Dodaj do ulubionych

gdzie w GW skladac oswiadczenia lustracyjne?

13.03.07, 09:50
W zwiazku z brakiem ustawowej definicji czy forumowy internauta jest
dziennikarzem mozemy dac sie wpuscic w prawna pulapke.

W zwiazku z tym pytam sie wladz portalu gdzie mam zlozyc moje dziennikarskie
oswiadczenie lustracyjne.

Informuje, ze nie upowazniam firmy Agora do przetwarzania moich danych
osobowych. Nie upowazniam firmy Agora do przekazania IPN moich danych
osobowych. Nie pobieram od firmy Agora pieniedzy wiec firma moze mnie i
innych zabanowac. To zmniejszy klikalnosc na forum i odplyw reklamodawcow. O
to chodzi.

Informuje niniejszym, ze figuruje na liscie Wildsteina. Poniewaz obowiazuje
mnie tajemnica panstwowa wiec nie mam prawa tlumaczyc sie dlaczego figuruje
na liscie Wildsteina. Wasze oberpolicmajstry nie maja zamiaru zwalniac mnie z
obowiazku zachowania tajemnicy. Czy to jest ciaglosc nabytej slusznosci?

Prosze o publiczna odpowiedz, czy niniejszy samodonos spelnia wymagania
ustawowe "lustracji" dziennikarzy i czy sie ode mnie odczepicie?

Jednoczesnie prosze o ujawnienie kto obecnie jest(sa) oficerem prowadzacym
redachtorki Ewy Milewicz. No bo to, ze jest agentem wplywu, ktory publikuje
zlecone teksty jest dosc oczywiste, dla kazdego rozgarnietego czytelnika.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Re: gdzie w GW skladac oswiadczenia lustracyjne? 13.03.07, 09:56
      rycho7 napisał:

      > W zwiazku z brakiem ustawowej definicji czy forumowy internauta jest
      > dziennikarzem mozemy dac sie wpuscic w prawna pulapke.

      Skoro nie ma ustawowej definicji to znaczy, że nie jesteś dziennikarzem w
      świetle odpowiednich (głupich zresztą) ustaw.
      • rycho7 [xe]rzetelnosc 13.03.07, 10:19
        xiazeluka napisała:

        > Skoro nie ma ustawowej definicji to znaczy, że nie jesteś dziennikarzem

        Z doswiadczen kontaktow z Toba wiem, ze chcesz mnie oszukac, okrasc,
        wykorzystac. wpuscic w maliny. Do tego nie potrzebuje zaswiadczenia z IPN.
        • xiazeluka Kretynie 13.03.07, 10:44
          Odpowiedziałeś sobie sam, ja Ci jedynie puknąłem palcem w odpowiednią linijkę.
    • rycho7 Mlodziez wszechpolska glanuje 13.03.07, 10:16
      Ta liste samooskarzajacych sie o brak wiarygodnosci warto zachowac i poslugiwac
      sie nia przez lata. Mlode podelce nieuczciwie chca wyeliminowac konkurencje
      starszych, wiec zyjacych w PRL.

      Apel dziennikarzy o lustracje mediów
      Pelna lista

      Oswiadczenie, ze nigdy nie wspólpracowalismy ze sluzbami specjalnymi PRL nie
      jest dla nas niczym upokarzajacym. Jest czyms
      oczywistym.

      Jacek Adamczyk, "Fakt"
      Anna Brzezinska, PAP
      Cezary Bielakowski, DZIENNIK
      Hubert Biskupski, "Fakt"
      Piotr Bugajski, DZIENNIK Online
      Krzysztof Czabanski, Polskie Radio
      Ewa Czaczkowska, "Rzeczpospolita"
      Marcin Dzierzanowski, "Wprost"
      Robert Felus, "Fakt"
      Piotr Gabryel, publicysta
      Anita Gargas, TVP
      Filip Gawrys, "Newsweek"
      Radoslaw Gil, PAP
      Cezary Gmyz, "Wprost"
      Krzysztof Gottesman, "Rzeczpospolita"
      Grzegorz Górny, "Fronda"
      Roman Graczyk, publicysta
      Kazimierz Groblewski, "Rzeczpospolita"
      Krystyna Grzybowska, "Wprost"
      Piotr Gursztyn, DZIENNIK
      Jerzy Haszczynski, "Rzeczpospolita"
      Pawel Jablonski, "Rzeczpospolita"
      Jerzy Jachowicz, DZIENNIK
      Jaroslaw Jakimczyk, "Wprost"
      Stanislaw Janecki, "Wprost"
      Igor Janke, "Rzeczpospolita"
      Slawomir Jastrzebowski, "Fakt"
      Grzegorz Jankowski, "Fakt"
      Dorota Kania, "Wprost"
      Andrzej Kaniewski, "Fakt"
      Jacek Karnowski, TVP
      Michal Karnowski, DZIENNIK
      Romuald Kiedrzynski, "Fakt"
      Lukasz Klekowski, DZIENNIK Online
      Wieslaw Kot, "Wprost"
      Katarzyna Kolodziejczyk, "Wprost"
      Konrad Kolodziejski, DZIENNIK
      Robert Krasowski, DZIENNIK
      Joanna Lichocka, "Rzeczpospolita"
      Pawel Lisicki, "Rzeczpospolita"
      Amelia Lukasik, "Rzeczpospolita"
      Marek Magierowski, "Rzeczpospolita"
      Aleksandra Majda, TVN24.pl
      Michal Majewski, DZIENNIK
      Robert Mazurek, DZIENNIK
      Cezary Michalski, DZIENNIK
      Pawel Milcarek, "Christanitas"
      Krystyna Mokrosinska, SDP
      Pawel Nowacki, publicysta
      Katarzyna Nowicka, "Wprost"
      Maciej Nowicki, DZIENNIK
      Marzena Paczuska, TVP
      Pawel Paliwoda, DZIENNIK
      Grzegorz Pawelczyk, "Wprost"
      Marcin Piasecki, DZIENNIK
      Jan Pinski, "Wprost"
      Rafal Plesniak, "Wprost"
      Jan Pospieszalski, TVP
      Pawel Reszka, DZIENNIK
      Barbara Rogowska, SDP
      Dariusz Rostkowski, PAP
      Maciej Rybinski, DZIENNIK
      Dorota Wysocka-Schempf, TVP
      Piotr Semka, "Rzeczpospolita"
      Grzegorz Sieczkowski, TVP
      Krzysztof Skowronski, Polskie Radio
      Piotr Skwiecinski, PAP
      Tomasz Sobiecki, "Rzeczpospolita"
      Malgorzata Solecka, "Rzeczpospolita"
      Marta Stremecka, DZIENNIK
      Kuba Safin, TVN24.pl
      Wiktor Swietlik, "Fakt"
      Andrzej Talaga, DZIENNIK
      Tomasz Terlikowski, "Rzeczpospolita"
      Lukasz Warzecha, "Fakt"
      Bronislaw Wildstein, byly prezes TVP
      Zbigniew Wojtasinski, "Wprost"
      Jan Wróbel, DZIENNIK
      Igor Zalewski, DZIENNIK
      Piotr Zaremba, DZIENNIK
      Dominik Zdort, "Rzeczpospolita"
      Krzysztof Ziemiec, TVP
      Rafal Ziemkiewicz, "Rzeczpospolita"
      Beata Zubowicz, "Rzeczpospolita"

      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=35147
    • leje-sie Jestes jak najbardziej, podobnie jak 13.03.07, 10:27
      Ustawa o Prawie Prasowym: dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem
      tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku
      pracy z redakcją, albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z
      upoważnienia redakcji.

      Co prawda nie pozostajesz w stosunku pracy, ale tworzysz materialy prasowe na
      rzecz i z upowaznienia redakcji Portalu Agora.

      UoPP pochodzi z roku 1984, gdy o internecie niewielu osobom sie snilo, a juz
      zupelnie nie w owczesnej Polsce. Podejrzewam tez, ze wielu z polskich
      ustawodawcow nie potrafi sie poslugiwac zywym komputerem, bo od tego sa
      sekretarki. Ponoc Gosiewski potrafi. Internet jest dla nich rownie obcym
      pojeciem jak np kwarki.
      • xiazeluka Śfed czyta 13.03.07, 10:43
        A jakie to mianowicie "upoważnienie" otrzymaliśmy od "redakcji Portalu Agora"?
        Twierdzisz, że jeśli Michnik Adam rozda trzylatkom na wycieczce w redakcji
        kartki papieru i kredki, to tym samym dzieciarnia zacznie tworzyć materiały
        prasowe na rzez i z upoważnienia Trybuny Wybiórczej?
        • danus01 Re: odpowiedz 13.03.07, 11:32
          xiazeluka napisała:

          > Twierdzisz, że jeśli Michnik Adam rozda trzylatkom na wycieczce w redakcji
          > kartki papieru i kredki, to tym samym dzieciarnia zacznie tworzyć materiały
          > prasowe na rzez i z upoważnienia Trybuny Wybiórczej?
          >


          dokladnie tak
          a czy te materialy wykorzysta i do czego to juz jest odpowiedzialnosc redakcji
          GW
          • xiazeluka Acha 13.03.07, 11:57
            Czyli autor listu do redakcji to dziennikarz w rozumieniu ustawy? Albo
            reklamodawca, korzystający ze szpalt gazety? Dziennikarzami są też zapewne
            pracownicy sieci handlowych, dołączający do wydań codziennych swoje materiały
            reklamowe?
            • leje-sie Ogloszenia nie sa materialem prasowym 13.03.07, 12:30
              Jak rowniez np program tv.

              Autor listu jak najbardziej.
          • leje-sie Oczywiscie, ze tak 13.03.07, 12:20
            > > Twierdzisz, że jeśli Michnik Adam rozda trzylatkom na wycieczce w redakcj
            > i
            > > kartki papieru i kredki, to tym samym dzieciarnia zacznie tworzyć materia
            > ły
            > > prasowe na rzecz i z upoważnienia Trybuny Wybiórczej?

            Wedle UoPP jak najbardziej. Jesli do tego jeszcze ktorys (z podszeptu samego
            wielkiego Szatana) narysuje kartofla to mamy zbrodniarza.

            > a czy te materialy wykorzysta i do czego to juz jest odpowiedzialnosc
            redakcji
            > GW

            A to sie juz nie calkiem zgadza. Odpowiedzialnosc GW nie zwalnia wg UoPP od
            odpowiedzialnosci indywidualnej dziennikarza. W ciurmu trzylatka.

            Czy ktos sie zreszta zastanawial, dlaczego w UoPP jest definicja dzialalnosci
            dziennikarskiej? Komu to sluzy? W mysl zacytowanego przepisu kazdy mieszkaniec
            globu jest potencjalnym dziennikarzem polskim - jesli cos opublikuje. I nie ma
            miejsca na wykrety w rodzaju "przeciez kazdy rozumie, ze nie chodzi tu o..."
            Gdyby ustawodawca chcial zrobic wyjatki (dla trzylatkow), to by je w ustawie
            sformulowal.
            • xiazeluka Oczywiście, że nie 13.03.07, 13:01
              Jeśli przyjąć, że każdy może być dziennikarzem, to jednocześnie znaczyłoby to,
              że ten każdy powinien otrzymać od redakcji wynagrodzenie z tytułu praw
              autorskich. Nie słyszałem o takim przypadku, ja również nigdy żadnej kasy nie
              dostałem, chociaż parę razy moje listy zostały opublikowane.

              Przeczytaj no dokładnie tę głupią ustawę, zdaje się, że chodzi o
              formę "zajmowania się", a nie zajmowanie w ogóle.
              • leje-sie Pretensje do ustawy, nie do mnie 13.03.07, 13:11
                Czytaj, co w niej zapisano, a nie co powinno byc zapisane "na zdrowy rozum".

                > Jeśli przyjąć, że każdy może być dziennikarzem, to jednocześnie znaczyłoby
                to,
                > że ten każdy powinien otrzymać od redakcji wynagrodzenie z tytułu praw
                > autorskich

                Ustawa nie wyklucza wolontariuszy ani nie zaklada wynagrodzenia za publikowanie
                (sie) - w obie strony zreszta.

                Nigdzie zreszta prawa autorskie nie sa zwiazane z obowiazkiem wynagradzania.
                Jesli zgodzisz sie nie pobierac zaplaty i zezwolisz na dowolne wykorzystywanie
                twoich osiagniec intelektualnych to niech bedzie wola twoja. Piszac tu np nie
                zadasz wynagrodzenia.

                Z innym wykorzystywaniem sprawa jest niejasna, nie czytalem regulaminu portalu
                zbyt dokladnie i nie wiem, czy przypadkiem nie wyrazilem na cos zgody.

                > Przeczytaj no dokładnie tę głupią ustawę, zdaje się, że chodzi o
                > formę "zajmowania się", a nie zajmowanie w ogóle.

                Nie rozumiem. Co konkretnie - a prawa maja byc konkretne - znaczy "zajmowanie
                sie"?

                W prawie nie "chodzi o", ani o "ja myslalem, ze".
                • xiazeluka Re: Pretensje do ustawy, nie do mnie 13.03.07, 13:29
                  leje-sie napisał:

                  > Jesli zgodzisz sie nie pobierac zaplaty i zezwolisz na dowolne
                  wykorzystywanie
                  > twoich osiagniec intelektualnych to niech bedzie wola twoja.

                  Niezupełnie. W tym faszystowskim kraju nie można się zrzec tak zwanej własności
                  intelektualnej (czymkolwiek to cudo jest). Po drugie - nie zezwoliłem cenzorom
                  na kradzież moich postów, a takie postępowanie często się zdarza, w przeciwną
                  stronę to nie działa, prawda?

                  > Piszac tu np nie zadasz wynagrodzenia.

                  Za co?

                  > Nie rozumiem. Co konkretnie - a prawa maja byc konkretne - znaczy "zajmowanie
                  > sie"?

                  Daj linka do tej ustawy, skoro sam nie umiesz sobie poradzić z interpretacją.
                  • leje-sie Sluze uprzejmie: 13.03.07, 14:08
                    www.mediarun.pl/download/prawo_prasowe_26_01_84.pdf
                    Zwroc szczegolna uwage na na przemian pulsujaca ogolnosc i szcegolowosc art 7 i
                    rozbudowana szczegolowosc Rozdzialu 10.

                    Moj komentarz - wszelkie uszczegolowienia maja na celu ograniczenie uprawnien.
                    Jesli napiszemy: kazdy ma prawo wydawac organ prasowy to jest to zupelnie co
                    innego niz wyliczanka zwiazkow zawodowych i religijnych.

                    Podobnie jesli zagwarantuje sie prawo WSZYSTKICH obywateli do informacji od
                    organow publicznych (od sejmu, premiera i prezydenta po soltysa) to nie ma
                    potrzeby udzielanie tego prawa dziennikarzom i wskazywanie, ktory kierowniczek
                    i w jakim terminie moze cie powiadomic, ze informacji nie pozyskasz.

                    Dziwne jest, ze ustawa tak przesiaknieta duchem komunistycznym i ograniczaniem
                    wolnosci slowa, jawnosci zycia publicznego i prawa do informacji ma sie dobrze
                    po bez mala 18 latach od czerwca 1989.

                    > Za co?

                    Za to co tu publikujesz (rozpowszechniasz, czynisz ogolnie i bez ograniczen
                    dostepnym).

                    > Niezupełnie. W tym faszystowskim kraju nie można się zrzec tak zwanej
                    własności
                    >
                    > intelektualnej (czymkolwiek to cudo jest).

                    W umowie cywilnej mozesz odstapic od egzekwowania tych praw.

                    Po drugie - nie zezwoliłem cenzorom
                    > na kradzież moich postów, a takie postępowanie często się zdarza,

                    Zezwoliles, jak najbardziej, na usuwanie (to nie to samo co kradziez, nikt ich
                    sobie nie przywlaszcza i podaje za swoje) wpisow wchodzac w umowe (okreslona
                    Regulaminem Forum i Netykieta) z redakcja portalu Agora.

                    w przeciwną
                    > stronę to nie działa, prawda?

                    Alez oczywiscie, ze dziala. Przenosisz sie na inne Forum i masz pelna wolnosc.
                    • xiazeluka Dziękuję 13.03.07, 14:32
                      No i wyraźnie widać, że w myśl ustawy dziennikarzem jest osoba zajmująca się
                      zbieraniem materiałów "z upoważnienia" - czyli posiadająca pełnomocnictwo do
                      prowadzenia jakichś spraw w czyimś imieniu, względnie posiadająca dokument
                      stwierdzający takie upoważnienie.
                      Osoba wysyłająca list do redakcji działa samodzielnie, bez tego rodzaju
                      upoważnienia, a więc nie może być traktowana jako dziennikarz.

                      Zgadzam się natomiast, że wyliczanka jest nonsensowna i ograniczająca swobodę.
                      Ergo głupia.
                      • leje-sie Zle czaisz 13.03.07, 15:07
                        > No i wyraźnie widać, że w myśl ustawy dziennikarzem jest osoba zajmująca się
                        > zbieraniem materiałów "z upoważnienia"

                        To sie odnosi do zupelnie innych sytuacji. Chodzi o to, ze podrywajac
                        panienke "na fotografa", czy probujac wykrasc tajemnice technologiczne Szwalni
                        Papuci im R. Luksemburg w Baniosze masz sie wylegitymowac oficjalnym papierkiem.

                        Jestes dziennikarzem po slowku "lub" czyli jesli dzialasz "na rzecz".

                        Ja np jestem przesylajac do Naszego Dziennika korespondencje ze Szwecji i
                        zadnym upowaznieniem sie nie legitymuje (bo w tym kraju czegos takiego nie ma)
                        odwiedzajac jaskinie rozpusty homoseksualnej i przeprowadzajac wnikliwe wywiady
                        z bywalcami tychze. Ojciec R. co prawda marnie placi, ale ma przeslicznych
                        asystentow.

                        W zwiazku z tym zobowiazany jestem do popelnienia autolustracji. Najbardziej
                        podoba mi sie wariant Urbana w wersji ludowej "Mozecie ma naskoczyc na ch..a".

                        > Zgadzam się natomiast, że wyliczanka jest nonsensowna i ograniczająca
                        swobodę.
                        > Ergo głupia.

                        Nie zgadzam sie z toba. Ustawa jest o wiele gorsza.
                        • xiazeluka Płyniesz kontrkursem 13.03.07, 16:41
                          Po "na rzecz" masz jak wół spójnik "i". A więc redakcja zamawia materiał i
                          błogosławi na drogę. Jeśli jednak chcesz opisać swoje wrażenia ze śfeckiego
                          Gułagu bez zamówienia, to w myśl tej durnej ustawy dziennikarzem nie jesteś.

                          A tak w ogóle - co jest takiego bolesnego w odpowiedzeniu na pytanie "Czy w
                          latach takich to a takich kablowałeś esbekom?"
                          • leje-sie Re: Płyniesz kontrkursem 13.03.07, 17:08
                            Doczytalem i masz racje.

                            > bez zamówienia, to w myśl tej durnej ustawy dziennikarzem nie jesteś.

                            O, to jesli Ziemkiewicz aktualnie bez angazu, to przestal byc dziennikarzem? A
                            jak z "niezaleznymi publicystami", wyrobnikami wierszowki i freelancerami?

                            Przypuszczam, ze interpretacja bedzie na ich niekorzysc, jesli intencja ustawy
                            lustracyjnej bylo (a na pewno bylo) dobranie sie do dupy konkretnym, wyjatkowo
                            upierdliwym pismakom i redakcjom.


                            > A tak w ogóle - co jest takiego bolesnego w odpowiedzeniu na pytanie "Czy w
                            > latach takich to a takich kablowałeś esbekom?"

                            Chociazby dlatego, ze o wiele przyjemniej jest odpowiedziec - cytuje -
                            "naskoczcie mi na ch..a".

                            Jesli nie czujesz bluesa, to zloz pani przedszkolance/nauczycielce i wszystkim
                            sasiadom dumne oswiadczenie: "Nie jestem pedofilem". Co w nim takiego zlego?
                            Oczyscisz sie z ewentualnych podejrzen, dasz komu trzeba mozliwosc weryfikacji
                            i co tam jeszcze, nieprawdaz?

                            Nie chcesz zlozyc? No to napewno jestes itd.

                            Co szkodzilo Kozakiewiczowi nie zrobic pewnego gestu?
                            • xiazeluka Re: Płyniesz kontrkursem 14.03.07, 09:34
                              leje-sie napisał:

                              > O, to jesli Ziemkiewicz aktualnie bez angazu, to przestal byc dziennikarzem?

                              Mnie w ogóle śmieszy ta administracyjna potrzeba mianowania na dziennikarza,
                              taksówkarza, aptekarza itd. No, lecz socjalizm ma swoje nieobalalne wymogi.

                              > Chociazby dlatego, ze o wiele przyjemniej jest odpowiedziec - cytuje -
                              > "naskoczcie mi na ch..a".

                              Zapamiętam i wykorzystam, kiedy będziesz nakłaniał mnie do zdjęcia ciężkiej
                              stopy z pedału gazu, powołując się na jakieś tam prawo.

                              > Jesli nie czujesz bluesa, to zloz pani przedszkolance/nauczycielce i
                              wszystkim
                              > sasiadom dumne oswiadczenie: "Nie jestem pedofilem". Co w nim takiego zlego?

                              A dlaczego miałbym składać? Ja nie pełnię jakiejś tam funkcji publicznej (czy
                              jak to towarzysze z politbiura ujęli w art. 10), co więcej - obecny kształt
                              ustawy jakoś gryzipiórków do tej pory nie uwierał, przeciwnie, kasta
                              dziennikarzy to w ich pojęciu obiekt westchnień maluczkich, ostoja Prawdy i
                              Moralności. W tym rozumieniu lustracja żurnalistów jest jak najbardziej
                              słuszna - TW Maleszka to najjaskrawszy przykład.

                              > Co szkodzilo Kozakiewiczowi nie zrobic pewnego gestu?

                              A co, Ruscy chcieli od niego oświadczenia, że nie został wytrenowany przez CIA?
                              • leje-sie Re: Płyniesz kontrkursem 14.03.07, 10:48
                                > Mnie w ogóle śmieszy ta administracyjna potrzeba mianowania na dziennikarza,
                                > taksówkarza, aptekarza itd. No, lecz socjalizm ma swoje nieobalalne wymogi.

                                Cale zamieszanie z powodu tego, ze nie moglem sobie wyobrazic, by cos podobnego
                                (mianowanie na dziennikarza) istnialo w jakimkolwiek prawie.

                                Smieszne jednak to wcale nie jest, jesli sie poleci po mozliwych i zamierzonych
                                przez ustawodawce (przypomnimy - jest rok 1984 i sprawa wolnosci slowa lezy
                                ustawodawcy wyjatkowo mocno na sercu) konsekwencjach.

                                > No, lecz socjalizm ma swoje nieobalalne wymogi.


                                Nie socjalizm, ale totalitaryzm.

                                > A dlaczego miałbym składać? Ja nie pełnię jakiejś tam funkcji publicznej (czy

                                Dziennikarze rowniez nie, co by nie mowilo prawo prasowe. Nie sa ani wybierani
                                w wyborach, ani urzednikami panstwowymi. Sa jak najbardziej prywatni. Mowienie
                                o "zawodzie zaufania spolecznego", czy jak tam jest niczym innym jak
                                durnolotnym gledzeniem, bo brak tu kryteriow formalnych i materialnych.

                                > co więcej - obecny kształt
                                > ustawy jakoś gryzipiórków do tej pory nie uwierał, przeciwnie, kasta
                                > dziennikarzy to w ich pojęciu obiekt westchnień maluczkich, ostoja Prawdy i
                                > Moralności. W tym rozumieniu lustracja żurnalistów jest jak najbardziej
                                > słuszna - TW Maleszka to najjaskrawszy przykład.

                                Zaden argument.

                                > A co, Ruscy chcieli od niego oświadczenia, że nie został wytrenowany przez
                                CIA?

                                Cala owczesna olimpiada byla takim wlasnie oswiadczeniem wiernosci.
                                • xiazeluka Re: Płyniesz kontrkursem 14.03.07, 11:10
                                  leje-sie napisał:

                                  > Nie socjalizm, ale totalitaryzm.

                                  To synonimy.

                                  > Mowienie
                                  > o "zawodzie zaufania spolecznego", czy jak tam jest niczym innym jak
                                  > durnolotnym gledzeniem, bo brak tu kryteriow formalnych i materialnych.

                                  Zgoda, lecz w świetle ustawy mają jakieś ponadnormalne zalety moralne. Po
                                  drugie, dopóki istnieją publiczne media, dopóty przynajmniej tych należy
                                  zlustrować, w końcu tacy znowu prywatni to oni nie są.

                                  > Zaden argument.

                                  Owszem, argument - zadziwia mnie istniejąca nadal pobożna wiara w brednie
                                  serwowane z gazet czy telewizornii, wiele osób wyrzeka się własnego rozumu
                                  zadowalając erzacem w postaci serwisów (dez)informacyjnych. Ja podam za
                                  przykład podgrzewaną przez media histerię przeciw tzw. pijanym kierowcom, Ty
                                  możesz podrzucić jako ilustrację tatę Rydzyka.

                                  > Cala owczesna olimpiada byla takim wlasnie oswiadczeniem wiernosci.

                                  Państwowym, a nie indywidualnym. Choć przyznaję, że w ramach protestu
                                  Kozakiewicz raczej nie próbowałby prosić o azyl polityczny w Moskwie.
                          • dachs Re: Płyniesz kontrkursem 13.03.07, 17:47
                            Bolesnego nic w tym nie ma, ale wyprowadza się to pytanie z najbardziej
                            idiotycznego punktu ustawy, mianowicie: "Zadaniem dziennikarza jest służba
                            społeczeństwu i państwu" (art. 10).
                            Jest to punkt widzenia całkowicie nie do przyjęcia. Niestety socjalistyczny
                            sposób widzenia organizacji społeczeństwa jest tak silnie wżarty pod skórę, że
                            nawet wielu zażartych antykomunistów i antytotalitarystów nie widzi w tym
                            sformułowaniu nic złego.
                            Otóż zadaniem dziennikarzy nie jest "służba społeczeństwu i państwu", tylko
                            dostarczanie - chcącym za to płacić współobywatelom - informacji w formie
                            czystej lub - jeżeli istnieje taka potrzeba - przetworzonej (komentarz).
                            Potrzebę informacji przetworzonej nabywcy manifestują kupowaniem tych tytułów,
                            które najlepiej odzwierciedlają ich własne widzenie świata. Stąd na ogół
                            stabilna sytuacja rynkowa tytułów, reprezentujących poglądy większości.

                            Stąd widzę np. absolutną konieczność autolustracji dziennikarzy "Naszego
                            Dziennika", gdyż tego wymagają od nich czytelnicy, natomiast nie widzę
                            najmniejszego powodu by lustrować dziennikarzy "NIE", którzy po zlustrowaniu
                            mogliby stracić czytelników, gdyby się np. okazało, że pogłoski o ich
                            powiązaniach z ubecja są mocno przesadzone.
                            • leje-sie Wykazywanie co w UoPP jest 13.03.07, 19:34
                              żywą komunistyczną skamienieliną wymagałoby komentarzy dziesięćkroć dłuższych od
                              samego aktu prawnego.

                              O wiele prostsze byłoby wychwycenie punktów nie-komunistycznych - po prostu
                              zdaje się, że takich nie ma, łącznie z tytułem.

                              Co do autolustracji - powinni ją oczywiście przeprowadzić jej zwolennicy.
                              Natomiast przeciwnicy są z tego obowiązku moralnie zwolnieni.

                              Ponieważ jestem w opozycji zarówno do jednych jak i do drugich i cenię sobie
                              moją niezależność wybieram alternatywę jak powyżej.
                              • rycho7 jestem lojalnym obywatelem 13.03.07, 19:41
                                leje-sie napisał:

                                > Natomiast przeciwnicy są z tego obowiązku moralnie zwolnieni.

                                Wybacz ale ja nie musze sie czuc zwolniony. Bardziej bawi mnie strajk wloski.
                                Jako obywatel bardziej moge przykopac "legislatorom". To "wiekszoscowoe 10%"
                                panstwo nalezy unicestwic.
                            • rycho7 czyste liberalne podejscie 13.03.07, 19:38
                              dachs napisał:

                              > Otóż zadaniem dziennikarzy nie jest "służba społeczeństwu i państwu", tylko
                              > dostarczanie - chcącym za to płacić współobywatelom - informacji

                              Zgadzam sie z tym co napisal Borsuk. A szczegolnie z niecytowanym ogolnym
                              spisem zasad za co place. W koncu place wiec nie musze sie deklarowac za co. No
                              ale jezeli Borsuk tlumaczy [xe]psiarczykowi to musze poprzec.
                          • rycho7 Snajper, Masa, "Cyganie" i inni 13.03.07, 19:31
                            xiazeluka napisała:

                            > A tak w ogóle - co jest takiego bolesnego w odpowiedzeniu na pytanie

                            Bolesne, [xe]myslacy, jest to,ze policja nie ma informatorow. No i lapanie
                            przestepcow kosztuje 100 razy drozej. Za moje i Toje podatki. Nie oczekuje, ze
                            zrozumiesz. Mnie wystarcza, ze napisalem.
                            • xiazeluka Re: Snajper, Masa, "Cyganie" i inni 14.03.07, 09:28
                              "Mnie wystarcza, ze napisalem."

                              Zapomniałeś dokończyć powyższe zdanie "...i dzięki temu jestem dziennikarzem".

                              Won, szczurze.
    • pozarski Re: gdzie w GW skladac oswiadczenia lustracyjne? 13.03.07, 12:56
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070313/opinie_a_4.html
      Ciekawa opinia(antylustracyjna)filozofa prawa z dzisiejszej Rzeczpospolitej.
      • hymen Re: gdzie w GW skladac oswiadczenia lustracyjne? 13.03.07, 19:32
        Dla mnie najistotniejszy jest ten fragment:
        Ostatni zarzut wobec tej ustawy dotyczy tego, że jest ona niezgodna ze
        współczesnym, europejskim, cywilizowanym rozumieniem wolności słowa. Co z tego,
        że osoby, które nie złożą oświadczeń lustracyjnych, po 15 kwietnia będą mogły
        nadal publikować, skoro zostaną pozbawione licznych przywilejów wynikających ze
        statusu dziennikarza? Jest to bardzo jednoznaczne, gwałtowne naruszenie prawa
        do wolności słowa.
        ===================
        Dodam że nawet kłamcy lustracyjnego po wyroku sądu lustracyjnego nie można
        pozbawiać możliwości publikacji. Bojkotu ustawy nie popieram. Gdyby decyzja
        była podjęta po wyroku TK, wtedy byłoby o czym rozmawiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka