Szanowni Państwo – wczoraj w TV jeden z uczestników demonstracji przeciwko
wojnie z Irakiem stwierdził, że „wprawdzie reżim Hussajna popełnił wiele
zbrodni, ale Saddam jest dyktatorem we własnym kraju (kupił go?) i nikomu na
świecie nie narzuca swej woli”.
Chyba należy wybaczyć temu młodemu człowiekowi jego kompletną niewiedzę.
Pewnie gdyby w szkole z historii miał choć ocenę dostateczną, to znałby
odpowiedzi na następujące pytania:
1. Jaki kraj zaatakował w 1980 roku Iran i prowadził z tym państwem
wojnę przez 8 lat?
2. Jaki kraj zaatakował 10 lat później Kuwejt i przez pół roku okupował
to państwo?
Jestem pewny, że gdyby tylko Saddam Hussajn mógł, to by jednak spróbował tę
swoją wolę światu narzucić.
Mógłby taki pacyfista powiedzieć, że np. USA narzucają światu swój porządek.
Pewnie to prawda, tak było zawsze w historii (Rzym itp.). Różnica polega na
tym, że w USA jest demokracja. Wojowniczy prezydent może być po wyborach
zastąpiony innym, pokojowo nastawionym. Natomiast wybory w Iraku przypominają
te w Polsce z lat minionych (dla przypomnienia: 99,9% było „za”

.
No tak ... Ale żeby o tym wiedzieć, trzeba uczyć się historii...
Pozdrawiam. Janusz.