d_nutka
15.03.03, 08:11
Być może, że jest to mój ostatni wątek na forum.
Do jednego forum prywatnego mnie nie wpuszczono, do drugiego sama nie miałam
ochoty wejść. Nie ma to jednak dla mnie znaczenia, bo fora prywatne nigdy
mnie nie interesowały tak jak nie interesowała mnie przynależność do
określonej i ujętej w pewne ograniczone ramy pisane czy nie pisane.
Mam swój kodeks moralny którym się w życiu kieruję i nie potrzebuję
akceptacji grupy w jego stosowaniu.
Forum było w swoim założeniu platformą do wymiany myśli i poglądów pomiędzy
różnymi ludźmi z różnych grup zawodowych, o różnym statusie materialnym i
społecznym.
Dano nam wolną wolę.
My sami mieliśmy możliwość ukształtować to forum według naszych potrzeb i
wyobrażeń o roli, znaczeniu i sposobie komunikacji pomiędzy sobą.
Po rocznym tu pobycie i moich ostatnich doświadczeniach mogę pokusić się o
stwierdzenie, że nie skorzystaliśmy z tej możliwości jak ludzie dorośli i
dojrzali.
I jeśli jesteśmy pewną reprezentatywną grupą naszej Polskiej społeczności to
nie bardzo widzę możliwości wyjścia Polski z kryzysów jakie nas dotknęły.
Powiem więcej. Sami sobie te kryzysy zafundowaliśmy.
Dwie silne frakcje z forum reprezentujące różne punkty widzenia nie umiały
się dogadać ze sobą i każda poszła sobie w swoją stronę. Ale tak nie do
końca. Nie tak łatwo jest definitywnie rozdzielić coś co ludzi łączy i dzieli.
Najprościej by było zamknąć FA, a przynajmniej na jakiś czas zawiesić jego
działalność.
Bo co tu jest ostatnio?
Czy są jakieś merytoryczne dyskusje?
Ktoś od czasu do czasu próbuje podjąć jakąś spokojną rozmowę, ale nie
wychodzi.
Pozostała d_nutka kontra reszta. Ta reszta to POZA NIELICZNYMI WYJĄTKAMI
ludzie atakujący mnie. Nie jest trudno jasno sprecyzować konflikt.
On jest widoczny jak na dłoni.
Nie dam sobie wmówić siły sprawczej tego konfliktu.
Tu obecnie na forum WIDAĆ wyraźnie czym niektórzy żyją na co dzień i co ich
gryzie każdego dnia po wysłuchaniu wiadomości ze Świata.
Okazałam się być dobrym celem do ataku.
Nie tylko do ataku.
Także, a nawet PRZEDE WSZYSTKIM dobrym celem do uzasadnienia i wykazania
innym, że jeśli istnieje zło to przecież wiadomo OD KOGO POCHODZI.
Klasycznym tego przykładem jest Ania-gini, która ponoć dopiero na forum
poznała( tak sama napisała)podstępną i złą naturę pewnej Żydówki i bez
mrugnięcia okiem przeniosła to swoje jednostkowe poznanie na ogół pewnej
nacji.
Nie pierwszy i nie jedyny to przypadek, i nie tylko na forum.
Nie do mnie należy wyprowadzanie Ani i innych jej pokroju z błędu.
Konsekwencje nie wyprowadzania z błędnego myślenia takich osób są historii
znane.
Pozostaje jeszcze tylko jedna opcja do rozstrzygnięcia.
Uznać, że ludzie pokroju Ani, Rycha, Luki, Ogorka i im podobni wcale nie
błądzą i PRAWDA jest po ich stronie.
Ja nie czuję się powołana do dochodzenia tej prawdy.
To nie jest sprawa MOJEGO SUMIENIA.
Życzę ludziom dobrej woli pokoju i radości.
A jak się trafi, że w tym pokoju i w tej radości będę mogła uczestniczyć
poczytam to sobie za dar losu.
d_nutka