Dodaj do ulubionych

Czy Jezus był klonem?

IP: *.stenaline.com 13.05.03, 00:31

Urodzony samodzielnie przez mamusię.
W tamtych czasach objasniac komuś co to klonowanie było zbyt trudnym
zadaniem. Powiedziano wiec maluczkim, że maczał w tym palce (członki) Bóg.
Józek miał stac z boku i czekać czy klon sie urodzi. Udało się. Choc jak
mówia ewangelisci (Marek 3:21) rodzina i przyjaciele obawiali sie czy Jezus
nie jest przykładem postradania zmysłów!
Mogłoby to znaczyć, że eksperymentowanie z klonowaniem jest istotnie
ryzykowne.
No ale cóz złego sie stało?
Jedni powiedzą, że Jezus rozpoczał pasmo pozytywnych zdarzen, inni ze same
nieszcześcia.
Czy racje ma bp. Zawitkowski twierdzac że: " tam gdzie polityka (siła wyzsza)
decyduje o narodzeniu człowieka tam nie ma rodzinnej miłosci, tam zaczyna się
cywilizacja śmierci"?
Moze miec!
Jezus wielokrotnie zwracał sie do matki swojej z pogardą i per "kobieto".Raz
nawet, podczas wesela w Kanie Galilejskiej zapytał nieomal: "kobieto, kimże
ty dla mnie jesteś"? Wskazywałoby to na głeboka erozje uczuc rodzinnych u
klonów. Nigdzie w ewangeliach nie ma sladu nawet zwykłej rozmowy Jezusa z
Józefem (ojcem/ojczymem). Oj nie kochał swoich bliskich Jezus!
Cywilizację śmierci zapoczatkowało ustanowienie tzw.koscioła. Faktem jest, że
nikt w historii nie wymordował wiekszej liczby ludzi!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ojciec Rydzyk Judaszu a co z 'dylematem' sklonowanych banknotów? IP: 209.234.157.* 13.05.03, 00:38
      tzw. "Pańśtwa"? feudalno-religijne to Ci czy nałkowe?


      Ojciec Rydzyk
      • Gość: Judasz rydzyku też wierze w nałkową boskość 'pańśtwa'! IP: 130.94.107.* 13.05.03, 00:59
        a jak zmusic tego winopijce do 'uczciwego' placenia
        daniny dla Dobrego Stalina?
    • Gość: Judasz Re: Czy Jezus był klonem? IP: *.stenaline.com 13.05.03, 00:50
      Trzymaj się tematu Rydzyk! W porównaniu z tobą jestem cool!
    • Gość: Ur-city Re: Czy Jezus był klonem? IP: *.enterpol.pl / 192.168.1.* 13.05.03, 16:18
      Jezus klon? Słyszałem, że buk.
      • Gość: roswell Re: Czy Jezus był klonem? IP: 130.37.34.* 13.05.03, 16:26
        tak naprawde, to UFO on byl
        • Gość: Palnick Re: Czy Jezus był klonem? IP: *.stenaline.com 25.09.03, 00:03
          Może.
    • Gość: pollak Re: Czy Jezus był klonem? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 16:54
      Gość portalu: Judasz napisał(a):

      > Jezus wielokrotnie zwracał sie do matki swojej z pogardą

      Bzdura. Przeczyłby sam sobie, mówiąc przecież też, aby czcić swoich rodziców.

      > i per "kobieto".

      'niewiasto'

      > Raz nawet, podczas wesela w Kanie Galilejskiej zapytał nieomal: "kobieto,
      kimże
      > ty dla mnie jesteś"?

      Bzdura, nie była to pogarda. Zresztą, zobacz że wysłuchał jej, MIMO że
      nie 'wybiła jego godzina'.

      > Nigdzie w ewangeliach nie ma sladu nawet zwykłej rozmowy Jezusa z
      > Józefem (ojcem/ojczymem). Oj nie kochał swoich bliskich Jezus!

      Hehehe, a musiało to być?

      > Cywilizację śmierci zapoczatkowało ustanowienie tzw.koscioła. Faktem jest, że
      > nikt w historii nie wymordował wiekszej liczby ludzi!

      Tak, tak. Miliardy miliardów....
    • Gość: :) Czy Judasz jest normalny? IP: *.acn.waw.pl 13.05.03, 17:12
      Gość portalu: Judasz napisał(a):

      >
      > Urodzony samodzielnie przez mamusię.
      > W tamtych czasach objasniac komuś co to klonowanie było zbyt trudnym
      > zadaniem. Powiedziano wiec maluczkim, że maczał w tym palce (członki) Bóg.
      > Józek miał stac z boku i czekać czy klon sie urodzi. Udało się. Choc jak
      > mówia ewangelisci (Marek 3:21) rodzina i przyjaciele obawiali sie czy Jezus
      > nie jest przykładem postradania zmysłów!
      > Mogłoby to znaczyć, że eksperymentowanie z klonowaniem jest istotnie
      > ryzykowne.
      > No ale cóz złego sie stało?
      > Jedni powiedzą, że Jezus rozpoczał pasmo pozytywnych zdarzen, inni ze same
      > nieszcześcia.
      > Czy racje ma bp. Zawitkowski twierdzac że: " tam gdzie polityka (siła
      wyzsza)
      > decyduje o narodzeniu człowieka tam nie ma rodzinnej miłosci, tam zaczyna
      się
      > cywilizacja śmierci"?
      > Moze miec!
      > Jezus wielokrotnie zwracał sie do matki swojej z pogardą i per "kobieto".Raz
      > nawet, podczas wesela w Kanie Galilejskiej zapytał nieomal: "kobieto, kimże
      > ty dla mnie jesteś"? Wskazywałoby to na głeboka erozje uczuc rodzinnych u
      > klonów. Nigdzie w ewangeliach nie ma sladu nawet zwykłej rozmowy Jezusa z
      > Józefem (ojcem/ojczymem). Oj nie kochał swoich bliskich Jezus!
      > Cywilizację śmierci zapoczatkowało ustanowienie tzw.koscioła. Faktem jest,
      że
      > nikt w historii nie wymordował wiekszej liczby ludzi!
      Skor masz takie watpliwosci to ja mam watpliwsoci czy to po czym sie drapiesz
      w kroku to miesien czy kosc??? I nie wmawiaj juz nikomu, ze 7 cm w zwodzie to
      duzo. To faktycznie zwod.
    • Gość: Polityczny Re: Czy Jezus był klonem? IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 18:27

      Hi
      Judasz ales ty nie Iskariota tylko I....a.
      Z tym tematem to prosze na inne forum np.Kosciol i religia.
      • Gość: koło Nostrodamusa Re: Czy Jezus był klonem? IP: *.stenaline.com 25.09.03, 00:38

        Autor: Gość: koło Nostradamusa IP: *.p.lodz.pl

        Niewątpliwie. Musiał być. Nie był zatem Żydem jak część ludzi mniema bo jego
        DNA musiało byc bardzo specyficzne i zapewne nie mozna było go przypisać do
        żadnej narodowości.

        Jakie były to zatem geny ? Nie były jednak "boskie" , bo przypuszczenie że Bóg
        zawiera DNA jest absurdem. Mogło być jednak wprost wytworzone przez Boga i to
        tłumaczy dlacego możemy go uważać za pochodzącego wprost od Boga.
        • Gość: dr.Froyd bog z DNA...? IP: *.cm-upc.chello.se 25.09.03, 02:10
          i stworzyl ich na swe podobienstwo ?-)
          • Gość: Palnick Re: bog z DNA...? IP: *.stenaline.com 25.09.03, 10:18
            Teoria o Jezusie jako klonie bardzo wiele wyjaśnia. Sądzę. że KK powinien nieco
            zmodyfikować interpretację niepokalanego poczęcia. Trafiłby łatwiej do młodego
            pokolenia wink
            • Gość: * Re: bog z DNA...?-) IP: *.cm-upc.chello.se 25.09.03, 11:19
              us.f1.yahoofs.com/groups/officialraelianmovement/--+Default+Album+--/The+Message+Given+by+ET%27s.jpg?bcIbrc_AbrttUrvk
              • zupagrzybowa clonowanie realistyczne 25.09.03, 18:48
                groups.yahoo.com/group/MathRix/message/3
        • Gość: Palnick Re: Czy Jezus był klonem? IP: *.stenaline.com 25.09.03, 08:48
          Świetnie wyczułeś temat. Niedługo kościół w ten właśnie sposób będzie
          uzasadniał dziwactwa i sprzeczności NT. Do tego jedynie potrzebne są hierarchom
          osiągniecia naukowe wink
          ------------------
          Gość portalu: koło Nostrodamusa napisał(a):

          >Autor: Gość: koło Nostradamusa IP: *.p.lodz.pl
          >
          > Niewątpliwie. Musiał być. Nie był zatem Żydem jak część ludzi mniema bo jego
          > DNA musiało byc bardzo specyficzne i zapewne nie mozna było go przypisać do
          > żadnej narodowości.
          >
          > Jakie były to zatem geny ? Nie były jednak "boskie" , bo przypuszczenie żeBóg
          > zawiera DNA jest absurdem. Mogło być jednak wprost wytworzone przez Boga i to
          > tłumaczy dlacego możemy go uważać za pochodzącego wprost od Boga.
      • Gość: Palnick Re: Czy Jezus BĘDZIE klonem? IP: *.stenaline.com 25.09.03, 15:48
        Gość portalu: Polityczny napisał(a):

        )
        ) Hi
        ) Judasz ales ty nie Iskariota tylko I....a.
        ) Z tym tematem to prosze na inne forum np.Kosciol i religia.
        --------------
        Toz to aktualnosci:

        Sklonujemy Chrystusa

        Marcin Żurek 18-09-2003, ostatnia aktualizacja 17-09-2003 12:21

        Musimy to zrobić, bo jedynie powrót Jezusa Chrystusa uchroni świat przed
        zagładą - głoszą członkowie The Second Coming Project (SCP), tajemniczej
        organizacji z Kalifornii

        Według ogłoszonego w internecie manifestu "SCP jest organizacją niedochodową,
        która ma zamiar doprowadzić do zapowiadanego w Biblii Drugiego Przyjścia Jezusa
        Chrystusa. Dokona się ono poprzez sklonowanie Chrystusa techniką opracowaną
        przez Roslin Institute w Szkocji. Komórka jego krwi, pobrana z próbek
        pochodzących z całunu turyńskiego, zostanie umieszczona w niezapłodnionym
        jajeczku, a ono z kolei ulokowane w łonie młodej dziewicy, która wyda na świat
        Dzieciątko Jezus pochodzące z kolejnego Niepokalanego Poczęcia".

        Przedstawiciele SCP zapewniają, że "nie ma żadnego powodu ze strony moralnej,
        prawnej czy teologicznej, by nie skorzystać ze sposobności sklonowania
        Chrystusa, jaką oferuje nowoczesna technologia". Ich pojęcie o "nowoczesnej
        technologii" jest jednak nader mętne, bo klonowanie w ogóle nie polega
        na "umieszczaniu komórek w niezapłodnionym jajeczku", zaś klonowanie Chrystusa
        możliwe jest jedynie w podrzędnych powieściach science fiction, gdzie element
        fiction zbytnio dominuje nad science. Pomimo dobrego samopoczucia anonimowych
        twórców SCP istnieją aż nadto przekonujące przyczyny natury naukowej,
        teologicznej czy choćby zdroworozsądkowej, by cały projekt uznać za jedną z
        najbardziej absurdalnych idei, jaką rozpoczął się wiek XXI.

        Rozliczne ułomności całego projektu wiążą się z materiałem wyjściowym,
        technologią i "produktem końcowym". Nie ma bowiem pewności co do wiarygodności
        próbek pobranych z całunu turyńskiego, możliwość rekonstrukcji organizmu z
        próbek liczących 2000 lat jest w najlepszym wypadku bardzo wątpliwa, a
        przekonanie, że ktoś zrodzony z podobnego eksperymentu może przynieść światu
        pokój i zbawienie wyłącznie dzięki genetycznej tożsamości z Jezusem Chrystusem,
        jest dowodem absolutnej ignorancji.

        Co wiemy o całunie

        Całun turyński - materia, w którą zawinięto ponoć ciało Chrystusa po zdjęciu z
        krzyża i na której odbić miał się jego wizerunek - uważany jest za największą
        relikwię chrześcijaństwa, ale nie brakuje takich, którzy widzą w nim
        fałszerstwo. W 1988 roku trzy niezależne laboratoria przeprowadziły badania,
        które na podstawie metody węglowej datowały powstanie tkaniny na lata 1260-
        1390. Początkowo mówiło się, że wyniki badań stanowią "akt zgonu całunu
        turyńskiego", ale szybko pojawiły się kontrargumenty przemawiające jakoby za
        jego autentycznością.

        Meksykański mikrobiolog z University of Texas Leoncio Garza-Valdes odkrył na
        pobranych do badań próbkach twardą powłokę pochodzenia bakteryjnego. Valdes
        zaobserwował już wcześniej podobną powłokę na figurkach Majów - zniekształcała
        ona wyniki badań stosujących metodę węglową tak silnie, że wiek figurek
        zaniżano o siedemset lat. W przypadku artefaktów starszych margines błędu może
        być wedle Valdesa dużo większy. Z kolei włoska archeolog Maria Grazio Siliato
        twierdziła, że do badań użyto średniowiecznej łaty zamiast oryginalnej tkaniny.
        Pośredniego argumentu na rzecz autentyczności całunu dostarczać miał też fakt,
        że identyczny wizerunek, pochodzący z 1192 roku, widnieje w pewnym węgierskim
        modlitewniku.

        Wielu naukowców mających sposobność zbadania wizerunku zgodnych jest, że nie
        został on namalowany i że nie powstał w bezpośrednim kontakcie tkaniny z
        owiniętym w nią ciałem. Twierdzi się też, że wizerunek nie może być produktem
        ludzkiej ręki, bo nosi wszelkie cechy fotograficznego negatywu - nie jest
        możliwe, by jakikolwiek artysta odtworzył ludzką postać w doskonałym odbiciu
        negatywowym na wiele stuleci przed odkryciem fotografii i konceptu obrazu
        negatywowego.

        Inni stronnicy tezy o autentyczności całunu wskazują na drobiazgowe zbieżności
        pomiędzy relacjami ewangelicznymi o śmierci Chrystusa i jego wizerunkiem na
        tkaninie, który w sensie anatomicznym uważany jest za "doskonały". Pewien
        matematyk z uniwersytetu w Turynie zapewnia, że nie ma wątpliwości, iż
        mężczyzna z całunu jest Jezusem z Nazaretu, bo szanse, by wszystkie opisywane
        przez Ewangelie wypadki przydarzyły się innej osobie w dokładnie taki sam
        sposób, wynoszą 1 do 200 miliardów.

        Na tkaninie odkryto też pyłki roślinne, które profesor Avinoam Danim z
        Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie zidentyfikował jako pochodzące z trzech
        gatunków rosnących w okolicach Jerozolimy, które nie występują w Europie. Z
        kolei trójwymiarowe powiększenia komputerowe wizerunku ujawniły ślady dwóch
        monet umieszczonych na powiekach mężczyzny - jedną z nich zidentyfikowano jako
        monetę Poncjusza Piłata z 29 roku n.e., zaś druga pochodzić miała z czasów
        Tyberiusza.

        Wielu naukowców, w tym wspomniany już Garza-Valdes, zapewnia, że w tkaninie
        odkryto hemoglobinę, porfirynę i osocze. Valdes w swej książce "The DNA of
        God?" pisze, że badania próbek pobranych z całunu dowodzą jednoznacznie, że
        chodzi o krew ludzką osobnika płci męskiej. Fragment chromosomu 11 został
        przezeń sklonowany do celów badawczych, a zapis trzech sekwencji genowych
        podany jest w książce. Według Valdesa krew jest grupy AB, bardzo dziś rzadkiej,
        choć powszechnej wśród Żydów z Galilei epoki Chrystusa. Choć uległa ona
        degeneracji w 95 proc., to udało się ustalić, że człowiek, do którego należała,
        posiadał chromosomy X i Y, co wskazuje na poczęcie drogą seksualną.

        Choć projekt badawczy miał bezpośrednie wsparcie Papieża, to ostatnie odkrycie
        doprowadziło do konfliktu z kurią w Turynie, która, jak powiada sam Valdes,
        oczekiwała, że krew będzie miała chromosomy gołębia, który jest symbolem Ducha
        Świętego.

        Czy sklonują Matkę Boską

        Spór o autentyczność całunu turyńskiego jest nierozstrzygalny. Lecz nawet gdyby
        dowiedziono, że krew z całunu należała do Chrystusa, w żadnym stopniu nie
        ujęłoby to absurdalności projektowi jego klonowania - pozyskane tą drogą DNA
        nie przedstawiałoby żadnej wartości dla inżynierii genetycznej. Materiał
        genetyczny z czasem ulega degradacji i choć może być źródłem pewnych informacji
        z zakresu biologii molekularnej, to nie ma możliwości, by po dwóch tysiącach
        lat można było odczytać pełny genotyp ludzkiego organizmu. I nie będzie już
        takiej możliwości nigdy, bez względu na przyszłe, najbardziej nawet imponujące
        postępy nauki. Ponadto w przypadku klonowania osobników płci męskiej 99,9 proc.
        DNA pochodzi z klonowanego materiału, zaś 0,1 proc. z komórki jajowej kobiety.
        Z genetycznego punktu widzenia przedsięwzięcie SCP miałoby zatem sens tylko
        wówczas, gdyby wcześniej udało się sklonować także Matkę Boską.

        Równie naiwny jest zamiar zastosowania "techniki opracowanej przez Roslin
        Institute". Zespół Iana Wilmuta, który w 1997 roku sklonował owieczkę Dolly,
        posłużył się materiałem genetycznym żywej owcy i jak dotąd nikomu, poza
        Stevenem Spielbergiem w "Jurassic Park", nie udało się sklonować organizmu
        martwego - technologia opracowana przez Roslin Insitute wymaga żywych komórek
        pobranych z żywego organizmu.

        Jak wyhodować klon Chrystusa

        Załóżmy jednak, że SCP dysponuje autentycznymi próbkami krwi Chrystusa
        zawierającymi jego kompletny genotyp i że udaje się doprowadzić
        do "niepokalanego poczęcia", z którego przychodzi na świat osoba wyposażona w
        materiał genetyczny Chrystusa. Jaki byłby zysk teologiczny z takiego
        osiągnięcia i jego konsekwencje dla światowego pokoju?

        Prawdziwy absurd całego projektu wyraża się w przekonaniu, że odwzorowanie
        materiału genetycznego jakiejkolwiek osoby jest tożsame z wiernym odwzorowaniem
        jej osobowości.

        Nie trzeba specjalistycznej wie
    • Gość: siedem Re: Czy Jezus był klonem? IP: 213.216.66.* 25.09.03, 08:52
      > Jezus wielokrotnie zwracał sie do matki swojej z pogardą i per "kobieto".Raz
      > nawet, podczas wesela w Kanie Galilejskiej zapytał nieomal: "kobieto, kimże
      > ty dla mnie jesteś"? Wskazywałoby to na głeboka erozje uczuc rodzinnych u
      > klonów. Nigdzie w ewangeliach nie ma sladu nawet zwykłej rozmowy Jezusa z
      > Józefem (ojcem/ojczymem). Oj nie kochał swoich bliskich Jezus!

      to były obyczaje żydziaków do dzis zachowane zreszta. pogarda.

      > Cywilizację śmierci zapoczatkowało ustanowienie tzw.koscioła. Faktem jest, że
      > nikt w historii nie wymordował wiekszej liczby ludzi!

      nigdy nie wymażemy z pamięci zbrodni vatykańskich pachołków, mao, stalina i
      polpota.

      5040
      • Gość: Palnick Re: Czy Jezus był klonem? IP: *.stenaline.com 25.09.03, 10:16
        Tu dopiero są jaja!

        www.rael.org/int/polish/index.html
    • Gość: Krzys52 Cala PRAWDA o Jezusie - z PISMA IP: *.proxy.aol.com 25.09.03, 11:24
      12. Wówczas archanio³ Micha³ pochyli³ siê do archanio³a Gabriela i
      szepn±³ mu do ucha: "To
      dopiero bêdzie zabawa! Przekonany jestem, ze siê ¼le skoñczy".
      13. Gabriel odpar³ Micha³owi: "Mam ciê w dupie, wstrêtny ma³y
      lizusie".
      14. Stwórca z b³yskiem w oku podniós³ g³owê, widaæ by³o, ¿e podj±³
      decyzje.
      15. I rzek³: "Mam plan".
      * * *
      1. Gdy Wszechmog±cy wypowiada³ te s³owa, sta³o siê cos dziwnego:
      2. Stwórca nie by³ ju¿ sam. Obok sta³ drugi Stwórca, ca³kiem do
      niego podobny, ale du¿o, du¿o
      m³odszy, o lnianych w³osach i blond brodzie nie wysmarowanej
      ¿ó³tkami jaj.
      3. Nad nimi fruwa³ trzeci Stwórca podobny do nich jak dwie krople
      wody, czyli tak, jak podobny
      jest go³±b do Boga, który stworzy³ cz³owieka na swe podobieñstwo;
      ten trzeci Bóg mia³ postaæ i
      wielko¶æ go³êbicy, czyli damskiego go³êbia, unosi³ siê na bia³ych
      skrzyd³ach i wydala³ bia³e
      gówienka, a anio³owie bili siê, by móc zebraæ odrobinê boskiej
      substancji.
      4. Bóg widzia³ to i by³ zadowolony.
      5. By³o dok³adnie tak, jak sobie zaplanowa³.
      6. Od tej chwili nie by ju¿ po prostu Bogiem, stal siê: Bogiem
      Ojcem, choæ od zarania dziejów
      zawsze by³ Bogiem Ojcem,
      7. Ale by³ tez Synem Bo¿ym, który zaistnia³ w tym momencie i który
      od tej chwili istnia³ od
      pocz±tku wieczno¶ci.
      8. A obaj byli jednocze¶nie Duchem ¦wiêtym, a Duch ¦wiêty by³
      zarazem ka¿dym z nich z osobna i
      nimi trzema razem,
      9. Mo¿na ich by³o ustawiaæ trojkami na wszystkie mo¿liwe sposoby,
      jednego na drugim, jednego w
      drugim, na waleta, w trójk±t, w gwiazdê, jak ruskie lalki.
      10. Suma zawsze dawa³a trzy i zarazem jeden.
      11. I od chwili, kiedy postanowili byæ, istnieli od pocz±tku
      wieczno¶ci,
      12. Ale na moment przed ta chwila ich wieczno¶æ jeszcze siê nie
      zaczê³a.
      13. Nazywa siê to dogmatem Trójcy ¦wiêtej. Nikt nie mo¿e poj±c
      dogmatu.
      14. Chyba ze siê jest Bogiem
      15. Lub zalanym w pestkê.
      * * *
      1. Anio³owie zaczêli mru¿yæ oczy.
      2. Raz widzieli Jednego, raz trzech - miganie meczy wzrok.
      3. Wielu starych anio³ów, zra¿onych nowymi metodami szefa,
      przy³±czy³o siê do szeregów Szatana.
      4. Bóg Ojciec przemówi³ do Syna Bo¿ego i Duch ¦wiêtego A gdy mówi³,
      dwaj pozostali mówili
      równie¿, gdy¿ trzej tworzyli jedno¶æ Kiedy jeden z trzech s³ucha³,
      pozostali dwaj równie¿ s³uchali, z
      identycznych powodów.
      5. W tych warunkach po có¿ w ogóle do siebie mówili? - pytaj±
      zawsze
      niedowiarki i m±drale...
      6. Ci niebezpieczni ludzie dodaj± jeszcze, ze z dogmatem zawsze tak
      jest: wystarczy uznaæ jeden,
      maleñki i nie mo¿na siê od tego uwolniæ - d±æ palec, a wci±gnie
      cala
      rêkê - cala logika siê gdzie¶
      ulatnia i wszech¶wiat pruje siê jak stary sweter.
      7. Dlatego w³a¶nie nale¿y zmuszaæ do milczenia ogniem i mieczem lub
      na inne sposoby ro¿nych
      niedowiarków i wszelkich m±drali.
      8. A co do Boga i Jego Rodziny, lepiej nie stawiaæ pytañ, bo
      inaczej
      nie ruszymy z miejsca.
      9. Wiec Bóg Ojciec rzek³: "Ludzie s± zepsuci z natury, serca ich s±
      zatwardzia³e, my¶li s± jak sadza,
      a czyny haniebne, widok ich mêczy me oczy".
      10. Anio³owie, s³ysz±c to nadbiegli, wychylaj±c wdziêczne g³ówki z
      balkonów niebieskich, i zaczêli
      æwierkaæ i wybuchaæ radosnym ¶miechem.
      11. Wiedzieli, ¿e gdy Stwórca tak mówi, to zawsze zaraz potem jest
      co¶ ¶miesznego do zobaczenia
      na dole: potop, deszcz z ognia i siarki, trzêsienie ziemi.
      12. No, po prostu jaka¶ rozrywka. A oni mieli rzadko okazje do
      zabawy tam w górze.
      13. Oprócz, oczywi¶cie, spiewania hymnów pochwalnych na cze¶æ
      Stwórcy.
      14. Tym razem przeliczyli siê, bo Bóg zdecydowa³:
      15. "Wy¶lê im jednego z nas, by cierpia³, by go mêczyli i by sw±
      ¶mierci± odkupi³ ich grzechy.
      16. Czy¿ to nie dobry pomys³?"
      17. Anio³owie popatrzyli po sobie i burknêli: "Eeee!..."
      18. Ale Bóg powiedziawszy to powiedzia³: "Rzek³em".
      19. I dorzuci³: "Musze ze sob± porozmawiaæ. Mo¿ecie odej¶æ".
      20. Anio³owie odlecieli ka¿dy w swoja stronê i Bóg zostali sami.
      * * *
      1. Bóg rzek³ do siebie: "Jeden z nas zejdzie do ludzi, by cierpieæ
      i
      zostaæ skazanym na ¶mieræ, gdy¿
      takie jest moje przeznaczenie.
      2. Teraz musimy zdecydowaæ, który siê po¶wieci.
      3. Co do mnie, nie narzucaj±c Wam mego zdania, uwa¿am, ¿e powinien
      to byæ Bóg stworzony na
      podobieñstwo cz³owieka, m³ody, piêkny i podobaj±cy siê kobietom.
      Jaka jest wiara ¿on taka i
      wiara mê¿ów".
      4. Duch ¦wiêty doda³: "Te¿ tak uwa¿am".
      5. Syn stwierdzi³: "Przecie¿ kobiety lubi± go³êbie".
      6. Duch ¦wiêty odpar³: "Go³êbica przybita do wrót stodo³y - to
      niepowa¿ne!".
      7. Ojciec: "Bêdzie tak, jak jest napisane w Ksiêdze A Ksiêga mówi:
      Bóg wy¶le swego jedynego
      Syna, Mesjasza, by odkupi³ grzechy ¶wiata".
      8. Syn: "Tak napisano w Ksiêdze? Nigdy tego nie czyta³em!".
      9. Ojciec: "Z chwila, gdy za¶wita³a mi idea, i¿ ma to byæ napisane
      w
      Ksiêdze, s³owa te by³y
      napisane od momentu powstania Ksiêgi".
      10. Syn: "Ach, tak ...
      11. Ojciec: "Z chwila, gdy to postanowi³em wszyscy prorocy od
      zawsze
      mówili o tym, a ich
      przemowy by³y pe³ne zapowiedzi nadej¶cia mego Syna.
      • Gość: Krzys52 Re: Cala PRAWDA o Jezusie - z PISMA cd. IP: *.proxy.aol.com 25.09.03, 11:26

        9. Ojciec: "Z chwila, gdy za¶wita³a mi idea, i¿ ma to byæ napisane
        w
        Ksiêdze, s³owa te by³y
        napisane od momentu powstania Ksiêgi".
        10. Syn: "Ach, tak ...
        11. Ojciec: "Z chwila, gdy to postanowi³em wszyscy prorocy od
        zawsze
        mówili o tym, a ich
        przemowy by³y pe³ne zapowiedzi nadej¶cia mego Syna.
        12. Oczywi¶cie, trzeba trochê czytaæ miedzy wierszami, ale gdzie¿
        by³yby ich zas³ugi, gdyby
        przygotowywaæ za nich cala robotê".
        13. I doda³: "A zreszt±, wiesz to tak samo dobrze jak Ja. Bo jeste¶
        Mn± Przestañ wiêc mendziæ, bo
        dostaniesz w papê".
        14. Syn westchn±³ i przesta³ mendziæ.
        * * *
        1. Syn: "Czy mogê wybraæ m± mêkê?".
        2. Ojciec: "Jest napisane, ze bêdziesz ukrzy¿owany".
        3. Syn: "Wiedzia³em o tym, ale nigdy nie zaszkodzi potargowaæ siê W
        koñcu Twoja boska pamiêæ
        nie jest ju¿ taka, jak by³a".
        4. I doda³: "To bardzo boli byæ ukrzy¿owanym?".
        5. Ojciec: "Eeee tam, przesada. Nie musisz o tym my¶leæ To i tak
        nie
        nast±pi zaraz, masz kilka
        dobrych lat przed sob±".
        6. Syn: "Nie omieszkam z nich skorzystaæ! Ju¿ widzê, jak to siê
        stanie: schodzê na ziemie w glorii,
        na z³otym tronie wysadzanym kosztowno¶ciami, ubrany w purpurê, z
        wisiorkami z diamentów i
        rubinów... Albo nie, w³o¿ê raczej te szatê z naturalnego jedwabiu z
        okr±g³ym dekoltem ukazuj±c±
        ramiona i przybrana w szmaragdy i w pióra z nie narodzonych
        anio³ków
        Co prawda jest z zesz³ego
        roku, ale gdyby j± zebraæ w pasie i nieco skróciæ, mo¿e robiæ
        wra¿enie Jak sadzisz, Ojcze?".
        7. Ojciec: "No có¿, hmmm... Niezupe³nie tak to sobie wyobra¿a³em".
        8. I doda³: "My¶la³em, ¿e bêdzie lepiej, gdy staniesz siê
        cz³owiekiem i gdy to przejdzie normalna
        droga. Rozumiesz, co chce powiedzieæ?".
        9. Syn: "Chcesz powiedzieæ, ze mam siê urodziæ tak, jak rodz± siê
        ludzie, we krwi, ¶luzie i moczu,
        w zapachu paruj±cych wnêtrzno¶ci i przy pomocy po³o¿nej z brudnymi
        paznokciami?"
        10. Ojciec: "Tak w³a¶nie".
        11. Syn: "I bêdê musia³ pozostaæ sam dziewiêæ miesiêcy w
        ciemno¶ci?".
        12. Ojciec: "Otó¿ to".
        13. Syn: "I bêdê musia³ byæ jednym z wielu spermatozoidów mêskiego
        ¶miertelnika choruj±cym na
        chorobê morska w ko³ysz±cych siê j±drach, i bêdê wstrzykniêty do
        wnêtrzno¶ci kobiety, i bêdê
        musia³ p³yn±æ z ca³ych si³ by dop³yn±æ pierwszy?".
        14. Ojciec: "Nie. Tu mam dla ciebie niespodziankê".
        15. Syn: "Jak±?".
        16. Ojciec: "Mit by³by nieco zbyt suchy bez szczypty cudu. Nie
        bêdziesz wiec poczêty".
        17. Syn: "No, proszê. Có¿ wiec bêdê?".
        18. Ojciec: "Bêdziesz wcielony".
        19. Syn: "To znaczy wro¶niêty jak paznokieæ?".
        20. Ojciec: "Nie kpij sobie, to powa¿ne To jest dogmat. Dogmat
        Wcielenia".
        21. Syn: "Jeden dogmat wiêcej, jeden dogmat mniej!" I doda³: "A kto
        go wype³ni?"
        22. Ojciec wskaza³ na Ducha ¦wiêtego: "On" I dorzuci³: "To on z³o¿y
        ciebie w ³onie dziewicy, któr±
        w³a¶nie zauwa¿y³em i która dziêki temu zosta³a zauwa¿ona od samego
        pocz±tku wieczno¶ci".
        23. Syn: "Dziewicy? Jak bêdê móg³ stamt±d wyj¶æ?!"
        24. Ojciec: "To ju¿ twoja sprawa. Nie mogê wszystkiego robiæ za
        ciebie".
        25. I doda³: "Id¼ ju¿! Ju¿ czas!".
        26. W tej samej chwili Syn skurczy³ siê do wielko¶ci nasienia
        ludzkiego, Duch ¦wiêty porwa³ go i
        polecia³ w stronê ziemi, a anio³ Pañski Gabriel torowa³ mu drogê,
        dm±c w tr±by anielskie!
        27. Ojciec zawo³a³ jeszcze: "No id¼, mój Ma³y! Staraj siê jak
        mo¿esz! I nie zapominaj, ze to
        specjalna misja. Chce byæ jedynym Bogiem na ca³ej ziemi - ¿eby
        tylko
        mnie znali i tylko mnie czcili".
        28. I w tym momencie Syn ujrza³ b³yszcz±cy w¶ród nocy neon z
        napisem: "Bóg, Ojciec, Syn i S-ka,
        jedyny prawdziwy Bóg". I pomy¶la³: "Do licha! Có¿ za trust!" i
        podnios³o go to na duchu.
        * * *
        1. I wtedy anio³ Pañski zst±pi³ do miasta w Galilei zwanego
        Nazaret.

        2. Wszed³ do domu pewnej dziewicy, narzeczonej cz³owieka imieniem
        Józef z rodu Dawida.
        Dziewica zwala siê Maria.
        3. Anio³, znalaz³szy siê w jej domu, rzek³ do niej: "B±d¼
        pozdrowiona, ³aski pe³na Pan z tob±
        B³ogos³awiona jeste¶ miedzy niewiastami".
        4. Maria nie odpowiedzia³a, bo by³a nieufna. My¶la³a, ¿e to jaki¶
        domokr±¿ca sprzedaj±cy
        siedz±cym w domu kobietom ro¿ne ¶wiecide³ka.
        5. Anio³ odwróci³ siê wiêc, by mog³a zobaczyæ skrzyd³a i uwierzyæ,
        i¿ jest naprawdê Anio³em
        Pañskim Maria pomy¶la³a jednak, ¿e domokr±¿ca te¿ mo¿e przebraæ siê
        za anio³a, i sta³a siê jeszcze
        bardziej ostro¿na i podejrzliwa.
        6. Anio³ przefrun±³ przez mieszkanie i Maria uwierzy³a nareszcie,
        i¿
        jest to prawdziwy anio³, i rzek³a:
        "Otom s³u¿ebnica Pañska Ale prószê wzi±æ sukna, bo w³a¶nie
        pastowa³am".
        7. Anio³ sfrun±³ na ziemie i zacz±³ od pocz±tku, poniewa¿, gdy mu
        przerywano, zgubi³ watek: "Nie
        bój siê, Maryjo, znalaz³a¶ bowiem ³askê u Boga".
        8. Maria s³ucha³a, patrzy³a na anio³a i nie zauwa¿y³a go³êbicy,
        która od tylu wlaz³a jej pod spódnice.
        • Gość: Krzys52 Re: Cala PRAWDA o Jezusie - z PISMA dok. IP: *.proxy.aol.com 25.09.03, 11:28

          6. Anio³ przefrun±³ przez mieszkanie i Maria uwierzy³a nareszcie,
          i¿
          jest to prawdziwy anio³, i rzek³a:
          "Otom s³u¿ebnica Pañska Ale prószê wzi±æ sukna, bo w³a¶nie
          pastowa³am".
          7. Anio³ sfrun±³ na ziemie i zacz±³ od pocz±tku, poniewa¿, gdy mu
          przerywano, zgubi³ watek: "Nie
          bój siê, Maryjo, znalaz³a¶ bowiem ³askê u Boga".
          8. Maria s³ucha³a, patrzy³a na anio³a i nie zauwa¿y³a go³êbicy,
          która od tylu wlaz³a jej pod spódnice.
          9. Na wszystko, co mówi³ anio³, odpowiada³a: "Tak, prószê pana
          oczywi¶cie, prószê pana, prószê
          usi±¶æ Ma pan ochotê na kieliszeczek nalewki? Zrobi³am ja sama
          wed³ug przepisu mamusi, nie ma
          w niej nic sztucznego".
          10. Nagle zmiesza³a siê, westchnê³a, powiedzia³a: Ach!...
          powiedzia³a: Mamo!... Da³o siê s³ychaæ
          gruchanie, Duch ¦wiêty wyfrun±³ spod spódnicy i odlecia³ I tyle!
          11. Anio³ powiedzia³ jeszcze: "Oto poczniesz i porodzisz syna,
          któremu nadasz imiê Jezus.
          12. Bêdzie on wielki i bêdzie nazwany Synem Najwy¿szego, a Pan Bóg
          da mu tron Dawida.
          13. Bêdzie panowa³ na wieki, a królestwu jego nie bêdzie koñca".
          14. Maria zaczerwieni³a siê, bo nie przywyk³a, by jej mówiono o
          tych
          sprawach, nastêpnie
          powstrzymuj±c ¶miech zapyta³a:
          15. "Jak¿e to siê stanie, skoro nie znam mê¿a?".
          16. Anio³: "Wyja¶nienia to nie moja specjalno¶æ Ja spe³ni³em
          zadanie. Pozdrów wszystkich ode
          mnie". I odlecia³.
          17. Maria pozosta³a w domu zamy¶lona i zadawala sobie pytanie: czy
          to znaczy, ze Bóg prosi o jej
          rêkê? I stwierdzi³a, ze jest raczej nie¶mia³y, i uzna³a, ze powinna
          by³a mu nieco pomoc, zamiast
          pozwoliæ anio³owi owijaæ wszystko w bawe³nê, i po¿a³owa³a, ¿e
          zarêczy³a siê z Józefem, który by³
          stary, ma³o sprytny, by³ cie¶la o nie¶wie¿ym oddechu i nie taki
          bardzo boski.
          18. Ale w koñcu pomy¶la³a: " Eeee, tam!..." i na wszelki wypadek
          kupi³a niebieska we³nê i zaczê³a
          robiæ na drutach ¶pioszki.
          * * *

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka