Gość: rypski krupczak
IP: *.nyc.rr.com
21.03.03, 03:19
Wedlug doniesien amerykanie sa w stalym kontakcie z dowodcami irackimi
probujac przekonac ich do szybkiego poddania. Mowia, ze dni Saddama sa
policzone i nie ma sensu walczyc. W e-mailach przekonuja irackich dowodcow
do zlozenia broni.
Ta taktyka ma na celu unikniecie masowych ofiar, szczegolnie po stronie
Iraku. Wedlug Rumsfelda potrwa to jeszcze dzien, moze dwa zanim
nastapia rzeczywiscie ciezkie bombardowania.
Rumsfeld wlasnie przed 15 minutami opuscil siedzibe Kongresu, gdzie
podzielil sie poufnymi i tajnymi informacjami z 200 czlonkami Izby
Reprezentantow. Juz jutro bedziemy znali szczegoly poufne i tajne.
Wszyscy beda biedz przed kamery i mikrofony, zeby podzielic sie z nami tymi
informacjami. Biada temu, ktory przypadkowo dostanie sie pomiedzy kamere a
kongresmana.