_helga
09.02.03, 01:17
54-letnia Kari Stamnes z Norwegii była bardzo zaskoczona kiedy na swoją
komórkę otrzymała dosyć pikantnego SMSa z nieznanego jej numeru. Odpisała na
niego lecz odpowiedzi się nie doczekała. Dlatego postanowiła dowiedzieć się
kim jest nadawca...
Zdziwiła się bardzo, kiedy w informacji powiedziano jej, że aparat należy
do... Premiera.
Okazało się potem, że to "dowcipny" szofer szefa państwa nadużył nie swojego
aparatu.
Pani Stamnes została oficjalnie przeproszona za całe zdarzenie przez
rzecznika rządu.
za: RMF FM