Dodaj do ulubionych

Pacyfisci...GDZIE JESTESCIEKongo placze i ginie!!!

IP: *.ab.hsia.telus.net 13.04.03, 18:59
Kochani Pacyfisci!
Kilka dni temu ukazal sie taki artykul pod:

Copy from <A href=*www.spectator.org/article.asp?
art_id=2003_4_10_23_17_50*>www.spectator.org/article.asp?
art_id=2003_4_10_23_17_50</A>

No Blood for Congo

By Steven Martinovich

Published 4/11/2003 12:01:00 AM

Nearly a thousand people were killed in a massacre earlier this month and
aid agencies estimate that millions of people have died in recent years,
many from treatable diseases and malnutrition. Those numbers may seem
familiar to you given that the same words are often used by people against
the American-led war against Iraq.

They, however, refer to another trouble spot. The Democratic Republic of
Congo has been torn apart by years of tribal warfare, rebellion and
incursions by the Ugandan military with little notice by the world.

It's hard to see why. The 3.3 million dead (over the last 4.5 years,
according to the International Rescue Committee) represent more lives lost
in a war in any since the Second World War, more than the total killed in
the various Balkans conflicts and easily surpasses anything that could have
happened in the war in Iraq. Even for troubled Africa, the death toll in
Congo represents a new mark for destroyed lives.
"This is a humanitarian catastrophe of horrid and shocking proportions,"
George Rapp, president of International Rescue Committee
Obserwuj wątek
    • arturox "jezeli tylko przyjedzie telewizja... 13.04.03, 19:04
      ... to bedziemy krzyczec!!!"

      znamienna tez jest ich nagla troska o irackie dzieci. przed wojna na 1000
      nowonarodzonych w iraku, 133 nie dozywalo 5 roku zycia, co jest najwyzszym
      wskaznikiem smiertelnosci na swiecie (pisal o tym the times, koniec lutego).
      dlaczego wiec przejeli sie ich losem dopiero teraz?
      • bonobo44 chyba sie pomylil ten Kofeinowy bAnan... 19.04.03, 23:21
        ONZ wyslalo 50 ciezarowek zarcia do Iraku...powinni to wyslac do Congo - tam to
        sie przeklada na dziesiatki kilogramow miesa zaoszczedzonych m.in. z... bonobo
        (w Iraku to i tak kropla w morzu, do ktorego nalac powinny USA, skoro przy
        okazji spuszczania SH w jego zlotych sedesach, spuscili i cala reszte)
        www1.gazeta.pl/swiat/1,34174,1435542.html
        • bonobo44 RIPOSTA EUROPY 10.06.03, 21:37
          siły pokojowe pojadą do Konga
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6282239

          tak panie Bush zalatwia sie sprawy w cywilizowanym swiecie !
    • Gość: a psik Re: Pacyfisci...GDZIE JESTESCIEKongo placze i gin IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 13.04.03, 19:08
      pan jest durniem pan sie smieje z ludzkiej smierci. Tu nie o pacyfizm chodzi
      ale o humanizm a panu tego nie ma. Pan cos zrobil w tej kwestii od momentu
      przeczytania tej wiadomosci poza wyszydzaniem ??
      ps. o ile sie nie myle to chyba Kombinat Midziowy chce tam inwestowac - nie
      przeszkadza to panu ze polska firma ma w d***e te sytuacje ?
      • Gość: Wscibski Re: Pacyfisci...GDZIE JESTESCIEKongo placze i gin IP: *.ab.hsia.telus.net 13.04.03, 19:55
        aaaaaaaaaaa psik smile)))))))))))))))))
        Gdzie sa ci humanisci co to maja nas, bronic ludzi,
        przed roznymi okropnosciami przygotowanymi przez LEWAKOW tego swiata????

        aaaaaaaaaa psik smile))))))))))))))))))

        • Gość: a psik Re: Pacyfisci...GDZIE JESTESCIEKongo placze i gin IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 13.04.03, 19:59
          krecisz jak facet kosiarka do trawy na wiosne przed swoim domem.
          to co przeszkadza ci, ze KGHM (spolka skarbu panstwa bodajze czyli polski rzad
          macza w tym palce) inwestuje w Kongo czy ci to jest obojetne w swietle
          powyzszych faktow ktore przedstawiles ?
          • Gość: Wscibski Re: Pacyfisci...GDZIE JESTESCIEKongo placze i gin IP: *.ab.hsia.telus.net 13.04.03, 20:11
            aaaaaaaa psik smile)))))))))))))))))
            to od tej trawy koszonej przed domem smile)))))))))))))))))
            aaaaaaaa spisk smile))))))))))))))))))))))
            • Gość: a psik Re: Pacyfisci...GDZIE JESTESCIEKongo placze i gin IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 13.04.03, 20:22
              ze swoim wdzeikiem elokwencyjneym pan to by mogl rzecznikiem
              prasowym 'Samoobrony" zostac
              • wielki_czarownik Do a psika merytorycznie 13.04.03, 21:50
                To jest polityka i wielki biznes. Tu nie ma miejsca na sentymenty. Musimy tam
                szybko inwestować, to będziemy kręcić tym krajem jak się nam będzie podobało.
                Teraz takie niemoralne czasy. Gnoisz kogoś, albo ktoś ciebie zgnoi!
                • Gość: a psik Re: Do a psika merytorycznie IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 13.04.03, 21:53
                  pacyfista sie stajesz ? ze tak zaczynasz moralizowac ?
          • Gość: wikul Re: Pacyfisci...GDZIE JESTESCIEKongo placze i gin IP: *.acn.waw.pl 10.06.03, 23:20
            Gość portalu: a psik napisał(a):

            > krecisz jak facet kosiarka do trawy na wiosne przed swoim domem.
            > to co przeszkadza ci, ze KGHM (spolka skarbu panstwa bodajze czyli polski
            rzad
            > macza w tym palce) inwestuje w Kongo czy ci to jest obojetne w swietle
            > powyzszych faktow ktore przedstawiles ?


            Co ma piernik do wiatraka . KGHM morduje dzieci ? Myśl trochę tumanie , zanim
            napiszesz albo idź się wysrać bo ci gówno na rozum padło .
      • Gość: wikul Re: Pacyfisci...GDZIE JESTESCIEKongo placze i gin IP: *.acn.waw.pl 10.06.03, 23:16
        Gość portalu: a psik napisał(a):

        > pan jest durniem pan sie smieje z ludzkiej smierci. Tu nie o pacyfizm chodzi
        > ale o humanizm a panu tego nie ma. Pan cos zrobil w tej kwestii od momentu
        > przeczytania tej wiadomosci poza wyszydzaniem ??
        > ps. o ile sie nie myle to chyba Kombinat Midziowy chce tam inwestowac - nie
        > przeszkadza to panu ze polska firma ma w d***e te sytuacje ?


        Przestań kichać durniu , przeczytaj o co chodzi w tym wątku , zastanów sie
        i dopiero napisz .
    • bonobo44 Nie patrzac na to, ze jest pan wscibskim durniem.. 13.04.03, 20:30
      "pan jest durniem pan sie smieje z ludzkiej smierci. Tu nie o pacyfizm chodzi
      ale o humanizm a w panu tego nie ma. Pan cos zrobil w tej kwestii od momentu
      przeczytania tej wiadomosci poza wyszydzaniem ??"

      (z czym musze sie ze smutkiem zgodzic),
      to zmuszony jestem zarazem panu podziekowac za panskie wscibstwo, panie
      Wscibski, ze wzgledu na to, ze zwrocil Pan uwage na ognisko zapalne, w ktorym
      drwa rabia az wiory leca, a te wiory, to niestety moj ginacy gatunek szympansa
      karlowatego, pan paniscus, inaczej: bonobo. Zanim ten konflikt sie skonczy, to
      zostane ostatnim zyjacym bonobo i nawet... klonowanie nic tu nie pomoze, bo
      podobno zaistnialy jakies nieprzezwyciezone trudnosaci w klonowaniu obu naszych
      gatunkow.

      Pytam zatem wszystkich uczestnikow tego forum, nie wylaczajac pana panie
      Wscibski: Co ty osobiscie uczyniles dla ratowania naszego gatunku pan paniscus,
      ktorego garnitur genetyczny jest az w 98% zgodny z homo sapiens (najwyzsza
      zgodnosc w skali calej planety), a ktory znalazl sie w kleszczach najwiekszego
      bonobobojstwa w calej historii homo sapiens?

      bonobo44, Prezydent najwiekszej organizacji 44 ostatnich bonobo 8)
      www.bonobo.org/images/splash.jpg
      Czy bonobo maja sczeznac tylko dlatego, ze rzadko kto o nich slyszal rownie
      wiele, co o pletwalach blekitnych, wielkich pandach czy misiach koala, a
      wiekszosc ludzi - poza tymi, ktorzy poluja na nie jak na obiady - w ogole nawet
      nie wie o ich istnieniu?
      www.bonobo.org/
      • Gość: jacek#jw Tak przy okazji do Bonobo44. IP: *.toya.net.pl 13.04.03, 21:07
        bonobo44 napisał:

        > Czy bonobo maja sczeznac tylko dlatego, ze rzadko kto o nich slyszal rownie
        > wiele, co o pletwalach blekitnych, wielkich pandach czy misiach koala, a
        > wiekszosc ludzi - poza tymi, ktorzy poluja na nie jak na obiady - w ogole
        nawet
        >
        > nie wie o ich istnieniu?

        Widzę, że stukanie w klawiaturę idzie Ci coraz lepiej, więc wytłumacz mi skąd
        ta złudna nadzieja, że świat będzie ratował państwo szympansów, zostawiając
        innych mieszkańców tego regionu własnemu losowi?
        • bonobo44 Zaangazowanie pokojowych sil interwencyjnych ONZ 13.04.03, 21:28
          w tym regionie swiata mogloby tu wiele pomoc:

          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > bonobo44 napisał:
          >
          > > Czy bonobo maja sczeznac tylko dlatego, ze rzadko kto o nich slyszal rownie
          > > wiele, co o pletwalach blekitnych, wielkich pandach czy misiach koala, a
          > > wiekszosc ludzi - poza tymi, ktorzy poluja na nie jak na obiady - w ogole
          > > nawet nie wie o ich istnieniu?


          > Widzę, że stukanie w klawiaturę idzie Ci coraz lepiej, więc wytłumacz mi skąd
          > ta złudna nadzieja, że świat będzie ratował państwo szympansów, zostawiając
          > innych mieszkańców tego regionu własnemu losowi?


          Nadzieja nie jest zludna: Jesli spolecznosc miedzynarodowa zostawi sprawy
          ratowania cywilow Iraku tym, ktorzy ich postawili na krawedzi katastrofy
          humanitarnej, a sama skupi sie na konflikcie w Congo, to polozenie kresu
          trawajacemu tam konfliktowi w polaczeniu z pomoca humanitarna powinno dac
          ostatnia nikla byc moze, ale zawsze, szanse temu gatunkowi na przetrwanie.

          Jednak znajac asekuranctwo szanownego pana Kofiego Annana, ktorego
          dupochronstwo m.in. doprowadzilo do zenujacej postawy tej organizacji
          (powinien byl on uzyc calego swojego autorytetu dla jej powstrzymania, lacznie
          z podaniem sie do dymisji - a w tym czasie jezdzil na Malte czy inna Krete,
          zeby 'lagodzic' 'konflikt' miedzy tamtejszymi turkami i kretynami maltanskimi;
          w kwestii Iraku powtarzajac namietnie: 'A co moze maly Kofi, ktory nawet nie ma
          prawa glosu w RB?"), nigdy nie doczekamy sie zaangazowania pokojowych sil
          interwencyjnych w tamtym regionie swiata (w koncu nic tam nie ma poza bananami
          i bonobo, ktorych tez juz zreszta nie ma - najpierw zabraklo bananow, wkrotce
          zabraknie i bonobo, a te czarne skurwysyny zaczna sie same zzerac miedzy soba);
          najgorszy szef ONZ, jakiego pamietam Kofi Banan zadba o to, zeby przypochlebic
          sie wujaszkowi bushmenowi i cala pomoc ONZ rzuci - a jakze - w sukurs
          kulejacego budzetu USA, zastepujac amerykancow w pomocy humanitarnej dla Iraku.
          • Gość: jacek#jw Re: Zaangazowanie pokojowych sil interwencyjnych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 13:28
            bonobo44 napisał:

            > w tym regionie swiata mogloby tu wiele pomoc:

            Owszem, najpierw ludziom a przy okazji szympansom.

            >
            > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
            >
            > > bonobo44 napisał:
            > >
            > > > Czy bonobo maja sczeznac tylko dlatego, ze rzadko kto o nich slyszal
            > rownie
            > > > wiele, co o pletwalach blekitnych, wielkich pandach czy misiach koala
            > , a
            > > > wiekszosc ludzi - poza tymi, ktorzy poluja na nie jak na obiady - w o
            > gole
            > > > nawet nie wie o ich istnieniu?
            >
            >
            > > Widzę, że stukanie w klawiaturę idzie Ci coraz lepiej, więc wytłumacz mi s
            > kąd
            > > ta złudna nadzieja, że świat będzie ratował państwo szympansów, zostawiają
            > c
            > > innych mieszkańców tego regionu własnemu losowi?
            >
            >
            > Nadzieja nie jest zludna: Jesli spolecznosc miedzynarodowa zostawi sprawy
            > ratowania cywilow Iraku tym, ktorzy ich postawili na krawedzi katastrofy
            > humanitarnej, a sama skupi sie na konflikcie w Congo, to polozenie kresu
            > trawajacemu tam konfliktowi w polaczeniu z pomoca humanitarna powinno dac
            > ostatnia nikla byc moze, ale zawsze, szanse temu gatunkowi na przetrwanie.
            >
            > Jednak znajac asekuranctwo szanownego pana Kofiego Annana, ktorego
            > dupochronstwo m.in. doprowadzilo do zenujacej postawy tej organizacji
            > (powinien byl on uzyc calego swojego autorytetu dla jej powstrzymania,
            lacznie
            > z podaniem sie do dymisji - a w tym czasie jezdzil na Malte czy inna Krete,
            > zeby 'lagodzic' 'konflikt' miedzy tamtejszymi turkami i kretynami
            maltanskimi;
            > w kwestii Iraku powtarzajac namietnie: 'A co moze maly Kofi, ktory nawet nie
            ma
            >
            > prawa glosu w RB?"), nigdy nie doczekamy sie zaangazowania pokojowych sil
            > interwencyjnych w tamtym regionie swiata (w koncu nic tam nie ma poza
            bananami
            > i bonobo, ktorych tez juz zreszta nie ma - najpierw zabraklo bananow, wkrotce
            > zabraknie i bonobo, a te czarne skurwysyny zaczna sie same zzerac miedzy
            soba);
            >
            > najgorszy szef ONZ, jakiego pamietam Kofi Banan zadba o to, zeby
            przypochlebic
            > sie wujaszkowi bushmenowi i cala pomoc ONZ rzuci - a jakze - w sukurs
            > kulejacego budzetu USA, zastepujac amerykancow w pomocy humanitarnej dla
            Iraku.

            Dwa sprzeczne wnioski wskazują, że początkowe "mogłaby by" to bardzo odległa
            przyszłość. Sprzeczność polega na tym, że nie ma międzynarodowej społeczności
            bez USA.

            Pozdr / Jacek
    • v.c Nikogo to nie obchodzi 14.04.03, 13:41
      Nie ma tam USA to ich to nie interesuje. Nigdy nie chodzi o ofiary tylko o US.



      Gość portalu: Wscibski napisał(a):

      > Kochani Pacyfisci!
      > Kilka dni temu ukazal sie taki artykul pod:
      >
      > Copy from <A href=*<a href="www.spectator.org/article.asp?"target="_
      > blank">www.spectator.org/article.asp?</a>
      > art_id=2003_4_10_23_17_50*><a href="www.spectator.org/article.asp?"ta
      > rget="_blank">www.spectator.org/article.asp?</a>
      > art_id=2003_4_10_23_17_50</A>
      >
      > No Blood for Congo
      >
      > By Steven Martinovich
      >
      > Published 4/11/2003 12:01:00 AM
      >
      > Nearly a thousand people were killed in a massacre earlier this month and
      > aid agencies estimate that millions of people have died in recent years,
      > many from treatable diseases and malnutrition. Those numbers may seem
      > familiar to you given that the same words are often used by people against
      > the American-led war against Iraq.
      >
      > They, however, refer to another trouble spot. The Democratic Republic of
      > Congo has been torn apart by years of tribal warfare, rebellion and
      > incursions by the Ugandan military with little notice by the world.
      >
      > It's hard to see why. The 3.3 million dead (over the last 4.5 years,
      > according to the International Rescue Committee) represent more lives lost
      > in a war in any since the Second World War, more than the total killed in
      > the various Balkans conflicts and easily surpasses anything that could have
      > happened in the war in Iraq. Even for troubled Africa, the death toll in
      > Congo represents a new mark for destroyed lives.
      > "This is a humanitarian catastrophe of horrid and shocking proportions,"
      > George Rapp, president of International Rescue Committee
      • bonobo44 Re: Nikogo to nie obchodzi 14.04.03, 18:49
        v.c napisała:

        > Nie ma tam USA to ich to nie interesuje. Nigdy nie chodzi o ofiary tylko o US.

        biedne bushmeny - chlopaczki do kocowy miedzynarodowej sad

        • bonobo44 poslac wszystkich militarystow i rasistow do Congo 15.04.03, 19:29
          z bushmenami na czele,
          az sie tym czarnym popaprancom odechce naparzac miedzy soba...
    • bonobo44 1000 zabitych w rzezi międzyplemiennej w Kongu 16.04.03, 23:44
      PAP 2003-04-06 (20:30)

      Rzeź międzyplemienna w Demokratycznej Republice Konga, do jakiej doszło w
      czwartek w prowincji Ituri na północnym wschodzie kraju, pociągnęła za sobą co
      najmniej 966 ofiar śmiertelnych - podała w niedzielę działająca na miejsu misja
      ONZ-owska, powołując się na naocznych świadków.

      Walki i wojny międzyplemienne są zmorą niepodległego od 1960 roku dawnego Konga
      belgijskiego, podobnie jak wielu innych krajów afrykańskich. (mp)

      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=785756
    • nemesis_ Wyslac niezwyciezone sily zbrojne 17.04.03, 00:56
      zwlaszcza niezwyciezone lotnictwo.
      W koncu minal chyba juz miesiac jak nikogo nie bombardowali.
      • Gość: bronek a to gowno IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.03, 00:59
        co ci na klawiature spadlo to nie bombardowanie?
        • nemesis_ nie pluj sie Mosiek n/t 17.04.03, 01:04
      • bonobo44 Re: Wyslac niezwyciezone sily zbrojne 17.04.03, 18:57
        nemesis_ napisał:

        > zwlaszcza niezwyciezone lotnictwo.
        > W koncu minal chyba juz miesiac jak nikogo nie bombardowali.


        na wojenke wydali tylko 20 mld dolarów
        wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=823019
        z przyznanych przez congressum 80 zostalo im jeszcze 60 - wystarczy na 3 takie
        wojenki w tym roku...

        on... on... bushmeni... byle z sensem - nie zastrzelcie przez pomylke ostatniej
        rodziny bonobo...


    • bonobo44 W Kongo 500 000 dzieci umiera co roku 22.04.03, 18:23
      RD Kongo - Republika Demokratyczna Kongo (to to wieksze):
      www.misje.pl/index.php3?home=1&lang=pl&form=menu&file=&id=39&temat=Afryka&grupa=

      Śmiertelność dzieci: 207/1.000 (500.000 rocznie)
      Przyrost naturalny: 3,0%
      Dochód na 1 mieszkańca: 110 $
      Wydatki na zbrojenia: 390 mln $ ( 780$ na jedno umierajace dziecko)
      Zasoby gospodarcze: diamenty, uran, złoto, ropa naftowa
      Ustrój: republika prezydencka
    • bonobo44 KONTO ! KONTO ! KONTO ! - 3 mln dzieci umiera 26.04.03, 21:44
      rocznie w Afryce.
      Podaje nr konta, ktore spisalem z TVP3 (prosze sprawdzic zanim wplacicie):

      Dzieciom Afryki
      PeKaO S.A. I O/Warszawa
      124 01037-20006598-270-401112-001

      Na stronie
      www.misje.pl
      mozna znalezc adres e-mail i zapytac, na co pojda zbierane pieniadze
      (mam nadzieje, ze nie tylko na utrzymanie misjonarzy)
    • bimi A co, Amerykanie chcą ich też wyzwalać? /nt 10.06.03, 21:44
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka