Gość: Abe Nagrody - lepiej póżno niż wcale :))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 23:41 Drodzy Biesiadnicy. Bardzo późne dobry wieczór i dobranoc zarazem. Ja w sprawie nagród. Niestety Maxio ostatnio zgarnął całą pulę. Magazyn świeci pustkami. Scan musi się zadowolić nagrodą pocieszenia (butelką piwa) od Mag. Zresztą i tak nie zgłosił wcześniej swojego udziału w idio-tele. Maxio wygrywa nagrodę specjalną, w postaci dożywotniego dowodzenia dywizjonem lotniczym. Nagrody prześlemy pocztą, przesyłką za pobraniem. Zachęcamy do dalszego brania udziału w naszych zabawnych konkursach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: Nagrody - :))) Ale jednak? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 23:53 Niesmialo pytam - a ktorą to reka piszecie - tą odrabaną???? I oną nagrody dzielicie? Maxio i Czystaczeci Dywizjon? Taż to horror - on moze i I-szy Dywizjon W-wski Lotniczy, co u Berlinga robił za samoloty. Z kukurużników na W-wę ulotki sypał w 44. A imię jego było. Chyba, że go dożywotnio do Talibanu... Wot, tiochnika P.S. Ja chętnie do idio-tele, ale sponsora szukam. 4.44 PLN bez Vat/min. Gość portalu: Abe napisał(a): > Drodzy Biesiadnicy. > Bardzo późne dobry wieczór i dobranoc zarazem. > Ja w sprawie nagród. > Niestety Maxio ostatnio zgarnął całą pulę. > Magazyn świeci pustkami. > Scan musi się zadowolić nagrodą pocieszenia (butelką piwa) od Mag. > Zresztą i tak nie zgłosił wcześniej swojego udziału w idio-tele. > Maxio wygrywa nagrodę specjalną, w postaci dożywotniego dowodzenia > dywizjonem lotniczym. > > Nagrody prześlemy pocztą, przesyłką za pobraniem. > Zachęcamy do dalszego brania udziału w naszych zabawnych konkursach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Tytułem wyjaśnienia ... do wiadomo kogo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 00:30 W jednoosobowym tajnym głosowaniu zostało ustalone JEDNOGŁOŚNIE (przy braku głosów wstrzymujących się), że egzekucja ręki odbędzie się publicznie, jako program specjalny Plenuma. Póki co, może więc jeszcze dzielić i rządzić. Sponsor na idio-tele też się znajdzie - znam jednego zaplutego karła reakcji. A Maxiowi czeba dać szansę na Czystaczeci i dużo ulotek do zrzucania na cokolwiek. Gość portalu: Scan napisał(a): > Niesmialo pytam - a ktorą to reka piszecie - tą odrabaną???? > I oną nagrody dzielicie? > Maxio i Czystaczeci Dywizjon? > Taż to horror - on moze i I-szy Dywizjon W-wski Lotniczy, co u Berlinga robił z > a > samoloty. Z kukurużników na W-wę ulotki sypał w 44. A imię jego było. > Chyba, że go dożywotnio do Talibanu... Wot, tiochnika > P.S. Ja chętnie do idio-tele, ale sponsora szukam. 4.44 PLN bez Vat/min. > > Gość portalu: Abe napisał(a): > > > Drodzy Biesiadnicy. > > Bardzo późne dobry wieczór i dobranoc zarazem. > > Ja w sprawie nagród. > > Niestety Maxio ostatnio zgarnął całą pulę. > > Magazyn świeci pustkami. > > Scan musi się zadowolić nagrodą pocieszenia (butelką piwa) od Mag. > > Zresztą i tak nie zgłosił wcześniej swojego udziału w idio-tele. > > Maxio wygrywa nagrodę specjalną, w postaci dożywotniego dowodzenia > > dywizjonem lotniczym. > > > > Nagrody prześlemy pocztą, przesyłką za pobraniem. > > Zachęcamy do dalszego brania udziału w naszych zabawnych konkursach. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: Tytułem wyjaśnienia ... do wiadomo kogo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 00:46 Siekierem tępiem i pieniek ostrzem na stożek, żeby żeczona siekiera się omykała i co by IGŻYSKA były. Więc dziel i rządź - paka jeszcio. Niedługa i niedługo śmierć sługusom imperializmu i sypiącym piasek w tryby maszyny naszej . O słotka hfilo zemsty! Gość portalu: Abe napisał(a): > W jednoosobowym tajnym głosowaniu zostało ustalone JEDNOGŁOŚNIE (przy braku > głosów wstrzymujących się), że egzekucja ręki odbędzie się publicznie, > jako program specjalny Plenuma. Póki co, może więc jeszcze dzielić i rządzić. > Sponsor na idio-tele też się znajdzie - znam jednego zaplutego karła reakcji. > A Maxiowi czeba dać szansę na Czystaczeci i dużo ulotek do zrzucania na cokolwi > ek. > > > > Gość portalu: Scan napisał(a): > > > Niesmialo pytam - a ktorą to reka piszecie - tą odrabaną???? > > I oną nagrody dzielicie? > > Maxio i Czystaczeci Dywizjon? > > Taż to horror - on moze i I-szy Dywizjon W-wski Lotniczy, co u Berlinga ro > bił z > > a > > samoloty. Z kukurużników na W-wę ulotki sypał w 44. A imię jego było. > > Chyba, że go dożywotnio do Talibanu... Wot, tiochnika > > P.S. Ja chętnie do idio-tele, ale sponsora szukam. 4.44 PLN bez Vat/min. > > > > Gość portalu: Abe napisał(a): > > > > > Drodzy Biesiadnicy. > > > Bardzo późne dobry wieczór i dobranoc zarazem. > > > Ja w sprawie nagród. > > > Niestety Maxio ostatnio zgarnął całą pulę. > > > Magazyn świeci pustkami. > > > Scan musi się zadowolić nagrodą pocieszenia (butelką piwa) od Mag. > > > Zresztą i tak nie zgłosił wcześniej swojego udziału w idio-tele. > > > Maxio wygrywa nagrodę specjalną, w postaci dożywotniego dowodzenia > > > dywizjonem lotniczym. > > > > > > Nagrody prześlemy pocztą, przesyłką za pobraniem. > > > Zachęcamy do dalszego brania udziału w naszych zabawnych konkursach. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max khm czy to było TE jedno piwo konkursowe?dziwne:)) IP: *.net.bialystok.pl 15.11.01, 01:04 Gość portalu: Scan napisał(a): > Siekierem tępiem i pieniek ostrzem na stożek, żeby żeczona siekiera się omykała > i > co by IGŻYSKA były. Więc dziel i rządź - paka jeszcio. Niedługa i niedługo śmie > rć > sługusom imperializmu i sypiącym piasek w tryby maszyny naszej . > O słotka hfilo zemsty! Czy mogę przesunąć ten zbiór? chcem juz wyjsc! co tam? bru bru... buzi? na pożegnanie? a coz to w Breżniewek sie przypomniał? a feee! .> ps. wyjscie awaryjne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ****** POZDROWIENIA Z ANDROMEDY IP: *.cm-upc.chello.se 15.11.01, 01:28 DO ZOBACZENIA ****** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Wszystkie poranki swiata IP: 64.95.214.* 15.11.01, 06:34 Z radosnym dzien dobry pozostawiam w Buranowej piwnicy sniadanko: swieze kajzerki, pachnacy bochenek chleba, polmisek wedlin rozmaitych, twarozek z jarzynkami, maselko (dla unikajacych cholesterolu margaryne), wedzona goude, dojrzewajacy camembert, salatke z jajek, a na sniadaniowy deser drozdzowki z serem. Kawa, herbata, smietanka, sok pomaranczowy. Voila !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Wszystkie poranki swiata za ten jeden promienny! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 09:52 Gość portalu: Mag napisał(a): > Z radosnym dzien dobry pozostawiam w Buranowej piwnicy sniadanko: swieze > kajzerki, pachnacy bochenek chleba, polmisek wedlin rozmaitych, twarozek z > jarzynkami, maselko (dla unikajacych cholesterolu margaryne), wedzona goude, > dojrzewajacy camembert, salatke z jajek, a na sniadaniowy deser drozdzowki z > serem. Kawa, herbata, smietanka, sok pomaranczowy. Voila !!! Mag, dobrym duchem Burano jestes, co bysmy zrobili bez Ciebie? Pałaszuję i dlatego tak niewyraznie mowie, ale ...dziekuje...! Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Poranna dietetyka 15.11.01, 10:09 Gość portalu: Carmina napisał(a): > Gość portalu: Mag napisał(a): > > > Z radosnym dzien dobry pozostawiam w Buranowej piwnicy sniadanko: swieze > > kajzerki, pachnacy bochenek chleba, polmisek wedlin rozmaitych, twarozek z > > jarzynkami, maselko (dla unikajacych cholesterolu margaryne), wedzona goude, > > dojrzewajacy camembert, salatke z jajek, a na sniadaniowy deser drozdzowki z > > serem. Kawa, herbata, smietanka, sok pomaranczowy. Voila !!! > > Mag, dobrym duchem Burano jestes, co bysmy zrobili bez Ciebie? Pałaszuję i > dlatego tak niewyraznie mowie, ale ...dziekuje...! > Mag! Dlaczego bez etykietek o wartości kalorycznej! Moja talia domaga się ograniczenia ilości energii dostarczanej do wnętrza i zwiększenia wydatkowania tejże. Jak na razie druga możliwość nie wchodzi w rachubę, zatem poproszę tylko sok pomarańczowy Carminko! Wspaniale, że część smakołyków już przepadła dzięki Twym staraniom. Pokusa mniejsza. A przecież jest powiedziane - I nie wodź nas na pokuszenie... - a tu obie wodzicie Milutki jest taki poranek, gdy poranna reanimacja powiodła się po raz kolejny Vtec na diecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Politycznej Mag Hiacynt NIedostrzeżony IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 11:00 Gość portalu: Mag napisał(a): > Z radosnym dzien dobry pozostawiam w Buranowej piwnicy sniadanko: swieze > kajzerki, pachnacy bochenek chleba, polmisek wedlin rozmaitych, twarozek z > jarzynkami, maselko (dla unikajacych cholesterolu margaryne), wedzona goude, > dojrzewajacy camembert, salatke z jajek, a na sniadaniowy deser drozdzowki z > serem. Kawa, herbata, smietanka, sok pomaranczowy. Voila !!! Re: do Hiacynt Nocnego Autor: Gość portalu: Mag Data: 14-11-2001 23:31 adres: 64.95.214.* -------------------------------------------------------------------------------- Dlaczego Hiacyncie zjawiasz sie, kiedy ja juz musze isc ? Sprawy wewnetrzne sa najwazniejsze, bo one wygrywaja lub przegrywaja wybory. "It's economy, stupid". Oczywiscie, stupid, to nie do Ciebie, o Blyskotliwy Hiacyncie. To haselko, przy pomocy ktorego Clinton wygral (pierwsze) wybory wykopujac Pappi ze stanowiska. A do Republikanow sie nie przekonam, dopoki 40 mln ludzi w Stanach nie ma ubezpieczenia zdrowotnego, przynajmniej jakiegos minimum. Mag Prawie Ale Jeszcze Nie Republikanska -------------------------------------------------------------------------------- O Mag! Ja się zjawiam piszesz 21.58? O niesprawiedliwa! Ja czekam, a Ty piwne rozmowy toczysz. I jeszcze wypominasz. serdecznie pozdrawiam Hiacynt Niedostrzeżony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Hiacynt Pierwszy do Borsuka Pierwszego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 10:33 carmina napisał(a): > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych, > > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej )) > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność. > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat, > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje, > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr ( > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych > > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny , ściagnąć trzy cieple swetry > > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu, > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach ))) Borsuku Pierwszy Góral szkocki wita i pozdrawia górala podhalańskiego. Twój Hiacynt I Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: borsuk Pierwszy do Hiacynta jedynego IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 12:05 szkocka czy litworowka? do lunchu juz mozna. a kropelke dla gorskich skrzatow borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Borsuka o akcji uświadamiającej ceprów IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 13:00 Gość portalu: borsuk napisał(a): > szkocka czy litworowka? > do lunchu juz mozna. > a kropelke dla gorskich skrzatow > borsuk Borsuku! Litworówka. Tylko litworówka - malinówka czeka. Ceprów rozpoznać i przeprowadzić akcję uświadamiającą. A my czekamy ich - z litworówką. pozdrawiam ceprów i górali Hiacynt Szpiglasowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia O akcji uświadamiającej . IP: 10.129.131.* 15.11.01, 13:07 Czytałam wątek o pluciu, ale nie rozumiem,przydałyby się jakieś skróty uświedamiające niektórych wątków dla spóżnionych .Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: O akcji uświadamiającej . do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 13:24 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Czytałam wątek o pluciu, ale nie rozumiem,przydałyby się jakieś skróty > uświedamiające niektórych wątków dla spóżnionych .Pozdrawiam. Tumisiu! Przed chwilą napisałem do Ciebie listek tłumaczący "do Buranki Tumisi" . Uświadamianie - to jest sprawa tajemnicza. Sza ... pozdrawiam Hiacynt Tajemniczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: O akcji uświadamiającej . do Tumisi IP: 10.129.131.* 15.11.01, 13:33 Rozumiem,że uświadamianiem muszę zająć się sama, ale muszę przyznać, że czytanie starych wątków jest okropnie nudne.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk O alternatywie IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 14:22 Bez pracy nie ma kolaczy, nie ma plucia bez czytania. Niekoniecznie trzeba od razu pluc, choc przyznaje, czasem milo. Lepiej sie napic litworowki. pozdrawiam borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Długi wątek. IP: 10.129.131.* 15.11.01, 16:56 Na piciu zaczęty i na piciu zakończony?Orzechówkę to znam, ale litworówka t o zagadka.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Długa Dolina Białej Wody do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 17:38 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Na piciu zaczęty i na piciu zakończony?Orzechówkę to znam, ale litworówka t o > zagadka.Pzdr. Tumisiu! Dlatego uświadomić Ciebie z Borsukiem musimy , droga ceperko, w ramach akcji uświadamiającej, wszystkie buranki będą poddane. W Tatrach jest dolina Białej Wody, i boczna jej odnoga nosi nazwę Litworowej. Jest Staw Litworowy na Słowacji, ale jeden z Zielonych Stawów Gąsiennicowych jest także Stawem Litworowym, zapach litworu - tu słów brakuje serdecznie pozdrawia adeptkę tatrzańską Hiacynt Litworowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Prosto ze Stawu Litworowego. IP: 10.129.131.* 15.11.01, 18:31 I to ze stawu się pobiera warząchwią?Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Prosto do Stawu Litworowego. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 19:02 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > I to ze stawu się pobiera warząchwią?Pzdr. Pomysł kupuję. Jesteśmy uwmówieni na przełomie lipca i sierpnia. Twój Hiacynt Przewodnik Tatrzański Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Prosto do Stawu Litworowego. IP: 10.129.131.* 15.11.01, 20:08 Po co tak długo czekać.Dzisiaj jest Święto Wina.Wczoraj w Teksasowie,dzisiaj w Dolinie Tatrzańskiej,czy tam jest jakiś modrzewiowy dworek,gdzie można zapalić kominek ,bo zimno i wietrzysko okropne.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Tumisiu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 20:20 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Po co tak długo czekać.Dzisiaj jest Święto Wina.Wczoraj w Teksasowie,dzisiaj w > Dolinie Tatrzańskiej,czy tam jest jakiś modrzewiowy dworek,gdzie można zapalić > kominek ,bo zimno i wietrzysko okropne.Pozdrawiam. Tumisiu! Musisz uśmiechać się do naszego Borsuka. On ma chody w dolinach tatrzańskiech. Wszystkie chaty góralskie są dworkami. Hiacynt Jaworowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Prosto do Stawu Litworowego. IP: 64.95.214.* 15.11.01, 20:22 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Po co tak długo czekać.Dzisiaj jest Święto Wina.Wczoraj w Teksasowie,dzisiaj w > Dolinie Tatrzańskiej,czy tam jest jakiś modrzewiowy dworek,gdzie można zapalić > kominek ,bo zimno i wietrzysko okropne.Pozdrawiam. Dworek nie, ale schronisko tak, taka koliba z dachem do ziemi, otoczona jodlami. Kominka nie ma, jest piec, w ktorym mozna rozpalic, ogrzac sie przy nim, strawe uwarzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Może być. IP: 10.129.131.* 15.11.01, 20:33 W borsuczej chacie byliśmy wczoraj w drodze do Mag.Czy mi się śniło,czy ktos zbierał maliny i się podrapał czy coś.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: O piołunówce i dzięgielówce IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 19:17 Jako stara czarownica znam ziele o nazwie arcydzięgiel litwor. Robi się z niego anżelikę do ciast (takie kandyzowane, zielone, słodkie świństwo - chyba z łodygi). Od dziecka tego nie znosiłam. Natomiast moja babcia robiła podobno przed i w czasie wojny dwa gatunki wódek - piołunówkę i dzięgielówkę. Być może ta druga, to inna nazwa litworówki (co na to Borsuk i Hiacynt?) Zresztą oddała ona mojej rodzinie (więc pośrednio i mnie) nieocenioną usługę - być może uratowała im zycie, kiedy żołnierze Armii Radzieckiej urządzili sobie w ich domu kwaterę. A na ból żołądka babcia ordynowała pieprzówkę - brr! ale pomagało. Pozdrowienia bezalkoholowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: O piołunówce i innych likierach ziolowych IP: 64.95.214.* 15.11.01, 19:35 Za starych, dobrych czasow "gulaszowego socjalizmu" na Wegrzech mozna bylo kupic likiery ziolowe w takich zabawnych, okraglych jak buklaczek, zielonych buteleczkach. Etykietka miala chyba czerwony krzyz, a zawartosc byla najwieksza tajemnica, bowiem malo kto znal wegierski. Ktokolwiek z mojej rodziny przejedzal przez Wegry, to zawsze trzeba bylo kupic zielony buklaczek. W ten sposob ratowalismy ducha likierem mietowym (pyszny), orzechowym czy piolunowym. Ten ostatni byl nie do przelkniecia, ale lepszego lekarstwa na zoladek jeszcze w zyciu nie spotkalam. A w domu robilismy co roku na jesieni orzechowke, wisniowke i ajerkoniak (mniammm). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: O piołunówce na sowieckiego żołnierza-do Mag IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 19:49 Mag. Ta piołunówka, zwalajaca z nóg sowieckich żołnierzy, na pewno nie była likierem. Niestety, nie znam przepisu. Dostałam natomiast dość szczególny przepis na ajerkoniak od mojej teściowej. Dowiedziałam się z niego, że nastaw musi być dwa razy większy od oczekiwanej ilości, bo w trakcie dojrzewania "siada" o połowę. Zrobiłam i nic mi nie "siadło". Okazało się, że teściowa robiła ajerkoniak w czasach, gdy jej dwaj synowie dochodzili wieku dojrzałego, a nastaw był przechowywany w ich sypialni. Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re:"Nastaw" 2X większy________________Witek_______ 15.11.01, 20:46 Gość portalu: Abe napisał(a): > Mag. Ta piołunówka, zwalajaca z nóg sowieckich żołnierzy, > na pewno nie była likierem. Niestety, nie znam przepisu. > Dostałam natomiast dość szczególny przepis na ajerkoniak > od mojej teściowej. Dowiedziałam się z niego, że nastaw musi być > dwa razy większy od oczekiwanej ilości, bo w trakcie dojrzewania > "siada" o połowę. Zrobiłam i nic mi nie "siadło". > Okazało się, że teściowa robiła ajerkoniak w czasach, gdy jej > dwaj synowie dochodzili wieku dojrzałego, a nastaw był przechowywany > w ich sypialni. ___ Bardzo mnie rozbawiła Twoja opowieść o "większym nastawie".Ukłony dla męża, któremu udało się nie być złapanym przy" korekcie" nastawu.Ja, niestety dałem się złapać na degustacji nalewek w czasie gdy moi Rodzice i Ich przyjaciele zaczynali sie odnajdywać i oblewać to,że o dziwo przeżyli.Bardzo wielu z Warszawian w latach powojennych było w Sopocie.Te degustacje a właściwie ich przykre konsekwencje pamietam doskonale.Od tej pory znam również smak nalewki wiśniowej i ajerkoniaku... Pozdrawiam serdecznie.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re:do Witka o sopockich Warszawiakach IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 00:13 Witku, jako mały szkrab mieszkałam w latach pięćdziesiątych przez pewien czas z wujostwem (rodowitymi Warszawiakami) w Sopocie. Niewiele pamiętam poza "dziurawymi deskami" i "kololową wodą" (sopockie molo i fontanna z podświetlaną wodą), ale z późniejszych opowiadań wiem, ze odnaleźli tam niektórych, zaginionych w czasie wojny znajomych. Jak to się dziwnie ludzkie losy plotą. Może mijaliśmy się na "dziurawych deskach", a może to Ty jesteś tym nieznośnym chłopcem, który rozciął mi brew grabkami? Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re:do Abe o sopockich Warszawiakach_________Witek_ 16.11.01, 20:20 Gość portalu: Abe napisał(a): > Witku, > jako mały szkrab mieszkałam w latach pięćdziesiątych przez pewien czas > z wujostwem (rodowitymi Warszawiakami) w Sopocie. > Niewiele pamiętam poza "dziurawymi deskami" i "kololową wodą" > (sopockie molo i fontanna z podświetlaną wodą), ale z późniejszych opowiadań > wiem, ze odnaleźli tam niektórych, zaginionych w czasie wojny znajomych. > Jak to się dziwnie ludzkie losy plotą. > Może mijaliśmy się na "dziurawych deskach", a może to Ty jesteś tym > nieznośnym chłopcem, który rozciął mi brew grabkami? ______________________ Jeśli to Ty byłaś tą rozgrymaszoną smarkulą, z chusteczką na głowie ze śmiesznie sterczącym supełkiem na czubku, która wiecznie siadała gołą pupą na moje, misternie wznoszone zamki na piasku -to byłem ja. Pozdrawiam.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re:do Witka - bez wybaczenia IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 00:17 Witku. I pomyśleć, że byłam Ci gotowa wybaczyć! Czy naprawdę musiałeś opisywać tę całą sytuację aż tak SZCZEGÓŁOWO? Co robić? Taki wstyd! Taki wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: O piołunówce i dzięgielówce do Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 20:31 Gość portalu: Abe napisał(a): > Jako stara czarownica znam ziele o nazwie arcydzięgiel litwor. > Robi się z niego anżelikę do ciast (takie kandyzowane, zielone, > słodkie świństwo - chyba z łodygi). Od dziecka tego nie znosiłam. > Natomiast moja babcia robiła podobno przed i w czasie wojny > dwa gatunki wódek - piołunówkę i dzięgielówkę. > Być może ta druga, to inna nazwa litworówki (co na to Borsuk i Hiacynt?) > Zresztą oddała ona mojej rodzinie (więc pośrednio i mnie) > nieocenioną usługę - być może uratowała im zycie, kiedy > żołnierze Armii Radzieckiej urządzili sobie w ich domu kwaterę. > A na ból żołądka babcia ordynowała pieprzówkę - brr! ale pomagało. > Pozdrowienia bezalkoholowe. Abe! Dzięgielówka to litworówka. My górale, używamy nazwy litworówka. Tete przyrządza doskonałe ptifurki z anżeliką. Znam z opisu. Ale co za opis! U mnie robiło się smorodinówkę. Na czarnej porzeczce. pozdrowienia częściowo bezalkoholowe w dobrym towarzystwie alkohol smakuje Hiacynt Dzięgielowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: do Hiacynta Tatrzanskiego IP: 64.95.214.* 15.11.01, 19:44 Po poludniowej stronie Tatr, u braci Slowakow, jalowcowke sie pije, po ichniemu borowiczka zwana. Mamy tu w naszym Teksasowie przyjaciol Slowakow, ktorzy tak samo tesknia za Tatrami, jak my. Czasem zbieramy sie, oni skades zdobywaja borowiczke, my sliwowice; jemy, pijemy, spiewamy goralskie piosenki i zawodzimy nad losem emigranta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Mag mieszkającej "blisko" Crawford IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 19:59 Gość portalu: Mag napisał(a): > Po poludniowej stronie Tatr, u braci Slowakow, jalowcowke sie pije, po ichniemu > > borowiczka zwana. Mamy tu w naszym Teksasowie przyjaciol Slowakow, ktorzy tak > samo tesknia za Tatrami, jak my. Czasem zbieramy sie, oni skades zdobywaja > borowiczke, my sliwowice; jemy, pijemy, spiewamy goralskie piosenki i zawodzimy > > nad losem emigranta. Mag! Czy jak jedziesz w góry teksańskie, na biwak, nie przejeżdzasz koło Crawford?? Tam to się dzieje. pozdrawiam Texas z Tobą Hiacynt Dziejowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: do Hiacynta Teksanskiego IP: 64.95.214.* 15.11.01, 20:16 Nie, z mojego miasteczka w gory jade wprost na zachod. Crawford jest kolo Waco, w centralnej czesci stanu, na polocno-polnocny zachod od nas. Ale w teksanskiej mierze odleglosci jest rzeczywiscie "blisko" - tylko jakies 4 godziny jazdy, no moze 3, jak nie ma policji. Wyglada na to, ze Putinowi dobrze w roli kowboja; moze przeniesie sie, kiedy skonczy kadencje. Najbardziej ponoc zalowal, ze nie mogl na koniach pojezdzic, bo Bushowie nie trzymaja koni na farmie, choc maja krowy, tzw. longhorns. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Mag o G.B. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:18 Gość portalu: Mag napisał(a): > > Nie, z mojego miasteczka w gory jade wprost na zachod. Crawford jest kolo Waco,> w centralnej czesci stanu, na polocno-polnocny zachod od nas. Ale w teksanskiej > mierze odleglosci jest rzeczywiscie "blisko" - tylko jakies 4 godziny jazdy, no > moze 3, jak nie ma policji. Wyglada na to, ze Putinowi dobrze w roli kowboja; > moze przeniesie sie, kiedy skonczy kadencje. Najbardziej ponoc zalowal, ze nie > mogl na koniach pojezdzic, bo Bushowie nie trzymaja koni na farmie, choc maja > krowy, tzw. longhorns. Mag! Lepiej, żeby policja jednak była. Myślę, że bezpośredniość Busha święci triumfy, on taki po prostu jest. To nie Clinton z przylepionym uśmiechem. Ciekaw jestem, jak teraz jest Bush odbierany. Czy jeszcze jest atakowany? Sytuacja międzynarodowa, z jednej strony pomogła mu przyspieszyć "prezydenturę", ale zdał egzamincelująco. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Wracajmy. IP: 10.129.131.* 15.11.01, 20:58 Do Piwnicy pod Buranami,tam wszystko czego szukamy już czeka.Może Carmina tam jest i wszyscy się zejdą,bo znaja drogę.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Wracajmy. IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 21:17 Masz racje Tumisiu, piwnica jest swietnym miejscem do wypicia kieliszka litworowki w gronie zacnego przyjaciela. Tym bardziej ze nie trzeba jej nabierac warzachwia ze stawu. Arcydzięgiel lekarski, litwor (Archangelica officinalis) rodzina: Baldaszkowate (Umbelliferae) Ma ponoc nawet wlasciwosci lecznicze, gorale cenia go raczej za to, ze najgorszy bimber w godzine w szlachetny napoje przemieni. Oj przepraszam. Przeciez nie chcialas o piciu. Za kare wypije herbatke jasminowa. Zgoda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Zostajemy tu ...Borsie, Tumisiu, Haicyncie, @ll ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 21:48 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Masz racje Tumisiu, > piwnica jest swietnym miejscem do wypicia kieliszka litworowki w gronie zacnego > > przyjaciela. Tym bardziej ze nie trzeba jej nabierac warzachwia ze stawu. > > Arcydzięgiel lekarski, litwor > (Archangelica officinalis) > rodzina: Baldaszkowate (Umbelliferae) > Ma ponoc nawet wlasciwosci lecznicze, gorale cenia go raczej za to, ze > najgorszy bimber w godzine w szlachetny napoje przemieni. > > Oj przepraszam. Przeciez nie chcialas o piciu. Za kare wypije herbatke > jasminowa. > > Zgoda? Racja brachu, wypijmy za to , kto z nami nie wypije tego we dwa kije Prawy do lewego wypij kolego w bo w koncu nigdy nie ma tego zlego ...... Jakajakayah...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Zostajemy tu ...Borsie, Tumisiu, Haicyncie, @ll ! IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 21:58 Carmino, smoczku delikatny, nareszcie sie spotkalismy. Czy aby litworowka nie bedzie zbyt ostra dla Twego zielonego gardziolka, ktore wprawdzie ogniem pluje, ale goralskie napitki to jednak zupelnie co innego. Niejeden smok dal by wiele zeby juz mu wiecej nie dolewali. Zostajemy naturalnie, ale boje sie ze jakis dobry film w TV leci bo cicho tu jakos. Co by powiedziala na czerowne winko, czerwone jak plomien smoczy zachwycony borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Borsuka skarga IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 21:55 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Masz racje Tumisiu, > piwnica jest swietnym miejscem do wypicia kieliszka litworowki w gronie zacnego > przyjaciela. Tym bardziej ze nie trzeba jej nabierac warzachwia ze stawu. > Arcydzięgiel lekarski, litwor > (Archangelica officinalis) > rodzina: Baldaszkowate (Umbelliferae) > Ma ponoc nawet wlasciwosci lecznicze, gorale cenia go raczej za to, ze > najgorszy bimber w godzine w szlachetny napoje przemieni. > > Oj przepraszam. Przeciez nie chcialas o piciu. Za kare wypije herbatke > jasminowa. > > Zgoda? Borsuku drogi! Skarga do Ciebie na Ciebie. Czuję się osamotniony. Zapraszam Buranki w naszym imieniu w Tatry, a Ty się włóczysz nie wiadomo gdzie. I jeszcze herbatkę jaśminową popijać planujesz i jeszcze od Henryków wysłuchiwać muszę. górale pienińscy jednym kieliszka używają ostatni biegnie do źródełka Twój Hiacynt Sokolnicki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: do Borsuka skarga IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 22:19 Hiacynryku drogi, Henryk mi zawsze imponowal, facet umial postepowac z kobietami. Nic mi milej byc nie moze jak z Burankami w Tatry pod Twoim przewodem. Dochod narodowy brutto pomnazalem dzis dlugo i stad pozno, herbatke z musu pije bo Tumisia i tak mnie juz za ostatniego moczymorde ma i chce je dowiesc, ze od inne trunki tez znosze. Lece juz z ostatnim kieliczekiem do zrodelka. A tak miedzy nami - naprawde chcesz WODY? Niepocieszony borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Do Borsuka IP: 10.129.131.* 15.11.01, 22:28 Ja też się napiję herbatki jaśminowej z musu,a poza tym wszystko w porządku.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Borsuka pocieszenie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:31 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Hiacynryku drogi, > Henryk mi zawsze imponowal, facet umial postepowac z kobietami. > Nic mi milej byc nie moze jak z Burankami w Tatry pod Twoim przewodem. > Dochod narodowy brutto pomnazalem dzis dlugo i stad pozno, herbatke z musu pije > bo Tumisia i tak mnie juz za ostatniego moczymorde ma i chce je dowiesc, ze od > inne trunki tez znosze. Lece juz z ostatnim kieliczekiem do zrodelka. > A tak miedzy nami - naprawde chcesz WODY? > Niepocieszony borsuk Borsuku! To już lepiej nam w Tatry z Burankami ruszyć. W Muirowańcu piwo się pojawiło, po latach nieobecności. Hiacynty piją z sokiem, pewnie to gwałt zadany jemu, ale pod powierzchnią Litworowego można schłodzić coś zacniejszego, wysokooktawowego, ale mało henrykowego. Wody? Pod żadnym pozorem, wzmaga łaknienie. Hiacynt Gąsiennicowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: do Borsuka pocieszenie IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 22:44 Tak mi mow, tam mnie prowadz, na piwo do Murowanca, na litworowke do pieciu Stawow, na herbate z rumem do Morskiego Oka. Hiacyncie przewodniku dobry. Juz teraz wiem dlaczego tyle elektrycznosci zawsze wokol Ciebie. A czegos przed paroma minutami dokonal, rzuca mnie na kolana. Alle Achtung, jak mowia nasi sasiedzi. Czy moge juz wstac borsuk w podziwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: do Borsuka pocieszenie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 23:00 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Tak mi mow, tam mnie prowadz, > na piwo do Murowanca, na litworowke do pieciu Stawow, na herbate z rumem do > Morskiego Oka. Hiacyncie przewodniku dobry. > Juz teraz wiem dlaczego tyle elektrycznosci zawsze wokol Ciebie. > A czegos przed paroma minutami dokonal, rzuca mnie na kolana. Alle Achtung, jak > mowia nasi sasiedzi. > Czy moge juz wstac > borsuk w podziwie Borsuku! W drodze powrotnej zahaczymy o Roztokę, tam zanocujemy. Buranki niezwyczajne długich tras w łóżkach piętrowych, smacznie nie śpią, a my powspominamy przy malinówce. Twój Hiacynt z Doliny Roztoki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Re: do Borsuka pocieszenie - psssssttttt IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 23:25 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: borsuk napisał(a): > > > Tak mi mow, tam mnie prowadz, > > na piwo do Murowanca, na litworowke do pieciu Stawow, na herbate z rumem d > o > > Morskiego Oka. Hiacyncie przewodniku dobry. > > Juz teraz wiem dlaczego tyle elektrycznosci zawsze wokol Ciebie. > > A czegos przed paroma minutami dokonal, rzuca mnie na kolana. Alle Achtung > , jak > > mowia nasi sasiedzi. > > Czy moge juz wstac > > borsuk w podziwie > > Borsuku! > > W drodze powrotnej zahaczymy o Roztokę, tam zanocujemy. > Buranki niezwyczajne długich tras w łóżkach piętrowych, > smacznie nie śpią, a my powspominamy przy malinówce. > > Twój Hiacynt z Doliny Roztoki Ale udawajcie, ze myslicie, ze nie spia wcale a wcale smacznie, te Buranki niemozliwe. LOL Wy przy malinowce, one przy zgłuszonym odbiorniku ...heja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: do Borsuka pocieszenie - psssssttttt IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.01, 23:48 Carmino bezsenna, Buranki nie spiace milsze sa nam od Buranek spiacych. To chyba jasne. W sekrecie zdradze Ci, milsze one nam nawet od malinowki. Bo nad grzanki i branki milsze sa nam Buranki. Buranki tatrzanskie, swiata ciekawe, dla czworonogow laskawe, botanike milujace. Tak, zdecydowanie lepsze od malinowki, a nawet od liwtorowki Buranki sa nasze kochane. Ale prze ruszeniem w droge wyspac sie dobrze dobrej nocy Carmino z tatrzanskich szlakow padam z lapek borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Ktoś nie śpi - aby spać mógł ktoś IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 00:04 Nieszczęsnym moim zwyczajem wpadam tylko po to, żeby Wam murmurando dobranocne zamruczeć. A słynnym taternikom przypominam góralską herbatkę "z prundem". Moich zaprzyjaźnionych górali zawsze muszę upraszać, by herbaty było przynajmniej tyle, co "prundu" - takie szczodre dla ceprów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Ktoś nie śpi - aby spać mógł ktoś IP: 64.95.214.* 16.11.01, 06:15 Gość portalu: Abe napisał(a): > Nieszczęsnym moim zwyczajem wpadam tylko po to, > żeby Wam murmurando dobranocne zamruczeć. > A słynnym taternikom przypominam góralską > herbatkę "z prundem". > Moich zaprzyjaźnionych górali zawsze muszę upraszać, > by herbaty było przynajmniej tyle, co "prundu" > - takie szczodre dla ceprów. A ten "prund" to generowany w domu, czy panstwowej produkcji ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: do Hiacynta IP: 64.95.214.* 16.11.01, 06:08 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Buranki niezwyczajne długich tras w łóżkach piętrowych, > smacznie nie śpią, a my powspominamy przy malinówce. Hiacyncie, nawet nie wiesz do czego Buranki sa zdolne. Nizej podpisana zrobila kiedys Orla Perc w jeden dzien. Przyznam, ze po przejsciu Granatow mialam ochote sturlac sie w dol. A po takiej wyprawie, to wszystko jedno jakie lozko, byle bylo. Czy do malinowki mozna sie dolaczyc ? Mag Niegdys Tatrzanska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: do Mag niewątpliwie Tatrzańskiej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 10:38 Gość portalu: Mag napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Buranki niezwyczajne długich tras w łóżkach piętrowych, > > smacznie nie śpią, a my powspominamy przy malinówce. > > Hiacyncie, nawet nie wiesz do czego Buranki sa zdolne. Nizej podpisana zrobila > kiedys Orla Perc w jeden dzien. Przyznam, ze po przejsciu Granatow mialam ochot > e > sturlac sie w dol. A po takiej wyprawie, to wszystko jedno jakie lozko, byle > bylo. Czy do malinowki mozna sie dolaczyc ? > Mag Niegdys Tatrzanska Droga Mag! Orla Perć to było moje marzenie dziecięce. Dopiero gdy miałem 12lat zaliczyłem pierwszy odcinek Zawrat -Świnica. W następnym roku, z rodzicami oczywiście Zawrat - Granaty. A potem to już ..... z górki. Ceprem nie jesteś, przecież jesteś Mag Podhalańska z rodu krakowskiego. Jeszcze może się okazać, wszystkie Buranki są Tatrzańskimi. Malinówka czeka, Mag. Hiacynt Granatowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Mój życiorys. IP: 10.129.131.* 16.11.01, 11:02 Moja Prababcia ze strony Mamy była z Krakowa i miała na imię Scholastyka.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Nasze życiorysy do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 11:26 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Moja Prababcia ze strony Mamy była z Krakowa i miała na imię Scholastyka.Pzdr. Tumisiu! Scholastyka - 10 lutego imieniny, razem ze mną plus duzy Ale, Tumisiu, musisz jeszcze pogrzebać w życiorysie Może na wycieczce szkolnej byłaś u nas? Prababcia to jeszcze za mało, żebyś całą noc z nami góralami przegadała przy malinówce. O pierwszej do łóżeczka. pozdrawiam malinowo czekając na więcej szczegółów tatrzańskich Twój Hiacynt Jackowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Nasze życiorysy IP: 10.129.131.* 16.11.01, 11:36 Drogi Hiacyncie! Zauwazyłam,że jakieś trudności się piętrzą.Carmina od rana pływa po dnie,a Mag to nawet boje się powtarzac.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Nasze tajemnicze zajęcia - do Tumisi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 11:44 Tumisiu! A żebyś Ty wiedziała co JA teraz robię ... Boję się powiedzieć (nawet szeptem))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Nasze tajemnicze zajęcia - do Abe IP: 10.129.131.* 16.11.01, 11:59 Droga Abe! Cieszy mnie to bardzo ,że masz zajęcie.A gdybyś wiedziała co ja teraz robię.Powiem Ci tylko szeptem, że wzorem są dla mnie kobiety japońskie.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Moje makabtyczne zajęcie - do Tumisi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 12:06 To ja Ci też szeptem, że dla mnie wzorem jest dziś moja babcia. A niech tam! Powiem. Zamiast pójść do pracy, stoję w kucni z wielkim nożem i kroję główkę ...( nie! to zbyt okropne) Mogę tylko zdradzić, że efektem będzie parzybroda (o Boże!) A Ty robisz origami czy ikebanę, bo chyba nie krępujesz sobie stóp bandażami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Errata - do Tumisi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 12:11 Ta "kucnia" wprowadza nastrój jeszcze wiekszej grozy, ale jest prozaiczniej - chodziło o kuchnię. Szczęśliwie zrównoważyłam to tytułem (makabtyczne - zamiast straszliwie brzmiącego - makabryczne). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Nie ikebana i nie origami... IP: 10.129.131.* 16.11.01, 12:43 Ja tez robię błędy literowe nic nie szkodzi,domyśliłam się.Ale wracajac do kobiet japońskich, to one teraz mają firmy komputerowe w domu i mogą spokojnie zajmować się w miedzyczasie rodziną, albo sobie inwestują na giełdzie poprzez internet.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Do Hiacynta Malinowo - Góralskiego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 13:37 Jakie warunki trzeba spełnić, żeby do tej malinówki się dorwać? Czy wielka miłość do gór - sięgająca ich szczytów, ale mocno usadowiona u ich stóp wystarczy? Dzieciństwo i młodość wiodła mnie po szlakach z kijaszkiem. Teraz serce dozwala jedynie na Strążyską (spacerowo jak w parku i strudzone stopy w rześkim strumieniu zanurzyć można), ewentualnie na Morskie Oko. Może choć kieliszeczek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Do Hiacynta w sprawie babci IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 13:43 Moja babcia też się ładnie nazywała, bo Tekla Bojarska. Niestety z Galicją nie miała nic wspólnego. A mać moja - Cecylia. Gdzie teraz te prababcino - babcine imiona? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Abe o Miłości i punktach Solanek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 14:00 Gość portalu: Abe napisał(a): > Jakie warunki trzeba spełnić, żeby do tej malinówki się dorwać? > Czy wielka miłość do gór - sięgająca ich szczytów, ale mocno > usadowiona u ich stóp wystarczy? > Dzieciństwo i młodość wiodła mnie po szlakach z kijaszkiem. > Teraz serce dozwala jedynie na Strążyską (spacerowo jak w parku i strudzone > stopy w rześkim strumieniu zanurzyć można), ewentualnie na Morskie Oko. > Może choć kieliszeczek? Abe! Sama miłość do Gór wystarczy. Nic więcej nie trzeba. Dolin wiele mogę polecić. Dolina Olczyska na ten przykład, wielka jej zaleta mało uczęszczana. Ale jakie powietrze? Zanurzam się z konieczności w słonej pracy. Napiszę o Morskim Oku i Adriatyku i punktach morskich Solanek. pozdrawiam serdecznie Hiacynt Morski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia A może............. IP: 10.129.131.* 16.11.01, 14:47 Dolina Kościeliska wiosną, gdy na zboczach kwitną krokusy.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk a potem... IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 15:40 spacer przez romantyczny wawoz Krakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: do Borsuka od zdziwionej Mag IP: 64.95.214.* 16.11.01, 06:47 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Henryk mi zawsze imponowal, facet umial postepowac z kobietami. Borsuku, oto krotki opis postepowania Henryka VIII ze swoimi zonami: Katherine Aragon - odsunieta (rozwodem nie mozna tego nazwac, Henryk rozwiodl sie sam); Anne Boleyn - ucieta glowa; Jane Seymour - zmarla w pologu, bo Henryk uparl sie, zby pokazac zone wraz z nowonarodzonym synem publicznie mniej niz 24 godziny po porodzie; Anne Cleves - malzenstwo nie zostalo skonsumowane, odeslana do domu; Catherine Howard - ucieta glowa; Katherine Parr - nie zdazyl uciac glowy, bo umarl; Ponoc kochanki lepiej traktowal, bo wydawal je dobrze za maz. I Ty uwazasz to za dobre podejscie (( ? Aczkolwiek musze przyznac, ze byl to nieprzecietny czlowiek. Przypisuje mu sie pewna kolede: "Who's child is this". Jest sliczna. Mag Historyczna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Do Mag - o podejsciu racjonalnym IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 15:59 Przyznasz droga Mag, ze obok niejakiej dwuznacznosci moralnej takiego podejscia do kwestii rozwodu, znajdziesz tu pierwiastek szalenie racjonalny. Mozna by powiedziec, ze Henryk juz wtedy przewidzial jak beda wygladaly dzisiejsze sprawy rozwodowe (adwokaci, wywlekanie brudow, pilowanie telewizorow) i dal ludzkosci wazna wskazowke na przyszlosc. Nawiasem mowiac dyrektywa jego dziala w obie strony, o czym swiadcza procesy znanych trucicielek. oddany borsuk P.S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Do Borsuka - o podziale IP: 64.95.214.* 16.11.01, 18:20 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Przyznasz droga Mag, ze obok niejakiej dwuznacznosci moralnej takiego podejscia > > do kwestii rozwodu, znajdziesz tu pierwiastek szalenie racjonalny. > Mozna by powiedziec, ze Henryk juz wtedy przewidzial jak beda wygladaly > dzisiejsze sprawy rozwodowe (adwokaci, wywlekanie brudow, pilowanie telewizorow > ) > i dal ludzkosci wazna wskazowke na przyszlosc. > Nawiasem mowiac dyrektywa jego dziala w obie strony, o czym swiadcza procesy > znanych trucicielek. > > oddany borsuk > > P.S. > > A jak ma sie dwa telewizory, to moga rozchodzace strony wziac po jednym calym, czy tez trzeba pilowac ? P.S. Pozbywania sie zon (lub mezow) poprzez ucinanie glow (lub podawanie ulubionej potrawy zaprawionej muchomorkami) uzywano od zarania ludzkosci - Henryk nie byl takim nowatorem )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Do Borsuka - o podziale IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 18:45 jesli jeden jest mniejszy, a drugi wiekszy to trzeba pilowac, zeby bylo po rowno.)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vi@tr´ ___ Wiatr__z_ Brindisi . . . . . . . . . . . IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 05:13 Grzecznie proszę o wybaczenie z powodu zaniedbań towarzyskich ) Piszę do Was z Brindisi, gdzie mnie losy walki o ratowanie świata na prom do Grecji rzuciły... Ostatnie dni spędziłem w virtualnej podróży z Londynu via Francja i Szwajcaria nad Adriatyk. Podróż trwa w czasie rzeczywistym... Wyszedłszwy obronną ręką z wielu opresji i ocaliwszy wypranych mózgowo 20 skatów, teraz mogę pospać trochę w drodze na Rodos /jak myślę/ Zdobyłem: - 2253- silikon - 2253- waves - 2240- energy - 2240- data Ale najtrudniejsza walka jeszcze przede mną. Pozdrawiam piękne panie i inteligentnych panów... )) Vi@tr__________________________[Adriatyku] P.S. Woda tam jest tak słona, że ciało unosi się na niej i nie chce tonąć. /wspomnienia z realu/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: ___ Wiatr__z_ Brindisi . . . . . . . . . . . IP: 64.95.214.* 16.11.01, 06:19 Pomyslnych wiatrow (realnych) !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vi@tr´ Re: ___ Wiatr__z_ Brindisi . . . . . . . . . . . IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.12.01, 00:34 Gość portalu: Mag napisał(a): > Pomyslnych wiatrow (realnych) !!! THX 4 U Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina A zejscie na samo dno piaszczyste? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 09:30 Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a): > > Vi@tr__________________________[Adriatyku] > P.S. > Woda tam jest tak słona, że ciało > unosi się na niej i nie chce tonąć. > /wspomnienia z realu/ A co ma zrobić ciało, ktore nie chce sie unosic, tylko zejsc na dno jak kamien? Hę? I płynąc robić bruzdy w piachu na dnie? Pytam, co wtedy? Woda gęsta, słony opór, a raczej wypor, teoria dekompresji precz. I Wieliczka prywatna na skorze, czysta oszczednosc, LOL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: A zejscie na samo dno piaszczyste? IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 10:24 cialo moczyc tak dlugo, az sie dobrze zasoli. Nastepnie wysuszyc, i ulozyc malowniczo na plazy. Sciagnieci ponetnym widokiem turysci, ze swoimi piknikowymi koszyczkami, beda mogli solic pomidorki pocierajac owe po prostu o skore ciala. Dzieki temu cialo nabierze niecodziennego wygladu w postaci pomidorowych plamek na zielonym tle. Dodatkowa korzyscia dla ciala jest chlodzacy efekt soczystych pomidorkow. pozdrowienia dla wszystkich srodziemnomorskich cial od hiperborealnego borsuka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carmina Gra w "pomidor" i w zielone IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 11:33 Gość portalu: borsuk napisał(a): > cialo moczyc tak dlugo, az sie dobrze zasoli. Nastepnie wysuszyc, i ulozyc > malowniczo na plazy. Sciagnieci ponetnym widokiem turysci, ze swoimi > piknikowymi koszyczkami, beda mogli solic pomidorki pocierajac owe po prostu o > skore ciala. Dzieki temu cialo nabierze niecodziennego wygladu w postaci > pomidorowych plamek na zielonym tle. Dodatkowa korzyscia dla ciala jest > chlodzacy efekt soczystych pomidorkow. > > pozdrowienia dla wszystkich srodziemnomorskich cial od > hiperborealnego borsuka Borsie, Carmina jest zachwycona, pekam, LOL )))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Cicho - ciemna do Carminy ;))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 11:58 Z właściwą sobie przebiegłością odpowiadam tutaj dla utrzymania cicho-ciemności. Ja za tą zupą żółwiową wcale aż tak bardzo nie przepadam. W ogóle jadłam ją tylko raz w życiu, ale do tekstu pasowało. Przecież wiesz, że porządnego rosołu żadna zupa mi nie zastąpi. Z udziwnionych, to tylko rakowa jak najbardziej. Pozdrowienia kuchenne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Cicho - ciemno od Carminy ;))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 12:07 Gość portalu: Abe napisał(a): > Z właściwą sobie przebiegłością odpowiadam tutaj > dla utrzymania cicho-ciemności. > Ja za tą zupą żółwiową wcale aż tak bardzo nie przepadam. > W ogóle jadłam ją tylko raz w życiu, ale do tekstu pasowało. > Przecież wiesz, że porządnego rosołu żadna zupa mi nie zastąpi. > Z udziwnionych, to tylko rakowa jak najbardziej. LOL, abe z własciwą sobie, zaiste. No to co , pokonspirujemy troszke? Ja jakas zakazaną znowu odgrzeję, wiadomo. Cicho i ciemno. A tak naprawde, plucha poza piwniczka straszna. Pozdro. > Pozdrowienia kuchenne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Cicho - ciemno do Carminy ;))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 12:19 Chyba patrzysz przez niewłaściwe okno. Ja siedzę przy tym, za którym wyraźnie widzę słońce i błekitniejące niebo - tych parę pierzastych, białych chmurek dodaje mu tylko urody. Czy Quchnia należy do zakazanych? Ogromnie brakuje mi tych intymno-quchennych zwierzeń. Może odgrzejesz przed świętami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Deszczowka w starej beczce ogrodowej IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 12:42 Gość portalu: Abe napisał(a): > Chyba patrzysz przez niewłaściwe okno. > Ja siedzę przy tym, za którym wyraźnie widzę słońce > i błekitniejące niebo - tych parę pierzastych, białych > chmurek dodaje mu tylko urody. > Czy Quchnia należy do zakazanych? > Ogromnie brakuje mi tych intymno-quchennych zwierzeń. > Może odgrzejesz przed świętami? Abe, Quchnia jest absolutnie zakazana w odgrzewaniu. Nowych pomysłow nam trzeba, ktos na pewno wymysli miejsce jakies na kulinaria swiateczne. Ja juz mysle. A co do okna, to rzeczywiscie chyba przez inne patrzymy niestety. Ale tak tez jest dobrze, w czasie pluchy kominek i herbate z rumem doceniam , pzrypominam sobie ich urok. Pozdro z kropla słodkiej wody z Burano Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Deszczowka w starej beczce ogrodowej IP: 10.129.131.* 16.11.01, 12:49 Popieram Abe, jakiś wątek kuchenny przed Świetami konieczny.Jeśli o tym myślisz Carmino , to jestem spokojna.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Myśląca Carmino i spokojna w związku z tym Tumisiu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 13:15 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Popieram Abe, jakiś wątek kuchenny przed Świetami konieczny.Jeśli o tym myślisz > > Carmino , to jestem spokojna.Pozdrawiam. To ja też zaczynam się uspokajać i już myślę, co Wam zaserwować świątecznie. Póki co jednak, zazdroszczę Tumisi, że może pracować w domu. Moja firma jeszcze bardziej po drodze do Burano - bo świadczy usługi internetowe. W pracy wszystkie strony otwierają mi się w mig - mamy własny serwer. Co z tego, jeśli poza siedzeniem w Burano, muszę jeszcze pracować. Eh! Życie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk caluje raczki IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 14:28 î przepraszam, ze sie wtracam do rozmowy pan. Abe, mowisz mi tak z serca ze juz nie moglem wytrzymac. Zycie byloby tak piekne, gdyby nie ta praca, Do nowego watku kucharskiego mialbym pare aneksow: "Jak przypalic karpia" "Opatrywanie ran cietych oraz oparzen" "Gdzie przechowac mezczyzne w dniach 21-24 grudnia" "Jak sliwka w kompot" borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Ja z borsukiem.... do kuchni.... IP: *.delta.com.pl 16.11.01, 14:49 Skoro się odważyłeś i cię nie wywaliły... to i ja głowę wsadzę ciekawie... Wyniuchałeś co tam knują? Oczka im tak zabłysły... Ja to bym o przyprawach chciał ewentualnie... ostrych i wonnych I o mnożeniu się przyjemności... (bo przecież nie dodają się a mnożą Krates.8) Gość portalu: borsuk napisał(a): > î przepraszam, ze sie wtracam do rozmowy pan. > Abe, mowisz mi tak z serca ze juz nie moglem wytrzymac. > Zycie byloby tak piekne, gdyby nie ta praca, > Do nowego watku kucharskiego mialbym pare aneksow: > "Jak przypalic karpia" > "Opatrywanie ran cietych oraz oparzen" > "Gdzie przechowac mezczyzne w dniach 21-24 grudnia" > > "Jak sliwka w kompot" > borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Ja z borsukiem.... do kuchni.... IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 15:28 nic nie wiem jeszcze, chyba sie namawiaja, ale badzmy czujni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: Ja z borsukiem.... do kuchni.... IP: *.delta.com.pl 16.11.01, 16:49 Czujki mi rosną od czujności Czułki już mam... Krates.8) P.S. A może to są wyczułki? Gość portalu: borsuk napisał(a): > nic nie wiem jeszcze, > chyba sie namawiaja, ale badzmy czujni. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: padam do nóżek (łapek) jeśli... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 15:37 ...jeśli podasz mi na ucho ten ostatni przepis: gdzie przechować ...itd. W zamian mogę służyć radą: Jak spalić kuchnię podczas andrzejkowego topienia wosku (lada chwila przyda się jak znalazł). Skuteczność sprawdziłam osobiście. Borsuku! Co Ty możesz wiedzieć o pracy? Czy Twój szef jest zarazem Twoim mężem? Groza! Gość portalu: borsuk napisał(a): > î przepraszam, ze sie wtracam do rozmowy pan. > Abe, mowisz mi tak z serca ze juz nie moglem wytrzymac. > Zycie byloby tak piekne, gdyby nie ta praca, > Do nowego watku kucharskiego mialbym pare aneksow: > "Jak przypalic karpia" > "Opatrywanie ran cietych oraz oparzen" > "Gdzie przechowac mezczyzne w dniach 21-24 grudnia" > > "Jak sliwka w kompot" > borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: padam do nóżek (łapek) jeśli... IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.01, 15:46 Abe, jestem gleboko wstrzasniety. Wspolczuje Ci z calego serca. Moj szef jest tylko mezem opatrznosciowym z lekkim drivem w strone poganiacza niewolnikow. Ale to wszystko lepsze niz maz wlasny. Ad. co z mezem. Wyslij na ryby. Po trzech dniach bedzie Ci wdzieczny jak do domu wpuscisz. borsuk doradca w sprawach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: do Borsuka ze zniechęceniem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 17:43 Podejrzewałam, że rada będzie do kitu. U nas to akurat ja od łowienia ryb jestem. Niestety od gotowania też (wyjście na ryby w dn 21-24 grudnia w związku z tym odpada). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina padam do nóżek (łapek) jeśli...racje masz borsie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 20:00 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Abe, > jestem gleboko wstrzasniety. Wspolczuje Ci z calego serca. Moj szef jest tylko > mezem opatrznosciowym z lekkim drivem w strone poganiacza niewolnikow. > Ale to wszystko lepsze niz maz wlasny. > Ad. co z mezem. > Wyslij na ryby. Po trzech dniach bedzie Ci wdzieczny jak do domu wpuscisz. > borsuk doradca w sprawach Na ryby, borsie, powiadasz, hmm... musze zapisac sobie. A sprawdzone to masz na jakims organizmie zywym , czy teoretyzujesz? Pomylka moze kosztowac kilka rybich istnien na marne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Carmino, Tumisiu, Abe !!! IP: 64.95.214.* 16.11.01, 18:38 Skoro myslimy znow o jedzeniu, a Carmina wyrzucila klucz od Quchni, moze otworzymy "Cooking Show". Mozna oglosic konkurs na nazwe (panowie chetnie witani). Kilka tygodni temu cos w moich kanalach TV sie zmienilo i dostaje teraz Food Channel. Taki show sklada sie z super wyposazonej kuchni, publiki w studio delektujacej sie wyrobami show i kucharza/aktora/komedianta. Niestety, ale w wiekszosci glowna rola obsadzona jest przez kucharza a nie kucharke (jest jedna pani); jesli zaryzykujemy taki podzial rol, na obiad bedzie przypalony karp w sosie woskowym. U mnie swiateczna fiesta zaczyna sie juz w przyszlym tygodniu - mamy Swieto Dziekczynienia, na ktore tradycyjnie je sie indyka, slodkie ziemniaki, fasole, galaretke z zurawin, chleb kukurydziany, a na deser pecan pie (cos w rodzaju mazurka z orzechow pecan). Oprocz tego w Stanach jest mily zwyczaj, ze jak sie jest zaproszonym na taki nieformalny obiad, to powinno sie przyniesc jakis wlasny oryginalny wyrob. Cale jedzenie wystawia sie naraz na stol i... Bon Apetit. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: do Mag, Tumisi i Carminy zajętej smażeniem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 19:01 Pomysł przedni. Niestety musimy wykazać się odrobiną cierpliwości. Carmina właśnie w innym watku podsmaża niejaką Kryskę. Na razie lekko ją podrumieniła ze wszystkich stron. Zdaje się, że nie poprzestanie na zwykłych siekanych kotletach, tylko przyrządzi coś pikantniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: do Mag, Abe , Carminy i Tete. IP: 10.129.131.* 16.11.01, 19:12 Swietny pomysl.U nas do Swiat jeszcze daleko,a Swieto Dziekczynienia tuz,tuz.Bardzo mnie to interesuje ,jak jest obchodzone i kogo sie zaprasza?Z tym indykiem to chyba sa klopoty,bo zwykle jest bardzo duzy.Czy masz jakis przepis?Pozdrawiam zaciekawiona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: do Tumisi o Thanksgiving IP: 64.95.214.* 16.11.01, 20:13 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Swietny pomysl.U nas do Swiat jeszcze daleko,a Swieto Dziekczynienia > tuz,tuz.Bardzo mnie to interesuje ,jak jest obchodzone i kogo sie zaprasza?Z > tym indykiem to chyba sa klopoty,bo zwykle jest bardzo duzy.Czy masz jakis > przepis?Pozdrawiam zaciekawiona. Swieto Dziekczynienia (Thanksgiving) jest obchodzone na pamiatke Pielgrzymow, ktorzy przyplynawszy na Mayflower, zostali w pierwszym roku zdziesiatkowani przez surowa zime na Cape Cod i choroby. Pod koniec ich piewrwszego roku zostali zaproszeni przez lokalnych Indian na uczte i potrawy teraz serwowane maja byc tymi samymi przyprawami, ktorymi pielgrzymi zostali ugoszczeni. Co do wielkosci indyka (turka, jak Polacy powszechnie go nazywaja - od turkey), to rzeczywiscie sa olbrzymie, ale Tumisiu zapewniam Cie - najwiekszy nawet indyk wejdzie do amerykanskiego pieca. Kupuje sie taka duza brytfanne z grubej folii aluminiowej, kladzie sie indyka nadzianego rozmaitymi rzeczami, przykrywa cienka foila i piecze. Przed pieczeniem trzeba go namoczyc przez noc w slonej wodzie, bo inaczej przyprawy nie przenikna do srodka miesa. Jesli obiad zaczyna sie ok 1 po poludniu, to takiego 10 kg indyka trzeba piec od rana. Pol godziny przed podaniem folie z wierzchu trzeba sciagnac, aby skorka zdazyla sie przyrumienic. Indyka zawsze kroi pan domu (lub ktos poproszony o te przysluge - ale zawsze mezczyzna). Jest to swieto kazdego imigranta, ktory wyladowal na ziemi amerykanskiej. Zaprasza sie kazdego, kto ma ochote przyjsc; tak jak w Polsce w Wigilie, w Thanksgiving nie powinno sie byc samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Magiczne Swieto. IP: 10.129.131.* 16.11.01, 22:45 Teraz juz wiem o co chodzi,wydrukowałam sobie o tym indyku.Moczenie w soli przez cala noc , to tak jak nasze karpie w wannie,podobny klopot.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: do Mag, Tumisi i Carminy zajętej smażeniem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 19:18 Usiekanym kotletom zawsze trzeba pikanterii zadać. Solą i pieprzem tureckim. Wierzmy w ideolo i myśli wiecznie zywe Gość portalu: Abe napisał(a): > Pomysł przedni. > Niestety musimy wykazać się odrobiną cierpliwości. > Carmina właśnie w innym watku podsmaża niejaką Kryskę. > Na razie lekko ją podrumieniła ze wszystkich stron. > Zdaje się, że nie poprzestanie na zwykłych siekanych kotletach, > tylko przyrządzi coś pikantniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Abe, pzowol, tylko jeszcze troszke.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 19:51 Gość portalu: Abe napisał(a): > Pomysł przedni. > Niestety musimy wykazać się odrobiną cierpliwości. > Carmina właśnie w innym watku podsmaża niejaką Kryskę. > Na razie lekko ją podrumieniła ze wszystkich stron. > Zdaje się, że nie poprzestanie na zwykłych siekanych kotletach, > tylko przyrządzi coś pikantniejszego. Moze cos mi wyjdzie, ale opor materii pewien wyczuwam. Przedmiot mego mrocznego pozadania gastro mysli, ze ja zartuje. A chyba wiesz abe jaka posucha na krysie w Burano, pisalam o tym juz kiedys, to przez te slabosc smokow okrutna, ...no tak. Zobaczymy, jak bedzie. Na razie krysia surowa, ale moze uda mi sie ją ...urobić i do Burano przyniesc, ....ojej, tj... oczywiscie , oczywiscie, haha - przyprowadzic. Pozdro nie calkiem serio pzreciez smocze okrutnie. LOL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Tylko jeszcze troszke.... IP: 64.95.214.* 16.11.01, 20:46 Carmino ! Obawiam sie, ze obiekt Twego zainteresowania kulinarnego wymknal Ci sie z Twoich eleganckich pazurkow (jaki lakierek mamy dzisiaj? ). A szkoda, bo ogladalam proces tenderyzacji Kryski (od angielskiego tenderize - proces mechanicznej lub chemicznej obrobki miesa, aby skruszalo) z zainteresowaniem. Choc przyznam, ze tak jak Abe mam watpliwosci co do jej kombinacji XX - jedno z X-ow chyba ma zlamana nozke. Jesli zdecydujesz sie wrocic na ring, to pozwol, ze poprawie Ci makijaz i rozwiane pukle (panowie czekaja z kamerami w reku). Mag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Re: Tylko jeszcze troszke.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 21:02 Gość portalu: Mag napisał(a): > Carmino ! > Obawiam sie, ze obiekt Twego zainteresowania kulinarnego wymknal Ci sie z > Twoich eleganckich pazurkow (jaki lakierek mamy dzisiaj? ). A szkoda, bo > ogladalam proces tenderyzacji Kryski (od angielskiego tenderize - proces > mechanicznej lub chemicznej obrobki miesa, aby skruszalo) z zainteresowaniem. > Choc przyznam, ze tak jak Abe mam watpliwosci co do jej kombinacji XX - jedno z > > X-ow chyba ma zlamana nozke. Jesli zdecydujesz sie wrocic na ring, to pozwol, > ze poprawie Ci makijaz i rozwiane pukle (panowie czekaja z kamerami w reku). > Mag Cos ty, Mag, serio? Z kamerami? O ludzie ...poprawiaj szybko. Zdecyduje sie. Dla tych kamer samych warto, swiatła jupiterow, te rzeczy. LOL. Tiaaa, ja tez mam caly czas hustawke emocjonalna, co do liczby tych nozek i iksow. A moze nozek w iksy - LOL, az sie wzrusam na sama mysl, LOL. Jesli obiekt wart mych pazurow - wroci. A tak bedzie, nie trace nadziei glodnej. Lakier - na kazdym szponie w jedynie słusznym kolorze - tecza barw narodowych Burano. I symbol nike na grzebieniu gzrbietowym. Jak myslisz, jest ok chyba? A ten lok na te strone prosze, Luizo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Do wszystkich Troszeczek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 22:12 Gość portalu: Carmina napisał(a): > Gość portalu: Mag napisał(a): > > > Carmino ! > > Obawiam sie, ze obiekt Twego zainteresowania kulinarnego wymknal Ci sie z > > Twoich eleganckich pazurkow (jaki lakierek mamy dzisiaj? ). A szkoda, bo > > ogladalam proces tenderyzacji Kryski (od angielskiego tenderize - proces > > mechanicznej lub chemicznej obrobki miesa, aby skruszalo) z zainteresowani > em. > > Choc przyznam, ze tak jak Abe mam watpliwosci co do jej kombinacji XX - je > dno z > > > > X-ow chyba ma zlamana nozke. Jesli zdecydujesz sie wrocic na ring, to pozw > ol, > > ze poprawie Ci makijaz i rozwiane pukle (panowie czekaja z kamerami w reku > ). > > Mag > > Cos ty, Mag, serio? Z kamerami? O ludzie ...poprawiaj szybko. Zdecyduje sie. D > la > tych kamer samych warto, swiatła jupiterow, te rzeczy. LOL. > Tiaaa, ja tez mam caly czas hustawke emocjonalna, co do liczby tych nozek i > iksow. A moze nozek w iksy - LOL, az sie wzrusam na sama mysl, LOL. > Jesli obiekt wart mych pazurow - wroci. A tak bedzie, nie trace nadziei glodnej > . > Lakier - na kazdym szponie w jedynie słusznym kolorze - tecza barw narodowych > Burano. I symbol nike na grzebieniu gzrbietowym. Jak myslisz, jest ok chyba? A > ten lok na te strone prosze, Luizo... Moje kochane Troszeczki! Może macie rację Wy, a nie ja, w tym równaniu z jedną niewiadomą X-em. Ale mam nadzieję, że jednak się nie mylę. Nie byłem w stanie śledzić watku kulinarnego całego, który tak nagle wybujał, ale powim krótko. Indyk z żurawiną - tak HIacynt Dziękczynny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Cicho - ciemna do Abe ;))) IP: 64.95.214.* 16.11.01, 18:12 Gość portalu: Abe napisał(a): > Z właściwą sobie przebiegłością odpowiadam tutaj > dla utrzymania cicho-ciemności. > Ja za tą zupą żółwiową wcale aż tak bardzo nie przepadam. > W ogóle jadłam ją tylko raz w życiu, ale do tekstu pasowało. > Przecież wiesz, że porządnego rosołu żadna zupa mi nie zastąpi. > Z udziwnionych, to tylko rakowa jak najbardziej. > Pozdrowienia kuchenne. Ave Abe !!! Tez mysle, ze rosol jest krolem zup. Zwykle gotuje rosolu duuuzy gar, a poniewaz moja rodzina nie lubi jesc tego samego dwa dni pod rzad, wymyslilam orientalna odmiane rosolu. Zamiast makaronu gotuje ryz, sparzam torbe lisci mlodego szpinaku, gotuje (w kuchence mikrofalowej - aby bylo szybko) kilka suszonych grzybow. Na gleboki talerz wykladam ryz, na to szpinak, na to gotowane jarzynki, na to klade ugotowanego grzyba, zalewam rosolem i posypuje lekko czarnym pieprzem. Smakuje rownie dobrze, a wyglada jeszcze lepiej. Mag (Glodna Przed Lunchem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Mag telepatyczna IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 18:27 Z nieba mi spadasz (chyba już Ci ktoś tu kiedyś to powiedział). Ja też gotuję zawsze gar rosołu i potem go przerabiam na coś innego. Dotąd używałam podstępu włoskiego i chińskiego. Chiński, to dodanie pierożków z farszem krewetkowym i posypanie całości siekanym szczypiorem lub sparzonym porem (tzw Wan-Tan lub, jak kto woli Won-Ton). Sposób włoski to neapolitanka, czyli rosół z dodatkiem startego żółtego sera i ewentualnie słodkiej śmietanki, podawana z grzankami. Twój przepis bardzo mi się podoba. Dziękuję w imieniu rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: Dodatek niewielki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 19:08 dla Pan gotujacych - jako ze uszlo ich uwagi, że rosol jest rowniez podkladem do sosow, z ktorymi idzie tylko mieso zjesc - a to: - sos sliwkowy do pieczonego schabu znakomity - sos pomaranczowy (na galaretce oranzowej) do schabu saute - sos piwny - do wolowiny w grzybach zaduszonej - sos winny (bo nie bordoski, przebóg) do wolowiny au naturel sprokurowanej etc.etc. A sztuką, ktorą mniemam Panie opanowały, jest dodanie dodatkow w odpowiedniej proporcji, tudziez finezji uczucia kuchennego, ktora to finezyje tylko Panie posiadaja. Na pozostalosciach z garu rosolu zurek znakomity jest. Na kielbasie bialej. Bo i ideologicznie bedzie. Secret de la maison. Raz w roku na Wielkanoc. Tantiema konieczne. S. - po obiedzie. Gość portalu: Abe napisał(a): > Z nieba mi spadasz (chyba już Ci ktoś tu kiedyś to powiedział). > Ja też gotuję zawsze gar rosołu i potem go przerabiam na coś innego. > Dotąd używałam podstępu włoskiego i chińskiego. > Chiński, to dodanie pierożków z farszem krewetkowym i posypanie > całości siekanym szczypiorem lub sparzonym porem (tzw Wan-Tan > lub, jak kto woli Won-Ton). > Sposób włoski to neapolitanka, czyli rosół z dodatkiem startego żółtego sera > i ewentualnie słodkiej śmietanki, podawana z grzankami. > Twój przepis bardzo mi się podoba. > Dziękuję w imieniu rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: do Scana w sosie wlasnym IP: 64.95.214.* 16.11.01, 19:24 Drogi Scanie ! Pominales w swym zacnym liscie staropolska "sztuke mies w sosie chrzanowym", ktora to "sztuka mies", to wolowinka ociekajaca rosolkiem, a sos chrzanowy przyrzadzamy na bazie beszamela w dodatkiem owego rosolku. Serwujemy z kartofelkami puree. A co do czerwonego barszczyku, to w zwiazku z wygrana SLD powinien teraz byc en vogue. Mag Cale Sczescie Juz po Lunchu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: do Scana w sosie wlasnym IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 19:40 Mag(iczko) kuchenna! Embarras de richesse. Co jeszcze przyrządzisz? Chrzan swiezy w ogrodku mi rosnie razem z rozami. (one juz we snie zimowym, on czuwa?) Jak sie go pozbyc, ladaco? Na chrzan z nim? S. Gość portalu: Mag napisał(a): > Drogi Scanie ! > Pominales w swym zacnym liscie staropolska "sztuke mies w sosie chrzanowym", > ktora to "sztuka mies", to wolowinka ociekajaca rosolkiem, a sos chrzanowy > przyrzadzamy na bazie beszamela w dodatkiem owego rosolku. Serwujemy z > kartofelkami puree. A co do czerwonego barszczyku, to w zwiazku z wygrana SLD > powinien teraz byc en vogue. > Mag Cale Sczescie Juz po Lunchu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: do Scana w sosie chrzanowym IP: 64.95.214.* 16.11.01, 20:24 Gość portalu: Scan napisał(a): > Mag(iczko) kuchenna! > Embarras de richesse. Co jeszcze przyrządzisz? Chrzan swiezy w ogrodku mi rosni > e > razem z rozami. (one juz we snie zimowym, on czuwa?) Jak sie go pozbyc, ladaco? > > Na chrzan z nim? > S. > Wykopac korzonki z ziemi; czesc mozna przechowac w suchym i chlodnym miejscu do wiosny, a reszte z placzem zetrzec, z odrobina soli i soku z cytryny zmieszac, do sloiczkow ubic, i do sosow i buraczkow uzywac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: do Mag prozo-zyciowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 21:54 Standardy, Mag droga. Bo gdyby szaszłyk z chrzanu zrobić - Jezu!!!! Potega Swiata. Wykopac? - a on ci po to rosnie. Na cwikle. Na chrzan, Na sztukamies w sosie chrzanowym. Ale jak go w lekko startym korzonku dodasz do sledzia obmoczonego uprzednio z kwasow i zajadow - odwdzieczy Ci sie tak, jak tylko chrzan potrafi kochac dobre Gospodynie. A jeszcze jak rybe (karpiuka) tym nafaszerujesz, rodzynków i imbiru dodajac z odrobina czosnku, bazylii, estragonu (koniecznie) - to bedziesz miala odzajemniona cala milosc swiata meskiego. Do Quchni. Bo prze zoladek wszak.. Z uqonami. Caruso Quchni. ( I tylko ) Gość portalu: Mag napisał(a): > Gość portalu: Scan napisał(a): > > > Mag(iczko) kuchenna! > > Embarras de richesse. Co jeszcze przyrządzisz? Chrzan swiezy w ogrodku mi > rosni > > e > > razem z rozami. (one juz we snie zimowym, on czuwa?) Jak sie go pozbyc, la > daco? > > > > Na chrzan z nim? > > S. > > > Wykopac korzonki z ziemi; czesc mozna przechowac w suchym i chlodnym miejscu do > > wiosny, a reszte z placzem zetrzec, z odrobina soli i soku z cytryny zmieszac, > do > sloiczkow ubic, i do sosow i buraczkow uzywac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: do Scana poetycznie-quchennego IP: 64.95.214.* 16.11.01, 22:37 Gość portalu: Scan napisał(a): > Standardy, Mag droga. Bo gdyby szaszłyk z chrzanu zrobić - Jezu!!!! Potega Swia > ta. > Wykopac? - a on ci po to rosnie. Na cwikle. Na chrzan, Na sztukamies w sosie > chrzanowym. Ale jak go w lekko startym korzonku dodasz do sledzia obmoczonego > uprzednio z kwasow i zajadow - odwdzieczy Ci sie tak, jak tylko chrzan potrafi > kochac dobre Gospodynie. A jeszcze jak rybe (karpiuka) tym nafaszerujesz, > rodzynków i imbiru dodajac z odrobina czosnku, bazylii, estragonu (koniecznie) > - > to bedziesz miala odzajemniona cala milosc swiata meskiego. Do Quchni. Bo prze > zoladek wszak.. > Z uqonami. > Caruso Quchni. ( I tylko ) > O Scanie, Twoja aria quchenna zawstydzila mnie tak, ze az sie pobuczalam, buuu. Rzeczywiscie, jestem tylko prozaikiem ((. No coz, czego mozna wymagac od osoby, ktora bajty przepycha dla zarobku ((. Obiecuje, ze sie poprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: do Mag kilobajtowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 23:16 To poezja była. Proza inna jest - kartoflanke na wodzie z 1 zacierkom dla całej mojej rodziny nagotowac musze. Skwarek tam wpuszcze tlusty. I tak on przynależniony głowie rodziny, wiec moge go nie wpuszczac. A co? Musze? I tak jedna lyzka jest! Moja ona ci! Pozdrawiam, kilobajtujac. S. Gość portalu: Mag napisał(a): > Gość portalu: Scan napisał(a): > > > Standardy, Mag droga. Bo gdyby szaszłyk z chrzanu zrobić - Jezu!!!! Potega > Swia > > ta. > > Wykopac? - a on ci po to rosnie. Na cwikle. Na chrzan, Na sztukamies w sos > ie > > chrzanowym. Ale jak go w lekko startym korzonku dodasz do sledzia obmoczon > ego > > uprzednio z kwasow i zajadow - odwdzieczy Ci sie tak, jak tylko chrzan pot > rafi > > kochac dobre Gospodynie. A jeszcze jak rybe (karpiuka) tym nafaszerujesz, > > rodzynków i imbiru dodajac z odrobina czosnku, bazylii, estragonu (koniecz > nie) > > - > > to bedziesz miala odzajemniona cala milosc swiata meskiego. Do Quchni. Bo > prze > > zoladek wszak.. > > Z uqonami. > > Caruso Quchni. ( I tylko ) > > > O Scanie, Twoja aria quchenna zawstydzila mnie tak, ze az sie pobuczalam, buuu. > > Rzeczywiscie, jestem tylko prozaikiem ((. No coz, czego mozna wymagac od osob > y, > ktora bajty przepycha dla zarobku ((. Obiecuje, ze sie poprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: A dojscie ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 17:14 Witaj Carmino, The Last Train to Cracksville odjeżdża zawsze świtem, a do Cracksville dojeżdza (jeśli nie roboty torowe prowadzone są) przed południem. Trakcja sprawdzona, zweryfikowana, zaakceptowana - z wpisem do księgi robót torowych. Czuj duch! Hipnotycznie również. S. P.S. Woda i żelazo przenigdy w swych reakcjach chemicznych soli Quchennej nie dają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina totalna hipnoza , Scanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 19:32 Gość portalu: Scan napisał(a): > Witaj Carmino, > The Last Train to Cracksville odjeżdża zawsze świtem, a do Cracksville dojeżdza > > (jeśli nie roboty torowe prowadzone są) przed południem. > Trakcja sprawdzona, zweryfikowana, zaakceptowana - z wpisem do księgi robót > torowych. > Czuj duch! Hipnotycznie również. > S. > P.S. Woda i żelazo przenigdy w swych reakcjach chemicznych soli Quchennej nie > dają. Bardzo istotny ten wpis jest w ksiedze, podstawa. I oznakowani funkcjonariusze. Zawsze wiadomo, czy ktos sie abe...tzn...tj... czy sie ktos aby nie podszył. Woda i zelazo w kontekscie soli wydaja sie być informacją ważką. Ale chyba niedocenioną powszechnie. Całość intryguje. Ale o swicie wiesz przeciez, ze spię. No chyba, że kurtyna niepamieci na wszystko. Ale spanie to rzecz niewinna calkiem. A wiec pamietac ci chyba wolno. I nie budzic wiecej. LOL. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: totalna hipnoza ,Carmino IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 20:06 Mantruję: Craksville,kurtyna,żelazo,Zjazd,hipnoza, dojechać, Dojechać,hipnoza,Zjazd,żelazo,kurtyna,Craksville, 7777 razy powtarzać, zachowując kolejność. Doprowadzi. Z wyjątkami, wstajemy ok. 8.00 rano. Bez przymusów, bohema obowiązuje. Ukłony mantrujące, Również od Lisy G. i Pietera B. Też czekają, mantrując. Scan Gość portalu: Carmina napisał(a): > Gość portalu: Scan napisał(a): > > > Witaj Carmino, > > The Last Train to Cracksville odjeżdża zawsze świtem, a do Cracksville doj > eżdza > > > > (jeśli nie roboty torowe prowadzone są) przed południem. > > Trakcja sprawdzona, zweryfikowana, zaakceptowana - z wpisem do księgi robó > t > > torowych. > > Czuj duch! Hipnotycznie również. > > S. > > P.S. Woda i żelazo przenigdy w swych reakcjach chemicznych soli Quchennej > nie > > dają. > > Bardzo istotny ten wpis jest w ksiedze, podstawa. I oznakowani funkcjonariusze. > > Zawsze wiadomo, czy ktos sie abe...tzn...tj... czy sie ktos aby nie podszył. > Woda i zelazo w kontekscie soli wydaja sie być informacją ważką. Ale chyba > niedocenioną powszechnie. Całość intryguje. Ale o swicie wiesz przeciez, ze spi > ę. > No chyba, że kurtyna niepamieci na wszystko. Ale spanie to rzecz niewinna > calkiem. A wiec pamietac ci chyba wolno. I nie budzic wiecej. LOL. Pozdrawiam. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Scanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 21:12 Gość portalu: Scan napisał(a): > Mantruję: > Craksville,kurtyna,żelazo,Zjazd,hipnoza, dojechać, > Dojechać,hipnoza,Zjazd,żelazo,kurtyna,Craksville, > 7777 razy powtarzać, zachowując kolejność. Doprowadzi. > Z wyjątkami, wstajemy ok. 8.00 rano. Bez przymusów, bohema obowiązuje. > Ukłony mantrujące, > Również od Lisy G. i Pietera B. Też czekają, mantrując. > Scan > Mantra bardzo magiczna. Drzwi otwiera? Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: ------------Carmino IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 22:30 Mantra mi sie pochrzaniła w mantrowaniu, stąd poślizg odpowiedzialny.( Trudne i wpływ Chianti Classico, choć nie w pryncypiach). Faktem, że drzwi ona (mantra) otwiera - wierzeje lepiej, które zresztą, mimo uszczelek, nigdy się nie domykają. Serde. Gość portalu: Carmina napisał(a): > Gość portalu: Scan napisał(a): > > > Mantruję: > > Craksville,kurtyna,żelazo,Zjazd,hipnoza, dojechać, > > Dojechać,hipnoza,Zjazd,żelazo,kurtyna,Craksville, > > 7777 razy powtarzać, zachowując kolejność. Doprowadzi. > > Z wyjątkami, wstajemy ok. 8.00 rano. Bez przymusów, bohema obowiązuje. > > Ukłony mantrujące, > > Również od Lisy G. i Pietera B. Też czekają, mantrując. > > Scan > > > Mantra bardzo magiczna. Drzwi otwiera? Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryska Abe, Abe ! Gdzies Ty ! IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 00:18 Ladnie to tak po watkach latac, babskie sprawy rozwlekac? Gadac zem niejaka i podrumieniona i na kotlety siekane..juz ? He ? I zeby mnie tak pikantnie ? A Scan po turecku, pieprznie jeszcze, na ostro chcialby ? A cozem Wam nie zrobila, zescie mnie tak na ozorki wziely? A Carmina to juz pazurkami mnie siegala teczowymi. Zem nie Zaniewska co XYZ prowadzila? Ze w krzyzyki-iksiki gra Wam sie myli? Oj baby, baby! Nie jestem niejaka. Jestem Taka. I ani podrumieniona ani zarumieniona. I jednym talerzem przed Abe bym sie nie przechwalala. Carminy we wrzacy olej tez bym nie wrzucala. I nie patrzam sie na depilacje Wasze. Czas mota to sie depilujeta. Ot, co. Cicho-Ciemnosci Przebiegle. Erystyke, to se na innych uprawiajcie, nie na Babie. No,tom se pogodola. Co tu tak ciemno, cicho. Ktos cichociemnil. Jest tu kto? I gdzie te Smoki, prawdziwe takie? Pewniem nie w pore; innym razem moze... To sie pozegnom. Co bylo a nie jest ... rejestr. Krycha Na Zwiadzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Kryska ZAREJESTROWANA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 00:24 No, to możesz sobie tu wpadać kiedy chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: Kryska ZAREJESTROWANA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 00:54 A czy ja bym mógł się zarejestrować? ale mi tak nie przypiekajcie, błagam!! będzie swąd a przynajmniej nie wszystkie naraz Krates.8) Gość portalu: Abe napisał(a): > No, to możesz sobie tu wpadać kiedy chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: Prawda, Abe!!! Jak miły Bóg i Panienka. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 00:55 Pewnie, że może. Wolnośc Kryski i Matyska. Ale z Pruszkowa bliżej do mnie - ha, ha!!! Tym bardziej, że masarnie i ptaszarnie upadły z braku rynku i wskutek... Jak zwykle z wylewem pozdrawiam - tylko Ciebie, Abe (jeśli chodzi o wylew, naturrlich) Scan Gość portalu: Abe napisał(a): > No, to możesz sobie tu wpadać kiedy chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vi@tr´ __ Wyspy __ Greckie. . . . . Odyseja artyleryjska. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 17:19 Pozdrawiam Was z Morza Egejskiego, gdzie po 12 godzinach żeglugi kospiracyjnie opuściłem prom. Nie mogąc używać normalnych środków komunikacji skazany jestem na ... artylerię (!) Tak więc z "dźwiękobitni antenowej" zwanej z angielska "sound sling" wystrzeliwuję moich uratowanych w Londynie "deskarzy" z wyspy na wyspę... Uwieńczeniem operacji ma być pokonanie archipelagu i umieszczenie skatów-nośników DŹWIĘKU (!) na statku Genevy. Wystrzeliwanie ludzi na większe odległości chyba było moim powołaniem bo idzie mi zaskakująco dobrze... Zaskoczenie polega na tym, że po zastosowaniu bypasu interfejsu wyniki przekroczyły już określone regulaminem maxima (?) i teraz sam proces wystrzeliwania ludzi stał się podwójnie wątpliwy moralnie. Z jednej strony trochę się o nich martwię /jak zniosą przeciążenia/ a z drugiej martwię się o siebie, jak "góra" przyjmie tę nadwyżkę wyników... Virtual ze swej natury jest bytem cyfrowym i automatycznie wyłapuje nieoczeliwane sukcesy. Czy będą sklasyfikowane jako "doping" / od ang. do ping ?/ ? Jak daleko mogę się posunąć w celu ratowania świata ? Życzę Wam tymczasem wiele realnych przyjemności. ) pzdr Vi@tr´______________________[telepotacji] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syf Re: dosyć IP: 10.128.138.* 17.11.01, 01:35 ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam tą atmosferką bohemy bo nie potraficie tego robić ,apeluje aby ten temat zniknął wreszcie z forum. Paru ludzi napewno odetchnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: dosyć syfu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 03:24 Prosta rada - nie wsiadaj więcej do tego tramwaju. I tak nie jedzie w Twoją stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: dosyć IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 07:30 Gość portalu: syf napisał(a): > ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam tą > atmosferką bohemy bo nie potraficie tego robić ,apeluje aby ten temat zniknął > wreszcie z forum. Paru ludzi napewno odetchnie Dlaczego nie miałeś odwagi, by podpisać się swoim nickiem? Abe Ci napisała, tu nie ma obowiązku czytania czyichś listów. Nie przemyślałeś swoich słów, albo też w wielkiej desperacji je napisałeś. Zaproponuj inne tematy. Trudno pozdrawiać kogoś, kto takiego nicka używa i fizjologią swoją próbuje epatować, ale pozdrawiam. Miejsca do oddychania na forum jest aż nazbyt wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Potrzebujesz piwnicy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 11:20 ...do przechowywania kartofli lub czegoś podobnego? Krates.8) Gość portalu: syf napisał(a): > ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam tą > atmosferką bohemy bo nie potraficie tego robić ,apeluje aby ten temat zniknął > wreszcie z forum. Paru ludzi napewno odetchnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vi@tr´ ___dosyć__ bohemy__ !! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 12:09 Gość portalu: syf napisał(a): > ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam tą > atmosferką bohemy ... Cześć Syfie ! Może coś swojskiego zaśpiewamy... / ? / " Pijanego z kutra szypra raz okrutna myśl dręczyła biedak myślał że ma trypra a to była zwykła ... kiła." ) Vi@tr_______________________[kanonier egejski] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syf Re: wyleczony z miłości do polskich artystów IP: 10.128.138.* 17.11.01, 13:03 My Polacy mamy tendencję do robienia z gówna czekolady. Pan Skrzynecki, piwnica i tym podobne twory mają się tak do prawdziwej sztuki jak kartofel do ananasa. Jest to sztuka na którą stać snobów uważających się za (bon ton) kulturalnych ludzi. Tak postrzegam apoetyckie teksty do tematu P pod buranami: na codzień chodzę w podartych na dupie dzinsach po starszym bracie a w cv. mam ukończone dwie szkoły podstawowe ale noblese oblige... P.S. Buran to nazwa radzieckiego promu kosmicznego, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: wyleczony z miłości do polskich artystów IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 13:19 Gość portalu: syf napisał(a): > My Polacy mamy tendencję do robienia z gówna czekolady. Pan Skrzynecki, piwnica > > i tym podobne twory mają się tak do prawdziwej sztuki jak kartofel do ananasa. > Jest to sztuka na którą stać snobów uważających się za (bon ton) kulturalnych > ludzi. Tak postrzegam apoetyckie teksty do tematu P pod buranami: na codzień > chodzę w podartych na dupie dzinsach po starszym bracie a w cv. mam ukończone > dwie szkoły podstawowe ale noblese oblige... P.S. Buran to nazwa radzieckiego > promu kosmicznego, pozdrawiam Niezbyt lubię, jak ktoś pisze "My Polacy" i w dodatku w znaczeniu pejoratywnym, trzeba wówczas bardzo ważyć słowa. Sowieci mogą dowolnie nazwać swoje kosmiczne wraki, czy mamy tych słów nie używać? Buran to nazwa wichury syberyjskiej, ale my jesteśmy w Burano! Cóż ma Burano do burana i Burana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Może na strychu? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 13:37 ...założysz szklarniową hodowlę ananasów? Przykro patrzeć jak ci sie tak na wymioty zbiera... To ta atmosfera duszna... Zdążysz wyjść? tamtędy... po schodach... prędziutko... Krates.8) P.S. Burak, burak zwyczajny (Beta vulgaris), roślina uprawna pochodząca od buraka dzikiego (Beta maritima), rosnącego w obszarze śródziemnomorskim..., pozdrawiam Gość portalu: syf napisał(a): > My Polacy mamy tendencję do robienia z gówna czekolady. Pan Skrzynecki, piwnica > > i tym podobne twory mają się tak do prawdziwej sztuki jak kartofel do ananasa. > Jest to sztuka na którą stać snobów uważających się za (bon ton) kulturalnych > ludzi. Tak postrzegam apoetyckie teksty do tematu P pod buranami: na codzień > chodzę w podartych na dupie dzinsach po starszym bracie a w cv. mam ukończone > dwie szkoły podstawowe ale noblese oblige... P.S. Buran to nazwa radzieckiego > promu kosmicznego, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carmina glodu nie zaspokoje , ten nick, fe.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 23:19 Gość portalu: syf napisał(a): > My Polacy mamy tendencję do robienia z gówna czekolady. Pan Skrzynecki, piwnica > > i tym podobne twory mają się tak do prawdziwej sztuki jak kartofel do ananasa. > Jest to sztuka na którą stać snobów uważających się za (bon ton) kulturalnych > ludzi. Tak postrzegam apoetyckie teksty do tematu P pod buranami: na codzień > chodzę w podartych na dupie dzinsach po starszym bracie a w cv. mam ukończone > dwie szkoły podstawowe ale noblese oblige... P.S. Buran to nazwa radzieckiego > promu kosmicznego, pozdrawiam Twoje postrzeganie mało interesujące, ale rozumiem, ze wynika ono z trudnej sytuacji z dzinsami i wykształceniem. Mam identyczny problem, i z jednym i z drugim. Pierwszy, wielu postrzega jako zaletę moją drugi tez ma dla wielu plusy, lepiej sie czują. Jednak ja mam jeszcze trudniej - kocham snoby z Burano. Nie moge obiecac poprawy. Reszta twoich slow ab re, bez sensu, gdyz: nie "My Polacy" tylko "my cyborgi" ( znow nieuwaznie czytasz forum, LOL ), ozdobnik bez klasy, Burano juz dawno przewalkowano - a ogólnie: pisanie w złosci szkodzi jasnosci. Pozdro bez szansy na saute - nick wybrales przewidujaco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzywacz Re: ___dosyć__ bohemy__ !! IP: 10.128.138.* 17.11.01, 13:14 Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a): > Gość portalu: syf napisał(a): > > > ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam > tą > > atmosferką bohemy ... > > > Cześć Syfie ! > > Może coś swojskiego zaśpiewamy... / ? / > > > " Pijanego z kutra szypra > > raz okrutna myśl dręczyła > > biedak myślał że ma trypra > > a to była zwykła ... kiła." > > > > ) > > > Vi@tr_______________________[kanonier egejski] fakt moje pseudo jest dość odrażające i nie wielu jest ludzi którzy chcieli by mieć coś wsólnego z syfem (tak jak ja z artystami bohemy). pozwoliłem więc sobie na zmianę. Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: ___dosyć__ bohemy__ !!________do Grzywacza____ 18.11.01, 11:26 Gość portalu: grzywacz napisał(a): > Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a): > > > Gość portalu: syf napisał(a): > > > > > ludzie przestańcie wreszcie pisać o tym pseudo artystycznym gównie, r > zygam > > tą > > > atmosferką bohemy ... > > > > > > Cześć Syfie ! > > > > Może coś swojskiego zaśpiewamy... / ? / > > > > > > " Pijanego z kutra szypra > > > > raz okrutna myśl dręczyła > > > > biedak myślał że ma trypra > > > > a to była zwykła ... kiła." > > > > > > > > ) > > > > > > Vi@tr_______________________[kanonier egejski] > > > fakt moje pseudo jest dość odrażające i nie wielu jest ludzi którzy chcieli by > mieć coś wsólnego z syfem (tak jak ja z artystami bohemy). pozwoliłem więc sobi > e > na zmianę. _____________________ Jak widzisz, j u ż masz do czynienia z nami,chociaż myślę, że zbyt to pochlebne określenie dla gromadki,którą okazuje się znasz od pewnego czasu.Podobnie bywa z "przymiotem dworskim", który jest niezwykle, wbrew staropolskiej nazwie demokratyczny i "dotyka" nie tylko elit.Dobrze więc,że zmieniłeś nick, bo dość trudno byłoby zwracać sie do Ciebie w poprzednim.Miejsce do którego zajrzałeś, wbrew Twojej ocenie nie jest zamkniętym kręgiem bohemy, lecz przystanią otwartą dla wszystkich, którzy chca pobyć z innymi życzliwie nastawionymi ludżmi.Prawdą jest,że wśród nich znajdują się utalentowani,ale na szczęście bardzo tolerancyjni i wspierający dla całej reszty, zaczynającej swoją "przygodę z klawiaturą".Nie jest to wcałe łatwe i gdyby nie wsparcie osób, które tu czasem możesz spotkać nie ośmieliłbym się napisać wielu swoich przemyśleń, czy nawet limeryków.Takie miejsca dają tę szansę.Nie są tu potrzebne karty wstępu,czy osoby wprowadzające. Wystarczy chcieć być i odzywać się w sposób umożliwiający rozmowę. Myślę,że ważne jest i to,że takie miejsca nie odbierają, w najmniejszym stopniu, nikomu możliwości wypowiadania się w Forum w dowolnych wątkach. Pozdrawiam.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzywacz Re: ___dosyć__ bohemy__ !!________do Grzywacza____ IP: 10.128.138.* 20.11.01, 20:41 Zawsze Cię lubiłem Witku, widze że ten temat przebił nawet wojne w Afganistanie. Rezygnuję z pisania i tak nic na was nie poradzę musicie sami to zrozumieć, narazie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: ___dosyć__ bohemy__ !! IP: 64.95.214.* 18.11.01, 06:09 Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a): > > " Pijanego z kutra szypra > > raz okrutna myśl dręczyła > > biedak myślał że ma trypra > > a to była zwykła ... kiła." > > > Wyrafinowanie Twego wersetu, Vi@trze, doprowadzilo mnie do lez. Mag Poetycznie Wzruszona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Dzień dobry. IP: 10.129.131.* 18.11.01, 10:01 Witam Wszystkich w niedzielny poranek.Mam nadzieje,że nasza nowa Buranka Krysia przyjdzie tu jeszcze pomimo surowej oceny jaką nam wystawiono przed weekendem.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Re: Dzień dobry i piekny - dzieki Ani Jopek :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 13:35 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Witam Wszystkich w niedzielny poranek.Mam nadzieje,że nasza nowa Buranka Krysia > > przyjdzie tu jeszcze pomimo surowej oceny jaką nam wystawiono przed > weekendem.Pzdr. Piekny, choc inaczej, )) LOL. Blado-złoty, rzeski. Policzki rumieni mimochodem, karminowe mgły przegania, krok spacerowy przyspiesza, psie łapy chłodzi o błoto w lesie, oddech łapie jak z ust sie wysnuwa, a potem zabiera te wszystkie obłoczki i z nich w górze obłoki tworzy, na błękicie bladym. Ucha nadstawiam słucham jak gra muzyka we mnie w muzyce ja nim wielka cisza pochłonie mnie pragnę wyśpiewać, wyśpiewiać że trzeba życ naprawdę żeby oszukać pędzący czas pięknie żyć w zachwycie życie zdarza sie raz jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze zabłąkana łódeczką wsród raf kroplą deszczu trzciną myślącą wsrod traw ale jestem....... jestem iskra i wiatru powiewem smugą światła co biegnie do gwiazd jestem chwilą ktora przescignąć chce czas ale jestem...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Każda pora roku jest dobra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 15:12 Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie, będą miejsca w książkach i miejsca przy stole; kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera; będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła... Nad głową dzieje się niebieski młyn, karmi nas chlebem światła i snu ciemnym miodem... będą miejsca w wątkach 8) i w qchni przy stole? 8) może tylko przez okno zaparowane zajrzę z nadworu przysypany śniegiem ślady zostawię w ogrodzie... Krates.8) włóczykijowaty Gość portalu: Carmina napisał(a): > ale jestem...... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Ogrod zimowy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 15:37 Gość portalu: Krates napisał(a): > > może tylko przez okno zaparowane zajrzę z nadworu przysypany śniegiem > ślady zostawię w ogrodzie... > > Krates.8) włóczykijowaty > > > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > ale jestem...... > > > Jakie słowa magiczne...nieodparte...po sladach pojdę w mrok błekitny , ogród srebrzysty prawie już w nim utonął, jeszcze ławka majaczy, mróz skrzypi w gałeziach dobrego drzewa...Kratesie, skad wiesz o tym wszystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: Ogrod zimowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 15:58 Zioń ogniem w ten mrok zimowy! 8) Kłęby podświetlonej pary!! Co za widowisko!! Dostałem cudzą pamieć podczas ostatniego przeglądu technicznego? 8) Krates Gość portalu: Carmina napisał(a): > > Jakie słowa magiczne...nieodparte...po sladach pojdę w mrok błekitny , ogród > srebrzysty prawie już w nim utonął, jeszcze ławka majaczy, mróz skrzypi w > gałeziach dobrego drzewa...Kratesie, skad wiesz o tym wszystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Zione ogniem, juz po tobie.... 18.11.01, 18:44 Gość portalu: Krates napisał(a): > Zioń ogniem w ten mrok zimowy! 8) Kłęby podświetlonej pary!! Co za widowisko!! > > Dostałem cudzą pamieć podczas ostatniego przeglądu technicznego? 8) > > Krates Czy tak własnie chcialeś? Bo mnie to nawet troche zal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Mogę tak kilka razy 8) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 19:41 Boski żar! Tak chciałem!!! A teraz spróbuj trochę dłużej tak jakbyś ognisko rozpalała... Może zatkaj jedną dziurkę... Lubisz latać? Krates.8) carmina napisał(a): > > Czy tak własnie chcialeś? Bo mnie to nawet troche zal... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Nie wiesz o czym mowie chyba IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 21:51 Kratesie, to nie kwestia dziurek, latanie tutaj tez juz raczej w gre nie wchodzi, nawet jednorazowe. To nie bylo krzesanie iskier hubką do ogniska, tylko calopalenie. A tak dobrze zaczales, slowa uzyłes takiego trudnego, nagminnie pzrekrecanego, i w ogrod sniezny tak lekko, latwo szlam za Toba...eh....no ale mus to mus. Lepiej miej oczy dookola głowy, LOL. Gość portalu: Krates napisał(a): > Boski żar! Tak chciałem!!! A teraz spróbuj trochę dłużej tak jakbyś ognisko > rozpalała... > Może zatkaj jedną dziurkę... > > Lubisz latać? > > Krates.8) > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Chrzest ogniowy. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 22:30 Jako feniks nie znam dobrze smoków, myślałem że dziurkami od nosa ogniem zieją i że raczej lubią latać 8) Mam być Argusem? Nudno tak Io pilnować i czekać na Hermesa by mnie zabił a ostatecznie skończyć jako paw. Drażnienie smoków ciekawsze 8) Co jest po autodafe? Reset? Tak naprawdę nie dzieje się nic i nie stanie się nic aż do końca. Dziękuję za zaufanie i pozdrawiam mroźnie/zimno/ciepło/gorąco/jaklubisz Krates.8) spalony P.S. Ogród też sfajczyłaś w zapale? Jeśli jednak pozostał to ofiara całopalna nie poszła na marne. K.8) Gość portalu: Carmina napisał(a): To nie bylo krzesanie iskier hubką do ogniska, tylko > calopalenie. > A tak dobrze zaczales, slowa uzyłes takiego trudnego, nagminnie pzrekrecanego, > i > w ogrod sniezny tak lekko, latwo szlam za Toba...eh....no ale mus to mus. Lepie > j > miej oczy dookola głowy, LOL. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miriam Re: No, no... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 21:59 Gość portalu: Carmina napisał(a): > Gość portalu: Tumisia napisał(a): > > > Witam Wszystkich w niedzielny poranek.Mam nadzieje,że nasza nowa Buranka K > rysia > > > > przyjdzie tu jeszcze pomimo surowej oceny jaką nam wystawiono przed > > weekendem.Pzdr. > > Piekny, choc inaczej, )) LOL. Blado-złoty, rzeski. Policzki rumieni > mimochodem, karminowe mgły przegania, krok spacerowy przyspiesza, psie łapy > chłodzi o błoto w lesie, oddech łapie jak z ust sie wysnuwa, a potem zabiera te > > wszystkie obłoczki i z nich w górze obłoki tworzy, na błękicie bladym. Ucha > nadstawiam > słucham jak gra > muzyka we mnie > w muzyce ja > nim wielka cisza pochłonie mnie > pragnę wyśpiewać, wyśpiewiać że > trzeba życ naprawdę > żeby oszukać pędzący czas > pięknie żyć w zachwycie > życie zdarza sie raz > > jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze > zabłąkana łódeczką wsród raf > kroplą deszczu > trzciną myślącą wsrod traw > ale jestem....... > jestem iskra i wiatru powiewem > smugą światła co biegnie do gwiazd > jestem chwilą ktora przescignąć chce czas > ale jestem...... > Przechodziłam przypadkowo - z tragarzami - tak, tak. Z listu Tumisi - co za słodki nick - widzę, że niejaka Krysia ucierpiała od Ciebie. Oj carmina, carmina nadal "odreagowujesz się" w necie? Pomaga przynajmniej? I co za egzaltacja! jakaż maryna Miniszech.. LOL - Twoje ulubione. Usmiechasz się tylko jakoś krzywo tym postem z którego - kubłami wynosić tego uniesienia ładnym widokiem za oknem, pod oknem, pod psem, łapą i innymi przeległosciami. Pozdrawiam Ciebie i twoje "Robactwo" oraz co się nawinie pod rekę. twoja przyjaciółka - Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Przykrosc mi chcesz zrobic, prawda? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 22:27 Gość portalu: Miriam napisał(a): > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > Gość portalu: Tumisia napisał(a): > > > > > Witam Wszystkich w niedzielny poranek.Mam nadzieje,że nasza nowa Bura > nka K > > rysia > > > > > > przyjdzie tu jeszcze pomimo surowej oceny jaką nam wystawiono przed > > > weekendem.Pzdr. > > > > Piekny, choc inaczej, )) LOL. Blado-złoty, rzeski. Policzki rumieni > > mimochodem, karminowe mgły przegania, krok spacerowy przyspiesza, psie łap > y > > chłodzi o błoto w lesie, oddech łapie jak z ust sie wysnuwa, a potem zabie > ra te > > > > wszystkie obłoczki i z nich w górze obłoki tworzy, na błękicie bladym. Uch > a > > nadstawiam > > słucham jak gra > > muzyka we mnie > > w muzyce ja > > nim wielka cisza pochłonie mnie > > pragnę wyśpiewać, wyśpiewiać że > > trzeba życ naprawdę > > żeby oszukać pędzący czas > > pięknie żyć w zachwycie > > życie zdarza sie raz > > > > jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze > > zabłąkana łódeczką wsród raf > > kroplą deszczu > > trzciną myślącą wsrod traw > > ale jestem....... > > jestem iskra i wiatru powiewem > > smugą światła co biegnie do gwiazd > > jestem chwilą ktora przescignąć chce czas > > ale jestem...... > > > > Przechodziłam przypadkowo - z tragarzami - tak, tak. Z listu Tumisi - co za > słodki nick - widzę, że niejaka Krysia ucierpiała od Ciebie. Oj carmina, carmi > na > nadal "odreagowujesz się" w necie? Pomaga przynajmniej? I co za egzaltacja! jak > aż > maryna Miniszech.. LOL - Twoje ulubione. Usmiechasz się tylko jakoś krzywo tym > postem z którego - kubłami wynosić tego uniesienia ładnym widokiem za oknem, po > d > oknem, pod psem, łapą i innymi przeległosciami. > Pozdrawiam Ciebie i twoje "Robactwo" oraz co się nawinie pod rekę. > twoja przyjaciółka - Miriam I udało Ci się. Co za człowiek z Ciebie? Dziwne, nawet słowu "przyjaciółka" potrafisz odebrac znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: No, no...- Miriam IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:31 O! Miriam! Znów w świetnej formie. Czy to oznacza, że wkrótce można się spodziewać kolejnych przeprosin? A może lepiej nie komplikować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max winda do podziemi piwnicznych skrzypi! :) IP: *.net.bialystok.pl 18.11.01, 22:01 456... czy ktoś mógłby naoliwić? chwila! teraz bedzie sonata na dźwi C-dur! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates max ex machina ante portas! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 22:42 z nieba mi spadasz! mnie tu ogniem smażą.... smooooki jakieś.... średniowiecze... Krates.8) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max machina ante fritkas?:) IP: *.net.bialystok.pl 18.11.01, 23:02 Gość portalu: Krates napisał(a): > z nieba mi spadasz! mnie tu ogniem smażą.... smooooki jakieś.... > średniowiecze... > > Krates.8) Smoki czy Smoczyce? smazalnia story? hihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Jestem myślącym kartoflem? 8)))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 23:21 Krates z Teb był cynikiem. Cynicy psami się zwali a ziemniak do psiankowatych należy. Kartofel w piwnicy. Nawet logiczne. Z tymi smokami to chyba jakieś zaklęcia pomyliłem bo trochę smogu mi wyszło Krates.8) Gość portalu: max napisał(a): > Gość portalu: Krates napisał(a): > > > z nieba mi spadasz! mnie tu ogniem smażą.... smooooki jakieś.... > > średniowiecze... > > > > Krates.8) > > Smoki czy Smoczyce? smazalnia story? hihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryska Witam IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:35 ...wszystkich Za i Przeciw. Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje osmielona zachetami Waszymi. Slonko swieci, sniezek pada, Czarownica sie zakrada. Moze nie calkiem od rzeczy, co ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Witam IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:44 Gość portalu: Kryska napisał(a): > ...wszystkich Za i Przeciw. > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje > osmielona zachetami Waszymi. > > Slonko swieci, sniezek pada, > Czarownica sie zakrada. > Moze nie calkiem od rzeczy, co ? Dobrze wiesz, że od rzeczy, ale nie szkodzi. Przynajmniej się starasz. Dziś masz ciężki dzień. Jutro na pewno wyjdzie Ci lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re:PS do Kryski IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:49 Zapomniałam podziękować - miałaś rację z tą michą. Rada za radę - zamiast językiem (nawet jeśli ładny) spróbuj pisać palcami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Może tu czad się ulatnia? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 22:48 Kto ostatni palił w kominku? Gość portalu: Kryska napisał(a): > ...wszystkich Za i Przeciw. > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje > osmielona zachetami Waszymi. > > Slonko swieci, sniezek pada, > Czarownica sie zakrada. > > Moze nie calkiem od rzeczy, co ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Kratesie :)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:56 Zachowaj spokój. To tylko Miriam przeprowadza dezynsekcję, a Kryska w tym czasie recytuje jej strofy dla uprzyjemnienia całej akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Carmino - hej! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:00 Znalazłam tu dwie przemiłe ale bardzo niesmiałe damy. Może powinny zostać sobie przedstawione? Na pewno przypadną sobie do gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Abe - psssst.... 18.11.01, 23:25 Gość portalu: Abe napisał(a): > Znalazłam tu dwie przemiłe ale bardzo niesmiałe damy. > Może powinny zostać sobie przedstawione? > Na pewno przypadną sobie do gustu. Mam lepszy pomysł: masz jeszcze tego starego, dobrego choppera? Dalszy ciąg chyba jasny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Carmina- psssst.... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:31 I see and You see. Możemy se popatrzeć. Teatrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: Kratesie :)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 23:09 Jestem spokojem. Ale myśli mam zmącone. Widziałem cienie czarownic. Warzyły coś w wielkich kotłach mamrocząc niezrozumiale... Krates.8) insektoid(?) Gość portalu: Abe napisał(a): > Zachowaj spokój. > To tylko Miriam przeprowadza dezynsekcję, a Kryska > w tym czasie recytuje jej strofy dla uprzyjemnienia > całej akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Dym - Kratesie, Krysko, Abe - @ll 18.11.01, 23:04 Gość portalu: Krates napisał(a): > Kto ostatni palił w kominku? > > Gość portalu: Kryska napisał(a): > > > ...wszystkich Za i Przeciw. > > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje > > osmielona zachetami Waszymi. > > > > Slonko swieci, sniezek pada, > > Czarownica sie zakrada. > > > > Moze nie calkiem od rzeczy, co ? Kominek ktos specjalnie zdławił. Użył kubłow. Szkoda. Było przytulnie. I w ogóle, w ogóle miło było Was goscic w Burano. Byłam szczerze zachwycona. Dobrze czas spedzałam z Wami, wysmienicie. Kratesie, mam nadzieje, ze smok Cie nie poturbowal zbytnio i napiszesz jeszcze kiedys o latarniach gazowych i snieznym ogrodzie. A teraz, nie wiem, czy da się coś uratować, wszystko dymem gryzacym zasnute. Krysiu, zdaje sie, ze na koniec imprezy trafiasz, atmosfera jak o swicie, czwarta nad ranem. Ale, co sie odwlecze to nie uciecze...mam szczera nadzieje...przy innym ogniu w inny czas... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: Carmino IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 23:30 Carmino, ty przeciez masz pewnosc prawie... że Ty, ja, ktoś napisze ciąg dalszy Krates.8) carmina napisał(a): > Kratesie, mam nadzieje, ze smok Cie nie poturbowal zbytnio i napiszesz jeszcze > kiedys o latarniach gazowych i snieznym ogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmino Kratesie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 23:41 Gość portalu: Krates napisał(a): > Carmino, > > ty przeciez masz pewnosc prawie... > > że Ty, ja, ktoś napisze ciąg dalszy > > Krates.8) > > > > carmina napisał(a): Pewne to sa tylko smierc i podatki. Nie zawsze, nie kazdy ciag dalszy mi sie podoba. Pozdro. PS. Zaklecia na smoka nie sa skomplikowane, LOL, jak mogles tak wszystko poplatac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: Kratesie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 07:44 To z braku wiary w zaklęcia. (Dużo, dużo dymu) dla ukrycia zmieszania pozdro lol Krates.8) P.S. Nieskomplikowane nie są interesujące imho K.8) Gość portalu: Carmino napisał(a): > > carmina napisał(a): > > > > Pewne to sa tylko smierc i podatki. > Nie zawsze, nie kazdy ciag dalszy mi sie podoba. > Pozdro. > > PS. Zaklecia na smoka nie sa skomplikowane, LOL, jak mogles tak wszystko > poplatac? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Kryski IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:25 Gość portalu: Kryska napisał(a): > ...wszystkich Za i Przeciw. > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje > osmielona zachetami Waszymi. > Slonko swieci, sniezek pada, > Czarownica sie zakrada. > Moze nie calkiem od rzeczy, co ? Nie tak dawno pisałaś Krysiu o naskakiwaniu. Pamiętasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryska Do Hiacynta bez Podpisu IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:48 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: Kryska napisał(a): > > > ...wszystkich Za i Przeciw. > > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprobuje > > osmielona zachetami Waszymi. > > Slonko swieci, sniezek pada, > > Czarownica sie zakrada. > > Moze nie calkiem od rzeczy, co ? > > > Nie tak dawno pisałaś Krysiu o naskakiwaniu. Pamiętasz? > ------------------------------------------------ Witaj Hiacyncie, Nie kumam. Zlosliwosci zadnych. Slowa szczere. Moze zbyt prostackie (?) Moze chcialbys raz jeszcze przeczytac moj ow post? Kryska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Do Krysi o nicku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:19 Gość portalu: Kryska napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Gość portalu: Kryska napisał(a): > > > > > ...wszystkich Za i Przeciw. > > > Ladnymi jezykami piszecie. Naprawde. Nie to co Krycha Taka. Ale sprob > uje > > > osmielona zachetami Waszymi. > > > Slonko swieci, sniezek pada, > > > Czarownica sie zakrada. > > > Moze nie calkiem od rzeczy, co ? > > > > > > Nie tak dawno pisałaś Krysiu o naskakiwaniu. Pamiętasz? > > ------------------------------------------------ > > > > Witaj Hiacyncie, > Nie kumam. Zlosliwosci zadnych. Slowa szczere. Moze zbyt prostackie (?) > Moze chcialbys raz jeszcze przeczytac moj ow post? > Kryska Krysiu! Ja jestem precyzyjny. Nie chodziło o Twoje słowa z tego wątku, ale pisałaś nie tak dawno: "Z joystikiem przesadzilam, przepraszam ..jesli moge. Ale Ty tez na mnie nie naskakuj! Nie jestem Miriam tylko" Juz widzisz jak wygląda owo naskakiwanie. Pamiętasz co ci pisałem o forum? Zbierasz doświadczenia, i to bardzo szybko. Forum to doświadczenia i stresy. Nicka swojego ma się raz danego, nie można go stracić. Wirtual czy real? Oto jest pytanie. Dla mnie, to to samo. pozdrawiam Ciebie Myślę, że wszelkie uwagi pod Twoim adresem były spowodowane wyłącznie wątpliwością, czy jesteś kobietą. Nick Kryska mógł być dwojako rozumiany. Ale nie myślę, żeby uwagi owe, Ciebie bardzo dotykały? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryska Do Abe IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:32 Dziekuje za slowa. Ja tez jutro bede miala poniedzialek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Carmino, Hiacyncie, Kratesie :))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:41 Coś tak mi się po głowie kołacze przysłowie: "Jakim tasakiem wojujesz, od takiego zginiesz" czy coś w tym rodzaju. Czarownice niegroźne. Zawsze kiedy "słońce świeci, śnieżek pada, czarownica się zakrada". Czyżby zmiana pogody? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Abe :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:53 Gość portalu: Abe napisał(a): > Coś tak mi się po głowie kołacze przysłowie: > "Jakim tasakiem wojujesz, od takiego zginiesz" czy coś w tym rodzaju. > Czarownice niegroźne. > Zawsze kiedy "słońce świeci, śnieżek pada, czarownica się zakrada". > Czyżby zmiana pogody? Chyba to już się stało, ale żal pozostanie. Niepotrzebne to było. Całkowite zaskoczenie. Ile razy można wchodzić do tej samej rzeki? serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: do Hiacynta z odpowiedzią w sprawie rzeki :)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:04 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Ile razy można wchodzić do tej samej rzeki? Hiacyncie. Zadajesz retoryczne pytanie. Jestem pewna, że znasz odpowiedź. Osoby inteligentne i posiadające dobrą wolę zwykle uczą się na swoich błędach. Pozostali zwykle wchodzą tak długo, dopóki nie utoną. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Re: Carmino, Hiacyncie, Kratesie :))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 00:02 Gość portalu: Abe napisał(a): > Coś tak mi się po głowie kołacze przysłowie: > "Jakim tasakiem wojujesz, od takiego zginiesz" czy coś w tym rodzaju. > Czarownice niegroźne. > Zawsze kiedy "słońce świeci, śnieżek pada, czarownica się zakrada". > Czyżby zmiana pogody? Abe, jak wiesz ja nie bardzo boję się czarownic. Lubie nawet ciekawe przypadki. Ale...czasem zmeczenie czuje, nie smocze, takie zwykle ludzkie zmeczenie. Tyle. Pozdrawiam Cie serdecznie Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Carmino IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:10 Chyba zazdroszczę Ci tego zmęczenia. Ja zaczynam odczuwać złość. Więc oddaję Ci dzisiaj moje kolorowe sny. Dobranoc. )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Do Kryski IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 23:47 Słowa, słowa, słowa... A od wódki boli głowa. Myśl nachodzi mnie Hiobowa -trza nauki wszcząć od nowa. O jeny! Ale fajnie to wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryska Re: Do Kryski - Abe IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:10 Gość portalu: Abe napisał(a): > Słowa, słowa, słowa... > A od wódki boli głowa. > Myśl nachodzi mnie Hiobowa > -trza nauki wszcząć od nowa. > > O jeny! Ale fajnie to wyszło. --------------------------------------------------------------- Byle fajnie sie skonczylo. Nie hiobuj tak ochoczo aby przepowiednia sie nie spelnila. Czy nature masz zlosliwa czy tak sie pokazujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Do Kryski IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:22 Pytaj kogo chcesz - jestem najbardziej złośliwą osoba na Forum - każdy Ci to powie. Oj! Kryska, Kryska. Jeszcze nic się nie zaczęło, a już się skończyło. Mogło być inaczej, lecz się nie udało - Tobie wszystko spowszedniało już. Po co nam to było? Teraz jeszcze trzeba pomóc Miriam w deratyzacji. Z dezynsekcją, co prawda, już się uporała, ale koronkowe rękawiczki stargane, trampki (przeparaszam - prunelki) zdarte, a na twarzy, dotąd nie skalanej zębem, głęboka bruzda (zębem czasu oczywiście). PS. Czy jesteś po czyjejś stronie, czy wolisz fikać solo? Z lekkim zniechęceniem, ale wciąż bez agresji pozdrawiam. I nie strasz mnie Miła, bo lękliwam wielce. ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła O BARANACH tu jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 00:35 Czy mógłby ktoś mi streścić w kilku zdaniach o czym ta ZAGORZAŁA dyskusja jest? Przecież nie będę czytał 500 postów. Może jakiś litościwy tu jest i mi powie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: O BARANACH tu jest IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:40 Gość portalu: Perła napisał(a): > Czy mógłby ktoś mi streścić w kilku zdaniach o czym ta ZAGORZAŁA dyskusja jest? > > Przecież nie będę czytał 500 postów. Może jakiś litościwy tu jest i mi powie. Z litości odpowiadam: To jeden z tych idiotycznych wątków, których czytanie spokojnie możesz sobie odpuścić. Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: O BARANACH tu jest IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:49 Gość portalu: Perła napisał(a): > Czy mógłby ktoś mi streścić w kilku zdaniach o czym ta ZAGORZAŁA dyskusja jest? > > Przecież nie będę czytał 500 postów. Może jakiś litościwy tu jest i mi powie. Był Sułtan - byłeś, był Barek Kara Mustafa - byłeś. Przecież wiesz. Nic nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miriam Re: O BURANACH tu jest do Perły IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 20:49 Gość portalu: Perła napisał(a): > Czy mógłby ktoś mi streścić w kilku zdaniach o czym ta ZAGORZAŁA dyskusja jest? > > Przecież nie będę czytał 500 postów. Może jakiś litościwy tu jest i mi powie. Nie Perła - to niemożliwe. Ja weszłam " z odruchu" obaczyć, co się dzieje. Otóż - tu nic się nie dzieje. I w tym metoda! Ci sami ludzie klepią w kółko swoje trzy po trzy - i jesli im to robi dobrze - niech robią! Nawet z fajką w zębach albo - jak prof Zin mój przyjaciel jak Wiesz - z piórkiem! Co Cię to obchodzi! Niech dmuchają w tego balona! Pęknie - założą następny! Wszak od Kawiarenki Sułtan się zaczęło... Tylko na tym miało się skończyć, miało byc coś nowego - ale spodobało się - i wiesz, jak to jest - muzyka serialna. Że się pewna "dama hoża", która na mnie naskakiwała, po sprawie z niejakim - miłym, cichym do słabości, dobrotliwym Witkiem - w ogóle odezwała i nie spaliła czoła ze wstydu - to znaczy, że ona tego czoła nie ma! Czy musi mieć? ja się Ciebie zapytowuję? niech gromia albo niech milczą - co nas to obchodzi! Pozdrawiam Cię, właśnie wróciłam z Rivką w ramionach. Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Piwnica pod Buranami____500__Carmino IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:41 carmina napisał(a): > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych, > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej )) > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność. > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat, > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje, > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr ( > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych > > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny , ściagnąć trzy cieple swetry > > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu, > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach ))) Carmino! Dzisiaj będzie pięćsetny list w wątku. Chyba rekord Jerry`ego z Magla zostanie pobity. W tamtym watku poznałem Abe, Tete i Ciebie. Masz dobrą rękę do wątków. Wiele miłych listów w Twojej Piwnicy w Burano przeczytałem. Dziesięć dni temu witając w Twoich progach pisałem: "Jesienne Tatry mogą? Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu. Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było? " Jesienne Himalaje i Tatry jesienne. Dziękuję Ci za to. Twój Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max za pozno =;/ IP: *.net.bialystok.pl 19.11.01, 04:08 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Carmino! > > Dzisiaj będzie pięćsetny list w wątku. > Chyba rekord Jerry`ego z Magla zostanie pobity. > W tamtym watku poznałem Abe, Tete i Ciebie. > Masz dobrą rękę do wątków. > Wiele miłych listów w Twojej Piwnicy w Burano przeczytałem. > Dziesięć dni temu witając w Twoich progach pisałem: > > "Jesienne Tatry mogą? > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu. > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było? " > > Jesienne Himalaje i Tatry jesienne. > Dziękuję Ci za to. > > > Twój Hiacynt ciekawi mnie teraz co tez Hiaaa!aacynt doooostanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Re: za pozno =;/ ? Eeeee,nieeee..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 17:21 Gość portalu: max napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Carmino! > > > > Dzisiaj będzie pięćsetny list w wątku. > > Chyba rekord Jerry`ego z Magla zostanie pobity. > > W tamtym watku poznałem Abe, Tete i Ciebie. > > Masz dobrą rękę do wątków. > > Wiele miłych listów w Twojej Piwnicy w Burano przeczytałem. > > Dziesięć dni temu witając w Twoich progach pisałem: > > > > "Jesienne Tatry mogą? > > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu. > > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było? " > > > > Jesienne Himalaje i Tatry jesienne. > > Dziękuję Ci za to. > > > > > > Twój Hiacynt > > ciekawi mnie teraz co tez Hiaaa!aacynt doooostanie Maxiu, kolego, lepiej powiedz, co ty bys chcial dostac, Mikołaj sie zbliza, renifery dyn, dyn, worek ogromny, cos dla maxia na pewno znajdzie, bo to mily maxio jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max nieeee?;( IP: *.net.bialystok.pl 19.11.01, 19:14 Gość portalu: Carmina napisał(a): > Maxiu, kolego, lepiej powiedz, co ty bys chcial dostac, Mikołaj sie zbliza, > renifery dyn, dyn, worek ogromny, cos dla maxia na pewno znajdzie, bo to mily > maxio jest wiedzialem! to była podpucha! pewnie juz nucisz "just my imagination"?:> Odpowiedz Link Zgłoś
carmina just my imagination playing tricks with me 19.11.01, 20:01 Gość portalu: max napisał(a): > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > Maxiu, kolego, lepiej powiedz, co ty bys chcial dostac, Mikołaj sie zbliza > , > > renifery dyn, dyn, worek ogromny, cos dla maxia na pewno znajdzie, bo to m > ily > > maxio jest > > wiedzialem! to była podpucha! pewnie juz nucisz "just my imagination"?:> Max, chodz pod kozrenie dębu, tam prezenty beda rozdawac za chwilke, idziemy ok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: just my imagination playing tricks with me IP: *.net.bialystok.pl 19.11.01, 21:01 carmina napisał(a): > Max, chodz pod kozrenie dębu, tam prezenty beda rozdawac za chwilke, idziemy ok > ? ale i jak wyborczo! ale nie gazeto? Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Kochani @LL , Hiacyncie 19.11.01, 11:10 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > Carmino! > > Dzisiaj będzie pięćsetny list w wątku. > Chyba rekord Jerry`ego z Magla zostanie pobity. > W tamtym watku poznałem Abe, Tete i Ciebie. > Masz dobrą rękę do wątków. > Wiele miłych listów w Twojej Piwnicy w Burano przeczytałem. > Dziesięć dni temu witając w Twoich progach pisałem: > > "Jesienne Tatry mogą? > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu. > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było? " > > Jesienne Himalaje i Tatry jesienne. > Dziękuję Ci za to. > > > Twój Hiacynt Moj Hiacyncie, dziękuję, cieszę się, jestem zachwycona. I choc Jerry i tak pozostanie mistrzem zazuzazuzi to rzeczywiscie cieszy mnie piwniczka nasza ogromnie. Cieszy, bo przychodzicie tu, by się dobrze czuć, i tak jest, mam nadzieje. Wszystkie kochane snoby, artysty z Bozej łaski, grafomani, odreagowujacy w sieci cokolwiek chcecie, himalaje, tatry, doliny, to dzieki Wam, wiadoma rzecz, kreci sie to wszystko. Jak miałabym zapełnic pzrestrzen wielką jednym oddechem, sobą samą? Wiec niech slowa graja jak muzyka, tylko to tutaj mamy, o'pla! Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: Kochani @LL , Carmino, Hiacyncie 19.11.01, 11:21 carmina napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > > > Carmino! > > > > Dzisiaj będzie pięćsetny list w wątku. > > Chyba rekord Jerry`ego z Magla zostanie pobity. > > W tamtym watku poznałem Abe, Tete i Ciebie. > > Masz dobrą rękę do wątków. > > Wiele miłych listów w Twojej Piwnicy w Burano przeczytałem. > > Dziesięć dni temu witając w Twoich progach pisałem: > > > > "Jesienne Tatry mogą? > > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu. > > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było? " > > > > Jesienne Himalaje i Tatry jesienne. > > Dziękuję Ci za to. > > > > > > Twój Hiacynt > > Moj Hiacyncie, dziękuję, cieszę się, jestem zachwycona. I choc Jerry i tak > pozostanie mistrzem zazuzazuzi to rzeczywiscie cieszy mnie piwniczka nasza > ogromnie. Cieszy, bo przychodzicie tu, by się dobrze czuć, i tak jest, mam > nadzieje. Wszystkie kochane snoby, artysty z Bozej łaski, grafomani, > odreagowujacy w sieci cokolwiek chcecie, himalaje, tatry, doliny, to dzieki > Wam, wiadoma rzecz, kreci sie to wszystko. Jak miałabym zapełnic pzrestrzen > wielką jednym oddechem, sobą samą? > Wiec niech slowa graja jak muzyka, tylko to tutaj mamy, o'pla! ____________________________-- Drodzy Moi.Nie mogłem z Wami ostatnio porozmawiać, nad czym boleję.Mniej mam również czasu na Forum.Ale chcę do Was wpadać,ze swoją prozą jak najczęściej. Pozdrawiam Was przyjaznie.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryska Do Abe i Hiacynta i kto chce. IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 00:59 Pewnie roznymi jezykami mowimy. Po zadnej nie jestem stronie - nawet po swojej. Coz to za roznica czym Baba w kalesonach czy Chlop w spodnicy ??? Tak czy siak palcami mam pisac. To nie smoki z chinskich bajeczek, raczej podwawelskie z legend ... Zapewniam Was, ze nie mialam najmniejszego zamiaru psuc Wam zabawy; ale Wy popsuliscie mnie chumor. Bawcie sie nadal dobrze i nie robcie sobie zadnych wyrzutow. Pewnie bylo to mnie potrzebne. Tylko glupie dwa razy wchodza do tej samej rzeki. Niedawno powrocilam do kraju i przygladam sie ... Krystyna Rozczarowana ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Do Kryski. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 01:09 Krysko Niesłusznie Rozczarowana. Mylisz się. Właśnie zaczęłaś mówić podobnym językiem. Wcześniej chciałaś obrażać. Dobranoc, bo już poniedziałek. ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miriam Re: Dla KRYSKI & ALL Prosto z mostu! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 20:34 Krysiu Droga, nie znamy się - ale mimo to odzywam się, przyznaję - nie znając sprawy, w której pono zrobiło Ci się przykro od Carminy. mam słabośc do imienia Krystyna. moja przyjaciółka ma tak na imię. Chcę Ci coś powiedzieć, bo widzę, że troszkę bractwo naskoczyło na Ciebie. posłuchaj : Carmina pojawiła się czas jakiś temu, bylismy na forum zgrana paczką, był jeszcze niejaki Luzer, Perła, Róża, Tyu częściej się odzywał i byłam ja. Pewnego razu pojawiła się Carmina wraz z paroma osobami i rozepchnęła się ostro łokciem, splagiatowała, oskarżyła, a potem beztrosko przeprosiła i warczała juz ciszej. Ale nam nie spodobało się już to forum. Ona znalazła wszakże kilka osób wpatrzonych w siebie oczami głodnego spaniela - i tak już ostało. I tak trwa. Wiesz próbowałam z nią korespondować - na nic. Ilekroć się odezwałam - kłapała tak głośno, że machałam na kobitę ręką. "Kobito, ach na to ci to - kompoty warz!" Jak pisała Agnieszka - tak mówiłam sobie i z forum poszłam sobie precz! Są osoby z którymi się nie da. Ona taka jest - nie da się. Odpuść sobie. Od czasu kiedy na mnie i Perłę naskoczyła - mam taką awersję, że nie mogę się przemóc zwłaszcza, że przeprosiła w taki sposób, że właściwie lepiej, żeby nie przepraszała, bo świadomie impertynecko napisała : "przepraszam ją i jego, że posadziłam iż zbanowali" - to chamstwo jest - jakby rzekł Perła. A ona na poczatku była uprzejma, ale jak mawiał Szekspir - cham na początku zawsze jest grzeczny - i wiedział co mówi, bo to potem napisał w jednej ze sztuk. Nie bójmy sie tego słowa! Na mój zmysł obserwacyjny - wiem, że zaraz nastapi AKCJA GROM na mnie bo ona tu fan club ma - więc na mój zmysł - to forum jest bardzo dla niej ważne. I te osoby. To część jej życia. Może bez forum i oczu w nią wpatrzonych stąd czułaby się gorzej? Niech ma! Co Cię to kosztuje! Zostaw jej to! Piszę bez ogródek, bo o takich sprawach, bolesnych - jakoś nikt się nie zastanowił, że mnie i Perłę mogło to co ona zrobiła zaboleć, a bohater tego ataku nawet nie zipnął w tej sprawie, pewnie także sie obraził - dla towarzystwa. Więc się Krysiu nie przejmuj, nie przejmuj. Grunt. Nie wiem coś nabroiła, ale nie ma niczego takiego, żeby na forum nie mieć poczucia humoru - wedle mnie - niestety - nie wedle carminy i jej fan clubu. Boh z nią. Usmiechy dla Ciebie, przypatrz się tej gębie, co po forum chadza, to ciekawe z socjologicznego punktu widzenia. Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: Do Kryski i kto chce.________________Witek____ 19.11.01, 07:24 Gość portalu: Kryska napisał(a): > Pewnie roznymi jezykami mowimy. Po zadnej nie jestem stronie - nawet po swojej. > Coz to za roznica czym Baba w kalesonach czy Chlop w spodnicy ??? > Tak czy siak palcami mam pisac. > To nie smoki z chinskich bajeczek, raczej podwawelskie z legend ... > > Zapewniam Was, ze nie mialam najmniejszego zamiaru psuc Wam zabawy; ale Wy > popsuliscie mnie chumor. > Bawcie sie nadal dobrze i nie robcie sobie zadnych wyrzutow. > Pewnie bylo to mnie potrzebne. > Tylko glupie dwa razy wchodza do tej samej rzeki. > Niedawno powrocilam do kraju i przygladam sie ... > Krystyna Rozczarowana ... ____________________________ Dzień dobry Krysko.To było nieporzumienie.Twój wierszyk bardzo na czasie.Nie bądż rozczarowana. Jestes krótko i dla tego nie rozumiałaś może pewnej nieufności czy też przewrażliwienia. Bardzo dobrze,że do nas dołączyłaś. Tu nie wszyscy pisują poezją, niektórzy prozą i to ponad pięćdziesiąt lat o czym niedawno się dowiedzieli.Mam nadzieję,że zechcesz ze mna też czasami porozmawiać. Pozdrawiam serdecznie.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Krysi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 08:11 Gość portalu: Kryska napisał(a): > Pewnie roznymi jezykami mowimy. Po zadnej nie jestem stronie - nawet po swojej. > Coz to za roznica czym Baba w kalesonach czy Chlop w spodnicy ??? Jeżeli piszę do Ciebie Krysiu i piszę jak do kobiety, a po jakimś czasie okazało by się, że jesteś mężczyzną, chyba obydwoje byśmy się źle czuli. Na forum jest dużo szczerości, jesteśmy sobą. Niektórzy bardziej jako grę to pisanie traktują, ale grają chyba sami ze sobą. Gdyby się okazało, że jesteś mężczyzną, może nic wielkiego by się nie stało, ale straciłbym zaufanie w pisaniu do Ciebie, nie miałbym ochoty. Dlatego to dręczyło kilka osób - tak myślę. > Zapewniam Was, ze nie mialam najmniejszego zamiaru psuc Wam zabawy; ale Wy > popsuliscie mnie chumor. > Bawcie sie nadal dobrze i nie robcie sobie zadnych wyrzutow. Krysiu. Na forum są przesilenia, trafiłaś właśnie na taki moment. Chciałbym byś dalej pisała z nami i była. Szczerze piszę. Nie rób sobie żadnych wyrzutów. pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: Piwnica pod Buranami IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 08:43 Więc skąd ten smuteczek gdy zrobiło się prawdziwiej? (retoryczne) Wirtual to nie ideal. Ogromna rzeka z nas. Możesz wchodzić ile razy zechcesz. I rzeka będzie czym Ty zechcesz. Pytałem Carminę, (która wkraczając pytała przepraszam co to...? ) czym dla niej teraz forum jest? Gość portalu: Carmina napisał(a): > Tak, cos juz wiem. Myśli zebrac jednak > muszę, tyle wiedzy , LOL, i uczuc róznych na ten temat. Wiedziałem (skąd? LOL) kogo zapytać. Muszę zebrać myśli, tyle uczuć różnych... Rzeka wciąż płynie... Zatrzymać się? Spadł pierwszy śnieg i tak tu cicho o zmierzchu 8) przysiądźmy na ławce w parku na chwilę... nurt już porywa... to już było gdzieś kiedyś... będzie? jest może... szukajmy... minęło... wróci? płyniemy dalej śniąc... to nic że mylą się znaczenia Chcę być dobrze zrozumiany... chcę być dobrze zrozumiany... chcę być dobrze zrozumiany... chcę być... chcę dobrze... Krates.8) wielokropkowy Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Wirtual czy real? Oto jest pytanie. Dla mnie, to to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Piwnica pod Buranami IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.01, 10:17 Przechodzilem tu wlasnie przypadkowo i zobaczylem wychodzacych tragarzy. Zle przeczucie mnie ogarnelo, czy przypadkiem Miriam nie poprzewracala sloikow z grzybkami w piwnicy. Tym bardziej ze po blizszym przyjrzeniu sie okazalo sie, ze tragarze to przebrani dresiarze, ktorzy wlasnie udzielali swojej chlebodawczyni lekcji savoir-vivre'u. W piwnicy rzeczywiscie zastalem lekkie zamieszanie, sloik z moimi ulubionymi solonymi rydzykami lezal na ziemi, a obok wdeptana w ziemie perla, ktora Miriam znowu wyrzucila przed wieprze. Perla, jak dlugo jeszcze Ty dasz cos takiego ze soba robic?. Ale ogolnie piwnica dobrze zachowana, smok tylko okropnie zafrasowany, oczy przekrwione. Chyba niedlugo buchnie ogniem. Pozytywnie nastraja nieuchwytny zapach Chat Noir, jaki unosi przy wejsciu, ale to chyba nie Kryska. Pozdrawiam wszystkich borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Re: Piwnica pod Buranami 19.11.01, 10:54 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Przechodzilem tu wlasnie przypadkowo i zobaczylem wychodzacych tragarzy. > Zle przeczucie mnie ogarnelo, czy przypadkiem Miriam nie poprzewracala sloikow > z grzybkami w piwnicy. Tym bardziej ze po blizszym przyjrzeniu sie okazalo sie, > > ze tragarze to przebrani dresiarze, ktorzy wlasnie udzielali swojej > chlebodawczyni lekcji savoir-vivre'u. > W piwnicy rzeczywiscie zastalem lekkie zamieszanie, sloik z moimi ulubionymi > solonymi rydzykami lezal na ziemi, a obok wdeptana w ziemie perla, ktora Miriam > > znowu wyrzucila przed wieprze. > Perla, jak dlugo jeszcze Ty dasz cos takiego ze soba robic?. > Ale ogolnie piwnica dobrze zachowana, smok tylko okropnie zafrasowany, oczy > przekrwione. Chyba niedlugo buchnie ogniem. > Pozytywnie nastraja nieuchwytny zapach Chat Noir, jaki unosi przy wejsciu, ale > to chyba nie Kryska. > Pozdrawiam wszystkich > > borsuk Borsuku, czas mnie uczy pogody. Nie musze już wybuchac. Cieszę się, że przechodząc zdecydowaleś się zajrzeć, mimo atmosfery nietypowej dla Burano. Ale myślę, że nie stało się nic, przynajmniej nie w znaczeniu globalnym jakims. Z rydzykami kiepsko u mnie, ale mam słoik kurek złocistych, takie zupełne baby- kurki, LOL. Proszę, dla Ciebie. I pozwol ze Ci popiół strzepnę z klapy futrzanej, fruwa wciąż w powietzru. A może masz jakies aromatyczne tytonie, jakas amfore w kubanskim skręcie na przykład? Takie pasmo zapachu, proszę pana to jest potęga, każdy smok złagodnieje z kretesem, ...tj...tzn ...z kratesem nawet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orange Re: Piwnica pod Buranami IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 11:34 Chłodniej, nagle chłodniej, może odłamek zmarzniętych kałuż? przebiegają szybko, w głowach chciwość nowych wrażeń, kawałki lodu, odprysk niecierpliwości, jak łatwo przebić skórę, wszystko furda! jak łatwo... Zapalmy w Burano słońce. Słonecznie dla wszystkich, orange Odpowiedz Link Zgłoś
krates.8 Przedpołudnie z fajką w zębach 19.11.01, 13:24 Piwnica prawie pusta i całkiem cicha. Jeszcze przed chwilą dobrze wyczuwalny, ostry zapach siarki (pewnie ktoś się bawił zimnymi ogniami) ulotnił się już zupełnie. Przez pomarańczowe szybki wpadają słoneczne promienie, oświetlając pasma fajkowego dymu zmieszanego z mroźnym powietrzem z nadworu i zapachem świeżo parzonej kawy. Nurkuję w żar fajki... wspomnienie koszmaru fala gorąca i chłodu brrrr... Ocknij się. To dzień jasny, to miasteczko. A w ciemnym kącie chyba coś leży. Ktoś zgubił albo zapomniał czy to tylko cień na ścianie piwnicy? Krates.8) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carmina Re: Przedpołudnie z fajką w zębach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 17:37 krates.8 napisał(a): > Piwnica prawie pusta i całkiem cicha. Jeszcze przed chwilą dobrze wyczuwalny, > ostry zapach siarki (pewnie ktoś się bawił zimnymi ogniami) ulotnił się już > zupełnie. > Przez pomarańczowe szybki wpadają słoneczne promienie, oświetlając pasma > fajkowego dymu zmieszanego z mroźnym powietrzem z nadworu i zapachem świeżo > parzonej kawy. Nurkuję w żar fajki... wspomnienie koszmaru fala gorąca i chłodu > > brrrr... Ocknij się. To dzień jasny, to miasteczko. > > A w ciemnym kącie chyba coś leży. Ktoś zgubił albo zapomniał czy to tylko cień > na ścianie piwnicy? > > Krates.8) > Kratesie, nie stoj w lesie, sniegu jeszcze nie ma i tak slady nie beda wymowne i nikt po nich nie pojdzie. Lepiej tym razem ty idz po moich sladach, ja ciezarem swoim straszliwym droge ci znacze. Prosto pod korzen starego debu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miriam Re: Oooooooooooooooooo! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 21:26 Już na moje wczorajsze, wieczorne odezwanie panny podniosły wargi i kiełki swoje (nie pszeniczne ani z rzodkiewki, ani ekologiczne ani też wampiryczne, takie sobie zwykłe, pożółkłe kły) pokazują, już cichutko warczą. Ale zaraz znowu będa : podlewać i nawozić Hiacynta, głaskać Borsuka po łapkach, miziać się do Scana, pocieszać, kwilić pitpilitać i pimpilić. Czemu? Bo oni do nich z OCH! podchodzą. Inna rzecz, że czasami z żartem tak podchodzą. Carmina zadaje pytanie retoryczne typu Co z ciebie wyrośnie czyli Co z ciebie za człowiek?! No wyżymać można znaczenia sensów bogatych z tego pytania. carminie się przykro zrobiło? Nie wygłupiaj się Carmina, komu jak komu, ale mnie tego nie pisz, bo - słowo daję - śmiać mi się chce! Sama Cię namawiałam, żebyś po tym - jak mnie i Perłę obraziłaś - wróciła mimo wszystko na forum, prawda? Z tym, że Ty mnie do tego już nie namawiałaś. I sama siebie tym brakiem gestu - podsumowałaś, jak nikt. Tylko TY ( To tylko Hemar, Kurko) W związku z tym, żeś cyborg, ja czuję się zwolniona z traktowania Cię jak... Nie-Cyborga. I odzywam się tak, jak na to w pełni zasługujesz. Jesteś nic nie warta. Rien de tout. I właśnie Ci to mówię. Masz swoich popleczników, swoje szczury kancelaryjne za plecami - miej je sobie! Warte ciebie. Ale to forum - i publicznie chcę ci powiedzieć, co o tobie myślę. Co o takich - jak ty myślę, bo fakt, że tu tak długo przetrwałaś mimo takiego - jak wtedy - zachowania - świadczy o tych, co równiez byli i widzieli. I tyle. Możesz się odzywać albo i nie - nie robi to po prostu już na mnie wrażenia. Wtedy tamtym oskarzeniem zraniłaś mnie bardzo. I milczałabym, gdyby nie przypadek Krysi (Przypadek Pekosinskiego?) szukasz nowego niewolnika co Ci w oczy będzie zaglądał a Ty ferujesz wyroki - temu wolno, tamtemu - nie. I znajdują się głupcy w swojej naiwności którzy chcą do Ciebie przemówić. Ale przeciez - nie ma do kogo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Oooooooooooooooooo! IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.01, 22:21 widze droga Miriam, ze kursy u dresiarzy (przepraszam, tragarzy) daja rezultaty. Przeglad kompleksow interesujacy, choc literatura zna takie przypadki. Dzis zbyt spiacy by sie ustosunkowac. Ciesze sie na rozmowe z Toba jutro. Gdybys jednak, po wyspaniu sie, zmienila zdanie (ranek jest madrzejszy od wiedzora), nie bede rozczarowany. Jeden grzesznik nawrocony milszy jest od tysiecy sprawiedliwych. z admiracja borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Re: Oooooooooooooooooo! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 22:54 Bo to Borsuku, jak pewien Grzegorz powiedzial, Carringtonowie przeszli na wyższy etap "reality show". I jak to w "Big Brother" ktos jest nominowany... Literatura, nadmiernie przezywana - takie kompleksy daje. Dobranoc Scan Gość portalu: borsuk napisał(a): > widze droga Miriam, ze kursy u dresiarzy (przepraszam, tragarzy) daja rezultaty > . > Przeglad kompleksow interesujacy, choc literatura zna takie przypadki. > Dzis zbyt spiacy by sie ustosunkowac. Ciesze sie na rozmowe z Toba jutro. > Gdybys jednak, po wyspaniu sie, zmienila zdanie (ranek jest madrzejszy od > wiedzora), nie bede rozczarowany. Jeden grzesznik nawrocony milszy jest od > tysiecy sprawiedliwych. > > z admiracja > borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryska Do Miriam i tylko IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 23:54 Droga Miriam, Dziekuje za Twoje ludzkie, zwykle slowa - chociaz sie nie znamy. Nie mam zamiaru przepychac sie z Towarzystwem (sic!). Wiesc hiobowa juz sie niesie... Ty tez sie nie zadreczaj. Nie warto! Patrz, zycie plynie kazda chwila inna, jedyna, cenna i niepowtarzalna. Nie wolno zamieniac koryta rzeki czasu na koryta inne. Pokoj niech bedzie w Tobie - Kryska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Do Krysi. IP: 10.129.131.* 20.11.01, 08:50 Droga Krysiu. Zachęciłam Cię do przyjścia,bo wydawało mi się,że wiele osób chce tego.Ale wyszlo jak wyszło.Nie każdy ma takie samo poczucie humoru.Mnie też nie wszystkie dowcipy śmieszą w innych wątkach.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miriam Re: Do Krysi i tylko IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 12:44 Gość portalu: Kryska napisał(a): > Droga Miriam, > Dziekuje za Twoje ludzkie, zwykle slowa - chociaz sie nie znamy. > Nie mam zamiaru przepychac sie z Towarzystwem (sic!). Wiesc hiobowa juz sie > niesie... > Ty tez sie nie zadreczaj. Nie warto! Patrz, zycie plynie kazda chwila inna, > jedyna, cenna i niepowtarzalna. > Nie wolno zamieniac koryta rzeki czasu na koryta inne. > Pokoj niech bedzie w Tobie - Kryska. Hej Krysiu, dziekuję Ci za Twój post. Weszłam tu, żeby szukać Twojej i wyłącznie twojej odpowiedzi. Widzę inne, jakiś wątek nawet - nie zamierzam tego w ogóle czytać! Carmina napisała - przy wejściu do piwnicy - "wejście niskie i uwaga na głowy" - to jest motto! Znikam, bo mam masę obowiązków. Bardzo ładnie napisałaś, właśnie o to chodzi. Pozdrawiam Cię serdecznie, i szalom - jakkolwiek to będzie komentowane. Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
vist _____ Do_ Kryski_ i_nie_ tylko. . . . . . 20.11.01, 13:08 Cześć Krysko ! Chyba "wdepnęłaś" ... To tylko taka sugestia, bo nie mam tyle "zdrowia" aby czytać /czytaj czekać/ posty w tym watku. Zapraszając do krótkiej lektury o tupecie w wątku "Do Miram"... Pozdrawiam Vist¸_______________________/ P.S. Mam nadzieję spotkać Cię w milszych okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Do Krysi i tylko IP: *.devs.futuro.pl 20.11.01, 13:09 Gość portalu: Miriam napisał(a): > Gość portalu: Kryska napisał(a): > > > Droga Miriam, > > Nie wolno zamieniac koryta rzeki czasu na koryta inne. > > Pokoj niech bedzie w Tobie - Kryska. > > Hej Krysiu, dziekuję Ci za Twój post. > Bardzo ładnie napisałaś, właśnie o to chodzi. > Pozdrawiam Cię serdecznie, i szalom - jakkolwiek to będzie komentowane. > Miriam Rzeczywiście Krysiu - bardzo ładnie to ujęłaś. Jestem pewna, że Miriam była szczera w pochwałach. Trafiłaś dokładnie w jej poetykę. Nie liczę na odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max uuu ale emocje! duszno!duuuuszno!:) IP: *.net.bialystok.pl 20.11.01, 00:47 taniec Indian ... czekajac na deszczówke ze sniegiem! uauauauuauuauauus u u u Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Kochani.... 20.11.01, 14:37 ...moi, snoby nieporawne z Burano, wszyscy, ktorzy przyszliscie tu, by czas w zaciszu piwnicy jak ze Starego Krakowa, ( a to Burano było, hihi) spedzac w klimacie pzryjaznych rozmow plochych...no slowem...bo dlugich przemowien nie lubie...kanapki robie, z tunczykiem, pod starym debem , u Borsa, chodzmy tam prosze, tutaj trzeba zaniechac niestety. Ale...watek i tak dlugasny juz był, ok, koniec mogł byc w lepszym stylu, ale co tam. Zapraszam , kto nie byl, niech slad sniezny go wiedzie. See u then when u get there... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia No to chodżmy........ IP: 10.129.131.* 20.11.01, 15:14 Już tam idę,Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max i gdzie uciekacie?:) ja nigdzie nie idę! IP: *.net.bialystok.pl 20.11.01, 17:42 prosze mnie zostawic! czekam na 600! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Max - nie rób mi tego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.11.01, 17:48 Gość portalu: max napisał(a): > prosze mnie zostawic! > > czekam na 600! 534 Wątek otwiera się 3 minuty. Nie rób mi tego. Hiacynt Ewakuowany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Ognistej lawy jeszcze nie widzę! :) nie ta głębia IP: *.net.bialystok.pl 20.11.01, 18:27 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > 534 > > > Wątek otwiera się 3 minuty. Nie rób mi tego. > > > > Hiacynt Ewakuowany prosze prosze! dezerter? ja tajny anarchol UPaRty ostaję i drąże dalej! cel to środek(?) hmmm (cos juz nie gra!) w podziemiach podziemi Odpowiedz Link Zgłoś
krates.8 Możemy się zmieniać... 21.11.01, 09:30 Też mnie ciekawi co jest pod drugim dnem. Nie środek a drążenie celem, spoko! Krates.8) Gość portalu: max napisał(a): > prosze prosze! dezerter? ja tajny anarchol UPaRty ostaję i drąże dalej! > cel to środek(?) hmmm (cos juz nie gra!) > > w podziemiach podziemi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Możemy się zmieniać...zmiana! :) IP: *.net.bialystok.pl 21.11.01, 22:29 krates.8 napisał(a): > Też mnie ciekawi co jest pod drugim dnem. Nie środek a drążenie celem, spoko! > > Krates.8) > > Gość portalu: max napisał(a): > > > prosze prosze! dezerter? ja tajny anarchol UPaRty ostaję i drąże dalej! > > cel to środek(?) hmmm (cos juz nie gra!) > > > > w podziemiach podziemi > czas start! Odpowiedz Link Zgłoś
krates.8 Cóż czynić w tych smutnych czasach... 30.11.01, 17:25 Daleko do lawy obiecanej? Krates.8) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALK Adieu IP: *.chello.pl 30.11.01, 17:56 Zdrazdę, że wracam ze szpitala. A tu: Carmina Burana. I ta zima za oknem, brrr. Wszędzie sterylnie biało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild UDAŁO SIE!! :] IP: *.net.bialystok.pl 29.01.02, 19:43 wlazłem ... :] piątka! Odpowiedz Link Zgłoś
wild2 Re: UDAŁO SIE!! :] 29.01.02, 20:29 ... bo ja zawsze wszędzie wejdę :] A teraz soczek dla wszystkich :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: UDAŁO SIE!! :] IP: *.duke-energy.com 29.01.02, 20:41 wild2 napisał(a): > ... bo ja zawsze wszędzie wejdę :] > A teraz soczek dla wszystkich :] A ten soczek to "koszerny" wg przepisow EU? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galba Nostalgia IP: 213.17.161.* 29.01.02, 15:29 Podnoszę wątek z czystej nostalgii do ludzi, którzy znikli gdzieś we mgle... Galba Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Nostalgia 29.01.02, 16:17 Gość portalu: Galba napisał(a): > Podnoszę wątek z czystej nostalgii do ludzi, którzy znikli gdzieś we mgle... > > Galba > W takie wiatry jak dziś?Gdzie Ty widzisz mgłę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perli Re: Piwnica pod Buranami IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.01.02, 16:45 carmina napisał(a): > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych, > > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej )) > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność. > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat, > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje, > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr ( > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych > > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny , ściagnąć trzy cieple swetry > > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu, > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach ))) Oj Carmino, ..nie ma takiej jak TY nie ma takiej na pewno..... pozdrawiam perli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Re: Piwnica pod Buranami IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 19:37 > Oj Carmino, > ..nie ma takiej jak TY nie ma takiej na pewno..... > > pozdrawiam > perli Galbo, jak ci do twarzy z nostalgią. Udziela mi się. Czuję jeszcze zapach zgaszonych świec, jakby przed chwilą zaledwie syknęły lekko i wysnuły z siebie siwą smużkę. W powietrzu jeszcze błąka się echo tych wszystkich głosów, tych wszystkich rozmów, które ogrzewały nam serca. Kochani, było mi tu z Wami naprawdę dobrze. Abe, tete, przyjaciólki moje najmilsze, pióra lekkie i błyskotliwe jak żywe srebro, borsuk niemożebny ))), Hiacynt Niezłomny, max szalony, krates my mate 8), Tumisia rozsądna, Mag zamorsko nasza, Vi@tr od Gór, civic z turbodoładowaniem, Balzer od pierwszego wejrzenia, orange cierpliwy i tylu innych. Rządziła tu beztroska, ręce ogrzewał kubek gorącego wina gęstego od aromatycznych przypraw. Szkoda mi tych chwil. Nie ma ich. Uciekły w popłochu. Może osmielą się wrócić w inny zakątek. Perli, dalej cara, wyczaruj takie przytulisko dla chwil bezdomnych, które raz przyjaźni zasmakowawszy, teraz nie mogą odnaleźć się na forum . Gwizdnij cicho, ...o tak...nie wiem czy umiesz, mnie ułatwia sprawę lekka diastema, LOL, o tak, właśnie, a ja już gdzieś tam odnajdę dobre słowo, które wpiszesz dla nas. Dodam jakąś wstążkę niebieską do kożucha i może, może przyjdą starzy przyjaciele moi. Nasi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Piwnica pod Buranami IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 19:42 Jestem, drzwi otwarte to wlaze. Dzieki Ci Galbo za wylamanie klodki. Glos Carminy slychac, zaraz smok buchnie ogniem - piwnice podgrzeje. I perli slad wdzieczny zostawila. A Mag tylko co patrzec, wlasnie sie zstaniawia czy zostac niesmiertelna, ale pewnie zaraz wpadnie. borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
wild2 Re: Piwnica pod Buranami 29.01.02, 19:51 a ja siem boje smokow !! ]:E i wilkow tez !! ]:E ale lubie Redbulla to mogie wejsc ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyu2 O-------------------------------------------WILD2? IP: *.net.bialystok.pl 29.01.02, 21:04 Autor: tyu@poczta.gazeta.pl Data: 16-01-2002 20:33 Wild dyskutował z Wildem2, a na Forum był spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vist2 TO JEST WĄTEK DLA MAŁEGO VISTA VEL Fiatra IP: *.net.bialystok.pl 09.02.02, 22:36 TO JEST WĄTEK DLA MAŁEGO MAKSIA VEL WILDA Autor: tyu@poczta.gazeta.pl Data: 16-01-2002 20:33 -------------------------------------------------------------------------------- Maksiu! Kiedyś tak ładnie bawiłeś się smokami. Wild dyskutował z Wildem2, a na Forum był spokój. -------------------------------------------------------------------------------- Gość portalu: Vist¸ napisał(a): > tyu napisał(a): > > > > Popieram Hiacynta i jego obronę postawy Vista. Może to jakaś epidemia, ale > - > > podobnie jak oni - uważam, że również w świecie wirtualnym obowiązują pewn > e > > reguły. To nie jest ani dżungla, ani wytwór mojego (twojego, Vistowego) > > komputera - podobnie, jak głos w twoim telefonie nie jest wytworem drutu. > > Rozumiesz już? > > > > Dla jasności, w wielu punktach moje i Hiacynta poglądy to skrajności. > > Ale on poglądy ma. A ty? > > > Hey Tyu, > > Wprawdzie róznimy się stosunkiem do niektórych kobiet, > ale bez Ciebie to forum byłoby innym. > > A bez " f.u. " ..... ? > > Nic się nie zmieni. > > > pzdr > > Vist¸_________________/ > ------------------------------------------------------------------------------- SPRAWDZISZ?:] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Piwnica pod Buranami IP: *.duke-energy.com 29.01.02, 20:12 Jestem Borsuku, uslyszalam wezwanie Carminy, zagladam codziennie, ale klimaty nie te. Moze wiosna... Ktora u mnie juz sie podkrada, powiewa cieplym wiatrem, paki kreuje na galeziach drzew. Przesylam Wam garsc mojej wiosny Made In TX. Mag Wiosenna P.S. Niesmiertelnosci nie planuje, ale dobra, aktywna starosc. W tym celu rzucam pilke do kosza, obijam rakieta lub ja kopie. Jesli dozyje setki, to planuje pojechac na bungee-jumping, a potem zjesc sushi z ryby fugu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Do aktywnej Mag IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 20:51 Piekne zejscie sobie planujesz. Mnie wywrozono ze umre jako bogaty czlowiek w wieku lat 96-iu. Nawet wiem jak to bedzie wygladac. W pierwsza sobote po moich urodzinach wygram 6-ke w lotka i szlag mnie trafi z radosci. Narazie zycze smacznej ryby fugu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Piwnica pod Buranami IP: *.waw.cdp.pl 29.01.02, 20:19 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Jestem, drzwi otwarte to wlaze. > Dzieki Ci Galbo za wylamanie klodki. > Glos Carminy slychac, zaraz smok buchnie ogniem - piwnice podgrzeje. > I perli slad wdzieczny zostawila. > A Mag tylko co patrzec, wlasnie sie zstaniawia czy zostac niesmiertelna, ale > pewnie zaraz wpadnie. > > borsuk Znajomych głosów gwar usłyszałem, więc wpadłem na chwilkę jedną. Schronić się przed wiatrem potwornie porywistym, który u mnie teraz szaleje. A właśnie wyjść pora. Lecę dalej. Trzymajcie się wszyscy !!! Snajper Zabiegany. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Piwnica pod Buranami - a młode wilki w lesie... 29.01.02, 20:57 Carmino! Przejrzałem ze smutkiem parę wpisów w tym wątku. Wpisów sprzed - już - kwartału, a jednak nadal... czy bardziej smutnych, czy - budzących niesmak? Tak, czy inaczej - nastrój, przynajmniej dla mnie, prysł. To se ne vrati... Mam do Ciebie prośbę-propozycję w wątku o mordowaniu wilków. Może skorzystasz? Pozdrawiam - tyu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyu2 O----------------------O------------------------O IP: *.net.bialystok.pl 29.01.02, 21:09 Autor: tyu@poczta.gazeta.pl Data: 16-01-2002 20:33 Wild dyskutował z Wildem2, a na Forum był spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu U----------------------U------------------------U 29.01.02, 21:15 Maksiu! Nie dość, że przeginasz - tradycyjnie już zresztą - to jeszcze PODSZYWASZ SIĘ?! Pamiętaj: tyu jest JEDEN. JEDYNY. NIEPOWTARZALNY. I NIENUMEROWALNY. A w ogóle - robi się już późno. Idź spać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyu2+2=? ((:= !!AJCKURTSED-!!AJCKURTSBO IP: *.net.bialystok.pl 29.01.02, 21:24 _ . . . _ to jest ascii art! zapamiętałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Re: Piwnica pod Buranami - a młode wilki w lesie... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 21:16 tyu napisał(a): > Carmino! > Przejrzałem ze smutkiem parę wpisów w tym wątku. Wpisów sprzed - już - kwartału > , > a jednak nadal... czy bardziej smutnych, czy - budzących niesmak? Tak, czy > inaczej - nastrój, przynajmniej dla mnie, prysł. > To se ne vrati... > > Mam do Ciebie prośbę-propozycję w wątku o mordowaniu wilków. Może skorzystasz? > > Pozdrawiam - tyu. Tyu, to dziwne jak identycznie czujemy w tym przypadku. Piszę o tym chwilę wyżej. Ale nie chciałam pisać narzekająco, choć wiadomo, jakim to było dla mnie pzrzeżyciem. Ale...trzeba iść do przodu. Dlatego pomyślałam, że może ktoś z Was? Może perli? Wspólnie moglibysmy znów znaleźć sobie jakąś niszę przyjazną. A watek o wilkach? To zupełnie inna sprawa. Bardzo ważna. Tyu, ja nie bez kozery jestem zcasem wilkiem, czasem smokiem, czy kiedyś pomyślałeś czemu? Moze więc cos wpiszę, zachęta Twoja moze uczynić dziś cuda. Albo jutro Pomyślę o tym jutro. A wszystkim zaglądającym do piwnicy chcę powiedzieć: O'le! Bawcie się do rana. Potem zobaczymy. Mam nadzieję. A mnie dziwnie oczy pieką, od kompa, panie, od kompa. Zmykam czem predzej. Papatki LOL. C Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Perli prośba, wyczaruj przytulisko dla chwil IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 21:02 Gość portalu: Carmina napisał(a): > > Oj Carmino, > > ..nie ma takiej jak TY nie ma takiej na pewno..... > > > > pozdrawiam > > perli > > Perli, dalej cara, wyczaruj takie > przytulisko dla chwil bezdomnych, które raz przyjaźni zasmakowawszy, teraz nie > mogą odnaleźć się na forum . Gwizdnij cicho, ...o tak...nie wiem czy umiesz, mn > ie > ułatwia sprawę lekka diastema, LOL, o tak, właśnie, a ja już gdzieś tam odnajdę > dobre słowo, które wpiszesz dla nas. Dodam jakąś wstążkę niebieską do kożucha i > może, może przyjdą starzy przyjaciele moi. Nasi. Perli! Czytałem Twoje listy, niektóre były niezwykłej urody. Przyłączam się do prośby Carminy, gwizdnij cichuteńko, zobaczysz ile osób czeka na lekki wątek. Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perli Re: do Perli prośba, wyczaruj przytulisko dla chwil IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.01.02, 21:17 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > > Oj Carmino, > > > ..nie ma takiej jak TY nie ma takiej na pewno..... > > > > > > pozdrawiam > > > perli > > > > > > Perli, dalej cara, wyczaruj takie > > przytulisko dla chwil bezdomnych, które raz przyjaźni zasmakowawszy, teraz > nie > > mogą odnaleźć się na forum . Gwizdnij cicho, ...o tak...nie wiem czy umies > z, mn > > ie > > ułatwia sprawę lekka diastema, LOL, o tak, właśnie, a ja już gdzieś tam od > najdę > > dobre słowo, które wpiszesz dla nas. Dodam jakąś wstążkę niebieską do kożu > cha i > > może, może przyjdą starzy przyjaciele moi. Nasi. > > > Perli! > > Czytałem Twoje listy, niektóre były niezwykłej urody. > Przyłączam się do prośby Carminy, gwizdnij cichuteńko, > zobaczysz ile osób czeka na lekki wątek. > > Hiacynt Ja nie potrafię tak... przytulać chwil....... pozdrawiam Wszystkich serdecznie perli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: do Perli prośba, wyczaruj przytulisko dla chwil IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 21:30 Perli, napisalas: Ja nie potrafię tak... przytulać chwil....... to przytul sie do nas a z nami sa chwile i wilki i las i piekne motyle... pozdrawiam borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt netowy wamp Perli o zrobieniu prawie wszystkiego:) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 21:41 Gość portalu: perli napisał(a): > Ja nie potrafię tak... > przytulać chwil....... Droga Perli! błekit buntowniczy. Czas na blues \??\ "świeżego" nicka. Niepokorny. Lekko toporny. Nieforemmy błękit w rytmie hop-hipa z odrobiną metalu i dżemu. Forum jest jak ławeczka gdzie gaśnie nickowa świeczka \zapachowa\ kiedy usiądziesz na stole powiedzą, że to Chore ach je , ach ja Samie graj ławeczk to nie raj Radek i nick jego władek dali mi te namiary kazali uważnie czytać i lekko, cicho oddychać ach je, ach ja Samie trąb rumowy ze mnie głąb Wszystko ja dla Was zrobię \no prawie\ w marmurze coś wyskrobię popędzę kota ciemnocie aż poza pazury kocie ach je, ach ja Samie rock gdy mnie wykopią w mrok O dziupli budżetowej też sądzę, że to orzech doniosę Wam przykładnie komp pęknie, bajt wypadnie ach je , ach ja Samie dżamp netowy ze mnie wamp \ach je, ten refren staje się nudny ach ja? To nudna jestem ja!! A więc startuję Perli, proszę wyskrob coś w marmurze Hiacynt z ławeczki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt ach je, ach ja ___________cytowałem Perli :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 21:50 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): Forum jest jak ławeczka gdzie gaśnie nickowa świeczka \zapachowa\ kiedy usiądziesz na stole powiedzą, że to Chore ach je , ach ja Samie graj ławeczk to nie raj Radek i nick jego władek dali mi te namiary kazali uważnie czytać i lekko, cicho oddychać ach je, ach ja Samie trąb rumowy ze mnie głąb Wszystko ja dla Was zrobię \no prawie\ w marmurze coś wyskrobię popędzę kota ciemnocie aż poza pazury kocie ach je, ach ja Samie rock gdy mnie wykopią w mrok O dziupli budżetowej też sądzę, że to orzech doniosę Wam przykładnie komp pęknie, bajt wypadnie ach je , ach ja Samie dżamp netowy ze mnie wamp \ach je, ten refren staje się nudny ach ja? To nudna jestem ja!! A więc startuję Tak bluesowo nuciła Perli nie wynikało to wprost z listu pozdrawiam serdecznie Hiacynt ) Odpowiedz Link Zgłoś
profan Re: netowy wamp Perli o zrobieniu prawie wszystkiego:) 29.01.02, 21:58 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Droga Perli! > Perli, proszę wyskrob coś w marmurze > > Hiacynt z ławeczki ----------------- Hey, hey, w marmurze to posagi waznych osobistosci rzezbili, a nigdy posagi grafomanow ) Pomysl o tym, na zdrowie ci wyjdzie Pozdro Profan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Profana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 22:10 profan napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Droga Perli! > > > Perli, proszę wyskrob coś w marmurze > > > > Hiacynt z ławeczki > ----------------- > Hey, hey, w marmurze to posagi waznych osobistosci rzezbili, a nigdy posagi > grafomanow ) Jesteś pewien? pozdro Grafoman Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
profan Re: do Profana 29.01.02, 22:13 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > profan napisał(a): > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > > > Droga Perli! > > > > > Perli, proszę wyskrob coś w marmurze > > > > > > Hiacynt z ławeczki > > ----------------- > > Hey, hey, w marmurze to posagi waznych osobistosci rzezbili, a nigdy posag > i > > grafomanow ) > > > Jesteś pewien? > > pozdro > > Grafoman Hiacynt --------------- Wyglada na to, ze ty jestes calkowicie o tym pewny A jesli nie- podyskutuj o tym : pozdro rowniez Profan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Hej Hiacyncie IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 22:22 Wyglada na to, ze profan to krytyk literacki. Wiesz, co to nie umie, ale wie jak. Za to poczucie humoru ma chowane w kasie pancernej, zeby go nie niszczyc. pozdrawiam Cie, dawno niewidziany. borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Hej Borsuku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 22:33 Borsuku! Oczekuję wsparcia, musimy przekonać Perli stosując wszelkie możliwe chwyty. Może Tumisia i Mag pomogą? Tete się gdzieś zapodziała. pamiętam Wasze pisanie, Twoje i Perli nawet Stoika zazdrosnego ruszyło pozdrawiam wiosennie małośnieżnie Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk w sprawie wspierania IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 22:42 Hiacyncie, W "tym temacie" mozesz na mnie liczyc. Ale nie dzis. Juz pozno dla borsukow. Teraz ide spac i zycze Wam wszystkim dobrej nocy. Perli - gdyby sie zjawila - najmilszych snow. A jak sie wyspisz - to pisz. Perli. Jezeli juz nie dla mnie, to chociaz dla Hiacynta. bywaj borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
profan Re: Hej Hiacyncie/ do borsuka 29.01.02, 23:04 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Wyglada na to, ze profan to krytyk literacki. > Wiesz, co to nie umie, ale wie jak. > Za to poczucie humoru ma chowane w kasie pancernej, zeby go nie niszczyc. > > pozdrawiam Cie, dawno niewidziany. > > borsuk ----------------------- Nie rozumiem, skad u ciebie tyle pogardy/agresji do moich slow? Cieszy nie natomiast,ze juz z gory wysoko oceniasz me - przez ciebie nawet jeszcze niepoznane - poczucie humoru Nie jestem krytykiem literackim (sorry, ze twa blyskawiczna diagnoza nie jest zgodna z rzeczywistoscia). Natomiast ciekawi mnie po prostu samo polaczenie miedzy sacrum/profanum - tak zywo prezentowane na tym forum, rowniez na tym watku. Czemu tak sie oburzacie przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym, ktore nie daly najmniejszego powodu do oburzenia? Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej koherencji w swych wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane? Czy tak naprawde chodzi o akceptacje *osoby* (w sensie bardzo wirtualnym) na forum czy po prostu pogladow? Czy jest to zwyczajnie tworzenie wewnetrznego koleczka, przy wstepie do ktorego nowi dyskutanci jak np. ja, natychmiast napotykaja bariere ironii? Do dyskusji zapraszam tez innych, a moze otworzymy nowy watek w tym celu? Pozdr Profan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Profana o forum IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 10:34 profan napisał(a): > Gość portalu: borsuk napisał(a): > > > Wyglada na to, ze profan to krytyk literacki. > > Wiesz, co to nie umie, ale wie jak. > > Za to poczucie humoru ma chowane w kasie pancernej, zeby go nie niszczyc. > > pozdrawiam Cie, dawno niewidziany. > > borsuk > ----------------------- > Nie rozumiem, skad u ciebie tyle pogardy/agresji do moich slow? Cieszy nie > natomiast,ze juz z gory wysoko oceniasz me - przez ciebie nawet jeszcze > niepoznane - poczucie humoru > Nie jestem krytykiem literackim (sorry, ze twa blyskawiczna diagnoza nie jest > zgodna z rzeczywistoscia). > Natomiast ciekawi mnie po prostu samo polaczenie miedzy sacrum/profanum - tak > zywo prezentowane na tym forum, rowniez na tym watku. Czemu tak sie oburzacie > przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym, ktore nie daly najmniejszeg > o > powodu do oburzenia? Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej > koherencji w swych wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane? > Czy tak naprawde chodzi o akceptacje *osoby* (w sensie bardzo wirtualnym) na > forum czy po prostu pogladow? > Czy jest to zwyczajnie tworzenie wewnetrznego koleczka, przy wstepie do ktorego > > nowi dyskutanci jak np. ja, natychmiast napotykaja bariere ironii? > Do dyskusji zapraszam tez innych, a moze otworzymy nowy watek w tym celu? Profanie Proszę, byś najpierw przeczytał list Syfa, właśnie z tego wątku: Re: dosyc Autor: Gosc portalu: syf Data: 17-11-2001 01:35 adres: 10.128.138.* ludzie przestancie wreszcie pisac o tym pseudo artystycznym gównie, rzygam ta atmosferka bohemy bo nie potraficie tego robic ,apeluje aby ten temat zniknal wreszcie z forum. Paru ludzi napewno odetchnie ----------------------------------------------- To był pierwszy list jaki napisał na forum, dalszy ciąg wymiany zdań w wątku. Na moją prośbę do Perli, by coś napisała, założyła nowy wątek - Perli, prosze wyskrob cos w marmurze - Ty piszesz: "Hey, hey, w marmurze to posagi waznych osobistosci rzezbili, a nigdy posagi grafomanow ) Pomysl o tym, na zdrowie ci wyjdzie " Perli pisała, że coś wyskrobie w marmurze - napisze, a nie wyrzeźbi, ja ją cytowałem, tak pięknie pisała do forumowiczów: Wszystko ja dla Was zrobie \no prawie\ w marmurze cos wyskrobie popedze kota ciemnocie az poza pazury kocie ach je, ach ja a Ty piszesz o grafomaństwie. Jak można traktować Twoje słowa ? Czy ja, znany oszołom rzuciłem się na Ciebie? Nie. "Jestes pewien? pozdro Grafoman Hiacynt" Wszystko jest grafomaństwem i wszystko jest poezją. Teraz się skarżysz w liście, pisząc do Borsuka: "Nie rozumiem, skad u ciebie tyle pogardy/agresji do moich slow?" Cóż takiego Borsuk napisał: "Wyglada na to, ze profan to krytyk literacki. Wiesz, co to nie umie, ale wie jak. Za to poczucie humoru ma chowane w kasie pancernej, zeby go nie niszczyc. " Czy w tych słowach doszukałeś się agresji i pogardy? List o grafomaństwie był Twoim pierwszym pod nickiem Profan. My nie wiemy kim jesteś? Jeżeli czytałeś słowa Syfa, to wiesz, jakich ataków jesteśmy czasem celem. Piszesz teraz: "Natomiast ciekawi mnie po prostu samo polaczenie miedzy sacrum/profanum - tak zywo prezentowane na tym forum, rowniez na tym watku. Czemu tak sie oburzacie przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym, ktore nie daly najmniejszego powodu do oburzenia? Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej koherencji w swych wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane? " Uważam, że uzycie w Twoim liście słowa grafoman, w kontekście naszej rozmowy było obraźliwe. Twój pierwszy list mógłby być inny, tym bardziej, że chyba wiesz o czym była mowa, o potrzebie założenia wątku przyjacielskiego, w którym się wypoczywa, w którym się można dobrze czuć. Twój nick - Profan, też jest prowokacyjny. Prawda? Zdaje się, że jesteś zorientowany w sprawach forum, masz swoje spostrzeżenia, być może, pod innym nickiem pisałeś. Może nie, ale mam prawo tak przypuszczać. Piszesz: "Czy jest to zwyczajnie tworzenie wewnetrznego koleczka, przy wstepie do ktorego nowi dyskutanci jak np. ja, natychmiast napotykaja bariere ironii? Do dyskusji zapraszam tez innych, a moze otworzymy nowy watek w tym celu?" Nie napotkałeś bariery ironii, wielokrotnie różne osoby się wpisywały w wątkach i świetnie się odnajdywały. Perli, która tak pięknie pisze, jest stosunkowo nowym nickiem. Przeczytaj w archiwum jej pierwsze listy, zobacz jakie jej było wejście na forum. Jeżeli założysz wątek o barierach,to rozwinę swój punkt widzenia. pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Do Hiacynta (i nie tylko) o odczuciach 30.01.02, 14:00 Hiacyncie! I nie tylko! Z właściwym Ci zacięciem - wskazując źródła - piszesz o atmosferze, która kilkakrotnie już doprowadziła do niszczenia wątków. Parę moich wątków też padło ofiarą chamstwa określonych osób - ale to, co miało miejsce WŁAŚNIE TU - nie miało precedensu. Zaczęło się GDZIE INDZIEJ - pojawieniem się jakiejś "kryski", która poobrażała parę osób, doprowadziła do wyjątkowo silnej i wyjątkowo niemiłej awantury, a potem - dziwnie szybko zniknęła. Po czym zaczęły pojawiać się różne "jeniseje", "amury" itp szkarady - i jątrzyły dalej. Od tego czasu - podobnie jak Ty - i ja w KAŻDYM nowym a agresywnie zachowującym się nicku, dopatruję się kolejnej pacynki. Szczególnie wtedy, gdy próbuje on wyszydzać i rozbijać grupy osób, KTÓRE NIKOMU NIE SZKODZĄ, ale które lubią rozmawiać ze sobą. Wciąż jest wśród nas stugębny ktoś, na kogo zbyt miła atmosfera działa wybitnie alergicznie... Wydaje mi się, że - po próbie wyjaśnienia i dania szansy komuś, kto pacynką NIE JEST - JEDYNYM rozwiązaniem jest - proszę o wybaczenie zwrotu - olanie gbura. Np. ja - niezłomnie opresywny stalinowsko-trockistowski guevarysta - robię to dość skutecznie z Maksiem-Wildem... TYM BARDZIEJ funkcja Ignore byłaby wskazana w przypadku agresorów o znacznie większej "wadze" - takich, których ataki wykraczają poza absurd i stanowią realne zagrożenie dla atmosfery całego Forum... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Do Tyu (i nie tylko) o odczuciach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 20:59 tyu napisał(a): > Hiacyncie! > I nie tylko! > Z właściwym Ci zacięciem - wskazując źródła - piszesz o atmosferze, która > kilkakrotnie już doprowadziła do niszczenia wątków. Parę moich wątków też padło > > ofiarą chamstwa określonych osób - ale to, co miało miejsce WŁAŚNIE TU - nie > miało precedensu. Zaczęło się GDZIE INDZIEJ - pojawieniem się jakiejś "kryski", > > która poobrażała parę osób, doprowadziła do wyjątkowo silnej i wyjątkowo > niemiłej awantury, a potem - dziwnie szybko zniknęła. Po czym zaczęły pojawiać > się różne "jeniseje", "amury" itp szkarady - i jątrzyły dalej. Od tego czasu - > podobnie jak Ty - i ja w KAŻDYM nowym a agresywnie zachowującym się nicku, > dopatruję się kolejnej pacynki. Szczególnie wtedy, gdy próbuje on wyszydzać i > rozbijać grupy osób, KTÓRE NIKOMU NIE SZKODZĄ, ale które lubią rozmawiać ze > sobą. Wciąż jest wśród nas stugębny ktoś, na kogo zbyt miła atmosfera działa > wybitnie alergicznie... > Wydaje mi się, że - po próbie wyjaśnienia i dania szansy komuś, kto pacynką NIE > > JEST - JEDYNYM rozwiązaniem jest - proszę o wybaczenie zwrotu - olanie gbura. > Np. ja - niezłomnie opresywny stalinowsko-trockistowski guevarysta - robię to > dość skutecznie z Maksiem-Wildem... > TYM BARDZIEJ funkcja Ignore byłaby wskazana w przypadku agresorów o znacznie > większej "wadze" - takich, których ataki wykraczają poza absurd i stanowią > realne zagrożenie dla atmosfery całego Forum... > > Pozdrawiam. Drogi Tyu! Ponieważ istnieje prawdopodobieństwo, że nowy "nick" naprawdę chce pisać z nami, dlatego nalezy mu to ułatwić, i tak czynię. Nie wiem czy pamiętasz, ale Kryska miała bardzo duży kredyt zaufania z naszej strony. Obydwaj piszemy na forum bardzo długo i zależy nam, na nowych nickach. Takich, które wniosą coś nowego. Znowuż w Informacjach Dnia pojawiło się dużo wątków ohydnych. Pamiętamy czas, że wszyscy solidarnie je eliminowaliśmy. Tytuły wątków zniechęcają do czytania. Profan zniknął, ale miał szansę pozostać. pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Do osoby występującej jako "profan" IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 10:50 profan napisał(a): > Gość portalu: borsuk napisał(a): > > > Wyglada na to, ze profan to krytyk literacki. > > Wiesz, co to nie umie, ale wie jak. > > Za to poczucie humoru ma chowane w kasie pancernej, zeby go nie niszczyc. > > > > pozdrawiam Cie, dawno niewidziany. > > > > borsuk > ----------------------- > Nie rozumiem, skad u ciebie tyle pogardy/agresji do moich slow? Cieszy nie > natomiast,ze juz z gory wysoko oceniasz me - przez ciebie nawet jeszcze > niepoznane - poczucie humoru > Nie jestem krytykiem literackim (sorry, ze twa blyskawiczna diagnoza nie jest > zgodna z rzeczywistoscia). > Natomiast ciekawi mnie po prostu samo polaczenie miedzy sacrum/profanum - tak > zywo prezentowane na tym forum, rowniez na tym watku. Czemu tak sie oburzacie > przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym, ktore nie daly najmniejszeg > o > powodu do oburzenia? Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej > koherencji w swych wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane? > Czy tak naprawde chodzi o akceptacje *osoby* (w sensie bardzo wirtualnym) na > forum czy po prostu pogladow? > Czy jest to zwyczajnie tworzenie wewnetrznego koleczka, przy wstepie do ktorego > > nowi dyskutanci jak np. ja, natychmiast napotykaja bariere ironii? > Do dyskusji zapraszam tez innych, a moze otworzymy nowy watek w tym celu? > Pozdr > Profan ____________________________________________________________________ W odróznieniu od "towarzystwa" które spotyka sie w realu a natępnie zamiast w realu lub prywatnie wyjasniać sobie ważkie sprawy własnych znajomości, mamuś, tatusiów i górnej szóstki baaaaardzo erotico - Ci których łaczą wątki grafomańskie nie są hermetyczni. Ale czego oczekujesz rozpoczynając od nieżyczliwych słów skierowanych do kogoś lubianego i dobrze piszącego? W dodatku potem Ty sam piszesz złą polszczyzną ( "...jestes całkowicie o tym pewny..." ). Poza tym wszystkim nieufność budzą osoby ukrywające swój IP. Może o tym nie wiesz, może nie wiesz co działo się na forum jakiś czas temu, teraz mamy kolejną falę nickow marionetkowych. To zjawisko bardzo nieprzyjemne. A ty się nie logujesz, co w tej sytuacji...sam rozumiesz. Sacrum i Profanum - godne osobnego wątku. Pozdro Najpośledniejsza z niepoprawnych grafomanów C Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Czekam ..................... IP: 10.129.131.* 30.01.02, 12:31 moze znowu pojawi sie wątek kwietny i wierszyki cudownej urody.Takie klimaty są potrzebne jak świeże powietrze, inaczej człowiek się udusi.Pozdrawiam Carminę,Perli ,Mag i wszystkich odnalezionych. P.S.Hiacyncie,nagrodą za zwycięstwo w konkursie moze być załóżenie nowego wątku kwietnego,albo innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: Czekam .... na wiosenny powiew na forum IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 14:06 i Przyjaciół wszystkich pozdrawiam - ze starego i nowego Burano. Bardzo mnie Galba wzruszył. Mnie także nostalgia zjada za błękitami, dworkami, korzeniami dębu oraz maglami. )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: Czekam .....................do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 20:42 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > moze znowu pojawi sie wątek kwietny i wierszyki cudownej urody.Takie klimaty są > > potrzebne jak świeże powietrze, inaczej człowiek się udusi.Pozdrawiam > Carminę,Perli ,Mag i wszystkich odnalezionych. > > P.S.Hiacyncie,nagrodą za zwycięstwo w konkursie moze być załóżenie nowego wątku > > kwietnego,albo innego. Droga Tumisiu, do założenia wątku kwietnego, potrzebne jest, delikatne pióro kobiece. Ja bardzo lubię bywać w takich wątkach. MOgę obiecać, że będę stałym bywalcem, ale nie założycielem. pozdrawiam Ciebie serdecznie Hiacynt ponownie pogubiłaś moje listy ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Czekam .................. IP: 10.129.131.* 30.01.02, 21:28 Hiacyncie,listów poszukam w tym gąszczu,obiecuję.Ja też kwietnego wątku nie otworzę, bo odgrzewana herbatka nikomu nie będzie smakowała.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt DrogaTumisiu ______protestuję IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 22:53 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Hiacyncie,listów poszukam w tym gąszczu,obiecuję.Ja też kwietnego wątku nie > otworzę, bo odgrzewana herbatka nikomu nie będzie smakowała.Pozdrawiam. W Twoim towarzystwie, każda herbata bedzie mi smakowała, nawet miętowa, mimo, że jest to jest jedyna postać mięty, jaka mi nie nieszczególnie odpowiada. pozdrawiam Ciebie listy moje pogubiłąś do siebie w różnych wątkach dobranoc Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
profan Re: Do Carminy i Wszystkich_ od Profan 30.01.02, 21:50 Witam, jestes pierwsza osoba w mej odpowiedzi, bo akurat Twa odpowiedz przeczytalam jako ostatnia w tym- bardzo w tej chwili - dluuuugim watku. (dziekuje za Twe uwagi na temat mej nieznajomosci jezyka polskiego, czekam na nastepne... ponadto czasem robie tez zwykle literowki, a komu to sie nie zdarza? Nie znam historii dynamiki na forum, a tym bardziej jego przeszlosci. Dziekuje jednakowoz za zainteresowanie ewentualnym watkiem pt. Sacrum/Profanum - w moim pojeciu TAKZE w odniesieniu do tematow politycznych. A rowniez za wykazanie mi roznicy miedzy real and virtual life Hiacynt (cytuje z pamieci) zarzucil mi brak wyczucia klimatu tego watku. Byc moze.Zajrzalam tu zupelnie przypadkowo, jak przechodzien, zwabiony substancja tytulu watku (co odroznialo sie w szalenie pozytywny sposob od tych szowinistyczno-malo-inteligentnych-tematow, istniejacych w momencie, gdy akurat tu patrzylam). Jak widze, moj niewinny zart o marmurach i ich uzytkowaniu wzbudzil wielki protest (sorry, Perli, nie czytalam Twych poprzednich postow i naprawde nie mam czasu na przekopywanie sie przez cale archiwum - nie mialam nic zlego na mysli Rozbawil mnie po prostu tekst o kuciu w marmurze (i tej symbolice, ktorej zazwyczaj marmurowi sie przypisuje). Ktos zarzuca mi rowniez, ze moj nick brzmi prowokujaco. Byc moze w Waszej percepcji; dla mnie nie brzmi on duzo gorzej/grozniej/prowokacyjnie niz wiele innych tu istniejacych lol Borsuk: (jesli nie myle osob), zarzucil mi bycie krytykiem literackim. Nie jestem nim, zapewniam Cie. Zainteresowalo mnie po prostu, jakie w sumie reguly rzadza na wirtualnym forum, gdzie uczestnicy sa sobie nieznani w realu, a mimo wszystko istnieja pewne zasady solidarnosci (vide natychmiastowe deklaracje o wzajemnym poparciu miedzy Hiacyntem i Borsukiem tuz po pojawieniu sie mego postu). W przeciwienstwie do innych, ktorzy sie wypowiedzieli na temat mej skromnej osoby, nie mam naprawde czasu ani ochoty na doglebne studiowanie, kto, kiedy i dlaczego powiedzial akurat tak, a nie inaczej. Jesli macie ochote na dyskusje na ten temat: otworzcie nowy watek, chetnie poczytam, nie bede go z pewnoscia pielegnowac, po prostu z braku czasu. Ja postawilam po prostu pare pytan zrodzonych z refleksji podczas mego przypadkowej wizyty na forum. Ot, zwykle refleksje na temat kryteriow akceptacji uczestnika na forum internetowym (vs real life). Krotko mowiac: po prostu nie rozumiem, skad sie bierze uprzejmosc wobec niektorych uczestnikow forum (nawet jesli oparta jest wylacznie na dlugiej internetowej znajomosci) i natychmiastowa wrogosc i "konfereracja" przeciw nowym, tak jak mi. (Pomijam rzecz jasna niechec do watkow ogolnie przyjetych za.. itd, itp) Mimo nie zawsze milych slow od mych respondentow - mile pozdrowienia Profan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Profan IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 22:34 profan napisał(a): > Witam, jestes pierwsza osoba w mej odpowiedzi, bo akurat Twa odpowiedz > przeczytalam jako ostatnia w tym- bardzo w tej chwili - dluuuugim watku. > (dziekuje za Twe uwagi na temat mej nieznajomosci jezyka polskiego, czekam na > nastepne... ponadto czasem robie tez zwykle literowki, a komu to sie nie > zdarza? > Nie znam historii dynamiki na forum, a tym bardziej jego przeszlosci. Dziekuje > jednakowoz za zainteresowanie ewentualnym watkiem pt. Sacrum/Profanum - w moim > pojeciu TAKZE w odniesieniu do tematow politycznych. A rowniez za wykazanie mi > roznicy miedzy real and virtual life > Hiacynt (cytuje z pamieci) zarzucil mi brak wyczucia klimatu tego watku. Byc > moze.Zajrzalam tu zupelnie przypadkowo, jak przechodzien, zwabiony substancja > tytulu watku (co odroznialo sie w szalenie pozytywny sposob od tych > szowinistyczno-malo-inteligentnych-tematow, istniejacych w momencie, gdy akurat > > tu patrzylam). Jak widze, moj niewinny zart o marmurach i ich uzytkowaniu > wzbudzil wielki protest (sorry, Perli, nie czytalam Twych poprzednich postow i > naprawde nie mam czasu na przekopywanie sie przez cale archiwum - nie mialam > nic zlego na mysli Rozbawil mnie po prostu tekst o kuciu w marmurze (i tej > symbolice, ktorej zazwyczaj marmurowi sie przypisuje). > Ktos zarzuca mi rowniez, ze moj nick brzmi prowokujaco. Byc moze w Waszej > percepcji; dla mnie nie brzmi on duzo gorzej/grozniej/prowokacyjnie niz wiele > innych tu istniejacych lol > Borsuk: (jesli nie myle osob), zarzucil mi bycie krytykiem literackim. Nie > jestem nim, zapewniam Cie. Zainteresowalo mnie po prostu, jakie w sumie reguly > rzadza na wirtualnym forum, gdzie uczestnicy sa sobie nieznani w realu, a mimo > wszystko istnieja pewne zasady solidarnosci (vide natychmiastowe deklaracje o > wzajemnym poparciu miedzy Hiacyntem i Borsukiem tuz po pojawieniu sie mego > postu). > W przeciwienstwie do innych, ktorzy sie wypowiedzieli na temat mej skromnej > osoby, nie mam naprawde czasu ani ochoty na doglebne studiowanie, kto, kiedy i > dlaczego powiedzial akurat tak, a nie inaczej. > Jesli macie ochote na dyskusje na ten temat: otworzcie nowy watek, chetnie > poczytam, nie bede go z pewnoscia pielegnowac, po prostu z braku czasu. Ja > postawilam po prostu pare pytan zrodzonych z refleksji podczas mego > przypadkowej wizyty na forum. Ot, zwykle refleksje na temat kryteriow > akceptacji uczestnika na forum internetowym (vs real life). Krotko mowiac: po > prostu nie rozumiem, skad sie bierze uprzejmosc wobec niektorych uczestnikow > forum (nawet jesli oparta jest wylacznie na dlugiej internetowej znajomosci) i > natychmiastowa wrogosc i "konfereracja" przeciw nowym, tak jak mi. (Pomijam > rzecz jasna niechec do watkow ogolnie przyjetych za.. itd, itp) > Mimo nie zawsze milych slow od mych respondentow - mile pozdrowienia > Profan Przykro mi, ale nie przekonałaś mnie, w ani jednym punkcie swego listu, Nie bedę go analizować, ani doszukiwać się w nim sprzeczności, ja jestem znany z pamięci do słów Poczekam na Twoje następne listy. pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk bardzo powaznie do Profana IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 21:08 Profanie, my tu wszyscy jestesmy grafomani. Gdybysmy nimi nie byli, siedzielibysmy sobie przy kawie w Zwiazku Literatow i prowadzili rozmowy na wysokim diapazonie intelektualnym z osobami, ktore juz otrzymaly patent na literata. Piszesz: "Czemu tak sie oburzacie przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym, ktore nie daly najmniejszego powodu do oburzenia?" Nie oburzamy sie ani na nicki, ani na tematy. Twoja uwaga o grafomanach byla po prostu niegrzeczna. Czy zawsze jak wchodzisz do kogos z wizyta, to zwracasz uwage obecnym osobom zeby nie siorbaly zupy, albo ze maja okropna fryzure. "Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej koherencji w swych wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane? Czy tak naprawde chodzi o akceptacje *osoby* (w sensie bardzo wirtualnym) na forum czy po prostu pogladow?" To jest troche bardziej skomplikowane. W virtualu, podobnie jak w realu, zawiazuje sie (po jakim czasie) sympatie i antypatie. Sa ludzie ktorzy sie nie cierpia, sa tacy ktorzy sie lubia. I to nie ma nic wspolnego z pogladami, ale ze sposobem podejscia do nich. Wszedles mocno, niegrzecznie, dlatego zostales (w sposob stosunkowo lagodny) skarcony. Od Ciebie zalezy czy odpowiada Ci nasz styl czy nie. Jezeli ns polubisz, polubimy tez Ciebie. A jak nie to moge podac pare innych adresow. Pozatem podpisuje sie pod tym co napisal Hiacynt pozdrawiam borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
profan Re: bardzo powaznie/ do Borsuka 30.01.02, 22:10 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Profanie, > my tu wszyscy jestesmy grafomani. > Gdybysmy nimi nie byli, siedzielibysmy sobie przy kawie w Zwiazku Literatow i > prowadzili rozmowy na wysokim diapazonie intelektualnym z osobami, ktore juz > otrzymaly patent na literata. > > Piszesz: > "Czemu tak sie oburzacie przeciwko pewnym tematom/osobom/nickom - nawet tym, > ktore nie daly najmniejszego powodu do oburzenia?" > > Nie oburzamy sie ani na nicki, ani na tematy. Twoja uwaga o grafomanach byla po > > prostu niegrzeczna. Czy zawsze jak wchodzisz do kogos z wizyta, to zwracasz > uwage obecnym osobom zeby nie siorbaly zupy, albo ze maja okropna fryzure. > > "Czemu inne tematy/nicki - czesto mimo braku najmniejszej koherencji w swych > wypowiedziach sa tolerowane, a nawet akceptowane? Czy tak naprawde chodzi o > akceptacje *osoby* (w sensie bardzo wirtualnym) na forum czy po prostu > pogladow?" > > To jest troche bardziej skomplikowane. W virtualu, podobnie jak w realu, > zawiazuje sie (po jakim czasie) sympatie i antypatie. Sa ludzie ktorzy sie nie > cierpia, sa tacy ktorzy sie lubia. I to nie ma nic wspolnego z pogladami, ale > ze sposobem podejscia do nich. > Wszedles mocno, niegrzecznie, dlatego zostales (w sposob stosunkowo lagodny) > skarcony. > Od Ciebie zalezy czy odpowiada Ci nasz styl czy nie. Jezeli ns polubisz, > polubimy tez Ciebie. A jak nie to moge podac pare innych adresow. > Pozatem podpisuje sie pod tym co napisal Hiacynt > > pozdrawiam > > borsuk --------------- Witaj Borsuku, nie zauwazylam Twej wypowiedzi wczesniej, bedac zajeta laczna odpowiedzia na Wasze posty do mnie (do Carminy, prosze zajrzyj tam, a potem ponownie mnie krytykuj, OK?) Natomiast nie rozumiem tego, co napisales ponizej: > Od Ciebie zalezy czy odpowiada Ci nasz styl czy nie. Jezeli ns polubisz, > polubimy tez Ciebie. A jak nie to moge podac pare innych adresow> O jakie adresy Ci chodzi? Nie mam powodu, zeby Was ani lubic ani nie lubic, wypowiedzialam swoj poglad (z komentarzem jak powyzej do Carminy), ktory w najlepszym wypadku zostal niezrozumiany wg moich intencji, a w najgorszym - odebrany jak pisalam powyzej do Carminy - jako negatywny, bo nie " nasz". I dalej nie rozumiem, czemu "charyzma - nawet tylko forumowa, mialaby byc lepsza niz same poglady jako takie......... Pozdrowiam mimo wszystko Profan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk znowu do Profana IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 22:32 Profanie, jak widzisz wszyscy Ci odpowiedzieli bardzo powaznie, bo na forum, jak sie nie da zartem to trzeba powaznie. Nie mamy gestow, glosu, wygladu. Mamy nasze slowa i wg. nich oceniamy sie nawzajem. A poniewaz sie znamy od miesiecy, wiemy czego sie po sobie spodziewac. Stad np. Hiacynt i inni od razu widzieli, ze okreslenie Ciebie krytykiem literackim to byl zart, a Ty odebrales to jako powazna diagnoze. Piszesz: "I dalej nie rozumiem, czemu "charyzma - nawet tylko forumowa, mialaby byc lepsza niz same poglady jako takie........." Nie rozumiem Cie tutaj. Juz Ci wyjasnilem, tu sie scieraja poglady, ale sposob ich przedstawiania jest tez bardzo wazny. Jezeli chodzi Ci o taka "charyzme" to jest ona rownie wazna jak same poglady. Dwaj ogolnie szanowani i lubiani koledzy kloca sie od miesiecy zazarcie na kazdy temat. Ale ich dyskusje to rozkosz dla czytajacego. Dlatego szanuje sie tych, ktorzy potrafia dyskutowac w sposob konkretny, dowcipny, elegancki, a unika sie tych, ktorzy atakuja swego przeciwnika po chamsku, wymyslaja mu, obrazaja. Piszesz dalej: "Pozdrowiam mimo wszystko" to troche tak jakbys nie zauwazyl, ze tu Cie kazdy z nas potraktowal z szacunkiem i staral sie wyjasnic Twoje watpliwosci. No i co? mam dlatego pozdrowic Cie "mimo wszystko"? Normalnie Cie pozdrawiam. P.S. A z tymi adresami to tez byl zart. Mamy tu paru co nas nie lubia. Jezeli zostaniesz na forum, sam znajdziesz sobie ludzi, z ktorymi Ci po drodze. Moze to beda oni, moze my, a moze jeszcze zupelnie kto inny. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu I ja do Profan(a). Do Borsuka i Hiacynta też 31.01.02, 08:38 Przeczytałem kilka postów Profan (Borsuk może nie zauważył, ale Profan pisze jako kobieta) i dyskusję z nią. Daną mi odpowiedź Hiacynta - oczywiście też. Z jej treścią zgadzam się, oczywiście. Mam następujące uwagi do Profan: 1. Twój styl. Nie znajduję w nim jadu - i to jest dla mnie decydujące. Tak, jak pisałem do Hiacynta, wciąż trwająca alergia na "pacynkarza" każe mi podchodzić bardzo ostrożnie do nowych agresywnych nicków. Ty jednak "tylko" dogadałaś coś komuś - być może nie mając nawet agresywnych zamiarów - sama z kolei nadmiernie boleśnie odczułaś żarty kolegów. Ale i tu i tu były to drobiazgi - wszystko jest do naprawienia. 2. Tytułem wyjaśnienia: pacynki. Jeśli masz ochotę, czas i zdrowie - poczytaj choćby ten wątek oraz wątki powstałe ok. 2 miesięcy temu z udziałem mniej więcej tych samych osób. Dostrzeżesz tam kilka nicków, które nagle przyszły, poobrażały i poskłócały ludzi i nagle poszły. Większość osób, które brały w tym udział, jest zdania, że była to świadoma, na zimno wykalkulowana prowokacja. Owe "nowe nicki" nazwano "nocnymi nickami", bo pojawiły się pewnej nocy, albo pacynkami, bo były kierowane jedną (?) ukrytą ręką, występującą wcześniej pod innym nickiem. 3. Styl dyskusji na Forum - ogólnie. "Przyganiał kocioł garnkowi" - pamiętam MOJE wejście na Forum, gdy "na dzień dobry" w jednym z pierwszych postów wyzwałem Lukę od półgłówków, czy czegoś w tym rodzaju. Potem TEŻ wyzywaliśmy się potężnie, ale - z przymrużeniem oka, bez ranienia. I tak nam chyba już zostanie. Z wieloma osobami jest podobnie. Poznasz style różnych osób... A "styl, to człowiek" - podobno. Myślę, że - jeśli zechcesz zaglądać na to Forum częściej - wielu "niewidzialnych" polubisz, właśnie za styl i to, co z niego przebija. Poglądy będą na drugim miejscu. 4. Bardzo ważne. Piszesz z dezaprobatą o poziomie dyskusji w wielu wątkach, ten traktujesz - choć może nie od razu - z pewną sympatią. A to oznacza, że MOŻNA z Tobą dyskutować na poziomie i bez wzajemnej urazy. Nie tylko zresztą tutaj... Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Do Tyu serdecznie :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 09:50 tyu napisał(a): > Przeczytałem kilka postów Profan (Borsuk może nie zauważył, ale Profan pisze > jako kobieta) i dyskusję z nią. Daną mi odpowiedź Hiacynta - oczywiście też. Z > jej treścią zgadzam się, oczywiście. > > Mam następujące uwagi do Profan: > 1. Twój styl. Nie znajduję w nim jadu - i to jest dla mnie decydujące. Tak, jak > > pisałem do Hiacynta, wciąż trwająca alergia na "pacynkarza" każe mi podchodzić > bardzo ostrożnie do nowych agresywnych nicków. Ty jednak "tylko" dogadałaś coś > komuś - być może nie mając nawet agresywnych zamiarów - sama z kolei nadmiernie > > boleśnie odczułaś żarty kolegów. Ale i tu i tu były to drobiazgi - wszystko > jest do naprawienia. > 2. Tytułem wyjaśnienia: pacynki. Jeśli masz ochotę, czas i zdrowie - poczytaj > choćby ten wątek oraz wątki powstałe ok. 2 miesięcy temu z udziałem mniej > więcej tych samych osób. Dostrzeżesz tam kilka nicków, które nagle przyszły, > poobrażały i poskłócały ludzi i nagle poszły. Większość osób, które brały w tym > > udział, jest zdania, że była to świadoma, na zimno wykalkulowana prowokacja. > Owe "nowe nicki" nazwano "nocnymi nickami", bo pojawiły się pewnej nocy, albo > pacynkami, bo były kierowane jedną (?) ukrytą ręką, występującą wcześniej pod > innym nickiem. > 3. Styl dyskusji na Forum - ogólnie. "Przyganiał kocioł garnkowi" - pamiętam > MOJE wejście na Forum, gdy "na dzień dobry" w jednym z pierwszych postów > wyzwałem Lukę od półgłówków, czy czegoś w tym rodzaju. Potem TEŻ wyzywaliśmy > się potężnie, ale - z przymrużeniem oka, bez ranienia. I tak nam chyba już > zostanie. Z wieloma osobami jest podobnie. Poznasz style różnych osób... > A "styl, to człowiek" - podobno. Myślę, że - jeśli zechcesz zaglądać na to > Forum częściej - wielu "niewidzialnych" polubisz, właśnie za styl i to, co z > niego przebija. Poglądy będą na drugim miejscu. > > 4. Bardzo ważne. Piszesz z dezaprobatą o poziomie dyskusji w wielu wątkach, ten > > traktujesz - choć może nie od razu - z pewną sympatią. A to oznacza, że MOŻNA z > > Tobą dyskutować na poziomie i bez wzajemnej urazy. Nie tylko zresztą tutaj... > > Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji. _____________________________________________________________________ No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL Cały TY. Pozdro rozbrojone. C )) Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Do Carminy - też serdecznie :))) 31.01.02, 13:21 Gość portalu: Carmina napisał(a): > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL > Cały TY. > Pozdro rozbrojone. > C )) ...a było UZBROJONE?!! Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... Moje ego właśnie sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie informuję. Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbronne. )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Ry(th)m dla Tyu :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 20:32 tyu napisał(a): > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL > > Cały TY. > > Pozdro rozbrojone. > > C )) > > ...a było UZBROJONE?!! > Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... Moje ego właśnie > sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie informuję. > Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbronne. > )) Zbroja z niej opadła z chrzęstem Teraz calkiem juz zbyteczna Jego ego szczytow sięga Niech ta chwila bedzie wieczna... Odpowiedz Link Zgłoś
tyu ...and Blues dla Carminy 01.02.02, 10:06 Gość portalu: Carmina napisał(a): > tyu napisał(a): > > > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > > > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL > > > Cały TY. > > > Pozdro rozbrojone. > > > C )) > > > > > > ...a było UZBROJONE?!! > > Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... Moje ego właśnie > > > sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie informuję. > > Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbronne. > > )) > > Zbroja z niej opadła z chrzęstem > Teraz calkiem juz zbyteczna > Jego ego szczytow sięga > Niech ta chwila bedzie wieczna... > Jego ego dowartościowała - mało nie pękł! Ot, Carmina cała! Teraz jednak tkwi w nim myśl niezdrowa: co POD zbroją? I - gdzie jest alkowa? )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina and Soul dla Tyu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 16:26 tyu napisał(a): > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > tyu napisał(a): > > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > > > > > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL > > > > Cały TY. > > > > Pozdro rozbrojone. > > > > C )) > > > > > > > > > > ...a było UZBROJONE?!! > > > Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... Moje ego wł > aśnie > > > > > sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie informuję. > > > Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbronne. > > > )) > > > > Zbroja z niej opadła z chrzęstem > > Teraz calkiem juz zbyteczna > > Jego ego szczytow sięga > > Niech ta chwila bedzie wieczna... > > > > > > Jego ego dowartościowała > - mało nie pękł! Ot, Carmina cała! > Teraz jednak tkwi w nim myśl niezdrowa: > co POD zbroją? I - gdzie jest alkowa? > )) _______________________________ A pod zbroja sens ukryty Mysli czyste jak błekity Jak smagnięcie jego słowa... ..hm..ten...no ...a gdzie alkowa? LOL Odpowiedz Link Zgłoś
tyu ...oraz nokturn dla Carminy 01.02.02, 23:48 Gość portalu: Carmina napisał(a): > tyu napisał(a): > > > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > > > tyu napisał(a): > > > > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > > > > > > > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL > > > > > Cały TY. > > > > > Pozdro rozbrojone. > > > > > C )) > > > > > > > > > > ...a było UZBROJONE?!! > > > > Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... Moje ego właśnie > > > > sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie informuję. > > > > Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbronne. > > > > )) > > > > > > Zbroja z niej opadła z chrzęstem > > > Teraz calkiem juz zbyteczna > > > Jego ego szczytow sięga > > > Niech ta chwila bedzie wieczna... > > > > > > > > > > > Jego ego dowartościowała > > - mało nie pękł! Ot, Carmina cała! > > Teraz jednak tkwi w nim myśl niezdrowa: > > co POD zbroją? I - gdzie jest alkowa? > > )) > _______________________________ > A pod zbroja sens ukryty > Mysli czyste jak błekity > Jak smagnięcie jego słowa... > ..hm..ten...no ...a gdzie alkowa? > > LOL ____________________________________ Noc już zapada, kłaść się wypada. W cieniu alkowy złóżmy więc głowy. Błękit - ciemnieje. Rosną nadzieje... Ach, ja chyba śnię! Wszak alkowy - DWIE... )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina After Eight dla Tyu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.02, 20:30 tyu napisał(a): > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > tyu napisał(a): > > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > > > > > tyu napisał(a): > > > > > > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a): > > > > > > > > > > > No i jak tu Cie nie lubic, Miły? LOL > > > > > > Cały TY. > > > > > > Pozdro rozbrojone. > > > > > > C )) > > > > > > > > > > > > > ...a było UZBROJONE?!! > > > > > Poza tym jednak - NIE KAŻDY otrzymuje takie deklaracje... M > oje ego właśnie > > > > > sięgnęło szczytów, o czym ewentualnych rywali uprzejmie inf > ormuję. > > > > > Wzajemne pozdrowienia: równie serdeczne, a przy tym - bezbr > onne. > > > > > )) > > > > > > > > Zbroja z niej opadła z chrzęstem > > > > Teraz calkiem juz zbyteczna > > > > Jego ego szczytow sięga > > > > Niech ta chwila bedzie wieczna... > > > > > > > > > > > > > > > > Jego ego dowartościowała > > > - mało nie pękł! Ot, Carmina cała! > > > Teraz jednak tkwi w nim myśl niezdrowa: > > > co POD zbroją? I - gdzie jest alkowa? > > > )) > > _______________________________ > > A pod zbroja sens ukryty > > Mysli czyste jak błekity > > Jak smagnięcie jego słowa... > > ..hm..ten...no ...a gdzie alkowa? > > > > LOL > > ____________________________________ > > Noc już zapada, > kłaść się wypada. > W cieniu alkowy > złóżmy więc głowy. > Błękit - ciemnieje. > Rosną nadzieje... > > Ach, ja chyba śnię! > Wszak alkowy - DWIE... > > )) ______________________________ Trudno Ci odmówic racji - Wybrnąc z trudnej sytuacji Pomóc moga dwie alkowy A wiec chyba - problem z głowy. )) Odpowiedz Link Zgłoś
profan Do tyu od profan 31.01.02, 19:15 tyu napisał(a): > Przeczytałem kilka postów Profan (Borsuk może nie zauważył, ale Profan pisze > jako kobieta) i dyskusję z nią. Daną mi odpowiedź Hiacynta - oczywiście też. Z > jej treścią zgadzam się, oczywiście. > > Mam następujące uwagi do Profan: > 1. Twój styl. Nie znajduję w nim jadu - i to jest dla mnie decydujące. Tak, jak > > pisałem do Hiacynta, wciąż trwająca alergia na "pacynkarza" każe mi podchodzić > bardzo ostrożnie do nowych agresywnych nicków. Ty jednak "tylko" dogadałaś coś > komuś - być może nie mając nawet agresywnych zamiarów - sama z kolei nadmiernie > > boleśnie odczułaś żarty kolegów. Ale i tu i tu były to drobiazgi - wszystko > jest do naprawienia. > 2. Tytułem wyjaśnienia: pacynki. Jeśli masz ochotę, czas i zdrowie - poczytaj > choćby ten wątek oraz wątki powstałe ok. 2 miesięcy temu z udziałem mniej > więcej tych samych osób. Dostrzeżesz tam kilka nicków, które nagle przyszły, > poobrażały i poskłócały ludzi i nagle poszły. Większość osób, które brały w tym > > udział, jest zdania, że była to świadoma, na zimno wykalkulowana prowokacja. > Owe "nowe nicki" nazwano "nocnymi nickami", bo pojawiły się pewnej nocy, albo > pacynkami, bo były kierowane jedną (?) ukrytą ręką, występującą wcześniej pod > innym nickiem. > 3. Styl dyskusji na Forum - ogólnie. "Przyganiał kocioł garnkowi" - pamiętam > MOJE wejście na Forum, gdy "na dzień dobry" w jednym z pierwszych postów > wyzwałem Lukę od półgłówków, czy czegoś w tym rodzaju. Potem TEŻ wyzywaliśmy > się potężnie, ale - z przymrużeniem oka, bez ranienia. I tak nam chyba już > zostanie. Z wieloma osobami jest podobnie. Poznasz style różnych osób... > A "styl, to człowiek" - podobno. Myślę, że - jeśli zechcesz zaglądać na to > Forum częściej - wielu "niewidzialnych" polubisz, właśnie za styl i to, co z > niego przebija. Poglądy będą na drugim miejscu. > > 4. Bardzo ważne. Piszesz z dezaprobatą o poziomie dyskusji w wielu wątkach, ten > > traktujesz - choć może nie od razu - z pewną sympatią. A to oznacza, że MOŻNA z > > Tobą dyskutować na poziomie i bez wzajemnej urazy. Nie tylko zresztą tutaj... > > Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji. ------------------------------------ Witam Oj ciezko bylo mi wejsc na ten coraz dluzszy watek... Chce Ci jednak odpowiedziec na Twoj ciekawy post - wybacz, jesli wyraze sie byc moze skrotowo lub nie dosc precyzyjnie (brak mej poprawnosci jezykowej zostal juz i tak skomentowany). Piszesz o braku jadu w mych postach - dzieki, ze to zauwazyles, bo jadu na pewno w nich nie ma (bo i dlaczego by mial byc?) Nie musze i nie potrzebuje sie ponownie tlumaczyc.. ale mimo wszystko robie to: moj niewinny i moze nie najwyzszego lotu zart, byl tylko zartem, niczym wiecej - malym szczypnieciem, moze zjadliwym, ale nie zlosliwym, a juz z pewnoscia nie ZLYM (mimo wszystko istnieje roznica miedzy byciem zlosliwym, a zlym.(Jak sam pewnie zauwazyles, dowcipy Borsuka tez leza na innej czestotliwosci niz moje poczucie humoru Moje wypowiedzi sa raczej wypelnione zdziwieniem, zagubieniem - a przede wszystkim proba i checia zrozumienia calego fenomenu forum internetowego. Dziekuje ponadto za wyjasnienie mi uzywanych wczesniej przez innych pojec, jak pacynki itd. Przejrzalam nieco z historii forum, bardzo pobieznie jednak, bo to sprawa na dluzsze i bardzo czasochlonne studia Nie wyjasnia to jednak natychmiastowych atakow na mnie - od mego pierwszego (patrz wyzej) postu. Co zdziwilo mnie tym bardziej, ze ma pobiezna lektura (przyznaje: niewielu) postow z watku o piwnicy pozwalala mi przyjac, ze sa to ludzie wystarczajaco inteligentni i otwarci. Jak juz wczesniej pisalam, zainteresowal mnie sam mechanizm tworzenia sie i dalszego funkcjonowania pewnych - w sumie anonimowych i lewitujacych w cyberspace - grup. Nie potrafie po prostu zrozumiec, jak w takim, pozbawionym - przez definicje - mozliwosci bezposredniego kontaktu, medium, pojawiaja emocje, i to wyrazane w bardzo "ludzki" sposob. W moim odczuciu wlasnie ta "bezosobowosc" internetu powinna sprzyjac obiektywnej wymianie pogladow i informacji. Trudno mi jest naprawde pojac, ze mozna poprzez net wymieniac czy budzic uczucia. Stad moje pytania o granice miedzy sacrum i profanum. Nie oczekuje dyskusji na ten temat, nie uzurpuje sobie prawa do bycia filozofem (ani tym bardziej krytykiem literackim- czolko, Borsuku . Dziele sie po prostu (jak od samego poczatku) moimi refleksjami i watpliwosciami. Moze nie doroslam po prostu do tego nowoczesnego medium, choc chyba nie zawsze niechec do tworzenia iluzji musi oznaczac tradycjonalizm... Anonimowosc netu tez chyba nie zawsze jest plusem, bo pewna jestem, ze gdybym sie z wiekszoscia z was spotkala po prostu w normalnym zyciu, nie mielibyscie najmniejszych powodow do natychmiastowego ataku na mnie, a wrecz przeciwnie, bo wrogow realnych mam naprawde niewielu Milo mi bedzie przeczytac Twa ewentualna odpowiedz, jesli oczywiscie uda mi sie ponownie wejsc na ten watek Pozdrawiam PS. Podziwiam forumowiczow za energie i duzo czasu, o czym swiadczy wielka aktywnosc forumowa niektorych z nich (uscislam: powiedziane bez najmniejszej zlosliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HIacynt do Profan zawiedziony Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 19:45 profan napisał(a): > Przejrzalam nieco z historii forum, bardzo pobieznie jednak, bo to sprawa na > dluzsze i bardzo czasochlonne studia Nie wyjasnia to jednak natychmiastowych > atakow na mnie - od mego pierwszego (patrz wyzej) postu. Profan, mijasz się z prawdą. Zacytuj słowa tego natychmiastowego ataku. Cóż mogłaś przejrzeć z historii forum, raczysz żartować. Jakie wątki? > Co zdziwilo mnie tym > bardziej, ze ma pobiezna lektura (przyznaje: niewielu) postow z watku o piwnicy > pozwalala mi przyjac, ze sa to ludzie wystarczajaco inteligentni i otwarci. Wystarczająco inteligentni do czego? Żartujesz sobie. > Jak juz wczesniej pisalam, zainteresowal mnie sam mechanizm tworzenia sie i > dalszego funkcjonowania pewnych - w sumie anonimowych i lewitujacych w > cyberspace - grup. I jakie grupy odkryłaś? Czym siuę kierowałaś, by określone nicki do jakiejś grupy przypisać? Jak te grupyy się tworzą? Ile wątków przejrzałaś, przez jaki czas śledziłaś? Same pytania, ani śladu odpowiedzi. > Nie potrafie po prostu zrozumiec, jak w takim, pozbawionym - > przez definicje - mozliwosci bezposredniego kontaktu, medium, pojawiaja emocje, A u siebie stwierdzasz emocje? > Moze nie doroslam po prostu do tego > nowoczesnego medium, choc chyba nie zawsze niechec do tworzenia iluzji musi > oznaczac tradycjonalizm... A jak to "nowoczesne medium" ma się do dorastania? > PS. Podziwiam forumowiczow za energie i duzo czasu, o czym swiadczy wielka > aktywnosc forumowa niektorych z nich (uscislam: powiedziane bez najmniejszej > zlosliwosci Profan, jestem bardzo zawiedziony. Ciekawi mnie tylko jedno. Dlaczego ze mną nie chcesz polemizować?? Bardzo nie to ciekawi. Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Dobry tyu do przeuroczych: Profan, Flory i Fauny 01.02.02, 07:40 Witaj Profan, kwiecie* kolejny, na niwie Forum zakwitający! Witaj Hiacyncie, kwiecie* zakorzeniony i zasłużony, acz niekiedy wykazujący śladowe znamiona cech wiążących się zdaniem niektórych kontrowersyjnych pseudoekspertów z pewną dozą marudności! Witaj Borsuku, którego dobrotliwość pod szorstkością Twej borsuczej sierści niniejszym nieproszony potwierdzam! (* = uwaga: zaliczenie określonych osób do kwiatów ma przyczyny całkowicie zindywidualizowane, toteż nie należy dopatrywać się w użyciu tego określenia jakichkolwiek wspólnych mianowników. Tym bardziej nie należy mi imputować, że uważam profan za gatunek rośliny.) Wczoraj napisałem post do Profan, który moje łącze przesłało dalej, po czym poszło spać. To u niego dość częste, szczególnie w dni, w których wilgotność powietrza wzrasta powyżej 55%. Niestety, pozbawia mnie to radości przebywania z osobami takimi, jak Wy. Już jest nowy dzień, łącze łączy jak skowroneczek, a ja mogę pisać, co też i czynię. I mam następujące uwagi. Profan napisła: Dzieki za expressowa i mila odpowiedz Chetnie podyskutuje na temat, ktory tak ladnie nazwales "personifikacja nickow" (albo w mojej wersji " zagubiony w sieci", "IT a ludzie" . Nowy watek warto rzeczywiscie byloby otworzyc (z calym szacunkiem dla obecnego I mam nadzieje, ze zaakceptujesz moje byc moze nie zawsze natychmiastowe odpowiedzi. Tyu: to oczywiste! Tym właśnie różni się Forum od czatu, że można wchodzić kiedy się chce i może (niestety, musi to zachodzić równocześnie). A przede wszystkim: ze i wiele innych osob do dyskusji sie wlaczy, bo temat uwazam naprawde za ciekawy. a jak widze wiele ciekawych osob jest na tym forum, co moze dac nadzieje na intresujaca dyskusje. Pozdrawiam Tyu: Rozumiem, że zaszczytny ciężar odpowiedzialności za produkcję w/w wątku spada na mnie. Zrobi się - nie ma problemu! Hiacynt napisał(a): > profan napisał(a): > > > Przejrzalam nieco z historii forum, bardzo pobieznie jednak, bo to sprawa > > na dluzsze i bardzo czasochlonne studia Nie wyjasnia to jednak natychmias > > towych atakow na mnie - od mego pierwszego (patrz wyzej) postu. > > Profan, mijasz się z prawdą. Zacytuj słowa tego natychmiastowego ataku. > Cóż mogłaś przejrzeć z historii forum, raczysz żartować. Jakie wątki? Hiacyncie: 1. Atak to dla atakowanego rzecz subiektywna - zwłaszcza gdy jest niewiastą wrażliwą. 2. Jesteś NIEDYSKRETNY! > > Co zdziwilo mnie tym bardziej, ze ma pobiezna lektura (przyznaje: niewielu) > > postow z watku o piwnicy pozwalala mi przyjac, ze sa to ludzie wystarczajaco > > inteligentni i otwarci. > > Wystarczająco inteligentni do czego? Żartujesz sobie. Hiacyncie! 1. To miał być KOMPLEMENT. 2. Twoja skromność nie oznacza, że również POZOSTALI "wątkowicze" mają być niedocenieni. > > Jak juz wczesniej pisalam, zainteresowal mnie sam mechanizm tworzenia sie > > i dalszego funkcjonowania pewnych - w sumie anonimowych i lewitujacych w > > cyberspace - grup. > > I jakie grupy odkryłaś? Czym się kierowałaś, by określone nicki do jakiejś > grupy przypisać? Jak te grupy się tworzą? Ile wątków przejrzałaś, przez jaki > czas śledziłaś? Same pytania, ani śladu odpowiedzi. Hiacyncie! Ze śladowych, ale jednak dających do myślenia wskazówek w Twych wcześniejszych wypowiedziach wnoszę, że zdajesz sobie sprawę, jak skomplikowana jest praca nad teorią grup. Już samo zadanie właściwego pytania może tu być uznane za sukses! > > Nie potrafie po prostu zrozumiec, jak w takim, pozbawionym -przez definicje > > - mozliwosci bezposredniego kontaktu, medium, pojawiaja emocje, > > A u siebie stwierdzasz emocje? Tego chwilowo nie wiem, ale stwierdzam, że wielokrotnie stwierdzam je u SIEBIE. Co pośrednio dowodzi słuszności tezy Profan. > > Moze nie doroslam po prostu do tego nowoczesnego medium, choc chyba > > nie zawsze niechec do tworzenia iluzji musi oznaczac tradycjonalizm... > > A jak to "nowoczesne medium" ma się do dorastania? Hiacyncie!!! Zajrzyj, proszę, do inwokacji, na początku niniejszego postu do Ciebie skierowanej... A do Profan: czy aby masz rację z tą "iluzją"? Ale - o tym potem, np. w wątku temu tematowi poświęconym. > > PS. Podziwiam forumowiczow za energie i duzo czasu, o czym swiadczy wielka > > aktywnosc forumowa niektorych z nich (uscislam: powiedziane bez najmniejszej > > zlosliwosci Jako jeden z nich - pozdrawiam wzajemnie. > Profan, jestem bardzo zawiedziony. > Ciekawi mnie tylko jedno. Dlaczego ze mną nie chcesz polemizować?? > Bardzo nie to ciekawi. > > Hiacynt Hiacyncie Zawiedziony... I mnie też coś ciekawi: czy marudzisz dlatego, że akurat miałeś taki dzień, czy może - raczej! - dlatego, że Profan rozpoczęła korespondencję ZE MNĄ... Pozdrawiam też. A na koniec jeszcze dla Borsuka: ja TEŻ UWAŻAM, że można poznać się i polubić (albo i znielubić) przez Internet. Ale - jako się rzekło - o tym potem. Pozdrawiam i Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt króko do Tyu o Profan i nadzieji płonnej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 08:21 tyu napisał(a): > Witaj Profan, kwiecie* kolejny, na niwie Forum zakwitający! > Witaj Hiacyncie, kwiecie* zakorzeniony i zasłużony, acz niekiedy wykazujący > śladowe znamiona cech wiążących się zdaniem niektórych kontrowersyjnych > pseudoekspertów z pewną dozą marudności! Drogi Tyu! Osłabiasz: niekiedy, śladowe, niektórych, kontrowersyjnych, psudo, pewną dozą - przyjmuję tak osłodzone Twoje słowa o mej upierdliwości Jeżeli ktoś wykazywał nieufność i podejrzliwość w stosunku do naszej mulusińskiej, to drogi Borsuk i Ty. Ja witając pannę Profan byłem aniołem w hiacynciej postaci, nie cytuję porównawczo naszych słów. > Hiacyncie Zawiedziony... > I mnie też coś ciekawi: czy marudzisz dlatego, że akurat miałeś taki dzień, czy > może - raczej! - dlatego, że Profan rozpoczęła korespondencję ZE MNĄ... Tyu, muszę Ciebie zmartwić. Nie z Tobą rozpoczęła korespondencję, tylko najpierw zwróciła się do Carminy, potem do Borsuka, a na koniec do Ciebie Profan troszeczkę się mnie obawia , dlaczego? Przywitałem ją nader serdecznie, gdy była agresywną i zwięzłą, natomiast gdy się rozwinęła nabrałem podejrzeń - wiesz jakiego rozbioru myśli profanowych móbłbym dokonać, nie jest taką nowicjuszką na pewno Czas pokaże kto ma rację, chociaż wiemy obydwaj doskonale, że ja Będę szczęśliwy, jeżeli Wasz wspólny wątek o forum, zmieni moje zdanie. serdecznie Ciebie pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Jeszcze krócej do Hiacynta o konfabulacjach 01.02.02, 09:52 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > tyu napisał(a): > > > Witaj Profan, kwiecie* kolejny, na niwie Forum zakwitający! > > Witaj Hiacyncie, kwiecie* zakorzeniony i zasłużony, acz niekiedy wykazujący > > śladowe znamiona cech wiążących się zdaniem niektórych kontrowersyjnych > > pseudoekspertów z pewną dozą marudności! > > > Drogi Tyu! > > Osłabiasz: niekiedy, śladowe, niektórych, kontrowersyjnych, psudo, pewną dozą - > przyjmuję tak osłodzone Twoje słowa o mej upierdliwości Hiacyncie miły! W swej przenikliwości przechodzisz samego siebie! Gratuluję! > Jeżeli ktoś wykazywał nieufność i podejrzliwość w stosunku do naszej > mulusińskiej, to drogi Borsuk i Ty. Nie wiem, co Borsuk na Twoje słowa. Ja mogę stwierdzić jedno: TEORETYZOWAŁEM. Przy tym - pisałem wyraźnie o DANIU SZANSY nowemu dyskutantowi i dopiero, gdy swoją złą wolę potwierdzi, proponowałem "olać". Twój poprzedni post przyjąłem jako zrozumienie i potwierdzenie mojego podejścia. > Ja witając pannę Profan byłem aniołem w hiacynciej postaci, > nie cytuję porównawczo naszych słów. Myślę, że dobrze wiesz co robisz, Aniele... > > Hiacyncie Zawiedziony... > > I mnie też coś ciekawi: czy marudzisz dlatego, że akurat miałeś taki dzień, > > czy może - raczej! - dlatego, że Profan rozpoczęła korespondencję ZE MNĄ... > > Tyu, muszę Ciebie zmartwić. > Nie z Tobą rozpoczęła korespondencję, tylko najpierw zwróciła się > do Carminy, potem do Borsuka, a na koniec do Ciebie Hiacyncie, muszę Ciebie zmartwić. W MOIM kręgu obowiązuje teza, że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, tylko jak kończy. TĘ dyskusję z Profan - SKOŃCZYŁEM ja... i ZACZĄŁEM w miarę NORMALNĄ korespondencję. Mam nadzieję, że nie zechcesz jej skończyć tylko po to, by wykazać, że i Ty jesteś mężczyzną? > Profan troszeczkę się mnie obawia , dlaczego? Nie każ mi odpowiadać, bo DOPIERO się przestraszy! > Przywitałem ją nader serdecznie, gdy była agresywną i zwięzłą, natomiast > gdy się rozwinęła nabrałem podejrzeń - wiesz jakiego rozbioru > myśli profanowych móbłbym dokonać, nie jest taką nowicjuszką na pewno Oj, wiem, wiem... > Czas pokaże kto ma rację, chociaż wiemy obydwaj doskonale, że ja Nie zgłaszam mojego zdania odrębnego tylko dlatego, że je doskonale znasz. > Będę szczęśliwy, jeżeli Wasz wspólny wątek o forum, zmieni moje zdanie. Proponuję: OD JUŻ trenuj bycie szczęśliwym! Wkrótce się przyda... > serdecznie Ciebie pozdrawiam > > Hiacynt Jak zawsze - z pełną wzajemnością tyu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Jakżeż okropne słowo, nie używam takich!!! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 10:12 tyu napisał(a): > > Będę szczęśliwy, jeżeli Wasz wspólny wątek o forum, zmieni moje zdanie. > > Proponuję: OD JUŻ trenuj bycie szczęśliwym! Wkrótce się przyda... > > > > serdecznie Ciebie pozdrawiam Drogo Tyu, gdyby nie ten potwór językowy KONFABULACJA , w tytule Twojego listu, miałbym przemiły słonecny poranek i przemiły list na ropoczęcie dnia forumowego. Z niecierpliwością czekam na pannę Profan serdecznie pozdrawiam obytroje Hiacynt fan Profan Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Zupełnie krótko do Hiacynta o UBAŚNIOWIENIU 01.02.02, 23:21 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Drogi Tyu, gdyby nie ten potwór językowy KONFABULACJA , > w tytule Twojego listu, miałbym przemiły słonecny poranek > i przemiły list na ropoczęcie dnia forumowego. Drogi Hiacyncie! Pół doby myślałem intensywnie, jak zniwelować moją niezręczność, a Twój powód do dyzgustu. I wymyśliłem! Fabula, to po łacinie bajka, baśń. Konfabulacę mozna zatem przy odrobinie dobrej woli - a tej mi nie brakuje - przetłumaczyć jako "ubaśniowienie". Do klimatu wątku (pomijając, przelotne oby, odklimacenia) tłumaczenie takie pasuje, sądzę, jak ulał. A Tobie powinno przynieść przemiły słoneczny weekend, czego Ci serdecznie życzę. Tyu poliglota reformowalny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt ubaśniowienie?? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 23:38 tyu napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Drogi Tyu, gdyby nie ten potwór językowy KONFABULACJA , > > w tytule Twojego listu, miałbym przemiły słonecny poranek > > i przemiły list na ropoczęcie dnia forumowego. > > > Drogi Hiacyncie! > Pół doby myślałem intensywnie, jak zniwelować moją niezręczność, a Twój powód d > o > dyzgustu. > I wymyśliłem! > > Fabula, to po łacinie bajka, baśń. Konfabulacę mozna zatem przy odrobinie dobre > j woli - a tej mi nie brakuje - przetłumaczyć jako "ubaśniowienie". Do klimatu > wątku (pomijając, przelotne oby, odklimacenia) tłumaczenie takie pasuje, sądzę, > jak ulał. Tyu! To być może Profan w Profauna się przemieni? Dobrze konfabuluję? Hiacynt Skołowany Odpowiedz Link Zgłoś
profan Re: Dobry tyu do przeuroczych: Profan, Flory i Fauny 01.02.02, 15:16 Witam Z gory sorry, ze odpowiadam bardzo krotko i byc moze pomijam inne mysli,zawarte w postach do mnie. Tyu - Twe porownanie me do kwiatka odbieram moze mniej niz komplement, a bardziej jako wyraz Twego zauroczenia wiosna - nawet jesli obie teorie sa rownie przyjemne. Mam nadzieje, ze dotrzymasz obietnicy i otworzysz obiecany watek. Sama go nie zaczynam, bo jak juz pisalam Borsukowi, nie mam mozliwosci w miare regularnego bycia na forum, co jest chyba pozadane bedac gospodarzem watku. Poza tym, przyznam szczerze, ze moje refleksje i mysli na temat internetowej wspolnoty sa bardzo malo ustrukturyzowane (gdyby takim byly, nie poruszalabym w ogole tego tematu Hiacynt - z tym byciem fanem Profana, to chyba troche przesadzasz, ale dziekuje, choc rozumiem poniekad pewny sceptycyzm wobec nowej osoby na forum. Mam nadzieje spotkac Cie na watku otworzonym przez Tyu. Borsuk - mam nadzieje, ze porozmawiamy nieco wiecej na temat pozornie "bezosobowego netu" Pozdrawiam wszystkich trzech panow, a tez i wszystkich innych forumowiczow plci obojga, ktorzy sie do planowanej dyskusji zechca przylaczyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Hiacynt fan Profan do Profana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 16:04 profan napisał(a): > Hiacynt - z tym byciem fanem Profana, to chyba troche przesadzasz, ale > dziekuje, choc rozumiem poniekad pewny sceptycyzm wobec nowej osoby na forum. Zakończyłem swój list do Tyu słowami: Z niecierpliwością czekam na pannę Profan serdecznie pozdrawiam obytroje Hiacynt fan Profan Jestem fanem Profan, a nie Profana. Czy już rozumiesz mój sceptycyzm? czekam na ciąg dalszy pozdrawiam Hiacynt fan Profan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Luuuuuuuuuuuuuuuuuuudzie IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.02, 22:56 Czy nie widzieliscie gdzies Carminy? A Profan, Hiacynt i Tyu niech beda pozdrowieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Luuuuuuuuuuuuuuuuuuudzie IP: *.duke-energy.com 01.02.02, 23:03 Nie krzycz tyle Borsie, Carmina w Kwadransiku proszek Hermionowy rozsypuje i powiewa wachlarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Jeszcze lepszy tyu do wiosennej Profan 01.02.02, 23:34 profan napisał(a): > Tyu - Twe porownanie me do kwiatka odbieram moze mniej niz komplement, a > bardziej jako wyraz Twego zauroczenia wiosna - nawet jesli obie teorie sa > rownie przyjemne. ...zwłaszcza, że jedna nie wyklucza drugiej, co starałem się zawrzeć w tytule postu. Wiosna co prawda na razie jest jaka jest, ale coś mi mówi, że chyba jednak nadchodzi. > Mam nadzieje, ze dotrzymasz obietnicy i otworzysz obiecany watek. Ja też mam nadzieję. A nieco poważniej: jest to kwestia czasu (myślę, że bardzo umiarkowanego), a nie chęci, które w tej kwestii istnieją od dawna. > Sama go nie zaczynam, bo jak juz pisalam Borsukowi, nie mam mozliwosci w miare > regularnego bycia na forum, co jest chyba pozadane bedac gospodarzem watku. Jest, to fakt. > Poza tym, przyznam szczerze, ze moje refleksje i mysli na temat internetowej > wspolnoty sa bardzo malo ustrukturyzowane (gdyby takim byly, nie poruszalabym > w ogole tego tematu Mniejsza o struktury. Tym zajmą się inni, np. ja. Ale na Twe spostrzeżenia - świeże, więc tym cenniejsze, i przemyślenia - liczę. I jeszcze jedno. Ciekawi mnie, czy Ty i inne zainteresowane osoby znajdą ten wątek, gdy już powstanie. Tytuł, który dla niego wymyśliłem, powinien co prawda naprowadzić bezbłędnie, ale... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt prośba do Tyu :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 00:00 tyu napisał(a): > profan napisał(a): > > Poza tym, przyznam szczerze, ze moje refleksje i mysli na temat internetow > ej > > wspolnoty sa bardzo malo ustrukturyzowane (gdyby takim byly, nie poruszala > bym > > w ogole tego tematu > > Mniejsza o struktury. Tym zajmą się inni, np. ja. Tyu! Przydziel mi jedną strukturkę plzzzzz Hiacynt Samotny Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Prośba do Tyu - spełniona! ;) 05.02.02, 14:08 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): >Tyu! > > Przydziel mi jedną strukturkę plzzzzz > > > Hiacynt Samotny Czego to się nie robi dla przyjaciół, nawet z Ciemnogrodu... Dla Hiacynta - struktura - rrraz!!! Moja ulubiona - heksagonalna... Może być? Tyu Krystaliczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: Prośba do Tyu - spełniona! ;) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 23:15 tyu napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > >Tyu! > > > > Przydziel mi jedną strukturkę plzzzzz > > > > > > Hiacynt Samotny > > > Czego to się nie robi dla przyjaciół, nawet z Ciemnogrodu... > Dla Hiacynta - struktura - rrraz!!! > Moja ulubiona - heksagonalna... > Może być? > > Tyu Krystaliczny Drogi Tyu! Przeczytałem wątek, świetne wprowadzenie, pisane od siebie, czyli Ciebie - a ja cenię to bardzo. Nie wiem co to jest forum, cały czas nie wiem, poczytam i potem sie dopiszę. Na forum nie da się udawać nikogo innego, tchórz nie stanie się odważny. Pamiętasz co to były poziomki? Pozdrów poziomkę pozdrawiam Hiacynt Strukturalny Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Sumienny choć nierychliwy tyu do wiosennej Profan 05.02.02, 14:16 tyu napisał(a): > profan napisał(a): > > > Tyu - Twe porownanie me do kwiatka odbieram moze mniej niz komplement, a > > bardziej jako wyraz Twego zauroczenia wiosna - nawet jesli obie teorie sa > > rownie przyjemne. > > ...zwłaszcza, że jedna nie wyklucza drugiej, co starałem się zawrzeć w tytule > postu. Wiosna co prawda na razie jest jaka jest, ale coś mi mówi, że chyba jedn > ak > nadchodzi. > > > Mam nadzieje, ze dotrzymasz obietnicy i otworzysz obiecany watek. > > Ja też mam nadzieję. A nieco poważniej: jest to kwestia czasu (myślę, że bardzo > umiarkowanego), a nie chęci, które w tej kwestii istnieją od dawna. > > > Sama go nie zaczynam, bo jak juz pisalam Borsukowi, nie mam mozliwosci w > > miare regularnego bycia na forum, co jest chyba pozadane bedac gospodarzem > > watku. > > Jest, to fakt. > > > Poza tym, przyznam szczerze, ze moje refleksje i mysli na temat internetowej > > wspolnoty sa bardzo malo ustrukturyzowane (gdyby takim byly, nie poruszalabym > > w ogole tego tematu > > Mniejsza o struktury. Tym zajmą się inni, np. ja. Ale na Twe spostrzeżenia - > świeże, więc tym cenniejsze, i przemyślenia - liczę. > > I jeszcze jedno. Ciekawi mnie, czy Ty i inne zainteresowane osoby znajdą ten > wątek, gdy już powstanie. Tytuł, który dla niego wymyśliłem, powinien co prawda > naprowadzić bezbłędnie, ale... > > Pozdrawiam! Kończąc myśl: zadanie wykonane, poszukiwania wątku można zacząć. Zwłaszcza, że JUŻ są osoby, które go znalazły... Pozdrawiam jeszcze raz! Odpowiedz Link Zgłoś
profan Re: Sumienny choć nierychliwy tyu do wiosennej Profan 05.02.02, 14:22 Witam, Tyu, dzieki za info, watek juz znalazlam i sama tez sie juz wpisalam. Dzieki za dotrzymanie slowa i rozpoczecie watku. Pozdrawiam wciaz wiosennie, choc pogoda dzis raczej jesienna ) Odpowiedz Link Zgłoś
tyu OD tyu DO Profan 31.01.02, 19:49 Witaj! Dziękuję za odpowiedź. I króciutko, raczej tytułem meldunku, że przeczytałem, niż odpowiadając tak, jak należałoby. 1. NAPRAWDĘ nie masz się z czego tłumaczyć! Ot, drobny przytyk. Pobędziesz tu dłużej - zobaczysz, jakie okazy chamstwa zdarzają się tutaj. Nie zachęcam do włączania się do takich "polemik", uczulam tylko. Nie ZNIECHĘCAM też bynajmniej do zaglądania! W ostateczności - zawsze można chama zignorować, a rozmawiać z ludźmi kulturalnymi, których też jest niemało. 2. Myślę, że TO towarzystwo oceniłaś trafnie. I myślę, że nie będzie miało ono nic przeciw temu byś z nimi rozmawiała nadal, dowolnie często. 3. Mnie RÓWNIEŻ fascynuje zjawisko "personalizacji nicków", jeśli można to tak określić. Może szerszą dyskusję na ten temat będziemy kontynuować w NOWYM wątku? Ten rzeczywiście jest rekordowo długi. Ale też ma rekordową, w jakimś sensie, historię. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
profan Do Tyu od Profan 31.01.02, 20:03 Dzieki za expressowa i mila odpowiedz Chetnie podyskutuje na temat, ktory tak ladnie nazwales "personifikacja nickow" (albo w mojej wersji " zagubiony w sieci", "IT a ludzie" . Nowy watek warto rzeczywiscie byloby otworzyc (z calym szacunkiem dla obecnego I mam nadzieje, ze zaakceptujesz moje byc moze nie zawsze natychmiastowe odpowiedzi. A przede wszystkim: ze i wiele innych osob do dyskusji sie wlaczy, bo temat uwazam naprawde za ciekawy. a jak widze wiele ciekawych osob jest na tym forum, co moze dac nadzieje na intresujaca dyskusje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk zly borsuk do dobrej profan IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.02, 20:09 Przedewszystkim przepraszam, ze Cie wzialem za chlopa. To juz sie nie powtorzy. Pozatem tez uwazam, ze po wczorajszej wymianie zdan nie masz sie juz z czego tlumaczyc. Wszystko zostalo, moim zdaniem, ku zadowoleniu obu stron wyjasnione. A jak latwo jest o nieporozumienia na forum, jak latwo cos inaczej zrozumiec niz chcial autor swiadczy najlepiej taki przyklad. Piszesz to Tyu: "(mimo wszystko istnieje roznica miedzy byciem zlosliwym, a zlym.(Jak sam pewnie zauwazyles, dowcipy Borsuka tez leza na innej czestotliwosci niz moje poczucie humoru No i jak bym nie wiedzal, ze jestem w gruncie rzeczy bardzo dobrym facetem o golebim sercu, pomyslalbym, ze przypisujesz sobie zlosliwosc, a mnie zlosc. Gdybym sobie tak pomyslal, to poczulbym sie dotkniety. Gdybym sie poczul dotkniety to czytalbym Twoje nastepne posty juz z pewnym uprzedzeniem. W ten sposob powstalby juz pewien osobisty stosunek miedzy nami. W tym wypadku negatywny. Poniewaz jednak nie czuje sie dotkniety, nsz stosunek osobisty nadal pozostaje neutralny z tentencja, do sympatii. Byc moze przyjmiesz to jako probe odpowiedzi na pytanie, ktore mnie samego dreczy od czasu jak jestem na forum, a ktore pieknie wyrazilas piszac: "Jak juz wczesniej pisalam, zainteresowal mnie sam mechanizm tworzenia sie i dalszego funkcjonowania pewnych - w sumie anonimowych i lewitujacych w cyberspace - grup. Nie potrafie po prostu zrozumiec, jak w takim, pozbawionym - przez definicje - mozliwosci bezposredniego kontaktu, medium, pojawiaja emocje, i to wyrazane w bardzo "ludzki" sposob. W moim odczuciu wlasnie ta "bezosobowosc" internetu powinna sprzyjac obiektywnej wymianie pogladow i informacji." Mowiac krotko uwazam, ze internet tylko pozornie jest "bezosobowy" pozdrawiam serdecznie borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
profan Re: Profan do Borsuka 31.01.02, 20:18 Witam Dzieki za posta, ciesze sie, ze nieporozumienia od razu wyjasnilismy. Mam nadzieje, ze bedziemy kontynuowac dyskusje na nowym watku. Sorry, sama go nie otworze, bo wymaga to w miare stalej obecnosci na forum, czego nie jestem w stanie obiecac, ale bede z pewnoscia zagladac i czasem sie nawet i wpisywac . Mysle, ze temat jest ciekawy, nie tylko dla mnie Milo bedzie mi Cie znow poczytac Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Dobry Hiacynt do bardzo dobrego Borsuka o złej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 20:20 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Byc moze przyjmiesz to jako probe odpowiedzi na pytanie, ktore mnie samego > dreczy od czasu jak jestem na forum, a ktore pieknie wyrazilas piszac: > "Jak juz wczesniej pisalam, zainteresowal mnie sam mechanizm tworzenia sie i > dalszego funkcjonowania pewnych - w sumie anonimowych i lewitujacych w > cyberspace - grup. Nie potrafie po prostu zrozumiec, jak w takim, pozbawionym - > przez definicje - mozliwosci bezposredniego kontaktu, medium, pojawiaja emocje, > i to wyrazane w bardzo "ludzki" sposob. W moim odczuciu wlasnie > ta "bezosobowosc" internetu powinna sprzyjac obiektywnej wymianie pogladow i > informacji." Borsuku, beczkę soli zjedliśmy w informacjach dnia, a nie bylibyśmy w stanie pokusić się o zdefiniowanie pojęcia grupy, już nie mówiąc, o przypisaniu określonego nicka do którejś z nich. Tymczasem nasza fanka, przejrzała listy i wątki i stawia sobie pytania. czy muszę coś dodawać? znasz mnie doskonale pozdrawiam serdecznie Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Dobry Hiacynt do bardzo dobrego Borsuka o... IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.02, 20:56 Hiacyncie piszesz "Borsuku, beczkę soli zjedliśmy w informacjach dnia, a nie bylibyśmy w stanie pokusić się o zdefiniowanie pojęcia grupy, już nie mówiąc, o przypisaniu określonego nicka do którejś z nich. Tymczasem nasza fanka, przejrzała listy i wątki i stawia sobie pytania." Co racja to racja Hiacyncie, ale nie trzeba tracic ndziei, ze pewnego dnia zjawi sie ktos ze swiezym podejsciem i pomoze nam rozwiazac ten problem. Jak dotad w wielu rzekach duzo wody sie przetoczylo, a my ciagle nie wiemy co te rzeki ze soba niosly i dokad plynely. Moze sie wody wreszcie uspokoja. Moze dopyna do kresu swej wedrowki. podrawiam Cie stary kombatancie borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Jestem.......................... IP: 10.129.131.* 29.01.02, 20:38 i miło mi,ze znowu szybciutko sie odnajdujemy,wystarczy iskierka i ciepłe słowo. Ten wątek rozwijał się cały listopad i teraz tli się .Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
jorgus Re: Jestem.......................... 30.01.02, 19:54 Ja też jestem.Witam konfederatów. Z przyjemnością przeczytałem Twój wierszyk, Hiacyncie i w przeciwieństwie do Profana uważam, że jest całkiem, całkiem. Nie mam talentu literackiego, ale czytałem i mówiłem co nieco, więc mam nadzieję, że moja opinia nie jest pozbawiona wartości. Brak talentu poetyckiego oznacza, że nie powinniście liczyć na jakieś moje "produkcje" w tym zakresie. Chciałbym jednak, żebyście wiedzieli, że jestem waszym cichym wielbicielem i sprawiacie mi dużo radości swoim pisaniem. A Tobie, Profanie, polecam następujący sposób funkcjonowania na Forum: wylecz sie z zawiści i jeżeli nie masz nic istotnego do powiedzenia, to nie wypowiadaj się- bez Twojej niedojrzałej opinii świat i Forum da sobie świetnie radę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Jorgus.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 20:13 jorgus napisał(a): > Ja też jestem.Witam konfederatów. Z przyjemnością przeczytałem Twój wierszyk, > Hiacyncie i w przeciwieństwie do Profana uważam, że jest całkiem, całkiem. Nie > mam talentu literackiego, ale czytałem i mówiłem co nieco, więc mam nadzieję, > że moja opinia nie jest pozbawiona wartości. Brak talentu poetyckiego oznacza, > że nie powinniście liczyć na jakieś moje "produkcje" w tym zakresie. Chciałbym > jednak, żebyście wiedzieli, że jestem waszym cichym wielbicielem i sprawiacie > mi dużo radości swoim pisaniem. A Tobie, Profanie, polecam następujący sposób > funkcjonowania na Forum: wylecz sie z zawiści i jeżeli nie masz nic istotnego > do powiedzenia, to nie wypowiadaj się- bez Twojej niedojrzałej opinii świat i > Forum da sobie świetnie radę. Pozdrawiam. Carmina jest zachwycona. Twoim widokiem i tym, co napisales. Witaj! I zostań wsrod upartych grafomańskich snobów Burano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: Jestem..........................do Jorgusa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 20:32 jorgus napisał(a): > Ja też jestem.Witam konfederatów. Z przyjemnością przeczytałem Twój wierszyk, > Hiacyncie i w przeciwieństwie do Profana uważam, że jest całkiem, całkiem. Jorgusie, to była bluesowa piosenka Perli, ja nie potrafię tak pięknie pisać. Namawiałem Perli, by założyła wątek kwietny, może pomożesz ją przekonać pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Re: Piwnica pod Buranami IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 20:34 Kochani, Tumisiu, tete, Haicyncie, Borsie, perli, snajperze, Galbo, tuy, max, Mag, @ll - mimo przejśc moich dziwnych, które miały miejsce w tym grubych , piwnicznych murach - lubie to miejsce i cieszy mnie Wasz widok. Ale....ale...trzeba coś nowego namalować. Bo i wchodzi się tu juz ciężko. Korytarz wejsciowy baaaardzo długim się stał. Może nalezy wywrzeć leciuteńką presję hmmmm...np.... na ...bach ...- wypadło na perli. Co wy na to? Aha, już Cie namawiają? Uhm. No tak. Perli, plz. Pieknie piszesz. Bardzo. Do dzieła. Pomyslik nieduzy i ...O'pla! Przeciez taki watek nie nadązy gosci pomiescic. A może...tete! tete! Jakim cudnym miejscem było Twoje miasteczko... śliczne, ośnieżone, przyjazne. Moze...moze....rowaz to, przyjaciólko, bardzo proszę. Mag...aaaaa, tu się chowasz, Mag, magia w Tobie nie odkryta, drży na czubkach opuszek stwardniałych od piłki i klawiatury. Uwolnij ją, daj jej żyć! Wątek magiczny byłby w sam raz! Tumisiu, kolezanko konkretna. U ciebie watek byłby czysty i rozważny, pełen światła i otwartych, nie przegadanych przestrzeni. I tylko ta kokarda niebieska pedantycznie wpieta nad grzywką upowazniałaby nas do grafomanskich odlotów. Moze by tak...no co Ty sądzisz? Moze herbatka bis? Tyle panie. A panowie gdzie? Bez nich przeciez się nie uda to się wie. Pozdro wyczekujące iskry szaleństwa Waszego. Jak kania dżdżu. Serdeczne pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Piwnica pod Buranami IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 21:11 Carminiello, panowie przyjda za paniami. Juz wypatruja gdzie by tu borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild no to ja siadam na kanapie i trzymam pilot! :)) IP: *.net.bialystok.pl 30.01.02, 21:16 Gość portalu: Carmina napisał(a): > Kochani, > Tumisiu, tete, Haicyncie, Borsie, perli, snajperze, Galbo, tuy, max, Mag, @ll - > > mimo przejśc moich dziwnych, które miały miejsce w tym grubych , piwnicznych > murach - lubie to miejsce i cieszy mnie Wasz widok. Ale....ale...trzeba coś > nowego namalować. Bo i wchodzi się tu juz ciężko. Korytarz wejsciowy baaaardzo > długim się stał. Może nalezy wywrzeć leciuteńką presję hmmmm...np.... > na ...bach ...- wypadło na perli. Co wy na to? Aha, już Cie namawiają? Uhm. No > > tak. Perli, plz. Pieknie piszesz. Bardzo. Do dzieła. Pomyslik nieduzy i ...O'pl > a! > Przeciez taki watek nie nadązy gosci pomiescic. > A może...tete! tete! Jakim cudnym miejscem było Twoje miasteczko... śliczne, > ośnieżone, przyjazne. Moze...moze....rowaz to, przyjaciólko, bardzo proszę. > Mag...aaaaa, tu się chowasz, Mag, magia w Tobie nie odkryta, drży na czubkach > opuszek stwardniałych od piłki i klawiatury. Uwolnij ją, daj jej żyć! Wątek > magiczny byłby w sam raz! > Tumisiu, kolezanko konkretna. U ciebie watek byłby czysty i rozważny, pełen > światła i otwartych, nie przegadanych przestrzeni. I tylko ta kokarda niebieska > > pedantycznie wpieta nad grzywką upowazniałaby nas do grafomanskich odlotów. Moz > e > by tak...no co Ty sądzisz? Moze herbatka bis? > Tyle panie. A panowie gdzie? Bez nich przeciez się nie uda to się wie. > Pozdro wyczekujące iskry szaleństwa Waszego. Jak kania dżdżu. > > Serdeczne pozdro. slow motion! + chipsy :>> chrumpchrump zipp zipp ...1 program / 0,35s ma sie ten reflex.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: no to ja siadam na kanapie i trzymam pilot! :)) IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 21:19 Maxiu, powinienec sie wiecej ruszac. Niezdrowo tak siedziec w fotelu z chrupkami. A pozatem malpa bedzie potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild borsuki na lewo! ... :) IP: *.net.bialystok.pl 30.01.02, 21:33 tam jest bujany fotel... Gość portalu: borsuk napisał(a): > Maxiu, > powinienec sie wiecej ruszac. Niezdrowo tak siedziec w fotelu z chrupkami. moje uszy juz w pogotowiu! nielegalny... > A pozatem malpa bedzie potrzebna. a małpy wyszli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: borsuki na lewo! ... :) IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 22:12 cyz uwazasz, ze jestem za badzo na prawo? ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild borsuki na sufit! ... :)) IP: *.net.bialystok.pl 30.01.02, 22:23 czas poszerzayć horyzonty! ( żarówka przepalona ) ja trzymam pilot! ( alibi ):] Gość portalu: borsuk napisał(a): > cyz uwazasz, ze jestem za badzo na prawo? ) sprawdz może ten fotel jest przywiązany! ale tylko po to by niezasłaniac wizji! :} tolerancja bujania a wychył i grawitacja ziemi ( moda ) ps. tylko nie kracz, poligloto ;> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: borsuki na sufit! ... :)) IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 22:36 od krakania to mamy tu ptaki, a ja na sufit nie pojde. Tam siedzi malpa, a ja sie boje. oddiel fotel od pola grawitacyjnego, a problem sam sie rozwiaze. Ide spac. Pozdrow bandar log borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Do Profana /# IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.01.02, 10:10 Profan dobrze/zle im nie/przy/ciales !!! Nie/daj sie. Pamietam w marcu/czerwcu listy - domagalem sie sledztwa IPN przed przeprosinami i szkalowaniem - czytalem/widzialem/odpowiadalem na pisane w ten sposob posty. Nie wysmiewam ani nie podejrzewam sklerozy - ot tak sobie zapraszam/zaczepiam bo moze zmienisz Hiacyntowi klimat/klimaty. Nie dosc, ze wyrosl na lajnie forumowym piekny "kwiatuszek" w zimnej dolinie klodzkiej, to mu jeszcze zmiana klimatu na cieplejszy nie pasuje. Wszystkim pasuje a jemu jednemu NIE.... jak na sprawie rozwodowej. Pozdrawiam bez uprzedzen ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galba 600 !!! IP: 213.17.161.* 31.01.02, 10:06 Sześćsetny post w tak szlachetnym wątku – mój ci on. Może nie mam do niego prawa... ale skoro nikt go nie chciał... Cieszę się, że piwnica znów żyje (co prawda nie tym życiem co kiedyś ale kto wie?). W starych dobrych czasach wchodząc na Forum sprawdzałem czy któryś z „kwietnych wątków” jest na topie, jego obecność upewniała mnie, że wszystko jest w porządku i że mogę zagłębić się w wątkach polemicznych. Galba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: 600 !!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.01.02, 10:13 Galba skurczybyku! Patrze czemu mi tak wolno idzie a to TY sie wcinasz zamiast mi wyjasnic co znacza wszystkie stopy % ktore rada zmienila od 1 % do 2% - bo rozne zrodle roznie podaja. Przydasz sie tu cholera na cos acha jeszce ta krzywa La Fayetta - i czy sa jeszce jakies krzywe, bym mogl zaimponowac Luce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Wyszlo ze to ja napisalem 600 !!! bez txt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.01.02, 10:15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galba Mylisz się Waść !!! IP: 213.17.161.* 31.01.02, 10:22 Nie będę się o to pojedynkował ale nadal twierdzę, że „600” jest moja. O krzywych może później. Także o krzywej Laffera (nie mylić z La Fayettem). Galba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: Mylisz się Waść !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 12:27 Gość portalu: Galba napisał(a): > (...) nie mylić z La Fayettem > To taki kudłaty ciemnoskóry z Hair ? z zainteresowaniem, tete > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete poszukiwanie kwietnych autorów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 12:47 Z prośbami pięknymi ukłonami koszami kwiatów i fruktów oraz paczkami z tajemniczą zawartością szeleszczącymi kusząco błagam o nowy kwietno-herbaciano-poetycko-bajkowo-drapieżno-łagodny-ekscentryczny-flanelowo- jedwabny-zwierzęco-ciasteczkowy-piwno-fajkowy-okazyjniepoprzystępnejcenie- wysublimowany-warcząco-muzyczny-bluesowo-rockowo-klasycznie-dęty-filozoficznie- zakrapiany... wątek urokliwy .... już za moment nie uda mi się otworzyć 700 (i więcej) - postowego Burano !!! z szacunkiem i stosownymi uniżonymi podrygami, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt zażalenie do tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 19:17 Gość portalu: tete napisał(a): > Z prośbami > pięknymi ukłonami > koszami kwiatów i fruktów > oraz paczkami z tajemniczą > zawartością > szeleszczącymi > kusząco > błagam > o nowy > kwietno-herbaciano-poetycko-bajkowo-drapieżno-łagodny-ekscentryczny-flanelowo- > jedwabny-zwierzęco-ciasteczkowy-piwno-fajkowy-okazyjniepoprzystępnejcenie- > wysublimowany-warcząco-muzyczny-bluesowo-rockowo-klasycznie-dęty-filozoficznie- > zakrapiany... > wątek > urokliwy > > .... już za moment nie uda mi się otworzyć 700 (i więcej) - postowego Burano !! > ! > > z szacunkiem i stosownymi uniżonymi podrygami, )tete Droga Tete Zapomniałaś o naszych cebularzach, ptifurki z anżeliką też mi się kończą Hiacynt na Wyczerpaniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: poszukiwanie kwietnych autorów IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.02, 20:14 tete mila, a o dzieciach mozna? a pozatem warto doprowadzic Burano do 700 i dalej. usciski borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: poszukiwanie kwietnych autorów IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 10:48 Burano... mhrmhrmhrmm.... ...gdybym mogl Was zaprosic kiedys do "Tri jabjana"... serpentyny, szczyty, przelecze... slowianszczyzna goralska przyprawiana korzennym pieprzem turecko-albanskim w nalewce z brieskwi w balkanskim kotle... - utrudzonym turystom taniec krwi z mlekiem... ... w odlocie zakreconego spelnienia... ... a teraz grafit z ubogim uranem na chowej kosodrzewinie... ... a Forum oliwy dolewa pod ogniem piekielnym... .............LUDZIEEEEEEEEE....... Odpowiedz Link Zgłoś
klamott Re: Piwnica pod Buranami 04.02.02, 22:35 carmina napisał(a): > W drewnianych misach leżą też kawałki > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach ))) No pięknie, może dla kota klamota też sie ciepły kąt znajdzie? Pomruczę trochę, o nogi się ocierając. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Piwnica pod Buranami IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.02, 22:55 Hej kocie, klamocie, tu sie zawsze jezeli nie cos do picia, to przynajmniej jakis czworonog do pogadania znajdzie. Skad przybywasz, puszysty nieznajomy? O dukaty sie nie troszcz, tu sie placi historyjkami. borsuk Odpowiedz Link Zgłoś