Dodaj do ulubionych

Jaki jest efekt orzeczenia TK w/s komisji bankowej

25.09.06, 16:40
Ponieważ dyskusja na temat zasadności wydanego orzeczenia nie doprowadzi do
pewnych konkluzji postanowiłem założyć nowy wątek w tym temacie. Otóż w
wyniku zgłosznych zastrzeżeń w orzeczeniu TK uchwała powołująca komisję
śledczą ma mniej więcej następujący kształt (pomijam niektóre elementy, do
których TK nie miał zastrzeżeń):

Powołuje się Komisję Śledczą do zbadania rozstrzygnięć dotyczących
przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań
organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r.,
zwaną dalej „Komisją”.
Do zakresu działania Komisji należy zbadanie działań ministrów w sprawach
rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w
sektorze bankowym w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca
2006 r.

=============

Na podstawie tych zapisów powołana komisja może przeprowadzić dochodzenie w
sprawie prywatyzacji banków, a w szczególności banku PEKAO i prześwietlić
działalność odpowiednich ministrów, a w szczególności ministrów, którzy
odpowiadali za prywatyzację banku PEKAO. Tym szczególnym ministrem był Leszek
Balcerowicz, który bez problemu, po orzeczeniu TK może być wezwany przez
komisję śledczą. Czy ktoś ma zastrzeżenia do powyższego wniosku?
Obserwuj wątek
    • hymen Walka o finanse 26.09.06, 14:38
      www.nczas.com/?a=show_article&id=3306
      Miesiąc temu prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę o nadzorze finansowym.
      Zakończyła się wielomiesięczna batalia o kształt instytucji publicznych
      kontrolujących banki, giełdy, firmy ubezpieczeniowe, fundusze emerytalne i
      inwestycyjne.

      Głównym krytykiem nowej ustawy był sam Leszek Balcerowicz. Straszył, że nowy
      nadzór stworzy "istotne zagrożenia" dla jakości jego działań i będzie
      mieć "destabilizujący wpływ" na sektor bankowy. Jego zdaniem, połączenie
      instytucji nadzorczych to "antyreforma" i "psucie państwa", a sama ustawa
      jest "niebezpieczna dla kraju". Wyraził opinię, że planowane zmiany
      są "sprzeczne z europejskimi tendencjami do integrowania nadzorów w obrębie
      banku centralnego". Ikonę łżeliberalizmu dzielnie wspierali inni politycy.
      Hanna Gronkiewicz-Waltz oświadczyła w Sejmie, że forsowane przez PiS zmiany w
      nadzorze finansowym spowodowane są "niepohamowaną żądzą władzy nad wszystkim,
      co niezależne", a rządowi "chodzi o władzę nad oszczędnościami Polaków". Poseł
      PO Zbigniew Chlebowski oburzał się: "supernadzór może zagrozić polskiemu
      systemowi finansowemu oraz pieniądzom polskich emerytów i depozytariuszy".

      Także dziennikarze stanęli na wysokości (propagandowego) zadania.
      W "Rzeczpospolitej" Krzysztof Bień pisał: "Wbrew opiniom prawników i środowisk
      bankowych, w tym i kategorycznemu protestowi prezesa NBP (…wink rząd pospiesznie
      forsuje ustawę niszczącą niezależność nadzoru bankowego, giełdowego i
      ubezpieczeniowego. (…wink Dziś zagrożone są pieniądze, a jutro mogą być zagrożone
      inne wartości".

      Po przytoczeniu takiej masy kłamliwych opinii warto wyjaśnić, jak jest
      naprawdę. Krytycy nowej ustawy udają, że nie znają jej treści - oprócz
      utworzenia siedmioosobowej Komisji Nadzoru Finansowego praktycznie nic się nie
      zmienia w procedurach kontrolnych (nastąpi mechaniczne połączenie trzech
      urzędów w jeden), co zmuszona była przyznać w "Parkiecie" Maria Dobrowolska,
      prezes Izby Domów Maklerskich. Dwa lata temu NBP wydał opracowanie
      pt. "Instytucjonalne uwarunkowania stabilności finansowej na przykładzie
      wybranych krajów", w którym napisano wprost: "Wraz z rozwojem systemu
      finansowego odpowiedniemu dostosowaniu podlegały również instytucje nadzoru.
      Główne kierunki zmian polegały na wydzielaniu funkcji nadzoru z banków
      centralnych oraz rozszerzeniu zakresu nadzoru na inne segmenty rynku, często
      łącząc te funkcje w jednej instytucji nadzorczej.

      ===========================

      Razem to wszystko daje świadectwo, że dyskusje prowadzone są obok problemu, na
      opinie wyssane z palca.
    • wolomin_w_nocy Re: Jaki jest efekt orzeczenia TK w/s komisji ban 26.09.06, 17:47
      Ano taki, ze Komisja w Sprawie Ochotniczych Strazy Pozarnych bedzie miala
      lepsze umocowanie i bardziej precyzyjnie okreslony zakres dzialania.
    • qwardian Re: Jaki jest efekt orzeczenia TK w/s komisji ban 26.09.06, 18:50
      Oczywiście nie mam zastrzeżeń do powyższego wniosku. Mam natomiast wiele
      zastrzeżeń do samego Trybunału Konstytucyjnego, który w zasadzie jest organem
      niedemokratycznym, który paraliżuje decyzje legalnie wybranego rządu i w
      zasadzie wprowadza do naszego systemu kompletny chaos. Np. ustalił on również,
      że na komisję śledczą nie mogą być wzywane osoby "prywatne". Komisja śledcza
      występuje w naszym państwie w roli prokuratora, więc przysługują jej wszystkie
      uprawnienia prokuratury i w zasadzie nikt tej absurdalnej decyzji TK nie
      komentował. Co oznacza, że na chwilę obecną kontrolę nad Polską stanowi TK,
      organ, którego obywatele naszego kraju nie wybierali, który został wybrany w
      cieniu gabinetowych manipulacji i którego żona i córka przewodniczącego TK
      Safjana były lub są na payrolu skorumpowanego intryganta Balcerowicza. Czy może
      być coś bardziej tragicznego w tej całej sytuacji?
      • hymen Re: Jaki jest efekt orzeczenia TK w/s komisji ban 27.09.06, 10:11
        qwardian napisał:

        > Oczywiście nie mam zastrzeżeń do powyższego wniosku. Mam natomiast wiele
        > zastrzeżeń do samego Trybunału Konstytucyjnego, który w zasadzie jest organem
        > niedemokratycznym, który paraliżuje decyzje legalnie wybranego rządu i w
        > zasadzie wprowadza do naszego systemu kompletny chaos.

        Mimo zastrzeżeń do TK nie zgadzam się z tym, że to TK paraliżuje decyzje rządu.
        Sejm składa się z ludzi, którzy są w stanie tworzyć prawo ale są oni w
        mniejszości. Zgodność z konstytucją jest jednym z najistotniejszych elementów
        funcjonowanie wszystkich organów państwa.


        > Np. ustalił on również,
        > że na komisję śledczą nie mogą być wzywane osoby "prywatne". Komisja śledcza
        > występuje w naszym państwie w roli prokuratora, więc przysługują jej
        wszystkie
        > uprawnienia prokuratury i w zasadzie nikt tej absurdalnej decyzji TK nie
        > komentował.

        Nie. TK ustalił, że osoba prywatna nie może być podmiotem kontroli a nie, że
        nie może być wzywana. I słusznie ustalił. Chyba, że mówisz o jakiejś innej
        decyzji i uzasadnieniu niż w sprawie komisji bankowej. Z tej ostatniej wynika,
        że nie ma przeszkód, by wezwać na przesłuchanie zarówno prezesa NBP jak i
        dowolną osobę, która posiada obywatelstwo polskie.

        > Co oznacza, że na chwilę obecną kontrolę nad Polską stanowi TK,
        > organ, którego obywatele naszego kraju nie wybierali, który został wybrany w
        > cieniu gabinetowych manipulacji i którego żona i córka przewodniczącego TK
        > Safjana były lub są na payrolu skorumpowanego intryganta Balcerowicza. Czy
        może
        >
        > być coś bardziej tragicznego w tej całej sytuacji?

        Tragiczne jest to, że formacja, która w swojej nazwie ma prawo, nie może
        poradzić sobie z formalnymi skutkami prawa w sprawach, do których się odwołałeś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka