monopol
08.02.03, 21:35
Mogłoby się wydawać, że słowo "Aktualności" będące tytułem tego forum
właśnie, oznacza, iż dyskusje tu prowadzone powinny dotyczyć faktów mających
miejsce w życiu społecznym czy politycznym naszego kraju bądź całego świata.
Mogłoby się wydawać, że jest to miejsce w wirtualnej przestrzeni odpowiednie
dla komentarzy dotyczących powyższych faktów. Mogłoby się wydawać, że jest to
idealne środowisko do prowadzenia wirtualnych wojen na merytoryczne
argumenty, wojen, które mają na celu pokazanie, iż nasze poglądy na politykę,
ekonomię, sytuację społeczną itd. są właściwe w odróżnieniu od poglądów
naszych adwersarzy.
Tak mogłoby się wydawać. Tymczasem sytuacja jest zdecydowanie odmienna,
diametralnie różni się od tego, co pierwotnie zakładali twórcy tego forum. Na
pierwszy plan wysunęły się niesnaski istniejące między pojawiającymi się tu
nickami, różne nieprzyjemne historie o wirtualno-realnym rodowodzie. Ktoś
nazwał to całe zamieszanie wojną forumową, inni to hasło pochwycili i zaczęli
brnąć w ślepą uliczkę. Wysoce prawdopodobne wydaje się to, że tak właściwie
nie ma już osoby, która wiedziałaby o co tak do końca chodzi i jaki jest cel
tych bezsensownych waśni. Całokształt zaczął przypominać Węzeł Gordyjski,
który zapętla się w postępie geometrycznym.
Początkowo, a nawet jeszcze całkiem niedawno, uważałem wojny forumowe za
pewien folkor, tradycję, podobnie jak nieprzemijający temat "Żyda". Niestety
rozmiar tego zjawiska przekroczył chyba granice normalności, stał się
patologią, przeszedł do następnego etapu rozwoju. Obecnie wojna forumowa
przypomina raka, którego komórki uzyskały nieśmiertelność i zaczęły niszczyć
w sposób nieodwracalny organizm żywiciela. Niektóre nicki próbują przenieść
wojnę do realu, straszą ujawnianiem nazwisk, telefonów, nie wiem czego
jeszcze. Nawet jeśli są to tylko żarty, to chyba niebezpieczne i należałoby
sie powstrzymać przed tego typu dowcipami.
Forum Aktualności staje się miejscem nieprzyjemnym i najbardziej zaskakujące
jest to, że przyczyniają się do tego nicki, które osobiście cenię i których
poglądy szanuję. Dlaczego tak się dzieje nie potrafię wytłumaczyć. Nie wiem -
może ludzie przenoszą swoje frustracje z realu do tego miejsca, ponieważ tu
łatwiej pozbyć się negatywnych emocji, wyładować agresję? A może przyczyna
jest zupełnie inna? W każdym razie szkoda - coś się tu psuje i nie jestem
przekonany, iż uda się tą usterkę ( właściwie poważną wadę ) naprawić.
Pożyjemy, zobaczymy...
Pozdrawiam
monopol