Dodaj do ulubionych

Matka zabitego Amerykanina oskarża Busha

IP: 110.155.0.* 28.03.03, 04:17
Słyszeliście co mówiła Matka zabitego żołnierza
Amerykańskiego?

Tvn24 pokazała Matkę żołnierza, który zginął w Iraku.
Miała odwagę oskarżać za śmierć syna, nie Irakijczyków,
nie Saddama, lecz spokojnym głosem, ze łzami w oczach
powiedziała, że bezpośrednim winnym jest Prezydent
Bush. Oskarżyła go w wyważonej wypowiedzi, całą
odpowiedzialnośc ią za tę rozpoczętą bezsensowną wojnę.
Mówiła mądrze i rzeczowo.

Ile Matek jeszcze, znajdzie się w podobnej tragicznej
do bólu sytuacji i będą podobnie mówić??. Chciałbym
usłyszeć, co tym Matkom podobnie myślącym i tak
okrutnie doświadczonym odpowie Prezydent Bush??.

(~Janus, 2003-03-28 00:59:08)

info.onet.pl/1,15,11,1604232,4853781,forum.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Sadam Re: Matka zabitego Amerykanina oskarża Busha IP: *.thezone.net 28.03.03, 04:30
      Gość portalu: Popiel napisał(a):

      > Słyszeliście co mówiła Matka zabitego żołnierza
      > Amerykańskiego?
      >
      > Tvn24 pokazała Matkę żołnierza, który zginął w Iraku.
      > Miała odwagę oskarżać za śmierć syna, nie Irakijczyków,
      > nie Saddama, lecz spokojnym głosem, ze łzami w oczach
      > powiedziała, że bezpośrednim winnym jest Prezydent
      > Bush. Oskarżyła go w wyważonej wypowiedzi, całą
      > odpowiedzialnośc ią za tę rozpoczętą bezsensowną wojnę.
      > Mówiła mądrze i rzeczowo.
      >
      > Ile Matek jeszcze, znajdzie się w podobnej tragicznej
      > do bólu sytuacji i będą podobnie mówić??. Chciałbym
      > usłyszeć, co tym Matkom podobnie myślącym i tak
      > okrutnie doświadczonym odpowie Prezydent Bush??.
      >
      > (~Janus, 2003-03-28 00:59:08)
      >
      > <a
      href="info.onet.pl/1,15,11,1604232,4853781,forum.html"target="_blank"
      > >info.onet.pl/1,15,11,1604232,4853781,forum.html</a>
      Powinny go oskarzyc rowniez rodziny ludzi co zgineli w WT,bo przeciez to wina
      Busha, rozne agencje szpiegowskie informowaly juz dawno USA o takim ataku na WT
      on ignorowal. Dlaczego? bo przeciez on zamowil ta katastrofe by miec wymowke na
      atak innych krajow jak Afganistan (bedzie tam mial bazy USAi rynek zbytu) Irak
      beda bazy wojskowe w Iraku ++++ nafta +inwestorzy amerykanscy--ekonamia i
      gospodarka USA skoczy do gory.Co sie nie robi dla pieniedzy?ksiadz sie modli i
      narod sie podli. czy to nie wystarczy.Uwazam ze w przyszlosci ta prawda wyjdzie
      na jaw ,a moze i nie.
    • Gość: Krzys52 a Ty, widze, To Samo co Hiena masz Menu :(( IP: *.proxy.aol.com 28.03.03, 04:35
      .........
      • rycho7 Dlaczego detergent Krzys52 sie pieni? Nie wiadomo. 28.03.03, 08:15
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5051201&a=5065009
        Wiesz co Rysio......
        Autor: Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com
        Data: 25-03-2003 09:36 + dodaj do ulubionych wątków

        ....spierdalaj

        Jezeli ktos potrafi wyjasnic przyczyny pienienia sie detergentu Krzys53 to
        prosze o diagnoze.

        Pozdrawiam
    • Gość: Kubek Papiez, Jezus i wojna w Iraku IP: *.proxy.aol.com 28.03.03, 04:44
      Papiez JPII potepia wojne w Iraku bo slucha Jezusa, ktory mowi "nie zabijaj".
      Jezus jest wazny w jego zyciu i Papiez nie kwestionuje nauki Jezusa.
      Jezus jest takze wazny w zyciu George'a W. Uratowal mu zycie (od zachlania)
      iprzez co stal sie jego ulubionym filozofem (to sa slowa George'a W. z kampanii
      wyborczej). Ale jak Jezus mowi do niego, nie zabijaj, to George W. uwaza, ze
      Jezus nie ma racji (glupi czy co?). 40 biskupow z Goeoga W. kongregacji prosilo
      o spotkanie z nim, zeby mu wytlumaczc, co "nie zabijaj" znaczy. On ich
      kompletnie zignorowal, bo wie lepiej, ze Jezus sie muli. W kazdym razie, ja sie
      pytam, to po cholere Jezus mu to zycie uratowal? Przeciez on teraz pojdzie do
      piekla. Cos tu jest popieprzone.
      • Gość: Krzys52 Re: Papiez, Jezus i wojna w Iraku IP: *.proxy.aol.com 28.03.03, 04:51
        Gość portalu: Kubek napisał(a):


        >
        > pytam, to po cholere Jezus mu to zycie uratowal?
        ..
        ::::
        Jak to, uratowal mu zycie? Byles przy tym?
        ::::
        Przeciez on teraz pojdzie do piekla. Cos tu jest popieprzone.
        ..
        ::::
        O czym Ty mowisz? Co to jest pieklo? Wyjasnij poprosze.
        ..
        K.P.
        ..
        PS....Kto to jest Jezus?
        • Gość: Sadam Re: Papiez, Jezus i wojna w Iraku IP: *.thezone.net 28.03.03, 05:23
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Gość portalu: Kubek napisał(a):
          >
          >
          > >
          > > pytam, to po cholere Jezus mu to zycie uratowal?
          > ..
          > ::::
          > Jak to, uratowal mu zycie? Byles przy tym?
          > ::::
          > Przeciez on teraz pojdzie do piekla. Cos tu jest popieprzone.
          > ..
          > ::::
          > O czym Ty mowisz? Co to jest pieklo? Wyjasnij poprosze.
          > ..
          > K.P.
          > ..
          > PS....Kto to jest Jezus?
          Odpowiedz On jest dobry Zyd .Dlatego go ukrzyzowali.
      • Gość: Sadam Re: Papiez, Jezus i wojna w Iraku IP: *.thezone.net 28.03.03, 05:21
        Gość portalu: Kubek napisał(a):

        > Papiez JPII potepia wojne w Iraku bo slucha Jezusa, ktory mowi "nie zabijaj".
        > Jezus jest wazny w jego zyciu i Papiez nie kwestionuje nauki Jezusa.
        > Jezus jest takze wazny w zyciu George'a W. Uratowal mu zycie (od zachlania)
        > iprzez co stal sie jego ulubionym filozofem (to sa slowa George'a W. z
        kampanii
        >
        > wyborczej). Ale jak Jezus mowi do niego, nie zabijaj, to George W. uwaza, ze
        > Jezus nie ma racji (glupi czy co?). 40 biskupow z Goeoga W. kongregacji
        prosilo
        >
        > o spotkanie z nim, zeby mu wytlumaczc, co "nie zabijaj" znaczy. On ich
        > kompletnie zignorowal, bo wie lepiej, ze Jezus sie muli. W kazdym razie, ja
        sie
        >
        > pytam, to po cholere Jezus mu to zycie uratowal? Przeciez on teraz pojdzie do
        > piekla. Cos tu jest popieprzone.
        Jestes kolega fantastyczny
        troche sie posmialem ,zrelaksowales mnie
        bardzo Tobie dziekuje za taki artykowl
        Sadam
    • Gość: Nieswiety Re: Matka zabitego Amerykanina oskarża Busha IP: *.sympatico.ca 28.03.03, 05:16
      Wy jestescie wszyscy popieprzeni.
    • Gość: jkl Matka sponiewierała imię syna IP: *.evrtwa1.dsl-verizon.net 28.03.03, 07:09
      Wszystkie rodziny rannych lub zabitych żołnierzy odnoszą się z szacunkiem do
      decyzji, jaką ich bohaterowie podejmują poprzez ochotnicze zapisanie się do
      wojska (całe wojsko amerykańskie jest OCHOTNICZE). Jednak jak opisałeś powyżej
      istnieją wyjątki od tej reguły, w których „rodzina” kierowana jest chęcią
      wzbogacenia się i famy, aby wykorzystać do maksimum śmierć bliskiego. Haniebne
      zachowanie matki nie tylko zhańbiło imię syna i całej rodziny, ale także jej
      syn będzie teraz wspominany nie jako bohater, ale jako jakiś pro-saddamski
      zdrajca, bo w takim świetle go przedstawiła. Zdecydowała się cierpieć całe
      życie
      • Gość: b52 Ile hamburgerów zjadasz koleś dziennie ? IP: 216.127.82.* 28.03.03, 08:51
        Gość portalu: jkl napisał(a):

        > Dzięki Bogu, zdecydowana większość popiera prezydenta USA i wojsko USA.

        Nie wiem jakiego Boga wyznajesz, ale jeśli twoim bogiem nie jest McDolar
        TO BLUŹNISZ !

        > Biedni żołnierze polscy, którzy poświęcają życie w chwalebnej sprawie.
        > Mendy w Polsce nadal popierające Saddama i jego bandę powinni być
        > powieszeni.

        Może chcesz spotkać się ze mną i popróbować tego co się powinno robić
        z polskimi mendami ?
        Ale ostrzegam, nie jestem pacyfistą.

        Saddam to tyran i morderca. Ten Wasz prezydent (z Bogiem na ustach) mógł
        chociaż spróbować zabić Saddama, ALE JEMU CHODZI O ROPĘ i rozkręcenie
        koniunktury gospodarczej, czyli przeniesienie miliardów dolarów z kieszeni
        podatnika do kieszeni przemysłowca zajmującego się produkcją gadżetów do
        zabijania.

        Dlatego wasz prezydent (ten co ma Boga na ustach) morduje irakijskich
        żołnierzy, którzy bronią swojej ziemi, swoich domów, kultury, tradycji
        i bogactw naturalnych - broni się przed najeźdźcą, który przez ponad
        10 lat bezkarnie bombarduje co chce i kiedy chce.
        • Gość: Sadam Re: Ile hamburgerów zjadasz koleś dziennie ? IP: *.thezone.net 28.03.03, 12:12
          Gość portalu: b52 napisał(a):

          > Gość portalu: jkl napisał(a):
          >
          > > Dzięki Bogu, zdecydowana większość popiera prezydenta USA i wojsko USA.
          >
          > Nie wiem jakiego Boga wyznajesz, ale jeśli twoim bogiem nie jest McDolar
          > TO BLUŹNISZ !
          >
          > > Biedni żołnierze polscy, którzy poświęcają życie w chwalebnej sprawie.
          > > Mendy w Polsce nadal popierające Saddama i jego bandę powinni być
          > > powieszeni.
          >
          > Może chcesz spotkać się ze mną i popróbować tego co się powinno robić
          > z polskimi mendami ?
          > Ale ostrzegam, nie jestem pacyfistą.
          >
          > Saddam to tyran i morderca. Ten Wasz prezydent (z Bogiem na ustach) mógł
          > chociaż spróbować zabić Saddama, ALE JEMU CHODZI O ROPĘ i rozkręcenie
          > koniunktury gospodarczej, czyli przeniesienie miliardów dolarów z kieszeni
          > podatnika do kieszeni przemysłowca zajmującego się produkcją gadżetów do
          > zabijania.
          >
          > Dlatego wasz prezydent (ten co ma Boga na ustach) morduje irakijskich
          > żołnierzy, którzy bronią swojej ziemi, swoich domów, kultury, tradycji
          > i bogactw naturalnych - broni się przed najeźdźcą, który przez ponad
          > 10 lat bezkarnie bombarduje co chce i kiedy chce.

          Brawo ,Brawo Prawdziwy Polaku
          Wiecej Takich jak Ty i moze Polska nie zaginie!!!
          Brawo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: b52 Re: Matka zabitego Amerykanina oskarża Busha IP: 216.127.82.* 28.03.03, 08:35
      Gość portalu: Popiel napisał(a):

      > Słyszeliście co mówiła Matka zabitego żołnierza
      > Amerykańskiego?
      >
      > Tvn24 pokazała Matkę żołnierza, który zginął w Iraku.
      > Miała odwagę oskarżać za śmierć syna, nie Irakijczyków,
      > nie Saddama, lecz spokojnym głosem, ze łzami w oczach
      > powiedziała, że bezpośrednim winnym jest Prezydent
      > Bush.

      Po wczorajszym wzajemnym ostrzale dwóch drużyn USA amerykański podatnik
      powinien mieć świadomość, że te fajowe bomby ZABIJAJĄ.

      Do tej pory pewnie sobie pospolity zjadacz hamburgera myślał, że bomby
      i rakiety eliminują Saddama i tworzą rynek zbytu dla amerykańskich towarów
      zamieniając z gruzowisko jakiś kraj, gdzieś daleko (swoją drogą słyszałem,
      że ponad 50% amerykańskich żołnierzy z elitarnej jednostki nie potrafi pokazać
      na mapie gdzie leżą Niemcy. Poważnie.)
    • Gość: jkl Matka sponiewierała imię syna IP: *.evrtwa1.dsl-verizon.net 28.03.03, 09:10
      Wszystkie rodziny rannych lub zabitych żołnierzy odnoszą się z szacunkiem do
      decyzji, jaką ich bohaterowie podejmują poprzez ochotnicze zapisanie się do
      wojska (całe wojsko amerykańskie jest OCHOTNICZE). Jednak jak opisałeś powyżej
      istnieją wyjątki od tej reguły, w których „rodzina” kierowana jest chęcią
      wzbogacenia się i famy, aby wykorzystać do maksimum śmierć bliskiego. Haniebne
      zachowanie matki nie tylko zhańbiło imię syna i całej rodziny, ale także jej
      syn będzie teraz wspominany nie jako bohater, ale jako jakiś pro-saddamski
      zdrajca, bo w takim świetle go przedstawiła. Zdecydowała się cierpieć całe
      życie
      • Gość: b52 Już te brednie opowiadałeś raz. Spierniczaj O.K. ? IP: 216.127.82.* 28.03.03, 09:19
        Gość portalu: jkl napisał(a):

        > Wszystkie rodziny rannych lub zabitych żołnierzy odnoszą się z szacunkiem do
        > decyzji, jaką ich bohaterowie podejmują poprzez ochotnicze zapisanie się do
        > wojska (całe wojsko amerykańskie jest OCHOTNICZE). Jednak jak opisałeś
        powyżej
        > istnieją wyjątki od tej reguły, w których „rodzina” kierowana jest
        > chęcią
        > wzbogacenia się i famy, aby wykorzystać do maksimum śmierć bliskiego.
        Haniebne
        > zachowanie matki nie tylko zhańbiło imię syna i całej rodziny, ale także jej
        > syn będzie teraz wspominany nie jako bohater, ale jako jakiś pro-saddamski
        > zdrajca, bo w takim świetle go przedstawiła. Zdecydowała się cierpieć całe
        > życie
      • bimi Re: Matka sponiewierała imię syna 28.03.03, 09:25
        Gość portalu: jkl napisał(a):

        > Wszystkie rodziny rannych lub zabitych żołnierzy odnoszą się z szacunkiem do
        > decyzji, jaką ich bohaterowie podejmują poprzez ochotnicze zapisanie się do
        > wojska (całe wojsko amerykańskie jest OCHOTNICZE).

        Widać więc, że jednak nie wszystkie. Poza tym to nie pierwsza rodzina -
        wczesniej też pokazywali kolesia, który obwiniał Busha za to, ze odebrał mu
        syna.


        > Jednak jak opisałeś powyżej
        > istnieją wyjątki od tej reguły, w których „rodzina” kierowana jest
        > chęcią
        > wzbogacenia się i famy, aby wykorzystać do maksimum śmierć bliskiego. Haniebne
        > zachowanie matki nie tylko zhańbiło imię syna i całej rodziny, ale także jej
        > syn będzie teraz wspominany nie jako bohater, ale jako jakiś pro-saddamski
        > zdrajca, bo w takim świetle go przedstawiła. Zdecydowała się cierpieć całe
        > życie
      • Gość: +++Ignorant Co za podłe żerowanie na śmierci tych hien! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.03, 09:34
        Sława!

        Po pierwsze: powinnością żołnierza jest narażać życie, a jego zaszczytem śmierć
        na Polu Chwały!

        Po drugie: strata bliskich zawsze jest przykra, przez co zrozpaczone rodziny
        reagują często baaaardzo dziwne...

        Np potrafią kwestionować całe życie i wybory zaginionego żeglarza lub
        himalaisty...

        Słynną historią jest fakt nękania i bezpodstawnego oskarżania, przez rodziny
        żeglarzy z s/y Bieszczady, jedynej żeglarki, której udało się przezyć
        katastrofę jachtu.
        Oskarżano ją min o celowe( sic!) doprowadzenie do zderzenia, miano jej za złe,
        że właśnie ona przezyła..,że po wyjściu z szoku zaczęła normalnie funkcjonować:
        studiować itp...

        Ale jakoś nikt nie kwestionuje np motoryzacji, która w samej Polsce pochłoneła
        więcej ofiar niż prowadzone w tym samym czasie działania wojenne koalicji
        antysaddamowej...

        A najgorsze są dziennikarskie gnidy, które te głosy podyktowane odruchem
        rozpaczy nagłaśniają, dla taniej sensacji robią szopkę z czyjeś śmierci,
        pozatem te same osoby po opadnięciu emocji mogą się wstydzić swojej pierwszej
        reakcji pod wpływem szoku...

        Pozatem ludzie giną znacznie bezsensowniej i głupiej niż na wojnie, w górach,
        czy na morzu, gdzie ofiara z zycia, świadoma i dobrowolna, powinna cieszyć
        najwyższym szacunkiem...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • shanti no cóż, juz sam nick cie tłumaczy, ale inne matki/ 28.03.03, 10:29
          wdowy dawały sie przekupic administracji federalnej (renty/odszkodowania i in.
          gratyfikacje), aby w telewizorni wyglaszac pseudopatriotyczne brednie...chetnie
          pokazywane przez stacje nafciarzy teksaskich czyli foxnews i polskojezyczne
          tvn/tvn24
          • Gość: +++Ignorant Każdy lewak bruka pamięc bohaterów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.03, 10:54
            shanti napisał:

            > wdowy dawały sie przekupic administracji federalnej (renty/odszkodowania i
            in.
            > gratyfikacje), aby w telewizorni wyglaszac pseudopatriotyczne
            brednie...chetnie
            >
            > pokazywane przez stacje nafciarzy teksaskich czyli foxnews i polskojezyczne
            > tvn/tvn24

            Sława!

            Bo dobrowolne poświęcenie jest postawą budząca najwyższy szacunek i uznanie!

            Podobnie jak strażacy z WTC, czy Czarnobyla...

            Ale dopiero oddanie życia za anonimowych biednych Irakijczyków ich, wolnośc,
            bezpieczeńswto jest aktem altruizmu i bohaterstwa, czego kwestionować nie mają
            prawa nawet matki, które wtedy hańbią pamięc swoich synów i odbierają sens ich
            życiu i śmierci...


            Bo bycie żołnierzem jest dobrowolnym wyborem!

            Czy Ty dla swoich głupawych przesądów musisz uprawiać kłamliwą propagandę nawet
            w obliczu śmierci...

            Nie potrafisz jej uszanować?

            Ignorant
            +++
            • bimi mordercy to nie bohaterowie 28.03.03, 11:07
              Masz spaczoną moralność, człowieku!
    • gentil Re: Matka zabitego Amerykanina oskarża Busha 28.03.03, 11:29
      Takie są losy wojny.
      Mężowie i synowie giną, żony i matki po nich płaczą.
      A czyja to wina?... jakby to było ważne.
      Łatwo jest znaleźć kozła ofiarnego!!!
      Wojna jest zła, jak natura ludzka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka