Dodaj do ulubionych

ODCZYT * ODCZYT - O ZBLIZAJACEJ SIE WOJNIE

IP: *.cm-upc.chello.se 12.03.03, 03:41
Szanowne Kolezanki i Koledzy,

w zwiazku ze zblizajaca sie wojna i nabrzmiala sytuacja polityczna na swiecie
postanowilem najblizszy odczyt (12 marzec 2003, godz.13 oo ) poswiecic
niezmiernie ostatnio aktualnemu tematowi :

"WOJNA JAKO FORMA KULTURY"

Odczyt bedzie mial (ze znanych powodow uprzywilejowana i przez godzine tajna)
PREMIERE SWIATOWA u nas, na Forum Cachalot w porze lunchu (godz.13 oo.)

Poniewaz znaczenie problematyki zdecydowanie wykracza poza zainteresowanie
tylko naszego szacownego grona postanowilem odczyt powtorzyc (w formie nieco
okrojonej, przystepniejszej poniekad) na forum publicznym (FA - prapremiera)
godzine pozniej (14 oo), dla szerokiej publicznosci. (O 14 oo, gdyz musze
miec czas, aby sie odprezyc, cos przekasic, napic i pogaworzyc z Woznym).

Obawiam sie, iz prezentowany tekst moze tam (FA) nie znalezc nalezytego
oddzwieku i jak wielokroc wiele innych wyglaszanych przeze mnie tam odczytow
spotkac sie z zarzutami, iz :
- za dlugi,
- nudny,
- splagiatowany,
- prostacki,
- koszmarny,
- splycony,
- wygloszony przez anytsemite,
- nieistotny,
- nie na temat,
- do dupy niepodobny itp.

Meznie jednak postanowilem podjac ryzyko. Glownie przez wzglad na
propagowanie gloszonych tresci.
A przecie rowniez zdajac sobie sprawe z niebezpieczenstw - szansa na brak
zainteresowanych problematyka, niemerytorycznosc dyskusji, zorganizowana,
wroga antyklaka, kradziez (pewnie przez perle zegarka), donosy do mej
macierzystej uczelni, ktora (krotkowzrocznie choc politpoprawnie) popiera
agresje na Irak i USA itd.

Po powrocie z wojazy czuje sie jednak na tyle silny, iz sadze, ze podolam
wyzwaniom, trudom i niebezpieczenstwom, na ktore przecie zupelnie swiadomie
sie wystawiam.
Tym niemniej :
- jesli ktos z Sz.Kolezenstwa chcialby mi towarzyszyc w mej niebezpiecznej
wyprawie (jako eskorta)- czulbym sie pewniej na terenie pelnym zbojow,
klamcow, grasantow, szantazystow i donosicieli. Niosac tedy kagan oswiaty - w
celu misyjnym - jest tam przecie wielu dobrych chrzescijan - prosze o
obstawe. Dobrze by bylo - tematyka odczytu totalnie pozbawiona akcentow
judaistycznych - aby i kilku "naszych" Zydow towarzyszylo mi w tej ze wszech
miar niebezpiecznej drodze (glownie w charakterze talmudowego swiadectwa
pokoju).

Euromir




Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 A czy Dostarczysz Nam Kunce, Euromirze ??? IP: *.proxy.aol.com 12.03.03, 03:49
      Bo jesli nie, to obawiam sie, ze, bez Wlasciwej Oprawy, sam odczyt moze nie byc
      az tak pasjonujacy...
      ..
      K.P. - Kunce Fanatyk
      ..
      PS....Czy zaplanowales przywiezienie wlasnych klakierow czy liczysz na
      mozliwosc wypozyczenia kilku, z wypozyczalni?
      • andrzejg Re: A czy Dostarczysz Nam Kunce, Euromirze ??? 12.03.03, 05:21
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Bo jesli nie, to obawiam sie, ze, bez Wlasciwej Oprawy, sam odczyt moze nie
        byc
        >
        > az tak pasjonujacy...
        > ..
        > K.P. - Kunce Fanatyk
        > ..
        > PS....Czy zaplanowales przywiezienie wlasnych klakierow czy liczysz na
        > mozliwosc wypozyczenia kilku, z wypozyczalni?



        Krzysztofie.

        Myślę ,że wykład i bez Kunce będzie OK.

        Andrzej
        • Gość: Krzys52 Re: A czy Dostarczysz Nam Kunce, Euromirze ??? IP: *.proxy.aol.com 12.03.03, 05:45
          andrzejg napisał:

          > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
          >
          > > Bo jesli nie, to obawiam sie, ze, bez Wlasciwej Oprawy, sam odczyt moze ni
          > e
          > byc
          > >
          > > az tak pasjonujacy...
          > > ..
          > > K.P. - Kunce Fanatyk
          > > ..
          > > PS....Czy zaplanowales przywiezienie wlasnych klakierow czy liczysz na
          > > mozliwosc wypozyczenia kilku, z wypozyczalni?
          >
          >
          >
          > Krzysztofie.
          >
          > Myślę ,że wykład i bez Kunce będzie OK.
          >
          > Andrzej
          ..
          ::::
          Znaczy sie, Andrzeju, liczy Euromir na zasoby i operatywnosc Wypozyczalni.
          ..
          K.P.
          ..
          PS....Nie. Bez Kunce nie moze wyklad byc tak dobry...
    • andrzejg Re: ODCZYT * ODCZYT - O ZBLIZAJACEJ SIE WOJNIE 12.03.03, 05:22
      Panie Euromirze

      Przedstaw na FA kompletną wersję , aby wszyscy mieli do niej dostęp.

      Andrzej
      • Gość: EUROMIR Re: ODCZYT * ODCZYT - O ZBLIZAJACEJ SIE WOJNIE IP: *.cm-upc.chello.se 12.03.03, 06:04
        Szanowny Panie Andrzeju,

        na specjalne Panskie zyczenie, naturalnie po zasiegnieciu wpierw opinii
        (trzymajacych mnie w ryzach JWP Moderatorow Camelota, o pardon...Cachalota) - o
        ile (warunkuje) otrzymam Ich zgode (a mam podstawy twierdzic, iz to nie
        wykluczone)- wyklad tu o 14 oo bedzie tym samym tekstem, ktory wygloszony
        zostanie godzine wczesniej na forum prywatnym.

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir

        ps
        Mam nadzieje, iz bedzie Pan, w trakcie trwania wykladu (forma rekompensaty za
        me starania) probowal chociaz delikatnie trzymac za konski ogon Pana Helge, gdy
        Ten, jak zwykle w sposob dlan normalny - prostacki, bedzie usilowal odwrocic
        dyskusje od meritum np. ublizajac mi wulgarnie, lub opowiadajac (dla odwrocenia
        uwagi) niestworzone historie o swym kupiecko-arystokratycznym pochodzeniu, w
        celu (bezczelnym) rozpirzenia watku.
        • Gość: AndrzejG Re: ODCZYT * ODCZYT - O ZBLIZAJACEJ SIE WOJNIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.03, 07:02
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          >
          > ps
          > Mam nadzieje, iz bedzie Pan, w trakcie trwania wykladu (forma rekompensaty za
          > me starania) probowal chociaz delikatnie trzymac za konski ogon Pana Helge,
          gdy Ten, jak zwykle w sposob dlan normalny - prostacki, bedzie usilowal
          odwrocic dyskusje od meritum np. ublizajac mi wulgarnie, lub opowiadajac (dla
          odwrocenia uwagi) niestworzone historie o swym kupiecko-arystokratycznym
          > pochodzeniu, w celu (bezczelnym) rozpirzenia watku.

          Nie mam takiej mocy sprawczej , ale z mojej strony może Pan się spodziewać
          zainteresowania dyskusją i mam nadzieję ,że uzbroi sie Pan - jak zwykle -
          w niespotykaną odporność na zaczepki.

          Andrzej

        • sceptyk Re: ODCZYT * ODCZYT - O ZBLIZAJACEJ SIE WOJNIE 12.03.03, 14:49
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          wyklad tu o 14 oo bedzie tym samym tekstem, ktory wygloszony
          > zostanie godzine wczesniej na forum prywatnym.
          ----------------------------

          Drogi Euromirze, odnosze, mylne zapewne, wrazenie, ze zaczynasz spamowac. Co
          oczywiscie nie oznacza, ze nie zapoznam sie, z ciekawoscia, z Twym kolejnym
          wykladem - w wersji mi dostepnej.

          serdeczne pozdrowienia

          sceptyk

          PS. Czy Perla w koncu oddal watek?
        • jenisiej Helga jest kobieta, chamie, i dobrze o tym wiesz 12.03.03, 17:13
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Mam nadzieje, iz bedzie Pan, w trakcie trwania wykladu (forma rekompensaty za
          > me starania) probowal chociaz delikatnie trzymac za konski ogon Pana Helge,
          > gdy Ten, jak zwykle w sposob dlan normalny - prostacki, bedzie usilowal
          > odwrocic dyskusje od meritum np. ublizajac mi wulgarnie, lub opowiadajac (dla
          > odwrocenia uwagi) niestworzone historie o swym kupiecko-arystokratycznym
          > pochodzeniu, w celu (bezczelnym) rozpirzenia watku.

          Jesli wiec nie potrafisz o Niej pisac z naleznym kobiecie szacunkiem,
          zamknij pysk na ten temat.
    • Gość: Krzys52 A Takie Wdzieczne Audytorium Masz Camelocie, Euro IP: *.proxy.aol.com 12.03.03, 06:01
      Euromirze. Same niewiasty i cale zasluchane, oraz rozkochane w Twoich
      wykladach. A co druga to jeszcze wiekszy polityk niz dwie poprzednie.
      Tutaj nie znajdziesz publiki rownie dobrze wyrobionej (o kobitkach nie
      wspominam nawet). Czy choc w polowie tak kulturalnej, lub w jednej osmej tak
      wdziecznej jak tamte panie z Camelotu.
      No coz, zycze powodzenia
      ..
      K.P.
      • Gość: AndrzejG Re: A Takie Wdzieczne Audytorium Masz Camelocie, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.03, 07:04
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Euromirze. Same niewiasty i cale zasluchane, oraz rozkochane w Twoich
        > wykladach. A co druga to jeszcze wiekszy polityk niz dwie poprzednie.
        > Tutaj nie znajdziesz publiki rownie dobrze wyrobionej (o kobitkach nie
        > wspominam nawet). Czy choc w polowie tak kulturalnej, lub w jednej osmej tak
        > wdziecznej jak tamte panie z Camelotu.
        > No coz, zycze powodzenia
        > ..
        > K.P.

        To będę jedynym chłopem wśród publiki , czy cos sugerujesz?

        A.
        • Gość: EUROMIR WOJNA JAKO FORMA KULTURY IP: *.cm-upc.chello.se 12.03.03, 14:09
          Wojna jako forma kultury.
          Oto problematyka, ktora zajmuja sie swiatle umysly, zawsze, gdy Panstwo prze do
          wojny. Nigdy wyrazniej nie bylo widac tak tego zjawiska, anizeli w latach
          bezposrednio poprzedzajacych I WS.

          Ale przecie i dzis, w tych dniach, na naszych oczach - fenomen (o dziwo?)
          jaskrawo widoczny.
          General Fredrich von Bernhardi (1849-1930) byl jednym z najwybitniejszych,
          niemieckich, polityczno-wojskowych teoretykow wojny. Bezblednie fomulowal
          ksztaltne argumentacje uzasadniajace jej potrzebe, ba! wrecz niezastapionosc
          jako instrumentu dzialania polityki. Glowne Generala dzielo "Vom heutigen
          Kriege" ("O wspolczesnej wojnie") (1912) wzbudzilo wielkie zainteresowanie
          wspolczesnych mu i ugruntowalo pozycje autora jako glownego w Niemczech znawce
          przedmiotu. "Niemcy w nastepnej wojnie" (1912) bylo pozycja pisana juz
          bardziej popularnie (niech i prostactwo zrozumie o co chodzi) i w zwiazku z
          tym, (gdyz wywolala gawiedzi zdecydowane zainteresowanie) do wybuchu wojny
          ksiazka doczekala sie - (wiadomo! - bestseller) dziewieciu wydan.

          Intelektualna zawartosc dziel Bernhardiego sprowadza sie glownie do przekazania
          kilku malo skomplikowanych, lecz kategorycznie formulowanych tez. Ten niemiecki
          mysliciel wojskowy stal sie ostatnio niezmiernie aktualny. I to wlasnie ta
          (zapewne niezamierzona) aktualnosc pewnie sprowokuje generalska, na nowo wielka
          popularnosc. Dowodem tezy tej jest chocby fakt wybrania go, przeze mnie, na
          bohatera naszego dzisiejszego wykladu.

          Bernhardi twiedzil, iz tylko "leniwe i zmeczone swa egzystencja narody zajmuje
          mysl o wiecznym pokoju. Narody silne i pelne woli wybieraja wojne". Przyznawal,
          ze wojna wiaze sie z pewnymi niedolegliwosciami. Moze ona np. w ograniczonym
          stopniu wplywac na (tymczasowe) ograniczenie rozwoju ekonomicznego kraju, ktory
          ja prowadzi, powstrzymac spokojny, harmonijny jego rozwoj, wyzwolic w czlowieku
          wlasciwe mu biologicznie okrucienstwo itd. Nie zapominajac wiec o tych
          wszystkich negatywnych stronach wojennych konfliktow Bernhardi powiada jednak,
          ze stan pokoju charakteryzuje sie cechami jeszcze bardziej (anizeli wojna)
          destrukcyjnymi. Mowi: - Popatrzcie na biedne, nedzne zycie malych pokojowych
          panstw. Na brak mozliwosci ich obywateli. To wojna, walka stwarza scene, na
          ktorej realizuje sie najlepiej natura czlowieka. Gdy panstwo rezygnuje z
          rozwoju, rozprzestrzenienia swej wladzy, wstrzymuje sie przed wojna - czlowiek
          karleje.Dazenia i zamiary majace na celu likwidacje wojen miedzy narodami sa
          nie tylko zwariowane, ale rowniez niemoralne jako niewarte czlowieka,
          ludzkosci. Gdyz na czym owe dazenia sie opieraja ? Na zamiarze zastapienia
          wojny jurydyka i dyplomacja ! Wyrok wojny chce sie zastapic ograniczonym,
          formalnym prawem. A wiec narodom slabym i upadlym nalezaloby sie takie samo
          prawo do egzystencji co ludom silnym i pelnym energii ?
          Sila jest najwyzszym prawem, gdyz wyrok wojny uzasadnia natura rzeczy samej.W
          czasach pokoju ogarnia nas tendencja, aby traktowac zycie jako cos w najwyzszym
          stopniu materialnego, cos co konczy sie w momencie smierci. W panstwie widzimy
          jedynie towarzystwo ubezpieczeniowe, ktorego zadaniem jest tylko zabezpieczenie
          nam bezklopotliwego zarobkowania i konsumpcji. Wojna natomiast - kontynuuje
          Bernhardi - dowodzi nam, ze panstwo ma cel wyzszy. Panstwo stwarza jednostce
          mozliwosci opuszczenia ciasnych i waskich kregow egzystencji, w ktorych
          prozniaczo i bez sensu rozgrywaloby sie jej zycie. Totez panstwo poprzez wojne
          wlasnie daje jednostce mozliwosc uczestnictwa w wyzszym wymiarze dzialania, dla
          dobra wielkich, wspolnych interesow ludzkosci. Wszelkie malostkowe prywatne
          interesiki, w trakcie wojny traca jakiekolwiek znaczenie. Wspolne wszystkim
          niebezpieczenstwo laczy obywateli w rownie wspolnym wysilku. To wielka,
          oczyszczajaca sila.Wojna odslania rowniez wszelkie falszywe wielkosci, ktore
          bezpodstawnie, niczym nieuprawnione rozprzestrzenily sie w czasach pokoju.
          Wojna niweczac ten falsz awansuje to co szlachetne zezwalajac na realizacje
          sily, jej urzeczywistnienie.
          W ten sposob wojna staje sie kulturotworcza.

          Czasami mowi sie, iz utrzymanie pokoju mialoby byc najwyzszym celem dyplomacji
          i polityki. Takie falszywym humanizmem nacechowane poglady nalezy odrzucic,
          gdyz - w wielu sytuacjach - nie tylko prawem ale i obowiazkiem politykow jest
          wszczecie wojny.Mocarstwo nie moze byc nieagresywne. Musi za wszelka cene dazyc
          do osiagniecia swoich celow, a pokoj jest tylko stanem braku wojny. Swietym
          prawem panstwa jest dzierzenie broni. Przekonanie o tym zawsze musi byc
          podtrzymywane w spolecznej swiadomosci.A wiec, czy to nam sie podoba czy nie -
          bedzie wojna. Wojny nie mozna uniknac. Wazne jest zatem nie powstrzymywanie jej
          wybuchu, ale rozwazne wybranie dogodnego dla nas momentu jej rozpoczecia.

          "Wladza jest rzecza panstwa. Ten kto nie jest w wystarczajacym stopniu
          mezczyzna powinien trzymac lapy jak najdalej od polityki" - tak pisal Heinrich
          von Treitschke, ukochany niemiecki historyk epoki. Bernhardi cytuje go i
          rozwija mysl : "Panstwo ma obowiazek do obrony, ktora nie konczy sie tylko w
          momencie odparowania nieprzyjacielskiego ataku".

          Obowiazkiem panstwa jest rozpoczecie wojny, w chwili, gdy jego wladza jest
          chocby poddawana w watpliwosc przez inne panstwa. Kiedy dobre imie panstwa jest
          zagrozone - nawet wydawaloby sie malo znaczace powody moga uprawomocniac
          wywolanie wojny. Poniewaz dobre imie jest znaczaca czescia wladzy.

          "Jesli grozi sie wojna - grozba musi byc spelniona. A kiedy okazuje sie, iz
          grozba jest niewystarczajaca, aby uczynic zadania respektowanymi, trzeba
          rozpoczac koncert. Wowczas prawo do wojny staje sie narodowym prawem do
          wywolania wojny" - pisze Bernhardi.

          Zapamietajmy te slowa. Pobrzmiewaja tak znajomo. Dobrze jest wiedziec przez
          kogo zostaly pierwszy raz wypowiedziane. Szczegolnie teraz, gdy slyszymy je
          coraz czesciej.

          Euromir

          /Tekst napisany (w duzym stopniu) na podstawie opracowania S.Lindqvista (dn)/
          • Gość: AndrzejG Tak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.03, 14:55
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

            >
            > Zapamietajmy te slowa. Pobrzmiewaja tak znajomo. Dobrze jest wiedziec przez
            > kogo zostaly pierwszy raz wypowiedziane. Szczegolnie teraz, gdy slyszymy je
            > coraz czesciej.

            Dlatego budujmy wspólną Europę , aby nie dopuscic szaleńców do władzy.

            A.
          • brennton Wole Vatykanska i Leninowska interprezacje wojen. 12.03.03, 16:46
            i podzial na wojny sluszne i niesluszne.
            sprawiedliwe i niesprawiedliwe.

            A ktore sa jakie.?
            To zdecydujemy na biezaco
        • Gość: Krzys52 A Takie Wdzieczne Audytorium Masz w Camelocie, IP: *.proxy.aol.com 12.03.03, 14:23
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
          >
          > > Euromirze. Same niewiasty i cale zasluchane, oraz rozkochane w Twoich
          > > wykladach. A co druga to jeszcze wiekszy polityk niz dwie poprzednie.
          > > Tutaj nie znajdziesz publiki rownie dobrze wyrobionej (o kobitkach nie
          > > wspominam nawet). Czy choc w polowie tak kulturalnej, lub w jednej osmej t
          > ak wdziecznej jak tamte panie z Camelotu.
          > > No coz, zycze powodzenia
          > > ..
          > > K.P.
          >
          > To będę jedynym chłopem wśród publiki , czy cos sugerujesz?
          >
          > A.
          ..
          ::::
          Rozumiem ze masz na mysli publike Camelotu. W takim razie gratuluje: bedziesz
          sie czul jak paczek w masle. Tlum kobiet, scisk, i Ty sam surprised)
          Cale szczescie, ze to same kobitki. Inaczej nie byloby gdzie palca wetkac.
          ..
          K.P.

          • Gość: AndrzejG Re: A Takie Wdzieczne Audytorium Masz w Camelocie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.03, 14:49
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > ..
            > ::::
            > Rozumiem ze masz na mysli publike Camelotu. W takim razie gratuluje: bedziesz
            > sie czul jak paczek w masle. Tlum kobiet, scisk, i Ty sam surprised)
            > Cale szczescie, ze to same kobitki. Inaczej nie byloby gdzie palca wetkac.
            > ..
            > K.P.
            >


            Do mnie mówisz Krzysztofie?Chyba do mnie.
            Wyjaśniam - nie jestem w Camelocie - wkliknieto mnie do Cachalota.

            A.
            • Gość: Kameleon Wojan w imie czego? IP: *.dialup.mindspring.com 12.03.03, 17:21
              Wszystko wskazuje na to, że rząd USA postanowił zaatakować Irak. Już zgromadził
              w Zatoce Perskiej ponad 250 tys. wojska i dosyła dodatkowe 60 tys. żołnierzy.
              Wokół Iraku są też oddziały brytyjskie i inne. W tej sytuacji William Cohen,
              były minister obrony USA, powiedział 6 marca 2003 r. przed kamerami
              telewizyjnymi, że na zegarze wybuchu wojny z Irakiem jest trzydzieści sekund
              przed północą, czyli bardzo krótko przed rozpoczęciem działań wojennych.
              Pisarz Edward Said, profesor języka angielskiego i znany obrońca praw
              człowieka, zatytułował swój artykuł w internetowym tygodniku Al-Ahram "Wojna
              tchórzliwych jastrzębi". Stwierdził, że Ari Fleicher (prawdopodobnie obywatel
              Izraela), rzecznik Białego Domu, znany z monotonnego czytania oficjalnych
              komunikatów prezydenta Busha, jest uosobieniem dzisiejszego przywództwa
              amerykańskiego. Amerykański prezydent przekonuje o swoim bezpośrednim kontakcie
              z Bogiem. Prawdopodobnie tylko nielegalni izraelscy osadnicy na ziemiach Arabów
              palestyńskich znajdują z Bushem wspólny język.

              Hipokryzja
              Said uważa, że najwyraźniej zbliżającą się wojnę planują tchórzliwe jastrzębie
              ("chicken-hawks" - tchórzliwi podżegacze wojenni), jak ich określił Ralph
              Nader, osobiście bojący się walki. Wiceministrowie obrony Wolfowitz i Perle,
              prezydent Bush, wiceprezydent Cheney byli wielkimi zwolennikami wojny w
              Wietnamie, ale równocześnie wykręcali się (jako "draft dodgers") od służby
              wojskowej i w armii nigdy nie służyli, a teraz gotowi są narażać innych
              Amerykanów na śmierć. Ich wojowniczość jest niemoralna i w najwyższym stopniu
              niedemokratyczna.
              Kontrolująca Amerykę "kabała" (nieliczna tajna grupa spiskującą bez wiedzy
              społeczeństwa) już dawno dobrze wie, że Irak nie zagraża sąsiadom
              przedawnionymi technologicznie rakietami i małymi ilościami broni chemicznych
              lub biologicznych, głównie sprzedanymi Husajnowi przez firmy amerykańskie. Inną
              sprawą jest traktowanie w takiej sytuacji (przy tak napiętej
              strunie ,,moralności" rządu amerykańskiego) Korei Płn., która jawnie gwałci
              prawo międzynarodowe, ostatnio m.in. naruszając swobodny przelot samolotów.
              System poprawności politycznej "kabały" Wolfowitza i Perle'a już dawno zaczął
              zmianę formy rządów w samej Ameryce, gdzie ludzie boją się straty pracy i
              stosują samocenzurę, by nie narazić się sieci systemu poprawności politycznej.
              Od lat 60. w USA przyjęło się, że jeżeli ktoś jest oskarżony, fałszywie czy też
              na podstawie prawdziwych przesłanek, o takie naruszenia nowego ładu jak np.
              antysemityzm, antyfeminizm, antyhomoseksualizm lub poglądy antymurzyńskie, czy
              też o przeciwstawianie się zabijaniu dzieci poczętych, to taki człowiek ma
              kłopoty. Powszechnie wiadomo, że takie oskarżenia grożą krytykującemu
              zwichnięciem kariery zawodowej i bezrobociem. System cenzury i nadzoru
              poprawności politycznej narzuca standardy i ściga "odstępstwa"
              oraz "odstępców"; stosuje nadzór nad zatrudnieniem, stale grożąc utratą pracy
              tym, którzy nie są posłuszni jego wymogom. Tacy ludzie stają się odizolowani od
              znajomych i przyjaciół, którzy z kolei boją się o swoją pracę, jeżeli będą
              podtrzymywać kontakt z oskarżonym przez rzeczników poprawności politycznej.
              Jednym słowem dzisiejszy system poprawności politycznej żeruje na
              możliwościach, jakie daje mu demokracja parlamentarna, w której wybierani
              kandydaci żyją w ciągłym strachu, że stracą fundusze na kampanie wyborcze. Te
              środki pieniężne w USA są kontrolowane przez żydowskie organizacje. Otwarty
              system rządów demokratycznych jest bezbronny wobec systemu politycznej
              poprawności i jego sposobów ujarzmiania przedstawicieli świata nauki, wolnych
              zawodów i kandydatów w wyborach. Ironią losu w Ameryce jest fakt, że
              taksówkarze czy prości robotnicy wyrażają swoje poglądy swobodnie, podczas gdy
              profesorowie, prawnicy, pisarze, reporterzy, etc. boją się głosić niechcianą
              prawdę.
              Większość spośród ponad 300 biskupów katolickich w Stanach bardziej boi się
              żydowskich organizacji niż ewentualnych upomnień Stolicy Apostolskiej. Powodem
              tego jest strach przed kampanią medialną - podobną do tej, jaka przetoczyła się
              w związku z rzekomym homoseksualizmem wśród księży. Kampanie takie mogą
              wybuchnąć w każdej chwili i kosztować miliardy dolarów odszkodowań w procesach
              sądowych. W USA, w przeciwieństwie do Europy, jeżeli podwładny zostanie skazany
              na zapłacenie odszkodowania, ale nie ma pieniędzy, to organizacja, w której
              pracuje, musi płacić za niego. Niedawno diecezja bostońska była zagrożona
              upadłością z powodu zaskarżenia kilku księży i wyroków przeciw nim.
              Z drugiej strony układność wobec organizacji żydowskich otwiera możliwości
              zysków w transakcjach giełdowych i z nieruchomości. Ponieważ wielu spośród
              biskupów zawiaduje majątkiem wartym miliardy dolarów, więc są jednocześnie
              narażeni na procesy sądowe niszczące kapitał, za który są odpowiedzialni.
              Żydowska kontrola głównych mediów może stworzyć wielkie możliwości biskupom
              posłusznym syjonistycznej wersji poprawności politycznej. W tej sytuacji trudno
              się dziwić smutnej prawdzie, że wpływy żydowskich organizacji na niektórych
              biskupów czasem przesłaniają oddziaływanie Stolicy Apostolskiej.
              System poprawności politycznej ma własną politykę zatrudnieniową, wyborczą,
              imigracyjną i gospodarczą, a równocześnie, jak dotąd z powodzeniem, stara się
              zawładnąć środkami masowego przekazu. Jak widać, postkomuniści w Polsce stosują
              swoją wersję polityki poprawności politycznej.

              O "nowy ład" na Bliskim Wschodzie
              Teraz ludzie "kabały" Wolfowitza, wspólnicy jego matactwa, chcą
              zaprowadzać "nowy ład" poprawności politycznej w krajach Bliskiego Wschodu, by
              w ten sposób ustalić tam hegemonię ekstremistów izraelskich - pod płaszczykiem
              demokracji, modernizacji i liberalizacji. Przypominają się w tym miejscu słowa
              napisane w nieco innym, ale podobnym kontekście. Michael Gurfinkiel, redaktor
              paryskiego czasopisma "Valeur Actuelles", opublikował w "Wall Street Journal" z
              6 marca br. recenzję książki Normana Podhoretza pod tytułem "Prorocy" ("The
              Prophets"). Czytamy tam m.in.: "Bałwochwalcy, często narzucający cenzurę w imię
              poprawności politycznej, żądają absolutnej sprawiedliwości - a w oskarżaniu
              innych ludzi nieraz powołują się na Biblię; sami jednak nie przyznają się do
              żadnych grzechów i nie uznają żadnego prawa ponad sobą".
              Richard Perle pomagał Netanjahu obalać wszelkie próby zaprowadzenia pokoju na
              Bliskim Wschodzie, przeprowadzać postępową aneksję Zachodniego Brzegu Jordanu
              oraz Gazy i mordować Palestyńczyków w latach 1996-99. Teraz ten sam człowiek
              mówi o wprowadzaniu demokracji w podbitym Iraku, a podporządkowane "kabale"
              amerykańskie media poważnie (i pokornie) traktują Perle'a jako dostojnego męża
              stanu.
              Rażąca hipokryzja rządu Busha pole ga na tym, że zbrodnie podobne do tych,
              jakie mają na sumieniu socjaliści arabskiej partii Ba'ath, z której się wywodzi
              Saddam Husajn, popełniało i popełnia na jeszcze większą skalę państwo
              izraelskie od 1948 roku, a szczególnie od początku okupacji ziem palestyńskich
              w 1967. Są to: tortury, bezprawne więzienie, zabójstwa, rażenie cywilów ogniem
              rakiet, helikopterów, samolotów odrzutowych i czołgów, zawłaszczanie terenów,
              przewożenie cywilnej ludności z miejsca na miejsce w celu uwięzienia i
              dokonywania na niej masowych egzekucji (np. w Dżeninie, Sabra i Szatila),
              również zabranianie poruszania się cywilom, uczęszczania do szkół, pozbawianie
              ich opieki lekarskiej, używanie cywilów jako żywych tarcz, upokarzanie ich,
              karanie całych rodzin i osiedli za podejrzenia działalności antyizraelskiej,
              masowe niszczenie domów i ziemi uprawnej, wywłaszczanie z prawa dostępu do
              wody - a woda jest sprawą krytyczną dla ludności w dużej części pustynnej
              Palestyny.
              Budowa nielegalnych osiedli, prześladowania ekonomiczne, ataki na szpitale,
              mordowanie dokonujących inspekcji przedstawicieli ONZ oraz ignorowani
    • maharani Komunikat Cachalot S.A. 12.03.03, 17:51
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Odczyt bedzie mial (ze znanych powodow uprzywilejowana i przez godzine tajna)
      > PREMIERE SWIATOWA u nas, na Forum Cachalot w porze lunchu (godz.13 oo.)

      Uprzejmie informujemy rozczarowanych, ze prapremiera nie odbyla sie z przyczyn
      od nas niezaleznych. Prelegent sie nie stawil. Kasa zwraca za bilety.

      Jednoczesnie prostujemy: imprezy organizowane na Forum Cachalot nie sa tajne.
      Kazdy ma prawo wstepu.

      Polecamy nasze uslugi.

      Maharadza jenisiej
      specjalista do spraw promocji
      • rycho7 klamstwo Cachalot S.A. 13.03.03, 09:17
        maharani napisała:

        > Jednoczesnie prostujemy: imprezy organizowane na Forum Cachalot nie sa tajne.
        > Kazdy ma prawo wstepu.

        Po rejestracji. Krowy nie kolczykowane wstepu nie maja.

        Mucka
        • sceptyk Re: klamstwo Cachalot S.A. - ???? 13.03.03, 12:45
          No wszedzie jakies tam formalnosci w zyciu trzeba dopelniac. Idziesz do kina -
          kupujesz bilet. Jak na randke - to musisz pojsc tam, gdzie sie umowiles. Nawet
          jak na ulice wychodzisz, to - w zasadzie - buty powinienes zalozyc. Zwlaszcza w
          zimie. Az tak wolni nie jestesmy, jak by niektorym sie moglo wydawac.
          • rycho7 i to by bylo na tyle n/t 13.03.03, 12:54
      • Gość: EUROMIR OSWIADCZENIE EUROMIRSKIE IP: *.cm-upc.chello.se 13.03.03, 14:49
        OSWIADCZENIE EUROMIRSKIE

        Oswiadczam, ze informacja, ktora podalem w jednym a postow, tu w watku, o
        zamiarze wygloszenia odczytu na forum Kachalot - byla bledna. Blad spowodowany
        moim (powszechnie znanym roztargnieniem) i starcza (choc czerstwa) demencja.

        Naturalnie prapremiara swiatowa odczytu miala miejsce, jak zapowiedziano, tyle
        ze na Forum Camelot.
        Z przyjemnoscia informuje, iz cieszyla sie uznaniem i nade wszystko frekwencja,
        ktorej byc moze nie uzasadnial w miare nudny temat. Zaznaczam, iz wyklad byl
        kompletnie pozbawiony jakichkolwiek akcentow tozsamosciowych, identyfikacyjnych
        i judaicow.

        Poniewaz - wiem - iz kasa Kachalota nie sprzedawala na moj wyklad zadnych
        biletow, totez i informacja podana w komunikacie Kaszalot SA o zwrotach
        pieniedzy jest nieprawdziwa. Jakze to - czy mozna zwracac pieniadze za cos
        czego sie nie sprzedalo ?

        Rowniez zdanie umieszczone w komunikacie :

        "Jednoczesnie prostujemy: imprezy organizowane na Forum Cachalot nie sa tajne."

        -wzbudza moj zdecydowany protest zawarta w nim nieprawda.

        Nic nie wiem o jakichkolwiek, tajnych, czy jawnych imprezach organizowanych
        przez forum Kachalot.
        Imprezy - owszem, np. odczyty, organizowane sa forach Aktualnosci i Camelot.
        Glownie przez ponizej podpisanego.

        Euromir



        maharani napisała:

        > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
        >
        > > Odczyt bedzie mial (ze znanych powodow uprzywilejowana i przez godzine taj
        > na)
        > > PREMIERE SWIATOWA u nas, na Forum Cachalot w porze lunchu (godz.13 oo.)
        >
        > Uprzejmie informujemy rozczarowanych, ze prapremiera nie odbyla sie z przyczyn
        > od nas niezaleznych. Prelegent sie nie stawil. Kasa zwraca za bilety.
        >
        > Jednoczesnie prostujemy: imprezy organizowane na Forum Cachalot nie sa tajne.
        > Kazdy ma prawo wstepu.
        >
        > Polecamy nasze uslugi.
        >
        > Maharadza jenisiej
        > specjalista do spraw promocji
        >
        >
        • maharani ______________________Komunikat Cachalot S.A. nr 2 13.03.03, 18:39
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Oswiadczam, ze informacja, ktora podalem w jednym a postow, tu w watku, o
          > zamiarze wygloszenia odczytu na forum Kachalot - byla bledna. Blad
          > spowodowany moim (powszechnie znanym roztargnieniem) i starcza (choc
          > czerstwa) demencja.
          ...
          ...
          > Poniewaz - wiem - iz kasa Kachalota nie sprzedawala na moj wyklad zadnych
          > biletow, totez i informacja podana w komunikacie Kaszalot SA o zwrotach
          > pieniedzy jest nieprawdziwa. Jakze to - czy mozna zwracac pieniadze za cos
          > czego sie nie sprzedalo ?

          Z zazenowaniem musimy potwierdzic: istotnie, nikt nie byl zainteresowany
          zapowiedzianym wczesniej odczytem, nawet liczni posiadacze darmowych
          kart wstepu. Nie chcielismy o tym pisac, poniewaz p. Euromir cieszy sie w
          firmie Cachalot SA wielkim uznaniem za swoj bezinteresowny udzial w promocji
          naszego przedsiewziecia.

          > Rowniez zdanie umieszczone w komunikacie :
          >
          > "Jednoczesnie prostujemy: imprezy organizowane na Forum Cachalot nie sa
          > tajne."
          >
          > -wzbudza moj zdecydowany protest zawarta w nim nieprawda.
          >
          > Nic nie wiem o jakichkolwiek, tajnych, czy jawnych imprezach organizowanych
          > przez forum Kachalot.
          > Imprezy - owszem, np. odczyty, organizowane sa forach Aktualnosci i Camelot.
          > Glownie przez ponizej podpisanego.

          Z przykroscia stwierdzamy, ze z nieznajomosci faktow nie wynika owych faktow
          niezaistnienie. Powyzsze bledne rozumowanie p. Euromira mozemy jedynie
          przypisac wzmiankowanemu przez Niego starczemu otepieniu.

          By choc symbolicznie odwdzieczyc sie p. Euromirowi za promocje Cachalot S.A.
          polecamy Mu ponizszy link:

          www.krkapolska.pl/pl/otc/zelisca/

          Maharadza jenisiej
          specjalista do spraw promocji
          Cachalot S.A.
    • pulbek Prosba do Euromira 13.03.03, 09:45
      Czy moglbys swoje kolejne wyklady opatrywac kilkuzdaniowymi streszczeniami?

      Cos w rodzaju:

      "W odczycie prezentuje poglady niemieckiego generala von NiePamietam na wojne.
      Wedlug niego, wojna pelni funkcje oczyszczajaca, integrujaca i kulturotworcza,
      a pokoj stopniowo prowadzi do degeneracji. Chociaz te poglady wygloszono przed
      I WS, ich echa mozna uslyszec takze dzisiaj."


      To by mi (i chyba nie tylko) pomoglo szybko stwierdzic czy temat mnie
      interesuje. Ja jestem czlek w "humanities" nieuczony, na co dzien czytam teksty
      w ktorych dlugie zdania pojawiaja sie rzadko, i czytanie Twoich wykladow to dla
      mnie pewien problem. Dodajac streszczenie zyskasz sluchacza.

      Przy okazji: dziekuje za to ze w ostatnim odczycie nie probowales sterroryzowac
      sluchaczy.

      Pulbek.

      PS. Zdanie Wittgensteina ode mnie w prezencie w dowod dobrej woli:

      "Kazdy porzadny i dobrze przemyslany poglad mozna przekazac poslugujac sie
      wylacznie dowcipami."
      • Gość: EUROMIR PROSBA DO PANA PULBKA O WYTRWALOSC IP: *.cm-upc.chello.se 13.03.03, 14:14
        Szanowny Panie Pulbek,

        cale moje dlugie zycie poswiecilem poboznemu celowi przymuszania ludzi mlodych
        i leniwych do myslenia.
        Widze nadaremnie, skoro wymaga Pan ode mnie ( w sposob dosc bezczelny)
        umyslowej papki, ktora zapewne chcialby Pan (dla swej wygody), abym ja jeszcze
        za Niego przezul.
        Niedoczekanie Panskie.

        Widze, przecie, ze potrafil Pan jednak nie dosc, iz przejsc poprzez zmudny
        wysilek zapoznania sie z wygloszonym tu wykladem, ale i tez calkiem sensownie,
        glowne zawarte w nim mysli zsyntetyzowac, strescic.

        A przecie przy okazji zapoznal sie Pan calkiem szczegolowo z dorobkiem
        intelektualnym jednego z najwiekszych militarnych, niemieckich myslicieli
        pierwszej polowy XX w.
        Wnosze stad, iz moja metoda sluszna.
        Totez nic nie zamierzam w niej zmienic.

        Lapidarnosc, logike, a nade wszystko zrozumienie przez Pana wygloszonego tu
        tekstu oceniam b. wysoko. Lepiej niz zadawalajaco.

        Pozdrawiam Pana zyczac Mu na przyszlosc, jak najwiecej godnego najwyzszego
        uznania (jak w niniejszym wypadku) uporu i pracowitosci, w poznawaniu swiata i
        jego historii, mechanizmow nim rzadzacych - czyli poszerzania horyzantow
        humanistycznych, dzialania tak potrzebnego, szczegolnie dla czesto haniebnie
        zaniedbanych na tym polu, umyslow technicznych.

        Euromir


        • Gość: AndrzejG Re: PROSBA DO PANA PULBKA O WYTRWALOSC IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.03, 15:03
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          >
          > Pozdrawiam Pana zyczac Mu na przyszlosc, jak najwiecej godnego najwyzszego
          > uznania (jak w niniejszym wypadku) uporu i pracowitosci, w poznawaniu swiata
          > i jego historii, mechanizmow nim rzadzacych - czyli poszerzania horyzantow
          > humanistycznych, dzialania tak potrzebnego, szczegolnie dla czesto haniebnie
          > zaniedbanych na tym polu, umyslow technicznych.
          >
          > Euromir
          >
          >


          Szanowny Panie Euromirze

          Chciałbym stwierdzić ,że to 'umysły techniczne' wygrywają wojny,
          a humanistyczne jedynia nadają jej otoczkę.

          Andrzej
          • Gość: EUROMIR Re: PROSBA DO PANA PULBKA O WYTRWALOSC IP: *.cm-upc.chello.se 13.03.03, 15:13
            Szanowny Panie Andrzeju,

            ja natomiast chcialbym zwrocic Panu uwage, iz to umysly humanistyczne, z regoly
            konstruuja powody i teorie wojny, a pozniej z powodzeniem na polu propagandy ja
            uzasadniaja. Te osoby to tacy, Panie Andrzeju, "inzynierowie" dusz.

            Pzdr :

            Euromir
            • Gość: AndrzejG technokracja? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.03, 15:21
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Szanowny Panie Andrzeju,
              >
              > ja natomiast chcialbym zwrocic Panu uwage, iz to umysly humanistyczne, z
              regoly konstruuja powody i teorie wojny, a pozniej z powodzeniem na polu
              propagandy ja uzasadniaja. Te osoby to tacy, Panie Andrzeju, "inzynierowie"
              dusz.

              > Pzdr :
              >
              > Euromir

              Oddać rządy umysłom techniczny i po wojnach

              Pozdr.
              A.
        • pulbek Re: PROSBA DO PANA PULBKA O WYTRWALOSC 13.03.03, 17:29
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > cale moje dlugie zycie poswiecilem poboznemu celowi przymuszania ludzi
          > mlodych i leniwych do myslenia.

          To przerazajace. I po tylu latach jeszcze sie Pan nie nauczyl, ze mowienie
          podczas wykladu "jak wszystkim Panstwu wiadomo" to jedno z najgorszych
          przewinien wykladowcy? Kiedy to zobaczylem myslalem ze nigdy Pan nie wykladal.
          A jednak.

          Ja rowniez staram sie przymuszac pewnych ludzi (ale tylko tych pracowitych) do
          myslenia. I wiem, ze jezeli na poczatku wykladu nie powiem im w trzy
          minuty "Dzisiaj wam wytlumacze to, to i to", to z wykladu wyniosa mniej. Bo nie
          beda mieli hasla do zapamietania.

          > Widze, przecie, ze potrafil Pan jednak nie dosc, iz przejsc poprzez zmudny
          > wysilek zapoznania sie z wygloszonym tu wykladem, ale i tez calkiem
          > sensownie, glowne zawarte w nim mysli zsyntetyzowac, strescic.

          Dyc glupi nie jestem. Tyle tylko, ze akurat mialem na to czas. Rzadko mi sie
          zdarza ze mam czas na czytanie artykulow o ktorych:

          1. nie wiem o czym sa
          2. nie wiem jaka maja teze
          3. nie wiem kto je napisal (a ja przeciez nie wiem kim Pan jest).

          Streszczenie pomoglo by mi szybko odpowiedziec na pierwsze 2 pytania i rownie
          szybko stwierdzic czy jestem zainteresowany trawieniem podanych w nim tresci.
          Nie chce od Pana strawionej papki. Chce zeby Pan mi z grubsza pokazal jaka
          papka wyjdzie kiedy ja strawie.

          Panie Euromirze, streszczenie to nie okazja do unikniecia czytania calego
          artykulu. To zacheta do przeczytania calego artykulu.

          Nie wiem, moze w dziedzinach humanistycznych wysyla sie do recenzji artykuly
          bez streszczenia. Jezeli tak jest, to wydaje mi sie to dosc absurdalny zwyczaj.
          Jak Pan rozstrzyga, ktore artykuly czytac?

          Pulbek.
          • Gość: EUROMIR Re: PROSBA DO PANA PULBKA O WYTRWALOSC IP: *.cm-upc.chello.se 13.03.03, 21:49
            Szanowny Panie Pulbku,

            napisal Pan :

            "I po tylu latach jeszcze sie Pan nie nauczyl, ze mowienie
            podczas wykladu "jak wszystkim Panstwu wiadomo" to jedno z najgorszych
            przewinien wykladowcy? Kiedy to zobaczylem myslalem ze nigdy Pan nie wykladal."

            Panski osad niestety bezsensowny.
            Czemu ?
            Otoz uwazam, iz odwolanie sie wykladowcy do ogolnie znanych sluchaczom prawd "o
            ktorych wszystkim wiadomo" jest po prostu potwierdzeniem, ze fakty znane,
            uzywana argumentacja jest uzasadniona (gruntownie), znajduje sie na poziomie
            potwierdzonej wiedzy sluchaczy, nie trzeba jej powtornie tlumaczyc, stanowi
            zachete dla osob opoznionych w przyswajaniu materialu, potwierdza wreszcie, iz
            od momentu wygloszenia dyskutowanego przez nas stwierdzenia zaczyna sie
            mowienie rzeczy nowych, czesto dla sluchaczy odkrywczych.
            Czemu uwaza Pan, ze jest to "jedno z najgorszych przewinien wykladowcy" ?
            Zaprawde trudno mi zrozumiec. Znam gorsze.

            A propos moich wykladow.
            Faktycznie wykladam rzadko, szczegolnie rzadko wirtualnie.

            Pisze Pan dalej :

            "Nie chce od Pana strawionej papki. Chce zeby Pan mi z grubsza pokazal jaka
            papka wyjdzie kiedy ja strawie."

            Panie Pulbku. Jaka papka wyjdzie - odpowiedzi domaga sie Pan stanowczo - nie
            odpowiem, gdyz choc jestem naturalista to jednak nie do tego stopnia, abym
            opisywal Panu kolory i konsystencje znane wszystkim tu piszacym i czytelnikom z
            codziennej - tu na forum nieco zenujacej - empirii.

            Kontynuuje Pan :

            "Panie Euromirze, streszczenie to nie okazja do unikniecia czytania calego
            artykulu. To zacheta do przeczytania calego artykulu."

            I stwierdzam, ze uwaga Panska w najwyzszym stopniu poprawna. Jesli sie do niej
            mimo to nie stosuje, to wynikiem to rowniez mnie wrodzonego lenistwa i niecheci
            do prac, ktore uwazam za bezsensownie absorbujace.

            Pozdrawiam Pana :

            Euromir
            • pulbek Re: PROSBA DO PANA PULBKA O WYTRWALOSC 14.03.03, 00:53
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Czemu uwaza Pan, ze jest to "jedno z najgorszych przewinien wykladowcy" ?
              > Zaprawde trudno mi zrozumiec.

              Poniewaz jest prawie zawsze odbierane (czasem nieslusznie, czesciej slusznie)
              jako oznaka braku pewnosci siebie i checi zaimponowania sluchaczom za wszelka
              cene. Objaw szczegolnie czesty u studentow na seminariach: kiedy student
              podczas prezentacji mowi "jak wszystkim wiadomo", to oznacza ze chce troszke
              zgnoic publicznosc, bo zaraz zacznie mowic o rzeczach, ktorych akurat do konca
              nie zrozumial.

              Czasem sie zdarza (to byl chyba Pana przypadek), ze wykladowca chce
              powiedziec "jezeli ktos nie wie co pisal o tym X, to znalazl sie tu przez
              przypadek. Ten wyklad nie jest dla niego, moze sobie isc". I to jest w
              porzadku, ale taka uwaga powinna sie znalezc w pierwszej minucie wykladu.
              Wlasnie w streszczeniu: "do zrozumienia wykladu bedzie konieczna znajomosc
              pogladow X na to i na to". Umieszczanie jej pozniej to oznaka lekcewazenia dla
              czasu tych sluchaczy, ktorzy akurat nie wiedza kto to byl X. Szczegolnie jezeli
              publicznosc to nie studenci, ktorzy teoretycznie mieli obowiazek czegos tam sie
              nauczyc, ale przypadkowa zbieranina ludzi, taka jak na Forum.

              Kiedys przeczytalem taka uwage w Pana wykladzie: "jak wszystkim wiadomo,
              Ktostam napisal costam". Ja akurat nie wiedzialem kto to taki ten Ktostam, wiec
              musialem przerwac czytanie i wyjsc, bo wyklad ewidentnie nie byl przeznaczony
              dla mnie. Tyle tylko, ze zmarnowal mi Pan 20 minut zycia poswiecone na czytanie
              pierwszej czesci wykladu.

              > I stwierdzam, ze uwaga Panska w najwyzszym stopniu poprawna. Jesli sie do
              > niej mimo to nie stosuje, to wynikiem to rowniez mnie wrodzonego lenistwa i
              > niecheci do prac, ktore uwazam za bezsensownie absorbujace.

              Szkoda.

              No trudno, bede sie staral wybierac interesujace mnie Pana odczyty patrzac na
              tytuly.

              Pulbek.
    • Gość: perli godzilla kontra ajgora IP: 213.17.252.* 13.03.03, 12:53
      ależ..
      jednak nie! najpierw muszę na smiuśkim początku (nie licząc oczywiście "ależ")
      przeprosić Pana za chwiejną stylistykę swoich wypocin (nie licząc
      oczywiście "ależ"). To wina stacha! Zna Pan stacha? To ten od bronkowitzów z
      kupieckiej. Muszę teraz -tako rzecze stachu- (ponieważ czas mój dobiegł końca i
      chcą mnie uziemnić edawrdzini z nożycorękich) wykroić 456 koszernych kolczóg z
      podobizną poszkodowanego łokna. No i kroję ...pisząc jednocześnie.
      Wracając jednak do ależ...
      obawy Pana , Panie Euromirze pozbawione są najmniejszych podstaw, czyli takich
      pieszczotliwie zwanych podstaweczkami. Cała ekipa wygimnastykowanych wandali
      znajduje się obecnie na w miare statycznej łorbicie horusa. W niektórych
      kręgach zbliżonych do kręgli (pub Chinotawn)- łorbita ta zwana jest również
      sobólem maltańskim. Powyższa ekipa łodpoczywa po przeżyciach w krainie snów,
      które można by nazwać tragifarsą, gdyby starczyło forsy na farsę. Otóż proszę
      sobie wyobrazić, że podczas łodbierania łoskara w kategorii oj kurde łokazało
      się, iż to nie łoskar tylko ośmiometrowa palma. Ładna. Palma z rodziny fijoł
      aktualnie alpejski potocznie zwana fiksum dyrdum, z niewielką genetyczną
      domieszką gniewnego granatu wydłubanego z łowocowej sałatki na powitalnym
      przyjeciu. A więc w celu zrekonstruowania ekipowego dobrego nastroju nastąpiło
      łodpalenie się na w miarę łodpornych na kosmiczny pejzaż komicznych łódkach-
      "maciejka pierwsza", "maciejka druga", oraz "maciejka marynowana" na również w
      miarę statyczną wyżej już wymieniona łorbitę. Po wylądowniu na skalistym
      dziobie rozpocznie się casting do hologramu- "godilla kontra ajgora".
      Wszechświatowa premiera w kinie kruk na nocnym niebie iguany.
      Jeśli jednak nastąpi jakaś niespodziewana inwazja niewidzialnych megamózgowców
      z krainy cro magnon (czy jakoś tak)to powiedzmy sobie szczerze będę zmuszona
      rozkoszernić ten cholerny portal. No smile Wyślę w samo centrum wyszperiwarki
      molestownik malarski!. Nie będzie żaden koszerniowiec kipiał mi za
      przeproszeniem w głąbiastą twarz. Bardzo ją lubię. Zwłaszcza oczy.
      Dachówki duszy.

      Pozdrawiam Pana serdecznie
      perli

      teksty Pańskie są radością
      czytania
      powołują do życia moją radość
      pisania
      jest w nich również pewna nieokreślona jasność smile

      gdyby był Pan kiedyś na bulwrze z różą pełną wiatru w tle to ..może jakaś kawa
      z kropelką smile) koniaku?
      adres jak najbardziej koszerny
      • Gość: EUROMIR KATEGORIE ABSURDU IP: *.cm-upc.chello.se 13.03.03, 13:53
        Szanowny Panie/ni Perli,

        szalenie trudno sie Pana czyta. Poczatkowo sadzilem, iz dzieje sie tak pewnie
        ze wzgledu na Panska maniere fonetyczna.
        Ujela mnie zagadkowosc i filozoficzna (kantowej podobna) enigmatycznosc
        Panskiego postu. Tedy widzac, iz po pierwszym czytaniu niewiele zrozumialem
        podjalem zmudny, acz daremny wysilek syntezy porozrzucanych, tu i owdzie, mysli
        zawartych w Panskim tekscie.

        Otoz myslalem wpierw, iz stanowia (one) jakis sensowny zbior cegielek, z
        ktorych misternie sklada Pan jakas zaawansowana konstrukcje myslowa. Niestety
        oszukalem sie. Wiem, wiem - juz samo podjecie daremnego, nieracjonalnego - w
        kazdy sposob - wysilku zrozumienia, kompromituje mnie okropnie. Umysl naprawde
        lotny w mig rozszyfrowalby Panski - przecie prosty, jaskrawo widoczny zamiar i
        zamysl.

        Tedy napietnowany mym intelektualnym nieociosaniem i mierna spostrzegawczoscia
        w nieslawie na kawe (z koniakiem - jak Pan proponuje) ochoczo odchodze.

        Pozdrawiam Pana, dziekujac jednoczesnie za wyborna lekcje myslenia w
        kategoriach absurdu.

        Euromir
        • Gość: perli :)...n/t! IP: 213.17.252.* 13.03.03, 14:02
    • Gość: AndrzejG Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.03, 14:11
      Tak jednoznaczna pochwała wojny moze wychodzić tylko z ust silnego,
      albo to człowieka , albo to państwa, czy tez bloku państw.Jak swiat stary,
      to wszystko opiera się na walce.Walce o byt.Od najmniejszego ,
      od najnormalniejszej walki o kawałek chleba , po walkę wielkich oraginzmów
      państwowych.Mocarstwo jest mocarstwem i zyje z wywalczonych wpływów -
      a to z niewolnictwa , potem z kolonii ,az do 'współpracy' z byłymi koloniami.

      Aktualnie grożąca nam wojna z Irakiem jest taka wojną o wpływy.Wywiązujemy
      sie z obowiązków sojuszniczych na medal , ale wobec USA , bo kraje europejskie
      maja juz inne zdanie (głównie Francja i Niemcy) , a przekładając na 'nasze',
      maja na oku inne korzyści z tego regionu.Jestesmy częścią mocarstwa,które
      rozwiązuje problemy za pomocą machiny wojennej.

      Ale do tej pory nie bylismy.Do tej pory bylismy obiektem manipulacji i walki
      o te 'wpływy' ze strony róznych mocarstw.Cóż z tego mielismy?Nic.
      Tylko zniszczenia , a majatek narodowy buduje się pokoleniami.Dlatego,
      naszą racją stanu jest pokój.Niech rozwój idzie wolniej , ale idzie ,
      a nie tak jak w czasie wojny 'zniszczenie-odbudowa'.Praca syzyfa.

      To jest moje uzasadnienie dla integracji z Europą.Niech wojny będa daleko
      od nas,nawet z naszym udziałem , ale nie w naszym regionie , nie z naszym
      sasiadem.

      Bądżmy tym mocarstwem - przecież byliśmy już w przeszłości.

      A.
      • Gość: Alex Re: Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia IP: 195.94.196.* 13.03.03, 17:30
        Jasne, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dlaczego więc wojownicze
        plemię germańskie zostało potępione, a nie mniej wojowniczy JWS został uznany
        za zbrodniarza stulecia. Następny "odczyt" Euromira powinien dotyczyć konkursu
        na projekt pomnika A. Hitlera (ew. JWS), który ustawiony byłby na Placu
        Piłsudskiego (zum Beispil)
    • Gość: perli gry wojenne! IP: 213.17.252.* 13.03.03, 15:39
      teraz wszystkie bitwy ze wszystkich możliwych wojen istnieją w komputerowych
      plikach. Czy to pierwsza wojna, czy druga, secesyjna czy też napoleoński
      geniusz, to wszystko zapisane w bajtach stanowi rusztowanie dla wirtualnych
      zabaw, animacji koputerowych, które zdolne są przewidzieć wszystko,
      przeanalizować kilka tysiecy (?) wariantów szybciej niźli ludzki umysł.
      Komputer potrafi określić wysokość, szerokość i prędkość obiektu.
      Jego uzbrojenie.
      Temperaturę ciała.
      Prawdopodobny kierunek przemieszczania się.
      Szybkość.
      Maszyna myśli (właśnie tak)

      Ale umierają ludzie

      pozdrawiam serdecznie

      perli

      • Gość: AndrzejG Re: gry wojenne! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.03, 15:48
        Gość portalu: perli napisał(a):

        > Maszyna myśli (właśnie tak)
        >
        > Ale umierają ludzie
        >

        Grunt aby nie nasi
        A.
        • Gość: perli trumniaki! IP: issrv:* / 192.168.0.* 13.03.03, 18:11
          gość poratalu chyba Leśmian ale oczywiście mogę się mylić!

          and!

          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > Gość portalu: perli napisał(a):
          >
          > > Maszyna myśli (właśnie tak)
          > >
          > > Ale umierają ludzie
          > >
          >
          > Grunt aby nie nasi
          > A.


          Grunt aby nie Grom?
          o tym myślisz
          i logistyczny łokręt pod szpitalną kopułą
          oczywiście
          i trumniaki mają zakładać - wasi

          troszku dziwne myślenie
          tak myślę?smile

          pozdrawiam

          perli
          • Gość: AndrzejG Re: trumniaki! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.03, 18:32
            Gość portalu: perli napisał(a):

            >
            > troszku dziwne myślenie
            > tak myślę?smile
            >


            Czyż to myslenie nie sprowadza się do tego dziwactwa?
            Czym był 11.09.2001 wobec śmierci najblizszej osoby?
            Katastroficznym fimem?
            Dzisiejsza wojna jest postrzegana jak film,jak gra komputerowa,
            która tak wciąga ,że czasami nie zauwaza się śmierci najblizszego.
            A wtedy ...
            to juz wszystko jedno.

            A.
            • Gość: perli matnia! IP: issrv:* / 192.168.0.* 13.03.03, 20:01
              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              > Gość portalu: perli napisał(a):
              >
              > >
              > > troszku dziwne myślenie
              > > tak myślę?smile
              > >
              >
              >
              > Czyż to myslenie nie sprowadza się do tego dziwactwa?
              > Czym był 11.09.2001 wobec śmierci najblizszej osoby?
              > Katastroficznym fimem?
              > Dzisiejsza wojna jest postrzegana jak film,jak gra komputerowa,
              > która tak wciąga ,że czasami nie zauwaza się śmierci najblizszego.
              > A wtedy ...
              > to juz wszystko jedno.
              >
              > A.

              jesteś uwięziony na wyspie
              taki oenzecik
              dziewięciu gniewnych ludzi?

              pozdrawiam

              perli
      • pollak Re: gry wojenne! 13.03.03, 18:20
        Gość portalu: perli napisał(a):

        > Maszyna myśli (właśnie tak)

        Nie myśli.
        • Gość: perli idź sobie! IP: issrv:* / 192.168.0.* 13.03.03, 18:30
          gość portalu pentium (czyli za szybkość dajta szmal)

          pollak napisał:

          > Gość portalu: perli napisał(a):
          >
          > > Maszyna myśli (właśnie tak)
          >
          > Nie myśli.



          Maszyna pomyślała tak
          i wyskoczył właśnie pollak

          powiedz to wojnie

          pozdrawiam

          perli
          • pollak Re: idź sobie! 13.03.03, 18:33
            Gość portalu: perli napisał(a):

            > gość portalu pentium (czyli za szybkość dajta szmal)

            Nie rozumiem tego dialektu.

            > Maszyna pomyślała tak
            > i wyskoczył właśnie pollak
            >
            > powiedz to wojnie

            Powiedz to ludziom

            > pozdrawiam

            nawzajem
            • Gość: perli truposz! IP: issrv:* / 192.168.0.* 13.03.03, 18:56
              gość portalu nareszcie oj kurde perli

              pollak napisał:

              > Gość portalu: perli napisał(a):
              >
              > > gość portalu pentium (czyli za szybkość dajta szmal)

              ja też nie

              > Nie rozumiem tego dialektu.

              to tylko sumeryjska symfonia (nie przejmuj się)

              > > Maszyna pomyślała tak
              > > i wyskoczył właśnie pollak
              > >
              > > powiedz to wojnie
              >
              > Powiedz to ludziom

              popatrz dwa piętra wyżej no może trzy


              > > pozdrawiam
              >
              > nawzajem

              jem nawza

              perli
              • pollak Re: truposz! 13.03.03, 19:02
                Gość portalu: perli napisał(a):

                > > Nie rozumiem tego dialektu.
                >
                > to tylko sumeryjska symfonia (nie przejmuj się)
                >
                > > Powiedz to ludziom
                >
                > popatrz dwa piętra wyżej no może trzy

                Komputery to tylko narzędzia. Ludzie piszą programy.

                > > > pozdrawiam
                > >
                > > nawzajem
                >
                > jem nawza

                sło ma sło
                bel ki
                • Gość: perli czyż nie dobija się komputerów? IP: issrv:* / 192.168.0.* 13.03.03, 19:39
                  pollak napisał:

                  > Gość portalu: perli napisał(a):
                  >
                  > > > Nie rozumiem tego dialektu.
                  > >
                  > > to tylko sumeryjska symfonia (nie przejmuj się)
                  > >
                  > > > Powiedz to ludziom
                  > >
                  > > popatrz dwa piętra wyżej no może trzy
                  >
                  > Komputery to tylko narzędzia.
                  > Ludzie piszą programy.

                  ludzie to narzędzia i zarazem programy !(chodzi mi o łumysły, i taktykę wojny o
                  której pisałam wcześniej (no ale oczywiście mogę się cholerki mylić, taka
                  teoria w pigułce zawarta w sztucznej inteligiencji (idź sobie )


                  > > > > pozdrawiam
                  > > >
                  > > > nawzajem
                  > >
                  > > jem nawza
                  >
                  > sło ma sło
                  > bel ki

                  no tak
                  własnie tak

                  to ten djalekt sumeryjsa symfonia!

                  perli

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka