Dodaj do ulubionych

Piwnica pod Buranami

    • max_bialystock 303 14.11.01, 21:51
      a taka liczba! lubię ją smile
      • Gość: Abe Nagrody - lepiej póżno niż wcale :))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 23:41
        Drodzy Biesiadnicy.
        Bardzo późne dobry wieczór i dobranoc zarazem.
        Ja w sprawie nagród.
        Niestety Maxio ostatnio zgarnął całą pulę.
        Magazyn świeci pustkami.
        Scan musi się zadowolić nagrodą pocieszenia (butelką piwa) od Mag.
        Zresztą i tak nie zgłosił wcześniej swojego udziału w idio-tele.
        Maxio wygrywa nagrodę specjalną, w postaci dożywotniego dowodzenia
        dywizjonem lotniczym.

        Nagrody prześlemy pocztą, przesyłką za pobraniem.
        Zachęcamy do dalszego brania udziału w naszych zabawnych konkursach.
        • Gość: Scan Re: Nagrody - :))) Ale jednak? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 23:53
          Niesmialo pytam - a ktorą to reka piszecie - tą odrabaną????
          I oną nagrody dzielicie?
          Maxio i Czystaczeci Dywizjon?
          Taż to horror - on moze i I-szy Dywizjon W-wski Lotniczy, co u Berlinga robił za
          samoloty. Z kukurużników na W-wę ulotki sypał w 44. A imię jego było.
          Chyba, że go dożywotnio do Talibanu... Wot, tiochnika smile
          P.S. Ja chętnie do idio-tele, ale sponsora szukam. 4.44 PLN bez Vat/min.

          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > Drodzy Biesiadnicy.
          > Bardzo późne dobry wieczór i dobranoc zarazem.
          > Ja w sprawie nagród.
          > Niestety Maxio ostatnio zgarnął całą pulę.
          > Magazyn świeci pustkami.
          > Scan musi się zadowolić nagrodą pocieszenia (butelką piwa) od Mag.
          > Zresztą i tak nie zgłosił wcześniej swojego udziału w idio-tele.
          > Maxio wygrywa nagrodę specjalną, w postaci dożywotniego dowodzenia
          > dywizjonem lotniczym.
          >
          > Nagrody prześlemy pocztą, przesyłką za pobraniem.
          > Zachęcamy do dalszego brania udziału w naszych zabawnych konkursach.

          • Gość: Abe Re: Tytułem wyjaśnienia ... do wiadomo kogo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 00:30
            W jednoosobowym tajnym głosowaniu zostało ustalone JEDNOGŁOŚNIE (przy braku
            głosów wstrzymujących się), że egzekucja ręki odbędzie się publicznie,
            jako program specjalny Plenuma. Póki co, może więc jeszcze dzielić i rządzić.
            Sponsor na idio-tele też się znajdzie - znam jednego zaplutego karła reakcji.
            A Maxiowi czeba dać szansę na Czystaczeci i dużo ulotek do zrzucania na cokolwiek.



            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > Niesmialo pytam - a ktorą to reka piszecie - tą odrabaną????
            > I oną nagrody dzielicie?
            > Maxio i Czystaczeci Dywizjon?
            > Taż to horror - on moze i I-szy Dywizjon W-wski Lotniczy, co u Berlinga robił z
            > a
            > samoloty. Z kukurużników na W-wę ulotki sypał w 44. A imię jego było.
            > Chyba, że go dożywotnio do Talibanu... Wot, tiochnika smile
            > P.S. Ja chętnie do idio-tele, ale sponsora szukam. 4.44 PLN bez Vat/min.
            >
            > Gość portalu: Abe napisał(a):
            >
            > > Drodzy Biesiadnicy.
            > > Bardzo późne dobry wieczór i dobranoc zarazem.
            > > Ja w sprawie nagród.
            > > Niestety Maxio ostatnio zgarnął całą pulę.
            > > Magazyn świeci pustkami.
            > > Scan musi się zadowolić nagrodą pocieszenia (butelką piwa) od Mag.
            > > Zresztą i tak nie zgłosił wcześniej swojego udziału w idio-tele.
            > > Maxio wygrywa nagrodę specjalną, w postaci dożywotniego dowodzenia
            > > dywizjonem lotniczym.
            > >
            > > Nagrody prześlemy pocztą, przesyłką za pobraniem.
            > > Zachęcamy do dalszego brania udziału w naszych zabawnych konkursach.
            >

            • Gość: Scan Re: Tytułem wyjaśnienia ... do wiadomo kogo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 00:46
              Siekierem tępiem i pieniek ostrzem na stożek, żeby żeczona siekiera się omykała i
              co by IGŻYSKA były. Więc dziel i rządź - paka jeszcio. Niedługa i niedługo śmierć
              sługusom imperializmu i sypiącym piasek w tryby maszyny naszej .
              O słotka hfilo zemsty!

              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > W jednoosobowym tajnym głosowaniu zostało ustalone JEDNOGŁOŚNIE (przy braku
              > głosów wstrzymujących się), że egzekucja ręki odbędzie się publicznie,
              > jako program specjalny Plenuma. Póki co, może więc jeszcze dzielić i rządzić.
              > Sponsor na idio-tele też się znajdzie - znam jednego zaplutego karła reakcji.
              > A Maxiowi czeba dać szansę na Czystaczeci i dużo ulotek do zrzucania na cokolwi
              > ek.
              >
              >
              >
              > Gość portalu: Scan napisał(a):
              >
              > > Niesmialo pytam - a ktorą to reka piszecie - tą odrabaną????
              > > I oną nagrody dzielicie?
              > > Maxio i Czystaczeci Dywizjon?
              > > Taż to horror - on moze i I-szy Dywizjon W-wski Lotniczy, co u Berlinga ro
              > bił z
              > > a
              > > samoloty. Z kukurużników na W-wę ulotki sypał w 44. A imię jego było.
              > > Chyba, że go dożywotnio do Talibanu... Wot, tiochnika smile
              > > P.S. Ja chętnie do idio-tele, ale sponsora szukam. 4.44 PLN bez Vat/min.
              > >
              > > Gość portalu: Abe napisał(a):
              > >
              > > > Drodzy Biesiadnicy.
              > > > Bardzo późne dobry wieczór i dobranoc zarazem.
              > > > Ja w sprawie nagród.
              > > > Niestety Maxio ostatnio zgarnął całą pulę.
              > > > Magazyn świeci pustkami.
              > > > Scan musi się zadowolić nagrodą pocieszenia (butelką piwa) od Mag.
              > > > Zresztą i tak nie zgłosił wcześniej swojego udziału w idio-tele.
              > > > Maxio wygrywa nagrodę specjalną, w postaci dożywotniego dowodzenia
              > > > dywizjonem lotniczym.
              > > >
              > > > Nagrody prześlemy pocztą, przesyłką za pobraniem.
              > > > Zachęcamy do dalszego brania udziału w naszych zabawnych konkursach.
              > >
              >

              • Gość: max khm czy to było TE jedno piwo konkursowe?dziwne:)) IP: *.net.bialystok.pl 15.11.01, 01:04
                Gość portalu: Scan napisał(a):

                > Siekierem tępiem i pieniek ostrzem na stożek, żeby żeczona siekiera się omykała
                > i
                > co by IGŻYSKA były. Więc dziel i rządź - paka jeszcio. Niedługa i niedługo śmie
                > rć
                > sługusom imperializmu i sypiącym piasek w tryby maszyny naszej .
                > O słotka hfilo zemsty!

                Czy mogę przesunąć ten zbiór? chcem juz wyjsc! wink co tam? bru bru... buzi? na
                pożegnanie? a coz to w Breżniewek sie przypomniał? a feee! .>



                ps. wyjscie awaryjne...
                • Gość: ****** POZDROWIENIA Z ANDROMEDY IP: *.cm-upc.chello.se 15.11.01, 01:28
                  DO ZOBACZENIA
                  ******
    • Gość: Mag Wszystkie poranki swiata IP: 64.95.214.* 15.11.01, 06:34
      Z radosnym dzien dobry pozostawiam w Buranowej piwnicy sniadanko: swieze
      kajzerki, pachnacy bochenek chleba, polmisek wedlin rozmaitych, twarozek z
      jarzynkami, maselko (dla unikajacych cholesterolu margaryne), wedzona goude,
      dojrzewajacy camembert, salatke z jajek, a na sniadaniowy deser drozdzowki z
      serem. Kawa, herbata, smietanka, sok pomaranczowy. Voila !!!
      • Gość: Carmina Wszystkie poranki swiata za ten jeden promienny! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 09:52
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > Z radosnym dzien dobry pozostawiam w Buranowej piwnicy sniadanko: swieze
        > kajzerki, pachnacy bochenek chleba, polmisek wedlin rozmaitych, twarozek z
        > jarzynkami, maselko (dla unikajacych cholesterolu margaryne), wedzona goude,
        > dojrzewajacy camembert, salatke z jajek, a na sniadaniowy deser drozdzowki z
        > serem. Kawa, herbata, smietanka, sok pomaranczowy. Voila !!!

        Mag, dobrym duchem Burano jestes, co bysmy zrobili bez Ciebie? Pałaszuję i
        dlatego tak niewyraznie mowie, ale ...dziekuje...!

        • civic_vtec Re: Poranna dietetyka 15.11.01, 10:09
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Gość portalu: Mag napisał(a):
          >
          > > Z radosnym dzien dobry pozostawiam w Buranowej piwnicy sniadanko: swieze
          > > kajzerki, pachnacy bochenek chleba, polmisek wedlin rozmaitych, twarozek z
          > > jarzynkami, maselko (dla unikajacych cholesterolu margaryne), wedzona goude,
          > > dojrzewajacy camembert, salatke z jajek, a na sniadaniowy deser drozdzowki z
          > > serem. Kawa, herbata, smietanka, sok pomaranczowy. Voila !!!
          >
          > Mag, dobrym duchem Burano jestes, co bysmy zrobili bez Ciebie? Pałaszuję i
          > dlatego tak niewyraznie mowie, ale ...dziekuje...!
          >

          Mag! Dlaczego bez etykietek o wartości kalorycznej! Moja talia domaga się
          ograniczenia ilości energii dostarczanej do wnętrza i zwiększenia wydatkowania
          tejże. Jak na razie druga możliwość nie wchodzi w rachubę, zatem poproszę tylko
          sok pomarańczowy sad

          Carminko! Wspaniale, że część smakołyków już przepadła dzięki Twym staraniom.
          Pokusa mniejsza. A przecież jest powiedziane - I nie wodź nas na pokuszenie... -
          a tu obie wodzicie wink

          Milutki jest taki poranek, gdy poranna reanimacja powiodła się po raz kolejny smile

          Vtec na diecie
      • Gość: Hiacynt do Politycznej Mag Hiacynt NIedostrzeżony IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 11:00
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > Z radosnym dzien dobry pozostawiam w Buranowej piwnicy sniadanko: swieze
        > kajzerki, pachnacy bochenek chleba, polmisek wedlin rozmaitych, twarozek z
        > jarzynkami, maselko (dla unikajacych cholesterolu margaryne), wedzona goude,
        > dojrzewajacy camembert, salatke z jajek, a na sniadaniowy deser drozdzowki z
        > serem. Kawa, herbata, smietanka, sok pomaranczowy. Voila !!!

        Re: do Hiacynt Nocnego
        Autor: Gość portalu: Mag
        Data: 14-11-2001 23:31 adres: 64.95.214.*


        --------------------------------------------------------------------------------
        Dlaczego Hiacyncie zjawiasz sie, kiedy ja juz musze isc ? Sprawy wewnetrzne sa
        najwazniejsze, bo one wygrywaja lub przegrywaja wybory. "It's economy, stupid".
        Oczywiscie, stupid, to nie do Ciebie, o Blyskotliwy Hiacyncie. To haselko, przy
        pomocy ktorego Clinton wygral (pierwsze) wybory wykopujac Pappi ze stanowiska.
        A do Republikanow sie nie przekonam, dopoki 40 mln ludzi w Stanach nie ma
        ubezpieczenia zdrowotnego, przynajmniej jakiegos minimum.
        Mag Prawie Ale Jeszcze Nie Republikanska


        --------------------------------------------------------------------------------


        O Mag!

        Ja się zjawiam piszesz 21.58? O niesprawiedliwa!
        Ja czekam, a Ty piwne rozmowy toczysz.
        I jeszcze wypominasz.
        serdecznie pozdrawiam

        Hiacynt Niedostrzeżony
    • Gość: Hiacynt Hiacynt Pierwszy do Borsuka Pierwszego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 10:33
      carmina napisał(a):

      > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione
      > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych,
      >
      > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
      > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
      > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
      > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność.
      > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
      > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
      > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje,
      > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
      > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
      > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
      > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko
      > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos
      > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne
      > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie
      > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym
      > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr (
      > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych
      >
      > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple swetry
      >
      > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu,
      > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
      > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan
      > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
      > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
      > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
      > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
      > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))

      Borsuku Pierwszy


      Góral szkocki wita i pozdrawia górala podhalańskiego.

      Twój

      Hiacynt I
      • Gość: borsuk Re: borsuk Pierwszy do Hiacynta jedynego IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 12:05
        szkocka czy litworowka?
        do lunchu juz mozna.
        a kropelke dla gorskich skrzatow
        borsuk
        • Gość: Hiacynt do Borsuka o akcji uświadamiającej ceprów IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 13:00
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > szkocka czy litworowka?
          > do lunchu juz mozna.
          > a kropelke dla gorskich skrzatow
          > borsuk

          Borsuku!

          Litworówka. Tylko litworówka - malinówka czeka.
          Ceprów rozpoznać i przeprowadzić akcję uświadamiającą.
          A my czekamy ich - z litworówką.

          pozdrawiam ceprów i górali

          Hiacynt Szpiglasowy
          • Gość: Tumisia O akcji uświadamiającej . IP: 10.129.131.* 15.11.01, 13:07
            Czytałam wątek o pluciu, ale nie rozumiem,przydałyby się jakieś skróty
            uświedamiające niektórych wątków dla spóżnionych .Pozdrawiam.
            • Gość: Hiacynt Re: O akcji uświadamiającej . do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 13:24
              Gość portalu: Tumisia napisał(a):

              > Czytałam wątek o pluciu, ale nie rozumiem,przydałyby się jakieś skróty
              > uświedamiające niektórych wątków dla spóżnionych .Pozdrawiam.

              Tumisiu!

              Przed chwilą napisałem do Ciebie listek tłumaczący "do Buranki Tumisi" .
              Uświadamianie - to jest sprawa tajemnicza. Sza ...

              pozdrawiam

              Hiacynt Tajemniczy

              • Gość: Tumisia Re: O akcji uświadamiającej . do Tumisi IP: 10.129.131.* 15.11.01, 13:33
                Rozumiem,że uświadamianiem muszę zająć się sama, ale muszę przyznać, że
                czytanie starych wątków jest okropnie nudne.Pzdr.
                • Gość: borsuk O alternatywie IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 14:22
                  Bez pracy nie ma kolaczy, nie ma plucia bez czytania.
                  Niekoniecznie trzeba od razu pluc, choc przyznaje, czasem milo.
                  Lepiej sie napic litworowki.

                  pozdrawiam
                  borsuk
                  • Gość: Tumisia Długi wątek. IP: 10.129.131.* 15.11.01, 16:56
                    Na piciu zaczęty i na piciu zakończony?Orzechówkę to znam, ale litworówka t o
                    zagadka.Pzdr.
                    • Gość: Hiacynt Długa Dolina Białej Wody do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 17:38
                      Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                      > Na piciu zaczęty i na piciu zakończony?Orzechówkę to znam, ale litworówka t o
                      > zagadka.Pzdr.

                      Tumisiu!

                      Dlatego uświadomić Ciebie z Borsukiem musimy smile, droga ceperko,
                      w ramach akcji uświadamiającej, wszystkie buranki będą poddane.
                      W Tatrach jest dolina Białej Wody, i boczna jej odnoga
                      nosi nazwę Litworowej.
                      Jest Staw Litworowy na Słowacji, ale jeden
                      z Zielonych Stawów Gąsiennicowych jest także Stawem Litworowym,

                      zapach litworu - tu słów brakuje

                      serdecznie pozdrawia adeptkę tatrzańską

                      Hiacynt Litworowy
                      • Gość: Tumisia Prosto ze Stawu Litworowego. IP: 10.129.131.* 15.11.01, 18:31
                        I to ze stawu się pobiera warząchwią?Pzdr.
                        • Gość: Hiacynt Prosto do Stawu Litworowego. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 19:02
                          Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                          > I to ze stawu się pobiera warząchwią?Pzdr.

                          Pomysł kupuję.
                          Jesteśmy uwmówieni na przełomie lipca i sierpnia.

                          Twój

                          Hiacynt Przewodnik Tatrzański
                          • Gość: Tumisia Re: Prosto do Stawu Litworowego. IP: 10.129.131.* 15.11.01, 20:08
                            Po co tak długo czekać.Dzisiaj jest Święto Wina.Wczoraj w Teksasowie,dzisiaj w
                            Dolinie Tatrzańskiej,czy tam jest jakiś modrzewiowy dworek,gdzie można zapalić
                            kominek ,bo zimno i wietrzysko okropne.Pozdrawiam.
                            • Gość: Hiacynt Tumisiu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 20:20
                              Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                              > Po co tak długo czekać.Dzisiaj jest Święto Wina.Wczoraj w Teksasowie,dzisiaj w
                              > Dolinie Tatrzańskiej,czy tam jest jakiś modrzewiowy dworek,gdzie można zapalić
                              > kominek ,bo zimno i wietrzysko okropne.Pozdrawiam.

                              Tumisiu!

                              Musisz uśmiechać się do naszego Borsuka.
                              On ma chody w dolinach tatrzańskiech.
                              Wszystkie chaty góralskie są dworkami.

                              smile

                              Hiacynt Jaworowy
                            • Gość: Mag Re: Prosto do Stawu Litworowego. IP: 64.95.214.* 15.11.01, 20:22
                              Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                              > Po co tak długo czekać.Dzisiaj jest Święto Wina.Wczoraj w Teksasowie,dzisiaj w
                              > Dolinie Tatrzańskiej,czy tam jest jakiś modrzewiowy dworek,gdzie można zapalić
                              > kominek ,bo zimno i wietrzysko okropne.Pozdrawiam.

                              Dworek nie, ale schronisko tak, taka koliba z dachem do ziemi, otoczona jodlami.
                              Kominka nie ma, jest piec, w ktorym mozna rozpalic, ogrzac sie przy nim, strawe
                              uwarzyc.
                              • Gość: Tumisia Może być. IP: 10.129.131.* 15.11.01, 20:33
                                W borsuczej chacie byliśmy wczoraj w drodze do Mag.Czy mi się śniło,czy ktos
                                zbierał maliny i się podrapał czy coś.Pzdr.
                        • Gość: Abe Re: O piołunówce i dzięgielówce IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 19:17
                          Jako stara czarownica znam ziele o nazwie arcydzięgiel litwor.
                          Robi się z niego anżelikę do ciast (takie kandyzowane, zielone,
                          słodkie świństwo - chyba z łodygi). Od dziecka tego nie znosiłam.
                          Natomiast moja babcia robiła podobno przed i w czasie wojny
                          dwa gatunki wódek - piołunówkę i dzięgielówkę.
                          Być może ta druga, to inna nazwa litworówki (co na to Borsuk i Hiacynt?)
                          Zresztą oddała ona mojej rodzinie (więc pośrednio i mnie)
                          nieocenioną usługę - być może uratowała im zycie, kiedy
                          żołnierze Armii Radzieckiej urządzili sobie w ich domu kwaterę.
                          A na ból żołądka babcia ordynowała pieprzówkę - brr! ale pomagało.
                          Pozdrowienia bezalkoholowe.
                          • Gość: Mag Re: O piołunówce i innych likierach ziolowych IP: 64.95.214.* 15.11.01, 19:35
                            Za starych, dobrych czasow "gulaszowego socjalizmu" na Wegrzech mozna bylo
                            kupic likiery ziolowe w takich zabawnych, okraglych jak buklaczek, zielonych
                            buteleczkach. Etykietka miala chyba czerwony krzyz, a zawartosc byla najwieksza
                            tajemnica, bowiem malo kto znal wegierski. Ktokolwiek z mojej rodziny
                            przejedzal przez Wegry, to zawsze trzeba bylo kupic zielony buklaczek. W ten
                            sposob ratowalismy ducha likierem mietowym (pyszny), orzechowym czy piolunowym.
                            Ten ostatni byl nie do przelkniecia, ale lepszego lekarstwa na zoladek jeszcze
                            w zyciu nie spotkalam. A w domu robilismy co roku na jesieni orzechowke,
                            wisniowke i ajerkoniak (mniammm).
                            • Gość: Abe Re: O piołunówce na sowieckiego żołnierza-do Mag IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 19:49
                              Mag. Ta piołunówka, zwalajaca z nóg sowieckich żołnierzy,
                              na pewno nie była likierem. Niestety, nie znam przepisu.
                              Dostałam natomiast dość szczególny przepis na ajerkoniak
                              od mojej teściowej. Dowiedziałam się z niego, że nastaw musi być
                              dwa razy większy od oczekiwanej ilości, bo w trakcie dojrzewania
                              "siada" o połowę. Zrobiłam i nic mi nie "siadło".
                              Okazało się, że teściowa robiła ajerkoniak w czasach, gdy jej
                              dwaj synowie dochodzili wieku dojrzałego, a nastaw był przechowywany
                              w ich sypialni.
                              • witekjs Re:"Nastaw" 2X większy________________Witek_______ 15.11.01, 20:46
                                Gość portalu: Abe napisał(a):

                                > Mag. Ta piołunówka, zwalajaca z nóg sowieckich żołnierzy,
                                > na pewno nie była likierem. Niestety, nie znam przepisu.
                                > Dostałam natomiast dość szczególny przepis na ajerkoniak
                                > od mojej teściowej. Dowiedziałam się z niego, że nastaw musi być
                                > dwa razy większy od oczekiwanej ilości, bo w trakcie dojrzewania
                                > "siada" o połowę. Zrobiłam i nic mi nie "siadło".
                                > Okazało się, że teściowa robiła ajerkoniak w czasach, gdy jej
                                > dwaj synowie dochodzili wieku dojrzałego, a nastaw był przechowywany
                                > w ich sypialni.
                                ___
                                Bardzo mnie rozbawiła Twoja opowieść o "większym nastawie".Ukłony dla męża,
                                któremu udało się nie być złapanym przy" korekcie" nastawu.Ja, niestety dałem
                                się złapać na degustacji nalewek w czasie gdy moi Rodzice i Ich przyjaciele
                                zaczynali sie odnajdywać i oblewać to,że o dziwo przeżyli.Bardzo wielu z
                                Warszawian w latach powojennych było w Sopocie.Te degustacje a właściwie ich
                                przykre konsekwencje pamietam doskonale.Od tej pory znam również smak nalewki
                                wiśniowej i ajerkoniaku...
                                Pozdrawiam serdecznie.Witek
                                • Gość: Abe Re:do Witka o sopockich Warszawiakach IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 00:13
                                  Witku,
                                  jako mały szkrab mieszkałam w latach pięćdziesiątych przez pewien czas
                                  z wujostwem (rodowitymi Warszawiakami) w Sopocie.
                                  Niewiele pamiętam poza "dziurawymi deskami" i "kololową wodą"
                                  (sopockie molo i fontanna z podświetlaną wodą), ale z późniejszych opowiadań
                                  wiem, ze odnaleźli tam niektórych, zaginionych w czasie wojny znajomych.
                                  Jak to się dziwnie ludzkie losy plotą.
                                  Może mijaliśmy się na "dziurawych deskach", a może to Ty jesteś tym
                                  nieznośnym chłopcem, który rozciął mi brew grabkami?
                                  • witekjs Re:do Abe o sopockich Warszawiakach_________Witek_ 16.11.01, 20:20
                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                    > Witku,
                                    > jako mały szkrab mieszkałam w latach pięćdziesiątych przez pewien czas
                                    > z wujostwem (rodowitymi Warszawiakami) w Sopocie.
                                    > Niewiele pamiętam poza "dziurawymi deskami" i "kololową wodą"
                                    > (sopockie molo i fontanna z podświetlaną wodą), ale z późniejszych opowiadań
                                    > wiem, ze odnaleźli tam niektórych, zaginionych w czasie wojny znajomych.
                                    > Jak to się dziwnie ludzkie losy plotą.
                                    > Może mijaliśmy się na "dziurawych deskach", a może to Ty jesteś tym
                                    > nieznośnym chłopcem, który rozciął mi brew grabkami?
                                    ______________________
                                    Jeśli to Ty byłaś tą rozgrymaszoną smarkulą, z chusteczką na głowie ze śmiesznie
                                    sterczącym supełkiem na czubku, która wiecznie siadała gołą pupą na moje,
                                    misternie wznoszone zamki na piasku -to byłem ja.
                                    Pozdrawiam.Witek

                                    • Gość: Abe Re:do Witka - bez wybaczenia IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 00:17
                                      Witku.
                                      I pomyśleć, że byłam Ci gotowa wybaczyć!
                                      Czy naprawdę musiałeś opisywać tę całą sytuację aż tak SZCZEGÓŁOWO?
                                      Co robić? Taki wstyd! Taki wstyd!
                          • Gość: Hiacynt Re: O piołunówce i dzięgielówce do Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 20:31
                            Gość portalu: Abe napisał(a):

                            > Jako stara czarownica znam ziele o nazwie arcydzięgiel litwor.
                            > Robi się z niego anżelikę do ciast (takie kandyzowane, zielone,
                            > słodkie świństwo - chyba z łodygi). Od dziecka tego nie znosiłam.
                            > Natomiast moja babcia robiła podobno przed i w czasie wojny
                            > dwa gatunki wódek - piołunówkę i dzięgielówkę.
                            > Być może ta druga, to inna nazwa litworówki (co na to Borsuk i Hiacynt?)
                            > Zresztą oddała ona mojej rodzinie (więc pośrednio i mnie)
                            > nieocenioną usługę - być może uratowała im zycie, kiedy
                            > żołnierze Armii Radzieckiej urządzili sobie w ich domu kwaterę.
                            > A na ból żołądka babcia ordynowała pieprzówkę - brr! ale pomagało.
                            > Pozdrowienia bezalkoholowe.

                            Abe!

                            Dzięgielówka to litworówka. My górale, używamy nazwy litworówka.
                            Tete przyrządza doskonałe ptifurki z anżeliką. Znam z opisu.
                            Ale co za opis! U mnie robiło się smorodinówkę. Na czarnej porzeczce.

                            pozdrowienia częściowo bezalkoholowe

                            w dobrym towarzystwie alkohol smakuje

                            Hiacynt Dzięgielowy
                      • Gość: Mag Re: do Hiacynta Tatrzanskiego IP: 64.95.214.* 15.11.01, 19:44
                        Po poludniowej stronie Tatr, u braci Slowakow, jalowcowke sie pije, po ichniemu
                        borowiczka zwana. Mamy tu w naszym Teksasowie przyjaciol Slowakow, ktorzy tak
                        samo tesknia za Tatrami, jak my. Czasem zbieramy sie, oni skades zdobywaja
                        borowiczke, my sliwowice; jemy, pijemy, spiewamy goralskie piosenki i zawodzimy
                        nad losem emigranta.
                        • Gość: Hiacynt do Mag mieszkającej "blisko" Crawford IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 19:59
                          Gość portalu: Mag napisał(a):

                          > Po poludniowej stronie Tatr, u braci Slowakow, jalowcowke sie pije, po ichniemu
                          >
                          > borowiczka zwana. Mamy tu w naszym Teksasowie przyjaciol Slowakow, ktorzy tak
                          > samo tesknia za Tatrami, jak my. Czasem zbieramy sie, oni skades zdobywaja
                          > borowiczke, my sliwowice; jemy, pijemy, spiewamy goralskie piosenki i zawodzimy
                          >
                          > nad losem emigranta.

                          Mag!

                          Czy jak jedziesz w góry teksańskie, na biwak, nie przejeżdzasz koło Crawford??
                          Tam to się dzieje.


                          pozdrawiam Texas z Tobą
                          Hiacynt Dziejowy
                          • Gość: Mag Re: do Hiacynta Teksanskiego IP: 64.95.214.* 15.11.01, 20:16
                            Nie, z mojego miasteczka w gory jade wprost na zachod. Crawford jest kolo Waco,
                            w centralnej czesci stanu, na polocno-polnocny zachod od nas. Ale w teksanskiej
                            mierze odleglosci jest rzeczywiscie "blisko" - tylko jakies 4 godziny jazdy, no
                            moze 3, jak nie ma policji. Wyglada na to, ze Putinowi dobrze w roli kowboja;
                            moze przeniesie sie, kiedy skonczy kadencje. Najbardziej ponoc zalowal, ze nie
                            mogl na koniach pojezdzic, bo Bushowie nie trzymaja koni na farmie, choc maja
                            krowy, tzw. longhorns.
                            • Gość: Hiacynt do Mag o G.B. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:18
                              Gość portalu: Mag napisał(a):

                              >

                              > Nie, z mojego miasteczka w gory jade wprost na zachod. Crawford jest kolo
                              Waco,> w centralnej czesci stanu, na polocno-polnocny zachod od nas. Ale w
                              teksanskiej
                              > mierze odleglosci jest rzeczywiscie "blisko" - tylko jakies 4 godziny jazdy, no
                              > moze 3, jak nie ma policji. Wyglada na to, ze Putinowi dobrze w roli kowboja;
                              > moze przeniesie sie, kiedy skonczy kadencje. Najbardziej ponoc zalowal, ze nie
                              > mogl na koniach pojezdzic, bo Bushowie nie trzymaja koni na farmie, choc maja
                              > krowy, tzw. longhorns.

                              Mag!

                              Lepiej, żeby policja jednak była. Myślę, że bezpośredniość
                              Busha święci triumfy, on taki po prostu jest.
                              To nie Clinton z przylepionym uśmiechem. Ciekaw jestem,
                              jak teraz jest Bush odbierany. Czy jeszcze jest atakowany?
                              Sytuacja międzynarodowa, z jednej strony pomogła mu przyspieszyć
                              "prezydenturę", ale zdał egzamincelująco.

                              Pozdrawiam
    • Gość: Tumisia Wracajmy. IP: 10.129.131.* 15.11.01, 20:58
      Do Piwnicy pod Buranami,tam wszystko czego szukamy już czeka.Może Carmina tam
      jest i wszyscy się zejdą,bo znaja drogę.Pzdr.
      • Gość: borsuk Re: Wracajmy. IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 21:17
        Masz racje Tumisiu,
        piwnica jest swietnym miejscem do wypicia kieliszka litworowki w gronie zacnego
        przyjaciela. Tym bardziej ze nie trzeba jej nabierac warzachwia ze stawu.

        Arcydzięgiel lekarski, litwor
        (Archangelica officinalis)
        rodzina: Baldaszkowate (Umbelliferae)
        Ma ponoc nawet wlasciwosci lecznicze, gorale cenia go raczej za to, ze
        najgorszy bimber w godzine w szlachetny napoje przemieni.

        Oj przepraszam. Przeciez nie chcialas o piciu. Za kare wypije herbatke
        jasminowa.

        Zgoda?
        • Gość: Carmina Zostajemy tu ...Borsie, Tumisiu, Haicyncie, @ll ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 21:48
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > Masz racje Tumisiu,
          > piwnica jest swietnym miejscem do wypicia kieliszka litworowki w gronie zacnego
          >
          > przyjaciela. Tym bardziej ze nie trzeba jej nabierac warzachwia ze stawu.
          >
          > Arcydzięgiel lekarski, litwor
          > (Archangelica officinalis)
          > rodzina: Baldaszkowate (Umbelliferae)
          > Ma ponoc nawet wlasciwosci lecznicze, gorale cenia go raczej za to, ze
          > najgorszy bimber w godzine w szlachetny napoje przemieni.
          >
          > Oj przepraszam. Przeciez nie chcialas o piciu. Za kare wypije herbatke
          > jasminowa.
          >
          > Zgoda?

          Racja brachu,
          wypijmy za to ,
          kto z nami nie wypije
          tego we dwa kije
          Prawy do lewego
          wypij kolego
          w bo w koncu nigdy
          nie ma tego zlego
          ......
          Jakajakayah......

          • Gość: borsuk Re: Zostajemy tu ...Borsie, Tumisiu, Haicyncie, @ll ! IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 21:58
            Carmino, smoczku delikatny,
            nareszcie sie spotkalismy.
            Czy aby litworowka nie bedzie zbyt ostra dla Twego zielonego gardziolka,
            ktore wprawdzie ogniem pluje, ale goralskie napitki to jednak zupelnie co
            innego. Niejeden smok dal by wiele zeby juz mu wiecej nie dolewali.
            Zostajemy naturalnie, ale boje sie ze jakis dobry film w TV leci bo cicho tu
            jakos.

            Co by powiedziala na czerowne winko, czerwone jak plomien smoczy

            zachwycony borsuk
        • Gość: Hiacynt do Borsuka skarga IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 21:55
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > Masz racje Tumisiu,
          > piwnica jest swietnym miejscem do wypicia kieliszka litworowki w gronie zacnego
          > przyjaciela. Tym bardziej ze nie trzeba jej nabierac warzachwia ze stawu.
          > Arcydzięgiel lekarski, litwor
          > (Archangelica officinalis)
          > rodzina: Baldaszkowate (Umbelliferae)
          > Ma ponoc nawet wlasciwosci lecznicze, gorale cenia go raczej za to, ze
          > najgorszy bimber w godzine w szlachetny napoje przemieni.
          >
          > Oj przepraszam. Przeciez nie chcialas o piciu. Za kare wypije herbatke
          > jasminowa.
          >
          > Zgoda?

          Borsuku drogi!

          Skarga do Ciebie na Ciebie.
          Czuję się osamotniony. Zapraszam Buranki w naszym imieniu w Tatry,
          a Ty się włóczysz nie wiadomo gdzie. I jeszcze herbatkę jaśminową popijać
          planujesz i jeszcze od Henryków wysłuchiwać muszę.

          górale pienińscy jednym kieliszka używają
          ostatni biegnie do źródełka


          Twój Hiacynt Sokolnicki
          • Gość: borsuk Re: do Borsuka skarga IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 22:19
            Hiacynryku drogi,
            Henryk mi zawsze imponowal, facet umial postepowac z kobietami.
            Nic mi milej byc nie moze jak z Burankami w Tatry pod Twoim przewodem.
            Dochod narodowy brutto pomnazalem dzis dlugo i stad pozno, herbatke z musu pije
            bo Tumisia i tak mnie juz za ostatniego moczymorde ma i chce je dowiesc, ze od
            inne trunki tez znosze. Lece juz z ostatnim kieliczekiem do zrodelka.
            A tak miedzy nami - naprawde chcesz WODY?

            Niepocieszony borsuk
            • Gość: Tumisia Do Borsuka IP: 10.129.131.* 15.11.01, 22:28
              Ja też się napiję herbatki jaśminowej z musu,a poza tym wszystko w
              porządku.Pzdr.
            • Gość: Hiacynt do Borsuka pocieszenie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:31
              Gość portalu: borsuk napisał(a):

              > Hiacynryku drogi,
              > Henryk mi zawsze imponowal, facet umial postepowac z kobietami.
              > Nic mi milej byc nie moze jak z Burankami w Tatry pod Twoim przewodem.
              > Dochod narodowy brutto pomnazalem dzis dlugo i stad pozno, herbatke z musu pije
              > bo Tumisia i tak mnie juz za ostatniego moczymorde ma i chce je dowiesc, ze od
              > inne trunki tez znosze. Lece juz z ostatnim kieliczekiem do zrodelka.
              > A tak miedzy nami - naprawde chcesz WODY?
              > Niepocieszony borsuk

              Borsuku!

              To już lepiej nam w Tatry z Burankami ruszyć.
              W Muirowańcu piwo się pojawiło,
              po latach nieobecności. Hiacynty piją z sokiem,
              pewnie to gwałt zadany jemu, ale pod powierzchnią
              Litworowego można schłodzić coś zacniejszego,
              wysokooktawowego, ale mało henrykowego.
              Wody? Pod żadnym pozorem, wzmaga łaknienie.

              Hiacynt Gąsiennicowy



              • Gość: borsuk Re: do Borsuka pocieszenie IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 22:44
                Tak mi mow, tam mnie prowadz,
                na piwo do Murowanca, na litworowke do pieciu Stawow, na herbate z rumem do
                Morskiego Oka. Hiacyncie przewodniku dobry.
                Juz teraz wiem dlaczego tyle elektrycznosci zawsze wokol Ciebie.
                A czegos przed paroma minutami dokonal, rzuca mnie na kolana. Alle Achtung, jak
                mowia nasi sasiedzi.

                Czy moge juz wstac

                borsuk w podziwie
                • Gość: Hiacynt Re: do Borsuka pocieszenie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 23:00
                  Gość portalu: borsuk napisał(a):

                  > Tak mi mow, tam mnie prowadz,
                  > na piwo do Murowanca, na litworowke do pieciu Stawow, na herbate z rumem do
                  > Morskiego Oka. Hiacyncie przewodniku dobry.
                  > Juz teraz wiem dlaczego tyle elektrycznosci zawsze wokol Ciebie.
                  > A czegos przed paroma minutami dokonal, rzuca mnie na kolana. Alle Achtung, jak
                  > mowia nasi sasiedzi.
                  > Czy moge juz wstac
                  > borsuk w podziwie

                  Borsuku!

                  W drodze powrotnej zahaczymy o Roztokę, tam zanocujemy.
                  Buranki niezwyczajne długich tras w łóżkach piętrowych,
                  smacznie nie śpią, a my powspominamy przy malinówce.

                  Twój Hiacynt z Doliny Roztoki
                  • Gość: Carmina Re: do Borsuka pocieszenie - psssssttttt IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 23:25
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                    >
                    > > Tak mi mow, tam mnie prowadz,
                    > > na piwo do Murowanca, na litworowke do pieciu Stawow, na herbate z rumem d
                    > o
                    > > Morskiego Oka. Hiacyncie przewodniku dobry.
                    > > Juz teraz wiem dlaczego tyle elektrycznosci zawsze wokol Ciebie.
                    > > A czegos przed paroma minutami dokonal, rzuca mnie na kolana. Alle Achtung
                    > , jak
                    > > mowia nasi sasiedzi.
                    > > Czy moge juz wstac
                    > > borsuk w podziwie
                    >
                    > Borsuku!
                    >
                    > W drodze powrotnej zahaczymy o Roztokę, tam zanocujemy.
                    > Buranki niezwyczajne długich tras w łóżkach piętrowych,
                    > smacznie nie śpią, a my powspominamy przy malinówce.
                    >
                    > Twój Hiacynt z Doliny Roztoki

                    Ale udawajcie, ze myslicie, ze nie spia wcale a wcale smacznie, te Buranki
                    niemozliwe. LOL
                    Wy przy malinowce, one przy zgłuszonym odbiorniku ...heja!
                    • Gość: borsuk Re: do Borsuka pocieszenie - psssssttttt IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 23:48
                      Carmino bezsenna,
                      Buranki nie spiace milsze sa nam od Buranek spiacych. To chyba jasne.
                      W sekrecie zdradze Ci, milsze one nam nawet od malinowki.
                      Bo nad grzanki i branki milsze sa nam Buranki.
                      Buranki tatrzanskie, swiata ciekawe, dla czworonogow laskawe, botanike milujace.
                      Tak, zdecydowanie lepsze od malinowki, a nawet od liwtorowki Buranki sa nasze
                      kochane.

                      Ale prze ruszeniem w droge wyspac sie dobrze
                      dobrej nocy Carmino z tatrzanskich szlakow

                      padam z lapek

                      borsuk
                      • Gość: Abe Ktoś nie śpi - aby spać mógł ktoś IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 00:04
                        Nieszczęsnym moim zwyczajem wpadam tylko po to,
                        żeby Wam murmurando dobranocne zamruczeć.
                        A słynnym taternikom przypominam góralską
                        herbatkę "z prundem".
                        Moich zaprzyjaźnionych górali zawsze muszę upraszać,
                        by herbaty było przynajmniej tyle, co "prundu"
                        - takie szczodre dla ceprów.
                        • Gość: Mag Re: Ktoś nie śpi - aby spać mógł ktoś IP: 64.95.214.* 16.11.01, 06:15
                          Gość portalu: Abe napisał(a):

                          > Nieszczęsnym moim zwyczajem wpadam tylko po to,
                          > żeby Wam murmurando dobranocne zamruczeć.
                          > A słynnym taternikom przypominam góralską
                          > herbatkę "z prundem".
                          > Moich zaprzyjaźnionych górali zawsze muszę upraszać,
                          > by herbaty było przynajmniej tyle, co "prundu"
                          > - takie szczodre dla ceprów.

                          A ten "prund" to generowany w domu, czy panstwowej produkcji ?
                  • Gość: Mag Re: do Hiacynta IP: 64.95.214.* 16.11.01, 06:08
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Buranki niezwyczajne długich tras w łóżkach piętrowych,
                    > smacznie nie śpią, a my powspominamy przy malinówce.

                    Hiacyncie, nawet nie wiesz do czego Buranki sa zdolne. Nizej podpisana zrobila
                    kiedys Orla Perc w jeden dzien. Przyznam, ze po przejsciu Granatow mialam ochote
                    sturlac sie w dol. A po takiej wyprawie, to wszystko jedno jakie lozko, byle
                    bylo. Czy do malinowki mozna sie dolaczyc ?
                    Mag Niegdys Tatrzanska
                    • Gość: Hiacynt Re: do Mag niewątpliwie Tatrzańskiej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 10:38
                      Gość portalu: Mag napisał(a):

                      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      >
                      > > Buranki niezwyczajne długich tras w łóżkach piętrowych,
                      > > smacznie nie śpią, a my powspominamy przy malinówce.
                      >
                      > Hiacyncie, nawet nie wiesz do czego Buranki sa zdolne. Nizej podpisana zrobila
                      > kiedys Orla Perc w jeden dzien. Przyznam, ze po przejsciu Granatow mialam ochot
                      > e
                      > sturlac sie w dol. A po takiej wyprawie, to wszystko jedno jakie lozko, byle
                      > bylo. Czy do malinowki mozna sie dolaczyc ?
                      > Mag Niegdys Tatrzanska

                      Droga Mag!

                      Orla Perć to było moje marzenie dziecięce.
                      Dopiero gdy miałem 12lat zaliczyłem pierwszy odcinek
                      Zawrat -Świnica. W następnym roku, z rodzicami oczywiście
                      Zawrat - Granaty. A potem to już ..... z górki.
                      Ceprem nie jesteś, przecież jesteś Mag Podhalańska z rodu
                      krakowskiego. Jeszcze może się okazać, wszystkie Buranki
                      są Tatrzańskimi. Malinówka czeka, Mag.

                      Hiacynt Granatowy

                      • Gość: Tumisia Mój życiorys. IP: 10.129.131.* 16.11.01, 11:02
                        Moja Prababcia ze strony Mamy była z Krakowa i miała na imię Scholastyka.Pzdr.
                        • Gość: Hiacynt Nasze życiorysy do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 11:26
                          Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                          > Moja Prababcia ze strony Mamy była z Krakowa i miała na imię Scholastyka.Pzdr.


                          Tumisiu!

                          Scholastyka - 10 lutego imieniny, razem ze mną smile plus duzy

                          Ale, Tumisiu, musisz jeszcze pogrzebać w życiorysie smile
                          Może na wycieczce szkolnej byłaś u nas?
                          Prababcia to jeszcze za mało, żebyś całą noc z nami góralami
                          przegadała przy malinówce. O pierwszej do łóżeczka.

                          pozdrawiam malinowo
                          czekając na więcej szczegółów tatrzańskich

                          Twój Hiacynt Jackowy
                          • Gość: Tumisia Re: Nasze życiorysy IP: 10.129.131.* 16.11.01, 11:36
                            Drogi Hiacyncie!
                            Zauwazyłam,że jakieś trudności się piętrzą.Carmina od rana pływa po dnie,a Mag
                            to nawet boje się powtarzac.Pzdr.
                            • Gość: Abe Re: Nasze tajemnicze zajęcia - do Tumisi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 11:44
                              Tumisiu!
                              A żebyś Ty wiedziała co JA teraz robię ...
                              Boję się powiedzieć (nawet szeptem)smile))
                              • Gość: Tumisia Re: Nasze tajemnicze zajęcia - do Abe IP: 10.129.131.* 16.11.01, 11:59
                                Droga Abe!
                                Cieszy mnie to bardzo ,że masz zajęcie.A gdybyś wiedziała co ja teraz
                                robię.Powiem Ci tylko szeptem, że wzorem są dla mnie kobiety japońskie.Pzdr.
                                • Gość: Abe Re: Moje makabtyczne zajęcie - do Tumisi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 12:06
                                  To ja Ci też szeptem, że dla mnie wzorem jest dziś moja babcia.
                                  A niech tam! Powiem.
                                  Zamiast pójść do pracy, stoję w kucni z wielkim nożem i kroję
                                  główkę ...( nie! to zbyt okropne)
                                  Mogę tylko zdradzić, że efektem będzie parzybroda (o Boże!)
                                  A Ty robisz origami czy ikebanę, bo chyba nie krępujesz sobie stóp bandażami?
                                  • Gość: Abe Re: Errata - do Tumisi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 12:11
                                    Ta "kucnia" wprowadza nastrój jeszcze wiekszej grozy,
                                    ale jest prozaiczniej - chodziło o kuchnię.
                                    Szczęśliwie zrównoważyłam to tytułem (makabtyczne - zamiast
                                    straszliwie brzmiącego - makabryczne).
                                    • Gość: Tumisia Nie ikebana i nie origami... IP: 10.129.131.* 16.11.01, 12:43
                                      Ja tez robię błędy literowe nic nie szkodzi,domyśliłam się.Ale wracajac do
                                      kobiet japońskich, to one teraz mają firmy komputerowe w domu i mogą spokojnie
                                      zajmować się w miedzyczasie rodziną, albo sobie inwestują na giełdzie poprzez
                                      internet.Pzdr.
                          • Gość: Abe Do Hiacynta Malinowo - Góralskiego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 13:37
                            Jakie warunki trzeba spełnić, żeby do tej malinówki się dorwać?
                            Czy wielka miłość do gór - sięgająca ich szczytów, ale mocno
                            usadowiona u ich stóp wystarczy?
                            Dzieciństwo i młodość wiodła mnie po szlakach z kijaszkiem.
                            Teraz serce dozwala jedynie na Strążyską (spacerowo jak w parku i strudzone
                            stopy w rześkim strumieniu zanurzyć można), ewentualnie na Morskie Oko.
                            Może choć kieliszeczek?
                            • Gość: Abe Re: Do Hiacynta w sprawie babci IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 13:43
                              Moja babcia też się ładnie nazywała, bo Tekla Bojarska.
                              Niestety z Galicją nie miała nic wspólnego.
                              A mać moja - Cecylia.
                              Gdzie teraz te prababcino - babcine imiona?
                            • Gość: Hiacynt do Abe o Miłości i punktach Solanek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 14:00
                              Gość portalu: Abe napisał(a):

                              > Jakie warunki trzeba spełnić, żeby do tej malinówki się dorwać?
                              > Czy wielka miłość do gór - sięgająca ich szczytów, ale mocno
                              > usadowiona u ich stóp wystarczy?
                              > Dzieciństwo i młodość wiodła mnie po szlakach z kijaszkiem.
                              > Teraz serce dozwala jedynie na Strążyską (spacerowo jak w parku i strudzone
                              > stopy w rześkim strumieniu zanurzyć można), ewentualnie na Morskie Oko.
                              > Może choć kieliszeczek?

                              Abe!

                              Sama miłość do Gór wystarczy. Nic więcej nie trzeba.
                              Dolin wiele mogę polecić. Dolina Olczyska na ten przykład,
                              wielka jej zaleta mało uczęszczana. Ale jakie powietrze?
                              Zanurzam się z konieczności w słonej pracy.
                              Napiszę o Morskim Oku i Adriatyku i punktach morskich Solanek.

                              pozdrawiam serdecznie
                              Hiacynt Morski



                              • Gość: Tumisia A może............. IP: 10.129.131.* 16.11.01, 14:47
                                Dolina Kościeliska wiosną, gdy na zboczach kwitną krokusy.Pzdr.
                                • Gość: borsuk a potem... IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 15:40
                                  spacer przez romantyczny wawoz Krakow.



            • Gość: Mag Re: do Borsuka od zdziwionej Mag IP: 64.95.214.* 16.11.01, 06:47
              Gość portalu: borsuk napisał(a):

              > Henryk mi zawsze imponowal, facet umial postepowac z kobietami.

              Borsuku, oto krotki opis postepowania Henryka VIII ze swoimi zonami:
              Katherine Aragon - odsunieta (rozwodem nie mozna tego nazwac, Henryk rozwiodl sie
              sam);
              Anne Boleyn - ucieta glowa;
              Jane Seymour - zmarla w pologu, bo Henryk uparl sie, zby pokazac zone wraz z
              nowonarodzonym synem publicznie mniej niz 24 godziny po porodzie;
              Anne Cleves - malzenstwo nie zostalo skonsumowane, odeslana do domu;
              Catherine Howard - ucieta glowa;
              Katherine Parr - nie zdazyl uciac glowy, bo umarl;
              Ponoc kochanki lepiej traktowal, bo wydawal je dobrze za maz.
              I Ty uwazasz to za dobre podejscie sad(( ? Aczkolwiek musze przyznac, ze byl to
              nieprzecietny czlowiek. Przypisuje mu sie pewna kolede: "Who's child is this".
              Jest sliczna.
              Mag Historyczna
              • Gość: borsuk Do Mag - o podejsciu racjonalnym IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 15:59
                Przyznasz droga Mag, ze obok niejakiej dwuznacznosci moralnej takiego podejscia
                do kwestii rozwodu, znajdziesz tu pierwiastek szalenie racjonalny.
                Mozna by powiedziec, ze Henryk juz wtedy przewidzial jak beda wygladaly
                dzisiejsze sprawy rozwodowe (adwokaci, wywlekanie brudow, pilowanie telewizorow)
                i dal ludzkosci wazna wskazowke na przyszlosc.
                Nawiasem mowiac dyrektywa jego dziala w obie strony, o czym swiadcza procesy
                znanych trucicielek.

                oddany borsuk

                P.S.
                smile
                • Gość: Mag Re: Do Borsuka - o podziale IP: 64.95.214.* 16.11.01, 18:20
                  Gość portalu: borsuk napisał(a):

                  > Przyznasz droga Mag, ze obok niejakiej dwuznacznosci moralnej takiego podejscia
                  >
                  > do kwestii rozwodu, znajdziesz tu pierwiastek szalenie racjonalny.
                  > Mozna by powiedziec, ze Henryk juz wtedy przewidzial jak beda wygladaly
                  > dzisiejsze sprawy rozwodowe (adwokaci, wywlekanie brudow, pilowanie telewizorow
                  > )
                  > i dal ludzkosci wazna wskazowke na przyszlosc.
                  > Nawiasem mowiac dyrektywa jego dziala w obie strony, o czym swiadcza procesy
                  > znanych trucicielek.
                  >
                  > oddany borsuk
                  >
                  > P.S.
                  > smile
                  >

                  A jak ma sie dwa telewizory, to moga rozchodzace strony wziac po jednym calym,
                  czy tez trzeba pilowac ?
                  P.S. Pozbywania sie zon (lub mezow) poprzez ucinanie glow (lub podawanie
                  ulubionej potrawy zaprawionej muchomorkami) uzywano od zarania ludzkosci - Henryk
                  nie byl takim nowatorem smile))
                  • Gość: borsuk Re: Do Borsuka - o podziale IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 18:45
                    jesli jeden jest mniejszy, a drugi wiekszy to trzeba pilowac, zeby bylo po
                    rowno.wink))
    • Gość: Vi@tr´ ___ Wiatr__z_ Brindisi . . . . . . . . . . . IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 05:13

      Grzecznie proszę o wybaczenie z powodu zaniedbań towarzyskich smile)

      Piszę do Was z Brindisi, gdzie mnie losy walki o ratowanie świata
      na prom do Grecji rzuciły...
      Ostatnie dni spędziłem w virtualnej podróży z Londynu via Francja
      i Szwajcaria nad Adriatyk.
      Podróż trwa w czasie rzeczywistym...
      Wyszedłszwy obronną ręką z wielu opresji i ocaliwszy wypranych mózgowo
      20 skatów, teraz mogę pospać trochę w drodze na Rodos /jak myślę/
      Zdobyłem:
      - 2253- silikon
      - 2253- waves
      - 2240- energy
      - 2240- data

      Ale najtrudniejsza walka jeszcze przede mną.

      Pozdrawiam piękne panie i inteligentnych panów...


      smile))

      Vi@tr__________________________[Adriatyku]
      P.S.
      Woda tam jest tak słona, że ciało
      unosi się na niej i nie chce tonąć.
      /wspomnienia z realu/
      • Gość: Mag Re: ___ Wiatr__z_ Brindisi . . . . . . . . . . . IP: 64.95.214.* 16.11.01, 06:19
        Pomyslnych wiatrow (realnych) !!!
        • Gość: Vi@tr´ Re: ___ Wiatr__z_ Brindisi . . . . . . . . . . . IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.12.01, 00:34
          Gość portalu: Mag napisał(a):

          > Pomyslnych wiatrow (realnych) !!!


          THX 4 U smile
      • Gość: Carmina A zejscie na samo dno piaszczyste? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 09:30
        Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):

        >
        > Vi@tr__________________________[Adriatyku]
        > P.S.
        > Woda tam jest tak słona, że ciało
        > unosi się na niej i nie chce tonąć.
        > /wspomnienia z realu/

        A co ma zrobić ciało, ktore nie chce sie unosic, tylko zejsc na dno jak kamien?
        Hę? I płynąc robić bruzdy w piachu na dnie? Pytam, co wtedy? Woda gęsta, słony
        opór, a raczej wypor, teoria dekompresji precz. I Wieliczka prywatna na skorze,
        czysta oszczednosc, LOL.

        • Gość: borsuk Re: A zejscie na samo dno piaszczyste? IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 10:24
          cialo moczyc tak dlugo, az sie dobrze zasoli. Nastepnie wysuszyc, i ulozyc
          malowniczo na plazy. Sciagnieci ponetnym widokiem turysci, ze swoimi
          piknikowymi koszyczkami, beda mogli solic pomidorki pocierajac owe po prostu o
          skore ciala. Dzieki temu cialo nabierze niecodziennego wygladu w postaci
          pomidorowych plamek na zielonym tle. Dodatkowa korzyscia dla ciala jest
          chlodzacy efekt soczystych pomidorkow.

          pozdrowienia dla wszystkich srodziemnomorskich cial od
          hiperborealnego borsuka
          • Gość: carmina Gra w "pomidor" i w zielone IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 11:33
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > cialo moczyc tak dlugo, az sie dobrze zasoli. Nastepnie wysuszyc, i ulozyc
            > malowniczo na plazy. Sciagnieci ponetnym widokiem turysci, ze swoimi
            > piknikowymi koszyczkami, beda mogli solic pomidorki pocierajac owe po prostu o
            > skore ciala. Dzieki temu cialo nabierze niecodziennego wygladu w postaci
            > pomidorowych plamek na zielonym tle. Dodatkowa korzyscia dla ciala jest
            > chlodzacy efekt soczystych pomidorkow.
            >
            > pozdrowienia dla wszystkich srodziemnomorskich cial od
            > hiperborealnego borsuka

            Borsie, Carmina jest zachwycona, pekam, LOL smile))))

            • Gość: Abe Cicho - ciemna do Carminy ;))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 11:58
              Z właściwą sobie przebiegłością odpowiadam tutaj
              dla utrzymania cicho-ciemności.
              Ja za tą zupą żółwiową wcale aż tak bardzo nie przepadam.
              W ogóle jadłam ją tylko raz w życiu, ale do tekstu pasowało.
              Przecież wiesz, że porządnego rosołu żadna zupa mi nie zastąpi.
              Z udziwnionych, to tylko rakowa jak najbardziej.
              Pozdrowienia kuchenne.
              • Gość: Carmina Cicho - ciemno od Carminy ;))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 12:07
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                > Z właściwą sobie przebiegłością odpowiadam tutaj
                > dla utrzymania cicho-ciemności.
                > Ja za tą zupą żółwiową wcale aż tak bardzo nie przepadam.
                > W ogóle jadłam ją tylko raz w życiu, ale do tekstu pasowało.
                > Przecież wiesz, że porządnego rosołu żadna zupa mi nie zastąpi.
                > Z udziwnionych, to tylko rakowa jak najbardziej.

                LOL, abe z własciwą sobie, zaiste. No to co , pokonspirujemy troszke? Ja jakas
                zakazaną znowu odgrzeję, wiadomo. smile Cicho i ciemno. A tak naprawde, plucha poza
                piwniczka straszna. Pozdro.
                > Pozdrowienia kuchenne.

                • Gość: Abe Re: Cicho - ciemno do Carminy ;))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 12:19
                  Chyba patrzysz przez niewłaściwe okno.
                  Ja siedzę przy tym, za którym wyraźnie widzę słońce
                  i błekitniejące niebo - tych parę pierzastych, białych
                  chmurek dodaje mu tylko urody.
                  Czy Quchnia należy do zakazanych?
                  Ogromnie brakuje mi tych intymno-quchennych zwierzeń.
                  Może odgrzejesz przed świętami?
                  • Gość: Carmina Deszczowka w starej beczce ogrodowej IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 12:42
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Chyba patrzysz przez niewłaściwe okno.
                    > Ja siedzę przy tym, za którym wyraźnie widzę słońce
                    > i błekitniejące niebo - tych parę pierzastych, białych
                    > chmurek dodaje mu tylko urody.
                    > Czy Quchnia należy do zakazanych?
                    > Ogromnie brakuje mi tych intymno-quchennych zwierzeń.
                    > Może odgrzejesz przed świętami?

                    Abe, Quchnia jest absolutnie zakazana w odgrzewaniu. Nowych pomysłow nam trzeba,
                    ktos na pewno wymysli miejsce jakies na kulinaria swiateczne. Ja juz mysle.
                    A co do okna, to rzeczywiscie chyba przez inne patrzymy niestety. Ale tak tez
                    jest dobrze, w czasie pluchy kominek i herbate z rumem doceniam , pzrypominam
                    sobie ich urok. Pozdro z kropla słodkiej wody z Burano smile
                    • Gość: Tumisia Re: Deszczowka w starej beczce ogrodowej IP: 10.129.131.* 16.11.01, 12:49
                      Popieram Abe, jakiś wątek kuchenny przed Świetami konieczny.Jeśli o tym myślisz
                      Carmino , to jestem spokojna.Pozdrawiam.
                      • Gość: Abe Myśląca Carmino i spokojna w związku z tym Tumisiu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 13:15
                        Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                        > Popieram Abe, jakiś wątek kuchenny przed Świetami konieczny.Jeśli o tym myślisz
                        >
                        > Carmino , to jestem spokojna.Pozdrawiam.

                        To ja też zaczynam się uspokajać i już myślę, co Wam zaserwować świątecznie.
                        Póki co jednak, zazdroszczę Tumisi, że może pracować w domu.
                        Moja firma jeszcze bardziej po drodze do Burano - bo świadczy usługi internetowe.
                        W pracy wszystkie strony otwierają mi się w mig - mamy własny serwer.
                        Co z tego, jeśli poza siedzeniem w Burano, muszę jeszcze pracować.
                        Eh! Życie!

                        • Gość: borsuk caluje raczki IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 14:28
                          î przepraszam, ze sie wtracam do rozmowy pan.
                          Abe, mowisz mi tak z serca ze juz nie moglem wytrzymac.
                          Zycie byloby tak piekne, gdyby nie ta praca,
                          Do nowego watku kucharskiego mialbym pare aneksow:
                          "Jak przypalic karpia"
                          "Opatrywanie ran cietych oraz oparzen"
                          "Gdzie przechowac mezczyzne w dniach 21-24 grudnia"

                          "Jak sliwka w kompot"
                          borsuk
                          • Gość: Krates Ja z borsukiem.... do kuchni.... IP: *.delta.com.pl 16.11.01, 14:49
                            Skoro się odważyłeś i cię nie wywaliły...
                            to i ja głowę wsadzę ciekawie...
                            Wyniuchałeś co tam knują? Oczka im tak zabłysły...

                            Ja to bym o przyprawach chciał ewentualnie... ostrych i wonnych

                            I o mnożeniu się przyjemności... (bo przecież nie dodają się a mnożą wink

                            Krates.8)


                            Gość portalu: borsuk napisał(a):

                            > î przepraszam, ze sie wtracam do rozmowy pan.
                            > Abe, mowisz mi tak z serca ze juz nie moglem wytrzymac.
                            > Zycie byloby tak piekne, gdyby nie ta praca,
                            > Do nowego watku kucharskiego mialbym pare aneksow:
                            > "Jak przypalic karpia"
                            > "Opatrywanie ran cietych oraz oparzen"
                            > "Gdzie przechowac mezczyzne w dniach 21-24 grudnia"
                            >
                            > "Jak sliwka w kompot"
                            > borsuk

                            • Gość: borsuk Re: Ja z borsukiem.... do kuchni.... IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 15:28
                              nic nie wiem jeszcze,
                              chyba sie namawiaja, ale badzmy czujni.
                              • Gość: Krates Re: Ja z borsukiem.... do kuchni.... IP: *.delta.com.pl 16.11.01, 16:49
                                Czujki mi rosną od czujności
                                Czułki już mam...

                                Krates.8)

                                P.S. A może to są wyczułki?


                                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                > nic nie wiem jeszcze,
                                > chyba sie namawiaja, ale badzmy czujni.
                                >

                          • Gość: Abe Re: padam do nóżek (łapek) jeśli... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 15:37
                            ...jeśli podasz mi na ucho ten ostatni przepis: gdzie przechować ...itd.
                            W zamian mogę służyć radą: Jak spalić kuchnię podczas andrzejkowego
                            topienia wosku (lada chwila przyda się jak znalazł). Skuteczność sprawdziłam
                            osobiście.
                            Borsuku! Co Ty możesz wiedzieć o pracy?
                            Czy Twój szef jest zarazem Twoim mężem?
                            Groza!

                            Gość portalu: borsuk napisał(a):

                            > î przepraszam, ze sie wtracam do rozmowy pan.
                            > Abe, mowisz mi tak z serca ze juz nie moglem wytrzymac.
                            > Zycie byloby tak piekne, gdyby nie ta praca,
                            > Do nowego watku kucharskiego mialbym pare aneksow:
                            > "Jak przypalic karpia"
                            > "Opatrywanie ran cietych oraz oparzen"
                            > "Gdzie przechowac mezczyzne w dniach 21-24 grudnia"
                            >
                            > "Jak sliwka w kompot"
                            > borsuk

                            • Gość: borsuk Re: padam do nóżek (łapek) jeśli... IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 15:46
                              Abe,
                              jestem gleboko wstrzasniety. Wspolczuje Ci z calego serca. Moj szef jest tylko
                              mezem opatrznosciowym z lekkim drivem w strone poganiacza niewolnikow.
                              Ale to wszystko lepsze niz maz wlasny.
                              Ad. co z mezem.
                              Wyslij na ryby. Po trzech dniach bedzie Ci wdzieczny jak do domu wpuscisz.
                              borsuk doradca w sprawach
                              • Gość: Abe Re: do Borsuka ze zniechęceniem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 17:43
                                Podejrzewałam, że rada będzie do kitu.
                                U nas to akurat ja od łowienia ryb jestem.
                                Niestety od gotowania też (wyjście na ryby w dn 21-24 grudnia
                                w związku z tym odpada).
                              • Gość: Carmina padam do nóżek (łapek) jeśli...racje masz borsie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 20:00
                                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                > Abe,
                                > jestem gleboko wstrzasniety. Wspolczuje Ci z calego serca. Moj szef jest tylko
                                > mezem opatrznosciowym z lekkim drivem w strone poganiacza niewolnikow.
                                > Ale to wszystko lepsze niz maz wlasny.
                                > Ad. co z mezem.
                                > Wyslij na ryby. Po trzech dniach bedzie Ci wdzieczny jak do domu wpuscisz.
                                > borsuk doradca w sprawach

                                Na ryby, borsie, powiadasz, hmm... musze zapisac sobie. A sprawdzone to masz na
                                jakims organizmie zywym , czy teoretyzujesz? Pomylka moze kosztowac kilka rybich
                                istnien na marne. smile
                        • Gość: Mag Re: Carmino, Tumisiu, Abe !!! IP: 64.95.214.* 16.11.01, 18:38
                          Skoro myslimy znow o jedzeniu, a Carmina wyrzucila klucz od Quchni, moze
                          otworzymy "Cooking Show". Mozna oglosic konkurs na nazwe (panowie chetnie
                          witani). Kilka tygodni temu cos w moich kanalach TV sie zmienilo i dostaje
                          teraz Food Channel. Taki show sklada sie z super wyposazonej kuchni, publiki w
                          studio delektujacej sie wyrobami show i kucharza/aktora/komedianta. Niestety,
                          ale w wiekszosci glowna rola obsadzona jest przez kucharza a nie kucharke (jest
                          jedna pani); jesli zaryzykujemy taki podzial rol, na obiad bedzie przypalony
                          karp w sosie woskowym. U mnie swiateczna fiesta zaczyna sie juz w przyszlym
                          tygodniu - mamy Swieto Dziekczynienia, na ktore tradycyjnie je sie indyka,
                          slodkie ziemniaki, fasole, galaretke z zurawin, chleb kukurydziany, a na deser
                          pecan pie (cos w rodzaju mazurka z orzechow pecan). Oprocz tego w Stanach jest
                          mily zwyczaj, ze jak sie jest zaproszonym na taki nieformalny obiad, to powinno
                          sie przyniesc jakis wlasny oryginalny wyrob. Cale jedzenie wystawia sie naraz
                          na stol i... Bon Apetit.
                          • Gość: Abe Re: do Mag, Tumisi i Carminy zajętej smażeniem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 19:01
                            Pomysł przedni.
                            Niestety musimy wykazać się odrobiną cierpliwości.
                            Carmina właśnie w innym watku podsmaża niejaką Kryskę.
                            Na razie lekko ją podrumieniła ze wszystkich stron.
                            Zdaje się, że nie poprzestanie na zwykłych siekanych kotletach,
                            tylko przyrządzi coś pikantniejszego.
                            • Gość: Tumisia Re: do Mag, Abe , Carminy i Tete. IP: 10.129.131.* 16.11.01, 19:12
                              Swietny pomysl.U nas do Swiat jeszcze daleko,a Swieto Dziekczynienia
                              tuz,tuz.Bardzo mnie to interesuje ,jak jest obchodzone i kogo sie zaprasza?Z
                              tym indykiem to chyba sa klopoty,bo zwykle jest bardzo duzy.Czy masz jakis
                              przepis?Pozdrawiam zaciekawiona.
                              • Gość: Mag Re: do Tumisi o Thanksgiving IP: 64.95.214.* 16.11.01, 20:13
                                Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                > Swietny pomysl.U nas do Swiat jeszcze daleko,a Swieto Dziekczynienia
                                > tuz,tuz.Bardzo mnie to interesuje ,jak jest obchodzone i kogo sie zaprasza?Z
                                > tym indykiem to chyba sa klopoty,bo zwykle jest bardzo duzy.Czy masz jakis
                                > przepis?Pozdrawiam zaciekawiona.

                                Swieto Dziekczynienia (Thanksgiving) jest obchodzone na pamiatke Pielgrzymow,
                                ktorzy przyplynawszy na Mayflower, zostali w pierwszym roku zdziesiatkowani przez
                                surowa zime na Cape Cod i choroby. Pod koniec ich piewrwszego roku zostali
                                zaproszeni przez lokalnych Indian na uczte i potrawy teraz serwowane maja byc
                                tymi samymi przyprawami, ktorymi pielgrzymi zostali ugoszczeni. Co do wielkosci
                                indyka (turka, jak Polacy powszechnie go nazywaja - od turkey), to rzeczywiscie
                                sa olbrzymie, ale Tumisiu zapewniam Cie - najwiekszy nawet indyk wejdzie do
                                amerykanskiego pieca. Kupuje sie taka duza brytfanne z grubej folii aluminiowej,
                                kladzie sie indyka nadzianego rozmaitymi rzeczami, przykrywa cienka foila i
                                piecze. Przed pieczeniem trzeba go namoczyc przez noc w slonej wodzie, bo inaczej
                                przyprawy nie przenikna do srodka miesa. Jesli obiad zaczyna sie ok 1 po
                                poludniu, to takiego 10 kg indyka trzeba piec od rana. Pol godziny przed podaniem
                                folie z wierzchu trzeba sciagnac, aby skorka zdazyla sie przyrumienic. Indyka
                                zawsze kroi pan domu (lub ktos poproszony o te przysluge - ale zawsze mezczyzna).
                                Jest to swieto kazdego imigranta, ktory wyladowal na ziemi amerykanskiej.
                                Zaprasza sie kazdego, kto ma ochote przyjsc; tak jak w Polsce w Wigilie, w
                                Thanksgiving nie powinno sie byc samemu.
                                • Gość: Tumisia Magiczne Swieto. IP: 10.129.131.* 16.11.01, 22:45
                                  Teraz juz wiem o co chodzi,wydrukowałam sobie o tym indyku.Moczenie w soli
                                  przez cala noc , to tak jak nasze karpie w wannie,podobny klopot.Pzdr.
                            • Gość: Scan Re: do Mag, Tumisi i Carminy zajętej smażeniem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 19:18
                              Usiekanym kotletom zawsze trzeba pikanterii zadać. Solą i pieprzem tureckim.
                              Wierzmy w ideolo i myśli wiecznie zywe smile

                              Gość portalu: Abe napisał(a):

                              > Pomysł przedni.
                              > Niestety musimy wykazać się odrobiną cierpliwości.
                              > Carmina właśnie w innym watku podsmaża niejaką Kryskę.
                              > Na razie lekko ją podrumieniła ze wszystkich stron.
                              > Zdaje się, że nie poprzestanie na zwykłych siekanych kotletach,
                              > tylko przyrządzi coś pikantniejszego.

                            • Gość: Carmina Abe, pzowol, tylko jeszcze troszke.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 19:51
                              Gość portalu: Abe napisał(a):

                              > Pomysł przedni.
                              > Niestety musimy wykazać się odrobiną cierpliwości.
                              > Carmina właśnie w innym watku podsmaża niejaką Kryskę.
                              > Na razie lekko ją podrumieniła ze wszystkich stron.
                              > Zdaje się, że nie poprzestanie na zwykłych siekanych kotletach,
                              > tylko przyrządzi coś pikantniejszego.


                              Moze cos mi wyjdzie, ale opor materii pewien wyczuwam. Przedmiot mego mrocznego
                              pozadania gastro mysli, ze ja zartuje. A chyba wiesz abe jaka posucha na krysie w
                              Burano, pisalam o tym juz kiedys, to przez te slabosc smokow okrutna, ...no tak.
                              Zobaczymy, jak bedzie. Na razie krysia surowa, ale moze uda mi sie ją ...urobić
                              i do Burano przyniesc, ....ojej, tj... oczywiscie , oczywiscie, haha -
                              przyprowadzic.
                              Pozdro nie calkiem serio pzreciez smocze okrutnie. LOL
                              • Gość: Mag Re: Tylko jeszcze troszke.... IP: 64.95.214.* 16.11.01, 20:46
                                Carmino !
                                Obawiam sie, ze obiekt Twego zainteresowania kulinarnego wymknal Ci sie z
                                Twoich eleganckich pazurkow (jaki lakierek mamy dzisiaj? ). A szkoda, bo
                                ogladalam proces tenderyzacji Kryski (od angielskiego tenderize - proces
                                mechanicznej lub chemicznej obrobki miesa, aby skruszalo) z zainteresowaniem.
                                Choc przyznam, ze tak jak Abe mam watpliwosci co do jej kombinacji XX - jedno z
                                X-ow chyba ma zlamana nozke. Jesli zdecydujesz sie wrocic na ring, to pozwol,
                                ze poprawie Ci makijaz i rozwiane pukle (panowie czekaja z kamerami w reku).
                                Mag
                                • Gość: Carmina Re: Tylko jeszcze troszke.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 21:02
                                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                                  > Carmino !
                                  > Obawiam sie, ze obiekt Twego zainteresowania kulinarnego wymknal Ci sie z
                                  > Twoich eleganckich pazurkow (jaki lakierek mamy dzisiaj? ). A szkoda, bo
                                  > ogladalam proces tenderyzacji Kryski (od angielskiego tenderize - proces
                                  > mechanicznej lub chemicznej obrobki miesa, aby skruszalo) z zainteresowaniem.
                                  > Choc przyznam, ze tak jak Abe mam watpliwosci co do jej kombinacji XX - jedno z
                                  >
                                  > X-ow chyba ma zlamana nozke. Jesli zdecydujesz sie wrocic na ring, to pozwol,
                                  > ze poprawie Ci makijaz i rozwiane pukle (panowie czekaja z kamerami w reku).
                                  > Mag

                                  Cos ty, Mag, serio? Z kamerami? O ludzie ...poprawiaj szybko. Zdecyduje sie. Dla
                                  tych kamer samych warto, swiatła jupiterow, te rzeczy. LOL.
                                  Tiaaa, ja tez mam caly czas hustawke emocjonalna, co do liczby tych nozek i
                                  iksow. A moze nozek w iksy - LOL, az sie wzrusam na sama mysl, LOL.
                                  Jesli obiekt wart mych pazurow - wroci. A tak bedzie, nie trace nadziei glodnej.
                                  Lakier - na kazdym szponie w jedynie słusznym kolorze - tecza barw narodowych
                                  Burano. I symbol nike na grzebieniu gzrbietowym. Jak myslisz, jest ok chyba? A
                                  ten lok na te strone prosze, Luizo...
                                  • Gość: Hiacynt Do wszystkich Troszeczek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 22:12
                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                    > Gość portalu: Mag napisał(a):
                                    >
                                    > > Carmino !
                                    > > Obawiam sie, ze obiekt Twego zainteresowania kulinarnego wymknal Ci sie z
                                    > > Twoich eleganckich pazurkow (jaki lakierek mamy dzisiaj? ). A szkoda, bo
                                    > > ogladalam proces tenderyzacji Kryski (od angielskiego tenderize - proces
                                    > > mechanicznej lub chemicznej obrobki miesa, aby skruszalo) z zainteresowani
                                    > em.
                                    > > Choc przyznam, ze tak jak Abe mam watpliwosci co do jej kombinacji XX - je
                                    > dno z
                                    > >
                                    > > X-ow chyba ma zlamana nozke. Jesli zdecydujesz sie wrocic na ring, to pozw
                                    > ol,
                                    > > ze poprawie Ci makijaz i rozwiane pukle (panowie czekaja z kamerami w reku
                                    > ).
                                    > > Mag
                                    >
                                    > Cos ty, Mag, serio? Z kamerami? O ludzie ...poprawiaj szybko. Zdecyduje sie. D
                                    > la
                                    > tych kamer samych warto, swiatła jupiterow, te rzeczy. LOL.
                                    > Tiaaa, ja tez mam caly czas hustawke emocjonalna, co do liczby tych nozek i
                                    > iksow. A moze nozek w iksy - LOL, az sie wzrusam na sama mysl, LOL.
                                    > Jesli obiekt wart mych pazurow - wroci. A tak bedzie, nie trace nadziei glodnej
                                    > .
                                    > Lakier - na kazdym szponie w jedynie słusznym kolorze - tecza barw narodowych
                                    > Burano. I symbol nike na grzebieniu gzrbietowym. Jak myslisz, jest ok chyba? A
                                    > ten lok na te strone prosze, Luizo...


                                    Moje kochane Troszeczki!

                                    Może macie rację Wy, a nie ja, w tym równaniu z jedną niewiadomą X-em.
                                    Ale mam nadzieję, że jednak się nie mylę. Nie byłem w stanie śledzić
                                    watku kulinarnego całego, który tak nagle wybujał, ale powim krótko.

                                    Indyk z żurawiną - tak

                                    HIacynt Dziękczynny


              • Gość: Mag Re: Cicho - ciemna do Abe ;))) IP: 64.95.214.* 16.11.01, 18:12
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                > Z właściwą sobie przebiegłością odpowiadam tutaj
                > dla utrzymania cicho-ciemności.
                > Ja za tą zupą żółwiową wcale aż tak bardzo nie przepadam.
                > W ogóle jadłam ją tylko raz w życiu, ale do tekstu pasowało.
                > Przecież wiesz, że porządnego rosołu żadna zupa mi nie zastąpi.
                > Z udziwnionych, to tylko rakowa jak najbardziej.
                > Pozdrowienia kuchenne.

                Ave Abe !!!
                Tez mysle, ze rosol jest krolem zup. Zwykle gotuje rosolu duuuzy gar, a poniewaz
                moja rodzina nie lubi jesc tego samego dwa dni pod rzad, wymyslilam orientalna
                odmiane rosolu. Zamiast makaronu gotuje ryz, sparzam torbe lisci mlodego
                szpinaku, gotuje (w kuchence mikrofalowej - aby bylo szybko) kilka suszonych
                grzybow. Na gleboki talerz wykladam ryz, na to szpinak, na to gotowane jarzynki,
                na to klade ugotowanego grzyba, zalewam rosolem i posypuje lekko czarnym
                pieprzem. Smakuje rownie dobrze, a wyglada jeszcze lepiej.
                Mag (Glodna Przed Lunchem)
                • Gość: Abe Re: Mag telepatyczna IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 18:27
                  Z nieba mi spadasz (chyba już Ci ktoś tu kiedyś to powiedział).
                  Ja też gotuję zawsze gar rosołu i potem go przerabiam na coś innego.
                  Dotąd używałam podstępu włoskiego i chińskiego.
                  Chiński, to dodanie pierożków z farszem krewetkowym i posypanie
                  całości siekanym szczypiorem lub sparzonym porem (tzw Wan-Tan
                  lub, jak kto woli Won-Ton).
                  Sposób włoski to neapolitanka, czyli rosół z dodatkiem startego żółtego sera
                  i ewentualnie słodkiej śmietanki, podawana z grzankami.
                  Twój przepis bardzo mi się podoba.
                  Dziękuję w imieniu rodziny.
                  • Gość: Scan Re: Dodatek niewielki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 19:08
                    dla Pan gotujacych - jako ze uszlo ich uwagi, że rosol jest rowniez podkladem do
                    sosow, z ktorymi idzie tylko mieso zjesc - a to:
                    - sos sliwkowy do pieczonego schabu znakomity
                    - sos pomaranczowy (na galaretce oranzowej) do schabu saute
                    - sos piwny - do wolowiny w grzybach zaduszonej
                    - sos winny (bo nie bordoski, przebóg) do wolowiny au naturel sprokurowanej
                    etc.etc.
                    A sztuką, ktorą mniemam Panie opanowały, jest dodanie dodatkow w odpowiedniej
                    proporcji, tudziez finezji uczucia kuchennego, ktora to finezyje tylko Panie
                    posiadaja.smile
                    Na pozostalosciach z garu rosolu zurek znakomity jest. Na kielbasie bialej. Bo i
                    ideologicznie bedzie. Secret de la maison. Raz w roku na Wielkanoc. Tantiema
                    konieczne.
                    S. - po obiedzie.

                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Z nieba mi spadasz (chyba już Ci ktoś tu kiedyś to powiedział).
                    > Ja też gotuję zawsze gar rosołu i potem go przerabiam na coś innego.
                    > Dotąd używałam podstępu włoskiego i chińskiego.
                    > Chiński, to dodanie pierożków z farszem krewetkowym i posypanie
                    > całości siekanym szczypiorem lub sparzonym porem (tzw Wan-Tan
                    > lub, jak kto woli Won-Ton).
                    > Sposób włoski to neapolitanka, czyli rosół z dodatkiem startego żółtego sera
                    > i ewentualnie słodkiej śmietanki, podawana z grzankami.
                    > Twój przepis bardzo mi się podoba.
                    > Dziękuję w imieniu rodziny.

                    • Gość: Mag Re: do Scana w sosie wlasnym IP: 64.95.214.* 16.11.01, 19:24
                      Drogi Scanie !
                      Pominales w swym zacnym liscie staropolska "sztuke mies w sosie chrzanowym",
                      ktora to "sztuka mies", to wolowinka ociekajaca rosolkiem, a sos chrzanowy
                      przyrzadzamy na bazie beszamela w dodatkiem owego rosolku. Serwujemy z
                      kartofelkami puree. A co do czerwonego barszczyku, to w zwiazku z wygrana SLD
                      powinien teraz byc en vogue.
                      Mag Cale Sczescie Juz po Lunchu
                      • Gość: Scan Re: do Scana w sosie wlasnym IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 19:40
                        Mag(iczko) kuchenna!
                        Embarras de richesse. Co jeszcze przyrządzisz? Chrzan swiezy w ogrodku mi rosnie
                        razem z rozami. (one juz we snie zimowym, on czuwa?) Jak sie go pozbyc, ladaco?
                        Na chrzan z nim?
                        S.

                        Gość portalu: Mag napisał(a):

                        > Drogi Scanie !
                        > Pominales w swym zacnym liscie staropolska "sztuke mies w sosie chrzanowym",
                        > ktora to "sztuka mies", to wolowinka ociekajaca rosolkiem, a sos chrzanowy
                        > przyrzadzamy na bazie beszamela w dodatkiem owego rosolku. Serwujemy z
                        > kartofelkami puree. A co do czerwonego barszczyku, to w zwiazku z wygrana SLD
                        > powinien teraz byc en vogue.
                        > Mag Cale Sczescie Juz po Lunchu

                        • Gość: Mag Re: do Scana w sosie chrzanowym IP: 64.95.214.* 16.11.01, 20:24
                          Gość portalu: Scan napisał(a):

                          > Mag(iczko) kuchenna!
                          > Embarras de richesse. Co jeszcze przyrządzisz? Chrzan swiezy w ogrodku mi rosni
                          > e
                          > razem z rozami. (one juz we snie zimowym, on czuwa?) Jak sie go pozbyc, ladaco?
                          >
                          > Na chrzan z nim?
                          > S.
                          >
                          Wykopac korzonki z ziemi; czesc mozna przechowac w suchym i chlodnym miejscu do
                          wiosny, a reszte z placzem zetrzec, z odrobina soli i soku z cytryny zmieszac, do
                          sloiczkow ubic, i do sosow i buraczkow uzywac.
                          • Gość: Scan Re: do Mag prozo-zyciowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 21:54
                            Standardy, Mag droga. Bo gdyby szaszłyk z chrzanu zrobić - Jezu!!!! Potega Swiata.
                            Wykopac? - a on ci po to rosnie. Na cwikle. Na chrzan, Na sztukamies w sosie
                            chrzanowym. Ale jak go w lekko startym korzonku dodasz do sledzia obmoczonego
                            uprzednio z kwasow i zajadow - odwdzieczy Ci sie tak, jak tylko chrzan potrafi
                            kochac dobre Gospodynie. A jeszcze jak rybe (karpiuka) tym nafaszerujesz,
                            rodzynków i imbiru dodajac z odrobina czosnku, bazylii, estragonu (koniecznie) -
                            to bedziesz miala odzajemniona cala milosc swiata meskiego. Do Quchni. Bo prze
                            zoladek wszak..
                            Z uqonami.
                            Caruso Quchni. ( I tylko smile )

                            Gość portalu: Mag napisał(a):

                            > Gość portalu: Scan napisał(a):
                            >
                            > > Mag(iczko) kuchenna!
                            > > Embarras de richesse. Co jeszcze przyrządzisz? Chrzan swiezy w ogrodku mi
                            > rosni
                            > > e
                            > > razem z rozami. (one juz we snie zimowym, on czuwa?) Jak sie go pozbyc, la
                            > daco?
                            > >
                            > > Na chrzan z nim?
                            > > S.
                            > >
                            > Wykopac korzonki z ziemi; czesc mozna przechowac w suchym i chlodnym miejscu do
                            >
                            > wiosny, a reszte z placzem zetrzec, z odrobina soli i soku z cytryny zmieszac,
                            > do
                            > sloiczkow ubic, i do sosow i buraczkow uzywac.

                            • Gość: Mag Re: do Scana poetycznie-quchennego IP: 64.95.214.* 16.11.01, 22:37
                              Gość portalu: Scan napisał(a):

                              > Standardy, Mag droga. Bo gdyby szaszłyk z chrzanu zrobić - Jezu!!!! Potega Swia
                              > ta.
                              > Wykopac? - a on ci po to rosnie. Na cwikle. Na chrzan, Na sztukamies w sosie
                              > chrzanowym. Ale jak go w lekko startym korzonku dodasz do sledzia obmoczonego
                              > uprzednio z kwasow i zajadow - odwdzieczy Ci sie tak, jak tylko chrzan potrafi
                              > kochac dobre Gospodynie. A jeszcze jak rybe (karpiuka) tym nafaszerujesz,
                              > rodzynków i imbiru dodajac z odrobina czosnku, bazylii, estragonu (koniecznie)
                              > -
                              > to bedziesz miala odzajemniona cala milosc swiata meskiego. Do Quchni. Bo prze
                              > zoladek wszak..
                              > Z uqonami.
                              > Caruso Quchni. ( I tylko smile )
                              >
                              O Scanie, Twoja aria quchenna zawstydzila mnie tak, ze az sie pobuczalam, buuu.
                              Rzeczywiscie, jestem tylko prozaikiem sad((. No coz, czego mozna wymagac od osoby,
                              ktora bajty przepycha dla zarobku sad((. Obiecuje, ze sie poprawie.
                              • Gość: Scan Re: do Mag kilobajtowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 23:16
                                To poezja była. Proza inna jest - kartoflanke na wodzie z 1 zacierkom dla całej
                                mojej rodziny nagotowac musze. Skwarek tam wpuszcze tlusty. I tak on
                                przynależniony głowie rodziny, wiec moge go nie wpuszczac. A co? Musze?
                                I tak jedna lyzka jest! Moja ona ci!
                                Pozdrawiam, kilobajtujac.
                                S.

                                Gość portalu: Mag napisał(a):

                                > Gość portalu: Scan napisał(a):
                                >
                                > > Standardy, Mag droga. Bo gdyby szaszłyk z chrzanu zrobić - Jezu!!!! Potega
                                > Swia
                                > > ta.
                                > > Wykopac? - a on ci po to rosnie. Na cwikle. Na chrzan, Na sztukamies w sos
                                > ie
                                > > chrzanowym. Ale jak go w lekko startym korzonku dodasz do sledzia obmoczon
                                > ego
                                > > uprzednio z kwasow i zajadow - odwdzieczy Ci sie tak, jak tylko chrzan pot
                                > rafi
                                > > kochac dobre Gospodynie. A jeszcze jak rybe (karpiuka) tym nafaszerujesz,
                                > > rodzynków i imbiru dodajac z odrobina czosnku, bazylii, estragonu (koniecz
                                > nie)
                                > > -
                                > > to bedziesz miala odzajemniona cala milosc swiata meskiego. Do Quchni. Bo
                                > prze
                                > > zoladek wszak..
                                > > Z uqonami.
                                > > Caruso Quchni. ( I tylko smile )
                                > >
                                > O Scanie, Twoja aria quchenna zawstydzila mnie tak, ze az sie pobuczalam, buuu.
                                >
                                > Rzeczywiscie, jestem tylko prozaikiem sad((. No coz, czego mozna wymagac od osob
                                > y,
                                > ktora bajty przepycha dla zarobku sad((. Obiecuje, ze sie poprawie.

        • Gość: Scan Re: A dojscie ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 17:14
          Witaj Carmino,
          The Last Train to Cracksville odjeżdża zawsze świtem, a do Cracksville dojeżdza
          (jeśli nie roboty torowe prowadzone są) przed południem.
          Trakcja sprawdzona, zweryfikowana, zaakceptowana - z wpisem do księgi robót
          torowych.
          Czuj duch! Hipnotycznie również.
          S.
          P.S. Woda i żelazo przenigdy w swych reakcjach chemicznych soli Quchennej nie
          dają.
          • Gość: Carmina totalna hipnoza , Scanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 19:32
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > Witaj Carmino,
            > The Last Train to Cracksville odjeżdża zawsze świtem, a do Cracksville dojeżdza
            >
            > (jeśli nie roboty torowe prowadzone są) przed południem.
            > Trakcja sprawdzona, zweryfikowana, zaakceptowana - z wpisem do księgi robót
            > torowych.
            > Czuj duch! Hipnotycznie również.
            > S.
            > P.S. Woda i żelazo przenigdy w swych reakcjach chemicznych soli Quchennej nie
            > dają.

            Bardzo istotny ten wpis jest w ksiedze, podstawa. I oznakowani funkcjonariusze.
            Zawsze wiadomo, czy ktos sie abe...tzn...tj... czy sie ktos aby nie podszył.
            Woda i zelazo w kontekscie soli wydaja sie być informacją ważką. Ale chyba
            niedocenioną powszechnie. Całość intryguje. Ale o swicie wiesz przeciez, ze spię.
            No chyba, że kurtyna niepamieci na wszystko. Ale spanie to rzecz niewinna
            calkiem. A wiec pamietac ci chyba wolno. I nie budzic wiecej. LOL. Pozdrawiam.


            • Gość: Scan Re: totalna hipnoza ,Carmino IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 20:06
              Mantruję:
              Craksville,kurtyna,żelazo,Zjazd,hipnoza, dojechać,
              Dojechać,hipnoza,Zjazd,żelazo,kurtyna,Craksville,
              7777 razy powtarzać, zachowując kolejność. Doprowadzi.
              Z wyjątkami, wstajemy ok. 8.00 rano. Bez przymusów, bohema obowiązuje.
              Ukłony mantrujące,
              Również od Lisy G. i Pietera B. Też czekają, mantrując.
              Scan

              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Gość portalu: Scan napisał(a):
              >
              > > Witaj Carmino,
              > > The Last Train to Cracksville odjeżdża zawsze świtem, a do Cracksville doj
              > eżdza
              > >
              > > (jeśli nie roboty torowe prowadzone są) przed południem.
              > > Trakcja sprawdzona, zweryfikowana, zaakceptowana - z wpisem do księgi robó
              > t
              > > torowych.
              > > Czuj duch! Hipnotycznie również.
              > > S.
              > > P.S. Woda i żelazo przenigdy w swych reakcjach chemicznych soli Quchennej
              > nie
              > > dają.
              >
              > Bardzo istotny ten wpis jest w ksiedze, podstawa. I oznakowani funkcjonariusze.
              >
              > Zawsze wiadomo, czy ktos sie abe...tzn...tj... czy sie ktos aby nie podszył.
              > Woda i zelazo w kontekscie soli wydaja sie być informacją ważką. Ale chyba
              > niedocenioną powszechnie. Całość intryguje. Ale o swicie wiesz przeciez, ze spi
              > ę.
              > No chyba, że kurtyna niepamieci na wszystko. Ale spanie to rzecz niewinna
              > calkiem. A wiec pamietac ci chyba wolno. I nie budzic wiecej. LOL. Pozdrawiam.
              >
              >

              • Gość: Carmina Scanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 21:12
                Gość portalu: Scan napisał(a):

                > Mantruję:
                > Craksville,kurtyna,żelazo,Zjazd,hipnoza, dojechać,
                > Dojechać,hipnoza,Zjazd,żelazo,kurtyna,Craksville,
                > 7777 razy powtarzać, zachowując kolejność. Doprowadzi.
                > Z wyjątkami, wstajemy ok. 8.00 rano. Bez przymusów, bohema obowiązuje.
                > Ukłony mantrujące,
                > Również od Lisy G. i Pietera B. Też czekają, mantrując.
                > Scan
                >
                Mantra bardzo magiczna. Drzwi otwiera? smile Pozdro.
                • Gość: Scan Re: ------------Carmino IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 22:30
                  Mantra mi sie pochrzaniła w mantrowaniu, stąd poślizg odpowiedzialny.( Trudne i
                  wpływ Chianti Classico, choć nie w pryncypiach). Faktem, że drzwi ona (mantra)
                  otwiera - wierzeje lepiej, które zresztą, mimo uszczelek, nigdy się nie
                  domykają.
                  Serde.


                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > Gość portalu: Scan napisał(a):
                  >
                  > > Mantruję:
                  > > Craksville,kurtyna,żelazo,Zjazd,hipnoza, dojechać,
                  > > Dojechać,hipnoza,Zjazd,żelazo,kurtyna,Craksville,
                  > > 7777 razy powtarzać, zachowując kolejność. Doprowadzi.
                  > > Z wyjątkami, wstajemy ok. 8.00 rano. Bez przymusów, bohema obowiązuje.
                  > > Ukłony mantrujące,
                  > > Również od Lisy G. i Pietera B. Też czekają, mantrując.
                  > > Scan
                  > >
                  > Mantra bardzo magiczna. Drzwi otwiera? smile Pozdro.

                  • Gość: Kryska Abe, Abe ! Gdzies Ty ! IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 00:18
                    Ladnie to tak po watkach latac, babskie sprawy rozwlekac? Gadac zem niejaka i
                    podrumieniona i na kotlety siekane..juz ? He ? I zeby mnie tak pikantnie ?
                    A Scan po turecku, pieprznie jeszcze, na ostro chcialby ?
                    A cozem Wam nie zrobila, zescie mnie tak na ozorki wziely? A Carmina to juz
                    pazurkami mnie siegala teczowymi.
                    Zem nie Zaniewska co XYZ prowadzila? Ze w krzyzyki-iksiki gra Wam sie myli?

                    Oj baby, baby!
                    Nie jestem niejaka. Jestem Taka. I ani podrumieniona ani zarumieniona. I jednym
                    talerzem przed Abe bym sie nie przechwalala. Carminy we wrzacy olej tez bym nie
                    wrzucala. I nie patrzam sie na depilacje Wasze. Czas mota to sie depilujeta.
                    Ot, co.

                    Cicho-Ciemnosci Przebiegle.
                    Erystyke, to se na innych uprawiajcie, nie na Babie.

                    No,tom se pogodola.
                    Co tu tak ciemno, cicho. Ktos cichociemnil. Jest tu kto? I gdzie te Smoki,
                    prawdziwe takie?
                    Pewniem nie w pore; innym razem moze...

                    To sie pozegnom. Co bylo a nie jest ... rejestr.

                    Krycha Na Zwiadzie
                    • Gość: Abe Re: Kryska ZAREJESTROWANA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 00:24
                      No, to możesz sobie tu wpadać kiedy chcesz.
                      • Gość: Krates Re: Kryska ZAREJESTROWANA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 00:54
                        A czy ja bym mógł się zarejestrować?
                        ale mi tak nie przypiekajcie, błagam!! będzie swąd wink
                        a przynajmniej nie wszystkie naraz

                        Krates.8)


                        Gość portalu: Abe napisał(a):

                        > No, to możesz sobie tu wpadać kiedy chcesz.

                      • Gość: Scan Re: Prawda, Abe!!! Jak miły Bóg i Panienka. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 00:55
                        Pewnie, że może. Wolnośc Kryski i Matyska. Ale z Pruszkowa bliżej do mnie - ha,
                        ha!!! Tym bardziej, że masarnie i ptaszarnie upadły z braku rynku i wskutek...
                        Jak zwykle z wylewem pozdrawiam - tylko Ciebie, Abe (jeśli chodzi o wylew,
                        naturrlich)
                        Scan

                        Gość portalu: Abe napisał(a):

                        > No, to możesz sobie tu wpadać kiedy chcesz.

    • Gość: Vi@tr´ __ Wyspy __ Greckie. . . . . Odyseja artyleryjska. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 17:19

      Pozdrawiam Was z Morza Egejskiego, gdzie po 12 godzinach żeglugi
      kospiracyjnie opuściłem prom.

      Nie mogąc używać normalnych środków komunikacji skazany jestem na ...
      artylerię (!)

      Tak więc z "dźwiękobitni antenowej" zwanej z angielska "sound sling"
      wystrzeliwuję moich uratowanych w Londynie "deskarzy" z wyspy na wyspę...

      Uwieńczeniem operacji ma być pokonanie archipelagu i umieszczenie
      skatów-nośników DŹWIĘKU (!) na statku Genevy.
      Wystrzeliwanie ludzi na większe odległości chyba było moim powołaniem wink
      bo idzie mi zaskakująco dobrze...
      Zaskoczenie polega na tym, że po zastosowaniu bypasu interfejsu wyniki
      przekroczyły już określone regulaminem maxima (?) i teraz sam proces
      wystrzeliwania ludzi stał się podwójnie wątpliwy moralnie. Z jednej
      strony trochę się o nich martwię /jak zniosą przeciążenia/ a z drugiej
      martwię się o siebie, jak "góra" przyjmie tę nadwyżkę wyników...
      Virtual ze swej natury jest bytem cyfrowym i automatycznie wyłapuje
      nieoczeliwane sukcesy.
      Czy będą sklasyfikowane jako "doping" / od ang. do ping ?/ ?

      Jak daleko mogę się posunąć w celu ratowania świata ?

      Życzę Wam tymczasem wiele realnych przyjemności.

      smile)

      pzdr

      Vi@tr´______________________[telepotacji]


    • Gość: syf Re: dosyć IP: 10.128.138.* 17.11.01, 01:35
      ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam tą
      atmosferką bohemy bo nie potraficie tego robić ,apeluje aby ten temat zniknął
      wreszcie z forum. Paru ludzi napewno odetchnie
      • Gość: Abe Re: dosyć syfu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 03:24
        Prosta rada - nie wsiadaj więcej do tego tramwaju.
        I tak nie jedzie w Twoją stronę.
      • Gość: Hiacynt Re: dosyć IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 07:30
        Gość portalu: syf napisał(a):

        > ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam tą
        > atmosferką bohemy bo nie potraficie tego robić ,apeluje aby ten temat zniknął
        > wreszcie z forum. Paru ludzi napewno odetchnie


        Dlaczego nie miałeś odwagi, by podpisać się swoim nickiem?
        Abe Ci napisała, tu nie ma obowiązku czytania czyichś listów.
        Nie przemyślałeś swoich słów, albo też w wielkiej desperacji je napisałeś.

        Zaproponuj inne tematy. Trudno pozdrawiać kogoś,
        kto takiego nicka używa i fizjologią swoją próbuje epatować,
        ale pozdrawiam.
        Miejsca do oddychania na forum jest aż nazbyt wiele.

      • Gość: Krates Potrzebujesz piwnicy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 11:20
        ...do przechowywania kartofli lub czegoś podobnego?

        Krates.8)



        Gość portalu: syf napisał(a):

        > ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam tą
        > atmosferką bohemy bo nie potraficie tego robić ,apeluje aby ten temat zniknął
        > wreszcie z forum. Paru ludzi napewno odetchnie

      • Gość: Vi@tr´ ___dosyć__ bohemy__ !! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 12:09
        Gość portalu: syf napisał(a):

        > ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam tą
        > atmosferką bohemy ...


        Cześć Syfie !

        Może coś swojskiego zaśpiewamy... / ? /


        " Pijanego z kutra szypra

        raz okrutna myśl dręczyła

        biedak myślał że ma trypra

        a to była zwykła ... kiła."



        wink)


        Vi@tr_______________________[kanonier egejski]
        • Gość: syf Re: wyleczony z miłości do polskich artystów IP: 10.128.138.* 17.11.01, 13:03
          My Polacy mamy tendencję do robienia z gówna czekolady. Pan Skrzynecki, piwnica
          i tym podobne twory mają się tak do prawdziwej sztuki jak kartofel do ananasa.
          Jest to sztuka na którą stać snobów uważających się za (bon ton) kulturalnych
          ludzi. Tak postrzegam apoetyckie teksty do tematu P pod buranami: na codzień
          chodzę w podartych na dupie dzinsach po starszym bracie a w cv. mam ukończone
          dwie szkoły podstawowe ale noblese oblige... P.S. Buran to nazwa radzieckiego
          promu kosmicznego, pozdrawiam
          • Gość: Hiacynt Re: wyleczony z miłości do polskich artystów IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 13:19
            Gość portalu: syf napisał(a):

            > My Polacy mamy tendencję do robienia z gówna czekolady. Pan Skrzynecki, piwnica
            >
            > i tym podobne twory mają się tak do prawdziwej sztuki jak kartofel do ananasa.
            > Jest to sztuka na którą stać snobów uważających się za (bon ton) kulturalnych
            > ludzi. Tak postrzegam apoetyckie teksty do tematu P pod buranami: na codzień
            > chodzę w podartych na dupie dzinsach po starszym bracie a w cv. mam ukończone
            > dwie szkoły podstawowe ale noblese oblige... P.S. Buran to nazwa radzieckiego
            > promu kosmicznego, pozdrawiam



            Niezbyt lubię, jak ktoś pisze "My Polacy" i w dodatku w znaczeniu pejoratywnym,
            trzeba wówczas bardzo ważyć słowa. Sowieci mogą dowolnie nazwać swoje kosmiczne
            wraki, czy mamy tych słów nie używać?
            Buran to nazwa wichury syberyjskiej, ale my jesteśmy w Burano!

            Cóż ma Burano do burana i Burana?

          • Gość: Krates Może na strychu? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 13:37
            ...założysz szklarniową hodowlę ananasów?

            Przykro patrzeć jak ci sie tak na wymioty zbiera... To ta atmosfera duszna...
            Zdążysz wyjść? tamtędy... po schodach... prędziutko...

            Krates.8)

            P.S.
            Burak, burak zwyczajny (Beta vulgaris), roślina uprawna pochodząca od buraka
            dzikiego (Beta maritima), rosnącego w obszarze śródziemnomorskim..., pozdrawiam


            Gość portalu: syf napisał(a):

            > My Polacy mamy tendencję do robienia z gówna czekolady. Pan Skrzynecki, piwnica
            >
            > i tym podobne twory mają się tak do prawdziwej sztuki jak kartofel do ananasa.
            > Jest to sztuka na którą stać snobów uważających się za (bon ton) kulturalnych
            > ludzi. Tak postrzegam apoetyckie teksty do tematu P pod buranami: na codzień
            > chodzę w podartych na dupie dzinsach po starszym bracie a w cv. mam ukończone
            > dwie szkoły podstawowe ale noblese oblige... P.S. Buran to nazwa radzieckiego
            > promu kosmicznego, pozdrawiam

          • Gość: carmina glodu nie zaspokoje , ten nick, fe.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 23:19
            Gość portalu: syf napisał(a):

            > My Polacy mamy tendencję do robienia z gówna czekolady. Pan Skrzynecki, piwnica
            >
            > i tym podobne twory mają się tak do prawdziwej sztuki jak kartofel do ananasa.
            > Jest to sztuka na którą stać snobów uważających się za (bon ton) kulturalnych
            > ludzi. Tak postrzegam apoetyckie teksty do tematu P pod buranami: na codzień
            > chodzę w podartych na dupie dzinsach po starszym bracie a w cv. mam ukończone
            > dwie szkoły podstawowe ale noblese oblige... P.S. Buran to nazwa radzieckiego
            > promu kosmicznego, pozdrawiam

            Twoje postrzeganie mało interesujące, ale rozumiem, ze wynika ono z trudnej
            sytuacji z dzinsami i wykształceniem. Mam identyczny problem, i z jednym i z
            drugim. Pierwszy, wielu postrzega jako zaletę moją smile drugi tez ma dla wielu
            plusy, lepiej sie czują.
            Jednak ja mam jeszcze trudniej - kocham snoby z Burano. Nie moge obiecac poprawy.
            Reszta twoich slow ab re, bez sensu, gdyz: nie "My Polacy" tylko "my cyborgi" (
            znow nieuwaznie czytasz forum, LOL ), ozdobnik bez klasy, Burano juz dawno
            przewalkowano - a ogólnie: pisanie w złosci szkodzi jasnosci.

            Pozdro bez szansy na saute sad
            - nick wybrales przewidujaco.


        • Gość: grzywacz Re: ___dosyć__ bohemy__ !! IP: 10.128.138.* 17.11.01, 13:14
          Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):

          > Gość portalu: syf napisał(a):
          >
          > > ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam
          > tą
          > > atmosferką bohemy ...
          >
          >
          > Cześć Syfie !
          >
          > Może coś swojskiego zaśpiewamy... / ? /
          >
          >
          > " Pijanego z kutra szypra
          >
          > raz okrutna myśl dręczyła
          >
          > biedak myślał że ma trypra
          >
          > a to była zwykła ... kiła."
          >
          >
          >
          > wink)
          >
          >
          > Vi@tr_______________________[kanonier egejski]


          fakt moje pseudo jest dość odrażające i nie wielu jest ludzi którzy chcieli by
          mieć coś wsólnego z syfem (tak jak ja z artystami bohemy). pozwoliłem więc sobie
          na zmianę.

          • witekjs Re: ___dosyć__ bohemy__ !!________do Grzywacza____ 18.11.01, 11:26
            Gość portalu: grzywacz napisał(a):

            > Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: syf napisał(a):
            > >
            > > > ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, r
            > zygam
            > > tą
            > > > atmosferką bohemy ...
            > >
            > >
            > > Cześć Syfie !
            > >
            > > Może coś swojskiego zaśpiewamy... / ? /
            > >
            > >
            > > " Pijanego z kutra szypra
            > >
            > > raz okrutna myśl dręczyła
            > >
            > > biedak myślał że ma trypra
            > >
            > > a to była zwykła ... kiła."
            > >
            > >
            > >
            > > wink)
            > >
            > >
            > > Vi@tr_______________________[kanonier egejski]
            >
            >
            > fakt moje pseudo jest dość odrażające i nie wielu jest ludzi którzy chcieli by
            > mieć coś wsólnego z syfem (tak jak ja z artystami bohemy). pozwoliłem więc sobi
            > e
            > na zmianę.
            _____________________
            Jak widzisz, j u ż masz do czynienia z nami,chociaż myślę, że zbyt to pochlebne
            określenie dla gromadki,którą okazuje się znasz od pewnego czasu.Podobnie bywa
            z "przymiotem dworskim", który jest niezwykle, wbrew staropolskiej nazwie
            demokratyczny i "dotyka" nie tylko elit.Dobrze więc,że zmieniłeś nick, bo dość
            trudno byłoby zwracać sie do Ciebie w poprzednim.Miejsce do którego zajrzałeś,
            wbrew Twojej ocenie nie jest zamkniętym kręgiem bohemy, lecz przystanią otwartą
            dla wszystkich, którzy chca pobyć z innymi życzliwie nastawionymi ludżmi.Prawdą
            jest,że wśród nich znajdują się utalentowani,ale na szczęście bardzo tolerancyjni
            i wspierający dla całej reszty, zaczynającej swoją "przygodę z klawiaturą".Nie
            jest to wcałe łatwe i gdyby nie wsparcie osób, które tu czasem możesz spotkać nie
            ośmieliłbym się napisać wielu swoich przemyśleń, czy nawet limeryków.Takie
            miejsca dają tę szansę.Nie są tu potrzebne karty wstępu,czy osoby wprowadzające.
            Wystarczy chcieć być i odzywać się w sposób umożliwiający rozmowę.
            Myślę,że ważne jest i to,że takie miejsca nie odbierają, w najmniejszym stopniu,
            nikomu możliwości wypowiadania się w Forum w dowolnych wątkach.
            Pozdrawiam.Witek

            • Gość: Grzywacz Re: ___dosyć__ bohemy__ !!________do Grzywacza____ IP: 10.128.138.* 20.11.01, 20:41
              Zawsze Cię lubiłem Witku, widze że ten temat przebił nawet wojne w Afganistanie.
              Rezygnuję z pisania i tak nic na was nie poradzę musicie sami to zrozumieć,
              narazie
        • Gość: Mag Re: ___dosyć__ bohemy__ !! IP: 64.95.214.* 18.11.01, 06:09
          Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):

          >
          > " Pijanego z kutra szypra
          >
          > raz okrutna myśl dręczyła
          >
          > biedak myślał że ma trypra
          >
          > a to była zwykła ... kiła."
          >
          >
          >
          Wyrafinowanie Twego wersetu, Vi@trze, doprowadzilo mnie do lez.
          Mag Poetycznie Wzruszona
        • Gość: Tumisia Dzień dobry. IP: 10.129.131.* 18.11.01, 10:01
          Witam Wszystkich w niedzielny poranek.Mam nadzieje,że nasza nowa Buranka Krysia
          przyjdzie tu jeszcze pomimo surowej oceny jaką nam wystawiono przed
          weekendem.Pzdr.
          • Gość: Carmina Re: Dzień dobry i piekny - dzieki Ani Jopek :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 13:35
            Gość portalu: Tumisia napisał(a):

            > Witam Wszystkich w niedzielny poranek.Mam nadzieje,że nasza nowa Buranka Krysia
            >
            > przyjdzie tu jeszcze pomimo surowej oceny jaką nam wystawiono przed
            > weekendem.Pzdr.

            Piekny, choc inaczej, wink)) LOL. Blado-złoty, rzeski. Policzki rumieni
            mimochodem, karminowe mgły przegania, krok spacerowy przyspiesza, psie łapy
            chłodzi o błoto w lesie, oddech łapie jak z ust sie wysnuwa, a potem zabiera te
            wszystkie obłoczki i z nich w górze obłoki tworzy, na błękicie bladym. Ucha
            nadstawiam
            słucham jak gra
            muzyka we mnie
            w muzyce ja
            nim wielka cisza pochłonie mnie
            pragnę wyśpiewać, wyśpiewiać że
            trzeba życ naprawdę
            żeby oszukać pędzący czas
            pięknie żyć w zachwycie
            życie zdarza sie raz

            jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze
            zabłąkana łódeczką wsród raf
            kroplą deszczu
            trzciną myślącą wsrod traw
            ale jestem.......
            jestem iskra i wiatru powiewem
            smugą światła co biegnie do gwiazd
            jestem chwilą ktora przescignąć chce czas
            ale jestem......

            • Gość: Krates Każda pora roku jest dobra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 15:12
              Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie, będą miejsca w książkach i miejsca
              przy stole; kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera; będą drzewa, ulice, ktoś
              nagle zawoła...

              Nad głową dzieje się niebieski młyn, karmi nas chlebem światła i snu ciemnym
              miodem...

              będą miejsca w wątkach 8) i w qchni przy stole? 8)

              może tylko przez okno zaparowane zajrzę z nadworu przysypany śniegiem
              ślady zostawię w ogrodzie...

              Krates.8) włóczykijowaty


              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > ale jestem......
              >

              • Gość: Carmina Ogrod zimowy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 15:37
                Gość portalu: Krates napisał(a):


                >
                > może tylko przez okno zaparowane zajrzę z nadworu przysypany śniegiem
                > ślady zostawię w ogrodzie...
                >
                > Krates.8) włóczykijowaty
                >
                >
                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                >
                > > ale jestem......
                > >
                >

                Jakie słowa magiczne...nieodparte...po sladach pojdę w mrok błekitny , ogród
                srebrzysty prawie już w nim utonął, jeszcze ławka majaczy, mróz skrzypi w
                gałeziach dobrego drzewa...Kratesie, skad wiesz o tym wszystkim?
                • Gość: Krates Re: Ogrod zimowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 15:58
                  Zioń ogniem w ten mrok zimowy! 8) Kłęby podświetlonej pary!! Co za widowisko!!
                  Dostałem cudzą pamieć podczas ostatniego przeglądu technicznego? 8)

                  Krates

                  Gość portalu: Carmina napisał(a):
                  >
                  > Jakie słowa magiczne...nieodparte...po sladach pojdę w mrok błekitny , ogród
                  > srebrzysty prawie już w nim utonął, jeszcze ławka majaczy, mróz skrzypi w
                  > gałeziach dobrego drzewa...Kratesie, skad wiesz o tym wszystkim?

                  • carmina Zione ogniem, juz po tobie.... 18.11.01, 18:44
                    Gość portalu: Krates napisał(a):

                    > Zioń ogniem w ten mrok zimowy! 8) Kłęby podświetlonej pary!! Co za widowisko!!
                    >
                    > Dostałem cudzą pamieć podczas ostatniego przeglądu technicznego? 8)
                    >
                    > Krates

                    Czy tak własnie chcialeś? smile Bo mnie to nawet troche zal...

                    • Gość: Krates Mogę tak kilka razy 8) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 19:41
                      Boski żar! Tak chciałem!!! A teraz spróbuj trochę dłużej tak jakbyś ognisko
                      rozpalała...
                      Może zatkaj jedną dziurkę... wink

                      Lubisz latać?

                      Krates.8)


                      carmina napisał(a):

                      >
                      > Czy tak własnie chcialeś? smile Bo mnie to nawet troche zal...
                      >

                      • Gość: Carmina Nie wiesz o czym mowie chyba IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 21:51
                        Kratesie, to nie kwestia dziurek, latanie tutaj tez juz raczej w gre nie wchodzi,
                        nawet jednorazowe. To nie bylo krzesanie iskier hubką do ogniska, tylko
                        calopalenie.
                        A tak dobrze zaczales, slowa uzyłes takiego trudnego, nagminnie pzrekrecanego, i
                        w ogrod sniezny tak lekko, latwo szlam za Toba...eh....no ale mus to mus. Lepiej
                        miej oczy dookola głowy, LOL.

                        Gość portalu: Krates napisał(a):

                        > Boski żar! Tak chciałem!!! A teraz spróbuj trochę dłużej tak jakbyś ognisko
                        > rozpalała...
                        > Może zatkaj jedną dziurkę... wink
                        >
                        > Lubisz latać?
                        >
                        > Krates.8)
                        >
                        >
                        • Gość: Krates Chrzest ogniowy. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 22:30
                          Jako feniks nie znam dobrze smoków, myślałem że dziurkami od nosa ogniem zieją i
                          że raczej lubią latać 8)

                          Mam być Argusem? Nudno tak Io pilnować i czekać na Hermesa by mnie zabił a
                          ostatecznie skończyć jako paw. Drażnienie smoków ciekawsze 8)

                          Co jest po autodafe? Reset?

                          Tak naprawdę nie dzieje się nic i nie stanie się nic aż do końca.

                          Dziękuję za zaufanie i pozdrawiam mroźnie/zimno/ciepło/gorąco/jaklubisz
                          Krates.8) spalony

                          P.S.
                          Ogród też sfajczyłaś w zapale? Jeśli jednak pozostał to ofiara całopalna nie
                          poszła na marne.
                          K.8)


                          Gość portalu: Carmina napisał(a):

                          To nie bylo krzesanie iskier hubką do ogniska, tylko
                          > calopalenie.
                          > A tak dobrze zaczales, slowa uzyłes takiego trudnego, nagminnie pzrekrecanego,
                          > i
                          > w ogrod sniezny tak lekko, latwo szlam za Toba...eh....no ale mus to mus. Lepie
                          > j
                          > miej oczy dookola głowy, LOL.
                          >

            • Gość: Miriam Re: No, no... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 21:59
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
              >
              > > Witam Wszystkich w niedzielny poranek.Mam nadzieje,że nasza nowa Buranka K
              > rysia
              > >
              > > przyjdzie tu jeszcze pomimo surowej oceny jaką nam wystawiono przed
              > > weekendem.Pzdr.
              >
              > Piekny, choc inaczej, wink)) LOL. Blado-złoty, rzeski. Policzki rumieni
              > mimochodem, karminowe mgły przegania, krok spacerowy przyspiesza, psie łapy
              > chłodzi o błoto w lesie, oddech łapie jak z ust sie wysnuwa, a potem zabiera te
              >
              > wszystkie obłoczki i z nich w górze obłoki tworzy, na błękicie bladym. Ucha
              > nadstawiam
              > słucham jak gra
              > muzyka we mnie
              > w muzyce ja
              > nim wielka cisza pochłonie mnie
              > pragnę wyśpiewać, wyśpiewiać że
              > trzeba życ naprawdę
              > żeby oszukać pędzący czas
              > pięknie żyć w zachwycie
              > życie zdarza sie raz
              >
              > jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze
              > zabłąkana łódeczką wsród raf
              > kroplą deszczu
              > trzciną myślącą wsrod traw
              > ale jestem.......
              > jestem iskra i wiatru powiewem
              > smugą światła co biegnie do gwiazd
              > jestem chwilą ktora przescignąć chce czas
              > ale jestem......
              >

              Przechodziłam przypadkowo - z tragarzami - tak, tak. Z listu Tumisi - co za
              słodki nick - widzę, że niejaka Krysia ucierpiała od Ciebie. Oj carmina, carmina
              nadal "odreagowujesz się" w necie? Pomaga przynajmniej? I co za egzaltacja! jakaż
              maryna Miniszech.. LOL - Twoje ulubione. Usmiechasz się tylko jakoś krzywo tym
              postem z którego - kubłami wynosić tego uniesienia ładnym widokiem za oknem, pod
              oknem, pod psem, łapą i innymi przeległosciami.
              Pozdrawiam Ciebie i twoje "Robactwo" oraz co się nawinie pod rekę.
              twoja przyjaciółka - Miriam
              • Gość: Carmina Przykrosc mi chcesz zrobic, prawda? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 22:27
                Gość portalu: Miriam napisał(a):

                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
                > >
                > > > Witam Wszystkich w niedzielny poranek.Mam nadzieje,że nasza nowa Bura
                > nka K
                > > rysia
                > > >
                > > > przyjdzie tu jeszcze pomimo surowej oceny jaką nam wystawiono przed
                > > > weekendem.Pzdr.
                > >
                > > Piekny, choc inaczej, wink)) LOL. Blado-złoty, rzeski. Policzki rumieni
                > > mimochodem, karminowe mgły przegania, krok spacerowy przyspiesza, psie łap
                > y
                > > chłodzi o błoto w lesie, oddech łapie jak z ust sie wysnuwa, a potem zabie
                > ra te
                > >
                > > wszystkie obłoczki i z nich w górze obłoki tworzy, na błękicie bladym. Uch
                > a
                > > nadstawiam
                > > słucham jak gra
                > > muzyka we mnie
                > > w muzyce ja
                > > nim wielka cisza pochłonie mnie
                > > pragnę wyśpiewać, wyśpiewiać że
                > > trzeba życ naprawdę
                > > żeby oszukać pędzący czas
                > > pięknie żyć w zachwycie
                > > życie zdarza sie raz
                > >
                > > jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze
                > > zabłąkana łódeczką wsród raf
                > > kroplą deszczu
                > > trzciną myślącą wsrod traw
                > > ale jestem.......
                > > jestem iskra i wiatru powiewem
                > > smugą światła co biegnie do gwiazd
                > > jestem chwilą ktora przescignąć chce czas
                > > ale jestem......
                > >
                >
                > Przechodziłam przypadkowo - z tragarzami - tak, tak. Z listu Tumisi - co za
                > słodki nick - widzę, że niejaka Krysia ucierpiała od Ciebie. Oj carmina, carmi
                > na
                > nadal "odreagowujesz się" w necie? Pomaga przynajmniej? I co za egzaltacja! jak
                > aż
                > maryna Miniszech.. LOL - Twoje ulubione. Usmiechasz się tylko jakoś krzywo tym
                > postem z którego - kubłami wynosić tego uniesienia ładnym widokiem za oknem, po
                > d
                > oknem, pod psem, łapą i innymi przeległosciami.
                > Pozdrawiam Ciebie i twoje "Robactwo" oraz co się nawinie pod rekę.
                > twoja przyjaciółka - Miriam



                I udało Ci się. Co za człowiek z Ciebie?
                Dziwne, nawet słowu "przyjaciółka" potrafisz odebrac znaczenie.


              • Gość: Abe Re: No, no...- Miriam IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:31
                O! Miriam!
                Znów w świetnej formie.
                Czy to oznacza, że wkrótce można się spodziewać
                kolejnych przeprosin?
                A może lepiej nie komplikować?
    • Gość: max winda do podziemi piwnicznych skrzypi! :) IP: *.net.bialystok.pl 18.11.01, 22:01
      456...
      czy ktoś mógłby naoliwić? chwila! teraz bedzie sonata na dźwi C-dur!smile
      • Gość: Krates max ex machina ante portas! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 22:42
        z nieba mi spadasz! mnie tu ogniem smażą.... smooooki jakieś....
        średniowiecze...

        Krates.8)
        • Gość: max machina ante fritkas?:) IP: *.net.bialystok.pl 18.11.01, 23:02
          Gość portalu: Krates napisał(a):

          > z nieba mi spadasz! mnie tu ogniem smażą.... smooooki jakieś....
          > średniowiecze...
          >
          > Krates.8)

          Smoki czy Smoczyce?smile smazalnia story? hihi smile
          • Gość: Krates Jestem myślącym kartoflem? 8)))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 23:21
            Krates z Teb był cynikiem. Cynicy psami się zwali a ziemniak do psiankowatych
            należy. Kartofel w piwnicy. Nawet logiczne.

            Z tymi smokami to chyba jakieś zaklęcia pomyliłem bo trochę smogu mi wyszło wink

            Krates.8)

            Gość portalu: max napisał(a):

            > Gość portalu: Krates napisał(a):
            >
            > > z nieba mi spadasz! mnie tu ogniem smażą.... smooooki jakieś....
            > > średniowiecze...
            > >
            > > Krates.8)
            >
            > Smoki czy Smoczyce?smile smazalnia story? hihi smile

    • Gość: Kryska Witam IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:35
      ...wszystkich Za i Przeciw.
      Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje
      osmielona zachetami Waszymi.

      Slonko swieci, sniezek pada,
      Czarownica sie zakrada.

      Moze nie calkiem od rzeczy, co ?
      • Gość: Abe Re: Witam IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:44
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > ...wszystkich Za i Przeciw.
        > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje
        > osmielona zachetami Waszymi.
        >
        > Slonko swieci, sniezek pada,
        > Czarownica sie zakrada.

        > Moze nie calkiem od rzeczy, co ?

        Dobrze wiesz, że od rzeczy, ale nie szkodzi.
        Przynajmniej się starasz.
        Dziś masz ciężki dzień. Jutro na pewno wyjdzie Ci lepiej.


        • Gość: Abe Re:PS do Kryski IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:49
          Zapomniałam podziękować - miałaś rację z tą michą.
          Rada za radę - zamiast językiem (nawet jeśli ładny)
          spróbuj pisać palcami.
      • Gość: Krates Może tu czad się ulatnia? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 22:48
        Kto ostatni palił w kominku?

        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > ...wszystkich Za i Przeciw.
        > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje
        > osmielona zachetami Waszymi.
        >
        > Slonko swieci, sniezek pada,
        > Czarownica sie zakrada.
        >
        > Moze nie calkiem od rzeczy, co ?

        • Gość: Abe Re: Kratesie :)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:56
          Zachowaj spokój.
          To tylko Miriam przeprowadza dezynsekcję, a Kryska
          w tym czasie recytuje jej strofy dla uprzyjemnienia
          całej akcji.
          • Gość: Abe Carmino - hej! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:00
            Znalazłam tu dwie przemiłe ale bardzo niesmiałe damy.
            Może powinny zostać sobie przedstawione?
            Na pewno przypadną sobie do gustu.
            • carmina Abe - psssst.... 18.11.01, 23:25
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > Znalazłam tu dwie przemiłe ale bardzo niesmiałe damy.
              > Może powinny zostać sobie przedstawione?
              > Na pewno przypadną sobie do gustu.

              Mam lepszy pomysł: masz jeszcze tego starego, dobrego choppera? Dalszy ciąg
              chyba jasny? smile
              • Gość: Abe Re: Carmina- psssst.... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:31
                I see and You see.
                Możemy se popatrzeć.
                Teatrum.
          • Gość: Krates Re: Kratesie :)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 23:09
            Jestem spokojem.
            Ale myśli mam zmącone. Widziałem cienie czarownic.
            Warzyły coś w wielkich kotłach mamrocząc niezrozumiale...

            Krates.8) insektoid(?)

            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Zachowaj spokój.
            > To tylko Miriam przeprowadza dezynsekcję, a Kryska
            > w tym czasie recytuje jej strofy dla uprzyjemnienia
            > całej akcji.

        • carmina Dym - Kratesie, Krysko, Abe - @ll 18.11.01, 23:04
          Gość portalu: Krates napisał(a):

          > Kto ostatni palił w kominku?
          >
          > Gość portalu: Kryska napisał(a):
          >
          > > ...wszystkich Za i Przeciw.
          > > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje
          > > osmielona zachetami Waszymi.
          > >
          > > Slonko swieci, sniezek pada,
          > > Czarownica sie zakrada.
          > >
          > > Moze nie calkiem od rzeczy, co ?


          Kominek ktos specjalnie zdławił. Użył kubłow. Szkoda. Było przytulnie. I w ogóle,
          w ogóle miło było Was goscic w Burano. Byłam szczerze zachwycona. Dobrze czas
          spedzałam z Wami, wysmienicie.
          Kratesie, mam nadzieje, ze smok Cie nie poturbowal zbytnio i napiszesz jeszcze
          kiedys o latarniach gazowych i snieznym ogrodzie.
          A teraz, nie wiem, czy da się coś uratować, wszystko dymem gryzacym zasnute.
          Krysiu, zdaje sie, ze na koniec imprezy trafiasz, atmosfera jak o swicie, czwarta
          nad ranem. Ale, co sie odwlecze to nie uciecze...mam szczera nadzieje...przy
          innym ogniu w inny czas...
          • Gość: Krates Re: Carmino IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 23:30
            Carmino,

            ty przeciez masz pewnosc prawie...

            że Ty, ja, ktoś napisze ciąg dalszy

            Krates.8)



            carmina napisał(a):

            > Kratesie, mam nadzieje, ze smok Cie nie poturbowal zbytnio i napiszesz jeszcze
            > kiedys o latarniach gazowych i snieznym ogrodzie.

            • Gość: Carmino Kratesie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 23:41
              Gość portalu: Krates napisał(a):

              > Carmino,
              >
              > ty przeciez masz pewnosc prawie...
              >
              > że Ty, ja, ktoś napisze ciąg dalszy
              >
              > Krates.8)
              >
              >
              >
              > carmina napisał(a):



              Pewne to sa tylko smierc i podatki. smile
              Nie zawsze, nie kazdy ciag dalszy mi sie podoba.
              Pozdro.

              PS. Zaklecia na smoka nie sa skomplikowane, LOL, jak mogles tak wszystko
              poplatac? smile

              • Gość: Krates Re: Kratesie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 07:44
                To z braku wiary w zaklęcia.

                (Dużo, dużo dymu) dla ukrycia zmieszania

                pozdro lol
                Krates.8)

                P.S. Nieskomplikowane nie są interesujące imho
                K.8)


                Gość portalu: Carmino napisał(a):

                > > carmina napisał(a):
                >
                >
                >
                > Pewne to sa tylko smierc i podatki. smile
                > Nie zawsze, nie kazdy ciag dalszy mi sie podoba.
                > Pozdro.
                >
                > PS. Zaklecia na smoka nie sa skomplikowane, LOL, jak mogles tak wszystko
                > poplatac? smile
                >

      • Gość: Hiacynt do Kryski IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:25
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > ...wszystkich Za i Przeciw.
        > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje
        > osmielona zachetami Waszymi.
        > Slonko swieci, sniezek pada,
        > Czarownica sie zakrada.
        > Moze nie calkiem od rzeczy, co ?


        Nie tak dawno pisałaś Krysiu o naskakiwaniu. Pamiętasz?



        • Gość: Kryska Do Hiacynta bez Podpisu IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:48
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Gość portalu: Kryska napisał(a):
          >
          > > ...wszystkich Za i Przeciw.
          > > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje
          > > osmielona zachetami Waszymi.
          > > Slonko swieci, sniezek pada,
          > > Czarownica sie zakrada.
          > > Moze nie calkiem od rzeczy, co ?
          >
          >
          > Nie tak dawno pisałaś Krysiu o naskakiwaniu. Pamiętasz?
          > ------------------------------------------------



          Witaj Hiacyncie,
          Nie kumam. Zlosliwosci zadnych. Slowa szczere. Moze zbyt prostackie (?)
          Moze chcialbys raz jeszcze przeczytac moj ow post?
          Kryska
          • Gość: Hiacynt Do Krysi o nicku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:19
            Gość portalu: Kryska napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Kryska napisał(a):
            > >
            > > > ...wszystkich Za i Przeciw.
            > > > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprob
            > uje
            > > > osmielona zachetami Waszymi.
            > > > Slonko swieci, sniezek pada,
            > > > Czarownica sie zakrada.
            > > > Moze nie calkiem od rzeczy, co ?
            > >
            > >
            > > Nie tak dawno pisałaś Krysiu o naskakiwaniu. Pamiętasz?
            > > ------------------------------------------------
            >
            >
            >
            > Witaj Hiacyncie,
            > Nie kumam. Zlosliwosci zadnych. Slowa szczere. Moze zbyt prostackie (?)
            > Moze chcialbys raz jeszcze przeczytac moj ow post?
            > Kryska

            Krysiu!

            Ja jestem precyzyjny. Nie chodziło o Twoje słowa z tego wątku, ale
            pisałaś nie tak dawno:

            "Z joystikiem przesadzilam, przepraszam ..jesli moge.
            Ale Ty tez na mnie nie naskakuj!
            Nie jestem Miriam tylko"

            Juz widzisz jak wygląda owo naskakiwanie. Pamiętasz co ci pisałem o forum?
            Zbierasz doświadczenia, i to bardzo szybko. Forum to doświadczenia i stresy.
            Nicka swojego ma się raz danego, nie można go stracić.
            Wirtual czy real? Oto jest pytanie. Dla mnie, to to samo.

            pozdrawiam Ciebie

            Myślę, że wszelkie uwagi pod Twoim adresem były spowodowane
            wyłącznie wątpliwością, czy jesteś kobietą. Nick Kryska mógł
            być dwojako rozumiany. Ale nie myślę, żeby uwagi owe, Ciebie
            bardzo dotykały?




    • Gość: Kryska Do Abe IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:32
      Dziekuje za slowa. Ja tez jutro bede miala poniedzialek.
      • Gość: Abe Carmino, Hiacyncie, Kratesie :))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:41
        Coś tak mi się po głowie kołacze przysłowie:
        "Jakim tasakiem wojujesz, od takiego zginiesz" czy coś w tym rodzaju.
        Czarownice niegroźne.
        Zawsze kiedy "słońce świeci, śnieżek pada, czarownica się zakrada".
        Czyżby zmiana pogody?
        • Gość: Hiacynt do Abe :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:53
          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > Coś tak mi się po głowie kołacze przysłowie:
          > "Jakim tasakiem wojujesz, od takiego zginiesz" czy coś w tym rodzaju.
          > Czarownice niegroźne.
          > Zawsze kiedy "słońce świeci, śnieżek pada, czarownica się zakrada".
          > Czyżby zmiana pogody?



          Chyba to już się stało, ale żal pozostanie.
          Niepotrzebne to było. Całkowite zaskoczenie.
          Ile razy można wchodzić do tej samej rzeki?

          serdecznie pozdrawiam




          • Gość: Abe Re: do Hiacynta z odpowiedzią w sprawie rzeki :)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:04
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Ile razy można wchodzić do tej samej rzeki?

            Hiacyncie.
            Zadajesz retoryczne pytanie.
            Jestem pewna, że znasz odpowiedź.
            Osoby inteligentne i posiadające dobrą wolę
            zwykle uczą się na swoich błędach.
            Pozostali zwykle wchodzą tak długo, dopóki nie utoną.

            Pozdrawiam.

        • Gość: Carmina Re: Carmino, Hiacyncie, Kratesie :))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 00:02
          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > Coś tak mi się po głowie kołacze przysłowie:
          > "Jakim tasakiem wojujesz, od takiego zginiesz" czy coś w tym rodzaju.
          > Czarownice niegroźne.
          > Zawsze kiedy "słońce świeci, śnieżek pada, czarownica się zakrada".
          > Czyżby zmiana pogody?

          Abe, jak wiesz ja nie bardzo boję się czarownic. Lubie nawet ciekawe przypadki.
          Ale...czasem zmeczenie czuje, nie smocze, takie zwykle ludzkie zmeczenie. Tyle.
          Pozdrawiam Cie serdecznie smile Dobranoc.
          • Gość: Abe Re: Carmino IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:10
            Chyba zazdroszczę Ci tego zmęczenia.
            Ja zaczynam odczuwać złość.
            Więc oddaję Ci dzisiaj moje kolorowe sny.
            Dobranoc. smile))
      • Gość: Abe Re: Do Kryski IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:47
        Słowa, słowa, słowa...
        A od wódki boli głowa.
        Myśl nachodzi mnie Hiobowa
        -trza nauki wszcząć od nowa.

        O jeny! Ale fajnie to wyszło.
        • Gość: Kryska Re: Do Kryski - Abe IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:10
          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > Słowa, słowa, słowa...
          > A od wódki boli głowa.
          > Myśl nachodzi mnie Hiobowa
          > -trza nauki wszcząć od nowa.
          >
          > O jeny! Ale fajnie to wyszło.
          ---------------------------------------------------------------


          Byle fajnie sie skonczylo.
          Nie hiobuj tak ochoczo aby przepowiednia sie nie spelnila.

          Czy nature masz zlosliwa czy tak sie pokazujesz?
          • Gość: Abe Re: Do Kryski IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:22
            Pytaj kogo chcesz - jestem najbardziej złośliwą osoba na Forum - każdy Ci to
            powie.
            Oj! Kryska, Kryska.
            Jeszcze nic się nie zaczęło, a już się skończyło.
            Mogło być inaczej, lecz się nie udało
            - Tobie wszystko spowszedniało już.
            Po co nam to było?

            Teraz jeszcze trzeba pomóc Miriam w deratyzacji.
            Z dezynsekcją, co prawda, już się uporała,
            ale koronkowe rękawiczki stargane,
            trampki (przeparaszam - prunelki) zdarte,
            a na twarzy, dotąd nie skalanej zębem, głęboka bruzda (zębem czasu oczywiście).

            PS. Czy jesteś po czyjejś stronie, czy wolisz fikać solo?
            Z lekkim zniechęceniem, ale wciąż bez agresji pozdrawiam.
            I nie strasz mnie Miła, bo lękliwam wielce. smile)
    • Gość: Perła O BARANACH tu jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 00:35
      Czy mógłby ktoś mi streścić w kilku zdaniach o czym ta ZAGORZAŁA dyskusja jest?
      Przecież nie będę czytał 500 postów. Może jakiś litościwy tu jest i mi powie.
      • Gość: Abe Re: O BARANACH tu jest IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:40
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Czy mógłby ktoś mi streścić w kilku zdaniach o czym ta ZAGORZAŁA dyskusja jest?
        >
        > Przecież nie będę czytał 500 postów. Może jakiś litościwy tu jest i mi powie.

        Z litości odpowiadam:
        To jeden z tych idiotycznych wątków, których czytanie spokojnie możesz
        sobie odpuścić.
        Dobrej nocy.

      • Gość: Hiacynt Re: O BARANACH tu jest IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:49
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Czy mógłby ktoś mi streścić w kilku zdaniach o czym ta ZAGORZAŁA dyskusja jest?
        >
        > Przecież nie będę czytał 500 postów. Może jakiś litościwy tu jest i mi powie.


        Był Sułtan - byłeś, był Barek Kara Mustafa - byłeś.
        Przecież wiesz. Nic nowego.
      • Gość: Miriam Re: O BURANACH tu jest do Perły IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 20:49
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Czy mógłby ktoś mi streścić w kilku zdaniach o czym ta ZAGORZAŁA dyskusja jest?
        >
        > Przecież nie będę czytał 500 postów. Może jakiś litościwy tu jest i mi powie.

        Nie Perła - to niemożliwe. Ja weszłam " z odruchu" obaczyć, co się dzieje. Otóż -
        tu nic się nie dzieje. I w tym metoda! Ci sami ludzie klepią w kółko swoje trzy
        po trzy - i jesli im to robi dobrze - niech robią! Nawet z fajką w zębach albo -
        jak prof Zin mój przyjaciel jak Wiesz - z piórkiem! Co Cię to obchodzi! Niech
        dmuchają w tego balona! Pęknie - założą następny! Wszak od Kawiarenki Sułtan się
        zaczęło...
        Tylko na tym miało się skończyć, miało byc coś nowego - ale spodobało się - i
        wiesz, jak to jest - muzyka serialna.
        Że się pewna "dama hoża", która na mnie naskakiwała, po sprawie z niejakim -
        miłym, cichym do słabości, dobrotliwym Witkiem - w ogóle odezwała i nie spaliła
        czoła ze wstydu - to znaczy, że ona tego czoła nie ma! Czy musi mieć? ja się
        Ciebie zapytowuję? niech gromia albo niech milczą - co nas to obchodzi!
        Pozdrawiam Cię, właśnie wróciłam z Rivką w ramionach. Miriam
    • Gość: Hiacynt Piwnica pod Buranami____500__Carmino IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:41
      carmina napisał(a):

      > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione
      > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych,
      > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
      > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
      > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
      > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność.
      > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
      > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
      > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje,
      > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
      > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
      > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
      > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko
      > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos
      > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne
      > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie
      > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym
      > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr (
      > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych
      >
      > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple swetry
      >
      > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu,
      > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
      > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan
      > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
      > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
      > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
      > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
      > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))

      Carmino!

      Dzisiaj będzie pięćsetny list w wątku.
      Chyba rekord Jerry`ego z Magla zostanie pobity.
      W tamtym watku poznałem Abe, Tete i Ciebie.
      Masz dobrą rękę do wątków.
      Wiele miłych listów w Twojej Piwnicy w Burano przeczytałem.
      Dziesięć dni temu witając w Twoich progach pisałem:

      "Jesienne Tatry mogą?
      Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
      Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było? "

      Jesienne Himalaje i Tatry jesienne.
      Dziękuję Ci za to.


      Twój Hiacynt
      • Gość: max za pozno =;/ IP: *.net.bialystok.pl 19.11.01, 04:08
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Carmino!
        >
        > Dzisiaj będzie pięćsetny list w wątku.
        > Chyba rekord Jerry`ego z Magla zostanie pobity.
        > W tamtym watku poznałem Abe, Tete i Ciebie.
        > Masz dobrą rękę do wątków.
        > Wiele miłych listów w Twojej Piwnicy w Burano przeczytałem.
        > Dziesięć dni temu witając w Twoich progach pisałem:
        >
        > "Jesienne Tatry mogą?
        > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
        > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było? "
        >
        > Jesienne Himalaje i Tatry jesienne.
        > Dziękuję Ci za to.
        >
        >
        > Twój Hiacynt

        ciekawi mnie teraz co tez Hiaaa!aacynt doooostanie smile
        • Gość: Carmina Re: za pozno =;/ ? Eeeee,nieeee..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 17:21
          Gość portalu: max napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > Carmino!
          > >
          > > Dzisiaj będzie pięćsetny list w wątku.
          > > Chyba rekord Jerry`ego z Magla zostanie pobity.
          > > W tamtym watku poznałem Abe, Tete i Ciebie.
          > > Masz dobrą rękę do wątków.
          > > Wiele miłych listów w Twojej Piwnicy w Burano przeczytałem.
          > > Dziesięć dni temu witając w Twoich progach pisałem:
          > >
          > > "Jesienne Tatry mogą?
          > > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
          > > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było? "
          > >
          > > Jesienne Himalaje i Tatry jesienne.
          > > Dziękuję Ci za to.
          > >
          > >
          > > Twój Hiacynt
          >
          > ciekawi mnie teraz co tez Hiaaa!aacynt doooostanie smile

          Maxiu, kolego, lepiej powiedz, co ty bys chcial dostac, Mikołaj sie zbliza,
          renifery dyn, dyn, worek ogromny, cos dla maxia na pewno znajdzie, bo to mily
          maxio jest smile
          • Gość: max nieeee?;( IP: *.net.bialystok.pl 19.11.01, 19:14
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Maxiu, kolego, lepiej powiedz, co ty bys chcial dostac, Mikołaj sie zbliza,
            > renifery dyn, dyn, worek ogromny, cos dla maxia na pewno znajdzie, bo to mily
            > maxio jest smile

            wiedzialem! to była podpucha! pewnie juz nucisz "just my imagination"?:>

            • carmina just my imagination playing tricks with me 19.11.01, 20:01
              Gość portalu: max napisał(a):

              > Gość portalu: Carmina napisał(a):
              >
              > > Maxiu, kolego, lepiej powiedz, co ty bys chcial dostac, Mikołaj sie zbliza
              > ,
              > > renifery dyn, dyn, worek ogromny, cos dla maxia na pewno znajdzie, bo to m
              > ily
              > > maxio jest smile
              >
              > wiedzialem! to była podpucha! pewnie juz nucisz "just my imagination"?:>

              Max, chodz pod kozrenie dębu, tam prezenty beda rozdawac za chwilke, idziemy ok?


              • Gość: max Re: just my imagination playing tricks with me IP: *.net.bialystok.pl 19.11.01, 21:01
                carmina napisał(a):

                > Max, chodz pod kozrenie dębu, tam prezenty beda rozdawac za chwilke, idziemy ok
                > ?

                ale i jak wyborczo! ale nie gazeto? wink
      • carmina Kochani @LL , Hiacyncie 19.11.01, 11:10
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > Carmino!
        >
        > Dzisiaj będzie pięćsetny list w wątku.
        > Chyba rekord Jerry`ego z Magla zostanie pobity.
        > W tamtym watku poznałem Abe, Tete i Ciebie.
        > Masz dobrą rękę do wątków.
        > Wiele miłych listów w Twojej Piwnicy w Burano przeczytałem.
        > Dziesięć dni temu witając w Twoich progach pisałem:
        >
        > "Jesienne Tatry mogą?
        > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
        > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było? "
        >
        > Jesienne Himalaje i Tatry jesienne.
        > Dziękuję Ci za to.
        >
        >
        > Twój Hiacynt

        Moj Hiacyncie, dziękuję, cieszę się, jestem zachwycona. I choc Jerry i tak
        pozostanie mistrzem zazuzazuzi to rzeczywiscie cieszy mnie piwniczka nasza
        ogromnie. Cieszy, bo przychodzicie tu, by się dobrze czuć, i tak jest, mam
        nadzieje. Wszystkie kochane snoby, artysty z Bozej łaski, grafomani,
        odreagowujacy w sieci cokolwiek chcecie, himalaje, tatry, doliny, to dzieki
        Wam, wiadoma rzecz, kreci sie to wszystko. Jak miałabym zapełnic pzrestrzen
        wielką jednym oddechem, sobą samą?
        Wiec niech slowa graja jak muzyka, tylko to tutaj mamy, o'pla!

        • witekjs Re: Kochani @LL , Carmino, Hiacyncie 19.11.01, 11:21
          carmina napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > >
          > > Carmino!
          > >
          > > Dzisiaj będzie pięćsetny list w wątku.
          > > Chyba rekord Jerry`ego z Magla zostanie pobity.
          > > W tamtym watku poznałem Abe, Tete i Ciebie.
          > > Masz dobrą rękę do wątków.
          > > Wiele miłych listów w Twojej Piwnicy w Burano przeczytałem.
          > > Dziesięć dni temu witając w Twoich progach pisałem:
          > >
          > > "Jesienne Tatry mogą?
          > > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
          > > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było? "
          > >
          > > Jesienne Himalaje i Tatry jesienne.
          > > Dziękuję Ci za to.
          > >
          > >
          > > Twój Hiacynt
          >
          > Moj Hiacyncie, dziękuję, cieszę się, jestem zachwycona. I choc Jerry i tak
          > pozostanie mistrzem zazuzazuzi to rzeczywiscie cieszy mnie piwniczka nasza
          > ogromnie. Cieszy, bo przychodzicie tu, by się dobrze czuć, i tak jest, mam
          > nadzieje. Wszystkie kochane snoby, artysty z Bozej łaski, grafomani,
          > odreagowujacy w sieci cokolwiek chcecie, himalaje, tatry, doliny, to dzieki
          > Wam, wiadoma rzecz, kreci sie to wszystko. Jak miałabym zapełnic pzrestrzen
          > wielką jednym oddechem, sobą samą?
          > Wiec niech slowa graja jak muzyka, tylko to tutaj mamy, o'pla!
          ____________________________--
          Drodzy Moi.Nie mogłem z Wami ostatnio porozmawiać, nad czym boleję.Mniej mam
          również czasu na Forum.Ale chcę do Was wpadać,ze swoją prozą jak najczęściej.
          Pozdrawiam Was przyjaznie.Witek

    • Gość: Kryska Do Abe i Hiacynta i kto chce. IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:59
      Pewnie roznymi jezykami mowimy. Po zadnej nie jestem stronie - nawet po swojej.
      Coz to za roznica czym Baba w kalesonach czy Chlop w spodnicy ???
      Tak czy siak palcami mam pisac.
      To nie smoki z chinskich bajeczek, raczej podwawelskie z legend ...

      Zapewniam Was, ze nie mialam najmniejszego zamiaru psuc Wam zabawy; ale Wy
      popsuliscie mnie chumor.
      Bawcie sie nadal dobrze i nie robcie sobie zadnych wyrzutow.
      Pewnie bylo to mnie potrzebne.
      Tylko glupie dwa razy wchodza do tej samej rzeki.
      Niedawno powrocilam do kraju i przygladam sie ...
      Krystyna Rozczarowana ...

      • Gość: Abe Re: Do Kryski. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 01:09
        Krysko Niesłusznie Rozczarowana.
        Mylisz się. Właśnie zaczęłaś mówić podobnym językiem.
        Wcześniej chciałaś obrażać.
        Dobranoc, bo już poniedziałek. smile)
        • Gość: Miriam Re: Dla KRYSKI & ALL Prosto z mostu! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 20:34
          Krysiu Droga, nie znamy się - ale mimo to odzywam się, przyznaję - nie znając
          sprawy, w której pono zrobiło Ci się przykro od Carminy. mam słabośc do imienia
          Krystyna. moja przyjaciółka ma tak na imię. Chcę Ci coś powiedzieć, bo widzę,
          że troszkę bractwo naskoczyło na Ciebie. posłuchaj :
          Carmina pojawiła się czas jakiś temu, bylismy na forum zgrana paczką, był
          jeszcze niejaki Luzer, Perła, Róża, Tyu częściej się odzywał i byłam ja.
          Pewnego razu pojawiła się Carmina wraz z paroma osobami i rozepchnęła się ostro
          łokciem, splagiatowała, oskarżyła, a potem beztrosko przeprosiła i warczała juz
          ciszej. Ale nam nie spodobało się już to forum. Ona znalazła wszakże kilka osób
          wpatrzonych w siebie oczami głodnego spaniela - i tak już ostało. I tak trwa.
          Wiesz próbowałam z nią korespondować - na nic. Ilekroć się odezwałam - kłapała
          tak głośno, że machałam na kobitę ręką. "Kobito, ach na to ci to - kompoty
          warz!" Jak pisała Agnieszka - tak mówiłam sobie i z forum poszłam sobie precz!
          Są osoby z którymi się nie da. Ona taka jest - nie da się. Odpuść sobie. Od
          czasu kiedy na mnie i Perłę naskoczyła - mam taką awersję, że nie mogę się
          przemóc zwłaszcza, że przeprosiła w taki sposób, że właściwie lepiej, żeby nie
          przepraszała, bo świadomie impertynecko napisała : "przepraszam ją i jego, że
          posadziłam iż zbanowali" - to chamstwo jest - jakby rzekł Perła. A ona na
          poczatku była uprzejma, ale jak mawiał Szekspir - cham na początku zawsze jest
          grzeczny - i wiedział co mówi, bo to potem napisał w jednej ze sztuk. Nie bójmy
          sie tego słowa!
          Na mój zmysł obserwacyjny - wiem, że zaraz nastapi AKCJA GROM na mnie bo ona tu
          fan club ma - więc na mój zmysł - to forum jest bardzo dla niej ważne. I te
          osoby. To część jej życia. Może bez forum i oczu w nią wpatrzonych stąd czułaby
          się gorzej? Niech ma! Co Cię to kosztuje! Zostaw jej to!
          Piszę bez ogródek, bo o takich sprawach, bolesnych - jakoś nikt się nie
          zastanowił, że mnie i Perłę mogło to co ona zrobiła zaboleć, a bohater tego
          ataku nawet nie zipnął w tej sprawie, pewnie także sie obraził - dla
          towarzystwa.
          Więc się Krysiu nie przejmuj, nie przejmuj. Grunt. Nie wiem coś nabroiła, ale
          nie ma niczego takiego, żeby na forum nie mieć poczucia humoru - wedle mnie -
          niestety - nie wedle carminy i jej fan clubu. Boh z nią. Usmiechy dla Ciebie,
          przypatrz się tej gębie, co po forum chadza, to ciekawe z socjologicznego
          punktu widzenia. Miriam
      • witekjs Re: Do Kryski i kto chce.________________Witek____ 19.11.01, 07:24
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Pewnie roznymi jezykami mowimy. Po zadnej nie jestem stronie - nawet po swojej.
        > Coz to za roznica czym Baba w kalesonach czy Chlop w spodnicy ???
        > Tak czy siak palcami mam pisac.
        > To nie smoki z chinskich bajeczek, raczej podwawelskie z legend ...
        >
        > Zapewniam Was, ze nie mialam najmniejszego zamiaru psuc Wam zabawy; ale Wy
        > popsuliscie mnie chumor.
        > Bawcie sie nadal dobrze i nie robcie sobie zadnych wyrzutow.
        > Pewnie bylo to mnie potrzebne.
        > Tylko glupie dwa razy wchodza do tej samej rzeki.
        > Niedawno powrocilam do kraju i przygladam sie ...
        > Krystyna Rozczarowana ...
        ____________________________
        Dzień dobry Krysko.To było nieporzumienie.Twój wierszyk bardzo na czasie.Nie bądż
        rozczarowana. Jestes krótko i dla tego nie rozumiałaś może pewnej nieufności czy
        też przewrażliwienia. Bardzo dobrze,że do nas dołączyłaś. Tu nie wszyscy pisują
        poezją, niektórzy prozą i to ponad pięćdziesiąt lat o czym niedawno się
        dowiedzieli.Mam nadzieję,że zechcesz ze mna też czasami porozmawiać.
        Pozdrawiam serdecznie.Witek

      • Gość: Hiacynt do Krysi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 08:11
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Pewnie roznymi jezykami mowimy. Po zadnej nie jestem stronie - nawet po swojej.
        > Coz to za roznica czym Baba w kalesonach czy Chlop w spodnicy ???

        Jeżeli piszę do Ciebie Krysiu i piszę jak do kobiety, a po jakimś czasie okazało
        by się, że jesteś mężczyzną, chyba obydwoje byśmy się źle czuli.
        Na forum jest dużo szczerości, jesteśmy sobą. Niektórzy bardziej jako grę to
        pisanie traktują, ale grają chyba sami ze sobą.
        Gdyby się okazało, że jesteś mężczyzną, może nic wielkiego by się nie stało,
        ale straciłbym zaufanie w pisaniu do Ciebie, nie miałbym ochoty.
        Dlatego to dręczyło kilka osób - tak myślę.

        > Zapewniam Was, ze nie mialam najmniejszego zamiaru psuc Wam zabawy; ale Wy
        > popsuliscie mnie chumor.
        > Bawcie sie nadal dobrze i nie robcie sobie zadnych wyrzutow.

        Krysiu.
        Na forum są przesilenia, trafiłaś właśnie na taki moment.
        Chciałbym byś dalej pisała z nami i była. Szczerze piszę.
        Nie rób sobie żadnych wyrzutów.

        pozdrawiam Hiacynt


    • Gość: Krates Re: Piwnica pod Buranami IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 08:43
      Więc skąd ten smuteczek gdy zrobiło się prawdziwiej? (retoryczne)
      Wirtual to nie ideal. Ogromna rzeka z nas. Możesz wchodzić ile razy zechcesz. I
      rzeka będzie czym Ty zechcesz.
      Pytałem Carminę, (która wkraczając pytała przepraszam co to...? ) czym dla niej
      teraz forum jest?

      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > Tak, cos juz wiem. Myśli zebrac jednak
      > muszę, tyle wiedzy , LOL, i uczuc róznych na ten temat.

      Wiedziałem (skąd? LOL) kogo zapytać. Muszę zebrać myśli, tyle uczuć różnych...

      Rzeka wciąż płynie... Zatrzymać się? Spadł pierwszy śnieg i tak tu cicho o
      zmierzchu 8) przysiądźmy na ławce w parku na chwilę...

      nurt już porywa... to już było gdzieś kiedyś... będzie? jest może...
      szukajmy... minęło... wróci? płyniemy dalej śniąc...

      to nic że mylą się znaczenia

      Chcę być dobrze zrozumiany... chcę być dobrze zrozumiany... chcę być dobrze
      zrozumiany... chcę być... chcę dobrze...

      Krates.8) wielokropkowy


      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

      > Wirtual czy real? Oto jest pytanie. Dla mnie, to to samo.
    • Gość: borsuk Re: Piwnica pod Buranami IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.01, 10:17
      Przechodzilem tu wlasnie przypadkowo i zobaczylem wychodzacych tragarzy.
      Zle przeczucie mnie ogarnelo, czy przypadkiem Miriam nie poprzewracala sloikow
      z grzybkami w piwnicy. Tym bardziej ze po blizszym przyjrzeniu sie okazalo sie,
      ze tragarze to przebrani dresiarze, ktorzy wlasnie udzielali swojej
      chlebodawczyni lekcji savoir-vivre'u.
      W piwnicy rzeczywiscie zastalem lekkie zamieszanie, sloik z moimi ulubionymi
      solonymi rydzykami lezal na ziemi, a obok wdeptana w ziemie perla, ktora Miriam
      znowu wyrzucila przed wieprze.
      Perla, jak dlugo jeszcze Ty dasz cos takiego ze soba robic?.
      Ale ogolnie piwnica dobrze zachowana, smok tylko okropnie zafrasowany, oczy
      przekrwione. Chyba niedlugo buchnie ogniem.
      Pozytywnie nastraja nieuchwytny zapach Chat Noir, jaki unosi przy wejsciu, ale
      to chyba nie Kryska.
      Pozdrawiam wszystkich

      borsuk
      • carmina Re: Piwnica pod Buranami 19.11.01, 10:54
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Przechodzilem tu wlasnie przypadkowo i zobaczylem wychodzacych tragarzy.
        > Zle przeczucie mnie ogarnelo, czy przypadkiem Miriam nie poprzewracala sloikow
        > z grzybkami w piwnicy. Tym bardziej ze po blizszym przyjrzeniu sie okazalo sie,
        >
        > ze tragarze to przebrani dresiarze, ktorzy wlasnie udzielali swojej
        > chlebodawczyni lekcji savoir-vivre'u.
        > W piwnicy rzeczywiscie zastalem lekkie zamieszanie, sloik z moimi ulubionymi
        > solonymi rydzykami lezal na ziemi, a obok wdeptana w ziemie perla, ktora Miriam
        >
        > znowu wyrzucila przed wieprze.
        > Perla, jak dlugo jeszcze Ty dasz cos takiego ze soba robic?.
        > Ale ogolnie piwnica dobrze zachowana, smok tylko okropnie zafrasowany, oczy
        > przekrwione. Chyba niedlugo buchnie ogniem.
        > Pozytywnie nastraja nieuchwytny zapach Chat Noir, jaki unosi przy wejsciu, ale
        > to chyba nie Kryska.
        > Pozdrawiam wszystkich
        >
        > borsuk

        Borsuku, czas mnie uczy pogody. Nie musze już wybuchac.
        Cieszę się, że przechodząc zdecydowaleś się zajrzeć, mimo atmosfery nietypowej
        dla Burano.
        Ale myślę, że nie stało się nic, przynajmniej nie w znaczeniu globalnym jakims.
        Z rydzykami kiepsko u mnie, ale mam słoik kurek złocistych, takie zupełne baby-
        kurki, LOL.
        Proszę, dla Ciebie.
        I pozwol ze Ci popiół strzepnę z klapy futrzanej, fruwa wciąż w powietzru. A może
        masz jakies aromatyczne tytonie, jakas amfore w kubanskim skręcie na przykład?
        Takie pasmo zapachu, proszę pana to jest potęga, każdy smok złagodnieje z
        kretesem, ...tj...tzn ...z kratesem nawet.


        • Gość: orange Re: Piwnica pod Buranami IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 11:34

          Chłodniej, nagle chłodniej, może odłamek zmarzniętych kałuż? przebiegają
          szybko, w głowach chciwość nowych wrażeń, kawałki lodu, odprysk
          niecierpliwości, jak łatwo przebić skórę, wszystko furda! jak łatwo...


          Zapalmy w Burano słońce.

          Słonecznie dla wszystkich,
          orange




    • krates.8 Przedpołudnie z fajką w zębach 19.11.01, 13:24
      Piwnica prawie pusta i całkiem cicha. Jeszcze przed chwilą dobrze wyczuwalny,
      ostry zapach siarki (pewnie ktoś się bawił zimnymi ogniami) ulotnił się już
      zupełnie.
      Przez pomarańczowe szybki wpadają słoneczne promienie, oświetlając pasma
      fajkowego dymu zmieszanego z mroźnym powietrzem z nadworu i zapachem świeżo
      parzonej kawy. Nurkuję w żar fajki... wspomnienie koszmaru fala gorąca i chłodu
      brrrr... Ocknij się. To dzień jasny, to miasteczko.

      A w ciemnym kącie chyba coś leży. Ktoś zgubił albo zapomniał czy to tylko cień
      na ścianie piwnicy?

      Krates.8)











      • Gość: carmina Re: Przedpołudnie z fajką w zębach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 17:37
        krates.8 napisał(a):

        > Piwnica prawie pusta i całkiem cicha. Jeszcze przed chwilą dobrze wyczuwalny,
        > ostry zapach siarki (pewnie ktoś się bawił zimnymi ogniami) ulotnił się już
        > zupełnie.
        > Przez pomarańczowe szybki wpadają słoneczne promienie, oświetlając pasma
        > fajkowego dymu zmieszanego z mroźnym powietrzem z nadworu i zapachem świeżo
        > parzonej kawy. Nurkuję w żar fajki... wspomnienie koszmaru fala gorąca i chłodu
        >
        > brrrr... Ocknij się. To dzień jasny, to miasteczko.
        >
        > A w ciemnym kącie chyba coś leży. Ktoś zgubił albo zapomniał czy to tylko cień
        > na ścianie piwnicy?
        >
        > Krates.8)
        >

        Kratesie, nie stoj w lesie, sniegu jeszcze nie ma i tak slady nie beda wymowne i
        nikt po nich nie pojdzie. Lepiej tym razem ty idz po moich sladach, ja ciezarem
        swoim straszliwym droge ci znacze. Prosto pod korzen starego debu smile
        • Gość: Miriam Re: Oooooooooooooooooo! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 21:26
          Już na moje wczorajsze, wieczorne odezwanie panny podniosły wargi i kiełki
          swoje (nie pszeniczne ani z rzodkiewki, ani ekologiczne ani też wampiryczne,
          takie sobie zwykłe, pożółkłe kły) pokazują, już cichutko warczą. Ale zaraz
          znowu będa : podlewać i nawozić Hiacynta, głaskać Borsuka po łapkach, miziać
          się do Scana, pocieszać, kwilić pitpilitać i pimpilić. Czemu? Bo oni do nich z
          OCH! podchodzą. Inna rzecz, że czasami z żartem tak podchodzą.
          Carmina zadaje pytanie retoryczne typu Co z ciebie wyrośnie czyli Co z ciebie
          za człowiek?! No wyżymać można znaczenia sensów bogatych z tego pytania.
          carminie się przykro zrobiło? Nie wygłupiaj się Carmina, komu jak komu, ale
          mnie tego nie pisz, bo - słowo daję - śmiać mi się chce! Sama Cię namawiałam,
          żebyś po tym - jak mnie i Perłę obraziłaś - wróciła mimo wszystko na forum,
          prawda? Z tym, że Ty mnie do tego już nie namawiałaś. I sama siebie tym brakiem
          gestu - podsumowałaś, jak nikt. Tylko TY ( To tylko Hemar, Kurko) W związku z
          tym, żeś cyborg, ja czuję się zwolniona z traktowania Cię jak... Nie-Cyborga. I
          odzywam się tak, jak na to w pełni zasługujesz. Jesteś nic nie warta. Rien de
          tout. I właśnie Ci to mówię. Masz swoich popleczników, swoje szczury
          kancelaryjne za plecami - miej je sobie! Warte ciebie. Ale to forum - i
          publicznie chcę ci powiedzieć, co o tobie myślę. Co o takich - jak ty myślę, bo
          fakt, że tu tak długo przetrwałaś mimo takiego - jak wtedy - zachowania -
          świadczy o tych, co równiez byli i widzieli. I tyle. Możesz się odzywać albo i
          nie - nie robi to po prostu już na mnie wrażenia. Wtedy tamtym oskarzeniem
          zraniłaś mnie bardzo. I milczałabym, gdyby nie przypadek Krysi (Przypadek
          Pekosinskiego?) szukasz nowego niewolnika co Ci w oczy będzie zaglądał a Ty
          ferujesz wyroki - temu wolno, tamtemu - nie. I znajdują się głupcy w swojej
          naiwności którzy chcą do Ciebie przemówić. Ale przeciez - nie ma do kogo.
          • Gość: borsuk Re: Oooooooooooooooooo! IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.01, 22:21
            widze droga Miriam, ze kursy u dresiarzy (przepraszam, tragarzy) daja rezultaty.
            Przeglad kompleksow interesujacy, choc literatura zna takie przypadki.
            Dzis zbyt spiacy by sie ustosunkowac. Ciesze sie na rozmowe z Toba jutro.
            Gdybys jednak, po wyspaniu sie, zmienila zdanie (ranek jest madrzejszy od
            wiedzora), nie bede rozczarowany. Jeden grzesznik nawrocony milszy jest od
            tysiecy sprawiedliwych.

            z admiracja
            borsuk
            • Gość: Scan Re: Oooooooooooooooooo! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 22:54
              Bo to Borsuku, jak pewien Grzegorz powiedzial, Carringtonowie przeszli na wyższy
              etap "reality show". I jak to w "Big Brother" ktos jest nominowany...
              Literatura, nadmiernie przezywana - takie kompleksy daje.
              Dobranoc
              Scan

              Gość portalu: borsuk napisał(a):

              > widze droga Miriam, ze kursy u dresiarzy (przepraszam, tragarzy) daja rezultaty
              > .
              > Przeglad kompleksow interesujacy, choc literatura zna takie przypadki.
              > Dzis zbyt spiacy by sie ustosunkowac. Ciesze sie na rozmowe z Toba jutro.
              > Gdybys jednak, po wyspaniu sie, zmienila zdanie (ranek jest madrzejszy od
              > wiedzora), nie bede rozczarowany. Jeden grzesznik nawrocony milszy jest od
              > tysiecy sprawiedliwych.
              >
              > z admiracja
              > borsuk

    • Gość: Kryska Do Miriam i tylko IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 23:54
      Droga Miriam,
      Dziekuje za Twoje ludzkie, zwykle slowa - chociaz sie nie znamy.
      Nie mam zamiaru przepychac sie z Towarzystwem (sic!). Wiesc hiobowa juz sie
      niesie...
      Ty tez sie nie zadreczaj. Nie warto! Patrz, zycie plynie kazda chwila inna,
      jedyna, cenna i niepowtarzalna.
      Nie wolno zamieniac koryta rzeki czasu na koryta inne.
      Pokoj niech bedzie w Tobie - Kryska.
      • Gość: Tumisia Do Krysi. IP: 10.129.131.* 20.11.01, 08:50
        Droga Krysiu.
        Zachęciłam Cię do przyjścia,bo wydawało mi się,że wiele osób chce tego.Ale
        wyszlo jak wyszło.Nie każdy ma takie samo poczucie humoru.Mnie też nie
        wszystkie dowcipy śmieszą w innych wątkach.Pozdrawiam.
      • Gość: Miriam Re: Do Krysi i tylko IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 12:44
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Droga Miriam,
        > Dziekuje za Twoje ludzkie, zwykle slowa - chociaz sie nie znamy.
        > Nie mam zamiaru przepychac sie z Towarzystwem (sic!). Wiesc hiobowa juz sie
        > niesie...
        > Ty tez sie nie zadreczaj. Nie warto! Patrz, zycie plynie kazda chwila inna,
        > jedyna, cenna i niepowtarzalna.
        > Nie wolno zamieniac koryta rzeki czasu na koryta inne.
        > Pokoj niech bedzie w Tobie - Kryska.

        Hej Krysiu, dziekuję Ci za Twój post. Weszłam tu, żeby szukać Twojej i wyłącznie
        twojej odpowiedzi. Widzę inne, jakiś wątek nawet - nie zamierzam tego w ogóle
        czytać! Carmina napisała - przy wejściu do piwnicy - "wejście niskie i uwaga na
        głowy" - to jest motto!
        Znikam, bo mam masę obowiązków. Bardzo ładnie napisałaś, właśnie o to chodzi.
        Pozdrawiam Cię serdecznie, i szalom - jakkolwiek to będzie komentowane.
        Miriam
        • vist _____ Do_ Kryski_ i_nie_ tylko. . . . . . 20.11.01, 13:08

          Cześć Krysko !


          Chyba "wdepnęłaś" ...


          To tylko taka sugestia, bo nie mam tyle "zdrowia" aby czytać /czytaj czekać/
          posty w tym watku.

          Zapraszając do krótkiej lektury o tupecie w wątku "Do Miram"...

          Pozdrawiam

          smile

          Vist¸_______________________/
          P.S.
          Mam nadzieję spotkać Cię
          w milszych okolicznościach.
        • Gość: Abe Re: Do Krysi i tylko IP: *.devs.futuro.pl 20.11.01, 13:09
          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          > Gość portalu: Kryska napisał(a):
          >
          > > Droga Miriam,
          > > Nie wolno zamieniac koryta rzeki czasu na koryta inne.
          > > Pokoj niech bedzie w Tobie - Kryska.
          >
          > Hej Krysiu, dziekuję Ci za Twój post.
          > Bardzo ładnie napisałaś, właśnie o to chodzi.
          > Pozdrawiam Cię serdecznie, i szalom - jakkolwiek to będzie komentowane.
          > Miriam


          Rzeczywiście Krysiu - bardzo ładnie to ujęłaś.
          Jestem pewna, że Miriam była szczera w pochwałach.
          Trafiłaś dokładnie w jej poetykę.
          Nie liczę na odpowiedź.

    • Gość: max uuu ale emocje! duszno!duuuuszno!:) IP: *.net.bialystok.pl 20.11.01, 00:47
      taniec Indian ... czekajac na deszczówke ze sniegiem! uauauauuauuauauus
      u u u
    • tyu No tak... 20.11.01, 07:46
      • carmina Kochani.... 20.11.01, 14:37
        ...moi, snoby nieporawne z Burano, wszyscy, ktorzy przyszliscie tu, by czas w
        zaciszu piwnicy jak ze Starego Krakowa, ( a to Burano było, hihi) spedzac w
        klimacie pzryjaznych rozmow plochych...no slowem...bo dlugich przemowien nie
        lubie...kanapki robie, z tunczykiem, pod starym debem , u Borsa, chodzmy tam
        prosze, tutaj trzeba zaniechac niestety. Ale...watek i tak dlugasny juz był,
        ok, koniec mogł byc w lepszym stylu, ale co tam. Zapraszam , kto nie byl, niech
        slad sniezny go wiedzie. See u then when u get there...
        • Gość: Tumisia No to chodżmy........ IP: 10.129.131.* 20.11.01, 15:14
          Już tam idę,Pozdrawiam.
          • Gość: max i gdzie uciekacie?:) ja nigdzie nie idę! IP: *.net.bialystok.pl 20.11.01, 17:42
            prosze mnie zostawic!

            czekam na 600!tongue_out
            • Gość: Hiacynt Max - nie rób mi tego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.11.01, 17:48
              Gość portalu: max napisał(a):

              > prosze mnie zostawic!
              >
              > czekam na 600!tongue_out

              534


              Wątek otwiera się 3 minuty. Nie rób mi tego.



              Hiacynt Ewakuowany
              • Gość: max Ognistej lawy jeszcze nie widzę! :) nie ta głębia IP: *.net.bialystok.pl 20.11.01, 18:27
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > 534
                >
                >
                > Wątek otwiera się 3 minuty. Nie rób mi tego.
                >
                >
                >
                > Hiacynt Ewakuowany

                prosze prosze! dezerter?smile ja tajny anarchol UPaRty ostaję i drąże dalej!
                cel to środek(?) hmmm (cos juz nie gra!)

                w podziemiach podziemi wink
                • krates.8 Możemy się zmieniać... 21.11.01, 09:30
                  Też mnie ciekawi co jest pod drugim dnem. Nie środek a drążenie celem, spoko!

                  Krates.8)

                  Gość portalu: max napisał(a):

                  > prosze prosze! dezerter?smile ja tajny anarchol UPaRty ostaję i drąże dalej!
                  > cel to środek(?) hmmm (cos juz nie gra!)
                  >
                  > w podziemiach podziemi wink

                  • Gość: max Re: Możemy się zmieniać...zmiana! :) IP: *.net.bialystok.pl 21.11.01, 22:29
                    krates.8 napisał(a):

                    > Też mnie ciekawi co jest pod drugim dnem. Nie środek a drążenie celem, spoko!
                    >
                    > Krates.8)
                    >
                    > Gość portalu: max napisał(a):
                    >
                    > > prosze prosze! dezerter?smile ja tajny anarchol UPaRty ostaję i drąże dalej!
                    > > cel to środek(?) hmmm (cos juz nie gra!)
                    > >
                    > > w podziemiach podziemi wink
                    >

                    czas start!smile
                    • krates.8 Cóż czynić w tych smutnych czasach... 30.11.01, 17:25
                      Daleko do lawy obiecanej?

                      Krates.8)
                      • Gość: ALK Adieu IP: *.chello.pl 30.11.01, 17:56
                        Zdrazdę, że wracam ze szpitala. A tu: Carmina Burana. I ta zima za oknem, brrr.
                        Wszędzie sterylnie biało.
                    • Gość: wild UDAŁO SIE!! :] IP: *.net.bialystok.pl 29.01.02, 19:43
                      wlazłem ... :] piątka!
                      • wild2 Re: UDAŁO SIE!! :] 29.01.02, 20:29
                        ... bo ja zawsze wszędzie wejdę :]
                        A teraz soczek dla wszystkich :]
                        • Gość: Mag Re: UDAŁO SIE!! :] IP: *.duke-energy.com 29.01.02, 20:41
                          wild2 napisał(a):

                          > ... bo ja zawsze wszędzie wejdę :]
                          > A teraz soczek dla wszystkich :]

                          A ten soczek to "koszerny" wg przepisow EU?
    • Gość: Galba Nostalgia IP: 213.17.161.* 29.01.02, 15:29
      Podnoszę wątek z czystej nostalgii do ludzi, którzy znikli gdzieś we mgle...

      Galba

      • andrzejg Re: Nostalgia 29.01.02, 16:17
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > Podnoszę wątek z czystej nostalgii do ludzi, którzy znikli gdzieś we mgle...
        >
        > Galba
        >

        W takie wiatry jak dziś?Gdzie Ty widzisz mgłę?
        smile
    • Gość: perli Re: Piwnica pod Buranami IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.01.02, 16:45
      carmina napisał(a):

      > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione
      > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych,
      >
      > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
      > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
      > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
      > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność.
      > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
      > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
      > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje,
      > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
      > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
      > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
      > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko
      > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos
      > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne
      > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie
      > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym
      > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr (
      > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych
      >
      > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple swetry
      >
      > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu,
      > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
      > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan
      > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
      > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
      > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
      > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
      > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))


      Oj Carmino,
      ..nie ma takiej jak TY nie ma takiej na pewno.....

      pozdrawiam
      perli
      • Gość: Carmina Re: Piwnica pod Buranami IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 19:37
        > Oj Carmino,
        > ..nie ma takiej jak TY nie ma takiej na pewno.....
        >
        > pozdrawiam
        > perli

        Galbo, jak ci do twarzy z nostalgią. Udziela mi się. Czuję jeszcze zapach
        zgaszonych świec, jakby przed chwilą zaledwie syknęły lekko i wysnuły z siebie
        siwą smużkę. W powietrzu jeszcze błąka się echo tych wszystkich głosów, tych
        wszystkich rozmów, które ogrzewały nam serca. Kochani, było mi tu z Wami naprawdę
        dobrze. Abe, tete, przyjaciólki moje najmilsze, pióra lekkie i błyskotliwe jak
        żywe srebro, borsuk niemożebny smile))), Hiacynt Niezłomny, max szalony, krates my
        mate 8), Tumisia rozsądna, Mag zamorsko nasza, Vi@tr od Gór, civic z
        turbodoładowaniem, Balzer od pierwszego wejrzenia, orange cierpliwy i tylu
        innych. Rządziła tu beztroska, ręce ogrzewał kubek gorącego wina gęstego od
        aromatycznych przypraw. Szkoda mi tych chwil. Nie ma ich. Uciekły w popłochu.
        Może osmielą się wrócić w inny zakątek. Perli, dalej cara, wyczaruj takie
        przytulisko dla chwil bezdomnych, które raz przyjaźni zasmakowawszy, teraz nie
        mogą odnaleźć się na forum . Gwizdnij cicho, ...o tak...nie wiem czy umiesz, mnie
        ułatwia sprawę lekka diastema, LOL, o tak, właśnie, a ja już gdzieś tam odnajdę
        dobre słowo, które wpiszesz dla nas. Dodam jakąś wstążkę niebieską do kożucha i
        może, może przyjdą starzy przyjaciele moi. Nasi.
        • Gość: borsuk Re: Piwnica pod Buranami IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 19:42
          Jestem, drzwi otwarte to wlaze.
          Dzieki Ci Galbo za wylamanie klodki.
          Glos Carminy slychac, zaraz smok buchnie ogniem - piwnice podgrzeje.
          I perli slad wdzieczny zostawila.
          A Mag tylko co patrzec, wlasnie sie zstaniawia czy zostac niesmiertelna, ale
          pewnie zaraz wpadnie.

          borsuk
          • wild2 Re: Piwnica pod Buranami 29.01.02, 19:51
            smile a ja siem boje smokow !! ]:E
            i wilkow tez !! ]:E
            ale lubie Redbulla smile to mogie wejsc ? big_grin









            • Gość: tyu2 O-------------------------------------------WILD2? IP: *.net.bialystok.pl 29.01.02, 21:04
              Autor: tyu@poczta.gazeta.pl
              Data: 16-01-2002 20:33


              Wild dyskutował z Wildem2, a na Forum był spokój.

            • Gość: Vist2 TO JEST WĄTEK DLA MAŁEGO VISTA VEL Fiatra IP: *.net.bialystok.pl 09.02.02, 22:36
              TO JEST WĄTEK DLA MAŁEGO MAKSIA VEL WILDA
              Autor: tyu@poczta.gazeta.pl
              Data: 16-01-2002 20:33


              --------------------------------------------------------------------------------
              Maksiu!

              Kiedyś tak ładnie bawiłeś się smokami.
              Wild dyskutował z Wildem2, a na Forum był spokój.


              --------------------------------------------------------------------------------

              Gość portalu: Vist¸ napisał(a):

              > tyu napisał(a):
              > >
              > > Popieram Hiacynta i jego obronę postawy Vista. Może to jakaś epidemia, ale
              > -
              > > podobnie jak oni - uważam, że również w świecie wirtualnym obowiązują pewn
              > e
              > > reguły. To nie jest ani dżungla, ani wytwór mojego (twojego, Vistowego)
              > > komputera - podobnie, jak głos w twoim telefonie nie jest wytworem drutu.
              > > Rozumiesz już?
              > >
              > > Dla jasności, w wielu punktach moje i Hiacynta poglądy to skrajności.
              > > Ale on poglądy ma. A ty?
              >
              >
              > Hey Tyu,
              >
              > Wprawdzie róznimy się stosunkiem do niektórych kobiet,
              > ale bez Ciebie to forum byłoby innym.
              >
              > A bez " f.u. " ..... ?
              >
              > Nic się nie zmieni.
              >
              >
              > pzdr
              >
              > Vist¸_________________/
              >
              -------------------------------------------------------------------------------


              SPRAWDZISZ?:]
          • Gość: Mag Re: Piwnica pod Buranami IP: *.duke-energy.com 29.01.02, 20:12
            Jestem Borsuku,
            uslyszalam wezwanie Carminy,
            zagladam codziennie,
            ale klimaty nie te.
            Moze wiosna...
            Ktora u mnie juz sie podkrada,
            powiewa cieplym wiatrem,
            paki kreuje na galeziach drzew.
            Przesylam Wam garsc mojej wiosny Made In TX.
            Mag Wiosenna
            P.S. Niesmiertelnosci nie planuje, ale dobra, aktywna starosc. W tym celu
            rzucam pilke do kosza, obijam rakieta lub ja kopie. Jesli dozyje setki, to
            planuje pojechac na bungee-jumping, a potem zjesc sushi z ryby fugu.
            • Gość: borsuk Do aktywnej Mag IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 20:51
              Piekne zejscie sobie planujesz.
              Mnie wywrozono ze umre jako bogaty czlowiek w wieku lat 96-iu.
              Nawet wiem jak to bedzie wygladac. W pierwsza sobote po moich urodzinach wygram
              6-ke w lotka i szlag mnie trafi z radosci.
              Narazie zycze smacznej ryby fugu.
          • Gość: snajper Re: Piwnica pod Buranami IP: *.waw.cdp.pl 29.01.02, 20:19
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Jestem, drzwi otwarte to wlaze.
            > Dzieki Ci Galbo za wylamanie klodki.
            > Glos Carminy slychac, zaraz smok buchnie ogniem - piwnice podgrzeje.
            > I perli slad wdzieczny zostawila.
            > A Mag tylko co patrzec, wlasnie sie zstaniawia czy zostac niesmiertelna, ale
            > pewnie zaraz wpadnie.
            >
            > borsuk

            Znajomych głosów gwar usłyszałem, więc wpadłem na chwilkę jedną. Schronić się
            przed wiatrem potwornie porywistym, który u mnie teraz szaleje. A właśnie wyjść
            pora.

            Lecę dalej. Trzymajcie się wszyscy !!!

            Snajper Zabiegany.

        • tyu Piwnica pod Buranami - a młode wilki w lesie... 29.01.02, 20:57
          Carmino!
          Przejrzałem ze smutkiem parę wpisów w tym wątku. Wpisów sprzed - już - kwartału,
          a jednak nadal... czy bardziej smutnych, czy - budzących niesmak? Tak, czy
          inaczej - nastrój, przynajmniej dla mnie, prysł.
          To se ne vrati...

          Mam do Ciebie prośbę-propozycję w wątku o mordowaniu wilków. Może skorzystasz?

          Pozdrawiam - tyu.
          • Gość: tyu2 O----------------------O------------------------O IP: *.net.bialystok.pl 29.01.02, 21:09
            Autor: tyu@poczta.gazeta.pl
            Data: 16-01-2002 20:33


            Wild dyskutował z Wildem2, a na Forum był spokój.

            • tyu U----------------------U------------------------U 29.01.02, 21:15
              Maksiu!
              Nie dość, że przeginasz - tradycyjnie już zresztą - to jeszcze PODSZYWASZ SIĘ?!

              Pamiętaj: tyu jest
              JEDEN.
              JEDYNY.
              NIEPOWTARZALNY.
              I NIENUMEROWALNY.

              A w ogóle - robi się już późno. Idź spać.
              • Gość: tyu2+2=? ((:= !!AJCKURTSED-!!AJCKURTSBO IP: *.net.bialystok.pl 29.01.02, 21:24
                _
                .
                .
                .
                _

                to jest ascii art! zapamiętałeś?
          • Gość: Carmina Re: Piwnica pod Buranami - a młode wilki w lesie... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 21:16
            tyu napisał(a):

            > Carmino!
            > Przejrzałem ze smutkiem parę wpisów w tym wątku. Wpisów sprzed - już - kwartału
            > ,
            > a jednak nadal... czy bardziej smutnych, czy - budzących niesmak? Tak, czy
            > inaczej - nastrój, przynajmniej dla mnie, prysł.
            > To se ne vrati...
            >
            > Mam do Ciebie prośbę-propozycję w wątku o mordowaniu wilków. Może skorzystasz?
            >
            > Pozdrawiam - tyu.

            Tyu, to dziwne jak identycznie czujemy w tym przypadku. Piszę o tym chwilę wyżej.
            Ale nie chciałam pisać narzekająco, choć wiadomo, jakim to było dla mnie
            pzrzeżyciem. Ale...trzeba iść do przodu. Dlatego pomyślałam, że może ktoś z Was?
            Może perli? Wspólnie moglibysmy znów znaleźć sobie jakąś niszę przyjazną.
            A watek o wilkach? To zupełnie inna sprawa. Bardzo ważna. Tyu, ja nie bez kozery
            jestem zcasem wilkiem, czasem smokiem, czy kiedyś pomyślałeś czemu?
            Moze więc cos wpiszę, zachęta Twoja moze uczynić dziś cuda. smile Albo jutro smile
            Pomyślę o tym jutro.
            A wszystkim zaglądającym do piwnicy chcę powiedzieć: O'le! Bawcie się do rana.
            Potem zobaczymy. Mam nadzieję.
            A mnie dziwnie oczy pieką, od kompa, panie, od kompa. Zmykam czem predzej.
            Papatki LOL.
            C smile
        • Gość: Hiacynt do Perli prośba, wyczaruj przytulisko dla chwil IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 21:02
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > > Oj Carmino,
          > > ..nie ma takiej jak TY nie ma takiej na pewno.....
          > >
          > > pozdrawiam
          > > perli
          >


          > Perli, dalej cara, wyczaruj takie
          > przytulisko dla chwil bezdomnych, które raz przyjaźni zasmakowawszy, teraz nie
          > mogą odnaleźć się na forum . Gwizdnij cicho, ...o tak...nie wiem czy umiesz, mn
          > ie
          > ułatwia sprawę lekka diastema, LOL, o tak, właśnie, a ja już gdzieś tam odnajdę
          > dobre słowo, które wpiszesz dla nas. Dodam jakąś wstążkę niebieską do kożucha i
          > może, może przyjdą starzy przyjaciele moi. Nasi.


          Perli!

          Czytałem Twoje listy, niektóre były niezwykłej urody.
          Przyłączam się do prośby Carminy, gwizdnij cichuteńko,
          zobaczysz ile osób czeka na lekki wątek.

          Hiacynt
          • Gość: perli Re: do Perli prośba, wyczaruj przytulisko dla chwil IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.01.02, 21:17
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
            >
            > > > Oj Carmino,
            > > > ..nie ma takiej jak TY nie ma takiej na pewno.....
            > > >
            > > > pozdrawiam
            > > > perli
            > >
            >
            >
            > > Perli, dalej cara, wyczaruj takie
            > > przytulisko dla chwil bezdomnych, które raz przyjaźni zasmakowawszy, teraz
            > nie
            > > mogą odnaleźć się na forum . Gwizdnij cicho, ...o tak...nie wiem czy umies
            > z, mn
            > > ie
            > > ułatwia sprawę lekka diastema, LOL, o tak, właśnie, a ja już gdzieś tam od
            > najdę
            > > dobre słowo, które wpiszesz dla nas. Dodam jakąś wstążkę niebieską do kożu
            > cha i
            > > może, może przyjdą starzy przyjaciele moi. Nasi.
            >
            >
            > Perli!
            >
            > Czytałem Twoje listy, niektóre były niezwykłej urody.
            > Przyłączam się do prośby Carminy, gwizdnij cichuteńko,
            > zobaczysz ile osób czeka na lekki wątek.
            >
            > Hiacynt

            Ja nie potrafię tak...
            przytulać chwil.......


            pozdrawiam Wszystkich serdecznie

            perli
            • Gość: borsuk Re: do Perli prośba, wyczaruj przytulisko dla chwil IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 21:30
              Perli,
              napisalas:

              Ja nie potrafię tak...
              przytulać chwil.......

              to przytul sie do nas
              a z nami sa chwile
              i wilki i las
              i piekne motyle...

              pozdrawiam

              borsuk
            • Gość: Hiacynt netowy wamp Perli o zrobieniu prawie wszystkiego:) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 21:41
              Gość portalu: perli napisał(a):

              > Ja nie potrafię tak...
              > przytulać chwil.......


              Droga Perli!


              błekit buntowniczy. Czas na blues \??\ "świeżego" nicka. Niepokorny. Lekko
              toporny. Nieforemmy błękit w rytmie hop-hipa z odrobiną metalu i dżemu.

              Forum jest jak ławeczka
              gdzie gaśnie nickowa świeczka \zapachowa\
              kiedy usiądziesz na stole
              powiedzą, że to Chore
              ach je , ach ja
              Samie graj
              ławeczk to nie raj

              Radek i nick jego władek
              dali mi te namiary
              kazali uważnie czytać
              i lekko, cicho oddychać
              ach je, ach ja
              Samie trąb
              rumowy ze mnie głąb

              Wszystko ja dla Was zrobię \no prawie\
              w marmurze coś wyskrobię
              popędzę kota ciemnocie
              aż poza pazury kocie
              ach je, ach ja

              Samie rock
              gdy mnie wykopią w mrok
              O dziupli budżetowej
              też sądzę, że to orzech
              doniosę Wam przykładnie
              komp pęknie, bajt wypadnie
              ach je , ach ja

              Samie dżamp
              netowy ze mnie wamp
              \ach je, ten refren staje się nudny
              ach ja? To nudna jestem ja!!

              A więc startuję


              Perli, proszę wyskrob coś w marmurze smile

              Hiacynt z ławeczki
              • Gość: Hiacynt ach je, ach ja ___________cytowałem Perli :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 21:50
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                Forum jest jak ławeczka
                gdzie gaśnie nickowa świeczka \zapachowa\
                kiedy usiądziesz na stole
                powiedzą, że to Chore
                ach je , ach ja
                Samie graj
                ławeczk to nie raj

                Radek i nick jego władek
                dali mi te namiary
                kazali uważnie czytać
                i lekko, cicho oddychać
                ach je, ach ja
                Samie trąb
                rumowy ze mnie głąb

                Wszystko ja dla Was zrobię \no prawie\
                w marmurze coś wyskrobię
                popędzę kota ciemnocie
                aż poza pazury kocie
                ach je, ach ja

                Samie rock
                gdy mnie wykopią w mrok
                O dziupli budżetowej
                też sądzę, że to orzech
                doniosę Wam przykładnie
                komp pęknie, bajt wypadnie
                ach je , ach ja

                Samie dżamp
                netowy ze mnie wamp
                \ach je, ten refren staje się nudny
                ach ja? To nudna jestem ja!!

                A więc startuję

                Tak bluesowo nuciła Perli

                nie wynikało to wprost z listu

                pozdrawiam serdecznie

                Hiacynt smile)
              • profan Re: netowy wamp Perli o zrobieniu prawie wszystkiego:) 29.01.02, 21:58
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Droga Perli!

                > Perli, proszę wyskrob coś w marmurze smile
                >
                > Hiacynt z ławeczki
                -----------------
                Hey, hey, w marmurze to posagi waznych osobistosci rzezbili, a nigdy posagi
                grafomanow smile) Pomysl o tym, na zdrowie ci wyjdzie big_grin
                Pozdro
                Profan

                • Gość: Hiacynt do Profana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 22:10
                  profan napisał(a):

                  > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  >
                  > > Droga Perli!
                  >
                  > > Perli, proszę wyskrob coś w marmurze smile
                  > >
                  > > Hiacynt z ławeczki
                  > -----------------
                  > Hey, hey, w marmurze to posagi waznych osobistosci rzezbili, a nigdy posagi
                  > grafomanow smile)


                  Jesteś pewien?

                  pozdro

                  Grafoman Hiacynt

                  • profan Re: do Profana 29.01.02, 22:13
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > profan napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    > >
                    > > > Droga Perli!
                    > >
                    > > > Perli, proszę wyskrob coś w marmurze smile
                    > > >
                    > > > Hiacynt z ławeczki
                    > > -----------------
                    > > Hey, hey, w marmurze to posagi waznych osobistosci rzezbili, a nigdy posag
                    > i
                    > > grafomanow smile)
                    >
                    >
                    > Jesteś pewien?
                    >
                    > pozdro
                    >
                    > Grafoman Hiacynt
                    ---------------
                    Wyglada na to, ze ty jestes calkowicie o tym pewny wink A jesli nie- podyskutuj o
                    tym :
                    pozdro rowniez
                    Profan

                  • Gość: borsuk Hej Hiacyncie IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 22:22
                    Wyglada na to, ze profan to krytyk literacki.
                    Wiesz, co to nie umie, ale wie jak.
                    Za to poczucie humoru ma chowane w kasie pancernej, zeby go nie niszczyc.

                    pozdrawiam Cie, dawno niewidziany.

                    borsuk
                    • Gość: Hiacynt Hej Borsuku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 22:33
                      Borsuku!

                      Oczekuję wsparcia, musimy przekonać Perli
                      stosując wszelkie możliwe chwyty.
                      Może Tumisia i Mag pomogą? Tete się gdzieś zapodziała.

                      pamiętam Wasze pisanie, Twoje i Perli
                      nawet Stoika zazdrosnego ruszyło smile

                      pozdrawiam wiosennie małośnieżnie

                      Hiacynt

                      • Gość: borsuk w sprawie wspierania IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 22:42
                        Hiacyncie,
                        W "tym temacie" mozesz na mnie liczyc.
                        Ale nie dzis. Juz pozno dla borsukow.
                        Teraz ide spac i zycze Wam wszystkim dobrej nocy.
                        Perli - gdyby sie zjawila - najmilszych snow.
                        A jak sie wyspisz - to pisz. Perli.
                        Jezeli juz nie dla mnie, to chociaz dla Hiacynta.

                        bywaj

                        borsuk
                    • profan Re: Hej Hiacyncie/ do borsuka 29.01.02, 23:04
                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                      > Wyglada na to, ze profan to krytyk literacki.
                      > Wiesz, co to nie umie, ale wie jak.
                      > Za to poczucie humoru ma chowane w kasie pancernej, zeby go nie niszczyc.
                      >
                      > pozdrawiam Cie, dawno niewidziany.
                      >
                      > borsuk
                      -----------------------
                      Nie rozumiem, skad u ciebie tyle pogardy/agresji do moich slow? Cieszy nie
                      natomiast,ze juz z gory wysoko oceniasz me - przez ciebie nawet jeszcze
                      niepoznane - poczucie humoru wink
                      Nie jestem krytykiem literackim (sorry, ze twa blyskawiczna diagnoza nie jest
                      zgodna z rzeczywistoscia).
                      Natomiast ciekawi mnie po prostu samo polaczenie miedzy sacrum/profanum - tak
                      zywo prezentowane na tym forum, rowniez na tym watku. Czemu tak sie oburzacie
                      przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym, ktore nie daly najmniejszego
                      powodu do oburzenia? Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej
                      koherencji w swych wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane?
                      Czy tak naprawde chodzi o akceptacje *osoby* (w sensie bardzo wirtualnym) na
                      forum czy po prostu pogladow?
                      Czy jest to zwyczajnie tworzenie wewnetrznego koleczka, przy wstepie do ktorego
                      nowi dyskutanci jak np. ja, natychmiast napotykaja bariere ironii?
                      Do dyskusji zapraszam tez innych, a moze otworzymy nowy watek w tym celu?
                      Pozdr
                      Profan



                      • Gość: Hiacynt do Profana o forum IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 10:34
                        profan napisał(a):

                        > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                        >
                        > > Wyglada na to, ze profan to krytyk literacki.
                        > > Wiesz, co to nie umie, ale wie jak.
                        > > Za to poczucie humoru ma chowane w kasie pancernej, zeby go nie niszczyc.
                        > > pozdrawiam Cie, dawno niewidziany.
                        > > borsuk
                        > -----------------------
                        > Nie rozumiem, skad u ciebie tyle pogardy/agresji do moich slow? Cieszy nie
                        > natomiast,ze juz z gory wysoko oceniasz me - przez ciebie nawet jeszcze
                        > niepoznane - poczucie humoru wink
                        > Nie jestem krytykiem literackim (sorry, ze twa blyskawiczna diagnoza nie jest
                        > zgodna z rzeczywistoscia).
                        > Natomiast ciekawi mnie po prostu samo polaczenie miedzy sacrum/profanum - tak
                        > zywo prezentowane na tym forum, rowniez na tym watku. Czemu tak sie oburzacie
                        > przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym, ktore nie daly najmniejszeg
                        > o
                        > powodu do oburzenia? Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej
                        > koherencji w swych wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane?
                        > Czy tak naprawde chodzi o akceptacje *osoby* (w sensie bardzo wirtualnym) na
                        > forum czy po prostu pogladow?
                        > Czy jest to zwyczajnie tworzenie wewnetrznego koleczka, przy wstepie do ktorego
                        >
                        > nowi dyskutanci jak np. ja, natychmiast napotykaja bariere ironii?
                        > Do dyskusji zapraszam tez innych, a moze otworzymy nowy watek w tym celu?

                        Profanie

                        Proszę, byś najpierw przeczytał list Syfa, właśnie z tego wątku:

                        Re: dosyc Autor: Gosc portalu: syf Data: 17-11-2001 01:35 adres:
                        10.128.138.*

                        ludzie przestancie wreszcie pisac o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam ta
                        atmosferka bohemy bo nie potraficie tego robic ,apeluje aby ten temat zniknal
                        wreszcie z forum. Paru ludzi napewno odetchnie
                        -----------------------------------------------

                        To był pierwszy list jaki napisał na forum, dalszy ciąg wymiany zdań w wątku.

                        Na moją prośbę do Perli, by coś napisała, założyła nowy wątek - Perli, prosze
                        wyskrob cos w marmurze smile - Ty piszesz:

                        "Hey, hey, w marmurze to posagi waznych osobistosci rzezbili, a nigdy posagi
                        grafomanow smile) Pomysl o tym, na zdrowie ci wyjdzie big_grin"

                        Perli pisała, że coś wyskrobie w marmurze - napisze, a nie wyrzeźbi,
                        ja ją cytowałem, tak pięknie pisała do forumowiczów:

                        Wszystko ja dla Was zrobie \no prawie\
                        w marmurze cos wyskrobie
                        popedze kota ciemnocie
                        az poza pazury kocie
                        ach je, ach ja

                        a Ty piszesz o grafomaństwie. Jak można traktować Twoje słowa ?
                        Czy ja, znany oszołom rzuciłem się na Ciebie? Nie.

                        "Jestes pewien?
                        pozdro
                        Grafoman Hiacynt"

                        Wszystko jest grafomaństwem i wszystko jest poezją.
                        Teraz się skarżysz w liście, pisząc do Borsuka:
                        "Nie rozumiem, skad u ciebie tyle pogardy/agresji do moich slow?"

                        Cóż takiego Borsuk napisał: "Wyglada na to, ze profan to krytyk literacki.
                        Wiesz, co to nie umie, ale wie jak. Za to poczucie humoru ma chowane w kasie
                        pancernej, zeby go nie niszczyc. "

                        Czy w tych słowach doszukałeś się agresji i pogardy? List o grafomaństwie był
                        Twoim pierwszym pod nickiem Profan. My nie wiemy kim jesteś? Jeżeli czytałeś
                        słowa Syfa, to wiesz, jakich ataków jesteśmy czasem celem.

                        Piszesz teraz:
                        "Natomiast ciekawi mnie po prostu samo polaczenie miedzy sacrum/profanum - tak
                        zywo prezentowane na tym forum, rowniez na tym watku. Czemu tak sie oburzacie
                        przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym, ktore nie daly najmniejszego
                        powodu do oburzenia? Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej
                        koherencji w swych wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane? "

                        Uważam, że uzycie w Twoim liście słowa grafoman, w kontekście naszej rozmowy
                        było obraźliwe.
                        Twój pierwszy list mógłby być inny, tym bardziej, że chyba wiesz o czym była
                        mowa, o potrzebie założenia wątku przyjacielskiego, w którym się wypoczywa, w
                        którym się można dobrze czuć.
                        Twój nick - Profan, też jest prowokacyjny. Prawda?
                        Zdaje się, że jesteś zorientowany w sprawach forum, masz swoje spostrzeżenia, być
                        może, pod innym nickiem pisałeś. Może nie, ale mam prawo tak przypuszczać.

                        Piszesz:

                        "Czy jest to zwyczajnie tworzenie wewnetrznego koleczka, przy wstepie do ktorego
                        nowi dyskutanci jak np. ja, natychmiast napotykaja bariere ironii?
                        Do dyskusji zapraszam tez innych, a moze otworzymy nowy watek w tym celu?"


                        Nie napotkałeś bariery ironii, wielokrotnie różne osoby się wpisywały
                        w wątkach i świetnie się odnajdywały. Perli, która tak pięknie pisze, jest
                        stosunkowo nowym nickiem. Przeczytaj w archiwum jej pierwsze listy,
                        zobacz jakie jej było wejście na forum.
                        Jeżeli założysz wątek o barierach,to rozwinę swój punkt widzenia.

                        pozdrawiam

                        Hiacynt
                        • tyu Do Hiacynta (i nie tylko) o odczuciach 30.01.02, 14:00
                          Hiacyncie!
                          I nie tylko!
                          Z właściwym Ci zacięciem - wskazując źródła - piszesz o atmosferze, która
                          kilkakrotnie już doprowadziła do niszczenia wątków. Parę moich wątków też padło
                          ofiarą chamstwa określonych osób - ale to, co miało miejsce WŁAŚNIE TU - nie
                          miało precedensu. Zaczęło się GDZIE INDZIEJ - pojawieniem się jakiejś "kryski",
                          która poobrażała parę osób, doprowadziła do wyjątkowo silnej i wyjątkowo
                          niemiłej awantury, a potem - dziwnie szybko zniknęła. Po czym zaczęły pojawiać
                          się różne "jeniseje", "amury" itp szkarady - i jątrzyły dalej. Od tego czasu -
                          podobnie jak Ty - i ja w KAŻDYM nowym a agresywnie zachowującym się nicku,
                          dopatruję się kolejnej pacynki. Szczególnie wtedy, gdy próbuje on wyszydzać i
                          rozbijać grupy osób, KTÓRE NIKOMU NIE SZKODZĄ, ale które lubią rozmawiać ze
                          sobą. Wciąż jest wśród nas stugębny ktoś, na kogo zbyt miła atmosfera działa
                          wybitnie alergicznie...
                          Wydaje mi się, że - po próbie wyjaśnienia i dania szansy komuś, kto pacynką NIE
                          JEST - JEDYNYM rozwiązaniem jest - proszę o wybaczenie zwrotu - olanie gbura.
                          Np. ja - niezłomnie opresywny stalinowsko-trockistowski guevarysta - robię to
                          dość skutecznie z Maksiem-Wildem...
                          TYM BARDZIEJ funkcja Ignore byłaby wskazana w przypadku agresorów o znacznie
                          większej "wadze" - takich, których ataki wykraczają poza absurd i stanowią
                          realne zagrożenie dla atmosfery całego Forum...

                          Pozdrawiam.
                          • Gość: Hiacynt Do Tyu (i nie tylko) o odczuciach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 20:59
                            tyu napisał(a):

                            > Hiacyncie!
                            > I nie tylko!
                            > Z właściwym Ci zacięciem - wskazując źródła - piszesz o atmosferze, która
                            > kilkakrotnie już doprowadziła do niszczenia wątków. Parę moich wątków też padło
                            >
                            > ofiarą chamstwa określonych osób - ale to, co miało miejsce WŁAŚNIE TU - nie
                            > miało precedensu. Zaczęło się GDZIE INDZIEJ - pojawieniem się jakiejś "kryski",
                            >
                            > która poobrażała parę osób, doprowadziła do wyjątkowo silnej i wyjątkowo
                            > niemiłej awantury, a potem - dziwnie szybko zniknęła. Po czym zaczęły pojawiać
                            > się różne "jeniseje", "amury" itp szkarady - i jątrzyły dalej. Od tego czasu -
                            > podobnie jak Ty - i ja w KAŻDYM nowym a agresywnie zachowującym się nicku,
                            > dopatruję się kolejnej pacynki. Szczególnie wtedy, gdy próbuje on wyszydzać i
                            > rozbijać grupy osób, KTÓRE NIKOMU NIE SZKODZĄ, ale które lubią rozmawiać ze
                            > sobą. Wciąż jest wśród nas stugębny ktoś, na kogo zbyt miła atmosfera działa
                            > wybitnie alergicznie...
                            > Wydaje mi się, że - po próbie wyjaśnienia i dania szansy komuś, kto pacynką NIE
                            >
                            > JEST - JEDYNYM rozwiązaniem jest - proszę o wybaczenie zwrotu - olanie gbura.
                            > Np. ja - niezłomnie opresywny stalinowsko-trockistowski guevarysta - robię to
                            > dość skutecznie z Maksiem-Wildem...
                            > TYM BARDZIEJ funkcja Ignore byłaby wskazana w przypadku agresorów o znacznie
                            > większej "wadze" - takich, których ataki wykraczają poza absurd i stanowią
                            > realne zagrożenie dla atmosfery całego Forum...
                            >
                            > Pozdrawiam.

                            Drogi Tyu!

                            Ponieważ istnieje prawdopodobieństwo, że nowy "nick"
                            naprawdę chce pisać z nami, dlatego nalezy mu to ułatwić,
                            i tak czynię. Nie wiem czy pamiętasz, ale Kryska miała bardzo
                            duży kredyt zaufania z naszej strony. Obydwaj piszemy na forum
                            bardzo długo i zależy nam, na nowych nickach. Takich,
                            które wniosą coś nowego. Znowuż w Informacjach Dnia pojawiło się
                            dużo wątków ohydnych. Pamiętamy czas, że wszyscy solidarnie je
                            eliminowaliśmy. Tytuły wątków zniechęcają do czytania.
                            Profan zniknął, ale miał szansę pozostać.

                            pozdrawiam

                            Hiacynt



                      • Gość: Carmina Do osoby występującej jako "profan" IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 10:50
                        profan napisał(a):

                        > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                        >
                        > > Wyglada na to, ze profan to krytyk literacki.
                        > > Wiesz, co to nie umie, ale wie jak.
                        > > Za to poczucie humoru ma chowane w kasie pancernej, zeby go nie niszczyc.
                        > >
                        > > pozdrawiam Cie, dawno niewidziany.
                        > >
                        > > borsuk
                        > -----------------------
                        > Nie rozumiem, skad u ciebie tyle pogardy/agresji do moich slow? Cieszy nie
                        > natomiast,ze juz z gory wysoko oceniasz me - przez ciebie nawet jeszcze
                        > niepoznane - poczucie humoru wink
                        > Nie jestem krytykiem literackim (sorry, ze twa blyskawiczna diagnoza nie jest
                        > zgodna z rzeczywistoscia).
                        > Natomiast ciekawi mnie po prostu samo polaczenie miedzy sacrum/profanum - tak
                        > zywo prezentowane na tym forum, rowniez na tym watku. Czemu tak sie oburzacie
                        > przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym, ktore nie daly najmniejszeg
                        > o
                        > powodu do oburzenia? Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej
                        > koherencji w swych wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane?
                        > Czy tak naprawde chodzi o akceptacje *osoby* (w sensie bardzo wirtualnym) na
                        > forum czy po prostu pogladow?
                        > Czy jest to zwyczajnie tworzenie wewnetrznego koleczka, przy wstepie do ktorego
                        >
                        > nowi dyskutanci jak np. ja, natychmiast napotykaja bariere ironii?
                        > Do dyskusji zapraszam tez innych, a moze otworzymy nowy watek w tym celu?
                        > Pozdr
                        > Profan
                        ____________________________________________________________________

                        W odróznieniu od "towarzystwa" które spotyka sie w realu a natępnie zamiast w
                        realu lub prywatnie wyjasniać sobie ważkie sprawy własnych znajomości, mamuś,
                        tatusiów i górnej szóstki baaaaardzo erotico - Ci których łaczą wątki
                        grafomańskie nie są hermetyczni. Ale czego oczekujesz rozpoczynając od
                        nieżyczliwych słów skierowanych do kogoś lubianego i dobrze piszącego? W dodatku
                        potem Ty sam piszesz złą polszczyzną ( "...jestes całkowicie o tym pewny..." ).
                        Poza tym wszystkim nieufność budzą osoby ukrywające swój IP. Może o tym nie
                        wiesz, może nie wiesz co działo się na forum jakiś czas temu, teraz mamy kolejną
                        falę nickow marionetkowych. To zjawisko bardzo nieprzyjemne. A ty się nie
                        logujesz, co w tej sytuacji...sam rozumiesz.
                        Sacrum i Profanum - godne osobnego wątku.
                        Pozdro
                        Najpośledniejsza z niepoprawnych grafomanów
                        C

                        • Gość: Tumisia Czekam ..................... IP: 10.129.131.* 30.01.02, 12:31
                          moze znowu pojawi sie wątek kwietny i wierszyki cudownej urody.Takie klimaty są
                          potrzebne jak świeże powietrze, inaczej człowiek się udusi.Pozdrawiam
                          Carminę,Perli ,Mag i wszystkich odnalezionych.

                          P.S.Hiacyncie,nagrodą za zwycięstwo w konkursie moze być załóżenie nowego wątku
                          kwietnego,albo innego.
                          • Gość: tete Re: Czekam .... na wiosenny powiew na forum IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 14:06
                            i Przyjaciół wszystkich pozdrawiam - ze starego i nowego Burano.

                            Bardzo mnie Galba wzruszył. Mnie także nostalgia zjada za błękitami, dworkami,
                            korzeniami dębu oraz maglami.

                            smile)tete
                          • Gość: Hiacynt Re: Czekam .....................do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 20:42
                            Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                            > moze znowu pojawi sie wątek kwietny i wierszyki cudownej urody.Takie klimaty są
                            >
                            > potrzebne jak świeże powietrze, inaczej człowiek się udusi.Pozdrawiam
                            > Carminę,Perli ,Mag i wszystkich odnalezionych.
                            >
                            > P.S.Hiacyncie,nagrodą za zwycięstwo w konkursie moze być załóżenie nowego wątku
                            >
                            > kwietnego,albo innego.

                            Droga Tumisiu, do założenia wątku kwietnego, potrzebne jest,
                            delikatne pióro kobiece. Ja bardzo lubię bywać w takich wątkach.
                            MOgę obiecać, że będę stałym bywalcem, ale nie założycielem. smile

                            pozdrawiam Ciebie serdecznie

                            Hiacynt

                            ponownie pogubiłaś moje listy smile)
                            • Gość: Tumisia Re: Czekam .................. IP: 10.129.131.* 30.01.02, 21:28
                              Hiacyncie,listów poszukam w tym gąszczu,obiecuję.Ja też kwietnego wątku nie
                              otworzę, bo odgrzewana herbatka nikomu nie będzie smakowała.Pozdrawiam.
                              • Gość: Hiacynt DrogaTumisiu ______protestuję IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 22:53
                                Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                > Hiacyncie,listów poszukam w tym gąszczu,obiecuję.Ja też kwietnego wątku nie
                                > otworzę, bo odgrzewana herbatka nikomu nie będzie smakowała.Pozdrawiam.

                                W Twoim towarzystwie, każda herbata bedzie mi smakowała,
                                nawet miętowa, mimo, że jest to jest jedyna postać mięty,
                                jaka mi nie nieszczególnie odpowiada.

                                pozdrawiam Ciebie
                                listy moje pogubiłąś do siebie
                                w różnych wątkach smile

                                dobranoc

                                Hiacynt


                        • profan Re: Do Carminy i Wszystkich_ od Profan 30.01.02, 21:50
                          Witam, jestes pierwsza osoba w mej odpowiedzi, bo akurat Twa odpowiedz
                          przeczytalam jako ostatnia w tym- bardzo w tej chwili - dluuuugim watku.
                          (dziekuje za Twe uwagi na temat mej nieznajomosci jezyka polskiego, czekam na
                          nastepne... ponadto czasem robie tez zwykle literowki, a komu to sie nie
                          zdarza? wink
                          Nie znam historii dynamiki na forum, a tym bardziej jego przeszlosci. Dziekuje
                          jednakowoz za zainteresowanie ewentualnym watkiem pt. Sacrum/Profanum - w moim
                          pojeciu TAKZE w odniesieniu do tematow politycznych. A rowniez za wykazanie mi
                          roznicy miedzy real and virtual life wink
                          Hiacynt (cytuje z pamieci) zarzucil mi brak wyczucia klimatu tego watku. Byc
                          moze.Zajrzalam tu zupelnie przypadkowo, jak przechodzien, zwabiony substancja
                          tytulu watku (co odroznialo sie w szalenie pozytywny sposob od tych
                          szowinistyczno-malo-inteligentnych-tematow, istniejacych w momencie, gdy akurat
                          tu patrzylam). Jak widze, moj niewinny zart o marmurach i ich uzytkowaniu
                          wzbudzil wielki protest (sorry, Perli, nie czytalam Twych poprzednich postow i
                          naprawde nie mam czasu na przekopywanie sie przez cale archiwum - nie mialam
                          nic zlego na mysli smile Rozbawil mnie po prostu tekst o kuciu w marmurze (i tej
                          symbolice, ktorej zazwyczaj marmurowi sie przypisuje).
                          Ktos zarzuca mi rowniez, ze moj nick brzmi prowokujaco. Byc moze w Waszej
                          percepcji; dla mnie nie brzmi on duzo gorzej/grozniej/prowokacyjnie niz wiele
                          innych tu istniejacych lol
                          Borsuk: (jesli nie myle osob), zarzucil mi bycie krytykiem literackim. Nie
                          jestem nim, zapewniam Cie. Zainteresowalo mnie po prostu, jakie w sumie reguly
                          rzadza na wirtualnym forum, gdzie uczestnicy sa sobie nieznani w realu, a mimo
                          wszystko istnieja pewne zasady solidarnosci (vide natychmiastowe deklaracje o
                          wzajemnym poparciu miedzy Hiacyntem i Borsukiem tuz po pojawieniu sie mego
                          postu).
                          W przeciwienstwie do innych, ktorzy sie wypowiedzieli na temat mej skromnej
                          osoby, nie mam naprawde czasu ani ochoty na doglebne studiowanie, kto, kiedy i
                          dlaczego powiedzial akurat tak, a nie inaczej.
                          Jesli macie ochote na dyskusje na ten temat: otworzcie nowy watek, chetnie
                          poczytam, nie bede go z pewnoscia pielegnowac, po prostu z braku czasu. Ja
                          postawilam po prostu pare pytan zrodzonych z refleksji podczas mego
                          przypadkowej wizyty na forum. Ot, zwykle refleksje na temat kryteriow
                          akceptacji uczestnika na forum internetowym (vs real life). Krotko mowiac: po
                          prostu nie rozumiem, skad sie bierze uprzejmosc wobec niektorych uczestnikow
                          forum (nawet jesli oparta jest wylacznie na dlugiej internetowej znajomosci) i
                          natychmiastowa wrogosc i "konfereracja" przeciw nowym, tak jak mi. (Pomijam
                          rzecz jasna niechec do watkow ogolnie przyjetych za.. itd, itp)
                          Mimo nie zawsze milych slow od mych respondentow - mile pozdrowienia
                          Profan
                          • Gość: Hiacynt do Profan IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 22:34
                            profan napisał(a):

                            > Witam, jestes pierwsza osoba w mej odpowiedzi, bo akurat Twa odpowiedz
                            > przeczytalam jako ostatnia w tym- bardzo w tej chwili - dluuuugim watku.
                            > (dziekuje za Twe uwagi na temat mej nieznajomosci jezyka polskiego, czekam na
                            > nastepne... ponadto czasem robie tez zwykle literowki, a komu to sie nie
                            > zdarza? wink
                            > Nie znam historii dynamiki na forum, a tym bardziej jego przeszlosci. Dziekuje
                            > jednakowoz za zainteresowanie ewentualnym watkiem pt. Sacrum/Profanum - w moim
                            > pojeciu TAKZE w odniesieniu do tematow politycznych. A rowniez za wykazanie mi
                            > roznicy miedzy real and virtual life wink
                            > Hiacynt (cytuje z pamieci) zarzucil mi brak wyczucia klimatu tego watku. Byc
                            > moze.Zajrzalam tu zupelnie przypadkowo, jak przechodzien, zwabiony substancja
                            > tytulu watku (co odroznialo sie w szalenie pozytywny sposob od tych
                            > szowinistyczno-malo-inteligentnych-tematow, istniejacych w momencie, gdy akurat
                            >
                            > tu patrzylam). Jak widze, moj niewinny zart o marmurach i ich uzytkowaniu
                            > wzbudzil wielki protest (sorry, Perli, nie czytalam Twych poprzednich postow i
                            > naprawde nie mam czasu na przekopywanie sie przez cale archiwum - nie mialam
                            > nic zlego na mysli smile Rozbawil mnie po prostu tekst o kuciu w marmurze (i tej
                            > symbolice, ktorej zazwyczaj marmurowi sie przypisuje).
                            > Ktos zarzuca mi rowniez, ze moj nick brzmi prowokujaco. Byc moze w Waszej
                            > percepcji; dla mnie nie brzmi on duzo gorzej/grozniej/prowokacyjnie niz wiele
                            > innych tu istniejacych lol
                            > Borsuk: (jesli nie myle osob), zarzucil mi bycie krytykiem literackim. Nie
                            > jestem nim, zapewniam Cie. Zainteresowalo mnie po prostu, jakie w sumie reguly
                            > rzadza na wirtualnym forum, gdzie uczestnicy sa sobie nieznani w realu, a mimo
                            > wszystko istnieja pewne zasady solidarnosci (vide natychmiastowe deklaracje o
                            > wzajemnym poparciu miedzy Hiacyntem i Borsukiem tuz po pojawieniu sie mego
                            > postu).
                            > W przeciwienstwie do innych, ktorzy sie wypowiedzieli na temat mej skromnej
                            > osoby, nie mam naprawde czasu ani ochoty na doglebne studiowanie, kto, kiedy i
                            > dlaczego powiedzial akurat tak, a nie inaczej.
                            > Jesli macie ochote na dyskusje na ten temat: otworzcie nowy watek, chetnie
                            > poczytam, nie bede go z pewnoscia pielegnowac, po prostu z braku czasu. Ja
                            > postawilam po prostu pare pytan zrodzonych z refleksji podczas mego
                            > przypadkowej wizyty na forum. Ot, zwykle refleksje na temat kryteriow
                            > akceptacji uczestnika na forum internetowym (vs real life). Krotko mowiac: po
                            > prostu nie rozumiem, skad sie bierze uprzejmosc wobec niektorych uczestnikow
                            > forum (nawet jesli oparta jest wylacznie na dlugiej internetowej znajomosci) i
                            > natychmiastowa wrogosc i "konfereracja" przeciw nowym, tak jak mi. (Pomijam
                            > rzecz jasna niechec do watkow ogolnie przyjetych za.. itd, itp)
                            > Mimo nie zawsze milych slow od mych respondentow - mile pozdrowienia
                            > Profan


                            Przykro mi, ale nie przekonałaś mnie, w ani jednym punkcie swego listu,
                            Nie bedę go analizować, ani doszukiwać się w nim sprzeczności,
                            ja jestem znany z pamięci do słów smile
                            Poczekam na Twoje następne listy.

                            pozdrawiam

                            Hiacynt
                      • Gość: borsuk bardzo powaznie do Profana IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 21:08
                        Profanie,
                        my tu wszyscy jestesmy grafomani.
                        Gdybysmy nimi nie byli, siedzielibysmy sobie przy kawie w Zwiazku Literatow i
                        prowadzili rozmowy na wysokim diapazonie intelektualnym z osobami, ktore juz
                        otrzymaly patent na literata.

                        Piszesz:
                        "Czemu tak sie oburzacie przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym,
                        ktore nie daly najmniejszego powodu do oburzenia?"

                        Nie oburzamy sie ani na nicki, ani na tematy. Twoja uwaga o grafomanach byla po
                        prostu niegrzeczna. Czy zawsze jak wchodzisz do kogos z wizyta, to zwracasz
                        uwage obecnym osobom zeby nie siorbaly zupy, albo ze maja okropna fryzure.

                        "Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej koherencji w swych
                        wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane? Czy tak naprawde chodzi o
                        akceptacje *osoby* (w sensie bardzo wirtualnym) na forum czy po prostu
                        pogladow?"

                        To jest troche bardziej skomplikowane. W virtualu, podobnie jak w realu,
                        zawiazuje sie (po jakim czasie) sympatie i antypatie. Sa ludzie ktorzy sie nie
                        cierpia, sa tacy ktorzy sie lubia. I to nie ma nic wspolnego z pogladami, ale
                        ze sposobem podejscia do nich.
                        Wszedles mocno, niegrzecznie, dlatego zostales (w sposob stosunkowo lagodny)
                        skarcony.
                        Od Ciebie zalezy czy odpowiada Ci nasz styl czy nie. Jezeli ns polubisz,
                        polubimy tez Ciebie. A jak nie to moge podac pare innych adresow.
                        Pozatem podpisuje sie pod tym co napisal Hiacynt

                        pozdrawiam

                        borsuk


                        • profan Re: bardzo powaznie/ do Borsuka 30.01.02, 22:10
                          Gość portalu: borsuk napisał(a):

                          > Profanie,
                          > my tu wszyscy jestesmy grafomani.
                          > Gdybysmy nimi nie byli, siedzielibysmy sobie przy kawie w Zwiazku Literatow i
                          > prowadzili rozmowy na wysokim diapazonie intelektualnym z osobami, ktore juz
                          > otrzymaly patent na literata.
                          >
                          > Piszesz:
                          > "Czemu tak sie oburzacie przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym,
                          > ktore nie daly najmniejszego powodu do oburzenia?"
                          >
                          > Nie oburzamy sie ani na nicki, ani na tematy. Twoja uwaga o grafomanach byla po
                          >
                          > prostu niegrzeczna. Czy zawsze jak wchodzisz do kogos z wizyta, to zwracasz
                          > uwage obecnym osobom zeby nie siorbaly zupy, albo ze maja okropna fryzure.
                          >
                          > "Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej koherencji w swych
                          > wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane? Czy tak naprawde chodzi o
                          > akceptacje *osoby* (w sensie bardzo wirtualnym) na forum czy po prostu
                          > pogladow?"
                          >
                          > To jest troche bardziej skomplikowane. W virtualu, podobnie jak w realu,
                          > zawiazuje sie (po jakim czasie) sympatie i antypatie. Sa ludzie ktorzy sie nie
                          > cierpia, sa tacy ktorzy sie lubia. I to nie ma nic wspolnego z pogladami, ale
                          > ze sposobem podejscia do nich.
                          > Wszedles mocno, niegrzecznie, dlatego zostales (w sposob stosunkowo lagodny)
                          > skarcony.
                          > Od Ciebie zalezy czy odpowiada Ci nasz styl czy nie. Jezeli ns polubisz,
                          > polubimy tez Ciebie. A jak nie to moge podac pare innych adresow.
                          > Pozatem podpisuje sie pod tym co napisal Hiacynt
                          >
                          > pozdrawiam
                          >
                          > borsuk
                          ---------------
                          Witaj Borsuku, nie zauwazylam Twej wypowiedzi wczesniej, bedac zajeta laczna
                          odpowiedzia na Wasze posty do mnie (do Carminy, prosze zajrzyj tam, a potem
                          ponownie mnie krytykuj, OK?)
                          Natomiast nie rozumiem tego, co napisales ponizej:
                          > Od Ciebie zalezy czy odpowiada Ci nasz styl czy nie. Jezeli ns polubisz,
                          > polubimy tez Ciebie. A jak nie to moge podac pare innych adresow>

                          O jakie adresy Ci chodzi? Nie mam powodu, zeby Was ani lubic ani nie lubic,
                          wypowiedzialam swoj poglad (z komentarzem jak powyzej do Carminy), ktory w
                          najlepszym wypadku zostal niezrozumiany wg moich intencji, a w najgorszym -
                          odebrany jak pisalam powyzej do Carminy - jako negatywny, bo nie " nasz".

                          I dalej nie rozumiem, czemu "charyzma - nawet tylko forumowa, mialaby byc lepsza
                          niz same poglady jako takie.........
                          Pozdrowiam mimo wszystko
                          Profan

                          • Gość: borsuk znowu do Profana IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 22:32
                            Profanie,
                            jak widzisz wszyscy Ci odpowiedzieli bardzo powaznie, bo na forum, jak sie nie
                            da zartem to trzeba powaznie. Nie mamy gestow, glosu, wygladu. Mamy nasze slowa
                            i wg. nich oceniamy sie nawzajem.
                            A poniewaz sie znamy od miesiecy, wiemy czego sie po sobie spodziewac.
                            Stad np. Hiacynt i inni od razu widzieli, ze okreslenie Ciebie krytykiem
                            literackim to byl zart, a Ty odebrales to jako powazna diagnoze.

                            Piszesz:

                            "I dalej nie rozumiem, czemu "charyzma - nawet tylko forumowa, mialaby byc
                            lepsza niz same poglady jako takie........."

                            Nie rozumiem Cie tutaj. Juz Ci wyjasnilem, tu sie scieraja poglady, ale sposob
                            ich przedstawiania jest tez bardzo wazny. Jezeli chodzi Ci o taka "charyzme" to
                            jest ona rownie wazna jak same poglady. Dwaj ogolnie szanowani i lubiani
                            koledzy kloca sie od miesiecy zazarcie na kazdy temat. Ale ich dyskusje to
                            rozkosz dla czytajacego.
                            Dlatego szanuje sie tych, ktorzy potrafia dyskutowac w sposob konkretny,
                            dowcipny, elegancki, a unika sie tych, ktorzy atakuja swego przeciwnika po
                            chamsku, wymyslaja mu, obrazaja.

                            Piszesz dalej:
                            "Pozdrowiam mimo wszystko"

                            to troche tak jakbys nie zauwazyl, ze tu Cie kazdy z nas potraktowal z
                            szacunkiem i staral sie wyjasnic Twoje watpliwosci.

                            No i co? mam dlatego pozdrowic Cie "mimo wszystko"?

                            Normalnie Cie pozdrawiam.

                            P.S.
                            A z tymi adresami to tez byl zart. Mamy tu paru co nas nie lubia. Jezeli
                            zostaniesz na forum, sam znajdziesz sobie ludzi, z ktorymi Ci po drodze.
                            Moze to beda oni, moze my, a moze jeszcze zupelnie kto inny.
                            • tyu I ja do Profan(a). Do Borsuka i Hiacynta też 31.01.02, 08:38
                              Przeczytałem kilka postów Profan (Borsuk może nie zauważył, ale Profan pisze
                              jako kobieta) i dyskusję z nią. Daną mi odpowiedź Hiacynta - oczywiście też. Z
                              jej treścią zgadzam się, oczywiście.

                              Mam następujące uwagi do Profan:
                              1. Twój styl. Nie znajduję w nim jadu - i to jest dla mnie decydujące. Tak, jak
                              pisałem do Hiacynta, wciąż trwająca alergia na "pacynkarza" każe mi podchodzić
                              bardzo ostrożnie do nowych agresywnych nicków. Ty jednak "tylko" dogadałaś coś
                              komuś - być może nie mając nawet agresywnych zamiarów - sama z kolei nadmiernie
                              boleśnie odczułaś żarty kolegów. Ale i tu i tu były to drobiazgi - wszystko
                              jest do naprawienia.
                              2. Tytułem wyjaśnienia: pacynki. Jeśli masz ochotę, czas i zdrowie - poczytaj
                              choćby ten wątek oraz wątki powstałe ok. 2 miesięcy temu z udziałem mniej
                              więcej tych samych osób. Dostrzeżesz tam kilka nicków, które nagle przyszły,
                              poobrażały i poskłócały ludzi i nagle poszły. Większość osób, które brały w tym
                              udział, jest zdania, że była to świadoma, na zimno wykalkulowana prowokacja.
                              Owe "nowe nicki" nazwano "nocnymi nickami", bo pojawiły się pewnej nocy, albo
                              pacynkami, bo były kierowane jedną (?) ukrytą ręką, występującą wcześniej pod
                              innym nickiem.
                              3. Styl dyskusji na Forum - ogólnie. "Przyganiał kocioł garnkowi" - pamiętam
                              MOJE wejście na Forum, gdy "na dzień dobry" w jednym z pierwszych postów
                              wyzwałem Lukę od półgłówków, czy czegoś w tym rodzaju. Potem TEŻ wyzywaliśmy
                              się potężnie, ale - z przymrużeniem oka, bez ranienia. I tak nam chyba już
                              zostanie. Z wieloma osobami jest podobnie. Poznasz style różnych osób...
                              A "styl, to człowiek" - podobno. Myślę, że - jeśli zechcesz zaglądać na to
                              Forum częściej - wielu "niewidzialnych" polubisz, właśnie za styl i to, co z
                              niego przebija. Poglądy będą na drugim miejscu.

                              4. Bardzo ważne. Piszesz z dezaprobatą o poziomie dyskusji w wielu wątkach, ten
                              traktujesz - choć może nie od razu - z pewną sympatią. A to oznacza, że MOŻNA z
                              Tobą dyskutować na poziomie i bez wzajemnej urazy. Nie tylko zresztą tutaj...

                              Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.

                              • Gość: Carmina Do Tyu serdecznie :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 09:50
                                tyu napisał(a):

                                > Przeczytałem kilka postów Profan (Borsuk może nie zauważył, ale Profan pisze
                                > jako kobieta) i dyskusję z nią. Daną mi odpowiedź Hiacynta - oczywiście też. Z
                                > jej treścią zgadzam się, oczywiście.
                                >
                                > Mam następujące uwagi do Profan:
                                > 1. Twój styl. Nie znajduję w nim jadu - i to jest dla mnie decydujące. Tak, jak
                                >
                                > pisałem do Hiacynta, wciąż trwająca alergia na "pacynkarza" każe mi podchodzić
                                > bardzo ostrożnie do nowych agresywnych nicków. Ty jednak "tylko" dogadałaś coś
                                > komuś - być może nie mając nawet agresywnych zamiarów - sama z kolei nadmiernie
                                >
                                > boleśnie odczułaś żarty kolegów. Ale i tu i tu były to drobiazgi - wszystko
                                > jest do naprawienia.
                                > 2. Tytułem wyjaśnienia: pacynki. Jeśli masz ochotę, czas i zdrowie - poczytaj
                                > choćby ten wątek oraz wątki powstałe ok. 2 miesięcy temu z udziałem mniej
                                > więcej tych samych osób. Dostrzeżesz tam kilka nicków, które nagle przyszły,
                                > poobrażały i poskłócały ludzi i nagle poszły. Większość osób, które brały w tym
                                >
                                > udział, jest zdania, że była to świadoma, na zimno wykalkulowana prowokacja.
                                > Owe "nowe nicki" nazwano "nocnymi nickami", bo pojawiły się pewnej nocy, albo
                                > pacynkami, bo były kierowane jedną (?) ukrytą ręką, występującą wcześniej pod
                                > innym nickiem.
                                > 3. Styl dyskusji na Forum - ogólnie. "Przyganiał kocioł garnkowi" - pamiętam
                                > MOJE wejście na Forum, gdy "na dzień dobry" w jednym z pierwszych postów
                                > wyzwałem Lukę od półgłówków, czy czegoś w tym rodzaju. Potem TEŻ wyzywaliśmy
                                > się potężnie, ale - z przymrużeniem oka, bez ranienia. I tak nam chyba już
                                > zostanie. Z wieloma osobami jest podobnie. Poznasz style różnych osób...
                                > A "styl, to człowiek" - podobno. Myślę, że - jeśli zechcesz zaglądać na to
                                > Forum częściej - wielu "niewidzialnych" polubisz, właśnie za styl i to, co z
                                > niego przebija. Poglądy będą na drugim miejscu.
                                >
                                > 4. Bardzo ważne. Piszesz z dezaprobatą o poziomie dyskusji w wielu wątkach, ten
                                >
                                > traktujesz - choć może nie od razu - z pewną sympatią. A to oznacza, że MOŻNA z
                                >
                                > Tobą dyskutować na poziomie i bez wzajemnej urazy. Nie tylko zresztą tutaj...
                                >
                                > Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.
                                _____________________________________________________________________

                                No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL
                                Cały TY.
                                Pozdro rozbrojone.
                                C smile))
                                • tyu Do Carminy - też serdecznie :))) 31.01.02, 13:21
                                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                  > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL
                                  > Cały TY.
                                  > Pozdro rozbrojone.
                                  > C smile))


                                  ...a było UZBROJONE?!!
                                  Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... Moje ego właśnie
                                  sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie informuję.
                                  Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbronne.
                                  wink))
                                  • Gość: Carmina Ry(th)m dla Tyu :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 20:32
                                    tyu napisał(a):

                                    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                    >
                                    > > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL
                                    > > Cały TY.
                                    > > Pozdro rozbrojone.
                                    > > C smile))


                                    >
                                    > ...a było UZBROJONE?!!
                                    > Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... Moje ego właśnie
                                    > sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie informuję.
                                    > Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbronne.
                                    > wink))

                                    Zbroja z niej opadła z chrzęstem
                                    Teraz calkiem juz zbyteczna
                                    Jego ego szczytow sięga
                                    Niech ta chwila bedzie wieczna...
                                    smile




                                    • tyu ...and Blues dla Carminy 01.02.02, 10:06
                                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                      > tyu napisał(a):
                                      >
                                      > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                      > >
                                      > > > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL
                                      > > > Cały TY.
                                      > > > Pozdro rozbrojone.
                                      > > > C smile))
                                      >
                                      >
                                      > >
                                      > > ...a było UZBROJONE?!!
                                      > > Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... Moje ego właśnie
                                      >
                                      > > sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie informuję.
                                      > > Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbronne.
                                      > > wink))
                                      >
                                      > Zbroja z niej opadła z chrzęstem
                                      > Teraz calkiem juz zbyteczna
                                      > Jego ego szczytow sięga
                                      > Niech ta chwila bedzie wieczna...
                                      > smile



                                      Jego ego dowartościowała
                                      - mało nie pękł! Ot, Carmina cała!
                                      Teraz jednak tkwi w nim myśl niezdrowa:
                                      co POD zbroją? I - gdzie jest alkowa?
                                      wink))
                                      • Gość: Carmina and Soul dla Tyu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 16:26
                                        tyu napisał(a):

                                        > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                        >
                                        > > tyu napisał(a):
                                        > >
                                        > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                        > > >
                                        > > > > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL
                                        > > > > Cały TY.
                                        > > > > Pozdro rozbrojone.
                                        > > > > C smile))
                                        > >
                                        > >
                                        > > >
                                        > > > ...a było UZBROJONE?!!
                                        > > > Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... Moje ego wł
                                        > aśnie
                                        > >
                                        > > > sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie informuję.
                                        > > > Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbronne.
                                        > > > wink))
                                        > >
                                        > > Zbroja z niej opadła z chrzęstem
                                        > > Teraz calkiem juz zbyteczna
                                        > > Jego ego szczytow sięga
                                        > > Niech ta chwila bedzie wieczna...
                                        > > smile
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > Jego ego dowartościowała
                                        > - mało nie pękł! Ot, Carmina cała!
                                        > Teraz jednak tkwi w nim myśl niezdrowa:
                                        > co POD zbroją? I - gdzie jest alkowa?
                                        > wink))
                                        _______________________________
                                        A pod zbroja sens ukryty
                                        Mysli czyste jak błekity
                                        Jak smagnięcie jego słowa...
                                        ..hm..ten...no ...a gdzie alkowa?

                                        LOL wink

                                        • tyu ...oraz nokturn dla Carminy 01.02.02, 23:48
                                          Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                          > tyu napisał(a):
                                          >
                                          > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                          > >
                                          > > > tyu napisał(a):
                                          > > >
                                          > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                          > > > >
                                          > > > > > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL
                                          > > > > > Cały TY.
                                          > > > > > Pozdro rozbrojone.
                                          > > > > > C smile))
                                          > > >
                                          > > >
                                          > > > > ...a było UZBROJONE?!!
                                          > > > > Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... Moje ego właśnie
                                          > > > > sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie informuję.
                                          > > > > Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbronne.
                                          > > > > wink))
                                          > > >
                                          > > > Zbroja z niej opadła z chrzęstem
                                          > > > Teraz calkiem juz zbyteczna
                                          > > > Jego ego szczytow sięga
                                          > > > Niech ta chwila bedzie wieczna...
                                          > > > smile
                                          > >
                                          > >
                                          > >
                                          > > Jego ego dowartościowała
                                          > > - mało nie pękł! Ot, Carmina cała!
                                          > > Teraz jednak tkwi w nim myśl niezdrowa:
                                          > > co POD zbroją? I - gdzie jest alkowa?
                                          > > wink))
                                          > _______________________________
                                          > A pod zbroja sens ukryty
                                          > Mysli czyste jak błekity
                                          > Jak smagnięcie jego słowa...
                                          > ..hm..ten...no ...a gdzie alkowa?
                                          >
                                          > LOL wink

                                          ____________________________________

                                          Noc już zapada,
                                          kłaść się wypada.
                                          W cieniu alkowy
                                          złóżmy więc głowy.
                                          Błękit - ciemnieje.
                                          Rosną nadzieje...

                                          Ach, ja chyba śnię!
                                          Wszak alkowy - DWIE...

                                          wink))

                                          • Gość: Carmina After Eight dla Tyu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.02, 20:30
                                            tyu napisał(a):

                                            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                            >
                                            > > tyu napisał(a):
                                            > >
                                            > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                            > > >
                                            > > > > tyu napisał(a):
                                            > > > >
                                            > > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                            > > > > >
                                            > > > > > > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL
                                            > > > > > > Cały TY.
                                            > > > > > > Pozdro rozbrojone.
                                            > > > > > > C smile))
                                            > > > >
                                            > > > >
                                            > > > > > ...a było UZBROJONE?!!
                                            > > > > > Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... M
                                            > oje ego właśnie
                                            > > > > > sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie inf
                                            > ormuję.
                                            > > > > > Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbr
                                            > onne.
                                            > > > > > wink))
                                            > > > >
                                            > > > > Zbroja z niej opadła z chrzęstem
                                            > > > > Teraz calkiem juz zbyteczna
                                            > > > > Jego ego szczytow sięga
                                            > > > > Niech ta chwila bedzie wieczna...
                                            > > > > smile
                                            > > >
                                            > > >
                                            > > >
                                            > > > Jego ego dowartościowała
                                            > > > - mało nie pękł! Ot, Carmina cała!
                                            > > > Teraz jednak tkwi w nim myśl niezdrowa:
                                            > > > co POD zbroją? I - gdzie jest alkowa?
                                            > > > wink))
                                            > > _______________________________
                                            > > A pod zbroja sens ukryty
                                            > > Mysli czyste jak błekity
                                            > > Jak smagnięcie jego słowa...
                                            > > ..hm..ten...no ...a gdzie alkowa?
                                            > >
                                            > > LOL wink
                                            >
                                            > ____________________________________
                                            >
                                            > Noc już zapada,
                                            > kłaść się wypada.
                                            > W cieniu alkowy
                                            > złóżmy więc głowy.
                                            > Błękit - ciemnieje.
                                            > Rosną nadzieje...
                                            >
                                            > Ach, ja chyba śnię!
                                            > Wszak alkowy - DWIE...
                                            >
                                            > wink))

                                            ______________________________

                                            Trudno Ci odmówic racji -
                                            Wybrnąc z trudnej sytuacji
                                            Pomóc moga dwie alkowy
                                            A wiec chyba - problem z głowy.


                                            smile))


                              • profan Do tyu od profan 31.01.02, 19:15
                                tyu napisał(a):

                                > Przeczytałem kilka postów Profan (Borsuk może nie zauważył, ale Profan pisze
                                > jako kobieta) i dyskusję z nią. Daną mi odpowiedź Hiacynta - oczywiście też. Z
                                > jej treścią zgadzam się, oczywiście.
                                >
                                > Mam następujące uwagi do Profan:
                                > 1. Twój styl. Nie znajduję w nim jadu - i to jest dla mnie decydujące. Tak, jak
                                >
                                > pisałem do Hiacynta, wciąż trwająca alergia na "pacynkarza" każe mi podchodzić
                                > bardzo ostrożnie do nowych agresywnych nicków. Ty jednak "tylko" dogadałaś coś
                                > komuś - być może nie mając nawet agresywnych zamiarów - sama z kolei nadmiernie
                                >
                                > boleśnie odczułaś żarty kolegów. Ale i tu i tu były to drobiazgi - wszystko
                                > jest do naprawienia.
                                > 2. Tytułem wyjaśnienia: pacynki. Jeśli masz ochotę, czas i zdrowie - poczytaj
                                > choćby ten wątek oraz wątki powstałe ok. 2 miesięcy temu z udziałem mniej
                                > więcej tych samych osób. Dostrzeżesz tam kilka nicków, które nagle przyszły,
                                > poobrażały i poskłócały ludzi i nagle poszły. Większość osób, które brały w tym
                                >
                                > udział, jest zdania, że była to świadoma, na zimno wykalkulowana prowokacja.
                                > Owe "nowe nicki" nazwano "nocnymi nickami", bo pojawiły się pewnej nocy, albo
                                > pacynkami, bo były kierowane jedną (?) ukrytą ręką, występującą wcześniej pod
                                > innym nickiem.
                                > 3. Styl dyskusji na Forum - ogólnie. "Przyganiał kocioł garnkowi" - pamiętam
                                > MOJE wejście na Forum, gdy "na dzień dobry" w jednym z pierwszych postów
                                > wyzwałem Lukę od półgłówków, czy czegoś w tym rodzaju. Potem TEŻ wyzywaliśmy
                                > się potężnie, ale - z przymrużeniem oka, bez ranienia. I tak nam chyba już
                                > zostanie. Z wieloma osobami jest podobnie. Poznasz style różnych osób...
                                > A "styl, to człowiek" - podobno. Myślę, że - jeśli zechcesz zaglądać na to
                                > Forum częściej - wielu "niewidzialnych" polubisz, właśnie za styl i to, co z
                                > niego przebija. Poglądy będą na drugim miejscu.
                                >
                                > 4. Bardzo ważne. Piszesz z dezaprobatą o poziomie dyskusji w wielu wątkach, ten
                                >
                                > traktujesz - choć może nie od razu - z pewną sympatią. A to oznacza, że MOŻNA z
                                >
                                > Tobą dyskutować na poziomie i bez wzajemnej urazy. Nie tylko zresztą tutaj...
                                >
                                > Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.
                                ------------------------------------
                                Witam smile
                                Oj ciezko bylo mi wejsc na ten coraz dluzszy watek...
                                Chce Ci jednak odpowiedziec na Twoj ciekawy post - wybacz, jesli wyraze sie byc
                                moze skrotowo lub nie dosc precyzyjnie smile (brak mej poprawnosci jezykowej zostal
                                juz i tak skomentowany).
                                Piszesz o braku jadu w mych postach - dzieki, ze to zauwazyles, bo jadu na pewno
                                w nich nie ma (bo i dlaczego by mial byc?) Nie musze i nie potrzebuje sie
                                ponownie tlumaczyc.. ale mimo wszystko robie to: moj niewinny i moze nie
                                najwyzszego lotu zart, byl tylko zartem, niczym wiecej - malym szczypnieciem,
                                moze zjadliwym, ale nie zlosliwym, a juz z pewnoscia nie ZLYM (mimo wszystko
                                istnieje roznica miedzy byciem zlosliwym, a zlym.(Jak sam pewnie zauwazyles,
                                dowcipy Borsuka tez leza na innej czestotliwosci niz moje poczucie humoru wink
                                Moje wypowiedzi sa raczej wypelnione zdziwieniem, zagubieniem - a przede
                                wszystkim proba i checia zrozumienia calego fenomenu forum internetowego.

                                Dziekuje ponadto za wyjasnienie mi uzywanych wczesniej przez innych pojec, jak
                                pacynki itd.
                                Przejrzalam nieco z historii forum, bardzo pobieznie jednak, bo to sprawa na
                                dluzsze i bardzo czasochlonne studia smile Nie wyjasnia to jednak natychmiastowych
                                atakow na mnie - od mego pierwszego (patrz wyzej) postu. Co zdziwilo mnie tym
                                bardziej, ze ma pobiezna lektura (przyznaje: niewielu) postow z watku o piwnicy
                                pozwalala mi przyjac, ze sa to ludzie wystarczajaco inteligentni i otwarci.
                                Jak juz wczesniej pisalam, zainteresowal mnie sam mechanizm tworzenia sie i
                                dalszego funkcjonowania pewnych - w sumie anonimowych i lewitujacych w
                                cyberspace - grup. Nie potrafie po prostu zrozumiec, jak w takim, pozbawionym -
                                przez definicje - mozliwosci bezposredniego kontaktu, medium, pojawiaja emocje, i
                                to wyrazane w bardzo "ludzki" sposob. W moim odczuciu wlasnie ta "bezosobowosc"
                                internetu powinna sprzyjac obiektywnej wymianie pogladow i informacji. Trudno mi
                                jest naprawde pojac, ze mozna poprzez net wymieniac czy budzic uczucia. Stad moje
                                pytania o granice miedzy sacrum i profanum. Nie oczekuje dyskusji na ten temat,
                                nie uzurpuje sobie prawa do bycia filozofem (ani tym bardziej krytykiem
                                literackim- czolko, Borsuku smile. Dziele sie po prostu (jak od samego poczatku)
                                moimi refleksjami i watpliwosciami. Moze nie doroslam po prostu do tego
                                nowoczesnego medium, choc chyba nie zawsze niechec do tworzenia iluzji musi
                                oznaczac tradycjonalizm...
                                Anonimowosc netu tez chyba nie zawsze jest plusem, bo pewna jestem, ze gdybym sie
                                z wiekszoscia z was spotkala po prostu w normalnym zyciu, nie mielibyscie
                                najmniejszych powodow do natychmiastowego ataku na mnie, a wrecz przeciwnie, bo
                                wrogow realnych mam naprawde niewielu smile
                                Milo mi bedzie przeczytac Twa ewentualna odpowiedz, jesli oczywiscie uda mi sie
                                ponownie wejsc na ten watek smile
                                Pozdrawiam
                                PS. Podziwiam forumowiczow za energie i duzo czasu, o czym swiadczy wielka
                                aktywnosc forumowa niektorych z nich (uscislam: powiedziane bez najmniejszej
                                zlosliwoscismile
                                • Gość: HIacynt do Profan zawiedziony Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 19:45
                                  profan napisał(a):

                                  > Przejrzalam nieco z historii forum, bardzo pobieznie jednak, bo to sprawa na
                                  > dluzsze i bardzo czasochlonne studia smile Nie wyjasnia to jednak natychmiastowych
                                  > atakow na mnie - od mego pierwszego (patrz wyzej) postu.


                                  Profan, mijasz się z prawdą. Zacytuj słowa tego natychmiastowego ataku.
                                  Cóż mogłaś przejrzeć z historii forum, raczysz żartować. Jakie wątki?


                                  > Co zdziwilo mnie tym
                                  > bardziej, ze ma pobiezna lektura (przyznaje: niewielu) postow z watku o piwnicy
                                  > pozwalala mi przyjac, ze sa to ludzie wystarczajaco inteligentni i otwarci.

                                  Wystarczająco inteligentni do czego? Żartujesz sobie.

                                  > Jak juz wczesniej pisalam, zainteresowal mnie sam mechanizm tworzenia sie i
                                  > dalszego funkcjonowania pewnych - w sumie anonimowych i lewitujacych w
                                  > cyberspace - grup.

                                  I jakie grupy odkryłaś? Czym siuę kierowałaś, by określone nicki do jakiejś grupy
                                  przypisać? Jak te grupyy się tworzą? Ile wątków przejrzałaś, przez jaki czas
                                  śledziłaś? Same pytania, ani śladu odpowiedzi.

                                  > Nie potrafie po prostu zrozumiec, jak w takim, pozbawionym -
                                  > przez definicje - mozliwosci bezposredniego kontaktu, medium, pojawiaja emocje,

                                  A u siebie stwierdzasz emocje?

                                  > Moze nie doroslam po prostu do tego
                                  > nowoczesnego medium, choc chyba nie zawsze niechec do tworzenia iluzji musi
                                  > oznaczac tradycjonalizm...

                                  A jak to "nowoczesne medium" ma się do dorastania?


                                  > PS. Podziwiam forumowiczow za energie i duzo czasu, o czym swiadczy wielka
                                  > aktywnosc forumowa niektorych z nich (uscislam: powiedziane bez najmniejszej
                                  > zlosliwoscismile


                                  Profan, jestem bardzo zawiedziony.
                                  Ciekawi mnie tylko jedno. Dlaczego ze mną nie chcesz polemizować??
                                  Bardzo nie to ciekawi.

                                  Hiacynt
                                  • tyu Dobry tyu do przeuroczych: Profan, Flory i Fauny 01.02.02, 07:40
                                    Witaj Profan, kwiecie* kolejny, na niwie Forum zakwitający!
                                    Witaj Hiacyncie, kwiecie* zakorzeniony i zasłużony, acz niekiedy wykazujący
                                    śladowe znamiona cech wiążących się zdaniem niektórych kontrowersyjnych
                                    pseudoekspertów z pewną dozą marudności!
                                    Witaj Borsuku, którego dobrotliwość pod szorstkością Twej borsuczej sierści
                                    niniejszym nieproszony potwierdzam!

                                    (* = uwaga: zaliczenie określonych osób do kwiatów ma przyczyny całkowicie
                                    zindywidualizowane, toteż nie należy dopatrywać się w użyciu tego określenia
                                    jakichkolwiek wspólnych mianowników. Tym bardziej nie należy mi imputować, że
                                    uważam profan za gatunek rośliny.)
                                    Wczoraj napisałem post do Profan, który moje łącze przesłało dalej, po czym
                                    poszło spać. To u niego dość częste, szczególnie w dni, w których wilgotność
                                    powietrza wzrasta powyżej 55%. Niestety, pozbawia mnie to radości przebywania z
                                    osobami takimi, jak Wy.
                                    Już jest nowy dzień, łącze łączy jak skowroneczek, a ja mogę pisać, co też i
                                    czynię. I mam następujące uwagi.


                                    Profan napisła:

                                    Dzieki za expressowa i mila odpowiedz smile
                                    Chetnie podyskutuje na temat, ktory tak ladnie nazwales "personifikacja nickow"
                                    (albo w mojej wersji " zagubiony w sieci", "IT a ludzie" smile.
                                    Nowy watek warto rzeczywiscie byloby otworzyc (z calym szacunkiem dla
                                    obecnego smile I mam nadzieje, ze zaakceptujesz moje byc moze nie zawsze
                                    natychmiastowe odpowiedzi.

                                    Tyu: to oczywiste! Tym właśnie różni się Forum od czatu, że można wchodzić kiedy
                                    się chce i może (niestety, musi to zachodzić równocześnie).

                                    A przede wszystkim: ze i wiele innych osob do dyskusji sie wlaczy, bo temat
                                    uwazam naprawde za ciekawy. a jak widze wiele ciekawych osob jest na tym forum,
                                    co moze dac nadzieje na intresujaca dyskusje.
                                    Pozdrawiam

                                    Tyu: Rozumiem, że zaszczytny ciężar odpowiedzialności za produkcję w/w wątku
                                    spada na mnie. Zrobi się - nie ma problemu!


                                    Hiacynt napisał(a):

                                    > profan napisał(a):
                                    >
                                    > > Przejrzalam nieco z historii forum, bardzo pobieznie jednak, bo to sprawa
                                    > > na dluzsze i bardzo czasochlonne studia smile Nie wyjasnia to jednak natychmias
                                    > > towych atakow na mnie - od mego pierwszego (patrz wyzej) postu.
                                    >
                                    > Profan, mijasz się z prawdą. Zacytuj słowa tego natychmiastowego ataku.
                                    > Cóż mogłaś przejrzeć z historii forum, raczysz żartować. Jakie wątki?

                                    Hiacyncie:
                                    1. Atak to dla atakowanego rzecz subiektywna - zwłaszcza gdy jest niewiastą
                                    wrażliwą.
                                    2. Jesteś NIEDYSKRETNY!


                                    > > Co zdziwilo mnie tym bardziej, ze ma pobiezna lektura (przyznaje: niewielu)
                                    > > postow z watku o piwnicy pozwalala mi przyjac, ze sa to ludzie wystarczajaco
                                    > > inteligentni i otwarci.
                                    >
                                    > Wystarczająco inteligentni do czego? Żartujesz sobie.

                                    Hiacyncie!
                                    1. To miał być KOMPLEMENT.
                                    2. Twoja skromność nie oznacza, że również POZOSTALI "wątkowicze" mają być
                                    niedocenieni.

                                    > > Jak juz wczesniej pisalam, zainteresowal mnie sam mechanizm tworzenia sie
                                    > > i dalszego funkcjonowania pewnych - w sumie anonimowych i lewitujacych w
                                    > > cyberspace - grup.
                                    >
                                    > I jakie grupy odkryłaś? Czym się kierowałaś, by określone nicki do jakiejś
                                    > grupy przypisać? Jak te grupy się tworzą? Ile wątków przejrzałaś, przez jaki
                                    > czas śledziłaś? Same pytania, ani śladu odpowiedzi.

                                    Hiacyncie!
                                    Ze śladowych, ale jednak dających do myślenia wskazówek w Twych wcześniejszych
                                    wypowiedziach wnoszę, że zdajesz sobie sprawę, jak skomplikowana jest praca nad
                                    teorią grup. Już samo zadanie właściwego pytania może tu być uznane za sukses!


                                    > > Nie potrafie po prostu zrozumiec, jak w takim, pozbawionym -przez definicje
                                    > > - mozliwosci bezposredniego kontaktu, medium, pojawiaja emocje,
                                    >
                                    > A u siebie stwierdzasz emocje?

                                    Tego chwilowo nie wiem, ale stwierdzam, że wielokrotnie stwierdzam je u SIEBIE.
                                    Co pośrednio dowodzi słuszności tezy Profan.

                                    > > Moze nie doroslam po prostu do tego nowoczesnego medium, choc chyba
                                    > > nie zawsze niechec do tworzenia iluzji musi oznaczac tradycjonalizm...
                                    >
                                    > A jak to "nowoczesne medium" ma się do dorastania?

                                    Hiacyncie!!!
                                    Zajrzyj, proszę, do inwokacji, na początku niniejszego postu do Ciebie
                                    skierowanej...
                                    A do Profan: czy aby masz rację z tą "iluzją"? Ale - o tym potem, np. w wątku
                                    temu tematowi poświęconym.


                                    > > PS. Podziwiam forumowiczow za energie i duzo czasu, o czym swiadczy wielka
                                    > > aktywnosc forumowa niektorych z nich (uscislam: powiedziane bez najmniejszej
                                    > > zlosliwoscismile

                                    Jako jeden z nich - pozdrawiam wzajemnie.

                                    > Profan, jestem bardzo zawiedziony.
                                    > Ciekawi mnie tylko jedno. Dlaczego ze mną nie chcesz polemizować??
                                    > Bardzo nie to ciekawi.
                                    >
                                    > Hiacynt


                                    Hiacyncie Zawiedziony...
                                    I mnie też coś ciekawi: czy marudzisz dlatego, że akurat miałeś taki dzień, czy
                                    może - raczej! - dlatego, że Profan rozpoczęła korespondencję ZE MNĄ...

                                    Pozdrawiam też.


                                    A na koniec jeszcze dla Borsuka: ja TEŻ UWAŻAM, że można poznać się i polubić
                                    (albo i znielubić) przez Internet. Ale - jako się rzekło - o tym potem.
                                    Pozdrawiam i Ciebie.

                                    • Gość: Hiacynt króko do Tyu o Profan i nadzieji płonnej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 08:21
                                      tyu napisał(a):

                                      > Witaj Profan, kwiecie* kolejny, na niwie Forum zakwitający!
                                      > Witaj Hiacyncie, kwiecie* zakorzeniony i zasłużony, acz niekiedy wykazujący
                                      > śladowe znamiona cech wiążących się zdaniem niektórych kontrowersyjnych
                                      > pseudoekspertów z pewną dozą marudności!


                                      Drogi Tyu!

                                      Osłabiasz: niekiedy, śladowe, niektórych, kontrowersyjnych, psudo, pewną dozą -
                                      przyjmuję tak osłodzone Twoje słowa o mej upierdliwoścismile
                                      Jeżeli ktoś wykazywał nieufność i podejrzliwość w stosunku do naszej
                                      mulusińskiej, to drogi Borsuk i Ty.
                                      Ja witając pannę Profan byłem aniołem w hiacynciej postaci,
                                      nie cytuję porównawczo naszych słów.


                                      > Hiacyncie Zawiedziony...
                                      > I mnie też coś ciekawi: czy marudzisz dlatego, że akurat miałeś taki dzień, czy
                                      > może - raczej! - dlatego, że Profan rozpoczęła korespondencję ZE MNĄ...

                                      Tyu, muszę Ciebie zmartwić.
                                      Nie z Tobą rozpoczęła korespondencję, tylko najpierw zwróciła się
                                      do Carminy, potem do Borsuka, a na koniec do Ciebie smile
                                      Profan troszeczkę się mnie obawia smile, dlaczego?
                                      Przywitałem ją nader serdecznie, gdy była agresywną i zwięzłą, natomiast
                                      gdy się rozwinęła nabrałem podejrzeń smile - wiesz jakiego rozbioru
                                      myśli profanowych móbłbym dokonać, nie jest taką nowicjuszką na pewno smile
                                      Czas pokaże kto ma rację, chociaż wiemy obydwaj doskonale, że ja smile
                                      Będę szczęśliwy, jeżeli Wasz wspólny wątek o forum, zmieni moje zdanie.

                                      serdecznie Ciebie pozdrawiam

                                      Hiacynt


                                      • tyu Jeszcze krócej do Hiacynta o konfabulacjach 01.02.02, 09:52
                                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                        > tyu napisał(a):
                                        >
                                        > > Witaj Profan, kwiecie* kolejny, na niwie Forum zakwitający!
                                        > > Witaj Hiacyncie, kwiecie* zakorzeniony i zasłużony, acz niekiedy wykazujący
                                        > > śladowe znamiona cech wiążących się zdaniem niektórych kontrowersyjnych
                                        > > pseudoekspertów z pewną dozą marudności!
                                        >
                                        >
                                        > Drogi Tyu!
                                        >
                                        > Osłabiasz: niekiedy, śladowe, niektórych, kontrowersyjnych, psudo, pewną dozą -
                                        > przyjmuję tak osłodzone Twoje słowa o mej upierdliwoścismile

                                        Hiacyncie miły!
                                        W swej przenikliwości przechodzisz samego siebie! Gratuluję!


                                        > Jeżeli ktoś wykazywał nieufność i podejrzliwość w stosunku do naszej
                                        > mulusińskiej, to drogi Borsuk i Ty.

                                        Nie wiem, co Borsuk na Twoje słowa. Ja mogę stwierdzić jedno: TEORETYZOWAŁEM.
                                        Przy tym - pisałem wyraźnie o DANIU SZANSY nowemu dyskutantowi i dopiero, gdy
                                        swoją złą wolę potwierdzi, proponowałem "olać". Twój poprzedni post przyjąłem
                                        jako zrozumienie i potwierdzenie mojego podejścia.


                                        > Ja witając pannę Profan byłem aniołem w hiacynciej postaci,
                                        > nie cytuję porównawczo naszych słów.

                                        Myślę, że dobrze wiesz co robisz, Aniele...


                                        > > Hiacyncie Zawiedziony...
                                        > > I mnie też coś ciekawi: czy marudzisz dlatego, że akurat miałeś taki dzień,
                                        > > czy może - raczej! - dlatego, że Profan rozpoczęła korespondencję ZE MNĄ...
                                        >
                                        > Tyu, muszę Ciebie zmartwić.
                                        > Nie z Tobą rozpoczęła korespondencję, tylko najpierw zwróciła się
                                        > do Carminy, potem do Borsuka, a na koniec do Ciebie smile

                                        Hiacyncie, muszę Ciebie zmartwić. W MOIM kręgu obowiązuje teza, że prawdziwego
                                        mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, tylko jak kończy. TĘ dyskusję z
                                        Profan - SKOŃCZYŁEM ja... i ZACZĄŁEM w miarę NORMALNĄ korespondencję. Mam
                                        nadzieję, że nie zechcesz jej skończyć tylko po to, by wykazać, że i Ty jesteś
                                        mężczyzną?

                                        > Profan troszeczkę się mnie obawia smile, dlaczego?

                                        Nie każ mi odpowiadać, bo DOPIERO się przestraszy!


                                        > Przywitałem ją nader serdecznie, gdy była agresywną i zwięzłą, natomiast
                                        > gdy się rozwinęła nabrałem podejrzeń smile - wiesz jakiego rozbioru
                                        > myśli profanowych móbłbym dokonać, nie jest taką nowicjuszką na pewno smile

                                        Oj, wiem, wiem...


                                        > Czas pokaże kto ma rację, chociaż wiemy obydwaj doskonale, że ja smile

                                        Nie zgłaszam mojego zdania odrębnego tylko dlatego, że je doskonale znasz.


                                        > Będę szczęśliwy, jeżeli Wasz wspólny wątek o forum, zmieni moje zdanie.

                                        Proponuję: OD JUŻ trenuj bycie szczęśliwym! Wkrótce się przyda...


                                        > serdecznie Ciebie pozdrawiam
                                        >
                                        > Hiacynt


                                        Jak zawsze - z pełną wzajemnością
                                        tyu
                                        • Gość: Hiacynt Jakżeż okropne słowo, nie używam takich!!! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 10:12
                                          tyu napisał(a):


                                          > > Będę szczęśliwy, jeżeli Wasz wspólny wątek o forum, zmieni moje zdanie.
                                          >
                                          > Proponuję: OD JUŻ trenuj bycie szczęśliwym! Wkrótce się przyda...
                                          >
                                          >
                                          > > serdecznie Ciebie pozdrawiam


                                          Drogo Tyu, gdyby nie ten potwór językowy KONFABULACJA ,
                                          w tytule Twojego listu, miałbym przemiły słonecny poranek
                                          i przemiły list na ropoczęcie dnia forumowego.

                                          Z niecierpliwością czekam na pannę Profan

                                          serdecznie pozdrawiam obytroje

                                          Hiacynt fan Profan

                                          • tyu Zupełnie krótko do Hiacynta o UBAŚNIOWIENIU 01.02.02, 23:21
                                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                            > Drogi Tyu, gdyby nie ten potwór językowy KONFABULACJA ,
                                            > w tytule Twojego listu, miałbym przemiły słonecny poranek
                                            > i przemiły list na ropoczęcie dnia forumowego.


                                            Drogi Hiacyncie!
                                            Pół doby myślałem intensywnie, jak zniwelować moją niezręczność, a Twój powód do
                                            dyzgustu.
                                            I wymyśliłem!

                                            Fabula, to po łacinie bajka, baśń. Konfabulacę mozna zatem przy odrobinie dobrej
                                            woli - a tej mi nie brakuje - przetłumaczyć jako "ubaśniowienie". Do klimatu
                                            wątku (pomijając, przelotne oby, odklimacenia) tłumaczenie takie pasuje, sądzę,
                                            jak ulał.
                                            A Tobie powinno przynieść przemiły słoneczny weekend, czego Ci serdecznie życzę.

                                            Tyu poliglota reformowalny

                                            • Gość: Hiacynt ubaśniowienie?? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 23:38
                                              tyu napisał(a):

                                              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                              >
                                              > > Drogi Tyu, gdyby nie ten potwór językowy KONFABULACJA ,
                                              > > w tytule Twojego listu, miałbym przemiły słonecny poranek
                                              > > i przemiły list na ropoczęcie dnia forumowego.
                                              >
                                              >
                                              > Drogi Hiacyncie!
                                              > Pół doby myślałem intensywnie, jak zniwelować moją niezręczność, a Twój powód d
                                              > o
                                              > dyzgustu.
                                              > I wymyśliłem!
                                              >
                                              > Fabula, to po łacinie bajka, baśń. Konfabulacę mozna zatem przy odrobinie dobre
                                              > j woli - a tej mi nie brakuje - przetłumaczyć jako "ubaśniowienie". Do klimatu
                                              > wątku (pomijając, przelotne oby, odklimacenia) tłumaczenie takie pasuje, sądzę,
                                              > jak ulał.

                                              Tyu!

                                              To być może Profan w Profauna się przemieni?

                                              Dobrze konfabuluję?

                                              Hiacynt Skołowany
                                    • profan Re: Dobry tyu do przeuroczych: Profan, Flory i Fauny 01.02.02, 15:16
                                      Witamsmile Z gory sorry, ze odpowiadam bardzo krotko i byc moze pomijam inne
                                      mysli,zawarte w postach do mnie.
                                      Tyu - Twe porownanie me do kwiatka odbieram moze mniej niz komplement, a
                                      bardziej jako wyraz Twego zauroczenia wiosna smile- nawet jesli obie teorie sa
                                      rownie przyjemne. Mam nadzieje, ze dotrzymasz obietnicy i otworzysz obiecany
                                      watek. Sama go nie zaczynam, bo jak juz pisalam Borsukowi, nie mam mozliwosci w
                                      miare regularnego bycia na forum, co jest chyba pozadane bedac gospodarzem
                                      watku. Poza tym, przyznam szczerze, ze moje refleksje i mysli na temat
                                      internetowej wspolnoty sa bardzo malo ustrukturyzowane (gdyby takim byly, nie
                                      poruszalabym w ogole tego tematu wink
                                      Hiacynt - z tym byciem fanem Profana, to chyba troche przesadzasz, ale
                                      dziekujesmile, choc rozumiem poniekad pewny sceptycyzm wobec nowej osoby na forum.
                                      Mam nadzieje spotkac Cie na watku otworzonym przez Tyu.
                                      Borsuk - mam nadzieje, ze porozmawiamy nieco wiecej na temat
                                      pozornie "bezosobowego netu" smile
                                      Pozdrawiam wszystkich trzech panow, a tez i wszystkich innych forumowiczow plci
                                      obojga, ktorzy sie do planowanej dyskusji zechca przylaczycsmile
                                      • Gość: Hiacynt Hiacynt fan Profan do Profana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 16:04
                                        profan napisał(a):


                                        > Hiacynt - z tym byciem fanem Profana, to chyba troche przesadzasz, ale
                                        > dziekujesmile, choc rozumiem poniekad pewny sceptycyzm wobec nowej osoby na forum.

                                        Zakończyłem swój list do Tyu słowami:

                                        Z niecierpliwością czekam na pannę Profan
                                        serdecznie pozdrawiam obytroje
                                        Hiacynt fan Profan

                                        Jestem fanem Profan, a nie Profana.
                                        Czy już rozumiesz mój sceptycyzm?

                                        czekam na ciąg dalszy

                                        pozdrawiam

                                        Hiacynt fan Profan
                                        • Gość: borsuk Luuuuuuuuuuuuuuuuuuudzie IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.02, 22:56
                                          Czy nie widzieliscie gdzies Carminy?
                                          A Profan, Hiacynt i Tyu niech beda pozdrowieni.
                                          • Gość: Mag Re: Luuuuuuuuuuuuuuuuuuudzie IP: *.duke-energy.com 01.02.02, 23:03
                                            Nie krzycz tyle Borsie, Carmina w Kwadransiku proszek Hermionowy rozsypuje i
                                            powiewa wachlarzem.
                                      • tyu Jeszcze lepszy tyu do wiosennej Profan 01.02.02, 23:34
                                        profan napisał(a):

                                        > Tyu - Twe porownanie me do kwiatka odbieram moze mniej niz komplement, a
                                        > bardziej jako wyraz Twego zauroczenia wiosna smile- nawet jesli obie teorie sa
                                        > rownie przyjemne.

                                        ...zwłaszcza, że jedna nie wyklucza drugiej, co starałem się zawrzeć w tytule
                                        postu. Wiosna co prawda na razie jest jaka jest, ale coś mi mówi, że chyba jednak
                                        nadchodzi.

                                        > Mam nadzieje, ze dotrzymasz obietnicy i otworzysz obiecany watek.

                                        Ja też mam nadzieję. A nieco poważniej: jest to kwestia czasu (myślę, że bardzo
                                        umiarkowanego), a nie chęci, które w tej kwestii istnieją od dawna.

                                        > Sama go nie zaczynam, bo jak juz pisalam Borsukowi, nie mam mozliwosci w miare
                                        > regularnego bycia na forum, co jest chyba pozadane bedac gospodarzem watku.

                                        Jest, to fakt.

                                        > Poza tym, przyznam szczerze, ze moje refleksje i mysli na temat internetowej
                                        > wspolnoty sa bardzo malo ustrukturyzowane (gdyby takim byly, nie poruszalabym
                                        > w ogole tego tematu wink

                                        Mniejsza o struktury. Tym zajmą się inni, np. ja. Ale na Twe spostrzeżenia -
                                        świeże, więc tym cenniejsze, i przemyślenia - liczę.

                                        I jeszcze jedno. Ciekawi mnie, czy Ty i inne zainteresowane osoby znajdą ten
                                        wątek, gdy już powstanie. Tytuł, który dla niego wymyśliłem, powinien co prawda
                                        naprowadzić bezbłędnie, ale...

                                        Pozdrawiam!
                                        • Gość: Hiacynt prośba do Tyu :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 00:00
                                          tyu napisał(a):

                                          > profan napisał(a):

                                          > > Poza tym, przyznam szczerze, ze moje refleksje i mysli na temat internetow
                                          > ej
                                          > > wspolnoty sa bardzo malo ustrukturyzowane (gdyby takim byly, nie poruszala
                                          > bym
                                          > > w ogole tego tematu wink
                                          >
                                          > Mniejsza o struktury. Tym zajmą się inni, np. ja.


                                          Tyu!

                                          Przydziel mi jedną strukturkę smile plzzzzz


                                          Hiacynt Samotny
                                          • tyu Prośba do Tyu - spełniona! ;) 05.02.02, 14:08
                                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                            >Tyu!
                                            >
                                            > Przydziel mi jedną strukturkę smile plzzzzz
                                            >
                                            >
                                            > Hiacynt Samotny


                                            Czego to się nie robi dla przyjaciół, nawet z Ciemnogrodu...
                                            Dla Hiacynta - struktura - rrraz!!!
                                            Moja ulubiona - heksagonalna...
                                            Może być?

                                            Tyu Krystaliczny
                                            • Gość: Hiacynt Re: Prośba do Tyu - spełniona! ;) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 23:15
                                              tyu napisał(a):

                                              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                              >
                                              > >Tyu!
                                              > >
                                              > > Przydziel mi jedną strukturkę smile plzzzzz
                                              > >
                                              > >
                                              > > Hiacynt Samotny
                                              >
                                              >
                                              > Czego to się nie robi dla przyjaciół, nawet z Ciemnogrodu...
                                              > Dla Hiacynta - struktura - rrraz!!!
                                              > Moja ulubiona - heksagonalna...
                                              > Może być?
                                              >
                                              > Tyu Krystaliczny


                                              Drogi Tyu!

                                              Przeczytałem wątek, świetne wprowadzenie, pisane od siebie, czyli Ciebie
                                              - a ja cenię to bardzo. Nie wiem co to jest forum, cały czas nie wiem,
                                              poczytam i potem sie dopiszę. Na forum nie da się udawać nikogo innego,
                                              tchórz nie stanie się odważny.
                                              Pamiętasz co to były poziomki? Pozdrów poziomkę smile

                                              pozdrawiam

                                              Hiacynt Strukturalny
                                        • tyu Sumienny choć nierychliwy tyu do wiosennej Profan 05.02.02, 14:16
                                          tyu napisał(a):

                                          > profan napisał(a):
                                          >
                                          > > Tyu - Twe porownanie me do kwiatka odbieram moze mniej niz komplement, a
                                          > > bardziej jako wyraz Twego zauroczenia wiosna smile- nawet jesli obie teorie sa
                                          > > rownie przyjemne.
                                          >
                                          > ...zwłaszcza, że jedna nie wyklucza drugiej, co starałem się zawrzeć w tytule
                                          > postu. Wiosna co prawda na razie jest jaka jest, ale coś mi mówi, że chyba jedn
                                          > ak
                                          > nadchodzi.
                                          >
                                          > > Mam nadzieje, ze dotrzymasz obietnicy i otworzysz obiecany watek.
                                          >
                                          > Ja też mam nadzieję. A nieco poważniej: jest to kwestia czasu (myślę, że bardzo
                                          > umiarkowanego), a nie chęci, które w tej kwestii istnieją od dawna.
                                          >
                                          > > Sama go nie zaczynam, bo jak juz pisalam Borsukowi, nie mam mozliwosci w
                                          > > miare regularnego bycia na forum, co jest chyba pozadane bedac gospodarzem
                                          > > watku.
                                          >
                                          > Jest, to fakt.
                                          >
                                          > > Poza tym, przyznam szczerze, ze moje refleksje i mysli na temat internetowej
                                          > > wspolnoty sa bardzo malo ustrukturyzowane (gdyby takim byly, nie poruszalabym
                                          > > w ogole tego tematu wink
                                          >
                                          > Mniejsza o struktury. Tym zajmą się inni, np. ja. Ale na Twe spostrzeżenia -
                                          > świeże, więc tym cenniejsze, i przemyślenia - liczę.
                                          >
                                          > I jeszcze jedno. Ciekawi mnie, czy Ty i inne zainteresowane osoby znajdą ten
                                          > wątek, gdy już powstanie. Tytuł, który dla niego wymyśliłem, powinien co prawda
                                          > naprowadzić bezbłędnie, ale...
                                          >
                                          > Pozdrawiam!



                                          Kończąc myśl: zadanie wykonane, poszukiwania wątku można zacząć. Zwłaszcza, że
                                          JUŻ są osoby, które go znalazły...

                                          Pozdrawiam jeszcze raz!

                                          • profan Re: Sumienny choć nierychliwy tyu do wiosennej Profan 05.02.02, 14:22
                                            Witam, Tyu, dzieki za info, watek juz znalazlam i sama tez sie juz wpisalam.
                                            Dzieki za dotrzymanie slowa i rozpoczecie watku.
                                            Pozdrawiam wciaz wiosennie, choc pogoda dzis raczej jesienna smile)
                                • tyu OD tyu DO Profan 31.01.02, 19:49
                                  Witaj!
                                  Dziękuję za odpowiedź.
                                  I króciutko, raczej tytułem meldunku, że przeczytałem, niż odpowiadając tak, jak
                                  należałoby.
                                  1. NAPRAWDĘ nie masz się z czego tłumaczyć! Ot, drobny przytyk. Pobędziesz tu
                                  dłużej - zobaczysz, jakie okazy chamstwa zdarzają się tutaj. Nie zachęcam do
                                  włączania się do takich "polemik", uczulam tylko. Nie ZNIECHĘCAM też bynajmniej
                                  do zaglądania! W ostateczności - zawsze można chama zignorować, a rozmawiać z
                                  ludźmi kulturalnymi, których też jest niemało.
                                  2. Myślę, że TO towarzystwo oceniłaś trafnie. I myślę, że nie będzie miało ono
                                  nic przeciw temu byś z nimi rozmawiała nadal, dowolnie często.
                                  3. Mnie RÓWNIEŻ fascynuje zjawisko "personalizacji nicków", jeśli można to tak
                                  określić. Może szerszą dyskusję na ten temat będziemy kontynuować w NOWYM wątku?
                                  Ten rzeczywiście jest rekordowo długi. Ale też ma rekordową, w jakimś sensie,
                                  historię.

                                  Pozdrawiam!
                                  • profan Do Tyu od Profan 31.01.02, 20:03
                                    Dzieki za expressowa i mila odpowiedz smile
                                    Chetnie podyskutuje na temat, ktory tak ladnie nazwales "personifikacja nickow"
                                    (albo w mojej wersji " zagubiony w sieci", "IT a ludzie" smile.
                                    Nowy watek warto rzeczywiscie byloby otworzyc (z calym szacunkiem dla
                                    obecnego smile I mam nadzieje, ze zaakceptujesz moje byc moze nie zawsze
                                    natychmiastowe odpowiedzi. A przede wszystkim: ze i wiele innych osob do
                                    dyskusji sie wlaczy, bo temat uwazam naprawde za ciekawy. a jak widze wiele
                                    ciekawych osob jest na tym forum, co moze dac nadzieje na intresujaca dyskusje.
                                    Pozdrawiam
                                • Gość: borsuk zly borsuk do dobrej profan IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.02, 20:09
                                  Przedewszystkim przepraszam, ze Cie wzialem za chlopa.
                                  To juz sie nie powtorzy.
                                  Pozatem tez uwazam, ze po wczorajszej wymianie zdan nie masz sie juz z czego
                                  tlumaczyc. Wszystko zostalo, moim zdaniem, ku zadowoleniu obu stron wyjasnione.
                                  A jak latwo jest o nieporozumienia na forum, jak latwo cos inaczej zrozumiec
                                  niz chcial autor swiadczy najlepiej taki przyklad.

                                  Piszesz to Tyu:
                                  "(mimo wszystko istnieje roznica miedzy byciem zlosliwym, a zlym.(Jak sam
                                  pewnie zauwazyles, dowcipy Borsuka tez leza na innej czestotliwosci niz moje
                                  poczucie humoru wink

                                  No i jak bym nie wiedzal, ze jestem w gruncie rzeczy bardzo dobrym facetem o
                                  golebim sercu, pomyslalbym, ze przypisujesz sobie zlosliwosc, a mnie zlosc.
                                  Gdybym sobie tak pomyslal, to poczulbym sie dotkniety. Gdybym sie poczul
                                  dotkniety to czytalbym Twoje nastepne posty juz z pewnym uprzedzeniem.
                                  W ten sposob powstalby juz pewien osobisty stosunek miedzy nami.
                                  W tym wypadku negatywny.
                                  Poniewaz jednak nie czuje sie dotkniety, nsz stosunek osobisty nadal pozostaje
                                  neutralny z tentencja, do sympatii.

                                  Byc moze przyjmiesz to jako probe odpowiedzi na pytanie, ktore mnie samego
                                  dreczy od czasu jak jestem na forum, a ktore pieknie wyrazilas piszac:

                                  "Jak juz wczesniej pisalam, zainteresowal mnie sam mechanizm tworzenia sie i
                                  dalszego funkcjonowania pewnych - w sumie anonimowych i lewitujacych w
                                  cyberspace - grup. Nie potrafie po prostu zrozumiec, jak w takim, pozbawionym -
                                  przez definicje - mozliwosci bezposredniego kontaktu, medium, pojawiaja emocje,
                                  i to wyrazane w bardzo "ludzki" sposob. W moim odczuciu wlasnie
                                  ta "bezosobowosc" internetu powinna sprzyjac obiektywnej wymianie pogladow i
                                  informacji."

                                  Mowiac krotko uwazam, ze internet tylko pozornie jest "bezosobowy"

                                  pozdrawiam serdecznie
                                  borsuk




                                  • profan Re: Profan do Borsuka 31.01.02, 20:18
                                    Witam smile
                                    Dzieki za posta, ciesze sie, ze nieporozumienia od razu wyjasnilismy.
                                    Mam nadzieje, ze bedziemy kontynuowac dyskusje na nowym watku. Sorry, sama go
                                    nie otworze, bo wymaga to w miare stalej obecnosci na forum, czego nie jestem w
                                    stanie obiecac, ale bede z pewnoscia zagladac i czasem sie nawet i wpisywac wink.
                                    Mysle, ze temat jest ciekawy, nie tylko dla mnie smile
                                    Milo bedzie mi Cie znow poczytac smile
                                    Pozdrawiam
                                  • Gość: Hiacynt Dobry Hiacynt do bardzo dobrego Borsuka o złej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 20:20
                                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                    > Byc moze przyjmiesz to jako probe odpowiedzi na pytanie, ktore mnie samego
                                    > dreczy od czasu jak jestem na forum, a ktore pieknie wyrazilas piszac:
                                    > "Jak juz wczesniej pisalam, zainteresowal mnie sam mechanizm tworzenia sie i
                                    > dalszego funkcjonowania pewnych - w sumie anonimowych i lewitujacych w
                                    > cyberspace - grup. Nie potrafie po prostu zrozumiec, jak w takim, pozbawionym -
                                    > przez definicje - mozliwosci bezposredniego kontaktu, medium, pojawiaja emocje,
                                    > i to wyrazane w bardzo "ludzki" sposob. W moim odczuciu wlasnie
                                    > ta "bezosobowosc" internetu powinna sprzyjac obiektywnej wymianie pogladow i
                                    > informacji."


                                    Borsuku, beczkę soli zjedliśmy w informacjach dnia, a nie bylibyśmy w stanie
                                    pokusić się o zdefiniowanie pojęcia grupy, już nie mówiąc, o przypisaniu
                                    określonego nicka do którejś z nich.
                                    Tymczasem nasza fanka, przejrzała listy i wątki i stawia sobie pytania.

                                    czy muszę coś dodawać?

                                    znasz mnie doskonale

                                    pozdrawiam serdecznie

                                    Hiacynt
                                    • Gość: borsuk Re: Dobry Hiacynt do bardzo dobrego Borsuka o... IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.02, 20:56
                                      Hiacyncie piszesz

                                      "Borsuku, beczkę soli zjedliśmy w informacjach dnia, a nie bylibyśmy w stanie
                                      pokusić się o zdefiniowanie pojęcia grupy, już nie mówiąc, o przypisaniu
                                      określonego nicka do którejś z nich.
                                      Tymczasem nasza fanka, przejrzała listy i wątki i stawia sobie pytania."

                                      Co racja to racja Hiacyncie, ale nie trzeba tracic ndziei, ze pewnego dnia
                                      zjawi sie ktos ze swiezym podejsciem i pomoze nam rozwiazac ten problem.
                                      Jak dotad w wielu rzekach duzo wody sie przetoczylo, a my ciagle nie wiemy co
                                      te rzeki ze soba niosly i dokad plynely. Moze sie wody wreszcie uspokoja.
                                      Moze dopyna do kresu swej wedrowki.

                                      podrawiam Cie stary kombatancie

                                      borsuk
      • Gość: Tumisia Jestem.......................... IP: 10.129.131.* 29.01.02, 20:38
        i miło mi,ze znowu szybciutko sie odnajdujemy,wystarczy iskierka i ciepłe słowo.
        Ten wątek rozwijał się cały listopad i teraz tli się .Pozdrawiam .
        • jorgus Re: Jestem.......................... 30.01.02, 19:54
          Ja też jestem.Witam konfederatów. Z przyjemnością przeczytałem Twój wierszyk,
          Hiacyncie i w przeciwieństwie do Profana uważam, że jest całkiem, całkiem. Nie
          mam talentu literackiego, ale czytałem i mówiłem co nieco, więc mam nadzieję,
          że moja opinia nie jest pozbawiona wartości. Brak talentu poetyckiego oznacza,
          że nie powinniście liczyć na jakieś moje "produkcje" w tym zakresie. Chciałbym
          jednak, żebyście wiedzieli, że jestem waszym cichym wielbicielem i sprawiacie
          mi dużo radości swoim pisaniem. A Tobie, Profanie, polecam następujący sposób
          funkcjonowania na Forum: wylecz sie z zawiści i jeżeli nie masz nic istotnego
          do powiedzenia, to nie wypowiadaj się- bez Twojej niedojrzałej opinii świat i
          Forum da sobie świetnie radę. Pozdrawiam.
          • Gość: Carmina Jorgus.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 20:13
            jorgus napisał(a):

            > Ja też jestem.Witam konfederatów. Z przyjemnością przeczytałem Twój wierszyk,
            > Hiacyncie i w przeciwieństwie do Profana uważam, że jest całkiem, całkiem. Nie
            > mam talentu literackiego, ale czytałem i mówiłem co nieco, więc mam nadzieję,
            > że moja opinia nie jest pozbawiona wartości. Brak talentu poetyckiego oznacza,
            > że nie powinniście liczyć na jakieś moje "produkcje" w tym zakresie. Chciałbym
            > jednak, żebyście wiedzieli, że jestem waszym cichym wielbicielem i sprawiacie
            > mi dużo radości swoim pisaniem. A Tobie, Profanie, polecam następujący sposób
            > funkcjonowania na Forum: wylecz sie z zawiści i jeżeli nie masz nic istotnego
            > do powiedzenia, to nie wypowiadaj się- bez Twojej niedojrzałej opinii świat i
            > Forum da sobie świetnie radę. Pozdrawiam.

            Carmina jest zachwycona. Twoim widokiem i tym, co napisales. Witaj! I zostań
            wsrod upartych grafomańskich snobów Burano. smile

          • Gość: Hiacynt Re: Jestem..........................do Jorgusa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 20:32
            jorgus napisał(a):

            > Ja też jestem.Witam konfederatów. Z przyjemnością przeczytałem Twój wierszyk,
            > Hiacyncie i w przeciwieństwie do Profana uważam, że jest całkiem, całkiem.


            Jorgusie, to była bluesowa piosenka Perli,
            ja nie potrafię tak pięknie pisać.
            Namawiałem Perli, by założyła wątek kwietny,
            może pomożesz ją przekonać

            pozdrawiam

            Hiacynt
    • Gość: Carmina Re: Piwnica pod Buranami IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 20:34
      Kochani,
      Tumisiu, tete, Haicyncie, Borsie, perli, snajperze, Galbo, tuy, max, Mag, @ll -
      mimo przejśc moich dziwnych, które miały miejsce w tym grubych , piwnicznych
      murach - lubie to miejsce i cieszy mnie Wasz widok. Ale....ale...trzeba coś
      nowego namalować. Bo i wchodzi się tu juz ciężko. Korytarz wejsciowy baaaardzo
      długim się stał. Może nalezy wywrzeć leciuteńką presję hmmmm...np....
      na ...bach ...- wypadło na perli. Co wy na to? Aha, już Cie namawiają? Uhm. No
      tak. Perli, plz. Pieknie piszesz. Bardzo. Do dzieła. Pomyslik nieduzy i ...O'pla!
      Przeciez taki watek nie nadązy gosci pomiescic. smile
      A może...tete! tete! Jakim cudnym miejscem było Twoje miasteczko... śliczne,
      ośnieżone, przyjazne. Moze...moze....rowaz to, przyjaciólko, bardzo proszę.
      Mag...aaaaa, tu się chowasz, Mag, magia w Tobie nie odkryta, drży na czubkach
      opuszek stwardniałych od piłki i klawiatury. Uwolnij ją, daj jej żyć! Wątek
      magiczny byłby w sam raz!
      Tumisiu, kolezanko konkretna. U ciebie watek byłby czysty i rozważny, pełen
      światła i otwartych, nie przegadanych przestrzeni. I tylko ta kokarda niebieska
      pedantycznie wpieta nad grzywką upowazniałaby nas do grafomanskich odlotów. Moze
      by tak...no co Ty sądzisz? Moze herbatka bis?
      Tyle panie. A panowie gdzie? Bez nich przeciez się nie uda to się wie.
      Pozdro wyczekujące iskry szaleństwa Waszego. Jak kania dżdżu.

      Serdeczne pozdro.
      • Gość: borsuk Re: Piwnica pod Buranami IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 21:11
        Carminiello,

        panowie przyjda za paniami.

        Juz wypatruja gdzie by tu

        borsuk
      • Gość: wild no to ja siadam na kanapie i trzymam pilot! :)) IP: *.net.bialystok.pl 30.01.02, 21:16
        Gość portalu: Carmina napisał(a):

        > Kochani,
        > Tumisiu, tete, Haicyncie, Borsie, perli, snajperze, Galbo, tuy, max, Mag, @ll -
        >
        > mimo przejśc moich dziwnych, które miały miejsce w tym grubych , piwnicznych
        > murach - lubie to miejsce i cieszy mnie Wasz widok. Ale....ale...trzeba coś
        > nowego namalować. Bo i wchodzi się tu juz ciężko. Korytarz wejsciowy baaaardzo
        > długim się stał. Może nalezy wywrzeć leciuteńką presję hmmmm...np....
        > na ...bach ...- wypadło na perli. Co wy na to? Aha, już Cie namawiają? Uhm. No
        >
        > tak. Perli, plz. Pieknie piszesz. Bardzo. Do dzieła. Pomyslik nieduzy i ...O'pl
        > a!
        > Przeciez taki watek nie nadązy gosci pomiescic. smile
        > A może...tete! tete! Jakim cudnym miejscem było Twoje miasteczko... śliczne,
        > ośnieżone, przyjazne. Moze...moze....rowaz to, przyjaciólko, bardzo proszę.
        > Mag...aaaaa, tu się chowasz, Mag, magia w Tobie nie odkryta, drży na czubkach
        > opuszek stwardniałych od piłki i klawiatury. Uwolnij ją, daj jej żyć! Wątek
        > magiczny byłby w sam raz!
        > Tumisiu, kolezanko konkretna. U ciebie watek byłby czysty i rozważny, pełen
        > światła i otwartych, nie przegadanych przestrzeni. I tylko ta kokarda niebieska
        >
        > pedantycznie wpieta nad grzywką upowazniałaby nas do grafomanskich odlotów. Moz
        > e
        > by tak...no co Ty sądzisz? Moze herbatka bis?
        > Tyle panie. A panowie gdzie? Bez nich przeciez się nie uda to się wie.
        > Pozdro wyczekujące iskry szaleństwa Waszego. Jak kania dżdżu.
        >
        > Serdeczne pozdro.

        slow motion! + chipsy :>> chrumpchrump zipp zipp ...1 program / 0,35s
        ma sie ten reflex..
        • Gość: borsuk Re: no to ja siadam na kanapie i trzymam pilot! :)) IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 21:19
          Maxiu,
          powinienec sie wiecej ruszac. Niezdrowo tak siedziec w fotelu z chrupkami.
          A pozatem malpa bedzie potrzebna.
          • Gość: wild borsuki na lewo! ... :) IP: *.net.bialystok.pl 30.01.02, 21:33
            tam jest bujany fotel...


            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Maxiu,
            > powinienec sie wiecej ruszac. Niezdrowo tak siedziec w fotelu z chrupkami.

            moje uszy juz w pogotowiu! nielegalny... wink

            > A pozatem malpa bedzie potrzebna.

            a małpy wyszli! smile
            • Gość: borsuk Re: borsuki na lewo! ... :) IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 22:12
              cyz uwazasz, ze jestem za badzo na prawo? smile)
              • Gość: wild borsuki na sufit! ... :)) IP: *.net.bialystok.pl 30.01.02, 22:23
                czas poszerzayć horyzonty! ( żarówka przepalona ) ja trzymam pilot! ( alibi ):]

                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                > cyz uwazasz, ze jestem za badzo na prawo? smile)

                sprawdz może ten fotel jest przywiązany! ale tylko po to by niezasłaniac wizji! :}
                tolerancja bujania a wychył i grawitacja ziemi ( moda )



                ps. tylko nie kracz, poligloto ;>
                • Gość: borsuk Re: borsuki na sufit! ... :)) IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 22:36
                  od krakania to mamy tu ptaki,
                  a ja na sufit nie pojde.
                  Tam siedzi malpa, a ja sie boje.
                  oddiel fotel od pola grawitacyjnego, a problem sam sie rozwiaze.
                  Ide spac.
                  Pozdrow bandar log

                  borsuk
                  • Gość: # Do Profana /# IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.01.02, 10:10
                    Profan dobrze/zle im nie/przy/ciales !!!

                    Nie/daj sie.

                    Pamietam w marcu/czerwcu listy - domagalem sie sledztwa IPN przed
                    przeprosinami i szkalowaniem - czytalem/widzialem/odpowiadalem
                    na pisane w ten sposob posty.

                    Nie wysmiewam ani nie podejrzewam sklerozy
                    - ot tak sobie zapraszam/zaczepiam bo moze zmienisz Hiacyntowi
                    klimat/klimaty.

                    Nie dosc, ze wyrosl na lajnie forumowym piekny "kwiatuszek"
                    w zimnej dolinie klodzkiej, to mu jeszcze zmiana klimatu na cieplejszy
                    nie pasuje. Wszystkim pasuje a jemu jednemu NIE....
                    jak na sprawie rozwodowej.

                    Pozdrawiam bez uprzedzen !
    • Gość: Galba 600 !!! IP: 213.17.161.* 31.01.02, 10:06
      Sześćsetny post w tak szlachetnym wątku – mój ci on. Może nie mam do niego
      prawa... ale skoro nikt go nie chciał... Cieszę się, że piwnica znów żyje (co
      prawda nie tym życiem co kiedyś ale kto wie?). W starych dobrych czasach
      wchodząc na Forum sprawdzałem czy któryś z „kwietnych wątków” jest na topie,
      jego obecność upewniała mnie, że wszystko jest w porządku i że mogę zagłębić
      się w wątkach polemicznych.

      Galba


      • Gość: # Re: 600 !!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.01.02, 10:13
        Galba skurczybyku!

        Patrze czemu mi tak wolno idzie
        a to TY sie wcinasz zamiast mi wyjasnic
        co znacza wszystkie stopy % ktore rada zmienila od 1 %
        do 2% - bo rozne zrodle roznie podaja.

        Przydasz sie tu cholera na cos acha jeszce ta krzywa La Fayetta
        - i czy sa jeszce jakies krzywe, bym mogl zaimponowac Luce?
        • Gość: # Wyszlo ze to ja napisalem 600 !!! bez txt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.01.02, 10:15
          • Gość: Galba Mylisz się Waść !!! IP: 213.17.161.* 31.01.02, 10:22
            Nie będę się o to pojedynkował ale nadal twierdzę, że „600” jest moja.
            O krzywych może później. Także o krzywej Laffera (nie mylić z La Fayettem).

            Galba

            • Gość: tete Re: Mylisz się Waść !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 12:27
              Gość portalu: Galba napisał(a):

              > (...) nie mylić z La Fayettem
              >
              To taki kudłaty ciemnoskóry z Hair ?

              z zainteresowaniem, tete
              >

    • Gość: tete poszukiwanie kwietnych autorów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 12:47
      Z prośbami
      pięknymi ukłonami
      koszami kwiatów i fruktów
      oraz paczkami z tajemniczą
      zawartością
      szeleszczącymi
      kusząco
      błagam
      o nowy
      kwietno-herbaciano-poetycko-bajkowo-drapieżno-łagodny-ekscentryczny-flanelowo-
      jedwabny-zwierzęco-ciasteczkowy-piwno-fajkowy-okazyjniepoprzystępnejcenie-
      wysublimowany-warcząco-muzyczny-bluesowo-rockowo-klasycznie-dęty-filozoficznie-
      zakrapiany...
      wątek
      urokliwy

      .... już za moment nie uda mi się otworzyć 700 (i więcej) - postowego Burano !!!

      z szacunkiem i stosownymi uniżonymi podrygami, smile)tete
      • Gość: Hiacynt zażalenie do tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 19:17
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Z prośbami
        > pięknymi ukłonami
        > koszami kwiatów i fruktów
        > oraz paczkami z tajemniczą
        > zawartością
        > szeleszczącymi
        > kusząco
        > błagam
        > o nowy
        > kwietno-herbaciano-poetycko-bajkowo-drapieżno-łagodny-ekscentryczny-flanelowo-
        > jedwabny-zwierzęco-ciasteczkowy-piwno-fajkowy-okazyjniepoprzystępnejcenie-
        > wysublimowany-warcząco-muzyczny-bluesowo-rockowo-klasycznie-dęty-filozoficznie-
        > zakrapiany...
        > wątek
        > urokliwy
        >
        > .... już za moment nie uda mi się otworzyć 700 (i więcej) - postowego Burano !!
        > !
        >
        > z szacunkiem i stosownymi uniżonymi podrygami, smile)tete

        Droga Tete

        Zapomniałaś o naszych cebularzach,
        ptifurki z anżeliką też mi się kończą

        Hiacynt na Wyczerpaniu
      • Gość: borsuk Re: poszukiwanie kwietnych autorów IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.02, 20:14
        tete mila,
        a o dzieciach mozna?
        a pozatem warto doprowadzic Burano do 700 i dalej.

        usciski

        borsuk
        • Gość: # Re: poszukiwanie kwietnych autorów IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 10:48
          Burano... mhrmhrmhrmm....

          ...gdybym mogl Was zaprosic kiedys do
          "Tri jabjana"... serpentyny, szczyty, przelecze...
          slowianszczyzna goralska przyprawiana korzennym
          pieprzem turecko-albanskim w nalewce z brieskwi w balkanskim kotle...

          - utrudzonym turystom taniec krwi z mlekiem...
          ... w odlocie zakreconego spelnienia...

          ... a teraz grafit z ubogim uranem na chowej kosodrzewinie...

          ... a Forum oliwy dolewa pod ogniem piekielnym...

          .............LUDZIEEEEEEEEE.......
    • klamott Re: Piwnica pod Buranami 04.02.02, 22:35
      carmina napisał(a):

      > W drewnianych misach leżą też kawałki
      > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
      > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
      > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))

      No pięknie, może dla kota klamota też sie ciepły kąt znajdzie? Pomruczę trochę, o
      nogi się ocierając.
      • Gość: borsuk Re: Piwnica pod Buranami IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.02, 22:55
        Hej kocie, klamocie,
        tu sie zawsze jezeli nie cos do picia, to przynajmniej jakis czworonog do
        pogadania znajdzie.
        Skad przybywasz, puszysty nieznajomy?
        O dukaty sie nie troszcz, tu sie placi historyjkami.

        borsuk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka