do oczekiwania na jakakolwiek inna decyzje RB oraz jej
            powtorne zezwolenie. Takie wlasnie jest PRAWO o ktore tak sie dobijasz.
            ..
            To nie wszystko, albowiem w mysl prawa miedzynarodowego nadal nie jest
            zabronione panstwom sieganie po rozwiazania zbrojne. Wojna jest ciagle legalnym
            srodkiem rozstrzygania sporow. A mysle, ze Stany Zjednoczone wykazaly sie
            maximum dobrej woli dajac Irakowi wiele miesiecy na dobrowolna demonstracje
            checi podporzadkowania sie nakazom ONZ. Swoich zywotnych interesow, natomiast,
            nie maja Stany obowiazku powierzac w rece innych panstw. Nawet gdy wchodza one
            w sklad RB ONZ. A moze szczegolnie wtedy.
            ..
            Pozdrawiam
            ..
            K.P.
            • rycho7 Prawo tak ale nie bezprawie USA 10.03.03, 08:21
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
              > >
              > Co do donoszenia demokracji na bagnetach to doniesli Amerykanie ja w ten
              > wlasnie sposob do Niemiec, Francji, Japonii, Korei, kilku krajow Ameryki
              > Lacinskiej, oraz (niemalna bagnetach) takze do tej czesci Europy w ktorej Ty
              > zyjesz.
              > >
              > R.7)Dziekuje za lekcje, ze do Francji i Niemiec demokracje musieli wprowadzic
              > Amerykanie. Jest to w pelni zgodne z moja definicja demokracji wedlug
              > Amerykanow ale niezgodne z ogolnie przyjetymi pogladami.
              > ..
              > :::
              > K.P.) Wiesz, ze mna nie uprawiaj zabaw w ciuciu babke, bo daleko nie
              > zajedziesz. Zatem twierdzisz, ze przed wyzwoleniem Francji oraz upadkiem
              > Niemiec w 1945r., w kraje te byly demokracjami (?)

              No widzisz, zeby sie zabawiac w ciuciubabke musiales zmienic sformulowanie
              uzywane w poprzedniej dyskusji. Francja i Niemcy sa rownie starymi demokracjami
              co USA. Totez pomoc w wyzwalaniu spod wojennych rezimow nie bylo uczeniem
              spoleczenstw tych krajow demokracji. Byla to wiec zupelnie inna sytuacja niz w
              przypadku krajow, w ktorych demokracji nigdy wczesniej nie bylo. A w przypadku
              Iraku wlasnie taka sytuacja zachodzi. Ponadto w demokracji zdazaja sie wpadki i
              podobnie jak Hitler tez i Bush zostal wybrany demokratycznie. Obaj w obronie
              wartosci "zachodniej cywilizacji" wprowadzali ustawy nadzwyczajne ograniczajace
              konstytucyjne gwarancje dla obywateli. Obaj dzialali w sytuacji "wyjatkowej". I
              obaj cieszyli sie poparciem obywateli swego kraju.

              > K.P.)Bywa otoz, ze czasem nie ma innego sposobu na poskromienie bandziora jak
              > wylacznie przy pomocy sily. W miejsce roztkliwiania sie nad nim z powodu jego
              > trudnego dziecinstwa. Dla wlasnego bezpieczenstwa tak sie postepuje.
              > >
              > R.7) W procesie postepowania karnego ludzkosc dorobila sie konkretnych
              > rozwiazan. Jest niezawisly sad, prokurator, adwokat, kontradyktoryjnosc i
              caly
              > szereg zasad bardzo przeszkadzajacych "moralistom na skroty". Moim pupilkiem
              > nie sa arabscy "slabsi" lecz dorobek naszej cywilizacji. Amerykanski
              > inkwizycyjny sad kapturowy nie jest instytucja ktora kiedykolwiek popre. Nie
              > zauwazylem abys powyzej zrozumial moje intencje. Bandyta to ten kto narusza
              > pisane zasady niezaleznie od rasy, wiary lub bogactwa. Swiatowy Zandarm
              lamiacy
              > prawo jest bandyta z etykietka mafijna. Wszyscy musza sie zjednoczyc aby
              > zlikwidowac mafie. Zasady sa proste i znane od tysiacleci. Przywracanie stanu
              > normalnego zawsze wymagalo wiele krwi. Tak bedzie i tym razem. I Ciebie to
              nie
              > ominie.
              > ..
              > ::::
              > No wiec, wyobraz sobie, aktualnie masz do czynienia z realizacja tych
              > wszystkich postulatow, ktore wylozyles w szczegolach powyzej. Na mocy decyzji
              > ONZ, z poczatkow ubieglej dekady (po wykopsaniu Iraku z Kuwejtu), Irak winien
              > byl zniszczyc wyszczegolnione rodzaje uzbrojenia (bron biologiczna, bron
              > chemiczna, rakiety o konkretnym zasiegu), oraz zaprzestac kontynuacji
              programow
              > odnosnych programow badawczych (wlacznie z programami nuklearnymi). To jest
              > wlasnie to prawo do ktorego stosowania sie domagasz sie powyzej.
              > Gdy idzie o Irak to przez 12 lat zwodzil, mataczyl, utrudnial, gral na
              zwloke,
              > klamal... i nie podporzadkowal sie nakazom wynikajacym z decyzji ONZ - olal
              > prawo.
              > ..

              Egzekucja prawa ze strony ONZ byla przez 12 lat ulomna. Kontrolerow ONZ poslano
              do Iraku nie 12 lat temu lecz w listopadzie 2002. USA przez 12 lat takze nie
              stawala na glowie w ONZ aby wyslac kontrolerow. USA bzdzily swoim odwiecznym
              straszakiem w postaci embargo. I podobnie jak w przypadku Kuby srodze sie na
              embargo zawiodly. Mowmy wiec uczciwie o nieskutecznosci narzedzi nacisku a nie
              o dzialaniach Iraku. Kazdy ma prawo do obrony. Irak byl atakowany przez 12 lat.
              I skutecznie sie bronil. Czy byl to atak spytaj zmarle w tym czasie dzieci
              irackie - obciazajace takze Twoje sumienie (sumienie to takie cos czego nie
              maja zwolennicy wojny). Ja przebywalem w Polsce w czasach gdy USA stosowalo
              wobec nas embargo. Totez niezaleznie od tego jabys na mnie nie plul nie wyraze
              USA wdzecznosci za niszczenie mojego kraju. USA nie zaplacilo odszkodowania za
              to embargo i jeszcze wymaga wdziecznisci.

              > Gdy natomiast idzie o USA to one wlasnie robia to co do nich nalezy - sa
              > egzekutorem prawa ktorego nie udalo sie wyegzekwowac przez 12 lat srodkami
              > pokojowymi. Malo tego, albowiem sa takze USA egzekutorem aktualnej decyzji RB
              > ONZ (bodaj 1141) upowazniajacej Stany do zastosowania sily. W mysl tej
              decyzji
              > USA nie sa zobligowane do oczekiwania na jakakolwiek inna decyzje RB oraz jej
              > powtorne zezwolenie. Takie wlasnie jest PRAWO o ktore tak sie dobijasz.
              > ..

              Po pierwsze egzekutorem prawa sa powolane do tego organy. Nie moze kazdy
              obywatel zastepowac policji i nie moze kazde panstwo zastepowac wojsk ONZ.
              Przypomnij sobie, ze funkcjonowaly i funkcjonuja wojska ONZ. W Koreii nie
              walczylo USA lecz wojska ONZ. To prawne rozroznienie jest bardzo istotne.
              Ponadto dzialalnosc organow egzekucji prawa a takze wojsk ONZ jest limitowana
              scisle przepisami prawa. Slowo scisle oznacza przede wszystkim to, ze nie
              wchodzi w gre zadna rozszerzajaca interpretacja prawa. Totez klamiesz
              powtarzajac za propaganda zwolennikow wojny w USA, ze USA ma mandat do
              prowadzenia wojny z Irakiem. Gdyby byla to prawda to nie zabiegalyby o druga
              rezolucjie RB ONZ. A jak latwo to zauwazyc aktualnie wlasnie o druga rezolucje
              zabiega. Prawo trzeba znac i trzeba znac podstawowe zasady prawa aby je
              interpretowac. Totez twoje lgarstwa nie sa PRAWEM, o ktorym mowia ludzie
              szanujacy zasady cywilizacji zachodniej.

              > To nie wszystko, albowiem w mysl prawa miedzynarodowego nadal nie jest
              > zabronione panstwom sieganie po rozwiazania zbrojne. Wojna jest ciagle
              legalnym
              > srodkiem rozstrzygania sporow. A mysle, ze Stany Zjednoczone wykazaly sie
              > maximum dobrej woli dajac Irakowi wiele miesiecy na dobrowolna demonstracje
              > checi podporzadkowania sie nakazom ONZ. Swoich zywotnych interesow,
              natomiast,
              > nie maja Stany obowiazku powierzac w rece innych panstw. Nawet gdy wchodza
              one
              > w sklad RB ONZ. A moze szczegolnie wtedy.

              Przypadek Iraku dzis nie miesci sie w zadnej definicji wojny legalnej. Dobra
              wola USA nie ma nic do rzeczy w przypadku legalnosci wojny. Zywotne interesy
              USA moga byc zywotnie sprzeczne z zywotnymi interesami innych panstw. Do
              rozstrzygania takich spraw powolano ONZ. I wlasnie w takich przypadkach
              krotkowzrocznym miesniakom z USA przeszkadza ONZ i zasady bedace u podstaw
              powolania tej organizacji. Panstwa wchodzace w sklad BR sa dysponentami
              arsenalow nuklearnych zdolnych zniszczyc cala ludzkosc. I wlasnie dlatego wazne
              jest weto kazdego z atomowych, chemicznych i biologicznych superarsenalow
              wbrew "zywotnym" interesom USA. Z tego, ze najsilniejszy chce okrasc wszystkich
              innych wynika tylko, bedzie on najsilniejszym bandyta. I kiedys nadejdzie czas
              odplaty. Koalicja swiatowa wyzwoli USA spod faszyzmu. Taka bedzie farsa
              historii. Wystarczy tylko aby nie myslacy tak jak Ty pamietali o zasadach
              cywilizacji zachodniej. Na miesniakow nie ma co liczyc. Oni sie tylko pakuja na
              silowni. I sadza, ze to dobrze wplywa na zawartosc ich glow.

              Pozdrawiam
              • Gość: Krzys52 Jakie bezprawie USA?! IP: *.proxy.aol.com 13.03.03, 05:47
                rycho7 napisał:


                > No widzisz, zeby sie zabawiac w ciuciubabke musiales zmienic sformulowanie
                > uzywane w poprzedniej dyskusji. Francja i Niemcy sa rownie starymi
                demokracjami co USA. Totez pomoc w wyzwalaniu spod wojennych rezimow nie bylo
                uczeniem spoleczenstw tych krajow demokracji.
                ..
                ::::
                K.P.) Powaznie, rownie starymi? Z tego co pamietam to poczatek demokracji
                amerykanskiej datowany jest na 1887r. Rewolucja Francuska byla pozniej ale
                zaowocowala dyktatura, a nastepnie powrotem do monarchii. W okresie
                miedzywojennym funkcjonowaly wybieralne rzady autorytarne. Dopiero V Republika
                skonstruowana (w tresci) na podobienstwo demokracji USA, praze DeGaulea zaczela
                dzialac. Dlaczego tak wazne sa rozwiazania amerykanskie? Ano dlatego ze nie ma
                lepszych. Mozna wiec sobie mowic o "demokracji Greckiej" ale dobrze jest
                pamietac, ze to byly jednak rzady oligarcii.
                Niemcy wygladaja jeszcze gorzej albowiem ich Republika Weimarska przetrwala
                zaledwie kilka lat, gdyz demokracja nie byla zinstytucjonalizowana. Bo Niemcy
                takze chcieli byc madrzy i dumni a wiec olali liberalne wzorce amerykanskie,
                gdyz Duch Niemiecki mial odgrywac istotna role w demokracji niemieckiej (to
                byly takie ichnie "wartosci chrzescijanskie"). Duch pojawil sie wczesniej niz
                przypuszczano i nazywal sie A. Hitler. A tylko dlatego byl w stanie dojsc do
                wladzy, gdyz madrale niemieccy wpisali taka mozliwosc do systemu (bodaj
                najwiecej gardlowal na rzecz miejsca dla "Ducha" Emil Durkheim, bez Ducha
                bowiem system okrzykniety zostal "demokracja bez wartosci";oczywiscie
                okolicznosci polityczno ekonomiczne takze musza byc tu wkalkulowane).
                Dopiero narzucenie Niemcom rozwiazan amerykanskich (sila !!) pokazalo, ze
                demokracja liberalna moze dzialac "nawet" w Niemczech ktore ponoc "musza" miec
                tego Ducha. Zatem jakby sie zgadzalo, gdyz Niemcy dobrowolnie nie uczyli sie od
                Ameryki.
                ..
                Dopiero dzis zauwazylem Twoj post, ale jest juz dosc pozno wiec tylko stac mnie
                bylo na omowienie tego co powyzej. Jutro dopisze wiecej.
                Przepraszam za gapiostwo, ale czekalem na post Blonga i tylko w tamtym miejscu
                sprawdzalem.
                ..
                Pozdrawiam
                K.P.

                • Gość: Krzys52 Re: Jakie bezprawie USA?!......ERRATA IP: *.proxy.aol.com 13.03.03, 05:59
                  mowiac o datowaniu poczatkow demokracji amerykanskiej (uchwalenie Konstytucji)
                  mialem oczywiscie na mysli rok 1787, a nie 1887, jak napisalem.
                  ..
                  K.P.
                • rycho7 Pukanie spod dna 13.03.03, 08:14
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Może. Ale nazywałeś mnie Żydem i sugerowałeś mi żydowskie pochodzenie

                  Po pierwsze zdecyduj sie o ktory wariant Ci chodzi. Wymieniasz dwie mozliwosci
                  jakbys nie byl pewien tego co mowisz. Po drugie o dowody prosze. Cytat z moich
                  wypowiedzi. Dotyczczas nie przytoczyles zadnego dowodu na swoje pomowienia. A
                  prosilem Cie o dowody wielokrotnie klamco. Klamca jestes nalogowym. Nawet nie
                  zauwazasz gdy klamiesz. Ponadto jak nalogowiec walczysz aby nie nazywac tego co
                  robisz klamstwem lecz dowolnym jakims mniej adekwatnym okresleniem. Pojdz moze
                  do jakiegos specjalisty i dowiedz sie czy da sie pomoc.

                  > (nawiasem
                  > mówiąc żałuję, że wśród moich przodków, o których wiem nie było Żyda). Teraz
                  > wycofujesz się z tego, a to daje nadzieję na więcej przyjemności w naszych
                  > przyszłych dyskusjach - oznacza to że potrafisz czasem coś zrozumieć i
                  > rozwijasz się

                  Wzorem D_nutki wycofuje sie z dyskusji z Toba. Jak mi przedstawisz
                  zaswiadczenie o wyleczeniu z nalogu klamania to potraktuje Cie jak normalnego.
                  Aktualnie jestes w stanie ostrym i nie chce Ci szkodzic.

                  > > A moze uzywane przeze mnie slowo klamca sugeruje wedlug
                  > > Ciebie pochodzenie zydowskie. Ja nie zamierzam podazac za meandrami Twojeg
                  > o
                  > > czytania miedzy wierszami.
                  >
                  > Mój ty logiku malutki, to są meandry wyłącznie twojego umysłu

                  Czy to co napisales to jest argument? Czy wicie sie piskorza?

                  > Biedaku, to musiało być stresujące, wkuwać i nie rozumieć. Ja ci więc pokażę,
                  > jak uzywać ich precyzyjnie, bo to co piszesz to wciąż bełkot.

                  Pukasz juz spod dna. Takie wycieczki osobiste bez cienia uzasadnienia nie
                  przystoja lekarzowi za jakiego sie mienisz.

                  > Człowieka nazywam antysemitą, jeżeli istnieje zdanie, należące do zbioru jego
                  > szczerych i świadomych wypowiedzi, w którym ten człowiek insynuuje żydowskie
                  > pochodzenie z intencją obrażenia obiektu insynuacji.

                  Definicje antysemityzmu uchwalil ONZ na zyczenie Zydow. Stosuj sie wiec do
                  definicji ogolnoludzkich. Antysemityzm to wzbudzanie nienawisci lub nienawisc
                  do narodu zydowskiego. To co ty wypisujesz to jest jedna z nieskonczonego
                  zbioru definicji wymyslanych do doraznych potrzeb przez sjonistycznych
                  faszystow. Ja wedlug Ciebie moge byc antysemita gdy popatrze na Ciebe, a Tobie
                  wyda sie, ze zle. Ty nawet nie musisz byc Zydem aby mnie nazwac antysemita.
                  Poniewaz antysemityzm moze funkcjonowac przy braku Zydow.

                  > Jak widzisz, ja studiowałem ze zrozumieniem. Masz szansę jednak wyjść z
                  twarzą,
                  > jeśli wyjaśnisz funkcję kluczowych części powyższego zdania.

                  Jak widzisz nie mam szansy wyjsc z twarza stosujac sie do ogolnoludzkich pojec.
                  Przy prezentowanych przez Ciebie pogladach moge byc uznany za godniego tylko
                  gdy bezkrytycznie zachne chwalic Zydow i Izrael. Tak zaklamany jednak nie chce
                  byc. A ty absolutnie nie jestes w stanie tego pojac. To konczy nasza dyskusje.
                  Mozesz dalej wykrecac kota ogonem. Jestem pewien, ze wiekszosc forumowiczow
                  wlasciwie oceni nasze postawy i argumenty. Ty jestes niereformowalny, a ja nie
                  jaestm terapeuta aby sie Toba zajmowac. Uzaleznienie od klamania wylecz. Sadze,
                  ze to mozliwe. Po terapii sjonistyczny faszyzm zapewne Ci sam przejdzie.

                  Pozdrawiam
                  • rycho7 Pukanie spod dna-blad serwera Gazety Wyborczej 13.03.03, 08:32
                    Odpowiedz byla do innego watka.
                • rycho7 Jaki faszyzm USA?! 13.03.03, 08:28
                  Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                  > rycho7 napisał:
                  >
                  > > No widzisz, zeby sie zabawiac w ciuciubabke musiales zmienic sformulowanie
                  > > uzywane w poprzedniej dyskusji. Francja i Niemcy sa rownie starymi
                  > demokracjami co USA. Totez pomoc w wyzwalaniu spod wojennych rezimow nie bylo
                  > uczeniem spoleczenstw tych krajow demokracji.
                  > ..
                  > ::::
                  > K.P.) Powaznie, rownie starymi? Z tego co pamietam to poczatek demokracji
                  > amerykanskiej datowany jest na 1887r. Rewolucja Francuska byla pozniej ale
                  > zaowocowala dyktatura, a nastepnie powrotem do monarchii.

                  Widze, ze bawi Cie zabawa w ciucuubabke. Chcesz sie ze mnia bawic w wyliczanie
                  roznic paru lat ponad 200 lat temu. Wobec takich zasad dyskusji moge Ci jedynie
                  przyznac racje. Zaczynam takze rozumiec dlaczego USA chce wszystkich uczyc
                  demokracji. Rozumiem tez dlaczego USA i Amerykanie nie chca zrozumiec
                  demokracji innych narodow. I wiem, ze tak sie rodzi faszyzm.

                  > Dlaczego tak wazne sa rozwiazania amerykanskie? Ano dlatego ze nie ma
                  > lepszych.

                  Mordercza pewnosc siebie. Twoje teksty budza we mnie groze.

                  > Zatem jakby sie zgadzalo, gdyz Niemcy dobrowolnie nie uczyli sie od
                  > Ameryki.

                  Brzmi jakby wspolczesnie. Wyglada na to, ze wojna miedzy Europa a USA jednak
                  bedzie. Odkrywasz mi glebiny amerykanskiego sposobu myslenia. Dzieki.

                  > Dopiero dzis zauwazylem Twoj post,

                  Sam sie go domagales w innym watku.

                  Pozdrawiam
                  • rycho7 wolnosc i demokracja USA 13.03.03, 10:44
                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4920945&a=4920945&v=2&strona=0

                    Oczywiscie rozumiem, ze jako nuworysz demokracji urodzony po 1787 roku nie mam
                    prawa miec pogladu na ten temat.
                  • Gość: Krzys52 Re: Jaki faszyzm USA?! IP: *.proxy.aol.com 14.03.03, 00:42
                    rycho7 napisał:

                    > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                    >
                    > > rycho7 napisał:
                    > >
                    No widzisz, zeby sie zabawiac w ciuciubabke musiales zmienic sformulowanie
                    uzywane w poprzedniej dyskusji. Francja i Niemcy sa rownie starymi
                    demokracjami co USA. Totez pomoc w wyzwalaniu spod wojennych rezimow nie bylo
                    uczeniem spoleczenstw tych krajow demokracji.
                    ..
                    ::::
                    K.P.) Powaznie, rownie starymi? Z tego co pamietam to poczatek demokracji
                    amerykanskiej datowany jest na 1887r. Rewolucja Francuska byla pozniej ale
                    zaowocowala dyktatura, a nastepnie powrotem do monarchii.
                    >
                    ::::
                    R.7)
                    > Widze, ze bawi Cie zabawa w ciucuubabke. Chcesz sie ze mnia bawic w
                    wyliczanie roznic paru lat ponad 200 lat temu. Wobec takich zasad dyskusji moge
                    Ci jedynie przyznac racje.
                    ..
                    ::::
                    K.P.) Mylisz sie Rychu, mozesz jeszcze nie przyznawac mi racji. Tyle ze dobrze
                    by by bylo gdybys przy okazji wykazal dlaczego jej nie mam. Inaczej dojdziemy
                    prosto do pyskowki - co niespecjalnie mi sie usmiecha.
                    ..
                    ..
                    R.7) Zaczynam takze rozumiec dlaczego USA chce wszystkich uczyc demokracji.
                    Rozumiem tez dlaczego USA i Amerykanie nie chca zrozumiec demokracji innych
                    narodow. I wiem, ze tak sie rodzi faszyzm.
                    ..
                    ::::
                    K.P.) No coz, jest jeszcze inne wyjscie: mianowicie, ze to wszyscy uczyli Stany
                    demokracji przez tych ostatnich 200 lat....
                    Tu nie ma co rozumiec bo to jest po czesci takze kwestia nomenklatury i
                    definicji. Jesli za demokracje uznaje sie system polityczny ktory spelnia
                    okreslone warunki (posiadajacy konkretne charakterystyki) to wszystkie inne
                    systemy nie spelniajace tych warunkow na demokracje nie kwalifikuja sie, i juz.
                    Jesli jednak masz obiekcje to powiedz mi prosze jak zatem wygladaly
                    te "demokracje innych narodow" - i bedziemy rozmawiac.
                    Bo oczywiscie mozesz powiedziec, ze Niemcy hitlerowskie to byla prawdziwa
                    demokracja bo lud kochal rzad i popieral, a rzad spelnial wszystkie zachcianki
                    swego narodu. Obawiam sie tylko, ze znajdziesz bardzo niewielu ktorych uda Ci
                    sie przekonac do tej "demokracji". A czy pamietasz moze "demokracje
                    socjalistyczna"? Tak komuna reklamowala tamten system i wmawiala, ze przy
                    demokracji socjalistycznej (a tylko ta byla prawdziwa) demokracja amerykanska
                    itp. byly po prostu smiechu warte.
                    ..
                    Pozdrawiam
                    K.P.
                    ..
                    .
                    .
                    >
                    > > Dlaczego tak wazne sa rozwiazania amerykanskie? Ano dlatego ze nie ma
                    > > lepszych.
                    >
                    > Mordercza pewnosc siebie. Twoje teksty budza we mnie groze.
                    >
                    > > Zatem jakby sie zgadzalo, gdyz Niemcy dobrowolnie nie uczyli sie od
                    > > Ameryki.
                    >
                    > Brzmi jakby wspolczesnie. Wyglada na to, ze wojna miedzy Europa a USA jednak
                    > bedzie. Odkrywasz mi glebiny amerykanskiego sposobu myslenia. Dzieki.
                    >
                    > > Dopiero dzis zauwazylem Twoj post,
                    >
                    > Sam sie go domagales w innym watku.
                    >
                    > Pozdrawiam
                    • rycho7 z niedemokratycznych Niemiec 14.03.03, 15:46
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > K.P.) Mylisz sie Rychu, mozesz jeszcze nie przyznawac mi racji. Tyle ze
                      dobrze
                      > by by bylo gdybys przy okazji wykazal dlaczego jej nie mam. Inaczej dojdziemy
                      > prosto do pyskowki - co niespecjalnie mi sie usmiecha.

                      Ja juz od Ciebie dowiedzialem sie co chciales mi powiedziec. Zaskoczyles mnie
                      trescia i swymi pogladami. Pyskowki nie bedzie.

                      > Jesli jednak masz obiekcje to powiedz mi prosze jak zatem wygladaly
                      > te "demokracje innych narodow" - i bedziemy rozmawiac.

                      Juz wiem, ich nie bylo. I nie ma nadal.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Krzys52 No to Powiedz mi Jeszcze Rychu7, czy Ty jestes.... IP: *.proxy.aol.com 16.03.03, 05:43
                        ....czlowiekiem religijnym?
                        Zaciekawila mnie twoja postawa wobec mnie a wiec nie mniej interesujace musza
                        byc jej przyczyny. Bardzo duzo przekory bylo w Twojej argumentacji. Przekory
                        czlowieka ktory nie ustepuje tylko dlatego by uprzykrzyc zycie polemiscie - bez
                        wzgledu na racje.
                        Z doswiadczenia wiem, ze tak zazwyczaj traktowany bylem przez ludzi
                        religijnych. Poniewaz nie byli to wylacznie ludzie religijni wiec pytam.
                        ..
                        Pzdr.
                        K.P.
                        • rycho7 jestem ateista z przekonan, katolikiem z dziecinst 16.03.03, 09:10
                          dziecinstwa. To znaczy moj areligijny dziadek prowadzal mnie do kosciola abym
                          poznal kawal polskiej rzeczywistosci.

                          O ile czytalem Twoje watki (malo) to absolutnie zgadzam sie z Toba co do
                          meritum i rownie absolutnie nie zgadzam sie co do metod. Kosciola Katolickiego
                          nie nalezy zwalczac slowem ani zdrapywaniem ze sciany. Potrzebne sa takie
                          wydarzenia jak Powstanie Wandei w czasie Rewolucji Francuskiej - morze krwi
                          przy pomocy ludu (nie panstwa). Gdy zwiedzasz wiekszosc miejscowosci we Francji
                          to w muzeum mozesz zobaczyc makiete stanu sprzed rewolucji. Na makiecie
                          zaznaczone sa koscioly, ktorych nikt do tej pory nie odbudowal. Tak zachowala
                          sie Cora Kosciola Katolickiego - Francja. Lenin i Stalin nie rozumieli roli
                          kosciola prawoslawnego w panstwowosci Rosji wiec u nich proces jest odwracalny.
                          Z reszta popieraja odrodzenie zarowno Jelcyn jak i Putin.

                          Odnosnie Twoich pogladow na temat USA to prawdopodobnie nie zgadzamy sie tak
                          zasadniczo, ze nie zamierzam z Toba w ogole dyskutowac. Szans porozumienia nie
                          widze, a z tymi pogladami na pewno mnie nie przekonasz. To jest totalnie
                          jednostronne patrzenie z punktu widzenia Amerykanina. Gdybym byl egotycznym
                          Amerykaninem tez bym tak myslal. Mieszkam w Europie i z wlasnej inicjatywy do
                          USA nie zamierzam emigrowac. Musialbym dostac znacznie wieksza place za utrate
                          europejskiej jakosci zycia. Zapewne w takiej proporcji jak roznica cen w
                          MacDonaldsie i w luksusowej restauracji w NY. Poniewaz sadze, ze za duze
                          pieniadze w USA mozna wszystko dostac. Tylko te pieniadze trzeba miec. A nie
                          zarobi sie ich uczciwa praca przy azbescie.
                          • Gość: Krzys52 Re: jestem ateista z przekonan, katolikiem z dzie IP: *.proxy.aol.com 16.03.03, 17:49
                            rycho7 napisał:

                            dziecinstwa. To znaczy moj areligijny dziadek prowadzal mnie do kosciola abym
                            poznal kawal polskiej rzeczywistosci.
                            ..
                            ::::
                            K.P.) Mysle, ze i ja moglbym tak zatytulowac posta. surprised)
                            ..
                            ::::
                            >
                            O ile czytalem Twoje watki (malo) to absolutnie zgadzam sie z Toba co do
                            meritum i rownie absolutnie nie zgadzam sie co do metod.
                            ..
                            ::::
                            K.P.) Po pierwsze, jesli - akceptujac tresc - odrzucasz forme, to podaj mi
                            prosze lepszy na nia pomysl, a ja juz teraz obiecuje Ci, ze ten pomysl kupie.
                            ..
                            Po drugie, ja nie zwalczam kk, gdyz uwazam ze takie dzialanie - zarowno z uwagi
                            na potrzebe funkcjonowania religii i wierzen, jak i fizyczna niemoznosc -
                            byloby po prostu glupie. Zatem ja nie zwalczam kk. To co robie jest jedynie
                            otwieraniem oczu tym ktorym otworzyc jestem w stanie - na miare mych
                            skromnych "forumowych" mozliwosci. Ja, otoz, i mnie podobni staramy sie
                            zwiekszyc populacje bedaca w stanie krytycznie patrzec na poczynania tej
                            drugiej populacji (z katabasami na czele) oraz nie bac sie publicznego
                            zajmowania stanowiska, gdy sytuacje tego wymaga. W Polsce dlatego "jest jak
                            jest" gdyz ta druga populacja jest (stanowczo) zbyt duza. Mysle, ze w
                            odniesieniu do np. roku 1995 interesujaca mnie populacja, ludzi krytycznych i
                            nie tchorzliwych, jest liczniejsza.
                            ..
                            Pzdr.
                            K.P.
                            ..
                            PS....Jesli chcesz porozmawiac szerzej to moze w watku, jak raz, nadajacym sie
                            do naszych potrzeb - w "watku o zdejmowaniu", ktory zaraz podniose.







                            Kosciola Katolickiego
                            > nie nalezy zwalczac slowem ani zdrapywaniem ze sciany. Potrzebne sa takie
                            > wydarzenia jak Powstanie Wandei w czasie Rewolucji Francuskiej - morze krwi
                            > przy pomocy ludu (nie panstwa). Gdy zwiedzasz wiekszosc miejscowosci we
                            Francji
                            >
                            > to w muzeum mozesz zobaczyc makiete stanu sprzed rewolucji. Na makiecie
                            > zaznaczone sa koscioly, ktorych nikt do tej pory nie odbudowal. Tak zachowala
                            > sie Cora Kosciola Katolickiego - Francja. Lenin i Stalin nie rozumieli roli
                            > kosciola prawoslawnego w panstwowosci Rosji wiec u nich proces jest
                            odwracalny.
                            >
                            > Z reszta popieraja odrodzenie zarowno Jelcyn jak i Putin.
                            >
                            > Odnosnie Twoich pogladow na temat USA to prawdopodobnie nie zgadzamy sie tak
                            > zasadniczo, ze nie zamierzam z Toba w ogole dyskutowac. Szans porozumienia
                            nie
                            > widze, a z tymi pogladami na pewno mnie nie przekonasz. To jest totalnie
                            > jednostronne patrzenie z punktu widzenia Amerykanina. Gdybym byl egotycznym
                            > Amerykaninem tez bym tak myslal. Mieszkam w Europie i z wlasnej inicjatywy do
                            > USA nie zamierzam emigrowac. Musialbym dostac znacznie wieksza place za
                            utrate
                            > europejskiej jakosci zycia. Zapewne w takiej proporcji jak roznica cen w
                            > MacDonaldsie i w luksusowej restauracji w NY. Poniewaz sadze, ze za duze
                            > pieniadze w USA mozna wszystko dostac. Tylko te pieniadze trzeba miec. A nie
                            > zarobi sie ich uczciwa praca przy azbescie.
                            • rycho7 Re: jestem ateista z przekonan, katolikiem z dzie 16.03.03, 18:18
                              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                              > K.P.) Po pierwsze, jesli - akceptujac tresc - odrzucasz forme, to podaj mi
                              > prosze lepszy na nia pomysl, a ja juz teraz obiecuje Ci, ze ten pomysl kupie.

                              Juz Ci odpowiedzialem w poprzednim poscie. Czas i maksymalnie brutalne
                              rozwiazania w formie woli ludu. Czyli im gorzej tym lepiej. Uszy po sobie i
                              czekac, az bedzie mozna nozem pod zebro. Ta instytucja powolala Inkwizycje.

                              > Po drugie, ja nie zwalczam kk, gdyz uwazam ze takie dzialanie - zarowno z
                              uwagi
                              > na potrzebe funkcjonowania religii i wierzen, jak i fizyczna niemoznosc -
                              > byloby po prostu glupie.

                              Popatrz na Czechy. Tam niemozliwe jest mozliwym. Dokladna odwrotnosc Polski.

                              > PS....Jesli chcesz porozmawiac szerzej to moze w watku, jak raz, nadajacym
                              sie
                              > do naszych potrzeb - w "watku o zdejmowaniu", ktory zaraz podniose.

                              Proponowalem Ci kiedys dyskusje o historycznosci Jezusa. Odmowiles. Ja latwo
                              sie zrazam i jestem pamietliwy. Jak cos bedzie ciekawego to sie zapewne wlacze.
    • Gość: AndrzejG Re: __***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 09:47
      Czytając powyższe posty mozna zauwazyć dwa zasadnicze wyjasnienia
      zblizającej się nieuchronnie(?) wojny z Irakiem-walka z terroryzmem
      i dbanie o własne interesy przez USA.Krzys52 nawet je powiązał i
      przedstawił jako normalne działanie przy okazji porzadkowania świata-zgoda.
      Mozna zadać pytanie , co jest pierwsze w tej wojnie - idee czy po prostu kasa?
      Uważam ,ze głównie czysty interes związany z wydobyciem i dystrybucją ropy,
      a w drugiej kolejności zwalczanie terroryzmu i walka o wolność.
      Przecież Izrael istniejąc broni interesów Stanów,tak więc konsekwentnie muszą
      interweniować w przypadku jakiegoklwiek zagrożenia dla tego państwa.Zamachy z
      11 września otwarły Stanom drogę do tego typu akcji,czego znamiennym dowodem
      była wojna w Afganistanie , w której to powstał sojusz rosyjsko-amerykański.Czy
      ta koalicja antyterrorystyczna wytrwa próbę Iraku?Różnie może być.Na pewno
      Rosja będzie chciała rozwiązać swój czeczeński problem , czyli ma w tym swój
      własny czysty interes - zresztą też związany z ropą.A my?Jaki ma w tej wojnie
      interes Polska?Wątpię aby po 'uporządkowaniu'świata i zapewnieniu sobie
      odpowiedniego miejsca na rynku ropy przez firmy amerykańskie , te w akcie
      wdzięczności za nasze poparcie , dały sobie coś z tego interesu uszczknąć.



      Andrzej
      • Gość: Janusz Re: __***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__ IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 11:11
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Czytając powyższe posty mozna zauwazyć dwa zasadnicze wyjasnienia
        > zblizającej się nieuchronnie(?) wojny z Irakiem-walka z terroryzmem
        > i dbanie o własne interesy przez USA.Krzys52 nawet je powiązał i
        > przedstawił jako normalne działanie przy okazji porzadkowania świata-zgoda.
        > Mozna zadać pytanie , co jest pierwsze w tej wojnie - idee czy po prostu kasa?
        > Uważam ,ze głównie czysty interes związany z wydobyciem i dystrybucją ropy,
        > a w drugiej kolejności zwalczanie terroryzmu i walka o wolność.
        > Przecież Izrael istniejąc broni interesów Stanów,tak więc konsekwentnie muszą
        > interweniować w przypadku jakiegoklwiek zagrożenia dla tego państwa.Zamachy z
        > 11 września otwarły Stanom drogę do tego typu akcji,czego znamiennym dowodem
        > była wojna w Afganistanie , w której to powstał sojusz rosyjsko-
        amerykański.Czy
        >
        > ta koalicja antyterrorystyczna wytrwa próbę Iraku?Różnie może być.Na pewno
        > Rosja będzie chciała rozwiązać swój czeczeński problem , czyli ma w tym swój
        > własny czysty interes - zresztą też związany z ropą.A my?Jaki ma w tej wojnie
        > interes Polska?Wątpię aby po 'uporządkowaniu'świata i zapewnieniu sobie
        > odpowiedniego miejsca na rynku ropy przez firmy amerykańskie , te w akcie
        > wdzięczności za nasze poparcie , dały sobie coś z tego interesu uszczknąć.
        >
        >
        >
        > Andrzej
        ===============
        Mamy w Iraku pieniądze. Coś około 600 milionów USD. Nie jest to suma, która
        postawiłaby naszą gospodarkę na nogi, ale zawsze. Liczy sie również zachowanie
        sprzymierzeńca USA. Jesli zarzucamy Francuzom, że nie chcieli umierać za Gdańsk
        i uważamy, że bylo to niemoralne mimo zawartych sojuszy, to należałoby
        zaprezentować światu a Stanom w szczególności postawę lojalnego partnera, który
        z zawartych układów sie wywiązuje. Nasz udział w kampanii na Bliskim Wschodzie
        ma wymiar raczej symboliczny (jeśli idzie o nakłady finansowe), ale jest wyrazem
        czytelnego stanowiska i wywiązywania sie z sojuszy w ramach mozliwości.
        Czy da to kiedyś przełożenie na gospodarkę? Nie wiem. Wydaje sie jednak, ze
        umacnia Polske politycznie w Europie. Kiedys gwarantem granic i pokoju był
        Związek Sowiecki. Dzisiaj musimy liczyc na USA. To na wypadek, gdyby ktoś
        kiedys próbował podważyć ustalenia Jałty. Jak sie dobrze zastanowic, to chyba
        cos słusznego w tym jest.
        Pozdrawiam

        Janusz
        • Gość: AndrzejG Re: __***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 14:52
          > Mamy w Iraku pieniądze. Coś około 600 milionów USD. Nie jest to suma, która
          > postawiłaby naszą gospodarkę na nogi, ale zawsze. Liczy sie również
          > zachowanie sprzymierzeńca USA. Jesli zarzucamy Francuzom, że nie chcieli
          > umierać za Gdańsk i uważamy, że bylo to niemoralne mimo zawartych sojuszy, to
          > należałoby zaprezentować światu a Stanom w szczególności postawę lojalnego
          > partnera, który z zawartych układów sie wywiązuje. Nasz udział w kampanii na
          > Bliskim Wschodzie ma wymiar raczej symboliczny (jeśli idzie o nakłady
          > finansowe), ale jest wyrazem czytelnego stanowiska i wywiązywania sie z
          > sojuszy w ramach mozliwości.
          > Czy da to kiedyś przełożenie na gospodarkę? Nie wiem. Wydaje sie jednak, ze
          > umacnia Polske politycznie w Europie. Kiedys gwarantem granic i pokoju był
          > Związek Sowiecki. Dzisiaj musimy liczyc na USA. To na wypadek, gdyby ktoś
          > kiedys próbował podważyć ustalenia Jałty. Jak sie dobrze zastanowic, to chyba
          > cos słusznego w tym jest.
          > Pozdrawiam
          >
          > Janusz


          Ta wojna niewątpliwie spowoduje kolejne spadki na giełdach światowych,
          tak jak ta w Afganistanie , a to niewątpliwie będzie miało negatywny wpływ
          na naszą gospodarkę.Patrząc jednak perspektywicznie , przy założeniu ,że nasz
          obóz wygra , to niewątpliwie wyciągnęlibyśmy z tego korzysci.Jednak nie zgodzę
          się z Twoją opinią o wzmocnieniu pozycji Polski w Europie.Zacytuję Ci fragment
          wiadomości z Onetu:

          'Premierzy siedmiu krajów Europy: W. Brytanii, Hiszpanii, Włoch, Polski,
          Portugalii, Danii i Węgier oraz prezydent Czech złożyli hołd "odwadze, hojności
          i dalekowzroczności Ameryki" przy uwalnianiu Europy od nazizmu i komunizmu i
          wezwali do jedności transatlantyckiej w konfrontacji z Bagdadem.'

          Zauważ ,że zarysowuje się podział Europy na Francję,Niemcy i wyżej wymienione
          kraje , które poparły politykę USA.Może to mieć dalekosięzne skutki, tak jak
          wspomniana przez Ciebie pomoc sojusznicza Francji i Anglii w czasie II WŚ.
          Do dziś pamiętamy tą nielojalność , choć przedstawiciele tych państw tłumacza
          sie ,ze przeciez wypowiedzieli wojnę.Możemy potem mówic o lojalnosci wobec
          sojusznika jakim sa Stany , ale oni chyba nam to popamietają.Jednak powinnismy
          trzymac sie bardziej USA i wspólnie z W.Brytania i innymi krajami Europy
          tworzyć przeciwwage dla tych grajacych pierwsze skrzypce.Czyli na dwoje babka
          wrózyła i mam nadzieję ,że nie zakłóci to proces naszego wstepowania do UE.

          A.
      • Gość: Krzys52 __***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__ IP: *.proxy.aol.com 30.01.03, 19:11
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Czytając powyższe posty mozna zauwazyć dwa zasadnicze wyjasnienia
        > zblizającej się nieuchronnie(?) wojny z Irakiem-walka z terroryzmem
        > i dbanie o własne interesy przez USA.Krzys52 nawet je powiązał i
        > przedstawił jako normalne działanie przy okazji porzadkowania świata-zgoda.
        > Mozna zadać pytanie , co jest pierwsze w tej wojnie - idee czy po prostu kasa?
        > Uważam ,ze głównie czysty interes związany z wydobyciem i dystrybucją ropy,
        > a w drugiej kolejności zwalczanie terroryzmu i walka o wolność.
        ..
        ::::
        Andrzeju,
        oczywiscie, ze jest to transakcja wiazana. O wszystko chodzi: i o porzadek i o
        rope. Przynajmniej ja mam taka nadzieje - ze, w najgorszym przypadku, oprocz
        zabezpieczenia swych interesow czysto ekonomicznych, maja jednak Stany na
        wzgledzie zaprowdzenie porzadku w regionie; ze jednym z jego owocow bedzie
        ustanowienie panstwa palestynskiego, oraz zakonczenie od lat dziesiecioleci
        trwajacej awantury arabsko-zydowskiej. Tkwiacy we mnie idealista na to wlasnie
        liczy. Czy okazac sie moze, ze jednak chodzi wylacznie o rope? Oczywiscie, ze
        tak, i odczuje to bardzo bolesnie. Na to jednak niezbedne sa lata obecnosci
        amerykanskiej w regionie i pomoc w jego ksztaltowaniu. Na razie wiele wskazuje,
        ze mam podstawy byc optymista. A czas pokaze reszte.
        ..
        Przy okazji, jak sam widzisz mamy aktualnie do czynienia z prezentacja
        roznorodnych interesow. Francja tradycyjnie chce wykorzystac okazje dla
        podkreslenia swej niezaleznosci, oraz zyskania na prestizu. Niemcy wyrwaly sie
        juz najwyrazniej spod kurateli a wiec, na poczatek niezaleznosci, tym bardziej
        odpowiada im sojusz z Francja. Tak jak 12 lat temu swoja odrebnosc podkreslaja
        Chiny. A wszystko w celu podbudowania w percepcji tzw. swiata wlasnego
        mocarstwowego image'u. Oczywiscie o pozawieranych z Irakiem umowach na
        wydobycie i dystrybucje (z firmami ulokowanymi w wymienionych panstwach) nawet
        nie wspominam, jako ze same te kraje traktuja odnosne umowy tak jak na to umowy
        zasluguja, czyli - niezbyt serio.
        ..
        Przy okazji, zauwaz, reakcje kilku innych krajow europejskich na ten
        niespodziewany sojusz z Francji z Niemcami. Tego rodzaju koalicje tworza sie
        samorzutnie w warunkach poczucia zagrozenia. Tylko jak to - zagrozenia w ramach
        Unii?
        Swego czasu, na poczatku ubieglej dekady, bylem zdania, ze nalezy dazyc
        najpierw do wejscia do UE (wtedy byla znakomita kazja dla Polski, na fali
        owczesnej euforii), jako ze na tym zwiazane byly ZYSKI. Wbrew popularnemu wtedy
        pedowi twierdzilem, ze przynaleznosc do NATO jest znacznie mniej wazna, gdyz
        jest zwiazana z WYDATKAMI. Ponadto sojusz militarny do ktorego naleza wszyscy
        wydawal mi sie nieco dziwnym sojuszem. Na tyle dziwnym, ze specjalnie nie
        polegalbym na nim. Czyzby podobnie mialy sie sprawy z UE?
        ..
        Pzdr.
        K.P.
        ..
        ..

        > Przecież Izrael istniejąc broni interesów Stanów,tak więc konsekwentnie muszą
        > interweniować w przypadku jakiegoklwiek zagrożenia dla tego państwa.Zamachy z
        > 11 września otwarły Stanom drogę do tego typu akcji,czego znamiennym dowodem
        > była wojna w Afganistanie , w której to powstał sojusz rosyjsko-
        amerykański.Czy
        >
        > ta koalicja antyterrorystyczna wytrwa próbę Iraku?Różnie może być.Na pewno
        > Rosja będzie chciała rozwiązać swój czeczeński problem , czyli ma w tym swój
        > własny czysty interes - zresztą też związany z ropą.A my?Jaki ma w tej wojnie
        > interes Polska?Wątpię aby po 'uporządkowaniu'świata i zapewnieniu sobie
        > odpowiedniego miejsca na rynku ropy przez firmy amerykańskie , te w akcie
        > wdzięczności za nasze poparcie , dały sobie coś z tego interesu uszczknąć.
        >
        >
        >
        > Andrzej
        • Gość: AndrzejG Re: __***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.03, 10:27
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Swego czasu, na poczatku ubieglej dekady, bylem zdania, ze nalezy dazyc
          > najpierw do wejscia do UE (wtedy byla znakomita kazja dla Polski, na fali
          > owczesnej euforii), jako ze na tym zwiazane byly ZYSKI. Wbrew popularnemu
          wtedy pedowi twierdzilem, ze przynaleznosc do NATO jest znacznie mniej wazna,
          gdyz jest zwiazana z WYDATKAMI. Ponadto sojusz militarny do ktorego naleza
          wszyscy wydawal mi sie nieco dziwnym sojuszem. Na tyle dziwnym, ze
          specjalnie nie polegalbym na nim. Czyzby podobnie mialy sie sprawy z UE?
          > ..
          > Pzdr.
          > K.P.
          > ..
          > ..

          Nie wiem czy to był błąd , czy po prostu tak nalezało zrobić z naszym
          przystapieniem do NATO.Oczywiscie korzystniejszym byłoby wejscie najpierw
          do UE , a dopiero potem do NATO , chocby z prostej przyczyny ,że Zachód
          i Ameryka mają wojskowy interes abysmy byli w tym sojuszu wojskowym.Byłaby
          to niezła karta przetargowa przy okazji naszego wejścia do UE ,a tak jest
          całkiem odwrotnie i to oni mają tą kartę przetargową.Przy okazji obecnego
          konfliktu z Irakiem jesteśmy niejako zmuszeni do lojalnego wywiązywania się
          z zobowiązań sojuszniczych -bo cóż to za sojusznik ,który lekko sobie waży
          takie sytuacje i mysli tylko o swoich doraźnych korzyściach-podczas gdy nasze
          wstapienie do UE jest zalezne nie tylko od polskiego referendum , ale także od
          opinii publicznej państw członkowskich unii,która to będzie wpływała na decyzje
          parlamentów poszczególnych państw.Być może zabrakło dalekowzroczności naszych
          polityków przy podejmowaniu decyzji o wstąpieniu do NATO.Czy tak zdecydowane
          poparcie Stanów w tej wojnie jest nacechowane dalekowzrocznoscią?Irak , Irakiem
          a tu się okazuje ,że istotniejsze są sprawy na naszym podwórku i niechęć takich
          państw jak Anglia , czy Hiszpania i Włochy do silnego sojuszu , czy też osi
          Francja-Niemcy w ramach unii.Znów stajemy przed wyborem, za kim stanąć.
          Niewatpliwie Stanom potrzebna jest silna Europa , ale chyba niezbyt silna
          i taka sytuacja cieszy wielu amerykańskich polityków.A Polska?

          A.
          • Gość: Krzys52 Re: __***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__ IP: *.proxy.aol.com 03.02.03, 05:01
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
            >
            > > Swego czasu, na poczatku ubieglej dekady, bylem zdania, ze nalezy dazyc
            > > najpierw do wejscia do UE (wtedy byla znakomita kazja dla Polski, na fali
            > > owczesnej euforii), jako ze na tym zwiazane byly ZYSKI. Wbrew popularnemu
            > wtedy pedowi twierdzilem, ze przynaleznosc do NATO jest znacznie mniej
            wazna,
            >
            > gdyz jest zwiazana z WYDATKAMI. Ponadto sojusz militarny do ktorego naleza
            > wszyscy wydawal mi sie nieco dziwnym sojuszem. Na tyle dziwnym, ze
            > specjalnie nie polegalbym na nim. Czyzby podobnie mialy sie sprawy z UE?
            > > ..
            > > Pzdr.
            > > K.P.
            > > ..
            > > ..
            >
            > Nie wiem czy to był błąd , czy po prostu tak nalezało zrobić z naszym
            > przystapieniem do NATO.Oczywiscie korzystniejszym byłoby wejscie najpierw
            > do UE , a dopiero potem do NATO , chocby z prostej przyczyny ,że Zachód
            > i Ameryka mają wojskowy interes abysmy byli w tym sojuszu wojskowym.Byłaby
            > to niezła karta przetargowa przy okazji naszego wejścia do UE ,a tak jest
            > całkiem odwrotnie i to oni mają tą kartę przetargową.
            ::::::::
            K.P.) No wlasnie. Ja zgrzytalem wtedy zebami ze zlosci, ze ma Polska takich
            debilnych politykow. Lata 89-92 to byl zloty okres dla narodowych interesow.
            Jak wiadomo, przekukano.
            :::::::
            Przy okazji obecnego
            > konfliktu z Irakiem jesteśmy niejako zmuszeni do lojalnego wywiązywania się
            > z zobowiązań sojuszniczych -bo cóż to za sojusznik ,który lekko sobie waży
            > takie sytuacje i mysli tylko o swoich doraźnych korzyściach-podczas gdy nasze
            > wstapienie do UE jest zalezne nie tylko od polskiego referendum , ale także
            od opinii publicznej państw członkowskich unii,która to będzie wpływała na
            decyzje parlamentów poszczególnych państw.Być może zabrakło dalekowzroczności
            naszych polityków przy podejmowaniu decyzji o wstąpieniu do NATO.Czy tak
            zdecydowane poparcie Stanów w tej wojnie jest nacechowane dalekowzrocznoscią?
            Irak , Irakie a tu się okazuje ,że istotniejsze są sprawy na naszym podwórku i
            niechęć takich państw jak Anglia , czy Hiszpania i Włochy do silnego sojuszu ,
            czy też osi Francja-Niemcy w ramach unii.Znów stajemy przed wyborem, za kim
            stanąć. Niewatpliwie Stanom potrzebna jest silna Europa , ale chyba niezbyt
            silna i taka sytuacja cieszy wielu amerykańskich polityków.A Polska?
            >
            > A.
            ..
            ::::::
            K.P.)Wiadomo, kazdego cieszy gdy zyskuje wiecej anizeli mniej. Z punktu
            widzenia amerykanskich interesow najlepsza jest taka Europa na ktorej mozna
            najwiecej zarobic. Dlatego nalezy byc madrym i nie pozwolic na wykiwanie.
            ..
            Pzdr.
            K.P.
    • Gość: Krzys52 Przyszedl Czas na Iracki Rezym - podbitka dla OBOP IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 06:24
      .............
    • Gość: Śmiewca Krzysztofie, to nie analiza - to strach tylko.... IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 21:09

      a jeśli.... Bush senior nie dobił Hussajna zaszantażowany hekatombą żołnierzy
      amerykańskich, a wywiad uwiarygodnił posiadanie Bomby przez Irak;
      a jeśli.... mimo usunięcia wszystkich informacji o zajściu powyższym, co
      nieco dotarło do Juniora i stąd jego pewność w zakresie zawartości arsenałów
      irackich;
      a jeśli..... Bush idąc na wojenkę z góry zakłada, że wyprzedzająca użyję
      broni nuklearnej (coś już bąknął w temacie);
      a jeśli ..... Hussajn przez 12 lat dorobił się nie tylko jednej Bomby i
      zdesperowany jedną zrzuci na siły szybkiego reagowania;
      a jeśli ....kolejną zrzuci na Izrael;
      a jeśli.... cóż, Bush zmuszony będzie zmniejszyć na 100 lat powierzchnie
      Iraku o połowę niemieszkalną nawet dla szczurów;
      a jeśli.... martwy Hussajn w wyniku definitywnego rozwiązania problemu
      izraelskiego stanie się dla muzułmanów wzorem Herosa na dalsze dzihady;
      a jeśli... my, jako sojusznicy USA w tej wojnie staniemy się obiektem
      dzihadu - dla arabów Europa blisko, Ameryka daleko.

      Chciałbym, Krzysztofie, byś odpisał mi: "Śmiewco, to tylko zwidy i omamy"
      Potrafisz ?
      pozdr. Śmiewca
      • Gość: Krzys52 Spij Spokojnie, Smiewco :O) IP: *.proxy.aol.com 10.02.03, 06:34
        a jeśli.... Bush senior nie dobił Hussajna zaszantażowany hekatombą żołnierzy
        amerykańskich, a wywiad uwiarygodnił posiadanie Bomby przez Irak;
        a jeśli.... mimo usunięcia wszystkich informacji o zajściu powyższym, co
        nieco dotarło do Juniora i stąd jego pewność w zakresie zawartości arsenałów
        irackich;
        a jeśli..... Bush idąc na wojenkę z góry zakłada, że wyprzedzająca użyję
        broni nuklearnej (coś już bąknął w temacie);
        a jeśli ..... Hussajn przez 12 lat dorobił się nie tylko jednej Bomby i
        zdesperowany jedną zrzuci na siły szybkiego reagowania;
        a jeśli ....kolejną zrzuci na Izrael;
        a jeśli.... cóż, Bush zmuszony będzie zmniejszyć na 100 lat powierzchnie
        Iraku o połowę niemieszkalną nawet dla szczurów;
        a jeśli.... martwy Hussajn w wyniku definitywnego rozwiązania problemu
        izraelskiego stanie się dla muzułmanów wzorem Herosa na dalsze dzihady;
        a jeśli... my, jako sojusznicy USA w tej wojnie staniemy się obiektem
        dzihadu - dla arabów Europa blisko, Ameryka daleko.

        Chciałbym, Krzysztofie, byś odpisał mi: "Śmiewco, to tylko zwidy i omamy"
        Potrafisz ?
        pozdr. Śmiewca
        ..
        ::::
        Alez oczywiscie, Smiewco, ze moge odpisac Ci : Smiewco, to tylko zwidy i omamy.
        Widzisz, ze potrafie? surprised)
        ..
        Zatem moze tak... Jesli Stany maja podstawy by nie wierzyc w odnosne irackie
        zdolnosci militarne wowczas nie ma oczywiscie najmniejszych problemow. Wojna
        krotka i zakonczona wojskowym przewrotem, czyli rezymem uleglym wobec Stanow.
        Dzihad mozesz smialo zignorowac, albowiem z rozbitymi organizacjami
        terrorystycznymi oraz zniszczonymi zrodlami i drogami finansowania, dzihad nie
        ma szans na rozwiniecie skrzydel.
        ..
        Jesli Stany maja podstawy by by brac serio odnosne irackie zdolnosci militarne,
        a Irak nie da sie zastraszyc, wowczas mozemy miec do czynienia z potencjalnie
        grozna wojna w tamtym regionie. Jej efektem moze byc smierc tysiecy ludzi – nie
        tylko w Iraku. Wyglada strasznie, prawda?
        Problem w tym, ze bazujac na aktualnych odnosnych zdolnosciach militarnych, z
        czasem, Irak moglby je tylko rozwinac i spotegowac. Wtedy rozbrojenie Iraku
        musialoby ewentualnie pociagnac za soba smierc jeszcze wiekszej liczby ludzi. I
        to jest wlasnie ten trudny wybor – pomiedzy aktualnym zlym a potencjalnym
        jeszcze gorszym.
        Gdy natomiast o dzihad (wtedy) idzie, to obawialbym sie go jeszcze mniej
        anizeli w przypadku pierwszego rozwiazania. W takiej sytuacji bowiem
        przeswietlenie terenu pod katem terroryzmu musialoby isc znacznie dalej – i
        poszlo by z cala pewnoscia.
        ....Podsumowujac potwierdzam moje wczesniejsze slowa otuchy. Takze w Polsce nie
        ma sie co bac. Spij spokojnie Smiewco. surprised)
        ..
        Pozdrawiam
        K.P.
    • Gość: Krzys52 *Podbitka, gdyz Przyszedl Czas na Iracki Rezym* IP: *.proxy.aol.com 15.02.03, 16:42
      ...........
    • Gość: Krzys52 Podbitka - ku Edukacji Polskiego Ludu Poczciwego IP: *.proxy.aol.com 16.02.03, 05:58
      ........
    • Gość: Krzys52 __***Dla Cat oraz Eech - podbitka__*** IP: *.proxy.aol.com 16.02.03, 23:25
      ..........
    • Gość: Krzys52 Najwyrazniej Spodobal Sie Bushowi Moj Tekst :O)__ IP: *.proxy.aol.com 01.03.03, 04:35
      I miesiac pozniej mamy owoce surprised)
      ..
      ::::

      George W. Bush uzasadnia wojnę z Irakiem

      tłum. mas 27-02-2003, ostatnia aktualizacja 27-02-2003 18:25

      Fragmenty przemówienia George'a W. Busha w Amerykańskim Instytucie
      Przedsiębiorczości

      Spotykamy się tu w chwili w dziejach naszego narodu i cywilizowanego świata
      przełomowej. Część tej historii pisali inni, resztę napiszemy sami (oklaski).
      Wrześniowego poranka, groźby, które gromadziły się przez lata w oddali i
      ukryciu, doprowadziły do masowego morderstwa w naszym własnym kraju. Dlatego
      musimy spojrzeć na bezpieczeństwo w nowy sposób, bo nasz kraj stał się polem
      bitwy w pierwszej wojnie XXI wieku.

      Mamy nauczkę - zagrożeniom naszych czasów trzeba stawić czoło czynnie i siłą,
      zanim ponownie pojawią się na naszym niebie i w naszych miastach. I
      wyznaczyliśmy cel: nie pozwolimy, by w rozstrzyganiu ludzkich spraw zwyciężyła
      nienawiść i przemoc.

      Nasza koalicja ponad 90 krajów ściga siatkę terroryzmu za pomocą wszelkich
      narzędzi prawa i siły militarnej. Aresztowaliśmy wielu ważnych komendantów al
      Kaidy (oklaski). Ścigamy zabójców po całym świecie jednego po drugim.
      Zwyciężamy. I pokazujemy im, na czym polega amerykańska sprawiedliwość
      (oklaski).

      W Iraku dyktator buduje i ukrywa broń, która może dać mu panowanie nad Bliskim
      Wschodem i pozwolić zastraszyć cywilizowany świat. Nie pozwolimy na to
      (oklaski). Ten sam tyran jest blisko związany z terrorystami i może ich
      wyposażyć w straszne narzędzia, którymi będą mogli uderzyć w nasz kraj. Ameryka
      na to nie pozwoli. Na zagrożenia, jakie stwarza Saddam Husajn, nie można nie
      zwracać uwagi, nie można przymykać na nie oczu. Zagrożeniu trzeba stawić czoło.
      Mamy nadzieję, że reżim iracki spełni żądania ONZ i rozbroi się w pełni i
      pokojowo. Jeśli nie, to jesteśmy gotowi zrobić to siłą. Tak czy inaczej,
      zagrożenie zostanie usunięte.

      (...) Reżim iracki dowiódł, że tyrania jest w stanie siać niezgodę i przemoc na
      Bliskim Wschodzie. Wyzwolony Irak może dowieść, że siła wolności jest w stanie
      przekształcić ten nader ważny region, niosąc nadzieję i postęp milionom ludzi.
      Zarówno wymogi bezpieczeństwa Ameryki, jak i jej wiara w wolność prowadzą ku
      temu samemu: ku wolnemu i żyjącemu w pokoju Irakowi (...).

      Zaprowadzenie stabilizacji i jedności w wyzwolonym Iraku nie będzie łatwe, ale
      to nie usprawiedliwia pozwolenia na to, by irackie cele tortur i trucicielskie
      laboratoria nadal działały. Jakąkolwiek przyszłość wybiorą Irakijczycy, będzie
      ona lepsza od koszmaru, jaki dla nich wybrał Saddam.

      Jeśli będziemy zmuszeni użyć siły, USA i sojusznicy będą gotowi pomóc narodowi
      wolnego Iraku. Damy lekarstwa chorym, a dla głodnych przygotowujemy już 3 mln
      racji żywnościowych (...).

      USA nie zamierzają określać, jak ma wyglądać przyszły rząd Iraku. To należy do
      ludu irackiego. Niemniej jednak zagwarantujemy, by jednego brutalnego dyktatora
      nie zastąpił drugi.

      (...) Kiedyś mówiono, że Niemcy i Japonia są niezdolne do utrzymania wartości
      demokratycznych. I cóż, mylono się. Niektórzy mówią to dzisiaj o Iraku. Też są
      w błędzie. Irak ze swym dumnym dziedzictwem, bogactwem surowców oraz
      wykształconym i zdolnym ludem jest w pełni zdolny do podążenia drogą demokracji
      i do życia w wolności. (...) Istnieją zachęcające oznaki, że na Bliskim
      Wschodzie istnieje pragnienie wolności. Intelektualiści arabscy wezwali
      arabskie rządy krajów, by zajęły się "deficytem wolności" w swoich krajach
      (...). Przywódcy w regionie mówią o nowej Karcie Arabskiej na temat reform
      wewnętrznych, zwiększenia udziału ludu w polityce, otwarciu gospodarek i
      wolnego handlu. (...) Nowy rząd Iraku może posłużyć jako dramatyczny i
      inspirujący przykład wolności dla innych krajów regionu. (...)

      Sukces w Iraku może otworzyć nowy etap w dążeniu do pokoju na Bliskim Wschodzie
      i uruchomić proces prowadzący do powstania prawdziwie demokratycznego państwa
      palestyńskiego (oklaski). Kres reżimu Saddama pozbawi terrorystów bogatego
      patrona, który płaci za ich szkolenie i nagradza rodziny zamachowców samobójców
      (...) Bez tego zewnętrznego wsparcia dla terroryzmu Palestyńczykom dążącym do
      reform i tęskniącym za demokracją będzie łatwiej wybrać sobie nowych przywódców.

      (...) Wierzymy w Radę Bezpieczeństwa ONZ tak bardzo, że pragniemy, by jej słowo
      było znaczące (...) W końcu ONZ została stworzona, jak to powiedział Winston
      Churchill, żeby zapewnić, by "siła woli prawa była, w ostateczności, wspierana
      prawem siły".

    • Gość: Krzys52 * Przyszedl Czas...- podbitka dla koneserow :O ) * IP: *.proxy.aol.com 01.03.03, 17:48
      ......
    • Gość: Krzys52 Przyszedl... - Historyczna Podbitka Przedwojenna IP: *.proxy.aol.com 08.03.03, 17:38
      .............
    • Gość: Krzys52 __***__Historyczna Podbitka Wojenna__***__ IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 18:32
      ..........
    • Gość: Krzys52 __***__Podbitka dla (u) Wagi ....:O)__***__ IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 22:33
      .........
    • Gość: Krzys52 *__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__* - dla M.S. IP: *.proxy.aol.com 21.03.03, 03:19
      ........
    • Gość: Krzys52 __***_____Podbitka w "A Day"_____***__...(nt) IP: *.proxy.aol.com 21.03.03, 19:29
      .......
    • Gość: Krzys52 __***__Podbitka Na Sobote__***__ IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 06:50
      .........
      • Gość: Leon Kryzys osobowosci krzska52 IP: *.dialup.mindspring.com 22.03.03, 06:55
        Krzysiek52 sam do siebie listy pisze zeby mogl utrzymac sie na "topie." Nie
        widac aby ktokolwiek chcial sie wdawac z nim w dyskusje. Krzysiu, co z toba,
        albo twoje argumenty slabe, albo nie mozna z toba kulturalnie porozmawiac?
        • Gość: Krzys52 Spokojna Twoja Potargana IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 17:53
          Gość portalu: Leon napisał(a):

          > Krzysiek52 sam do siebie listy pisze zeby mogl utrzymac sie na "topie." Nie
          > widac aby ktokolwiek chcial sie wdawac z nim w dyskusje. Krzysiu, co z toba,
          > albo twoje argumenty slabe, albo nie mozna z toba kulturalnie porozmawiac?
          ..
          ::::
          To ty nie masz na to odpowiedzi jeszcze?
          ..
          clue: niejaki Pan Jakobowski (w filmie "Jakobowsi i Pulkownik) twierdzil, ze z
          kazdej sytuacji sa przynajmniej trzy wyjscia. Ale ten film lecial w polskiej TV
          w latach piecdziesiatych, wiec nie mogles skorzystac niestety.
          ..
          K.P.
    • Gość: Krzys52 __***__Podbitka Pozno-Niedzielna__***__ IP: *.proxy.aol.com 23.03.03, 23:42
      .........
    • Gość: Krzys52 * -- Na Oblezenie Bagdadu - Podbitka -- * IP: *.proxy.aol.com 04.04.03, 07:16
      ..........
    • Gość: Krzys52 * Dla Pacyfisty JP2 - Podbitka Nadzwyczajna :O) * IP: *.proxy.aol.com 04.04.03, 15:16
      ................
    • Gość: i Re: __***__Przyszedl Czas na Iracki Rezym__***__ IP: 80.230.75.* 05.04.03, 11:34
      krzys52 napisał:

      > .......Witam Wszystkich
      > ....Bodaj w najblizszy wtorek, czyli pojutrze, prezydent USA, G.W. Bush,
      > wyglosi do narodu doroczna prezydencka mowe trawe, znana takze jako “Stat
      > e
      > of The Union”.
      > W aktualnym oredziu nalezy spodziewac sie uzasadnienia dla amerykanskiej
      > interwencji w Iraku, ktora bedzie miala miejsce wkrotce po przemowieniu.
      > Niniejsze skromne wystapienie, natomiast, ma na celu umozliwienie
      > zrozumienia – a z tym nie jest najlepiej nie tylko na tutejszych listach
      > dyskusyjnych - podstaw odnosnej polityki amerykanskiej.
      > ..
      > ....Zatem w swej decyzji o interwencji w Iraku kieruje sie rzad amerykanski
      > bezwzglednym wymogiem zapewnienia bezpieczenstwa narodowego, przy czym tak
      > sie sklada, ze BN jest w tym przypadku zwiazane z zaprowadzeniem nowego
      > porzadku na Bliskim Wschodzie. Czyli dodatkowo, wychodzi takze naprzeciw
      > potrzebom bezpieczenstwa swiatowego. Okazuje sie, zatem, ze w amerykanskim
      > interesie narodowym jest zapoczatkowanie wlasnej obecnosci w dotad bardzo
      > niedostepnym i wrogo nastawionym regionie.
      > ....Przebierajac miarke tolerancji organizacje terrorystyczne (oraz niektore
      > bliskowschodnie rezymy) niechcacy otworzyly (dotad szczelnie zamknieta)
      > furtke dla amerykanskiej interwencji na rzecz zniszczenia terroryzmu
      > islamskiego, spacyfikowania regionu oraz zapewnienia nieskrepowanego handlu
      > ropa naftowa. Co oznacza, ze dzialajac w interesie wlasnym realizuja Stany
      > Zjednoczone interesy przynajmniej czesci spolecznosci miedzynarodowej
      > (wlacznie z francuskimi i niemieckimi interesami, choc z powodow roznych,
      > aktualnie, bardziej odpowiada wymienionym oficjalne zajmowanie znanego
      > stanowiska). Przy tak zdefiniowanych celach, zatem, raczej nie nalezy
      > spodziewac sie powrotu do domu zgromadzonej juz tam, dla potrzeb inwazji,
      250
      > tysiecznej armii amerykanskiej. Rezygnacja z interwencji bylalby znacznie
      > wiekszym bledem Busha juniora anizeli niedokonczenie Sadama 12 lat remu,
      > przez tate G.W. Busha. A i chocby poniesione dotad koszty sa niemale.
      > ....Bliskowschodni terroryzm islamski jest w duzej mierze
      > pozostaloscia “zimnej wojny”. Po wypieciu sie Izraela na Sowietow p
      > anstwa
      > arabskie bezustanie szprycowane byly, przez ZSRR, przeciwko Izraelowi, a
      > lokalny terroryzm gloryfikowany. To glownie zimnowojenne zwirowania
      > spowodowaly niemal czterdziestoletnia popularna odmowe uznania istnienia
      > panstwa Izrael – w nadziei na wymazanie go z mapy swiata. Teraz przyszedl
      >
      > czas na wyeliminowanie zarowno istniejacych organizacji terrorystycznych
      (np.
      > Hazbullah czy Hamas) jak i wymuszenie na zainteresowanych rzadach
      > spodziewanego traktowania wspomnianych organizacji (finansowanie, zezwalanie
      > na funkcjonowanie obozow treningowych, itp. – tolerowanie ich istnienia).
      >
      > Przy czym, bez ustanowienia obecnosci w regionie Stany Zjednoczone nie
      > moglyby liczyc na bycie postrzeganymi jako wiarygodny egzekutor wlasnych
      > grozb – jak to ma miejsce jeszcze teraz. W zamian slyszelibysmy ciagle
      > pogrozki o “swietej wojnie” a organizacje terrorystyczne w dalszym
      > ciagu
      > cieszylyby sie (namacalnym) poparciem rzadow Syrii, Iranu, Iraku czy Arabii
      > Saudyjskiej, mnozyly sie jak grzyby po deszczu i rosly w sile. Okazalo sie
      > ponadto, ze tamtejszy wojowniczy ludek jest w stanie akceptowac jedynie to
      co
      > akceptowac musi, czyli rozwiazania narzucone mu sila i bolesnie.
      > ....Ropa naftowa jest zyciodajnym plynem dzisiejszych rozwinietych
      > spoleczenstw, a wiec i Stany Zjednoczne nie moga pozwolic na zawierzenie
      > swobodnego jej przeplywu Bogu, lasce losu, czy organizacjom terrorystycznym.
      > Takze nie moga zezwolic na widzimi sie “producentow” ropy, czy tez
      > realizacje
      > globalnych ambicji lokalnych dyktatorow typu Sadam Hussein. Nie powinno
      zatem
      > dziwic zainteresowanie USA ustanowieniem w Iraku wybieralnych rzadow
      > cywilnych (jak w Turcji) ktore dochody ze swobodnego handlu ropa przeznacza
      > na budowe powszechnego dobrobytu - w miejsce utrzymywania milionowej armii.
      > Tak sie przy okazji sklada, ze z racji relatywnie wysokiego stopnia
      > zsekularyzowania spoleczenstwo irackie postrzegane jest jako jedno z
      > najlepiej przygotowanych do demokracji spoleczenstw regionu.
      > ....Dotkliwa w skutkach Agresja Iraku na Izrael, z uzyciem broni masowego
      > razenia (wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa) spotkalaby sie z odpowiednia
      > akcja odwetowa Izraela. Ten, w okreslonych okolicznosciach, musialby(!!!)
      > odpowiedziec uzyciem broni nuklearnej i zrownac z ziemia Bagdad. Zachowanie
      > sie swiata arabskiego w takim przypadku trudne jest do przewidzenia. Jak i
      > inne negatywne konsekwencje. Nie sadze zatem, by swiat pozwolic sobie mogl
      na
      > ryzyko eksperymentowania z dobra wola oraz pokojowego usposobienia
      Husseina.
      > Nie sadze by stac bylo swiat na dalsze tolerowanie zrodla zagrozenia dla
      > pokoju swiatowego. Rezym Husseina musi zakonczyc swe istnienie.
      > ....Podsumowujac, nieuchronnie zblizajaca sie interwencja w Iraku
      uzasadniona
      > jest nakazem realizacji szeroko rozumianego bezpieczenstwa narodowego.
      > Obiektywnego wzrostu bezpieczenstwa nalezy sie spodziewac po fizycznym
      > wyeliminowaniu islamskich organizacji terrorystycznych, zrodel ich poparcia
      > oraz finansowania, zmiany nastawienia regionalnych rzadow w ewentualnych
      > kwestiach dot. tolerowania egzystencji okreslonych organizacji na terenie
      > zainteresowanych panstw. Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia
      > 221;.
      > ....Z bezpieczenstwem narodowym USA zwiazane jest takze swobodne
      > funkcjonowanie swiatowego rynku ropy, a wiec zwlaszcza jej potencjalnie
      > niezagrozony przeplyw na Bliskim Wschodzie (ubiegloroczne akcje
      > terrorystyczne, wstrzasnely przy tym cala ekonomia amerykanska, a wiec
      odbily
      > sie tez na gospodarkach wielu panstw).
      > Spodziewana interwencja amerykanska w Iraku wynika takze z koniecznosci
      > ustanowienia obecnosci USA w regionie – obok bezpieczenstwa wlasnego, tak
      > ze w
      > celu uzyskania gwarancji bezpieczenstwa swiatowego. Ma na celu
      wyeliminowanie
      > zimnowojennych patologii oraz zaprowadzenie nowego porzadku w hermetycznym
      > dotad dla Stanow a nieprzyjaznym regionie. W koncu, to terrorysci uczynili
      > mozliwymi zarowno te interwencje jak i wkroczenie USA do regionu.
      > To sa przyczyny metodycznej, i od miesiecy postepujacej, koncentracji
      > amerykanskich wojsk u granic Iraku. Najwyzszy czas po temu .
      > ..
      > K.P.
      >
      • Gość: etbl Re: Przyszedl Czas na Iracki Rezim IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 05.04.03, 16:05
        W ten week-end czas na iracki rezim naprawde ostatecznie przychodzi.

        Viva USA!
        Viva wolny Irak!
        • Gość: Bushfuck Re: Przyszedl Czas na Poska glupote IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.03, 16:09
          Gość portalu: etbl napisał(a):

          > W ten week-end czas na iracki rezim naprawde ostatecznie przychodzi.
          >
          > Viva USA!
          > Viva wolny Irak!

          ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

          Grass porównuje Busha do bin Ladena
          PAP 2003-04-04 (19:20)

          Niemiecki laureat literackiej Nagrody Nobla Guenter Grass przyrównał George'a W. Busha do Osamy bin Ladena i oświadczył - w piątkowym wywiadzie dla BBC - że obecny prezydent USA to "katastrofa".
          Zdaniem Grassa, Bush mówi "językiem fundamentalizmu", a zdania z jego wystąpień można by zastępować zdaniami Osamy bin Ladena i vice versa.
          Pisarz wyraził też ubolewanie z powodu opowiedzenia się premiera W.Brytanii Tony'ego Blaira po stronie George'a W. Busha w sprawie Iraku. "Czasem odnoszę wrażenie, że Blair kontynuuje tradycje brytyjskiej polityki kolonialnej" - powiedział Grass.
          Jego zdaniem, byłoby lepiej, gdyby W. Brytania, wraz z innymi państwami Unii Europejskiej, stworzyła "przyjazną przeciwwagę" dla jedynego supermocarstwa.
          W czwartek Grass zarzucił Stanom Zjednoczonym popełnianie zbrodni wojennych w Iraku. "Widzimy, jak poszukując broni masowego rażenia po drugiej stronie, Stany Zjednoczone stosują broń masowego rażenia - bomby kasetowe, niezgodne z prawem międzynarodowym, oraz bomby benzynowe, które rozrywają płuca. Z infantylną dumą mówi się o 'matce wszystkich bomb', która ma moc małej bomby atomowej. (...) To są zbrodnie wojenne" - powiedział Grass wywiadzie dla stacji telewizyjnej n-tv.
          "Amerykanie wplątują się w zbrodnie wojenne. Teraz wyraźnie widać, dlaczego USA głosowały przeciwko międzynarodowemu trybunałowi, którego zadaniem jest karanie zbrodni wojennych. Dlatego, bo mieli zamiar użyć tej broni. Musieliby dziś znaleźć się na ławie oskarżonych" - wyjaśnił pochodzący z Gdańska pisarz. Grass należał do grona intelektualistów, którzy w ubiegłym roku wsparli antywojenny kurs kanclerza Gerharda Schroedera. (mag)
          • Gość: Przyszedl Czas na Re: Przyszedl Czas na Polska glupote IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.03, 16:11
            Gość portalu: Bushfuck napisał(a):

            > Gość portalu: etbl napisał(a):
            >
            > > W ten week-end czas na iracki rezim naprawde ostatecznie przychodzi.
            > >
            > > Viva USA!
            > > Viva wolny Irak!
            >
            > ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
            >
            > Grass porównuje Busha do bin Ladena
            > PAP 2003-04-04 (19:20)
            >
            > Niemiecki laureat literackiej Nagrody Nobla Guenter Grass przyrównał George'a W
            > . Busha do Osamy bin Ladena i oświadczył - w piątkowym wywiadzie dla BBC - że o
            > becny prezydent USA to "katastrofa".
            > Zdaniem Grassa, Bush mówi "językiem fundamentalizmu", a zdania z jego wystąpień
            > można by zastępować zdaniami Osamy bin Ladena i vice versa.
            > Pisarz wyraził też ubolewanie z powodu opowiedzenia się premiera W.Brytanii Ton
            > y'ego Blaira po stronie George'a W. Busha w sprawie Iraku. "Czasem odnoszę wraż
            > enie, że Blair kontynuuje tradycje brytyjskiej polityki kolonialnej" - powiedzi
            > ał Grass.
            > Jego zdaniem, byłoby lepiej, gdyby W. Brytania, wraz z innymi państwami Unii Eu
            > ropejskiej, stworzyła "przyjazną przeciwwagę" dla jedynego supermocarstwa.
            > W czwartek Grass zarzucił Stanom Zjednoczonym popełnianie zbrodni wojennych w I
            > raku. "Widzimy, jak poszukując broni masowego rażenia po drugiej stronie, Stany
            > Zjednoczone stosują broń masowego rażenia - bomby kasetowe, niezgodne z prawem
            > międzynarodowym, oraz bomby benzynowe, które rozrywają płuca. Z infantylną dum
            > ą mówi się o 'matce wszystkich bomb', która ma moc małej bomby atomowej. (...)
            > To są zbrodnie wojenne" - powiedział Grass wywiadzie dla stacji telewizyjnej n-
            > tv.
            > "Amerykanie wplątują się w zbrodnie wojenne. Teraz wyraźnie widać, dlaczego USA
            > głosowały przeciwko międzynarodowemu trybunałowi, którego zadaniem jest karani
            > e zbrodni wojennych. Dlatego, bo mieli zamiar użyć tej broni. Musieliby dziś zn
            > aleźć się na ławie oskarżonych" - wyjaśnił pochodzący z Gdańska pisarz. Grass n
            > ależał do grona intelektualistów, którzy w ubiegłym roku wsparli antywojenny ku
            > rs kanclerza Gerharda Schroedera. (mag)
            • Gość: etbl Re: Gunter Grass to komunista od wieki wiekow IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 05.04.03, 16:27
              Zdanie Guntera Grassa o Georgu Bushu jest malo interesujace i absolutnie do
              przewidzenia, per automatik. Gunter Grass caly czas, od kilkudziesieciu lat,
              jest skostnialym komunista. Ewentualna wage jego wypowiedzi pogrzebal walacy
              sie berlinski mur.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka