Gość: Palnick
IP: *.stenaline.com
28.03.03, 00:09
Do tego rodzaju konfrontacji dojść musiało. Rozdźwięk kulturowo - społeczny
jest tak głęboki, ze nie da się dojść do konsensu w drodze porozumienia.
Głównym powodem jest charakter islamu będący głowna przyczyną problemu. Ta
średniowieczna w swojej warstwie społecznej religia jest przyczyną
degeneracji cywilizacyjnej państw arabskich.
Czy ktoś z was zna jakikolwiek wyrób przemysłowy, nie mówię tu o montowanych
w tych krajach urządzeniach - choc jest ich niewiele, zaprojektowany i
wyprodukowany w kraju arabskim? Jakiś telewizor, samochód, wentylator? Znam
trochę te kraje z autopsji. Tam nawet kupione za petrodolary kompletne
systemy, infrastruktura (lotniska, porty) są obsługiwane w całości przez
niewiernych. Ci, którzy mieszkaja w krajach europejskich, z duzym lokalnie
udziałem ludności muzułmańskiej, wiedzą troche więcej w kwestii mentalnosci
wyznawców islamu.
Moim zdaniem priorytetem w XXI wieku powinno być zastąpienie ropy paliwem
alternatywnym ( ogniwa wodorowe ). Wówczas ropa będzie juz tylko surowcem dla
przemysłu chemicznego i farmacji a arabowie wrócą potulnie na wielbłądy.
Każde pieniądze wydane w tym celu będą zainwestowane z pożytkiem dla świata.
Amerykanie planują rzecz niemozliwą. Chcą zaprowadzić w Iraku demokrację,
system fundamentalnie obcy arabom. Skończy się to tak jak w Iranie, który
przeszedł drogę od oswieconej monarchii do religijnej dyktatury.
Celowo nie eksponuję podstawowej sprawy jaką jest stosunek islamu do życia
ludzkiego, do kobiet, do dzieci - to prawdziwy horror.
Pamietajmy o tym wszystkim oceniajac to co dzieje się w Iraku. To nie tylko
wojna o wpływy, o ropę, o władzę. To naprawdę wojna o światowy ład. Wojna
prowadzona w wyjątkowo humanitarny sposób wskazujacy że Amerykanie wyciągaja
wnioski z wcześniejszych błędów.
I na koniec - musimy miec swiadomosć, że to nie jest ostatnia wojna tych
dwóch cywilizacji.