ze jak juz bylem przyzwyczajony, Stany nie maja w reku zadnych konkretow
po wczorajszej szopce Powella odnosze jedno wrazenie, zwolennicy agresji beda
twierdzic, ze juz wszystko jasne i mozemy "na Belgrad" a przeciwnicy
spokojnie moga wyjasniac, ze znowu zadnych dowodow nie ma
jako przedstawiciel grupy tu podaje moje najwieksze zastrzezenia co do
wartosci i byc moze wiarygodnosci przedstawionych dowodow
1. skad ma ktokolwiek wiedziec czyje dwa glosy rozmawialy o evakuacji
czegostam i inspektorach. Tylko dlatego, ze wywiad USA tak twierdzi, mam
automatycznie temu uwierzyc? Czyzby juz nie bylo pare precedensow kiedy USA
dla potrzeby ataku klamalo?
2. daty na zdjeciach z satelity - 10 i 25 listopada /przynajmniej na tych co
widzialem/ to ciut za wczesnie by automatycznie dodawac, ze Irak tuz przed
inspekcja cos przesuwa, odwozi etc. Dlaczego tak doskonale amerykanskie
satelity nam nie moga pokazac zdjec z grudnia i glownie stycznia ? Przeciez
to by moglo wiarygodnie wesprzec te "autentyczne" nagrania - jak to
irakijczycy szpieguja inspektorow i tuz przed inspekcjami gdzies uciekaja z
bronia masowego razenia i dokumentacja.
3. narysowana ciezarowka i wagon, to juz jest naprawde dowod koronny

. Po
pierwsze jakiestam rysunki jakos moim zdaniem w ogole niczego nie dowodza a
po drugie mogli przynajmniej zrobic z satelity zdjecia zwyklego trucku i
wagonu a potem twierdzic, ze to te wlasnie laboratoria /samoloty szpiegowskie
i satelity nie byly zdolne zrobic ani jedno zdjecie tych ponoc istniejacych
pojazdow ?????/